Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XXV OM

XXV Olimpiada Matematyczna

Opracowanie rozwiązań: Jerzy Browkin

XXV OM - I etap

I etap XXV Olimpiady Matematycznej

XXV - I - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

W czasie pierwszej wojny światowej toczyła się bitwa w pobliżu pewnego zamku. Jeden z pocisków rozbił stojącą u wejścia do zamku statuą rycerza z piką w ręku. Stało się to ostatniego dnia miesiąca. Iloczyn daty dnia, numeru miesiąca, wyrażonej w stopach długości piki, połowy wyrażonego w latach wieku dowódcy baterii strzelającej do zamku oraz połowy wyrażonego w latach czasu, jaki stała statua, równa sią 451 066. W którym roku postawiono statuę?

Rozwiązanie

Ostatnim dniem miesiąca może być tylko $ 28 $, $ 29 $, $ 30 $ lub $ 31 $. Z tych liczb tylko $ 29 $ jest dzielnikiem liczby $ 451 066 = 2 \cdot 7 \cdot 11 \cdot 29 \cdot 101 $. Zatem bitwa toczyła się $ 29 $ lutego w roku przestępnym. W czasie pierwszej wojny światowej tylko rok $ 1916 $ był przestępny. Z treści zadania wynika, że pewien dzielnik liczby $ 7 \cdot 11 \cdot 101 $ jest połową wieku dowódcy baterii. Jedynie liczba $ 11 $ spełnia ten warunek, a więc dowódca baterii miał $ 22 $ lata. Długość piki jest dzielnikiem liczby $ 7 \cdot 101 $. Wynika stąd, że pika miała $ 7 $ stóp długości. Zatem połowa czasu, jaki stała statua, jest równa $ 101 $ lat. Postawiono ją więc $ 202 $ lata przed rokiem $ 1916 $, tzn. w roku $ 1714 $.

XXV - I - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Dowieść, że dla każdego $ m $ naturalnego

\[<br />
\frac{(2m+1)2m(2m-1)\ldots (m+2)}{m!} < 2^{2m}<br />
\]

Rozwiązanie

Mamy dowieść, że

\[<br />
(1) \qquad \binom{2m + 1}{m} < 2^{2m}.<br />
\]

Ze wzoru $ \displaystyle \binom{n}{k} = \binom{n}{n-k} $, gdzie $ 0 \leq k \leq n $, wynika w szczególności, że $ \displaystyle \binom{2m+1}{m} = \binom{2m+1}{m+1} $. Ze wzoru dwumianowego otrzymujemy

\[<br />
2^{2m+1}= (1+1)^{2m+1} = \sum_{i=0}^{2m+1} \binom{2m + 1}{m} ><br />
\binom{2m+1}{m} + \binom{2m+1}{m+1} = 2 \binom{2m+1}{m}.<br />
\]

Wynika stąd nierówność (1).

XXV - I - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Udowodnić, że dwusieczne kątów utworzonych przez proste zawierające przeciwległe boki czworokąta wypukłego wpisanego w okrąg są odpowiednio równoległe do dwusiecznych kątów utworzonych przez proste zawierające przekątne tego czworokąta.

Rozwiązanie

Niech $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ będą kolejnymi wierzchołkami czworokąta wpisanego w okrąg. Niech $ O $ będzie punktem przecięcia prostych $ AB $ i $ CD $, a $ k $ niech będzie dwusieczną kąta $ \measuredangle AOD $ (rys. 12). Jeżeli $ A' $ i $ C' $ są obrazami punktów $ A $ i $ C $ odpowiednio w symetrii względem prostej $ k $, to proste $ A'C' $ i $ BD $ są równoległe. Mamy bowiem $ \measuredangle OBD = \measuredangle ACO $ (jako kąty wpisane oparte na tym samym łuku) oraz $ \measuredangle ACO = \measuredangle A'C'O $ (symetria zachowuje miary kątów). Zatem odpowiednie dwusieczne kątów wyznaczonych przez proste $ AC $ i $ BD $ oraz $ AC $ i $ A'C' $ są równoległe. Tą ostatnią dwusieczną jest prosta $ k $.

XXV - I - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Dowieść, że jeśli $ x_1, \ldots, x_n $ są takimi liczbami rzeczywistymi, że $ \sum_{i=1}^n x_i = 0 $, to dla dowolnych liczb rzeczywistych $ t_1, t_2, \ldots, t_n $ prawdziwa jest nierówność

\[<br />
\sum_{i=1}^n \sum_{j=1}^n (t_i-t_j)^2 x_ix_j<br />
\]

Rozwiązanie

Ponieważ $ \displaystyle \sum_{k=1}^n x_k = 0 $, więc

\[<br />
\begin{split}<br />
& \sum_{i=1}^n \sum_{j=1}^n (t_i - t_j)^2 x_ix_j =<br />
\sum_{i=1}^n \sum_{j=1}^n (t_i - t_j)^2 \left( t_i^2 - 2t_it_j + t_j^2 \right) x_ix_j =\\<br />
&\quad=\sum_{i=1}^n t_i^2 x_i \sum_{j=1}^n x_j -<br />
2 \sum_{i=1}^n t_i x_i \sum_{j=1}^n t_jx_j  +<br />
\sum_{i=1}^n x_i \cdot \sum_{j=1}^n t_j^2x_j=<br />
-2 \left( \sum_{i=1}^n t_ix_i \right)^2 \leq 0.<br />
\end{split}<br />
\]

XXV - I - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Dowieść, że dla każdego $ k $, $ k $-te od końca cyfry w układzie dziesiętnym liczb $ 5, 5^2, 5^3, \ldots $ tworzą od pewnego miejsca ciąg okresowy.

Rozwiązanie

Niech $ a_n $ będzie liczbą utworzoną z $ k $ ostatnich cyfr liczby $ 5^n $. Wystarczy dowieść, że ciąg $ \{a_n\} $ jest okresowy. Liczba $ a_n $ jest resztą z dzielenia liczby $ 5^n $ przez $ 10^k $, tzn.$  5^n = 10^k \cdot b_n + a_n $, gdzie $ b_n \geq 0 $ i $ 0 \leq a_n < 10^k $. Stąd $ 5^{n+1} = 5 \cdot 10^k \cdot bn + 5 \cdot a_n $ oraz $ 5^{n+1} = 10^k \cdot b_{n+1} + a_{n+1} $. Zatem liczby $ 5^{n+1} $ i $ 5 \cdot a_n $ dają tę samą resztę $ a_{n+1} $ z dzielenia przez $ 10^k $. Wobec tego $ a_{n+1} $ jest liczbą utworzoną z $ k $ ostatnich cyfr liczby $ 5 \cdot a_n $. Wynika stąd, że każdy wyraz ciągu $ \{a_n\} $ jednoznacznie wyznacza wyraz następny. Ponieważ ciąg $ \{a_n\} $ przybiera tylko skończoną liczbę wartości (nie więcej niż $ 10^k $), więc pewien wyraz ciągu się powtarza: $ a_r = a_{r+t} $ dla pewnych naturalnych $ r $ i $ t $. Wobec tego $ a_{r+1} = a_{r+t+1} $ i ogólnie $ a_{r+s} = a_{r+t+s} $ dla $ s = 1, 2, \ldots  $. Ciąg $ \{a_n\} $ jest więc od pewnego miejsca okresowy.

XXV - I - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Udowodnić, że dla dowolnych liczb rzeczywistych $ a, b, c $ pewna, wartość funkcji $ f(x) = |a \sin x + b \sin 2x + c sin 4x| $ jest nie mniejsza od $ \frac{1}{2}(|a| + |b| + |c|) $.

Rozwiązanie

Ponieważ zmiana znaków liczb $ a $, $ b $, $ c $ nie zmienia warunków zadania, więc bez zmniejszenia ogólności możemy przyjąć, że $ a \geq 0 $. Wtedy w zależności od znaków liczb $ b $ i $ c $ następująca liczba $ x $ spełnia warunki zadania: jeżeli $ b \geq 0 $ i $ c \geq 0 $, to $ x = \displaystyle \frac{\pi}{6} $; jeżeli $ b \geq 0 $ i $ c \leq 0 $, to $ x = \displaystyle \frac{\pi}{3} $; jeżeli $ b \leq 0 $ i $ c \geq 0 $, to $ x = \displaystyle \frac{2\pi}{3} $; jeżeli $ b \leq 0 $ i $ c \leq 0 $, to $ x = \displaystyle \frac{5\pi}{6} $.

Rozpatrzymy na przykład ostatni przypadek, w pozostałych - dowód przebiega podobnie. Ponieważ $ b \leq 0 $ i $ c \leq 0 $, więc

\[<br />
\begin{split}<br />
 f\left( \frac{5}{6} \pi \right)&=<br />
\left| \frac{1}{2}a - \frac{\sqrt{3}}{2}b - \frac{\sqrt{3}}{2}c \right|=<br />
\left| \frac{1}{2}a + \frac{\sqrt{3}}{2}(-b) + \frac{\sqrt{3}}{2}(-c) \right|=\\<br />
&=\frac{1}{2}a + \frac{\sqrt{3}}{2}(-b) + \frac{\sqrt{3}}{2}(-c) \geq \frac{1}{2}a + \frac{1}{2}(-b) + \frac{1}{2}(-c) = \frac{1}{2} (|a|+|b|+|c|).<br />
\end{split}<br />
\]

XXV - I - Zadanie 7

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Udowodnić, że jeżeli w trójkącie ostrokątnym każdą wysokość można za pomocą ruchu sztywnego przenieść wewnątrz trójkąta tak, aby jej spodek zajął miejsce wierzchołka, a wierzchołek miejsce spodka, to trójkąt jest równoboczny.

Rozwiązanie

Jeżeli $ h $ jest długością pewnej wysokości trójkąta $ ABC $, to z warunków zadania wynika, że w trójkącie $ ABC $ można umieścić odcinek o długości $ h $ mający dowolny zadany z góry kierunek. Jeżeli trójkąt $ ABC $ nie jest równoboczny, to długości pewnych jego wysokości są różne, np. $ h_A > h_B $. Wtedy nie można w tym trójkącie umieścić odcinka o długości $ h_A $, który byłby równoległy do wysokości poprowadzonej z punktu $ B $. Najdłuższym bowiem odcinkiem o tym kierunku zawartym w trójkącie $ ABC $ jest wysokość poprowadzona z punktu $ B $, która ma długość $ h_B $. Zatem trójkąt $ ABC $ spełniający warunki zadania jest równoboczny.

XXV - I - Zadanie 8

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Dany jest wielościan wypukły i punkt $ A $ w jego wnętrzu. Udowodnić, że istnieje taka ściana $ S $ tego wielościanu, że rzut prostokątny punktu $ A $ na jej płaszczyznę należy do $ S $.

Rozwiązanie

Niech $ S $ będzie taką ścianą danego wielościanu, że odległość $ d $ punktu $ A $ od płaszczyzny ściany $ S $ jest nie większa od odległości tego punktu od płaszczyzny każdej innej ściany wielościanu. Niech $ k $ będzie półprostą o początku w punkcie $ A $ prostopadłą do płaszczyzny ściany $ S $. Jeżeli półprosta $ k $ nie przecina ściany $ S $, to przecina pewną inną ścianę $ T $ danego wielościanu w punkcie $ P $. Z wypukłości danego wielościanu wynika, że punkty $ A $ i $ P $ należą do jednej półprzestrzeni wyznaczonej przez płaszczyznę ściany $ S $. Zatem $ AP < d $ tym bardziej odległość punktu $ A $ od płaszczyzny ściany $ T $ jest mniejsza od $ d $. Otrzymana sprzeczność dowodzi, że półprostą $ k $ przecina ścianę $ S $.

XXV - I - Zadanie 9

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Zbiór dokumentów rozdzielono na $ n $ części dając je do przechowania $ n $ osobom, z których każda posiada telefon. Dowieść, że dla $ n \geq 4 $ wystarczy $ 2n - 4 $ rozmów telefonicznych, aby po ich przeprowadzeniu każda z $ n $ osób znała treść wszystkich dokumentów.

Rozwiązanie

Dla czterech osób $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ wystarczą cztery rozmowy. Mianowicie, najpierw $ A $ i $ B $ oraz $ C $ i $ D $ informują się nawzajem o posiadanych przez siebie dokumentach. Następnie $ A $ i $ C $ oraz $ B $ i $ D $ wymieniają między sobą posiadane informacje.

Jeżeli liczba osób $ n $ przekracza $ 4 $, to ustalamy pewne $ 4 $ osoby $ A $, $ B $, $ C $, $ D $. Najpierw każda z pozostałych $ n - 4 $ osób informuje $ A $ o treści posiadanych przez siebie dokumentów. Potem osoby $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ przeprowadzają między sobą $ 4 $ rozmowy (jak wyżej) i wymieniają posiadane przez siebie informacje. Wreszcie każda z pozostałych $ n - 4 $ osób dzwoni do $ A $ i dowiaduje się od niej o treści wszystkich dokumentów.

Zostały przeprowadzone $ (n - 4) + 4 + (n - 4) = 2n - 4 $ rozmowy i każda z osób zna treść wszystkich dokumentów.

XXV - I - Zadanie 10

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Każda przekątna pewnego pięciokąta wypukłego odcina od niego trójkąt o polu 1. Obliczyć pole tego pięciokąta.

Rozwiązanie

Niech $ ABCDE $ będzie danym pięciokątem wypukłym, a $ A'B'C'D'E' $ - takim pięciokątem foremnym, że pole trójkąta $ A'B'C' $ jest równe $ 1 $. Ponieważ trójkąty $ ABC $ i $ ABE $ mają równe pola, więc odległości punktów $ C $ i $ E $ od prostej $ AB $ są równe. Zatem $ CE \parallel AB $ i podobnie każda przekątna pięciokąta $ ABCDE $ jest równoległa do odpowiedniego boku.

Dla dowolnej trójki punktów niewspółliniowych istnieje takie przekształcenie afiniczne, które przeprowadza ją na dowolną inną trójkę punktów niewspółliniowych. Niech $ \varphi $ będzie takim przekształceniem afinicznym płaszczyzny, że $ \varphi(A) = A' $, $ \varphi(B) = B' $ i $ \varphi(C) = = C' $. Każde przekształcenie afiniczne zachowuje stosunek pól. Ponieważ pola trójkątów $ ABC $ i $ \varphi(A) \varphi(B) \varphi(C) $ są równe, więc przekształcenie $ \varphi $ zachowuje pola.

Przekształcenie afiniczne zachowuje równoległość odcinków. Zatem $ \varphi(C)\varphi(E) \parallel \varphi(A)\varphi(B) $, czyli $ C' \varphi(E) \parallel A'B' $. Wobec tego $ (E) \in C'E' $ i podobnie 9 $ \varphi(D) \in A'D' $. Ponadto mamy $ \varphi(D)\varphi(E) \parallel A'C' $ i stąd $ \varphi(D)\varphi(E) \parallel D'E' $ (rys. 13).

Gdyby $ \varphi(D) \ne D' $, to jeden z trójkątów $ C'\varphi(D)\varphi(E) $ i $ C'D'E' $ byłby ściśle zawarty w drugim. Jest to niemożliwe, ponieważ mają one równe pola. Stąd $ \varphi(D) = D' $ i podobnie $ \varphi(E) = E' $. Zatem obrazem pięciokąta $ ABCDE $ w przekształceniu $ \varphi $ jest pięciokąt foremny $ A'B'C'D'E' $. Pola pięciokątów tych są więc równe.

To ostatnie pole łatwo jest obliczyć. Pole trójkąta $ A'B'C' $ jest równe

\[<br />
1 = \frac{1}{2} A'B' \cdot B'C' \sin \measuredangle A'B'C' = \frac{1}{2} a^2      \sin \frac{3}{5} \pi,<br />
\]

gdzie $ a = A'B' $ (rys. 14). Stąd $ \displaystyle a^2 = \frac{2}{\sin \frac{3}{5}\pi} $. Odległość $ d $ boku $ A'B' $ od środka pięciokąta foremnego jest równa $ \displaystyle d = \frac{a}{2} \tan \frac{3}{10} \pi $.

Zatem pole pięciokąta $ A'B'C'D'E' $ jest równe

\[<br />
5 \cdot \frac{1}{2} ad = \frac{5}{4} a^2 \tan \frac{3}{10} \pi =<br />
\frac{5}{4 \cos^2 \frac{3}{10} \pi } \approx 3,62.<br />
\]

XXV - I - Zadanie 11

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Niech $ X_n $ i $ Y_n $ bądą niezależnymi zmiennymi losowymi o tym samym rozkładzie $ \left{ \left(\frac{k}{2^n}, \frac{1}{2^n}\right) : k = 0, 1, \ldots, 2^n-1\right} $. Oznaczmy przez $ p_n $ prawdopodobieństwo zdarzenia, że istnieje liczba rzeczywista $ t $ spełniająca równanie $ t^2 + X_n \cdot t + Y_n = 0 $. Obliczyć $ \lim_{n\to\infty} p_n $.

Rozwiązanie

Zdarzenie sprzyjające polega na tym, że wyróżnik trójmianu $ t^2 + X_n t + Y_n $ jest liczbą nieujemną. Niech $ \displaystyle X_n = \frac{r}{2^n} $, $ \displaystyle Y_n = \frac{s}{2^n} $, gdzie $ r, s = 0, 1, \ldots, 2^n - 1 $. Nierówność $ X_n^2 - 4 Y_n \geq 0 $ jest równoważna nierówności $ r^2 - 4 \cdot 2^n s \geq 0 $, czyli

\[<br />
(1) \qquad 0 \leq s \leq \frac{r^2}{4 \cdot 2^n}.<br />
\]

Znajdziemy więc liczbę takich par $ (r, s) $, dla których zachodzi (1). Dla dowolnego $ a $ liczba rozwiązań nierówności $ 0 \leq x \leq a $ w liczbach całkowitych $ x $ jest równa $ [a] + 1 $, gdzie $ [a] $ jest największą liczbą całkowitą nie przekraczającą $ a $. Zatem liczba par $ (r, s) $ spełniających
(1) jest równa

\[<br />
A_n = \sum_{r=0}^{2^n-1} \left( \left[ \frac{r^2}{4 \cdot 2^n} \right] +1 \right).<br />
\]

Rozważmy sumę

\[<br />
B_n = \sum_{r=0}^{2^n-1} \frac{r^2}{4 \cdot 2^n} =<br />
\frac{1}{4 \cdot 2^n} \sum_{r=0}^{2^n-1} r^2.<br />
\]

Na mocy wzoru

\[<br />
1^2 + 2^2 + \ldots + k^2 = \frac{1}{6} k(k+ 1)(2k+1)<br />
\]

mamy

\[<br />
(2) \qquad B_n = \frac{1}{4 \cdot 2^n} \cdot \frac{1}{6}(2^n - 1) 2^n (2^{n+1} - 1) = \frac{1}{12} \left( 2^{2n} - 3 \cdot 2^{n-1} + \frac{1}{2} \right).<br />
\]

Ponieważ dla dowolnej liczby rzeczywistej x zachodzi nierówność

\[<br />
x < [x] + 1 \leq  x + 1,<br />
\]

więc

\[<br />
(3) \qquad B_n < A_n \leq \sum_{r=0}^{2^n-1} \left( \frac{r^2}{4 \cdot 2^n} + 1 \right) = B_n + 2^n.<br />
\]

Liczba wszystkich zdarzeń elementarnych, czyli rozważanych par $ (r, s) $, jest równa $ 2^{2n} $. Wobec tego $ \displaystyle p^n = \frac{A^n}{2^{2n}} $ i z (3) wynika, że

\[<br />
(4) \qquad \frac{B_n}{2^{2n}} < p_n \leq \frac{B_n}{2^{2n}} + \frac{1}{2^n}.<br />
\]

Z (2) otrzymujemy, że $ \displaystyle \lim_{n \to \infty} \frac{B_n}{2^{2n}} = \frac{1}{12} $ i wobec tego z (4) wnosimy, że $ \displaystyle \lim_{n \to \infty} p_n = \frac{1}{12} $

XXV - I - Zadanie 12

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
I

Dowieść, że w dowolnym kącie trójściennym, w którym co najwyżej jeden kąt płaski jest prosty, trzy proste prostopadłe w wierzchołku kąta trójściennego do jego krawędzi i zawarte w płaszczyznach ścian przeciwległych do tych krawędzi są zawarte w jednej płaszczyźnie.

Rozwiązanie

Niech $ a $, $ b $, $ c $ będą niezerowymi wektorami równoległymi do krawędzi danego kąta trójściennego. Żadne dwa z tych wektorów nie są więc równoległe. Z warunków zadania wynika, że co najmniej dwie z liczb $ \lambda = bc $, $ \mu = ca $, $ \nu = ab $ są różne od zera, ponieważ co najwyżej jedna para wektorów z $ a $, $ b $, $ c $ jest prostopadła. Zatem wektory

\[<br />
(1) \qquad r = \lambda a - \mu b, \quad s = \mu b - \nu c, \quad t = \nu c - \lambda a<br />
\]

są niezerowe. Z (1) wynika, że $ r + s = -t $, czyli wektory $ r $, $ s $, $ t $ są równoległe do jednej płaszczyzny. Mamy też $ rc = \lambda ac - \mu bc = \lambda  \mu - \mu \lambda = 0 $, tzn. wektory $ r $ i $ c $ są prostopadłe. Podobnie dowodzimy, że $ s \bot a $ i $ t \bot b $.

Wobec tego prosta zawarta w płaszczyźnie równoległej do wektorów $ a $ i $ b $ i prostopadła do krawędzi równoległej do wektora $ c $ ma kierunek wektora $ r $. Analogicznie dowodzimy, że pozostałe dwie proste, o których jest mowa w zadaniu, są równoległe odpowiednio do wektorów $ s $ i $ t $.

Jak wykazaliśmy, wektory $ r $, $ s $, $ t $ są równoległe do jednej płaszczyzny. Każda z prostych rozpatrywanych w zadaniu jest równoległa do jednego z tych wektorów i proste te mają punkt wspólny. Zatem te trzy proste są zawarte w jednej płaszczyźnie.

XXV OM - II etap

II etap XXV Olimpiady Matematycznej

XXV OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
II

Niech $ Z $ będzie zbiorem $ n $-elementowym. Znaleźć liczbę takich par zbiorów $ (A, B) $, że $ A $ zawiera się w $ B $ i $ B $ zawiera się w $ Z $. Przyjmujemy, że każdy zbiór zawiera także siebie i zbiór pusty.

Rozwiązanie

Jak wiadomo, jeżeli $ 0 \leq r \leq s $, to liczba podzbiorów $ r $-elementowych zbioru $ s $-elementowego jest równa $ \binom{s}{r} $, a liczba
wszystkich podzbiorów zbioru $ s $-elementowego jest równa $ 2^s $.

Podzbiór $ k $-elementowy $ A $, gdzie $ 0 \leq k \leq n $, można wybrać ze zbioru $ Z $ na $ \binom{n}{k} $ sposobów. Po ustaleniu zbioru $ A $ zbiór $ B-A $ jest pewnym podzbiorem zbioru $ Z-A $, który ma $ n - k $ elementów. Zbiór $ B-A $ może więc być wybrany na $ 2^{n-k} $ sposobów. Różnym wyborom zbioru $ B-A $ odpowiadają przy tym różne zbiory $ B $ zawierające zbiór $ A $. Zatem liczba par zbiorów $ (A,B) $ spełniających warunki zadania jest równa

\[<br />
\sum_{k=0}^n \binom{n}{k} 2^{n-k} =<br />
\sum_{k=0}^n \binom{n}{k} 1^k \cdot 2^{n-k} = (1+2)^n = 3^n<br />
\]

na mocy wzoru dwumianowego.

XXV OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
II

Dowieść, że dla każdego $ n = 2, 3, \ldots $ oraz dowolnych liczb rzeczywistych $ t_1, t_2, \ldots, t_n $, $ s_1, s_2, \ldots, s_n $, jeżeli

\[<br />
\sum_{i=1}^n t_i = 0, \text{ to } \sum_{i=1}^n\sum_{j=1}^n t_it_j |s_i-s_j| \leq 0.<br />
\]

Rozwiązanie

Dokonując tej samej permutacji ciągów $ t_1, t_2, \ldots,t_n $ i $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ nie zmieniamy warunków zadania. Możemy więc założyć, że ciąg $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ jest niemalejący.

Niech $ a_k = s_{k+1} - s_k $ dla $ k = 1, 2, \ldots, n-1 $. Wtedy dla $ i <j $ mamy $ s_j - s_i = (s_j - s_{j-1}) + (s_{j-1} - s_{j-2}) + \ldots + (s_{i+ 1} - s_i) $.

Wobec tego

\[<br />
(1) \qquad |s_j - s_i | = \sum_{i \leq k < j} a_k \ \textrm{dla} \ i<j.<br />
\]

W sumie

\[<br />
(2) \qquad \sum_{i=1}^n \sum_{j=1}^n t_i t_j |s_i - s_j |<br />
\]

składnik odpowiadający parze wskaźników $ (i,j) $ jest równy składnikowi odpowiadającemu parze $ (j, i) $. Ponadto, jeżeli $ i = j $, to składnik odpowiadający parze $ (i,j) $ jest równy zeru. Wobec tego suma (2) jest równa

\[<br />
(3) \qquad 2 \sum_{1 \leq i < j \leq n} t_it_j |s_i - s_j |.<br />
\]

Na mocy (1) sumę tę możemy zapisać w postaci

\[<br />
2 \sum_{1 \leq i < j \leq n} t_it_j \sum_{i \leq k < j} a_k,<br />
\]

czyli

\[<br />
(4) \qquad 2 \sum_{1 \leq i \leq k < j \leq n} t_it_j a_k.<br />
\]

Suma składników w (4) odpowiadających ustalonym wartościom $ i $ i $ k $ jest równa

\[<br />
(5) \qquad  \sum_{j=k+1}^n t_it_j a_k =<br />
t_i a_k \sum_{j=k+1}^n t_j = -t_i a_k \sum_{j=1}^k t_j,<br />
\]

ponieważ $ \displaystyle \sum_{j=1}^k t_j + \sum_{j=k+1}^n t_j = \sum_{j=1}^n t_j =0  $ z założenia.

Wobec tego na mocy (5) suma (4) jest równa

\[<br />
\begin{split}<br />
2 \sum_{1 \leq i \leq k < n} \sum_{j=k+1}^n t_i t_j a_k &=<br />
- 2 \sum_{1 \leq i \leq k < n} t_i a_k \sum_{j=1}^k t_j =- 2 \sum_{k=1}^{n-1} \sum_{i=1}^k \sum_{j=1}^k a_k t_i t_j =\\<br />
&=<br />
- 2 \sum_{k=1}^{n-1} a_k \sum_{i=1}^k t_i \sum_{j=1}^k t_j =- 2 \sum_{k=1}^{n-1} a_k \left( \sum_{i=1}^k t_i \right)^2.<br />
\end{split}<br />
\]

Ta ostatnia liczba jest niedodatnia, ponieważ każda z liczb $ a_k $ jest nieujemna.

XXV OM - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
II

Udowodnić, że rzuty prostokątne wierzchołka $ D $ czworościanu $ ABCD $ na płaszczyzny dwusieczne kątów dwuściennych wewnętrznych i zewnętrznych przy krawędziach $ \overline{AB} $, $ \overline{BC} $ i $ \overline{CA} $ należą do jednej płaszczyzny.

Rozwiązanie

Płaszczyzna dwusieczna jest płaszczyzną symetrii kąta dwuściennego. Wobec tego obraz $ D' $ wierzchołka $ D $ w symetrii względem dowolnej z rozważanych płaszczyzn dwusiecznych należy do płaszczyzny $ ABC $. Wynika stąd, że jeżeli $ P $ jest rzutem prostokątnym punktu $ D $ na płaszczyznę dwusieczną, to $ P $ jest środkiem odcinka $ \overline{DD'} $. Zatem punkt $ P $ jest obrazem punktu $ D' $ w jednokładności $ \varphi $ o środku w punkcie $ D $ i stosunku $ \displaystyle \frac{1}{2} $. Wobec tego rzuty punktu $ P $ na wszystkie rozważane płaszczyzny dwusieczne należą do płaszczyzny będącej obrazem płaszczyzny $ ABC $ w jednokładności $ \varphi $.

XXV OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
II

W czworokącie wypukłym $ ABCD $ o polu $ S $ każdy z boków podzielono na 3 równe części i poprowadzono odcinki łączące odpowiednie punkty podziału przeciwległych boków w ten sposób, że czworokąt został podzielony na 9 czworokątów. Dowieść, że suma pól następujących trzech czworokątów powstałych z podziału: zawierającego wierzchołek $ A $, środkowego i zawierającego wierzchołek $ C $ równa jest $ \frac{S}{3} $.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw
Lemat. Odcinek łączący odpowiednie punkty podziału przeciwległych boków czworokąta danego w zadaniu przecina się z analogicznymi odcinkami łączącymi odpowiednie punkty podziału pozostałych boków czworokąta w punktach, które dzielą ten odcinek na trzy równe części.

Dowód. Niech punkty $ S $, $ Z $, $ W $, $ R $ odpowiednio dzielą boki $ \overline{AB} $, $ \overline{BC} $, $ \overline{DC} $, $ \overline{AD} $ danego czworokąta $ ABCD $ w stosunku $ 1 \colon 2 $ (rys. 16). Niech $ E $ będzie punktem przecięcia odcinków $ \overline{RZ} $ i $ \overline{SW} $. Wystarczy dowieść, że punkt $ E $ dzieli każdy z tych odcinków w stosunku $ 1 \colon 2 $.

Ponieważ

\[<br />
\frac{AR}{AD} = \frac{AS}{AB} = \frac{1}{3},<br />
\]

więc na mocy twierdzenia odwrotnego do twierdzenia Talesa mamy $ RS \parallel DB $. Wynika stąd, że trójkąty $ ARS $ i $ ADB $ są podobne w stosunku $ 1 \colon 3 $. Stąd

\[<br />
(1) \qquad \frac{RS}{DB} = \frac{1}{3}.<br />
\]

Analogicznie z równości $ \displaystyle \frac{CW}{CD} = \frac{CZ}{CB} = \frac{2}{3} $ wynika, że $ WZ \parallel DB $. Zatem trójkąty $ CWZ $ i $ CDB $ są podobne w stosunku $ 2 \colon 3 $. Stąd

\[<br />
(2) \qquad \frac{WZ}{DB} = \frac{2}{3}.<br />
\]

Z (1) i (2) wynika, że $ \displaystyle \frac{RS}{WZ} = \frac{1}{2} $. Ponadto mamy $ RS \parallel WZ $. Zatem trójkąty $ RSE $ i $ ZWE $ są podobne w stosunku $ 1 \colon 2 $. W szczególności wynika stąd, że $ \displaystyle \frac{RE}{EZ} = \frac{SE}{EW} = \frac{1}{2} $.

Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Niech punkty $ R,G \in \overline{AD} $, $ W,P \in \overline{DC} $, $ Q,Z \in \overline{BC} $, $ S, H \in \overline{AB} $ dzielą odpowiednio każdy z odcinków $ \overline{AD} $, $ \overline{DC} $, $ \overline{BC} $, $ \overline{AB} $ na trzy równe części (rys. 17). Wtedy z lematu wynika, że punkty $ E, U \in \overline{RZ} $, $ T, F \in \overline{GQ} $, $ E, T \in \overline{WS} $, $ F,U \in \overline{HP} $ dzielą odpowiednio każdy z odcinków $ \overline{RZ} $, $ \overline{GQ} $, $ \overline{WS} $, $ \overline{HP} $ na trzy równe części.

\spos{1} Ponieważ $ RE = EU $, $ TE = ES $, więc z twierdzenia odwrotnego do twierdzenia Talesa wynika, że $ RS \parallel TU $. Zatem trójkąty $ ERS $ i $ ETU $ są przystające. Stąd $ RS = TU $.

Dowodząc lematu wykazaliśmy, że $ RS \parallel DB $ i $ RS = \displaystyle \frac{1}{3} DB $. Podobnie $ PQ \parallel DB $ i $ PQ = \displaystyle \frac{1}{3} DB $. Mamy więc $ TU \parallel RS \parallel DB \parallel PQ $ oraz

\[<br />
(3) \qquad PQ = RS = TU = \frac{1}{3} DB.<br />
\]

Prowadząc wysokości w trójkątach

\[<br />
(4) \qquad ARS,\ ERS,\ ETU,\ FTU,\ FPQ,\ CPQ<br />
\]

na podstawy odpowiednio $ \overline{RS} $, $ \overline{TU} $, $ \overline{PQ} $ widzimy, że suma długości tych wysokości jest równa sumie długości $ h' $ i $ h'' $ wysokości trójkątów $ ABD $ i $ CBD $ poprowadzonych na podstawę $ \overline{DB} $. Ponieważ długości podstaw trójkątów (4) są równe (na mocy (3) są one równe $ \displaystyle \frac{1}{3} DB $), więc suma ich pól, czyli suma pól czworokątów $ ARSE $, $ ETFU $, $ FPCQ $ jest równa połowie iloczynu liczby $ \displaystyle \frac{1}{3} DB $ przez sumę ich wysokości, czyli liczbie

\[<br />
\frac{1}{2} (h' + h'') \frac{1}{3} DB = \frac{1}{3} \left( \frac{1}{2} h' \cdot DB + \frac{1}{2} h'' \cdot DB \right) = \frac{1}{3} (S_{ABD} + S_{CBD}) =<br />
\frac{1}{3} S_{ABCD}.<br />
\]

Uwaga. Analogiczne twierdzenie jest prawdziwe w przypadku podziału boków czworokąta $ ABCD $ na $ n $ równych części, gdzie $ n > 3 $. Wtedy suma pól czworokątów położonych na przekątnej jest równa $ \displaystyle \frac{1}{n} S_{ABCD} $.

XXV OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
II

Dane są liczby rzeczywiste $ q,t \in \langle \frac{1}{2}; 1) $, $ t \in (0; 1 \rangle $. Udowodnić, że istnieje taki rosnący ciąg liczb naturalnych $ {n_k} $ ($ k = 1,2, \ldots $), że

\[<br />
t = \lim_{N\to \infty} \sum_{j=1}^N q^{n_j}.<br />
\]

Rozwiązanie

Ciąg $ \{n_k\} $ $ (k = 1,2, \ldots) $ określamy indukcyjnie, jak następuje. Ponieważ $ 0 < q < 1 $, więc $ q^0= 1 $ oraz $ \displaystyle \lim_{n \to \infty} q^n = 0 $. Dla każdej liczby $ t $ należącej do przedziału $ (0;\ 1 \rangle $ istnieje więc taka liczba naturalna $ n_1 $, że

\[<br />
g^{n_1} < t \leq q^{n_1-1}.<br />
\]

Wtedy

\[<br />
0 < t - q^{n_1} \leq q^{n_1-1} - q^{n_1} = q^{n_1-1} (1 - q) \leq = q^{n_1},<br />
\]

ponieważ $ 1 - q \leq q $ dla $ \displaystyle q \in \langle \frac{1}{2};\ 1) $.

Załóżmy z kolei, że dla pewnej liczby naturalnej $ k $ został już określony taki rosnący ciąg liczb naturalnych $ n_1, n_2, \ldots, n_k $, że

\[<br />
(1) \qquad 0 < t - \sum_{j=1}^k q^{n_j} \leq q^{n_k}.<br />
\]

Jako $ n_{k+1} $ przyjmujemy taką liczbę naturalną $ m $, że

\[<br />
(2) \qquad q^m < t - \sum_{j=1}^k q^{n_j} \leq q^{m-1}.<br />
\]

Z (1) i (2) wynika, że $ q^m < q^{n_k} $, a więc $ m > n_k $, czyli $ n_{k+1} > n_k $. Ponadto z (2) otrzymujemy

\[<br />
0 < t - \sum_{j=1}^{k+1} q^{n_j} = t - \sum_{j=1}^k q^{n_j} - q^{n_{k+1}} \leq q^{m-1} - q^m = q^{m-1} (1-q) \leq q^m = q^{n_{k+1}},<br />
\]

ponieważ $ 1 - q \leq q $ dla $ q \in \langle \frac{1}{2};\ 1) $.

Wobec tego na mocy zasady indukcji istnieje taki nieskończony rosnący ciąg liczb naturalnych $ n_1, n_2,\ldots $, że spełniony jest warunek (1) dla $ k = 1, 2, \ldots  $.

Ponieważ $ \displaystyle \lim_{n \to\infty} q^{n_k} = 0 $, więc z (1) wynika, że

\[<br />
\lim_{k \to \infty} (t - \sum_{j=1}^k q^{n_j}) = 0,\ \textrm{czyli}\ t = \lim_{k \to \infty} \sum_{j=1}^k q^{n_j} = \sum_{j=1}^\infty q^{n_j}.<br />
\]

Uwaga. Ciąg $ \{n_k \} $ spełniający warunki zadania na ogół nie jest wyznaczony jednoznacznie. Rozpatrzmy wielomian $ f(x) = x^3 + x^2 - 1 $. Ma on pierwiastek w przedziale $ \displaystyle \left( \frac{1}{2};\ 1 \right) $, ponieważ na końcach tego przedziału $ f(x) $ przybiera wartości przeciwnych znaków. Oznaczmy taki pierwiastek przez $ q $. Wtedy obliczając sumy szeregów geometrycznych otrzymujemy

\[<br />
\sum_{n=1}^\infty q^{2n} = \frac{q^2}{1-q^2} \ \textrm{oraz} \<br />
\sum_{n=1}^\infty q^{3n-2} = \frac{q}{1-q^3}.<br />
\]

Przy tym z równości $ q^3 + q^2 - 1 = 0 $ wynika, że

\[<br />
\frac{q^2}{1-q^2} = \frac{q^2}{q^3} = \frac{1}{q} \ \textrm{oraz} \<br />
\frac{q}{1-q^3} =  \frac{q}{q^2} = \frac{1}{q}.<br />
\]

Zatem

\[<br />
\sum_{n=1}^\infty q^{2n} = \sum_{n=1}^\infty q^{3n-2}.<br />
\]

XXV OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
II

Dany jest ciąg liczb całkowitych $ a_1, a_2, \ldots, a_{2n+1} $ o następującej własności: po odrzuceniu dowolnego wyrazu pozostałe można podzielić na takie dwie grupy po $ n $ wyrazów, że suma wyrazów w pierwszej grupie równa jest sumie wyrazów w drugiej. Dowieść, że wszystkie wyrazy ciągu są równe.

Rozwiązanie

\spos{1} Zauważmy najpierw, że jeżeli pewien ciąg liczb rzeczywistych

\[<br />
(1) \qquad a_1, a_2, \ldots, a_{2n + 1}<br />
\]

spełnia warunki zadania, to również spełnia je każdy z ciągów

\[<br />
a_1 + k, a_2 + k, \ldots, a_{2n+1} + k,<br />
\]
\[<br />
ka_1, ka_2, \ldots, ka_{2n+1},<br />
\]

gdzie $ k $ jest dowolną liczbą rzeczywistą.

Przypuśćmy, że pewien ciąg (1) liczb całkowitych spełnia warunki zadania oraz $ a_1 \ne a_2 $. Bez zmniejszenia ogólności możemy przyjąć, że $ a_1 = 0 $. W przeciwnym bowiem razie do każdego wyrazu ciągu dodalibyśmy $ -a_1 $. Wśród ciągów (1) o wyrazach całkowitych spełniających warunki zadania, $ a_1 \ne a_2 $ $ a_1 = 0 $ wybierzmy taki, w którym liczba $ |a_2| $ ma minimalną wartość.

Po odrzuceniu wyrazu $ a_1 = 0 $ suma pozostałych wyrazów jest parzysta na mocy warunków zadania. Wobec tego suma wszystkich wyrazów ciągu (1) jest parzysta. Analogicznie, po odrzuceniu dowolnego wyrazu $ a_j $ suma pozostałych wyrazów jest parzysta. Zatem dowolny wyraz $ a_j $ ciągu (1) jest parzysty.

Wynika stąd, że wyrazy ciągu $ b_1, b_2, \ldots, b_{2n+1} $, gdzie $ b_i = \displaystyle \frac{1}{2} a_i $ dla $ i= 1,2,\ldots, 2n+1 $, są liczbami całkowitymi. Mamy $ |b_2| = \displaystyle \frac{1}{2} |a_2| < |a_2| $, ponieważ $ a_2 \ne 0 $. Przeczy to minimalności liczby $ |a_2| $.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że w każdym ciągu liczb całkowitych (1) spełniającym warunki zadania wszystkie wyrazy są równe.

XXV OM - III etap

III etap XXV Olimpiady Matematycznej

XXV OM - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

W czworościanie $ ABCD $ krawędź $ \overline{AB} $ jest prostopadła do krawędzi $ \overline{CD} $ i $ \measuredangle ACB = \measuredangle ADB $. Udowodnić, że płaszczyzna wyznaczona przez krawędź $ \overline{AB} $ i środek krawędzi $ \overline{CD} $ jest prostopadła do krawędzi $ \overline{CD} $.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw
Lemat. Jeżeli proste $ AB $ i $ PQ $ przecinają się pod kątem prostym w punkcie $ P $, to liczba punktów półprostej $ PQ^\to $, z których widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem $ \alpha $, jest równa $ 0 $, $ 1 $ lub $ 2 $.

Dowód. Jak wiadomo, zbiór punktów zawartych w półpłaszczyźnie o krawędzi $ AB $ i zawierającej punkt $ Q $, z których widać odcinek $ AB $ pod kątem $ \alpha $, jest łukiem pewnego okręgu. Ten łuk ma z półprostą $ PQ^\to $ $ 0 $, $ 1 $ lub $ 2 $ punkty wspólne w zależności od położenia odcinka $ AB $ względem punktu $ P $ i od wielkości kąta $ \alpha $ (rys. 19).

Wniosek. Niech prosta $ AB $ będzie prostopadła do płaszczyzny $ \pi $. Zbiór punktów płaszczyzny $ \pi $, z których widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem
$ \alpha(0 < \alpha < \pi) $, jest pusty, jest okręgiem lub sumą dwóch okręgów współśrodkowych.

Dowód. Niech $ P $ będzie punktem przecięcia prostej $ AB $ z płaszczyzną $ \pi $, a $ Q $ - dowolnym punktem płaszczyzny $ \pi $ różnym od $ P $. Na mocy lematu półprosta $ PQ^\to $ zawiera co najwyżej dwa punkty, z których widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem $ \alpha $. Przy obrocie dokoła prostej $ AB $ punkty te utworzą co najwyżej dwa okręgi współśrodkowe i z każdego punktu tych okręgów widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem $ \alpha $. Na mocy lematu z każdego punktu płaszczyzny $ \pi $ nie należącego do tych okręgów widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem różnym od $ \alpha $.

Przechodzimy do rozwiązania zadania. Niech $ \pi $ będzie płaszczyzną prostopadłą do $ AB $ i zawierającą odcinek $ \overline{CD} $ i niech $ P $ będzie punktem przecięcia prostej $ AB $ z płaszczyzn $ \pi $. Na mocy warunków zadania z punktów $ C $ i $ D $ widać odcinek $ \overline{AB} $ pod tym samym kątem. Z wniosku z lematu wynika więc, że albo

1) punkty $ C $ i $ D $ należą do jednego okręgu o środku w punkcie $ P $, albo,

2) punkty $ C $ i $ D $ należą do różnych okręgów o środku w punkcie $ P $.

W pierwszym przypadku symetralna odcinka $ \overline{CD} $ zawiera punkt $ P $
i wobec tego płaszczyzna wyznaczona przez krawędź $ \overline{AB} $ i środek krawędzi $ \overline{CD} $ jest prostopadła do krawędzi $ \overline{CD} $. W drugim przypadku symetralna odcinka $ \overline{CD} $ nie zawiera punktu $ P $. Gdyby bowiem go zawierała, to punkt $ P $ byłby równo odległy od punktów $ C $ i $ D $. Punkty te należałyby więc do jednego okręgu o środku w punkcie $ P $, co nie ma miejsca. Wobec tego płaszczyzna wyznaczona przez krawędź $ \overline{AB} $ i środek krawędzi $ \overline{CD} $ nie zawiera symetralnej odcinka $ \overline{CD} $, a więc nie jest do niego prostopadła.

Teza zadania w drugim przypadku nie jest więc prawdziwa. Przypadek pierwszy ma miejsce na przykład wtedy, gdy punkt $ P $ należy do odcinka $ \overline{AB} $, a więc na przykład, gdy kąt $ \measuredangle ACB $ jest rozwarty.

XXV OM - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Łososie płynąc w górę rzeki muszą pokonać dwa wodospady. Prawdopodobieństwo, że łosoś pokona pierwszy wodospad w danej próbie, wynosi $ p > 0 $, a prawdopodobieństwo pokonania drugiego wodospadu w danej próbie wynosi $ q > 0 $. Zakładamy, że kolejne próby forsowania wodospadów są niezależne. Obliczyć prawdopodobieństwo zdarzenia, ze łosoś nie przebędzie pierwszego wodospadu w $ n $ próbach pod warunkiem, że w $ n $ próbach nie pokona obu wodospadów.

Rozwiązanie

Niech $ A_n $ będzie zdarzeniem polegającym na tym, że łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w $ n $ próbach, a $ B_n $ - zdarzeniem, że łosoś nie pokona obu wodospadów w $ n $ próbach. Ponieważ prawdopodobieństwo tego, że łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w jednej próbie równe jest $ 1 - p $, a próby są niezależne, więc

\[<br />
(1) \qquad p(A_n) = (1-p)^n.<br />
\]

Zdarzenie $ B_n $ zajdzie wtedy, gdy albo łosoś nie pokona w $ n $ próbach pierwszego wodospadu, albo pokona w $ k $-tej próbie $ (1 \leq k \leq n) $ pierwszy wodospad i nie pokona w pozostałych $ n-k $ próbach drugiego wodospadu. Zatem

\[<br />
(2) \qquad p(B_n) = (1 -p)^n + \sum_{k=1}^n (1 -p)^{k-1} p(1 - q)^{n-k}.<br />
\]

Jeżeli $ p = q $, to wzór (2) przybiera postać

\[<br />
(3) \qquad p(B_n) = (1 -p)^n + \sum_{k=1}^n (1 -p)^{n-1} p = (1-p)^n + np(l -p)^{n-1}.<br />
\]

Jeżeli $ q= 1 $, to

\[<br />
(4) \qquad p(B_n) = (1 - p)^n + (1 - p)^{n-1}p = (1 - p)^{n-1}.<br />
\]

W tym przypadku bowiem łosoś pokonałby drugi wodospad już w pierwszej próbie. Zatem zdarzenie $ B_n $ zajdzie wtedy, gdy łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w $ n $ próbach lub pokona go dopiero w $ n $-tej próbie.

Wzór (4) wynika zresztą ze wzoru (2), jeżeli przyjmiemy, że $ 0^0 = 1 $.

Wreszcie, jeżeli $ p \ne q $ i $ q < 1 $, to korzystając ze wzoru na sumę wyrazów ciągu geometrycznego przekształcamy (2) jak następuje:

\[<br />
\begin{split}<br />
p(B_n) & = (1-p)^n + p(1-q)^{n-1}<br />
\frac{1- \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n}{1-\frac{1-p}{1-q}}<br />
= (1-p)^n + \\<br />
& + (1-q)^{n}  \frac{p}{p-q}<br />
\left[ 1- \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n \right] =<br />
(1-p)^n + \frac{p}{p-q} ((1-q)^n - (1-p)^n)=\\<br />
& = \frac{p(1-q)^n q(1-p)^n}{p-q}.<br />
\end{split}<br />
\]

Mamy więc w tym przypadku

\[<br />
(5) \qquad p (B_n) = \frac{p(1-q)^n - q(1-p)^n}{p-q}.<br />
\]

Jeżeli zajdzie zdarzenie $ A_n $, to tym bardziej zajdzie zdarzenie $ B_n $. Wobec tego $ A_n \cap B_n = A_n $. Ze wzoru na prawdopodobieństwo warunkowe otrzymujemy więc

\[<br />
(6) \qquad P(A_n \mid B_n) = \frac{A_n \cap B_n)}{p(B_n)} = \frac{P(A_n)}{P(B_n)}.<br />
\]

Jeżeli $ n = 1 $, to z warunków zadania wynika, że $ p(A_n) = 1 - p $ oraz $ p(B_n) = 1 $. Zatem z (6) otrzymujemy, że $ p(A_n \mid B_n)= 1 -p $. W dalszym ciągu będziemy więc zakładali, że $ n \geq 2 $.

Zauważmy, że jeżeli $ p \ne q $, to $ p(B_n) \ne 0 $. Istotnie, gdyby $ p(B_n) =<br />
 0 $, to ze wzoru (5) otrzymalibyśmy $ p(1 - q)^n = q(1 -p)^n $. Stąd

\[<br />
(7) \qquad \frac{p}{q} = \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n.<br />
\]

Jeżeli na przykład $ p < q $, to $ 1 - p > 1 - q $ i równość (7) nie może mieć miejsca. Podobnie dowodzimy, że (7) nie zachodzi, gdy $ p> q $.

Jeżeli $ p = q $ i p$ (B_n) = 0 $, to ze wzoru (3) wynika, ze $ p = 1 $. Zatem w przypadku, gdy $ p = q = 1 $ (i tylko w tym przypadku) prawdopodobieństwo warunkowe $ p(A_n \mid B_n) $ nie istnieje. Obliczamy je w pozostałych przypadkach.

Jeżeli $ p = q < 1 $, to z (1), (3) i (6) otrzymujemy

\[<br />
(8) \qquad p(A_n \mid B_n) = \frac{1 - p}{1-p+np} = \frac{1-p}{1+(n-1)p}.<br />
\]

Jeżeli $ p < q = 1 $, to z (1), (4-) i (6) otrzymujemy

\[<br />
(9) \qquad p(A_n \mid B_n) = 1-p.<br />
\]

Jeżeli $ p \ne q < 1 $, to z (1), (5) i (6) otrzymujemy

\[<br />
(10) \qquad p(A_n \mid B_n) =\frac{(1-p)^n(p-q)}{p(1-q)^n - q(1-p)^n}=<br />
\frac{(p-q) \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n}{p-g} \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n.<br />
\]

Uwaga.

Zbadamy w każdym z przypadków liczbę $ g= \lim_{n \to \infty} p(A_n \mid B_n) $.

Jeżeli $ p = q < 1 $, to ze wzoru (8) wynika, że $ g = 0 $.

Jeżeli $ p < q = 1 $, to ze wzoru (9) wynika, że $ g = 1 - p = 1 -\displaystyle \frac{p}{1} $.

Jeżeli $ p < q < 1 $, to $ 1 - p > 1 - q $ i $ \displaystyle \lim_{n \to \infty} \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n = \infty $. Zatem z (10) wynika, że $ \displaystyle g = \frac{p-q}{-q} = 1- \frac{p}{q} $.

Jeżeli $ q < p \leq 1 $, to $ 1 - p < l - q $ i $ \displaystyle \lim_{n \to \infty} \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n = 0 $. Wobec tego z (10) otrzymujemy, że $ g = 0 $.

Zawsze więc $ g = \max \left(0, 1 - \frac{p}{q} \right) $.

XXV OM - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Niech $ r $ będzie liczbą naturalną. Dowieść, że trójmian $ x^2 - rx - 1 $ nie jest dzielnikiem żadnego wielomianu $ p(x) \neq 0 $ o współczynnikach całkowitych, mniejszych co do wartości bezwzględnej od $ r $.

Rozwiązanie

\spos{1} Przypuśćmy, że wielomian

\[<br />
p(x) = a_0 + a_1x + \ldots + a_nx^n<br />
\]

gdzie $ a_n \ne 0 $, ma współczynniki całkowite, co do wartości bezwzględnej mniejsze od $ r $ i jest podzielny przez trójmian $ f(x) = x^2 - rx - 1 $. Mamy więc

\[<br />
(1) \qquad p = f \cdot h,<br />
\]

gdzie wielomian $ h(x) = b_0 + b_1x + \ldots + b_{n-2}x^{n-2} $ ma współczynniki całkowite, co wynika z algorytmu dzielenia wielomianów.

Porównując odpowiednie współczynniki wielomianów po obu stronach równości (1) otrzymujemy

\[ (2.0) \qquad a_0 = -b_0, \]
\[ (2.1) \qquad a_1 = -b_1-rb_0, \]
\[ (2.2) \qquad a_2 = -b_2 - rb_1 + b_0, \]
\[ \vdots \]
\[ (2.k) \qquad  a_k = -b_k - rb_{k-1} + b_{k-2} \ \textrm{dla} \ k = 2, 3, \ldots,n- 2,\]
\[ \vdots \]
\[ (2.n-2) \qquad a_{n-2} = - b_{n-2} - rb_{n-3} + b_{n-4}, \]
\[ (2.n-1) \qquad a_{n-1} = - rb_{n-2} + b_{n-3}, \]
\[ (2.n) \qquad a_n     = b_{n-2} \]

Z równości (2.n) wynika, że $ b_{n-2} \ne 0 $. Następnie z (2.n - 1) wynika, że $ b_{n-3} \ne 0 $ i liczby $ b_{n-2} $ i $ b_{n-3} $ mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem mielibyśmy $ |a_{n-1}|  = |-rb_{n-2} + b_{n-3}| = |-rb_{n-2}| + |b_{n-3}| \geq r |b_{n-2}| \geq r $, co przeczy założeniu, że $ |a_{n-1} < r $. Analogicznie z (2.n - 2) otrzymujemy, że $ b_{n-4} \ne 0 $ i liczby $ b_{n-3} $ i $ b_{n-4} $ mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem mielibyśmy $ |a_{n-2}| = |-b_{n-2} - rb_{n-3} + b_{n-4}| = |-b_{n-2}| + |-rb_{n-3}| + |b_{n-4}| \geq r |b_{n-3}| \geq r| $, co przeczy założeniu, że $ |a_{n-2}| < r $.

Ogólnie, jeżeli dla pewnej liczby $ k \in \{2, 3, \ldots, n - 2\} $ liczby $ b_k $ i $ b_{k-1} $ mają ten sam znak, to $ b_{k-2} \ne 0 $ i liczby $ b_{k-1} $ i $ b_{k-2} $ mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem z równości (2.k) otrzymalibyśmy, że $ |a_k| = |-b_k| + |-rb_{k-1}|+ |b_{k-2}| \geq r $, co przeczy założeniu.

Na mocy zasady indukcji wynika stąd, że liczby $ b_{n-2}, b_{n-3}, \ldots, b_1, b_0 $ są różne od zera i mają jednakowe znaki. Wobec tego z równości (2.1) otrzymujemy $ |a_1| = |-b_1 -rb_0| = |b_1| + |rb_0| \geq r $, co przeczy założeniu.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że taki wielomian $ p $ nie istnieje.

Uwaga 1. W powyższym rozwiązaniu nie korzystaliśmy w sposób istotny z założenia, że wielomian $ p $ ma współczynniki całkowite. Wystarczyłoby zakładać, że $ |p_n| \geq 1 $ oraz $ |p_i| \leq r - 1 $ dla $ r = 0, 1,\ldots, n-1 $.

Uwaga 2. Niech $ H(f) $ będzie największą wartością bezwzględną współczynników wielomianu $ f $. Dla wielomianów o współczynnikach całkowitych na ogół nie jest prawdą, że jeżeli $ f \mid g $, to $ H(f) \leq H(g) $. Na przykład

\[<br />
(1 - x + x^2)(1 + 2x + x^2) = 1 + x + x^3 + x^4.<br />
\]

XXV OM - III - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Dowieść, że dla każdej liczby naturalnej $ n $ i ciągu liczb rzeczywistych $ a_1, a_2, \ldots, a_n $ istnieje liczba naturalna $ k \leq n $ taka, że

\[<br />
\left| \sum_{i=1}^k a_i - \sum_{i=k+1}^n a_i \right| \leq \max_{1\leq i \leq n} |a_i|<br />
\]

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw
Lemat. Jeżeli $ \varepsilon \geq 0 $ i liczby rzeczywiste $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ spełniają warunki

\[<br />
(1) \qquad |s_1| \leq \varepsilon, | s_{i+1} - s_i | \leq \varepsilon \ \textrm{dla}\ i = 1, 2, \ldots, n - 1,\ \textrm{to istnieje taka liczba naturalna}\ k \leq n,\ \textrm{że}<br />
\]
\[<br />
(2) \qquad \left| s_k - \frac{1}{2}s_n \right| \leq \frac{1}{2}\varepsilon.<br />
\]

Dowód. Jeżeli $ \varepsilon = 0 $, to z (1) wynika, że $ s_1 = s_2 = \ldots = s_n = 0 $, i teza lematu oczywiście zachodzi. Załóżmy więc, że $ \varepsilon > 0 $.

Niech $ a $ będzie najmniejszą, a $ b $ - największą z liczb $ s_1, s_2, \ldots, s_n $. Liczby $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ dzielą więc przedział $ \langle a;\ b \rangle $ na odcinki o długości nie przekraczającej $ \varepsilon $. Każda liczba tego przedziału jest więc odległa od jednej z liczb $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ nie więcej niż o $ \displaystyle \frac{1}{2} \varepsilon $. W szczególności, jeżeli $ \displaystyle \frac{1}{2} s_n \in \langle a;\ b \rangle $, to spełniony jest warunek (2). Załóżmy więc, że $ \displaystyle \frac{1}{2} s_n \ne \langle a;\ b \rangle $.

Z określenia liczb $ a $ i $ b $ wynika, że $ s_n \in \langle a ;\ b \rangle $. Jeżeli $ 0 \in \langle a ;\ b \rangle $, to otrzymujemy, że $ \displaystyle \frac{1}{2} s_n \in \langle a ;\ b \rangle $, co przeczy przyjętemu założeniu.

Niech więc $ 0 \not \in \langle a ;\ b \rangle $. Wtedy liczby $ s_1, s_2,<br />
\ldots, s_n $ mają jednakowy znak. Ponieważ zmiana znaku wszystkich tych liczb nie zmienia warunków lematu, więc możemy założyć, że liczby $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ są dodatnie. Mamy więc

\[<br />
(3) \qquad 0 < a \leq s_n \leq b<br />
\]

oraz

\[<br />
(4) \qquad 0 < a \leq s_1 \leq \varepsilon.<br />
\]

Ponieważ $ \displaystyle \frac{1}{2} s_n \not \in \langle a ;\ b \rangle $, więc z (3) wynika, że $ \displaystyle 0 < \frac{1}{2}a \leq \frac{1}{2} s_n < a $. Zatem na mocy (4) mamy $ \displaystyle | a - \frac{1}{2} s_n | < \frac{1}{2} a \leq \frac{1}{2} \varepsilon $. Liczba $ a $ jest jedną z liczb $ s_1, s_2, \ldots, s_n $. Otrzymaliśmy więc warunek (2).

Z lematu wynika natychmiast teza zadania. Wystarczy mianowicie przyjąć $ \varepsilon = \max_{1 \leq i \leq n} | a_i | $, $ s_i = a_1 + a_2 + \ldots + a_i $ dla $ i = 1, 2, \ldots, n $. Wtedy $ |s_1| = |a_1| \leq \varepsilon $ i $ |s_{i+1} - s_i| = | a_{i+1} | \leq \varepsilon $ dla $ i = 1, 2, \ldots, n - 1 $. Spełnione są więc założenia lematu. Z lematu wynika, że dla pewnej liczby naturalnej $ k \leq n $ zachodzi $ |2s_k -s_n | \leq \varepsilon $, czyli

\[<br />
\left| \sum_{i=1}^k a_i - \sum_{i=k+1}^n a_i \right| \leq<br />
\max_{1 \leq i \leq n} |a_i|.<br />
\]

XXV OM - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Udowodnić, że jeżeli liczby naturalne $ n $, $ r $ spełniają nierówność $ r + 3 \leq n $,to liczby $ \binom{n}{r} $, $ \binom{n}{r+1} $, $ \binom{n}{r+2} $, $ \binom{n}{r+3} $ nie są kolejnymi wyrazami żadnego ciągu arytmetycznego.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw dwa lematy.

Lemat 1. Dla ustalonej liczby naturalnej $ n $ istnieją co najwyżej dwie takie liczby naturalne $ k \leq n - 2 $, że liczby $ \binom{n}{k} $, $ \binom{n}{k+1} $, $ \binom{n}{k+2} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.

Dowód. Jeżeli liczby $ \displaystyle \binom{n}{k}, \binom{n}{k+1}, \binom{n}{k+2} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego, to

\[<br />
\binom{n}{k} + \binom{n}{k+2} = 2\binom{n}{k+1}.<br />
\]

Mnożąc tę równość stronami przez $ \displaystyle \frac{(k+2)!(n-k)!}{n!} $ otrzymamy

\[<br />
(k + 2) (k +1) + (n - k) (n - k - 1) = 2 (k + 2) (n - k).<br />
\]

Jest to równanie kwadratowe ze względu na $ k $. Ma więc ono co najwyżej dwa rozwiązania.

Lemat 2. Dla ustalonej liczby naturalnej $ n $ istnieje co najwyżej jedna taka liczba naturalna $ k \leq n - 1 $, że $ \displaystyle \binom{n}{k} = \binom{n}{k+1} $.

Dowód. Mnożąc powyższą równość obustronnie przez $ \displaystyle \frac{(k+1)!(n-k)!}{n!} $ otrzymujemy $ k + 1 = n - k $. Jest to równanie stopnia pierwszego ze względu na $ k $. Ma więc ono co najwyżej jedno rozwiązanie w zbiorze liczb naturalnych mniejszych od $ n $.

Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Dla uproszczenia zapisu przyjmijmy, że $ a_j = \displaystyle \binom{n}{j} $ dla $ j = 1, 2, \ldots, n $. Przypuśćmy, ze
liczby

\[<br />
(1) \qquad a_r, a_{r+1}, a_{r+2}, a_{r+3}<br />
\]

są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego. Na mocy wzoru $ \displaystyle \binom{n}{k} = \binom{n}{n-k} $, czyli $ a_k = a_{n-k} $, również liczby $ a_{n-r-3}, a_{n-r-2}, a_{n-r-1}, a_{n-r} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego. Mamy więc następujące ciągi arytmetyczne trójwyrazowe

\[<br />
a_{r}, a_{r+1}, a_{r + 2},<br />
\]
\[<br />
a_{r+1}, a_{r+2}, a_{r + 3},<br />
\]
\[<br />
a_{n-r-3}, a_{n-r-2}, a_{n-r-1}<br />
\]
\[<br />
a_{n-r-2}, a_{n-r-1}, a_{n-r},<br />
\]

Z lematu 1 wynika, że zbiór $ \{r, r + 1, n - r - 3, n - r - 2\} $ zawiera co najwyżej dwie różne liczby. Ponieważ $ r $ i $ r + 1 $ oraz $ n - r - 3 $ i $ n - r - 2 $ są kolejnymi liczbami naturalnymi, więc $ r =n - r - 3 $ i $ r + 1 = n - r - 2 $.

Zatem $ a_{r+1} = a_{n-r-2} = a_{r+2} $ czyli ciąg arytmetyczny (1) jest stały. Z lematu 2 wynika, że jest to niemożliwe.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że liczby (1) nie są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.

Uwaga. Można dowieść, że jeżeli dla pewnych liczb naturalnych $ n $ i $ r $, gdzie $ r \leq n - 2 $, liczby $ \displaystyle \binom{n}{r}, \binom{n}{r+1}, \binom{n}{r+2} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego, to istnieje taka liczba naturalna $ m \geq 3 $, że $ n = m^2 - 2 $ i $ r = \displaystyle \frac{1}{2}  (m^2 - m) - 2 $ lub $ r = \displaystyle \frac{1}{2} (m^2 + m) - 2 $.

Na odwrót, jeżeli liczby $ n $ i $ r $ są określone powyższymi wzorami, to liczby $ \displaystyle \binom{n}{k}, \binom{n}{k+1}, \binom{n}{k+2} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.

Na przykład biorąc $ m = 3 $ otrzymujemy, że liczby $ \displaystyle \binom{7}{1}, \binom{7}{2}, \binom{7}{3} $ tworzą ciąg arytmetyczny.

XXV OM - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Podzielono $ n $-kąt wypukły przekątnymi na trójkąty w ten sposób, że
1° z każdego wierzchołka wychodzi parzysta liczba przekątnych,
2° żadne dwie przekątne nie mają wspólnych punktów wewnętrznych.
Udowodnić, że $ n $ jest podzielne przez 3.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw

Lemat. Jeżeli $ F $ jest figurą na płaszczyźnie i za pomocą $ r $ prostych podzielono ją na części, to można te części tak pomalować dwoma kolorami, by każde dwie części mające odcinek wspólny miały różne kolory.

Dowód. Zastosujemy indukcję ze względu na $ r $. W przypadku $ r = 1 $ teza jest oczywista, ponieważ prosta dzieli płaszczyznę na dwie półpłaszczyzny. Części figury $ F $ zawarte w jednej półpłaszczyźnie malujemy jednym kolorem, a części zawarte w drugiej - drugim.

Niech $ r $ będzie liczbą naturalną. Zakładamy, że w przypadku $ r $ prostych można otrzymane części figury $ F $ tak pomalować dwoma kolorami, by był spełniony warunek lematu. Prowadząc $ (r + 1) $-szą prostą dzielimy płaszczyznę na dwie półpłaszczyzny. Części figury $ F $ zawarte w jednej z tych półpłaszczyzn zostawiamy tak pomalowane, jak dotychczas, a części zawarte w drugiej - malujemy odwrotnie niż dotychczas (zmieniamy kolor każdej części). Wtedy oczywiście będzie spełniony warunek lematu.

Przystępujemy do rozwiązania zadania. Ponieważ dany $ n $-kąt został podzielony za pomocą pewnej liczby prostych (przekątnych), więc części otrzymane z podziału (trójkąty) można na mocy lematu tak pomalować dwoma kolorami, by trójkąty mające wspólny bok różniły się kolorem.

Ponieważ liczba rozpatrywanych przekątnych wychodzących z dowolnego wierzchołka $ A $ danego $ n $-kąta jest parzysta, więc liczba trójkątów, dla których punkt $ A $ jest wierzchołkiem, jest nieparzysta. Wobec tego, że trójkąty te mają kolejno różne kolory, więc skrajne trójkąty mają ten sam kolor. Wynika stąd, że trójkąty, których jednym z boków jest bok danego wielokąta, są wszystkie pomalowane na ten sam kolor.

Zatem suma liczby boków $ n $-kąta i liczby wszystkich rozważanych przekątnych jest równa liczbie boków trójkątów pomalowanych tym kolorem. Liczba ta jest więc podzielna przez $ 3 $. Z drugiej strony liczba rozważanych przekątnych jest równa liczbie boków trójkątów pomalowanych drugim kolorem. Liczba ta jest więc też podzielna przez $ 3 $. Zatem różnica tych liczb, czyli liczba $ n $, tez jest podzielna przez $ 3 $.

Uwaga. Jeżeli w treści zadania trójkąty zastąpić przez $ k $-kąty, gdzie $ k > 3 $, to zastępując w powyższym rozwiązaniu trójkąty przez $ k $-kąty otrzymamy, że liczba $ n $ jest podzielna przez $ k $.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/1100