XXIV Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Jerzy Browkin
I etap XXIV Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że dla każdego trójkąta istnieje prosta dzieląca ten trójkąt na dwie figury o równych obwodach i równych polach.
W trójkącie równoramiennym prosta zawierająca dwusieczną kąta utworzonego przez jego ramiona spełnia warunki zadania. Niech więc długości boków trójkąta
będą różne. Niech np.
, gdzie
,
,
(rys. 6). Oznaczmy
.
Jeżeli
, to
. Zatem dla każdego
istnieją takie punkty
i
, że
i
. Wtedy prosta
dzieli obwód trójkąta
na dwie równe części. Wykażemy, że istnieje takie
, że pole
trójkąta
jest równe połowie pola
trójkąta
. Mamy
. Niech
. Obliczamy, że
oraz
. Ponieważ wielomian
przybiera na końcach przedziału
wartości przeciwnych znaków, więc ma on pierwiastek
w tym przedziale. Zatem dla
mamy
.
Dowieść, że spośród 25 różnych liczb dodatnich można wybrać dwie, których ani suma, ani różnica nie jest równa żadnej z pozostałych liczb.
Oznaczmy dany zbiór liczb przez
, gdzie
. Przypuśćmy, że dla dowolnych
,
, gdzie
, zachodzi:
lub
. Oczywiście
i wobec tego liczba
nie należy do
.
Ponieważ dla
mamy
, więc
. Zatem na mocy przypuszczenia
liczby
tworzą ciąg malejący o wyrazach należących do zbioru
o
elementach. Stąd
![]() |
Ponieważ dla
mamy
, więc
i stąd na mocy przypuszczenia mamy
. Ponadto
. Zatem
liczby
tworzą ciąg malejący o wyrazach należących do zbioru
o
elementach. Stąd
![]() |
W szczególności
, a więc
. Mamy również
, a więc
. Przeczy to początkowemu przypuszczeniu.
Niech
będzie wielomianem o współczynnikach całkowitych. Udowodnić, że jeżeli liczba naturalna
jest dzielnikiem każdej z liczb
, gdzie
, to
jest potęgą liczby 2 o wykładniku całkowitym.
Niech liczba pierwsza
będzie dzielnikiem każdej z liczb
, gdzie
. Wystarczy udowodnić, że
.
W szczególności mamy
i
. Stąd
. Niech
, gdzie liczby
są całkowite. Liczba
jest oczywiście podzielna przez
. Zatem
. Stąd
. Z małego twierdzenia Fermata wynika więc, że
. Wobec tego
. Ponieważ
, więc wynika stąd, że
.
W czworościanie
na, prostej łączącej środki krawędzie
i
obrano dowolny punkt
nie leżący na tych krawędziach. Udowodnić, że proste
,
,
,
przecinają płaszczyznę równoległą do krawędzi
i
w punktach będących wierzchołkami równoległoboku.
Niech
będzie pewną płaszczyzną równoległą do krawędzi
i
. Jeżeli dla pewnego punktu
prosta
przecina płaszczyznę
, to przez
oznaczmy punkt przecięcia. Niech
będzie środkiem odcinka
, a
- środkiem odcinka
. Wtedy
, ponieważ proste
i
są równe.
Z założenia odległości punktów
i
od płaszczyzny
są różne. Zatem prosta
przecina płaszczyznę
. Analogicznie stwierdzamy,że proste
,
,
przecinają płaszczyznę
.
Jeżeli
, to
. Niech więc
. Wtedy proste
i
są zawarte w płaszczyźnie
. Jeżeli
, to oczywiście
. Wtedy
. Jeżeli zaś
, to prosta
nie ma punktów wspólnych z płaszczyzną
. W szczególności proste
i
nie mają punktów wspólnych. Zatem
. Wynika stąd, że
,
i
(rys. 7). Wobec tego trójkąty
i
oraz
i
są podobne.
Stąd
![]() |
Ponieważ
, więc wynika stąd, że
, czyli
jest środkiem odcinka
.
Analogicznie dowodzimy, że punkt
jest środkiem odcinka
.
Jak wiemy,
oraz
i
. Wobec tego
. Zatem odcinki
i
nie są równoległe i przecinają się w punkcie
, który jest środkiem każdego z nich. Są więc one przekątnymi równoległoboku.
Liczby rzeczywiste
spełniają równanie
![]() |
niech
będzie najmniejszą, zaś
- największą z tych liczb. Dowieść, że
i określić, kiedy zachodzi równość.
Ponieważ
dla
, więc
![]() |
czyli
, gdzie
.
Dodając te nierówności stronami wobec
otrzymujemy
![]() |
Będzie tu zachodziła równość wtedy i tylko wtedy, gdy w każdej z nierówności (1) będzie zachodziła równość, tzn. gdy każda z liczb
będzie równa
lub
.
Dowieść następującego twierdzenia: Cztery wysokości czworościanu
przecinają się w jednym punkcie wtedy i tylko wtedy, gdy
.
Dla dowolnego czworościanu
niech
,
,
. Ponieważ
,
,
, więc równości dane w zadaniu przybierają postać
, czyli
![]() |
Dla dowolnego punktu
niech
. Punkt
należy do wysokości czworościanu
poprowadzonej z punktu
wtedy i tylko wtedy, gdy wektor
jest prostopadły do ściany
, a więc gdy jest prostopadły do dwóch krawędzi zawartych w tej ścianie, np. do
i
. Zatem punkt
należy do wysokości czworościanu poprowadzonej z wierzchołka
wtedy i tylko wtedy, gdy
![]() |
Analogicznie stwierdzamy, że punkt
należy do pozostałych wysokości czworościanu wtedy i tylko wtedy, gdy
![]() |
![]() |
![]() |
Warunki (2) i (3) są równoważne następującemu
![]() |
Oczywiście z (4) wynika (1). Udowpdnimy, że na odwrót, jeżeli spełnione są równości (1), to istnieje wektor
spełniający (4).
Ogólnie, jeżeli wektory
,
,
nie należą do jednej płaszczyzny i
jest dowolną liczbą, to istnieje taki wektor
, że
![]() |
Obierając bowiem odpowiednio układ współrzędnych można przyjąć, że
,
,
, gdzie
, oraz
. Układ (5) przybiera teraz postać
![]() |
![]() |
![]() |
Ten ostatni układ ma oczywiście rozwiązanie.
Uwaga. Zadanie to było zadaniem 14(2) w XII Olimpiadzie Matematycznej.
Udowodnić, że wśród pięciu odcinków leżących na jednej prostej są trzy odcinki mające punkt wspólny lub trzy odcinki parami rozłączne.
Niech dane będą odcinki otwarte
, gdzie
. W przypadku odcinków domkniętych, domknięto-otwartych itd. rozumowanie przebiega podobnie.
Bez zmniejszenia ogólności można założyć, że
. Przypuśćmy, że nie istnieje punkt należący do żadnych trzech odcinków. Gdyby
i
, to odcinki
miałyby punkt wspólny. Zatem
lub
. Niech
będzie tą z liczb,
,
, dla której zachodzi
.
Gdyby
i
, to odcinki
miałyby punkt wspólny. Zatem
lub
. Niech
będzie tą z liczb
,
, dla której zachodzi
.
Mamy więc
. Wynika stąd, że odcinki
są parami rozłączne.
Znaleźć wielomian o współczynnikach całkowitych najniższego możliwego stopnia, którego pierwiastkiem jest
.
Znajdziemy wielomian o współczynnikach całkowitych, którego pierwiastkiem jest liczba
. Jest ona oczywiście pierwiastkiem wielomianu
![]() |
Wielomian ten nie ma jednak całkowitych współczynników. Pomnóżmy wielomian (1) przez
. Otrzymamy
, czyli
![]() |
Oczywiście liczba
jest pierwiastkiem wielomianu (2). Nie wszystkie jego współczynniki są jednak liczbami całkowitymi. Pomnóżmy więc jeszcze wielomian (2) przez
. Otrzymamy
![]() |
Liczba
jest pierwiastkiem wielomianu (3), który ma współczynniki całkowite.
Udowodnimy, że (3) jest wielomianem najniższego stopnia wśród takich wielomianów o całkowitych współczynnikach, których pierwiastkiem jest liczba
.
Wykażemy najpierw, że wielomian (3) nie jest iloczynem dwóch wielomianów stopni dodatnich o współczynnikach wymiernych. Gdyby wielomian (3) był podzielny przez wielomian stopnia pierwszego o współczynnikach wymiernych, to miałby on pierwiastek w zbiorze liczb wymiernych. Każdy taki pierwiastek jest liczbą całkowitą, która dzieli wyraz wolny wielomianu (3). Sprawdzamy bez trudu, że żadna z liczb
i
nie jest pierwiastkiem tego wielomianu.
Udowodnimy z kolei, że wielomian (3) nie jest podzielny przez żaden wielomian kwadratowy o współczynnikach wymiernych. Gdyby bowiem
![]() |
gdzie
, to porównując współczynniki przy tych samych potęgach
po obu stronach równości (7) otrzymalibyśmy układ równań:
![]() |
Wyznaczając z pierwszego równania
, a z ostatniego -
i podstawiając do pozostałych równań otrzymamy
![]() |
Stąd
, lub
.
Jeżeli
, to
, czyli
. To
ostatnie równanie nie ma pierwiastków w zbiorze liczb wymiernych.
Jeżeli
, to
, a jeżeli
, to
. W żadnym z tych przypadków
nie jest liczbą wymierną.
Gdyby liczba
była pierwiastkiem pewnego niezerowego wielomianu
stopnia co najwyżej trzeciego o współczynnikach wymiernych i stopień ten byłby minimalny, to oznaczając odpowiednio przez
i
iloraz i resztę z dzielenia wielomianu (3) przez
otrzymamy
![]() |
gdzie
. Przy tym
nie jest wielomianem zerowym, ponieważ, jak udowodniliśmy, wielomian (3) nie jest iloczynem dwóch wielomianów stopni dodatnich o współczynnikach wymiernych.
Podstawiając w ostatniej równości
otrzymujemy
. Jednak wielomian
miał najmniejszy stopień wśród wielomianów niezerowych o współczynnikach wymiernych, których pierwiastkiem jest liczba
. Ponieważ
, więc uzykaliśmy sprzeczność.
Liczby rzeczywiste
spełniają warunki:
![]() |
![]() |
Udowodnić, że liczba
jest podzielna przez 4.
Z warunków zadania wynika, że liczby
są równe
lub
. Ponieważ ich suma jest równa zeru, więc
z tych liczb jest równych
i
jest równych
. Zatem
. Iloczyn tych liczb równy jest
. Zatem
jest liczbą parzystą,
i stąd
.
Znaleźć najmniejszą liczbę naturalną
o następującej własności: istnieje taki zbiór
złożony z
punktów płaszczyzny, że każda prosta
(
) jest równoległa do pewnej innej prostej
(
).
Udowodnimy najpierw, że zbiór
wierzchołków pięciokąta foremnego ma własność podaną w zadaniu, a więc że
. Wykażemy ze każdy bok pięciokąta foremnego jest równoległy do pewnej przekątnej i na odwrót każda przekątna jest równoległa do odpowiedniego boku.
Wystarczy udowodnić, że
(rys. 11). Ponieważ na czworokącie
można opisać koło (mianowicie jest to koło opisane na danym pięciokącie foremnym), więc
. Ponieważ
, więc wynika stąd, że
, co dowodzi, że
.
Z drugiej strony z warunków zadania wynika, że
, ponieważ są co najmniej dwie różne proste równoległe, każda z których zawiera co najmniej dwa punkty zbioru
. Gdyby
i punkty
spełniały warunki zadania, to byłyby one wierzchołkami trapezu. Żadna z przekątnych trapezu nie jest jednak równoległa do innej prostej wyznaczonej przez jego wierzchołki. Zatem
, a więc z udowodnionej wcześniej nierówności
wynika, ze
.
Udowodnić, że jeżeli środek kuli opisanej na czworościanie pokrywa się ze środkiem kuli wpisanej w ten czworościan, to ściany tego czworościanu są przystające.
Niech punkt
będzie środkiem kuli wpisanej i kuli opisanej na czworościanie
. Oznaczmy przez
i
odpowiednio długości promieni tych kul. Jeżeli
jest punktem styczności kuli wpisanej z jedną ze ścian, a
- jednym z wierzchołków tej ściany, to stosując twierdzenie Pitagorasa do trójkąta
otrzymujemy
. Zatem odległość punktu
od każdego wierzchołka tej ściany jest taka sama, czyli
jest środkiem koła opisanego na tej ścianie. Wynika też stąd, że promienie kół opisanych na każdej ze ścian czworościanu mają tę samą długość
.
Punkt
leży wewnątrz ściany czworościanu, ponieważ jest punktem styczności kuli wpisanej w czworościan. Ponieważ
jest też środkiem koła opisanego na tej ścianie, więc wynika stąd, że wszystkie kąty tej ściany są ostre. Są to bowiem kąty wpisane oparte na łukach, mniejszych od półokręgu (rys. 12).
Stosując twierdzenie sinusów do trójkątów
i
(rys. 13) otrzymujemy
i
. Stąd
, a więc
, ponieważ oba te kąty są ostre. Analogicznie dowodzimy, że każde dwa kąty ścian czworościanu leżące naprzeciwko tej samej krawędzi są równe, tzn.
,
,
,
,
. Oznaczając wspólne miary kątów występujących w ostatnich sześciu równościach kolejno przez
mamy
![]() |
![]() |
ponieważ suma miar kątów dowolnej ściany równa jest
.
Dodając stronami równości (1) oraz równości (2) otrzymamy
![]() |
Odejmując stronami równości (3) uzyskujemy
. Ponieważ
i
, więc wynika stąd, że trójkąty
i
są przystające (rys. 13).
Analogicznie dowodzi się, że każde dwie ściany czworościanu
są przystające.
Uwaga. Jeżeli środek koła opisanego na trójkącie jest środkiem koła wpisanego w ten trójkąt, to trójkąt jest równoboczny. Analogiczne twierdzenie w przestrzeni nie zachodzi: Istnieją czworościany, które nie są foremne, dla których środek kuli wpisanej jest środkiem kuli opisanej.
Rozważmy na przykład czworościan
, gdzie
,
,
,
, i
jest liczbą dodatnią różną od
. Wtedy
i
. Zatem czworościan
nie jest foremny. Każda z następujących izometrii
,
,
przeprowadza zbiór
na siebie. Zatem przy każdej z tych izometrii przechodzi na siebie środek
kuli opisanej na czworościanie
. Z
wynika, że
, z
- że
i z
- że
. Zatem
. Analogicznie stwierdzamy, że
jest środkiem kuli wpisanej w czworościan
.
W klasie, w której jest n uczniów, urządzono mikołajki
. Każdy uczeń losuje nazwisko osoby, której ma kupić prezent, zatem uczeń
kupuje prezent uczniowi
,
kupuje prezent
, ...,
kupuje prezent
, gdzie
. Zakładając, że wszystkie wyniki losowań są jednakowo prawdopodobne, obliczyć prawdopodobieństwo tego, że
.
W wyniku dowolnego losowania każdy uczeń wylosowuje pewnego ucznia tej samej klasy (być może siebie samego) i różni uczniowie wylosowują rożnych uczniów. Zatem wynik każdego losowania określa pewne wzajemnie jednoznaczne odwzorowanie (permutację) zbioru wszystkich uczniów tej klasy na siebie. Na odwrót, każda permutacja może być wynikiem pewnego losowania. Wobec tego liczba zdarzeń elementarnych równa jest liczbie permutacji zbioru
-elementowego, czyli
.
Zdarzenie sprzyjające będzie wtedy, gdy pewien uczeń
wylosuje jednego z pozostałych
uczniów, którego oznaczymy przez
; uczeń
wylosuje jednego z
uczniów różnych od
i
, oznaczymy go przez
;
; wreszcie uczeń
wylosuje ucznia
różnego od
. Ponieważ uczeń
może wylosować ucznia różnego od siebie na
sposobów, uczeń
może wylosować ucznia różnego od
i
na
sposoby itd., więc liczba zdarzeń sprzyjających jest równa
.
Zatem prawdopodobieństwo tego, że
, wynosi
.
II etap XXIV Olimpiady Matematycznej
Udowodnić, że jeżeli liczby dodatnie
spełniają nierówność
![]() |
to są one długościami boków pewnego trójkąta.
\spos{1} Jak wiadomo, liczby dodatnie
,
,
są długościami boków pewnego trójkąta wtedy i tylko wtedy, gdy każda z nich jest mniejsza od sumy dwóch pozostałych, tzn. gdy
![]() |
Przypuśćmy, że warunek ten nie jest spełniony, tzn. że jedna z liczb
jest nie mniejsza od sumy liczb pozostałych. Bez zmniejszenia ogólności możemy przyjąć, że
![]() |
Wobec tego
![]() |
Dodając do pierwszego składnika lewej strony nierówności danej w zadaniu liczbę
, a do każdego z dwóch pozostałych składników - liczbę
otrzymamy nierówność równoważną
![]() |
Na mocy (2) i (3) ułamki występujące po lewej stronie nierówności (4) są niedodatnie. Przeczy to nierówności (4).
Otrzymana sprzeczność dowodzi, że zachodzi warunek (1).
W kwadracie danych jest dziewięć punktów, z których, żadne trzy nie są współliniowe. Dowieść, że trzy spośród nich są wierzchołkami trójkąta o polu nie przekraczającym
pola kwadratu.
Udowodnijmy najpierw
Lemat. Jeżeli trójkąt
jest zawarty w pewnym prostokącie, to pole trójkąta jest nie większe od połowy pola tego prostokąta.
Dowód. Oznaczmy przez
,
,
odpowiednio rzuty wierzchołków trójkąta
na jeden z boków prostokąta
zawierającego ten trójkąt (rys. 14). Niech np.
i niech
będzie punktem przecięcia prostej
z prostą prostopadłą do
zawierającą punkt
.
Trójkąt
jest sumą trójkątów
i
(jeden z nich może być zdegenerowany do odcinka, gdy
lub
). Zatem
.
Ponieważ
oraz
, więc wynika stąd, że
![]() |
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Dzielimy dany kwadrat prostymi równoległymi do boków na cztery przystające kwadraty (lub cztery przystające prostokąty) - rys. 15. Pole takiego kwadratu (prostokąta) jest równe
pola danego kwadratu. Z danych dziewięciu punktów co najmniej trzy należą do jednego z otrzymanych kwadratów (prostokątów). Pole trójkąta o wierzchołkach w tych punktach jest więc na mocy lematu nie większe od
pola danego kwadratu.
Uwaga. W podobny sposób można wykazać, że teza zadania pozostanie prawdziwa, jeżeli liczby
i
zastąpić odpowiednio liczbami
i
. Wystarczy wtedy rozpatrzyć podział kwadratu prostymi równoległymi do boków na
przystających prostokątów.
Niech
będzie funkcją rosnącą spełniającą warunki:
1.
dla każdego
,
2. istnieje taka liczba całkowita p, że
. Dowieść, że dla każdej liczby rzeczywistej 
![]() |
gdzie
oraz
dla
.
Podamy najpierw kilka własności funkcji
spełniającej warunek
zadania. Niech
będzie
-krotnym złożeniem funkcji
, tzn. niech
oraz
dla
. Wynika stąd, że jeżeli
, gdzie
i
są liczbami naturalnymi, to
![]() |
Udowodnimy, że dla dowolnej liczby całkowitej
zachodzi wzór
![]() |
Rozpatrzmy najpierw przypadek, gdy
jest liczbą naturalną. Zastosujemy metodę indukcji. Dla
wzór (2) wynika z warunku
zadania. Załóżmy, że dla pewnej liczby naturalnej
zachodzi wzór (2). Udowodnimy analogiczny wzór dla liczby
. Z warunku
i z założenia indukcyjnego otrzymujemy
![]() |
Zatem na mocy zasady indukcji wzór (2) zachodzi dla każdej liczby naturalnej
.
Jeżeli
, to wzór (2) jest oczywiście prawdziwy. Jeżeli wreszcie
jest liczbą całkowitą ujemną, to
jest liczbą naturalną i wobec tego
![]() |
Podstawiając tu
otrzymujemy
, czyli
. Jest to wzór (2) dla
.
Przez indukcję ze względu na
ze wzoru (2) wynika, że dla dowolnej liczby całkowitej
i naturalnej
zachodzi
![]() |
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Zauważmy najpierw, że
dla
, a więc należy znaleźć granicę ciągu
. Udowodnimy najpierw, że
![]() |
Niech
będzie resztą z dzielenia liczby naturalnej
przez
, tzn. niech
, gdzie
lub
oraz
. Przez indukcję względem
udowodnimy, że
![]() |
Jeżeli
, to
i wzór (5) jest prawdziwy. Jeżeli zaś wzór (5) zachodzi dla pewnej liczby
, to wzór ten dla liczby
ma postać
![]() |
Wzór (6) wynika z (1), (3) i (5), ponieważ
.
Zatem na mocy zasady indukcji wzór (5) zachodzi dla dowolnej liczby
.
Ponieważ
, więc z (5) wynika, że
![]() |
Ponieważ wyrażenie
przybiera tylko trzy wartości (przy
), więc jest ono ograniczone. Zatem
![]() |
i z (7) wynika (4).
Teraz dla dowolnego
niech,
. Wtedy
. Ponieważ funkcja
, a więc i
, jest rosnąca, więc wynika stąd, że
![]() |
Liczba
jest całkowita. Wobec tego z (3) i (8) otrzymujemy
![]() |
Ponieważ
, więc z (4) i (9) na mocy twierdzenia o trzech ciągach otrzymujemy, że
.
Niech
dla
. Dowieść, że jeżeli
,
są liczbami naturalnymi spełniającymi warunek
, to
.
Uwaga. Symbol
oznacza największą liczbę całkowitą nie większą od
.
Udowodnimy najpierw
Lemat. Jeżeli
i
są liczbami całkowitymi, to liczba
![]() |
jest całkowita dla
.
Dowód. Korzystając ze wzoru dwumianowego otrzymujemy
![]() |
Jeżeli liczba
jest parzysta,
, to
Jeżeli zaś liczba
jest nieparzysta, to
. Zatem
![]() |
Wynika stąd, że liczba
jest całkowita.
Dowieść, że jeżeli w czworościanie
mamy
,
,
, to wszystkie ściany czworościanu są trójkątami ostrokątnymi.
Udowodnimy najpierw
Lemat. Niech
będą liczbami z przedziału
. Istnieje kąt trójścienny, którego kąty płaskie mają miary równe
wtedy i tylko wtedy, gdy każda z liczb
jest mniejsza od sumy dwóch pozostałych.
Dowód. Bez zmniejszenia ogólności możemy przyjąć, że
. Wtedy oczywiście
i
. Mamy więc udowodnić, że istnieje kąt trójścienny, którego kąty płaskie mają miary równe
wtedy i tylko wtedy, gdy
.
Niech
będzie półprostą o początku w punkcie
. Półproste o początku w punkcie
tworzące z
kąt o danej mierze
są tworzącymi stożka obrotowego o wierzchołku w punkcie
, osi
i kącie przy wierzchołku o mierze
. Na odwrót każda tworząca tego stożka tworzy kąt o mierze
z półprostą
(rys. 16).
Niech półproste
i
zawarte w płaszczyźnie
mają początek w punkcie
i tworzą kąt o mierze
(rys. 17). Rozważmy stożek obrotowy
o wierzchołku w punkcie
, osi
i kącie przy wierzchołku o mierze
oraz stożek obrotowy
o wierzchołku w punkcie
, osi
i kącie przy wierzchołku o mierze
. Częścią wspólną powierzchni tych stożków jest albo punkt
(gdy
), albo pewna półprosta zawarta w płaszczyźnie
(gdy
), albo para półprostych
,
, z których żadna nie jest zawarta w płaszczyźnie
(gdy
). W tym ostatnim przypadku półproste
,
,
wyznaczają kąt trójścienny, którego kąty płaskie przy wierzchołku mają miary równe
. Jeżeli zaś
, to taki kąt trójścienny nie istnieje, ponieważ odpowiednie stożki nie mają w tym przypadku wspólnej tworzącej nie zawartej w płaszczyźnie
.
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Z równości podanych w treści zadania wynika, że każde dwie ściany czworościanu
mają po trzy krawędzie odpowiednio równe (rys. 18). Są więc trójkątami przystającymi. Stąd w szczególności
![]() |
Ponieważ suma miar kątów trójkąta
równa jest
, więc wynika stąd, że suma miar kątów płaskich przy wierzchołku
jest równa
. Zatem na mocy lematu
![]() |
Stąd
.
Analogicznie dowodzimy, że każdy z pozostałych kątów płaskich jest ostry.
Uwaga. Teza zadania wynika bezpośrednio z zadania 12 z XII Olimpiady Matematycznej.
Udowodnić, że dla każdej liczby całkowitej nieujemnej
istnieje taki wielomian w o współczynnikach całkowitych, że
jest największym wspólnym dzielnikiem liczb
![]() |
Udowodnimy najpierw kilka lematów.
Lemat 1. Dla
liczba
nie jest dzielnikiem liczby
.
Dowód. Jak wiadomo (patrz np. W. Sierpiński, Arytmetyka teoretyczna, wyd. 2, 1959, str. 89 lub rozwiązanie zadania 19(1) z XVIII Olimpiady Matematycznej, str. 43), liczba
wchodzi do
z wykładnikiem
![]() |
gdzie
. Stąd
![]() |
Lemat 2. Jeżeli
jest liczbą nieparzystą, a
- liczbą naturalną, to istnieje taka liczba całkowita
, że liczba
jest podzielna przez
.
Dowód. Z założenia
, gdzie
jest pewną liczbą całkowitą. Przyjmując
otrzymamy, że
. Wobec tego liczba
jest podzielna przez
.
Lemat 3. Jeżeli dla pewnego wielomianu
o całkowitych współczynnikach liczba
jest podzielna przez
dla
, to wielomian
ma własność, że największy wspólny dzielnik liczb
, gdzie
, jest równy
.
Dowód. Z założenia dla
istnieje taka liczba całkowita
, że
. Z zadania 3 wiemy, że największy wspólny dzielnik liczb
jest potęgą dwójki o całkowitym wykładniku. Ponadto
. Zatem każda z liczb
jest podzielna przez
i żadna z nich nie jest podzielna przez
. Wobec tego największy wspólny dzielnik liczb
jest równy
.
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Z lematu 3 wynika, że wystarczy znaleźć taki wielomian
o całkowitych współczynnikach, że każda z liczb
, gdzie
, jest podzielna przez
.
Niech
dla
.
Wtedy
dla
oraz
dla
.
Na mocy wzoru dwumianowego mamy dla
:
![]() |
gdzie
jest pewną liczbą całkowitą.
Dla
mamy podobnie:
![]() |
ponieważ
.
Zatem wielomian
ma własność, że każda z liczb
, gdzie
, jest podzielna przez
. Na ogół jednak współczynniki wielomianu
nie są liczbami całkowitymi.
Z lematu 1 wynika, że współczynniki wielomianu
, gdzie
, są liczbami wymiernymi o nieparzystych mianownikach. Niech
będzie najmniejszym wspólnym mianownikiem wszystkich współczynników wielomianu
. Wtedy
, gdzie
jest wielomianem o współczynnikach całkowitych. Liczba
jest nieparzysta. Zatem na mocy lematu 2 istnieje taka liczba całkowita
, że
.
Wykażemy, że jako wielomian
wystarczy przyjąć
. Ma on oczywiście współczynniki całkowite. Ponadto dla
liczba
![]() |
jest podzielna przez
, ponieważ
oraz
.
Na mocy lematu 3 największy wspólny dzielnik liczb
, gdzie
, jest równy
, a więc można przyjąć
.
III etap XXIV Olimpiady Matematycznej
Udowodnić, że każdy wielomian jest różnicą dwóch wielomianów rosnących.
Niech
będzie funkcją pierwotną dla funkcji
spełniającą warunek
i niech
będzie funkcją pierwotną dla funkcji
spełniającą warunek
.
Oczywiście
i
są wielomianami. Są to wielomiany rosnące, ponieważ
i
. Wielomiany
i
przybierają bowiem tylko wartości dodatnie.
Ponadto
. Zatem
, gdzie
jest pewną stałą. Porównując wartości obu stron tej równości w punkcie
otrzymujemy, że
. Zatem
.
Niech
będzie prawdopodobieństwem, że w ciągu
rzutów monetą pojawi się seria kolejnych 100 orłów. Dowieść, że ciąg liczb
jest zbieżny i obliczyć jego granicę.
Liczba zdarzeń elementarnych jest równa liczbie ciągów
-elementowych o dwóch wartościach: orzeł i reszka, tzn. liczbie
. Zdarzeniem sprzyjającym jest ciąg zawierający
kolejnych orłów. Oszacujemy z góry liczbę zdarzeń niesprzyjających, tzn. liczbę ciągów nie zawierających stu kolejnych orłów.
Niech
, gdzie
i
. Każdy ciąg
-elementowy składa się więc z
ciągów
-elementowych i ciągu
-elementowego. Wszystkich ciągów
-elementowych o dwóch wartościach jest
; zatem po wyłączeniu ciągu złożonego ze stu orłów pozostanie
ciągów
-elementowych. Każdy ciąg
-elementowy nie zawierający stu kolejnych orłów składa się więc z
takich ciągów
-elementowych i z pewnego ciągu
-elementowego. Stąd liczba zdarzeń niesprzyjających jest nie większa od
. Wobec tego
![]() |
Jeżeli
dąży do nieskończoności, to oczywiście również
dąży do nieskończoności. Ponieważ dla
mamy
, więc
. Zatem z (1) na mocy twierdzenia o trzech ciągach wynika, że
, więc
.
Wielościan
ma następujące własności:
a) posiada środek symetrii,
b) część wspólna wielościanu W z dowolną płaszczyzną zawierającą środek symetrii i którąkolwiek krawędź wielościanu jest równoległobokiem,
c) istnieje wierzchołek wielościanu
, który należy do dokładnie trzech krawędzi.
Dowieść, że wielościan
jest równoległościanem.
Wielościanem nazywamy taki ograniczony zbiór punktów przestrzeni, który nie jest zawarty w jednej płaszczyźnie i jest częścią wspólną skończonej liczby półprzestrzeni. Ponieważ półprzestrzeń jest zbiorem wypukłym, a część wspólna zbiorów wypukłych jest zbiorem wypukłym, więc każdy wielościan jest zbiorem wypukłym. (Przyjmowane też są inne definicje wielościanu. Z pewnych spośród nich nie wynika, że wielościan jest zbiorem wypukłym).
Z wypukłości wielościanu wynika w szczególności, że jeżeli dwa jego wierzchołki
,
oba należą do pewnych dwóch ścian wielościanu, to
jest jego krawędzią. Odcinek
jest bowiem zawarty w każdej z tych ścian, a więc i w ich części wspólnej.
Niech wierzchołek
wielościanu
należy do dokładnie trzech jego krawędzi
,
i
. Ponieważ wielościan
ma środek symetrii, więc wierzchołek
symetryczny do
też należy do dokładnie trzech krawędzi
,
i
, gdzie punkt
jest symetryczny do
dla
. Niech
będzie płaszczyzną zawierającą środek symetrii wielościanu
i krawędź
, gdzie
. Zawiera więc ona również krawędź
i z warunków zadania wynika, że
jest czworokątem. Jest to oczywiście czworokąt
.
Dla
,
niech
będzie ścianą wielościanu
zawierającą wierzchołki
,
,
i
- ścianą do niej symetryczną. Jeżeli liczby
i
są różne od
oraz należą do zbioru
, to płaszczyzna
przecina ścianę
. Ponieważ
jest czworokątem
oraz
,
, i
, więc
. Analogicznie stwierdzamy, że
.
Jeżeli liczby
,
,
są różne i należą do zbioru
, to, jak wykazaliśmy,
oraz
. Zatem na podstawie początkowej uwagi otrzymujemy, że
jest krawędzią wielościanu
dla
. Wobec tego każdy czworokąt
oraz
jest ścianą wielościanu
. Zatem
ma sześć ścian i są one czworokątami. Ściany te są parami równoległe, ponieważ wielościan
ma środek symetrii. Wielościan
jest więc równoległościanem.
Uwaga 1. W powyższym rozwiązaniu nie korzystaliśmy z założenia, ze część wspólna wielościanu
i dowolnej płaszczyzny zawierającej środek symetrii i krawędź wielościanu jest równoległobokiem. Wystarczyłoby zakładać, że ta część wspólna jest czworokątem.
Uwaga 2. Istnieją bryły niewypukłe, które są sumami wielościanów, posiadają środek symetrii i których każdy przekrój płaszczyzną przechodzącą przez środek symetrii i krawędź jest równoległobokiem. Na przykład niech w sześcianie o podstawach
i
środkami ścian
,
,
,
będą odpowiednio punkty
,
,
,
. Odejmując od tego sześcianu czworościany
,
,
i
otrzymamy bryłę, która jest sumą wielościanów. Można sprawdzić, że bryła ta spełnia warunki a) i b) zadania. Nie jest ona jednak równoległościanem.
Na prostej dany jest układ odcinków o łącznej długości
. Dowieść, że dowolny układ
punktów prostej można przesunąć na niej o wektor długości
tak, aby po przesunięciu żaden z punktów nie leżał na żadnym z danych odcinków.
Niech
, gdzie
, będą danymi punktami i niech
będzie sumą danych odcinków o łącznej długości mniejszej od
. Dla
niech
będzie odcinkiem długości
, którego środkiem jest punkt
.
Oczywiście
, jest sumą odcinków o łącznej długości mniejszej od
. Niech
będzie przesunięciem o wektor
dla
. Ponieważ przesunięcie zachowuje długość odcinka oraz
, więc zbiór
![]() |
jest sumą odcinków o łącznej długości mniejszej od
zawartych w
. Jak wiemy,
ma długość
. Istnieje zatem punkt
należący do
.
Wykażemy, że przesunięcie
o wektor
spełnia warunki zadania. Ponieważ
jest środkiem odcinka
oraz długość
równa jest
, więc
. Wobec tego dla każdego
mamy
.
Gdyby dla pewnego
było
, to wobec
mielibyśmy
. Stąd
![]() |
Przekształcenie
jest przesunięciem o wektor
. Zatem
. Z (1) wynika więc, że
. Przeczy to określeniu punktu
.
Uzyskana sprzeczność dowodzi, że dla każdego
mamy
.
Dowieść, że każdy dodatni ułamek właściwy
można przedstawić w postaci skończonej sumy odwrotności różnych liczb naturalnych.
\spos{1} Obierzmy tak liczbę naturalną
, by
. Niech
i
będą odpowiednio ilorazem i resztą z dzielenia liczby
przez
, tzn. niech
, gdzie
.
Wtedy
![]() |
Mamy
, ponieważ
. Stąd
. Wobec tego zapis liczby
w systemie dwójkowym ma postać
![]() |
gdzie
lub
. Stąd
![]() |
Z określenia liczb
i
mamy
. Wobec tego zapis liczby
w systemie dwójkowym ma postać
![]() |
gdzie
lub
.
Stąd
![]() |
Przy tym dla
mamy
![]() |
ponieważ
. Zatem każdy składnik niezerowy sumy (3) jest mniejszy od każdego niezerowego składnika sumy (2). Składniki te są więc różne.
Z (1), (2) i (3) otrzymujemy więc przedstawienie liczby
w postaci sumy różnych ułamków postaci
, gdzie
jest liczbą naturalną.
Dowieść, że dla dowolnego wielokąta wypukłego mającego środek symetrii istnieje co najwyżej jedna elipsa o najmniejszym polu zawierająca dany wielokąt.
Uwaga. Pole elipsy o półosiach długości
i
wyraża się wzorem
.
Niech
będzie odwzorowaniem płaszczyzny w siebie określonym wzorem
, gdzie
jest ustaloną liczbą dodatnią. Odwzorowanie takie nazywamy powinowactwem prostokątnym; dokładniej - powinowactwem prostokątnym o osi
i współczynniku
. Oczywiście odwzorowaniem odwrotnym do powinowactwa prostokątnego o osi
i współczynniku
jest powinowactwo prostokątne o osi
i współczynniku
.
Jak wiadomo, jeżeli
jest powinowactwem prostokątnym o współczynniku
, a
- pewną figurą, to pole
. Udowodnimy najpierw
Lemat. Niech
będzie elipsą o równaniu
![]() |
a
- powinowactwem prostokątnym o osi
i o współczynniku
.
Wtedy
jest okręgiem o równaniu
![]() |
Dowód. Niech punkt
należy do elipsy
, tzn. spełnia równanie (1). Wykażemy, że punkt
spełnia równanie (2). Mamy
![]() |
Można analogicznie sprawdzić, że i na odwrót każdy punkt spełniający równanie (2) ma postać
, gdzie
.
Z lematu wynika, że jeżeli
jest powinowactwem prostokątnym o osi
i współczynniku
, to obrazem przy odwzorowaniu
dowolnej elipsy, której osie symetrii są równoległe do osi układu współrzędnych, a długości półosi są równe odpowiednio
i
, jest okrąg o promieniu długości
.
Przystępujemy teraz do rozwiązania zadania. Wykażemy najpierw, że jeżeli wielokąt
ma środek symetrii i elipsa
zawierająca wielokąt
ma najmniejsze pole, to środek symetrii wielokąta jest środkiem symetrii elipsy.
Przypuśćmy, że środek symetrii
wielokąta
jest różny od środka elipsy
. Niech
będzie symetrią o środku
. Wtedy
będzie elipsą zawierającą wielokąt
różną od elipsy
. Odpowiednie osie symetrii elips
i
są równoległe, ponieważ w symetrii obraz dowolnego odcinka jest równoległy do tego odcinka. Obierzmy tak układ współrzędnych, by jego osie były równoległe do osi elipsy
(rys. 19).
Elipsy
i
są przystające. Zatem z lematu wynika, że istnieje takie powinowactwo prostokątne
o osi
, że figury
i
są kołami o tym samym promieniu (rys. 20) i o środkach w punktach
i
. Koła te zawierają figurę (wielokąt)
.
Niech
będzie środkiem odcinka
, a
- jednym z punktów przecięcia tych okręgów. Koło
o środku w punkcie
i promieniu
zawiera oczywiście część wspólną kół
i
. Ponadto
. Zatem pole koła
jest mniejsze od pola koła
.
Niech
będzie powinowactwem prostokątnym odwrotnym do
. Na mocy lematu figura
jest elipsą o polu mniejszym od pola elipsy
. Ponieważ
, więc
. Otrzymaliśmy sprzeczność z założeniem, że elipsa
ma najmniejsze pole wśród elips zawierających wielokąt
. Wynika stąd, że środek symetrii wielokąta
jest środkiem symetrii każdej elipsy o najmniejszym polu zawierającej wielokąt
.
Przypuśćmy z kolei, że pewne dwie elipsy
i
zawierają wielokąt
i mają najmniejsze pole wśród elips zawierających ten wielokąt. Jak wykazaliśmy, środek symetrii
wielokąta
jest również środkiem każdej z tych elips. Każde powinowactwo prostokątne jest przekształceniem afinicznym, a obraz elipsy przy dowolnym przekształceniu afinicznym też jest elipsą. Na mocy lematu możemy więc założyć (stosując odpowiednie powinowactwo prostokątne), że jedna z tych elips, np.
jest kołem. Możemy też tak obrać układ współrzędnych, by punkt
był jego początkiem, a osie symetrii elipsy
- jego osiami. Wtedy równania elips
i
są następujące:
![]() |
![]() |
Z równości pól tych elips wynika, że
. Punkt
należy więc do zbioru
wtedy i tylko wtedy, gdy
![]() |
![]() |
Dodając stronami nierówności (2) otrzymujemy
![]() |
czyli po przekształceniach
![]() |
Zatem zbiór
jest zawarty w elipsie (3). Następujące nierówności są równoważne
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ta ostatnia nierówność jest prawdziwa, ponieważ
. Zatem zachodzi (4). Wobec tego pole elipsy (3) jest mniejsze od pola elipsy
. Sprzeczność ta dowodzi, że istnieje co najwyżej jedna elipsa o najmniejszym polu zawierająca wielokąt
.