I etap XVI Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że dla dowolnych liczb rzeczywistych 
![]() |
Wprowadźmy oznaczenia:
,
,
. Twierdzenie, które mamy udowodnić, otrzymuje postać prostszą:
![]() |
lub
![]() |
Nierówność powyższa jest prawdziwa, gdyż
![]() |
Uwaga. Udowodnione twierdzenie ma prostą interpretację geometryczną. Niech
i
będą wektorami w przestrzeni trójwymiarowej. Z nierówności
wynika, że
. Jeżeli długości
i
są równe, tj. gdy
, otrzymujemy nierówność
![]() |
Wektory
i
mają długości równe, gdyż
, zatem
![]() |
Przez środek ciężkości
trójkąta poprowadzono odcinek, którego końce
i
leżą na obwodzie trójkąta. Dowieść, że
![]() |
Przypuśćmy, że punkt
leży na boku
, a punkt
na boku
trójkąta
(Rys. 1). Niech
,
,
będą punktami symetrycznymi odpowiednio do punktów
,
,
względem prostej
. Odległość środka ciężkości
od podstawy
trójkąta równa się
odpowiedniej wysokości trójkąta, więc
. Trójkąty
i
są jednokładne względem punktu
, zatem
![]() |
a ponieważ
, więc z powyższej nierówności wynika, że
![]() |
Analogiczna nierówność zachodzi dla każdego odcinka łączącego
punkty obwodu trójkąta i przechodzącego przez
, zatem również
![]() |
ostatecznie
![]() |
Uwaga. W przestrzeni zachodzi twierdzenie: Jeżeli przez środek ciężkości S czworościanu przechodzi odcinek, którego końce
i
leżą na powierzchni czworościanu, to
![]() |
Twierdzenie to można udowodnić zupełnie podobnie, jak poprzednie twierdzenie o trójkącie, posługując się symetrią względem płaszczyzny ściany czworościanu.
Przez każdą krawędź kąta trójściennego poprowadzono płaszczyznę zawierającą dwusieczną przeciwległego kąta płaskiego. Dowieść, że poprowadzone trzy płaszczyzny przechodzą przez jedną prostą.
Niech będzie dany kąt trójścienny o wierzchołku
. Odmierzamy na jego krawędziach trzy równe odcinki
. Weźmy pod uwagę płaszczyznę
przechodzącą przez krawędź
i przez dwusieczną kąta
. Ponieważ trójkąt
jest równoramienny, więc dwusieczna kąta
przechodzi przez środek
boku
. Płaszczyzna
, na której leżą punkty
i
przechodzi przez środkową
trójkąta
a tym samym przez środek ciężkości
tego trójkąta. Stąd wynika, że płaszczyzna
przechodzi przez prostą
. W powyższym rozumowaniu płaszczyznę
można zastąpić płaszczyzną przechodzącą przez inną krawędź kąta trójściennego i przez dwusieczną przeciwległej ściany. Wszystkie te trzy płaszczyzny przechodzą zatem przez prostą
.
Szkoła urządziła trzy wycieczki dla swych 300 uczniów. W każdej wycieczce wzięła udział ta sama liczba uczniów. Każdy uczeń pojechał przynajmniej na jedną wycieczkę, ale połowa uczestników pierwszej, trzecia część uczestników drugiej i czwarta część uczestników trzeciej wycieczki była tylko na jednej wycieczce.
Ilu uczniów pojechało na każdą wycieczkę ? Ilu uczestników pierwszej wycieczki wzięło udział w drugiej a ilu z nich brało nadto udział w trzeciej wycieczce ?
Niech
oznacza liczbę uczestników każdej wycieczki, a
,
,
,
niech oznaczają odpowiednio liczby uczniów, którzy pojechali: a) tylko na pierwszą i drugą wycieczkę, b) tylko na pierwszą i trzecią wycieczkę, c) tylko na drugą i trzecią wycieczkę, d) na wszystkie trzy wycieczki.
Liczba wszystkich uczniów równa się sumie: 1) liczby uczestników tylko jednej wycieczki, tj. liczby
, 2) liczby uczestników tylko dwóch wycieczek oraz 3) liczby uczestników wszystkich trzech wycieczek, zatem
![]() |
Liczba uczestników pierwszej wycieczki jest sumą liczb: 1) uczniów, którzy pojechali tylko na pierwszą wycieczkę, 2) uczniów, którzy pojechali na pierwszą i drugą lub na pierwszą i trzecią wycieczkę i 3) uczniów, którzy pojechali na wszystkie wycieczki, zatem
![]() |
Podobnie dla liczby uczestników drugiej i trzeciej wycieczki otrzymujemy równania
![]() |
![]() |
Mamy znaleźć rozwiązania całkowite nieujemne układu równań (1) - (4). Przypuśćmy, że takim rozwiązaniem jest układ liczb
,
,
,
,
. Z równania (1) wynika, że
jest liczbą całkowitą, zatem
jest podzielne przez
. Niech
; równania (1) - (4) otrzymują postać
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Dodając stronami równania (5) i (8), otrzymujemy równanie
![]() |
Ponieważ
, więc z (9) wynika, że
, zatem
![]() |
Dodając stronami (6) i (7) i odejmując (8), otrzymujemy
![]() |
Ponieważ
, więc z równania (11) wynika, że
, wobec czego z równania (9) wnioskujemy, że
, zatem
skąd
![]() |
Z (10) i (11) wynika, że
![]() |
Z równań (9), (11), (6) i (7) otrzymujemy kolejno
,
,
,
. Łatwo sprawdzić, że znalezione liczby spełniają układ równań (1) - (4), stanowią zatem jedyne rozwiązanie zadania.
Znaleźć liczby całkowite
i
, spełniające równanie
![]() |
Przypuśćmy, że liczby całkowite
i
spełniają równanie (1). Wówczas
jest liczbą całkowitą, więc
. Równanie (1) można napisać w postaci
![]() |
Ponieważ
i
, więc
, tj.
. Rozróżnimy dwa przypadki
a)
, wtedy
i
,
b)
, wtedy
i
są dzielnikami liczby
większymi od
, zatem
![]() |
gdzie
i
są liczbami naturalnymi. Ponieważ
, więc
i
. Rugując
z równań (2), otrzymujemy
, a stąd
![]() |
Lewa strona równości (3) jest liczbą nieparzystą, zatem
jest liczbą nieparzystą, wobec czego
. W takim razie
,
,
.
Równanie (1) ma
rozwiązania w liczbach całkowitych:
i
,
.
Dowieść, że jeżeli
, to
![]() |
Z przyjętego założenia co do liczb
i
wynika, że
![]() |
gdyż średnia arytmetyczna liczb dodatnich
i
jest co najmniej równa średniej geometrycznej tych liczb.
Można też tak rozumować:
![]() |
Na boku
trójkąta
obrano punkt
i wyznaczono na prostych
i
takie punkty
i
, że
,
. Przy jakim położeniu punktu
pole trójkąta
jest największe ?
Niech
,
,
,
,
(rys. 2).
Zauważmy, że
.
Istotnie, jeśli z punktu
. obranego na dwusiecznej kąta
opuścimy prostopadłe
i
na ramiona tego kąta, to półproste
i
są równoległe a przy tym jednakowo skierowane gdyż punkty
i
leżą po tej samej stronie prostej
.
To samo dotyczy półprostych
i
. Stąd wynika, że kąty
i
są równe, gdyż jeden otrzymuje się z drugiego przez przesunięcie równoległe. Kąty
i
są kątami przeciwległymi czworokąta wypukłego, którego dwa pozostałe kąty są proste. Wobec tego
i tak samo
, zatem
![]() |
Z tej równości wnioskujemy, że pole
jest największe, gdy iloczyn
osiąga największą wartość; jednocześnie zachodzi maksimum iloczynu
. Lecz suma liczb
i
jest stała, gdyż
![]() |
Wobec tego maksimum iloczynu
ma miejsce wtedy, gdy
, tzn. gdy
, co zachodzi wtedy, gdy punkt
jest środkiem boku
.
Rozumowanie powyższe można nieco zmodyfikować, obliczając
i
z trójkątów
i
:
![]() |
stąd
![]() |
Maksimum
zachodzi wtedy, gdy iloczyn
jest największy. Ponieważ suma
jest stała, więc ma to miejsce wtedy, gdy
.
Na krawędziach bocznych graniastosłupa o podstawie trójkątnej
odmierzono odcinki
,
,
. Prosta równoległa do krawędzi bocznych przecina podstawę
w punkcie
, a płaszczyznę
w punkcie
Dowieść, że
![]() |
gdzie
oznaczają odpowiednio pola trójkątów
,
,
.
Długość
obliczymy korzystając z tego, że objętość
graniastosłupa trójkątnego ściętego
jest sumą objętości
,
,
graniastosłupów ściętych
,
i
(rys. 3):
![]() |
Wiadomo, że objętość graniastosłupa trójkątnego ściętego równa się iloczynowi średniej arytmetycznej jego krawędzi bocznych przez pole przekroju graniastosłupa płaszczyzną prostopadłą do krawędzi bocznych. Niech
,
,
,
będą odpowiednio punktami przecięcia prostych
,
,
,
z pewną płaszczyzną do nich prostopadłą, a
,
,
,
niech oznaczają pola trójkątów
,
,
i
. Wówczas
![]() |
Z (1) i (2) wynika, że
![]() |
Pola
,
,
,
proporcjonalne do pól
,
,
,
(gdzie
), stosunek proporcjonalności jest równy cosinusowi kąta nachylenia płaszczyzny
do płaszczyzny
.
We wzorze (3) możemy zatem zamiast
,
,
,
napisać
,
,
,
:
![]() |
Rozwiązując równanie (4) względem
, otrzymujemy
![]() |
Uwaga. W powyższym rozwiązaniu zastosowaliśmy wzór na objętość graniastosłupa trójkątnego ściętego. Wzór ten można udowodnić na podstawie twierdzenia o objętości pryzmatoidu. Pryzmatoidem nazywa się wielościan wypukły, którego wszystkie wierzchołki leżą na dwóch płaszczyznach równoległych. Szczególnym przypadkiem pryzmatoidu jest graniastosłup, a także ostrosłup. Na każdej z owych dwóch płaszczyzn znajduje się jedna ściana, lub tylko jedna krawędź wielościanu; w przypadku ostrosłupa na jednej z nich leży tylko jeden wierzchołek. Pozostałe ściany są trójkątami lub trapezami.
Niech
i
oznaczają pola podstaw pryzmatoidu, tzn. ścian leżących w płaszczyznach równoległych; w przypadku, gdy któraś z podstaw redukuje się do odcinka lub punktu, przypisujemy jej pole równe zeru. Oznaczmy następnie literą
pole przekroju środkowego pryzmatoidu, tj. pole przekroju tej bryły płaszczyzną równooddaloną od płaszczyzn podstaw, a literą
- odległość tych płaszczyzn, czyli wysokość pryzmatoidu. Udowodnimy, że objętość
pryzmatoidu wyraża się wzorem
![]() |
W tym celu obierzmy wewnątrz przekroju środkowego dowolny punkt
. Objętość
jest równa sumie objętości ostrosłupów, których wspólnym wierzchołkiem jest punkt
, a podstawami - ściany pryzmatoidu. Te dwa ostrosłupy, których podstawami są podstawy pryzmatoidu, mają wysokości równe
, więc ich objętości są odpowiednio równe
i
. Podstawą każdego z pozostałych ostrosłupów ,,bocznych'' jest trójkąt lub trapez. W przypadku pierwszym chodzi o objętość takiego ostrosłupa
(rys. 4), w którym dwa z wierzchołków trójkąta
, np.
i
leżą na jednej podstawie pryzmatoidu, a trzeci z nich, tj.
- na drugiej. Płaszczyzna przekroju środkowego przecina ten ostrosłup według trójkąta
, gdzie
i
są środkami krawędzi
i
. Objętość ostrosłupa
jest
razy większa od objętości ostrosłupa
równej
, zatem
![]() |
W przypadku drugim mamy obliczyć objętość takiego ostrosłupa
(rys. 5), w którym jeden z boków równoległych trapezu
, np.
leży na jednej podstawie pryzmatoidu, a drugi, tj.
, na drugiej. Płaszczyzna przekątna
dzieli ten ostrosłup na dwa ostrosłupy
i
o podstawach trójkątnych, których objętość obliczamy jak poprzednio; dodając je, otrzymujemy
![]() |
gdzie
i
są środkami krawędzi
i
.
Suma objętości wszystkich ostrosłupów bocznych równa się iloczynowi
przez sumę pól wszystkich trójkątów
znajdujących się w tych ostrosłupach, równą polu
przekroju środkowego, tj. równa się
. Dodając objętość wszystkich ostrosłupów, otrzymujemy wzór (5).
Graniastosłup trójkątny ścięty jest pryzmatoidem o sześciu wierzchołkach, z których cztery są wierzchołkami trapezu, a dwa pozostałe leżą na równoległej do podstaw trapezu. Rys. 6 wyobraża ten pryzmatoid w rzucie równoległym ukośnym na płaszczyznę owego trapezu.
Oznaczając w sposób wskazany na rys. 6 literami
,
,
długości krawędzi bocznych graniastosłupa, literami
,
,
długości boków trójkąta
, będącego przekrojem graniastosłupa płaszczyzną prostopadłą do jego krawędzi bocznych, oraz literą
- wysokość pryzmatoidu równą wysokości trójkąta
względem boku
, otrzymujemy
![]() |
Podstawiając te wartości do wzoru (5) i biorąc pod uwagę, że
, otrzymujemy na objętość
graniastosłupa wzór
![]() |
Dowieść, że jeżeli wartość funkcji
dla trzech kolejnych wartości całkowitych zmiennej
jest liczbą całkowitą, to jest również liczbą całkowitą dla każdej wartości całkowitej
.
Przypuśćmy, że gdy
przybiera wartości całkowite
,
,
, wtedy
przybiera wartości całkowite
,
,
. Z równości
![]() |
![]() |
![]() |
otrzymujemy przez odejmowanie równości
![]() |
![]() |
Z (4) i (5) wynika podobnie równość
![]() |
Na mocy (6) liczba
jest całkowita, wobec czego z (4) i (5) wnioskujemy, że liczby
i
są całkowite, a więc całkowita też jest liczbą
.
Stąd wynika dalej, że liczba c jest całkowita, gdyż według (2)
![]() |
a liczba
jest całkowita.
Otóż
![]() |
Gdy liczba
jest całkowita, liczba
jest także całkowita; z równości (7) wynika, że wówczas y jest liczbą całkowitą.
Dowód twierdzenia można ująć nieco inaczej. Wykazujemy najpierw, że jeżeli wartość funkcji kwadratowej
jest liczbą całkowitą dla wartości
,
i
zmiennej
, to jest też liczbą całkowitą dla każdego całkowitego
. Mianowicie z powyższego założenia wynika, że liczby
,
i
są całkowite, wobec czego całkowite są również ich różnice
i
. Ponieważ zaś
![]() |
więc istotnie
jest całkowite dla każdego całkowitego
.
Załóżmy, że funkcja
przybiera wartości całkowite dla wartości
,
,
zmiennej
, gdzie
oznacza pewną liczbę całkowitą. Wówczas funkcja kwadratowa
przybiera wartości całkowite dla wartości
,
,
zmiennej
, więc na mocy poprzedniego ma wartość całkowitą dla każdego całkowitego
. W takim razie funkcja
ma wartość całkowitą dla każdego całkowitego
, albowiem
, a gdy
jest liczbą całkowitą, to
jest także liczbą całkowitą.
Uwaga. Prawdziwe jest twierdzenie ogólniejsze:
Jeżeli wielomian stopnia
przybiera wartości całkowite dla wartości
,
, zmiennej
, gdzie
oznacza daną liczbę całkowitą, to wielomian ten przybiera wartość całkowitą dla każdego całkowitego
.
Dowód, a) Przeprowadzimy dowód najpierw dla przypadku, gdy
.
Zastosujemy metodę indukcji. Gdy
, twierdzenie jest prawdziwe. Jeśli bowiem wartości
i
które przybiera wielomian stopnia pierwszego
dla
i
są całkowite, to całkowita jest też różnica
, wobec czego
jest dla każdego całkowitego
liczbą całkowitą.
Niech
będzie liczbą całkowitą większą od
. Przypuśćmy, że twierdzenie jest prawdziwe dla wielomianów stopnia
. Jeżeli wielomian
![]() |
przybiera wartości całkowite dla
, to wielomian
![]() |
przybiera wartości całkowite dla
. Wobec tego wielomian
![]() |
też przybiera wartości całkowite dla
. Lecz
jest wielomianem stopnia
, więc na mocy założenia indukcyjnego wartość
jest całkowita dla każdego całkowitego
. Stąd wynika, że jeżeli dla pewnego całkowitego
jedna z liczb
,
jest całkowita, to i druga jest całkowita. Inaczej mówiąc, jeżeli dla pewnego całkowitego
liczba
jest całkowita, to całkowite są również liczby
i
. Ponieważ zaś liczba
jest całkowita, więc
jest liczbą całkowitą dla każdego całkowitego
, c.n.d.
b) Niech
będzie dowolnie daną liczbą całkowitą. Załóżmy, że wielomian
![]() |
przybiera wartości całkowite dla
. Wówczas wielomian
![]() |
przybiera wartości całkowite dla
, więc na mocy a) ma wartość całkowitą dla każdego całkowitego
. W takim razie wartość
jest całkowita dla każdego całkowitego
, gdyż
, a gdy
jest liczbą całkowitą, to
jest też liczbą całkowitą.
Udowodnić, że jeżeli dla każdej wartości
zachodzi równość
![]() |
Podstawiając do równania (1) kolejno
,
i
, otrzymujemy układ równań
![]() |
Z pierwszego i drugiego równania układu (2) otrzymujemy
,
; podstawienie do trzeciego z tych równań daje równanie
, skąd
, wobec czego również
i
.
Zamiast
,
i
można by wybrać jakieś inne dogodne wartości, np.
,
i
.
Uwaga. Własność funkcji
,
,
, którą wyraża dowiedzione wyżej twierdzenie, wiąże się z pewnym pojęciem występującym w teorii funkcji.
O funkcjach
zmiennej
określonych w przedziale
, tj. gdy
, mówimy, że są liniowo niezależne w tym przedziale, jeżeli równość
![]() |
zachodzi dla każdej wartości
z przedziału
tylko wtedy, gdy
. W przypadku przeciwnym, tj. gdy istnieją takie liczby
, z których co najmniej jedna nie jest zerem, że równość (*) zachodzi dla każdego
z przedziału
, funkcje
nazywamy liniowo zależnymi w przedziale
. Możemy wówczas wyrazić jedną z tych funkcji jako tzw. kombinację liniową funkcji pozostałych, czyli jako sumę iloczynów tych funkcji przez pewne liczby. Jeżeli np.
, to z równości (*) wynika, że
![]() |
dla każdego
z
.
Funkcje liniowo niezależne w pewnym przedziale są również liniowo niezależne w każdym przedziale większym (tzn. zawierającym poprzedni przedział), w jakim są określone.
W rozwiązaniu poprzedniego zadania udowodniliśmy, że funkcje
,
,
zmiennej
są liniowo niezależne w każdym przedziale zawierającym liczby
,
,
, np. w przedziale
, a więc również w zbiorze wszystkich liczb. Można udowodnić, że są one liniowo niezależne w dowolnie małym przedziale.
Tak samo liniowo niezależne są funkcje
oraz
(
- dowolna liczba naturalna) a także wszystkie te funkcje razem wzięte.
Innym przykładem funkcji liniowo niezależnych w dowolnym przedziale są funkcje
, gdyż jeżeli liczby
nie są wszystkie zerami, to równanie
![]() |
może być spełnione co najwyżej przez
wartości
.
Udowodnić twierdzenie: Łamana zamknięta o pięciu bokach, której żadne trzy wierzchołki nie leżą na jednej prostej, może przecinać się sama ze sobą w jednym, dwóch, trzech lub pięciu punktach, ale nie może przecinać się ze sobą w czterech punktach.
Nazwijmy punktem zwykłym łamanej zamkniętej każdy jej punkt należący tylko do jednego boku i każdy wierzchołek należący tylko do dwóch boków, a punktem podwójnym każdy punkt należący tylko do dwóch boków łamanej, ale nie będący jej wierzchołkiem. Jeżeli żadne trzy wierzchołki łamanej zamkniętej o pięciu bokach nie leżą na jednej prostej, to każdy punkt łamanej jest albo jej punktem zwykłym albo punktem podwójnym. Udowodnimy, że taka łamana może mieć
,
,
,
lub
punktów podwójnych, ale nie może mieć 4 punktów podwójnych.
Niech
,
,
,
,
będą kolejnymi wierzchołkami pięciokąta foremnego. Łamane
(rys. 7),
(rys. 8),
(rys. 9) i
(rys. 10) mają odpowiednio
,
,
,
punktów podwójnych.
Łamana
, gdzie
jest środkiem tegoż pięciokąta foremnego, ma
punkty podwójne.
Ponieważ
prostych może się przecinać najwyżej w
punktach, więc łamana o
bokach, mająca przeto
wierzchołków, nie może mieć więcej niż
punktów podwójnych.
Mamy jeszcze dowieść, że liczba punktów podwójnych łamanej nie może być równa
.
Przypuśćmy, że łamana
ma więcej niż
punkty podwójne; wykażemy, że ma ona wówczas
punktów podwójnych. Ponieważ łamana ma tylko
boków, więc któreś dwa spośród punktów podwójnych leżą na tym samym boku, np. na boku
. Oznaczmy je literami
i
w ten sposób, że
leży między
i
. Punkty
i
są to punkty przecięcia boku
z bokami
i
o wspólnym wierzchołku
. Cała łamana leży w płaszczyźnie
, przy czym pozostałe punkty podwójne leżą po przeciwnej stronie boku
niż punkt
; mianowicie znajdują się na bokach
i
,
Łatwo się przekonać, że punkt
leży na prostej
, a punkt
na prostej
. Gdyby bowiem było inaczej, tj. gdyby punkt
leżał na prostej
, a punkt
— na prostej
(rys. 12), to punkty
i
leżałyby po przeciwnych stronach prostej
, więc bok
nie przecinałby żadnego z boków
i
; tak samo bok
nie przecinałby żadnego z boków
i
. Łamana miałaby wówczas tylko dwa punkty podwójne
i
- wbrew założeniu.
Wobec powyższego punkty
i
leżą po przeciwnych stronach prostej
; a punkty
i
— po przeciwnych stronach prostej
bok
przecina prostą
w pewnym punkcie
, a bok
przecina prostą
w pewnym punkcie
. Dowiedziemy, że
i
są punktami podwójnymi łamanej, a mianowicie że punkt
leży między punktami
i
, a punkt
- między punktami
i
. Gdyby punkt
leżał na przedłużeniu odcinka
poza punkt
(rys. 13), to punkty
,
,
leżałyby po tej samej stronie prostej
, więc bok
nie przecinałby żadnego z boków
i
.
Na boku
nie byłoby wtedy żadnego punktu podwójnego a na boku
leżałby tylko jeden punkt podwójny w przecięciu z bokiem
, łamana miałaby zatem tylko
punkty podwójne, co przeczyłoby założeniu. Analogicznie wykazujemy, że punkt
leży między punktami
i
(rys. 14).
W takim razie odcinki
i
przecinają się w pewnym punkcie
, gdyż odcinek
, którego końce leżą na zewnątrz trójkąta
, przecina bok
tego trójkąta a nie przecina boku
, więc musi przeciąć bok
. Łamana ma więc
punktów podwójnych:
,
,
,
,
.
Uwaga. Twierdzenie udowodnione wyżej jest przypadkiem szczególnym ogólnego twierdzenia o liczbie punktów łamanej zamkniętej. Wypowiemy je dla takich łamanych, których każdy punkt należy najwyżej do dwóch boków. Każdy punkt należący tylko do jednego boku oraz każdy wierzchołek łamanej nazwiemy jej punktem zwykłym, każdy zaś punkt należący do dwóch boków niekolejnych - punktem podwójnym łamanej. Twierdzenie brzmi:
Liczba punktów podwójnych łamanej zamkniętej o
bokach spełniającej powyższy warunek może być równa
a) którejkolwiek z liczb od
do
włącznie, z wyjątkiem liczby
, gdy
jest nieparzyste;
b) którejkolwiek z liczb od
do
włącznie, gdy
jest parzyste.
Żadnej innej liczby punktów podwójnych łamana mieć nie może.
W przestrzeni dane są dwa wielościany. Dowieść, że najdłuższy z odcinków łączących punkty jednego wielościanu z punktami drugiego ma końce w wierzchołkach wielościanów.
Zauważmy najpierw, że jeżeli wszystkie wierzchołki wielościanu leżą po jednej stronie pewnej płaszczyzny, to wszystkie inne punkty wielościanu leżą po tejże stronie owej płaszczyzny.
Przypuśćmy bowiem, że wszystkie wierzchołki wielościanu
znajdują się w półprzestrzeni otwartej (tj. w półprzestrzeni bez punktów płaszczyzny ograniczającej)
ograniczonej płaszczyzną
. Ponieważ odcinek łączący dwa punkty półprzestrzeni
jest cały zawarty w
, więc wszystkie krawędzie wielościanu
leżą w
.
Stąd wynika, że wszystkie punkty ścian wielościanu należą do
, gdyż każdy punkt ściany leży bądź na krawędzi, bądź na odcinku łączącym punkty dwóch krawędzi. Tak samo każdy punkt wewnętrzny wielościanu należy do
, gdyż każdy taki punkt znajduje się na odcinku łączącym punkty dwóch ścian.
Niech będą dane wielościany
i
. Weźmy pod uwagę wszystkie odcinki łączące wierzchołki wielościanu
z wierzchołkami wielościanu
. Ponieważ zbiór tych odcinków jest skończony, więc istnieje wśród nich co najmniej jeden odcinek o największej długości. Niech takim odcinkiem będzie
(
- wierzchołek
,
- wierzchołek
) i niech
będzie dowolnym punktem wielościanu
, a
- dowolnym punktem wielościanu
.
Dowiedziemy, że
.
Poprowadźmy przez punkt
płaszczyznę
prostopadłą do prostej
, a przez punkt
płaszczyznę
również prostopadłą do
. Półprzestrzeń otwarta
, którą ogranicza półpłaszczyzna
i do której należy punkt
nie zawiera całego wielościanu
, gdyż nie należy do niej punkt
. Wobec tego na mocy uwagi poprzedniej istnieje wierzchołek
wielościanu
nie należący do
, tzn. leżący na płaszczyźnie
lub po przeciwnej stronie płaszczyzny
niż punkt
. Tak samo istnieje wierzchołek
wielościanu
leżący na płaszczyźnie
lub po przeciwnej stronie płaszczyzny
niż punkt
. Ponieważ
, a
, więc
![]() |