XII Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Stefan Straszewicz
I etap XII Olimpiady Matematycznej
Narysowano
prostych równoległych i przecięto je
prostymi równoległymi. Ile powstało równoległoboków?
Każdy równoległobok wyznacza (po przedłużeniu boków) jedną parę
spośród danych
prostych równoległych i jedną parę
spośród
prostych równoległych; odwrotnie, każde dwie takie pary
i
prostych równoległych wyznaczają jeden równoległobok figury. Wobec tego ha danej figurze jest tyle równoległoboków, ile jest różnych czwórek
.
Otóż z
prostych można utworzyć
różnych par
. Istotnie, każdą z danych
prostych można złączyć w parę z każdą z
pozostałych prostych, co daje
par, wśród których każda z żądanych par występuje dwukrotnie, raz jako
i drugi raz jako
. Podobnie z
danych prostych można utworzyć
różnych par
. Ilość różnych czwórek
wynosi zatem
![]() |
Gdy np.
,
, mamy na figurze
równoległoboków, co ilustruje rys. 1.
Udowodnić, że jeżeli
i
, to
![]() |
Nierówność (1) zastąpimy nierównością jej równoważną
![]() |
tę zaś z kolei nierównością
![]() |
Według założenia
,
, zatem
![]() |
Stąd
![]() |
analogicznie
![]() |
i
![]() |
Dodając powyższe
nierówności stronami otrzymujemy nierówność (2) równoważną żądanej nierówności (1).
Uwaga 1. Można udowodnić twierdzenie ogólniejsze. Jeżeli
![]() |
to
![]() |
Istotnie, nierówność (4) jest równoważna nierówności
![]() |
którą łatwo udowodnić przez indukcję. Nierówność ta jest oczywiście prawdziwa, gdy
, albowiem
; wystarczy zatem wykazać, że jeśli nierówność ta zachodzi, gdy
, gdzie
jest dowolnie obraną liczbą naturalną, to zachodzi również gdy
. Stwierdzamy to w sposób następujący:
![]() |
Uwaga 2. Niech będą dane liczby
(
) spełniające warunek (3) i niech
będzie dowolną permutacją (czyli uszeregowaniem) liczb
. Wówczas
![]() |
Nierówność (6) wydaje się niemal oczywista; proponujemy, aby czytelnik uzasadnił ją dokładnie przy pomocy indukcji. Z nierówności (6) można wysnuć nierówność (5) bez stosowania indukcji:
![]() |
Uwaga 3. Zasadę indukcji matematycznej formułujemy zwykle w postaci następującej.
: Niech
oznacza twierdzenie wypowiadające jakąś własność liczby naturalnej
. Jeżeli
jest prawdą,
wynika prawdziwość
,
to twierdzenie
jest prawdziwe dla każdej liczby naturalnej
.
W uwadze 1 korzystaliśmy z następującej formy tej zasady:
: Niech
oznacza twierdzenie wypowiadające jakąś własność liczby naturalnej
. Jeżeli
)]
jest prawdą,
)] z prawdziwości
wynika prawdziwość
,
to twierdzenie
jest prawdziwe dla każdej liczby naturalnej
.
Obie formy
i
są równoważne. Przypuśćmy bowiem, że słuszna jest zasada
i że twierdzenie
spełnia warunki a) i b). Jeżeli z prawdziwości
wynika prawdziwość
, to tym bardziej z prawdziwości wszystkich twierdzeń
wynika prawidłowość
, twierdzenie
spełnia zatem warunki
) i
), wobec czego na mocy zasady
twierdzenie
jest prawdziwe dla każdego naturalnego
, zasada
jest więc słuszna.
Przyjmijmy odwrotnie, że słuszna jest zasada
i że jakieś twierdzenie
spełnia warunki
) i
). Niech
oznacza twierdzenie orzekające, że zachodzi każde z twierdzeń
. Jeśli
jest prawdą dla pewnego naturalnego
, to na mocy
) prawdą jest
, zatem również
Spełnione są zatem warunki a) i b), wobec czego na mocy zasady
twierdzenie
jest prawdziwe dla każdego naturalnego
; tym samym prawdziwe jest
dla każdego naturalnego
, a to znaczy, że zasada
jest słuszna.
Na płaszczyźnie dany jest okrąg
i punkt
. Wykreślić taki okrąg
przechodzący przez punkt
, żeby soczewka będąca wspólną częścią obu kół miała daną średnicę
i daną grubość
.
Ponieważ przy obrocie okręgu
dokoła środka
danego kręgu
wielkość soczewki wyznaczonej przez okręgi
i
nie ulega zmianie, więc zadanie rozwiążemy, gdy narysujemy dowolny okrąg wyznaczający z danym okręgiem soczewkę o średnicy
i grubości
, a następnie obrócimy ten okrąg dokoła punktu
w ten sposób, żeby obrócony okrąg przechodził przez punkt
.
Konstrukcja jest wobec tego następująca. W danym okręgu (rys. 2) prowadzimy dowolną cięciwę
o długości
. Ze środka
danego okręgu prowadzimy prostopadłą do prostej
. Od punktu przecięcia
tej prostopadłej z danym okręgiem odmierzamy na półprostej
odcinek
. Prowadzimy symetralną odcinka
do przecięcia z prostą
w punkcie
. Jeżeli punkt
znajduje się wewnątrz danego koła i leży po przeciwnej stronie prostej
niż punkt
, to koło o środku
i promieniu
ma z danym kołem część wspólną o żądanych wymiarach. Środek
poszukiwanego okręgu znajdziemy w przecięciu okręgu
o środku
i promieniu
z okręgiem
o środku
i promieniu
.
Konstrukcja ta jest wykonalna, jeżeli 1°
(warunek istnienia cięciwy
), 2°
, gdzie
jest środkiem
(warunek żeby punkt
leżał wewnątrz okręgu
na przedłużeniu
), 3°
(warunek istnienia punktu wspólnego okręgów
i
).
Zbadamy, ile rozwiązań może mieć zadanie. Zauważmy, że punkt
może leżeć bądź z jednej, bądź z drugiej strony prostej
; w jednym przypadku
, w drugim
. Zakładając, że powyższe warunki 1°, 2° i 3° są spełnione, mamy następujące możliwości.
; wtedy istnieje tylko jeden punkt P spełniający warunek 2° i może zajść jeden z przypadków:
, zadanie ma jedno rozwiązanie
, zadanie ma jedno rozwiązanie
, zadanie ma
rozwiązania.
; wtedy istnieją dwa położenia punktu
, przy których warunek 2° jest spełniony. Istnieją wówczas możliwości:
, zadanie ma
rozwiązania
, zadanie ma
rozwiązania
, zadanie ma
rozwiązania.
Zwróćmy jeszcze uwagę na przypadek graniczny, gdy
. Wówczas punkt
leży na danym okręgu, a punkt
pokrywa się z punktem
, wobec czego
, a warunek 3° przybiera postać
. Konstrukcja prowadzi wówczas do okręgu pokrywającego się z danym okręgiem; możemy go traktować jako rozwiązanie graniczne zadania.
Dowieść, że jeżeli
,
,
,
są wierzchołkami czworościanu, a
jest środkiem ciężkości trójkąta
, to
![]() |
\spos{I} Dowód twierdzenia przestrzennego daje się często poprowadzić analogicznie do dowodu odpowiedniego twierdzenia płaskiego. Tak jest również w danym przypadku. Zachodzi bowiem twierdzenie: środkowa
trójkąta
jest mniejsza od średniej arytmetycznej boków
i
(rys. 3).
Dla dowodu wystarczy połączyć środek
boku
ze środkiem
boku
. Wówczas
![]() |
a ponieważ
, a
, więc istotnie
![]() |
Naśladując ten dowód połączmy środek ciężkości
ściany
czworościanu
ze środkiem ciężkości
ściany
(rys. 4). Wówczas:
![]() |
Otóż
łączy punkty
i
dzielące boki
i
trójkąta
(
= środek krawędzi
) w stosunku
, wobec czego
. Odcinek
stanowi
środkowej
trójkąta
, a ponieważ, jak wiemy z poprzedniego,
, więc
. Podstawienie do poprzedniej nierówności daje
![]() |
czego należało dowieść.
Rozwiązać w liczbach całkowitych równanie
![]() |
Jeżeli para liczb całkowitych
spełnia równanie (1), to
(bo przy całkowitym
liczba
jest całkowita i różna od
); jednocześnie para
spełnia to równanie. Zadanie sprowadza się więc do rozwiązania równania (1) w liczbach naturalnych. Napiszemy je w postaci
![]() |
Jeśli liczby naturalne
,
spełniają to równanie, to
i
są naturalnymi czynnikami liczby
, więc
![]() |
gdzie
i
są liczbami całkowitymi nieujemnymi i
. Odejmując te równości otrzymujemy
, czyli
![]() |
Ponieważ
, więc
jest liczbą nieparzystą i z równości poprzedniej wynika, że
![]() |
skąd otrzymujemy
![]() |
Rozwiązaniami całkowitymi równania (1) są zatem pary
i
.
Uwaga. Wynik powyższy uzupełnimy rozważając równanie
![]() |
gdzie
jest liczbą całkowitą większą od
. Rozwiązanie równania (2) w liczbach całkowitych sprowadza się, jak rozwiązanie równania (1), do poszukiwania rozwiązań w liczbach naturalnych.
Zauważmy najpierw, że rozwiązanie
, w którym
a
jest całkowite, istnieje tylko wtedy, gdy
ma postać
, gdzie
jest liczbą całkowitą; wówczas
lub
. Wykażemy, że równanie (2) nie ma takich rozwiązań całkowitych, w których
.
Wiemy z arytmetyki, że liczbę
możemy przedstawić w postaci
![]() |
gdzie
są liczbami pierwszymi, przy czym
, a
są liczbami naturalnymi". Pisząc równanie (2) w postaci
![]() |
widzimy, że jeżeli równanie to spełniają liczby naturalne
i
, wówczas
![]() |
![]() |
gdzie
,
są liczbami całkowitymi nieujemnymi, przy czym
. Odejmując te równości otrzymujemy
![]() |
Udowodnimy, że taka równość nie może zachodzić. Rozróżnimy
przypadki.
a)
. Wówczas jedna z liczb
, i
musi być równa
, gdyby bowiem było
,
, to lewa strona równości (3) byłaby podzielna przez
, gdy tymczasem prawa strona nie jest podzielna przez
W takim razie każda z liczb
i
jest wielokrotnością
i to samo dotyczy pozostałych wykładników
i
. Równość (3) ma zatem postać
![]() |
gdzie
i s są liczbami naturalnymi. Ponieważ
, więc równość (4) możemy napisać w postaci
![]() |
Lecz
,
s, zatem
, wobec czego
Równość (5), zatem również (3), jest więc niemożliwa.
b)
. Wówczas albo jedna z liczb
,
równa się zeru, albo obie są równe
, pozostałe wykładniki
i
są wielokrotnościami
. W pierwszym przypadku niemożliwość równości (3) uzasadniamy tak samo, jak powyżej w a). W drugim przypadku możemy obie strony równości (3) podzielić przez
i otrzymamy równość
![]() |
którą można napisać w postaci
![]() |
gdzie
,
, i
są liczbami naturalnymi, przy czym
. Równość (4a) jest jednak niemożliwa, co stwierdzamy tak samo jak wyżej przy równości (5).
Dowieść, że jeżeli trzy liczby rzeczywiste
,
,
, które nie są wszystkie równe zerw, spełniają warunki
![]() |
![]() |
to
![]() |
Zauważmy najpierw, że jeżeli liczby
,
,
spełniają warunki (1) i (2) i któraś z nich równa się zeru, to na mocy (2) któraś z pozostałych też jest równa zeru, a wobec tego na mocy warunku (1) trzecia z tych liczb też równa jest zeru. Zatem warunek, że nie wszystkie
liczby
,
,
są równe zeru jest w naszym zadaniu równoznaczny z warunkiem, że żadna z tych liczb nie równa się zeru.
Zastępując w równości (1)
przez
napiszemy warunki (1) i (2) w postaci
![]() |
![]() |
Z tych równości widzimy, że
i
są rzeczywistymi pierwiastkami równania kwadratowego.
![]() |
o współczynnikach rzeczywistych. Wyróżnik tego równania jest zatem nieujemny, tj.:
![]() |
czyli
![]() |
Ponieważ pierwsze dwa czynniki po lewej stronie są dodatnie, więc trzeci czynnik musi być nieujemny, tzn.
![]() |
Uwaga. Prawdziwe jest również twierdzenie odwrotne: jeżeli liczba rzeczywista
spełnia warunek
, to istnieją liczby rzeczywiste spełniające warunki (1) i (2) i nie wszystkie równe zeru, gdyż wówczas
, a wyróżnik równania (3) jest nieujemny, wobec czego istnieją liczby b i c spełniające warunki (1a) i (2), więc też (1) i (2).
Dany jest wypukły wycinek kołowy
(O - środek koła). Poprowadzić taką styczną do łuku
, żeby jej odcinek zawarty w kącie
był podzielony punktem styczności w stosunku
.
Mech
(rys. 6) będzie poszukiwanym odcinkiem, a
- jego punktem styczności z danym łukiem
. W trójkącie
mamy dany stosunek odcinków
, na jakie wysokość
dzieli podstawę
, oraz wielkość kąta
. Udowodnimy, że te dane określają kształt trójkąta
), tzn. że trójkąt
(rys. 7) o wysokości
w którym
i
, jest podobny do trójkąta
. Zbudujmy w tym celu przy podstawie
trójkąt
podobny do trójkąta
po tej stronie prostej
, po której leży punkt
. Wierzchołek
leży na półprostej
, gdyż w trójkącie
wysokość na bok
dzieli
w tym samym stosunku, co w podobnym doń trójkącie
. W takim razie punkt
musi się pokrywać z punktem
. Gdyby bowiem punkt
leżał wewnątrz odcinka
to
byłby większy od
gdyż kąty
i
byłyby wtedy większe odpowiednio od kątów
i
jako kąty zewnętrzne trójkątów
i
. Podobnie, gdyby punkt
leżał na przedłużeniu odcinka
to kąt
byłby mniejszy od kąta
. Zatem istotnie trójkąt
jest podobny do trójkąta
.
Zadanie sprowadza się więc do zbudowania trójkąta
.
Na prostej odmierzamy dowolnie kolejne odcinki
i
, następnie wykreślamy w punkcie
prostopadłą do prostej
oraz budujemy łuk o cięciwie
mieszczący kąt równy kątowi
; w przecięciu obu tych linii znajdujemy punkt
. Wreszcie odmierzamy przy ramieniu
wewnątrz kąta
kąt równy kątowi
lub kątowi
; drugie ramię tego kąta przetnie łuk
w poszukiwanym punkcie
. Zadanie ma zawsze dwa rozwiązania.
W okrąg wpisano dwa trójkąty foremne. Wierzchołki
,
,
jednego trójkąta następują po sobie na okręgu w tym samym kierunku, co wierzchołki
,
,
drugiego trójkąta. Proste
i
przecinają się w punkcie
, proste
i
w punkcie
, a proste
i
w punkcie
. Dowieść, że punkty
,
,
są wierzchołkami trójkąta foremnego.
Obróćmy całą figurę (rys. 8) dokoła środka
danego okręgu o
. Punkty
,
,
przejdą odpowiednio na miejsca punktów
,
,
, a punkty
,
,
— na miejsca punktów
,
,
. Punkt przecięcia prostych
i
, tj. punkt
, przejdzie na miejsce punktu przecięcia prostych
i
, tj. na punkt
. Podobnie punkt
przejdzie na miejsce punktu
, a punkt
- na miejsce punktu
. Wobec tego odcinki
,
,
zajmą odpowiednio miejsca odcinków
,
,
, zatem
, tzn. trójkąt
jest foremny.
Dowieść, że gdy
jest liczbą naturalną, to liczba
![]() |
jest podzielna przez
.
Zastosujemy metodę indukcji zupełnej.
Gdy
, twierdzenie jest prawdziwe, gdyż
. Przypuśćmy, że jest ono prawdziwe dla pewnej wartości
, tzn. że
, gdzie
jest pewną liczbą całkowitą. Wówczas
, wobec czego
![]() |
gdzie
jest pewną liczbą całkowitą, zatem
![]() |
Liczba
jest więc podzielna przez
. Stąd wynika przez indukcję, że liczba
jest podzielna przez
dla każdego naturalnego
.
Uwaga. Rozwiązanie zadania można by ułożyć prościej, posługując się pojęciem kongruencji; proponujemy to jako ćwiczenie. Wystarczą tu wiadomości o kongruencjach podane w książce Zadania z Olimpiad Matematycznych, tom I, wydanie 2, Warszawa 1960. Dalsze wiadomości można znaleźć w podręczniku uniwersyteckim W. Sierpiński - Arytmetyka teoretyczna, wydanie 2, Warszawa 1959.
Dowieść, że jeżeli równanie
![]() |
ma trzy pierwiastki rzeczywiste, to
![]() |
Czy prawdziwe jest twierdzenie odwrotne?
Jeżeli równanie (1) ma
pierwiastki
,
,
(niekoniecznie różne), to
i według wzorów Viete'a
![]() |
![]() |
![]() |
Stąd
![]() |
Jeżeli liczby
,
,
są rzeczywiste, to z powyższej równości wynika, że
![]() |
Następnie
![]() |
gdzie
; opierając się na wyniku poprzedniego rachunku otrzymujemy
![]() |
Istotnie więc zachodzą nierówności (2). Twierdzenie odwrotne nie jest prawdziwe. Na przykład w równaniu
współczynniki spełniają warunki (2), gdy tymczasem ma ono tylko jeden pierwiastek rzeczywisty, gdyż jego lewa strona równa się iloczynowi
.
Uwaga 1. Z powyższego rachunku wynika, że równość
ma miejsce tylko wtedy, gdy
,
,
, tj. gdy
równość zaś
zachodzi tylko wtedy, gdy
, tj. gdy co najmniej dwa z pierwiastków
,
,
są równe zeru. Zachodzi więc twierdzenie mocniejsze od dowiedzionego wyżej.
Jeżeli równanie (1) ma trzy pierwiastki rzeczywiste (niekoniecznie różne), z których co najmniej dwa są różne od zera, to
![]() |
Można udowodnić jednak twierdzenie jeszcze mocniejsze, modyfikując rozumowanie poprzednie w sposób następujący.
![]() |
i podobnie
![]() |
Otrzymujemy stąd twierdzenie:
Jeżeli równanie (1) ma 3 pierwiastki rzeczywiste, to
![]() |
Równość
zachodzi tylko wtedy, gdy
, równość zaś
tylko wtedy, gdy
tzn. bądź gdy
, bądź gdy
z liczb
są równe zeru. Możemy więc powyższe twierdzenie zastąpić mocniejszym:
Jeżeli równanie (1) ma 3 pierwiastki rzeczywiste, które nie są wszystkie sobie równe i z których co najmniej 2 są różne od zera, to
![]() |
Twierdzenie odwrotne nie jest prawdziwe. Na przykład równanie
, czyli
ma tylko jeden pierwiastek rzeczywisty, choć jego współczynniki spełniają powyższe warunki.
Uwaga 2. Zachodzi twierdzenie ogólne: jeżeli równanie
![]() |
ma n pierwiastków rzeczywistych, to każde trzy kolejne współczynniki
,
tego równania spełniają nierówność
![]() |
gdzie
![]() |
W nierówności powyższej można zastąpić znak
znakiem
, o ile pierwiastki równania nie są wszystkie sobie równe, a przy tym co najwyżej jeden pierwiastek równa się zeru.
Dowód tego twierdzenia można przeprowadzić wzorując się na dowodzie dla przypadku
. Objaśnimy główną przesłankę tego dowodu.
Niech
![]() |
Wyrażenia
są symetryczne względem
tzn. nie zmieniają wartości przy dowolnym przestawieniu (permutacji) zmiennych
. Są to tzw. funkcje symetryczne podstawowe tych zmiennych. Zauważmy, że
ma tyle składników, ile jest kombinacji z
elementów po
.
Stwierdzamy najpierw, że
![]() |
Weźmy następnie pod uwagę
kolejne sumy
,
,
(
). Oznaczmy składniki sumy
literami
; ilość tych składników równa się ilości kombinacji z
elementów po
, tzn.
.
Zauważmy następnie, że iloczyn
jest sumą wszystkich iloczynów
. Korzystając z poprzedniego przekształcenia otrzymujemy równość:
![]() |
Z tej równości wynika, że
![]() |
przy czym znak
można zastąpić znakiem
, o ile nie zachodzi równość
.
Dowód wypowiedzianego wyżej twierdzenia uzyskamy teraz bez żadnych trudności; pozostawiamy go jako ćwiczenie.
Dany jest trójkąt równoramienny
(
). Zbudować taki trójkąt równoramienny
(
), żeby trójkąty
,
i
były: a) położone na zewnątrz trójkąta
, b) równoramienne o podstawach
i
c) podobne do trójkąta
.
W zadaniach konstrukcyjnych często bywa dogodnie stosować metodę zagadnienia odwrotnego, polegającą na tym, że zamiast budować figurę
, gdy dana jest figura
, budujemy figurę
, gdy dana jest figura
, a następnie rozważając położenie wzajemne figur
i
wnioskujemy, jak wykonać konstrukcję w kierunku odwrotnym. W naszym zadaniu figurą
jest trójkąt
, a figurą
- trójkąt
.
Narysujmy trójkąt równoramienny
(rys. 9), a następnie na zewnątrz tego trójkąta trójkąty równoramienne
i
o podstawach
,
,
podobne do trójkąta
. Otrzymana figura jest symetryczna względem prostej
, więc trójkąt
jest równoramienny (
).
Zauważmy, że punkty
,
, i
leżą na jednej prostej, gdyż
kąty ostre, jakie powstały przy wierzchołku
są odpowiednio równe kątom trójkąta
, więc ich suma wynosi
. Prosta
jest prostopadła do osi symetrii figury, tj. równoległa do prostej
gdyż jest symetryczna do samej siebie. Trójkąt
jest przystający do trójkąta
, gdyż jest do niego podobny i ma z nim wspólną podstawę Prosta
przechodzi więc przez środek wysokości
trójkąta
, odległości
i
są równe połowie
.
Stąd wysnuwamy rozwiązanie zadania (rys. 10), Wyznaczamy środek
boku
danego trójkąta ABC, rysujemy symetralną m odcinka
oraz zataczamy z punktów
i
jako środków okręgi o promieniu równym
. Jeżeli pierwszy okrąg przecina prostą
w punkcie
; to drugi przecina ją w punkcie
symetrycznym do
i trójkąt
spełnia warunki zadania, co jest widoczne z konstrukcji. Rozwiązanie istnieje, jeżeli wykreślone okręgi mają punkty wspólne z prostą to, tzn. gdy
, gdzie
,
. Jeżeli
, zadanie ma
rozwiązania; jedno jest trójkątem ostrokątnym, drugie - rozwartokątnym; jeżeli
, jest tylko jedno rozwiązanie, które jest trójkątem prostokątnym.
Gdy dany trójkąt jest równoboczny, jedno rozwiązanie jest utworzone przez środki boków danego trójkąta, drugie jest trójkątem o kącie
.
Udowodnić, że jeżeli wszystkie ściany czworościanu są trójkątami przystającymi, to te trójkąty są ostrokątne.
Przypuśćmy, że każda ściana czworościanu
(rys. 11) jest trójkątem o bokach
,
,
; niech np.
,
,
. Możliwe są
przypadki, które rozpatrzymy kolejno. 1° - Żadne dwie spośród długości
,
,
nie są równe. Dwie krawędzie wychodzące z tego samego wierzchołka nie mogą być wówczas równe, gdyż są bokami jednego z trójkątów, wobec tego równe są krawędzie przeciwległe, tzn.
,
,
. Niech
będzie środkiem jednej z krawędzi, np.
. Środkowe
i
trójkątów
i
są równe i są bokami trójkąta
, a że
, więc
. Jeśli zaś w trójkącie
środkowa.
jest większa od połowy podstawy
, to kąt
jest ostry. Istotnie, z nierówności
i
wynikają nierówności
i
, wobec czego
, a stąd
.
2°. Ściany czworościanu są trójkątami równoramiennymi, niech np.
. Wówczas w trójkącie
, w którym
, musi być
, a że
, więc
, zatem i w tym przypadku krawędzie przeciwległe czworościanu są równe; dalszy ciąg dowodu pozostaje ten sam co poprzednio.
3°. Jeżeli
, ściany czworościanu są trójkątami równobocznymi, więc są ostrokątne.
Uwaga 1. Twierdzenie można udowodnić sposobem nie wymagającym rozróżniania kilku przypadków; taki dowód uważa się w matematyce za zręczniejszy.
Wykażemy, że jeżeli ściany czworościanu są trójkątami przystającymi o bokach
,
,
, to krawędzie przeciwległe czworościanu są równe. Przypuśćmy, że tak nie jest. Niech np.
,
, przy czym
.
Jeden z boków
i
trójkąta
równa się a, niech np.
. Jeden z boków trójkąta
równa się
, a ponieważ
, i
, więc
. W takim razie trójkąty
i
nie mogą być przystające, gdyż pierwszy z nich ma
boki równe
, a drugi -
boki nierówne
. Przypuszczenie, że
doprowadziło do sprzeczności, zatem
i tak samo
,
. Dalszy ciąg dowodu prowadzimy, jak w sposobie poprzednim.
Uwaga 2. Nastręcza się pytanie, czy istnieje czworościan, którego ściany byłyby przystające do dowolnie danego trójkąta ostrokątnego
. Udowodnimy, że tak jest istotnie. Poprowadźmy przez punkty
,
,
proste równoległe odpowiednio do prostych
,
i
. Utworzą one trójkąt
(rys. 12) składający się z trójkąta
i
trójkątów do niego przystających i łatwo stwierdzić, że czworościan o podstawie
i wysokości
, przy czym
![]() |
a
jest ortocentrem (ortocentr trójkąta to punkt przecięcia jego wysokości) trójkąta
, jest żądanym czworościanem. W tym celu należy dowieść, że
,
i
. Otóż
, więc na podstawie wzoru (1)
. Niech wysokości
i
przecinają
i
odpowiednio w punktach
i
. Zauważmy, że trójkąty
i
są podobne, zatem
, skąd
, a że
, więc z poprzedniej równości otrzymujemy
i stąd wynika (na podstawie twierdzenia, że w trójkącie różnica kwadratów dwóch boków równa się różnicy kwadratów rzutów tych boków na trzeci bok), że
. Ponieważ również
, więc
. W analogiczny sposób dowodzimy, że
.
II etap XII Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że żadna liczba postaci
, gdzie
jest liczbą naturalną, nie jest sumą dwóch lub więcej kolejnych liczb naturalnych.
Przypuśćmy, że twierdzenie wypowiedziane w tekście zadania nie jest prawdziwe i że zachodzi równość
![]() |
w której
,
,
oznaczają liczby naturalne. Według wzoru na sumę wyrazów postępu arytmetycznego, otrzymujemy stąd
![]() |
Każda z liczb naturalnych
i
jest większa od
. Różnica tych liczb
jest liczbą nieparzystą, więc jedna z nich jest nieparzysta. Lewa strona równości (1) jest wobec tego podzielna przez liczbę nieparzystą większą od jedności, gdy tymczasem prawa jej strona jako potęga liczby
nie ma takiego dzielnika. Równość (1) jest więc niemożliwa.
Uwaga. Każda liczba całkowita jest sumą kolejnych liczb całkowitych, na przykład :
![]() |
Dowieść, że wszystkie wysokości czworościanu przecinają się w jednym punkcie wtedy i tylko wtedy, gdy sumy kwadratów krawędzi przeciwległych są równe.
Rozwiązanie zadania ułatwi nam spostrzeżenie, że odcinek łączący środki dwóch krawędzi czworościanu należących do tej samej ściany równa się połowie trzeciej krawędzi tej ściany (i jest do niej równoległy). Oznaczmy środki krawędzi czworościanu
, jak wskazuje rys. 13 literami
,
,
,
,
,
.
Dowiedziemy najpierw, że sumy kwadratów krawędzi przeciwległych czworościanu
są równe wtedy i tylko wtedy, gdy odcinki
,
i
, tj. odcinki łączące środki przeciwległych krawędzi, są równe. Istotnie, równość
![]() |
jest równoważna równości
![]() |
ta zaś z kolei jest równoważna równości
![]() |
gdyż czworokąty
i
są równoległobokami, więc w każdym z nich suma kwadratów przekątnych równa się podwojonej sumie kwadratów dwóch przyległych boków. Wreszcie tę ostatnią równość możemy zastąpić równością
![]() |
podobnie równość
jest równoważna równości
.
Równość odcinków
,
i
zachodzi wtedy i tylko wtedy, gdy równoległoboki
,
,
są prostokątami, a więc wtedy i tylko wtedy, gdy każde dwie przeciwległe krawędzie czworościanu są prostopadłe.
Udowodnimy następnie, że jeżeli dwie krawędzie przeciwległe czworościanu są prostopadłe, to wysokości czworościanu poprowadzone z końców jednej z tych krawędzi przecinają się.
Niech np.
(rys. 14). Poprowadźmy prostopadłą
do
; ponieważ
i
, więc prosta
jest prostopadła do płaszczyzny
. Stąd wynika, że wysokości
i
trójkąta
są wysokościami czworościanu, gdyż prosta
jest prostopadła do
i do
, zatem jest prostopadła do płaszczyzny
i tak samo prosta
jest prostopadła do płaszczyzny
.
Odwrotnie, jeśli wysokości
i
czworościanu przecinają się, to prosta
jest prostopadła do płaszczyzny, w której leżą
i
, gdyż
i
, a w takim razie prosta
jest też prostopadła do prostej
.
A zatem prostopadłość każdej pary krawędzi przeciwległych czworościanu zachodzi wtedy i tylko wtedy, gdy każde dwie wysokości czworościanu przecinają się.
Wykażemy wreszcie, że jeżeli każde dwie wysokości czworościanu przecinają się, to wszystkie cztery wysokości przechodzą przez jeden punkt.
Przypuśćmy, że wysokości
i
czworościanu poprowadzone z wierzchołków
i
leżą w płaszczyźnie
, a wysokości
i
poprowadzone z wierzchołków
i
- w płaszczyźnie
. Wówczas punkt przecięcia wysokości
i
leży na prostej przecięcia płaszczyzn
i
, tzn. na prostej
; tak samo stwierdzamy, że leży on na prostej
, zatem wszystkie wysokości przecinają się w jednym punkcie.
Twierdzenie zostało udowodnione.
Uwaga. Czworościan, w którym wysokości przechodzą przez jeden punkt (ortocentr), nazywa się czworościanem ortocentrycznym. W powyższym dowodzie stwierdziliśmy, że można go również zdefiniować przez każdą z następujących własności:
1) prostopadłość krawędzi przeciwległych,
2) równość odcinków łączących środki krawędzi przeciwległych,
3) przecinanie się każdych dwóch wysokości.
Dodamy do tego jeszcze własność czwartą. Na każdym czworościanie można opisać równoległościan, tzn. zbudować taki równoległościan, że krawędzie czworościanu są przekątnymi ścian równoległościanu (rys. 15). Czworościan jest ortocentryczny wtedy i tylko wtedy, gdy ma własność:
4) równoległościan opisany na czworościanie ma wszystkie krawędzie równe (tzn. ściany jego są rombami).
Dowieść, że dla dowolnych kątów
,
,
zachodzi równość
![]() |
Przekształcamy prawą stronę równości (1) stosując najpierw wzór
, a następnie wzory na
i
:
![]() |
Po podstawieniu w ostatnim wyrażeniu
, po otwarciu nawiasów i redukcji otrzymujemy wyrażenie równe lewej stronie równości (1).
Znaleźć cztery ostatnie cyfry liczby
.
\spos{1} Obliczymy kilka kolejnych potęg liczby
poczynając od
:
![]() |
Okazało się, że
ma te same cztery ostatnie cyfry co
, wobec czego to samo dotyczy liczb
i
itd., tzn. poczynając od
dwie potęgi liczby
, których wykładniki różnią się o wielokrotność
, mają te same cztery końcowe cyfry. Liczba
ma zatem na końcu te same
cyfry co liczba
, tj. cyfry
.
Dowieść, że jeżeli liczby rzeczywiste
,
,
spełniają nierówności
![]() |
![]() |
![]() |
to
,
,
.
Z nierówności (1) i (2) można wywnioskować, że co najmniej dwie spośród liczb
,
,
są dodatnie. Albowiem z nierówności (1) wynika najpierw, że co najmniej jedna z tych liczb jest dodatnia, niech na przykład
. Otóż dla dowolnych
i 
![]() |
a z nierówności (2) wynika, że
![]() |
wobec czego
![]() |
przenosząc wyrazy na jedną stronę otrzymujemy stąd
![]() |
ponieważ
, więc
, zatem z powyższej nierówności wynika, że
![]() |
W takim razie przynajmniej jedna z liczb
i
, na przykład
, jest dodatnia.
Jeżeli zaś dwie z liczb
,
,
są dodatnie, to na mocy nierówności (3) trzecia z nich musi być również dodatnia.
Uwaga. Twierdzenie udowodnione wyżej jest przypadkiem szczególnym twierdzenia: Jeżeli dla pewnych wartości
wszystkie podstawowe funkcje symetryczne (patrz zadanie 10) mają wartości dodatnie, to wszystkie wartości
są dodatnie.
W płaszczyźnie trójkąta ostrokątnego
przesuwa się taśma o szerokości
i brzegach prostopadłych do
. Przy jakim położeniu taśmy zakryje ona największą część trójkąta?
Zauważmy najpierw, że część trójkąta zakryta taśmą nie może być największa przy takim położeniu taśmy, że jeden z jej brzegów, na przykład lewy, znajduje się poza trójkątem, gdyż wówczas przy dostatecznie małym przesunięciu taśmy w prawo część zakryta zwiększa się. Maximum zakrytego pola nie zachodzi również i wtedy, gdy oba brzegi taśmy mają punkty wspólne z trójkątem, ale odcinki brzegów leżące w trójkącie nie są równe, na przykład lewy jest krótszy od prawego (lub jest punktem) (rys. 16). Jeżeli bowiem przesuniemy taśmę w prawo o tak mały odcinek, żeby odcinek lewego brzegu pozostał krótszy od odcinka prawego brzegu, wówczas część trójkąta nakryta taśmą zmniejszy się o trapez
, ale zwiększy się o trapez
, który ma pole większe niż
gdyż ma tę samą wysokość co
a dłuższe podstawy.
Wobec tego maximum pola części zakrytej może mieć miejsce tylko wtedy, gdy leżące w trójkącie odcinki
i
obu brzegów są równe (rys. 17).
Takie położenie taśmy łatwo wyznaczyć obliczając na przykład
w zależności od elementów
,
,
trójkąta
i od szerokości taśmy. Mianowicie
,
, gdzie
. Z warunku
otrzymujemy po łatwym rachunku
![]() |
Możemy również znaleźć żądane położenie taśmy konstrukcyjnie, np. odmierzając
i prowadząc
równolegle do
.
Powyższe rozumowanie nie stanowi jeszcze rozwiązania zadania. Dowiedliśmy mianowicie tylko tego, że jeżeli istnieje takie położenie taśmy, przy którym zakrywa ona największą część trójkąta, to jest nim znalezione położenie
(rys. 17), a to wcale nie znaczy, że zachodzi wtedy rzeczywiście żądane maximum, gdyż maximum mogłoby w ogóle nie być. Aby przeprowadzić potrzebny dowód, weźmy pod uwagę dowolne inne położenie taśmy, np. położenie
, w którym
. W porównaniu z położeniem
pole części zakrytej zwiększyło się o pole trapezu
o podstawach
i
(może być również
) i wysokości
, a zmniejszyło się co najmniej o pole trapezu o podstawach
i
i wysokości
. Widzimy, że w rezultacie pole części zakrytej zmniejszyło się; zatem w położeniu
ma ono istotnie wartość największą, czego należało dowieść.
Uwaga 1. Przeprowadzone wyżej rozumowanie składa się z
części. Najpierw udowodniliśmy, że zakryta część trójkąta może być największa tylko wtedy, gdy odcinki
i
brzegów taśmy są równe, a następnie wykazaliśmy, że w takim położeniu taśmy maximum istotnie zachodzi. Właściwe rozwiązanie zadania stanowi część druga, pierwsza jest, ściśle biorąc, niepotrzebna. Miała ona jednak dla nas to znaczenie, że naprowadziła nas na rozwiązanie, które trudno byłoby przewidzieć z góry; odegrała zatem podobną rolę jak analiza w zadaniu konstrukcyjnym.
Inaczej byłoby, gdybyśmy wiedzieli, że takie położenie taśmy, które daje poszukiwane maximum, na pewno istnieje. Wtedy część pierwsza naszego rozumowania stanowiłaby już rozwiązanie zadania, wobec czego część druga byłaby zbyteczna. Podobną sytuację mamy również w innych zadaniach dotyczących maximum lub minimum i powstaje pytanie, czy nie ma jakiejś ogólnej zasady, z której wynikałoby istnienie maximum lub minimum w poszczególnych przypadkach. Otóż zasada taka istnieje; jest nią ważne twierdzenie analizy matematycznej, że funkcja ciągła w przedziale zamkniętym ma w tym przedziale zarówno maximum, jak i minimum. W naszym zadaniu pole zakrytej części trójkąta jest funkcją
odległości
taśmy od punktu
, którą wystarczy rozważać w przedziale zamkniętym (tzn. liczonym razem z końcami)
. Funkcja ta jest ciągła, tzn. gdy przesuniemy taśmę o dostatecznie krótki odcinek, pole
zmieni się tak mało, jak tylko zechcemy. Wobec tego dla pewnej wartości
z przedziału
funkcja
ma wartość największą, a w takim razie jest to wartość określona wzorem (1).
Uwaga 2. Zastanówmy się, czy założenie, że trójkąt
jest ostrokątny, było potrzebne przy rozumowaniu, które przeprowadziliśmy. Łatwo stwierdzimy, że pozostaje ono słuszne, gdy kąt
jest prosty lub rozwarty. Stosuje się ono również do przypadku, gdy kąt
lub kąt
jest rozwarty (rys. 18), z tą jedynie różnicą, że wzór (1) należy zastąpić przez inny. Przy oznaczeniach wskazanych na rys. 18.
![]() |
![]() |
Maximum pola zakrytego taśmą zachodzi w przypadku, gdy
, co daje równanie
![]() |
skąd
![]() |
Ze wzoru (2) widzimy, że
nie zależy od długości
podstawy trójkąta, a zależy tylko od jego kątów. Łatwo to wytłumaczyć: jeżeli przesuniemy prostą
równolegle, oba odcinki
i
zmienią się o taką samą długość, więc pozostaną równe, wobec czego maximum pola zakrytej części nowego trójkąta nadal zachodzi przy tym samym położeniu taśmy. Położenie to możemy wyznaczyć konstrukcyjnie podobnie jak poprzednio.
Gdy kąt
lub kąt
jest prosty, argumentacja poprzednia zawodzi; w tym przypadku nie ma takiego położenia taśmy, że odcinki
i
jej brzegów są równe. Jasne jest, że taśma zakrywa wtedy największą część trójkąta, gdy jeden jej brzeg zawiera bok trójkąta.
Zadanie możemy uogólnić zakładając, że przesuwana taśma jest nachylona do boku
pod dowolnym danym kątem. Rozumowanie pozostaje to samo, poszukiwane maximum ma również miejsce wtedy, gdy odcinki brzegów taśmy, leżące w trójkącie, są równe, z wyjątkiem przypadku, gdy taśma jest równoległa do jednego z boków trójkąta. W takim przypadku maximum zachodzi wtedy, gdy brzeg taśmy zawiera ów bok.
Można wreszcie postawić pytanie, jak położyć taśmę o szerokości mniejszej niż najmniejsza wysokość trójkąta, aby pokryć największą część trójkąta. Nietrudne to zadanie proponujemy jako ćwiczenie.
III etap XII Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że każda liczba naturalna, która nie jest całkowitą potęgą liczby
, jest sumą dwóch lub więcej kolejnych liczb naturalnych.
Niech
będzie liczbą naturalną, która nie jest całkowitą potęgą dwóch, wobec czego
![]() |
gdzie
i
są liczbami całkowitymi, przy czym
,
.
Mamy dowieść, że istnieją takie liczby całkowite
i
, że
![]() |
oraz
![]() |
czyli
![]() |
Warunek (2) jest spełniony, jeżeli
,
, tzn. jeżeli
![]() |
Rozwiązanie
równania (2), określone wzorami (3), czyni zadość warunkowi (1) tylko wtedy, gdy
, tj. gdy
![]() |
Warunek (2) jest spełniony również wtedy, gdy
,
, tzn. gdy
![]() |
Liczby
i
określone wzorami (5) są całkowite; warunek (1) spełniają one tylko wtedy, gdy
![]() |
Ponieważ jeden z warunków (4) i (6) zawsze jest spełniony, więc równanie (2) ma zawsze rozwiązanie całkowite
czyniące zadość nierównościom (1).
Gdy na przykład
, to otrzymamy rozwiązanie
,
i
, gdy
, to
,
,
.
Uwaga. Zastanowimy się nad tym, czy wyżej znaleziony rozkład liczby naturalnej N na sumę kolejnych liczb naturalnych jest jedynym takim rozkładem.
Przypuśćmy, jak poprzednio, że liczby całkowite a i k spełniają warunki (1) i (2). Możliwe są tylko dwa następujące przypadki:
A) liczba
jest parzysta, wobec czego liczba
jest nieparzysta.
Z równania (2) wynika, że
jest podzielne przez
, zatem
![]() |
![]() |
oraz
![]() |
gdzie
i
są liczbami całkowitymi nieujemnymi. Ponieważ
, więc z równości (8) wynika, że
![]() |
Odwrotnie, jeżeli liczba
ma postać (9), gdzie
i
są liczbami całkowitymi, przy czym
, a
spełnia warunek (10), to liczby
i
obliczone według wzorów (7) i (8) określają rozkład liczby
na sumę kolejnych liczb naturalnych. Jeżeli przy tym
, jest to ten sam rozkład, który znaleźliśmy poprzednio [wzory (5)].
B) Liczba
jest nieparzysta, zatem
jest podzielne przez
. Wówczas
![]() |
![]() |
skąd, jak poprzednio,
![]() |
przy czym liczby całkowite
i
czynią zadość nierównościom
![]() |
gdyż
,
.
Odwrotnie, jeżeli liczba
ma postać (9), gdzie
i
są liczbami całkowitymi spełniającymi warunki (13), to liczby
i
obliczone według wzorów (11) i (12) określają żądany rozkład liczby
. Jeżeli przy tym
, jest to rozkład znaleziony poprzednio [wzory (3)].
Uzyskaliśmy wynik następujący. Jeżeli liczba
jest liczbą pierwszą, to istnieje tylko jeden rozkład liczby
na sumę kolejnych liczb naturalnych. Jest to znaleziony poprzednio rozkład określony wzorami (3), bądź wzorami (5), zależnie od tego, czy zachodzi nierówność (4) czy też nierówność (6). Jeżeli zaś
jest liczbą złożoną, to oprócz tego są jeszcze inne rozkłady. Mianowicie każdemu rozkładowi liczby
na
czynniki nierówne i większe od
odpowiadają dwa rozkłady liczby
. Łatwo wykazać (co proponujemy czytelnikowi), że albo jeden z tych rozkładów odpowiada przypadkowi A), a drugi - przypadkowi B), albo też oba należą do przypadku B). Wreszcie, gdy istnieje rozkład liczby
na dwa czynniki równe, tzn. gdy jest ona kwadratem liczby całkowitej, to poza już wymienionymi rozkładami istnieje jeszcze jeden rozkład należący do przypadku B).
Na przykład:
![]() |
![]() |
Dowieść, że jeżeli
, to
![]() |
\spos{I} Jeżeli
, to 
![]() |
![]() |
zatem
![]() |
Ponieważ
i
, otrzymamy stąd
![]() |
Uwaga. Udowodnione wyżej twierdzenie jest przypadkiem szczególnym twierdzenia: Jeżeli
, to
![]() |
Dowód tego twierdzenia łatwo poprowadzić powyższym sposobem I. Można go również poprowadzić wzorując się na sposobie II i stosując następujące rozumowanie indukcyjne. Gdy
, twierdzenie (1) jest prawdziwe. Przypuśćmy, że jest ono prawdziwe dla każdej wartości
mniejszej, od pewnej liczby naturalnej
. Dowiedziemy, że jest ono prawdziwe i wtedy, gdy
równa się
. Jeżeli
jest parzyste, np.
, to
, zatem
![]() |
Jeżeli zaś
jest nieparzyste, np.
, to
, gdzie
i
, zatem
![]() |
Dowieść, że jeżeli przekrój czworościanu płaszczyzną jest równoległobokiem, to połowa jego obwodu zawiera się między długością najmniejszej a długością największej krawędzi tego czworościanu.
Niech równoległobok
będzie przekrojem płaskim czworościanu
. Płaszczyzna
jest oczywiście różna od płaszczyzn ścian czworościanu i każdy bok równoległoboku leży na innej ścianie. Przypuśćmy, że boki równolegle
i
leżą na ścianach
i
; są one wtedy równoległe do krawędzi
, według której ściany te graniczą ze sobą, a boki
i
są równoległe do krawędzi
(rys. 19).
Stosując twierdzenie Talesa do trójkątów
i
oraz do trójkątów
i
otrzymujemy
![]() |
Stąd
![]() |
Przypuśćmy, że
; w takim razie z powyższej równości wynika, że
![]() |
zatem
![]() |
Jeżeli
oznacza długość najmniejszej, a
- długość największej przekątnej czworościanu, to
, a
i z nierówności powyższej wynika, że
![]() |
czego należało dowieść.
Dowieść, że jeżeli każdy bok trójkąta jest mniejszy niż
, to jego pole jest mniejsze niż
.
W każdym trójkącie przynajmniej jeden kąt nie przewyższa
. Przypuśćmy, że w trójkącie
o bokach mniejszych od jedności jest
. Wówczas
![]() |
Cztery proste przecinające się w sześciu punktach tworzą cztery trójkąty. Dowieść, że okręgi opisane na tych trójkątach mają punkt wspólny.
Cztery proste przecinające się w
punktach tworzą figurę zwaną czworobokiem zupełnym (por. Zadania z Olimpiad Matematycznych, tom I, Warszawa 1960. Zadanie 79). Oznaczmy te punkty literami
,
,
,
,
,
(rys. 21) w taki sposób, że na danych prostych leżą odpowiednio trójki punktów
,
,
,
, przy czym punkt
leży wewnątrz odcinka
, punkt
- wewnątrz odcinka
, a punkt
jest wspólnym punktem wewnętrznym odcinków
i
.
Na tej figurze są trójkąty:
,
,
i
; niech
,
,
,
oznaczają odpowiednio okręgi opisane na tych trójkątach. Okrąg
przechodzi przez punkt
leżący wewnątrz okręgu
i przez punkt
leżący na zewnątrz tego okręgu. Zatem okręgi
i
przecinają się w
punktach; jednym z nich jest punkt
, więc drugi punkt przecięcia
leży po przeciwnej stronie cięciwy
. Według twierdzenia o kącie wpisanym
![]() |
zatem
![]() |
Ponieważ punkty
i
leżą po tej samej stronie prostej
, więc z równości
wynika, że punkt
leży na okręgu
, okręgi
,
,
mają zatem punkt, wspólny
.
W taki sam sposób udowodnimy, że okręgi
,
,
mają punkt wspólny
. Punkty
i
są punktami wspólnymi okręgów
i
; żaden z nich nie może pokrywać się z punktem wspólnym
tychże okręgów, gdyż punkt
leży na zewnątrz okręgów
i
, więc
i
pokrywają się, tzn. okręgi
,
,
,
mają punkt wspólny.
Uwaga. Dowód powyższy wymaga uzupełnienia. Przyjęliśmy bowiem bez uzasadnienia, że punkty przecięcia
prostych można zawsze oznaczyć w ten sposób, że na danych prostych leżą odpowiednio trójki
,
,
,
, przy czym punktami wewnętrznymi tych
trójek są punkty
,
,
i
. Fakt ten wysnuliśmy z obserwacji rysunku, co nie jest ścisłym dowodem matematycznym. Przeprowadzimy obecnie jego dowód nie posługując się rysunkiem.
Wśród danych
punktów są
trójki punktów współliniowych tzn. leżących na jednej prostej), a w każdej trójce jeden z punktów leży między dwoma innymi. Zatem któryś z danych
punktów nie jest punktem wewnętrznym żadnej trójki, nazwijmy go
. Przez
przechodzą
spośród danych prostych; na jednej leżą dalsze
z danych punktów, które możemy oznaczyć literami
i
w ten sposób, żeby punkt
leżał pomiędzy punktami
i
; podobnie na drugiej prostej leżą
inne punkty, które tak oznaczymy literami
i
, że
leży między
i
. Szósty punkt oznaczymy literą
, przy czym mogą zajść
przypadki, które kolejno rozpatrzymy: 1)
jest punktem przecięcia prostych
i
; wówczas
leży między punktami
i
, gdyż prosta
przecina bok
trójkąta
w punkcie
, więc musi przeciąć bok
(Twierdzenie: Jeżeli prosta ma punkt wspólny z bokiem trójkąta, a nie przechodzi przez żaden wierzchołek trójkąta, to ma punkt wspólny z którymś z pozostałych boków trójkąta, jest podstawowym faktem geometrii przyjmowanym zwykle za pewnik zwany pewnikiem Pascha. Sformułował go w r. 1882 Moritz Pasch (1843-1930), matematyk niemiecki, profesor uniwersytetu w Giessen.); analogicznie punkt
leży między punktami
i
. Jeżeli punkty
,
,
,
,
,
nazwiemy odpowiednio
,
,
,
,
,
, otrzymamy żądane oznaczenia punktów. 2)
jest punktem przecięcia prostych
i
. Wówczas może zajść jeden z dwóch przypadków : a) Punkt
leży między punktami
i
; wówczas punkt
leży między punktami
i
, gdyż prosta
przechodzi przez punkt
boku
trójkąta
, więc musi przeciąć bok
. Poszukiwane oznaczenie otrzymamy wówczas nazywając punkty
,
,
,
,
,
odpowiednio
,
,
,
,
,
; b) punkt
leży między punktem
i
; wówczas punkt
leży między
i
, gdyż prosta
przechodząc przez punkt
boku
trójkąta
musi przejść przez jakiś punkt boku
. W tym przypadku punkty
,
,
,
,
,
nazywamy odpowiednio
,
,
,
,
,
i otrzymujemy żądane oznaczenia.
Ktoś napisał sześć listów do sześciu osób i zaadresował do nich sześć kopert. Iloma sposobami można listy tak włożyć do kopert, żeby żaden list nie trafił do właściwej koperty?
Niech
oznacza ilość wszystkich sposobów takiego włożenia
listów
do
kopert
, żeby żaden list
nie trafił do właściwej koperty
, czyli krócej, żeby nie było żadnego ,,trafienia''. Mamy obliczyć
.
Przypuśćmy, że wkładamy fałszywie wszystkie listy umieszczając list
w kopercie
(
). Możliwe są
przypadki :
a) List
trafił do koperty
. Pozostałe
listy należy wówczas włożyć fałszywie do pozostałych
kopert, na co jest
sposobów. Ponieważ
może być każdą z
kopert
,
,
,
,
, więc przypadek a) może się zdarzyć
razy.
b) List
nie trafia do koperty
. Przypisując listowi
kopertę
jako ,,niby-właściwą'' możemy powiedzieć, że wtedy żaden z listów
,
,
,
,
nie trafia do właściwej koperty, na co jest
sposobów. A ponieważ
może być - jak poprzednio - każdą z
kopert, więc przypadek b) może się zdarzyć
razy.
Ponieważ przypadki a) i b) obejmują wszystkie możliwości, więc
![]() |
Analogicznie
![]() |
![]() |
![]() |
Lecz oczywiście
![]() |
wobec czego z równań poprzednich otrzymujemy kolejno,
![]() |
Uwaga. W rozumowaniach powyższych rozwiązań I i II liczba
nie odgrywa żadnej istotnej roli. Można je równie dobrze zastosować do
listów i
kopert. Sposób I prowadzi wówczas do wzoru
![]() |
Jest to tzw. wzór zwrotny, albo redukcyjny, z którego można obliczyć
, gdy znane są wartości
i
. Podobnie sposób II prowadzi do wzoru redukcyjnego
![]() |
Wzór (1) pozwala w następujący sposób obliczyć
w zależności od
. Napiszemy ten wzór w postaci
![]() |
Ze wzoru (3) widzimy, że funkcja
ma dla każdego naturalnego
tę samą wartość bezwzględną, ale zmienia znak przy przejściu od
do
. A ponieważ
![]() |
więc
![]() |
Z równości (4) wynika, że
![]() |
Wprowadźmy oznaczenia
![]() |
Wzór (5) przybiera postać
![]() |
Analogicznie
![]() |
![]() |
![]() |
Dodając te wzory i uwzględniając, że
otrzymujemy
![]() |
Zatem
![]() |
Zadanie, które rozwiązaliśmy, nazywa się zagadnieniem Bernoulli'ego-Eulera o pozamienianych listach.