XV Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Stefan Straszewicz
I etap XVI Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że dla każdej liczby naturalnej
zachodzi równość
![]() |
\spos{1} Stosujemy metodę indukcji. Gdy
, równość (1) jest prawdziwa. Przypuśćmy, że jest ona prawdziwa dla pewnej liczby naturalnej
. Wówczas jest ona również prawdziwa dla liczby
. Istotnie, z założenia indukcyjnego wnioskujemy, że
![]() |
a ponieważ
![]() |
więc z (2) otrzymujemy
![]() |
Zatem równość (1) zachodzi dla każdego naturalnego
.
Udowodnić następujące dwie cechy podzielności przez 7:
a) Liczba naturalna
jest podzielna przez 7 wtedy i tylko wtedy, gdy jest podzielna przez 7 liczba
utworzona w taki sposób: pierwszą od lewej strony cyfrę liczby
mnożymy przez 3 i do wyniku dodajemy drugą cyfrę; otrzymaną liczbę mnożymy przez 3 i dodajemy do wyniku trzecią cyfrę itd. aż do wyczerpania wszystkich cyfr.
b) Liczba naturalna
jest podzielna przez 7 wtedy i tylko wtedy, gdy jest podzielna przez 7 liczba
utworzona w ten sposób, że ostatnią (od lewej strony) cyfrę liczby
mnożymy przez 5, do wyniku dodajemy przedostatnią cyfrę, otrzymaną liczbę mnożymy przez 5 i dodajemy do wyniku trzecią cyfrę od końca itd. aż do wyczerpania wszystkich cyfr.
Niech
oznaczają kolejne cyfry liczby
(od lewej strony). Wówczas
![]() |
a) Według tekstu zadania liczba
jest
-szą liczbą ciągu
![]() |
zatem
![]() |
Wobec tego
![]() |
Ponieważ dla naturalnego 
![]() |
więc każdy wyraz prawej strony równości (1) jest podzielny przez
. Liczba
jest zatem podzielna przez
, skąd wynika, że
jest podzielne przez
wtedy i tylko wtedy, gdy
jest podzielne przez
.
b) Liczba
jest liczbą ciągu
![]() |
![]() |
zatem
![]() |
Otóż
![]() |
więc
![]() |
Ponieważ dla naturalnego
liczba
jest podzielna przez
, a tym samym przez
, więc z równości (2) wynika, że liczba
jest podzielna przez
. Zatem liczby
i
, i tak samo liczby
i
są bądź obie podzielne przez
, bądź obie niepodzielne przez
.
Dowieść, że punkty symetryczne do punktu przecięcia wysokości trójkąta
względem prostych
leżą na okręgu opisanym na trójkącie
.
Niech
będzie punktem przecięcia wysokości
i
trójkąta
, a
- punktem symetrycznym do punktu
względem prostej
. Rozróżnimy trzy przypadki:
a) Kąty
i
trójkąta są ostre (rys. 1). Punkt przecięcia
prostych
i
leży wówczas po tej samej stronie prostej
, co punkt
. Jeżeli kąt
jest prosty, to punkt
pokrywa się z punktem
, więc
, wobec czego punkty
i
leżą na okręgu o średnicy
. Jeżeli
, to punkty
,
,
,
tworzą czworokąt, w którym kąty
i
są proste, więc
, a że
, więc
. Ponieważ punkt
leży po przeciwnej stronie prostej
niż punkty
i
, więc z ostatniej równości wnioskujemy, że
leży na okręgu przechodzącym przez
,
i
.
b) Jeden z kątów trójkąta, np. kąt
, jest rozwarty (rys. 2). Proste
i
przecinają się w punkcie
leżącym po przeciwnej stronie prostej
niż punkt
; punkt
leży wobec tego po tej samej stronie prostej
, co punkt
.
Trójkąty prostokątne
i
mają równe kąty przy wierzchołku
, zatem również trzecie ich kąty są równe, tj.
; lecz
, zatem
, stąd zaś wynika, że punkt
leży na okręgu przechodzącym przez
,
i
.
c) Jeden z kątów
i
, np.
jest prosty. W tym przypadku punkty
i
pokrywają się z punktem
; twierdzenie jest oczywiste.
Na płaszczyźnie leży 5 punktów, z których żadne 3 nie są współliniowe. Dowieść, że wśród nich są cztery punkty będące wierzchołkami czworokąta wypukłego.
Niech
,
,
,
,
oznaczają dane punkty. Ponieważ żadne trzy z nich nie są współliniowe, więc punkty
,
,
są wierzchołkami trójkąta, a każdy z punktów
i
leży bądź wewnątrz, bądź na zewnątrz tego trójkąta. Zachodzi zatem jeden z przypadków:
a) Punkty
i
leżą wewnątrz trójkąta
. Prosta
nie przechodzi przez żaden z wierzchołków
,
,
, przecina zatem dwa boki trójkąta, np.
w punkcie
i
w punkcie
(rys. 3).
Możemy tak ustalić oznaczenia, że punkt
leży między punktami
i
. Wówczas czworokąt
jest wypukły, gdyż stwierdzamy łatwo, że dla każdego z boków
,
,
,
pozostałe dwa wierzchołki czworokąta leżą po jednej stronie tego boku.
b) Jeden z punktów
i
, np. punkt
leży wewnątrz trójkąta
,
drugi, tj.
, na zewnątrz tego trójkąta. Półproste
,
,
dzielą płaszczyznę na
wypukłe obszary kątowe
,
,
; punkt
leży wewnątrz jednego z nich, np. wewnątrz kąta
. Czworokąt
jest wypukły, gdyż jest częścią wspólną dwóch obszarów kątowych wypukłych
i
.
c) Punkty
i
leżą na zewnątrz trójkąta
. Jeżeli punkt
leży wewnątrz jednego z kątów wypukłych
,
,
, np. wewnątrz kąta
(rys. 5), to czworokąt
jest wypukły, jako część wspólna wypukłych obszarów kątowych
i
.
Jeśli zaś punkt
leży w jednym z kątów wierzchołkowych do kątów trójkąta, np. wewnątrz kąta wierzchołkowego do kąta
, to punkt
leży wewnątrz trójkąta
(rys. 6), wobec czego mamy przypadek analogiczny do przypadku a) lub do przypadku b), dla których dowód już przeprowadziliśmy poprzednio.
Uwaga. Figurę
nazywamy wypukłą, jeżeli każdy odcinek, którego końce należą do figury
, zawiera się cały w figurze
. Z tego określenia wynika bezpośrednio, że punkty wspólne dwóch lub więcej figur wypukłych tworzą również figurę wypukłą. Łatwe uzasadnienie tego twierdzenia pozostawiamy Czytelnikowi.
Jeżeli
jest bokiem wielokąta wypukłego
, to wszystkie punkty tego wielokąta, z wyjątkiem punktów boku
, leżą po jednej stronie prostej
. Istotnie, gdyby punkty
i
wielokąta
leżały po przeciwległych stronach prostej
, to łącząc punkty
i
odcinkami z punktami
i
, otrzymalibyśmy czworokąt
, którego wszystkie boki należałyby do
; zatem cały czworokąt
zawierałby się w
, wobec czego jego przekątna
nie mogłaby być bokiem wielokąta
.
Odwrotnie, jeżeli cały wielokąt
leży po jednej stronie każdej prostej zawierającej jeden jego bok, z wyjątkiem punktów tego boku, to wielokąt
jest wypukły. Gdyby bowiem na odcinku
łączącym punkty
i
wielokąta
znajdował się jakiś punkt
nie należący do wielokąta
, to odcinek
miałby jakiś punkt wspólny z obwodem wielokąta, dajmy na to z bokiem
, a w takim razie punkty
i
nie leżałyby po tej samej stronie prostej
.
Dowieść następujących twierdzeń, w których,
i
oznaczają liczby naturalne.
1. Jeżeli
, a
jest liczbą pierwszą, to
jest potęgą liczby 2 o wykładniku całkowitym.
2. Jeżeli
, a
jest liczbą pierwszą, to
, a
jest liczbą pierwszą.
1. Przypuśćmy, że
nie jest potęgą liczby
o wykładniku całkowitym. W takim razie
posiada dzielnik nieparzysty większy od
, np.
; gdzie
jest liczbą naturalną, zatem
, gdzie
jest liczbą naturalną mniejszą od
. Wówczas
![]() |
zatem
jest podzielne przez
. Lecz z nierówności
,
wynika, że
![]() |
wobec czego
nie jest liczbą pierwszą. Otrzymaliśmy sprzeczność z założeniem twierdzenia; przypuszczenie, że
nie jest potęgą całkowitą liczby
jest zatem fałszywe.
2. Stwierdzamy najpierw, że
, gdyż dla
liczba
równałaby się zeru, a więc nie byłaby liczbą pierwszą. Ponieważ
![]() |
więc
jest podzielne przez
. Otóż
jest według założenia liczbą pierwszą, a
, gdyż
, wobec tego
, tzn.
i
. Gdyby
nie było liczbą pierwszą, to zachodziłaby równość
, gdzie
i
oznaczają liczby naturalne większe od
. Wtedy byłoby
, więc
byłoby podzielne przez
, co jest niemożliwe, gdyż
, więc
![]() |
a
jest według założeń liczbą pierwszą.
Rozłożyć na czynniki wielomian
![]() |
Funkcję
możemy traktować jako wielomian stopnia
względem
. Wielomian ten dla
równa się zeru, jest on zatem podzielny przez
. Analogicznie stwierdzamy, że
jest podzielne przez
i przez
. Zatem
![]() |
gdzie
jest wielomianem stopnia drugiego zmiennych
,
,
. Ponieważ wielomiany
i
są jednorodne względem
,
,
, a przy dowolnej permutacji zmiennych
,
,
, bądź oba pozostają bez zmiany, bądź oba zmieniają znak, więc wielomian
będący ich ilorazem, jest jednorodny i symetryczny względem
,
,
, tzn.
![]() |
Współczynniki
i
znajdziemy, podstawiając do równości (1) zamiast
,
,
wartości liczbowe. Na przykład dla
,
,
otrzymamy z (1) równanie
, biorąc zaś
,
,
, otrzymamy
. Stąd
,
, wobec czego
![]() |
Trzeba jeszcze zbadać, czy wielomian
jest iloczynem czynników stopnia pierwszego.
Ponieważ wielomian ten jest jednorodny względem zmiennych
,
,
, więc jego czynniki też musiałyby być jednorodne względem tych zmiennych i poszukiwany rozkład miałby postać
![]() |
Podstawiając do równości (3)
,
, otrzymujemy
![]() |
Dla rzeczywistych wartości
,
,
,
rozkład (4) jest niemożliwy, gdyż wyróżnik trójmianu
jest ujemny. Zatem w zbiorze liczb rzeczywistych rozwiązanie zadania przedstawia wzór (2).
W zbiorze liczb zespolonych jest inaczej, gdyż
![]() |
gdzie
![]() |
Stąd wnioskujemy, że jeżeli rozkład (3) jest możliwy, to istnieje rozkład postaci
![]() |
Podstawiając do (5) wartości
,
, otrzymujemy
![]() |
zatem albo: a)
,
, albo b)
,
.
Podstawiając te wartości do (5) stwierdzamy, że dla wartości a) równość (5) nie jest prawdziwa, zachodzi ona natomiast dla wartości b). Ostatecznie otrzymujemy wzór
![]() |
Uwaga. Stosując rozumowanie analogiczne do powyższego, znajdziemy, że
![]() |
Natomiast wielomian
jest nieprzywiedlny w zbiorze liczb zespolonych, tzn. nie jest iloczynem dwóch wielomianów stopnia pierwszego o współczynnikach zespolonych. Proponujemy Czytelnikowi szczegółowe przeprowadzenie dowodu.
Dany jest okrąg i wewnątrz niego punkty
i
. Znaleźć na tym okręgu taki punkt
, żeby kąt
był oparty na cięciwie
równej
. Czy zadanie posiada rozwiązanie, jeżeli dane punkty, lub tylko jeden z nich, leżą na zewnątrz okręgu?
Przypuśćmy, że punkt
danego okręgu
o promieniu
jest rozwiązaniem zadania (rys. 7).
Ponieważ punkty
i
leżą wewnątrz okręgu
, więc punkty
i
leżą odpowiednio na półprostych
i
i kąt
pokrywa się z kątem
. Trójkąty
i
mają równe podstawy
i wspólny kąt przy wierzchołku
; stąd wynika, że okręgi opisane na tych trójkątach mają ten sam promień
, punkt
leży zatem na okręgu o promieniu
przechodzącym przez punkty
i
. Wobec tego konstrukcja poszukiwanego punktu jest następująca (rys. 7a). Budujemy okręgi o promieniu
przechodzące przez punkty
i
. Ponieważ
, więc są
takie okręgi:
i
. Jeżeli
jest punktem wspólnym okręgów
i
, bądź okręgów
i
, to
jest rozwiązaniem zadania. Istotnie, półproste
i
przecinają dany okrąg
w punktach
i
; z trójkąta
mamy
; lecz w trójkącie
jest
, zatem
.
Każdy z okręgów
i
przecina okrąg
w dwóch punktach; jeśli bowiem
i
są środkami okręgów
i
, to
![]() |
gdyż
,
; podobnie
.
Zadanie ma zatem
rozwiązania.
Zbadajmy, czy powyższe rozumowanie pozostaje słuszne dla dowolnego położenia punktów
i
. Jeżeli punkt
jest rozwiązaniem zadania, to punkty
i
leżą wówczas na prostych
i
, ale niekoniecznie na półprostych
i
, więc kąt
pokrywa się bądź z kątem
, bądź z kątem przyległym do kąta
. Wniosek, że trójkąty
i
mają ten sam promień koła opisanego, pozostaje w mocy, wobec czego punkt
leży jak poprzednio na okręgu o promieniu
przechodzącym przez
i
. Odwrotnie, jeżeli punkt
jest punktem wspólnym danego okręgu z okręgiem
o promieniu
przechodzącym przez
i
, to punkt ten, o ile jest różny od
i od
, jest rozwiązaniem zadania, co stwierdzamy tak samo, jak poprzednio.
Aby taki punkt
istniał, powinny być spełniono następujące warunki:
1. Musi istnieć okrąg o promieniu
przechodzący przez punkty
i
; zachodzi to wtedy, gdy
. Jeżeli
, są dwa takie okręgi
i
o środkach
i
. Jeżeli
, jest jeden taki okrąg:
,
.
2. Musi istnieć punkt wspólny okręgu
lub
z danym okręgiem
, różny od
i
.
Poniższa tabelka podaje liczbę rozwiązań dla różnych przypadków położenia punktów
i
.
![]() |
Proponujemy Czytelnikowi opracowanie szczegółowego uzasadnienia powyższych danych dla każdego z przypadków 2-6 oraz zrobienie odpowiednich rysunków.
Na trzech parami skośnych krawędziach sześcianu obrać po jednym punkcie w taki sposób, żeby suma kwadratów boków utworzonego przez nie trójkąta była najmniejsza.
Niech
będzie podstawą sześcianu oraz
,
,
,
jego krawędziami prostopadłymi do
. Niech
,
,
będą punktami obranymi na trzech parami skośnych krawędziach sześcianu. Wiadomo, że obracając sześcian dokoła pewnych osi, przechodzących przez jego środek, można nałożyć sześcian na siebie w ten sposób, że dowolnie obrana krawędź pokryje dowolną inną krawędź. Możemy więc bez szkody dla ogólności rozumowania przyjąć, że punkt
leży na krawędzi
. Krawędziami skośnymi do
są
,
,
,
. (rys. 8); spośród nich wzajemnie skośne są
i
oraz
i
. Mamy więc dwie trójki krawędzi parami skośnych:
,
,
i
,
,
, przy czym przechodzą one jedna na drugą przy przekształceniu sześcianu przez symetrie względem płaszczyzny
, będącej płaszczyzną symetrii sześcianu. Możemy więc przyjąć, że rozważaną trójką krawędzi parami skośnych jest trójka
,
,
i że np. punkt
leży na
a punkt
na
. Niech
,
,
,
. Wówczas
![]() |
![]() |
![]() |
zatem
![]() |
Z otrzymanego wzoru jest widoczne, że suma kwadratów boków trójkąta
osiąga minimum, gdy
, tj. gdy punkty
,
,
obierzemy w środkach odpowiednich krawędzi. Minimum to równa się
.
Dowieść, że iloraz sumy wszystkich dzielników naturalnych liczby calkowitej
przez liczbę tych dzielników jest większy od
.
Niech
oznaczają wszystkie dzielniki naturalne danej liczby całkowitej
. Wśród tych dzielników znajdują się na pewno liczby nierówne, na przykład
i
. Według nierówności Cauchy'ego średnia arytmetyczna liczb dodatnich, które nie są wszystkie sobie równe, jest większa od średniej geometrycznej tych liczb, zatem
![]() |
Udowodnimy, że prawa strona tej nierówności jest równa
.W tym celu rozróżnimy dwa przypadki:
1. Liczba
nie jest kwadratem liczby całkowitej. W zbiorze liczb
do każdej liczby
istnieje wówczas różna od niej liczba
, wobec czego liczba
jest parzysta i zbiór
można podzielić na
takich par, że iloczyn liczb każdej pary równa się
. W takim razie
![]() |
2. Liczba
jest kwadratem liczby naturalnej
. Do każdej liczby
zbioru
różnej od
istnieje wówczas liczba
różna od
, wobec czego liczba
jest parzysta i zbiór liczb
można podzielić na
par o iloczynie równym
. W takim razie
![]() |
Wobec nierówności (1) w każdym z przypadków 1 i 2 zachodzi nierówność
![]() |
Znaleźć
-ty wyraz ciągu liczb
, w którym
,
,
oraz dla każdego naturalnego 
![]() |
Równość (1) możemy napisać w postaci
![]() |
Oznaczmy
dla
; według powyższej równości,
, skąd
.
Ciąg różnic
jest więc postępem arytmetycznym. Ponieważ
oraz
, więc różnica tego postępu jest równa
. Stąd wynika, że dla każdego naturalnego
jest
, zatem
![]() |
dla każdego naturalnego
. Stąd wynika łatwo (np. przez indukcję), że
jest sumą liczb naturalnych od
do
:
![]() |
W trójkącie
kąt
wynosi
,
. Na bokach
i
obrano takie punkty
i
, że
a
. Obliczyć kąt
.
Niech
(rys. 9). Zauważmy, że
ABC
,
,
, wobec czego
. Stosunek
boków trójkąta
równa się stosunkowi boków
trójkąta
, wobec czego równe są w tych trójkątach stosunki sinusów kątów leżących naprzeciw odpowiednich boków:
![]() |
Prawą stronę otrzymanego równania możemy przekształcić:
![]() |
Mamy zatem znaleźć kąt wypukły
spełniający równanie
![]() |
lub równanie
![]() |
Przekształcając iloczyny sinusów na różnice cosinusów, otrzymujemy równanie równoważne
![]() |
Uwzględniając warunek
, otrzymujemy
.
Uwaga. Ostatnią część rozwiązania można trochę skrócić. Mianowicie z postaci równania (1) jest widoczne od razu, że ma ono pierwiastek
. Żaden inny kąt wypukły nie czyni zadość temu równaniu; jeżeli bowiem
![]() |
to
![]() |
więc
![]() |
zatem, gdy
i
, to
.
Czworościan
rozcięto na dwie części płaszczyzną przechodzącą przez wierzchołek
, przez punkt
krawędzi
i przez punkt
krawędzi
. Dowieść, że pole trójkąta
jest mniejsze pola któregoś z trójkątów
,
,
.
Twierdzenie, które mamy udowodnić można uważać za odpowiednik przestrzenny następującego twierdzenia z geometrii płaszczyzny:
Odcinek
łączący wierzchołek
trójkąta
z punktem wewnętrznym
podstawy
tego trójkąta jest mniejszy od któregoś z boków
i
.
Krótki dowód tego twierdzenia znajdziemy, stosując metodę sprowadzenia do sprzeczności. Przypuśćmy, że
i
. W trójkątach
i
jest wówczas
,
, zatem
![]() |
co jest sprzeczne z tym, że
i
są kątami przyległymi.
Tezę tego twierdzenia można sformułować nieco inaczej. Zdanie: ,,liczba
jest mniejsza od którejś z liczb
'' jest równoważne zdaniu ,,liczba
jest mniejsza od największej z liczb
''. Niech symbol
![]() |
oznacza największą z liczb
; zamiast zdania, że odcinek
jest mniejszy od któregoś z odcinków
i
możemy napisać krótko, że
![]() |
Zanotujmy kilka oczywistych własności liczby
, na które powołamy się w dalszym ciągu.
(a) Jeżeli
, to 
(b) Jeżeli
, to 
(c) Dla dowolnego
jest 
(d) ![$ \max [a, b, \ldots, \max (c, d, \ldots)]= \max (a, b, \ldots, c, d, \ldots) $](/files/tex/be8a6b57d9268f693227655a894e390dfe0d6993.png)
Zauważmy ponadto, że wartość
nie zależy od kolejności liczb
:
Proponujemy Czytelnikowi wyszukanie jeszcze innych własności liczby
, a także liczby
tj. najmniejszej z liczb
.
Przejdźmy do postawionego zadania. Niech
będzie punktem krawędzi
, a
- punktem krawędzi
. Mamy dowieść, że
![]() |
1. Rozważymy najpierw przypadek szczególny, gdy płaszczyzna
przechodzi przez jedną z krawędzi czworościanu, na przykład przez
; punkt
pokrywa się wówczas z punktem
(rys. 10).
Weźmy pod uwagę rzut całej figury na dowolną płaszczyznę prostopadłą do prostej
. Niech
będzie wspólnym rzutem punktów
i
a
,
,
niech będą odpowiednio rzutami punktów
,
i
.
Długości odcinków
,
,
są równe odległościom prostej
od równoległych do niej prostych
,
,
, więc są równe odległościom punktów
,
,
od prostej
czyli wysokościom trójkątów
,
,
o wspólnej podstawie
. Ponieważ, jak stwierdziliśmy wyżej,
![]() |
więc na mocy (a)
![]() |
czyli
![]() |
stąd na mocy (c)
![]() |
2. Przypuśćmy z kolei, że płaszczyzna
nie przechodzi przez żadną krawędź czworościanu;
i
są wówczas punktami wewnętrznymi krawędzi
i
(rys. 11). Poprowadźmy płaszczyznę
. Dla czworościanu
przeciętego płaszczyzną
zachodzi wówczas przypadek 1; zatem
![]() |
a ponieważ
, więc na mocy (b)
![]() |
Analogicznie w czworościanie
przeciętym płaszczyzną 
![]() |
Z dwóch ostatnich nierówności wynika, na mocy (a) i (d) nierówność
![]() |
II etap XVI Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że jeżeli
jest liczba naturalną, a kąt
nie jest wielokrotnością
, to
![]() |
Zastosujemy indukcję zupełną.
1. Jeżeli
nie jest wielokrotnością
, to
![]() |
Twierdzenie, które mamy udowodnić, jest zatem prawdziwe, gdy
.
2. Przypuśćmy, że twierdzenie jest prawdziwe dla pewnego naturalnego
, tzn. że gdy
nie jest wielokrotnością
, to zachodzi wzór (1).
Załóżmy, że pewien kąt
nie jest wielokrotnością
; w takim razie
nie jest również wielokrotnością kąta dwa razy większego, tj. kąta
, wobec czego zachodzi, jak przypuściliśmy, wzór (1). Zatem
![]() |
Z 1. i 2. wynika, że twierdzenie: jeżeli
nie jest wielokrotnością
, to zachodzi równość (1), jest prawdziwe dla każdego naturalnego
.
Uwaga. Dowód indukcyjny tego samego twierdzenia można by przeprowadzić rozumując nieco inaczej.
Niech
będzie liczbą naturalną,
zaś kątem nie równającym się wielokrotności
. Wówczas dla żadnego naturalnego
kąt
nie jest wielokrotnością
, gdyż kąt
jest wielokrotnością kąta
. W takim razie:
1. zachodzi wzór (2);
2. jeżeli dla pewnego naturalnego 
![]() |
to
![]() |
co stwierdzamy, stosując taki sam rachunek, jak poprzednio.
Z 1. i 2. wynika, że zachodzi równość (1), c. n. d.
Okrąg podzielono na cztery, nie zachodzące na siebie, luki
,
,
i
. Dowieść, że odcinek, który łączy środki łuków
i
jest prostopadły do odcinka łączącego środki łuków
i
.
Niech
,
,
,
oznaczają odpowiednio środki łuków
,
,
,
(rys. 12).
Twierdzenie będzie dowiedzione, gdy wykażemy, że suma kątów wpisanych
i
wynosi
. Kąt
opiera się na łuku
równym sumie łuków
i
, a kąt wpisany
jest oparty na łuku
równym sumie łuków
i
. Ponieważ kąty wpisane w ten sam okrąg i oparte na równych łukach są równe, więc suma kątów wpisanych
i
równa się kątowi wpisanemu w dany okrąg i opartemu na łuku równym sumie łuków
,
,
,
. Otóż łuk
= łuk
, łuk
= łuk
, łuk
= łuk
, łuk
= łuk
, zatem suma łuków
,
,
,
równa się sumie łuków
,
,
,
, wobec czego każda z tych sum równa się półokręgowi. Suma kątów wpisanych
i
równa się kątowi wpisanemu opartemu na półokręgu, tzn. kątowi prostemu.
Dowieść, że jeżeli trzy liczby pierwsze tworzą postęp arytmetyczny o różnicy niepodzielnej przez 6, to najmniejszą z tych liczb jest
.
Przypuśćmy, że liczby pierwsze
,
,
tworzą postęp arytmetyczny o różnicy
niepodzielnej przez
, przy czym najmniejszą z nich jest
. Wówczas
![]() |
Stąd wynika, że
, gdyby bowiem było
, liczba
byłaby liczbą parzystą większą od
, nie byłaby więc liczbą pierwszą. Wobec tego liczby
i
są nieparzyste, a liczba
równa różnicy
jest parzysta i zachodzi jeden z przypadków:
lub
, gdzie
jest liczbą całkowitą
.
Udowodnimy, że
jest podzielne przez
. Istotnie, gdyby było
(
- liczba całkowita) i
, to wynikałoby stąd, że
jest podzielne przez
, a że
, więc
nie byłoby liczbą pierwszą. Gdyby zaś było
,
, to
nie byłoby liczbą pierwszą. Podobnie z przypuszczenia, że
,
wynikałoby, że
nie jest liczbą pierwszą, z przypuszczenia zaś, że
,
otrzymalibyśmy
, a więc
nie byłoby liczbą pierwszą.
Zatem
jest liczbą pierwszą podzielną przez
, tzn.
.
Znaleźć liczby rzeczywiste
spełniające układ równań
![]() |
gdzie
są danymi liczbami rzeczywistymi.
Mnożąc równania układu (1), otrzymujemy
![]() |
Widzimy stąd, że układ (1) ma rozwiązanie rzeczywiste tylko wtedy, gdy
![]() |
Załóżmy, że warunek (2) jest spełniony. Wówczas
![]() |
Rozróżnimy 2 przypadki:
I.
, tzn.
,
,
. Z równań (1) i (3) otrzymujemy układ równań stopnia pierwszego
![]() |
Układ równań (4) jest równoważny układowi (1). Gdy na przykład pomnożymy stronami pierwsze dwa równania układu (4), otrzymamy równanie
![]() |
które po podzieleniu obu stron przez różną od zera liczbę
, daje trzecie równanie układu (1). Podobnie wynikają z układu (4) dwa pozostałe równania układu (1).
Mamy więc rozwiązać układ (4). Pomnóżmy równania tego układu odpowiednio przez
,
,
i następnie dodajmy równania. Otrzymamy równość
![]() |
a po podzieleniu przez
równość
![]() |
Równość (5) stanowi warunek konieczny istnienia rozwiązań danego układu równań w rozważanym przypadku I. Załóżmy, że warunek ten jest spełniony. Równania układu (4) nie są wówczas niezależne, każde z nich wynika z dwóch pozostałych. Możemy jedno z tych równań, np. trzecie, odrzucić; zostanie nam wówczas układ dwóch równań stopnia pierwszego z trzema niewiadomymi, który łatwo rozwiązać. Mianowicie wartość
można obrać dowolnie, a wartości
i
wyznaczyć z równań w zależności od
. Rozwiązanie takie, aczkolwiek poprawne, nie byłoby zręczne, gdyż jedną z niewiadomych traktuje się wtedy inaczej, niż pozostałe, gdy tymczasem w układzie (4) żadna z niewiadomych nie jest wyróżniona. Postąpimy tedy w sposób inny, który tej wady nie posiada. Wprowadzimy w tym celu niewiadomą pomocniczą
, dołączając do układu (4) równanie
![]() |
Nowy układ równań (4) i (6) możemy rozwiązać, wyznaczając każdą z niewiadomych
,
,
w zależności od
. Łatwy rachunek prowadzi do wzorów
![]() |
Wzory (7), w których
oznacza dowolną liczbę, stanowią rozwiązanie układu (1) w przypadku I.
II.
; wówczas któraś z liczb
,
,
jest równa zeru. Łatwo jednak zauważyć, że jeżeli układ (1) ma rozwiązanie, to co najmniej dwie z tych liczb są zerami. Istotnie, jeśli np.
, to z pierwszego z równań (1) wynika, że
lub
. Z pozostałych zaś równań wynika, że gdy
, to
, a gdy
, to
. Możemy to sformułować w ten sposób, że w przypadku II rozwiązania mogą istnieć tylko wtedy, gdy zachodzi równość
![]() |
Załóżmy, że ten warunek jest spełniony. Niech np.
i
; przypuśćmy, że
,
,
spełniają dany układ równań
![]() |
Dodając pierwsze dwa równania układu (1a), otrzymujemy
, skąd
; wobec tego trzecie równanie możemy napisać w postaci
lub
, co daje nowy warunek rzeczywistości:
. Analogicznie, gdy
i
, wtedy musi być
, a gdy
i
, wtedy
. Łącząc w jedno, powiemy, że w przypadku II rozwiązania rzeczywiste istnieją tylko wtedy, gdy
![]() |
Jeżeli ten warunek jest spełniony, to układ (1) ma nieskończenie wiele rozwiązań, a mianowicie
![]() |
Jeżeli
, rozwiązania powyższe pokrywają się, tj.
.
Powyższe wyniki możemy streścić, jak następuje:
Układ (1) ma rozwiązania rzeczywiste tylko wtedy, gdy spełnione są warunki
![]() |
Jeżeli przy tym
, to rozwiązania wyrażają się wzorami (7). Jeżeli zaś
, to musi być jeszcze spełniony warunek
![]() |
Rozwiązania przedstawione są wówczas wzorami (9).
Uwaga. Czytelnik zechce sprawdzić, że warunek (8) wynika z warunków
i (5), ale nie wynika z warunków (2) i (5). Wobec tego twierdzenie poprzednie można wypowiedzieć w taki sposób:
Układ równań (1) posiada rozwiązania rzeczywiste wtedy i tylko wtedy, gdy
![]() |
Rozwiązania wyrażają się wzorami (7), gdy
, a wzorami (9), gdy
.
Dany jest kąt trójścienny o krawędziach
,
,
, którego wszystkie kąty płaskie są ostre, a kąt dwuścienny przy krawędzi
jest prosty. Dowieść, że przekrój tego trójścianu dowolną płaszczyzną prostopadłą do którejkolwiek krawędzi, w punkcie różnym od wierzchołka
, jest trójkątem prostokątnym.
Zauważmy najpierw, że jeżeli kąty trójścianu
są ostre, to płaszczyzna, prostopadła do którejś krawędzi trójścianu w punkcie różnym od
, przecina pozostałe krawędzie w punktach różnych od
, wobec czego przekrój trójścianu tą płaszczyzną jest trójkątem. Na przykład płaszczyzna poprowadzona przez punkt
krawędzi
, prostopadle do
, przecina krawędź
w punkcie
określonym równością
.
Niech płaszczyzna
przecina krawędzie
,
,
trójścianu odpowiednio w punktach
,
,
(różnych od
). Udowodnimy, że jeżeli ta płaszczyzna jest prostopadła do jednej z krawędzi, to
jest prosty. Gdy
, jest to oczywiste, gdyż
jest wówczas kątem liniowym kąta dwuściennego prostego. Gdy
, to
, a że
, więc prosta przecięcia płaszczyzn
i
, tj. prosta
jest prostopadła do płaszczyzny
; prosta
jest wobec tego prostopadła do prostej
leżącej w płaszczyźnie
, zatem
. W przypadku, gdy
, dowód jest analogiczny (rys. 13).
Dowieść, że spośród pięciu dowolnych punktów płaszczyzny można wybrać takie trzy punkty, które nie są wierzchołkami trójkąta ostrokątnego.
Jeżeli wśród danych punktów są trzy punkty współliniowe, teza twierdzenia jest oczywiście prawdziwa. Jeżeli zaś żadne trzy z danych punktów nie leżą na prostej, wówczas cztery z tych punktów, np.
,
,
,
, są wierzchołkami czworokąta wypukłego, co zostało udowodnione w zadaniu 4. Kąty czworokąta
są wypukłe, a suma ich równa się
, zatem co najmniej jeden z tych kątów, np. kąt
jest kątem wypukłym nie mniejszym od
. Punkty
,
,
nie są zatem wierzchołkami trójkąta
ostrokątnego.
III etap XVI Olimpiady Matematycznej
Udowodnić, że nierówność
![]() |
nie jest prawdziwa dla żadnej wartości
.
Zastosujemy metodę sprowadzenia do sprzeczności. Przypuśćmy, że pewna liczba
spełnia nierówność (1). W takim razie
czyni zadość nierównościom
![]() |
![]() |
gdzie
oznacza dowolną liczbę całkowitą. Istotnie, gdy
(
= liczba całkowita), wtedy nie istnieje liczba
, gdy zaś
, wtedy
, więc nie istnieje liczba
; zatem w żadnym z tych przypadków liczba
nie spełnia nierówności (1).
Wykażemy, że gdy
spełnia warunki (2) i (3), wtedy
![]() |
Wiadomo z trygonometrii, że
![]() |
dla wszystkich takich wartości
, dla których istnieje
i
(wobec czego
), tzn. dla wszystkich wartości
czyniących zadość nierównościom (3) i nierówności
![]() |
dla każdego całkowitego
.
Jeżeli prócz tego
, tzn. gdy
![]() |
to z równości (5) wynika równość (4). Otóż liczba
spełnia warunki (2) i (3), więc spełnia także nierówności (6) i (7), zatem istotnie zachodzi równość (4).
Z (1) i (4) wynika, że
![]() |
Liczba
spełnia więc dwie nierówności
![]() |
![]() |
Z nierówności (8) wynika kolejno, że
![]() |
a stąd
![]() |
Z nierówności (9) wynika zaś, że
![]() |
więc
![]() |
Wreszcie z warunków (10) i (11) wynika, że
, zatem
, wobec czego
![]() |
Wniosek (12) jest sprzeczny z nierównością (2), gdy
. Przypuszczenie, że istnieje liczba
spełniająca nierówność (1) jest więc fałszywe.
Uwaga 1. Rozwiązanie zadania można ująć inaczej. Zamiast zakładać, że istnieje liczba
spełniająca nierówność (1) i wysnuwać stąd łańcuch wniosków prowadzących do sprzeczności, potraktujemy (1) jako układ dwóch nierówności z niewiadomą
i spróbujemy rozwiązać ten układ sposobem zastępowania go przez równoważne mu, ale coraz prostsze układy.
Stwierdzamy najpierw, że układ (2) jest równoważny układowi
![]() |
Istotnie, wiemy z poprzedniego rozwiązania, że jeżeli dla pewnego
zachodzi (1), to spełniona jest równość (4), a wobec tego zachodzi (1a).
Odwrotnie, gdy dla pewnego
zachodzą związki (1a), wtedy zachodzi (6), (2) i (3), zatem również (4), a wobec tego
spełnia nierówność (1).
Przekształcając jak poprzednio nierówności (1a), stwierdzamy następujące równoważności
![]() |
oraz
![]() |
Z powyższego wynika, że układ (1a) jest równoważny alternatywie układów
![]() |
Każdy z układów (1b) i (1c) jest sprzeczny, gdy zawiera dwa zdania sprzeczne ze sobą. Zatem układ (1) nie ma rozwiązań.
Uwaga 2. W rozwiązaniu zadania powołaliśmy się na twierdzenie z trygonometrii, że gdy istnieje
i
, tzn. gdy
spełnia warunki (3) i (6), wtedy zachodzi równość (5). Twierdzenie to bywa w podręcznikach uzasadniane w następujący sposób:
Ponieważ
, więc
![]() |
Dowód taki zawiera lukę, gdyż z (3) i (6) nie wynika, że istnieje
, tj. że
, czyli
. Dla takich wartości
dowód traci sens i twierdzenie pozostaje nieudowodnione. Lukę tę jednakże łatwo wypełnić sprawdzając przez podstawienie, że obie strony równości (4) są równe i wtedy, gdy
. Stwierdzamy, że gdy
, wtedy
![]() |
a gdy
, to
![]() |
Istotnie więc równość (4) jest prawdziwa dla każdego
spełniającego warunki (3) i (6).
Uwaga 3. Twierdzenie, że wartości funkcji
leżą na zewnątrz przedziału
możemy zilustrować geometrycznie. Niech
, wówczas dla każdej wartości dodatniej
, różnej od
, zachodzi na mocy (4) równość
![]() |
Wykres tej funkcji w układzie współrzędnych prostokątnych
przedstawia rys. 15. Jest to hiperbola równoosiowa o asymptotach
i
, przy czym twierdzenie dotyczy tylko tej części hiperboli, która odpowiada wartościom dodatnim
. Jest widoczne, że gdy
, wtedy
bądź
.
Dowieść, że jeżeli
i
, gdzie
, to
![]() |
\spos{1} a) Gdy
, twierdzenie jest prawdziwe, gdyż
![]() |
a ponieważ
, więc
![]() |
b) Przypuśćmy, że twierdzenie jest prawdziwe dla pewnego naturalnego
i niech
oraz
.
Wówczas
![]() |
Zauważmy, że
![]() |
podobnie stwierdzamy, że zachodzą nierówności
![]() |
![]() |
![]() |
Wobec tego z poprzedniej nierówności wnioskujemy, że
![]() |
Z a) i b) wynika na podstawie indukcji zupełnej, że twierdzenie jest prawdziwe dla każdego naturalnego
.
Uwaga. Zachodzi twierdzenie ogólniejsze: Jeżeli
i
, to
![]() |
przy czym równość ma miejsce wtedy i tylko wtedy, gdy
, bądź
.
Nierówność ta bywa nazywana nierównością Czebyszewa.
Dany jest czworościan
, którego krawędzie
są styczne do pewnej kuli: Dowieść, że punkty styczności leżą w jednej płaszczyźnie.
Rozróżnimy dwa przypadki:
a)
, zatem również
. Trójkąty
i
są wówczas jednokładne względem punktu
, więc
i analogicznie
. Stąd
, zatem punkty
leżą w jednej płaszczyźnie.
b)
, niech np.
, zatem również
. (Rys. 17).
Równoległa do
poprowadzona przez punkt
przecina wówczas odcinek
w pewnym punkcie
, a równoległa do
poprowadzona przez
przecina odcinek
w pewnym punkcie
. Ponieważ
, a
, więc
, wobec czego
.
Proste
,
,
są odpowiednio równoległe do prostych
,
,
, więc płaszczyzny
i
są równoległe do płaszczyzny
; ponieważ płaszczyzny te mają wspólną prostą
, więc się pokrywają, tzn. punkty
,
,
,
leżą w jednej płaszczyźnie.
Dowieść, że jeżeli pierwiastki równania
, o współczynnikach rzeczywistych, są rzeczywiste, to pierwiastki równania
też są rzeczywiste.
Zadanie sprowadza się do wykazania, że z danych założeń wynika nierówność
![]() |
Niech
,
,
oznaczają pierwiastki równania (2); według założenia są one liczbami rzeczywistymi.
Wiadomo, że
![]() |
Stąd
![]() |
Uwaga. Korzystając z elementarnych wiadomości o pochodnych można zadanie rozwiązać znacznie prościej. Wystarczy zauważyć, że funkcja
jest pochodną funkcji
i zastosować twierdzenie, że pomiędzy dwoma pierwiastkami funkcji różniczkowalnej leży jakiś pierwiastek pochodnej tej funkcji, oraz że pierwiastek wielokrotny funkcji jest jednocześnie pierwiastkiem tej pochodnej.
Dany jest kąt ostry i okrąg położony wewnątrz tego kąta. Wyznaczyć na danym okręgu taki punkt
, żeby suma odległości punktu
od ramion kąta była najmniejsza.
\spos{1} Niech
(rys. 19) będzie danym kątem,
dowolnym punktem, danego okręgu, a
i
odległościami punktu
od półprostych
i
. Przyjmijmy oznaczenia
,
,
; przypuśćmy, że
.
Wówczas
![]() |
Stąd
![]() |
Suma
ma najmniejszą wartość wtedy, gdy iloczyn
jest najmniejszy. Ten iloczyn wyraża długość rzutu
odcinka
na prostą, tworzącą z
kąt równy
, tj. na dwusieczną
kąta
. Poszukiwanym punktem jest zatem ten punkt okręgu, którego rzut na prostą
leży najbliżej punktu
, tzn. punkt styczności tej z dwóch stycznych do okręgu, prostopadłych do dwusiecznej danego kąta, która leży bliżej punktu
.
Rozwiązanie to można uzyskać bez rachunku trygonometrycznego. Poprowadźmy przez punkt
prostopadłą
do dwusiecznej
(rys. 20) i zauważmy, że według znanego twierdzenia o trójkącie równoramiennym suma odległości dowolnego punktu
podstawy
trójkąta równoramiennego
od boków
i
równa się wysokości trójkąta względem boku
, tj.
. Gdy punkt
porusza się po okręgu, wysokość
jest proporcjonalna do wysokości
, gdyż obie są proporcjonalne do
. Zatem suma
osiąga minimum (maximum), gdy odcinek
jest najmniejszy (największy).
Uwaga 1. Zadanie możemy uogólnić biorąc w danym kącie zamiast okręgu dowolną figurę
i stawiając pytanie, dla którego punktu figury suma odległości od ramion kąta osiąga minimum lub maximum. Rozwiązanie uzyskujemy, wyznaczając rzut figury
na dwusieczną danego kąta: punktami szukanymi są te punkty figury
, których rzuty leżą najbliżej lub najdalej od wierzchołka danego kąta.
Uwaga 2. Rozwiązanie zadania pozostaje bez zmiany, gdy dany kąt
jest prosty. W przypadku, gdy kąt
jest rozwarty, możemy w taki sam sposób znaleźć na danym okręgu punkt, dla którego suma odległości od prostych
i
jest najmniejsza lub największa. Sprawa przedstawia się inaczej, gdy chodzi o odległość punktu od ramion kąta, a więc od półprostych
i
. Odległością punktu
od półprostej
o początku
nazywa się długość najkrótszego z odcinków łączących punkt
z punktami tej pólprostej. Odległość ta równa się tylko wtedy odległości punktu
od prostej
, gdy odcinek
tworzy z prostą
kąt
; gdy zaś ten kąt jest
, odległość punktu
od półprostej
równa się długości odcinka
. Aby rozwiązać zadanie w tym przypadku, poszukajmy miejsca geometrycznego punktów, dla których suma odległości od ramion
i
kąta rozwartego równa się danej długości
. Poprowadźmy w kącie
taki odcinek
prostopadły do dwusiecznej tego kąta, żeby wysokość
trójkąta równoramiennego
była równa
(rys. 22), i weźmy pod uwagę półproste
i
przecinające
w punktach
i
. Wówczas dla każdego punktu odcinka
suma odległości od półprostych
i
równa się
, dla pozostałych punktów odcinka
suma ta jest większa niż
. Niech
będzie takim punktem kąta
, że suma
jego odległości od półprostych
i
równa się
i niech
,
oznaczają współrzędne punktu
w układzie współrzędnych
, wówczas
![]() |
Stąd
![]() |
punkt
leży zatem na paraboli, której wierzchołkiem jest punkt
, ogniskiem punkt
i która przecina
w punkcie
.
Poszukiwanym miejscem geometrycznym jest zatem linia, składająca się z odcinka
i z dwóch łuków parabol. Przekształcając tę linię przez jednokładność względem środka
w takim stosunku, aby otrzymać linię styczną do danego okręgu, znajdujemy żądany punkt.
Dany jest ostrosłup SABCD, którego podstawą jest czworokąt wypukły
o prostopadłych przekątnych
i
, a rzutem prostokątnym wierzchołka 8 na podstawę jest punkt 0 przecięcia przekątnych podstawy. Udowodnić, że rzuty prostokątne punktu O na ściany boczne ostrosłupa leżą na okręgu.
Niech
,
,
,
będą rzutami prostokątnymi punktu
odpowiednio na ściany
,
,
,
(rys. 23).
Płaszczyzna
jest prostopadła do płaszczyzny czworokąta
i do płaszczyzny
, gdyż zawiera prostopadłe
i
do tych płaszczyzn. Zatem płaszczyzna
jest prostopadła do prostej przecięcia
płaszczyzn
i
i przecina ją w punkcie
prostej
, przy czym
, tzn.
jest rzutem prostokątnym punktu
na prostą AB. Podobnie proste
,
i
przecinają odpowiednio proste
,
i
w punktach
,
,
będących rzutami prostokątnymi punktu
na te proste. Punkty
,
,
,
leżą na pewnym okręgu
. Punkty
,
,
,
także leżą na okręgu. Istotnie, odcinek
widać z każdego z tych punktów pod kątem prostym, więc leżą one na sferze (tj. na powierzchni kuli) o średnicy
; zarazem znajdują się one na płaszczyźnie
, leżą zatem na linii przecięcia sfery z płaszczyzną, tj. na pewnym okręgu
. Okręgi
i
znajdują się w różnych płaszczyznach i ają dwa punkty wspólne
i
; wobec tego istnieje sfera
przechodząca przez oba te okręgi; punkty
,
,
,
,
,
, leżą na sferze
. Tak samo punkty
,
,
,
,
,
leżą na pewnej sferze
, a punkty
,
,
,
,
,
- na pewnej sferze
. Lecz powierzchnie
,
,
są identyczne, gdyż
i
przechodzą przez wierzchołki czworościanu
, a
i
przez wierzchołki czworościanu
. Zatem punkty
leżą na sferze
. Lecz z drugiej strony punkty
,
,
,
leżą na sferze o średnicy
, gdyż z każdego z tych punktów odcinek
widać pod kątem prostym; sfera ta jest różna od sfery
, gdyż nie przechodzi przez punkty
,
,
,
, będąc styczną do płaszczyzny
w punkcie
. Punkty
,
,
,
leżą zatem na linii przecięcia dwóch różnych sfer, tj. na okręgu.
Uwaga. Dowód powyższy można znacznie skrócić biorąc pod uwagę rzut stereograficzny sfery o średnicy
z punktu
na płaszczyznę
. Wiadomo, że w takim rzucie okręgowi leżącemu na płaszczyźnie odpowiada okrąg na sferze. Okręgowi przechodzącemu przez punkty
,
,
,
, odpowiada okrąg, który przechodzi przez odpowiednie punkty sfery, tj. przez punkty
,
,
,
.