Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XXV OM - III etap

III etap XXV Olimpiady Matematycznej

XXV OM - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

W czworościanie $ ABCD $ krawędź $ \overline{AB} $ jest prostopadła do krawędzi $ \overline{CD} $ i $ \measuredangle ACB = \measuredangle ADB $. Udowodnić, że płaszczyzna wyznaczona przez krawędź $ \overline{AB} $ i środek krawędzi $ \overline{CD} $ jest prostopadła do krawędzi $ \overline{CD} $.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw
Lemat. Jeżeli proste $ AB $ i $ PQ $ przecinają się pod kątem prostym w punkcie $ P $, to liczba punktów półprostej $ PQ^\to $, z których widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem $ \alpha $, jest równa $ 0 $, $ 1 $ lub $ 2 $.

Dowód. Jak wiadomo, zbiór punktów zawartych w półpłaszczyźnie o krawędzi $ AB $ i zawierającej punkt $ Q $, z których widać odcinek $ AB $ pod kątem $ \alpha $, jest łukiem pewnego okręgu. Ten łuk ma z półprostą $ PQ^\to $ $ 0 $, $ 1 $ lub $ 2 $ punkty wspólne w zależności od położenia odcinka $ AB $ względem punktu $ P $ i od wielkości kąta $ \alpha $ (rys. 19).

Wniosek. Niech prosta $ AB $ będzie prostopadła do płaszczyzny $ \pi $. Zbiór punktów płaszczyzny $ \pi $, z których widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem
$ \alpha(0 < \alpha < \pi) $, jest pusty, jest okręgiem lub sumą dwóch okręgów współśrodkowych.

Dowód. Niech $ P $ będzie punktem przecięcia prostej $ AB $ z płaszczyzną $ \pi $, a $ Q $ - dowolnym punktem płaszczyzny $ \pi $ różnym od $ P $. Na mocy lematu półprosta $ PQ^\to $ zawiera co najwyżej dwa punkty, z których widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem $ \alpha $. Przy obrocie dokoła prostej $ AB $ punkty te utworzą co najwyżej dwa okręgi współśrodkowe i z każdego punktu tych okręgów widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem $ \alpha $. Na mocy lematu z każdego punktu płaszczyzny $ \pi $ nie należącego do tych okręgów widać odcinek $ \overline{AB} $ pod kątem różnym od $ \alpha $.

Przechodzimy do rozwiązania zadania. Niech $ \pi $ będzie płaszczyzną prostopadłą do $ AB $ i zawierającą odcinek $ \overline{CD} $ i niech $ P $ będzie punktem przecięcia prostej $ AB $ z płaszczyzn $ \pi $. Na mocy warunków zadania z punktów $ C $ i $ D $ widać odcinek $ \overline{AB} $ pod tym samym kątem. Z wniosku z lematu wynika więc, że albo

1) punkty $ C $ i $ D $ należą do jednego okręgu o środku w punkcie $ P $, albo,

2) punkty $ C $ i $ D $ należą do różnych okręgów o środku w punkcie $ P $.

W pierwszym przypadku symetralna odcinka $ \overline{CD} $ zawiera punkt $ P $
i wobec tego płaszczyzna wyznaczona przez krawędź $ \overline{AB} $ i środek krawędzi $ \overline{CD} $ jest prostopadła do krawędzi $ \overline{CD} $. W drugim przypadku symetralna odcinka $ \overline{CD} $ nie zawiera punktu $ P $. Gdyby bowiem go zawierała, to punkt $ P $ byłby równo odległy od punktów $ C $ i $ D $. Punkty te należałyby więc do jednego okręgu o środku w punkcie $ P $, co nie ma miejsca. Wobec tego płaszczyzna wyznaczona przez krawędź $ \overline{AB} $ i środek krawędzi $ \overline{CD} $ nie zawiera symetralnej odcinka $ \overline{CD} $, a więc nie jest do niego prostopadła.

Teza zadania w drugim przypadku nie jest więc prawdziwa. Przypadek pierwszy ma miejsce na przykład wtedy, gdy punkt $ P $ należy do odcinka $ \overline{AB} $, a więc na przykład, gdy kąt $ \measuredangle ACB $ jest rozwarty.

XXV OM - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Łososie płynąc w górę rzeki muszą pokonać dwa wodospady. Prawdopodobieństwo, że łosoś pokona pierwszy wodospad w danej próbie, wynosi $ p > 0 $, a prawdopodobieństwo pokonania drugiego wodospadu w danej próbie wynosi $ q > 0 $. Zakładamy, że kolejne próby forsowania wodospadów są niezależne. Obliczyć prawdopodobieństwo zdarzenia, ze łosoś nie przebędzie pierwszego wodospadu w $ n $ próbach pod warunkiem, że w $ n $ próbach nie pokona obu wodospadów.

Rozwiązanie

Niech $ A_n $ będzie zdarzeniem polegającym na tym, że łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w $ n $ próbach, a $ B_n $ - zdarzeniem, że łosoś nie pokona obu wodospadów w $ n $ próbach. Ponieważ prawdopodobieństwo tego, że łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w jednej próbie równe jest $ 1 - p $, a próby są niezależne, więc

\[<br />
(1) \qquad p(A_n) = (1-p)^n.<br />
\]

Zdarzenie $ B_n $ zajdzie wtedy, gdy albo łosoś nie pokona w $ n $ próbach pierwszego wodospadu, albo pokona w $ k $-tej próbie $ (1 \leq k \leq n) $ pierwszy wodospad i nie pokona w pozostałych $ n-k $ próbach drugiego wodospadu. Zatem

\[<br />
(2) \qquad p(B_n) = (1 -p)^n + \sum_{k=1}^n (1 -p)^{k-1} p(1 - q)^{n-k}.<br />
\]

Jeżeli $ p = q $, to wzór (2) przybiera postać

\[<br />
(3) \qquad p(B_n) = (1 -p)^n + \sum_{k=1}^n (1 -p)^{n-1} p = (1-p)^n + np(l -p)^{n-1}.<br />
\]

Jeżeli $ q= 1 $, to

\[<br />
(4) \qquad p(B_n) = (1 - p)^n + (1 - p)^{n-1}p = (1 - p)^{n-1}.<br />
\]

W tym przypadku bowiem łosoś pokonałby drugi wodospad już w pierwszej próbie. Zatem zdarzenie $ B_n $ zajdzie wtedy, gdy łosoś nie pokona pierwszego wodospadu w $ n $ próbach lub pokona go dopiero w $ n $-tej próbie.

Wzór (4) wynika zresztą ze wzoru (2), jeżeli przyjmiemy, że $ 0^0 = 1 $.

Wreszcie, jeżeli $ p \ne q $ i $ q < 1 $, to korzystając ze wzoru na sumę wyrazów ciągu geometrycznego przekształcamy (2) jak następuje:

\[<br />
\begin{split}<br />
p(B_n) & = (1-p)^n + p(1-q)^{n-1}<br />
\frac{1- \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n}{1-\frac{1-p}{1-q}}<br />
= (1-p)^n + \\<br />
& + (1-q)^{n}  \frac{p}{p-q}<br />
\left[ 1- \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n \right] =<br />
(1-p)^n + \frac{p}{p-q} ((1-q)^n - (1-p)^n)=\\<br />
& = \frac{p(1-q)^n q(1-p)^n}{p-q}.<br />
\end{split}<br />
\]

Mamy więc w tym przypadku

\[<br />
(5) \qquad p (B_n) = \frac{p(1-q)^n - q(1-p)^n}{p-q}.<br />
\]

Jeżeli zajdzie zdarzenie $ A_n $, to tym bardziej zajdzie zdarzenie $ B_n $. Wobec tego $ A_n \cap B_n = A_n $. Ze wzoru na prawdopodobieństwo warunkowe otrzymujemy więc

\[<br />
(6) \qquad P(A_n \mid B_n) = \frac{A_n \cap B_n)}{p(B_n)} = \frac{P(A_n)}{P(B_n)}.<br />
\]

Jeżeli $ n = 1 $, to z warunków zadania wynika, że $ p(A_n) = 1 - p $ oraz $ p(B_n) = 1 $. Zatem z (6) otrzymujemy, że $ p(A_n \mid B_n)= 1 -p $. W dalszym ciągu będziemy więc zakładali, że $ n \geq 2 $.

Zauważmy, że jeżeli $ p \ne q $, to $ p(B_n) \ne 0 $. Istotnie, gdyby $ p(B_n) =<br />
 0 $, to ze wzoru (5) otrzymalibyśmy $ p(1 - q)^n = q(1 -p)^n $. Stąd

\[<br />
(7) \qquad \frac{p}{q} = \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n.<br />
\]

Jeżeli na przykład $ p < q $, to $ 1 - p > 1 - q $ i równość (7) nie może mieć miejsca. Podobnie dowodzimy, że (7) nie zachodzi, gdy $ p> q $.

Jeżeli $ p = q $ i p$ (B_n) = 0 $, to ze wzoru (3) wynika, ze $ p = 1 $. Zatem w przypadku, gdy $ p = q = 1 $ (i tylko w tym przypadku) prawdopodobieństwo warunkowe $ p(A_n \mid B_n) $ nie istnieje. Obliczamy je w pozostałych przypadkach.

Jeżeli $ p = q < 1 $, to z (1), (3) i (6) otrzymujemy

\[<br />
(8) \qquad p(A_n \mid B_n) = \frac{1 - p}{1-p+np} = \frac{1-p}{1+(n-1)p}.<br />
\]

Jeżeli $ p < q = 1 $, to z (1), (4-) i (6) otrzymujemy

\[<br />
(9) \qquad p(A_n \mid B_n) = 1-p.<br />
\]

Jeżeli $ p \ne q < 1 $, to z (1), (5) i (6) otrzymujemy

\[<br />
(10) \qquad p(A_n \mid B_n) =\frac{(1-p)^n(p-q)}{p(1-q)^n - q(1-p)^n}=<br />
\frac{(p-q) \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n}{p-g} \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n.<br />
\]

Uwaga.

Zbadamy w każdym z przypadków liczbę $ g= \lim_{n \to \infty} p(A_n \mid B_n) $.

Jeżeli $ p = q < 1 $, to ze wzoru (8) wynika, że $ g = 0 $.

Jeżeli $ p < q = 1 $, to ze wzoru (9) wynika, że $ g = 1 - p = 1 -\displaystyle \frac{p}{1} $.

Jeżeli $ p < q < 1 $, to $ 1 - p > 1 - q $ i $ \displaystyle \lim_{n \to \infty} \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n = \infty $. Zatem z (10) wynika, że $ \displaystyle g = \frac{p-q}{-q} = 1- \frac{p}{q} $.

Jeżeli $ q < p \leq 1 $, to $ 1 - p < l - q $ i $ \displaystyle \lim_{n \to \infty} \left( \frac{1-p}{1-q} \right)^n = 0 $. Wobec tego z (10) otrzymujemy, że $ g = 0 $.

Zawsze więc $ g = \max \left(0, 1 - \frac{p}{q} \right) $.

XXV OM - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Niech $ r $ będzie liczbą naturalną. Dowieść, że trójmian $ x^2 - rx - 1 $ nie jest dzielnikiem żadnego wielomianu $ p(x) \neq 0 $ o współczynnikach całkowitych, mniejszych co do wartości bezwzględnej od $ r $.

Rozwiązanie

\spos{1} Przypuśćmy, że wielomian

\[<br />
p(x) = a_0 + a_1x + \ldots + a_nx^n<br />
\]

gdzie $ a_n \ne 0 $, ma współczynniki całkowite, co do wartości bezwzględnej mniejsze od $ r $ i jest podzielny przez trójmian $ f(x) = x^2 - rx - 1 $. Mamy więc

\[<br />
(1) \qquad p = f \cdot h,<br />
\]

gdzie wielomian $ h(x) = b_0 + b_1x + \ldots + b_{n-2}x^{n-2} $ ma współczynniki całkowite, co wynika z algorytmu dzielenia wielomianów.

Porównując odpowiednie współczynniki wielomianów po obu stronach równości (1) otrzymujemy

\[ (2.0) \qquad a_0 = -b_0, \]
\[ (2.1) \qquad a_1 = -b_1-rb_0, \]
\[ (2.2) \qquad a_2 = -b_2 - rb_1 + b_0, \]
\[ \vdots \]
\[ (2.k) \qquad  a_k = -b_k - rb_{k-1} + b_{k-2} \ \textrm{dla} \ k = 2, 3, \ldots,n- 2,\]
\[ \vdots \]
\[ (2.n-2) \qquad a_{n-2} = - b_{n-2} - rb_{n-3} + b_{n-4}, \]
\[ (2.n-1) \qquad a_{n-1} = - rb_{n-2} + b_{n-3}, \]
\[ (2.n) \qquad a_n     = b_{n-2} \]

Z równości (2.n) wynika, że $ b_{n-2} \ne 0 $. Następnie z (2.n - 1) wynika, że $ b_{n-3} \ne 0 $ i liczby $ b_{n-2} $ i $ b_{n-3} $ mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem mielibyśmy $ |a_{n-1}|  = |-rb_{n-2} + b_{n-3}| = |-rb_{n-2}| + |b_{n-3}| \geq r |b_{n-2}| \geq r $, co przeczy założeniu, że $ |a_{n-1} < r $. Analogicznie z (2.n - 2) otrzymujemy, że $ b_{n-4} \ne 0 $ i liczby $ b_{n-3} $ i $ b_{n-4} $ mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem mielibyśmy $ |a_{n-2}| = |-b_{n-2} - rb_{n-3} + b_{n-4}| = |-b_{n-2}| + |-rb_{n-3}| + |b_{n-4}| \geq r |b_{n-3}| \geq r| $, co przeczy założeniu, że $ |a_{n-2}| < r $.

Ogólnie, jeżeli dla pewnej liczby $ k \in \{2, 3, \ldots, n - 2\} $ liczby $ b_k $ i $ b_{k-1} $ mają ten sam znak, to $ b_{k-2} \ne 0 $ i liczby $ b_{k-1} $ i $ b_{k-2} $ mają ten sam znak. W przeciwnym razie bowiem z równości (2.k) otrzymalibyśmy, że $ |a_k| = |-b_k| + |-rb_{k-1}|+ |b_{k-2}| \geq r $, co przeczy założeniu.

Na mocy zasady indukcji wynika stąd, że liczby $ b_{n-2}, b_{n-3}, \ldots, b_1, b_0 $ są różne od zera i mają jednakowe znaki. Wobec tego z równości (2.1) otrzymujemy $ |a_1| = |-b_1 -rb_0| = |b_1| + |rb_0| \geq r $, co przeczy założeniu.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że taki wielomian $ p $ nie istnieje.

Uwaga 1. W powyższym rozwiązaniu nie korzystaliśmy w sposób istotny z założenia, że wielomian $ p $ ma współczynniki całkowite. Wystarczyłoby zakładać, że $ |p_n| \geq 1 $ oraz $ |p_i| \leq r - 1 $ dla $ r = 0, 1,\ldots, n-1 $.

Uwaga 2. Niech $ H(f) $ będzie największą wartością bezwzględną współczynników wielomianu $ f $. Dla wielomianów o współczynnikach całkowitych na ogół nie jest prawdą, że jeżeli $ f \mid g $, to $ H(f) \leq H(g) $. Na przykład

\[<br />
(1 - x + x^2)(1 + 2x + x^2) = 1 + x + x^3 + x^4.<br />
\]

XXV OM - III - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Dowieść, że dla każdej liczby naturalnej $ n $ i ciągu liczb rzeczywistych $ a_1, a_2, \ldots, a_n $ istnieje liczba naturalna $ k \leq n $ taka, że

\[<br />
\left| \sum_{i=1}^k a_i - \sum_{i=k+1}^n a_i \right| \leq \max_{1\leq i \leq n} |a_i|<br />
\]

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw
Lemat. Jeżeli $ \varepsilon \geq 0 $ i liczby rzeczywiste $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ spełniają warunki

\[<br />
(1) \qquad |s_1| \leq \varepsilon, | s_{i+1} - s_i | \leq \varepsilon \ \textrm{dla}\ i = 1, 2, \ldots, n - 1,\ \textrm{to istnieje taka liczba naturalna}\ k \leq n,\ \textrm{że}<br />
\]
\[<br />
(2) \qquad \left| s_k - \frac{1}{2}s_n \right| \leq \frac{1}{2}\varepsilon.<br />
\]

Dowód. Jeżeli $ \varepsilon = 0 $, to z (1) wynika, że $ s_1 = s_2 = \ldots = s_n = 0 $, i teza lematu oczywiście zachodzi. Załóżmy więc, że $ \varepsilon > 0 $.

Niech $ a $ będzie najmniejszą, a $ b $ - największą z liczb $ s_1, s_2, \ldots, s_n $. Liczby $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ dzielą więc przedział $ \langle a;\ b \rangle $ na odcinki o długości nie przekraczającej $ \varepsilon $. Każda liczba tego przedziału jest więc odległa od jednej z liczb $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ nie więcej niż o $ \displaystyle \frac{1}{2} \varepsilon $. W szczególności, jeżeli $ \displaystyle \frac{1}{2} s_n \in \langle a;\ b \rangle $, to spełniony jest warunek (2). Załóżmy więc, że $ \displaystyle \frac{1}{2} s_n \ne \langle a;\ b \rangle $.

Z określenia liczb $ a $ i $ b $ wynika, że $ s_n \in \langle a ;\ b \rangle $. Jeżeli $ 0 \in \langle a ;\ b \rangle $, to otrzymujemy, że $ \displaystyle \frac{1}{2} s_n \in \langle a ;\ b \rangle $, co przeczy przyjętemu założeniu.

Niech więc $ 0 \not \in \langle a ;\ b \rangle $. Wtedy liczby $ s_1, s_2,<br />
\ldots, s_n $ mają jednakowy znak. Ponieważ zmiana znaku wszystkich tych liczb nie zmienia warunków lematu, więc możemy założyć, że liczby $ s_1, s_2, \ldots, s_n $ są dodatnie. Mamy więc

\[<br />
(3) \qquad 0 < a \leq s_n \leq b<br />
\]

oraz

\[<br />
(4) \qquad 0 < a \leq s_1 \leq \varepsilon.<br />
\]

Ponieważ $ \displaystyle \frac{1}{2} s_n \not \in \langle a ;\ b \rangle $, więc z (3) wynika, że $ \displaystyle 0 < \frac{1}{2}a \leq \frac{1}{2} s_n < a $. Zatem na mocy (4) mamy $ \displaystyle | a - \frac{1}{2} s_n | < \frac{1}{2} a \leq \frac{1}{2} \varepsilon $. Liczba $ a $ jest jedną z liczb $ s_1, s_2, \ldots, s_n $. Otrzymaliśmy więc warunek (2).

Z lematu wynika natychmiast teza zadania. Wystarczy mianowicie przyjąć $ \varepsilon = \max_{1 \leq i \leq n} | a_i | $, $ s_i = a_1 + a_2 + \ldots + a_i $ dla $ i = 1, 2, \ldots, n $. Wtedy $ |s_1| = |a_1| \leq \varepsilon $ i $ |s_{i+1} - s_i| = | a_{i+1} | \leq \varepsilon $ dla $ i = 1, 2, \ldots, n - 1 $. Spełnione są więc założenia lematu. Z lematu wynika, że dla pewnej liczby naturalnej $ k \leq n $ zachodzi $ |2s_k -s_n | \leq \varepsilon $, czyli

\[<br />
\left| \sum_{i=1}^k a_i - \sum_{i=k+1}^n a_i \right| \leq<br />
\max_{1 \leq i \leq n} |a_i|.<br />
\]

XXV OM - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Udowodnić, że jeżeli liczby naturalne $ n $, $ r $ spełniają nierówność $ r + 3 \leq n $,to liczby $ \binom{n}{r} $, $ \binom{n}{r+1} $, $ \binom{n}{r+2} $, $ \binom{n}{r+3} $ nie są kolejnymi wyrazami żadnego ciągu arytmetycznego.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw dwa lematy.

Lemat 1. Dla ustalonej liczby naturalnej $ n $ istnieją co najwyżej dwie takie liczby naturalne $ k \leq n - 2 $, że liczby $ \binom{n}{k} $, $ \binom{n}{k+1} $, $ \binom{n}{k+2} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.

Dowód. Jeżeli liczby $ \displaystyle \binom{n}{k}, \binom{n}{k+1}, \binom{n}{k+2} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego, to

\[<br />
\binom{n}{k} + \binom{n}{k+2} = 2\binom{n}{k+1}.<br />
\]

Mnożąc tę równość stronami przez $ \displaystyle \frac{(k+2)!(n-k)!}{n!} $ otrzymamy

\[<br />
(k + 2) (k +1) + (n - k) (n - k - 1) = 2 (k + 2) (n - k).<br />
\]

Jest to równanie kwadratowe ze względu na $ k $. Ma więc ono co najwyżej dwa rozwiązania.

Lemat 2. Dla ustalonej liczby naturalnej $ n $ istnieje co najwyżej jedna taka liczba naturalna $ k \leq n - 1 $, że $ \displaystyle \binom{n}{k} = \binom{n}{k+1} $.

Dowód. Mnożąc powyższą równość obustronnie przez $ \displaystyle \frac{(k+1)!(n-k)!}{n!} $ otrzymujemy $ k + 1 = n - k $. Jest to równanie stopnia pierwszego ze względu na $ k $. Ma więc ono co najwyżej jedno rozwiązanie w zbiorze liczb naturalnych mniejszych od $ n $.

Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Dla uproszczenia zapisu przyjmijmy, że $ a_j = \displaystyle \binom{n}{j} $ dla $ j = 1, 2, \ldots, n $. Przypuśćmy, ze
liczby

\[<br />
(1) \qquad a_r, a_{r+1}, a_{r+2}, a_{r+3}<br />
\]

są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego. Na mocy wzoru $ \displaystyle \binom{n}{k} = \binom{n}{n-k} $, czyli $ a_k = a_{n-k} $, również liczby $ a_{n-r-3}, a_{n-r-2}, a_{n-r-1}, a_{n-r} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego. Mamy więc następujące ciągi arytmetyczne trójwyrazowe

\[<br />
a_{r}, a_{r+1}, a_{r + 2},<br />
\]
\[<br />
a_{r+1}, a_{r+2}, a_{r + 3},<br />
\]
\[<br />
a_{n-r-3}, a_{n-r-2}, a_{n-r-1}<br />
\]
\[<br />
a_{n-r-2}, a_{n-r-1}, a_{n-r},<br />
\]

Z lematu 1 wynika, że zbiór $ \{r, r + 1, n - r - 3, n - r - 2\} $ zawiera co najwyżej dwie różne liczby. Ponieważ $ r $ i $ r + 1 $ oraz $ n - r - 3 $ i $ n - r - 2 $ są kolejnymi liczbami naturalnymi, więc $ r =n - r - 3 $ i $ r + 1 = n - r - 2 $.

Zatem $ a_{r+1} = a_{n-r-2} = a_{r+2} $ czyli ciąg arytmetyczny (1) jest stały. Z lematu 2 wynika, że jest to niemożliwe.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że liczby (1) nie są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.

Uwaga. Można dowieść, że jeżeli dla pewnych liczb naturalnych $ n $ i $ r $, gdzie $ r \leq n - 2 $, liczby $ \displaystyle \binom{n}{r}, \binom{n}{r+1}, \binom{n}{r+2} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego, to istnieje taka liczba naturalna $ m \geq 3 $, że $ n = m^2 - 2 $ i $ r = \displaystyle \frac{1}{2}  (m^2 - m) - 2 $ lub $ r = \displaystyle \frac{1}{2} (m^2 + m) - 2 $.

Na odwrót, jeżeli liczby $ n $ i $ r $ są określone powyższymi wzorami, to liczby $ \displaystyle \binom{n}{k}, \binom{n}{k+1}, \binom{n}{k+2} $ są kolejnymi wyrazami ciągu arytmetycznego.

Na przykład biorąc $ m = 3 $ otrzymujemy, że liczby $ \displaystyle \binom{7}{1}, \binom{7}{2}, \binom{7}{3} $ tworzą ciąg arytmetyczny.

XXV OM - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXV OM, 1973-1974
Etap: 
III

Podzielono $ n $-kąt wypukły przekątnymi na trójkąty w ten sposób, że
1° z każdego wierzchołka wychodzi parzysta liczba przekątnych,
2° żadne dwie przekątne nie mają wspólnych punktów wewnętrznych.
Udowodnić, że $ n $ jest podzielne przez 3.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw

Lemat. Jeżeli $ F $ jest figurą na płaszczyźnie i za pomocą $ r $ prostych podzielono ją na części, to można te części tak pomalować dwoma kolorami, by każde dwie części mające odcinek wspólny miały różne kolory.

Dowód. Zastosujemy indukcję ze względu na $ r $. W przypadku $ r = 1 $ teza jest oczywista, ponieważ prosta dzieli płaszczyznę na dwie półpłaszczyzny. Części figury $ F $ zawarte w jednej półpłaszczyźnie malujemy jednym kolorem, a części zawarte w drugiej - drugim.

Niech $ r $ będzie liczbą naturalną. Zakładamy, że w przypadku $ r $ prostych można otrzymane części figury $ F $ tak pomalować dwoma kolorami, by był spełniony warunek lematu. Prowadząc $ (r + 1) $-szą prostą dzielimy płaszczyznę na dwie półpłaszczyzny. Części figury $ F $ zawarte w jednej z tych półpłaszczyzn zostawiamy tak pomalowane, jak dotychczas, a części zawarte w drugiej - malujemy odwrotnie niż dotychczas (zmieniamy kolor każdej części). Wtedy oczywiście będzie spełniony warunek lematu.

Przystępujemy do rozwiązania zadania. Ponieważ dany $ n $-kąt został podzielony za pomocą pewnej liczby prostych (przekątnych), więc części otrzymane z podziału (trójkąty) można na mocy lematu tak pomalować dwoma kolorami, by trójkąty mające wspólny bok różniły się kolorem.

Ponieważ liczba rozpatrywanych przekątnych wychodzących z dowolnego wierzchołka $ A $ danego $ n $-kąta jest parzysta, więc liczba trójkątów, dla których punkt $ A $ jest wierzchołkiem, jest nieparzysta. Wobec tego, że trójkąty te mają kolejno różne kolory, więc skrajne trójkąty mają ten sam kolor. Wynika stąd, że trójkąty, których jednym z boków jest bok danego wielokąta, są wszystkie pomalowane na ten sam kolor.

Zatem suma liczby boków $ n $-kąta i liczby wszystkich rozważanych przekątnych jest równa liczbie boków trójkątów pomalowanych tym kolorem. Liczba ta jest więc podzielna przez $ 3 $. Z drugiej strony liczba rozważanych przekątnych jest równa liczbie boków trójkątów pomalowanych drugim kolorem. Liczba ta jest więc też podzielna przez $ 3 $. Zatem różnica tych liczb, czyli liczba $ n $, tez jest podzielna przez $ 3 $.

Uwaga. Jeżeli w treści zadania trójkąty zastąpić przez $ k $-kąty, gdzie $ k > 3 $, to zastępując w powyższym rozwiązaniu trójkąty przez $ k $-kąty otrzymamy, że liczba $ n $ jest podzielna przez $ k $.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/1101