Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XVI OM - II etap

II etap XVI Olimpiady Matematycznej

XVI OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XVI OM, 1964-1965
Etap: 
II

Dowieść, że układ warunków

\[<br />
(1) \qquad \sqrt{a + b} = \sqrt{a + c} + \sqrt{b + c},<br />
\]
\[<br />
(2) \qquaad c \neq 0,<br />
\]

gdzie $ a, b, c $ oznaczają liczby rzeczywiste, jest równoważny układowi warunków

\[<br />
(I) \qquad a > 0, \quad b > 0,<br />
\]
\[<br />
(II) \qquad \frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} = 0.<br />
\]

Rozwiązanie

1. Udowodnimy, że z układu warunków (1) i (2) wynika układ warunków (I) i (II). Z równości (1) wynika, że istnieją wartości pierwiastków $ \sqrt{a+c} $ i $ \sqrt{b+c} $, zatem

\[<br />
(3) \qquad  a + c \geq 0,  \   b + c \geq 0.<br />
\]

Podnosimy obie strony równości (1) do kwadratu:

\[<br />
a + b = a + c + b + c + 2\sqrt{(a + c)(b + c)},<br />
\]

stąd

\[<br />
(4) \qquad  \sqrt{(a + c)(b + c)} = -c.<br />
\]

Z (2) i (4) wynika, że

\[<br />
(5) \qquad  c < 0.<br />
\]

Z (3) i (5) wynikają nierówności

\[<br />
(I) \qquad a > 0,  \quad   b > 0.<br />
\]

Podnosząc do kwadratu obie strony równości (4), otrzymujemy równość

\[<br />
(a + c) (b + c) = c^2,<br />
\]

a stąd po uproszczeniu równość

\[<br />
(7) \qquad  bc + ca + ab = 0.<br />
\]

Dzieląc obie strony równości (7) przez liczbę $ abc $, która na mocy (5) i (I) jest różna od zera, otrzymujemy

\[<br />
(II) \qquad \frac{1}{a}+\frac{1}{b}+\frac{1}{c}=0.<br />
\]

2. Udowodnimy, że z układu warunków (I) i (II) wynika układ warunków (1) i (2). Z (I) wynika, że $ \frac{1}{a}>0 $ i $ \frac{1}{b}>0 $, zatem wobec (II)

\[<br />
(III) \qquad \frac{1}{a} + \frac{1}{c}<0, \quad   \frac{1}{b} + \frac{1}{c} < 0,<br />
\]
\[<br />
(IV) \qquad \frac{1}{c} < 0.<br />
\]

Z (IV) wynika, że

\[<br />
(V) \qquad c < 0,<br />
\]

warunek (2) jest przeto spełniony.

Z (I) i (V) wynika, że $ ac < 0 $ i $ bc < 0 $; mnożąc strony nierówności (III) odpowiednio przez $ ac $ i $ bc $ otrzymujemy

\[<br />
(VI) \qquad a + c>0,  \quad  b + c> 0.<br />
\]

Po pomnożeniu obu stron równości (II) przez $ abc $ otrzymujemy równość

\[<br />
bc + ca + ab = 0,<br />
\]

zatem

\[<br />
bc + ca + ab + c^2 = c^2,<br />
\]

czyli

\[<br />
(a + c)(b + c) = c^2<br />
\]

Uwzględniając (V), otrzymujemy stąd równość

\[<br />
\sqrt{(a + c) (b + c)} = -c,<br />
\]

z której wynika, że

\[<br />
a + c + b + c + 2\sqrt{(a + c)(b + c)} = a + b.<br />
\]

Powołując się na nierówności (VI), możemy tę ostatnią równość napisać w postaci

\[<br />
(\sqrt{a+c} + \sqrt{b+c})^2 = a + b,<br />
\]

skąd wynika równość

\[<br />
(1) \qquad  \sqrt{a+c} + \sqrt{b+c} = \sqrt{a+b}.<br />
\]

XVI OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XVI OM, 1964-1965
Etap: 
II

Na bokach $ AB, BC, CA $ trójkąta $ ABC $ obrano odpowiednio punkty $ P, M, N $, różne od wierzchołków trójkąta. Udowodnić, że okręgi opisane na trójkątach $ ANP $, $ BPM $, $ CMN $ mają punkt wspólny.

Rozwiązanie

Niech $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $ oznaczają odpowiednio okręgi opisane na trójkątach $ ANP $, $ BPM $ i $ CMN $. Okręgi $ k_1 $ i $ k_2 $ mają punkt wspólny $ P $, zatem mają jeszcze drugi punkt wspólny $ Q $, bądź też są styczne w punkcie $ P $. Zachodzi jeden z następujących przypadków:

1. Okręgi $ k_1 $ i $ k_2 $ przecinają się w punktach $ P $ i $ Q $, przy czym punkt $ Q $ leży po przeciwnej stronie prostej $ AB $ niż punkt $ C $ (rys. 15).

Prosta $ PQ $ nie przecina żadnego z odcinków $ AN $ i $ BM $, gdyż wszystkie jej punkty, z wyjątkiem odcinka $ PQ $, leżą na zewnątrz okręgów $ k_1 $ i $ k_2 $; wobec tego przecina ona odcinek $ MN $ w pewnym punkcie $ K $, kąt $ NQM $ jest zatem sumą kątów $ NQP $ i $ PQM $.

Na okręgu $ k_1 $ punkty rozważane leżą w kolejności $ A $, $ N $, $ P $, $ Q $, para punktów $ A $, $ Q $ nie przedziela pary punktów $ N $, $ P $, zatem kąty wpisane $ NAP $ i $ NQP $ są równe:

\[<br />
\measuredangle NQP = \measuredangle NAP = \measuredangle A;<br />
\]

analogicznie

\[<br />
\measuredangle PQM = \measuredangle PBM = \measuredangle B.<br />
\]

Stąd

\[<br />
\measuredangle NQM = \measuredangle NQP + \measuredangle PQM =  \measuredangle A  + \measuredangle B = 180^\circ - \measuredangle C.<br />
\]

Zauważmy, że punkty $ Q $ i $ P $ leżą po tej samej stronie prostej $ MN $, a punkty $ P $ i $ C $ po przeciwnych stronach tej prostej; wobec tego punkty $ Q $ i $ C $ leżą po przeciwnych stronach prostej $ NM $.

W takim razie punkty $ C $, $ N $, $ Q $, $ M $ są wierzchołkami czworokąta, w którym suma kątów przy wierzchołkach przeciwległych $ Q $ i $ C $ równa się $ 180^\circ $. Stąd wynika, że punkty $ C $, $ N $, $ Q $, $ M $ leżą na okręgu, tzn. punkt $ Q $ leży na okręgu $ k_3 $, jest więc punktem wspólnym okręgów $ k_1 $, $ k_2, k_3 $.

2. Okręgi $ k_1 $ i $ k_2 $ są styczne w punkcie $ P $. Dowód poprzedni stosuje się i do tego przypadku, z tym, że zamiast wspólnej siecznej występuje w nim wspólna styczna $ PK $ okręgów $ k_1 $ i $ k_2 $ (rys. 16).

3. Okręgi $ k_1 $ i $ k_2 $ przecinają się w punktach $ P $ i $ Q $, przy czym punkt $ Q $ leży po tej samej stronie prostej $ AB $, co punkt $ C $.

a) Jeżeli punkt $ Q $ leży na półprostej $ BC $ lub $ AC $, to pokrywa się z punktem $ M $ lub z punktem $ N $, wobec czego jest punktem wspólnym okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $.

b) Jeżeli punkt $ Q $ leży wewnątrz trójkąta $ ABC $ (rys. 17), to odcinki
$ QM $, $ QN $ i $ QP $ dzielą trójkąt na trzy części: czworokąt $ APQN  $wpisany w okrąg $ k_1 $, czworokąt $ PQMB $ wpisany w okrąg $ k_2 $ i czworokąt $ NQMC $; zachodzą równości

\[<br />
\measuredangle NQP = 180^\circ -\measuredangle A, \quad \measuredangle PQM = 180^\circ - \measuredangle B,<br />
\]
\[<br />
 \measuredangle NQM = 360^\circ - \measuredangle NQP - \measuredangle PQM = \measuredangle A + \measuredangle B.<br />
\]

Zatem w czworokącie $ NQMC $ suma kątów przy wierzchołkach $ Q $ i $ C $ jest równa sumie $ \measuredangle  A+ \measuredangle B + \measuredangle C = 180^\circ $. Punkty $ N $, $ Q $, $ M $, $ C $ leżą na okręgu, punkt $ Q $ jest zatem punktem wspólnym okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $.

c) Jeżeli punkt $ Q $ leży na zewnątrz trójkąta $ ABC $, to nie może się znajdować wewnątrz kąta wierzchołkowego do kąta $ ACB $, gdyż w kącie tym nie ma żadnego punktu okręgu $ k_1 $ ani $ k_2 $. Punkt $ Q $ leży zatem wewnątrz jednego z kątów $ ABC $ i $ CAB $ np. wewnątrz kąta $ ABC $ (rys. 18).

Na okręgu $ k_1 $ punkty rozważane leżą w kolejności $ A $, $ P $, $ N $, $ Q $, para punktów $ (P, N) $ nie przedziela pary punktów $ (A, Q) $, zatem, jak w przypadku $ 1 $,

\[<br />
\measuredangle NQP = \measuredangle NAP = \measuredangle A.<br />
\]

Na okręgu $ k_2 $ mamy kolejność punktów $ Q $, $ P $, $ B $, $ M $, para punktów $ (Q, B) $ przedziela parę punktów $ (P, M) $, wobec czego

\[<br />
\measuredangle PQM = 180^\circ - \measuredangle PBM = 180^\circ - \measuredangle B.<br />
\]

Punkty $ N $ i $ M $ leżą po tej samej stronie prostej $ PQ $, gdyż punkty $ A $ i $ N $, jak również punkty $ A $ i $ B $, leżą po przeciwnych stronach prostej $ PQ $ a punkty $ B $ i $ M $ znajdują się po tej samej stronie prostej $ PQ $. Zauważmy, że $ \measuredangle PQN < \measuredangle PQM $, gdyż $ \measuredangle  A < 180^\circ - \measuredangle B $; stąd wynika, że półprosta $ QN $ leży w kącie $ PQM $ i zachodzi równość

\[<br />
\measuredangle NQM = \measuredangle PQM - \measuredangle PQN = (180^\circ - \measuredangle B) - \measuredangle A = \measuredangle C.<br />
\]

Punkty $ Q $ i $ C $ leżą po tej samej stronie prostej $ MN $. Istotnie, półprosta $ QN $ leży, jak wykazaliśmy wyżej, wewnątrz kąta $ PQM $, więc przecina jeden z odcinków $ PB $ i $ BM $ w pewnym punkcie $ K $. Punkty $ Q $ i $ K $ leżą po przeciwnych stronach prostej $ MN $, punkty $ K $ i $ C $ też leżą po przeciwnych stronach tej prostej, stąd wynika, że punkty $ Q $ i $ C $ znajdują się po tej samej stronie prostej $ MN $. Wobec tego z poprzedniej równości wnioskujemy, że punkty $ Q $, $ N $, $ M $, $ C $ leżą na okręgu. Punkt $ Q $ jest zatem punktem wspólnym okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $.

Uwaga 1. Udowodnione wyżej twierdzenie można uogólnić. Mianowicie teza twierdzenia pozostanie prawdziwa, jeżeli o punktach $ M $, $ N $, $ P $ założymy tylko to, że leżą odpowiednio na prostych $ BC $, $ CA $, $ AB $ ($ A $, $ B $, $ C $ - wierzchołki trójkąta), przy czym żaden z nich nie pokrywa się z żadnym z punktów $ A $, $ B $, $ C $. Dowód tego twierdzenia można przeprowadzić, rozważając kolejno różne przypadki położenia punktów $ M $, $ N $, $ P $ odpowiednio względem boków $ BC $, $ CA $, $ AB $ trójkąta $ ABC $. W każdym z tych przypadków rozumowanie będzie analogiczne do jednego z tych, które wystąpiły w poprzednich przypadkach $ 1 $ - $ 3 $. Ograniczymy się tutaj do rozpatrzenia w charakterze przykładu jednego przypadku, pozostawiając szczegółową analizę pozostałych możliwości jako ćwiczenie.

Załóżmy, że wszystkie trzy punkty $ M $, $ N $, $ P $ leżą na przedłużeniach boków trójkąta $ ABC $, przy czym każdy z nich znajduje się na przedłużeniu któregoś boku poza inny wierzchołek. Niech na przykład punkt $ M $ leży na przedłużeniu boku $ BC $ poza punkt $ C $, punkt $ N $ - na przedłużeniu boku $ CA $ poza punkt $ A $, a punkt $ P $ - na przedłużeniu boku $ AB $ poza punkt $ B $ (rys. 19).

Okrąg $ k_1 $, opisany na trójkącie $ ANP $, i okrąg $ k_2 $, opisany na trójkącie $ BMP $, mają punkt wspólny $ P $; prócz tego mają one jeszcze punkt wspólny $ Q $ leżący wewnątrz trójkąta $ ABC $. Albowiem punkt $ B $ leży wewnątrz $ k_1 $, a punkt $ C $ na zewnątrz $ k_1 $; wobec tego punkt $ M $ leży na zewnątrz $ k_1 $. Ten łuk okręgu $ k_2 $, którego końcami są punkty $ B $ i $ M $ i który nie przechodzi przez punkt $ P $, musi przecinać okrąg $ k_1 $ w punkcie $ Q $. Łuk $ AQP $ okręgu $ k_1 $ leży w kącie $ CAB $, łuk $ BQM $ okręgu $ k_2 $ - w kącie $ ABC $, częścią zaś wspólną kątów $ CAB $ i $ ABC $ jest trójkąt $ ABC $, w nim więc znajduje się punkt $ Q $, który przy tym nie leży na obwodzie tego trójkąta.

Na okręgu $ k_1 $ punkty rozważane leżą w kolejności $ NAQP $, pary punktów $ AQ $ i $ NP $ nie przedzielają się. Podobnie na okręgu $ k_2 $ pary $ PM $ i $ BQ $ nie przedzielają się. Zatem

\[<br />
\measuredangle NQP = \measuredangle NAP = 180^\circ - \measuredangle A,<br />
\]
\[<br />
\measuredangle PQM = \measuredangle PBM = 180^\circ -\measuredangle B.<br />
\]

Kąty $ NQP $, $ PQM $, $ MQN $ dają w sumie kąt pełny, więc

\[<br />
\measuredangle MQN = \measuredangle A + \measuredangle B = 180^\circ - \measuredangle C = \measuredangle NCM.<br />
\]

Punkty $ Q $ i $ C $ leżą po tej samej stronie prostej $ MN $, gdyż odcinek $ QC $ znajduje się wewnątrz $ \triangle ABC $, a prosta $ MN $ leży na zewnątrz tego trójkąta, zatem z poprzedniej równości wynika, że punkty $ N $, $ Q $, $ C $, $ M $ leżą na okręgu, tj. że punkt $ Q $ leży na okręgu $ k_3 $, jest zatem punktem wspólnym okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $.

Uwaga 2. Uogólnienie twierdzenia można posunąć jeszcze dalej. Weźmy pod uwagę jeden z dwóch okręgów, np. okrąg $ k_1 $ wyznaczony przez punkty $ A $, $ N $, $ P $ i przypuśćmy, że punkt $ P $ porusza się po prostej $ AB $ dążąc do punktu $ A $. Okrąg $ k_1 $ dąży wówczas do tego okręgu $ k_1' $.

XVI OM - II - Zadanie 3

Etap: 
II

XVI OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XVI OM, 1964-1965
Etap: 
II

Znaleźć wszystkie takie liczby pierwsze $ p $, że $ 4p^2 +1 $ i $ 6p^2 + 1 $ ą również liczbami pierwszymi.

Rozwiązanie

Do rozwiązania zadania dojdziemy badając podzielność liczb $ u  = 4p^2 + 1 $ i $ v = 6p^2 + 1 $ przez $ 5 $. Wiadomo, że reszta z dzielenia przez liczbę naturalną iloczynu dwóch liczb całkowitych równa się reszcie z dzielenia przez ową liczbę iloczynu ich reszt. Na tej podstawie znajdziemy łatwo, co następuje:
\begin{center}
Gdy $ p \equiv 0 \pmod 5 $, wtedy $ u \equiv 1 \pmod 5 $, $ v \equiv 1 \pmod 5 $;\\
Gdy $ p \equiv 1 \pmod 5 $, wtedy $ u \equiv 0 \pmod 5 $, $ v \equiv 2 \pmod 5 $;\\
Gdy $ p \equiv 2 \pmod 5 $, wtedy $ u \equiv 2 \pmod 5 $, $ v \equiv 0 \pmod 5 $;\\
Gdy $ p \equiv 3 \pmod 5 $, wtedy $ u \equiv 2 \pmod 5 $, $ v \equiv 0 \pmod 5 $;\\
Gdy $ p \equiv 4 \pmod 5 $, wtedy $ u \equiv 0 \pmod 5 $, $ v \equiv 2 \pmod 5 $.\\
\end{center}
Z powyższego wynika, że liczby $ u $ i $ v $ mogą być obie liczbami pierwszymi tylko wtedy, gdy $ p \equiv 0 \pmod 5 $, tzn. gdy $ p = 5 $, ponieważ $ p $ ma być liczbą pierwszą. W tym przypadku $ u = 4 \cdot 5^2 + 1  = 101 $,$  v=6\cdot5^2+1 = 151 $, więc są to istotnie liczby pierwsze.

Zatem jedynym rozwiązaniem zadania jest liczba $ p = 5 $.

XVI OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XVI OM, 1964-1965
Etap: 
II

Dowieść, że kwadrat można podzielić na dowolną większą od 5 liczbę kwadratów, ale nie można go podzielić na 5 kwadratów.

Rozwiązanie

a) Zauważmy najpierw, że mając kwadrat podzielony na $ m $ kwadratów możemy jeden z tych kwadratów podzielić na cztery kwadraty, łącząc środki przeciwległych jego boków. Cały kwadrat będzie wówczas podzielony na $ m + 3 $ kwadraty.

Niech $ n $ będzie liczbą naturalną większą od $ 1 $. Podzielmy każdy bok kwadratu $ Q $ na $ n $ równych części i połączmy odcinkami odpowiednie punkty podziału przeciwległych boków (dwa punkty przeciwległych boków kwadratu nazywamy tu odpowiednimi, gdy leżą na prostopadłej do tych boków). Kwadrat $ Q $ zostanie wtedy podzielony na $ n^2 $ mniejszych kwadratów $ Q_i $, przy czym do każdego boku kwadratu $ Q $ przylega $ n $ kwadratów $ Q_i $.

Weźmy pod uwagę dwa sąsiednie boki kwadratu $ Q $; przylega do nich $ 2n - 1 $ kwadratów $ Q_i $, gdyż jeden z nich przylega do obu tych boków; pozostałe kwadraty $ Q $ wypełniają dokładnie kwadrat $ R $ o boku równym $ \frac{n-1}{n} $ boku kwadratu $ Q $. Gdy skasujemy wszystkie linie dokonanego podziału, jakie znajdują się w kwadracie $ R $, otrzymamy podział kwadratu $ Q $ na $ 2n - 1 $ kwadratów $ Q_i $ i kwadrat $ R $, czyli na $ (2n - 1) +1 = 2n $ kwadratów.

Kwadrat można więc podzielić na dowolną parzystą liczbę kwadratów większą od $ 2 $.

W takim razie, na mocy uwagi poprzedniej, kwadrat można również podzielić na $ 2n + 3 = 2 (n + 1) + 1 $ ($ n> 1 $) kwadratów, tzn. na dowolną nieparzystą liczbę kwadratów, większą od $ 5 $.

Udowodniliśmy, że kwadrat można podzielić na dowolną większą od $ 5 $ liczbę kwadratów.

b) Gdy kwadrat podzielony jest na same kwadraty, to w takiej figurze występują tylko kąty proste lub półpełne i kwadraty podziału mają boki odpowiednio równoległe do boków całego kwadratu.

Przypuśćmy, że kwadrat $ Q $ o boku długości $ l $ i o wierzchołkach $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ podzielony został na $ 5 $ kwadratów $ Q_1 $, $ Q_2 $, $ Q_3 $, $ Q_4 $, $ Q_5 $. Każdy wierzchołek kwadratu $ Q $ jest wierzchołkiem jednego z kwadratów $ Q_i $ ($ i = 1, 2, \ldots, 5 $), przy czym dwa różne wierzchołki kwadratu $ Q $ nie mogą należeć do tego samego kwadratu $ Q_i $, gdyż ich odległość jest $ \geq l $, więc jest większa od długości boku $ Q_i $. Niech $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ będą odpowiednio wierzchołkami kwadratów $ Q_1 $, $ Q_2 $, $ Q_3 $, $ Q_4 $ o bokach długości $ a $, $ b $, $ c $, $ d $.

Gdyby wszystkie wierzchołki kwadratu $ Q_5 $ leżały wewnątrz kwadratu $ Q $, to boki kwadratów $ Q_i $ pokrywałyby całkowicie boki kwadratu $ Q $, tj. zachodziłaby równość

\[<br />
a + b = b+c = c+d = d+a=l,<br />
\]

skąd wynikałoby, że $ c = a $, $ d = b $,
wobec czego pole $ Q $ wyrażałoby się wzorem

\[<br />
\mathrm{pole}\ Q = 2a^2 + 2b^2 +  \mathrm{pole}\ Q_5,<br />
\]

a także wzorem

\[<br />
\mathrm{pole}\ Q = (a + b)^2,<br />
\]

skąd wynikałoby, że

\[<br />
\mathrm{pole}\ Q_5= (a+ b)^2 - 2a^2 - 2b^2 = -(a - b)^2 \leq 0,<br />
\]

co jest niemożliwe.

Gdyby któryś wierzchołek kwadratu $ Q_5 $ leżał na jednym z boków kwadratu $ Q $, np. na $ AB $, to na $ AB $ leżałby któryś z boków kwadratu $ Q_5 $, np. $ MN $. Pozostałe $ 2 $ wierzchołki leżałyby na prostopadłych do $ AB $ w punktach $ M $ i $ N $ w odległości mniejszej niż $ l $ od $ AB $, tj. znajdowałyby się wewnątrz kwadratu $ Q_5 $. Stąd wynikałoby, że

\[<br />
b+c = l,  \quad c + d = l, \quad  d+a=l \quad \textrm{oraz}\quad a + b < l.<br />
\]

Ten układ warunków jest jednak sprzeczny, gdyż z trzech pierwszych warunków wynika, że $ (b + c) - (c + d) + (d + a) = l -l + l =l $, tj. że $ a + b = l $, co przeczy ostatniemu z nich.

Założenie, że kwadrat $ Q $ został podzielony na $ 5 $ kwadratów doprowadziło do sprzeczności. Podział taki jest więc niemożliwy.

XVI OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XVI OM, 1964-1965
Etap: 
II

Dowieść, że nie istnieje wielościan, którego każdy przekrój płaski jest trójkątem.

Rozwiązanie

Każdy wierzchołek wielościanu jest punktem wspólnym co najmniej trzech jego krawędzi. Niech $ A $ będzie wierzchołkiem wielościanu, a odcinki $ AB $ i $ AC $ oraz $ AB $ i $ AD $ krawędziami dwóch ścian. Obierzmy odpowiednio na odcinkach $ AC $ i $ AD $ punkty $ P $ i $ Q $ różne od końców tych odcinków i poprowadźmy przez $ P $ i $ Q $ równoległe $ p $ i $ q $ do prostej $ AB $. Proste $ p $ i $ q $ leżą w płaszczyznach dwóch ścian wielościanu, więc istnieją na nich odcinki $ p_1 $ i $ q_1 $, należące do tych ścian. Przekrój wielościanu płaszczyzną wyznaczoną przez proste $ p $ i $ q $ nie jest trójkątem, gdyż brzeg tego przekroju zawiera dwa równoległe odcinki $ p_1 $ i $ q_1 $.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/1361