II etap XXVIII Olimpiady Matematycznej
Niech
i
będą różnymi liczbami rzeczywistymi. Dowieść, że dla dowolnych liczb rzeczywistych
istnieje ciąg
-ele-mentowy
, którego każdy wyraz równy jest jednej z liczb
lub
taki, że
![]() |
Niech
![]() |
Mamy
![]() |
Wobec tego
![]() |
Niech na przykład
. Jeżeli zachodzi nierówność przeciwna, to rozumowanie przebiega podobnie. Mamy więc
i wobec tego z (2) wynika, że
. Zatem na mocy (1) wystarczy przyjąć
![]() |
Niech
będzie punktem wewnętrznym trójkąta
Dowieść, że iloczyn odległości punktu
od wierzchołków
jest co najmniej osiem razy większy od iloczynu odległości tego punktu od prostych
.
Niech
,
,
będą długościami wysokości trójkąta
poprowadzonych z wierzchołków
,
,
odpowiednio,
,
,
- odległościami punktu
od prostych
,
,
odpowiednio a
,
,
- polami trójkątów
,
,
. Wreszcie niech
będzie polem trójkąta
.
Mamy oczywiście
(rys. 6) i wobec tego
![]() |
Analogicznie dowodzimy, że
![]() |
Dla rozwiązania zadania wystarczy więc udowodnić, że
![]() |
Mnożąc obie strony nierówności (3) przez
, i przenosząc wszystkie wyrazy na stronę lewą dochodzimy do nierówności równoważnej
![]() |
Ta ostatnia nierówność oczywiście jest prawdziwa. Zatem nierówność (3) też jest prawdziwa. Stąd na mocy (1) i (2) wynika, że
![]() |
Uwaga. Nietrudno udowodnić, że wę wzorze (5) zachodzi równość wtedy i tylko wtedy, gdy
jest trójkątem równobocznym i
jest jego środkiem ciężkości.
Istotnie, jeżeli
jest środkiem ciężkości trójkąta równobocznego
, to
,
,
. Wobec tego we wzorze (5) zachodzi równość.
Na odwrót, jeżeli we wzorze (5) zachodzi równość, to w każdym ze wzorów (1) - (4) zachodzi równość. W szczególności z (4) wynika, że
, a wobec tego z (1) i (2) - że
,
,
. Z (1) wynika też, że
, tzn. punkt
należy do wysokości trójkąta
poprowadzonej z wierzchołka
i dzieli ją w stosunku
.
Niech
będzie punktem przecięcia prostych
i
(rys. 7). Wtedy
![]() |
Zatem
, tzn.
jest środkową trójkąta
.
Analogicznie dowodzimy, że pozostałe wysokości trójkąta
są jego środkowymi. Wobec tego trójkąt ten jest równoboczny.
W kapeluszu znajduje się 7 kartek. Na
-tej kartce napisana jest liczba
(
). Wyciągamy losowo kartki aż do momentu, kiedy suma przekroczy 124. Jaka wartość tej sumy jest najbardziej prawdopodobna?
Suma liczb
jest równa
. Suma dowolnych pięciu spośród tych liczb nie przekracza
. Wobec tego z kapelusza musimy wyciągnąć co najmniej sześć kartek.
Każde ze zdarzeń polegających na tym, że wyciągnęliśmy z kapelusza sześć kartek, a w kapeluszu pozostała siódma z numerem
(
) jest jednakowo prawdopodobne. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest więc równe
.
Suma liczb na wyciągniętych kartkach jest równa
. Jeżeli
, to ta suma jest równa
; jeżeli
, to jest ona równa
; jeżeli zaś
lub
, to suma ta jest mniejsza od
i musimy wyciągnąć siódmą kartkę. W tym ostatnim przypadku suma liczb na wszystkich wyciągniętych kartkach będzie równa
. Zatem prawdopodobieństwo, tego że suma liczb na wszystkich kartkach wyciągniętych zgodnie z warunkami zadania wynosi odpowiednio
,
,
, jest równe
,
,
.
Wobec tego najbardziej prawdopodobną wartością sumy jest
.
Dany jest taki ostrosłup o podstawie czworokątnej, że każda para okręgów wpisanych w sąsiednie ściany ma punkt wspólny. Dowieść, że punkty styczności tych okręgów z podstawą ostrosłupa leżą na jednym okręgu.
Udowodnimy najpierw kilka faktów pomocniczych, które wykorzystamy przy rozwiązaniu zadania. Wykażemy najpierw, że jeżeli w czworokącie
(niekoniecznie wypukłym) sumy długości boków przeciwległych są równe:
![]() |
to dwusieczne kątów tego czworokąta przecinają się w jednym punkcie.
Istotnie, na mocy zadania przygotowawczego B serii III z XXVI Olimpiady Matematycznej z warunku (1) wynika, że istnieje okrąg
zawarty w czworokącie
i styczny do prostych zawierających boki tego czworokąta. Wykażemy, że środek
okręgu
należy do każdej z dwusiecznych kątów czworokąta
.
Jeżeli czworokąt
jest wypukły, to fakt ten wynika stąd, że środek okręgu stycznego do dwóch ramion kąta należy do dwusiecznej tego kąta. Jeżeli zaś czworokąt
jest wklęsły (rys 8) to analogicznie stwierdzamy, że punkt
należy do dwusiecznych kątów wypukłych czworokąta
. Natomiast dwusieczna kąta wklęsłego
jest równa dwusiecznej kąta wypukłego
, ponieważ kąty
i
są równe jako wierzchołkowe. Punkt
zaś należy do dwusiecznej kąta
, ponieważ okrąg
jest styczny do ramion tego kąta.
Tak więc w każdym przypadku dwusieczne kątów czworokąta
spełniającego warunek (1) przecinają się w jednym punkcie - w środku okręgu zawartego w czworokącie
i stycznego do prostych zawierających boki tego czworokąta.
Zauważmy jeszcze, że jeżeli punkty
i
należące do różnych ramion kąta
są równo odległe od jego wierzchołka
, to dowolny punkt
należący do dwusiecznej tego kąta jest równo odległy od punktów
i
(rys. 9).
Istotnie, trójkąty
i
są przystające i wobec tego
.
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Niech
będzie wierzchołkiem, a
- podstawą danego ostrosłupa. Niech punkty
,
,
,
będą punktami wspólnymi okręgów wpisanych w ściany tego ostrosłupa, zaś punkty
,
,
,
- punktami styczności tych okręgów z podstawą ostrosłupa (rys. 10).
Ponieważ odcinki stycznych do okręgu poprowadzonych z punktu poza okręgiem mają równe długości, więc
![]() |
Wobec tego
![]() |
Czworokąt
spełnia więc warunek (1). Wobec tego na mocy początkowych rozważań istnieje punkt
należący do każdej z dwusiecznych kątów czworokąta
.
Ponieważ
i punkt
należy do dwusiecznej kąta
, więc na mocy uwagi poprzedzającej rozwiązanie zadania punkt
jest równo odległy od punktów
i
, tj.
. Analogicznie stwierdzamy, że
i
. Wobec tego punkt
jest równo odległy od punktów
,
,
,
, tzn. punkty
,
,
,
należą do okręgu o środku w punkcie
.
Uwaga. Nietrudno spostrzec, że
1) Szukany okrąg może nie być okręgiem wpisanym w podstawę ostrosłupa,
2) Cztery dane okręgi mogą nie być zawarte w jednej sferze.
W tym celu wystarczy rozpatrzyć ostrosłup, którego podstawa jest rombem o przekątnych długości
i
, a spodkiem wysokości jest środek rombu i wysokość ta ma długość
.
Niech wielomiany
będą określone wzorami:
![]() |
i niech
będzie liczbą rzeczywistą. Ile różnych rozwiązań rzeczywistych ma równanie
?
\spos{1} Niech
będzie liczbą różnych rozwiązań rzeczywistych równania
. Udowodnimy przez indukcję ze względu na
, że
![]() |
Sprawdzamy prawdziwość wzoru (1) dla
. Równanie
ma postać
Ma ono
,
lub
rozwiązania, gdy odpowiednio
,
lub
. Natomiast prawa strona wzoru (1) przy
jest równa
, gdy
; równa
, gdy
, oraz równa
, gdy
. Zatem wzór (1) jest prawdziwy dla
.
Załóżmy z kolei, że wzór (1) zachodzi dla pewnej liczby naturalnej
. Udowodnimy, że zachodzi on dla liczby
.
Mamy
. Wobec tego równanie
jest równoważne równaniu
![]() |
Jeżeli
, to oczywiście równanie (2) nie ma rozwiązań w liczbach rzeczywistych. Zatem
dla
.
Jeżeli
, to równanie (2) jest równoważne równaniu
. Na mocy założenia indukcyjnego to ostatnie równanie ma
różnych rozwiązań w liczbach rzeczywistych. Zatem
dla
.
Jeżeli
, to równanie (2) jest równoważne równaniu
![]() |
Równania
![]() |
nie mają wspólnych rozwiązań, ponieważ odejmując te równania stronami otrzymujemy równanie sprzeczne
. Zatem liczba rozwiązań równania
jest równa sumie liczb rozwiązań każdego z równań (3), tzn.
![]() |
Jeżeli
, to
i
. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy
i
. Zatem z (4) wynika, że
, gdy
.
Jeżeli
, to
i
. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy
i
. Zatem z (4) wynika, że
dla
.
Wreszcie, jeżeli
, to
i
. Wobec tego z założenia indukcyjnego otrzymujemy
i
. Zatem z (4) wynika, że
dla
.
Wykazaliśmy więc, że wzór (1) jest prawdziwy dla liczby
. Na mocy zasady indukcji wzór (1) zachodzi dla każdej liczby naturalnej
.
Jaka jest największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi
kwadratów?
Część wspólna brzegów dwóch kwadratów albo jest skończonym zbiorem punktów (i wtedy tych punktów jest co najwyżej
, ponieważ każdy bok jednego kwadratu może przecinać brzeg drugiego kwadratu w co najwyżej dwóch punktach), albo zawiera odcinek (i wtedy jest odcinkiem, sumą dwóch odcinków - równoległych lub prostopadłych, lub jest sumą odcinka i punktu - rys. 11). W każdym więc przypadku ta część wspólna składa się z co najwyżej ośmiu spójnych części, z których każda jest punktem, odcinkiem lub sumą dwóch odcinków o wspólnym końcu.
Niech danych będzie na płaszczyźnie
kwadratów
, gdzie
jest pewną liczbą naturalną. Przypuśćmy, że brzegi tych kwadratów rozcięły płaszczyznę na
części. Rysujemy teraz
kwadrat
. Brzeg każdego z
danych kwadratów
wyznacza na brzegu kwadratu
figurę
złożoną z co najwyżej ośmiu spójnych części. Figura
składa się więc z co najwyżej
spójnych części (będących punktami, odcinkami lub sumami odcinków o wspólnych końcach). Wobec tego różnica brzegu kwadratu
i figury
składa się z co najwyżej
spójnych części będących odcinkami lub sumami odcinków. Każda taka część brzegu kwadratu
dzieli na dwie części jedną z części płaszczyzny otrzymanych po narysowaniu kwadratów
. Wobec tego liczba
części, na jakie rozcinają płaszczyznę brzegi kwadratów
spełnia
![]() |
Mamy oczywiście
, ponieważ brzeg jednego kwadratu rozcina płaszczyznę na dwie części. Wobec tego ze wzoru (1) przez łatwą indukcję wynika, że dla dowolnej liczby naturalnej
zachodzi
![]() |
gdzie
jest liczbą części, na jakie rozcinają płaszczyznę brzegi pewnych
kwadratów. Przekształcając prawą stronę tego wzoru otrzymujemy
![]() |
czyli ostatecznie
![]() |
Udowodnimy teraz, że dla dowolnej liczby naturalnej
istnieje takich
kwadratów, których brzegi rozcinają płaszczyznę na
części, tzn. we wzorze (2) zachodzi równość. Weźmy mianowicie dowolnych
kwadratów
wpisanych w ustalony okrąg
. Zauważmy, że nie istnieje punkt należący równocześnie do brzegów trzech spośród rozważanych kwadratów. Boki tych kwadratów mają bowiem jednakowe długości i są cięciwami danego okręgu. A przez żaden punkt wewnątrz okręgu (różny od jego środka) nie przechodzą oczywiście trzy cięciwy jednakowej długości.
Na łuku okręgu
łączącym dwa kolejne wierzchołki
i
kwadratu
leży dokładnie jeden wierzchołek kwadratu
dla
. Wobec tego dowolny bok
kwadratu
przecina brzeg kwadratu
w dwóch punktach, a brzeg kwadratu
przecina brzeg kwadratu
w ośmiu punktach. Z początkowej uwagi wynika, że dla
otrzymujemy w przecięciu brzegu kwadratu
z brzegiem kwadratu
zbiory ośmiopunktowe parami rozłączne. Zatem na brzegu kwadratu
mamy
punktów należących do sumy brzegów kwadratów
. Punkty te wyznaczają
spójnych figur na brzegu kwadratu
będących odcinkami lub sumami odcinków o wspólnym końcu. Każda z tych figur dzieli na dwie części jedną z części płaszczyzny otrzymanych po narysowaniu kwadratów
. Mamy więc zależność
. Stąd wobec
przez łatwą indukcję wynika, podobnie jak poprzednio, że dla dowolnej liczby naturalnej
i
kwadratów wpisanych w ustalony okrąg zachodzi wzór
![]() |
Dowiedliśmy więc, że największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi
kwadratów jest równa
.
Uwaga 1. W podanym rozwiązaniu nie korzystaliśmy w sposób istotny z założenia, że rozważane figury są kwadratami. Gdyby były one prostokątami lub nawet dowolnymi czworokątami wypukłymi, to rozumowanie przebiegałoby tak samo. Zatem największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi
czworokątów wypukłych, jest równa
. Natomiast dla czworokątów wklęsłych ta liczba jest większa.
Uwaga 2. Można analogicznie udowodnić, że największa liczba części, na które mogą rozciąć płaszczyznę brzegi
trójkątów, jest równa
. Przeprowadzenie szczegółowego dowodu pozostawiamy czytelnikowi jako ćwiczenie.