Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XV OM - I etap

I etap XVI Olimpiady Matematycznej

XV OM - I - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Dowieść, że dla każdej liczby naturalnej $ n $ zachodzi równość

\[<br />
(1) \qquad l^3 + 2^3 + \ldots + n^3 = (1 + 2 + \ldots + n)^2<br />
\]

Rozwiązanie

\spos{1} Stosujemy metodę indukcji. Gdy $ n = 1 $, równość (1) jest prawdziwa. Przypuśćmy, że jest ona prawdziwa dla pewnej liczby naturalnej $ n $. Wówczas jest ona również prawdziwa dla liczby $ n + 1 $. Istotnie, z założenia indukcyjnego wnioskujemy, że

\[<br />
(2) \qquad  1^3 + 2^3 + \ldots + n^3 + (n + 1)^3 =<br />
(1 + 2 + \ldots + n)^2 + (n + 1)^3<br />
\]

a ponieważ

\[<br />
(1 + 2 + \ldots + n)^2 = \left[ \frac{1}{2} n(n+1) \right]^2<br />
\]

więc z (2) otrzymujemy

\[<br />
\begin{split}<br />
1^3 + 2^3 + & \ldots + (n + 1)^3 = \frac{1}{4} n^2 (n + 1)^2 + (n + 1)^3 =<br />
 (n + 1)^2 \left( \frac{1}{4} n^2 + n + 1 \right) =\\<br />
& \left[ \frac{(n+1)(n+2)}{2} \right]^2 =<br />
\left[ 1 + 2 + \ldots + (n+ 1) \right]^2<br />
\end{split}<br />
\]

Zatem równość (1) zachodzi dla każdego naturalnego $ n $.

XV OM - I - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Udowodnić następujące dwie cechy podzielności przez 7:
a) Liczba naturalna $ N $ jest podzielna przez 7 wtedy i tylko wtedy, gdy jest podzielna przez 7 liczba $ P $ utworzona w taki sposób: pierwszą od lewej strony cyfrę liczby $ N $ mnożymy przez 3 i do wyniku dodajemy drugą cyfrę; otrzymaną liczbę mnożymy przez 3 i dodajemy do wyniku trzecią cyfrę itd. aż do wyczerpania wszystkich cyfr.
b) Liczba naturalna $ N $ jest podzielna przez 7 wtedy i tylko wtedy, gdy jest podzielna przez 7 liczba $ Q $ utworzona w ten sposób, że ostatnią (od lewej strony) cyfrę liczby $ N $ mnożymy przez 5, do wyniku dodajemy przedostatnią cyfrę, otrzymaną liczbę mnożymy przez 5 i dodajemy do wyniku trzecią cyfrę od końca itd. aż do wyczerpania wszystkich cyfr.

Rozwiązanie

Niech $ a_0, a_1, \ldots, a_n $ oznaczają kolejne cyfry liczby $ N $ (od lewej strony). Wówczas

\[<br />
N = a_0 \cdot 10^n + a_1 \cdot 10^{n-1} + \ldots + a_{n-1} \cdot 10 + a_n.<br />
\]

a) Według tekstu zadania liczba $ P $ jest $ (n+1) $-szą liczbą ciągu

\[<br />
P_0 = a_0,\ P_1 = a_0 \cdot 3 + a_1,\ P_2 = [a_0 \cdot 3 + a_1) \cdot 3 + a_2 = a_0 \cdot 3^2 + a_1 \cdot 3 + a_2, \ldots \textrm{itd.}<br />
\]

zatem

\[<br />
P = P_n = a_0 \cdot 3^n + a_1 \cdot 3^{n-1} + \ldots + a_{n-1} \cdot 3 + a_n.<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
(1) \qquad   N- P = a_0 (10^n-3^n) + a_1 (10^{n-1} - 3^{n-1}) + \ldots + a_{n-1} (10-3).<br />
\]

Ponieważ dla naturalnego $ k $

\[<br />
10^k - 3^k = (10-3) (10^{k-1} + 10^{k-2} \cdot 3 + \ldots + 3^{k-1}),<br />
\]

więc każdy wyraz prawej strony równości (1) jest podzielny przez $ 7 $. Liczba $ N - P $ jest zatem podzielna przez $ 7 $, skąd wynika, że $ N $ jest podzielne przez $ 7 $ wtedy i tylko wtedy, gdy $ P $ jest podzielne przez $ 7 $.

b) Liczba $ Q $ jest liczbą ciągu

\[<br />
Q_0 = a_n,\ Q_1 = a_n \cdot 5 + a_{n-1}<br />
\]
\[<br />
 Q_2 = (a_n \cdot 5 + a_{n-1}) \cdot 5  + a_{n-2} = a_n \cdot 5^2 + a_{n-1} \cdot 5 + a_{n-2}<br />
\]

zatem

\[<br />
Q = a_n \cdot 5^n + a_{n-1} \cdot 5^{n-1} \ldots + a_1 \cdot 5 + a_0.<br />
\]

Otóż

\[<br />
N \cdot 5^n = a_0 \cdot 50^n + a_1 \cdot 5 \cdot 50^{n-1} + \ldots + a_{n-1} \cdot 5^{n-1} \cdot 50 + a_n \cdot 5^n<br />
\]

więc

\[<br />
(2) \qquad  N \cdot 5^n - Q = a_0 (50^n - 1) + a_1 \cdot 5 (50^{n-1}- 1) + \ldots +<br />
+ a_{n-1} \cdot 5^{n-1} (50-1).<br />
\]

Ponieważ dla naturalnego $ k $ liczba $ 50^k -1 $ jest podzielna przez $ 50 - 1 = 49 $, a tym samym przez $ 7 $, więc z równości (2) wynika, że liczba $ N \cdot 5^n-Q $ jest podzielna przez $ 7 $. Zatem liczby $ N \cdot 5^n $ i $ Q $, i tak samo liczby $ N $ i $ Q $ są bądź obie podzielne przez $ 7 $, bądź obie niepodzielne przez $ 7 $.

XV OM - I - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Dowieść, że punkty symetryczne do punktu przecięcia wysokości trójkąta $ ABC $ względem prostych $ AB, BC, CA $ leżą na okręgu opisanym na trójkącie $ ABC $.

Rozwiązanie

Niech $ S $ będzie punktem przecięcia wysokości $ AH $ i $ BK $ trójkąta $ ABC $, a $ S' $ - punktem symetrycznym do punktu $ S $ względem prostej $ AB $. Rozróżnimy trzy przypadki:

a) Kąty $ A $ i $ B $ trójkąta są ostre (rys. 1). Punkt przecięcia $ S $ prostych $ AH $ i $ BK $ leży wówczas po tej samej stronie prostej $ AB $, co punkt $ C $. Jeżeli kąt $ ACB $ jest prosty, to punkt $ S $ pokrywa się z punktem $ C $, więc $ \measuredangle AS'B = \measuredangle ACB $, wobec czego punkty $ S' $ i $ C $ leżą na okręgu o średnicy $ AB $. Jeżeli $ \measuredangle ACB \ne 90^\circ $, to punkty $ C $, $ H $, $ S $, $ K $ tworzą czworokąt, w którym kąty $ H $ i $ K $ są proste, więc $ \measuredangle HSK = 180^\circ - \measuredangle C $, a że $ \measuredangle AS'B = \measuredangle ASB = \measuredangle HSK $, więc $ \measuredangle AS'B = 180^\circ - \measuredangle C $. Ponieważ punkt $ S' $ leży po przeciwnej stronie prostej $ AB $ niż punkty $ S $ i $ C $, więc z ostatniej równości wnioskujemy, że $ S' $ leży na okręgu przechodzącym przez $ A $, $ B $ i $ C $.

b) Jeden z kątów trójkąta, np. kąt $ A $, jest rozwarty (rys. 2). Proste $ AH $ i $ BK $ przecinają się w punkcie $ S $ leżącym po przeciwnej stronie prostej $ AB $ niż punkt $ C $; punkt $ S' $ leży wobec tego po tej samej stronie prostej $ AB $, co punkt $ C $.

Trójkąty prostokątne $ AKS $ i $ AHC $ mają równe kąty przy wierzchołku $ A $, zatem również trzecie ich kąty są równe, tj. $ \measuredangle S = \measuredangle C $; lecz $ \measuredangle S' = \measuredangle S $, zatem $ \measuredangle S' = \measuredangle C $, stąd zaś wynika, że punkt $ S' $ leży na okręgu przechodzącym przez $ A $, $ B $ i $ C $.

c) Jeden z kątów $ A $ i $ B $, np. $ \measuredangle A $ jest prosty. W tym przypadku punkty $ S $ i $ S' $ pokrywają się z punktem $ A $; twierdzenie jest oczywiste.

XV OM - I - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Na płaszczyźnie leży 5 punktów, z których żadne 3 nie są współliniowe. Dowieść, że wśród nich są cztery punkty będące wierzchołkami czworokąta wypukłego.

Rozwiązanie

Niech $ A $, $ B $, $ C $, $ D $, $ E $ oznaczają dane punkty. Ponieważ żadne trzy z nich nie są współliniowe, więc punkty $ A $, $ B $, $ C $ są wierzchołkami trójkąta, a każdy z punktów $ D $ i $ E $ leży bądź wewnątrz, bądź na zewnątrz tego trójkąta. Zachodzi zatem jeden z przypadków:

a) Punkty $ D $ i $ E $ leżą wewnątrz trójkąta $ ABC $. Prosta $ DE $ nie przechodzi przez żaden z wierzchołków $ A $, $ B $, $ C $, przecina zatem dwa boki trójkąta, np. $ AC $ w punkcie $ M $ i $ BC $ w punkcie $ N $ (rys. 3).

Możemy tak ustalić oznaczenia, że punkt $ D $ leży między punktami $ M $ i $ E $. Wówczas czworokąt $ ADEB $ jest wypukły, gdyż stwierdzamy łatwo, że dla każdego z boków $ AD $, $ DE $, $ EB $, $ BA $ pozostałe dwa wierzchołki czworokąta leżą po jednej stronie tego boku.

b) Jeden z punktów $ D $ i $ E $, np. punkt $ D $ leży wewnątrz trójkąta $ ABC $, $ A $ drugi, tj. $ E $, na zewnątrz tego trójkąta. Półproste $ DA $, $ DB $, $ DC $ dzielą płaszczyznę na $ 3 $ wypukłe obszary kątowe $ ADB $, $ BDC $, $ CDA $; punkt $ E $ leży wewnątrz jednego z nich, np. wewnątrz kąta $ BDC $. Czworokąt $ DBEC $ jest wypukły, gdyż jest częścią wspólną dwóch obszarów kątowych wypukłych $ BDC $ i $ BEC $.

c) Punkty $ D $ i $ E $ leżą na zewnątrz trójkąta $ ABC $. Jeżeli punkt $ D $ leży wewnątrz jednego z kątów wypukłych $ BAC $, $ CBA $, $ ACB $, np. wewnątrz kąta $ BAC $ (rys. 5), to czworokąt $ ABDC $ jest wypukły, jako część wspólna wypukłych obszarów kątowych $ BAC $ i $ BDC $.

Jeśli zaś punkt $ D $ leży w jednym z kątów wierzchołkowych do kątów trójkąta, np. wewnątrz kąta wierzchołkowego do kąta $ A $, to punkt $ A $ leży wewnątrz trójkąta $ BDC $ (rys. 6), wobec czego mamy przypadek analogiczny do przypadku a) lub do przypadku b), dla których dowód już przeprowadziliśmy poprzednio.

Uwaga. Figurę $ F $ nazywamy wypukłą, jeżeli każdy odcinek, którego końce należą do figury $ F $, zawiera się cały w figurze $ F $. Z tego określenia wynika bezpośrednio, że punkty wspólne dwóch lub więcej figur wypukłych tworzą również figurę wypukłą. Łatwe uzasadnienie tego twierdzenia pozostawiamy Czytelnikowi.

Jeżeli $ AB $ jest bokiem wielokąta wypukłego $ W $, to wszystkie punkty tego wielokąta, z wyjątkiem punktów boku $ AB $, leżą po jednej stronie prostej $ AB $. Istotnie, gdyby punkty $ C $ i $ D $ wielokąta $ W $ leżały po przeciwległych stronach prostej $ AB $, to łącząc punkty $ C $ i $ D $ odcinkami z punktami $ A $ i $ B $, otrzymalibyśmy czworokąt $ ACBD $, którego wszystkie boki należałyby do $ W $; zatem cały czworokąt $ ACBD $ zawierałby się w $ W $, wobec czego jego przekątna $ AB $ nie mogłaby być bokiem wielokąta $ W $.

Odwrotnie, jeżeli cały wielokąt $ W $ leży po jednej stronie każdej prostej zawierającej jeden jego bok, z wyjątkiem punktów tego boku, to wielokąt $ W $ jest wypukły. Gdyby bowiem na odcinku $ PQ $ łączącym punkty $ P $ i $ Q $ wielokąta $ W $ znajdował się jakiś punkt $ M $ nie należący do wielokąta $ W $, to odcinek $ PM $ miałby jakiś punkt wspólny z obwodem wielokąta, dajmy na to z bokiem $ AB $, a w takim razie punkty $ P $ i $ Q $ nie leżałyby po tej samej stronie prostej $ AB $.

XV OM - I - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Dowieść następujących twierdzeń, w których, $ m $ i $ n $ oznaczają liczby naturalne.
1. Jeżeli $ m > 1 $, a $ m^n-1 $ jest liczbą pierwszą, to $ n $ jest potęgą liczby 2 o wykładniku całkowitym.
2. Jeżeli $ n > 1 $, a $ m^n- 1 $ jest liczbą pierwszą, to $ m = 2 $, a $ n $ jest liczbą pierwszą.

Rozwiązanie

1. Przypuśćmy, że $ n $ nie jest potęgą liczby $ 2 $ o wykładniku całkowitym. W takim razie $ n $ posiada dzielnik nieparzysty większy od $ 1 $, np. $ 2p+1 $; gdzie $ p $ jest liczbą naturalną, zatem $ n = k (2p + 1) $, gdzie $ k $ jest liczbą naturalną mniejszą od $ n $. Wówczas

\[<br />
m^n + 1 = m^{k(2p+1)} + 1 = (m^k)^{2p+1} + 1^{2p+1}<br />
\]

zatem $ m^n+1 $ jest podzielne przez $ m^k+1 $. Lecz z nierówności $ m > 1 $, $ k <n $ wynika, że

\[<br />
1 < m^k + 1 < m^n + 1<br />
\]

wobec czego $ m^n+1 $ nie jest liczbą pierwszą. Otrzymaliśmy sprzeczność z założeniem twierdzenia; przypuszczenie, że $ n $ nie jest potęgą całkowitą liczby $ 2 $ jest zatem fałszywe.

2. Stwierdzamy najpierw, że $ m > 1 $, gdyż dla $ m = 1 $ liczba $ m^n- 1 $ równałaby się zeru, a więc nie byłaby liczbą pierwszą. Ponieważ

\[<br />
m^n - 1 = m^n - 1^n,<br />
\]

więc $ m^n-1 $ jest podzielne przez $ m-1 $. Otóż $ m^n- 1 $ jest według założenia liczbą pierwszą, a $ m-1 < m^n -1 $, gdyż $ n > 1 $, wobec tego $ m- 1= 1 $, tzn. $ m = 2 $ i $ m^n-1 = 2^n-1 $. Gdyby $ n $ nie było liczbą pierwszą, to zachodziłaby równość $ n = p \cdot q $, gdzie $ p $ i $ q $ oznaczają liczby naturalne większe od $ 1 $. Wtedy byłoby $ 2^n-1 = 2^{pq}- 1 = (2^p)^q - 1^q $, więc $ 2^n-1 $ byłoby podzielne przez $ 2^p-1 $, co jest niemożliwe, gdyż $ 1 < p < n $, więc

\[<br />
1 < 2^p - 1 < 2^n -1<br />
\]

a $ 2^n-1 $ jest według założeń liczbą pierwszą.

XV OM - I - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Rozłożyć na czynniki wielomian

\[<br />
P(x, y, z) = (x - y)^5 + (y - z)^5 + (z - x)^5<br />
\]

Rozwiązanie

Funkcję $ P (x, y, z) $ możemy traktować jako wielomian stopnia $ 5 $ względem $ x $. Wielomian ten dla $ x = y $ równa się zeru, jest on zatem podzielny przez $ x - y $. Analogicznie stwierdzamy, że $ P (x, y, z) $ jest podzielne przez $ y - z $ i przez $ z - x $. Zatem

\[<br />
(1) \qquad  P (x, y, z) = (x- y) (y - z) (z - x) \cdot Q (x, y, z)<br />
\]

gdzie $ Q (x, y, z) $ jest wielomianem stopnia drugiego zmiennych $ x $, $ y $, $ z $. Ponieważ wielomiany $ P (x, y, z) $ i $ (x - y)(y - z)(z - x) $ są jednorodne względem $ x $, $ y $, $ z $, a przy dowolnej permutacji zmiennych $ x $, $ y $, $ z $, bądź oba pozostają bez zmiany, bądź oba zmieniają znak, więc wielomian $ Q (x, y, z) $ będący ich ilorazem, jest jednorodny i symetryczny względem $ x $, $ y $, $ z $, tzn.

\[<br />
Q (x, y,z) = a (x^2 + y^2 + z^2) + b (xy + yz + zx).<br />
\]

Współczynniki $ a $ i $ b $ znajdziemy, podstawiając do równości (1) zamiast $ x $, $ y $, $ z $ wartości liczbowe. Na przykład dla $ x = 0 $, $ y = 1 $, $ z = - 1 $ otrzymamy z (1) równanie $ 2a-b = 15 $, biorąc zaś $ x = 0 $, $ y = 1 $, $ z = 2 $, otrzymamy $ 5a+2b = 15 $. Stąd $ a = 5 $, $ b = - 5 $, wobec czego

\[<br />
(2) \qquad  (x-y)^5 + (y-z)^5+(z-x)^5 = 5(x-y) (y-z) (z - x) (x^2 + y^2 + z^2 - xy - yz - zx).<br />
\]

Trzeba jeszcze zbadać, czy wielomian $ x^2 + y^2 + z^2 - xy - yz - zx $ jest iloczynem czynników stopnia pierwszego.

Ponieważ wielomian ten jest jednorodny względem zmiennych $ x $, $ y $, $ z $, więc jego czynniki też musiałyby być jednorodne względem tych zmiennych i poszukiwany rozkład miałby postać

\[<br />
(3) \qquad  x^2 + y^2+ z^2 - xy - yz - zx = (mx + ny + pz) (m_1x + n_1y + p_1z)<br />
\]

Podstawiając do równości (3) $ y = 1 $, $ z = 0 $, otrzymujemy

\[<br />
(4) \qquad  x^2 - x + 1 = (mx + n) \cdot (m_1x + n_1).<br />
\]

Dla rzeczywistych wartości $ m $, $ n $, $ m_1 $, $ n_1 $ rozkład (4) jest niemożliwy, gdyż wyróżnik trójmianu $ x^2 - x + 1 $ jest ujemny. Zatem w zbiorze liczb rzeczywistych rozwiązanie zadania przedstawia wzór (2).

W zbiorze liczb zespolonych jest inaczej, gdyż

\[<br />
x^2 - x + 1 = (x + \varepsilon) (x + \varepsilon^2)<br />
\]

gdzie

\[<br />
\varepsilon = \frac{-1 + i\sqrt{3}}{2}.<br />
\]

Stąd wnioskujemy, że jeżeli rozkład (3) jest możliwy, to istnieje rozkład postaci

\[<br />
(5) \qquad  x^2 + y^2 + z^2 - xy - yz - zx = (x + \varepsilon y + pz) (x + \varepsilon^2y + p_1z).<br />
\]

Podstawiając do (5) wartości $ y = 0 $, $ z = 1 $, otrzymujemy

\[<br />
x^2 - x + 1 = (x + p) (x + p_1),<br />
\]

zatem albo: a) $ p = \varepsilon  $, $ p_1 = \varepsilon^2 $, albo b) $ p = \varepsilon^2 $, $ p_1 = \varepsilon  $.

Podstawiając te wartości do (5) stwierdzamy, że dla wartości a) równość (5) nie jest prawdziwa, zachodzi ona natomiast dla wartości b). Ostatecznie otrzymujemy wzór

\[<br />
(6) \qquad   (x - y)^5 + (y - z)^5 + (z - x)^5 = 5 (x - y) (y - z) (z - x)<br />
(x + \varepsilon y + \varepsilon^2z) (x + \varepsilon^2y + \varepsilon z).<br />
\]

Uwaga. Stosując rozumowanie analogiczne do powyższego, znajdziemy, że

\[<br />
x^2 + y^2 + z^2 + xy - yz + zx = (x - \varepsilon y - \varepsilon^2z) (x - \varepsilon^2y - \varepsilon z).<br />
\]

Natomiast wielomian $ x^2 + y^2 + z^2 + xy + yz + zx $ jest nieprzywiedlny w zbiorze liczb zespolonych, tzn. nie jest iloczynem dwóch wielomianów stopnia pierwszego o współczynnikach zespolonych. Proponujemy Czytelnikowi szczegółowe przeprowadzenie dowodu.

XV OM - I - Zadanie 7

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Dany jest okrąg i wewnątrz niego punkty $ A $ i $ B $. Znaleźć na tym okręgu taki punkt $ P $, żeby kąt $ APB $ był oparty na cięciwie $ MN $ równej $ AB $. Czy zadanie posiada rozwiązanie, jeżeli dane punkty, lub tylko jeden z nich, leżą na zewnątrz okręgu?

Rozwiązanie

Przypuśćmy, że punkt $ P $ danego okręgu $ C $ o promieniu $ r $ jest rozwiązaniem zadania (rys. 7).

Ponieważ punkty $ A $ i $ B $ leżą wewnątrz okręgu $ C $, więc punkty $ M $ i $ N $ leżą odpowiednio na półprostych $ PA $ i $ PB $ i kąt $ APB $ pokrywa się z kątem $ MPN $. Trójkąty $ APB $ i $ MPN $ mają równe podstawy $ AB= MN = a $ i wspólny kąt przy wierzchołku $ \measuredangle APB = \measuredangle MPN = \alpha $; stąd wynika, że okręgi opisane na tych trójkątach mają ten sam promień $ r = \frac{a}{2 \sin \alpha} $, punkt $ P $ leży zatem na okręgu o promieniu $ r $ przechodzącym przez punkty $ A $ i $ B $. Wobec tego konstrukcja poszukiwanego punktu jest następująca (rys. 7a). Budujemy okręgi o promieniu $ r $ przechodzące przez punkty $ A $ i $ B $. Ponieważ $ AB < 2r $, więc są $ 2 $ takie okręgi: $ K_1 $ i $ K_2 $. Jeżeli $ P $ jest punktem wspólnym okręgów $ K_1 $ i $ C $, bądź okręgów $ K_2 $ i $ C $, to $ P $ jest rozwiązaniem zadania. Istotnie, półproste $ PA $ i $ PB $ przecinają dany okrąg $ C $ w punktach $ M $ i $ N $; z trójkąta $ MPN $ mamy $ MN = 2r \sin \measuredangle MPN = 2r \sin \measuredangle APB $; lecz w trójkącie $ APB $ jest $ \sin \measuredangle APB = AB \colon 2r $, zatem $ MN = AB $.

Każdy z okręgów $ K_1 $ i $ K_2 $ przecina okrąg $ C $ w dwóch punktach; jeśli bowiem $ O_1 $ i $ O_2 $ są środkami okręgów $ K_1 $ i $ K_2 $, to

\[<br />
0 < OO_1 \leq OA + AO_1 < 2r,<br />
\]

gdyż $ OA < r $, $ AO_1 = r $; podobnie $ 0 < OO_2 < 2r $.

Zadanie ma zatem $ 4 $ rozwiązania.

Zbadajmy, czy powyższe rozumowanie pozostaje słuszne dla dowolnego położenia punktów $ A $ i $ B $. Jeżeli punkt $ P $ jest rozwiązaniem zadania, to punkty $ M $ i $ N $ leżą wówczas na prostych $ PA $ i $ PB $, ale niekoniecznie na półprostych $ PA $ i $ PB $, więc kąt $ MPN $ pokrywa się bądź z kątem $ APB $, bądź z kątem przyległym do kąta $ APB $. Wniosek, że trójkąty $ APB $ i $ MPN $ mają ten sam promień koła opisanego, pozostaje w mocy, wobec czego punkt $ P $ leży jak poprzednio na okręgu o promieniu $ r $ przechodzącym przez $ A $ i $ B $. Odwrotnie, jeżeli punkt $ P $ jest punktem wspólnym danego okręgu z okręgiem $ K $ o promieniu $ r $ przechodzącym przez $ A $ i $ B $, to punkt ten, o ile jest różny od $ A $ i od $ B $, jest rozwiązaniem zadania, co stwierdzamy tak samo, jak poprzednio.

Aby taki punkt $ P $ istniał, powinny być spełniono następujące warunki:

1. Musi istnieć okrąg o promieniu $ r $ przechodzący przez punkty $ A $ i $ B $; zachodzi to wtedy, gdy $ AB \leq 2r $. Jeżeli $ AB < 2r $, są dwa takie okręgi $ K_1 $ i $ K_2 $ o środkach $ O_1 $ i $ O_2 $. Jeżeli $ AB = 2r $, jest jeden taki okrąg: $ K_1 = K_2 $, $ O_1 = O_2 $.

2. Musi istnieć punkt wspólny okręgu $ K_1 $ lub $ K_2 $ z danym okręgiem $ C $, różny od $ A $ i $ B $.

Poniższa tabelka podaje liczbę rozwiązań dla różnych przypadków położenia punktów $ A $ i $ B $.

\[<br />
\begin{array}{|c|c|c|c|}<br />
\hline<br />
&<br />
\textrm{Położenie punktów } $A$ \textrm{ i } B &<br />
\begin{array}{c}<br />
\textrm{Liczba rozwiązań,}\\<br />
\textrm{gdy } AB < 2r<br />
\end{array} &<br />
\begin{array}{c}<br />
\textrm{Liczba rozwiązań,}\\<br />
\textrm{gdy } AB = 2r<br />
\end{array} \\<br />
\hline<br />
1. & A \textrm{ i } B \textrm{ wewnątrz } C & 4 & - \\<br />
2. & A \textrm{ wewnątrz } C, B \textrm{ na }  C & 2 & - \\<br />
3. & A \textrm{ wewnątrz }, B \textrm{ na zewnątrz } C & 4 & 2 \\<br />
4. & A \textrm{ i } B \textrm{ na } C & \textrm{nieskończenie wiele} & \textrm{nieskończenie wiele} \\<br />
5. & A \textrm{ na } C, B \textrm{ na zewnątrz } C & 2 & 1 \\<br />
6. & A \textrm{ i } B \textrm{ na zewnątrz } C & 4, 3, 2, 1 \textrm{ lub } 0 &  2, 1 \textrm{ lub } 0 \\<br />
\hline<br />
\end{array}<br />
\]

Proponujemy Czytelnikowi opracowanie szczegółowego uzasadnienia powyższych danych dla każdego z przypadków 2-6 oraz zrobienie odpowiednich rysunków.

XV OM - I - Zadanie 8

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Na trzech parami skośnych krawędziach sześcianu obrać po jednym punkcie w taki sposób, żeby suma kwadratów boków utworzonego przez nie trójkąta była najmniejsza.

Rozwiązanie

Niech $ ABCD $ będzie podstawą sześcianu oraz $ AA_1 $, $ BB_1 $, $ CC_1 $ , $ DD_1 $ jego krawędziami prostopadłymi do $ ABCD $. Niech $ X $, $ Y $, $ Z $ będą punktami obranymi na trzech parami skośnych krawędziach sześcianu. Wiadomo, że obracając sześcian dokoła pewnych osi, przechodzących przez jego środek, można nałożyć sześcian na siebie w ten sposób, że dowolnie obrana krawędź pokryje dowolną inną krawędź. Możemy więc bez szkody dla ogólności rozumowania przyjąć, że punkt $ X $ leży na krawędzi $ A_1 $. Krawędziami skośnymi do $ AA_1 $ są $ BC $, $ CD $, $ B_1C_1 $, $ C_1D_4 $. (rys. 8); spośród nich wzajemnie skośne są $ BC $ i $ C_1D_1 $ oraz $ B_1C_1 $ i $ CD $. Mamy więc dwie trójki krawędzi parami skośnych: $ AA_1 $, $ BC $, $ C_1D_1 $ i $ AA_1 $, $ B_1C_1 $, $ CD $, przy czym przechodzą one jedna na drugą przy przekształceniu sześcianu przez symetrie względem płaszczyzny $ AA_1C_1C $, będącej płaszczyzną symetrii sześcianu. Możemy więc przyjąć, że rozważaną trójką krawędzi parami skośnych jest trójka $ AA_1 $, $ BC $, $ C_1D_1 $ i że np. punkt $ Y $ leży na $ BC $ a punkt $ Z $ na $ C_1D_1 $. Niech $ AX = x $, $ BY = y $, $ C_1Z = z $, $ AA_1 = a $. Wówczas

\[<br />
XY^2 = a^2 + x^2 + y^2,<br />
\]
\[<br />
YZ^2 = (a - y)^2 + a^2 + z^2,<br />
\]
\[<br />
ZX^2 = a^2 + (a - x)^2 + (a - z)^2,<br />
\]

zatem

\[<br />
\begin{split}<br />
XY^2 + YZ^2 + ZX^2 & =<br />
2(x^2 + y^2 + z^2) - 2a(x + y + z) + 6a^2 = \\<br />
& = 2 [( x- \frac{a}{2} )^2 + (y-\frac{a}{2})^2 + (z- \frac{a}{2} )^2 + \frac{9}{4} a^2 ].<br />
\end{split}<br />
\]

Z otrzymanego wzoru jest widoczne, że suma kwadratów boków trójkąta $ XYZ $ osiąga minimum, gdy $ x= y = z = \frac{a}{2} $, tj. gdy punkty $ X $, $ Y $, $ Z $ obierzemy w środkach odpowiednich krawędzi. Minimum to równa się $ \frac{9}{2} a^2 $.

XV OM - I - Zadanie 9

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Dowieść, że iloraz sumy wszystkich dzielników naturalnych liczby calkowitej $ n > 1 $ przez liczbę tych dzielników jest większy od $ \sqrt{n} $.

Rozwiązanie

Niech $ d_1, d_2, \ldots, d_s $ oznaczają wszystkie dzielniki naturalne danej liczby całkowitej $ n > 1 $. Wśród tych dzielników znajdują się na pewno liczby nierówne, na przykład $ 1 $ i $ n $. Według nierówności Cauchy'ego średnia arytmetyczna liczb dodatnich, które nie są wszystkie sobie równe, jest większa od średniej geometrycznej tych liczb, zatem

\[<br />
(1) \qquad  \frac{d_1 + d_2 + \ldots + d_s}{s} > (d_1d_2\ldots d_s)^{\frac{1}{s}}.<br />
\]

Udowodnimy, że prawa strona tej nierówności jest równa $ \sqrt{n} $.W tym celu rozróżnimy dwa przypadki:

1. Liczba $ n $ nie jest kwadratem liczby całkowitej. W zbiorze liczb $ d_1, d_2, \ldots, d_s $ do każdej liczby $ d_i $ istnieje wówczas różna od niej liczba $ d_k = \frac{n}{d_i} $, wobec czego liczba $ s $ jest parzysta i zbiór $ \{d_1,d_2, \ldots,d_s\} $ można podzielić na $ \frac{s}{2} $ takich par, że iloczyn liczb każdej pary równa się $ n $. W takim razie

\[<br />
(d_1d_2 \ldots d_s)^\frac{1}{s} = \left( n^{\frac{s}{2}} \right)^{\frac{1}{s}} = n^{\frac{1}{2}}.<br />
\]

2. Liczba $ n $ jest kwadratem liczby naturalnej $ d_r $. Do każdej liczby $ d_i $ zbioru $ \{d_1, d_2, \ldots, d_s\} $ różnej od $ d_r $ istnieje wówczas liczba $ d_k = \frac{n}{d_i} $ różna od $ d_i $, wobec czego liczba $ s - 1 $ jest parzysta i zbiór liczb $ \{ d_1, \ldots d_{r-1}, d_{r+1} \ldots, d_s\} $ można podzielić na $ \frac{s-1}{2} $ par o iloczynie równym $ n $. W takim razie

\[<br />
(d_1 d_2 \ldots d)^{\frac{1}{s}} =  (n^{\frac{s-1}{2}} \cdot n^{\frac{1}{2}} )^{\frac{1}{s}} = n^{\frac{1}{2}}.<br />
\]

Wobec nierówności (1) w każdym z przypadków 1 i 2 zachodzi nierówność

\[<br />
\frac{d_1 + d_2 + \ldots + d_s}{s} > n^{\frac{1}{2}}.<br />
\]

XV OM - I - Zadanie 10

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Znaleźć $ n $-ty wyraz ciągu liczb $ a_1, a_2, a_n, \ldots $, w którym $ a_1 = 1 $, $ a_2 = 3 $, $ a_3 = 6 $ oraz dla każdego naturalnego $ k $

\[<br />
(1) \qquad a_{k-3}-3a_{k-2}+3a_{k-1}-a_k=0.<br />
\]

Rozwiązanie

Równość (1) możemy napisać w postaci

\[<br />
(a_{k+3} - a_{k+2}) - 2 (a_{k+2} - a_{k+1}) + (a_{k+1} -a_k) = 0.<br />
\]

Oznaczmy $ a_{i+1} - a_i = r_i $ dla $ i = 1, 2, 3, \ldots $; według powyższej równości, $ r_{k+2} - 2r_{k+1} + r_k = 0 $, skąd $ r_{k+2} - r_{k+1}= r_{k+1} - r_k $.

Ciąg różnic $ r_k $ jest więc postępem arytmetycznym. Ponieważ $ r_1 = a_2 - a_1 = 2 $ oraz $ r_2 = a_3 - a_2 = 3 $, więc różnica tego postępu jest równa $ r_2 - r_1 = 1 $. Stąd wynika, że dla każdego naturalnego $ k $ jest $ r_k = r_1 + (k - 1) \cdot 1 = k + 1 $, zatem

\[<br />
a_{k+1} = a_k + k + 1<br />
\]

dla każdego naturalnego $ k $. Stąd wynika łatwo (np. przez indukcję), że $ a_n $ jest sumą liczb naturalnych od $ 1 $ do $ n $:

\[<br />
a_n = 1 + 2 + \ldots + n = \frac{1}{2} n (n + 1).<br />
\]

XV OM - I - Zadanie 11

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

W trójkącie $ ABC $ kąt $ A $ wynosi $ 20^\circ $, $ AB = AC $. Na bokach $ AB $ i $ AC $ obrano takie punkty $ D $ i $ E $, że $ \measuredangle DCB = 60^\circ $ a $ \measuredangle EBC = 50^\circ $. Obliczyć kąt $ EDC $.

Rozwiązanie

Niech $ \measuredangle EDC = x $ (rys. 9). Zauważmy, że $ \measuredangle ACB = \measuredangle  $ABC$  = 80^\circ $, $ \measuredangle CDB = 180^\circ-80^\circ-60^\circ = 40^\circ $, $ \measuredangle CEB = 180^\circ - 80^\circ-50^\circ = \measuredangle EBC $, wobec czego $ EC = CB $. Stosunek $ \frac{DC}{CE} $ boków trójkąta $ EDC $ równa się stosunkowi boków $ \frac{DC}{CB} $ trójkąta $ BDC $, wobec czego równe są w tych trójkątach stosunki sinusów kątów leżących naprzeciw odpowiednich boków:

\[<br />
\frac{\sin \measuredangle DEC}{\sin \measuredangle EDC}=<br />
\frac{\sin \measuredangle CBD}{\sin \measuredangle CDB} \textrm{ tj. }<br />
\frac{\sin (x + 20^\circ)}{\sin x} = \frac{\sin 80^\circ}{\sin 40^\circ}.<br />
\]

Prawą stronę otrzymanego równania możemy przekształcić:

\[<br />
\frac{\sin 80^\circ}{\sin 40^\circ} =<br />
\frac{2 \sin 40^\circ \cos 40^\circ}{\sin 40^\circ} =<br />
\frac{\cos 40^\circ}{\frac{1}{2}} = \frac{\sin 50^\circ}{\sin 40^\circ}.<br />
\]

Mamy zatem znaleźć kąt wypukły $ x $ spełniający równanie

\[<br />
(1) \qquad  \frac{\sin (x + 20^\circ)}{\sin x} = \frac{\sin 50^\circ}{\sin 30^\circ}<br />
\]

lub równanie

\[<br />
\sin (x + 20^\circ) \cdot \sin 30^\circ = \sin 50^\circ \cdot \sin x.<br />
\]

Przekształcając iloczyny sinusów na różnice cosinusów, otrzymujemy równanie równoważne

\[<br />
\cos (x - 10^\circ) = \cos (50^\circ - x), \textrm{ stąd } x - 10^\circ = k \cdot 360^\circ \pm (50^\circ - x).<br />
\]

Uwzględniając warunek $ 0 < x < 180^\circ $, otrzymujemy $ x = 30^\circ $.

Uwaga. Ostatnią część rozwiązania można trochę skrócić. Mianowicie z postaci równania (1) jest widoczne od razu, że ma ono pierwiastek $ x = 30^\circ $. Żaden inny kąt wypukły nie czyni zadość temu równaniu; jeżeli bowiem

\[<br />
\frac{\sin (x + 20^\circ)}{\sin x} = \frac{\sin (y + 20^\circ)}{\sin y}<br />
\]

to

\[<br />
\frac{\sin x \cos 20^\circ + \cos x \sin 20^\circ}{\sin x} =<br />
\frac{\sin y \cos 20^\circ + \cos y \sin 20^\circ}{\sin y},<br />
\]

więc

\[<br />
\ctg x = \ctg y,<br />
\]

zatem, gdy $ 0 < x < 180^\circ $ i $ 0 < y < 180^\circ $, to $ x = y $.

XV OM - I - Zadanie 12

Zawody matematyczne: 
XV OM, 1963-1964
Etap: 
I

Czworościan $ ABCD $ rozcięto na dwie części płaszczyzną przechodzącą przez wierzchołek $ D $, przez punkt $ M $ krawędzi $ AB $ i przez punkt $ N $ krawędzi $ BC $. Dowieść, że pole trójkąta $ DMN $ jest mniejsze pola któregoś z trójkątów $ DAB $, $ DBC $, $ DCA $.

Rozwiązanie

Twierdzenie, które mamy udowodnić można uważać za odpowiednik przestrzenny następującego twierdzenia z geometrii płaszczyzny:

Odcinek $ CM $ łączący wierzchołek $ C $ trójkąta $ ABC $ z punktem wewnętrznym $ M $ podstawy $ AB $ tego trójkąta jest mniejszy od któregoś z boków $ AC $ i $ BC $.

Krótki dowód tego twierdzenia znajdziemy, stosując metodę sprowadzenia do sprzeczności. Przypuśćmy, że $ CM \geq AC $ i $ CM \geq BC $. W trójkątach $ ACM $ i $ BCM $ jest wówczas $ \measuredangle AMC \leq \measuredangle MAC $, $ \measuredangle BMC \leq \measuredangle MBC $, zatem

\[<br />
\measuredangle AMC + \measuredangle BMC \leq \measuredangle MAC + \measuredangle MBC < 180^\circ,<br />
\]

co jest sprzeczne z tym, że $ \measuredangle AMC $ i $ \measuredangle BMC $ są kątami przyległymi.

Tezę tego twierdzenia można sformułować nieco inaczej. Zdanie: ,,liczba $ x $ jest mniejsza od którejś z liczb $ a, b, \ldots $'' jest równoważne zdaniu ,,liczba $ x $ jest mniejsza od największej z liczb $ a, b, \ldots $''. Niech symbol

\[<br />
\max (a, b, \ldots)<br />
\]

oznacza największą z liczb $ a, b, \ldots $; zamiast zdania, że odcinek $ CM $ jest mniejszy od któregoś z odcinków $ AC $ i $ BC $ możemy napisać krótko, że

\[<br />
CM \leq \max (AC, BC).<br />
\]

Zanotujmy kilka oczywistych własności liczby $ \max (a, b, \ldots) $, na które powołamy się w dalszym ciągu.

(a) Jeżeli $ d > 0 $, to $ \max (ad, bd, \ldots) = d \cdot \max (a,b, \ldots) $

(b) Jeżeli $ a_1 > a $, to $ \max (a, b, \ldots) \leq \max (a_1, b, \ldots) $

(c) Dla dowolnego $ k $ jest $ \max (a, b, \ldots) \leq \max (k, a, b, \ldots) $

(d) $ \max [a, b, \ldots, \max (c, d, \ldots)]= \max (a, b, \ldots, c, d, \ldots) $

Zauważmy ponadto, że wartość $ \max (a, b, \ldots) $ nie zależy od kolejności liczb $ a, b, \ldots $:

Proponujemy Czytelnikowi wyszukanie jeszcze innych własności liczby $ \max (a, b, \ldots) $, a także liczby $ \min (a, b, \ldots) $ tj. najmniejszej z liczb $ a, b, \ldots $.

Przejdźmy do postawionego zadania. Niech $ M $ będzie punktem krawędzi $ AB $, a $ N $ - punktem krawędzi $ BC $. Mamy dowieść, że

\[<br />
\textrm{ pole } DMN < \max (\textrm{pole } DAB, \textrm{ pole } DBC, \textrm{ pole } DCA)<br />
\]

1. Rozważymy najpierw przypadek szczególny, gdy płaszczyzna $ DMN $ przechodzi przez jedną z krawędzi czworościanu, na przykład przez $ AD $; punkt $ M $ pokrywa się wówczas z punktem $ A $ (rys. 10).

Weźmy pod uwagę rzut całej figury na dowolną płaszczyznę prostopadłą do prostej $ AD $. Niech $ A' $ będzie wspólnym rzutem punktów $ A $ i $ D $ a $ B' $, $ C' $, $ N' $ niech będą odpowiednio rzutami punktów $ B $, $ C $ i $ N $.

Długości odcinków $ A'B' $, $ A'C' $, $ A'N' $ są równe odległościom prostej $ AA' $ od równoległych do niej prostych $ BB' $, $ CC' $, $ NN' $, więc są równe odległościom punktów $ B $, $ C $, $ N $ od prostej $ AA' $ czyli wysokościom trójkątów $ DAB $, $ DAC $, $ DAN $ o wspólnej podstawie $ AD $. Ponieważ, jak stwierdziliśmy wyżej,

\[<br />
A'N' < \max (A'B', A'C')<br />
\]

więc na mocy (a)

\[<br />
AD \cdot A'N' < AD \cdot \max (A'B', A'C') = \max (AD \cdot A'B', AD \cdot A'C'),<br />
\]

czyli

\[<br />
\textrm{ pole } DAN < \max (\textrm{ pole } DAB, \textrm{ pole } DAC),<br />
\]

stąd na mocy (c)

\[<br />
\textrm{ pole } DAN < \max (\textrm{ pole } DAB, \textrm{ pole } DBC, \textrm{ pole } DAC).<br />
\]

2. Przypuśćmy z kolei, że płaszczyzna $ DMN $ nie przechodzi przez żadną krawędź czworościanu; $ M $ i $ N $ są wówczas punktami wewnętrznymi krawędzi $ AB $ i $ BC $ (rys. 11). Poprowadźmy płaszczyznę $ DMC $. Dla czworościanu $ DMBC $ przeciętego płaszczyzną $ DMN $ zachodzi wówczas przypadek 1; zatem

\[<br />
\textrm{ pole } DMN < \max (\textrm{ pole } DMB, \textrm{ pole } DMC, \textrm{ pole } DBC),<br />
\]

a ponieważ $ \textrm{ pole } DMB < \textrm{ pole } DAB $, więc na mocy (b)

\[<br />
\textrm{ pole } DMN < \max (\textrm{ pole } DAB, \textrm{ pole } DMC, \textrm{ pole } DBC).<br />
\]

Analogicznie w czworościanie $ DABC $ przeciętym płaszczyzną $ DMC $

\[<br />
\textrm{ pole } DMC < \max (\textrm{ pole } DAB, \textrm{ pole } DBC, \textrm{ pole } DCA).<br />
\]

Z dwóch ostatnich nierówności wynika, na mocy (a) i (d) nierówność

\[<br />
\textrm{ pole } DMN < \max (\textrm{ pole } DAB, \textrm{ pole } DBC, \textrm{ pole } DCA), \textrm{ c. n. d.}<br />
\]
© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/1388