Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XXVIII OM

XXVIII Olimpiada Matematyczna

Opracowanie rozwiązań: Jerzy Browkin

XXVIII OM - I etap

I etap XXVIII Olimpiady Matematycznej

XXVIII - I - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Znaleźć wszystkie rozwiązania układu równań

\[<br />
\begin{split}<br />
2(x + y - 2) &= y(x - y + 2), \\<br />
x^2(y - 1) + y^2(x - 1) &= xy - 1.<br />
\end{split}<br />
\]

Rozwiązanie

Przenosząc w danych równaniach wszystkie wyrazy na stronę lewą i rozkładając otrzymane wielomiany na czynniki uzyskujemy

\[<br />
(y-2)(x-y-2) = 0,<br />
\]
\[<br />
(x-1)(y-1)(x+y+1) = 0.<br />
\]

Z pierwszego z tych równań wynika, że $ y - 2 = 0 $ lub $ x - y - 2 = 0 $, czyli $ y = 2 $ lub $ y = x - 2 $. Podstawiając $ y = 2 $ do drugiego równania otrzymujemy $ (x - 1)(x + 3) = 0 $ i wobec tego $ x = 1 $ lub $ x = -3 $. Mamy więc w tym przypadku dwa rozwiązania danego układu równań $ (x, y) = (1, 2) $ i $ (-3, 2) $. Podstawiając zaś $ y = x - 2 $ do drugiego równania otrzymujemy $ (x - 1) (x - 3)(2x - 1) = 0 $ i wobec tego $ x = 1 $, $ x = 3 $ lub $ \displaystyle x = \frac{1}{2} $. Odpowiednie wartości $ y $ obliczamy ze wzoru $ y = x- 2 $ i otrzymujemy $ y = -1 $, $ y = 1 $, $ \displaystyle y = -\frac{3}{2} $. Mamy więc w tym przypadku trzy rozwiązania danego układu równań $ (x,y) = (1, -1) $, $ (3, 1) $ i $ \displaystyle \left( \frac{1}{2}, -\frac{3}{2} \right) $. Łącznie więc dany układ równań ma pięć rozwiązań.

XXVIII - I - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Dane są trzy różne liczby całkowite $ a, b, c $. Udowodnić, że nie istnieje wielomian $ w(x) $ o współczynnikach całkowitych taki, że

\[<br />
w(a) = b, \quad w(b) = c, \quad w(c) = a.<br />
\]

Rozwiązanie

Zauważmy najpierw, że jeżeli $ w(x) = p_0 + p_1x + p_2x^2 + \ldots + p_nx^n $, gdzie $ p_0, p_1, \ldots, p_n $ są liczbami całkowitymi, to dla dowolnych liczb całkowitych $ r $ i $ s $ liczba $ w(r) - w(s) $ jest podzielna przez $ r - s $. Mamy bowiem

\[<br />
w(r) - w(s) =p_1(r- s) + p_2(r^2 - s^2) + \ldots + p_n(r^n - s^n),<br />
\]

a każda z liczb $ r - s, r^2 - s^2, \ldots, r^n - s^n $ jest podzielna przez $ r - s $. Wobec tego z warunków zadania wynika, że:

  • liczba $ b - c = w(a) - w(b) $ jest podzielna przez $ a - b $,
  • liczba $ c - a = w(b) - w(c) $ jest podzielna przez $ b - c $,
  • liczba $ a - b = w(c) - w(a) $ jest podzielna przez $ c - a $.

Liczby $ a - b $, $ b - c $, $ c - a $ są różne od zera, ponieważ liczby $ a $, $ b $, $ c $ są różne. Wobec tego z powyższych podzielności wynika, że $ |a - b| \leq |b - c| $, $ |b - c| \leq |c - a| $ i $ |c - a| \leq |a - b| $. Stąd mamy $ |a - b| = |b - c| = |c - a| $. Liczby $ a - b $ i $ b - c $ są więc równe lub przeciwne. Gdyby były one przeciwne, to $ a - b = - (b - c) $ i stąd $ a = c $, co przeczy założeniu. Zatem liczby $ a - b $ i $ b - c $ są równe. Podobnie dowodzimy, że liczby $ b - c $ i $ c - a $ są równe. Wobec tego $ 3 (b - c) = (a - b) + (b - c) + (c - a) = 0 $ i stąd $ b = c $.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że nie istnieje wielomian w spełniający warunki zadania.

Uwaga. Nietrudno udowodnić, że istnieje wielomian w o współczynnikach wymiernych spełniający warunki podane w zadaniu. Wielomianem takim jest na przykład

\[<br />
w(x)=a \frac{(x-a)(x-b)}{(c-a)(c-b)} + b \frac{(x-b)(x-c)}{(a-b)(a-c)} + c \frac{(x-a)(x-c)}{(b-a)(b-c)}.<br />
\]

Ogólniej można udowodnić, że jeżeli $ a_1, a_2, \ldots, a_n $ są różnymi liczbami rzeczywistymi, a $ b_1, b_2, \ldots, b_n $ - dowolnymi liczbami rzeczywistymi, to istnieje wielomian $ w $ stopnia $ < n $ o współczynnikach rzeczywistych i taki, że $ w(a_i) = b_i $ dla $ i = 1, 2, \ldots, n $.

XXVIII - I - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Niech $ a $ i $ b $ będą liczbami naturalnymi. Prostokąt o bokach długości $ a $ i $ b $ podzielono prostymi równoległymi do boków na kwadraty jednostkowe. Przez wnętrza ilu kwadratów przechodzi przekątna prostokąta ?

Rozwiązanie

Niech dany prostokąt $ ABCD $ ma podstawę $ \overline{AB} $ długości $ a $ i wysokość $ \overline{BC} $ długości $ b $. Rozważmy jego przekątną $ \overline{AC} $ łączącą lewy dolny wierzchołek $ A $ z prawym górnym wierzchołkiem $ C $ (rys. 4).

Załóżmy najpierw, że liczby $ a $ i $ b $ są względnie pierwsze. Gdyby pewien wierzchołek $ E $ kwadratu jednostkowego zawarty wewnątrz prostokąta $ ABCD $ należał do $ \overline{AC} $, to mielibyśmy $ \displaystyle \frac{a}{b}= \frac{AB}{BC} = \frac{AF}{EF} $, czyli $ a \cdot EF = b \cdot AF $, gdzie $ F $ jest rzutem punktu $ E $ na prostą $ AB $. Ponieważ liczby $ a $ i $ b $ są względnie pierwsze, a liczby $ EF $ i $ AF $ - naturalne, więc z ostatniej równości wynika, że $ a $ jest dzielnikiem liczby $ AF $. Jest to niemożliwe, ponieważ $ AF < AB = a $.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że przekątna $ AC $ nie przechodzi przez żaden wierzchołek kwadratu jednostkowego zawarty wewnątrz prostokąta $ ABCD $. Wyznacza więc ona ciąg kwadratów jednostkowych, których wnętrza kolejno przecina. Każdy następny kwadrat ciągu ma bok wspólny z kwadratem poprzednim i jest położony na prawo od niego lub nad nim. Idąc wzdłuż drogi wyznaczonej przez kwadraty tego ciągu wykonujemy $ a - 1 $ przesunięć w prawo i $ b - 1 $ przesunięć do góry. Razem mamy więc $ a + b - 2 $ przesunięcia, czyli droga składa się z $ a + b - 1 $ kwadratów, tzn. przekątna $ \overline{AC} $ przechodzi przez wnętrza $ a + b - 1 $ kwadratów jednostkowych.

Jeżeli zaś liczby $ a $ i $ b $ nie są względnie pierwsze i ich największy wspólny dzielnik jest równy $ d $, to niech $ a = da' $, $ b = db' $. Wtedy liczby $ a' $ i $ b' $ są względnie pierwsze. Przekątna prostokąta o bokach, długości $ a $ i $ b $ składa się z $ d $ równych odcinków, z których każdy jest przekątną pewnego prostokąta o bokach długości $ a' $ i $ b' $. Na podstawie już rozpatrzonego przypadku każdy taki odcinek przekątnej przechodzi przez wnętrza $ a' + b' - 1 $ kwadratów jednostkowych i wobec tego cała przekątna przechodzi przez wnętrza $ d(a' + b' - 1) = a + b - d $ kwadratów jednostkowych.

XXVIII - I - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Wewnątrz czworościanu $ ABCD $ obrano punkt $ M $, przy czym okazało się, że dla każdego z czworościanów $ ABCM $ $ ABDM $, $ ACDM $, $ BCDM $ istnieje sfera styczna do wszystkich jego krawędzi. Udowodnić, że istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu $ ABCD $.

Rozwiązanie

Wykorzystamy następujące twierdzenie, które było dane jako zadanie 4 na zawodach VI Olimpiady Matematycznej.

Twierdzenie. Istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu $ PQRS $ wtedy i tylko wtedy, gdy sumy długości przeciwległych krawędzi tego czworościanu są równe, tzn. gdy

\[<br />
PQ + RS = PR + QS = PS + QR.<br />
\]

Stosując to twierdzenie do czworościanów $ ABCM $, $ ACDM $ i $ BCDM $ otrzymujemy w szczególności

\[<br />
AB + CM = BC + AM = BM + AC,<br />
\]
\[<br />
CD + AM = CM + AD, \quad CD + BM = CM + BD.<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
AB + CD - AC - BD = (AB + CM) + (CD + BM) - (AC + BM) - (BD + CM) = 0,<br />
\]

czyli

\[<br />
AB + CD = AC + + BD,<br />
\]

i analogicznie

\[<br />
AB + CD - BC - AD = (AB + CM) + (CD + AM)- (BC + AM) - (AD + CM) = 0,<br />
\]

czyli

\[<br />
AB + CD = BC + AD.<br />
\]

Dowiedliśmy więc, że

\[<br />
AB + CD = AC + BD = BC + AD.<br />
\]

Zatem na podstawie przytoczonego wyżej twierdzenia istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu $ ABCD $.

Uwaga. W powyższym rozwiązaniu nie korzystaliśmy z założenia, że istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu $ ABDM $. Rozumując podobnie można więc udowodnić, że jeżeli dla każdego z pewnych trzech spośród czterech czworościanów $ ABCM $, $ ABDM $, $ ACDM $, $ BCDM $ istnieje sfera styczna do wszystkich jego krawędzi, to istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu $ ABCD $.

XXVIII - I - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Dowieść, że jeżeli $ P(x, y) $ jest takim wielomianem dwóch zmiennych, że $ P(x, y) = P(y, x) $ dla wszystkich $ x, y $ rzeczywistych oraz wielomian $ (x-y) $ dzieli $ P(x, y) $, to wielomian $ (x - y)^2 $ także dzieli $ P(x, y) $.

Rozwiązanie

Z założenia istnieje taki wielomian $ Q(x, y) $, że $ P(x,y) = (x - y) \cdot Q(x, y $). Wobec tego z równości $ P(x, y) = P(y, x) $ otrzymujemy, że $ (x - y) \cdot Q(x, y) = (y - x) \cdot Q(y, x) $, czyli $ (x - y) \cdot (Q(x, y) + Q(y, x)) = 0 $. Ponieważ iloczyn wielomianów jest wielomianem zerowym tylko, gdy jeden z czynników jest wielomianem zerowym, a wielomian $ x - y $ jest niezerowy, więc z ostatniej równości wynika, że $ Q(x, y) + Q(y, x) = 0 $. Dokonując tu podstawienia $ x = y $ otrzymujemy w szczególności, że $ Q(y, y) = 0 $, tzn. $ Q(y, y) $ jest wielomianem zerowym.

Traktując wielomiany $ Q(x, y) $ i $ x - y $ jako wielomiany zmiennej $ x $ o współczynnikach będących wielomianami zmiennej $ y $ dzielimy $ Q (x, y) $ przez $ x - y $. Otrzymujemy pewien iloraz $ U (x, y) $ i resztę $ R (y) $ niezależną od $ x $. Z algorytmu dzielenia wynika, że $ U (x, y) $ i $ R (y) $ są wielomianami zmiennych $ x $, $ y $ oraz $ y $ odpowiednio. Mamy więc $ Q(x, y) = (x - y) \cdot U(x, y) + R(y) $. Podstawiając tu $ x=y $ otrzymujemy $ Q(y, y) = R(y) $. Z drugiej strony, dowiedliśmy, że $ Q(y, y) = 0 $. Wobec tego $ R(y) = 0 $, czyli $ Q(x, y) = (x - y) \cdot U(x, y) $ i stąd $ P(x, y) = (x - y)^2 \cdot U(x, y) $.

XXVIII - I - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Obliczyć

\[<br />
\lim_{n\to \infty} \frac{2^3-1}{2^3+1} \cdot \frac{3^3-1}{3^3+1} \cdot \ldots \cdot \frac{n^3-1}{n^3+1}.<br />
\]

Rozwiązanie

Wyraz o numerze $ n $ ciągu, którego granicę mamy obliczyć, jest iloczynem ułamków postaci

\[<br />
\frac{k^3 - 1}{k^3 + 1}.\ \textrm{gdzie} \ k = 2, 3, \ldots, n.<br />
\]

Mamy rozkłady $ k^3 - 1 = (k - 1) (k^2 + k + 1) $ oraz $ k^3 + 1 = (k+ 1)(k^2 - k + 1) $. Ponieważ $ (k + 1)^2 - (k + 1) + 1 = k^2+2k+1 $, więc czynnik $ k^2 + k + 1 $ występujący w liczniku ułamka $ \displaystyle \frac{k^3 - 1}{k^3 + 1} $
skróci się z czynnikiem $ (k+1)^2-(k+1)+1 $ występującym w mianowniku następnego ułamka, tzn. ułamka $ \displaystyle \frac{(k + 1)^3-1}{(k+1)^3 + 1} $. Również czynnik $ k + 1 $ występujący w mianowniku ułamka $ \displaystyle \frac{k^3 - 1}{k^3 + 1} $ skróci się z czynnikiem $ (k + 2) - 1 = k + 1 $ występującym w liczniku ułamka o numerze o $ 2 $ większym, tzn. ułamka $ \displaystyle \frac{(k+2)^3 - 1}{(k+2)^3 + 1} $.

Wobec tego pozostaną nieskrócone w liczniku tylko czynniki $ k - 1 $ pochodzące z pierwszych dwóch ułamków i czynnik $ k^2 + k + 1 $ pochodzący z ostatniego ułamka; w mianowniku zaś pozostanie nieskrócony tylko czynnik $ k^2 - k + 1 $ pochodzący z pierwszego ułamka i czynniki $ k + 1 $ pochodzące z dwóch ostatnich ułamków. Mamy więc

\[<br />
\begin{split}<br />
\frac{2^3 - 1}{2^3 + 1} \cdot \frac{3^3 - 1}{3^3 + 1} \ldots \frac{n^3 - 1}{n^3 + 1} &= \frac{(2-1)(3-1)(n^2+n+1)}{(2^2-2+1)((n-1)+1))(n+1)} =\\<br />
&=\frac{2(n^2+n+1)}{3(n^2+n)} = \frac{2}{3} \left( 1 + \frac{1}{n^2+n} \right).<br />
\end{split}<br />
\]

Ponieważ ciąg $ \left( \frac{1}{n^2 + n} \right) $ jest zbieżny do zera, więc z powyższego wynika, że granica, którą należało obliczyć w zadaniu, jest równa $ \displaystyle \frac{2}{3} $.

XXVIII - I - Zadanie 7

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Trzy koła o promieniach równych 1 przecinają się tak, że ich część wspólna jest ograniczona trzema łukami, z których każdy należy do innego koła. Końce tych łuków oznaczmy przez $ K, L, M $. Pierwszy okrąg przecina drugi w punktach $ C $ i $ M $, drugi przecina trzeci w punktach $ A $ i $ K $, a trzeci przecina pierwszy w punktach $ B $ i $ L $.
Udowodnić, że suma długości łuków $ AM, BK, CL $ równa się $ \pi $.

Rozwiązanie

Jeżeli dwa okręgi o równych promieniach przecinają się w punktach $ P $ i $ Q $, to długości łuków wyznaczonych przez te punkty na jednym okręgu są równe długościom odpowiednich łuków wyznaczonych przez te punkty na drugim okręgu. Dokonując bowiem symetrii względem prostej $ PQ $ łuki o końcach $ P $ i $ Q $ na jednym okręgu przekształcamy na odpowiednie łuki o końcach $ P $ i $ Q $ na drugim okręgu.

Wynikają stąd następujące równości długości łuków okręgów danych w zadaniu (rys. 5):

\[<br />
\widehat{AM} + \widehat{MK} = \widehat{AL} + \widehat{LK},<br />
\]
\[<br />
\widehat{BK} + \widehat{KL} = \widehat{BM} + \widehat{ML},<br />
\]
\[<br />
\widehat{CL} + \widehat{LM} = \widehat{CK} + \widehat{KM}.<br />
\]

Dodając te równości stronami stwierdzamy, że

\[<br />
(1) \qquad \widehat{AM} + \widehat{BK} + \widehat{CL} =<br />
 \widehat{AL} + \widehat{BM} + \widehat{CK}.<br />
\]

Miara kąta wpisanego w okrąg jest dwa razy mniejsza od miary kąta środkowego opartego na tym samym łuku. W okręgu o promieniu długości $ 1 $ miara kąta środkowego wyrażona w radianach jest równa długości łuku, na którym ten kąt jest oparty. Wobec tego

\[<br />
\measuredangle MKL = \measuredangle| MKA + \measuredangle AKL = \frac{1}{2} \widehat{AM} + \frac{1}{2} \widehat{AL}<br />
\]

i analogicznie

\[<br />
\measuredangle KLM = \frac{1}{2} \widehat{BK} + \frac{1}{2} \widehat{BM} \ \textrm{i} \<br />
\measuredangle LMK = \frac{1}{2} \widehat{CL} + \frac{1}{2} \widehat{CK}.<br />
\]

Ponieważ suma miar kątów trójkąta $ KLM $ jest równa $ \pi $, więc dodając te równości stronami otrzymujemy na mocy (1)

\[<br />
\begin{split}<br />
\pi &=<br />
\measuredangle MKL + \measuredangle KLM + \measuredangle LMK=\\<br />
 &=<br />
 \frac{1}{2} (\widehat{AM} + \widehat{BK} + \widehat{CL}) +<br />
 \frac{1}{2} (\widehat{AL} + \widehat{BM} + \widehat{CK}) = \\<br />
&= \widehat{AM} + \widehat{BK} + \widehat{CL}.<br />
\end{split}<br />
\]

XXVIII - I - Zadanie 8

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Dowieść, że zbiór $ \{1, 2, \ldots, 2^{s+1}\} $ można tak rozbić na dwa zbiory $ 2s $-elementowe $ \{x_1, x_2, \ldots, x_{2^s}\} $, $ \{y_1, y_2, \ldots, y_{2^s}\} $, że dla każdego naturalnego $ j \leq s $ zachodzi równość

\[<br />
\sum_{i=1}^{2^s} x_i^j = \sum_{i=1}^{2^s} y_i^j.<br />
\]

Rozwiązanie

Zastosujemy indukcję względem $ s $. Dla $ s = 1 $ mamy zbiór $ \{1, 2, 3, 4\} $. Rozbijając go na podzbiory $ \{1, 4\} $ i $ \{2, 3\} $ będziemy mieli spełnione warunki zadania, ponieważ $ 1 + 4 = 2 + 3 $.

Załóżmy z kolei, że dla pewnej liczby naturalnej $ s $ istnieje takie rozbicie zbioru $ \{1, 2, \ldots, 2^{s+1}\} $ na podzbiory $ \{x_1, x_2, \ldots, x_{2^s}\} $ i $ \{y_1, y_2, \ldots, y_{2^s}\} $, że

\[<br />
(1) \qquad \sum_{i=1}^{2^s} x_i^j = \sum_{i=1}^{2^s} y_i^j \ \textrm{dla} \ j = 1, 2, \ldots, s.<br />
\]

Wtedy

\[<br />
\begin{split}<br />
\{1&, 2, \ldots, 2^{s+2}\} =<br />
\{1, 2, \ldots, 2^{s+1}\} \cup \{2^{s+1} + 1, 2^{s+1} + 2, \ldots, 2^{s+1} + 2^{s+1}\} =\\<br />
&=\{x_1, x_2, \ldots, x_{2^s}, y_1, y_2, \ldots, y_{2^s}\}\cup\\<br />
&\quad \cup \{ x_1 + 2^{s+1}, x_2 + 2^{s+1}, \ldots, x_{2^s} + 2^{s+1}, y_1- 2^{s+1}, y_2 + 2^{s+1}, \ldots,<br />
y_{2^s} + 2^{s+1} \}.<br />
\end{split}<br />
\]

Udowodnimy, że rozbicie zbioru $ \{1, 2, \ldots, 2^{s+2} \} $ na podzbiory

\[<br />
\{x_1, x_2, \ldots, x_{2^s}, y_1 + 2^{s+1}, y_2 + 2^{s+1}, \ldots, y_{2^s} + 2^{s+1} \}<br />
\]

oraz

\[<br />
\{y_1, y_2, \ldots, y_{2^s}, x_1 + 2^{s+1}, x_2 + 2^{s+1}, \ldots, x_{2^s} + 2^{s+1} \}<br />
\]

spełnia warunki zadania.

Dla $ r = 1, 2, \ldots, s + 1 $ na mocy wzoru dwumianowego suma $ r $-tych potęg elementów pierwszego podzbioru jest równa

\[<br />
\begin{split}<br />
\sum_{i=1}^{2^s} x_i^r + \sum_{i=1}^{2^s} (y_i & + 2^{s+1})^r =<br />
\sum_{i=1}^{2^s} x_i^r +<br />
\sum_{i=1}^{2^s} \left( \sum_{j=0}^{r-1} \binom{r}{j} y_i^j \cdot 2^{(s+1)(r-j)} + y_i^r \right) =\\<br />
& = \sum_{i=1}^{2^s} x_i^r + \sum_{j=0}^{r-1} \binom{r}{j} 2^{(s+1)(r-j)}<br />
\sum_{i=1}^{2^s} y_i^j + \sum_{i=1}^{2^s} y_i^r.<br />
\end{split}<br />
\]

Analogicznie obliczamy sumę $ r $-tych potęg elementów drugiego podzbioru:

\[<br />
\begin{split}<br />
\sum_{i=1}^{2^s} y_i^r + \sum_{i=1}^{2^s} (x_i & + 2^{s+1})^r =<br />
\sum_{i=1}^{2^s} y_i^r +<br />
\sum_{i=1}^{2^s} \left( \sum_{j=0}^{r-1} \binom{r}{j} x_i^j \cdot 2^{(s+1)(r-j)} + x_i^r \right) =\\<br />
& = \sum_{i=1}^{2^s} y_i^r + \sum_{j=0}^{r-1} \binom{r}{j} 2^{(s+1)(r-j)}<br />
\sum_{i=1}^{2^s} x_i^j + \sum_{i=1}^{2^s} x_i^r.<br />
\end{split}<br />
\]

Porównując otrzymane wyniki stwierdzamy, że różnią się one tylko tym, że w jednym wzorze występuje suma

\[<br />
\sum_{i=1}^{2^s} y_i^j,\ \textrm{a w drugim}\ \sum_{i=1}^{2^s} x_i^j,\ \textrm{gdzie}\ 0 \leq j \leq r - 1 \leq s.<br />
\]

Ze wzoru (1) wynika, że sumy te są równe.

XXVIII - I - Zadanie 9

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Funkcja $ f $ określona na zbiorze wszystkich liczb całkowitych przyjmuje tylko wartości dodatnie i spełnia warunek:

\[<br />
f(n) \geq \frac{1}{2}(f(n-1)+f(n+1))\quad  \text{ dla } n = 0, 1, -1, 2, -2, \ldots<br />
\]

Dowieść, że funkcja $ f $ jest stała.

Rozwiązanie

Niech $ g(n) =f(n + 1) - f(n) $ dla każdej liczby całkowitej $ n $. Wtedy z warunków zadania otrzymujemy, że $ f(n+1) - f(n) \leq f(n) - f(n - 1) $ czyli $ g(n) \leq<br />
g(n - 1) $. Wynika stąd, że funkcja $ g $ jest nierosnąca. Wobec tego dla każdej liczby naturalnej $ k $ mamy $ g(n + k) \leq g(n) \leq g(n- k) $, czyli

\[<br />
(1) \qquad f(n + k + 1) -f(n + k) \leq g(n) \leq f(n - k + 1) - f(n-k).<br />
\]

Dodając stronami nierówności (1) dla $ k = 1, 2, \ldots, m $, gdzie $ m $ jest dowolną liczbą naturalną, otrzymujemy

\[<br />
(2) \qquad f(n + m + 1) - f(n + 1) \leq mg(n) \leq f(n) - f(n - m).<br />
\]

Ponieważ funkcja $ f $ przybiera tylko wartości dodatnie, więc z (2) wynika, że $ -f (n+1) \leq mg(n) \leq f(n) $, czyli

\[<br />
(3) \qquad -\frac{1}{m} f(n+ 1) \leq g(n) \leq \frac{1}{m} f(n)\ \textrm{dla}\ m=1,2, \ldots.<br />
\]

Przechodząc w (3) do granicy, gdy $ m \to \infty $, otrzymujemy, że $ g(n) = 0 $, tzn. $ f(n + 1) = f(n) $. Wynika stąd, że funkcja $ f $ jest stała.

XXVIII - I - Zadanie 10

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Udowodnić, że w każdym czworościanie istnieje wierzchołek, przy którym trzy kąty płaskie są ostre.

Rozwiązanie

Suma miar kątów płaskich dowolnej ściany czworościanu jest równa $ \pi $. Wobec tego suma miar wszystkich kątów płaskich czworościanu jest równa $ 4\pi $. Wynika stąd, że istnieje taki wierzchołek $ A $ czworościanu, że suma miar kątów płaskich przy tym wierzchołku nie przekracza $ \pi $.

Z drugiej strony wiadomo (patrz rozwiązanie zadania 17(5) z XXIV Olimpiady Matematycznej), że suma miar dwóch kątów płaskich przy wierzchołku czworościanu jest większa od miary trzeciego kąta płaskiego przy tym wierzchołku. Jeżeli więc jeden z kątów płaskich przy wierzchołku czworościanu jest nieostry, to suma miar wszystkich kątów płaskich przy tym wierzchołku jest większa od $ \pi $.

Z powyższego wynika, że wszystkie kąty płaskie przy wierzchołku $ A $ są ostre.

XXVIII - I - Zadanie 11

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Spośród liczb $ 1, 2, \ldots, n $ wybieramy jedną, przy czym wybór każdej z nich jest jednakowo prawdopodobny. Niech $ p_n $ będzie prawdopodobieństwem takiego zdarzenia,, że w zapisie dziesiętnym wybranej liczby występują wszystkie cyfry: $ 0, 1, \ldots, 9 $. Obliczyć $ \lim_{n\to \infty} p_n $.

Rozwiązanie

Niech liczba $ n $ ma $ k $ cyfr w zapisie dziesiętnym, tzn. niech $ 10^{k-1} \leq n < 10^k $, gdzie $ k $ jest pewną liczbą naturalną. Wtedy każda z liczb $ 1, 2, \ldots, n $ ma nie więcej niż $ k $ cyfr. Oszacujemy z góry liczbę $ A_0 $ takich liczb o co najwyżej $ k $ cyfrach, które w zapisie dziesiętnym nie mają cyfry $ 0 $.

Liczba liczb $ r $-cyfrowych, których zapis dziesiętny nie zawiera cyfry $ 0 $, równa jest $ 9^r $, ponieważ każda z $ r $ cyfr takiej liczby należy do zbioru dziewięcioelementowego $ \{1, 2, \ldots,  9\} $. Wobec tego

\[<br />
A_0 = 9 + 9^2+ \ldots + 9^k = 9 \frac{9^k-1}{9-1} < 9^{k+1}.<br />
\]

Analogicznie stwierdzamy, że dla $ i = 1, 2, \ldots, 9 $ liczba $ A_i $ liczb o co najwyżej $ k $ cyfrach, które w zapisie dziesiętnym nie mają cyfry $ i $, spełnia nierówność $ A_i < 9^{k+1} $.

Wynika stąd, że liczba $ A $ takich liczb naturalnych spośród $ 1, 2, \ldots,n $, które w zapisie dziesiętnym nie zawierają co najmniej jednej z cyfr $ 0, 1, 2, \ldots, 9 $, spełnia nierówność

\[<br />
A \leq A_0 + A_1 + \ldots + A_9 < 10 \cdot 9^{k+1}.<br />
\]

Wobec tego liczba $ B_n $ takich liczb spośród $ 1, 2, \ldots, n $ że w ich zapisie dziesiętnym występują wszystkie cyfry $ 0, 1, 2, \ldots, 9 $, spełnia

\[<br />
\begin{split}<br />
B_n &= n - A > n - 10 \cdot 9^{k+1} =<br />
n \left( 1 - \frac{10 \cdot 9^{k+1}}{n} \right) \geq<br />
n \left( 1 - \frac{10 \cdot 9^{k+1}}{10^{k-1}} \right) =\\<br />
&=n \left( 1 - 900 \cdot \left( \frac{9}{10} \right)^k \right).<br />
\end{split}<br />
\]

Zatem

\[<br />
(1) \qquad 1 \geq p_n = \frac{B_n}{n} > 1 - 900 \left( \frac{9}{10} \right)^k.<br />
\]

Jeżeli $ n $ dąży do nieskończoności, to również $ k $ dąży do nieskończoności. Ponieważ dla każdej liczby $ q $ z przedziału $ (-1; 1) $ mamy $ \displaystyle \lim_{k \to \infty} q^k = 0 $, więc w szczególności $ \displaystyle \lim_{k \to \infty} \left( \frac{9}{10} \right)^k = 0 $. Wobec tego z (1) na podstawie twierdzenia o trzech ciągach wynika, że $ \lim_{n \to \infty} p_n = 1 $.

XXVIII - I - Zadanie 12

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
I

Rozstrzygnąć, w którym z wielomianów $ (1 - 9x + 7x^2 - 6x^3)^{1976} $, $ (1 + 9x - 7x^2 + 6x^3)^{1976} $ współczynnik przy $ x^{1976} $ jest większy.

Rozwiązanie

Jednomian stopnia 1976 w pierwszym wielomianie jest sumą pewnej liczby iloczynów postaci

\[<br />
(1) \qquad (-9x)^a (7x^2)^b (-6x^3)^c = (-1)^{a+c} 9^a 7^b 6^c x^{a+2b+3c},<br />
\]

gdzie $ a, b, c \geq 0 $ i $ a + 2b + 3c = 1976 $. Z ostatniej równości wynika, że $ a + c = 1976 - 2b - 2c $ jest liczbą parzystą. Wobec tego każdy z jednomianów (1) ma współczynnik dodatni.

Jednomian stopnia 1976 w drugim wielomianie jest sumą pewnej liczby iloczynów postaci

\[<br />
(2) \qquad (9x)^a (-7x^2)^b (6x^3)^c = (-1)^b 9^a 7^b 6^c x^{a+2b+3c},<br />
\]

gdzie $ a,b,c \geq 0 $ i $ a + 2b + 3c= 1976 $. Przy tym każdemu składnikowi postaci (1) w pierwszym wielomianie odpowiada składnik postaci (2) w drugim wielomianie i na odwrót. Widzimy, że odpowiadające sobie składniki (1) i (2) różnią się co najwyżej znakiem. Wszystkie jednomiany (1) mają współczynniki dodatnie, a pewne jednomiany (2) mają współczynniki ujemne (na przykład przy $ a = 1974 $, $ b = 1 $, $ c = 0 $ współczynnik jednomianu (2) jest ujemny).

Wobec tego w pierwszym z rozważanych wielomianów współczynnik przy $ x^{1976} $ jest większy niż w drugim.

XXVIII OM - II etap

II etap XXVIII Olimpiady Matematycznej

XXVIII - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Niech $ a $ i $ b $ będą różnymi liczbami rzeczywistymi. Dowieść, że dla dowolnych liczb rzeczywistych $ c_1, c_2, \ldots,c_n $ istnieje ciąg $ n $-ele-mentowy $ (x_i) $, którego każdy wyraz równy jest jednej z liczb $ a $ lub $ b $ taki, że

\[<br />
|x_1c_1 + x_2c_2 + \ldots + x_nc_n| \geq \frac{|b-a|}{2}(|c_1|+|c_2|+\ldots+|c_n|).<br />
\]

Rozwiązanie

Niech

\[<br />
(1) \qquad<br />
\begin{array}{l}<br />
D = a \sum_{c_i < 0} c_i + b \sum_{c_i \geq 0} c_i,\\<br />
E = a \sum_{c_i \geq 0} c_i + b \sum_{c_i < 0} c_i.<br />
\end{array}<br />
\]

Mamy

\[<br />
D - E = (b-a) \left( \sum_{c_i \geq 0} c_i - \sum_{c_i < 0} c_i \right) =<br />
(b-a) \sum_{i=1}^n |c_i|.<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
(2) \qquad |b - a| \sum_{i=1}^n |c_i| = |D - E| \leq |D| + |E| \leq 2 \max(|D|, |E|).<br />
\]

Niech na przykład $ |D| \leq |E| $. Jeżeli zachodzi nierówność przeciwna, to rozumowanie przebiega podobnie. Mamy więc $ \max(|D|, |E|) = |E| $ i wobec tego z (2) wynika, że $ |E| \geq \displaystyle \frac{|b-a|}{2} \sum_{i=1}^n |c_i| $. Zatem na mocy (1) wystarczy przyjąć

\[<br />
x_i = \left\{<br />
\begin{array}{cl}<br />
a, \textrm{jeżeli} \ c_i \geq 0, \\<br />
b, \textrm{jeżeli} \ c_i < 0.<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

XXVIII - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Niech $ X $ będzie punktem wewnętrznym trójkąta $ ABC $ Dowieść, że iloczyn odległości punktu $ X $ od wierzchołków $ A, B, C $ jest co najmniej osiem razy większy od iloczynu odległości tego punktu od prostych $ AB, BC, CA $.

Rozwiązanie

Niech $ h_a $, $ h_b $, $ h_c $ będą długościami wysokości trójkąta $ ABC $ poprowadzonych z wierzchołków $ A $, $ B $, $ C $ odpowiednio, $ x_a $, $ x_b $, $ x_c $ - odległościami punktu $ X $ od prostych $ BC $, $ CA $, $ AB $ odpowiednio a $ S_a $, $ S_b $, $ S_c $ - polami trójkątów $ XBC $, $ XCA $, $ XAB $. Wreszcie niech $ S $ będzie polem trójkąta $ ABC $.

Mamy oczywiście $ XA + x_a \geq h_a $ (rys. 6) i wobec tego

\[<br />
(1) \qquad \frac{XA}{x_a} \geq \frac{h_a - x_a}{x_a} = \frac{h_a}{x_a} - 1 = \frac{S}{S_a} - 1 = \frac{S_a + S_b + S_c}{S_a} - 1 = \frac{S_b + S_c}{S_a}.<br />
\]

Analogicznie dowodzimy, że

\[<br />
\frac{XB}{x_b} \geq \frac{S_c + S_a}{S_b} \ \textrm{oraz} \<br />
\frac{XC}{x_c} \geq \frac{S_a + S_b}{S_c}.<br />
\]

Dla rozwiązania zadania wystarczy więc udowodnić, że

\[<br />
(3) \qquad<br />
\frac{S_a + S_b}{S_c} \cdot<br />
\frac{S_b + S_c}{S_a} \cdot<br />
\frac{S_c + S_a}{S_b} \geq 8.<br />
\]

Mnożąc obie strony nierówności (3) przez $ S_aS_bS_c $, i przenosząc wszystkie wyrazy na stronę lewą dochodzimy do nierówności równoważnej

\[<br />
(4) \qquad S_a(S_b - S_c)^2 + S_b(S_c - S_a)^2 + S_c(S_a - S_b)^2 \geq 0.<br />
\]

Ta ostatnia nierówność oczywiście jest prawdziwa. Zatem nierówność (3) też jest prawdziwa. Stąd na mocy (1) i (2) wynika, że

\[<br />
(5) \qquad XA \cdot XB \cdot XC \geq 8 x_a \cdot x_b \cdot x_c.<br />
\]

Uwaga. Nietrudno udowodnić, że wę wzorze (5) zachodzi równość wtedy i tylko wtedy, gdy $ ABC $ jest trójkątem równobocznym i $ X $ jest jego środkiem ciężkości.

Istotnie, jeżeli $ X $ jest środkiem ciężkości trójkąta równobocznego $ ABC $, to $ XA = 2x_a $, $ XB = 2x_b $, $ XC = 2x_c $. Wobec tego we wzorze (5) zachodzi równość.

Na odwrót, jeżeli we wzorze (5) zachodzi równość, to w każdym ze wzorów (1) - (4) zachodzi równość. W szczególności z (4) wynika, że $ S_a = S_b = S_c $, a wobec tego z (1) i (2) - że $ XA = 2x_a $, $ XB = 2x_b $, $ XC = 2x_c $. Z (1) wynika też, że $ XA = h_a - x_a $, tzn. punkt $ X $ należy do wysokości trójkąta $ ABC $ poprowadzonej z wierzchołka $ A $ i dzieli ją w stosunku $ 2 \colon 1 $.

Niech $ A' $ będzie punktem przecięcia prostych $ AX $ i $ BC $ (rys. 7). Wtedy

\[<br />
A'C \cdot x_a = \frac{1}{2} A'C \cdot XA = S_b = S_a = \frac{1}{2} BC \cdot x_a.<br />
\]

Zatem $ A'C = \displaystyle \frac{1}{2} BC $, tzn. $ AA' $ jest środkową trójkąta $ ABC $.

Analogicznie dowodzimy, że pozostałe wysokości trójkąta $ ABC $ są jego środkowymi. Wobec tego trójkąt ten jest równoboczny.

XXVIII - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

W kapeluszu znajduje się 7 kartek. Na $ n $-tej kartce napisana jest liczba $ 2^n-1 $ ($ n = 1, 2, \ldots, 7 $). Wyciągamy losowo kartki aż do momentu, kiedy suma przekroczy 124. Jaka wartość tej sumy jest najbardziej prawdopodobna?

Rozwiązanie

Suma liczb $ 2^0, 2^1, \ldots, 2^6 $ jest równa $ 127 $. Suma dowolnych pięciu spośród tych liczb nie przekracza $ 2^2 + 2^3 + 2^4 + 2^5 + 2^6 = 124 $. Wobec tego z kapelusza musimy wyciągnąć co najmniej sześć kartek.

Każde ze zdarzeń polegających na tym, że wyciągnęliśmy z kapelusza sześć kartek, a w kapeluszu pozostała siódma z numerem $ 2^{n-1} $ ($ n = 1, 2, \ldots, 7 $) jest jednakowo prawdopodobne. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest więc równe $ \displaystyle \frac{1}{7} $.

Suma liczb na wyciągniętych kartkach jest równa $ 127 - 2^{n-1} $. Jeżeli $ n = 1 $, to ta suma jest równa $ 126 $; jeżeli $ n = 2 $, to jest ona równa $ 125 $; jeżeli zaś $ n= 3, 4, 5, 6 $ lub $ 7 $, to suma ta jest mniejsza od $ 124 $ i musimy wyciągnąć siódmą kartkę. W tym ostatnim przypadku suma liczb na wszystkich wyciągniętych kartkach będzie równa $ 127 $. Zatem prawdopodobieństwo, tego że suma liczb na wszystkich kartkach wyciągniętych zgodnie z warunkami zadania wynosi odpowiednio $ 125 $, $ 126 $, $ 127 $, jest równe $ \displaystyle \frac{1}{7} $, $ \displaystyle \frac{1}{7} $, $ \displaystyle \frac{5}{7} $.

Wobec tego najbardziej prawdopodobną wartością sumy jest $ 127 $.

XXVIII - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Dany jest taki ostrosłup o podstawie czworokątnej, że każda para okręgów wpisanych w sąsiednie ściany ma punkt wspólny. Dowieść, że punkty styczności tych okręgów z podstawą ostrosłupa leżą na jednym okręgu.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw kilka faktów pomocniczych, które wykorzystamy przy rozwiązaniu zadania. Wykażemy najpierw, że jeżeli w czworokącie $ ABCD $ (niekoniecznie wypukłym) sumy długości boków przeciwległych są równe:

\[<br />
(1) \qquad AB + CD = AD+ BC,<br />
\]

to dwusieczne kątów tego czworokąta przecinają się w jednym punkcie.

Istotnie, na mocy zadania przygotowawczego B serii III z XXVI Olimpiady Matematycznej z warunku (1) wynika, że istnieje okrąg $ K $ zawarty w czworokącie $ ABCD $ i styczny do prostych zawierających boki tego czworokąta. Wykażemy, że środek $ O $ okręgu $ K $ należy do każdej z dwusiecznych kątów czworokąta $ ABCD $.

Jeżeli czworokąt $ ABCD $ jest wypukły, to fakt ten wynika stąd, że środek okręgu stycznego do dwóch ramion kąta należy do dwusiecznej tego kąta. Jeżeli zaś czworokąt $ ABCD $ jest wklęsły (rys 8) to analogicznie stwierdzamy, że punkt $ O $ należy do dwusiecznych kątów wypukłych czworokąta $ ABCD $. Natomiast dwusieczna kąta wklęsłego $ BAD $ jest równa dwusiecznej kąta wypukłego $ D'AB' $, ponieważ kąty $ BAD' $ i $ DAB' $ są równe jako wierzchołkowe. Punkt $ O $ zaś należy do dwusiecznej kąta $ D'AB' $, ponieważ okrąg $ K $ jest styczny do ramion tego kąta.

Tak więc w każdym przypadku dwusieczne kątów czworokąta $ ABCD $ spełniającego warunek (1) przecinają się w jednym punkcie - w środku okręgu zawartego w czworokącie $ ABCD $ i stycznego do prostych zawierających boki tego czworokąta.

Zauważmy jeszcze, że jeżeli punkty $ X $ i $ Y $ należące do różnych ramion kąta $ \alpha $ są równo odległe od jego wierzchołka $ W $, to dowolny punkt $ Z $ należący do dwusiecznej tego kąta jest równo odległy od punktów $ X $ i $ Y $ (rys. 9).

Istotnie, trójkąty $ XWZ $ i $ YWZ $ są przystające i wobec tego $ XZ = YZ $.

Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Niech $ E $ będzie wierzchołkiem, a $ ABCD $ - podstawą danego ostrosłupa. Niech punkty $ A'\in \overline{AE} $, $ B' \in \overline{BE} $, $ C' \in \overline{CE} $, $ D' \in \overline{DE} $ będą punktami wspólnymi okręgów wpisanych w ściany tego ostrosłupa, zaś punkty $ P \in \overline{AB} $, $ Q \in \overline{BC} $, $ R \in \overline{CD} $, $ S \in \overline{DA} $ - punktami styczności tych okręgów z podstawą ostrosłupa (rys. 10).

Ponieważ odcinki stycznych do okręgu poprowadzonych z punktu poza okręgiem mają równe długości, więc

\[<br />
AP = AA'=AS,\ BP = BB' = BQ,\ CQ = CC' = CR,\ DR = DD' = DS.<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
AB + CD = AP + BP + CR + DR = AS + BQ + CQ + DS = AD + BC.<br />
\]

Czworokąt $ ABCD $ spełnia więc warunek (1). Wobec tego na mocy początkowych rozważań istnieje punkt $ O $ należący do każdej z dwusiecznych kątów czworokąta $ ABCD $.

Ponieważ $ AS = AP $ i punkt $ O $ należy do dwusiecznej kąta $ PAS $, więc na mocy uwagi poprzedzającej rozwiązanie zadania punkt $ O $ jest równo odległy od punktów $ P $ i $ S $, tj. $ OP = OS $. Analogicznie stwierdzamy, że $ OP = OQ $ i $ OQ = OR $. Wobec tego punkt $ O $ jest równo odległy od punktów $ P $, $ Q $, $ R $, $ S $, tzn. punkty $ P $, $ Q $, $ R $, $ S $ należą do okręgu o środku w punkcie $ O $.

Uwaga. Nietrudno spostrzec, że

1) Szukany okrąg może nie być okręgiem wpisanym w podstawę ostrosłupa,

2) Cztery dane okręgi mogą nie być zawarte w jednej sferze.

W tym celu wystarczy rozpatrzyć ostrosłup, którego podstawa jest rombem o przekątnych długości $ 1 $ i $ 10 $, a spodkiem wysokości jest środek rombu i wysokość ta ma długość $ 100 $.

XXVIII - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Niech wielomiany $ w_n $ będą określone wzorami:

\[<br />
w_1(x) = x^2 - 1, \quad   w_{n+1}(x) = w_n(x)^2 - 1, \quad     (n = 1, 2, \ldots)<br />
\]

i niech $ a $ będzie liczbą rzeczywistą. Ile różnych rozwiązań rzeczywistych ma równanie $ w_n(x) = a $?

Rozwiązanie

\spos{1} Niech $ r_n(a) $ będzie liczbą różnych rozwiązań rzeczywistych równania $ w_n (x) = a $. Udowodnimy przez indukcję ze względu na $ n $, że

\[<br />
(1) \qquad r_n(a) =<br />
\left\{<br />
\begin{array}{ll}<br />
0,       & \textrm{jeżeli} a < - 1,\\<br />
n,       & \textrm{jeżeli} a = - 1,\\<br />
2n,     & \textrm{jeżeli} -1 < a < 0,\\<br />
n+1,   & \textrm{jeżeli} a = 0,\\<br />
2,       & \textrm{jeżeli} a > 0.<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

Sprawdzamy prawdziwość wzoru (1) dla $ n = 1 $. Równanie $ w_1(x)= a $ ma postać $ x^2 = 1 + a. $ Ma ono $ 0 $, $ 1 $ lub $ 2 $ rozwiązania, gdy odpowiednio $ a < - 1 $, $ a = -1 $ lub $ a > - 1 $. Natomiast prawa strona wzoru (1) przy $ n = 1 $ jest równa $ 0 $, gdy $ a < - 1 $; równa $ 1 $, gdy $ a = - 1 $, oraz równa $ 2 $, gdy $ a > - 1 $. Zatem wzór (1) jest prawdziwy dla $ n - 1 $.

Załóżmy z kolei, że wzór (1) zachodzi dla pewnej liczby naturalnej $ n $. Udowodnimy, że zachodzi on dla liczby $ n + 1 $.

Mamy $ w_{n+1}(x) = w_n(x)^2 - 1 $. Wobec tego równanie $ w_{n+1}(x) = a $ jest równoważne równaniu

\[<br />
(2) \qquad w_n(x)^2=1 + a.<br />
\]

Jeżeli $ a < - 1 $, to oczywiście równanie (2) nie ma rozwiązań w liczbach rzeczywistych. Zatem $ r_{n+1} (a) = 0 $ dla $ a < - 1 $.

Jeżeli $ a = - 1 $, to równanie (2) jest równoważne równaniu $ w_n(x) = 0 $. Na mocy założenia indukcyjnego to ostatnie równanie ma $ r_n(0) = = n + 1 $ różnych rozwiązań w liczbach rzeczywistych. Zatem $ r_{n+1}(a) = n + 1 $ dla $ a = - 1 $.

Jeżeli $ a >- 1 $, to równanie (2) jest równoważne równaniu

\[<br />
(w_n(x) - \sqrt{1 + a}) (w_n(x) + \sqrt{1 + a}) = 0.<br />
\]

Równania

\[<br />
(3) \qquad w_n(x) = \sqrt{1 + a} \     \textrm{i} \     w_n(x) = - \sqrt{1 + a}<br />
\]

nie mają wspólnych rozwiązań, ponieważ odejmując te równania stronami otrzymujemy równanie sprzeczne $ 0 = 2 \sqrt{1 + a} $. Zatem liczba rozwiązań równania $ w_{n+1}(x) = a $ jest równa sumie liczb rozwiązań każdego z równań (3), tzn.

\[<br />
(4) \qquad r_{n+1} (a) = r_n(\sqrt{1 + a}) + r_n (- \sqrt{1 + a}).<br />
\]

Jeżeli $ -1 < a < 0 $, to $ 0 < \sqrt{1 + a} < 1 $ i $ -1 < -\sqrt{1 + a} < 0 $. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy $ r_n(\sqrt{1 + a}) = 2 $ i $ r_n (- \sqrt{1 + a}) = 2n $. Zatem z (4) wynika, że $ r_{n+1} (a) = 2 + 2n = 2(n + 1) $, gdy $ -1 < a < 0 $.

Jeżeli $ a = 0 $, to $ \sqrt{1 + a} = 1 $ i $ -\sqrt{1+a} = -1 $. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy $ r_n(\sqrt{1 + a}) = r_n(1) = 2 $ i $ r_n(-\sqrt{1 + a}) = r_n(-1) = n $. Zatem z (4) wynika, że $ r_{n+1}(a) = 2 + n = (n + 1) + 1 $ dla $ a = 0 $.

Wreszcie, jeżeli $ a > 0 $, to $ \sqrt{1 + a} > 1 $ i $ - \sqrt{1 + a} < - 1 $. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy $ r_n(\sqrt{1 + a}) = 2 $ i $ r_n(- \sqrt{1 + a}) = 0 $. Zatem z (4) wynika, że $ r_{n+1} (a) = 2 $ dla $ a > 0 $.

Wykazaliśmy więc, że wzór (1) jest prawdziwy dla liczby $ n + 1 $. Na mocy zasady indukcji wzór (1) zachodzi dla każdej liczby naturalnej $ n $.

XXVIII - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Jaka jest największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi $ n $ kwadratów?

Rozwiązanie

Część wspólna brzegów dwóch kwadratów albo jest skończonym zbiorem punktów (i wtedy tych punktów jest co najwyżej $ 8 $, ponieważ każdy bok jednego kwadratu może przecinać brzeg drugiego kwadratu w co najwyżej dwóch punktach), albo zawiera odcinek (i wtedy jest odcinkiem, sumą dwóch odcinków - równoległych lub prostopadłych, lub jest sumą odcinka i punktu - rys. 11). W każdym więc przypadku ta część wspólna składa się z co najwyżej ośmiu spójnych części, z których każda jest punktem, odcinkiem lub sumą dwóch odcinków o wspólnym końcu.

Niech danych będzie na płaszczyźnie $ n $ kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n $, gdzie $ n $ jest pewną liczbą naturalną. Przypuśćmy, że brzegi tych kwadratów rozcięły płaszczyznę na $ a_n $ części. Rysujemy teraz $ (n + 1) $ kwadrat $ K_{n+1} $. Brzeg każdego z $ n $ danych kwadratów $ K_i $ wyznacza na brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ figurę $ F_i $ złożoną z co najwyżej ośmiu spójnych części. Figura $ F = F_1 \cup F_2 \cup \ldots \cup F_n $ składa się więc z co najwyżej $ 8n $ spójnych części (będących punktami, odcinkami lub sumami odcinków o wspólnych końcach). Wobec tego różnica brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ i figury $ F $ składa się z co najwyżej $ 8n $ spójnych części będących odcinkami lub sumami odcinków. Każda taka część brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ dzieli na dwie części jedną z części płaszczyzny otrzymanych po narysowaniu kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n $. Wobec tego liczba $ a_{n+1} $ części, na jakie rozcinają płaszczyznę brzegi kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n, K_{n+1} $ spełnia

\[<br />
(1) \qquad a_{n+1} \leq a_n + 8n.<br />
\]

Mamy oczywiście $ a_1 = 2 $, ponieważ brzeg jednego kwadratu rozcina płaszczyznę na dwie części. Wobec tego ze wzoru (1) przez łatwą indukcję wynika, że dla dowolnej liczby naturalnej $ k $ zachodzi

\[<br />
a_k < 2 + 8 \cdot 1 + 8 \cdot 2 + \ldots + 8 \cdot (k - 1),<br />
\]

gdzie $ a_k $ jest liczbą części, na jakie rozcinają płaszczyznę brzegi pewnych $ k $ kwadratów. Przekształcając prawą stronę tego wzoru otrzymujemy

\[<br />
2 + 8(1+2 + \ldots + (k-1)) = 2 + 8 \cdot \frac{k(k-1)}{2} =<br />
2 + 4k^2 - 4k = (2k - 1)^2 + 1,<br />
\]

czyli ostatecznie

\[<br />
(2) \qquad a_n \leq (2k-1)^2 + 1 \ \textrm{dla} \ k = 1,2,\ldots.<br />
\]

Udowodnimy teraz, że dla dowolnej liczby naturalnej $ n $ istnieje takich $ n $ kwadratów, których brzegi rozcinają płaszczyznę na $ (2n - 1)^2 + 1 $ części, tzn. we wzorze (2) zachodzi równość. Weźmy mianowicie dowolnych $ n + 1 $ kwadratów $ K_1, K_2, \ldots , K_n, K_{n+1} $ wpisanych w ustalony okrąg $ O $. Zauważmy, że nie istnieje punkt należący równocześnie do brzegów trzech spośród rozważanych kwadratów. Boki tych kwadratów mają bowiem jednakowe długości i są cięciwami danego okręgu. A przez żaden punkt wewnątrz okręgu (różny od jego środka) nie przechodzą oczywiście trzy cięciwy jednakowej długości.

Na łuku okręgu $ O $ łączącym dwa kolejne wierzchołki $ A $ i $ B $ kwadratu $ K_{n+1} $ leży dokładnie jeden wierzchołek kwadratu $ K_j $ dla $ 1 \leq j \leq n $. Wobec tego dowolny bok $ \overline{AB} $ kwadratu $ K_{n+1} $ przecina brzeg kwadratu $ K_j $ w dwóch punktach, a brzeg kwadratu $ K_{n+1} $ przecina brzeg kwadratu $ K_j $ w ośmiu punktach. Z początkowej uwagi wynika, że dla $ j = 1, 2, \ldots, n $ otrzymujemy w przecięciu brzegu kwadratu $ K_j $ z brzegiem kwadratu $ K_{n+1} $ zbiory ośmiopunktowe parami rozłączne. Zatem na brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ mamy $ 8n $ punktów należących do sumy brzegów kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n $. Punkty te wyznaczają $ 8n $ spójnych figur na brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ będących odcinkami lub sumami odcinków o wspólnym końcu. Każda z tych figur dzieli na dwie części jedną z części płaszczyzny otrzymanych po narysowaniu kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n $. Mamy więc zależność $ a_{n+1} = a_n + 8n $. Stąd wobec $ a_1 = 2 $ przez łatwą indukcję wynika, podobnie jak poprzednio, że dla dowolnej liczby naturalnej $ k $ i $ k $ kwadratów wpisanych w ustalony okrąg zachodzi wzór

\[<br />
a_k = 2 + 8 \cdot 1 + 8 \cdot 2 + \ldots + 8 \cdot (k-1) = (2k-1)^2+1.<br />
\]

Dowiedliśmy więc, że największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi $ n $ kwadratów jest równa $ (2n - 1)^2 + 1 $.

Uwaga 1. W podanym rozwiązaniu nie korzystaliśmy w sposób istotny z założenia, że rozważane figury są kwadratami. Gdyby były one prostokątami lub nawet dowolnymi czworokątami wypukłymi, to rozumowanie przebiegałoby tak samo. Zatem największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi $ n $ czworokątów wypukłych, jest równa $ (2n - 1)^2 + 1 $. Natomiast dla czworokątów wklęsłych ta liczba jest większa.

Uwaga 2. Można analogicznie udowodnić, że największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi $ n $ trójkątów, jest równa $ 3n^2 - 3n + 2 $. Przeprowadzenie szczegółowego dowodu pozostawiamy czytelnikowi jako ćwiczenie.

XXVIII OM - III etap

III etap XXVIII Olimpiady Matematycznej

XXVIII - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
III

Dany jest czworościan $ ABCD $, o którego kątach płaskich wiadomo, że

\[<br />
\measuredangle BAD = 60^{\circ}, \quad  \measuredangle BAC = 40^{\circ}, \quad \measuredangle ABD = 80 ^{\circ}, \quad \measuredangle ABC = 70^{\circ}<br />
\]

Dowieść, że krawędzie $ AB $ i $ CD $ są prostopadłe.

Rozwiązanie

Ponieważ suma miar kątów trójkąta $ ABC $ jest równa $ 180^\circ $, więc $ \measuredangle ACB = 180^\circ - \measuredangle ABC - \measuredangle BAC = 180^\circ - 70^\circ - 40^\circ = 70^\circ $. Wynika stąd, że trójkąt $ ABC $ jest równoramienny: $ AB = AC $.

Jak wiadomo, iloczyn skalarny dwóch wektorów jest równy iloczynowi ich długości i cosinusa kąta między nimi. W szczególności wektory są prostopadłe wtedy i tylko wtedy, gdy ich iloczyn skalarny jest równy zeru. Mamy więc

\[<br />
(1) \qquad<br />
\overrightarrow{AB} \cdot \overrightarrow{AC} =<br />
AB \cdot AC \cdot \cos 40^\circ = AB^2  \cdot  \cos 40^\circ<br />
\]
\[<br />
(2) \qquad \overrightarrow{AB} \cdot \overrightarrow{AD} =<br />
 AB \cdot AD \cdot \cos 60^\circ = \frac{1}{2} AB \cdot AD.<br />
\]

Z twierdzenia sinusów zastosowanego do trójkąta $ ABD $ otrzymujemy $ \displaystyle \frac{AD}{\sin 80^\circ} = \frac{AB}{\sin 40^\circ} $, czyli $ AD = AB \displaystyle \frac{\sin 80^\circ}{\sin 40^\circ} = 2AB \cdot \cos 40^\circ $,
ponieważ $ \sin 80^\circ = 2 \sin 40^\circ \cdot \cos 40^\circ $. Z (2) wynika więc, że

\[<br />
(3) \qquad \overrightarrow{AB} \cdot \overrightarrow{AD} = AB^2 \cos 40^\circ.<br />
\]

Wobec tego z (1) i (3) otrzymujemy

\[<br />
\overrightarrow{AB} \cdot \overrightarrow{CD} =<br />
 \overrightarrow{AB} (\overrightarrow{AD} - \overrightarrow{AC}) =<br />
 \overrightarrow{AB} \cdot \overrightarrow{AD} -<br />
 \overrightarrow{AB} \cdot \overrightarrow{AC} = 0.<br />
\]

Oznacza to, że wektory $ \overrightarrow{AB} $ i $ \overrightarrow{CD} $ są prostopadłe.

XXVIII - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
III

Dla ustalonej liczby naturalnej $ s \geq 3 $ dany jest ciąg kół $ (K_n) $ oraz ciąg $ s $-kątów wypukłych $ (W_n) $ że

\[<br />
K_n \supset W_n \supset K_{n+1} \quad \text{ dla } n = 1,2, \ldots.<br />
\]

Dowieść, że ciąg średnic kół $ K_n $ dąży do zera.

Rozwiązanie

Niech punkty $ P_1, P_2, \ldots, P_{s+ 1} $ dzielą brzeg koła $ K_n $ na $ s + 1 $ równych łuków (rys. 13, przyjęliśmy tu $ s = 5 $). Rozważmy odcinki koła $ K_n $ wyznaczone przez cięciwy $ \overline{P_1P_2}, \overline{P_2P_3}, \ldots, \overline{P_sP_{s+1}}, \overline{P_{s+1}P_1} $ i nie zawierające środka koła $ K_n $. Ponieważ tych odcinków jest $ s + 1 $, więc co najmniej jeden z nich nie zawiera wierzchołka $ s $-kąta $ W_n $, a więc jest rozłączny z $ W_n $ (odcinek taki jest zakreskowany na rys. 13). Tym bardziej odcinek ten jest rozłączny z kołem $ K_{n+1} $ zawartym w $ W_n $.

Niech $ F_n $ będzie figurą powstającą z koła $ K_n $ przez odjecie odcinka kołowego odpowiadającego kątowi środkowemu $ \displaystyle \frac{2\pi}{s+1} $. Niech $ q $
będzie stosunkiem pola figury $ F_n $ do pola koła $ K_n $. Oczywiście $ q $ jest liczbą z przedziału $ (0, 1) $ zależną tylko od $ s $, a niezależną od $ n $.

Mamy więc $ (\textrm{pole}\ K_{n+1}) < q \cdot (\textrm{pole}\ K_n) $ i stąd przez indukcję $ (\textrm{pole}\ K_{n+1}) < q^n \cdot (\textrm{pole}\ K_1) $ dla $ n = 1, 2, \ldots $.

Ponieważ ciąg $ (q^n) $ jest zbieżny do zera, więc i ciąg pól kół $ K_n $ jest zbieżny do zera. Stąd z kolei wynika, że również ciąg średnic kół $ K_n $ dąży do zera.

Uwaga. Można rozpatrywać zadanie ogólniejsze: Dany jest ciąg $ (s_n) $ liczb naturalnych, gdzie $ s_n \geq 3 $, ciąg kół $ (K_n) $ oraz ciąg wielokątów wypukłych $ (W_n) $, gdzie $ W_n $ ma $ s_n $ boków, takie, że

\[<br />
K_n \supset W_n \supset K_{n+1} \ \textrm{dla}\ n = 1, 2, \ldots.<br />
\]

Czy ciąg średnic kół $ K_n $ dąży do sera?

Rozumując analogicznie, jak w rozwiązaniu zadania, można udowodnić nierówność $ r_{n+1} \leq r_n \cos^2 \displaystyle \frac{\pi}{2s_n} $ i stąd przez indukcję, że

\[<br />
r_k \leq r_1 \cos^2 \frac{\pi}{2s_1} \cdot \cos^2 \frac{\pi}{2s_2} \cdot \ldots \cos^2 \frac{\pi}{2s_{k-1}},<br />
\]

tzn.

\[<br />
(5) \qquad r_k \leq r_1 \left( \prod_{j=1}^{k-1} \cos \frac{\pi}{2s_j} \right)^2 \ \textrm{dla}\ k = 1, 2, \ldots.<br />
\]

Metodami analizy matematycznej można udowodnić

Twierdzenie. Jeżeli $ (a_n) $ jest ciągiem litzb należących do przedziału $ \left( 0, \displaystyle \frac{\pi}{2} \right) $, to ciąg $ \displaystyle a_n = \prod_{j=1}^n \cos \alpha_j $ jest zbieżny do zera wtedy i tylko wtedy, gdy szereg $ \displaystyle \sum_{j=1}^\infty \alpha_j^2 $ jest rozbieżny.

Jeżeli więc szereg

\[<br />
(6) \qquad \sum_{j=1}^\infty \frac{1}{s_j^2}<br />
\]

jest rozbieżny, to z tego twierdzenia wynika, że ciąg $ \displaystyle b_k = \prod_{j=1}^{k-1} \cos \frac{\pi}{2s_j} $ jest zbieżny do zera. Zatem z (5) otrzymujemy, że ciąg $ (r_k) $ też jest zbieżny do zera.

Jeżeli zaś szereg (6) jest zbieżny, to sytuacja jest inna. Istnieje wtedy ciąg wielokątów $ (W_n) $ i ciąg kół $ (K_n) $ spełniające powyższe warunki i takie, że ciąg średnic kół $ K_n $ nie dąży do zera.

Mianowicie, niech $ (s_n) $ będzie takim ciągiem liczb naturalnych, że $ s_n \geq 3 $ i szereg (6) jest zbieżny. Niech $ W_n $ będzie $ s $-kątem foremnym wpisanym w koło $ K_n $, a $ K_{n+1} $ - kołem wpisanym w wielokąt $ W_n $.

Jeżeli $ O $ jest środkiem koła $ K_n $, $ A $ i $ B $ - kolejnymi wierzchołkami wielokąta $ W_n $, a $ G $ - środkiem odcinka $ AB $ (rys. 16), to mamy zależności $ \measuredangle AOB = \displaystyle \frac{2\pi}{s_n}= 2 \measuredangle AOC $. Wobec tego

\[<br />
r_{n+1} = OC = OA \cos \measuredangle AOC = r_n \cos \frac{\pi}{s_n}.<br />
\]

Stąd przez indukcję łatwo otrzymujemy, że

\[<br />
(7) \qquad<br />
r_k = r_1<br />
\cdot \cos \frac{\pi}{s_1}<br />
\cdot \cos \frac{\pi}{s_2}<br />
\ldots<br />
\cdot \cos \frac{\pi}{s_{k-1}} \ \textrm{dla}\ k = 1, 2, \ldots .<br />
\]

Ponieważ szereg (6) jest zbieżny, więc z podanego wyżej twierdzenia wynika, że ciąg $ \displaystyle c_k = \prod_{j=1}^{k-1} \cos \frac{\pi}{s_j} $ nie jest zbieżny do zera. Zatem na mocy (7) i ciąg $ (r_k) $ nie dąży do zera.

Zauważmy jednak, że ciąg $ (r_k) $ jest zbieżny, ponieważ $ 0 < r_{k+1} < r_k $ dla $ k = 1, 2, \ldots $ tzn. ciąg ten jest malejący i ograniczony z dołu.

XXVIII - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
III

Rozważmy zbiór $ A = \{0, 1, 2, 3, \ldots, 2^{2n-1}\} $. Dana jest funkcja $ f: A \to A $ taka, że dla każdego ciągu $ (x_0, x_1, \ldots, x_{2n-1}) $ o wyrazach równych 0 lub 1 spełniona jest równość

\[<br />
\begin{split}<br />
f(x_0 + 2x_1 + 2^2x_2 + \ldots + 2^{2n-1}x_{2n-1}) = (1 - x_0) + 2x_1 + \\<br />
+ (1 - x_2)\cdot 2^2 + x_3 \cdot 2^3 + \ldots + (1 - x_{2n-2}) \cdot 2^{2n-2} + \\<br />
+ x_{2n-1}\cdot 2^{2n-1}.<br />
\end{split}<br />
\]

Udowodnić, że jeżeli liczby $ a_1, a_2, \ldots, a_9 \in A $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego, to ciąg $ (f(a_1), f(a_2), \ldots, f(a_9)) $ nie jest rosnący.

Rozwiązanie

Dowolną liczbę $ a \in A $ zapiszmy w systemie dwójkowym dopisując ewentualnie z lewej strony odpowiednią liczbę zer tak, aby zapis miał $ 2n $ cyfr. Z warunków zadania wynika, że zapis liczby $ f(a) $ otrzymujemy z zapisu liczby $ a $ przez zamianę na miejscach parzystych (licząc od lewej strony) zer na jedynki i jedynek na zera.

Udowodnimy, że jeżeli liczby $ a_1, a_2, \ldots, a_5 \in A $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego o różnicy dodatniej $ d $, to ciąg $ (f(a_1), f(a_2), \ldots, f(a_5)) $ nie jest monotoniczny. Wynika stąd teza zadania nawet dla ciągów pięciowyrazowych.

Niech w zapisie dwójkowym liczby $ d $ pierwsza jedynka znajduje się na miejscu $ m $-tym licząc od lewej strony. Wtedy $ d \geq 2^{2n-m} $. Załóżmy, ze liczba $ m $ jest parzysta. W pozostałym przypadku rozumowanie przebiega podobnie. Ponieważ

\[<br />
4d \leq a_1 + 4d = a_s < 2^{2n},\quad \textrm{więc} \quad d < 2^{2n-2}<br />
\]

i stąd $ 2n - m < 2n - 2 $, czyli $ m \geq 3 $.

Rozpatrzmy wszystkie układy zer i jedynek, jakie występują na miejscach o numerach $ m-2, m-1, m $ w rozwinięciach dwójkowych liczb należących do zbioru $ A $. Układów tych jest $ 8 $, są one podane na rys. 17.

Przy tym, jeżeli $ x, x+d \in A $ oraz liczbie $ x $ odpowiada pewien układ, to liczbie $ x + d $ może odpowiadać jeden z dwóch układów w zależności od tego, czy dodając cyfry stojące na miejscach o numerze $ m +1 $ w rozwinięciach liczb $ x $ i $ d $ będziemy mieli $ 0 $, czy $ 1 $ w pamięci.

Na przykład, jeżeh $ x = \ldots \underline{101} \ldots $, $ d = 0 \ldots 0 \underline{001} \ldots $ to $ x + d=<br />
\ldots \underline{110} \ldots $ lub $ x + d = \ldots \underline{111} \ldots $ (podkreślamy cyfry na miejscach o numerach $ m - 2, m - 1, m $).

Na rys. 17 układ odpowiadający liczbie $ x $ łączymy strzałką (pojedynczą, podwójną lub przerywaną) z układem odpowiadającym liczbie $ x + d $. Przy tym strzałka jest przerywana wtedy i tylko wtedy gdy cyfry występujące na miejscach wcześniejszych od $ (m - 2) $ w rozwinięciach liczb $ x $ i $ x + d $ są różne. Na przykład, jeżeli $ x = 0 \ldots 0\underline{111}0 \ldots 0 $, to $ x + d = 0 \ldots 01\underline{000} \ldots $. Widzimy, że cyfry na $ (m - 3) $ miejscu w rozwinięciach liczb $ x $ i $ x + d $ są różne. Zatem od układu $ 111 $ do układu $ 000 $ prowadzi strzałka przerywana.

Pozostałe układy łączymy strzałką pojedynczą lub podwójną w zależności od tego, czy $ f(x) > f(x + d) $, czy $ f(x) < f(x + d) $. Na przykład, jeżeli $ x = \ldots \underline{100} \ldots $ to $ x + d = \ldots \underline{101} \ldots $ lub $ x + d = \ldots \underline{110} \ldots $ oraz cyfry występujące w rozwinięciach liczb $ x $ i $ x + d $ na miejscach o numerach mniejszych od $ m - 2 $ są jednakowe. Przy tym, ponieważ $ m $ jest liczbą parzystą, a $ f $ zmienia na miejscach parzystych jedynki na zera, a zera na jedynki, więc

\[ f(\ldots \underline{100} \ldots) = \ldots \underline{001} \ldots, \]
\[ f(\ldots \underline{101} \ldots) = \ldots \underline{000} \ldots, \]
\[ f(\ldots \underline{110} \ldots) = \ldots \underline{011} \ldots. \]

Zatem

\[<br />
f(\ldots \underline{101} \ldots) < f(x) =<br />
f(\ldots \underline{100} \ldots) < f(\ldots \underline{110} \ldots).<br />
\]

Wobec tego od układu $ 100 $ do układu $ 101 $ prowadzimy strzałki podwójną, a od układu $ 100 $ do układu $ 110 $ - strzałkę pojedynczą (rys. 17).

Jeżeli $ (a_1, a_2, \ldots, a_5) $ jest ciągiem arytmetycznym o różnicy $ d $ i wyrazach należących do zbioru $ A $, to liczbom $ a_1, a_2, \ldots, a_5 $ odpowiadają pewne układy cyfr na rys. 17 połączone kolejnymi czterem strzałkami. Sprawdzamy bezpośrednio, że każda droga złożona z czterech kolejnych strzałek na rys. 17 zawiera co najmniej jedną strzałkę pojedynczą i co najmniej jedną strzałkę podwójną. Ale jednej z tych strzałek odpowiada nierówność $ f(x + d) < f(x) $, a drugiej - $ f(x + d) > f(x) $. Wobec tego ciąg $ (f(a_1), f(a_2), \ldots, f(a_5) $ nie jest monotoniczny.

Uwaga. Istnieją ciągi arytmetyczne o czterech wyrazach $ (a_1, a_2, a_3, a4) $ takie, że ciąg $ (f(a_1), f(a_2), f(a_3), f(a_4)) $ jest rosnący.

Weźmy na przykład $ n = 2 $, $ a_1 = 4 $, $ a_2 = 6 $, $ a_3 = 8 $, $ a_4 = 10 $. Wtedy $ d = 2 = 0010 $ i wobec tego $ m = 3 $. Mamy więc

\[<br />
4 = \underline{010}0,\ 6 = \underline{011}0,\ 8 = \underline{100}0,\ 10 = \underline{101}0,<br />
\]
\[<br />
f(4) = \underline{000}1,\ f(6) =\underline{001}1,\ f(8) = \underline{110}1,\ f(10) = \underline{111}1.<br />
\]

Zatem $ f(4) < f(6) < f(8) < f(10) $.

XXVIII - III - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
III

Funkcja $ h: \mathbb{R} \to \mathbb{R} $ jest różniczkowalna i spełnia dla każdego $ x $ warunek $ h(ax) = b h(x) $, gdzie $ a $ i $ b $ są pewnymi ustalonymi liczbami rzeczywistymi i $ 0 \neq |a| \neq 1 $. Ponadto $ h'(0) \neq 0 $ i funkcja $ h' $ jest ciągła w punkcie $ x = 0 $.
Udowodnić, że $ a = b $ oraz istnieje taka liczba rzeczywista $ c $, że $ h(x) = cx $.

Rozwiązanie

Ze wzoru

\[<br />
(1) \qquad h(ax) = b \cdot h(x)<br />
\]

wynika, że dla każdej liczby rzeczywistej $ x \ne 0 $ zachodzi równość

\[<br />
\frac{h(ax)-h(a \cdot 0)}{ax} = \frac{b \cdot h(x) - b \cdot h(0)}{ax},<br />
\]

czyli

\[<br />
\frac{h(ax)-h(0)}{ax} = \frac{b}{a} \frac{h(x) - h(0)}{x}.<br />
\]

Przechodząc w (2) do granicy, gdy $ x \to 0 $, otrzymujemy $ h' (0) =<br />
\displaystyle \frac{b}{a} \cdot h'(0) $ i stąd, wobec $ h'(0) \ne 0 $, że $ a = b $. Zatem równość (1) przybiera postać

\[<br />
(3) \qquad h(ax) = a \cdot h(x).<br />
\]

Wobec tego $ h(x) = h(a \cdot a^{-1} x) = a \cdot h(a^{-1} x) $, czyli $ h (a^{-1}x) = a^{-1} \cdot h(x) $. Inaczej mówiąc, we wzorze (3) można $ a $ zastąpić przez $ a^{-1} $.

Ponieważ $ |a| < 1 $ lub $ |a^{-1}| < 1 $, więc bez zmniejszenia ogólności można przyjąć, że $ |a| < 1 $.

Podstawiając $ x = 0 $ we wzorze (3) otrzymujemy $ h(0) = a \cdot h(0) $ i stąd $ h(0) = 0 $, ponieważ $ a \ne 1 $.

Z (3) przez indukcję wynika, że

\[<br />
(4) \qquad h(a^nx) = a^n \cdot h(x)<br />
\]

dla każdej liczby raturalnej $ n $. Ciąg $ (a^nx) $ dąży do zera, gdy $ n \to \infty $, ponieważ $ |a| < 1 $. Wobec tego na mocy (4) dla $ x \ne 0 $ mamy

\[<br />
h'(0) =<br />
\lim_{n \to \infty} \frac{h(a^nx)-h(0)}{a^nx} =<br />
\lim_{n \to \infty} \frac{h(a^nx)}{a^nx} = \frac{h(x)}{x},<br />
\]

czyli $ h(x) = h'(0) \cdot x $ dla każdej liczby rzeczywistej $ x \ne 0 $. Dla $ x = 0 $ wzór ten też zachodzi, ponieważ $ h(0) = 0 $.

Wystarczy więc przyjąć $ c = h'(0) $.

Uwaga. W podanym wyżej rozwiązaniu nie korzystaliśmy z założenia, że funkcja $ h' $ jest ciągła w punkcie $ x = 0 $, ani że funkcja $ h $ jest różniczkowalna w zbiorze wszystkich liczb rzeczywistych. Korzystaliśmy jedynie z tego, że istnieje pochodna funkcji $ h $ w punkcie $ x = 0 $ oraz $ h'(0) \ne 0 $.

XXVIII - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
III

Udowodnić, że dla dowolnego wielokąta wypukłego istnieje koło, na którego brzegu leżą trzy kolejne wierzchołki tego wielokąta i które zawiera ten wielokąt.

Rozwiązanie

Jeżeli odcinek $ \overline{AB} $ jest zawarty w brzegu półpłaszczyzny $ \pi $, to zbiór punktów należących do półpłaszczyzny $ \pi $, z których widać odcinek $ overline{AB} $ pod kątem $ \alpha $, jest łukiem pewnego okręgu $ K $.

Z punktów półpłaszczyzny $ \pi $ leżących wewnątrz okręgu $ K $ widać odcinek $ overline{AB} $ pod kątem większym od $ \alpha $, a z punktów półpłaszczyzny $ \pi $ położonych na zewnątrz okręgu $ K $ widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem mniejszym od $ \alpha $.

Niech $ A_1, A_2, \ldots, A_n $ będą kolejnymi wierzchołkami danego wielokąta. Niech $ A_k $ będzie tym z punktów $ A_2, A_3, \ldots, A_{n-1} $, z którego widać odcinek $ overline{A_1A_n} $ pod najmniejszym kątem, tzn.

\[<br />
\measuredangle A_1A_kA_n \leq<br />
\measuredangle A_1A_jA_n \ \textrm{dla} \ j = 2, 3, \ldots, n-1.<br />
\]

Wtedy każdy z punktów $ A_2, A_3, \ldots, A_{n-1} $ należy do koła $ K $ opisanego na trójkącie $ A_1A_kA_n $ (rys. 21).

Jeżeli $ k = 2 $, to okrąg $ K $ spełnia warunki zadania. Jeżeli $ k > 2 $, to niech $ A_m $ będzie takim z punktów $ A_2, A_3, \ldots, A_{k-1} $, z którego widać odcinek $ overline{A_1A_k} $ pod najmniejszym kątem, tzn.

\[<br />
\measuredangle A_1A_mA_k \leq<br />
\measuredangle A_1A_jA_k \ \textrm{dla} \ j = 2, 3, \ldots, k-1.<br />
\]

Wtedy każdy z punktów $ A_2, A_3, \ldots, A_{k-1} $ należy do koła $ K' $ opisanego na trójkącie $ A_1A_mA_k $. Punkty $ A_{k+1}, A_{k+2}, \ldots, A_{n-1} $ też należą do koła $ K' $, ponieważ $ K' $ zawiera odcinek koła $ K $ zawierający punkt $ A_n $ i ograniczony cięciwą $ overline{A_1A_k} $.

Jeżeli $ A_1, A_m, A_k $ są kolejnymi wierzchołkami danego wielokąta, to okrąg $ K' $ spełnia warunki zadania. Jeżeli $ A_1, A_m, A_k $ nie są trzema kolejnymi wierzchołkami tego wielokąta, na przykład $ m < k - 1 $, to wybieramy punkt $ A_p $ spośród $ A_{m+1}, A_{m+2}, \ldots, A_{k-1} $ taki, że

\[<br />
\measuredangle A_mA_pA_k \leq \measuredangle A_mA_jA_k \<br />
\textrm{dla} \ j = m+1, m+2, \ldots, k-1<br />
\]

i rozważamy koło $ K^n $ opisane na trójkącie $ A_mA_pA_k $. Koło to zawiera oczywiście wszystkie wierzchołki danego wielokąta.

Postępując dalej analogicznie po skończonej liczbie kroków dojdziemy do koła spełniającego warunki zadania.

XXVIII - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
III

Dany jest wielomian

\[<br />
W(x)= (x-a)^k\cdot Q(x),<br />
\]

gdzie $ a \neq O $, $ Q $ jest wielomianem niezerowym, $ k $ jest liczbą naturalną. Dowieść, że $ W $ ma co najmniej $ k + 1 $ współczynników różnych od zera.

Rozwiązanie

\spos{1} Zastosujemy indukcję względem $ k $ dla $ k \geq 0 $. Jeżeli $ k = 0 $, to z (1) otrzymujemy $ W(x) = Q(x) $. Przy tym wielomian $ W(x) $ ma co najmniej jeden współczynnik różny od zera, ponieważ wielomian $ Q(x) $ jest niezerowy. Twierdzenie podane w zadaniu jest więc prawdziwe dla liczby $ k = 0 $.

Z kolei niech $ k $ będzie liczbą naturalną i załóżmy, że twierdzenie to zachodzi dla liczby $ k-1 $. Niech wielomian $ W(x) $ spełnia (1). Przedstawmy wielomian $ Q(x) $ w postaci $ x^r \cdot Q_1(x) $, gdzie $ r \geq 0 $ i wielomian $ Q_1(x) $ nie jest podzielony przez $ x $, tzn. ma wyraz wolny różny od zera. Wtedy z (1) wynika, że $ W(x) = x^r \cdot W_1(x) $, gdzie

\[<br />
(2) \qquad W_1(x)= (x - a)^k  \cdot Q_1(x).<br />
\]

Ponieważ $ W(x) = x^r \cdot W_1(x) $, więc liczby współczynników różnych od zera w wielomianach $ W(x) $ i $ W_1(x) $ są równe.

Różniczkując obustronnie równość (2) otrzymujemy

\[<br />
\begin{split}<br />
W'_1(x) & = k \cdot (x - a)^{k-1} \cdot Q_1(x) + (x - a)^k \cdot Q'_1(x) =\\<br />
& = (x - a)^{k-1} [k \cdot Q_1(x) + (x - a) \cdot Q'_1(x)].<br />
\end{split}<br />
\]

Przy tym wielomian $ k \cdot Q_1(x) +(x-a) \cdot Q_1'(x) $ jest niezerowy, ponieważ wielomian $ W'_1(x) $ jest niezerowy na mocy (2). Z założenia indukcyjnego wynika więc, że wielomian $ W_1'(x) $ ma co najmniej $ k $ współczynników różnych od zera.

Przy różniczkowaniu dowolnego wielomianu jego wyraz wolny przechodzi na zero, a jednomiany różnych stopni dodatnich - na jednomiany różnych stopni. Wobec tego, jeżeli wielomian ma wyraz wolny różny od zera, to liczba jego współczynników różnych od zera jest o $ 1 $ większa od liczby współczynników różnych od zera pochodnej tego wielomianu.

Z (2) wynika, że wielomian $ W_1(x) $ ma wyraz wolny różny od zera. Wobec tego ma on o jeden współczynnik różny od zera więcej niż wielomian $ W_1'(x) $. Zatem wielomian $ W_1(x) $, a więc i $ W(x) $, ma co najmniej $ k + 1 $ współczynników różnych od zera. Udowodniliśmy więc twierdzenie podane w zadaniu dla liczby $ k $.

Na mocy zasady indukcji twierdzenie to zachodzi dla każdej liczby całkowitej nieujemnej $ k $.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/1015