III etap XIV Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że dwie liczby naturalne, których cyframi są same jedynki, są względnie pierwsze wtedy i tylko wtedy, gdy liczby ich cyfr są względnie pierwsze.
Niech
oznacza liczbę
-cyfrową, której cyframi są same jedynki:
![]() |
Dowód, który mamy przeprowadzić, oprzemy na dwóch własnościach liczby
.
) Jeżeli
jest podzielne przez
(
,
- liczby naturalne), to
jest podzielne przez
. Istotnie, jeśli
(
- liczba naturalna), to
![]() |
gdzie liczba
jest całkowita.
) Jeżeli
, to
![]() |
Niech będą dane liczby
i
, gdzie 
a) Dowód twierdzenia, że jeżeli
i
są względnie pierwsze, to
i
są też względnie pierwsze, jest natychmiastowy, gdyż według
) jeżeli
jest wspólnym dzielnikiem naturalnym liczb
i
, to
jest wspólnym dzielnikiem liczb
i
.
b) Udowodnimy twierdzenie odwrotne. Przypuśćmy, że liczby naturalne
i
są względnie pierwsze. Stosując algorytm Euklidesa, tzn. dzieląc kolejno
przez
,
przez otrzymaną resztę
, resztę
przez nową resztę
itd. otrzymujemy reszty coraz mniejsze, więc dochodzimy węszcie do reszty równej zeru:
![]() |
Z ciągu równości (1) wynika, że liczba naturalna
jest wspólnym dzielnikiem liczb
, zatem
.
Z pierwszej równości (1) wnioskujemy, na podstawie
), że
![]() |
Niech
będzie wspólnym dzielnikiem naturalnym liczb
i
. Ponieważ
jest na mocy
podzielne przez
, więc
jest według (2) również dzielnikiem liczby
. Liczba
nie ma innych dzielników pierwszych oprócz liczb
i
, które nie są dzielnikami liczby
, więc
jest względnie pierwsze z
. Zatem
jest dzielnikiem
.
W taki sam sposób, opierając się na następnych równościach (1), stwierdzimy kolejno, że
jest dzielnikiem liczb
. Lecz
, więc
![]() |
Znaczy to, że
i
są względnie pierwsze, co właśnie mieliśmy udowodnić.
Uwaga 1. Część b) powyższego dowodu można zastąpić rozumowaniem znacznie krótszym, korzystając z następującego znanego twierdzenia teorii liczb:
Jeżeli liczby naturalne
i
są względnie pierwsze, to istnieją takie liczby naturalne
i
, że
![]() |
Zachodzi również twierdzenie odwrotne: jeżeli liczby naturalne
,
,
,
spełniają równanie (3), to
i
są względnie pierwsze. Z równości (3) wynika bowiem, że każdy wspólny dzielnik liczb
i
jest dzielnikiem liczby
.
Załóżmy, że liczby naturalne
,
, są względnie pierwsze, wobec czego dla pewnych naturalnych liczb
i
zachodzi (3). Wówczas
![]() |
a ponieważ według (
):
oraz
, gdzie liczby
i
są naturalne, więc:
![]() |
skąd wynika, że
i
są względnie pierwsze.
Uwaga 2. Dowód twierdzenia, cytowanego w uwadze 1, można wysnuć z ciągu równości (1). Podstawiając wartość
z pierwszej równości do drugiej, następnie po tym podstawieniu wartość
z drugiej równości do trzeciej itd. dochodzimy w końcu, uwzględniając że
, do równości postaci (3).
Uwaga 3. W powyższych rozumowaniach przyjęliśmy, że podstawą numeracji jest
. Twierdzenie jest jednak prawdziwe dla dowolnej podstawy numeracji
. Dowód pozostaje ten sam, z tym, że trzeba wszędzie
zastąpić przez
.
W przestrzeni dane są cztery różne punkty
,
,
,
. Dowieść, że trzy odcinki łączące środki odcinków
i
,
i
,
i
mają wspólny środek.
Wystarczy dowieść, że którekolwiek dwa z wymienionych trzech odcinków mają wspólny środek. Wykażemy, że środek
odcinka
pokrywa się ze środkiem
odcinka
, gdzie
,
,
,
oznaczają odpowiednio środki odcinków
,
,
,
.
Uważajmy punkty
,
,
,
za punkty materialne, przypisując im masy równe
. Wyznaczymy środek masy (= środek ciężkości) układu punktów
,
,
,
. Środkiem masy pary
,
jest punkt
, a środkiem masy pary
- punkt
. Przypiszmy punktom
i
masy równe odpowiednio sumie mas
i
oraz sumie mas
i
, tj. masy równe
. Środkiem masy czwórki punktów
,
,
,
jest środek masy pary punktów
,
o równych masach, tj. środek
odcinka
. Lecz tak samo środkiem masy czwórki
,
,
,
jest środek
odcinka
. Zatem punkty
i
pokrywają się, c.n.d.
Uwaga 1. Mogłoby się wydawać, że dowód przeprowadzony sposobem 2 nie jest dowodem matematycznym, gdyż posługuje się pojęciem fizycznym środka masy. Otóż tak nie jest, gdyż środek masy może być zdefiniowany w sposób czysto matematyczny; objaśnimy to w krótkości. Przyporządkujmy punktom przestrzeni
liczby dodatnie
, które nazwiemy ich masami. Zachodzi twierdzenie: Istnieje jeden i tylko jeden taki punkt
, że
![]() |
Dowód 1. Obierzmy w przestrzeni dowolny punkt
. Punkt
określony wzorem
![]() |
czyni zadość warunkowi (1). Istotnie, z (2) wynika, że
![]() |
lecz
(
), więc
![]() |
2. Istnieje tylko jeden punkt spełniający warunek (1). Jeśli bowiem dla punktu
zachodzi równość (1), a dla punktu
równość
![]() |
to odejmując (1) od (3), otrzymujemy
![]() |
skąd
![]() |
Ponieważ
, więc z powyższej równości wynika, że
, tzn. punkty
i
są identyczne.
Punkt
określony jednoznacznie równością (1) nazywa się środkiem masy układu punktów materialnych
.
Przykłady. a) Środkiem masy pary punktów
,
jest środek
odcinka
, gdyż z równości
wynika, że -
, zatem
.
b) Środkiem masy trójki punktów
,
,
jest punkt przecięcia
środkowych trójkąta
, gdyż, według oznaczeń podanych na rys. 27,
, zatem
![]() |
Podzielmy układ punktów
o środku masy
na dwie części
i
, dla których środkami masy niech będą punkty
i
. Wówczas
![]() |
![]() |
![]() |
Odejmując drugą i trzecią równość od pierwszej, otrzymujemy
![]() |
skąd
![]() |
i
![]() |
Punkt
jest więc środkiem masy pary punktów
,
o masach
i
. Zachodzi zatem twierdzenie:
Środek ciężkości układu punktów nie ulega zmianie, gdy układ ten podzielimy na części i każdą część zastąpimy jej środkiem masy, przypisując mu masę równą sumie mas punktów tej części.
Korzystając z tego twierdzenia, możemy wyznaczyć środek masy
trójki punktów
,
,
prościej niż poprzednio w przykładzie b). Mianowicie
(rys. 27) jest środkiem masy pary
i
, leży zatem na środkowej
trójkąta
; tak samo leży on na każdej z pozostałych środkowych. Stąd wynika, że
środkowe trójkąta przecinają się w jednym punkcie. Poza tym
![]() |
więc punkt
dzieli środkową w stosunku
.
Uwaga 2. Założenie, że punkty
,
,
,
są różne, można pominąć; w żadnym z poprzednich dowodów nie korzystaliśmy z tego założenia, tzn. udowodniliśmy twierdzenie mocniejsze.
Z danego trójkąta wyciąć prostokąt o największym polu.
Przypuśćmy, że prostokąt
leży w danym trójkącie
. Udowodnimy najpierw, że jeżeli wszystkie wierzchołki
,
,
,
prostokąta leżą na obwodzie trójkąta
, to pole
prostokąta jest co najwyżej równe połowie pola
trójkąta
, przy czym równość
zachodzi wtedy i tylko wtedy, gdy dwa wierzchołki prostokąta leżą w środkach dwóch boków trójkąta.
Z założenia wynika, że dwa spośród punktów
,
,
,
, np.
i
, leżą na tym samym boku trójkąta, np. na
; przyjmijmy, że
leży na
a
na
(rys. 28).
Oznaczmy literą
punkt symetryczny do punktu
względem prostej
.
a) Jeżeli
i
są środkami boków
i
(rys 28a), to punkt
leży na boku
oraz
,
. Wówczas
.
b) Jeżeli
,
(rys. 28b), to punkt
leży między prostymi
i
, proste
i
przecinają prostą
w punktach
i
, przy czym
,
,
; wtedy
.
c) Jeżeli
,
(rys. 28c), to punkt
leży na zewnątrz trójkąta
. Podobnie jak w przypadku b)
.
Udowodnimy następnie, że jeżeli któryś z wierzchołków prostokąta leży wewnątrz trójkąta
, to
. Rozpatrzymy 3 możliwe przypadki:
a) Jeden bok prostokąta leży na boku trójkąta, np.
leży na
, a jeden z pozostałych wierzchołków, np.
leży wewnątrz trójkąta (rys. 29).
Niech
oznacza punkt przecięcia prostej
z równoległą do
poprowadzoną przez
,
- punkt przecięcia prostej
z odcinkiem
,
- rzut punktu
na bok
. Wówczas
![]() |
b) Jeżeli boki
i
są równoległe do prostej
, ale na niej nie leżą, przy czym np.
leży bliżej prostej
niż
(rys. 30), to prostokąt
leży w trójkącie
odciętym od
prostą
: Wówczas
![]() |
c) Jeżeli żaden bok prostokąta
nie jest równoległy do żadnego boku trójkąta
, to prowadzimy przez wierzchołki
,
,
proste równoległe do
(rys. 31).
Z założenia wynika, że żadne dwie z tych prostych nie mogą się pokrywać, więc jedna z nich leży między dwiema innymi, np. ta, która przechodzi przez
i przecina bok
w
. Prosta
rozcina trójkąt
na trójkąty
i
.
Jeżeli prostokąt
leży w jednym z nich, np. w trójkącie
, to
![]() |
Jeżeli zaś
rozcina prostokąt na dwa prostokąty o polach
i
leżące odpowiednio w trójkątach
i
, przy czym wierzchołek
leży wewnątrz trójkąta
, to
![]() |
Zatem
![]() |
Rozwiązanie zadania jest zatem następujące:
Prostokąt wycięty z trójkąta ma pole co najwyżej równe połowie pola trójkąta. Maximum to zachodzi wtedy, gdy dwa wierzchołki prostokąta leżą w środkach dwóch boków trójkąta, a dwa pozostałe - na trzecim boku.
Z trójkąta ostrokątnego można wyciąć taki prostokąt trzema sposobami, z prostokątnego - dwoma, a z rozwartokątnego tylko jednym sposobem.
Uwaga. Wynik, który uzyskaliśmy, można uogólnić. Jeżeli mianowicie w powyższym twierdzeniu zastąpimy wyraz ,,prostokąt'' wyrazem ,,równoległobok'', otrzymamy także twierdzenie prawdziwe. Aby tego dowieść, weźmy pod uwagę równoległobok
leżący w trójkącie
(rys. 32).
Niech
będzie rzutem punktu
na prostą
.
Przekształćmy trójkąt i równoległobok przez powinowactwo osiowe, którego osią jest prosta
i w którym punktowi
odpowiada punkt
. Jak wiadomo, punkt odpowiadający dowolnemu punktowi płaszczyzny, np. punktowi
, otrzymuje się w następujący sposób: Wyznaczamy punkt przecięcia
prostej
z osią
; punkt
, w którym prosta
przecina prostą poprowadzoną z
równolegle do
, jest punktem żądanym. Trójkątowi
odpowiada w ten sposób trójkąt
, równoległobokowi
- prostokąt
leżący w trójkącie
. Przy tym przekształceniu pola figur nie ulegają zmianie, zatem
![]() |
tzn. pole równoległoboku wyciętego z trójkąta jest co najwyżej równe połowie pola trójkąta.
Dowieść, że dla każdej liczby naturalnej
zachodzi nierówność
![]() |
Oznaczmy dla krótkości
. Mamy dowieść, że
dla każdego naturalnego
. Nasuwa się myśl, żeby zastosować indukcję zupełną.
Twierdzenie jest prawdziwe dla
, gdyż
. Przypuśćmy, że
dla pewnego naturalnego
. Wówczas
![]() |
Twierdzenie będzie dowiedzione, jeśli wykażemy, że
![]() |
Przekształcając tę nierówność, otrzymujemy kolejno nierówności równoważne
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Otrzymaliśmy nierówność, która nie jest prawdziwa dla
, wobec czego z założenia indukcyjnego nie możemy wysnuć potrzebnego nam wniosku. Jednakże jest ona prawdziwa dla każdego naturalnego
. Wobec tego trzeba zmodyfikować poprzednie rozumowanie. Stwierdzamy prawdziwość twierdzenia nie tylko dla
, ale i dla
, mianowicie
.
Następnie zakładamy, że twierdzenie jest prawdziwe dla pewnego
; rachunek poprzedni prowadzi do wniosku, że jest ono wówczas prawdziwe dla
, a zatem na podstawie indukcji jest prawdziwe dla każdego naturalnego
.
Zaniedbanie sprawdzenia słuszności twierdzenia dla
byłoby poważnym błędem. Jeżeli twierdzenie
o liczbie naturalnej
jest prawdziwe dla
i jeżeli dla każdego naturalnego
z prawdziwości twierdzenia
dla
wynika jego prawdziwość dla
, to stąd wcale nie można wnioskować, że twierdzenie
jest prawdziwe dla każdego naturalnego
. Popełniając ten błąd można by ,,udowodnić'' różne fałszywe twierdzenia, np. takie: ,,W dowolnym ciągu
liczb całkowitych każda liczba ma tę samą resztę w dzieleniu przez
''. Oto ,,dowód'': dla
twierdzenie jest prawdziwe.
Przypuśćmy, że jest ono prawdziwe dla pewnego
. Wówczas jest ono również prawdziwe dla
. Istotnie, niech
będzie dowolnym ciągiem
liczb naturalnych. Na mocy założenia indukcyjnego liczby
i tak samo liczby
mają tę samą resztę w dzieleniu przez
. Ponieważ
, więc ciągi
i
mają co najmniej jedną liczbę wspólną, zatem wszystkie liczby
mają tę samą resztę przy dzieleniu przez
.
Zauważmy, że dowód nierówności
można bardzo łatwo przeprowadzić bez stosowania indukcji. Gdy
, nierówność jest prawdziwa, gdy zaś
, to
![]() |
Dowieść, że wielomian stopnia piątego
![]() |
nie jest iloczynem dwóch wielomianów stopnia niższego o współczynnikach całkowitych.
Zauważmy, że jeżeli wielomian, w którym współczynnik najwyższego wyrazu równa się
, jest iloczynem dwóch wielomianów o współczynnikach całkowitych, to można przyjąć, że w każdym z tych czynników współczynnik najwyższego wyrazu też równa się
. Gdyż jeżeli ich najwyższymi wyrazami są
i
, to
, więc
lub
, przy czym ten drugi przypadek sprowadza się do pierwszego przez zmianę znaku każdego z czynników.
Należy zatem dowieść, że dany wielomian
nie jest iloczynem dwóch wielomianów o współczynnikach całkowitych mającym postać
[
- wielomian stopnia czwartego], bądź postać
).
Przypuśćmy że
![]() |
gdzie liczba
jest całkowita.
Podstawiając
, otrzymujemy
![]() |
Równość ta nie może jednak zachodzić. Gdy bowiem
jest podzielne przez
, to lewa strona tej równości jest liczbą całkowitą niepodzielną przez
, gdy zaś
jest niepodzielne przez
, to lewa strona jest liczbą całkowitą niepodzielną przez
. Rozkład (a) jest więc niemożliwy.
Przypuśćmy, że
![]() |
gdzie liczby
są całkowite. Współczynniki przy jednakowych, potęgach
po obu stronach tej tożsamości muszą być równe, więc
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Z równości (1) wynika, że jedna i tylko jedna z liczb
,
jest podzielna przez
.
Jeżeli
jest podzielne, a
- niepodzielne przez
, to z równości (2) wynika, że
jest podzielne przez
, wobec czego z równości (3) wnioskujemy, że
jest podzielne przez
, co przeczy przyjętemu założeniu.
Jeżeli
jest niepodzielne, a
- podzielne przez
, to z równości (2) wynika, że
jest podzielne przez
, wobec czego z równości (3) wnioskujemy, że
jest podzielne przez
; w takim razie z równości (4) wynika, że
jest podzielne przez
, tzn. otrzymujemy sprzeczność z założeniem. Zatem rozkład (b) jest niemożliwy.
Uwaga. Wielomian o współczynnikach wymiernych, który nie jest iloczynem dwóch wielomianów stopnia niższego o współczynnikach wymiernych, nazywa się wielomianem nieprzywiedlnym albo pierwszym w zbiorze liczb wymiernych. Udowodniliśmy wyżej, że wielomian
jest nieprzywiedlny. Analizując ten dowód dostrzeżemy łatwo, że korzystaliśmy w nim tylko z tego, że wszystkie współczynniki wielomianu oprócz pierwszego są podzielne przez
i że ostatni współczynnik nie jest podzielny przez
.
Zachodzi twierdzenie ogólne zwane kryterium Eisensteina nieprzywiedlności wielomianów:
Jeżeli współczynniki wielomianu
![]() |
są całkowite i jeżeli istnieje taka liczba pierwsza
, że współczynniki
są podzielne przez
,
nie jest podzielne przez
oraz
nie jest podane przez
, to wielomian
jest nieprzywiedlny w zbiorze liczb wymiernych.
Dowód. Przypuśćmy, że przy powyższych założeniach
![]() |
gdzie: liczby
i
są całkowite,
. Wspołczynmki przy jednakowych potęgach
po obu stronach tej równości muszą być równe, więc
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ponieważ
jest podzielne przez
, ale nie jest podzielne przez
, więc z (1) wynika, że jedna i tylko jedna z liczb
,
jest podzielna przez
. Przypuśćmy, że
jest podzielne a
niepodzielne przez
. Wówczas z równości (2), której prawa strona jest podzielna przez
wynika, że
jest podzielne przez
; podobnie z równości (3) wynika, że
jest podzielne przez
itd., wreszcie z równości
wynika, że
jest podzielne przez
, co wobec równości
jest sprzeczne z założeniem, że
nie jest podzielne przez
. W taki sam sposób dochodzimy do sprzeczności, jeśli przypuścimy, że
jest podzielne oraz
niepodzielne przez
. Przypuszczenie, że
nie jest wielomianem nieprzywiedlnym jest więc fałszywe.
Z twierdzenia Eisensteina wynika bezpośrednio nieprzywiedlność wielomianu
w zadaniu 23.
Przez wierzchołek kąta trójściennego, w którym żadna krawędź nie jest prostopadła do przeciwległej ściany, poprowadzono w płaszczyźnie każdej ściany prostą prostopadłą do przeciwległej krawędzi. Dowieść, że otrzymane trzy proste leżą w jednej płaszczyźnie.
Niech
,
i
oznaczają proste odpowiednio prostopadłe do krawędzi
,
,
trójścianu
i leżące w płaszczyznach ścian
,
,
. Wobec założenia, że żadna krawędź trójścianu nie jest prostopadła do przeciwległej ściany, proste
,
i
są określone jednoznacznie.
Niech następnie
,
,
oznaczają płaszczyzny poprowadzone odpowiednio przez krawędzie
,
,
i prostopadłe do prostych
,
,
. Płaszczyzny
,
,
są odpowiednio prostopadłe do płaszczyzn
,
,
, wobec czego mają one wspólną prostą
(patrz zadanie 18). Ponieważ
jest prostopadłe do płaszczyzny
zawierającej prostą
, więc
i tak samo
,
.
Proste
,
,
leżą, zatem w jednej płaszczyźnie prostopadłej do prostej
(rys. 33).