Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XXVIII OM - II etap

II etap XXVIII Olimpiady Matematycznej

XXVIII - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Niech $ a $ i $ b $ będą różnymi liczbami rzeczywistymi. Dowieść, że dla dowolnych liczb rzeczywistych $ c_1, c_2, \ldots,c_n $ istnieje ciąg $ n $-ele-mentowy $ (x_i) $, którego każdy wyraz równy jest jednej z liczb $ a $ lub $ b $ taki, że

\[<br />
|x_1c_1 + x_2c_2 + \ldots + x_nc_n| \geq \frac{|b-a|}{2}(|c_1|+|c_2|+\ldots+|c_n|).<br />
\]

Rozwiązanie

Niech

\[<br />
(1) \qquad<br />
\begin{array}{l}<br />
D = a \sum_{c_i < 0} c_i + b \sum_{c_i \geq 0} c_i,\\<br />
E = a \sum_{c_i \geq 0} c_i + b \sum_{c_i < 0} c_i.<br />
\end{array}<br />
\]

Mamy

\[<br />
D - E = (b-a) \left( \sum_{c_i \geq 0} c_i - \sum_{c_i < 0} c_i \right) =<br />
(b-a) \sum_{i=1}^n |c_i|.<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
(2) \qquad |b - a| \sum_{i=1}^n |c_i| = |D - E| \leq |D| + |E| \leq 2 \max(|D|, |E|).<br />
\]

Niech na przykład $ |D| \leq |E| $. Jeżeli zachodzi nierówność przeciwna, to rozumowanie przebiega podobnie. Mamy więc $ \max(|D|, |E|) = |E| $ i wobec tego z (2) wynika, że $ |E| \geq \displaystyle \frac{|b-a|}{2} \sum_{i=1}^n |c_i| $. Zatem na mocy (1) wystarczy przyjąć

\[<br />
x_i = \left\{<br />
\begin{array}{cl}<br />
a, \textrm{jeżeli} \ c_i \geq 0, \\<br />
b, \textrm{jeżeli} \ c_i < 0.<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

XXVIII - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Niech $ X $ będzie punktem wewnętrznym trójkąta $ ABC $ Dowieść, że iloczyn odległości punktu $ X $ od wierzchołków $ A, B, C $ jest co najmniej osiem razy większy od iloczynu odległości tego punktu od prostych $ AB, BC, CA $.

Rozwiązanie

Niech $ h_a $, $ h_b $, $ h_c $ będą długościami wysokości trójkąta $ ABC $ poprowadzonych z wierzchołków $ A $, $ B $, $ C $ odpowiednio, $ x_a $, $ x_b $, $ x_c $ - odległościami punktu $ X $ od prostych $ BC $, $ CA $, $ AB $ odpowiednio a $ S_a $, $ S_b $, $ S_c $ - polami trójkątów $ XBC $, $ XCA $, $ XAB $. Wreszcie niech $ S $ będzie polem trójkąta $ ABC $.

Mamy oczywiście $ XA + x_a \geq h_a $ (rys. 6) i wobec tego

\[<br />
(1) \qquad \frac{XA}{x_a} \geq \frac{h_a - x_a}{x_a} = \frac{h_a}{x_a} - 1 = \frac{S}{S_a} - 1 = \frac{S_a + S_b + S_c}{S_a} - 1 = \frac{S_b + S_c}{S_a}.<br />
\]

Analogicznie dowodzimy, że

\[<br />
\frac{XB}{x_b} \geq \frac{S_c + S_a}{S_b} \ \textrm{oraz} \<br />
\frac{XC}{x_c} \geq \frac{S_a + S_b}{S_c}.<br />
\]

Dla rozwiązania zadania wystarczy więc udowodnić, że

\[<br />
(3) \qquad<br />
\frac{S_a + S_b}{S_c} \cdot<br />
\frac{S_b + S_c}{S_a} \cdot<br />
\frac{S_c + S_a}{S_b} \geq 8.<br />
\]

Mnożąc obie strony nierówności (3) przez $ S_aS_bS_c $, i przenosząc wszystkie wyrazy na stronę lewą dochodzimy do nierówności równoważnej

\[<br />
(4) \qquad S_a(S_b - S_c)^2 + S_b(S_c - S_a)^2 + S_c(S_a - S_b)^2 \geq 0.<br />
\]

Ta ostatnia nierówność oczywiście jest prawdziwa. Zatem nierówność (3) też jest prawdziwa. Stąd na mocy (1) i (2) wynika, że

\[<br />
(5) \qquad XA \cdot XB \cdot XC \geq 8 x_a \cdot x_b \cdot x_c.<br />
\]

Uwaga. Nietrudno udowodnić, że wę wzorze (5) zachodzi równość wtedy i tylko wtedy, gdy $ ABC $ jest trójkątem równobocznym i $ X $ jest jego środkiem ciężkości.

Istotnie, jeżeli $ X $ jest środkiem ciężkości trójkąta równobocznego $ ABC $, to $ XA = 2x_a $, $ XB = 2x_b $, $ XC = 2x_c $. Wobec tego we wzorze (5) zachodzi równość.

Na odwrót, jeżeli we wzorze (5) zachodzi równość, to w każdym ze wzorów (1) - (4) zachodzi równość. W szczególności z (4) wynika, że $ S_a = S_b = S_c $, a wobec tego z (1) i (2) - że $ XA = 2x_a $, $ XB = 2x_b $, $ XC = 2x_c $. Z (1) wynika też, że $ XA = h_a - x_a $, tzn. punkt $ X $ należy do wysokości trójkąta $ ABC $ poprowadzonej z wierzchołka $ A $ i dzieli ją w stosunku $ 2 \colon 1 $.

Niech $ A' $ będzie punktem przecięcia prostych $ AX $ i $ BC $ (rys. 7). Wtedy

\[<br />
A'C \cdot x_a = \frac{1}{2} A'C \cdot XA = S_b = S_a = \frac{1}{2} BC \cdot x_a.<br />
\]

Zatem $ A'C = \displaystyle \frac{1}{2} BC $, tzn. $ AA' $ jest środkową trójkąta $ ABC $.

Analogicznie dowodzimy, że pozostałe wysokości trójkąta $ ABC $ są jego środkowymi. Wobec tego trójkąt ten jest równoboczny.

XXVIII - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

W kapeluszu znajduje się 7 kartek. Na $ n $-tej kartce napisana jest liczba $ 2^n-1 $ ($ n = 1, 2, \ldots, 7 $). Wyciągamy losowo kartki aż do momentu, kiedy suma przekroczy 124. Jaka wartość tej sumy jest najbardziej prawdopodobna?

Rozwiązanie

Suma liczb $ 2^0, 2^1, \ldots, 2^6 $ jest równa $ 127 $. Suma dowolnych pięciu spośród tych liczb nie przekracza $ 2^2 + 2^3 + 2^4 + 2^5 + 2^6 = 124 $. Wobec tego z kapelusza musimy wyciągnąć co najmniej sześć kartek.

Każde ze zdarzeń polegających na tym, że wyciągnęliśmy z kapelusza sześć kartek, a w kapeluszu pozostała siódma z numerem $ 2^{n-1} $ ($ n = 1, 2, \ldots, 7 $) jest jednakowo prawdopodobne. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest więc równe $ \displaystyle \frac{1}{7} $.

Suma liczb na wyciągniętych kartkach jest równa $ 127 - 2^{n-1} $. Jeżeli $ n = 1 $, to ta suma jest równa $ 126 $; jeżeli $ n = 2 $, to jest ona równa $ 125 $; jeżeli zaś $ n= 3, 4, 5, 6 $ lub $ 7 $, to suma ta jest mniejsza od $ 124 $ i musimy wyciągnąć siódmą kartkę. W tym ostatnim przypadku suma liczb na wszystkich wyciągniętych kartkach będzie równa $ 127 $. Zatem prawdopodobieństwo, tego że suma liczb na wszystkich kartkach wyciągniętych zgodnie z warunkami zadania wynosi odpowiednio $ 125 $, $ 126 $, $ 127 $, jest równe $ \displaystyle \frac{1}{7} $, $ \displaystyle \frac{1}{7} $, $ \displaystyle \frac{5}{7} $.

Wobec tego najbardziej prawdopodobną wartością sumy jest $ 127 $.

XXVIII - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Dany jest taki ostrosłup o podstawie czworokątnej, że każda para okręgów wpisanych w sąsiednie ściany ma punkt wspólny. Dowieść, że punkty styczności tych okręgów z podstawą ostrosłupa leżą na jednym okręgu.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw kilka faktów pomocniczych, które wykorzystamy przy rozwiązaniu zadania. Wykażemy najpierw, że jeżeli w czworokącie $ ABCD $ (niekoniecznie wypukłym) sumy długości boków przeciwległych są równe:

\[<br />
(1) \qquad AB + CD = AD+ BC,<br />
\]

to dwusieczne kątów tego czworokąta przecinają się w jednym punkcie.

Istotnie, na mocy zadania przygotowawczego B serii III z XXVI Olimpiady Matematycznej z warunku (1) wynika, że istnieje okrąg $ K $ zawarty w czworokącie $ ABCD $ i styczny do prostych zawierających boki tego czworokąta. Wykażemy, że środek $ O $ okręgu $ K $ należy do każdej z dwusiecznych kątów czworokąta $ ABCD $.

Jeżeli czworokąt $ ABCD $ jest wypukły, to fakt ten wynika stąd, że środek okręgu stycznego do dwóch ramion kąta należy do dwusiecznej tego kąta. Jeżeli zaś czworokąt $ ABCD $ jest wklęsły (rys 8) to analogicznie stwierdzamy, że punkt $ O $ należy do dwusiecznych kątów wypukłych czworokąta $ ABCD $. Natomiast dwusieczna kąta wklęsłego $ BAD $ jest równa dwusiecznej kąta wypukłego $ D'AB' $, ponieważ kąty $ BAD' $ i $ DAB' $ są równe jako wierzchołkowe. Punkt $ O $ zaś należy do dwusiecznej kąta $ D'AB' $, ponieważ okrąg $ K $ jest styczny do ramion tego kąta.

Tak więc w każdym przypadku dwusieczne kątów czworokąta $ ABCD $ spełniającego warunek (1) przecinają się w jednym punkcie - w środku okręgu zawartego w czworokącie $ ABCD $ i stycznego do prostych zawierających boki tego czworokąta.

Zauważmy jeszcze, że jeżeli punkty $ X $ i $ Y $ należące do różnych ramion kąta $ \alpha $ są równo odległe od jego wierzchołka $ W $, to dowolny punkt $ Z $ należący do dwusiecznej tego kąta jest równo odległy od punktów $ X $ i $ Y $ (rys. 9).

Istotnie, trójkąty $ XWZ $ i $ YWZ $ są przystające i wobec tego $ XZ = YZ $.

Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Niech $ E $ będzie wierzchołkiem, a $ ABCD $ - podstawą danego ostrosłupa. Niech punkty $ A'\in \overline{AE} $, $ B' \in \overline{BE} $, $ C' \in \overline{CE} $, $ D' \in \overline{DE} $ będą punktami wspólnymi okręgów wpisanych w ściany tego ostrosłupa, zaś punkty $ P \in \overline{AB} $, $ Q \in \overline{BC} $, $ R \in \overline{CD} $, $ S \in \overline{DA} $ - punktami styczności tych okręgów z podstawą ostrosłupa (rys. 10).

Ponieważ odcinki stycznych do okręgu poprowadzonych z punktu poza okręgiem mają równe długości, więc

\[<br />
AP = AA'=AS,\ BP = BB' = BQ,\ CQ = CC' = CR,\ DR = DD' = DS.<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
AB + CD = AP + BP + CR + DR = AS + BQ + CQ + DS = AD + BC.<br />
\]

Czworokąt $ ABCD $ spełnia więc warunek (1). Wobec tego na mocy początkowych rozważań istnieje punkt $ O $ należący do każdej z dwusiecznych kątów czworokąta $ ABCD $.

Ponieważ $ AS = AP $ i punkt $ O $ należy do dwusiecznej kąta $ PAS $, więc na mocy uwagi poprzedzającej rozwiązanie zadania punkt $ O $ jest równo odległy od punktów $ P $ i $ S $, tj. $ OP = OS $. Analogicznie stwierdzamy, że $ OP = OQ $ i $ OQ = OR $. Wobec tego punkt $ O $ jest równo odległy od punktów $ P $, $ Q $, $ R $, $ S $, tzn. punkty $ P $, $ Q $, $ R $, $ S $ należą do okręgu o środku w punkcie $ O $.

Uwaga. Nietrudno spostrzec, że

1) Szukany okrąg może nie być okręgiem wpisanym w podstawę ostrosłupa,

2) Cztery dane okręgi mogą nie być zawarte w jednej sferze.

W tym celu wystarczy rozpatrzyć ostrosłup, którego podstawa jest rombem o przekątnych długości $ 1 $ i $ 10 $, a spodkiem wysokości jest środek rombu i wysokość ta ma długość $ 100 $.

XXVIII - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Niech wielomiany $ w_n $ będą określone wzorami:

\[<br />
w_1(x) = x^2 - 1, \quad   w_{n+1}(x) = w_n(x)^2 - 1, \quad     (n = 1, 2, \ldots)<br />
\]

i niech $ a $ będzie liczbą rzeczywistą. Ile różnych rozwiązań rzeczywistych ma równanie $ w_n(x) = a $?

Rozwiązanie

\spos{1} Niech $ r_n(a) $ będzie liczbą różnych rozwiązań rzeczywistych równania $ w_n (x) = a $. Udowodnimy przez indukcję ze względu na $ n $, że

\[<br />
(1) \qquad r_n(a) =<br />
\left\{<br />
\begin{array}{ll}<br />
0,       & \textrm{jeżeli} a < - 1,\\<br />
n,       & \textrm{jeżeli} a = - 1,\\<br />
2n,     & \textrm{jeżeli} -1 < a < 0,\\<br />
n+1,   & \textrm{jeżeli} a = 0,\\<br />
2,       & \textrm{jeżeli} a > 0.<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

Sprawdzamy prawdziwość wzoru (1) dla $ n = 1 $. Równanie $ w_1(x)= a $ ma postać $ x^2 = 1 + a. $ Ma ono $ 0 $, $ 1 $ lub $ 2 $ rozwiązania, gdy odpowiednio $ a < - 1 $, $ a = -1 $ lub $ a > - 1 $. Natomiast prawa strona wzoru (1) przy $ n = 1 $ jest równa $ 0 $, gdy $ a < - 1 $; równa $ 1 $, gdy $ a = - 1 $, oraz równa $ 2 $, gdy $ a > - 1 $. Zatem wzór (1) jest prawdziwy dla $ n - 1 $.

Załóżmy z kolei, że wzór (1) zachodzi dla pewnej liczby naturalnej $ n $. Udowodnimy, że zachodzi on dla liczby $ n + 1 $.

Mamy $ w_{n+1}(x) = w_n(x)^2 - 1 $. Wobec tego równanie $ w_{n+1}(x) = a $ jest równoważne równaniu

\[<br />
(2) \qquad w_n(x)^2=1 + a.<br />
\]

Jeżeli $ a < - 1 $, to oczywiście równanie (2) nie ma rozwiązań w liczbach rzeczywistych. Zatem $ r_{n+1} (a) = 0 $ dla $ a < - 1 $.

Jeżeli $ a = - 1 $, to równanie (2) jest równoważne równaniu $ w_n(x) = 0 $. Na mocy założenia indukcyjnego to ostatnie równanie ma $ r_n(0) = = n + 1 $ różnych rozwiązań w liczbach rzeczywistych. Zatem $ r_{n+1}(a) = n + 1 $ dla $ a = - 1 $.

Jeżeli $ a >- 1 $, to równanie (2) jest równoważne równaniu

\[<br />
(w_n(x) - \sqrt{1 + a}) (w_n(x) + \sqrt{1 + a}) = 0.<br />
\]

Równania

\[<br />
(3) \qquad w_n(x) = \sqrt{1 + a} \     \textrm{i} \     w_n(x) = - \sqrt{1 + a}<br />
\]

nie mają wspólnych rozwiązań, ponieważ odejmując te równania stronami otrzymujemy równanie sprzeczne $ 0 = 2 \sqrt{1 + a} $. Zatem liczba rozwiązań równania $ w_{n+1}(x) = a $ jest równa sumie liczb rozwiązań każdego z równań (3), tzn.

\[<br />
(4) \qquad r_{n+1} (a) = r_n(\sqrt{1 + a}) + r_n (- \sqrt{1 + a}).<br />
\]

Jeżeli $ -1 < a < 0 $, to $ 0 < \sqrt{1 + a} < 1 $ i $ -1 < -\sqrt{1 + a} < 0 $. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy $ r_n(\sqrt{1 + a}) = 2 $ i $ r_n (- \sqrt{1 + a}) = 2n $. Zatem z (4) wynika, że $ r_{n+1} (a) = 2 + 2n = 2(n + 1) $, gdy $ -1 < a < 0 $.

Jeżeli $ a = 0 $, to $ \sqrt{1 + a} = 1 $ i $ -\sqrt{1+a} = -1 $. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy $ r_n(\sqrt{1 + a}) = r_n(1) = 2 $ i $ r_n(-\sqrt{1 + a}) = r_n(-1) = n $. Zatem z (4) wynika, że $ r_{n+1}(a) = 2 + n = (n + 1) + 1 $ dla $ a = 0 $.

Wreszcie, jeżeli $ a > 0 $, to $ \sqrt{1 + a} > 1 $ i $ - \sqrt{1 + a} < - 1 $. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy $ r_n(\sqrt{1 + a}) = 2 $ i $ r_n(- \sqrt{1 + a}) = 0 $. Zatem z (4) wynika, że $ r_{n+1} (a) = 2 $ dla $ a > 0 $.

Wykazaliśmy więc, że wzór (1) jest prawdziwy dla liczby $ n + 1 $. Na mocy zasady indukcji wzór (1) zachodzi dla każdej liczby naturalnej $ n $.

XXVIII - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXVIII OM, 1976-1977
Etap: 
II

Jaka jest największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi $ n $ kwadratów?

Rozwiązanie

Część wspólna brzegów dwóch kwadratów albo jest skończonym zbiorem punktów (i wtedy tych punktów jest co najwyżej $ 8 $, ponieważ każdy bok jednego kwadratu może przecinać brzeg drugiego kwadratu w co najwyżej dwóch punktach), albo zawiera odcinek (i wtedy jest odcinkiem, sumą dwóch odcinków - równoległych lub prostopadłych, lub jest sumą odcinka i punktu - rys. 11). W każdym więc przypadku ta część wspólna składa się z co najwyżej ośmiu spójnych części, z których każda jest punktem, odcinkiem lub sumą dwóch odcinków o wspólnym końcu.

Niech danych będzie na płaszczyźnie $ n $ kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n $, gdzie $ n $ jest pewną liczbą naturalną. Przypuśćmy, że brzegi tych kwadratów rozcięły płaszczyznę na $ a_n $ części. Rysujemy teraz $ (n + 1) $ kwadrat $ K_{n+1} $. Brzeg każdego z $ n $ danych kwadratów $ K_i $ wyznacza na brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ figurę $ F_i $ złożoną z co najwyżej ośmiu spójnych części. Figura $ F = F_1 \cup F_2 \cup \ldots \cup F_n $ składa się więc z co najwyżej $ 8n $ spójnych części (będących punktami, odcinkami lub sumami odcinków o wspólnych końcach). Wobec tego różnica brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ i figury $ F $ składa się z co najwyżej $ 8n $ spójnych części będących odcinkami lub sumami odcinków. Każda taka część brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ dzieli na dwie części jedną z części płaszczyzny otrzymanych po narysowaniu kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n $. Wobec tego liczba $ a_{n+1} $ części, na jakie rozcinają płaszczyznę brzegi kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n, K_{n+1} $ spełnia

\[<br />
(1) \qquad a_{n+1} \leq a_n + 8n.<br />
\]

Mamy oczywiście $ a_1 = 2 $, ponieważ brzeg jednego kwadratu rozcina płaszczyznę na dwie części. Wobec tego ze wzoru (1) przez łatwą indukcję wynika, że dla dowolnej liczby naturalnej $ k $ zachodzi

\[<br />
a_k < 2 + 8 \cdot 1 + 8 \cdot 2 + \ldots + 8 \cdot (k - 1),<br />
\]

gdzie $ a_k $ jest liczbą części, na jakie rozcinają płaszczyznę brzegi pewnych $ k $ kwadratów. Przekształcając prawą stronę tego wzoru otrzymujemy

\[<br />
2 + 8(1+2 + \ldots + (k-1)) = 2 + 8 \cdot \frac{k(k-1)}{2} =<br />
2 + 4k^2 - 4k = (2k - 1)^2 + 1,<br />
\]

czyli ostatecznie

\[<br />
(2) \qquad a_n \leq (2k-1)^2 + 1 \ \textrm{dla} \ k = 1,2,\ldots.<br />
\]

Udowodnimy teraz, że dla dowolnej liczby naturalnej $ n $ istnieje takich $ n $ kwadratów, których brzegi rozcinają płaszczyznę na $ (2n - 1)^2 + 1 $ części, tzn. we wzorze (2) zachodzi równość. Weźmy mianowicie dowolnych $ n + 1 $ kwadratów $ K_1, K_2, \ldots , K_n, K_{n+1} $ wpisanych w ustalony okrąg $ O $. Zauważmy, że nie istnieje punkt należący równocześnie do brzegów trzech spośród rozważanych kwadratów. Boki tych kwadratów mają bowiem jednakowe długości i są cięciwami danego okręgu. A przez żaden punkt wewnątrz okręgu (różny od jego środka) nie przechodzą oczywiście trzy cięciwy jednakowej długości.

Na łuku okręgu $ O $ łączącym dwa kolejne wierzchołki $ A $ i $ B $ kwadratu $ K_{n+1} $ leży dokładnie jeden wierzchołek kwadratu $ K_j $ dla $ 1 \leq j \leq n $. Wobec tego dowolny bok $ \overline{AB} $ kwadratu $ K_{n+1} $ przecina brzeg kwadratu $ K_j $ w dwóch punktach, a brzeg kwadratu $ K_{n+1} $ przecina brzeg kwadratu $ K_j $ w ośmiu punktach. Z początkowej uwagi wynika, że dla $ j = 1, 2, \ldots, n $ otrzymujemy w przecięciu brzegu kwadratu $ K_j $ z brzegiem kwadratu $ K_{n+1} $ zbiory ośmiopunktowe parami rozłączne. Zatem na brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ mamy $ 8n $ punktów należących do sumy brzegów kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n $. Punkty te wyznaczają $ 8n $ spójnych figur na brzegu kwadratu $ K_{n+1} $ będących odcinkami lub sumami odcinków o wspólnym końcu. Każda z tych figur dzieli na dwie części jedną z części płaszczyzny otrzymanych po narysowaniu kwadratów $ K_1, K_2, \ldots, K_n $. Mamy więc zależność $ a_{n+1} = a_n + 8n $. Stąd wobec $ a_1 = 2 $ przez łatwą indukcję wynika, podobnie jak poprzednio, że dla dowolnej liczby naturalnej $ k $ i $ k $ kwadratów wpisanych w ustalony okrąg zachodzi wzór

\[<br />
a_k = 2 + 8 \cdot 1 + 8 \cdot 2 + \ldots + 8 \cdot (k-1) = (2k-1)^2+1.<br />
\]

Dowiedliśmy więc, że największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi $ n $ kwadratów jest równa $ (2n - 1)^2 + 1 $.

Uwaga 1. W podanym rozwiązaniu nie korzystaliśmy w sposób istotny z założenia, że rozważane figury są kwadratami. Gdyby były one prostokątami lub nawet dowolnymi czworokątami wypukłymi, to rozumowanie przebiegałoby tak samo. Zatem największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi $ n $ czworokątów wypukłych, jest równa $ (2n - 1)^2 + 1 $. Natomiast dla czworokątów wklęsłych ta liczba jest większa.

Uwaga 2. Można analogicznie udowodnić, że największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi $ n $ trójkątów, jest równa $ 3n^2 - 3n + 2 $. Przeprowadzenie szczegółowego dowodu pozostawiamy czytelnikowi jako ćwiczenie.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/1017