XVIII Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Stefan Straszewicz
I etap XVIII Olimpiady Matematycznej
Rozwiązać w liczbach całkowitych równanie
![]() |
Przypuśćmy, że liczby całkowite
,
,
spełniają równanie (1). Jeśli któraś z liczb
,
,
nie jest zerem, to istnieje liczba całkowita
będąca ich największym wspólnym dzielnikiem, tzn.
![]() |
gdzie
,
,
są liczbami całkowitymi, których największym wspólnym dzielnikiem jest liczba
. Na mocy równości (1)
![]() |
skąd po podzieleniu przez
otrzymujemy równość
![]() |
Prawa strona równości (2) jest liczbą parzystą, zatem lewa strona jest także liczbą parzystą, a ponieważ według założenia liczby
,
,
nie mogą być wszystkie parzyste, zatem jedna z nich jest parzysta, a dwie inne - nieparzyste. Możemy przyjąć, że np.
![]() |
Podstawiając te wartości do równości (2) otrzymujemy
![]() |
Równość (3) jest fałszywa, gdyż prawa jej strona jest podzielna przez
; a lewa - nie.
Wnioskujemy stąd, że jeżeli liczby całkowite
,
,
spełniają równanie (1), to
.
Trójka
spełnia istotnie równanie (1), więc jest to jego jedyne rozwiązanie w liczbach całkowitych.
Uwaga. Rozwiązanie zadania można ująć nieco inaczej. Przypuśćmy, jak poprzednio, że trójka liczb całkowitych
jest rozwiązaniem równania (1). Jeżeli
, to na mocy (1) również
, zatem
. Jeżeli
, to istnieją takie liczby całkowite nieujemne
,
,
, że
![]() |
gdzie liczby
,
,
są nieparzyste. Możemy przyjąć, że np.
. Po podstawieniu tych wartości do równania (1) otrzymujemy
![]() |
a po podzieleniu przez 
![]() |
Równość (4) jest fałszywa, gdyż
a) jeżeli
lub jeżeli
,
, lewa strona równości (4) jest liczbą nieparzystą, a prawa - parzystą;
b) jeżeli
,
, prawa strona (4) jest podzielna przez
, a lewa nie. Zatem
jest jedynym rozwiązaniem równania (4) w liczbach całkowitych.
Dowieść, że
![]() |
dla wszystkich wartości
, dla których lewa strona tej nierówności ma sens liczbowy.
Lewa strona nierówności (1) ma sens liczbowy wtedy i tylko wtedy, gdy
; załóżmy, że liczlba
spełnia ten warunek.
Zauważmy, że suma kwadratów wyrazów lewej strony (1) równa się
; zadanie sprowadza się wobec tego do wyznaczenia maximum sumy trzech liczb o danej sumie kwadratów. Niech
,
,
, wówczas
![]() |
Otóż
![]() |
Ponieważ
(
), więc z (3) wynika, że
![]() |
zatem wobec (2)
![]() |
stąd
![]() |
W czworokącie wypukłym
połączono odcinkami środek M boku AB z wierzchołkami
i
, a środek
boku
z wierzchołkami
i
. Odcinki
i
przecinają się w punkcie
, a odcinki
i
w punkcie
. Dowieść, że pole czworokąta
równa się sumie pól trójkątów
i
.
Pole wielokąta
oznaczać będziemy symbolem
. Stwierdzamy, że (rys. 1)
![]() |
![]() |
Stąd
![]() |
zatem
![]() |
Lecz
![]() |
a z (1) i (2) wynika, że
![]() |
Analogicznie
![]() |
Otóż
![]() |
Z (3), (4) i (5) otrzymujemy
![]() |
W okrąg o środku
wpisano trójkąt
i wyznaczono punkty
i
odpowiednio symetryczne, do wierzchołków
i
względem punktu
oraz punkt
, w którym prosta przechodząca przez punkt
i środek
boku
przecina się z prostą poprowadzoną przez punkt
i środek
boku
.
Dowieść, że środek ciężkości
trójkąta
leży na odcinku
i dzieli go w stosunku
.
Ponieważ
i
są środkami boków
i
, więc
i
, zatem również
i
, gdyż odcinki
i
są symetryczne względem
, więc są równolegle i równe (rys. 2). Wobec tego w trójkącie
końce
i
odcinka
są środkami boków
i
. Stąd wynika dalej, że
jest środkową w trójkącie
. Ponieważ punkt
jest środkiem ciężkości trójkąta
, więc
, wobec tego
jest również środkiem ciężkości trójkąta
, zatem leży na środkowej
tego trójkąta i dzieli ją w stosunku
.
Znaleźć takie liczby naturalne
i
, żeby pierwiastki równań
i
były liczbami naturalnymi.
Niech
,
oraz
,
oznaczają odpowiednio pierwiastki danych równań. Wówczas zachodzą równości:
![]() |
![]() |
Z równości (1) i (2) wynika, że
![]() |
Stąd
![]() |
Ponieważ każda z liczb
,
,
,
jest
, więc zachodzi jeden z przypadków
a) 
wówczas
, więc
, a stąd
.
b) 
wtedy
,
lub
,
, tzn.
,
lub
,
.
Stąd
,
.
c) 
podobnie jak w b) otrzymujemy
,
lub
,
, a stąd
,
.
Dowieść, że jeżeli liczby rzeczywiste
spełniają równania
![]() |
to
![]() |
Z danych równości wynika, że
![]() |
zatem również
![]() |
stąd
![]() |
Każdy wyraz lewej strony tej równości jest
, suma tych liczb jest zatem równa zeru tylko wtedy, gdy każda z nich jest zerem, tj. gdy
.
Na płaszczyźnie leży
punktów. Dowieść, że istnieje prosta nie przechodząca przez żaden z tych punktów i dzieląca płaszczyznę na półpłaszczyzny, z których każda zawiera
spośród danych punktów. Sformułować i udowodnić analogiczne twierdzenie dla przestrzeni.
Niech
będą danymi punktami płaszczyzny i niech
(
,
) oznacza prostą poprowadzoną przez punkty
i
. Zbiór
wszystkich prostych
zawiera co najwyżej
różnych prostych. Przez dowolnie obrany punkt
płaszczyzny można zatem poprowadzić co najwyżej
prostych, z których każda jest prostopadła do jakiejś prostej zbioru
. Wobec tego przez punkt
przechodzą również proste, które nie są prostopadłe do żadnej z prostych zbioru
. Niech
będzie taką prostą i niech
będzie rzutem prostokątnym punktu
na prostą
, a
- zbiorem, tych rzutów. Żadne dwa punkty
i
(
) zbioru
nie pokrywają się, gdyż prosta
nie jest prostopadła do prostej
. Na prostej
leży zatem
różnych punktów
. Możemy ich numerację tak ustalić, że w pewnym zwrocie prostej
punkt
poprzedza punkt
. Środek
odcinka
dzieli prostą
na dwie półproste, z których każda zawiera
punktów zbioru
. Prostopadła do prostej
poprowadzona przez punkt
dzieli wobec tęgo płaszczyznę na dwie półpłaszczyzny, z których każda zawiera
punktów danego zbioru.
Analogiczne twierdzenie dla przestrzeni brzmi: Dla każdego zbioru
punktów przestrzeni istnieje taka płaszczyzna nie przechodząca przez żaden z punktów zbioru, że w każdej z wyznaczonych przez nią półprzestrzeni leży 
punktów danego zbioru.
Dowód może być poprowadzony zupełnie podobnie jak dla płaszczyzny.
Mianowicie przez dowolnie obrany punkt
przestrzeni można poprowadzić taką płaszczyznę
, która nie jest prostopadła do żadnej z prostych zbioru
(zdefiniowanego analogicznie jak poprzednio dla płaszczyzny).
Rzuty prostokątne
danych punktów
na płaszczyznę
tworzą zbiór
zawierający
różnych punktów. Niech prosta
płaszczyzny
nie przechodząca przez żaden punkt zbioru
dzieli płaszczyznę
na takie półpłaszczyzny, z których każda zawiera
punktów zbioru
. Wówczas płaszczyzna
poprowadzona przez prostą
prostopadle do
jest płaszczyzną o żądanej własności.
Uwaga. W taki sam sposób można udowodnić twierdzenie ogólniejsze. Mianowicie zbiór
punktów płaszczyzny (przestrzeni) można podzielić na
części, z których jedna zawiera
punktów, a druga
punktów, prowadząc w płaszczyźnie (przestrzeni) prostą (płaszczyznę) nie zawierającą żadnego z tych punktów.
Dana jest kula
, okrąg
leżący na jej powierzchni oraz taki punkt
nie leżący na tej powierzchni, że każda prosta przechodząca przez
i przez jakiś punkt
okręgu
przecina powierzchnię kuli
jeszcze w pewnym punkcie
różnym od
. Udowodnić, że zbiór
wszystkich punktów
tworzy okrąg.
Gdy punkt
leży w płaszczyźnie okręgu
, dowód tezy twierdzenia jest natychmiastowy, albowiem
znajduje się wówczas wewnątrz okręgu
(gdyż punkty leżące na zewnątrz
nie spełniają przyjętego założenia) i zbiór wszystkich punktów
jest okręgiem
.
Załóżmy, że punkt
nie leży w płaszczyźnie okręgu
i niech
będzie rzutem prostokątnym punktu
na tę płaszczyznę; punkty
i
są różne (rys. 3).
Przypuśćmy najpierw, że punkt
nie leży na okręgu
. Niech
będzie punktem okręgu
, a
drugim punktem przecięcia prostej
z powierzchnią kuli
. Poprowadźmy przez punkt
w płaszczyźnie
prostopadłą do
; przecina ona prostą
w pewnym punkcie
, gdyż proste
i
nie są prostopadłe.
Trójkąty prostokątne
i
są podobne, więc
, a stąd
.
Wartość iloczynu
nie zależy od położenia punktu
na powierzchni kuli; liczba ta nazywa się, jak wiemy, potęgą punktu
względem kuli. Długość
również nie zależy od położenia punktu
. Z powyższej równości wynika zatem, że długość
jest stała, tzn. wszystkim punktom
okręgu
odpowiada ten sam punkt
. Ponieważ
jest prosty, więc punkt
leży na powierzchni kuli
o średnicy
, należy zatem do okręgu
, według którego powierzchnia kuli
przecina powierzchnię kuli
. Zbiór
wszystkich punktów
jest więc zawarty w okręgu
.
Odwrotnie, jeżeli
jest punktem okręgu
, a
jest takim punktem półprostej
, że
, to punkt
leży na powierzchni kuli
, gdyż wtedy
jest równe potędze punktu
względem
. Ponieważ zaś trójkąty
i
są podobne (gdyż
, a
), więc
, skąd wynika, że punkt
leży w płaszczyźnie okręgu
. W takim razie punkt
leży na okręgu
, wobec czego punkt
należy do zbioru
.
Wnioskujemy stąd, że zbiór
jest okręgiem
.
W przypadku, gdy punkt
leży na okręgu
, dowód powyższy wymaga niewielkiej modyfikacji. Z równości
wynika wtedy, że punkt
leży na powierzchni kuli
, więc jest jednym z punktów zbioru
. Dalsze rozumowanie, które przebiega jak poprzednio, polega na wykazaniu, że pozostałe punkty zbioru
tworzą zbiór punktów okręgu
różnych od
.
Dowieść, że jeżeli liczby
,
,
są wymierne, to istnieją takie liczby wymierne
,
i
, że
![]() |
Gdy
,
, to liczba
jest wymierna, gdyż jest ilorazem liczb wymiernych
i
. Wówczas liczby
,
i
spełniają warunek zadania.
Gdy
,
, wówczas liczbami żądanymi są na przykład
,
,
.
Gdy
, liczbami takimi są np.
,
,
.
Trójka liczb całkowitych tworzy postęp geometryczny o ilorazie całkowitym. Gdy najmniejszą z nich zwiększymy o 9, powstanie postęp arytmetyczny. Jakie to liczby?
Poszukiwana trójka liczb ma postać
, gdzie
i
są liczbami całkowitymi różnymi od zera. Rozróżnimy dwa przypadki.
a) Najmniejszą z liczb tej trójki jest
lub
. Nową trójką liczb jest wtedy
lub
; warunek, aby to był postęp arytmetyczny, wyraża równość
, którą możemy napisać w postaci
![]() |
Stąd wynika, że
![]() |
bądź też
![]() |
Otrzymujemy trójki liczb:
,
,
; stwierdzamy, że są one istotnie rozwiązaniami zadania.
b) Najmniejszą z liczb
jest
. Nową trójkę tworzą wtedy liczby
; warunek, aby to był postęp arytmetyczny wyraża równość
, której nadamy postać
![]() |
Z tej równości wynika, że
![]() |
bądź też
![]() |
Otrzymujemy trójki liczb:
,
,
, z których tylko druga spełnia warunki zadania.
Zadanie ma więc cztery rozwiązania:
,
,
,
.
Dane są trzy okręgi o tym samym promieniu, przecinające się parami i mające jeden punkt wspólny. Dowieść, że pozostałe trzy punkty przecięcia okręgów leżą na okręgu o tymże promieniu.
Wprowadzamy oznaczenia:
- środki danych okręgów,
punkt wspólny wszystkich trzech okręgów,
różne od
punkty przecięcia okręgów odpowiednio o środkach
i
,
i
,
i
(rys. 4).
Wszystkie boki czworokąta
są równe (jako promienie danych okręgów), czworokąt ten jest więc rombem. Stąd wynika, że wektory
i
są równe. Tak samo stwierdzamy, że
, zatem
. Czworokąt
jest wobec tego równoległobokiem, więc ma boki przeciwległe równe,
. Tak samo
i
, trójkąty
i
są zatem przystające. Ponieważ promień okręgu opisanego na trójkącie
równa się promieniowi danych okręgów, więc to samo zachodzi dla trójkąta
.
Dowieść, że jeżeli punkty
przestrzeni są tak położone, że
![]() |
![]() |
to punkty
znajdują się na jednej płaszczyźnie.
Załóżmy, że punkty
,
,
,
,
spełniają warunki (1) i (2). Wykażemy najpierw, że żadne dwa z tych punktów nie mogą się pokrywać. Wystarczy dowieść, że punkt
nie może się pokrywać z
ani z
, gdyż każdy inny przypadek pokrywania się punktów sprowadza się do jednego z tych dwóch przez zmianę oznaczeń.
a) Gdyby punkt
pokrywał się z punktem
, wówczas wobec równości (1) pokrywałyby się wszystkie pięć punktów i nie byłby spełniony warunek (2), gdyż nie istniałyby wymienione w nim kąty.
b) Gdyby punkt
pokrywał się z punktem
,
byłby równy
, więc na mocy (2) punkty
,
,
,
leżałyby na jednej prostej
. Z równości
i
wynikałoby wtedy, że punkty
,
,
leżą na
po tej samej stronie punktu
, wobec czego z równości
wynikałoby, że punkt
leży między
i
, a według równości
punkt
musiałby leżeć między
i
. Wobec tej sprzeczności przypadek b) zdarzyć się nie może.
Z równości wszystkich boków oraz wszystkich kątów pięciokąta
wynika równość wszystkich jego przekątnych. Na przykład
, gdyż trójkąty
i
są przystające. Niech
oznacza długość boków,
- długość przekątnych pięciokąta, a symbol
powierzchnię kuli, czyli sferę o środku
i promieniu
.
Wybierzmy trzy niekolejne wierzchołki pięciokąta, np.
,
,
i rozpatrzmy położenie pozostałych wierzchołków
i
względem
,
i
. Punkt
jest punktem wspólnym sfer
,
i
, a punkt
- punktem wspólnym sfer
,
i
, które powstają z trzech poprzednich sfer, gdy je przekształcimy przez symetrię względem płaszczyzny symetralnej odcinka
. W tym przekształceniu punktowi
odpowiada punkt wspólny
sfer
,
,
. Zachodzi więc któryś z dwóch przypadków:
a) punkt
pokrywa się z punktem
, tzn.
i
leżą symetrycznie względem płaszczyzny symetralnej odcinka
; przekątna
jest wtedy równoległa do prostej
i punkty
,
,
,
leżą w jednej płaszczyźnie;
b) punkt
, wspólny sferom
,
,
jest różny od ich punktu wspólnego
; wtedy
jest punktem symetrycznym do
względem płaszczyzny
środków tych sfer, a więc
jest punktem symetrycznym do
względem symetralnej
odcinka
. Przekątna
przecina wówczas prostą
w pewnym punkcie
. Przypadki a) i b) mogą oczywiście zachodzić równocześnie.
Analogiczne dwie możliwości istnieją dla każdej przekątnej pięciokąta
. Jeżeli dla którychś dwóch przekątnych zachodzi przypadek a), to istnieją dwie różne czwórki wierzchołków pięciokąta, z których każda leży w jednej płaszczyźnie, zatem wszystkie wierzchołki leżą w jednej płaszczyźnie.
Jeżeli zaś choćby dla trzech przekątnych pięciokąta zachodzi przypadek b), to dwie z tych przekątnych wychodzą z jednego wierzchołka; niech to będą np.
i
;
przecina wtedy symetralną
odcinka
w pewnym punkcie
, a
przecina symetralną
odcinka
w pewnym punkcie
. W takim razie punkty
,
,
,
,
,
, leżą w jednej płaszczyźnie; to samo stwierdzamy dla punktów
,
,
,
,
,
. Zatem wszystkie te punkty leżą w jednej płaszczyźnie.
Uwaga. Powyższe rozwiązanie zadania można ująć prościej, gdy się skorzysta z własności izometrii, tj. przekształceń nie zmieniających odległości punktów. Przyporządkujmy punktom
,
,
,
od powiednio punkty
,
,
,
. Wobec równości boków i równości przekątnych pięciokąta to przekształcenie pierwszej czwórki punktów na drugą jest izometrią. Można ją rozszerzyć na przekształcenie izometryczne całej przestrzeni. Otóż wiadomo, że izometrią przestrzeni, w której punktom
,
,
odpowiadają punkty
,
,
jest symetrią względem płaszczyzny symetralnej odcinka
, lub symetrią względem symetralnej
tego odcinka. Zatem
jest punktem symetrycznym do punktu
względem tej płaszczyzny lub względem prostej
. Dalszy ciąg dowodu pozostaje bez zmian.
II etap XVIII Olimpiady Matematycznej
Dany jest ciąg liczb
(
), w którym
oraz
dla
. Dowieść, że w tym ciągu nie ma wyrazów dodatnich.
W zbiorze skończonym liczb
istnieje co najmniej jedna liczba nie mniejsza od żadnej z tych liczb. Przypuśćmy, że taką liczbą jest
, tzn. że
dla
. Niech
będzie najmniejszym wskaźnikiem o tej własności, że
. Dowiedziemy, że
. Istotnie, gdyby było
, to zachodziłyby nierówności
![]() |
![]() |
Dodając te nierówności otrzymujemy
![]() |
co przeczy założeniu twierdzenia.
Jeśli zaś
, znaczy to, że
, zatem
dla
.
Uwaga. W powyższym dowodzie powołaliśmy się na twierdzenie, że w każdym skończonym zbiorze liczb
istnieje taka liczba
, że
dla
.
Twierdzenie to, zwane zasadą maksimum, jest łatwym wnioskiem z zasady indukcji. Odwrotnie, zasada indukcji wynika z zasady maksimum. Przeprowadzenie dowodu tej równoważności proponujemy jako ćwiczenie.
Na sali znajduje się 100 osób, z których każda zna co najmniej 66 spośród pozostałych 99 osób. Dowieść, iż jest możliwe, że w każdej czwórce tych osób są takie dwie, które się nie znają. Przyjmujemy, że jeśli osoba
zna osobę
, to również osoba
zna osobę
.
Oznaczmy osoby znajdujące się na sali literami
. Niech
oznacza zbiór osób
,
- zbiór osób
i
- zbiór osób
. Przypadek, o którym mowa w zadaniu, zachodzi na przykład wtedy, gdy każda osoba zbioru
zna te i tylko te osoby, które należą do zbioru
lub do zbioru
(razem
osób), i podobnie każda osoba zbioru
zna wszystkie osoby zbiorów
i
i tylko te osoby (
osób), a każda osoba zbioru
zna wszystkie osoby zbiorów
i
i tylko te osoby (
osób). Jeśli bowiem (
) jest jakąkolwiek czwórką danych osób, to któreś dwie z nich znajdują się w jednym i tym samym ze zbiorów
,
,
, a wobec tęgo osoby te się nie znają.
Uwaga. Twierdzenie powyższe łatwo uogólnić. Załóżmy, że na sali znajduje się
osób, z których każda zna co najmniej
pozostałych osób. Może się wówczas zdarzyć, że w każdej czwórce tych osób są dwie takie, które się nie znają. Aby to udowodnić podzielmy zbiór
wszystkich osób na
zbiory
,
,
zawierające odpowiednio
,
oraz
osób. Jeżeli każda osoba zbioru
zna osoby zbiorów
i
(
) i tylko te osoby, to w każdej czwórce osób zbioru
są takie dwie osoby, które należą do tego samego zbioru
, więc się nie znają. Każda zaś osoba zbioru
zna wtedy co najmniej
osób. Albowiem
![]() |
![]() |
co najłatwiej stwierdzić oddzielnie dla każdego z trzech możliwych przypadków:
,
,
.
Mianowicie
![]() |
![]() |
![]() |
Widzimy stąd, że podane wyżej nierówności są spełnione dla każdego naturalnego
.
Dwa okręgi są styczne wewnętrznie w punkcie
. Poprowadzono cięciwę
większego okręgu styczną do mniejszego w punkcie
. Dowieść, że
jest dwusieczną kąta
.
Punkt styczności
danych okręgów jest ich środkiem jednokładności. W tej jednokładności stycznej
mniejszego okręgu odpowiada styczna do większego okręgu w punkcie
odpowiadającym punktowi
(rys. 6). Jako proste jednokładne, styczne te są równoległe. W takim razie łuki
i
większego okręgu, wyznaczone przez styczną w punkcie
i równoległą do niej cięciwę
, są równe. Stąd wynika, że kąty wpisane
i
są równe, tzn.
jest dwusieczną kąta
.
Rozwiązać w liczbach naturalnych równanie
![]() |
Przypuśćmy, że trójka
liczb naturalnych spełnia równanie (1) . Po podzieleniu obu stron równości (1) przez
otrzymujemy
![]() |
Któraś z liczb
,
,
jest mniejsza od
; gdy bowiem
,
,
, wtedy lewa strona równości (2) jest
, a prawa strona jest
.
Gdy
, zachodzi jeden z przypadków:
a)
; z równości (1) wynika wtedy, że
![]() |
b)
; z równości (1) otrzymujemy
, skąd
![]() |
![]() |
Zatem
,
lub
,
, tzn.
,
lub
,
.
Analogiczne rozwiązania otrzymujemy zakładając, że
lub że
.
Równanie (1) ma zatem
rozwiązań w liczbach naturalnych:
![]() |
Uwaga : Ponieważ
![]() |
więc równanie (1) jest równoważne równaniu
![]() |
które po podstawieniu
,
,
przybiera postać
![]() |
Rozwiązanie równania (1b) w liczbach naturalnych było tematem Nr 9 w XVII Olimpiadzie Matematycznej.
Na płaszczyźnie leżą dwa trójkąty jeden na zewnątrz drugiego.
Dowieść, że istnieje taka prosta, przechodząca przez dwa wierzchołki jednego trójkąta, że trzeci wierzchołek tego trójkąta oraz drugi trójkąt leżą po przeciwnych stronach tej prostej.
Oznaczmy wierzchołki danych trójkątów odpowiednio literami
oraz
. Niech
będzie takim odcinkiem, że:
punkt
leży na obwodzie trójkąta
,
punkt
leży na obwodzie trójkąta
,
odcinek
nie jest dłuższy od żadnego z odcinków łączących punkty obwodu trójkąta
z punktami obwodu trójkąta
.
Odcinek
można znaleźć w sposób następujący. Dla każdej z dziewięciu par
, gdzie
lub
,
, wybierzmy najkrótszy z odcinków łączących punkt
z punktami odcinka
; będzie to wysokość trójkąta
z wierzchołka
lub jeden z odcinków
,
. Podobnie dla każdej z dziewięciu par (
) wybierzmy najkrótszy z odcinków łączących punkt
z punktami odcinka
. Wreszcie spośród otrzymanych w ten sposób osiemnastu odcinków (niektóre z nich mogą się pokrywać), wybierzmy najkrótszy, tj. taki, który nie jest dłuższy od żadnego innego. Jeden koniec tego odcinka, nazwiemy go
, leży na obwodzie trójkąta
, a drugi koniec
- na obwodzie trójkąta
. Odcinek
spełnia wyżej podany warunek
, gdyż dla każdego odcinka łączącego punkt
obwodu pierwszego trójkąta z punktem
obwodu drugiego trójkąta (rys. 7) istnieje równoległy i nie dłuższy od niego odcinek łączący wierzchołek jednego trójkąta z punktem boku drugiego trójkąta, ten zaś z kolei jest nie dłuższy niż
. Zatem
jest odcinkiem o żądanych własnościach.
Poprowadźmy przez punkty
i
odpowiednio proste
i
prostopadłe do
(rys. 8). Wewnątrz pasa płaszczyzny ograniczonego prostymi
i
nie ma punktów żadnego z danych trójkątów. Gdyby bowiem wewnątrz tego pasa znajdował się np. punkt
trójkąta
, wówczas cały odcinek
leżałby w trójkącie
, a ponieważ kąt
jest ostry, więc między
i
istniałyby takie punkty
, że
, co przeczyłoby określeniu odcinka
.
Zachodzi jeden z następujących przypadków.
a) Punkty
i
są wierzchołkami danych trójkątów. Przypuśćmy np., że
pokrywa się z
, a
z
(rys. 9). Weźmy pod uwagę kąty o wierzchołku
, jakie półproste
i
tworzą z półprostymi
i
prostej
oraz kąty o wierzchołku
utworzone przez półproste
i
z półprostymi
i
. Niech najmniejszym z tych kątów będzie np. kąt
półprostej
z półprostą
.
Wówczas prosta
jest prostą, jakiej poszukujemy.
Istotnie, kąt
jest albo ostry, albo zerowy. Jeśli
, prosta
pokrywa się z prostą
, więc punkt
leży po jednej stronie tej prostej, a punkty
- po drugiej. To samo zachodzi, gdy kąt
jest ostry i prosta
przecina prostą
w punkcie
. Punkt
leży wówczas po przeciwnej stronie prostej
niż punkt
(gdyż kąt wypukły
z
jest
). Punkty
i
leżą zaś po tej samej stronie co
. Gdyby bowiem np. punkt
leżał po przeciwnej stronie prostej
niż punkt
lub na prostej
, to na odcinku
znajdowałby się jakiś punkt
prostej
i
byłby wbrew założeniu mniejszy od
, gdyż
byłby kątem zewnętrznym trójkąta
.
b) Punkty
i
nie są oba wierzchołkami danych trójkątów, np. punkt
leży wewnątrz boku
. W takim razie cały bok
leży na prostej
i prosta
oddziela punkt
od punktów
,
,
.
Dowieść, ze punkty
(
) znajdujące się na powierzchni kuli leżą wtedy i tylko wtedy na okręgu, gdy płaszczyzny styczne do powierzchni kuli w tych punktach mają punkt wspólny lub są równoległe do jednej prostej.
a) Załóżmy, że punkty
powierzchni kuli o środku
leżą na okręgu
. Niech
oznacza płaszczyznę styczną do kuli w punkcie
(
), a
- płaszczyznę okręgu
.
Jeżeli środkiem okręgu
jest punkt
, to płaszczyzna
jest prostopadła do promienia
, więc jest prostopadła do płaszczyzny
zawierającej prostą
. Zatem płaszczyzna
jest równoległa do każdej prostej prostopadłej do
.
Jeżeli zaś środkiem okręgu
jest punkt
różny od
(rys. 10), to płaszczyzna
jest prostopadła do prostej
, zatem w trójkącie
kąt
jest prosty, a kąt
jest ostry, wobec czego prosta
przecina płaszczyznę
w pewnym punkcie
. W trójkącie
kąt
jest prosty, zachodzi zatem równość
, stąd
![]() |
Odcinek
równa się promieniowi kuli, więc odcinek
ma dla każdego
tę samą długość, a ponieważ wszystkie punkty
leżą na tej samej półprostej
, więc się pokrywają.
b) Załóżmy, że wszystkie płaszczyzny
są równoległe do prostej
lub wszystkie mają punkt wspólny
. W pierwszym przypadku wszystkie odcinki
są prostopadłe do prostej
, więc leżą w jednej płaszczyźnie
, wobec czego wszystkie punkty
leżą na okręgu
, według którego płaszczyzna
przecina powierzchnię danej kuli. W drugim przypadku prosta
jest dla każdego
styczna do powierzchni kuli, więc jest prostopadła do promienia
. Niech
będzie wysokością trójkąta prostokątnego
na przeciwprostokątną
; wówczas
, zatem
![]() |
skąd wynika, że wszystkie odcinki
są równe. Ponieważ zaś wszystkie punkty
leżą na odcinku
, więc się pokrywają. Zatem wszystkie odcinki
leżą w jednej płaszczyźnie
, wobec czego wszystkie punkty
leżą na przecięciu płaszczyzny
z powierzchnią kuli, tj. na pewnym okręgu
.
III etap XVIII Olimpiady Matematycznej
Znaleźć najwyższą potęgę liczby 2 będącą dzielnikiem liczby
![]() |
gdzie
jest liczbą naturalną.
\spos{1} Zauważmy, że
. Zatem
![]() |
Stąd wynika, że
jest podzielne przez
, ale nie jest podzielne przez
.
Dowieść, że jeżeli punkty
leżące odpowiednio na bokach
trójkąta
są rzutami prostokątnymi pewnego punktu
trójkąta na te boki, to
![]() |
Z trójkątów prostokątnych
,
,
(rys. 11) otrzymujemy odpowiednio równości
![]() |
a z trójkątów prostokątnych
,
,
odpowiednio równości
![]() |
Suma prawych stron równości (2) jest równa sumie prawych stron równości (3). Istotnie więc zachodzi równość (1).
Uwaga. Łatwo uzyskać twierdzenie znacznie ogólniejsze od powyższego. Równości (2) i (3), z których wynika równość (1) są mianowicie słuszne przy założeniach o wiele słabszych od tych, które były podane w tekście twierdzenia. Na przykład równość
zachodzi, gdy punkty
,
,
są różne, a proste
i
są prostopadłe lub gdy choć jeden z punktów
i
pokrywa się z punktem
. To samo dotyczy innych równości z układów (2) i (3). Wobec tego prawdziwe jest twierdzenie:
Jeżeli
,
,
,
są punktami przestrzeni, z których pierwsze trzy są różne, a
,
,
są odpowiednio rzutami prostokątnymi punktu
na proste
,
,
, to zachodzi równość (1).
Dla przypadku, gdy punkty
,
,
są niewspółliniowe zachodzi również twierdzenie odwrotne:
Jeżeli punkty
,
,
są wierzchołkami trójkąta, a punkty
,
,
leżące odpowiednio na prostych
,
,
spełniają warunek (1), to
,
,
są rzutami prostokątnymi pewnego punktu
odpowiednio na proste
,
,
.
Dowód. Poprowadźmy w płaszczyźnie
przez punkt
prostopadłą do prostej
, a przez punkt
prostopadłą do prostej
; przetną się one w pewnym punkcie
. Niech
będzie rzutem prostokątnym punktu
na prostą
. Według udowodnionego poprzednio twierdzenia
![]() |
Odejmując równości (1) i (4) otrzymujemy
![]() |
Z równości (5) wywnioskujemy, że punkt
pokrywa się z punktem
. Najdogodniej posłużyć się w tym celu rachunkiem wektorowym.
Równość (5) zapiszemy w postaci wektorowej
![]() |
Stąd otrzymujemy kolejno
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ponieważ wektory
i
nie są prostopadłe (punkty
i
leżą na prostej
), a wektor
jest według założenia różny od zera, więc z powyższej równości wynika, że
![]() |
tzn. punkty
i
pokrywają się, wobec czego
,
,
są rzutami prostokątnymi punktu
na proste
,
,
c.n.d. Tę samą własność ma każdy punkt prostej prostopadłej do płaszczyzny
w punkcie
.
Na sali znajduje się 100 osób, z których każda zna co najmniej 67 innych. Dowieść, że jest na tej sali taka czwórka osób, w której każde dwie osoby się znają. Zakładamy, że jeśli osoba
zna osobę
, to również osoba
zna osobę
.
W zbiorze
osób znajdujących się na sali są co najwyżej
osoby nie znające jakiejś określonej osoby
(przyjmujemy, że osoba
zna sama siebie).
Jeżeli
,
,
są trzema dowolnymi osobami zbioru
, to w zbiorze
jest taka osoba
, różna od
,
i
która zna te trzy osoby. Istotnie, jeśli z sali wyjdą wszystkie osoby nie znające
, wszystkie osoby nie znające
oraz wszystkie osoby nie znające
, to wyjdzie razem co najwyżej
osób. Każda z pozostałych osób zna wówczas
,
i
, a ponieważ tych osób jest co najmniej
, więc co najmniej jedna z nich jest różna od
,
i
Czwórkę osób zbioru
znających się wzajemnie możemy wobec tego wyszukać w prosty sposób. Mianowicie
może być którąkolwiek osobą tego zbioru,
osobą znającą
i różną od
,
osobą znającą
i
, a różną od
i od
, wreszcie
osobą znającą
,
i
, różną od
, od
i od
.
Uwaga. W analogiczny sposób można udowodnić twierdzenie ogólniejsze: Jeżeli na sali znajduje się
osób, z których każda zna co najmniej
pozostałych osób, to jest na tej sali czwórka osób, w której każde dwie osoby się znają.
Aby tego dowieść, stwierdzamy najpierw, że liczba osób nie znających jakiejś określonej osoby wynosi co najwyżej
. Liczba osób nie znających choćby jednej z trzech osób
,
,
wynosi zatem co najwyżej
. Ponieważ
, więc
, wobec czego
, zatem
. Liczba osób znających
,
,
jest więc co najmniej równa
, zatem co najmniej jedna z tych osób jest różna od
, od
i od
Dalszy ciąg dowodu pozostaje ten sam co poprzednio.
Dowieść, że wielomian
jest dzielnikiem wielomianu
dla każdego całkowitego
.
Stosujemy indukcję zupełną. Dla
twierdzenie jest prawdziwe, gdyż
. Załóżmy, że dla pewnego naturalnego
wielomian
jest podzielny przez
. Utwórzmy wielomian
![]() |
Stąd
![]() |
Wobec tej równości z założenia indukcyjnego wynika, że wielomian
jest podzielny przez
; wypowiedziane wyżej twierdzenie jest więc prawdziwe.
Dowieść, że jeżeli wielokąt o nieparzystej liczbie boków wpisany, w okrąg ma wszystkie kąty równe, to wielokąt ten jest foremny.
Załóżmy, że wielokąt
o kolejnych wierzchołkach
, gdzie
jest liczbą nieparzystą, ma wszystkie kąty równe i jest wpisany w okrąg
. Gdy
, teza twierdzenia jest oczywista, przyjmiemy więc, że
.
Niech
będą trzema kolejnymi wierzchołkami wielokąta
i niech w tym wielokącie
(rys. 13); ponieważ
, więc
.
Według twierdzenia o kącie wpisanym w okrąg kąt wklęsły
, więc kąt wypukły
. Obróćmy wielokąt
dokoła punktu
o kąt
, np. w kierunku wyznaczonym przez obieg
wielokąta
. Wierzchołek
znajdzie się po tym obrocie w punkcie
, tzn., każdy wierzchołek wielokąta
pokryje wierzchołek o wskaźniku o
większym, z tym, że za wskaźniki o
większe od
i
uważamy
i
. A więc punkty
![]() |
pokryją odpowiednio punkty
![]() |
Każdy odcinek łączący dwa punkty ciągu (1) pokryje odcinek łączący odpowiednie punkty ciągu (2). Zatem przy nieparzystym 
![]() |
oraz
![]() |
wszystkie boki wielokąta
są równe, c.n.d.
Dana jest kula i płaszczyzna nie mająca z kulą punktów wspólnych. Znaleźć miejsce geometryczne środków okręgów styczności z kulą tych stożków opisanych na kuli, których wierzchołki leżą na danej płaszczyźnie.
Wprowadzimy oznaczenia:
- środek danej kuli,
- jej promień,
- rzut punktu
na daną płaszczyznę
,
- dowolny punkt płaszczyzny
różny od
,
i
- środki okręgów styczności z kulą stożków opisanych na kuli, których wierzchołkami są odpowiednio
i
,
i
- dowolne tworzące tych stożków.
W trójkątach prostokątnych
i
(rys. 14).
![]() |
Zatem
![]() |
Stąd wynika, że trójkąty
i
są podobne, wobec czego kąt
. Punkt
leży zatem na sferze o średnicy
. Odwrotnie, jeśli
jest dowolnym punktem tej sfery różnym od
,
zaś - punktem przecięcia prostej
z
, to
![]() |
Istotnie, gdy
pokrywa się z
, równość (2) jest oczywista; a gdy
, trójkąty
i
są podobne, zachodzi więc (1), zatem również (2). W takim razie dla dowolnej tworzącej
stożka o wierzchołku
opisanego na kuli punkt
jest rzutem punktu
na prostą
, więc
jest środkiem okręgu styczności tego stożka z kulą.
Poszukiwanym miejscem geometrycznym jest sfera o średnicy
bez punktu
.
Uwaga. Rozumowanie można skrócić korzystając z własności przekształcenia przez inwersję. Mianowicie równość
zachodzi wtedy i tylko wtedy, gdy punkt
jest obrazem punktu
w inwersji względem sfery
. Miejscem geometrycznym punktu
jest zatem obraz płaszczyzny
w tej inwersji, tzn. sfera o średnicy
bez punktu
.