XXVIII Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Jerzy Browkin
I etap XXVIII Olimpiady Matematycznej
Znaleźć wszystkie rozwiązania układu równań
![]() |
Przenosząc w danych równaniach wszystkie wyrazy na stronę lewą i rozkładając otrzymane wielomiany na czynniki uzyskujemy
![]() |
![]() |
Z pierwszego z tych równań wynika, że
lub
, czyli
lub
. Podstawiając
do drugiego równania otrzymujemy
i wobec tego
lub
. Mamy więc w tym przypadku dwa rozwiązania danego układu równań
i
. Podstawiając zaś
do drugiego równania otrzymujemy
i wobec tego
,
lub
. Odpowiednie wartości
obliczamy ze wzoru
i otrzymujemy
,
,
. Mamy więc w tym przypadku trzy rozwiązania danego układu równań
,
i
. Łącznie więc dany układ równań ma pięć rozwiązań.
Dane są trzy różne liczby całkowite
. Udowodnić, że nie istnieje wielomian
o współczynnikach całkowitych taki, że
![]() |
Zauważmy najpierw, że jeżeli
, gdzie
są liczbami całkowitymi, to dla dowolnych liczb całkowitych
i
liczba
jest podzielna przez
. Mamy bowiem
![]() |
a każda z liczb
jest podzielna przez
. Wobec tego z warunków zadania wynika, że:
jest podzielna przez
,
jest podzielna przez
,
jest podzielna przez
.
Liczby
,
,
są różne od zera, ponieważ liczby
,
,
są różne. Wobec tego z powyższych podzielności wynika, że
,
i
. Stąd mamy
. Liczby
i
są więc równe lub przeciwne. Gdyby były one przeciwne, to
i stąd
, co przeczy założeniu. Zatem liczby
i
są równe. Podobnie dowodzimy, że liczby
i
są równe. Wobec tego
i stąd
.
Uzyskana sprzeczność dowodzi, że nie istnieje wielomian w spełniający warunki zadania.
Uwaga. Nietrudno udowodnić, że istnieje wielomian w o współczynnikach wymiernych spełniający warunki podane w zadaniu. Wielomianem takim jest na przykład
![]() |
Ogólniej można udowodnić, że jeżeli
są różnymi liczbami rzeczywistymi, a
- dowolnymi liczbami rzeczywistymi, to istnieje wielomian
stopnia
o współczynnikach rzeczywistych i taki, że
dla
.
Niech
i
będą liczbami naturalnymi. Prostokąt o bokach długości
i
podzielono prostymi równoległymi do boków na kwadraty jednostkowe. Przez wnętrza ilu kwadratów przechodzi przekątna prostokąta ?
Niech dany prostokąt
ma podstawę
długości
i wysokość
długości
. Rozważmy jego przekątną
łączącą lewy dolny wierzchołek
z prawym górnym wierzchołkiem
(rys. 4).
Załóżmy najpierw, że liczby
i
są względnie pierwsze. Gdyby pewien wierzchołek
kwadratu jednostkowego zawarty wewnątrz prostokąta
należał do
, to mielibyśmy
, czyli
, gdzie
jest rzutem punktu
na prostą
. Ponieważ liczby
i
są względnie pierwsze, a liczby
i
- naturalne, więc z ostatniej równości wynika, że
jest dzielnikiem liczby
. Jest to niemożliwe, ponieważ
.
Uzyskana sprzeczność dowodzi, że przekątna
nie przechodzi przez żaden wierzchołek kwadratu jednostkowego zawarty wewnątrz prostokąta
. Wyznacza więc ona ciąg kwadratów jednostkowych, których wnętrza kolejno przecina. Każdy następny kwadrat ciągu ma bok wspólny z kwadratem poprzednim i jest położony na prawo od niego lub nad nim. Idąc wzdłuż drogi wyznaczonej przez kwadraty tego ciągu wykonujemy
przesunięć w prawo i
przesunięć do góry. Razem mamy więc
przesunięcia, czyli droga składa się z
kwadratów, tzn. przekątna
przechodzi przez wnętrza
kwadratów jednostkowych.
Jeżeli zaś liczby
i
nie są względnie pierwsze i ich największy wspólny dzielnik jest równy
, to niech
,
. Wtedy liczby
i
są względnie pierwsze. Przekątna prostokąta o bokach, długości
i
składa się z
równych odcinków, z których każdy jest przekątną pewnego prostokąta o bokach długości
i
. Na podstawie już rozpatrzonego przypadku każdy taki odcinek przekątnej przechodzi przez wnętrza
kwadratów jednostkowych i wobec tego cała przekątna przechodzi przez wnętrza
kwadratów jednostkowych.
Wewnątrz czworościanu
obrano punkt
, przy czym okazało się, że dla każdego z czworościanów
,
,
istnieje sfera styczna do wszystkich jego krawędzi. Udowodnić, że istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu
.
Wykorzystamy następujące twierdzenie, które było dane jako zadanie 4 na zawodach VI Olimpiady Matematycznej.
Twierdzenie. Istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu
wtedy i tylko wtedy, gdy sumy długości przeciwległych krawędzi tego czworościanu są równe, tzn. gdy
![]() |
Stosując to twierdzenie do czworościanów
,
i
otrzymujemy w szczególności
![]() |
![]() |
Wobec tego
![]() |
czyli
![]() |
i analogicznie
![]() |
czyli
![]() |
Dowiedliśmy więc, że
![]() |
Zatem na podstawie przytoczonego wyżej twierdzenia istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu
.
Uwaga. W powyższym rozwiązaniu nie korzystaliśmy z założenia, że istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu
. Rozumując podobnie można więc udowodnić, że jeżeli dla każdego z pewnych trzech spośród czterech czworościanów
,
,
,
istnieje sfera styczna do wszystkich jego krawędzi, to istnieje sfera styczna do wszystkich krawędzi czworościanu
.
Dowieść, że jeżeli
jest takim wielomianem dwóch zmiennych, że
dla wszystkich
rzeczywistych oraz wielomian
dzieli
, to wielomian
także dzieli
.
Z założenia istnieje taki wielomian
, że
). Wobec tego z równości
otrzymujemy, że
, czyli
. Ponieważ iloczyn wielomianów jest wielomianem zerowym tylko, gdy jeden z czynników jest wielomianem zerowym, a wielomian
jest niezerowy, więc z ostatniej równości wynika, że
. Dokonując tu podstawienia
otrzymujemy w szczególności, że
, tzn.
jest wielomianem zerowym.
Traktując wielomiany
i
jako wielomiany zmiennej
o współczynnikach będących wielomianami zmiennej
dzielimy
przez
. Otrzymujemy pewien iloraz
i resztę
niezależną od
. Z algorytmu dzielenia wynika, że
i
są wielomianami zmiennych
,
oraz
odpowiednio. Mamy więc
. Podstawiając tu
otrzymujemy
. Z drugiej strony, dowiedliśmy, że
. Wobec tego
, czyli
i stąd
.
Obliczyć
![]() |
Wyraz o numerze
ciągu, którego granicę mamy obliczyć, jest iloczynem ułamków postaci
![]() |
Mamy rozkłady
oraz
. Ponieważ
, więc czynnik
występujący w liczniku ułamka 
skróci się z czynnikiem
występującym w mianowniku następnego ułamka, tzn. ułamka
. Również czynnik
występujący w mianowniku ułamka
skróci się z czynnikiem
występującym w liczniku ułamka o numerze o
większym, tzn. ułamka
.
Wobec tego pozostaną nieskrócone w liczniku tylko czynniki
pochodzące z pierwszych dwóch ułamków i czynnik
pochodzący z ostatniego ułamka; w mianowniku zaś pozostanie nieskrócony tylko czynnik
pochodzący z pierwszego ułamka i czynniki
pochodzące z dwóch ostatnich ułamków. Mamy więc
![]() |
Ponieważ ciąg
jest zbieżny do zera, więc z powyższego wynika, że granica, którą należało obliczyć w zadaniu, jest równa
.
Trzy koła o promieniach równych 1 przecinają się tak, że ich część wspólna jest ograniczona trzema łukami, z których każdy należy do innego koła. Końce tych łuków oznaczmy przez
. Pierwszy okrąg przecina drugi w punktach
i
, drugi przecina trzeci w punktach
i
, a trzeci przecina pierwszy w punktach
i
.
Udowodnić, że suma długości łuków
równa się
.
Jeżeli dwa okręgi o równych promieniach przecinają się w punktach
i
, to długości łuków wyznaczonych przez te punkty na jednym okręgu są równe długościom odpowiednich łuków wyznaczonych przez te punkty na drugim okręgu. Dokonując bowiem symetrii względem prostej
łuki o końcach
i
na jednym okręgu przekształcamy na odpowiednie łuki o końcach
i
na drugim okręgu.
Wynikają stąd następujące równości długości łuków okręgów danych w zadaniu (rys. 5):
![]() |
![]() |
![]() |
Dodając te równości stronami stwierdzamy, że
![]() |
Miara kąta wpisanego w okrąg jest dwa razy mniejsza od miary kąta środkowego opartego na tym samym łuku. W okręgu o promieniu długości
miara kąta środkowego wyrażona w radianach jest równa długości łuku, na którym ten kąt jest oparty. Wobec tego
![]() |
i analogicznie
![]() |
Ponieważ suma miar kątów trójkąta
jest równa
, więc dodając te równości stronami otrzymujemy na mocy (1)
![]() |
Dowieść, że zbiór
można tak rozbić na dwa zbiory
-elementowe
,
, że dla każdego naturalnego
zachodzi równość
![]() |
Zastosujemy indukcję względem
. Dla
mamy zbiór
. Rozbijając go na podzbiory
i
będziemy mieli spełnione warunki zadania, ponieważ
.
Załóżmy z kolei, że dla pewnej liczby naturalnej
istnieje takie rozbicie zbioru
na podzbiory
i
, że
![]() |
Wtedy
![]() |
Udowodnimy, że rozbicie zbioru
na podzbiory
![]() |
oraz
![]() |
spełnia warunki zadania.
Dla
na mocy wzoru dwumianowego suma
-tych potęg elementów pierwszego podzbioru jest równa
![]() |
Analogicznie obliczamy sumę
-tych potęg elementów drugiego podzbioru:
![]() |
Porównując otrzymane wyniki stwierdzamy, że różnią się one tylko tym, że w jednym wzorze występuje suma
![]() |
Ze wzoru (1) wynika, że sumy te są równe.
Funkcja
określona na zbiorze wszystkich liczb całkowitych przyjmuje tylko wartości dodatnie i spełnia warunek:
![]() |
Dowieść, że funkcja
jest stała.
Niech
dla każdej liczby całkowitej
. Wtedy z warunków zadania otrzymujemy, że
czyli
. Wynika stąd, że funkcja
jest nierosnąca. Wobec tego dla każdej liczby naturalnej
mamy
, czyli
![]() |
Dodając stronami nierówności (1) dla
, gdzie
jest dowolną liczbą naturalną, otrzymujemy
![]() |
Ponieważ funkcja
przybiera tylko wartości dodatnie, więc z (2) wynika, że
, czyli
![]() |
Przechodząc w (3) do granicy, gdy
, otrzymujemy, że
, tzn.
. Wynika stąd, że funkcja
jest stała.
Udowodnić, że w każdym czworościanie istnieje wierzchołek, przy którym trzy kąty płaskie są ostre.
Suma miar kątów płaskich dowolnej ściany czworościanu jest równa
. Wobec tego suma miar wszystkich kątów płaskich czworościanu jest równa
. Wynika stąd, że istnieje taki wierzchołek
czworościanu, że suma miar kątów płaskich przy tym wierzchołku nie przekracza
.
Z drugiej strony wiadomo (patrz rozwiązanie zadania 17(5) z XXIV Olimpiady Matematycznej), że suma miar dwóch kątów płaskich przy wierzchołku czworościanu jest większa od miary trzeciego kąta płaskiego przy tym wierzchołku. Jeżeli więc jeden z kątów płaskich przy wierzchołku czworościanu jest nieostry, to suma miar wszystkich kątów płaskich przy tym wierzchołku jest większa od
.
Z powyższego wynika, że wszystkie kąty płaskie przy wierzchołku
są ostre.
Spośród liczb
wybieramy jedną, przy czym wybór każdej z nich jest jednakowo prawdopodobny. Niech
będzie prawdopodobieństwem takiego zdarzenia,, że w zapisie dziesiętnym wybranej liczby występują wszystkie cyfry:
. Obliczyć
.
Niech liczba
ma
cyfr w zapisie dziesiętnym, tzn. niech
, gdzie
jest pewną liczbą naturalną. Wtedy każda z liczb
ma nie więcej niż
cyfr. Oszacujemy z góry liczbę
takich liczb o co najwyżej
cyfrach, które w zapisie dziesiętnym nie mają cyfry
.
Liczba liczb
-cyfrowych, których zapis dziesiętny nie zawiera cyfry
, równa jest
, ponieważ każda z
cyfr takiej liczby należy do zbioru dziewięcioelementowego
. Wobec tego
![]() |
Analogicznie stwierdzamy, że dla
liczba
liczb o co najwyżej
cyfrach, które w zapisie dziesiętnym nie mają cyfry
, spełnia nierówność
.
Wynika stąd, że liczba
takich liczb naturalnych spośród
, które w zapisie dziesiętnym nie zawierają co najmniej jednej z cyfr
, spełnia nierówność
![]() |
Wobec tego liczba
takich liczb spośród
że w ich zapisie dziesiętnym występują wszystkie cyfry
, spełnia
![]() |
Zatem
![]() |
Jeżeli
dąży do nieskończoności, to również
dąży do nieskończoności. Ponieważ dla każdej liczby
z przedziału
mamy
, więc w szczególności
. Wobec tego z (1) na podstawie twierdzenia o trzech ciągach wynika, że
.
Rozstrzygnąć, w którym z wielomianów
,
współczynnik przy
jest większy.
Jednomian stopnia 1976 w pierwszym wielomianie jest sumą pewnej liczby iloczynów postaci
![]() |
gdzie
i
. Z ostatniej równości wynika, że
jest liczbą parzystą. Wobec tego każdy z jednomianów (1) ma współczynnik dodatni.
Jednomian stopnia 1976 w drugim wielomianie jest sumą pewnej liczby iloczynów postaci
![]() |
gdzie
i
. Przy tym każdemu składnikowi postaci (1) w pierwszym wielomianie odpowiada składnik postaci (2) w drugim wielomianie i na odwrót. Widzimy, że odpowiadające sobie składniki (1) i (2) różnią się co najwyżej znakiem. Wszystkie jednomiany (1) mają współczynniki dodatnie, a pewne jednomiany (2) mają współczynniki ujemne (na przykład przy
,
,
współczynnik jednomianu (2) jest ujemny).
Wobec tego w pierwszym z rozważanych wielomianów współczynnik przy
jest większy niż w drugim.
II etap XXVIII Olimpiady Matematycznej
Niech
i
będą różnymi liczbami rzeczywistymi. Dowieść, że dla dowolnych liczb rzeczywistych
istnieje ciąg
-ele-mentowy
, którego każdy wyraz równy jest jednej z liczb
lub
taki, że
![]() |
Niech
![]() |
Mamy
![]() |
Wobec tego
![]() |
Niech na przykład
. Jeżeli zachodzi nierówność przeciwna, to rozumowanie przebiega podobnie. Mamy więc
i wobec tego z (2) wynika, że
. Zatem na mocy (1) wystarczy przyjąć
![]() |
Niech
będzie punktem wewnętrznym trójkąta
Dowieść, że iloczyn odległości punktu
od wierzchołków
jest co najmniej osiem razy większy od iloczynu odległości tego punktu od prostych
.
Niech
,
,
będą długościami wysokości trójkąta
poprowadzonych z wierzchołków
,
,
odpowiednio,
,
,
- odległościami punktu
od prostych
,
,
odpowiednio a
,
,
- polami trójkątów
,
,
. Wreszcie niech
będzie polem trójkąta
.
Mamy oczywiście
(rys. 6) i wobec tego
![]() |
Analogicznie dowodzimy, że
![]() |
Dla rozwiązania zadania wystarczy więc udowodnić, że
![]() |
Mnożąc obie strony nierówności (3) przez
, i przenosząc wszystkie wyrazy na stronę lewą dochodzimy do nierówności równoważnej
![]() |
Ta ostatnia nierówność oczywiście jest prawdziwa. Zatem nierówność (3) też jest prawdziwa. Stąd na mocy (1) i (2) wynika, że
![]() |
Uwaga. Nietrudno udowodnić, że wę wzorze (5) zachodzi równość wtedy i tylko wtedy, gdy
jest trójkątem równobocznym i
jest jego środkiem ciężkości.
Istotnie, jeżeli
jest środkiem ciężkości trójkąta równobocznego
, to
,
,
. Wobec tego we wzorze (5) zachodzi równość.
Na odwrót, jeżeli we wzorze (5) zachodzi równość, to w każdym ze wzorów (1) - (4) zachodzi równość. W szczególności z (4) wynika, że
, a wobec tego z (1) i (2) - że
,
,
. Z (1) wynika też, że
, tzn. punkt
należy do wysokości trójkąta
poprowadzonej z wierzchołka
i dzieli ją w stosunku
.
Niech
będzie punktem przecięcia prostych
i
(rys. 7). Wtedy
![]() |
Zatem
, tzn.
jest środkową trójkąta
.
Analogicznie dowodzimy, że pozostałe wysokości trójkąta
są jego środkowymi. Wobec tego trójkąt ten jest równoboczny.
W kapeluszu znajduje się 7 kartek. Na
-tej kartce napisana jest liczba
(
). Wyciągamy losowo kartki aż do momentu, kiedy suma przekroczy 124. Jaka wartość tej sumy jest najbardziej prawdopodobna?
Suma liczb
jest równa
. Suma dowolnych pięciu spośród tych liczb nie przekracza
. Wobec tego z kapelusza musimy wyciągnąć co najmniej sześć kartek.
Każde ze zdarzeń polegających na tym, że wyciągnęliśmy z kapelusza sześć kartek, a w kapeluszu pozostała siódma z numerem
(
) jest jednakowo prawdopodobne. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest więc równe
.
Suma liczb na wyciągniętych kartkach jest równa
. Jeżeli
, to ta suma jest równa
; jeżeli
, to jest ona równa
; jeżeli zaś
lub
, to suma ta jest mniejsza od
i musimy wyciągnąć siódmą kartkę. W tym ostatnim przypadku suma liczb na wszystkich wyciągniętych kartkach będzie równa
. Zatem prawdopodobieństwo, tego że suma liczb na wszystkich kartkach wyciągniętych zgodnie z warunkami zadania wynosi odpowiednio
,
,
, jest równe
,
,
.
Wobec tego najbardziej prawdopodobną wartością sumy jest
.
Dany jest taki ostrosłup o podstawie czworokątnej, że każda para okręgów wpisanych w sąsiednie ściany ma punkt wspólny. Dowieść, że punkty styczności tych okręgów z podstawą ostrosłupa leżą na jednym okręgu.
Udowodnimy najpierw kilka faktów pomocniczych, które wykorzystamy przy rozwiązaniu zadania. Wykażemy najpierw, że jeżeli w czworokącie
(niekoniecznie wypukłym) sumy długości boków przeciwległych są równe:
![]() |
to dwusieczne kątów tego czworokąta przecinają się w jednym punkcie.
Istotnie, na mocy zadania przygotowawczego B serii III z XXVI Olimpiady Matematycznej z warunku (1) wynika, że istnieje okrąg
zawarty w czworokącie
i styczny do prostych zawierających boki tego czworokąta. Wykażemy, że środek
okręgu
należy do każdej z dwusiecznych kątów czworokąta
.
Jeżeli czworokąt
jest wypukły, to fakt ten wynika stąd, że środek okręgu stycznego do dwóch ramion kąta należy do dwusiecznej tego kąta. Jeżeli zaś czworokąt
jest wklęsły (rys 8) to analogicznie stwierdzamy, że punkt
należy do dwusiecznych kątów wypukłych czworokąta
. Natomiast dwusieczna kąta wklęsłego
jest równa dwusiecznej kąta wypukłego
, ponieważ kąty
i
są równe jako wierzchołkowe. Punkt
zaś należy do dwusiecznej kąta
, ponieważ okrąg
jest styczny do ramion tego kąta.
Tak więc w każdym przypadku dwusieczne kątów czworokąta
spełniającego warunek (1) przecinają się w jednym punkcie - w środku okręgu zawartego w czworokącie
i stycznego do prostych zawierających boki tego czworokąta.
Zauważmy jeszcze, że jeżeli punkty
i
należące do różnych ramion kąta
są równo odległe od jego wierzchołka
, to dowolny punkt
należący do dwusiecznej tego kąta jest równo odległy od punktów
i
(rys. 9).
Istotnie, trójkąty
i
są przystające i wobec tego
.
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Niech
będzie wierzchołkiem, a
- podstawą danego ostrosłupa. Niech punkty
,
,
,
będą punktami wspólnymi okręgów wpisanych w ściany tego ostrosłupa, zaś punkty
,
,
,
- punktami styczności tych okręgów z podstawą ostrosłupa (rys. 10).
Ponieważ odcinki stycznych do okręgu poprowadzonych z punktu poza okręgiem mają równe długości, więc
![]() |
Wobec tego
![]() |
Czworokąt
spełnia więc warunek (1). Wobec tego na mocy początkowych rozważań istnieje punkt
należący do każdej z dwusiecznych kątów czworokąta
.
Ponieważ
i punkt
należy do dwusiecznej kąta
, więc na mocy uwagi poprzedzającej rozwiązanie zadania punkt
jest równo odległy od punktów
i
, tj.
. Analogicznie stwierdzamy, że
i
. Wobec tego punkt
jest równo odległy od punktów
,
,
,
, tzn. punkty
,
,
,
należą do okręgu o środku w punkcie
.
Uwaga. Nietrudno spostrzec, że
1) Szukany okrąg może nie być okręgiem wpisanym w podstawę ostrosłupa,
2) Cztery dane okręgi mogą nie być zawarte w jednej sferze.
W tym celu wystarczy rozpatrzyć ostrosłup, którego podstawa jest rombem o przekątnych długości
i
, a spodkiem wysokości jest środek rombu i wysokość ta ma długość
.
Niech wielomiany
będą określone wzorami:
![]() |
i niech
będzie liczbą rzeczywistą. Ile różnych rozwiązań rzeczywistych ma równanie
?
\spos{1} Niech
będzie liczbą różnych rozwiązań rzeczywistych równania
. Udowodnimy przez indukcję ze względu na
, że
![]() |
Sprawdzamy prawdziwość wzoru (1) dla
. Równanie
ma postać
Ma ono
,
lub
rozwiązania, gdy odpowiednio
,
lub
. Natomiast prawa strona wzoru (1) przy
jest równa
, gdy
; równa
, gdy
, oraz równa
, gdy
. Zatem wzór (1) jest prawdziwy dla
.
Załóżmy z kolei, że wzór (1) zachodzi dla pewnej liczby naturalnej
. Udowodnimy, że zachodzi on dla liczby
.
Mamy
. Wobec tego równanie
jest równoważne równaniu
![]() |
Jeżeli
, to oczywiście równanie (2) nie ma rozwiązań w liczbach rzeczywistych. Zatem
dla
.
Jeżeli
, to równanie (2) jest równoważne równaniu
. Na mocy założenia indukcyjnego to ostatnie równanie ma
różnych rozwiązań w liczbach rzeczywistych. Zatem
dla
.
Jeżeli
, to równanie (2) jest równoważne równaniu
![]() |
Równania
![]() |
nie mają wspólnych rozwiązań, ponieważ odejmując te równania stronami otrzymujemy równanie sprzeczne
. Zatem liczba rozwiązań równania
jest równa sumie liczb rozwiązań każdego z równań (3), tzn.
![]() |
Jeżeli
, to
i
. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy
i
. Zatem z (4) wynika, że
, gdy
.
Jeżeli
, to
i
. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy
i
. Zatem z (4) wynika, że
dla
.
Wreszcie, jeżeli
, to
i
. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy
i
. Zatem z (4) wynika, że
dla
.
Wykazaliśmy więc, że wzór (1) jest prawdziwy dla liczby
. Na mocy zasady indukcji wzór (1) zachodzi dla każdej liczby naturalnej
.
Jaka jest największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi
kwadratów?
Część wspólna brzegów dwóch kwadratów albo jest skończonym zbiorem punktów (i wtedy tych punktów jest co najwyżej
, ponieważ każdy bok jednego kwadratu może przecinać brzeg drugiego kwadratu w co najwyżej dwóch punktach), albo zawiera odcinek (i wtedy jest odcinkiem, sumą dwóch odcinków - równoległych lub prostopadłych, lub jest sumą odcinka i punktu - rys. 11). W każdym więc przypadku ta część wspólna składa się z co najwyżej ośmiu spójnych części, z których każda jest punktem, odcinkiem lub sumą dwóch odcinków o wspólnym końcu.
Niech danych będzie na płaszczyźnie
kwadratów
, gdzie
jest pewną liczbą naturalną. Przypuśćmy, że brzegi tych kwadratów rozcięły płaszczyznę na
części. Rysujemy teraz
kwadrat
. Brzeg każdego z
danych kwadratów
wyznacza na brzegu kwadratu
figurę
złożoną z co najwyżej ośmiu spójnych części. Figura
składa się więc z co najwyżej
spójnych części (będących punktami, odcinkami lub sumami odcinków o wspólnych końcach). Wobec tego różnica brzegu kwadratu
i figury
składa się z co najwyżej
spójnych części będących odcinkami lub sumami odcinków. Każda taka część brzegu kwadratu
dzieli na dwie części jedną z części płaszczyzny otrzymanych po narysowaniu kwadratów
. Wobec tego liczba
części, na jakie rozcinają płaszczyznę brzegi kwadratów
spełnia
![]() |
Mamy oczywiście
, ponieważ brzeg jednego kwadratu rozcina płaszczyznę na dwie części. Wobec tego ze wzoru (1) przez łatwą indukcję wynika, że dla dowolnej liczby naturalnej
zachodzi
![]() |
gdzie
jest liczbą części, na jakie rozcinają płaszczyznę brzegi pewnych
kwadratów. Przekształcając prawą stronę tego wzoru otrzymujemy
![]() |
czyli ostatecznie
![]() |
Udowodnimy teraz, że dla dowolnej liczby naturalnej
istnieje takich
kwadratów, których brzegi rozcinają płaszczyznę na
części, tzn. we wzorze (2) zachodzi równość. Weźmy mianowicie dowolnych
kwadratów
wpisanych w ustalony okrąg
. Zauważmy, że nie istnieje punkt należący równocześnie do brzegów trzech spośród rozważanych kwadratów. Boki tych kwadratów mają bowiem jednakowe długości i są cięciwami danego okręgu. A przez żaden punkt wewnątrz okręgu (różny od jego środka) nie przechodzą oczywiście trzy cięciwy jednakowej długości.
Na łuku okręgu
łączącym dwa kolejne wierzchołki
i
kwadratu
leży dokładnie jeden wierzchołek kwadratu
dla
. Wobec tego dowolny bok
kwadratu
przecina brzeg kwadratu
w dwóch punktach, a brzeg kwadratu
przecina brzeg kwadratu
w ośmiu punktach. Z początkowej uwagi wynika, że dla
otrzymujemy w przecięciu brzegu kwadratu
z brzegiem kwadratu
zbiory ośmiopunktowe parami rozłączne. Zatem na brzegu kwadratu
mamy
punktów należących do sumy brzegów kwadratów
. Punkty te wyznaczają
spójnych figur na brzegu kwadratu
będących odcinkami lub sumami odcinków o wspólnym końcu. Każda z tych figur dzieli na dwie części jedną z części płaszczyzny otrzymanych po narysowaniu kwadratów
. Mamy więc zależność
. Stąd wobec
przez łatwą indukcję wynika, podobnie jak poprzednio, że dla dowolnej liczby naturalnej
i
kwadratów wpisanych w ustalony okrąg zachodzi wzór
![]() |
Dowiedliśmy więc, że największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi
kwadratów jest równa
.
Uwaga 1. W podanym rozwiązaniu nie korzystaliśmy w sposób istotny z założenia, że rozważane figury są kwadratami. Gdyby były one prostokątami lub nawet dowolnymi czworokątami wypukłymi, to rozumowanie przebiegałoby tak samo. Zatem największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi
czworokątów wypukłych, jest równa
. Natomiast dla czworokątów wklęsłych ta liczba jest większa.
Uwaga 2. Można analogicznie udowodnić, że największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi
trójkątów, jest równa
. Przeprowadzenie szczegółowego dowodu pozostawiamy czytelnikowi jako ćwiczenie.
III etap XXVIII Olimpiady Matematycznej
Dany jest czworościan
, o którego kątach płaskich wiadomo, że
![]() |
Dowieść, że krawędzie
i
są prostopadłe.
Ponieważ suma miar kątów trójkąta
jest równa
, więc
. Wynika stąd, że trójkąt
jest równoramienny:
.
Jak wiadomo, iloczyn skalarny dwóch wektorów jest równy iloczynowi ich długości i cosinusa kąta między nimi. W szczególności wektory są prostopadłe wtedy i tylko wtedy, gdy ich iloczyn skalarny jest równy zeru. Mamy więc
![]() |
![]() |
Z twierdzenia sinusów zastosowanego do trójkąta
otrzymujemy
, czyli
,
ponieważ
. Z (2) wynika więc, że
![]() |
Wobec tego z (1) i (3) otrzymujemy
![]() |
Oznacza to, że wektory
i
są prostopadłe.
Dla ustalonej liczby naturalnej
dany jest ciąg kół
oraz ciąg
-kątów wypukłych
że
![]() |
Dowieść, że ciąg średnic kół
dąży do zera.
Niech punkty
dzielą brzeg koła
na
równych łuków (rys. 13, przyjęliśmy tu
). Rozważmy odcinki koła
wyznaczone przez cięciwy
i nie zawierające środka koła
. Ponieważ tych odcinków jest
, więc co najmniej jeden z nich nie zawiera wierzchołka
-kąta
, a więc jest rozłączny z
(odcinek taki jest zakreskowany na rys. 13). Tym bardziej odcinek ten jest rozłączny z kołem
zawartym w
.
Niech
będzie figurą powstającą z koła
przez odjecie odcinka kołowego odpowiadającego kątowi środkowemu
. Niech 
będzie stosunkiem pola figury
do pola koła
. Oczywiście
jest liczbą z przedziału
zależną tylko od
, a niezależną od
.
Mamy więc
i stąd przez indukcję
dla
.
Ponieważ ciąg
jest zbieżny do zera, więc i ciąg pól kół
jest zbieżny do zera. Stąd z kolei wynika, że również ciąg średnic kół
dąży do zera.
Uwaga. Można rozpatrywać zadanie ogólniejsze: Dany jest ciąg
liczb naturalnych, gdzie
, ciąg kół
oraz ciąg wielokątów wypukłych
, gdzie
ma
boków, takie, że
![]() |
Czy ciąg średnic kół
dąży do sera?
Rozumując analogicznie, jak w rozwiązaniu zadania, można udowodnić nierówność
i stąd przez indukcję, że
![]() |
tzn.
![]() |
Metodami analizy matematycznej można udowodnić
Twierdzenie. Jeżeli
jest ciągiem litzb należących do przedziału
, to ciąg
jest zbieżny do zera wtedy i tylko wtedy, gdy szereg
jest rozbieżny.
Jeżeli więc szereg
![]() |
jest rozbieżny, to z tego twierdzenia wynika, że ciąg
jest zbieżny do zera. Zatem z (5) otrzymujemy, że ciąg
też jest zbieżny do zera.
Jeżeli zaś szereg (6) jest zbieżny, to sytuacja jest inna. Istnieje wtedy ciąg wielokątów
i ciąg kół
spełniające powyższe warunki i takie, że ciąg średnic kół
nie dąży do zera.
Mianowicie, niech
będzie takim ciągiem liczb naturalnych, że
i szereg (6) jest zbieżny. Niech
będzie
-kątem foremnym wpisanym w koło
, a
- kołem wpisanym w wielokąt
.
Jeżeli
jest środkiem koła
,
i
- kolejnymi wierzchołkami wielokąta
, a
- środkiem odcinka
(rys. 16), to mamy zależności
. Wobec tego
![]() |
Stąd przez indukcję łatwo otrzymujemy, że
![]() |
Ponieważ szereg (6) jest zbieżny, więc z podanego wyżej twierdzenia wynika, że ciąg
nie jest zbieżny do zera. Zatem na mocy (7) i ciąg
nie dąży do zera.
Zauważmy jednak, że ciąg
jest zbieżny, ponieważ
dla
tzn. ciąg ten jest malejący i ograniczony z dołu.
Rozważmy zbiór
. Dana jest funkcja
taka, że dla każdego ciągu
o wyrazach równych 0 lub 1 spełniona jest równość
![]() |
Udowodnić, że jeżeli liczby
są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego, to ciąg
nie jest rosnący.
Dowolną liczbę
zapiszmy w systemie dwójkowym dopisując ewentualnie z lewej strony odpowiednią liczbę zer tak, aby zapis miał
cyfr. Z warunków zadania wynika, że zapis liczby
otrzymujemy z zapisu liczby
przez zamianę na miejscach parzystych (licząc od lewej strony) zer na jedynki i jedynek na zera.
Udowodnimy, że jeżeli liczby
są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego o różnicy dodatniej
, to ciąg
nie jest monotoniczny. Wynika stąd teza zadania nawet dla ciągów pięciowyrazowych.
Niech w zapisie dwójkowym liczby
pierwsza jedynka znajduje się na miejscu
-tym licząc od lewej strony. Wtedy
. Załóżmy, ze liczba
jest parzysta. W pozostałym przypadku rozumowanie przebiega podobnie. Ponieważ
![]() |
i stąd
, czyli
.
Rozpatrzmy wszystkie układy zer i jedynek, jakie występują na miejscach o numerach
w rozwinięciach dwójkowych liczb należących do zbioru
. Układów tych jest
, są one podane na rys. 17.
Przy tym, jeżeli
oraz liczbie
odpowiada pewien układ, to liczbie
może odpowiadać jeden z dwóch układów w zależności od tego, czy dodając cyfry stojące na miejscach o numerze
w rozwinięciach liczb
i
będziemy mieli
, czy
w pamięci
.
Na przykład, jeżeh
,
to
lub
(podkreślamy cyfry na miejscach o numerach
).
Na rys. 17 układ odpowiadający liczbie
łączymy strzałką (pojedynczą, podwójną lub przerywaną) z układem odpowiadającym liczbie
. Przy tym strzałka jest przerywana wtedy i tylko wtedy gdy cyfry występujące na miejscach wcześniejszych od
w rozwinięciach liczb
i
są różne. Na przykład, jeżeli
, to
. Widzimy, że cyfry na
miejscu w rozwinięciach liczb
i
są różne. Zatem od układu
do układu
prowadzi strzałka przerywana.
Pozostałe układy łączymy strzałką pojedynczą lub podwójną w zależności od tego, czy
, czy
. Na przykład, jeżeli
to
lub
oraz cyfry występujące w rozwinięciach liczb
i
na miejscach o numerach mniejszych od
są jednakowe. Przy tym, ponieważ
jest liczbą parzystą, a
zmienia na miejscach parzystych jedynki na zera, a zera na jedynki, więc
![]() |
![]() |
![]() |
Zatem
![]() |
Wobec tego od układu
do układu
prowadzimy strzałki podwójną, a od układu
do układu
- strzałkę pojedynczą (rys. 17).
Jeżeli
jest ciągiem arytmetycznym o różnicy
i wyrazach należących do zbioru
, to liczbom
odpowiadają pewne układy cyfr na rys. 17 połączone kolejnymi czterem strzałkami. Sprawdzamy bezpośrednio, że każda droga złożona z czterech kolejnych strzałek na rys. 17 zawiera co najmniej jedną strzałkę pojedynczą i co najmniej jedną strzałkę podwójną. Ale jednej z tych strzałek odpowiada nierówność
, a drugiej -
. Wobec tego ciąg
nie jest monotoniczny.
Uwaga. Istnieją ciągi arytmetyczne o czterech wyrazach
takie, że ciąg
jest rosnący.
Weźmy na przykład
,
,
,
,
. Wtedy
i wobec tego
. Mamy więc
![]() |
![]() |
Zatem
.
Funkcja
jest różniczkowalna i spełnia dla każdego
warunek
, gdzie
i
są pewnymi ustalonymi liczbami rzeczywistymi i
. Ponadto
i funkcja
jest ciągła w punkcie
.
Udowodnić, że
oraz istnieje taka liczba rzeczywista
, że
.
Ze wzoru
![]() |
wynika, że dla każdej liczby rzeczywistej
zachodzi równość
![]() |
czyli
![]() |
Przechodząc w (2) do granicy, gdy
, otrzymujemy
i stąd, wobec
, że
. Zatem równość (1) przybiera postać
![]() |
Wobec tego
, czyli
. Inaczej mówiąc, we wzorze (3) można
zastąpić przez
.
Ponieważ
lub
, więc bez zmniejszenia ogólności można przyjąć, że
.
Podstawiając
we wzorze (3) otrzymujemy
i stąd
, ponieważ
.
Z (3) przez indukcję wynika, że
![]() |
dla każdej liczby raturalnej
. Ciąg
dąży do zera, gdy
, ponieważ
. Wobec tego na mocy (4) dla
mamy
![]() |
czyli
dla każdej liczby rzeczywistej
. Dla
wzór ten też zachodzi, ponieważ
.
Wystarczy więc przyjąć
.
Uwaga. W podanym wyżej rozwiązaniu nie korzystaliśmy z założenia, że funkcja
jest ciągła w punkcie
, ani że funkcja
jest różniczkowalna w zbiorze wszystkich liczb rzeczywistych. Korzystaliśmy jedynie z tego, że istnieje pochodna funkcji
w punkcie
oraz
.
Udowodnić, że dla dowolnego wielokąta wypukłego istnieje koło, na którego brzegu leżą trzy kolejne wierzchołki tego wielokąta i które zawiera ten wielokąt.
Jeżeli odcinek
jest zawarty w brzegu półpłaszczyzny
, to zbiór punktów należących do półpłaszczyzny
, z których widać odcinek
pod kątem
, jest łukiem pewnego okręgu
.
Z punktów półpłaszczyzny
leżących wewnątrz okręgu
widać odcinek
pod kątem większym od
, a z punktów półpłaszczyzny
położonych na zewnątrz okręgu
widać odcinek
pod kątem mniejszym od
.
Niech
będą kolejnymi wierzchołkami danego wielokąta. Niech
będzie tym z punktów
, z którego widać odcinek
pod najmniejszym kątem, tzn.
![]() |
Wtedy każdy z punktów
należy do koła
opisanego na trójkącie
(rys. 21).
Jeżeli
, to okrąg
spełnia warunki zadania. Jeżeli
, to niech
będzie takim z punktów
, z którego widać odcinek
pod najmniejszym kątem, tzn.
![]() |
Wtedy każdy z punktów
należy do koła
opisanego na trójkącie
. Punkty
też należą do koła
, ponieważ
zawiera odcinek koła
zawierający punkt
i ograniczony cięciwą
.
Jeżeli
są kolejnymi wierzchołkami danego wielokąta, to okrąg
spełnia warunki zadania. Jeżeli
nie są trzema kolejnymi wierzchołkami tego wielokąta, na przykład
, to wybieramy punkt
spośród
taki, że
![]() |
i rozważamy koło
opisane na trójkącie
. Koło to zawiera oczywiście wszystkie wierzchołki danego wielokąta.
Postępując dalej analogicznie po skończonej liczbie kroków dojdziemy do koła spełniającego warunki zadania.
Dany jest wielomian
![]() |
gdzie
,
jest wielomianem niezerowym,
jest liczbą naturalną. Dowieść, że
ma co najmniej
współczynników różnych od zera.
\spos{1} Zastosujemy indukcję względem
dla
. Jeżeli
, to z (1) otrzymujemy
. Przy tym wielomian
ma co najmniej jeden współczynnik różny od zera, ponieważ wielomian
jest niezerowy. Twierdzenie podane w zadaniu jest więc prawdziwe dla liczby
.
Z kolei niech
będzie liczbą naturalną i załóżmy, że twierdzenie to zachodzi dla liczby
. Niech wielomian
spełnia (1). Przedstawmy wielomian
w postaci
, gdzie
i wielomian
nie jest podzielony przez
, tzn. ma wyraz wolny różny od zera. Wtedy z (1) wynika, że
, gdzie
![]() |
Ponieważ
, więc liczby współczynników różnych od zera w wielomianach
i
są równe.
Różniczkując obustronnie równość (2) otrzymujemy
![]() |
Przy tym wielomian
jest niezerowy, ponieważ wielomian
jest niezerowy na mocy (2). Z założenia indukcyjnego wynika więc, że wielomian
ma co najmniej
współczynników różnych od zera.
Przy różniczkowaniu dowolnego wielomianu jego wyraz wolny przechodzi na zero, a jednomiany różnych stopni dodatnich - na jednomiany różnych stopni. Wobec tego, jeżeli wielomian ma wyraz wolny różny od zera, to liczba jego współczynników różnych od zera jest o
większa od liczby współczynników różnych od zera pochodnej tego wielomianu.
Z (2) wynika, że wielomian
ma wyraz wolny różny od zera. Wobec tego ma on o jeden współczynnik różny od zera więcej niż wielomian
. Zatem wielomian
, a więc i
, ma co najmniej
współczynników różnych od zera. Udowodniliśmy więc twierdzenie podane w zadaniu dla liczby
.
Na mocy zasady indukcji twierdzenie to zachodzi dla każdej liczby całkowitej nieujemnej
.