Dane są odległości wzajemne czterech punktów
,
,
,
w przestrzeni. Obliczyć długość odcinka łączącego środek odcinka
ze środkiem odcinka
.
Załóżmy, że punkty
,
,
,
nie leżą na jednej płaszczyźnie. Środki
,
,
,
,
,
odcinków
,
,
,
,
,
(rys 24) są wówczas różnymi od siebie punktami. Na mocy twierdzenia o odcinku łączącym środki dwóch boków trójkąta mamy
i
; podobnie
i
. Czworokąt
jest równoległobokiem; według twierdzenia o sumie kwadratów przekątnych równoległoboku piszemy
![]() |
Analogicznie
![]() |
![]() |
Z powyższych trzech równań łatwo obliczyć długości
,
,
. Otrzymujemy np.
![]() |
Jest to żądany wzór wyrażający odległość środków odcinków
i
w zależności od wzajemnych odległości punktów
,
,
,
.
Powyższe rozumowanie stosuje się bez zmian do przypadku, gdy punkty
,
,
,
leżą na jednej płaszczyźnie, ale żadne trzy z nich nie leżą na jednej prostej, a przy tym punkty
,
,
,
,
,
są od siebie różne.
Nie trudno się przekonać, że wzór (1) jest ogólny, tzn. jest prawdziwy, jakiekolwiek byłoby położenie punktów
,
,
,
. Niektóre z tych punktów lub wszystkie mogłyby się nawet pokrywać. Proponujemy czytelnikowi, żeby modyfikując w odpowiedni sposób powyższy dowód wykazał słuszność wzoru (1) w następujących przypadkach wyczerpujących wraz z przypadkami już rozpatrzonymi wszystkie możliwości.
a) Trzy spośród punktów
,
,
,
leżą na jednej prostej, czwarty zaś poza tą prostą;
b) punkty
,
,
,
leżą na jednej prostej;
c) żadne trzy spośród punktów
,
,
,
nie leżą na jednej prostej, ale punkty
i
lub punkty
i
lub punkty
i
pokrywają się.
Można by jednak dowieść ogólności wzoru (1) na innej drodze, traktując mianowicie możliwości a), b), c) jako przypadki graniczne przypadku zasadniczego, w którym punkty
,
,
,
nie leżą na jednej płaszczyźnie. Objaśnimy to dla przypadku a). Przypuśćmy, że
,
,
są trzema różnymi punktami prostej
, a punkt
znajduje się poza prostą
. Niech
będzie środkiem odcinka
, a
środkiem odcinka
.
Obierzmy punkt
w pobliżu punktu
poza płaszczyzną punktów
,
,
,
. Niech
oznacza środek odcinka
. Ponieważ punkty
,
,
,
nie leżą w jednej płaszczyźnie, więc jak dowiedliśmy poprzednio
![]() |
Niech punkt
zbliża się nieograniczenie (inaczej: dąży) do punktu
np. po prostej
. Wówczas punkt
dąży do punktu
, a długości
,
,
,
dążą do długości
,
,
,
i ze wzoru (1a) otrzymujemy wzór (1) przechodząc, jak się mówi w matematyce, do granicy. Rozumowanie powyższe opiera się na początkowych wiadomościach z tzw. teorii granic, które można znaleźć w pierwszych rozdziałach każdego podręcznika analizy matematycznej (Patrz np. F. Leja, Rachunek różniczkowy i całkowy, wydanie III, Warszawa 1954, rozdział II.)