I etap XIX Olimpiady Matematycznej
Rozwiązać układ równań
![]() |
Układ równań (1) jest równoważny układowi
![]() |
Drugie równanie układu (2) jest spełnione wtedy i tylko, wtedy, gdy liczby
i
są tego samego znaku, lub gdy któraś z nich jest zerem, tzn. gdy
. Układ (2) jest więc równoważny układowi
![]() |
Układ (3) jest równoważny alternatywie
![]() |
lub
![]() |
Układy (4) i (5) są odpowiednio równoważne układom
![]() |
![]() |
Ponieważ
, a
, więc układy (6) i (7) są odpowiednio równoważne układom
![]() |
![]() |
Okazało się, że para liczb
jest rozwiązaniem układu (1) wtedy i tylko wtedy, gdy spełnia układ warunków (8) lub układ warunków (9). A zatem:
Rozwiązaniami układu równań (1) są te i tylko te pary liczb
, w których
jest dowolną liczbą przedziału
, a
, gdy
oraz
, gdy
.
Wynik ten możemy również uzyskać przez rozważenie wykresów równań (1). Wykresem pierwszego równania są dwie proste równoległe
i
, a wykresem drugiego równania jest obwód kwadratu o wierzchołkach
,
,
,
. Rozwiązania układu (1) przedstawiają punkty dwóch odcinków wspólnych obu wykresom (rys. 1).
Niech
oznacza liczbę liczb pierwszych nie większych od liczby naturalnej
. Dowieść, że jeżeli
, to 
Jeżeli
jest liczbą parzystą, to w zbiorze liczb naturalnych od
do
jest
liczb parzystych różnych od
, a więc złożonych, oraz co najmniej jedna liczba nieparzysta, mianowicie
, która nie jest liczbą pierwszą. Liczby pierwsze należą do zbioru pozostałych
liczb, więc
.
Jeżeli
jest liczbą nieparzystą co najmniej równą
, to w zbiorze liczb naturalnych od
do
znajduje się
liczb parzystych różnych od
oraz są w nim co najmniej dwie liczby nieparzyste, mianowicie
i
, nie będące liczbami pierwszymi. Liczby pierwsze należą do zbioru pozostałych
liczb, więc
.
Zatem dla każdego naturalnego
:
![]() |
Na dwóch prostych skośnych leżą odcinki
i
, których środkami są odpowiednio punkty
i
. Dowieść, że
![]() |
Niech
będzie środkiem odcinka
(rys. 2). Punkt
nie może leżeć na prostej
, gdyż wówczas proste
i
leżałyby w płaszczyźnie wyznaczonej przez proste
i
, więc nie byłyby skośne. W takim razie
![]() |
W trójkącie
odcinek
łączący środki boków
i
jest równy połowie boku
:
![]() |
Analogicznie
![]() |
Ze związków (1), (2), (3) wynika, że
![]() |
Na płaszczyźnie dane są proste równoległe
i
oraz punkt
leżący na zewnątrz pasa ograniczonego tymi prostymi. Wyznaczyć na prostych
i
odpowiednio punkty
i
w taki sposób, żeby odcinek
był prostopadły do
i
, a przy tym kąt
był największy.
Niech
będzie odcinkiem o końcach
i
, prostopadłym do prostych
i
, a
- punktem symetrycznym do punktu
względem prostej równoległej do prostych
i
i od nich równoodległej (rys. 4).
Okrąg o średnicy
leży w pasie ograniczonym prostymi
i
, więc punkt
leży na zewnątrz tego okręgu, wobec czego
jest mniejszy od
. W takim razie maksimum kąta
zachodzi równocześnie z maksimum
, gdyż dla kątów od
do
sinus kąta rośnie wraz z kątem.
Gdy odcinek
leży na prostej
, wówczas
.
Gdy punkty
,
,
są wierzchołkami trójkąta, a
oznacza promień okręgu opisanego na tym trójkącie, to
. Odcinek
jest cięciwą tego okręgu, więc
, zatem
![]() |
Stąd wynika, że maksimum
, więc też maksimum
zachodzi wtedy, gdy
tj. gdy
![]() |
co oznacza, że punkty
i
leżą na okręgu o średnicy
.
Dany jest zbiór
(
) różnych liczb. Jak podzielić ten zbiór na pary, żeby suma iloczynów liczb poszczególnych par była a) najmniejsza, b) największa?
Przez podział zbioru liczb
na pary rozumiemy taki zbiór par liczb zbioru
, że każda liczba zbioru
należy do jednej i tylko jednej pary.
Oznaczmy dane liczby literami
w taki sposób, że
![]() |
Liczba wszystkich podziałów zbioru liczb (1) na pary jest skończona, więc istnieje taki podział
, dla którego suma iloczynów liczb poszczególnych par ma najmniejszą wartość. Oznaczmy tę sumę literą
.
Jednym z wyrazów sumy
musi być iloczyn
. W sumie
występuje bowiem wyraz
, którego jednym czynnikiem jest
. Gdyby było
, wówczas suma
miałaby inny wyraz z czynnikiem
, np.
, gdzie
i
. Wtedy
![]() |
więc na mocy (1) zachodziłaby nierówność
![]() |
W takim razie zastępując pary
i
podziału
parami
i
otrzymalibyśmy taki podział
danych liczb na pary, przy których suma
iloczynów liczb poszczególnych par spełniałaby na skutek (2) nierówność
![]() |
wbrew założeniu, że najmniejszą taką sumą jest
.
Tak samo stwierdzamy, że suma
musi mieć wyraz
, suma
- wyraz
itd.
Zatem
![]() |
tj. w podziale
występują pary
.
W analogiczny sposób dowodzi się, że największa suma
iloczynów liczb poszczególnych par występuje przy podziale
danego zbioru na pary
, tj. że
![]() |
Dowieść, że jeżeli wielomian
o współczynnikach całkowitych ma pierwiastek
, gdzie
i
są liczbami całkowitymi względnie pierwszymi, to
jest dzielnikiem liczby
, a
jest dzielnikiem liczby
.
Wprowadźmy zamiast
zmienną
. Równość (1) otrzymuje postać
![]() |
Rozważmy wielomian
![]() |
którego współczynniki są liczbami całkowitymi. Ma on pierwiastek całkowity
, wobec czego
![]() |
gdzie
jest wielomianem o współczynnikach całkowitych*).
Podstawiając do tej równości
otrzymujemy
![]() |
Otóż liczby
i
są względnie pierwsze; gdyby bowiem jakaś liczba pierwsza była wspólnym dzielnikiem liczb
i
, byłaby ona również wspólnym dzielnikiem liczb
i
, a więc też wspólnym dzielnikiem liczb
i
wbrew założeniu.
W takim razie liczba
jest dzielnikiem liczby
, c.n.d.
Uwaga. Jeszcze krótsze rozwiązanie zadania uzyskamy opierając się na twierdzeniu następującym:
Jeżeli wielomian
o współczynnikach całkowitych ma pierwiastek wymierny
(
,
- liczby całkowite względnie pierwsze), to iloraz wielomianu
przez
jest wielomianem o współczynnikach całkowitych.
Udowodnimy to twierdzenie. Niech
![]() |
gdzie liczby
są całkowite. Mamy dowieść, że liczby
są całkowite.
Współczynniki przy
po obu stronach równości (*) są równe, więc
.
Zauważmy, że
![]() |
skąd wynika, że
, zatem również
jest podzielne przez
. Dowód twierdzenia przeprowadzimy metodą indukcji.
Gdy
, teza twierdzenia jest oczywista, iloraz
przez
jest wtedy równy
.
Przypuśćmy, że teza twierdzenia jest prawdziwa dla pewnego
i niech
![]() |
Utwórzmy wielomian stopnia 
![]() |
Ponieważ liczba
jest podzielna przez
, więc jest to wielomian o współczynnikach całkowitych. Według założenia indukcyjnego liczby
są całkowite, tzn. teza twierdzenia jest prawdziwa dla wielomianów stopnia
.
Twierdzenie zostało udowodnione.
Rozwiązanie poprzedniego zadania jest teraz natychmiastowe. Jeśli bowiem
![]() |
i wielomian
ma współczynniki całkowite, to wielomian
ma również współczynniki całkowite i
![]() |
zatem
![]() |
skąd wynika, że liczba
jest dzielnikiem liczby
.
Punkty
są środkami boków trójkąta
. Dowieść, że jeżeli okręgi opisane na trójkątach
i
są styczne, to punkt styczności jest jednym z punktów
,
,
i trójkąt
jest prostokątny.
Przypuśćmy, że okrąg
opisany na trójkącie
i okrąg
opisany na trójkącie
są styczne w punkcie
(rys. 5).
Trójkąt
leży wewnątrz okręgu
, więc styczność okręgów
i
jest wewnętrzna i środek
okręgu
leży na półprostej
. Trójkąt
jest podobny do trójkąta
w stosunku
, więc promień
okręgu
jest dwa razy mniejszy od promienia
okręgu
; zatem punkt
jest środkiem odcinka
, z
- średnicą okręgu
.
Punkty
,
,
okręgu
są różne, więc co najwyżej jeden z nich może się pokrywać z punktem
. Przypuśćmy, że np. punkty
i
są różne od punktu
.
Cięciwa
okręgu
, której środkiem jest punkt
, jest prostopadła do prostej
, więc jeden z kątów
i
jest wpisany w okrąg
, wobec czego punkt
albo punkt
znajduje się w końcu
średnicy
okręgu
. Tak samo jeden z końców cięciwy
leży w punkcie
. Zatem w punkcie
znajduje się wierzchołek
trójkąta
. W takim razie środek
boku
leży w punkcie
. Gdyby bowiem punkt
był różny od punktu
, wówczas cięciwa
okręgu
byłaby prostopadła do prostej
, więc jeden z kątów prostych
i
byłby wpisany w okrąg
, wobec czego punkt
lub punkt
znajdowałby się w punkcie
, tzn. pokrywałby się z punktem
, co jest niemożliwe.
Kąt
trójkąta
jest kątem wpisanym w okrąg
, którego ramiona przechodzą przez końce średnicy
tego okręgu, czyli jest kątem prostym.
Dany jest czworościan
, w którym
. Dowieść, że objętość
czworościanu
spełnia nierówność
![]() |
Z równości boków czworokąta
wynika, że płaszczyzna przechodząca przez prostą
i przez środek
odcinka
jest płaszczyzną symetrii czworościanu
. Istotnie, środkowa
trójkąta równoramiennego
jest prostopadła do jego podstawy
, tak samo
jest prostopadłe do
; zatem prosta
prostopadła do dwóch różnych prostych
i
płaszczyzny
jest prostopadła do tej płaszczyzny. Ponieważ zaś
, więc punkty
i
są symetryczne względem płaszczyzny
. Stąd wynika, że czworościany
i
, na które płaszczyzna
rozcina czworościan
są symetryczne względem tej płaszczyzny (rys. 6).
Objętość
czworościanu
jest zatem równa podwojonej objętości czworościanu
o podstawie
i wysokości
:
![]() |
Niech
, wtedy
,
, więc według (1)
![]() |
Znajdziemy maksimum funkcji
w przedziale
. Zadanie to można sprowadzić do wyznaczenia maksimum iloczynu trzech czynników, których suma jest stała. W tym celu zauważmy, że iloczyn
osiąga maksimum dla tych samych wartości
, co proporcjonalny doń iloczyn
, gdzie
i
oznaczają dowolne liczby dodatnie.
Suma czynników tego drugiego iloczynu równa się
. Gdy
i
spełniają równanie
![]() |
suma ta wynosi
, więc jest niezależna od
. Wiemy zaś, że maksimum iloczynu
o stałej sumie czynników zachodzi wówczas, gdy czynniki te są równe, tj. gdy
![]() |
Liczby
,
,
spełniają prócz tego nierówności
![]() |
Stwierdzamy za pomocą łatwego rachunku, że układ warunków (3), (4), (5) ma dokładnie jedno rozwiązanie
![]() |
Na mocy przytoczonego wyżej twierdzenia o maksimum iloczynu wartość iloczynu
jest największa, gdy
, tzn.
![]() |
dla każdego
z przedziału
.
Z (6) i (2) wynika, że
![]() |
Uwaga 1. Maksimum funkcji
w przedziale
znajdziemy znacznie prościej za pomocą rachunku różniczkowego. Pochodna
przybiera w tym przedziale wartość
tylko dla
. Ponieważ druga pochodna
jest dla
ujemna, więc funkcja osiąga w tym punkcie maksimum lokalne, które jest zarazem największą wartością funkcji w całym przedziale
.
Uwaga 2. Powyższe rozwiązanie zadania można zmodyfikować jak następuje.
Skorzystamy ze wzoru
![]() |
gdzie
jest wysokością czworościanu
z wierzchołka
.
Otóż
![]() |
Wysokość
czworościanu jest zarazem wysokością trójkąta
z wierzchołka
, więc możemy ją wyrazić w zależności od boków
i
.
Oznaczając
otrzymujemy
![]() |
Podstawiając powyższe wartości pola
i
do wzoru (*) znajdujemy
![]() |
zatem
![]() |
Ponieważ suma czynników
,
,
iloczynu
jest stała, a mianowicie jest równa
, więc ten iloczyn jest największy wtedy, gdy te czynniki są równe, tj. gdy
. Zatem
![]() |
Stąd
![]() |
Dowieść, że jeżeli
oznaczają liczby
ustawione w dowolnym porządku, a
jest liczbą nieparzystą, to liczba
jest parzysta.
Gdyby iloczyn
był liczbą nieparzystą, to każdy z jego
czynników
byłby też liczbą nieparzystą. Przy nieparzystym
suma tych czynników byłaby liczbą nieparzystą, co nie jest prawdą, gdyż
![]() |
Dowieść, że wielomian
zmiennej
określony wzorem
![]() |
gdzie
i
oznaczają liczby całkowite, nie jest iloczynem dwóch wielomianów zmiennej
stopnia dodatniego mających współczynniki całkowite.
Przypuśćmy, że twierdzenie, które mamy udowodnić, nie jest prawdziwe, tj. że dla każdego 
![]() |
gdzie
i
są wielomianami stopnia dodatniego o współczynnikach całkowitych. Lewa strona wzoru (2) jest dla każdego
dodatnia, więc wielomian
i tak samo wielomian
nie ma pierwiastków (rzeczywistych), nie może być zatem stopnia nieparzystego, a ponieważ stopień
+ stopień
= stopień
, więc
i
są wielomianami stopnia drugiego o wyróżnikach ujemnych. Jeśli najwyższymi wyrazami wielomianów
i
są odpowiednio
i
(
,
- licżby całkowite), to iloczyn
równa się najwyższemu wyrazowi
lewej strony wzoru (2) więc
, zatem
lub
. Drugi z tych przypadków możemy sprowadzić do pierwszego zastępując wielomiany
i
odpowiednio wielomianami
i
. Założenie (2) jest zatem równoważne założeniu
![]() |
dla każdego
, gdzie liczby
,
,
,
są całkowite, a trójmiany
i
są dla każdego
dodatnie. Wykażemy, że założenie to prowadzi do sprzeczności: .
Przekształćmy równość (3) podstawiając
:
![]() |
Wprowadzając oznaczenia
,
,
,
,
otrzymujemy stąd dla każdego
równość
![]() |
gdzie liczby
,
,
,
,
są według założenia (3) całkowite, a przy tym liczby
i
są dodatnie.
Porównując współczynniki przy jednakowych potęgach
po obu stronach równości (4) otrzymujemy
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ponieważ liczby
i
są całkowite i dodatnie, więc z (8) wynika, że
, wobec czego na mocy (7) i (5)
,
, zatem według (6)
, co nie jest prawdą, gdyż
jest liczbą całkowitą. Zatem rozkład (3) nie istnieje.
Na płaszczyźnie dany jest wielokąt, którego wszystkie kąty są równe. Dowieść, że suma odległości dowolnego punktu leżącego w wielokącie od prostych zawierających boki wielokąta jest stała.
Dla wielokąta foremnego teza twierdzenia jest prawdziwa. Istotnie, odległość
punktu
wielokąta
od prostej
(rys.7) jest równa ilorazowi podwojonego pola
trójkąta
*) przez długość boku
wielokąta. Gdy wszystkie boki mają tę samą długość a, to
![]() |
gdzie
oznacza pole wielokąta.
Niech
będzie dowolnym wielokątem o równych kątach, a punkty
- jego wierzchołkami. Wielokąt
jest wypukły, gdyż w wielokącie niewypukłym kąty wklęsłe są większe od wypukłych. Można wyznaczyć taki wielokąt foremny
o wierzchołkach
zawierający w swym wnętrzu wielokąt
, że dla każdego
bok
wielokąta
jest równoległy do boku
wielokąta
i leży po przeciwnej stronie prostej
niż wielokąt
. Aby taki wielokąt skonstruować, wystarczy wykreślić dowolny okrąg zawierający wielokąt
i opisać na nim wielokąt foremny
o
bokach obierając jego pierwszy bok
na tej stycznej do okręgu równoległej do prostej
, która leży po przeciwnej stronie prostej
niż wielokąt
(rys. 8).
Z założenia równości kątów wielokąta
wynika, że jego kąty są równe kątom wielokąta
, np.
, wobec czego bok
jest równoległy do prostej
i leży na zewnątrz kąta wypukłego
, a więc po przeciwnej stronie prostej
niż wielokąt
. W ten sam sposób stwierdzamy kolejno, że każdy z pozostałych boków wielokąta
; a tym samym cały wielokąt
spełnia postawiony mu warunek.
Niech
oznacza odległość punktu
wielokąta
od prostej
,
- odległość punktu
od prostej
, a
- odległość prostych
i
, gdzie
, przy czym
. Wówczas
, zatem
![]() |
Ponieważ
i tak samo
ma dla każdego punktu
wielokąta
tę samą wartość, więc to samo dotyczy sumy
, c.n.d.
Dany jest czworościan
. Udowodnić, że jeżeli punkty
są rzutami prostokątnymi pewnego punktu
przestrzeni odpowiednio na proste
, to suma
![]() |
jest najmniejsza wtedy, gdy punkt
jest środkiem kuli opisanej na czworościanie A
.
Dla uproszczenia zapisów wprowadzimy następujące oznaczenia długości odcinków
,
,
(
, przy czym wskaźnik
dla
zastępujemy przez
).
Dla każdej czwórki punktów
,
,
,
zachodzi związek
![]() |
Istotnie, jeśli punkty
,
,
nie są współliniowe, to według twierdzenia o kwadracie boku trójkąta (rys. 9)
![]() |
gdy kąt wypukły
jest ostry lub prosty, natomiast
![]() |
gdy kąt wypukły
jest rozwarty.
Jeśli punkty
,
,
są współliniowe, to punkt
pokrywa się z punktem
(rys. 10). Gdy punkt
leży na odcinku
, wówczas
![]() |
Gdy zaś punkt
leży na zewnątrz odcinka
, wtedy
![]() |
Otóż równość (1) wynika zarówno z każdej z równości (2) i (3), jak z każdego z układów równości (4) i (5), co stwierdzamy za pomocą prostego rachunku.
Z równości (1) otrzymujemy
![]() |
Zatem
![]() |
Ponieważ
, więc z poprzedniej równości wynika, że
![]() |
przy czym równość obu stron ma miejsce tylko wtedy, gdy
, gdy zatem punkt
jest środkiem kuli opisanej na czworościanie
, c.n.d.
Uwaga. Dowód wzoru (1) można przeprowadzić znacznie zręczniej posługując się rachunkiem wektorów. Nie trzeba wówczas rozróżniać kilku przypadków ani ułatwiać zrozumienia dowodu rysunkami. Rozumujemy jak następuje:
Dla dowolnego punktu 
![]() |
stąd
![]() |
gdyż wektor
jest rzutem prostokątnym wektora
na prostą
.
Otóż
![]() |
Stąd i z poprzedniej równości wynika, że
![]() |
Ponieważ punkty
,
,
są współliniowe, więc
jest równy
lub
, zatem
i z poprzedniego wzoru otrzymujemy
![]() |
czyli żądany wzór (1).