III etap XVI Olimpiady Matematycznej
Udowodnić, że nierówność
![]() |
nie jest prawdziwa dla żadnej wartości
.
Zastosujemy metodę sprowadzenia do sprzeczności. Przypuśćmy, że pewna liczba
spełnia nierówność (1). W takim razie
czyni zadość nierównościom
![]() |
![]() |
gdzie
oznacza dowolną liczbę całkowitą. Istotnie, gdy
(
= liczba całkowita), wtedy nie istnieje liczba
, gdy zaś
, wtedy
, więc nie istnieje liczba
; zatem w żadnym z tych przypadków liczba
nie spełnia nierówności (1).
Wykażemy, że gdy
spełnia warunki (2) i (3), wtedy
![]() |
Wiadomo z trygonometrii, że
![]() |
dla wszystkich takich wartości
, dla których istnieje
i
(wobec czego
), tzn. dla wszystkich wartości
czyniących zadość nierównościom (3) i nierówności
![]() |
dla każdego całkowitego
.
Jeżeli prócz tego
, tzn. gdy
![]() |
to z równości (5) wynika równość (4). Otóż liczba
spełnia warunki (2) i (3), więc spełnia także nierówności (6) i (7), zatem istotnie zachodzi równość (4).
Z (1) i (4) wynika, że
![]() |
Liczba
spełnia więc dwie nierówności
![]() |
![]() |
Z nierówności (8) wynika kolejno, że
![]() |
a stąd
![]() |
Z nierówności (9) wynika zaś, że
![]() |
więc
![]() |
Wreszcie z warunków (10) i (11) wynika, że
, zatem
, wobec czego
![]() |
Wniosek (12) jest sprzeczny z nierównością (2), gdy
. Przypuszczenie, że istnieje liczba
spełniająca nierówność (1) jest więc fałszywe.
Uwaga 1. Rozwiązanie zadania można ująć inaczej. Zamiast zakładać, że istnieje liczba
spełniająca nierówność (1) i wysnuwać stąd łańcuch wniosków prowadzących do sprzeczności, potraktujemy (1) jako układ dwóch nierówności z niewiadomą
i spróbujemy rozwiązać ten układ sposobem zastępowania go przez równoważne mu, ale coraz prostsze układy.
Stwierdzamy najpierw, że układ (2) jest równoważny układowi
![]() |
Istotnie, wiemy z poprzedniego rozwiązania, że jeżeli dla pewnego
zachodzi (1), to spełniona jest równość (4), a wobec tego zachodzi (1a).
Odwrotnie, gdy dla pewnego
zachodzą związki (1a), wtedy zachodzi (6), (2) i (3), zatem również (4), a wobec tego
spełnia nierówność (1).
Przekształcając jak poprzednio nierówności (1a), stwierdzamy następujące równoważności
![]() |
oraz
![]() |
Z powyższego wynika, że układ (1a) jest równoważny alternatywie układów
![]() |
Każdy z układów (1b) i (1c) jest sprzeczny, gdy zawiera dwa zdania sprzeczne ze sobą. Zatem układ (1) nie ma rozwiązań.
Uwaga 2. W rozwiązaniu zadania powołaliśmy się na twierdzenie z trygonometrii, że gdy istnieje
i
, tzn. gdy
spełnia warunki (3) i (6), wtedy zachodzi równość (5). Twierdzenie to bywa w podręcznikach uzasadniane w następujący sposób:
Ponieważ
, więc
![]() |
Dowód taki zawiera lukę, gdyż z (3) i (6) nie wynika, że istnieje
, tj. że
, czyli
. Dla takich wartości
dowód traci sens i twierdzenie pozostaje nieudowodnione. Lukę tę jednakże łatwo wypełnić sprawdzając przez podstawienie, że obie strony równości (4) są równe i wtedy, gdy
. Stwierdzamy, że gdy
, wtedy
![]() |
a gdy
, to
![]() |
Istotnie więc równość (4) jest prawdziwa dla każdego
spełniającego warunki (3) i (6).
Uwaga 3. Twierdzenie, że wartości funkcji
leżą na zewnątrz przedziału
możemy zilustrować geometrycznie. Niech
, wówczas dla każdej wartości dodatniej
, różnej od
, zachodzi na mocy (4) równość
![]() |
Wykres tej funkcji w układzie współrzędnych prostokątnych
przedstawia rys. 15. Jest to hiperbola równoosiowa o asymptotach
i
, przy czym twierdzenie dotyczy tylko tej części hiperboli, która odpowiada wartościom dodatnim
. Jest widoczne, że gdy
, wtedy
bądź
.
Dowieść, że jeżeli
i
, gdzie
, to
![]() |
\spos{1} a) Gdy
, twierdzenie jest prawdziwe, gdyż
![]() |
a ponieważ
, więc
![]() |
b) Przypuśćmy, że twierdzenie jest prawdziwe dla pewnego naturalnego
i niech
oraz
.
Wówczas
![]() |
Zauważmy, że
![]() |
podobnie stwierdzamy, że zachodzą nierówności
![]() |
![]() |
![]() |
Wobec tego z poprzedniej nierówności wnioskujemy, że
![]() |
Z a) i b) wynika na podstawie indukcji zupełnej, że twierdzenie jest prawdziwe dla każdego naturalnego
.
Uwaga. Zachodzi twierdzenie ogólniejsze: Jeżeli
i
, to
![]() |
przy czym równość ma miejsce wtedy i tylko wtedy, gdy
, bądź
.
Nierówność ta bywa nazywana nierównością Czebyszewa.
Dany jest czworościan
, którego krawędzie
są styczne do pewnej kuli: Dowieść, że punkty styczności leżą w jednej płaszczyźnie.
Rozróżnimy dwa przypadki:
a)
, zatem również
. Trójkąty
i
są wówczas jednokładne względem punktu
, więc
i analogicznie
. Stąd
, zatem punkty
leżą w jednej płaszczyźnie.
b)
, niech np.
, zatem również
. (Rys. 17).
Równoległa do
poprowadzona przez punkt
przecina wówczas odcinek
w pewnym punkcie
, a równoległa do
poprowadzona przez
przecina odcinek
w pewnym punkcie
. Ponieważ
, a
, więc
, wobec czego
.
Proste
,
,
są odpowiednio równoległe do prostych
,
,
, więc płaszczyzny
i
są równoległe do płaszczyzny
; ponieważ płaszczyzny te mają wspólną prostą
, więc się pokrywają, tzn. punkty
,
,
,
leżą w jednej płaszczyźnie.
Dowieść, że jeżeli pierwiastki równania
, o współczynnikach rzeczywistych, są rzeczywiste, to pierwiastki równania
też są rzeczywiste.
Zadanie sprowadza się do wykazania, że z danych założeń wynika nierówność
![]() |
Niech
,
,
oznaczają pierwiastki równania (2); według założenia są one liczbami rzeczywistymi.
Wiadomo, że
![]() |
Stąd
![]() |
Uwaga. Korzystając z elementarnych wiadomości o pochodnych można zadanie rozwiązać znacznie prościej. Wystarczy zauważyć, że funkcja
jest pochodną funkcji
i zastosować twierdzenie, że pomiędzy dwoma pierwiastkami funkcji różniczkowalnej leży jakiś pierwiastek pochodnej tej funkcji, oraz że pierwiastek wielokrotny funkcji jest jednocześnie pierwiastkiem tej pochodnej.
Dany jest kąt ostry i okrąg położony wewnątrz tego kąta. Wyznaczyć na danym okręgu taki punkt
, żeby suma odległości punktu
od ramion kąta była najmniejsza.
\spos{1} Niech
(rys. 19) będzie danym kątem,
dowolnym punktem, danego okręgu, a
i
odległościami punktu
od półprostych
i
. Przyjmijmy oznaczenia
,
,
; przypuśćmy, że
.
Wówczas
![]() |
Stąd
![]() |
Suma
ma najmniejszą wartość wtedy, gdy iloczyn
jest najmniejszy. Ten iloczyn wyraża długość rzutu
odcinka
na prostą, tworzącą z
kąt równy
, tj. na dwusieczną
kąta
. Poszukiwanym punktem jest zatem ten punkt okręgu, którego rzut na prostą
leży najbliżej punktu
, tzn. punkt styczności tej z dwóch stycznych do okręgu, prostopadłych do dwusiecznej danego kąta, która leży bliżej punktu
.
Rozwiązanie to można uzyskać bez rachunku trygonometrycznego. Poprowadźmy przez punkt
prostopadłą
do dwusiecznej
(rys. 20) i zauważmy, że według znanego twierdzenia o trójkącie równoramiennym suma odległości dowolnego punktu
podstawy
trójkąta równoramiennego
od boków
i
równa się wysokości trójkąta względem boku
, tj.
. Gdy punkt
porusza się po okręgu, wysokość
jest proporcjonalna do wysokości
, gdyż obie są proporcjonalne do
. Zatem suma
osiąga minimum (maximum), gdy odcinek
jest najmniejszy (największy).
Uwaga 1. Zadanie możemy uogólnić biorąc w danym kącie zamiast okręgu dowolną figurę
i stawiając pytanie, dla którego punktu figury suma odległości od ramion kąta osiąga minimum lub maximum. Rozwiązanie uzyskujemy, wyznaczając rzut figury
na dwusieczną danego kąta: punktami szukanymi są te punkty figury
, których rzuty leżą najbliżej lub najdalej od wierzchołka danego kąta.
Uwaga 2. Rozwiązanie zadania pozostaje bez zmiany, gdy dany kąt
jest prosty. W przypadku, gdy kąt
jest rozwarty, możemy w taki sam sposób znaleźć na danym okręgu punkt, dla którego suma odległości od prostych
i
jest najmniejsza lub największa. Sprawa przedstawia się inaczej, gdy chodzi o odległość punktu od ramion kąta, a więc od półprostych
i
. Odległością punktu
od półprostej
o początku
nazywa się długość najkrótszego z odcinków łączących punkt
z punktami tej pólprostej. Odległość ta równa się tylko wtedy odległości punktu
od prostej
, gdy odcinek
tworzy z prostą
kąt
; gdy zaś ten kąt jest
, odległość punktu
od półprostej
równa się długości odcinka
. Aby rozwiązać zadanie w tym przypadku, poszukajmy miejsca geometrycznego punktów, dla których suma odległości od ramion
i
kąta rozwartego równa się danej długości
. Poprowadźmy w kącie
taki odcinek
prostopadły do dwusiecznej tego kąta, żeby wysokość
trójkąta równoramiennego
była równa
(rys. 22), i weźmy pod uwagę półproste
i
przecinające
w punktach
i
. Wówczas dla każdego punktu odcinka
suma odległości od półprostych
i
równa się
, dla pozostałych punktów odcinka
suma ta jest większa niż
. Niech
będzie takim punktem kąta
, że suma
jego odległości od półprostych
i
równa się
i niech
,
oznaczają współrzędne punktu
w układzie współrzędnych
, wówczas
![]() |
Stąd
![]() |
punkt
leży zatem na paraboli, której wierzchołkiem jest punkt
, ogniskiem punkt
i która przecina
w punkcie
.
Poszukiwanym miejscem geometrycznym jest zatem linia, składająca się z odcinka
i z dwóch łuków parabol. Przekształcając tę linię przez jednokładność względem środka
w takim stosunku, aby otrzymać linię styczną do danego okręgu, znajdujemy żądany punkt.
Dany jest ostrosłup SABCD, którego podstawą jest czworokąt wypukły
o prostopadłych przekątnych
i
, a rzutem prostokątnym wierzchołka 8 na podstawę jest punkt 0 przecięcia przekątnych podstawy. Udowodnić, że rzuty prostokątne punktu O na ściany boczne ostrosłupa leżą na okręgu.
Niech
,
,
,
będą rzutami prostokątnymi punktu
odpowiednio na ściany
,
,
,
(rys. 23).
Płaszczyzna
jest prostopadła do płaszczyzny czworokąta
i do płaszczyzny
, gdyż zawiera prostopadłe
i
do tych płaszczyzn. Zatem płaszczyzna
jest prostopadła do prostej przecięcia
płaszczyzn
i
i przecina ją w punkcie
prostej
, przy czym
, tzn.
jest rzutem prostokątnym punktu
na prostą AB. Podobnie proste
,
i
przecinają odpowiednio proste
,
i
w punktach
,
,
będących rzutami prostokątnymi punktu
na te proste. Punkty
,
,
,
leżą na pewnym okręgu
. Punkty
,
,
,
także leżą na okręgu. Istotnie, odcinek
widać z każdego z tych punktów pod kątem prostym, więc leżą one na sferze (tj. na powierzchni kuli) o średnicy
; zarazem znajdują się one na płaszczyźnie
, leżą zatem na linii przecięcia sfery z płaszczyzną, tj. na pewnym okręgu
. Okręgi
i
znajdują się w różnych płaszczyznach i ają dwa punkty wspólne
i
; wobec tego istnieje sfera
przechodząca przez oba te okręgi; punkty
,
,
,
,
,
, leżą na sferze
. Tak samo punkty
,
,
,
,
,
leżą na pewnej sferze
, a punkty
,
,
,
,
,
- na pewnej sferze
. Lecz powierzchnie
,
,
są identyczne, gdyż
i
przechodzą przez wierzchołki czworościanu
, a
i
przez wierzchołki czworościanu
. Zatem punkty
leżą na sferze
. Lecz z drugiej strony punkty
,
,
,
leżą na sferze o średnicy
, gdyż z każdego z tych punktów odcinek
widać pod kątem prostym; sfera ta jest różna od sfery
, gdyż nie przechodzi przez punkty
,
,
,
, będąc styczną do płaszczyzny
w punkcie
. Punkty
,
,
,
leżą zatem na linii przecięcia dwóch różnych sfer, tj. na okręgu.
Uwaga. Dowód powyższy można znacznie skrócić biorąc pod uwagę rzut stereograficzny sfery o średnicy
z punktu
na płaszczyznę
. Wiadomo, że w takim rzucie okręgowi leżącemu na płaszczyźnie odpowiada okrąg na sferze. Okręgowi przechodzącemu przez punkty
,
,
,
, odpowiada okrąg, który przechodzi przez odpowiednie punkty sfery, tj. przez punkty
,
,
,
.