I etap VIII Olimpiady Matematycznej
Rozwiązać układ równań
![]() |
Biorąc pod uwagę wzór
![]() |
możemy dwumian
przekształcić, jak następuje:
![]() |
Jeżeli w układzie równań (1) lewą stronę pierwszego równania zastąpimy otrzymanym wyżej wyrażeniem, a następnie podstawimy w nim zamiast
liczbę
, otrzymamy (po uproszczeniu pierwszego równania) równoważny układ równań
![]() |
Ponieważ pierwsze z równań (2), które jest równaniem kwadratowym względem
, można zastąpić alternatywą
lub
, więc układ równań (2) jest równoważny alternatywie układów równań
![]() |
Układ (3a) ma
rozwiązania:
,
oraz
,
. Układ (3b) ma
rozwiązania:
,
oraz
,
.
Dany układ równań (1) ma zatem
rozwiązania, z których
są rzeczywiste.
Uwaga 1: Powyższy sposób rozwiązania układu (1) opiera się na tym, że
można w prosty sposób przedstawić w zależności od
i
. Fakt ten wiąże się z pewnym twierdzeniem o wielomianach, które objaśnimy tutaj ograniczając się do wielomianów dwóch zmiennych. Odpowiednie rozważania dla wielomianów dowolnej liczby zmiennych znajdzie czytelnik np. w książkach: W. Sierpiński - Zasady algebry wyższej, Warszawa-Wrocław 1946, A. Mostowski i M. Stark - Algebra wyższa, cz. II, Warszawa 1954.
Wielomian
zmiennych
i
nazywa się symetryczny, jeżeli nie zmienia się, gdy
zastąpić w nim przez
i na odwrót, tzn. gdy tożsamościowo
. Na przykład wielomiany
i
są symetryczne; nazywają się one wielomianami symetrycznymi podstawowymi. Również sumy jednakowych potęg
i
, na przykład
,
, itd. są wielomianami symetrycznymi. Natomiast suma różnych potęg
i
, na przykład
nie jest wielomianem symetrycznym, gdyż
i
są to dwie różne funkcje.
Zachodzi następujące twierdzenie: Każdy wielomian symetryczny
równa się pewnemu wielomianowi funkcji symetrycznych podstawowych
i
, tzn. pewnemu wielomianowi
, gdzie
,
, przy czym współczynniki wielomianu
są utworzone ze współczynników wielomianu
, jako ich funkcje liniowe o współczynnikach całkowitych, a stopień
jest co najwyżej równy stopniowi
.
Aby udowodnić to twierdzenie, rozpatrzymy najpierw sumy jednakowych potęg
i
. Wykażemy metodą indukcji, że wielomian
jest równy wielomianowi stopnia
zmiennych
i
mającemu współczynniki całkowite. Istotnie, teza ta jest prawdziwa dla
i
, gdyż
, a
. Z założenia zaś, że jest ona słuszna dla każdego
, gdzie
, wynika, że jest ona słuszna i dla
, gdyż
![]() |
a że wobec przyjętego założenia
i
są wielomianami zmiennych
i
o współczynnikach całkowitych i stopniach
i
, więc
jest takimże wielomianem stopnia
.
Weźmy następnie pod uwagę wielomian jednorodny stopnia
uporządkowany według malejących potęg
:
![]() |
Jeżeli wielomian taki jest symetryczny, to współczynniki wyrazów jednakowo oddalonych od początku i końca wielomianu są równe, tj.
. Istotnie, zastępując
przez
i na odwrót otrzymujemy wielomian
![]() |
tożsamościowo równy poprzedniemu, zatem ich różnica, tj. wielomian
![]() |
jest tożsamościowo równy zeru; w takim razie wszystkie współczynniki tego wielomianu są równe zeru, tj.
itd.
Stąd wynika, że wielomian symetryczny jednorodny stopnia
można napisać w postaci
![]() |
Ponieważ każda z sum potęg występujących w nawiasach jest, jak już wiemy, wielomianem zmiennych
i
o współczynnikach całkowitych, przeto cały powyższy wielomian jest również wielomianem zmiennych
i
, przy czym jego współczynniki są funkcjami liniowymi o współczynnikach całkowitych wielkości
. Jeżeli
, stopień tego wielomianu względem
i
równa się
, jeśli zaś
, a pierwszą nieznikającą liczbą ciągu
jest
, to stopień ten równa się
.
Niech wreszcie
będzie dowolnym wielomianem symetrycznym stopnia
. Łącząc w nim wyrazy tego samego stopnia w grupy, możemy go przedstawić w postaci
![]() |
gdzie
są wielomianami jednorodnymi różnych stopni, z których najwyższy równa się
(stałą uważamy za wielomian jednorodny stopnia zero). Przy zamianie
na
i na odwrót, żaden wyraz wielomianu
nie zmienia swego stopnia, zatem każdy z wielomianów
przechodzi sam na siebie, tzn.
są wielomianami symetrycznymi.
W takim razie według dowiedzionego wyżej twierdzenia, każdy z wielomianów
jest wielomianem zmiennych
i
stopnia
, którego współczynniki są utworzone ze współczynników wielomianu
, jako ich funkcje liniowe o współczynnikach całkowitych; to samo dotyczy zatem sumy wielomianów
, czyli wielomianu
, c.n.d.
Powróćmy do poprzedniego zadania. Jeśli oznaczymy
, to
jest funkcją symetryczną zmiennych
i
, zatem na mocy twierdzenia, które poznaliśmy, jest wielomianem zmiennych
i
; stąd zaś wynika, że
jest wielomianem zmiennych
i
, a więc również zmiennych
i
, jak to stwierdziliśmy w rozwiązaniu zadania.
Znaleźć wzór na sumę czwartych potęg kolejnych liczb całkowitych od
do
.
Niech
oznacza sumę
-tych potęg kolejnych liczb całkowitych od
do
, tzn.
![]() |
Poszukiwany wzór na sumę
znajdziemy przyjmując, że znane nam są już wzory
![]() |
![]() |
![]() |
Podstawiając we wzorze
![]() |
kolejno
otrzymujemy równości
![]() |
Równości te dodajemy stronami; po redukcji sumy
występującej po obu stronach otrzymujemy
![]() |
stąd
![]() |
Po podstawieniu do prawej strony wyrażeń ze wzorów (2) i po uporządkowaniu otrzymujemy
![]() |
lub po rozłożeniu prawej strony na czynniki
![]() |
Uwaga 1: Zagadnienie ogólne wyznaczenia sumy
-tych potęg liczb całkowitych od
do
, czyli sumy
rozwiązał Jakub Bernoulli (1654-1705), matematyk szwajcarski, w pracy {\it Ars conjectandi} poświęconej rachunkowi prawdopodobieństwa, która ukazała się w 1713 r. Objaśnimy to rozwiązanie, stosując oczywiście dzisiejszą terminologię i symbolikę.
Przypomnijmy najpierw wzór znany pod nazwą dwumianu Newtona:
![]() |
We wzorze tym symbol
ma znaczenie określone równością
![]() |
na przykład
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Korzystając z dwumianu Newtona wykażemy, że
jest równe wielomianowi stopnia
zmiennej
, który dla
równa się zeru.
Zastosujemy indukcję zupełną. Według wzorów (2) i (5) twierdzenie jest prawdziwe dla
, a także dla
,
,
; przypuśćmy, że jest ono prawdziwe dla wszystkich sum
aż do
włącznie.
Otóż
![]() |
Podstawmy w tej równości kolejno
i otrzymane
równości dodajmy stronami, podobnie jak to uczyniliśmy z równościami (3) w poprzednim rozwiązaniu. Otrzymamy wzór analogiczny do wzoru (4), a mianowicie
![]() |
Obliczamy stąd
![]() |
Ponieważ
równa się wielomianowi stopnia
znikającemu dla
, a
są według założenia odpowiednio wielomianami stopnia
, przy czym
, więc według wzoru (7) funkcja
równa się wielomianowi stopnia
, a przy tym
, czego należało dowieść. Zauważmy, że po prawej stronie (7) najwyższym wyrazem jest
.
Wobec powyższego
![]() |
gdzie współczynniki
nie zależą od
, ale oczywiście zależą od
, jak to widać ze wzorów (2) i (5);
Otóż Bernoulli dokonał ciekawego odkrycia, że gdy te współczynniki napiszemy w postaci
![]() |
wtedy
nie zależą już od
, a są ściśle określonymi liczbami; zostały one nazwane liczbami Bernoulli'ego.
Aby to twierdzenie Bernoulli'ego udowodnić, podstawmy wyrażenia (9) do wzoru (8):
![]() |
a następnie zastąpmy we wzorze (10)
przez
:
![]() |
Odejmując (10) i (11) stronami otrzymujemy:
![]() |
Obie strony tożsamości (12) są wielomianami stopnia
zmiennej
; współczynniki tych wielomianów przy
, ogólnie przy
muszą być równe; po uwzględnieniu, że
daje to równości
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
ogólnie
![]() |
Dzierąc drugą z powyższych równości przez
, trzecią przez
itd., ostatnią przez
, otrzymujemy
![]() |
![]() |
![]() |
ogólnie
![]() |
Istotnie
![]() |
zatem
![]() |
itd.
Widzimy, że istotnie
są określonymi liczbami, które otrzymujemy kolejno z równości (13) biorąc 
Wzory (10) i (13) stanowią rozwiązanie zagadnienia Bernoulliego. Można im nadać postać bardzo prostą i przejrzystą stosując pewien symboliczny sposób pisania. Zauważmy, że jeżeli we wzorach (10) i (13) zamiast
napiszemy
, to prawa strona wzoru (10) będzie równa
, a prawa strona wzoru (13) - równa
. Otóż umawiamy się wzory (10) i (13) pisać w postaci
![]() |
![]() |
przy czym podwójne nawiasy oznaczają, że potęgi
i
należy rozwinąć według dwumianu Newtona a następnie potęgi
zastąpić przez
i podobnie
,
zastąpić przez
,
.
Na przykład dla
otrzymamy ze wzoru (10a):
![]() |
a wzór (13a) dla
i
daje
![]() |
![]() |
Przedtem znaleźliśmy
,
z powyższych równań otrzymujemy
,
, zatem
![]() |
Dowieść, że dla każdego trójkąta zachodzą nierówności
![]() |
gdzie
oznacza promień koła wpisanego w trójkąt, a
i
- dwie wysokości tego trójkąta.
Niech
oznacza pole trójkąta,
- jego obwód, przy czym
i
są tymi bokami trójkąta, na które opuszczono odpowiednio wysokości
i
. Nierówności (1) są równoważne nierównościom
![]() |
Ponieważ
,
,
, więc nierówności (2) możemy napisać w postaci
![]() |
Wreszcie, odejmując od każdej strony nierówności (3) po
otrzymujemy nierówności równoważne
![]() |
Otóż nierówności (4) są prawdziwe, gdyż
i
; w takim razie prawdziwe są też nierówności (1), gdyż są one równoważne nierównościom (4).
Przez punkt
leżący na zewnątrz danego okręgu
poprowadzić prostą, która by przecięła ten okrąg w punktach
i
w ten sposób, że
.
Niech
(rys. 1) będzie prostą poszukiwaną, a
- punktem symetrycznym do punktu
względem środka
. Ponieważ punkty
i
też są symetryczne względem punktu
, więc
. Punkt
jest zatem punktem wspólnym okręgów o środkach
i
oraz promieniach
i
. Punkt taki istnieje, jeżeli spełniony jest warunek
![]() |
Jaki warunek powinna spełniać liczbą
, aby istniał trójkąt, którego boki tworzą postęp geometryczny o ilorazie
?
Weźmy pod uwagę trzy odcinki, których długości tworzą postęp geometryczny o ilorazie
. Ponieważ stosunek dwóch odcinków jest liczbą niezależną od jednostki, jaką te odcinki mierzymy, więc jeśli za jednostkę obierzemy pierwszy z rozważanych trzech odcinków, to długości tych odcinków wyrażą się liczbami
,
,
. Aby istniał trójkąt, którego boki są odpowiednio równe tym odcinkom, potrzeba i wystarcza żeby suma każdych dwóch spośród tych odcinków była większa od trzeciego odcinka, tj. żeby spełnione były warunki: 1)
, 2)
, 3)
, którym możemy nadać postać:
![]() |
Warunek 1) jest spełniony dla każdej wartości
, gdyż wyróżnik trójmianu kwadratowego
jest ujemny,
, więc trójmian ma stale wartość dodatnią. Warunek 2) jest spełniony dla wartości
leżących po za pierwiastkami trójmianu
, tzn. gdy
![]() |
Warunek 3) jest spełniony dla wartości
leżących między pierwiastkami trójmianu
, tzn. gdy
![]() |
Ponieważ
, więc ostatecznie otrzymujemy dla
warunek następujący:
![]() |
Uwaga. Liczby
i
są odwrotnościami, gdyż ich iloczyn
. Stąd wynika, że jeśli pewna liczba
spełnia warunek (6), to jej odwrotność
też spełnia warunek (6) (rys. 3). Fakt ten był do przewidzenia; jeśli bowiem boki trójkąta wzięte w pewnej kolejności tworzą postęp geometryczny o ilorazie
, to w odwrotnej kolejności dadzą one postęp geometryczny o ilorazie
. Długość otrzymanego przedziału dla
wynosi
. Łatwo sprawdzić, ze liczby
i
są jedyną parą liczb, które są odwrotnościami i których różnica równa się
.
Znaleźć liczbę czterocyfrową, której dwie pierwsze cyfry są jednakowe, dwie ostatnie cyfry są jednakowe i która jest kwadratem liczby całkowitej.
Jeżeli
jest liczbą poszukiwaną, to
![]() |
gdzie
i
są liczbami całkowitymi spełniającymi nierówności
,
. Liczba
jest podzielna przez
, gdyż
![]() |
Ponieważ
jest kwadratem liczby całkowitej, więc będąc podzielną przez
musi być podzielna przez
, zatem liczba
![]() |
jest podzielna przez
. Stąd wynika, że
jest podzielne przez
, a ponieważ
, więc
. Wobec tego
![]() |
skąd wnosimy, że
jest kwadratem pewnej liczby naturalnej
:
![]() |
Ponieważ
, więc
.
Według powyższego
![]() |
Z równości tej wynika, że iloczyn
jest podzielny przez
, a ponieważ najwyżej jedna z liczb
i
jest podzielna przez
, więc jedna z nich jest podzielna przez
. Biorąc pod uwagę, że liczba naturalna
jest mniejsza niż
, wnioskujemy stąd, że
, zatem
. W takim razie
,
i poszukiwaną liczbą, jest
.
Zbudować trójkąt
mając dane: bok
, promień koła opisanego
oraz kąt
zawarty między dwusieczną kąta
i wysokością poprowadzoną z wierzchołka
.
Niech
(rys. 4) oznacza spodek wysokości trójkąta
poprowadzonej z wierzchołka
,
- punkt przecięcia dwusiecznej kąta
z bokiem
,
- punkt przecięcia prostej
z okręgiem opisanym na trójkącie
, a
- spodek prostopadłej opuszczonej z
na prostą
. Ponieważ
, więc punkt
jest środkiem łuku
, a ponieważ
, więc
.
Wysnuwamy stąd następującą konstrukcję. Wykreślamy okrąg o danym promieniu
i prowadzimy w nim cięciwę
, co jest możliwe, gdy
. Niech
będzie środkiem jednego z łuków okręgu wyznaczonych przez
. Z punktu
opuszczamy prostopadłą
na
i przy półprostej
budujemy kąt
równy danemu kątowi
. Jeśli ramię
tego kąta przecina wykreślony okrąg w punkcie
leżącym po przeciwnej stronie prostej
niż
, to trójkąt
spełnia warunki zadania. Taki punkt
istnieje wtedy i tylko wtedy, gdy kąt
jest mniejszy od kąta
. Ponieważ jako punkt
możemy obrać środek któregokolwiek z dwóch łuków okręgu o cięciwie
i ponieważ kąt
możemy zbudować po którejkolwiek stronie półprostej
, więc zadanie może mieć
rozwiązania parami symetryczne względem osi
lub
rozwiązania symetryczne względem
, lub wreszcie może nie mieć żadnego rozwiązania.
Wynik ten można sformułować nieco dokładniej. Zauważmy, że
i że
. Niech
oznacza taki kąt ostry, że
, wówczas
lub
, zatem
lub
. Może zajść jeden z 3 przypadków:
a)
zadanie ma wówczas
rozwiązania parami symetryczne
b)
, zadanie ma
rozwiązania symetryczne
c)
zadanie nie ma rozwiązań.
Uwaga. Oznaczmy kąty trójkąta w zwykły sposób literami
,
,
i przypuśćmy, że
. Wtedy
. Zadanie powyższe sprowadza się do rozwiązania układu 2 równań:
,
, z
niewiadomymi
i
.
W prostopadłościanie
dane są długości krawędzi
,
,
. Na ścianie
obrano punkt
w odległości
od boku
, a w odległości
od boku
i zbudowano równoległościan o podstawie
i krawędzi bocznej
. Obliczyć pole ścian bocznych tego równoległościanu.
Przyjmując oznaczenia wskazane na rysunku
obliczamy pole równoległoboku
będącego ścianą równoległościanu
.
Równoległbbok
i prostokąt
mają wspólną podstawę
i wysokość
, zatem
![]() |
Lecz
; stąd
![]() |
Analogicznie obliczymy, że pole
.
Dowieść, że, jeżeli
,
,
oraz
są liczbami wymiernymi, to również
,
,
są liczbami wymiernymi.
Niech
![]() |
według założenia
jest liczbą wymierną. Wówczas
![]() |
Podnosząc obie strony tej równości do kwadratu otrzymujemy
![]() |
stąd
![]() |
Podnosząc powtórnie obie strony do kwadratu otrzymujemy
![]() |
a stąd
![]() |
Jeżeli
, to z równości (2) wynika, że
![]() |
a zatem w tym przypadku
jest liczbą wymierną.
Jeżeli zaś
, to zachodzi jeden z przypadków:
a)
, wówczas
,
b)
,
, wówczas równość (1) daje
; ponieważ liczby
i
są nieujemne, więc z ostatniej równości wynika, że są one równe zeru, tj.
, a że
, więc
.
Dowiedliśmy, że
jest liczbą wymierną; analogicznie stwierdzamy, że
i
są liczbami wymiernymi.
Uwaga. Zachodzi twierdzenie ogólne: jeżeli
oraz
są liczbami wymiernymi, to również
są liczbami wymiernymi.
Aby to twierdzenie uzasadnić, musimy się zapoznać z pewnym ważnym pojęciem algebry, a mianowicie z pojęciem ciała liczbowego.
Definicja. Ciałem liczbowym nazywa się każdy zbiór liczb
zawierający przynajmniej dwie liczby i posiadający własność następującą: Jeżeli
i
są liczbami należącymi do zbioru
, to liczby
,
,
i
(o ile
) także należą do
(Wystarczy warunek, żeby wraz z
i
należały do
liczby
i
(gdy
); wówczas
i
też należą do
. Stwierdzenie tego faktu pozostawiamy jako ćwiczenie.
Można by też powiedzieć, że ciałem liczbowym nazywa się każdy taki zbiór liczb (zawierający przynajmniej jedną liczbę różną od zera), w którym są wykonalne cztery działania arytmetyczne z wyjątkiem dzielenia przez zero.
Przykładem ciała liczbowego jest zbiór wszystkich liczb wymiernych. Ciałem jest również zbiór wszystkich liczb rzeczywistych. Natomiast zbiór liczb całkowitych jak również zbiór liczb niewymiernych nie są ciałami liczbowymi.
Łatwo spostrzec, że każde ciało liczbowe zawiera ciało liczb wymiernych. Istotnie, jeśli do ciała należy liczba
różna od zera, to należy doń również liczba
, a więc też liczby
itd., ciało zawiera więc wszystkie liczby naturalne. W takim razie zawiera ono również wszystkie różnice liczb naturalnych, a więc wszystkie liczby całkowite, a także wszystkie ilorazy liczb całkowitych, czyli liczby wymierne.
Możemy też powiedzieć, że ciało liczb wymiernych
jest najmniejszym ciałem liczbowym. Największym ciałem liczbowym (rzeczywistym) jest oczywiście zbiór wszystkich liczb rzeczywistych
. Istnieje nieskończenie wiele ciał liczbowych pomiędzy
i
, tzn. takich ciał, które zawierają
i są zawarte w
. Parę przykładów poznamy za chwilę.
Niech
oznacza pewne ciało liczbowe i niech
będzie taką liczbą dodatnią należącą do
, że
nie należy do
. Weźmy pod uwagę liczby postaci
, gdzie
i
należą do
; zbiór wszystkich takich liczb oznaczymy symbolem
; zbiór
jest oczywiście częścią zbioru
. Łatwo spostrzec, że
jest ciałem liczbowym. Istotnie, jeżeli
i
są dwiema liczbami ze zbioru
, to
![]() |
![]() |
a gdy
, to również
i
![]() |
a więc liczby
,
,
oraz
(gdy
) należą do zbioru
.
Niech na przykład
będzie ciałem liczb wymiernych, wówczas
jest ciałem utworzonym przez wszystkie liczby postaci
, gdzie
i
są liczbami wymiernymi. Do ciała
należą na przykład liczby
itd. Natomiast liczba
nie należy do ciała
, czytelnik zechce to sam udowodnić. Na mocy powyższego wszystkie liczby postaci
, gdzie
i
oznaczają dowolne liczby ciała
, tworzą nowe ciało, zawierające ciało
; oznaczymy je symbolem
. Łatwo sprawdzić, że ciało
jest to zbiór wszystkich liczb postaci
, gdzie
,
,
,
oznaczają liczby wymierne. Dalsze wiadomości o ciałach liczbowych można znaleźć w książkach cytowanych na str. 24.
Udowodnimy obecnie
Twierdzenie. Jeżeli liczby nieujemne
oraz liczba
należą do pewnego ciała liczbowego
, to każda z liczb
należy do
.
Dowód. Zastosujemy indukcję zupełną.
Gdy
, twierdzenie jest oczywiste.
2° Załóżmy, że twierdzenie jest prawdziwe dla
i niech
będą liczbami nieujemnymi należącymi do pewnego ciała liczbowego
; niech ponadto liczba
również należy do
. Udowodnimy, że liczby
należą do
.
W tym celu przypuśćmy, że żadna z liczb
nie należy do
i weźmy pod uwagę ciało liczbowe
utworzone przez wszystkie liczby postaci
, gdzie
i
są liczbami ciała
. Liczby
jako należące do
należą tym samym do obszerniejszego ciała
. Do ciała
należy również liczba
, gdyż jest równa
; zatem w myśl założenia indukcyjnego każda z liczb
(
) należy do
. A więc
![]() |
gdzie
i
są liczbami ciała
, przy czym
, gdyż
nie należy do ciała
.
Podnosząc obie strony tej równości do kwadratu otrzymujemy
![]() |
Stąd widać, że
dla każdego
. Gdyby bowiem dla pewnej wartości
było
, więc też
, to z powyższej równości otrzymalibyśmy
![]() |
skąd wynikałoby, że
należy do ciała
wbrew założeniu. Zatem
![]() |
przy czym liczby
są nieujemne. Stąd
![]() |
a ponieważ
![]() |
więc
![]() |
skąd wynika że
należy do
- wbrew założeniu.
Przypuszczenie, że żadna z liczb
nie należy do ciała
prowadzi do sprzeczności, zatem przynajmniej jedna z tych liczb należy do
; niech to będzie na przykład
. W takim razie liczba
równa
też należy do
, wobec czego na podstawie założenia indukcyjnego każda z
liczb
również należy do
. Dowód twierdzenia został przeprowadzony.
W przypadku szczególnym, gdy
jest ciałem liczb wymiernych otrzymujemy twierdzenie wypowiedziane na początku niniejszej uwagi.
Dowieść, że ze wszystkich czworokątów wpisanych w dane koło kwadrat ma największe pole.
Niech
będzie czworokątem wpisanym w koło o środku
i promieniu
; oznaczmy kąty
,
,
,
odpowiednio literami
,
,
,
. Jeżeli środek koła
leży wewnątrz czworokąta, to (rys. 6 a)
![]() |
czyli
![]() |
zatem
![]() |
przy czym równość zachodzi tylko wtedy, gdy
, tzn. gdy
, co oznacza, że czworokąt
jest kwadratem.
Jeżeli środek koła leży na zewnątrz czworokąta
lub na jego obwodzie (rys. 6b), to pole czworokąta jest mniejsze od pola półkola
, a więc tym bardziej mniejsze od
, tj. od pola kwadratu wpisanego w dane koło.
Uwaga. Twierdzenie, które udowodniliśmy wyżej, jest przypadkiem szczególnym twierdzenia:
Ze wszystkich wielokątów wpisanych w dane koło i mających daną ilość
boków największe pole ma wielokąt foremny.
Przypuśćmy, że wpisany w koło wielokąt
(rys. 7) o
bokach nie jest foremny, niech na przjddad
. Jeśli
jest środkiem łuku
, to trójkąt
ma względem boku
większą wysokość niż trójkąt
, zatem
. W takim razie pole wielokąta
który ma też
boków jest większe od pola wielokąta
. Okazało się więc, że wielokąt nieforemny
nie może być poszukiwanym wielokątem o największym polu. Czy stąd wynika, że owym największym wielokątem jest wielokąt foremny? Wnioskowanie takie byłoby błędne, gdyż nie wiadomo jeszcze, czy wielokąt o największym polu rzeczywiście istnieje. Powyższe rozumowanie stwierdza tylko to, że jeżeli istnieje taki wielokąt o
bokach wpisany w dane koło, który ma największe pole, to wielokąt ten jest foremny. Trzeba jeszcze dowieść, że wielokąt foremny ma istotnie większe pole, niż każdy inny wielokąt o tej samej liczbie boków wpisany w to samo koło. Niech
(rys. 8) będzie wielokątem nieforemnym o
bokach wpisanym w dane koło. Jeżeli koło rozetniemy na
wycinków:
, to możemy z tych wycinków znowu złożyć koło układając je w dowolnej kolejności jeden obok drugiego. Cięciwy tych wycinków utworzą znowu wielokąt o polu równym polu wielokąta pierwotnego
i o takich samych bokach; możemy przyjąć, że dwa dowolnie obrane boki wielokąta
w nowym wielokącie ze sobą sąsiadują. Niech
oznacza bok
-kąta foremnego wpisanego w dane koło. Jeżeli wielokąt
nie jest foremny, to musi on mieć jakiś bok dłuższy niż
, a zarazem jakiś bok krótszy niż
; na mocy poprzedniego objaśnienia możemy przyjąć, że np.
, a
. Niech
będzie takim punktem łuku
, że
. Wówczas pole trójkąta
jest większe od pola trójkąta
, gdyż oba trójkąty mają wspólną podstawę
, a
, więc punkt
leży dalej od prostej
niż punkt
. Zatem
. Stąd wynika, że pole wielokąta
o
bokach, który otrzymujemy, zastępując w wielokącie
wierzchołek
punktem
, jest większe od pola wielokąta
, przy czym wielokąt
ma co najmniej jeden bok równy
. Jeżeli wielokąt
nie jest foremny, to możemy założyć, że np.
,
i zastąpić wierzchołek
takim punktem
łuku
, że
. Otrzymany wielokąt
ma pole większe niż wielokąt
więc tym bardziej większe niż wielokąt
, przy czym ma on co najmniej dwa boki równe
. Jeśli nie jest on jeszcze foremny, postępujemy w opisany sposób dalej; najpóźniej za
-szym razem dojdziemy do wielokąta o polu większym niż pole
, którego wszystkie boki są równe
, tj. do wielokąta foremnego. Twierdzenie zostało więc udowodnione.
Przez wierzchołki
,
,
trójkąta ostrokątnego oraz przez środek
okręgu opisanego na tym trójkącie poprowadzono proste
,
,
, które przecinają przeciwległe boki trójkąta odpowiednio w punktach
,
,
. Dowieść, że
![]() |
gdzie
oznacza promień okręgu opisanego na trójkącie
.
Obliczymy długości
,
,
w zależności od
i od kątów
,
,
trójkąta (rys. 9).
Zauważmy, że w trójkącie
bok
, a
, gdyż w trójkącie prostokątnym
, gdzie
jest średnicą okręgu opisanego na
, kąt przy
równa się kątowi
. Wobec tego
i stosując twierdzenie sinusów otrzymujemy
![]() |
i ostatecznie
![]() |
Analogicznie otrzymujemy z trójkąta
:
![]() |
a z trójkąta
:
![]() |
Dodając równości (1), (2) i (3) stronami i uwzględniając fakt, że kąty trójkąta spełniają związek
, otrzymujemy żądaną równość
![]() |
Udowodnić, że:
1)
prostych leżących na płaszczyźnie, z których każde dwie przecinają się, ale żadne trzy nie przechodzą przez jeden punkt, dzieli płaszczyznę na
części;
2)
płaszczyzn, z których każde trzy mają jeden i tylko jeden punkt wspólny, ale żadne cztery nie przechodzą przez jeden punkt, dzieli przestrzeń na
części.
1. Zastosujemy indukcję zupełną. Jedna prosta dzieli płaszczyznę, na
części. Ponieważ wyrażenie
ma dla
wartość
, więc twierdzenie jest w przypadku
prawdziwe. Dajmy na to, że jest ono prawdziwe, gdy
i weźmy pod uwagę
prostych
płaszczyzny spełniających założenie twierdzenia. Proste
dzielą wówczas płaszczyznę na
obszarów. Prosta
przecina według założenia proste
odpowiednio w punktach
(rys. 10), które są wszystkie różne; istotnie, gdyby np. punkty
i
pokrywały się, to przez ten sam punkt przechodziłyby
proste
,
i
wbrew założeniu. Punkty
dzielą prostą
na
części; każda z tych części leży w jednym z obszarów płaszczyzny wyznaczonych przez proste
i rozcina ten obszar na
części. Zatem, przez dołączenie prostej
do prostych
liczba obszarów, na jakie płaszczyzna zostaje rozcięta wzrasta o
. Ilość obszarów wyznaczonych przez proste
wynosi więc
![]() |
a to oznacza, że nasze twierdzenie jest prawdziwe, gdy
.
Przez indukcję wnosimy stąd, że twierdzenie jest prawdziwe dla każdego naturalnego
.
2. Dowód drugiego twierdzenia jest analogiczny. Jedna płaszczyzna dzieli przestrzeń na
części, a ponieważ wyrażenie
ma dla
wartość
, więc twierdzenie jest w przypadku
prawdziwe. Przypuśćmy, że jest ono prawdziwe dla
i weźmy pod uwagę
płaszczyzn
spełniających założenie twierdzenia. Płaszczyzny
, dzielą wówczas przestrzeń na
obszarów. Płaszczyzna
przecina zgodnie z założeniem płaszczyzny
odpowiednio według prostych
; przy czym łatwo stwierdzić, że te proste są wszystkie różne, przecinają się parami, ale żadne
z nich nie przechodzą przez jeden punkt. Istotnie, dwie z tych prostych, na przykład proste
i
, nie mogą być równoległe ani się pokrywać, gdyż według założenia płaszczyzny
,
i
mają jeden i tylko jeden punkt wspólny. Trzy z prostych, na przykład
,
,
nie mogą przechodzić przez jeden punkt, gdyż byłby to punkt wspólny płaszczyzn
,
,
, co przeczyłoby założeniu. Proste
spełniają więc założenia twierdzenia 1°, dzielą zatem płaszczyznę
na
części. Każda z tych części płaszczyzny
leży w jednym z obszarów przestrzeni wyznaczonych przez płaszczyzny
i rozcina go na
części. Przez dołączenie płaszczyzny
do płaszczyzn
liczba obszarów, na jakie rozcięta zostaje przestrzeń, zwiększa się więc o
. Ilość obszarów wyznaczonych przez płaszczyzny
wynosi zatem
![]() |
co oznacza, że twierdzenie 2° jest prawdziwe, gdy
; na mocy indukcji jest ono zatem prawdziwe dla dowolnego naturalnego
.