Na sali znajduje się 100 osób, z których każda zna co najmniej 67 innych. Dowieść, że jest na tej sali taka czwórka osób, w której każde dwie osoby się znają. Zakładamy, że jeśli osoba
zna osobę
, to również osoba
zna osobę
.
W zbiorze
osób znajdujących się na sali są co najwyżej
osoby nie znające jakiejś określonej osoby
(przyjmujemy, że osoba
zna sama siebie).
Jeżeli
,
,
są trzema dowolnymi osobami zbioru
, to w zbiorze
jest taka osoba
, różna od
,
i
która zna te trzy osoby. Istotnie, jeśli z sali wyjdą wszystkie osoby nie znające
, wszystkie osoby nie znające
oraz wszystkie osoby nie znające
, to wyjdzie razem co najwyżej
osób. Każda z pozostałych osób zna wówczas
,
i
, a ponieważ tych osób jest co najmniej
, więc co najmniej jedna z nich jest różna od
,
i
Czwórkę osób zbioru
znających się wzajemnie możemy wobec tego wyszukać w prosty sposób. Mianowicie
może być którąkolwiek osobą tego zbioru,
osobą znającą
i różną od
,
osobą znającą
i
, a różną od
i od
, wreszcie
osobą znającą
,
i
, różną od
, od
i od
.
Uwaga. W analogiczny sposób można udowodnić twierdzenie ogólniejsze: Jeżeli na sali znajduje się
osób, z których każda zna co najmniej
pozostałych osób, to jest na tej sali czwórka osób, w której każde dwie osoby się znają.
Aby tego dowieść, stwierdzamy najpierw, że liczba osób nie znających jakiejś określonej osoby wynosi co najwyżej
. Liczba osób nie znających choćby jednej z trzech osób
,
,
wynosi zatem co najwyżej
. Ponieważ
, więc
, wobec czego
, zatem
. Liczba osób znających
,
,
jest więc co najmniej równa
, zatem co najmniej jedna z tych osób jest różna od
, od
i od
Dalszy ciąg dowodu pozostaje ten sam co poprzednio.