Dowieść, że jeżeli przy rzutowaniu równoległym jednej płaszczyzny na drugą płaszczyznę obrazem pewnego kwadratu jest kwadrat, to obrazem każdej figury jest figura do niej przystająca.
Niech rzutem równoległym kwadratu
leżącego na płaszczyźnie
będzie kwadrat
płaszczyzny
.
Wtedy rzutem płaszczyzny
jest cała płaszczyzna
i rzutowanie jest wzajemnie jednoznacznym odwzorowaniem jednej płaszczyzny na drugą. Wiadomo, że przy takim rzutowaniu rzuty odcinków równoległych są odcinkami równoległymi, a stosunek długości odcinków równoległych jest równy stosunkowi długości ich rzutów.
Oznaczmy literą
stosunek
długości boków danych kwadratów. Tej samej liczbie
równa się stosunek długości dowolnego odcinka równoległego którejś z prostych
i
do długości jego rzutu.
Niech
(rys. 11) będzie dowolnym odcinkiem płaszczyzny
nierównoległym do
, ani do
. Zbudujmy trójkąt prostokątny
, w którym
,
; rzutem tego trójkąta jest trójkąt prostokątny
, w którym
a
.
Ponieważ
,
, więc trójkąty
i
są podobne i
.
Rozważane odwzorowanie płaszczyzny
na płaszczyznę
zmienia zatem odległości wszystkich odcinków w tym samym stosunku
, czyli jest podobieństwem. Zauważmy teraz, że pewne odcinki płaszczyzny
mają takie same długości, jak ich rzuty na płaszczyznę
. Własność tę ma na przykład każdy odcinek płaszczyzny
równoległy do rzutni
. Stąd wynika, że
, tzn. że rozważane podobieństwo jest przystawaniem (izometrią), c.n.d.
Uwaga. Założenie twierdzenia można osłabić: wystarczy przyjąć, że rzut pewnego trójkąta
płaszczyzny
na płaszczyznę
jest trójkątem podobnym do trójkąta
.