XXV Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Jerzy Browkin
I etap XXV Olimpiady Matematycznej
W czasie pierwszej wojny światowej toczyła się bitwa w pobliżu pewnego zamku. Jeden z pocisków rozbił stojącą u wejścia do zamku statuą rycerza z piką w ręku. Stało się to ostatniego dnia miesiąca. Iloczyn daty dnia, numeru miesiąca, wyrażonej w stopach długości piki, połowy wyrażonego w latach wieku dowódcy baterii strzelającej do zamku oraz połowy wyrażonego w latach czasu, jaki stała statua, równa sią 451 066. W którym roku postawiono statuę?
Ostatnim dniem miesiąca może być tylko
,
,
lub
. Z tych liczb tylko
jest dzielnikiem liczby
. Zatem bitwa toczyła się
lutego w roku przestępnym. W czasie pierwszej wojny światowej tylko rok
był przestępny. Z treści zadania wynika, że pewien dzielnik liczby
jest połową wieku dowódcy baterii. Jedynie liczba
spełnia ten warunek, a więc dowódca baterii miał
lata. Długość piki jest dzielnikiem liczby
. Wynika stąd, że pika miała
stóp długości. Zatem połowa czasu, jaki stała statua, jest równa
lat. Postawiono ją więc
lata przed rokiem
, tzn. w roku
.
Dowieść, że dla każdego
naturalnego
![]() |
Mamy dowieść, że
![]() |
Ze wzoru
, gdzie
, wynika w szczególności, że
. Ze wzoru dwumianowego otrzymujemy
![]() |
Wynika stąd nierówność (1).
Udowodnić, że dwusieczne kątów utworzonych przez proste zawierające przeciwległe boki czworokąta wypukłego wpisanego w okrąg są odpowiednio równoległe do dwusiecznych kątów utworzonych przez proste zawierające przekątne tego czworokąta.
Niech
,
,
,
będą kolejnymi wierzchołkami czworokąta wpisanego w okrąg. Niech
będzie punktem przecięcia prostych
i
, a
niech będzie dwusieczną kąta
(rys. 12). Jeżeli
i
są obrazami punktów
i
odpowiednio w symetrii względem prostej
, to proste
i
są równoległe. Mamy bowiem
(jako kąty wpisane oparte na tym samym łuku) oraz
(symetria zachowuje miary kątów). Zatem odpowiednie dwusieczne kątów wyznaczonych przez proste
i
oraz
i
są równoległe. Tą ostatnią dwusieczną jest prosta
.
Dowieść, że jeśli
są takimi liczbami rzeczywistymi, że
, to dla dowolnych liczb rzeczywistych
prawdziwa jest nierówność
![]() |
Ponieważ
, więc
![]() |
Dowieść, że dla każdego
,
-te od końca cyfry w układzie dziesiętnym liczb
tworzą od pewnego miejsca ciąg okresowy.
Niech
będzie liczbą utworzoną z
ostatnich cyfr liczby
. Wystarczy dowieść, że ciąg
jest okresowy. Liczba
jest resztą z dzielenia liczby
przez
, tzn.
, gdzie
i
. Stąd
oraz
. Zatem liczby
i
dają tę samą resztę
z dzielenia przez
. Wobec tego
jest liczbą utworzoną z
ostatnich cyfr liczby
. Wynika stąd, że każdy wyraz ciągu
jednoznacznie wyznacza wyraz następny. Ponieważ ciąg
przybiera tylko skończoną liczbę wartości (nie więcej niż
), więc pewien wyraz ciągu się powtarza:
dla pewnych naturalnych
i
. Wobec tego
i ogólnie
dla
. Ciąg
jest więc od pewnego miejsca okresowy.
Udowodnić, że dla dowolnych liczb rzeczywistych
pewna, wartość funkcji
jest nie mniejsza od
.
Ponieważ zmiana znaków liczb
,
,
nie zmienia warunków zadania, więc bez zmniejszenia ogólności możemy przyjąć, że
. Wtedy w zależności od znaków liczb
i
następująca liczba
spełnia warunki zadania: jeżeli
i
, to
; jeżeli
i
, to
; jeżeli
i
, to
; jeżeli
i
, to
.
Rozpatrzymy na przykład ostatni przypadek, w pozostałych - dowód przebiega podobnie. Ponieważ
i
, więc
![]() |
Udowodnić, że jeżeli w trójkącie ostrokątnym każdą wysokość można za pomocą ruchu sztywnego przenieść wewnątrz trójkąta tak, aby jej spodek zajął miejsce wierzchołka, a wierzchołek miejsce spodka, to trójkąt jest równoboczny.
Jeżeli
jest długością pewnej wysokości trójkąta
, to z warunków zadania wynika, że w trójkącie
można umieścić odcinek o długości
mający dowolny zadany z góry kierunek. Jeżeli trójkąt
nie jest równoboczny, to długości pewnych jego wysokości są różne, np.
. Wtedy nie można w tym trójkącie umieścić odcinka o długości
, który byłby równoległy do wysokości poprowadzonej z punktu
. Najdłuższym bowiem odcinkiem o tym kierunku zawartym w trójkącie
jest wysokość poprowadzona z punktu
, która ma długość
. Zatem trójkąt
spełniający warunki zadania jest równoboczny.
Dany jest wielościan wypukły i punkt
w jego wnętrzu. Udowodnić, że istnieje taka ściana
tego wielościanu, że rzut prostokątny punktu
na jej płaszczyznę należy do
.
Niech
będzie taką ścianą danego wielościanu, że odległość
punktu
od płaszczyzny ściany
jest nie większa od odległości tego punktu od płaszczyzny każdej innej ściany wielościanu. Niech
będzie półprostą o początku w punkcie
prostopadłą do płaszczyzny ściany
. Jeżeli półprosta
nie przecina ściany
, to przecina pewną inną ścianę
danego wielościanu w punkcie
. Z wypukłości danego wielościanu wynika, że punkty
i
należą do jednej półprzestrzeni wyznaczonej przez płaszczyznę ściany
. Zatem
tym bardziej odległość punktu
od płaszczyzny ściany
jest mniejsza od
. Otrzymana sprzeczność dowodzi, że półprostą
przecina ścianę
.
Zbiór dokumentów rozdzielono na
części dając je do przechowania
osobom, z których każda posiada telefon. Dowieść, że dla
wystarczy
rozmów telefonicznych, aby po ich przeprowadzeniu każda z
osób znała treść wszystkich dokumentów.
Dla czterech osób
,
,
,
wystarczą cztery rozmowy. Mianowicie, najpierw
i
oraz
i
informują się nawzajem o posiadanych przez siebie dokumentach. Następnie
i
oraz
i
wymieniają między sobą posiadane informacje.
Jeżeli liczba osób
przekracza
, to ustalamy pewne
osoby
,
,
,
. Najpierw każda z pozostałych
osób informuje
o treści posiadanych przez siebie dokumentów. Potem osoby
,
,
,
przeprowadzają między sobą
rozmowy (jak wyżej) i wymieniają posiadane przez siebie informacje. Wreszcie każda z pozostałych
osób dzwoni do
i dowiaduje się od niej o treści wszystkich dokumentów.
Zostały przeprowadzone
rozmowy i każda z osób zna treść wszystkich dokumentów.
Każda przekątna pewnego pięciokąta wypukłego odcina od niego trójkąt o polu 1. Obliczyć pole tego pięciokąta.
Niech
będzie danym pięciokątem wypukłym, a
- takim pięciokątem foremnym, że pole trójkąta
jest równe
. Ponieważ trójkąty
i
mają równe pola, więc odległości punktów
i
od prostej
są równe. Zatem
i podobnie każda przekątna pięciokąta
jest równoległa do odpowiedniego boku.
Dla dowolnej trójki punktów niewspółliniowych istnieje takie przekształcenie afiniczne, które przeprowadza ją na dowolną inną trójkę punktów niewspółliniowych. Niech
będzie takim przekształceniem afinicznym płaszczyzny, że
,
i
. Każde przekształcenie afiniczne zachowuje stosunek pól. Ponieważ pola trójkątów
i
są równe, więc przekształcenie
zachowuje pola.
Przekształcenie afiniczne zachowuje równoległość odcinków. Zatem
, czyli
. Wobec tego
i podobnie 9
. Ponadto mamy
i stąd
(rys. 13).
Gdyby
, to jeden z trójkątów
i
byłby ściśle zawarty w drugim. Jest to niemożliwe, ponieważ mają one równe pola. Stąd
i podobnie
. Zatem obrazem pięciokąta
w przekształceniu
jest pięciokąt foremny
. Pola pięciokątów tych są więc równe.
To ostatnie pole łatwo jest obliczyć. Pole trójkąta
jest równe
![]() |
gdzie
(rys. 14). Stąd
. Odległość
boku
od środka pięciokąta foremnego jest równa
.
Zatem pole pięciokąta
jest równe
![]() |
Niech
i
bądą niezależnymi zmiennymi losowymi o tym samym rozkładzie
. Oznaczmy przez
prawdopodobieństwo zdarzenia, że istnieje liczba rzeczywista
spełniająca równanie
. Obliczyć
.
Zdarzenie sprzyjające polega na tym, że wyróżnik trójmianu
jest liczbą nieujemną. Niech
,
, gdzie
. Nierówność
jest równoważna nierówności
, czyli
![]() |
Znajdziemy więc liczbę takich par
, dla których zachodzi (1). Dla dowolnego
liczba rozwiązań nierówności
w liczbach całkowitych
jest równa
, gdzie
jest największą liczbą całkowitą nie przekraczającą
. Zatem liczba par
spełniających
(1) jest równa
![]() |
Rozważmy sumę
![]() |
Na mocy wzoru
![]() |
mamy
![]() |
Ponieważ dla dowolnej liczby rzeczywistej x zachodzi nierówność
![]() |
więc
![]() |
Liczba wszystkich zdarzeń elementarnych, czyli rozważanych par
, jest równa
. Wobec tego
i z (3) wynika, że
![]() |
Z (2) otrzymujemy, że
i wobec tego z (4) wnosimy, że 
Dowieść, że w dowolnym kącie trójściennym, w którym co najwyżej jeden kąt płaski jest prosty, trzy proste prostopadłe w wierzchołku kąta trójściennego do jego krawędzi i zawarte w płaszczyznach ścian przeciwległych do tych krawędzi są zawarte w jednej płaszczyźnie.
Niech
,
,
będą niezerowymi wektorami równoległymi do krawędzi danego kąta trójściennego. Żadne dwa z tych wektorów nie są więc równoległe. Z warunków zadania wynika, że co najmniej dwie z liczb
,
,
są różne od zera, ponieważ co najwyżej jedna para wektorów z
,
,
jest prostopadła. Zatem wektory
![]() |
są niezerowe. Z (1) wynika, że
, czyli wektory
,
,
są równoległe do jednej płaszczyzny. Mamy też
, tzn. wektory
i
są prostopadłe. Podobnie dowodzimy, że
i
.
Wobec tego prosta zawarta w płaszczyźnie równoległej do wektorów
i
i prostopadła do krawędzi równoległej do wektora
ma kierunek wektora
. Analogicznie dowodzimy, że pozostałe dwie proste, o których jest mowa w zadaniu, są równoległe odpowiednio do wektorów
i
.
Jak wykazaliśmy, wektory
,
,
są równoległe do jednej płaszczyzny. Każda z prostych rozpatrywanych w zadaniu jest równoległa do jednego z tych wektorów i proste te mają punkt wspólny. Zatem te trzy proste są zawarte w jednej płaszczyźnie.
II etap XXV Olimpiady Matematycznej
Niech
będzie zbiorem
-elementowym. Znaleźć liczbę takich par zbiorów
, że
zawiera się w
i
zawiera się w
. Przyjmujemy, że każdy zbiór zawiera także siebie i zbiór pusty.
Jak wiadomo, jeżeli
, to liczba podzbiorów
-elementowych zbioru
-elementowego jest równa
, a liczba
wszystkich podzbiorów zbioru
-elementowego jest równa
.
Podzbiór
-elementowy
, gdzie
, można wybrać ze zbioru
na
sposobów. Po ustaleniu zbioru
zbiór
jest pewnym podzbiorem zbioru
, który ma
elementów. Zbiór
może więc być wybrany na
sposobów. Różnym wyborom zbioru
odpowiadają przy tym różne zbiory
zawierające zbiór
. Zatem liczba par zbiorów
spełniających warunki zadania jest równa
![]() |
na mocy wzoru dwumianowego.
Dowieść, że dla każdego
oraz dowolnych liczb rzeczywistych
,
, jeżeli
![]() |
Dokonując tej samej permutacji ciągów
i
nie zmieniamy warunków zadania. Możemy więc założyć, że ciąg
jest niemalejący.
Niech
dla
. Wtedy dla
mamy
.
Wobec tego
![]() |
W sumie
![]() |
składnik odpowiadający parze wskaźników
jest równy składnikowi odpowiadającemu parze
. Ponadto, jeżeli
, to składnik odpowiadający parze
jest równy zeru. Wobec tego suma (2) jest równa
![]() |
Na mocy (1) sumę tę możemy zapisać w postaci
![]() |
czyli
![]() |
Suma składników w (4) odpowiadających ustalonym wartościom
i
jest równa
![]() |
ponieważ
z założenia.
Wobec tego na mocy (5) suma (4) jest równa
![]() |
Ta ostatnia liczba jest niedodatnia, ponieważ każda z liczb
jest nieujemna.
Udowodnić, że rzuty prostokątne wierzchołka
czworościanu
na płaszczyzny dwusieczne kątów dwuściennych wewnętrznych i zewnętrznych przy krawędziach
,
i
należą do jednej płaszczyzny.
Płaszczyzna dwusieczna jest płaszczyzną symetrii kąta dwuściennego. Wobec tego obraz
wierzchołka
w symetrii względem dowolnej z rozważanych płaszczyzn dwusiecznych należy do płaszczyzny
. Wynika stąd, że jeżeli
jest rzutem prostokątnym punktu
na płaszczyznę dwusieczną, to
jest środkiem odcinka
. Zatem punkt
jest obrazem punktu
w jednokładności
o środku w punkcie
i stosunku
. Wobec tego rzuty punktu
na wszystkie rozważane płaszczyzny dwusieczne należą do płaszczyzny będącej obrazem płaszczyzny
w jednokładności
.
W czworokącie wypukłym
o polu
każdy z boków podzielono na 3 równe części i poprowadzono odcinki łączące odpowiednie punkty podziału przeciwległych boków w ten sposób, że czworokąt został podzielony na 9 czworokątów. Dowieść, że suma pól następujących trzech czworokątów powstałych z podziału: zawierającego wierzchołek
, środkowego i zawierającego wierzchołek
równa jest
.
Udowodnimy najpierw
Lemat. Odcinek łączący odpowiednie punkty podziału przeciwległych boków czworokąta danego w zadaniu przecina się z analogicznymi odcinkami łączącymi odpowiednie punkty podziału pozostałych boków czworokąta w punktach, które dzielą ten odcinek na trzy równe części.
Dowód. Niech punkty
,
,
,
odpowiednio dzielą boki
,
,
,
danego czworokąta
w stosunku
(rys. 16). Niech
będzie punktem przecięcia odcinków
i
. Wystarczy dowieść, że punkt
dzieli każdy z tych odcinków w stosunku
.
Ponieważ
![]() |
więc na mocy twierdzenia odwrotnego do twierdzenia Talesa mamy
. Wynika stąd, że trójkąty
i
są podobne w stosunku
. Stąd
![]() |
Analogicznie z równości
wynika, że
. Zatem trójkąty
i
są podobne w stosunku
. Stąd
![]() |
Z (1) i (2) wynika, że
. Ponadto mamy
. Zatem trójkąty
i
są podobne w stosunku
. W szczególności wynika stąd, że
.
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Niech punkty
,
,
,
dzielą odpowiednio każdy z odcinków
,
,
,
na trzy równe części (rys. 17). Wtedy z lematu wynika, że punkty
,
,
,
dzielą odpowiednio każdy z odcinków
,
,
,
na trzy równe części.
\spos{1} Ponieważ
,
, więc z twierdzenia odwrotnego do twierdzenia Talesa wynika, że
. Zatem trójkąty
i
są przystające. Stąd
.
Dowodząc lematu wykazaliśmy, że
i
. Podobnie
i
. Mamy więc
oraz
![]() |
Prowadząc wysokości w trójkątach
![]() |
na podstawy odpowiednio
,
,
widzimy, że suma długości tych wysokości jest równa sumie długości
i
wysokości trójkątów
i
poprowadzonych na podstawę
. Ponieważ długości podstaw trójkątów (4) są równe (na mocy (3) są one równe
), więc suma ich pól, czyli suma pól czworokątów
,
,
jest równa połowie iloczynu liczby
przez sumę ich wysokości, czyli liczbie
![]() |
Uwaga. Analogiczne twierdzenie jest prawdziwe w przypadku podziału boków czworokąta
na
równych części, gdzie
. Wtedy suma pól czworokątów położonych na przekątnej jest równa
.
Dane są liczby rzeczywiste
,
. Udowodnić, że istnieje taki rosnący ciąg liczb naturalnych
(
), że
![]() |
Ciąg
określamy indukcyjnie, jak następuje. Ponieważ
, więc
oraz
. Dla każdej liczby
należącej do przedziału
istnieje więc taka liczba naturalna
, że
![]() |
Wtedy
![]() |
ponieważ
dla
.
Załóżmy z kolei, że dla pewnej liczby naturalnej
został już określony taki rosnący ciąg liczb naturalnych
, że
![]() |
Jako
przyjmujemy taką liczbę naturalną
, że
![]() |
Z (1) i (2) wynika, że
, a więc
, czyli
. Ponadto z (2) otrzymujemy
![]() |
ponieważ
dla
.
Wobec tego na mocy zasady indukcji istnieje taki nieskończony rosnący ciąg liczb naturalnych
, że spełniony jest warunek (1) dla
.
Ponieważ
, więc z (1) wynika, że
![]() |
Uwaga. Ciąg
spełniający warunki zadania na ogół nie jest wyznaczony jednoznacznie. Rozpatrzmy wielomian
. Ma on pierwiastek w przedziale
, ponieważ na końcach tego przedziału
przybiera wartości przeciwnych znaków. Oznaczmy taki pierwiastek przez
. Wtedy obliczając sumy szeregów geometrycznych otrzymujemy
![]() |
Przy tym z równości
wynika, że
![]() |
Zatem
![]() |
Dany jest ciąg liczb całkowitych
o następującej własności: po odrzuceniu dowolnego wyrazu pozostałe można podzielić na takie dwie grupy po
wyrazów, że suma wyrazów w pierwszej grupie równa jest sumie wyrazów w drugiej. Dowieść, że wszystkie wyrazy ciągu są równe.
\spos{1} Zauważmy najpierw, że jeżeli pewien ciąg liczb rzeczywistych
![]() |
spełnia warunki zadania, to również spełnia je każdy z ciągów
![]() |
![]() |
gdzie
jest dowolną liczbą rzeczywistą.
Przypuśćmy, że pewien ciąg (1) liczb całkowitych spełnia warunki zadania oraz
. Bez zmniejszenia ogólności możemy przyjąć, że
. W przeciwnym bowiem razie do każdego wyrazu ciągu dodalibyśmy
. Wśród ciągów (1) o wyrazach całkowitych spełniających warunki zadania,
wybierzmy taki, w którym liczba
ma minimalną wartość.
Po odrzuceniu wyrazu
suma pozostałych wyrazów jest parzysta na mocy warunków zadania. Wobec tego suma wszystkich wyrazów ciągu (1) jest parzysta. Analogicznie, po odrzuceniu dowolnego wyrazu
suma pozostałych wyrazów jest parzysta. Zatem dowolny wyraz
ciągu (1) jest parzysty.
Wynika stąd, że wyrazy ciągu
, gdzie
dla
, są liczbami całkowitymi. Mamy
, ponieważ
. Przeczy to minimalności liczby
.
Uzyskana sprzeczność dowodzi, że w każdym ciągu liczb całkowitych (1) spełniającym warunki zadania wszystkie wyrazy są równe.
III etap XXV Olimpiady Matematycznej
W czworościanie
krawędź
jest prostopadła do krawędzi
i
. Udowodnić, że płaszczyzna wyznaczona przez krawędź
i środek krawędzi
jest prostopadła do krawędzi
.
Udowodnimy najpierw
Lemat. Jeżeli proste
i
przecinają się pod kątem prostym w punkcie
, to liczba punktów półprostej
, z których widać odcinek
pod kątem
, jest równa
,
lub
.
Dowód. Jak wiadomo, zbiór punktów zawartych w półpłaszczyźnie o krawędzi
i zawierającej punkt
, z których widać odcinek
pod kątem
, jest łukiem pewnego okręgu. Ten łuk ma z półprostą
,
lub
punkty wspólne w zależności od położenia odcinka
względem punktu
i od wielkości kąta
(rys. 19).
Wniosek. Niech prosta
będzie prostopadła do płaszczyzny
. Zbiór punktów płaszczyzny
, z których widać odcinek
pod kątem
, jest pusty, jest okręgiem lub sumą dwóch okręgów współśrodkowych.
Dowód. Niech
będzie punktem przecięcia prostej
z płaszczyzną
, a
- dowolnym punktem płaszczyzny
różnym od
. Na mocy lematu półprosta
zawiera co najwyżej dwa punkty, z których widać odcinek
pod kątem
. Przy obrocie dokoła prostej
punkty te utworzą co najwyżej dwa okręgi współśrodkowe i z każdego punktu tych okręgów widać odcinek
pod kątem
. Na mocy lematu z każdego punktu płaszczyzny
nie należącego do tych okręgów widać odcinek
pod kątem różnym od
.
Przechodzimy do rozwiązania zadania. Niech
będzie płaszczyzną prostopadłą do
i zawierającą odcinek
i niech
będzie punktem przecięcia prostej
z płaszczyzn
. Na mocy warunków zadania z punktów
i
widać odcinek
pod tym samym kątem. Z wniosku z lematu wynika więc, że albo
1) punkty
i
należą do jednego okręgu o środku w punkcie
, albo,
2) punkty
i
należą do różnych okręgów o środku w punkcie
.
W pierwszym przypadku symetralna odcinka
zawiera punkt 
i wobec tego płaszczyzna wyznaczona przez krawędź
i środek krawędzi
jest prostopadła do krawędzi
. W drugim przypadku symetralna odcinka
nie zawiera punktu
. Gdyby bowiem go zawierała, to punkt
byłby równo odległy od punktów
i
. Punkty te należałyby więc do jednego okręgu o środku w punkcie
, co nie ma miejsca. Wobec tego płaszczyzna wyznaczona przez krawędź
i środek krawędzi
nie zawiera symetralnej odcinka
, a więc nie jest do niego prostopadła.
Teza zadania w drugim przypadku nie jest więc prawdziwa. Przypadek pierwszy ma miejsce na przykład wtedy, gdy punkt
należy do odcinka
, a więc na przykład, gdy kąt
jest rozwarty.
Łososie płynąc w górę rzeki muszą pokonać dwa wodospady. Prawdopodobieństwo, że łosoś pokona pierwszy wodospad w danej próbie, wynosi
, a prawdopodobieństwo pokonania drugiego wodospadu w danej próbie wynosi
. Zakładamy, że kolejne próby forsowania wodospadów są niezależne. Obliczyć prawdopodobieństwo zdarzenia, ze łosoś nie przebędzie pierwszego wodospadu w
próbach pod warunkiem, że w
próbach nie pokona obu wodospadów.
Niech
będzie zdarzeniem polegającym na tym, że łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w
próbach, a
- zdarzeniem, że łosoś nie pokona obu wodospadów w
próbach. Ponieważ prawdopodobieństwo tego, że łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w jednej próbie równe jest
, a próby są niezależne, więc
![]() |
Zdarzenie
zajdzie wtedy, gdy albo łosoś nie pokona w
próbach pierwszego wodospadu, albo pokona w
-tej próbie
pierwszy wodospad i nie pokona w pozostałych
próbach drugiego wodospadu. Zatem
![]() |
Jeżeli
, to wzór (2) przybiera postać
![]() |
Jeżeli
, to
![]() |
W tym przypadku bowiem łosoś pokonałby drugi wodospad już w pierwszej próbie. Zatem zdarzenie
zajdzie wtedy, gdy łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w
próbach lub pokona go dopiero w
-tej próbie.
Wzór (4) wynika zresztą ze wzoru (2), jeżeli przyjmiemy, że
.
Wreszcie, jeżeli
i
, to korzystając ze wzoru na sumę wyrazów ciągu geometrycznego przekształcamy (2) jak następuje:
![]() |
Mamy więc w tym przypadku
![]() |
Jeżeli zajdzie zdarzenie
, to tym bardziej zajdzie zdarzenie
. Wobec tego
. Ze wzoru na prawdopodobieństwo warunkowe otrzymujemy więc
![]() |
Jeżeli
, to z warunków zadania wynika, że
oraz
. Zatem z (6) otrzymujemy, że
. W dalszym ciągu będziemy więc zakładali, że
.
Zauważmy, że jeżeli
, to
. Istotnie, gdyby
, to ze wzoru (5) otrzymalibyśmy
. Stąd
![]() |
Jeżeli na przykład
, to
i równość (7) nie może mieć miejsca. Podobnie dowodzimy, że (7) nie zachodzi, gdy
.
Jeżeli
i p
, to ze wzoru (3) wynika, ze
. Zatem w przypadku, gdy
(i tylko w tym przypadku) prawdopodobieństwo warunkowe
nie istnieje. Obliczamy je w pozostałych przypadkach.
Jeżeli
, to z (1), (3) i (6) otrzymujemy
![]() |
Jeżeli
, to z (1), (4-) i (6) otrzymujemy
![]() |
Jeżeli
, to z (1), (5) i (6) otrzymujemy
![]() |
Uwaga.
Zbadamy w każdym z przypadków liczbę
.
Jeżeli
, to ze wzoru (8) wynika, że
.
Jeżeli
, to ze wzoru (9) wynika, że
.
Jeżeli
, to
i
. Zatem z (10) wynika, że
.
Jeżeli
, to
i
. Wobec tego z (10) otrzymujemy, że
.
Zawsze więc
.
Niech
będzie liczbą naturalną. Dowieść, że trójmian
nie jest dzielnikiem żadnego wielomianu
o współczynnikach całkowitych, mniejszych co do wartości bezwzględnej od
.
\spos{1} Przypuśćmy, że wielomian
![]() |
gdzie
, ma współczynniki całkowite, co do wartości bezwzględnej mniejsze od
i jest podzielny przez trójmian
. Mamy więc
![]() |
gdzie wielomian
ma współczynniki całkowite, co wynika z algorytmu dzielenia wielomianów.
Porównując odpowiednie współczynniki wielomianów po obu stronach równości (1) otrzymujemy
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Z równości (2.n) wynika, że
. Następnie z (2.n - 1) wynika, że
i liczby
i
mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem mielibyśmy
, co przeczy założeniu, że
. Analogicznie z (2.n - 2) otrzymujemy, że
i liczby
i
mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem mielibyśmy
, co przeczy założeniu, że
.
Ogólnie, jeżeli dla pewnej liczby
liczby
i
mają ten sam znak, to
i liczby
i
mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem z równości (2.k) otrzymalibyśmy, że
, co przeczy założeniu.
Na mocy zasady indukcji wynika stąd, że liczby
są różne od zera i mają jednakowe znaki. Wobec tego z równości (2.1) otrzymujemy
, co przeczy założeniu.
Uzyskana sprzeczność dowodzi, że taki wielomian
nie istnieje.
Uwaga 1. W powyższym rozwiązaniu nie korzystaliśmy w sposób istotny z założenia, że wielomian
ma współczynniki całkowite. Wystarczyłoby zakładać, że
oraz
dla
.
Uwaga 2. Niech
będzie największą wartością bezwzględną współczynników wielomianu
. Dla wielomianów o współczynnikach całkowitych na ogół nie jest prawdą, że jeżeli
, to
. Na przykład
![]() |
Dowieść, że dla każdej liczby naturalnej
i ciągu liczb rzeczywistych
istnieje liczba naturalna
taka, że
![]() |
Udowodnimy najpierw
Lemat. Jeżeli
i liczby rzeczywiste
spełniają warunki
![]() |
![]() |
Dowód. Jeżeli
, to z (1) wynika, że
, i teza lematu oczywiście zachodzi. Załóżmy więc, że
.
Niech
będzie najmniejszą, a
- największą z liczb
. Liczby
dzielą więc przedział
na odcinki o długości nie przekraczającej
. Każda liczba tego przedziału jest więc odległa od jednej z liczb
nie więcej niż o
. W szczególności, jeżeli
, to spełniony jest warunek (2). Załóżmy więc, że
.
Z określenia liczb
i
wynika, że
. Jeżeli
, to otrzymujemy, że
, co przeczy przyjętemu założeniu.
Niech więc
. Wtedy liczby
mają jednakowy znak. Ponieważ zmiana znaku wszystkich tych liczb nie zmienia warunków lematu, więc możemy założyć, że liczby
są dodatnie. Mamy więc
![]() |
oraz
![]() |
Ponieważ
, więc z (3) wynika, że
. Zatem na mocy (4) mamy
. Liczba
jest jedną z liczb
. Otrzymaliśmy więc warunek (2).
Z lematu wynika natychmiast teza zadania. Wystarczy mianowicie przyjąć
,
dla
. Wtedy
i
dla
. Spełnione są więc założenia lematu. Z lematu wynika, że dla pewnej liczby naturalnej
zachodzi
, czyli
![]() |
Udowodnić, że jeżeli liczby naturalne
,
spełniają nierówność
,to liczby
,
,
,
nie są kolejnymi wyrazami żadnego ciągu arytmetycznego.
Udowodnimy najpierw dwa lematy.
Lemat 1. Dla ustalonej liczby naturalnej
istnieją co najwyżej dwie takie liczby naturalne
, że liczby
,
,
są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.
Dowód. Jeżeli liczby
są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego, to
![]() |
Mnożąc tę równość stronami przez
otrzymamy
![]() |
Jest to równanie kwadratowe ze względu na
. Ma więc ono co najwyżej dwa rozwiązania.
Lemat 2. Dla ustalonej liczby naturalnej
istnieje co najwyżej jedna taka liczba naturalna
, że
.
Dowód. Mnożąc powyższą równość obustronnie przez
otrzymujemy
. Jest to równanie stopnia pierwszego ze względu na
. Ma więc ono co najwyżej jedno rozwiązanie w zbiorze liczb naturalnych mniejszych od
.
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Dla uproszczenia zapisu przyjmijmy, że
dla
. Przypuśćmy, ze
liczby
![]() |
są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego. Na mocy wzoru
, czyli
, również liczby
są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego. Mamy więc następujące ciągi arytmetyczne trójwyrazowe
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Z lematu 1 wynika, że zbiór
zawiera co najwyżej dwie różne liczby. Ponieważ
i
oraz
i
są kolejnymi liczbami naturalnymi, więc
i
.
Zatem
czyli ciąg arytmetyczny (1) jest stały. Z lematu 2 wynika, że jest to niemożliwe.
Uzyskana sprzeczność dowodzi, że liczby (1) nie są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.
Uwaga. Można dowieść, że jeżeli dla pewnych liczb naturalnych
i
, gdzie
, liczby
są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego, to istnieje taka liczba naturalna
, że
i
lub
.
Na odwrót, jeżeli liczby
i
są określone powyższymi wzorami, to liczby
są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.
Na przykład biorąc
otrzymujemy, że liczby
tworzą ciąg arytmetyczny.
Podzielono
-kąt wypukły przekątnymi na trójkąty w ten sposób, że
1° z każdego wierzchołka wychodzi parzysta liczba przekątnych,
2° żadne dwie przekątne nie mają wspólnych punktów wewnętrznych.
Udowodnić, że
jest podzielne przez 3.
Udowodnimy najpierw
Lemat. Jeżeli
jest figurą na płaszczyźnie i za pomocą
prostych podzielono ją na części, to można te części tak pomalować dwoma kolorami, by każde dwie części mające odcinek wspólny miały różne kolory.
Dowód. Zastosujemy indukcję ze względu na
. W przypadku
teza jest oczywista, ponieważ prosta dzieli płaszczyznę na dwie półpłaszczyzny. Części figury
zawarte w jednej półpłaszczyźnie malujemy jednym kolorem, a części zawarte w drugiej - drugim.
Niech
będzie liczbą naturalną. Zakładamy, że w przypadku
prostych można otrzymane części figury
tak pomalować dwoma kolorami, by był spełniony warunek lematu. Prowadząc
-szą prostą dzielimy płaszczyznę na dwie półpłaszczyzny. Części figury
zawarte w jednej z tych półpłaszczyzn zostawiamy tak pomalowane, jak dotychczas, a części zawarte w drugiej - malujemy odwrotnie niż dotychczas (zmieniamy kolor każdej części). Wtedy oczywiście będzie spełniony warunek lematu.
Przystępujemy do rozwiązania zadania. Ponieważ dany
-kąt został podzielony za pomocą pewnej liczby prostych (przekątnych), więc części otrzymane z podziału (trójkąty) można na mocy lematu tak pomalować dwoma kolorami, by trójkąty mające wspólny bok różniły się kolorem.
Ponieważ liczba rozpatrywanych przekątnych wychodzących z dowolnego wierzchołka
danego
-kąta jest parzysta, więc liczba trójkątów, dla których punkt
jest wierzchołkiem, jest nieparzysta. Wobec tego, że trójkąty te mają kolejno różne kolory, więc skrajne trójkąty mają ten sam kolor. Wynika stąd, że trójkąty, których jednym z boków jest bok danego wielokąta, są wszystkie pomalowane na ten sam kolor.
Zatem suma liczby boków
-kąta i liczby wszystkich rozważanych przekątnych jest równa liczbie boków trójkątów pomalowanych tym kolorem. Liczba ta jest więc podzielna przez
. Z drugiej strony liczba rozważanych przekątnych jest równa liczbie boków trójkątów pomalowanych drugim kolorem. Liczba ta jest więc też podzielna przez
. Zatem różnica tych liczb, czyli liczba
, tez jest podzielna przez
.
Uwaga. Jeżeli w treści zadania trójkąty zastąpić przez
-kąty, gdzie
, to zastępując w powyższym rozwiązaniu trójkąty przez
-kąty otrzymamy, że liczba
jest podzielna przez
.