I etap XVIII Olimpiady Matematycznej
Rozwiązać w liczbach całkowitych równanie
![]() |
Przypuśćmy, że liczby całkowite
,
,
spełniają równanie (1). Jeśli któraś z liczb
,
,
nie jest zerem, to istnieje liczba całkowita
będąca ich największym wspólnym dzielnikiem, tzn.
![]() |
gdzie
,
,
są liczbami całkowitymi, których największym wspólnym dzielnikiem jest liczba
. Na mocy równości (1)
![]() |
skąd po podzieleniu przez
otrzymujemy równość
![]() |
Prawa strona równości (2) jest liczbą parzystą, zatem lewa strona jest także liczbą parzystą, a ponieważ według założenia liczby
,
,
nie mogą być wszystkie parzyste, zatem jedna z nich jest parzysta, a dwie inne - nieparzyste. Możemy przyjąć, że np.
![]() |
Podstawiając te wartości do równości (2) otrzymujemy
![]() |
Równość (3) jest fałszywa, gdyż prawa jej strona jest podzielna przez
; a lewa - nie.
Wnioskujemy stąd, że jeżeli liczby całkowite
,
,
spełniają równanie (1), to
.
Trójka
spełnia istotnie równanie (1), więc jest to jego jedyne rozwiązanie w liczbach całkowitych.
Uwaga. Rozwiązanie zadania można ująć nieco inaczej. Przypuśćmy, jak poprzednio, że trójka liczb całkowitych
jest rozwiązaniem równania (1). Jeżeli
, to na mocy (1) również
, zatem
. Jeżeli
, to istnieją takie liczby całkowite nieujemne
,
,
, że
![]() |
gdzie liczby
,
,
są nieparzyste. Możemy przyjąć, że np.
. Po podstawieniu tych wartości do równania (1) otrzymujemy
![]() |
a po podzieleniu przez 
![]() |
Równość (4) jest fałszywa, gdyż
a) jeżeli
lub jeżeli
,
, lewa strona równości (4) jest liczbą nieparzystą, a prawa - parzystą;
b) jeżeli
,
, prawa strona (4) jest podzielna przez
, a lewa nie. Zatem
jest jedynym rozwiązaniem równania (4) w liczbach całkowitych.
Dowieść, że
![]() |
dla wszystkich wartości
, dla których lewa strona tej nierówności ma sens liczbowy.
Lewa strona nierówności (1) ma sens liczbowy wtedy i tylko wtedy, gdy
; załóżmy, że liczlba
spełnia ten warunek.
Zauważmy, że suma kwadratów wyrazów lewej strony (1) równa się
; zadanie sprowadza się wobec tego do wyznaczenia maximum sumy trzech liczb o danej sumie kwadratów. Niech
,
,
, wówczas
![]() |
Otóż
![]() |
Ponieważ
(
), więc z (3) wynika, że
![]() |
zatem wobec (2)
![]() |
stąd
![]() |
W czworokącie wypukłym
połączono odcinkami środek M boku AB z wierzchołkami
i
, a środek
boku
z wierzchołkami
i
. Odcinki
i
przecinają się w punkcie
, a odcinki
i
w punkcie
. Dowieść, że pole czworokąta
równa się sumie pól trójkątów
i
.
Pole wielokąta
oznaczać będziemy symbolem
. Stwierdzamy, że (rys. 1)
![]() |
![]() |
Stąd
![]() |
zatem
![]() |
Lecz
![]() |
a z (1) i (2) wynika, że
![]() |
Analogicznie
![]() |
Otóż
![]() |
Z (3), (4) i (5) otrzymujemy
![]() |
W okrąg o środku
wpisano trójkąt
i wyznaczono punkty
i
odpowiednio symetryczne, do wierzchołków
i
względem punktu
oraz punkt
, w którym prosta przechodząca przez punkt
i środek
boku
przecina się z prostą poprowadzoną przez punkt
i środek
boku
.
Dowieść, że środek ciężkości
trójkąta
leży na odcinku
i dzieli go w stosunku
.
Ponieważ
i
są środkami boków
i
, więc
i
, zatem również
i
, gdyż odcinki
i
są symetryczne względem
, więc są równolegle i równe (rys. 2). Wobec tego w trójkącie
końce
i
odcinka
są środkami boków
i
. Stąd wynika dalej, że
jest środkową w trójkącie
. Ponieważ punkt
jest środkiem ciężkości trójkąta
, więc
, wobec tego
jest również środkiem ciężkości trójkąta
, zatem leży na środkowej
tego trójkąta i dzieli ją w stosunku
.
Znaleźć takie liczby naturalne
i
, żeby pierwiastki równań
i
były liczbami naturalnymi.
Niech
,
oraz
,
oznaczają odpowiednio pierwiastki danych równań. Wówczas zachodzą równości:
![]() |
![]() |
Z równości (1) i (2) wynika, że
![]() |
Stąd
![]() |
Ponieważ każda z liczb
,
,
,
jest
, więc zachodzi jeden z przypadków
a) 
wówczas
, więc
, a stąd
.
b) 
wtedy
,
lub
,
, tzn.
,
lub
,
.
Stąd
,
.
c) 
podobnie jak w b) otrzymujemy
,
lub
,
, a stąd
,
.
Dowieść, że jeżeli liczby rzeczywiste
spełniają równania
![]() |
to
![]() |
Z danych równości wynika, że
![]() |
zatem również
![]() |
stąd
![]() |
Każdy wyraz lewej strony tej równości jest
, suma tych liczb jest zatem równa zeru tylko wtedy, gdy każda z nich jest zerem, tj. gdy
.
Na płaszczyźnie leży
punktów. Dowieść, że istnieje prosta nie przechodząca przez żaden z tych punktów i dzieląca płaszczyznę na półpłaszczyzny, z których każda zawiera
spośród danych punktów. Sformułować i udowodnić analogiczne twierdzenie dla przestrzeni.
Niech
będą danymi punktami płaszczyzny i niech
(
,
) oznacza prostą poprowadzoną przez punkty
i
. Zbiór
wszystkich prostych
zawiera co najwyżej
różnych prostych. Przez dowolnie obrany punkt
płaszczyzny można zatem poprowadzić co najwyżej
prostych, z których każda jest prostopadła do jakiejś prostej zbioru
. Wobec tego przez punkt
przechodzą również proste, które nie są prostopadłe do żadnej z prostych zbioru
. Niech
będzie taką prostą i niech
będzie rzutem prostokątnym punktu
na prostą
, a
- zbiorem, tych rzutów. Żadne dwa punkty
i
(
) zbioru
nie pokrywają się, gdyż prosta
nie jest prostopadła do prostej
. Na prostej
leży zatem
różnych punktów
. Możemy ich numerację tak ustalić, że w pewnym zwrocie prostej
punkt
poprzedza punkt
. Środek
odcinka
dzieli prostą
na dwie półproste, z których każda zawiera
punktów zbioru
. Prostopadła do prostej
poprowadzona przez punkt
dzieli wobec tęgo płaszczyznę na dwie półpłaszczyzny, z których każda zawiera
punktów danego zbioru.
Analogiczne twierdzenie dla przestrzeni brzmi: Dla każdego zbioru
punktów przestrzeni istnieje taka płaszczyzna nie przechodząca przez żaden z punktów zbioru, że w każdej z wyznaczonych przez nią półprzestrzeni leży 
punktów danego zbioru.
Dowód może być poprowadzony zupełnie podobnie jak dla płaszczyzny.
Mianowicie przez dowolnie obrany punkt
przestrzeni można poprowadzić taką płaszczyznę
, która nie jest prostopadła do żadnej z prostych zbioru
(zdefiniowanego analogicznie jak poprzednio dla płaszczyzny).
Rzuty prostokątne
danych punktów
na płaszczyznę
tworzą zbiór
zawierający
różnych punktów. Niech prosta
płaszczyzny
nie przechodząca przez żaden punkt zbioru
dzieli płaszczyznę
na takie półpłaszczyzny, z których każda zawiera
punktów zbioru
. Wówczas płaszczyzna
poprowadzona przez prostą
prostopadle do
jest płaszczyzną o żądanej własności.
Uwaga. W taki sam sposób można udowodnić twierdzenie ogólniejsze. Mianowicie zbiór
punktów płaszczyzny (przestrzeni) można podzielić na
części, z których jedna zawiera
punktów, a druga
punktów, prowadząc w płaszczyźnie (przestrzeni) prostą (płaszczyznę) nie zawierającą żadnego z tych punktów.
Dana jest kula
, okrąg
leżący na jej powierzchni oraz taki punkt
nie leżący na tej powierzchni, że każda prosta przechodząca przez
i przez jakiś punkt
okręgu
przecina powierzchnię kuli
jeszcze w pewnym punkcie
różnym od
. Udowodnić, że zbiór
wszystkich punktów
tworzy okrąg.
Gdy punkt
leży w płaszczyźnie okręgu
, dowód tezy twierdzenia jest natychmiastowy, albowiem
znajduje się wówczas wewnątrz okręgu
(gdyż punkty leżące na zewnątrz
nie spełniają przyjętego założenia) i zbiór wszystkich punktów
jest okręgiem
.
Załóżmy, że punkt
nie leży w płaszczyźnie okręgu
i niech
będzie rzutem prostokątnym punktu
na tę płaszczyznę; punkty
i
są różne (rys. 3).
Przypuśćmy najpierw, że punkt
nie leży na okręgu
. Niech
będzie punktem okręgu
, a
drugim punktem przecięcia prostej
z powierzchnią kuli
. Poprowadźmy przez punkt
w płaszczyźnie
prostopadłą do
; przecina ona prostą
w pewnym punkcie
, gdyż proste
i
nie są prostopadłe.
Trójkąty prostokątne
i
są podobne, więc
, a stąd
.
Wartość iloczynu
nie zależy od położenia punktu
na powierzchni kuli; liczba ta nazywa się, jak wiemy, potęgą punktu
względem kuli. Długość
również nie zależy od położenia punktu
. Z powyższej równości wynika zatem, że długość
jest stała, tzn. wszystkim punktom
okręgu
odpowiada ten sam punkt
. Ponieważ
jest prosty, więc punkt
leży na powierzchni kuli
o średnicy
, należy zatem do okręgu
, według którego powierzchnia kuli
przecina powierzchnię kuli
. Zbiór
wszystkich punktów
jest więc zawarty w okręgu
.
Odwrotnie, jeżeli
jest punktem okręgu
, a
jest takim punktem półprostej
, że
, to punkt
leży na powierzchni kuli
, gdyż wtedy
jest równe potędze punktu
względem
. Ponieważ zaś trójkąty
i
są podobne (gdyż
, a
), więc
, skąd wynika, że punkt
leży w płaszczyźnie okręgu
. W takim razie punkt
leży na okręgu
, wobec czego punkt
należy do zbioru
.
Wnioskujemy stąd, że zbiór
jest okręgiem
.
W przypadku, gdy punkt
leży na okręgu
, dowód powyższy wymaga niewielkiej modyfikacji. Z równości
wynika wtedy, że punkt
leży na powierzchni kuli
, więc jest jednym z punktów zbioru
. Dalsze rozumowanie, które przebiega jak poprzednio, polega na wykazaniu, że pozostałe punkty zbioru
tworzą zbiór punktów okręgu
różnych od
.
Dowieść, że jeżeli liczby
,
,
są wymierne, to istnieją takie liczby wymierne
,
i
, że
![]() |
Gdy
,
, to liczba
jest wymierna, gdyż jest ilorazem liczb wymiernych
i
. Wówczas liczby
,
i
spełniają warunek zadania.
Gdy
,
, wówczas liczbami żądanymi są na przykład
,
,
.
Gdy
, liczbami takimi są np.
,
,
.
Trójka liczb całkowitych tworzy postęp geometryczny o ilorazie całkowitym. Gdy najmniejszą z nich zwiększymy o 9, powstanie postęp arytmetyczny. Jakie to liczby?
Poszukiwana trójka liczb ma postać
, gdzie
i
są liczbami całkowitymi różnymi od zera. Rozróżnimy dwa przypadki.
a) Najmniejszą z liczb tej trójki jest
lub
. Nową trójką liczb jest wtedy
lub
; warunek, aby to był postęp arytmetyczny, wyraża równość
, którą możemy napisać w postaci
![]() |
Stąd wynika, że
![]() |
bądź też
![]() |
Otrzymujemy trójki liczb:
,
,
; stwierdzamy, że są one istotnie rozwiązaniami zadania.
b) Najmniejszą z liczb
jest
. Nową trójkę tworzą wtedy liczby
; warunek, aby to był postęp arytmetyczny wyraża równość
, której nadamy postać
![]() |
Z tej równości wynika, że
![]() |
bądź też
![]() |
Otrzymujemy trójki liczb:
,
,
, z których tylko druga spełnia warunki zadania.
Zadanie ma więc cztery rozwiązania:
,
,
,
.
Dane są trzy okręgi o tym samym promieniu, przecinające się parami i mające jeden punkt wspólny. Dowieść, że pozostałe trzy punkty przecięcia okręgów leżą na okręgu o tymże promieniu.
Wprowadzamy oznaczenia:
- środki danych okręgów,
punkt wspólny wszystkich trzech okręgów,
różne od
punkty przecięcia okręgów odpowiednio o środkach
i
,
i
,
i
(rys. 4).
Wszystkie boki czworokąta
są równe (jako promienie danych okręgów), czworokąt ten jest więc rombem. Stąd wynika, że wektory
i
są równe. Tak samo stwierdzamy, że
, zatem
. Czworokąt
jest wobec tego równoległobokiem, więc ma boki przeciwległe równe,
. Tak samo
i
, trójkąty
i
są zatem przystające. Ponieważ promień okręgu opisanego na trójkącie
równa się promieniowi danych okręgów, więc to samo zachodzi dla trójkąta
.
Dowieść, że jeżeli punkty
przestrzeni są tak położone, że
![]() |
![]() |
to punkty
znajdują się na jednej płaszczyźnie.
Załóżmy, że punkty
,
,
,
,
spełniają warunki (1) i (2). Wykażemy najpierw, że żadne dwa z tych punktów nie mogą się pokrywać. Wystarczy dowieść, że punkt
nie może się pokrywać z
ani z
, gdyż każdy inny przypadek pokrywania się punktów sprowadza się do jednego z tych dwóch przez zmianę oznaczeń.
a) Gdyby punkt
pokrywał się z punktem
, wówczas wobec równości (1) pokrywałyby się wszystkie pięć punktów i nie byłby spełniony warunek (2), gdyż nie istniałyby wymienione w nim kąty.
b) Gdyby punkt
pokrywał się z punktem
,
byłby równy
, więc na mocy (2) punkty
,
,
,
leżałyby na jednej prostej
. Z równości
i
wynikałoby wtedy, że punkty
,
,
leżą na
po tej samej stronie punktu
, wobec czego z równości
wynikałoby, że punkt
leży między
i
, a według równości
punkt
musiałby leżeć między
i
. Wobec tej sprzeczności przypadek b) zdarzyć się nie może.
Z równości wszystkich boków oraz wszystkich kątów pięciokąta
wynika równość wszystkich jego przekątnych. Na przykład
, gdyż trójkąty
i
są przystające. Niech
oznacza długość boków,
- długość przekątnych pięciokąta, a symbol
powierzchnię kuli, czyli sferę o środku
i promieniu
.
Wybierzmy trzy niekolejne wierzchołki pięciokąta, np.
,
,
i rozpatrzmy położenie pozostałych wierzchołków
i
względem
,
i
. Punkt
jest punktem wspólnym sfer
,
i
, a punkt
- punktem wspólnym sfer
,
i
, które powstają z trzech poprzednich sfer, gdy je przekształcimy przez symetrię względem płaszczyzny symetralnej odcinka
. W tym przekształceniu punktowi
odpowiada punkt wspólny
sfer
,
,
. Zachodzi więc któryś z dwóch przypadków:
a) punkt
pokrywa się z punktem
, tzn.
i
leżą symetrycznie względem płaszczyzny symetralnej odcinka
; przekątna
jest wtedy równoległa do prostej
i punkty
,
,
,
leżą w jednej płaszczyźnie;
b) punkt
, wspólny sferom
,
,
jest różny od ich punktu wspólnego
; wtedy
jest punktem symetrycznym do
względem płaszczyzny
środków tych sfer, a więc
jest punktem symetrycznym do
względem symetralnej
odcinka
. Przekątna
przecina wówczas prostą
w pewnym punkcie
. Przypadki a) i b) mogą oczywiście zachodzić równocześnie.
Analogiczne dwie możliwości istnieją dla każdej przekątnej pięciokąta
. Jeżeli dla którychś dwóch przekątnych zachodzi przypadek a), to istnieją dwie różne czwórki wierzchołków pięciokąta, z których każda leży w jednej płaszczyźnie, zatem wszystkie wierzchołki leżą w jednej płaszczyźnie.
Jeżeli zaś choćby dla trzech przekątnych pięciokąta zachodzi przypadek b), to dwie z tych przekątnych wychodzą z jednego wierzchołka; niech to będą np.
i
;
przecina wtedy symetralną
odcinka
w pewnym punkcie
, a
przecina symetralną
odcinka
w pewnym punkcie
. W takim razie punkty
,
,
,
,
,
, leżą w jednej płaszczyźnie; to samo stwierdzamy dla punktów
,
,
,
,
,
. Zatem wszystkie te punkty leżą w jednej płaszczyźnie.
Uwaga. Powyższe rozwiązanie zadania można ująć prościej, gdy się skorzysta z własności izometrii, tj. przekształceń nie zmieniających odległości punktów. Przyporządkujmy punktom
,
,
,
od powiednio punkty
,
,
,
. Wobec równości boków i równości przekątnych pięciokąta to przekształcenie pierwszej czwórki punktów na drugą jest izometrią. Można ją rozszerzyć na przekształcenie izometryczne całej przestrzeni. Otóż wiadomo, że izometrią przestrzeni, w której punktom
,
,
odpowiadają punkty
,
,
jest symetrią względem płaszczyzny symetralnej odcinka
, lub symetrią względem symetralnej
tego odcinka. Zatem
jest punktem symetrycznym do punktu
względem tej płaszczyzny lub względem prostej
. Dalszy ciąg dowodu pozostaje bez zmian.