Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

Międzynarodowa Olimpiada Matematyczna

Międzynarodowa Olimpiada Matematyczna (MOM) odbywa się od 1959 roku. W zawodach tych uczestniczą uczniowie z kilkudziesięciu państw, również z Polski. Na MOM Komitet Główny powołuje sześciu uczniów, którzy uzyskali najlepsze rezultaty na zawodach trzeciego stopnia Olimpiady Matematycznej. Zawody MOM trwają dwa dni, każdego dnia uczestnicy rozwiązują po 3 zadania, na które mają 4,5 godziny czasu. Uczniowie powołani na MOM uczestniczą w obozie przygotowawczym.

L MOM

Zawody matematyczne: 
L MOM, 2009

Zadania z L Międzynarodowej Olimpiady Matematycznej.

ZałącznikWielkość
L MOM - Zadania z rozwiązaniami [1]196.18 KB

L MOM - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
L MOM, 2009

Dana jest dodatnia liczba całkowita $ n $ oraz parami różne liczby całkowite $ a_1,\dots,a_k $ ($ k\geq2 $), będące elementami zbioru $ \{1,\dots,n\} $. Ponadto, dla każdego $ i=1,\dots,k-1 $, liczba $ n $ jest dzielnikiem liczby $ a_i(a_{i+1}-1) $. Udowodnić, że $ n $ nie jest dzielnikiem liczby $ a_k(a_1-1) $.

Rozwiązanie

Podane w treści zadania podzielności można zapisać w postaci kongruencji:

\[<br />
a_ia_{i+1}\equiv a_i\pmod n\quad\text{dla }i=1,2,\dots,k-1.<br />
\]

Wynika z nich, że

\[<br />
(1) \qquad<br />
a_1a_2\dots a_{k-1}a_k\equiv a_1a_2\dots a_{k-1}\equiv\dots\equiv a_1\pmod n.<br />
\]

Aby przeprowadzić dowód nie wprost, załóżmy, że liczba $ n $ dzieli iloczyn $ a_k(a_1-1) $, czyli $ a_ka_1\equiv a_k\pmod n $. Wówczas

\[<br />
(2)<br />
\begin{split}<br />
a_1a_2\dots a_k &= a_ka_1\dots a_{k-2}a_{k-1}\equiv a_ka_1\dots a_{k-2} \\<br />
\equiv\dots &\equiv a_ka_1\equiv a_k\pmod n.<br />
\end{split}<br />
\]

Z (1) i (2) wynika, że $ a_1\equiv a_k\pmod n $. To jest jednak niemożliwe, gdyż $ a_1,a_k\in\{1,\dots,n\} $ oraz $ a_1\neq a_k $. Uzyskana sprzeczność dowodzi, że liczba $ n $ nie dzieli iloczynu $ a_k(a_1-1) $.

L MOM - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
L MOM, 2009

Punkt $ O $ jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie $ ABC $. Punkty $ P $ oraz $ Q $ są odpowiednio punktami wewnętrznymi odcinków $ CA $ oraz $ AB $. Niech $ K $, $ L $ oraz $ M $ będą odpowiednio środkami odcinków $ BP $, $ CQ $ oraz $ PQ $. Niech ponadto $ \Gamma $ będzie okręgiem przechodzącym przez punkty $ K $, $ L $ oraz $ M $. Załóżmy, że prosta $ PQ $ jest styczna do okręgu $ \Gamma $. Wykazać, że $ OP=OQ $.

Rozwiązanie

Niech $ K $, $ L $, $ M $, $ B' $ oraz $ C' $ będą odpowiednio środkami odcinków $ BP $, $ CQ $, $ PQ $, $ CA $ oraz $ AB $. Wówczas $ MK=\tfrac{QB}2 $ oraz $ ML=\tfrac{PC}2 $. Z twierdzenia odwrotnego do twierdzenia Talesa wynika, że $ CP\|LM $, a stąd $ \measuredangle LMP=\measuredangle QPA $. Okrąg $ k $ jest styczny do odcinka $ PQ $ w punkcie $ M $, więc $ \measuredangle LMP=\measuredangle LKM $, czyli otrzymujemy równość kątów $ \measuredangle QPA=\measuredangle LKM $. Analogicznie dowodzimy, że $ \measuredangle PQA=\measuredangle KLM $. Uzyskane równości kątów dowodzą, że trójkąty $ APQ $ i $ MKL $ są podobne, a zatem

\[<br />
\frac{AP}{AQ}=\frac{MK}{ML}=\frac{\tfrac{QB}2}{\tfrac{PC}2}=\frac{QB}{PC},<br />
\]

czyli $ AP\cdot PC=AQ\cdot QB $.

\[<br />
\begin{split}<br />
OP^2-OQ^2&=OB'^2+B'P^2-OC'^2-C'Q^2=\\<br />
&=(OA^2-AB'^2)+B'P^2-(OA^2-AC'^2)-C'Q^2=\\<br />
&=(AC'^2-C'Q^2)-(AB'^2-B'P^2)=\\<br />
&=(AC'-C'Q)(AC'+C'Q)-(AB'-B'P)(AB'+B'P)=\\<br />
&=AQ(BC'+C'Q)-AP(CB'+B'P)=AQ\cdot QB-AP\cdot PC=\\<br />
&=0<br />
\end{split}<br />
\]

Wynika stąd, że $ OP=OQ $.

mom50_r_img_1.jpg

L MOM - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
L MOM, 2009

Ściśle rosnący ciąg $ s_1,s_2,s_3,\dots $, którego wyrazy są dodatnimi liczbami całkowitymi, ma tę własność, że jego podciągi

\[<br />
s_{s_1},s_{s_2},s_{s_3},\dots\qquad\text{oraz}\qquad s_{s_1+1},s_{s_2+1},s_{s_3+1},\dots<br />
\]

są ciągami arytmetycznymi. Dowieść, że ciąg $ s_1,s_2,s_3,\dots $ również jest ciągiem arytmetycznym.

Rozwiązanie

Sposób I

Niech $ D $ będzie różnicą ciągu arytmetycznego $ (s_{s_n}) $, czyli $ D=s_{s_{n+1}}-s_{s_n} $ dla $ n=1,2,\dots $. Niech ponadto

\[<br />
d_n=s_{n+1}-s_n\qquad\text{dla}\quad n=1,2,\dots.<br />
\]

Naszym celem jest pokazanie, że ciąg $ (d_n) $ jest stały. Najpierw pokażemy, że jest to ciąg ograniczony. Zgodnie z założeniem, dla każdego $ n $ zachodzi nierówność $ d_n\geq1 $, a stąd wynika, że

\[<br />
\begin{split}<br />
d_n&=s_{n+1}-s_n=\underbrace{1+1+\dots+1}_{s_{n+1}-s_n\text{ jedynek}}\leq\\<br />
&\leq d_{s_n}+d_{s_n+1}+\dots+d_{s_{n+1}-1}=s_{s_{n+1}}-s_{s_n}=D,<br />
\end{split}<br />
\]

czyli $ 1\leq d_n\leq D $, a więc istotnie, ciąg $ (d_n) $ jest ograniczony. Z tego, że jest on ograniczony, a jego wyrazy są liczbami całkowitymi, wynika, że przyjmuje on wartość najmniejszą i największą:

\[<br />
m=\min\{d_n\colon n=1,2,\dots\}\qquad\text{oraz}\qquad M=\max\{d_n\colon n=1,2,\dots\}.<br />
\]

Pozostaje do pokazania, że $ m=M $.

Zauważmy, że dla każdego $ n $ takiego, że $ d_n=m $ (czyli $ s_{n+1}=s_n+m $) zachodzi

\[<br />
\begin{split}<br />
D=s_{s_{n+1}}-s_{s_n}=s_{s_n+m}-s_{s_n}&=d_{s_n}+d_{s_n+1}+\dots+d_{s_n+m-1}\leq\\<br />
&\leq\underbrace{M+M+\dots+M}_{m\text{ składników}}=mM,<br />
\end{split}<br />
\]

przy czym równość w powyższym wzorze zachodzi wtedy i tylko wtedy, gdy $ d_{s_n}=d_{s_n+1}=\dots=d_{s_n+m-1}=M $. Podobnie, dla każdego $ n $ takiego, że $ d_n=M $ zachodzi

\[<br />
\begin{split}<br />
D=s_{s_{n+1}}-s_{s_n}=s_{s_n+M}-s_{s_n}&=d_{s_n}+d_{s_n+1}+\dots+d_{s_n+M-1}\geq\\<br />
&\geq\underbrace{m+m+\dots+m}_{M\text{ składników}}=Mm,<br />
\end{split}<br />
\]

przy czym równość zachodzi wtedy i tylko wtedy, gdy $ d_{s_n}=d_{s_n+1}=\dots=d_{s_n+M-1}=m $. Z powyższych dwóch obserwacji wynika, że $ D=Mm $, a ponadto, jeśli $ d_n=m $, to $ d_{s_n}=M $, a jeśli $ d_n=M $, to $ d_{s_n}=m $.

Rozważmy ciąg $ (n_k) $ liczb całkowitych dodatnich, określony następująco:

\[<br />
\begin{cases}n_1\text{ jest dowolną (na przykład najmniejszą) liczbą taką, że }d_{n_1}=m\\<br />
n_{k+1}=s_{n_k}\quad\text{dla }k=1,2,\dots<br />
\end{cases}<br />
\]

Ponieważ $ d_{n_1}=m $, więc $ d_{n_2}=d_{s_{n_1}}=M $, a stąd $ d_{n_3}=d_{s_{n_2}}=m $, itd.: wyrazy ciągu $ (d_{n_{k+1}})=(d_{s_{n_k}}) $ są na przemian równe $ m $ oraz $ M $.

Zauważmy, że

\[<br />
s_n=s_1+d_1+d_2+\dots+d_{n-1}\geq1+\underbrace{1+1+\dots+1}_{n-1\text{ jedynek}}=n.<br />
\]

Wynika stąd, że dla każdego $ k $ zachodzi $ n_{k+1}=s_{n_k}\geq n_k $, czyli ciąg $ n_k $ jest niemalejący. Zachodzi jeden z dwóch przypadków: ciąg $ (n_k) $ jest ściśle rosnący albo $ n_k=n_{k+1} $ dla pewnego $ k $. Jeśli dla pewnego $ k $ zachodzi $ n_k=n_{k+1} $, wówczas również $ d_{s_{n_k}}=d_{s_{n_{k+1}}} $, a ponieważ jedna z tych liczb jest równa $ m $, a druga $ M $, to $ m=M $, czyli ciąg $ (s_n) $ jest ciągiem arytmetycznym. Jeśli natomiast ciąg $ (n_k) $ jest ściśle rosnący, to jego wyrazy są parami różne i w ciągu $ (d_{s_n}) $ nieskończenie wiele wyrazów jest równych $ m $ (między innymi wszystkie wyrazy $ d_{s_{n_k}} $, gdzie $ k $ jest parzyste) oraz nieskończenie wiele wyrazów jest równych $ M $ (w tym wszystkie wyrazy $ d_{s_{n_k}} $, gdzie $ k $ jest nieparzyste). Ponieważ ciągi $ (s_{s_n}) $ i $ (s_{s_n+1}) $ są ciągami arytmetycznymi oraz $ d_{s_n}=s_{s_n+1}-s_{s_n} $, więc również ciąg $ (d_{s_n}) $ jest arytmetyczny. Wynika stąd, że $ m $=$ M $, czyli ciąg $ (s_n) $ jest ciągiem arytmetycznym.

Sposób II

Ponieważ $ (s_{s_n}) $ oraz $ (s_{s_n+1}) $ są ciągami arytmetycznymi, więc istnieją liczby $ A $, $ B $, $ C $ oraz $ D $ takie, że

\[<br />
s_{s_n}=A+nC\qquad\text{oraz}\qquad s_{s_n+1}=B+nD\qquad\text{dla}\quad n=1,2,\dots.<br />
\]

Ciąg $ (s_n) $ jest ściśle rosnący, więc dla każdego $ n $ zachodzi $ s_{s_n}<s_{s_n+1}\leq s_{s_{n+1}} $, czyli

\[<br />
A+nC<B+nD\leq A+(n+1)C<br />
\]

albo równoważnie $ 0<B-A+n(D-C)\leq C $. Wynika stąd, że $ D=C $ (czyli różnice ciągów arytmetycznych $ (s_{s_n}) $ oraz $ (s_{s_n+1}) $ są takie same) oraz $ B-A\leq C $. Jeśli $ B-A=C $, to dla każdego $ n $ zachodzi równość

\[<br />
s_{s_n+1}=B+nC=A+(n+1)C=s_{s_{n+1}},<br />
\]

a ponieważ ciąg $ (s_n) $ jest ściśle rosnący, więc $ s_n+1=s_{n+1} $, a zatem ciąg $ (s_n) $ jest ciągiem arytmetycznym o różnicy 1. Pozostaje zatem do rozważenia jedynie przypadek, gdy $ B-A<C $.

Niech $ m $ i $ N $ będą liczbami spełniającymi równości $ m=\min\{s_{n+1}-s_n\colon n=1,2,\dots\}=s_{N+1}-s_N $. Wówczas

\[<br />
B-A=(s_{s_n+1}-D)-(s_{s_n}-C)=s_{s_n+1}-s_{s_n}\geq m,<br />
\]
\[<br />
C=s_{s_{s_1+1}}-s_{s_{s_1}}=s_{B+C}-s_{A+C}\geq(B-A)m<br />
\]

oraz

\[<br />
\begin{split}<br />
m(A-B+C-1)&=m((A+(N+1)C)-(B+NC+1))\leq\\<br />
&\leq s_{A+(N+1)C}-s{B+NC+1}=s_{s_{s_{N+1}}}-s_{s_{s_N+1}+1}=\\<br />
&=(A+s_{N+1}C)-(B+(s_N+1)C)=\\<br />
&=(s_{N+1}-s_N)C+A-B-C=mC+A-B-C.<br />
\end{split}<br />
\]

Uzyskaną nierówność można zapisać jako

\[<br />
(B-A-m)+(C-m(B-A))\leq0,<br />
\]

co wraz z dwiema wcześniejszymi nierównościami daje

\[<br />
B-A=m\qquad\text{oraz}\qquad C=m(B-A).<br />
\]

Gdyby ciąg $ (s_n) $ nie był ciągiem arytmetycznym, wówczas dla pewnego $ n $ zachodziłoby $ s_{n+1}-s_n>m $, a wówczas

\[<br />
\begin{split}<br />
m^2&<m(s_{n+1}-s_n)\leq s_{s_{n+1}}-s_{s_n}=(A+(n+1)C)-(A+nC)=\\<br />
&=C=m(B-A)=m^2.<br />
\end{split}<br />
\]

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że ciąg $ (s_n) $ jest ciągiem arytmetycznym.

L MOM - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
L MOM, 2009

W trójkącie $ ABC $ zachodzi równość $ AB=AC $. Dwusieczne kątów $ CAB $ oraz $ ABC $ przecinają jego boki $ BC $ oraz $ AC $ odpowiednio w punktach $ D $ i $ E $. Punkt $ K $ jest środkiem okręgu wpisanego w trójkąt $ ADC $. Załóżmy ponadto, że $ \measuredangle BEK=45^\circ $. Wyznaczyć możliwe wartości $ \measuredangle CAB $.

Rozwiązanie

Pokażemy, że jedynymi możliwymi wartościami $ \measuredangle CAB $ są wartości $ 60^\circ $ oraz $ 90^\circ $.

Niech $ I $ będzie punktem przecięcia prostych $ AD $ oraz $ BE $. Ponieważ proste te zawierają dwusieczne kątów wewnętrznych $ CAB $ i $ ABC $ trójkąta $ ABC $, więc $ I $ jest środkiem okręgu wpisanego w ten trójkąt. Niech ponadto $ G $ będzie punktem symetrycznym do punktu $ E $ względem prostej $ IC $. Ponieważ półprosta $ CI^\to $ jest dwusieczną kąta $ BCA $, więc punkt $ G $ leży na prostej $ BC $. Punkty $ D $ i $ G $ leżą po tej samej stronie prostej $ IC $, gdyż oba leżą po przeciwnej jej stronie, niż punkt $ E $.

Jeśli $ G=D $, wówczas $ \measuredangle IEC=\measuredangle IDC=90^\circ $, czyli dwusieczna kąta $ ABC $ jest prostopadła do boku $ AC $ trójkąta $ ABC $. Wynika stąd, że $ BC=BA $, zatem trójkąt $ ABC $ jest trójkątem równobocznym i $ \measuredangle CAB=60^\circ $.

mom50_r_img_2.jpg

Jeśli $ G\neq D $, wówczas $ \measuredangle IGK=\measuredangle IEK=45^\circ=\measuredangle IDK $. Wynika stąd, że punkty $ I $, $ D $, $ G $ oraz $ K $ leżą na jednym okręgu. Prowadzi to do następujących równości:

\[<br />
\begin{split}<br />
\measuredangle EIK&=\measuredangle GIK=\measuredangle GDK=45^\circ,\quad\text{gdy }G\in DC^\to\\<br />
\text{lub }\measuredangle EIK&=\measuredangle GIK=180^\circ-\measuredangle GDK=45^\circ,\quad\text{gdy }G\in DB^\to\\<br />
\measuredangle BIC&=180^\circ-\measuredangle EIK=135^\circ\\<br />
\measuredangle CAB&=180^\circ-(\measuredangle ABC+\measuredangle BCA)=180^\circ-2(\measuredangle IBC+\measuredangle BCI)=\\<br />
&=180^\circ-2(180^\circ-\measuredangle BIC)=180^\circ-2(180^\circ-135^\circ)=90^\circ<br />
\end{split}<br />
\]

mom50_r_img_3.jpg

Pozostaje sprawdzić, że jeśli $ \measuredangle CAB=60^\circ $ lub $ \measuredangle CAB=90^\circ $, to $ \measuredangle BEK=45^\circ $.

Gdy $ \measuredangle CAB=60^\circ $, wówczas trójkąt $ ABC $ jest trójkątem równobocznym i wtedy $ D=G $, a stąd $ \measuredangle BEK=\measuredangle IGK=\measuredangle IDK=45^\circ $.

Jeśli natomiast $ \measuredangle CAB=90^\circ $, wówczas

\[<br />
\begin{split}<br />
\measuredangle ABC&=\measuredangle BCA=45^\circ,\\<br />
\measuredangle KIE&=\measuredangle IBC+\measuredangle BCI=\tfrac12\measuredangle ABC+\tfrac12\measuredangle BCA=45^\circ,\\<br />
\measuredangle IEA&=\measuredangle BEA=180^\circ-\measuredangle EAB-\measuredangle ABE=\\&=180^\circ-90^\circ-\tfrac12\measuredangle ABC=90^\circ-22,5^\circ=67,5^\circ,\\<br />
\measuredangle AIE&=180^\circ-\measuredangle IEA-\measuredangle EAI=180^\circ-67,5^\circ-\tfrac12\measuredangle CAB=\\&=112,5^\circ-45^\circ=67,5^\circ.<br />
\end{split}<br />
\]

Ponieważ $ \measuredangle IEA=67,5^\circ=\measuredangle AIE $, więc trójkąt $ EAI $ jest trójkątem równoramiennym i dwusieczna kąta $ EAI $ jest zawarta w symetralnej boku $ EI $ tego trójkąta. Ponieważ zaś punkt $ K $ leży na dwusiecznej kąta $ EAI $, więc leży też na symetralnej odcinka $ EI $ i mamy $ KE=KI $. Wynika stąd, że trójkąt $ IKE $ jest równoramienny i $ \measuredangle BEK=\measuredangle IEK=\measuredangle KIE=45^\circ $.

L MOM - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
L MOM, 2009

Wyznaczyć wszystkie funkcje $ f $ przekształcające zbiór dodatnich liczb całkowitych w zbiór dodatnich liczb całkowitych takie, że dla każdych dwóch dodatnich liczb całkowitych $ a $ oraz $ b $ istnieje niezdegenerowany trójkąt, którego boki mają długości

\[<br />
a,\quad f(b)\quad\text{oraz}\quad f(b+f(a)-1).<br />
\]

(Trójkąt niezdegenerowany to taki, którego wierzchołki nie leżą na jednej prostej.)

Rozwiązanie

Odpoowiedź: jedyną funkcją spełniającą warunki zadania jest funkcja tożsamościowa, $ f(x)=x $.

Sprawdzimy, że funkcja $ f(x)=x $ spełnia warunki zadania. Dla funkcji tej i dla dowolnych dodatnich liczb całkowitych $ a $ i $ b $ zachodzą nierówności:

\[<br />
\begin{split}<br />
f(b+f(a)-1)=a+b-1&<a+b=a+f(b),\\<br />
a&<b+a+b-1=f(b)+f(b+f(a)-1)\\<br />
\text{oraz}\quad f(b)=b&<a+b-1+a=f(b+f(a)-1)+a,<br />
\end{split}<br />
\]

czyli liczby $ a $, $ f(b) $ oraz $ f(b+f(a)-1) $ są długościami boków pewnego niezdegenerowanego trójkąta.

Niech teraz $ f $ będzie dowolną funkcją spełniającą warunki zadania. Wykażemy, że dla każdej dodatniej liczby całkowitej $ x $ zachodzi równość $ f(x)=x $.

Najpierw udowodnimy, że $ f(1)=1 $. W tym celu, dla dowolnej dodatniej liczby całkowitej $ x $, rozważmy liczby całkowite 1, $ f(x) $ oraz $ f(x+f(1)-1) $. Są one długościami boków pewnego niezdegenerowanego trójkąta, zatem spełniona jest nierówność $ |f(x)-f(x+f(1)-1)|<1 $, czyli

\[<br />
f(x+f(1)-1)=f(x).<br />
\]

Wynika stąd, że gdyby zachodziła nierówność $ f(1)>1 $, wówczas funkcja $ f $ byłaby funkcją okresową o okresie $ f(1)-1 $. Byłaby zatem funkcją ograniczoną, czyli dla pewnej dodatniej liczby $ B $ zachodziłaby nierówność $ f(x)<B $ dla $ x=1,2,\dots $. Niech $ z $ będzie dodatnią liczbą całkowitą spełniającą nierówność $ z>2B $. Wówczas $ z>2B>f(1)+f(1+f(z)-1) $ co przeczy temu, że istnieje niezdegenerowany trójkąt, którego boki mają długości $ z $, $ f(1) $ oraz $ f(1+f(z)-1) $. Zatem nie może zachodzić $ f(1)>1 $. Dowiedliśmy w ten sposób, że $ f(1)=1 $.

Niech $ x $ będzie dodatnią liczbą całkowitą. Rozważmy trójkąt o bokach mających długości $ x $, $ f(1)=1 $ oraz $ f(1+f(x)-1)=f(f(x)) $. Zachodzi nierówność

\[<br />
|x-f(f(x))|<1,<br />
\]

z której wynika, że $ f(f(x))=x $. W szczególności oznacza to, że funkcja $ f $ jest różnowartościowa.

Niech $ d=f(2)-1 $. Zauważmy, że $ d\geq1 $, gdyż $ f(2)\neq f(1)=1 $. Ponieważ dla każdej dodatniej liczby całkowitej $ x $ liczby 2, $ f(x) $ oraz $ f(x+f(2)-1)=f(x+d) $ są długościami boków pewnego niezdegenerowanego trójkąta, więc zachodzi nierówność

\[<br />
|f(x)-f(x+d)|<2,<br />
\]

czyli

\[<br />
(1) \qquad<br />
f(x+d)\in\{f(x)-1,f(x),f(x)+1\}.<br />
\]

Stosując indukcję udowodnimy, że $ f(1+kd)=1+k $ dla $ k=0,1,\dots $. Wykazaliśmy już, że $ f(1+0\cdot d)=f(1)=1=1+0 $. Z kolei $ f(1+1\cdot d)=f(f(2))=2=1+1 $. Załóżmy, że $ f(1+kd)=1+k $ dla $ k=0,1,\dots,n $, gdzie $ n\geq1 $. Wówczas z (1) wynika, że $ f(1+(n+1)d)=f((1+nd)+d) $ jest jedną z liczb

\[<br />
f(1+nd)-1,\quad f(1+nd)\quad\text{oraz}\quad f(1+nd)+1.<br />
\]

Z tego, że funkcja $ f $ jest różnowartościowa oraz $ d>0 $ wynika, że

\[<br />
\begin{split}<br />
f(1+(n+1)d)&\neq f(1+nd)\\<br />
\text{oraz}\quad f(1+(n+1)d)&\neq f(1+(n-1)d)=1+(n-1)=\\&\quad=(1+n)-1=f(1+nd)-1,\\<br />
\text{zatem}\quad f(1+(n+1)d)&=f(1+nd)+1=(1+n)+1=1+(n+1).<br />
\end{split}<br />
\]

Tym samym dowiedliśmy, że $ f(1+kd)=1+k $ dla $ k=0,1,\dots $.

Aby zakończyć rozwiązanie zadania należy wykazać, że $ d=1 $. Zauważmy, że

\[<br />
f(2)=1+(f(2)-1)=1+d=f(1+d\cdot d),<br />
\]

czyli, wobec różnowartościowości funkcji $ f $, mamy $ 2=1+d^2 $. Zatem $ d=1 $ i $ f(1+k)=1+k $ dla $ k=0,1,\dots $. Tym samym dowiedliśmy, że $ f(x)=x $ dla każdej dodatniej liczby całkowitej $ x $.

L MOM - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
L MOM, 2009

Liczby $ a_1,a_2,\dots,a_n $ są parami różnymi dodatnimi liczbami całkowitymi, zaś $ M $ jest zbiorem $ n-1 $ dodatnich liczb całkowitych, przy czym $ M $ nie zawiera liczby $ s=a_1+a_2+\dots+a_n $. Konik polny skacze wzdłuż osi liczbowej w dodatnim jej kierunku. Zaczyna w punkcie 0 i wykonuje $ n $ skoków, których długościami są liczby $ a_1,a_2,\dots,a_n $, wzięte w pewnej kolejności. Udowodnić, że kolejność tę można wybrać w taki sposób, by po żadnym ze skoków konik polny nie wylądował w punkcie należącym do zbioru $ M $.

Rozwiązanie

Przeprowadzimy dowód z użyciem indukcji matematycznej. Gdy $ n=1 $, wówczas zbiór $ M $ jest pusty i konik polny wykonuje skok lądując poza zbiorem $ M $. Niech $ n>1 $. Załóżmy, że dla każdego $ k<n $ konik polny może zaplanować wykonanie $ k $ skoków o parami różnych długościach omijając przy tym $ k-1 $ elementowy zbiór, który nie zawiera sumy długości skoków. Udowodnimy, że jest wówczas również możliwe zaplanowanie $ n $ skoków o parami różnych długościach $ a_1,a_2,\dots,a_n $ tak, by ominąć $ n-1 $ elementowy zbiór $ M $, do którego nie należy suma $ a_1+a_2+\dots+a_n $. Bez straty ogólności możemy założyć, że $ a_1<a_2<\dots<a_n $. Niech ponadto $ d=\min M $ będzie najmniejszym elementem zbioru $ M $. Rozważmy dwa przypadki:

Przypadek 1.: $ d<a_n $. Rozważmy $ n $ zbiorów: $ \{a_n\} $, $ \{a_1,a_1+a_n\} $, $ \{a_2,a_2+a_n\} $, $ \{a_3,a_3+a_n\} $, \dots, $ \{a_{n-1},a_{n-1}+a_n\} $. Z tego, że liczby $ a_1,a_2,\dots,a_n $ są parami różne wynika, że są to zbiory rozłączne, zatem co najmniej jeden z nich jest rozłączny z $ n-1 $ elementowym zbiorem $ M $.

Jeśli $ M\cap\{a_n\}=\emptyset $, wówczas konik polny wykonuje najpierw skok o długości $ a_n $, przeskakując jednocześnie co najmniej jeden z elementów zbioru $ M $ (gdyż $ d<a_n $). Pozostaje mu do wykonania $ n-1 $ skoków o długościach $ a_1,a_2,\dots,a_{n-1} $. Nie może przy tym wylądować w żadnym z punktów $ n-2 $ elementowego zbioru $ M\setminus\{d\} $, więc zaplanowanie pozostałych skoków jest możliwe na mocy założenia indukcyjnego.

Jeśli $ M\cap\{a_n\}\neq\emptyset $, czyli $ a_n\in M $, wówczas $ M\cap\{a_i,a_i+a_n\}=\emptyset $ dla pewnego $ i $. Pierwsze dwa skoki, które wykonuje konik polny mają długości odpowiednio $ a_i $ oraz $ a_n $. Wykonując te skoki konik polny nie ląduje w zbiorze $ M $, za to przeskakuje co najmniej dwa elementy tego zbioru: $ d $ oraz $ a_n $. Pozostają mu do wykonania $ n-2 $ skoki przy czym nie może wylądować w żadnym z punktów $ n-3 $ elementowego zbioru $ M\setminus\{d,a_n\} $. Zaplanowanie tych skoków jest możliwe na mocy założenia indukcyjnego.

Przypadek 2.: $ d\geq a_n $. Jeśli pierwszy skok konika polnego ma długość $ a_n $ (w przypadku, gdy $ a_n=d $, skok ten kończy się w zbiorze $ M $), to na mocy założenia indukcyjnego pozostałe $ n-1 $ skoków o długościach $ a_1,a_2,\dots,a_{n-1} $ można zaplanować w taki sposób, by podczas ich wykonywania nie wylądować w żadnym z punktów $ n-2 $ elementowego zbioru $ M\setminus\{d\} $. Uzyskujemy w ten sposób kolejno skoki o długościach $ a_n,a_{i_1},a_{i_2},\dots,a_{i_{n-1}} $. Jedynym elementem zbioru $ M $, w którym konik polny może wylądować wykonując te skoki jest $ d $. Jeśli to nie następuje, wówczas $ a_n,a_{i_1},a_{i_2},\dots,a_{i_{n-1}} $ jest żądaną kolejnością wykonywania skoków. W przeciwnym przypadku konik polny ląduje w punkcie $ d $ po wykonaniu $ k\in\{1,2,\dots,n-1\} $ skoków, czyli $ a_n+a_{i_1}+a_{i_2}+\dots+a_{i_{k-1}}=d $ i nie ląduje w żadnym innym punkcie zbioru $ M $. Zmieńmy kolejność wykonywania skoków na następującą: $ a_{i_1},a_{i_2},\dots,a_{i_k},a_n,a_{i_{k+1}},\dots,a_{i_{n-1}} $. Ponieważ zmianie uległa jedynie kolejność wykonywania $ k+1 $ pierwszych skoków, więc po wykonaniu każdego z ostatnich $ n-k $ skoków konik polny wyląduje poza zbiorem $ M $ (tak, jak przed zmianą kolejności skoków). Zauważmy jednak, że również po wykonaniu każdego spośród pierwszych $ k $ skoków nie wyląduje w zbiorze $ M $, gdyż $ a_{i_1}<a_{i_1}+a_{i_2}<\dots<a_{i_1}+a_{i_2}+\dots+a_{i_k}<d $, zaś $ d $ jest najmniejszym elementem zbioru $ M $.

XLVIII MOM

Zawody matematyczne: 
XLVIII MOM, 2007

Zadania z XLVIII Międzynarodowej Olimpiady Matematycznej

ZałącznikWielkość
XLVIII MOM - Zadania z rozwiązaniami [2]161.93 KB

XLVIII MOM - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XLVIII MOM, 2007

Dane są liczby rzeczywiste $ a_1 $, $ a_2 $, $ \ldots $, $ a_n $. Dla każdego $ i $ ($ 1\le i\le n $) określamy

\[<br />
d_i=\max\{a_j:1\le j\le i\}-\min\{a_j:i\le j\le n\}<br />
\]

oraz

\[<br />
d=\max\{d_i:1\le i\le n\}.<br />
\]
  1. Dowieść, że dla każdych liczb rzeczywistych $ x_1\le x_2\le\ldots\le x_n $ spełniona jest nierówność

    \[<br />
\max\{|x_i-a_i|:1\le i\le n\}\ge{d\over 2}.\leqno(*)<br />
\]
  2. Wykazać, że istnieją takie liczby rzeczywiste $ x_1\le x_2\le\ldots\le x_n $, dla których nierówność $ (*) $ staje się równością.

Rozwiązanie

  1. Z określenia liczby $ d $ wynika, że istnieje wskaźnik $ q\in\{1,2,\ldots,n\} $, dla którego $ d=d_q $. Niech ponadto wskaźniki $ p $ i $ r $ ($ 1\le p\le q\le r\le n $) spełniają warunki

    \[<br />
a_p=\max\{a_j:1\le j\le q\},\qquad a_r=\min\{a_j:q\le j\le n\}.<br />
\]

    Wówczas prawdziwa jest równość $ d=a_p-a_r $.

    Jeżeli teraz $ x_1\le x_2\le\ldots\le x_n $ są dowolnymi liczbami rzeczywistymi, to na mocy nierówności $ x_r-x_p\ge 0 $ otrzymujemy

    \[<br />
(a_p-x_p)+(x_r-a_r)=(a_p-a_r)+(x_r-x_p)\ge a_p-a_r=d.<br />
\]

    Wynika stąd, że przynajmniej jedna z liczb $ a_p-x_p $, $ x_r-a_r $ jest nie mniejsza niż $ d/2 $. Tym bardziej jedna z liczb $ |x_p-a_p| $, $ |x_r-a_r| $ jest nie mniejsza niż $ d/2 $ i w konsekwencji uzyskujemy

    \[<br />
\max\{|x_i-a_i|:1\le i\le n\}\ge\max\{|x_p-a_p|,|x_r-a_r|\}\ge{d\over 2},<br />
\]

    co dowodzi tezy punktu (a).

  2. Wykażemy, że żądane własności mają następujące liczby:

    \[<br />
x_1=a_1-{d\over 2} \qquad\hbox{oraz}\qquad x_k=\max\Bigl\{x_{k-1},a_k-{d\over 2}\Bigr\}\quad\hbox{dla }k=2,3,\ldots,n.<br />
\]

    Z powyższego określenia wynika, że dla $ k=2,3,\ldots,n $ zachodzi nierówność $ x_{k-1}\le x_k $; otrzymujemy stąd ciąg nierówności $ x_1\le x_2\le\ldots\le x_n $. Również na mocy tego określenia uzyskujemy

    \[<br />
x_k-a_k\ge-{d\over 2}\qquad\hbox{dla }k=1,2,\ldots,n.<br />
\]

    Ustalmy teraz wskaźnik $ k\in\{1,2,\ldots,n\} $ oraz niech $ m $ będzie najmniejszym takim wskaźnikiem, że $ x_m=x_k $. Wówczas jeśli $ m>1 $, to prawdziwa jest nierówność $ x_m>x_{m-1} $, co oznacza, że

    \[<br />
x_k=x_m=a_m-{d\over 2}.<br />
\]

    Jest jasne, że powyższa równość ma miejsce także w przypadku, gdy $ m=1 $. Możemy zatem napisać

    \[<br />
a_m-a_k\le \max\{a_j:1\le j\le k\}-\min\{a_j:k\le j\le n\}= d_k\le d,<br />
\]

    skąd wnioskujemy, że

    \[<br />
x_k-a_k=(x_k-a_m)+(a_m-a_k)=-{d\over 2}+(a_m-a_k)\le{d\over 2}.<br />
\]

    Udowodniliśmy w ten sposób, iż

    \[<br />
-{d\over 2}\le x_k-a_k\le {d\over 2}\qquad\hbox{dla }k=1,2,\ldots,n,<br />
\]

    czyli

    \[<br />
\max\{|x_i-a_i|:1\le i\le n\}\le{d\over 2}.<br />
\]

    Ponieważ jednak $ |x_1-a_1|=d/2 $, więc w powyższej nierówności ma miejsce równość. To kończy rozwiązanie części (b).

XLVIII MOM - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XLVIII MOM, 2007

Rozpatrzmy takich pięć punktów płaszczyzny $ A $, $ B $, $ C $, $ D $, $ E $, że czworokąt $ ABCD $ jest równoległobokiem, a na czworokącie wypukłym $ BCED $ można opisać okrąg. Niech $ \ell $ będzie prostą przechodzącą przez punkt $ A $. Przypuśćmy, że prosta $ \ell $ przecina wnętrze odcinka $ DC $ w punkcie $ F $, a prostą $ BC $ w punkcie $ G $. Niech ponadto $ EF=EG=EC $. Udowodnić, że prosta $ \ell $ jest dwusieczną kąta $ DAB $.

Rozwiązanie

Niech $ K $ i $ L $ będą rzutami prostokątnymi punktu $ E $ odpowiednio na proste $ CF $ i $ CG $ (rys. 1). Z równości $ EF=EG=EC $ wynika, że punkty $ K $ i $ L $ są odpowiednio środkami odcinków $ CF $ i $ CG $, a ponadto $ EK\perp CF $ i $ EL\perp CG $.

mom48_r_img_1.jpg

Na czworokącie $ BCED $ można opisać okrąg, zatem

\[<br />
\measuredangle CBE=\measuredangle CDE.<br />
\]

To oznacza, że trójkąty prostokątne $ BLE $ i $ DKE $ są podobne, skąd mamy

\[<br />
(1) \qquad {BL\over EL}={DK\over EK}.<br />
\]

Zauważmy dalej, że na mocy równoległości $ AD\parallel BG $ trójkąty $ AFD $ i $ GFC $ są podobne. To pozwala przeprowadzić następujący rachunek:

\[{BL\over CL}=<br />
{BC\over CL}+1=<br />
{BC\over\frac{1}{2}\cdot CG}+1=<br />
{AD\over \frac{1}{2}\cdot CG}+1=<br />
{DF\over \frac{1}{2}\cdot CF}+1=<br />
{DF\over FK}+1=<br />
{DK\over FK}=<br />
{DK\over CK}.<br />
\]

Łącząc uzyskaną zależność z równością (1) stwierdzamy, że

\[<br />
{EL\over CL}={EK\over CK}.<br />
\]

Zatem trójkąty prostokątne $ ELC $ i $ EKC $ są podobne (cecha bok-kąt-bok). Mają one jednak wspólny odpowiedni bok $ EC $; są wobec tego przystające. W konsekwencji $ CK=CL $ oraz $ CF=CG $. Udowodniliśmy w ten sposób, że trójkąt $ FCG $ jest równoramienny. To daje

\[<br />
\measuredangle GAB=\measuredangle GFC=\measuredangle FGC=\measuredangle FAD,<br />
\]

co jest równoznaczne z tezą.

XLVIII MOM - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XLVIII MOM, 2007

W zawodach matematycznych niektórzy uczestnicy przyjaźnią się. Przyjaźń jest zawsze wzajemna. Grupę uczestników nazwiemy kliką, jeśli każdych dwóch zawodników tej grupy przyjaźni się. (W szczególności, każda grupa złożona z mniej niż dwóch zawodników jest kliką.) Liczbę osób, jaką liczy klika nazwiemy jej rozmiarem.

Wiadomo, że w zawodach tych rozmiar największej kliki jest liczbą parzystą. Dowieść, że uczestników zawodów można rozdzielić do dwóch pokoi tak, aby rozmiar największej kliki w jednym pokoju był równy rozmiarowi największej kliki w drugim pokoju.

Rozwiązanie

Przedstawimy algorytm rozdzielenia uczestników zawodów do dwóch pokoi, które będziemy nazywać Pokój A oraz Pokój B. Rozpoczniemy od pewnego początkowego rozdzielenia, a następnie będziemy wielokrotnie przenosić jedną osobę do drugiego pokoju, tak by w efekcie uzyskać rozdzielenie spełniające warunki zadania.

Na każdym etapie postępowania niech $ A $ i $ B $ oznaczają zbiory uczestników znajdujących się w odpowiednich pokojach, zaś $ k(A) $ oraz $ k(B) $ - rozmiary największych klik w tych pokojach.

Postępowanie składa się z czterech kroków.

Krok 1. Niech $ M $ będzie jedną z klik największego rozmiaru. Z założenia rozmiar $ |M|=2m $ jest liczbą parzystą. Umieśćmy wszystkich zawodników z tej kliki w pokoju $ A $, a pozostałych uczestników w pokoju $ B $.

Ponieważ $ M $ jest kliką największego rozmiaru, w takim początkowym rozmieszczeniu prawdziwa jest zależność $ k(A)=|M|\ge k(B) $.

Krok 2. Dopóki zachodzi nierówność $ k(A)>k(B) $, przenosimy dowolnie wybraną osobę z pokoju $ A $ do pokoju $ B $.

mom48_r_img_2.jpg

Zauważmy przede wszystkim, że nierówność $ k(A)>k(B) $ oznacza, że pokój $ A $ jest niepusty. Ponadto wszyscy aktualni mieszkańcy pokoju $ A $ tworzą klikę, więc po przeniesieniu jednej osoby z tego pokoju rozmiar największej kliki w pokoju $ A $ zmniejszy się o 1. Natomiast rozmiar największej kliki w pokoju $ B $ nie zmienia się albo zwiększy się o 1.

Po wielokrotnym przeprowadzeniu przeniesienia jednej osoby z pokoju $ A $ do pokoju $ B $ otrzymamy sytuację, w której

\[<br />
k(A)=k(B)\quad\hbox{albo}\quad k(A)=k(B)-1.<br />
\]

Dodatkowo w pokoju $ A $ pozostało co najmniej $ m $ osób, gdyż w przeciwnym razie w pokoju $ B $ znalazłoby się przynajmniej $ m+1 $ osób należących do kliki $ M $, a w pokoju $ A $ pozostałoby najwyżej $ m-1 $ osób; mielibyśmy więc $ k(A)\le m-1 $, $ k(B)\ge m+1 $, wbrew uzyskanej wcześniej alternatywie.

Jeżeli $ k(A)=k(B) $, to otrzymane rozmieszczenie uczestników spełnia warunki zadania.

Możemy więc przyjąć w dalszej części rozumowania, że $ k(A)=n $ oraz $ k(B)=n+1 $. Jak udowodniliśmy powyżej, mamy wówczas

\[<br />
n=|A|=|A\cap M|\ge m\quad\hbox{oraz}\quad|B\cap M|\le m.<br />
\]

Krok 3.Jeżeli istnieje uczestnik $ x\in B\cap M $ oraz $ (n+1) $-elementowa klika $ C $, do której uczestnik $ x $ nie należy, to przenosimy uczestnika $ x $ do pokoju $ A $.

mom48_r_img_3.jpg

Uczestnik $ x $ należy do kliki $ M $ i wobec tego po przeniesieniu go do pokoju $ A $ w pokoju tym znajdzie się $ n+1 $ uczestników, z których wszyscy należą do tej kliki. W efekcie $ k(A)=n+1 $. Ponadto rozmiar największej kliki w pokoju $ B $ wynosił $ n+1 $ przed przeniesieniem uczestnika $ x $, zaś $ (n+1) $-osobowa klika $ C $ pozostała w całości w pokoju $ B $. Tak więc $ k(B)=n+1 $, czyli $ k(A)=k(B) $.

Zatem jeśli udało się wykonać krok 3, uzyskaliśmy żądane rozmieszczenie uczestników w pokojach. W przeciwnym razie przechodzimy do kroku 4.

Krok 4. Dopóki spełniona jest równość $ k(B)=n+1 $, wybieramy dowolną $ (n+1) $-osobową klikę $ C $ znajdującą się w pokoju $ B $ i przemieszczamy jednego uczestnika $ x\in C\setminus M $ do pokoju $ A $.

mom48_r_img_4.jpg

Zauważmy przede wszystkim, że procedura ta jest wykonalna:

\[<br />
|C|=n+1\ge m+1>m\ge|B\cap M|,<br />
\]

co dowodzi, że zbiór $ C\setminus M $ jest niepusty.

Przemieszczając jedną osobę z pokoju $ B $ do pokoju $ A $ zmniejszamy rozmiar $ k(B) $ najwyżej o 1. Wobec tego po zakończeniu kroku 4 uzyskamy rozmieszczenie, w którym $ k(B)=n $.

Ponadto po zakończeniu kroku 4 w pokoju $ A $ będzie znajdowała się $ n $-osobowa klika $ A\cap M $. Udowodnimy, że w tym pokoju nie ma większej kliki.

Niech więc $ D $ będzie dowolną kliką w pokoju $ A $.

mom48_r_img_5.jpg

Uczestników umieszczonych w pokoju $ A $ można podzielić na dwie grupy:

  • uczestnicy należący do kliki $ M $;
  • uczestnicy, którzy w kroku 4 zostali
    przeniesieni z pokoju $ B $.

Mieszkańcy pokoju $ A $ należący do pierwszej grupy oczywiście przyjaźnią się ze wszystkimi osobami tworzącymi klikę $ M $. Weźmy teraz pod uwagę mieszkańca sklasyfikowanego w drugiej grupie. Ponieważ nie udało się wykonać kroku 3, więc przed rozpoczęciem kroku 4 każda $ (n+1) $-osobowa klika w pokoju $ B $ zawierała $ B\cap M $ jako podzbiór. Wobec tego każda osoba przeniesiona z tej kliki do pokoju $ A $ przyjaźniła się ze wszystkimi osobami należącymi do kliki $ B\cap M $.

Udowodniliśmy w ten sposób, że wszyscy mieszkańcy pokoju $ A $ przyjaźnią się ze wszystkimi uczestnikami kliki $ B\cap M $. Zauważmy następnie, że zbiór $ D\cup(B\cap M) $ jest sumą dwóch klik: $ D $ oraz $ B\cap M $; ponadto każdy uczestnik należący do pierwszej kliki przyjaźni się z dowolnym uczestnikiem należącym do drugiej kliki. Wobec tego $ D\cup(B\cap M) $ jest kliką. Jej rozmiar nie przekracza największego rozmiaru kliki wśród wszystkich uczestników zawodów, czyli liczby $ |M| $. Stąd mamy

\[<br />
|M|\ge |D\cup(B\cap M)|=|D|+|B\cap M|=|D|+|M|-|A\cap M|.<br />
\]

To pociąga nierówność $ |D|\le|A\cap M|=n $. Tym samym wykazaliśmy, że dowolna klika w pokoju $ A $ liczy najwyżej $ n $ uczestników.

Ostatecznie $ k(A)=k(B)=n $, a to oznacza, że rozmieszczenie uczestników w pokojach po zakończeniu kroku 4 spełnia warunki zadania.

XLVIII MOM - Zadanie 4

W trójkącie $ ABC $ dwusieczna kąta $ BCA $ przecina okrąg opisany na tym trójkącie w punkcie $ R $ różnym od $ C $, symetralną odcinka $ BC $ w punkcie $ P $ oraz symetralną odcinka $ AC $ w punkcie $ Q $. Punkt $ K $ jest środkiem odcinka $ BC $, a punkt $ L $ jest środkiem odcinka $ AC $. Wykazać, że trójkąty $ RPK $ oraz $ RQL $ mają równe pola.

Rozwiązanie

mom48_r_img_6.jpg

Niech $ O $ oznacza środek okręgu opisanego na trójkącie $ ABC $.

Jeżeli $ AC=BC $, to dwusieczna kąta $ BCA $ jest osią symetrii trójkąta $ ABC $. Zatem punkty $ P $, $ Q $ i $ O $ pokrywają się, zaś punkty $ K $ i $ L $ są symetryczne względem tej dwusiecznej. Wobec tego trójkąty $ RPK $ i $ RQL $ są symetryczne względem prostej $ CR $; w szczególności mają one równe pola.

Załóżmy więc, że $ AC\ne BC $. Dla ustalenia uwagi niech $ AC<BC $ (rys. 2).

Oznaczmy: $ \measuredangle BCA=\gamma $. Trójkąty $ PKC $ i $ QLC $ mają kąty proste odpowiednio przy wierzchołkach $ K $ i $ L $, a ponadto $ \measuredangle PCK=\measuredangle QCL=\gamma/2 $. Zatem trójkąty te mają równe także trzecie kąty: $ \measuredangle KPC $ i $ \measuredangle LQC $. Stąd mamy

\[<br />
\measuredangle OPQ=\measuredangle KPC=\measuredangle LQC=\measuredangle PQO.<br />
\]

To dowodzi, że trójkąt $ OPQ $ jest równoramienny ($ OP=OQ $). Ponadto

\[<br />
\measuredangle OPQ=\measuredangle KPC=90^\circ-\measuredangle KCP=90^\circ-\frac{1}{2}\gamma<br />
\]

i w efekcie dostajemy zależność $ \measuredangle POQ=180^\circ-2\measuredangle OPQ=\gamma $. Dalej, zauważmy, że $ OA=OR=OB $ oraz

\[<br />
\measuredangle AOR=\measuredangle ROB=2\measuredangle ACR=2\measuredangle RCB=\gamma.<br />
\]

Uzyskane zależności pozwalają stwierdzić, że obrót wokół punktu $ O $ o kąt $ \gamma $ przeprowadza punkty $ Q $, $ A $, $ R $ odpowiednio na punkty $ P $, $ R $, $ B $. Stąd wniosek, że trójkąty $ RQA $ i $ RBP $ są przystające.

Punkt $ K $ jest środkiem odcinka $ BC $, więc jego odległość od prostej $ CR $ jest równa połowie odległości punktu $ B $ od tej prostej. To oznacza, że

\[<br />
[RPK]=\frac{1}{2}[RBP],<br />
\]

gdzie przez $ [{\cal F}] $ oznaczamy pole figury $ {\cal F} $. Analogicznie

\[<br />
[RQL]=\frac{1}{2}[RQA].<br />
\]

Łącząc dwie powyższe równości z wykazanym wcześniej przystawaniem trójkątów $ RBP $ i $ RQA $ dostajemy tezę zadania:

\[<br />
[RPK]=\frac{1}{2}[RBP]=\frac{1}{2}[RQA]=[RQL].<br />
\]

XLVIII MOM - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XLVIII MOM, 2007

Niech $ a $ oraz $ b $ będą liczbami całkowitymi dodatnimi. Dowieść, że jeśli liczba $ (4a^2-1)^2 $ jest podzielna przez $ 4ab-1 $, to $ a=b $.

Rozwiązanie

Przypuśćmy, że teza zadania jest fałszywa. Niech $ S $ oznacza zbiór wszystkich takich par $ (a,b) $ liczb całkowitych dodatnich, że $ a\ne b $ oraz liczba $ (4a^2-1)^2 $ jest podzielna przez $ 4ab-1 $.

Z przyjętego założenia wynika, że zbiór $ S $ jest niepusty. Udowodnimy ponadto, że:

  1. Dla każdej pary $ (k,m)\in S $ spełniającej warunek $ k<m $ istnieje para $ (k,n)\in S $, w której $ n<k $.

  2. Jeżeli para $ (k,m) $ należy do zbioru $ S $, to para $ (m,k) $ również.

Dowód zdania1. Przyjmijmy

\[<br />
w={(4k^2-1)^2\over 4km-1}.<br />
\]

Para $ (k,m) $ należy do zbioru $ S $, zatem liczba $ w $ jest całkowita. Zależności $ (4k^2-1)^2\equiv 1\,\,\mod{4k} $ oraz $ 4km-1\equiv -1\,\,\mod{4k} $ w połączeniu z równością $ (4k^2-1)^2=(4km-1)w $ dowodzą, że $ m\equiv -1\,\,\mod{4k} $, czyli $ w=4kn-1 $ dla pewnej liczby całkowitej dodatniej $ n $. Wykażemy, że liczba $ n $ spełnia tezę zdania 1.

Rzeczywiście, z określenia liczby $ w $ wynika, że jest ona dzielnikiem liczby $ (4k^2-1)^2 $. Z uwagi na równość $ w=4kn-1 $ dostajemy więc $ (k,n)\in S $. Ponadto na podstawie zależności $ k<m $ możemy napisać

\[<br />
4kn-1=w={(4k^2-1)^2\over 4km-1}<{(4k^2-1)^2\over 4k^2-1}=4k^2-1,<br />
\]

skąd płynie wniosek, że $ n<k $.

Dowód zdania2. Należy dowieść, że z podzielności $ 4km-1\,|\,(4k^2-1)^2 $ wynika podzielność $ 4km-1\,|\,(4m^2-1)^2 $. Ponieważ liczba

\[<br />
\begin{split}<br />
k^2(4m^2-1)^2-m^2(4k^2-1)^2<br />
&=16m^2k^2(m^2-k^2)+k^2-m^2=\cr<br />
&=(m^2-k^2)(4km-1)(4km+1)<br />
\end{split}<br />
\]

jest podzielna przez $ 4km-1 $, więc z zależności $ 4km-1\,|\,(4k^2-1)^2 $ otrzymujemy $ 4km-1\,|\,k^2(4m^2-1)^2 $. Jednak liczby $ k^2 $ i $ 4km-1 $ są względnie pierwsze, co pociąga podzielność $ 4km-1\,|\,(4m^2-1)^2 $.

Zbiór $ S $ jest niepusty, więc wśród wszystkich par $ (c,d)\in S $ możemy wybrać parę, dla której wartość $ 2c+d $ jest najmniejsza.

Przypuśćmy, że $ c<d $. Wówczas na mocy zdania 1. istnieje w zbiorze $ S $ taka para $ (c,d') $, że $ d'<c $. Zatem $ 2c+d'<2c+c<2c+d $, wbrew minimalności liczby $ 2c+d $. Wobec tego zachodzi nierówność $ c>d $. Zdanie 2. dowodzi, że para $ (d,c) $ należy do zbioru $ S $. Jednakże $ 2d+c<2c+d $, co ponownie prowadzi do sprzeczności z minimalnością liczby $ 2c+d $.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że rozpatrywana teza jest prawdziwa.

XLVIII MOM - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XLVIII MOM, 2007

Niech $ n $ będzie liczbą całkowitą dodatnią. Rozpatrujemy

\[<br />
S=\{(x,y,z):x,y,z\in\{0,1,\ldots,n\},\,x+y+z>0\}<br />
\]

jako zbiór $ (n+1)^3-1 $ punktów w przestrzeni trójwymiarowej. Wyznaczyć najmniejszą możliwą liczbę płaszczyzn, których suma zawiera zbiór $ S $, ale nie zawiera punktu $ (0,0,0) $.

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw następujący

Lemat

Niech $ P(x_1,x_2,\ldots,x_k) $ będzie wielomianem $ k $ zmiennych. Przypuśćmy, że dla dowolnych liczb $ a_1,a_2,\ldots,a_k \in\{0,1,\ldots,n\} $, nie wszystkich równych zeru, zachodzi równość $ P(a_1,a_2,\ldots,a_k)=0 $, natomiast $ P(0,0,\ldots,0)\ne 0 $. Wówczas stopień wielomianu $ P $ jest nie niższy niż $ kn $.

Dowód

Przeprowadzimy indukcję ze względu na wartość $ k $.

Dla $ k=1 $ teza jest prawdziwa, gdyż wielomian $ P $ ma $ n $ pierwiastków: 1, 2, $ \ldots $, $ n $, lecz nie jest wielomianem zerowym ($ P(0)\ne 0 $). Jego stopień jest zatem równy co najmniej $ n $.

Niech teraz dany będzie wielomian $ P(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k) $, gdzie $ k\ge 2 $. Niech $ W(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k) $ i $ R(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k) $ będą odpowiednio ilorazem i resztą z dzielenia wielomianu $ k $ zmiennych $ P(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k) $ przez wielomian jednej zmiennej $ x_k $ określony wzorem $ Q(x_k)=x_k(x_k-1)\ldots(x_k-n) $. Inaczej mówiąc, prawdziwa jest równość wielomianów

\[<br />
(1) \qquad P(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k)=<br />
Q(x_k)W(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k)+R(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k),<br />
\]

przy czym wszystkie potęgi zmiennej $ x_k $ występujące w wielomianie $ R $ mają wykładniki mniejsze od stopnia wielomianu $ Q $.

Liczby 0, 1, 2, $ \ldots $, $ n $ są pierwiastkami wielomianu $ Q $, zatem na mocy równości (1) otrzymujemy

\[<br />
P(a_1,\ldots,a_{k-1},a_k)=R(a_1,\ldots,a_{k-1},a_k)<br />
\quad\hbox{dla }a_1,\ldots,a_{k-1},a_k\in<br />
\{0,1,\ldots,n\};<br />
\]

oznacza to, że wielomian $ R $ również spełnia założenia lematu. Ma on ponadto stopień nie wyższy niż wielomian $ P $. Wystarczy więc dowieść, że stopień wielomianu $ R $ jest równy co najmniej $ kn $.

Ponieważ $ Q $ jest wielomianem zmiennej $ x_k $ stopnia $ n+1 $, więc wszystkie potęgi zmiennej $ x_k $ występujące w wielomianie $ R $ mają wykładnik nie większy niż $ n $. Wobec tego istnieje przedstawienie postaci

\[<br />
(2) \qquad R(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k)= \sum_{i=0}^n R_i(x_1,\ldots,x_{k-1})x_k^i,<br />
\]

gdzie $ R_n $, $ R_{n-1} $, $ \ldots $, $ R_0 $ są wielomianami $ k-1 $ zmiennych.

Wykażemy, że do wielomianu $ R_n(x_1,\ldots,x_{k-1}) $ można zastosować założenie indukcyjne.

Rozważmy wielomian $ T(y)=R(0,\ldots,0,y) $ zmiennej $ y $. Na mocy równości (2) ma on stopień co najwyżej $ n $; ponadto liczby $ 1, 2, \ldots, n $ są jego pierwiastkami, zaś liczba 0 - nie jest. Skutkiem tego wielomian $ T $ ma stopień równy $ n $, a współczynnik przy potędze $ y^n $, czyli $ R_n(0,\ldots,0) $, jest różny od zera.

Podobnie, niech $ a_1,\ldots,a_k\in\{0,1,\ldots,n\} $ będą dowolnymi liczbami, z których przynajmniej jedna jest różna od zera i weźmy pod uwagę wielomian $ T(y)=R(a_1,\ldots,a_n,y) $ zmiennej $ y $. W tym przypadku wielomian $ T $ ma $ n+1 $ pierwiastków: 0, 1, $ \ldots $, $ n $, lecz jego stopień nie przekracza $ n $. Wobec tego wielomian $ T $ jest zerowy i jego współczynnik $ R_n(a_1,\ldots,a_{k-1}) $ przy potędze $ y^n $ jest równy zeru.

Udowodniliśmy w ten sposób, że

\[<br />
R_n(0,\ldots,0)\ne0\qquad\hbox{oraz}\qquad R_n(a_1,\ldots,a_{k-1})=0<br />
\]

dla dowolnych liczb $ a_1 $, $ \ldots $, $ a_{k-1}\in\{0,1,\ldots,n\} $, nie wszystkich równych zeru.

Na mocy założenia indukcyjnego wielomian $ R_n(x_1,\ldots,x_{k-1}) $ ma więc stopień nie niższy niż $ (k-1)n $. Stąd wniosek, że wielomian $ R_n(x_1,\ldots,x_{k-1})x_k^n $ zawiera jednomian stopnia co najmniej $ kn $, w którym występuje czynnik $ x_k^n $. Jednomian ten nie skróci się z żadnym z jednomianów występujących w składnikach postaci $ R_i(x_1,\ldots,x_{k-1})x_k^i $ dla $ i=0,1,\ldots,n-1 $, ponieważ te ostatnie zawierają potęgi zmiennej $ x_k $ o wykładniku nie przekraczającym $ n-1 $. Stąd i z zależności (2) wynika, że wielomian $ R(x_1,\ldots,x_{k-1},x_k) $ zawiera jednomian stopnia co najmniej $ kn $. To kończy rozumowanie indukcyjne i dowód lematu.

Przechodzimy do rozwiązania zadania.

Przypuśćmy, że danych jest $ N $ płaszczyzn, których suma zawiera zbiór $ S $, ale nie zawiera punktu $ (0,0,0) $. Niech $ i $-ta płaszczyzna ($ i=1,2,\ldots,N $) zadana będzie równaniem $ a_ix+b_iy+c_iz+d_i=0 $. Rozpatrzmy wielomian $ P(x,y,z) $ będący iloczynem $ N $ wielomianów postaci $ a_ix+b_iy+c_iz+d_i $. Jest to wielomian stopnia $ N $ o następujących własnościach:

  • $ P(x_0,y_0,z_0)=0 $ dla każdego punktu $ (x_0,y_0,z_0)\in S $;

  • $ P(0,0,0)\ne 0 $.

Zatem wielomian $ P(x,y,z) $ spełnia założenia lematu. Wobec tego jego stopień jest nie niższy niż $ 3n $, skąd otrzymujemy nierówność $ N\ge 3n $.

Pozostaje zauważyć, że suma $ 3n $ płaszczyzn zadanych równaniami

\[<br />
x+y+z=i\qquad\hbox{dla }i=1,2,\ldots,3n<br />
\]

zawiera zbiór $ S $ - gdyż punkty tego zbioru mają współrzędne całkowite, których suma należy do przedziału $ \langle 1; 3n\rangle $ - oraz nie zawiera punktu $ (0,0,0) $.

Odpowiedź: Szukana najmniejsza liczba płaszczyzn wynosi $ 3n $.

  • Międzynarodowa Olimpiada Matematyczna
© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/154

Odnośniki:
[1] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/mom50_r.pdf
[2] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/mom48_r.pdf