I etap XXIV Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że dla każdego trójkąta istnieje prosta dzieląca ten trójkąt na dwie figury o równych obwodach i równych polach.
W trójkącie równoramiennym prosta zawierająca dwusieczną kąta utworzonego przez jego ramiona spełnia warunki zadania. Niech więc długości boków trójkąta
będą różne. Niech np.
, gdzie
,
,
(rys. 6). Oznaczmy
.
Jeżeli
, to
. Zatem dla każdego
istnieją takie punkty
i
, że
i
. Wtedy prosta
dzieli obwód trójkąta
na dwie równe części. Wykażemy, że istnieje takie
, że pole
trójkąta
jest równe połowie pola
trójkąta
. Mamy
. Niech
. Obliczamy, że
oraz
. Ponieważ wielomian
przybiera na końcach przedziału
wartości przeciwnych znaków, więc ma on pierwiastek
w tym przedziale. Zatem dla
mamy
.
Dowieść, że spośród 25 różnych liczb dodatnich można wybrać dwie, których ani suma, ani różnica nie jest równa żadnej z pozostałych liczb.
Oznaczmy dany zbiór liczb przez
, gdzie
. Przypuśćmy, że dla dowolnych
,
, gdzie
, zachodzi:
lub
. Oczywiście
i wobec tego liczba
nie należy do
.
Ponieważ dla
mamy
, więc
. Zatem na mocy przypuszczenia
liczby
tworzą ciąg malejący o wyrazach należących do zbioru
o
elementach. Stąd
![]() |
Ponieważ dla
mamy
, więc
i stąd na mocy przypuszczenia mamy
. Ponadto
. Zatem
liczby
tworzą ciąg malejący o wyrazach należących do zbioru
o
elementach. Stąd
![]() |
W szczególności
, a więc
. Mamy również
, a więc
. Przeczy to początkowemu przypuszczeniu.
Niech
będzie wielomianem o współczynnikach całkowitych. Udowodnić, że jeżeli liczba naturalna
jest dzielnikiem każdej z liczb
, gdzie
, to
jest potęgą liczby 2 o wykładniku całkowitym.
Niech liczba pierwsza
będzie dzielnikiem każdej z liczb
, gdzie
. Wystarczy udowodnić, że
.
W szczególności mamy
i
. Stąd
. Niech
, gdzie liczby
są całkowite. Liczba
jest oczywiście podzielna przez
. Zatem
. Stąd
. Z małego twierdzenia Fermata wynika więc, że
. Wobec tego
. Ponieważ
, więc wynika stąd, że
.
W czworościanie
na, prostej łączącej środki krawędzie
i
obrano dowolny punkt
nie leżący na tych krawędziach. Udowodnić, że proste
,
,
,
przecinają płaszczyznę równoległą do krawędzi
i
w punktach będących wierzchołkami równoległoboku.
Niech
będzie pewną płaszczyzną równoległą do krawędzi
i
. Jeżeli dla pewnego punktu
prosta
przecina płaszczyznę
, to przez
oznaczmy punkt przecięcia. Niech
będzie środkiem odcinka
, a
- środkiem odcinka
. Wtedy
, ponieważ proste
i
są równe.
Z założenia odległości punktów
i
od płaszczyzny
są różne. Zatem prosta
przecina płaszczyznę
. Analogicznie stwierdzamy,że proste
,
,
przecinają płaszczyznę
.
Jeżeli
, to
. Niech więc
. Wtedy proste
i
są zawarte w płaszczyźnie
. Jeżeli
, to oczywiście
. Wtedy
. Jeżeli zaś
, to prosta
nie ma punktów wspólnych z płaszczyzną
. W szczególności proste
i
nie mają punktów wspólnych. Zatem
. Wynika stąd, że
,
i
(rys. 7). Wobec tego trójkąty
i
oraz
i
są podobne.
Stąd
![]() |
Ponieważ
, więc wynika stąd, że
, czyli
jest środkiem odcinka
.
Analogicznie dowodzimy, że punkt
jest środkiem odcinka
.
Jak wiemy,
oraz
i
. Wobec tego
. Zatem odcinki
i
nie są równoległe i przecinają się w punkcie
, który jest środkiem każdego z nich. Są więc one przekątnymi równoległoboku.
Liczby rzeczywiste
spełniają równanie
![]() |
niech
będzie najmniejszą, zaś
- największą z tych liczb. Dowieść, że
i określić, kiedy zachodzi równość.
Ponieważ
dla
, więc
![]() |
czyli
, gdzie
.
Dodając te nierówności stronami wobec
otrzymujemy
![]() |
Będzie tu zachodziła równość wtedy i tylko wtedy, gdy w każdej z nierówności (1) będzie zachodziła równość, tzn. gdy każda z liczb
będzie równa
lub
.
Dowieść następującego twierdzenia: Cztery wysokości czworościanu
przecinają się w jednym punkcie wtedy i tylko wtedy, gdy
.
Dla dowolnego czworościanu
niech
,
,
. Ponieważ
,
,
, więc równości dane w zadaniu przybierają postać
, czyli
![]() |
Dla dowolnego punktu
niech
. Punkt
należy do wysokości czworościanu
poprowadzonej z punktu
wtedy i tylko wtedy, gdy wektor
jest prostopadły do ściany
, a więc gdy jest prostopadły do dwóch krawędzi zawartych w tej ścianie, np. do
i
. Zatem punkt
należy do wysokości czworościanu poprowadzonej z wierzchołka
wtedy i tylko wtedy, gdy
![]() |
Analogicznie stwierdzamy, że punkt
należy do pozostałych wysokości czworościanu wtedy i tylko wtedy, gdy
![]() |
![]() |
![]() |
Warunki (2) i (3) są równoważne następującemu
![]() |
Oczywiście z (4) wynika (1). Udowpdnimy, że na odwrót, jeżeli spełnione są równości (1), to istnieje wektor
spełniający (4).
Ogólnie, jeżeli wektory
,
,
nie należą do jednej płaszczyzny i
jest dowolną liczbą, to istnieje taki wektor
, że
![]() |
Obierając bowiem odpowiednio układ współrzędnych można przyjąć, że
,
,
, gdzie
, oraz
. Układ (5) przybiera teraz postać
![]() |
![]() |
![]() |
Ten ostatni układ ma oczywiście rozwiązanie.
Uwaga. Zadanie to było zadaniem 14(2) w XII Olimpiadzie Matematycznej.
Udowodnić, że wśród pięciu odcinków leżących na jednej prostej są trzy odcinki mające punkt wspólny lub trzy odcinki parami rozłączne.
Niech dane będą odcinki otwarte
, gdzie
. W przypadku odcinków domkniętych, domknięto-otwartych itd. rozumowanie przebiega podobnie.
Bez zmniejszenia ogólności można założyć, że
. Przypuśćmy, że nie istnieje punkt należący do żadnych trzech odcinków. Gdyby
i
, to odcinki
miałyby punkt wspólny. Zatem
lub
. Niech
będzie tą z liczb,
,
, dla której zachodzi
.
Gdyby
i
, to odcinki
miałyby punkt wspólny. Zatem
lub
. Niech
będzie tą z liczb
,
, dla której zachodzi
.
Mamy więc
. Wynika stąd, że odcinki
są parami rozłączne.
Znaleźć wielomian o współczynnikach całkowitych najniższego możliwego stopnia, którego pierwiastkiem jest
.
Znajdziemy wielomian o współczynnikach całkowitych, którego pierwiastkiem jest liczba
. Jest ona oczywiście pierwiastkiem wielomianu
![]() |
Wielomian ten nie ma jednak całkowitych współczynników. Pomnóżmy wielomian (1) przez
. Otrzymamy
, czyli
![]() |
Oczywiście liczba
jest pierwiastkiem wielomianu (2). Nie wszystkie jego współczynniki są jednak liczbami całkowitymi. Pomnóżmy więc jeszcze wielomian (2) przez
. Otrzymamy
![]() |
Liczba
jest pierwiastkiem wielomianu (3), który ma współczynniki całkowite.
Udowodnimy, że (3) jest wielomianem najniższego stopnia wśród takich wielomianów o całkowitych współczynnikach, których pierwiastkiem jest liczba
.
Wykażemy najpierw, że wielomian (3) nie jest iloczynem dwóch wielomianów stopni dodatnich o współczynnikach wymiernych. Gdyby wielomian (3) był podzielny przez wielomian stopnia pierwszego o współczynnikach wymiernych, to miałby on pierwiastek w zbiorze liczb wymiernych. Każdy taki pierwiastek jest liczbą całkowitą, która dzieli wyraz wolny wielomianu (3). Sprawdzamy bez trudu, że żadna z liczb
i
nie jest pierwiastkiem tego wielomianu.
Udowodnimy z kolei, że wielomian (3) nie jest podzielny przez żaden wielomian kwadratowy o współczynnikach wymiernych. Gdyby bowiem
![]() |
gdzie
, to porównując współczynniki przy tych samych potęgach
po obu stronach równości (7) otrzymalibyśmy układ równań:
![]() |
Wyznaczając z pierwszego równania
, a z ostatniego -
i podstawiając do pozostałych równań otrzymamy
![]() |
Stąd
, lub
.
Jeżeli
, to
, czyli
. To
ostatnie równanie nie ma pierwiastków w zbiorze liczb wymiernych.
Jeżeli
, to
, a jeżeli
, to
. W żadnym z tych przypadków
nie jest liczbą wymierną.
Gdyby liczba
była pierwiastkiem pewnego niezerowego wielomianu
stopnia co najwyżej trzeciego o współczynnikach wymiernych i stopień ten byłby minimalny, to oznaczając odpowiednio przez
i
iloraz i resztę z dzielenia wielomianu (3) przez
otrzymamy
![]() |
gdzie
. Przy tym
nie jest wielomianem zerowym, ponieważ, jak udowodniliśmy, wielomian (3) nie jest iloczynem dwóch wielomianów stopni dodatnich o współczynnikach wymiernych.
Podstawiając w ostatniej równości
otrzymujemy
. Jednak wielomian
miał najmniejszy stopień wśród wielomianów niezerowych o współczynnikach wymiernych, których pierwiastkiem jest liczba
. Ponieważ
, więc uzykaliśmy sprzeczność.
Liczby rzeczywiste
spełniają warunki:
![]() |
![]() |
Udowodnić, że liczba
jest podzielna przez 4.
Z warunków zadania wynika, że liczby
są równe
lub
. Ponieważ ich suma jest równa zeru, więc
z tych liczb jest równych
i
jest równych
. Zatem
. Iloczyn tych liczb równy jest
. Zatem
jest liczbą parzystą,
i stąd
.
Znaleźć najmniejszą liczbę naturalną
o następującej własności: istnieje taki zbiór
złożony z
punktów płaszczyzny, że każda prosta
(
) jest równoległa do pewnej innej prostej
(
).
Udowodnimy najpierw, że zbiór
wierzchołków pięciokąta foremnego ma własność podaną w zadaniu, a więc że
. Wykażemy ze każdy bok pięciokąta foremnego jest równoległy do pewnej przekątnej i na odwrót każda przekątna jest równoległa do odpowiedniego boku.
Wystarczy udowodnić, że
(rys. 11). Ponieważ na czworokącie
można opisać koło (mianowicie jest to koło opisane na danym pięciokącie foremnym), więc
. Ponieważ
, więc wynika stąd, że
, co dowodzi, że
.
Z drugiej strony z warunków zadania wynika, że
, ponieważ są co najmniej dwie różne proste równoległe, każda z których zawiera co najmniej dwa punkty zbioru
. Gdyby
i punkty
spełniały warunki zadania, to byłyby one wierzchołkami trapezu. Żadna z przekątnych trapezu nie jest jednak równoległa do innej prostej wyznaczonej przez jego wierzchołki. Zatem
, a więc z udowodnionej wcześniej nierówności
wynika, ze
.
Udowodnić, że jeżeli środek kuli opisanej na czworościanie pokrywa się ze środkiem kuli wpisanej w ten czworościan, to ściany tego czworościanu są przystające.
Niech punkt
będzie środkiem kuli wpisanej i kuli opisanej na czworościanie
. Oznaczmy przez
i
odpowiednio długości promieni tych kul. Jeżeli
jest punktem styczności kuli wpisanej z jedną ze ścian, a
- jednym z wierzchołków tej ściany, to stosując twierdzenie Pitagorasa do trójkąta
otrzymujemy
. Zatem odległość punktu
od każdego wierzchołka tej ściany jest taka sama, czyli
jest środkiem koła opisanego na tej ścianie. Wynika też stąd, że promienie kół opisanych na każdej ze ścian czworościanu mają tę samą długość
.
Punkt
leży wewnątrz ściany czworościanu, ponieważ jest punktem styczności kuli wpisanej w czworościan. Ponieważ
jest też środkiem koła opisanego na tej ścianie, więc wynika stąd, że wszystkie kąty tej ściany są ostre. Są to bowiem kąty wpisane oparte na łukach, mniejszych od półokręgu (rys. 12).
Stosując twierdzenie sinusów do trójkątów
i
(rys. 13) otrzymujemy
i
. Stąd
, a więc
, ponieważ oba te kąty są ostre. Analogicznie dowodzimy, że każde dwa kąty ścian czworościanu leżące naprzeciwko tej samej krawędzi są równe, tzn.
,
,
,
,
. Oznaczając wspólne miary kątów występujących w ostatnich sześciu równościach kolejno przez
mamy
![]() |
![]() |
ponieważ suma miar kątów dowolnej ściany równa jest
.
Dodając stronami równości (1) oraz równości (2) otrzymamy
![]() |
Odejmując stronami równości (3) uzyskujemy
. Ponieważ
i
, więc wynika stąd, że trójkąty
i
są przystające (rys. 13).
Analogicznie dowodzi się, że każde dwie ściany czworościanu
są przystające.
Uwaga. Jeżeli środek koła opisanego na trójkącie jest środkiem koła wpisanego w ten trójkąt, to trójkąt jest równoboczny. Analogiczne twierdzenie w przestrzeni nie zachodzi: Istnieją czworościany, które nie są foremne, dla których środek kuli wpisanej jest środkiem kuli opisanej.
Rozważmy na przykład czworościan
, gdzie
,
,
,
, i
jest liczbą dodatnią różną od
. Wtedy
i
. Zatem czworościan
nie jest foremny. Każda z następujących izometrii
,
,
przeprowadza zbiór
na siebie. Zatem przy każdej z tych izometrii przechodzi na siebie środek
kuli opisanej na czworościanie
. Z
wynika, że
, z
- że
i z
- że
. Zatem
. Analogicznie stwierdzamy, że
jest środkiem kuli wpisanej w czworościan
.
W klasie, w której jest n uczniów, urządzono mikołajki
. Każdy uczeń losuje nazwisko osoby, której ma kupić prezent, zatem uczeń
kupuje prezent uczniowi
,
kupuje prezent
, ...,
kupuje prezent
, gdzie
. Zakładając, że wszystkie wyniki losowań są jednakowo prawdopodobne, obliczyć prawdopodobieństwo tego, że
.
W wyniku dowolnego losowania każdy uczeń wylosowuje pewnego ucznia tej samej klasy (być może siebie samego) i różni uczniowie wylosowują rożnych uczniów. Zatem wynik każdego losowania określa pewne wzajemnie jednoznaczne odwzorowanie (permutację) zbioru wszystkich uczniów tej klasy na siebie. Na odwrót, każda permutacja może być wynikiem pewnego losowania. Wobec tego liczba zdarzeń elementarnych równa jest liczbie permutacji zbioru
-elementowego, czyli
.
Zdarzenie sprzyjające będzie wtedy, gdy pewien uczeń
wylosuje jednego z pozostałych
uczniów, którego oznaczymy przez
; uczeń
wylosuje jednego z
uczniów różnych od
i
, oznaczymy go przez
;
; wreszcie uczeń
wylosuje ucznia
różnego od
. Ponieważ uczeń
może wylosować ucznia różnego od siebie na
sposobów, uczeń
może wylosować ucznia różnego od
i
na
sposoby itd., więc liczba zdarzeń sprzyjających jest równa
.
Zatem prawdopodobieństwo tego, że
, wynosi
.