Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

II OM - I etap

I etap II Olimpiady Matematycznej

II OM - I - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Dowieść, że iloczyn dwóch czynników, z których każdy jest sumą kwadratów dwóch liczb całkowitych, jest również sumą kwadratów dwóch liczb całkowitych.

Rozwiązanie

Zastosujemy przekształcenie

\[<br />
\begin{split}<br />
(a^2  +  b^2) (c^2 + d^2) &= a^2c^2 + a^2d^2 + b^2c^2 + b^2d^2 = \\<br />
&=(a^2c^2 + 2abcd + b^2d^2)  + (a^2d^2 - 2abcd + b^2c^2) =\\<br />
&= (ac + bd)^2 + (ad - bc)^2.<br />
\end{split}<br />
\]

Jeśli $ a $, $ b $, $ c $, $ d $ są liczbami całkowitymi, to $ ac + bd $ i $ ad - bc $ są też liczbami całkowitymi; twierdzenie zostało więc udowodnione.

Zauważmy, że zachodzi twierdzenie ogólniejsze:

Iloczyn $ n $ czynników, z których każdy jest sumą kwadratów dwóch liczb całkowitych, jest również sumą kwadratów dwóch liczb całkowitych.

Twierdzenie to udowodnimy stosując zasadę indukcji zupełnej. Przypomnimy krótko, jak można sformułować tę zasadę:

Niech $ T_n $ oznacza twierdzenie wypowiadające jakąś własność liczby naturalnej $ n $ i niech będzie przy tym wiadomo, że:

1° Twierdzenie $ T_1 $ jest prawdziwe, tzn. liczba $ 1 $ ma tę własność.

2° Jeśli dla którejś liczby $ k $ twierdzenie $ T_k $ jest prawdziwe, to prawdziwe jest również twierdzenie $ T_{k+1} $, tzn. jeśli któraś liczba naturalna $ k $ ma ową własność, to ma ją również następna liczba naturalna $ k + 1 $.

Wówczas twierdzenie $ T_n $ jest prawdziwe dla każdej liczby naturalnej $ n $, tzn. każda liczba naturalna ma ową własność. (Na tym wniosku polega właśnie zasada indukcji).

Przystępując do dowodu zapowiedzianego wyżej twierdzenia nadamy mu nieco dogodniejsze brzmienie:

Twierdzenie ($ T_n $). Jeśli liczby $ a_1, b_1, a_2, b_2, \ldots, a_n,  b_n $ są całkowite, to iloczyn

\[<br />
1 \cdot<br />
(a_1^2 + b_1^2 ) \cdot<br />
(a_2^2 + b_2^2 ) \cdot<br />
\ldots \cdot<br />
(a_n^2 + b_n^2 )<br />
\]

równa się sumie kwadratów dwóch liczb całkowitych.

(Napisaliśmy na początku jedynkę w tym celu, by powyższe wyrażenie również w przypadku $ n = 1 $ miało postać iloczynu).

Dowód polegać będzie na stwierdzeniu, że spełnione są warunki 1°-2°, występujące w zasadzie indukcji. Otóż:

1° Twierdzenie $ T_1 $ jest prawdziwe, gdyż

\[<br />
1 \cdot (a^2 + b^2) = a^2 + b^2.<br />
\]

2° Przypuśćmy, że dla pewnego $ k $ twierdzenie $ T_k $ jest prawdziwe, tzn. że

\[<br />
1 \cdot<br />
(a_1^2 + b_1^2 ) \cdot<br />
(a_2^2 + b_2^2 ) \cdot<br />
\ldots \cdot<br />
(a_k^2 + b_k^2 ) =<br />
A^2 + B^2,<br />
\]

gdzie $ A $ i $ B $ są liczbami całkowitymi. Udowodnimy, że przy tym założeniu prawdziwe jest też twierdzenie $ T_{k+1} $.

Istotnie

\[<br />
\begin{split}<br />
1 \cdot<br />
(a_1^2 + b_1^2 ) \cdot<br />
(a_2^2 +& b_2^2 ) \cdot<br />
\ldots \cdot<br />
(a_k^2 + b_k^2 ) \cdot<br />
(a_{k+1}^2 + b_{k+1}^2 ) =<br />
(A^2+B^2)(a_{k+1}^2 + b_{k+1}^2) = \\<br />
& =<br />
A^2a_{k+1}^2 + A^2b_{k+1}^2 + B^2a_{k+1}^2 + B^2 b_{k+1}^2 =\\<br />
&=(Aa_{k+1} + Bb_{k+1})^2 + (Ab_{k+1} - Ba_{k+1})^2.<br />
\end{split}<br />
\]

Na podstawie zasady indukcji wnosimy z przesłanek 1° i 2°, że twierdzenie $ T_n $ jest prawdziwe dla każdego naturalnego $ n $.

Uwaga. Można udowodnić, że zasada indukcji zupełnej jest równoważna następującemu twierdzeniu:

W każdym zbiorze liczb naturalnych (zawierającym przynajmniej jedną liczbę) istnieje liczba najmniejsza. Zastrzeżenie, że rozważany zbiór liczb naturalnych zawiera przynajmniej jedną liczbę, jest potrzebne dlatego, że w matematyce do zbiorów liczb lub innych przedmiotów (zwanych elementami zbioru) zalicza się także tzw. zbiór pusty, tj. zbiór nie zawierający żadnego elementu. Jest to bardzo dogodne w niektórych rozumowaniach.

Przeprowadzimy dowód poprzedniego twierdzenia $ T_n $ oparty na twierdzeniu powyższym.

Przypuśćmy, że istnieją takie liczby naturalne, dla których twierdzenie $ T_n $ nie jest prawdziwe. W zbiorze tych liczb istnieje liczba najmniejsza $ k $. Istnieją więc takie liczby całkowite $ a_1, b_1, a_2, b_2, \ldots, a_k, b_k $, że iloczyn

\[<br />
(1) \qquad 1 \cdot (a_1^2 + b_1^2) \cdot (a_2^2 + b_2^2) \cdot \ldots \cdot (a_k^2 + b_k^2)<br />
\]

nie równa się sumie kwadratów dwóch liczb całkowitych, a jednocześnie

\[<br />
1 \cdot (a_1^2 + b_1^2) \cdot (a_2^2 + b_2^2) \cdot \ldots \cdot (a_{k-1}^2 + b_{k-1}^2) = A^2 + B^2,<br />
\]

gdzie $ A $ i $ B $ są liczbami całkowitymi. Ale wtedy możemy napisać:

\[<br />
\begin{split}<br />
1 \cdot (a_1^2 & + b_1^2) \cdot (a_2^2 + b_2^2) \cdot \ldots \cdot (a_{k-1}^2 + b_{k-1}^2)(a_{k}^2 + b_{k}^2) =<br />
(A^2 + B^2)(a_{k}^2 + b_{k}^2) = \\<br />
& = A^2a_k^2 + B^2a_k^2 + A^2b_k^2 + B^2b_k^2 =<br />
(Aa_k + Bb_k)^2 + (Ab_k - Ba_k)^2<br />
\end{split}<br />
\]

Według tej równości iloczyn (1) równa się sumie kwadratów dwóch liczb całkowitych, co jest sprzeczne z wnioskiem poprzednim. Przypuszczenie, że istnieją takie wartości $ n $, dla których twierdzenie $ T_n $ jest fałszywe - doprowadziło do sprzeczności; zatem twierdzenie $ T_n $ jest prawdziwe dla każdego naturalnego $ n $.

II OM - I - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Znaleźć warunek, jaki powinny spełniać współczynniki trójmianów

\[<br />
(1) \qquad x^2 + mx + n  \textrm{ i }  x^2 + px + q,<br />
\]

aby między pierwiastkami każdego z tych trójmianów leżał pierwiastek drugiego trójmianu. Litery $ m $, $ n $, $ p $, $ q $ oznaczają tu liczby rzeczywiste.

Rozwiązanie

Zadanie polega na tym, żeby z założenia, iż trójmiany (1) mają pierwiastki rzeczywiste takie, że para pierwiastków jednego równania i para pierwiastków drugiego równania przedzielają się wzajemnie, wysnuć zależność, jaka wówczas zachodzić musi między współczynnikami $ m $, $ n $, $ p $ i $ q $.

Oznaczmy pierwiastki pierwszego trójmianu przez $ x_1 $, $ x_2 $ i niech wewnątrz przedziału $ (x_1, x_2) $ leży pierwiastek $ x_3 $, a poza tym przedziałem - pierwiastek $ x_4 $ drugiego trójmianu.

\spos{I} Weźmiemy pod uwagę różnice między pierwiastkami jednego trójmianu a pierwiastkami drugiego trójmianu.

Według założenia różnice $ x_3 - x_1 $ i $ x_3 - x_2 $ mają znaki przeciwne, a różnice $ x_4 - x_1 $ i $ x_4 - x_2 $ mają znaki jednakowe, wobec czego

\[<br />
(2) \qquad (x_3 - x_1) (x_3 - x_2) < 0,<br />
\textrm{ a }<br />
(x_4 - x_1) (x_4 - x_2) > 0.<br />
\]

Ponieważ $ x_1 + x_2 == - m $, $ x_1x_2 = n $, więc

\[ (x_3 - x_1) (x_3 - x_2) = x_3^2 - (x_1 + x_2)x_3 + x_1x_2 =<br />
x_3^2 + mx_3 + n \]
\[ (x_4 - x_1) (x_4 - x_2) = x_4^2 - (x_1 + x_2)x_4 + x_1x_2 =<br />
x_4^2 + mx_4 + n \]

Nierówności (2) otrzymują postać

\[<br />
(3) \qquad<br />
x_3^2 + mx_3 + n < 0<br />
\textrm{ i }<br />
x_4^2 + mx_4 + n > 0.<br />
\]

Stąd wynika, że

\[<br />
(4) \qquad (x_3^2 + mx_3 + n) (x_4^2 + mx_4 + n) < 0.<br />
\]

Wykonajmy mnożenie po lewej stronie nierówności (4) uwzględniając przy tym, że $ x_3 + x_4 = -p $, $ x_3x_4 = q $, a $ x_3^2 + x_4^2 = (x_3 + x_4)^2 - 2x_3x_4 = p^2 - 2q $. Otrzymamy

\[<br />
\begin{split}<br />
(x_3^2 & + mx_3 + n)(x_4^2 + mx_4 + n) = x_3^2 x_4^2 + mx_3x_4 (x_3 + x_4) + \\<br />
& + m^2x_3x_4 (x_3^2 + x_4^2) + mn (x_3 + x_4) + n^2 = q^2 - mpq + m^2q +  \\<br />
& + n(p^2 - 2q) - mnp + n^2<br />
= (n - q)^2 + mq (m -p) + np(p-m) = \\<br />
& = (n - q)^2 + (m-p) (mq - np).<br />
\end{split}<br />
\]

Nierówność (4) przybiera postać

\[<br />
(5) \qquad (n - q)^2 + (m - p)(mq - np) < 0.<br />
\]

Uzyskaliśmy twierdzenie: Jeżeli pary pierwiastków trójmianów (1) przedziela się wzajemnie, to współczynniki tych trójmianów spełniają warunek (5).

\spos{II} Oprzemy sie na znanym twierdzeniu o znaku funkcji kwadratowej

\[<br />
f (x) = x^2 + mx + n,<br />
\]

które brzmi:

Jeżeli funkcja $ f(x) = x^2 + mx + n $ mMa pierwiastki rzeczywiste $ x_1 $ i $ x_2 $, przy czym $ x_1 < x_2 $, to w przypadku, gdy $ x_1 < x < x_2 $ jest $ f(x)<0 $, a w przypadku, gdy $ x < x_1 $ lub $ x > x_2 $, jest $ f(x)>0 $.

Jeśli więc liczba $ x_3 $ leży wewnątrz, a liczba $ x_4 $ zewnątrz przedziału $ (x_1, x_2) $, to pierwsza z wartości

\[<br />
(6) \qquad f(x_3) = x^2_3 + mx_3 + n,\<br />
f(x_4) = x_4^2 + mx_4 + n<br />
\]

jest ujemna, a druga dodatnia, wobec czego

\[<br />
(x_3^2 + mx_3 + n) (n_4^2 + mx_4 + n) < 0,<br />
\]

co prowadzi, jak pokazano w sposobie I, do warunku (5).

Rysunek 24 ilustruje wzajemne położenie parabol będących wykresami danych trójmianów kwadratowych

\[<br />
y = x^2 + mx + n \textrm{ i }   y = x^2 + px+ q<br />
\]

o przedzielających się pierwiastkach.

Uwaga 1. Udowodniliśmy wyżej, że jeśli trójmiany (1) mają pierwiastki rzeczywiste i jeśli pary tych pierwiastków wzajemnie się przedzielają, to spełniona jest nierówrówność (5); nierówność ta daje więc warunek konieczny przedzielania się par pierwiastków trójmianów (1).

Wykażemy, że warunek ten jest dostateczny, tzn. że zachodzi twierdzenie odwrotne:

Jeśli spełniona jest nierówność (5), to trójmiany (1) mają pierwiastki rzeczywiste, a przy tym pary pierwiastków tych trójmianów przedzielają się wzajemnie.

Dowód. Podstawmy do omawianej nierówności (5) wyrażenia $ p = -(x_3 + x_4) $, $ q = x_3x_4 $. Otrzymamy nierówność (4), którą wobec wzorów (6) napisać możemy w postaci

\[<br />
(7) \qquad f (x_3) \cdot f (x_4) < 0.<br />
\]

Z nierówności (7) wysnujemy najpierw wniosek, że pierwiastki $ x_3 $ i $ x_4 $ są liczbami rzeczywistymi.

Przypuśćmy, że $ x_3 $ i $ x_4 $ nie są liczbami rzeczywistymi. Z algebry wiemy, że jeśli pierwiastki funkcji kwadratowej są urojone, to są one liczbami zespolonymi sprzężonymi, tzn. że

\[<br />
x_3 = \alpha + i \beta,\<br />
x_4 = \alpha - i \beta,<br />
\]

gdzie $ \alpha $ i $ \beta $ są liczbami rzeczywistymi, a $ i $ oznacza jednostkę urojoną $ (i^2 = - 1) $.

Obliczmy wartości funkcji $ f(x) = x^2 + mx + n $ podstawiając w miejsce $ x $ liczby $ x_3 $ i $ x_4 $:

\[<br />
f(x_3) = (\alpha + i \beta)^2 + m (\alpha + i \beta) + n =<br />
(\alpha^2 - \beta^2 + m\alpha + n) + i (2\alpha \beta + m\beta),<br />
\]
\[<br />
f(x_4) = (\alpha - i \beta)^2 + m (\alpha - i \beta) + n =<br />
(\alpha^2 - \beta^2 - m\alpha + n) - i (2\alpha \beta + m\beta).<br />
\]

Widzimy, że jeśli $ x_3 $ i $ x_4 $ są liczbami zespolonymi sprzężonymi, to wartości $ f(x_3) $ i $ f(x_4) $ są także liczbami zespolonymi sprzężonymi. Iloczyn liczb zespolonych sprzężonych jest liczbą rzeczywistą nieujemną, co widać z równości $ (a + bi) (a - bi) = a^2 + b^2 $; zatem

\[<br />
(8) \qquad f(x_3) \cdot f(x_4) \geq 0.<br />
\]

Przypuszczenie, że $ x_3 $ i $ x_4 $ są liczbami urojonymi, doprowadziło do nierówności (8), sprzecznej, z nierównością (7); liczby $ x_3 $ i $ x_4 $ są więc rzeczywiste.

Wobec tego z nierówności (7) wynika, że wartości $ f(x_3) $ i $ f(x_4) $ są liczbami rzeczywistymi o znakach przeciwnych. W takim razie funkcja $ f(x) = x^2 + mx + n $ ma pierwiastki rzeczywiste $ x_1 $ i $ x_2 $, z których jeden leży między liczbami $ x_3 $ i $ x_4 $, a drugi leży zewnątrz przedziału $ (x_3, x_4) $, czego należało dowieść.

Ostatecznie mamy twierdzenie:

Warunkiem koniecznym i dostatecznym tego, by trójmiany

\[<br />
x^2 + mx + n<br />
\textrm{ i }<br />
x^2 + px + q<br />
\]

($ m $, $ n $, $ p $, $ q $ - liczby rzeczywiste) miały, rzeczywiste i przedzielające ste wzajemne pary pierwiastków, jest nierówność

\[<br />
(n - q)^2 + (m - p) (mq - np) < o<br />
\]

Uwaga 2. Jeśli pary liczb $ (x_1, x_2) $ i $ (x_3, x_4) $ wzajemnie się przedzielają, to zależnie od tego, która z liczb $ x_3 $, $ x_4 $ leży między liczbami $ x_1 $ i $ x_2 $, bądź różnice $ x_3 - x_1 $, $ x_3 - x_2 $ mają znaki przeciwne, a różnice $ x_4 - x_1 $, $ x_4 - x_2 $ mają znaki jednakowe, bądź rzecz się ma odwrotnie. W obu przypadkach

\[<br />
(9) \qquad (x_3 - x_1)(x_3 - x_2)(x_4 - x_1)(x_4 - x_2) < 0.<br />
\]

Odwrotnie: jeśli zachodzi nierówność (9), to jeden z iloczynów $ (x_3 - x_1)(x_3 - x_2) $ i $ (x_4 - x_1)(x_4 - x_2) $ jest dodatni, a drugi ujemny, zatem pary $ (x_1, x_2) $ i $ (x_3, x_4) $ wzajemnie się przedzielają.

Warunek (9) można zastąpić warunkiem równoważnym

\[<br />
(10) \qquad<br />
\frac{x_3 - x_1}{x_3 - x_2} \colon<br />
\frac{x_4 - x_1}{x_4 - x_2} < 0.<br />
\]

Nierówność (10) wyraża więc warunek konieczny i dostateczny tego, żeby pary liczb $ (x_1, x_2) $ i $ (x_3, x_4) $ wzajemnie się przedzielały.

Wyrażenie znajdujące się po lewej stronie nierówności (10) odgrywa dużą rolę w rozważaniach matematycznych; nazywa się ono dwustosunkiem uporządkowanej czwórki liczb $ x_1 $, $ x_2 $, $ x_3 $, $ x_4 $ i oznacza symbolem $ (x_1, x_2, x_3, x_4) $.

A więc

\[<br />
(x_1, x_2, x_3, x_4) =<br />
\frac{x_3 - x_1}{x_3 - x_2} \colon<br />
\frac{x_4 - x_1}{x_4 - x_2}<br />
\]

Weźmy na osi liczbowej punkty $ A_1, A_2, A_3, A_4 $ o odciętych $ x_1, x_2, x_3, x_4 $.

Dwustosunek czwórki liczb $ (x_1, x_2, x_3, x_4) $ nazywa się także dwustosunkiem uporządkowanej czwórki punktów $ A_1, A_2, A_3, A_4 $ i oznacza symbolem $ (A_1, A_2, A_3, A_4) $.

Ponieważ różnice odciętych $ x_3 - x_1 $, $ x_3 - x_2 $, $ x_4 - x_1 $, $ x_4 - x_2 $ są miarami względnymi wektorów $ A_1A_3 $, $ A_2A_3 $, $ A_1A_4 $, $ A_2A_4 $ leżących na osi (por. zadanie nr 2 na stronicy 51), przeto

\[<br />
(A_1, A_2, A_3, A_4) = \frac{A_1A_3}{A_2A_3} \colon \frac{A_1A_4}{A_2A_4}.<br />
\]

Widzimy, że dwustosunek $ (A_1, A_2, A_3, A_4) $ jest stosunkiem stosunków, w jakich punkty $ A_3 $ i $ A_4 $ dzielą odcinek skierowany $ A_1A_2 $.

Gdy $ (A_1, A_2, A_3, A_4) < 0 $, pary punktów $ (A_1, A_2) $ i $ (A_3, A_4) $ przedzielają się.

Gdy $ (A_1, A_2, A_3, A_4) > 0 $, pary te nie przedzielają się, tzn. albo jedna para leży wewnątrz drugiej, albo każda para leży zewnątrz drugiej.

W przypadku szczególnym, gdy $ (A_1, A_2, A_3, A_4) = - 1 $, tzn. gdy stosunki podziału $ \frac{A_1 A_3}{A_2A_3} $ i $ \frac{A_1A_4}{A_2A_4} $ są liczbami przeciwnymi, mówimy, że pary $ (A_1, A_2) $ i $ (A_3, A_4) $ przedzielają się harmonicznie albo że czwórka punktów $ A_1 $, $ A_2 $, $ A_3 $, $ A_4 $ jest harmoniczna.

Taki przypadek mamy na rysunku 25, na którym

\[<br />
\frac{A_1A_3}{A_2A_3} = -2,\<br />
\frac{A_1A_4}{A_2A_4} = 2.<br />
\]

Pojęciem dwustosunku posługujemy się również w teorii liczb zespolonych.

Jeśli $ z_1 $, $ z_2 $, $ z_3 $, $ z_4 $ są różnymi liczbami zespolonymi, to

\[<br />
(z_1, z_2, z_3, z_4) = \frac{z_3-z_1}{z_3-z_2} \colon \frac{z_4-z_1}{z_4-z_2}.<br />
\]

Niech na płaszczyźnie liczb zespolonych liczbom $ z_1 $, $ z_2 $, $ z_3 $, $ z_4 $ odpowiadają punkty $ A_1 $, $ A_2 $, $ A_3 $, $ A_4 $ (rys. 26). Dwustosunek czwórki liczb zespolonych $ (z_1, z_2, z_3, z_4) $ nazywamy też dwustosunkiem $ (A_1, A_2, A_3, A_4) $ czwórki punktów płaszczyzny liczb zespolonych.

Ponieważ różnice $ z_3 - z_1 $, $ z_3 - z_2 $, $ z_4 - z_1 $, $ z_4 - z_2 $ przedstawiają wektory $ A_1 A_4 $, $ A_2A_3 $, $ A_1A_4 $, $ A_2A_4 $: przeto

\[<br />
(A_1, A_2, A_3, A_4) = \frac{A_1A_3}{A_2A_3} \colon \frac{A_1A_4}{A_2A_4}.<br />
\]

Dwustosunek czwórki punktów płaszczyzny liczb zespolonych jest na ogół liczbą urojoną.

Ciekawe jest, że dwustosunek $ (A_1,A_2, A_3,A_4) $ wtedy i tylko wtedy jest liczbą rzeczywistą, gdy punkty $ A_1 $, $ A_2 $, $ A_3 $, $ A_4 $ leżą na okręgu lub na prostej. Jeśli przy tym pary $ (A_1, A_2) $ i $ (A_3, A_4) $ wzajemnie się przedzielają, to $ (A_1, A_2, A_3, A_4) < 0 $, jeśli zaś nie przedzielają się, to $ (A_1, A_2, A_3, A_4) > 0 $.

Np. dla punktów $ A_1 $, $ A_2 $, $ A_3 $, $ A_4 $ na rysunku 27, odpowiadających liczbom $ 1 $, $ - 1 $, $ i $, $ - i $ mamy

\[<br />
(A_1, A_2, A_3, A_4) =<br />
\frac{i-1}{i+1} \colon \frac{-i-1}{-i+1} =<br />
\frac{(i-1)^2}{(i+1)^2} = \frac{-2i}{2i} = -1.<br />
\]

II OM - I - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

W kole poprowadzono dwie równe cięciwy $ AB $ i $ AC $ oraz dowolną cięciwę $ AD $; prosta $ AD $ przecina prostą $ BC $ w pwnkcie $ E $. Dowieść, że iloczyn $ AE \cdot AD $ nie zależy od położenia punktu $ D $ na okręgu, tj. że $ AE \cdot AD = AC^2 $.

Rozwiązanie

Pisząc żądaną równość w postaci proporcji

\[<br />
\frac{AE}{AC} = \frac{AC}{AD}<br />
\]

spostrzegamy, że równość ta wyraża proporcjonalność dwóch par boków trójkątów $ AEC $ i $ ACD $ o wspólnym kącie $ A $.

Dowód sprowadza się zatem do wykazania, że trójkąty $ AEC $ i $ ACD $ są podobne.

Wystarczy w tym celu wskazać jeszcze jedną parę równych kątów w tych trójkątach.

Jeżeli punkt $ E $ leży między punktami $ B $ i $ C $ (rys. 28a), to $ \measuredangle D = \measuredangle B $ (gdyż są to kąty wpisane oparte na łuku $ AC $) i $ \measuredangle B = = \measuredangle ACB $ (ponieważ $ AC =AB $), zatem $ \measuredangle D= \measuredangle ACB $. Jeśli zaś punkt $ E $ leży na przedłużeniu odcinka $ BC $ (rys. 28 b), to $ \measuredangle ADC + \measuredangle B = 180^\circ $ (gdyż są to kąty przeciwległe czworokąta $ ABCD $ wpisanego w koło) i $ \measuredangle ACE + \measuredangle ACB = 180^\circ $, a ponieważ $ \measuredangle B = = \measuredangle ACB $, więc $ \measuredangle ADC = \measuredangle ACE $, co było do okazania.

Uwaga. Powyższe zadanie wiąże się z ważnym pojęciem przekształcenia figury przez inwersję.

Niech będzie dany na płaszczyźnie okrąg $ O(r) $, tj. okrąg o środku $ O $ i promieniu $ r $ (rys. 32).

Jeśli $ A $ jest dowolnym, ale różnym od $ O $ punktem płaszczyzny, to punkt $ A' $ półprostej $ OA $ określony równaniem

\[<br />
OA' = \frac{r^2}{OA}<br />
\]

nazywa się obrazem punktu $ A $ w inwersji względem okręgu $ O(r) $.

Ponieważ

\[<br />
OA = \frac{r^2}{OA'},<br />
\]

więc nawzajem - obrazem punktu $ A' $ jest punkt $ A $.

Związek między odcinkami $ OA $ i $ OA' $ piszemy zwykle w postaci symetrycznej:

\[<br />
OA \cdot OA' = r^2.<br />
\]

Jeżeli $ OA = r $, to $ OA' = r $; wówczas punkty $ A $ i $ A' $ pokrywają się. Jeżeli $ OA < r $, to $ OA' > r $ i na odwrót.

Gdy dany jest jeden z punktów $ A $ i $ A' $, łatwo znaleźć drugi punkt konstrukcyjnie, np. tak, jak pokazuje rysunek 32, na którym $ \measuredangle OTA = 90^\circ $ i $ OA \cdot OA' = OT^2 $.

Każdy punkt płaszczyzny, z wyjątkiem punktu $ O $, ma określony obraz na tej płaszczyźnie i każdy punkt, z wyjątkiem punktu $ O $, jest obrazem określonego punktu płaszczyzny. Mówimy, że inwersja względem okręgu $ O(r) $ jest przekształceniem płaszczyzny bez punktu $ O $ na samą siebie.

Przekształcenie to ma wiele ciekawych własności. Ograniczymy się tutaj do wyznaczenia obrazów linii prostych i okręgów, czyli do wyznaczenia figur, na które przy inwersji przechodzą proste i okręgi.

Okrąg o środku $ O $ przechodzi na takiż okrąg. W szczególności okrąg $ O(r) $ pokrywa się ze swym obrazem, i to w ten sposób, że każdy jego punkt jest swym własnym obrazem. Punkty leżące wewnątrz okręgu $ O(r) $ mają obrazy zewnątrz $ O(r) $ - i na odwrót.

Obrazem każdej półprostej wychodzącej ze środka $ O $ jest ta sama półprosta, ale każdy jej punkt przechodzi przy tym w inny punkt, z wyjątkiem punktu przecięcia półprostej z okręgiem $ O(r) $; punkt ten pozostaje na miejscu.

Obrazem prostej $ m $ nie przechodzącej przez środek $ O $ jest okrąg przechodzący przez punkt $ O $, jednak bez samego punktu $ O $; na odwrót - obrazem takiego ,,przerwanego'' okręgu jest prosta nie przechodząca przez środek $ O $. Dowód tego twierdzenia jest prosty (rys. 33).

Niech obrazami punktów $ A $ i $ B $ w inwersji względem okręgu $ O(r) $ będą punkty $ A' $ i $ B' $. Z równości $ OA \cdot OA' = OB \cdot OB' $, która daje proporcję

\[<br />
\frac{OA}{OB} = \frac{OB'}{OA'}<br />
\]

wnioskujemy, że trójkąty $ OAB $ i $ OB'A' $ są podobne i $ \measuredangle OAB = \measuredangle OB'A' $. Gdy zatem punkt $ B $ zakreśla prostą $ m $ prostopadłą do prostej $ OA $, wówczas punkt $ B' $ zakreśla okrąg $ m' $ o średnicy $ OA' $ - i na odwrót.

Na rysunku 33a jest $ OA > OA' $ i prosta $ m $ leży zewnątrz okręgu $ m' $, na rysrnku 33b $ OA =OA' $ i linie $ m $ i $ m' $ są styczne; wreszcie na rysunku 33c jest $ OA < OA' $, prosta $ m $ przecina okrąg $ m' $ i powstaje taka sama figura, jak w powyższym zadaniu nr 23. Zadanie nr 23 w swej istocie polegało właśnie na wykazaniu, że w inwersji o środku $ A $ i promieniu $ AC $ (rysunki 28-31) obrazem okręgu przechodzącego przez punkty $ A $, $ B $, $ C $ jest prosta $ BC $.

Wykażemy jeszcze, że obrazem okręgu $ m $ nie przechodzącego przez środek inwersji $ O $ jest okrąg również nie przechodzący przez środek $ O $.

Niech obrazem punktu $ A $ okręgu $ m $ będzie punkt $ A' $ (rys. 34 a) i niech prosta $ OA $ przecina okrąg $ m $ jeszcze w punkcie $ B $.

Wówczas

\[<br />
OA \cdot OA' = r^2<br />
\]

oraz

\[<br />
OA \cdot OB =k^2<br />
\]

(iloczyn odcinków siecznej równa się stałej).

Stąd otrzymujemy

\[<br />
OA' = \left( \frac{r}{k} \right)^2 \cdot OB.<br />
\]

Punkt $ A' $ odpowiada zatem punktowi $ B $ w jednokładności względem środka $ O $, stosunkiem jednokładności jest liczba $ \left( \frac{r}{k} \right)^2 $.

Gdy punkt $ A $, a wraz z nim i punkt $ B $ zakreśla okrąg $ m $, punkt $ A' $ zakreśla okrąg $ m' $ jednokładny z okręgiem $ m $ względem punktu $ ) $. Okrąg $ m' $ jest więc obrazem okręgu $ m $ zarówno w jednokładności względem punktu $ O $, jak w inwersji względem okręgu $ O(r) $. Lecz każde z tych przekształceń inaczej przyporządkowuje punkty jednego okręgu punktom drugiego. Np. punktowi $ A' $ odpowiada w inwersji punkt $ A $, w jednokładności zaś - punkt $ B $. Środkowi $ S $ okręgu $ m $ (rys. 34 a) odpowiada w inwersji nie środek okręgu $ m' $, lecz inny punkt $ S' $; podobnie środkowi $ T' $ okręgu $ m' $ odpowiada punkt $ T $ różny od środka okręgu $ m $. Na rysunkach 34 a, c i d środek $ O $ leży zewnątrz, a na rysunku 34 b - wewnątrz okręgu $ m $.

Jeśli okrąg $ m $ przecina okrąg inwersji $ O(r) $, to jego obraz $ m' $ przecina okrąg $ O(r) $ w tych samych punktach.

Ćwiczenie. W jakim przypadku okręgi $ m $ i $ m' $ pokrywają się?

II OM - I - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Dane są dwie przecinające się płaszczyzny $ A $ i $ B $ oraz prosta $ m $ przecinająca płaszczyzny $ A $ i $ B $. Znaleźć miejsce geometryczne środków odcinków równoległych do prostej $ m $, których końce leżą na płaszczyznach $ A $ i $ B $.

Rozwiązanie

Oznaczmy przez $ M $ i $ N $ punkty przecięcia prostej $ m $ z płaszczyznami $ A $ i $ B $, przez $ S $ - środek odcinka $ MN $ i przez $ s $ - prostą przecięcia płaszczyzn $ A $ i $ B $. Mamy znaleźć figurę utworzoną przez środki wszystkich odcinków $ XY $ równoległych do odcinka $ MN $ i mających swe końce $ X $ i $ Y $ na płaszczyznach $ A $ i $ B $.

W tym celu weźmy pod uwagę pęk płaszczyzn o krawędzi $ m $, tj. zbiór wszystkich płaszczyzn przechodzących przez prostą $ m $. Każdy odcinek $ XY $, jako równoległy do prostej $ MN $, leży w którejś z płaszczyzn tego pęku. Szukane miejsce geometryczne wyznaczymy więc, gdy znajdziemy jego punkty w każdej z płaszczyzn pęku. Rozróżnimy dwa przypadki.

1° Niechaj płaszczyzna pęku przecina prostą $ s $ w punkcie $ P $, a więc płaszczyzny $ A $ i $ B $ po prostych $ PM $ i $ PN $ (rys. 35a). Te z rozważanych odcinków $ XY $, które leżą w płaszczyźnie $ MPN $ mają swe końce na prostych $ PM $ i $ PN $; środki $ Z $ tych odcinków tworzą zatem prostą $ p $ przechodzącą przez punkty $ P $ i $ S $.

2° Niechaj płaszczyzna pęku będzie równoległa do prostej $ s $, a więc przecina płaszczyzny $ A $ i $ B $ po prostych $ MK $ i $ NL $ równoległych do prostej $ s $ (rys. 35b).

Te z rozważanych odcinków $ XY $, które leżą w płaszczyźnie $ MKS $, mają swe końce na prostych $ MK $ i $ NL $, a środki $ Z $ tych odcinków tworzą prostą $ q $ przechodzącą przez punkt $ S $ i równoległą do prostej $ s $.

Żądane miejsce geometryczne składa się zatem z punktów wszystkich prostych poprowadzonych przez punkt $ S $ do wszystkich punktów $ P $ prostej $ s $ oraz z punktów prostej $ q $ poprowadzonej przez punkt $ S $ równolegle do prostej $ s $.

Punkty te tworzą płaszczyznę wyznaczoną przez punkt $ S $ i prostą $ s $.

Uwaga. Można by mieć wątpliwości, czy prosta $ s $ należy do naszego miejsca geometrycznego, albowiem prosta równoległa do prostej $ m $, poprowadzona z punktu prostej $ s $, przecina obie płaszczyzny $ A $ i $ B $ w tym samym punkcie i nie ma na tej prostej odcinka $ XY $. W geometrii jednak dogodnie jest wprowadzić umowę, że jeśli punkty $ X $ i $ Y $ pokrywają się, to tworzą odcinek zerowy, tj. odcinek utworzony z jednego tylko punktu, który w takim razie jest początkiem, końcem i zarazem środkiem tego odcinka.

Przy takiej umowie prosta $ s $ należy do wyznaczonego miejsca geometrycznego.

II OM - I - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Dowieść, że jeśli $ n $ jest liczbą naturalną parzystą, to liczba $ 13^n + 6 $ jest podzielna przez $ 7 $.

Rozwiązanie

Wystarczy dowieść, że gdy $ n $ jest parzyste, to $ 13^n $ daje przy dzielniku $ 7 $ resztę $ 1 $.

Zastosujemy metodę indukcji zupełnej.

Niech $ n = 2k $. Gdy $ k = 1 $, twierdzenie jest prawdziwe, gdyż

\[<br />
13^2 = 169 = 7 \cdot 24 + 1.<br />
\]

Przypuśćmy, że dla pewnego $ k $ zachodzi równość

\[<br />
13^{2k} = 7m + 1,<br />
\]

gdzie $ m $ jest liczbą naturalną.

W takim razie

\[<br />
13^{2(k+1)} = 13^{2k} \cdot 13^2 = (7m + 1) (7 \cdot 24+ 1) =<br />
7 \cdot (169 m + 24) + 1.<br />
\]

Z tego wnosimy, że twierdzenie j est prawdziwe dla każdego naturalnego $ k $.

Uwaga. Wzór (1) otrzymuje się w łatwy sposób ze wzoru na sumę postępu geometrycznego:

\[<br />
1 + q + q^2 + \ldots + q^{m-1} = \frac{1 - q^m}{1-q},\<br />
q \ne 1<br />
\]

Gdy do tego wzoru podstawimy $ q = - \frac{a}{b} $ i uwzględnimy, że $ m $ jest nieparzyste, otrzymamy po prostych przekształceniach wzór (1). Wymaga to zastrzeżenia, że $ b \ne 0 $ i $ a + b \ne 0 $.

Gdy $ b = 0 $ lub gdy $ a+b=0 $, wzór (1) jest oczywisty.

II OM - I - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Dowieść, że jeżeli suma liczb dodatnich $ a $, $ b $, $ c $ jest równa $ 1 $, to

\[<br />
(1) \qquad \frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} \geq 9.<br />
\]

Rozwiązanie

Dzieląc obie strony równości $ 1=a+b+c $ kolejno przez $ a $, $ b $, $ c $ otrzymamy

\[ \frac{1}{a} = 1 + \frac{b}{a} + \frac{c}{a} \]
\[ \frac{1}{b} = \frac{a}{b} + 1 + \frac{c}{b} \]
\[ \frac{1}{c} = \frac{a}{c} + \frac{b}{c} + 1\]

Zatem

\[<br />
\frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} =<br />
3 +<br />
\left( \frac{a}{b} + \frac{b}{a} \right) +<br />
\left( \frac{b}{c} + \frac{c}{b} \right) +<br />
\left( \frac{c}{a} + \frac{a}{c} \right).<br />
\]

Otóż

\[<br />
\frac{a}{b} + \frac{b}{a} = \frac{a^2 + b^2}{ab} =<br />
\frac{(a-b)^2 + 2ab}{ab} = \frac{(a-b)^2}{ab} + 2.<br />
\]

Stąd natychmiast wynika, że

\[<br />
\frac{a}{b} + \frac{b}{a} \geq 2<br />
\textrm{ i tak samo }<br />
\frac{b}{c} + \frac{c}{b} \geq 2,\<br />
\frac{c}{a} + \frac{a}{c} \geq 2.<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
\frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} = \geq<br />
3 + 2 + 2 + 2,<br />
\textrm{ czyli }<br />
\frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} \geq 9.<br />
\]

Uwaga 1. Można by zapytać, w jakich przypadkach zachodzi (przy danych założeniach) równość

\[<br />
(3) \qquad \frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} = 9,<br />
\]

tzn. przy jakich wartościach dodatnich $ a $, $ b $, $ c $, dających w sumie $ 1 $, suma odwrotności $ \frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} $ osiąga swą największą wartość $ 9 $.

Odpowiedź na to pytanie łatwo wysnuć z każdego z powyższych dowodów. Rozumując sposobem I uzyskamy równość (3) wtedy i tylko wtedy, gdy

\[<br />
\frac{a}{b} + \frac{b}{a} = \frac{b}{c} + \frac{c}{b} = \frac{c}{a} + \frac{a}{c} = 2,<br />
\]

tzn. gdy

\[<br />
a = b = c = \frac{1}{3}.<br />
\]

Uwaga 2. Niech $ a $, $ b $, $ c $ będą dowolnymi liczbami dodatnimi. Utwórzmy liczby

\[<br />
m = \frac{a}{a + b + c},\<br />
n = \frac{b}{a + b + c},\<br />
p = \frac{c}{a + b + c}.<br />
\]

Ponieważ suma liczb $ m $, $ n $, $ p $ równa się $ 1 $, więc stosując do nich nierówność (1) mamy nierówność

\[<br />
\frac{a + b + c}{a} +<br />
\frac{a + b + c}{b} +<br />
\frac{a + b + c}{c} \geq 9,<br />
\]

czyli nierówność

\[<br />
(a + b + c) \left( \frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} \right) \geq 9,<br />
\]

którą możemy napisać w postaci

\[<br />
(4) \qquad<br />
\frac{a + b + c}{3} \geq \frac{3}{\frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c}}.<br />
\]

Lewa strona nierówności (4) jest średnią arytmetyczną liczb $ a $, $ b $, $ c $, prawa zaś jest odwrotnością średniej arytmetycznej liczb $ \frac{1}{a} $, $ \frac{1}{b} $, $ \frac{1}{c} $, czyli średnią harmoniczną liczb $ a $, $ b $, $ c $.

Nierówność (4) wyraża twierdzenie:

Średnia arytmetyczna trzech liczb dodatnich jest co najmniej równa średniej harmonicznej tych liczb.

Równość tych średnich zachodzi tylko w przypadku, gdy $ a = b =c $ (patrz uwagę 1).

Twierdzenie (4) o średniej arytmetycznej i średniej harmonicznej wywnioskowaliśmy z twierdzenia udowodnionego w powyższym zadaniu nr 21. Odwrotnie, to ostatnie twierdzenie jest wnioskiem z twierdzenia (4), gdyż jeśli $ a + b + c = 1 $, to z nierówności (4) otrzymujemy nierówność (1). Twierdzenia te są zatem równoważne.

Uwaga 3. Rozumując tak samo, jak w sposobie I i w uwadze 1, łatwo udowodnimy twierdzenie ogólniejsze:

Jeżeli suma liczb dodatnich $ a_1, a_2, \ldots, a_n $ jest równa $ 1 $, to

\[<br />
\frac{1}{a_1} + \frac{1}{a_2} + \ldots + \frac{1}{a_n} \geq n^2,<br />
\]

przy czym równość zachodzi tylko wtedy, gdy $ a_1 = a_2 = \ldots = a_n $.

Stwierdzamy jak w uwadze 2, że twierdzenie powyższe jest równoważne twierdzeniu:

Jeśli $ a_1, a_2, \ldots, a_n $ są liczbami dodatnimi, to ich średnia arytmetyczna jest co najmniej równa średniej harmonicznej, tzn.

\[<br />
\frac{a_1 + a_2 + \ldots + a_n}{n} \geq n \colon<br />
\left( \frac{1}{a_1} + \frac{1}{a_2} + \ldots + \frac{1}{a_n} \right),<br />
\]

przy czym równość zachodzi tylko wtedy, gdy $ a_1 = a_2 = \ldots = a_n $.

II OM - I - Zadanie 7

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Dany jest okrąg $ C $ oraz punkty $ A $ i $ B $ leżące w nierównych odległościach od środka tego okręgu. Dowieść, że wspólne cięciwy okręgu $ C $ z okręgami przechodzącymi przez punkty $ A $ i $ B $ leżą na prostych mających jeden punkt wspólny.

Rozwiązanie

Gdy jeden z danych punktów, np. punkt $ A $, leży na okręgu $ C $, twierdzenie jest oczywiste, gdyż wtedy wszystkie cięciwy, o których mowa w twierdzeniu, mają wspólny koniec $ A $.

Przeprowadzimy dowód dla przypadku, gdy żaden z punktów $ A $ i $ B $ nie leży na danym okręgu $ C $.

Weźmy pod uwagę dwa okręgi $ K_1 $ i $ K_2 $ przechodzące przez dane punkty $ A $ i $ B $ i przecinające okrąg $ C $, pierwszy - w punktach $ M $ i $ N $, drugi - w punktach $ P $ i $ Q $ (rys. 36).

Proste $ MN $ i $ PQ $ przecinają się. Istotnie, gdyby proste $ MN $ i $ PQ $ były równoległe, to odcinki $ MN $ i $ PQ $, jako równoległe cięciwy okręgu $ C $, miałyby wspólną symetralną przechodzącą przez środek okręgu $ C $. Symetralna ta przechodziłaby też przez środki okręgów $ K_1 $ i $ K_2 $, byłaby zatem również symetralną odcinka $ AB $. Środek okręgu $ C $ byłby więc równo oddalony od punktów $ A $ i $ B $, wbrew założeniu.

Wykażemy, że punkt przecięcia $ S $ prostych $ MN $ i $ PQ $ leży na prostej $ AB $. W tym celu zauważmy najpierw, że punkt $ S $ jest bądź punktem przecięcia cięciw $ MN $ i $ PQ $ (rys. 36 a), bądź punktem przecięcia przedłużeń tych cięciw (rys. 36 b). W pierwszym przypadku punkt $ S $ leży wewnątrz wszystkich trzech okręgów $ C $, $ K_1 $ i $ K_2 $, w drugim przypadku punkt $ S $ leży na zewnątrz każdego z tych trzech okręgów.

Rozumowanie poniższe stosuje się do obu przypadków.

Weźmy pod uwagę prostą $ SA $ i oznaczmy drugi punkt wspólny tej prostej z okręgiem $ K_1 $ - przez $ B' $, a drugi punkt wspólny z okręgiem $ K_2 $ - przez $ B'' $. Nie wiemy z góry, czy któryś z punktów $ B' $, $ B'' $ nie pokrywa się z punktem $ A $, co mogłoby się oczywiście zdarzyć tylko w takim przypadku, jak na rysunku 36 b. Z dalszego rozumowania okaże się, że to nie jest możliwe.

Na podstawie znanego twierdzenia o siecznych okręgu możemy napisać:

\[ SA \cdot SB' = SM \cdot SN (\textrm{sieczne okręgu } K_1) \]
\[ SA \cdot SB'' = SP \cdot SQ (\textrm{sieczne okręgu } K_2) \]
\[ SM \cdot SN = SP \cdot SQ (\textrm{sieczne okręgu } C) \]

Zatem

\[<br />
SA \cdot SB' = SA \cdot SB'',<br />
\]

a stąd

\[<br />
SB' = SB''.<br />
\]

Ponieważ punkty $ B' $ i $ B'' $ zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku leżą na prostej $ SA $ po tej samej stronie punktu $ S $, przeto z otrzymanej równości wynika, że $ B' $ i $ B'' $ są jednym i tym samym punktem - jednym ze wspólnych punktów okręgów $ K_1 $ i $ K_2 $. Punktem tym nie może być $ A $, gdyż oznaczałoby to, że prosta $ SA $ jest wspólną styczną okręgów $ K_1 $ i $ K_2 $ w punkcie $ A $, co jest niemożliwe, bo okręgi $ K_1 $ i $ K_2 $ nie są styczne. Zatem punkty $ B' $ i $ B'' $ pokrywają się z punktem $ B $, a z tego wynika, że punkt $ S $ leży na prostej $ AB $.

Ten sam punkt $ S $ otrzymamy kreśląc dowolny okrąg przechodzący przez punkty $ A $ i $ B $ i przecinający okrąg $ C $ w punktach $ P' $ i $ Q' $, albowiem - według powyższego - prosta $ P'Q' $ przecina prostą $ MN $ w punkcie prostej $ AB $, tzn. w punkcie $ S $.

Twierdzenie zostało udowodnione.

Uwaga 1. Gdy punkty $ A $, $ B $ są równo oddalone od środka okręgu $ C $, wtedy wspólne cięciwy okręgu $ C $ z okręgami przechodzącymi przez punkty $ A $, $ B $ są równoległe do prostej $ AB $, gdyż figura będzie symetryczna względem symetralnej odcinka $ AB $.

Uwaga 2. Rozumowanie przeprowadzone wyżej dla okręgów $ K_1 $ i $ K_2 $ może być zastosowane również wtedy, gdy jeden z tych okręgów lub nawet oba są styczne do okręgu $ C $ - z tą odmianą, że zamiast siecznej $ MN $ lub $ PQ $ rozważać należy wspólną styczną okręgów $ C $ i $ K_1 $ lub okręgów $ C $ i $ K_2 $. Owe wspólne styczne przechodzą przez wyznaczony powyżej punkt $ S $ prostej $ AB $.

Uwaga 3. Twierdzenie, które wyżej udowodniliśmy powołując się na twierdzenie o siecznych okręgu, można wysnuć jako prosty wniosek z własności osi potęgowej dwóch okręgów. Objaśnimy to podając pokrótce potrzebne wiadomości.

Niech będzie dany okrąg $ O(r) $, tzn. okrąg o środku $ O $ i promieniu $ r $, oraz punkt $ P $ leżący w płaszczyźnie okręgu w odległości $ d $ od punktu $ O $. Liczba

\[<br />
d^2 -r^2<br />
\]

nazywa się potęgą punktu $ P $ względem okręgu $ O(r) $. Liczba ta jest dodatnia, ujemna lub równa zeru odpowiednio dla punktów leżących zewnątrz okręgu, wewnątrz okręgu lub na okręgu.

Posługując się miarami względnymi odcinków skierowanych na osi $ PO $ (rys. 37) mamy

\[<br />
PO = d,\ - OA =0B =r.<br />
\]

Zatem

\[<br />
d^2 - r^2 = (d - r) (d + r) = (PO + OA) (PO + OB) = PA \cdot PB.<br />
\]

Poprowadźmy przez punkt $ P $ prostą przecinającą okrąg w punktach $ M $ i $ N $. Według znanego twierdzenia mamy

\[<br />
PM \cdot PN = PA \cdot PB.<br />
\]

Zachodzi więc równość

\[<br />
d^2 - r^2 = PM \cdot PN.<br />
\]

Równość ta wyraża twierdzenie:

Potęga punktu $ P $ względem okręgu równa się iloczynowi miar względnych odcinków dowolnej siecznej okręgu przechodzącej przez punkt $ P $, skierowanych od punktu $ P $ do punktów przecięcia siecznej z okręgiem.

W wysłowieniu tego twierdzenia można miary względne odcinków skierowanych zastąpić długościami odcinków zmieniając jednocześnie wyraz potęga na wyrazy: wartość bezwzględna potęgi.

Weźmy pod uwagę dwa niewspółśrodkowe okręgi $ O_1(r_1) $ i $ O_2(r_2) $ na płaszczyźnie; niech $ O_1O_2 = a $ (rys. 38). Wykażemy, że na prostej $ O_1O_2 $ istnieje jeden i tylko jeden taki punkt $ H $, którego potęgi względem danych okręgów są równe, tj.

\[<br />
O_1H^2 - r_1^2 = HO_2^2 - r_2^2.<br />
\]

Napiszmy powyższą równość w postaci

\[<br />
(1) \qquad O_1H^2 - HO_2^2 = r_1^2 - r_2^2.<br />
\]

Jeśli $ O_1H $ i $ HO_2 $ oznaczają miary względne odcinków na osi $ O_1O_2 $, to

\[<br />
(2) \qquad O_1H + HO_2 = a.<br />
\]

Dzieląc równości (1) i (2) stronami otrzymujemy

\[<br />
(3) \qquad O_1H - HO_2 =  \frac{r_1^2 - r_2^2}{a}.<br />
\]

Z równań (2) i (3) możemy obliczyć $ O_1H $ i $ HO_2 $:

\[<br />
O_1H = \frac{1}{2} \left( a + \frac{r_1^2 - r_2^2}{a} \right),\<br />
HO_2 = \frac{1}{2} \left( a - \frac{r_1^2 - r_2^2}{a} \right).<br />
\]

Wartości te spełniają warunek (1) i wyznaczają jednoznacznie punkt $ H $. Wynika z tego natychmiast twierdzenie:

Miejscem geometrycznym punktów płaszczyzny, których potęgi względem dwóch okręgów niewspółśrodkowych są równe, jest prosta prostopadła do linii środków tych okręgów i przechodząca przez wyżej określony punkt $ H $ tej linii.

Istotnie, jeśli $ A $ jest dowolnym punktem płaszczyzny, a $ K $ - rzutem punktu $ A $ na prostą $ O_1O_2 $ (rys. 38), to

\[<br />
AO_1^2 - r_1^2 = AK^2 + O_1K^2 - r_1^2<br />
\]
\[<br />
AO_2^2 - r_2^2 = AK^2 + KO_2^2 - r_2^2<br />
\]

z czego widzimy, że równość potęg

\[<br />
AO_1^2 - r_1^2 = AO_2^2 - r_2^2<br />
\]

zachodzi wtedy i tylko wtedy, gdy zachodzi równość potęg

\[<br />
O_1K^2 - r_1^2 = KO_2^2 - r_2^2,<br />
\]

tzn. gdy punkt $ K $ pokrywa się z wyznaczonym poprzednio punktem $ H $. Żądanym miejscem geometrycznym jest zatem prosta $ p $ poprowadzona przez punkt $ H $ prostopadle do prostej $ O_1O_2 $.

Prosta $ p $ nazywa się osią potęgową okręgów $ O_1(r_1) $ i $ O_2(r_2) $.

Punkt wspólny dwóch okręgów należy do osi potęgowej tych okręgów, gdyż ma względem każdego z nich potęgę równą zeru. A zatem oś potęgowa okręgów przecinających się przechodzi przez ich punkty przecięcia, a oś potęgowa okręgów stycznych jest ich wspólną styczną w punkcie styczności; natomiast oś potęgowa okręgów nie mających punktów wspólnych leży na zewnątrz obu okręgów.

Jeśli środki trzech okręgów nie leżą na jednej prostej, to trzy osie potęgowe trzech par z tych okręgów przechodzą przez jeden punkt, zwany środkiem potęgowym trzech okręgów.

Istotnie, owe trzy osie potęgowe, jako prostopadłe do trzech boków trójkąta utworzonego przez środki okręgów, przecinają się parami; punkt przecięcia dwóch osi potęgowych ma równe potęgi względem wszystkich trzech okręgów, więc leży również na trzeciej osi potęgowej.

Twierdzenie o środku potęgowym pozwala łatwo wykreślić oś potęgową dwóch okręgów nie mających punktów wspólnych.

Kreślimy okrąg pomocniczy przecinający dane okręgi i wyznaczamy środek potęgowy trzech okręgów; leży on na szukanej osi potęgowej.

Na rysunku 39 wysnaczono dwa punkty $ S $ i $ T $ poszukiwanej osi potęgowej $ p $ przy użyciu dwóch okręgów pomocniczych.

Jeżeli środki trzech okręgów są różnymi punktami i leżą na jednej prostej, to trzy osie potęgowe trzech par z tych okręgów są bądź trzema prostymi równoległymi, bądź pokrywają się i tworzą jedną prostą.

Powróćmy do twierdzenia z zadania nr 22 i do rysunku 36. Dowód tego twierdzenia możemy obecnie ująć krótko:

Wszystkie okręgi $ K_1, K_2, \ldots $ przechodzące przez punkty $ A $ i $ B $ mają wspólną oś potęgową - prostą $ AB $. Osią potęgową okręgów $ K_1 $ i $ C $ jest prosta $ MN $. Punkt przecięcia $ S $ prostych $ AB $ i $ MN $ jest środkiem potęgowym okręgów $ C $, $ K_1 $ i dowolnego okręgu $ K_2 $ przechodzącego przez punkty $ A $ i $ B $. Jeśli okrąg $ K_2 $ przecina okrąg $ C $ w punktach $ P $ i $ Q $, to prosta $ PQ $, jako oś potęgowa okręgów $ C $ i $ K_2 $, przechodzi przez punkt $ S $, czego należało dowieść.

Udowodnione twierdzenie pozwala rozwiązać prostym sposobem zadanie konstrukcyjne:

Wykreślić okrąg styczny do danego okręgu $ C $ i przechodzący przez dwa dane punkty $ A $ i $ B $.

Gdy punkty $ A $ i $ B $ nie są równo oddalone od środka okręgu $ C $, kreślimy okrąg pomocniczy przechodzący przez punkty $ A $ i $ B $ i przecinający okrąg $ C $ w punktach $ M $ i $ N $. Wyznaczamy punkt przecięcia $ S $ prostych $ AB $ i $ MN $. Z punktu $ S $ prowadzimy styczną do okręgu $ C $. Jeśli punkt styczności $ T $ tej stycznej z okręgiem $ C $ nie leży na prostej $ AB $, to okrąg przechodzący przez punkty $ A $, $ B $, $ T $ jest okręgiem żądanym.

Gdy punkty $ A $ i $ B $ są równo oddalone od środka okręgu $ C $, wówczas punkt $ T $ otrzymamy w przecięciu symetralnej odcinka $ AB $ z okręgiem $ C $.

Zadanie może mieć dwa rozwiązania, jedno rozwiązanie, lub nie mieć żadnego rozwiązania.

Szczegółowa dyskusja (której wysnucie z poprzednich rozważań pozostawiamy jako ćwiczenie) daje wynik następujący:

1° W przypadku, gdy punkty $ A $ i $ B $ leżą wewnątrz okręgu $ C $, a także w przypadku, gdy punkty $ A $ i $ B $ leżą zewnątrz okręgu $ C $, ale prosta $ AB $ nie jest styczna do okręgu - zadanie ma dwa rozwiązania.

2° Gdy punkty $ A $ i $ B $ leżą zewnątrz okręgu $ C $ i prosta $ AB $ jest styczna do tego okręgu, zadanie ma jedno rozwiązanie.

3° Gdy jeden z punktów $ A $ i $ B $ leży na okręgu $ C $, a drugi punkt leży bądź wewnątrz tego okręgu, bądź zewnątrz niego, ale tak, że prosta $ AB $ nie jest styczna do okręgu - zadanie ma jedno rozwiązanie.

4° We wszystkich pozostałych przypadkach, tzn. w przypadku, gdy jeden z punktów $ A $ i $ B $ leży na okręgu $ C $, a drugi na stycznej do tego okręgu w pierwszym punkcie, a także w przypadku, gdy jeden punkt leży wewnątrz okręgu $ C $, a drugi zewnątrz tego okręgu, wreszcie w przypadku, gdy oba punkty $ A $ i $ B $ leżą na danym okręgu $ C $ - zadanie nie ma rozwiązania.

II OM - I - Zadanie 8

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Znaleźć miejsce geometryczne środków odcinków o danej długości $ a $, których końce leżą na dwóch prostych wzajemnie prostopadłych (przecinających się lub skośnych).

Rozwiązanie

A. Niech $ m $ i $ n $ będą dwiema prostymi prostopadłymi przecinającymi się w punkcie $ O $ (rys. 40).

Niech punkt $ S $ będzie środkiem odcinka $ MN $ o długości $ a $ i o końcach położonych na prostych $ m $ i $ n $. W prostokącie $ OMPN $ (który redukuje się do odcinka $ MN $, gdy $ M $ lub $ N $ pokrywa się z $ O $) mamy

\[<br />
OS = SM = \frac{1}{2}a<br />
\]

Punkt $ S $ leży zatem na okręgu leżącym w płaszczyźnie prostych $ m $ i $ n $, mającym środek $ O $ i promień $ \frac{1}{2} a $.

Odwrotnie, niech $ S $ będzie punktem tego okręgu, tj. niech $ OS = \frac{1}{2} a $. Punkt $ S $ jest wtedy środkiem pewnego odcinka o długości $ a $ i o końcach, leżących na prostych $ m $ i $ n $. Odcinek ten otrzymamy odmierzając na przedłużeniu odcinka $ OS $ odcinek $ SP = OS $ i budując prostokąt $ OMPN $; wówczas

\[<br />
MN = 0P = 2 \cdot OS =a.<br />
\]

W przypadku, gdy punkt $ S $ leży na jednej z danych prostych, prostokąt $ OMPN $ redukuje się do odcinka $ OP $.

Wykazaliśmy, że jeśli proste $ m $ i $ n $ przecinają się, to poszukiwanym miejscem geometrycznym jest okrąg leżący w płaszczyźnie danych prostych, mający środek $ O $ i promień $ \frac{1}{2} a $.

{\kom B.} Rozważmy z kolei przypadek, kiedy proste $ m $ i $ n $ są skośne. Niechaj najkrótsza odległość tych prostych równa się $ d $.

Na rysunku najdogodniej przedstawić proste $ m $ i $ n $ za pomocą rzutów prostokątnych na dwie płaszczyzny wzajemnie prostopadłe. Za rzutnię poziomą obierzemy płaszczyznę $ a $ równoległą do obu prostych $ m $ i $ n $, a za rzutnię pionową - dowolną płaszczyznę prostopadłą do płaszczyzny $ a $. Rzutami poziomymi prostych $ m $ i $ n $ są wówczas proste $ m' $ i $ n' $ wzajemnie prostopadłe, a rzutami pionowymi - proste równoległe $ m'' $ i $ n'' $, których odstęp równa się $ d $.

Rzuty te przedstawione są na rysunku 41. Punkty $ P $ i $ Q $ prostych $ m $ i $ n $, których wspólnym rzutem poziomym jest punkt przecięcia rzutów $ m' $ i $ n' $, wyznaczają najkrótszą odległość $ PQ $ prostych $ m $ i $ n $. Środek $ O $ odcinka $ PQ $ ma rzuty: $ O' = P' = Q' $, $ O'' $ jest środkiem odcinka $ P''Q'' $.

Połączmy punkt $ M $ prostej $ m $ z punktem $ N $ prostej $ n $. Rzuty środka $ S $ odcinka $ MN $ znajdują się w środkach $ S' $ i $ S'' $ rzutów $ M'N' $ i $ M''N'' $ tego odcinka. Rzeczywistą długość odcinka $ MN $ wyznaczymy z jego rzutów budując trójkąt prostokątny o przyprostokątnych $ M'N' $ i $ N'N_0 = d $; przeciwprostokątna $ M'N_0 $ równa się odcinkowi $ MN $.

Jeśli $ MN =a $, to

\[<br />
M'N' = \sqrt{M'N^2_0 - N'N^2_0} =\sqrt{a^2 - d^2}.<br />
\]

Gdy odcinek $ MN $ ślizga się swymi końcami po prostych $ m $ i $ n $ zachowując stałą długość $ a $, wówczas odcinek $ M'N' $, jak widać z powyższego wzoru, również zachowuje stałą długość $ \sqrt{a^2 - d^2} $.

Wobec tego miejscem geometrycznym środka $ S' $ odcinka $ M'N' $ jest okrąg $ k' $ zatoczony z punktu $ O' $ promieniem $ \frac{1}{2} \sqrt{a^2 - d^2} $.

Gdy punkt $ S' $ zakreśla okrąg $ k' $, punkt $ S'' $ zakreśla odcinek $ k'' $ prostej równo odległej od prostych $ m'' $ i $ n'' $, punkt $ S $ zaś zakreśla okrąg $ k $, którego rzutami są $ k' $ i $ k'' $ . Okrąg ten jest poszukiwanym miejscem geometrycznym; leży on w płaszczyźnie równo odległej od prostych $ m $ i $ n $; środek jego znajduje się w punkcie $ O $, a promień równa się $ \frac{1}{2} \sqrt{a^2 - d^2} $.

Uwaga. Rozważanie przypadku B możemy też przeprowadzić na rysunku wykonanym w rzucie równoległym ukośnym. Za płaszczyznę rzutów obierzemy płaszczyznę określoną przez jedną z danych prostych skośnych $ m $ i $ n $, np. prostą $ m $, i przez odcinek $ PQ $ - najkrótszą odległość prostych $ m $ i $ n $. Rzuty punktów i prostych na tę płaszczyznę oznaczać będziemy dla większej prostoty tymi samymi literami, co owe punkty i proste.

Rysujemy prostą $ m $ i prostopadły do niej odcinek $ PQ $ o długości $ d $ (rys. 42). Za rzut prostej $ n $ możemy obrać dowolną prostą przechodzącą przez punkt $ Q $. Niech $ MN $ będzie dowolnym odcinkiem o długości $ a $, którego końce leżą odpowiednio na prostych $ m $ i $ n $, $ S $ - środkiem tego odcinka, $ O $ - środkiem odcinka $ PQ $.

Poprowadźmy przez punkt $ P $ prostą $ r $ równoległą do prostej $ n $ i weźmy pod uwagę rzut prostokątny odcinka $ MN $ na płaszczyznę $ (m, r) $ prostych $ m $ i $ r $. Ponieważ $ PQ \bot m $ i $ PQ \bot r $, przeto odcinek $ PQ $ jest prostopadły do płaszczyzny $ (m,r) $.

Wobec tego rzut prostokątny $ N' $ punktu $ N $ na tę płaszczyznę otrzymamy prowadząc z punktu $ N $ równoległą do prostej $ PQ $ aż do przecięcia z prostą $ r $. Rzut prostokątny $ S' $ punktu $ S $ znajdujemy podobnie prowadząc z punktu $ S $ równoległą do prostej $ PQ $ aż do przecięcia z prostą $ MN' $; punkt $ S' $ jest środkiem odcinka $ MN' $.

W trójkącie prostokątnym $ MNN' $ mamy $ MN = a $, $ NN' = d $, zatem

\[<br />
MN' = \sqrt{ MN^2 - NN'^2} = \sqrt{a^2 - d^2}.<br />
\]

Gdy odcinek $ MN $ o stałej długości $ a $ ślizga się swymi końcami po prostych $ m $ i $ n $, odcinek $ MN' $ zachowuje stałą długość $ \sqrt{a^2 - d^2} $. Wobec tego miejscem geometrycznym punktu $ S' $ jest okrąg o środku $ P $ i promieniu $ PS' = \frac{1}{2} \sqrt{a^2 - d^2} $, leżący w płaszczyźnie $ (m, r) $.

Punkt $ S $ otrzymuje się przez przesunięcie równoległe punktu $ S' $ w kierunku prostopadłym do płaszczyzny $ (m, r) $ o długość $ SS' = PO= \frac{1}{2}d $.

Zatem jeżeli proste $ m $ i $ n $ są skośne, to miejscem geometrycznym punktu $ S $ jest okrąg o środku $ O $ i promieniu $ \frac{1}{2} \sqrt{ a^2 - d^2} $, leżący w płaszczyźnie równoległej do obu prostych $ m $ i $ n $.

W rzucie równoległym ukośnym na płaszczyznę $ MPQ $ oba miejsca geometryczne są elipsami. Elipsy te wykreślone zostały na rysunku 43 wykonanym, jak następuje: Elipsę $ E_1 $ wykreśono jako rzut równoległy okręgu $ K $ o promieniu $ PU = \frac{1}{2} \sqrt{a^2 - d^2} $ obierając za rzuty dwóch prostopadłych promieni $ PU $ i $ PV $ tego okręgu odcinki $ PU $ i $ PW $. Elipsę $ E_2 $ otrzymano przez przesunięcie równoległe elipsy $ E_1 $ o wektor $ PO $.

II OM - I - Zadanie 9

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Rozwiązać układ równań

\[<br />
\left\{<br />
\begin{array}{l}<br />
xy = ax + by\\<br />
yz =ay + bz\\<br />
zx = az + bx.<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

Rozwiązanie

Rozróżnimy przypadki następujące:

1° $ a = 0 $, $ b = 0 $. Układ równań (1) przybiera wtedy postać

\[<br />
xy = 0,\   yz = 0,\  zx = 0,<br />
\]

z czego widać, że dwie spośród niewiadomych $ x $, $ y $, $ z $ muszą być równe zeru, trzecia zaś może mieć wartość dowolną.

2° $ a \ne 0 $, $ b = 0 $. Układ równań (1) przybiera wtedy postać

\[<br />
xy = ax,\   yz = ay,\  zx = az.<br />
\]

Napiszmy pierwsze z tych równań w postaci $ x (y - a) =0 $. Widzimy, że zachodzą dwie możliwości:

a) $ x = 0 $. Trzecie równanie daje wówczas $ z = 0 $, a następnie drugie równanie daje $ y = 0 $, a więc ostatecznie $ x = y = z = 0 $

b) $ y = a $. Z drugiego równania wynika wówczas $ z = a $, a następnie z trzeciego równania otrzymujemy $ x = a $, a więc $ x = y = z = a $.

3° $ a = 0 $, $ b \ne 0 $. Analogicznie do przypadku 2° otrzymujemy dwa rozwiązania:

a) $ x = y = z = 0 $

b) $ x = y = z = b $

4° $ a \ne 0 $, $ b \ne 0 $. Napiszmy pierwsze równanie układu (1) w postaci

\[<br />
y (x - b) = ax.<br />
\]

Zauważmy, że $ x - b \ne 0 $, gdyby bowiem było $ x - b = 0 $, to z równania powyższego wynikałoby, że $ ax = 0 $, a ponieważ $ a \ne 0 $, więc $ x = 0 $, a wobec tego $ b = 0 $, wbrew założeniu.

Podzielmy obie strony poprzedniego równania przez $ x - b $:

\[<br />
(4) \qquad y = \frac{ax}{x-b}.<br />
\]

Podobnie też z trzeciego równania układu (1) wynika, że $ x - a \ne 0 $. Dzieląc obie strony tego równania przez $ x - a $ otrzymujemy

\[<br />
(5) \qquad  z = \frac{bx}{x-a}.<br />
\]

Podstawiając zamiast $ y $ i $ z $ wartości (4) i (5) do drugiego równania układu (1) otrzymujemy równanie

\[<br />
\frac{abx^2}{(x - a) (x - b)} =<br />
\frac{a^2x}{x - b} +<br />
\frac{b^2x}{x - a}.<br />
\]

Mamy znów dwie możliwości:

a) $ x = 0 $. Wzory (4) i (5) dają wówczas $ y = 0 $, $ z = 0 $, a więc $ x = y = z = 0 $.

b) $ x \ne 0 $. Możemy wtedy obie strony poprzedniego równania podzielić przez $ x $:

\[<br />
\frac{abx}{(x - a) (x - b)} = \frac{a^2}{x-b} + \frac{b^2}{x-a}.<br />
\]

Mnożąc obie strony przez $ (x - a) (x - b) $ i porządkując równanie otrzymujemy

\[<br />
(a^2 - ab + b^2) x = a^3 + b^3.<br />
\]

Podobnie jak w sposobie I, mamy $ x = a + b $ i ze wzorów (4) i (5) otrzymujemy $ y = a + b $, $ z = a+ b $, a więc ostatecznie $ x = y = z = a + b $.

II OM - I - Zadanie 10

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Na trójkącie $ ABC $ opisano okrąg. Znając promień $ R $ tego okręgu obliczyć promień okręgu przechodzącego przez środki trzech okręgów dopisanych (zawpisanych) trójkąta $ ABC $.

Rozwiązanie

Niech $ S $, $ T $, $ U $ (rys. 44) oznaczają środki okręgów dopisanych trójkąta $ ABC $. Punkty te są wierzchołkami trójkąta utworzonego przez dwusieczne kątów zewnętrznych trójkąta $ ABC $.

Aby obliczyć promień koła opisanego na trójkącie $ STU $, wyznaczymy najpierw kąty tego trójkąta. Ponieważ

\[<br />
\measuredangle SBC = 90^\circ - \frac{1}{2} B,<br />
\]
\[<br />
\measuredangle SCB = 90^\circ - \frac{1}{2} C,<br />
\]

więc

\[<br />
\measuredangle S = 180^\circ - (90^\circ - \frac{1}{2} B) - ( 90^\circ - \frac{1}{2} C) = \frac{1}{2} (B + C) = 90^\circ - \frac{1}{2} A.<br />
\]

Podobnie

\[<br />
\measuredangle T = 90^\circ - \frac{1}{2} B,\<br />
\measuredangle U = 90^\circ - \frac{1}{2} C.<br />
\]

Spostrzegamy, że trójkąt $ STU $ ma takie same kąty, jak każdy z trójkątów $ SBC $, $ ABU $ i $ ATC $; wszystkie te trójkąty są więc podobne. Skala podobieństwa trójkątów równa się stosunkowi odpowiednich boków, np. dla trójkątów $ SBC $ i $ STU $ skala podobieństwa wynosi $ \frac{SB}{ST} $.

Zauważmy, że punkt $ T $, jako równo oddalony od prostych $ AB $ i $ BC $, leży na dwusiecznej $ BT $ kąta $ ABC $, zatem kąt $ SBT $, utworzony przez dwusieczne kątów przyległych, jest prosty.

Obliczona poprzednio skala podobieństwa wynosi więc

\[<br />
\frac{SB}{ST} =\cos S =\cos (90^\circ -\frac{1}{2}A) = \sin \frac{1}{2} A.<br />
\]

Promień $ x $ okręgu opisanego na trójkącie $ STU $ równa się ilorazowi promienia $ R_1 $ okręgu opisanego na trójkącie podobnym $ SBC $ przez skalę podobieństwa tych trójkątów:

\[<br />
x = \frac{R_1}{\sin \frac{1}{2} A}.<br />
\]

Promień $ R_1 $ wyznaczony jest przez bok $ BC = a $ i kąt przeciwległy $ S $ trójkąta $ SBC $:

\[<br />
R_1 = \frac{a}{2 \sin S} = \frac{a}{2 \cos \frac{1}{2}A},<br />
\]

a ponieważ $ a = 2R \sin A $, gdzie $ R $ jest promieniem okręgu opisanego na trójkącie $ ABC $, więc

\[<br />
R_1 = \frac{2R \sin A}{2 \cos \frac{1}{2} A} = 2R \sin \frac{1}{2}A.<br />
\]

Podstawiając tę wartość do poprzedniego wyrażenia na $ x $ otrzymujemy

\[<br />
x = 2R.<br />
\]

Uwaga. Do wyniku dojść można drogą zupełnie inną wychodząc ze spostrzeżenia, że punkty $ ABC $ są spodkami wysokości trójkąta $ STU $ (rys. 44). Okrąg przechodzący przez te punkty jest to tzw. okrąg dziewięciu punktów, czyli okrąg Feuerbacha dla trójkąta $ STU $. Podajemy dowód słynnego twierdzenia o tym okręgu: w dowodzie tym jest zawarte również rozwiązanie powyższego zadania.

Twierdzenie o okręgu Feuerbacha. W każdym trójkącie następujące dziewięć punktów leżą na jednym okręgu: a) środki boków, b) spodki wysokości trójkąta, c) środki tych odcinków wysokości, które łączą ortocentr (punkt przecięcia wysokości) trójkąta z jego wierzchołkami. Środek tego okręgu jest środkiem odcinka łączącego ortocentr trójkąta ze środkiem koła opisanego na trójkącie, promień zaś równa się połowie promienia koła opisanego.

Dowód. Przyjmiemy oznaczenia (rys. 45):

$ K_1 $, $ K_2 $, $ K_3 $ - spodki wysokości trójkąta $ A_1A_2A_3 $;

$ M_1 $, $ M_2 $, $ M_3 $ - środki boków trójkąta $ A_1A_2A_3 $;

$ N_1 $, $ N_2 $, $ N_3 $ - środki odcinków $ A_1H $, $ A_2H $, $ A_3H $.

Trójkąty $ M_1M_2M_3 $ i $ N_1N_2N_3 $ (rys. 45) mają boki odpowiednio równoległe i równe, np. $ M_1M_2 \parallel A_1A_2 \parallel N_1N_2 $ i $ M_1M_2 = \frac{1}{2} A_1A_2 = N_1N_2 $. Trójkąty te są zatem symetryczne względem pewnego punktu $ F $. Odmierzając na prostej $ HF $ odcinek $ FO $ równy odcinkowi $ HF $ otrzymujemy punkt $ O $ symetryczny względem punktu $ F $ do ortocentru $ H $ trójkąta $ A_1A_2A_3 $. Lecz punkt $ H $ jest zarazem ortocentrem trójkąta $ N_1N_2N_3 $, więc punkt symetryczny $ O $ jest ortocentrem trójkąta symetrycznego $ M_1M_2M_3 $.

Ponieważ wysokości trójkąta $ M_1M_2M_3 $ są symetralnymi boków trójkąta $ A_1A_2A_3 $, przeto punkt $ O $ jest środkiem koła opisanego na trójkącie $ A_1A_2A_3 $.

Trójkąty $ N_1N_2N_3 $ i $ A_1A_2A_3 $ są jednokładne w stosunku $ 1 \colon 2 $ względem punktu $ H $. W tej jednokładności punktowi $ F $ odpowiada punkt $ O $, gdyż $ HF = \frac{1}{2} HO $. A ponieważ punkt $ O $ jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie $ A_1A_2A_3 $, więc punkt $ F $ jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie $ N_1N_2N_3 $, a przeto również jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie symetrycznym $ M_1 M_2 M_3 $.

Dowiedliśmy zatem, że punkty $ M_1 $, $ M_2 $, $ M_3 $, $ N_1 $, $ N_2 $, $ N_3 $ leżą na okręgu o środku $ F $. Promień tego okręgu, jak wynika ze stosunku $ 1 \colon 2 $ owej jednokładności, równa się połowie promienia okręgu opisanego na trójkącie $ A_1A_2A_3 $.

Na tym samym okręgu leżą punkty $ K_1 $, $ K_2 $, $ K_3 $, gdyż z punktów tych widać średnice $ M_1 N_1 $, $ M_2 N_2 $, $ M_3 N_3 $ pod kątami prostymi.

II OM - I - Zadanie 11

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

W dany kwadrat wpisać taki kwadrat, którego jeden bok lub jego przedłużenie przechodzi przez dany punkt $ K $.

Rozwiązanie

Kwadratem wpisanym w kwadrat $ ABCD $ nazywa się każdy kwadrat, którego wierzchołki leżą na obwodzie kwadratu $ ABCD $. Według tej definicji do kwadratów wpisanych w kwadrat $ ABCD $ należy zaliczyć również sam kwadrat $ ABCD $.

Gdy dany punkt $ K $ leży na obwodzie kwadratu $ ABCD $, zadanie rozwiązuje się natychmiast. A mianowicie, jeśli punkt $ K $ jest jednym z wierzchołków tego kwadratu, jedynym rozwiązaniem jest sam kwadrat $ ABCD $. Jeśli zaś punkt $ K $ leży wewnątrz boku, istnieją dwa rozwiązania: kwadrat $ ABCD $ i kwadrat, którego wierzchołki otrzymuje się przez obrót punktu $ K $ dokoła środka kwadratu $ ABCD $ o wielokrotność kąta prostego.

Z kolei rozważymy przypadki, gdy punkt $ K $ znajduje się wewnątrz kwadratu $ ABCD $ (rys. 46 a) lub zewnątrz tego kwadratu (rys. 46 b).

{\kom Analiza.} Przypuśćmy, że przez dany punkt $ K $ przechodzi bok $ MN $ lub przedłużenie boku $ MN $ kwadratu $ MNPQ $ wpisanego w dany kwadrat $ ABCD $ (rys. 46 a i b).

Kwadraty $ ABCD $ i $ MNPQ $ mają wspólny środek $ O $ (patrz zadanie nr 8 dla szczebla B na stronicy 62).

Obróćmy kwadrat $ MNPQ $ o kąt $ 90^\circ $ dokoła punktu $ O $ w kierunku określonym przez kolejność punktów $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ i zaznaczonym na rysunku strzałką. Punkty $ M $, $ K $ znajdą się po obrocie odpowiednio w punktach $ N $, $ L $. Ponieważ $ \measuredangle KNL = 90^\circ $, więc punkt $ N $ leży na okręgu o średnicy $ KL $.

{\kom Konstrukcja.} Obracamy punkt $ K $ o $ 90^\circ $ dokoła punktu $ O $ np. w kierunku zaznaczonym strzałką (rys. 46) i otrzymujemy punkt $ L $ leżący na prostopadłej do prostej $ OK $ w punkcie $ O $, przy czym $ OL = OK $. Kreślimy okrąg $ \Gamma $ o średnicy $ KL $.

Dajmy na to, że okrąg $ \Gamma $ przechodzi przez punkt $ N $ leżący na obwodzie kwadratu $ ABCD $. Budujemy kwadrat $ MNPQ $ wpisany w kwadrat $ ABCD $, przy czym literą $ M $ oznaczamy ten wierzchołek owego kwadratu, który przy obrocie o $ 90^\circ $ dokoła $ O $ w kierunku strzałki przechodzi w punkt $ N $.

Wykażemy, że kwadrat $ MNPQ $ spełnia warunek zadania, a mianowicie, że prosta $ MN $ przechodzi przez punkt $ K $.

Rozważymy dwa przypadki:

1° Jeśli punkt $ K $ leży wewnątrz kwadratu $ ABCD $ (rys. 46 a), to $ \measuredangle OKM = \measuredangle OLN $, gdyż kąt $ OLN $ powstaje z obrotu kąta $ OKM $, a $ \measuredangle OLN + \measuredangle OKN = 180^\circ $, gdyż $ \measuredangle OLN $ i $ \measuredangle OKN $ są kątami przeciwległymi czworokąta wpisanego w koło.

Z powyższego wynika, że

\[<br />
\measuredangle OKM + \measuredangle OKN = 180^\circ.<br />
\]

Ponieważ półproste $ OM $ i $ ON $, a więc i punkty $ M $ i $ N $ leżą po przeciwnych stronach prostej $ OK $, przeto z poprzedniej równości wynika, że półproste $ KM $ i $ KN $ tworzą jedną prostą.

2° Jeśli punkt $ K $ leży zewnątrz kwadratu $ ABCD $ (rys. 46 b), to $ \measuredangle OKM = \measuredangle OLN $, jak w przypadku 1°, a $ \measuredangle OLN = \measuredangle OKN $, jako kąty wpisane oparte na łuku $ ON $.

Z powyższego wynika, że

\[<br />
\measuredangle OKM = \measuredangle OKN.<br />
\]

Ponieważ półproste $ OM $ i $ ON $, a wraz z nimi punkty $ M $ i $ N $ leżą w tym przypadku po tej samej stronie prostej $ OK $, przeto z poprzedniej równości wynika, że półproste $ KM $ i $ KN $ pokrywają się.

{\kom Dyskusja.} Zadanie ma tyle rozwiązań, ile jest punktów wspólnych okręgu $ \Gamma $ o średnicy $ KL $ z obwodem kwadratu $ ABCD $.

Rozpatrzymy dwa przypadki:

1° Punkt $ K $ (a więc i punkt $ L $) leży wewnątrz kwadratu $ ABCD $.

W tym przypadku wierzchołki kwadratu $ ABCD $ leżą zewnątrz okręgu $ \Gamma $, gdyż z każdego z nich widać średnicę $ KL $, leżącą wewnątrz kwadratu, pod kątem ostrym.

Odcinek $ OK $ jest krótszy od połowy przekątnej kwadratu $ ABCD $, odcinek $ KL $ jest więc krótszy od boku tego kwadratu. Wobec tego okrąg o średnicy $ KL $ nie może mieć punktów wspólnych z dwoma przeciwległymi bokami kwadratu $ ABCD $ i możliwe są tylko przypadki następujące:

a) okrąg $ \Gamma $ przecina dwa przylegle boki kwadratu, co daje $ 4 $ rozwiązania;

b) okrąg $ \Gamma $ przecina jeden bok kwadratu i jest styczny do boku przyległego - $ 3 $ rozwiązania;

c) okrąg $ \Gamma $ przecina jeden bok kwadratu - $ 2 $ rozwiązania;

d) okrąg $ \Gamma $ jest styczny do dwóch kolejnych boków kwadratu - $ 2 $ rozwiązania;

e) okrąg $ \Gamma $ jest styczny do jednego boku kwadratu - $ 1 $ rozwiązanie;

f) okrąg $ \Gamma $ nie ma punktów wspólnych z obwodem kwadratu - zadanie nie ma rozwiązania.

2° Punkt $ K $ (a więc i punkt $ L $) leży zewnątrz kwadratu $ ABCD $.

Wykażemy, że w tym przypadku okrąg $ \Gamma $ przecina obwód kwadratu w dwóch punktach, tj. że zadanie ma dwa rozwiązania.

Łuki $ OK $ i $ OL $ półokręgu $ KOL $ łączą punkt wewnętrzny $ O $ kwadratu z punktami zewnętrznymi $ K $ i $ L $, mają więc na pewno punkty wspólne z obwodem kwadratu. Niech pierwszym takim punktem na łuku $ OK $ w kierunku od $ O $ do $ K $ będzie punkt $ N $, a na łuku $ OL $ w kierunku od $ O $ do $ L $ - punkt $ N_1 $.

Pokażemy, że na okręgu $ \Gamma $ oprócz $ N $ i $ N_1 $ nie ma innych punktów obwodu kwadratu. Wystarczy to stwierdzić dla łuku $ NKLN_1 $, gdyż łuk $ NON_1 $ wybrany został w ten sposób, że cały przebiega wewnątrz kwadratu.

Ponieważ łuk $ NON_1 $ jest mniejszy od półokręgu, przeto kąt $ NON_1 $ jest rozwarty i punkty $ N $ i $ N_1 $ nie leżą na tym samym boku kwadratu. Możliwe są dwa przypadki:

1) Punkty $ N $ i $ N_1 $ leżą na dwóch kolejnych bokach kwadratu $ ABCD $, ńp. na bokach $ AB $ i $ AD $ (rys. 47). Łuk $ NKLN_1 $ nie przecina ani łamanej $ NBCDN_1 $, gdyż leży po przeciwnej stronie prostej $ NN_1 $, ani łamanej $ NAN_1 $, gdyż $ \measuredangle NAN_1 = 90^\circ $, a kąt wpisany w łuk $ NKLN_1 $ (większy od półokręgu) jest ostry, wobec czego punkt $ A $ leży wewnątrz okręgu $ \Gamma $. Łuk $ NKLN_1 $, a więc i okrąg $ \Gamma $ ma zatem tylko punkty $ N $ i $ N_1 $ wspólne z obwodem kwadratu.

2) Punkty $ N $ i $ N_1 $ leżą na dwóch przeciwległych bokach $ AB $ i $ CD $ kwadratu $ ABCD $ (rys. 48). Dajmy na to, że punkt $ O $ znajduje się po tej stronie prostej $ NN_1 $, co wierzchołki $ B $ i $ C $. Łuk $ NKLN_1 $ znajduje się po stronie przeciwnej, nie przecina więc łamanej $ NBCN_1 $. Dowiedziemy, że łuk ten nie przecina również łamanej $ NADN_1 $, wykazując, że wierzchołki $ A $ i $ D $ leżą wewnątrz okręgu $ \Gamma $, z czego już wynika, że łamana $ NADN_1 $ przebiega wewnątrz okręgu $ \Gamma $.

Stosując metodę sprowadzenia do niedorzeczności przypuśćmy, że np. punkt $ A $ nie leży wewnątrz okręgu $ \Gamma $. Odcinek $ NA $ ma wtedy oprócz punktu $ N $ jeszcze pewien punkt $ P $ wspólny z okręgiem. Środek $ S $ okręgu $ \Gamma $ leży na symetralnej $ RT $ odcinka $ NP $ i na symetralnej odcinka $ NN_1 $; niech np. $ AN \geq DN_1 $, wobec czego $ RS \geq ST $ (rys. 48).

Niech $ U $ oznacza środek odcinka $ RT $. Ponieważ

\[ \measuredangle OTU < 45^\circ, \]
\[ \measuredangle TOU > 45^\circ, \]

a

\[ \measuredangle TOS \geq \measuredangle TOU\]

więc

\[ \measuredangle TOS > \measuredangle OTU. \]

W takim razie w trójkącie $ OST $ mamy

\[<br />
OS < ST.<br />
\]

Otóż odcinek $ OS $ równa się promieniowi okręgu $ \Gamma $, a odcinek $ ST $ jest odległością środka tego okręgu od prostej $ CD $ i nierówność $ OS < ST $ jest sprzeczna z założeniem, że okrąg $ \Gamma $ przechodzi przez punkt $ N_1 $ prostej $ CD $.

Przypuszczenie, które uczyniliśmy, jest więc fałszywe; oznacza to, że punkt $ A $ (i podobnie punkt $ D $) leży wewnątrz okręgu $ \Gamma $.

Dowiedliśmy zatem, że jeśli dany punkt $ K $ znajduje się zewnątrz danego kwadratu, to zadanie ma zawsze dwa rozwiązania. Jeśli przy tym punkt $ K $ leży na przedłużeniu któregoś z boków kwadratu $ ABCD $, to jednym z owych rozwiązań jest sam kwadrat $ ABCD $.

Uwaga. W pierwszej części powyższej dyskusji stwierdziliśmy, że zależnie od położenia punktu $ K $ w kwadracie $ ABCD $ ilość rozwiązań zadania może wynosić $ 4 $, $ 3 $, $ 2 $, $ 1 $ lub $ 0 $.

Sprawę tę można zbadać dokładniej i wyznaczyć te części kwadratu, którym odpowiadają poszczególne liczby rozwiązań.

Najdogodniej będzie użyć w tym celu metody współrzędnych. Obierzmy układ współrzędnych prostokątnych jak na rysunku 49.

Niechaj w tym układzie punkt $ K $ ma współrzędne $ (x, y) $. Punkt $ L $ powstały z obrotu punktu $ K $ o $ 90^\circ $ w kierunku ruchu wskazówki zegara ma, jak łatwo stwierdzić, współrzędne $ (y, a - x) $, gdzie $ a $ oznacza długość boku kwadratu.

Zbadamy, ile punktów wspólnych ma okrąg $ \Gamma $ o średnicy $ KL $ z odcinkiem $ AB $ - zależnie od wartości $ x $ i $ y $.

Odległość $ RS $ środka $ S $ okręgu $ \Gamma $ od prostej $ AB $ równa się średniej arytmetycznej odległości punktów $ K $ i $ L $ od tej prostej:

\[<br />
(1) \qquad RS = \frac{x+y}{2}.<br />
\]

Promień okręgu $ \Gamma $ równa się

\[<br />
(2) \qquad SL = \frac{1}{2} KL = \frac{1}{2} \sqrt{(x -y)^2 + (a-x- y)^2}.<br />
\]

Ponieważ punkty $ A $ i $ B $ leżą, jak stwierdziliśmy poprzednio, zewnątrz okręgu $ \Gamma $, przeto poszukiwana ilość punktów wynosi $ 2 $, $ 1 $ lub $ 0 $, gdy odpowiednio $ RS < SL $, $ RS = SL $ lub $ RS > SL $.

Przy użyciu wzorów (1) i (2) otrzymujemy odpowiednie zależności między $ x $, $ y $ i $ a $. Równość $ RS = SL $ daje związek

\[<br />
(x + y)^2 = (x - y)^2 + (a - x - y)^2,<br />
\]

skąd

\[<br />
(x + y)^2 - (x - y)^2 = (a - x - y)^2,<br />
\]

czyli

\[<br />
4xy = (a - x - y)^2.<br />
\]

Wyciągając z obu stron tej równości pierwiastek kwadratowy otrzymujemy

\[<br />
(3) \qquad 2 \sqrt{xy} = \pm (a - x - y).<br />
\]

1° Gdy $ a - x - y \geq 0 $, równość (3) ma postać

\[ 2 \sqrt{xy} = a - x - y \]
\[ x +2 \sqrt{ xy} + y = a \]
\[ (\sqrt{x} + \sqrt{y})^2 = a\]

i ostatecznie

\[<br />
(4) \qquad \sqrt{x} + \sqrt{y} = \sqrt{a}.<br />
\]

2° Gdy $ a - x - y < 0 $, równość (3) przybiera postać

\[ 2 \sqrt{xy} = x + y - a, \]

czyli

\[ x - 2 \sqrt{ xy} + y = a, \]
\[ (\sqrt{x}- \sqrt{y})^2 = a, \]

wreszcie

\[ | \sqrt{x} - \sqrt{y} | = \sqrt{a}. \]

Stąd

\[<br />
(5) \qquad \sqrt{x} = \sqrt{a} + \sqrt{y} \textrm{ albo }<br />
  \sqrt{y} = \sqrt{s} + \sqrt{x}.<br />
\]

Punkt leżący wewnątrz kwadratu ma współrzędne mniejsze od $ a $, więc nie może spełniać żadnej z równości (5).

Otrzymaliśmy wynik następujący: Okrąg $ \Gamma $ ma jeden punkt wspólny z bokiem $ AB $ kwadratu $ ABCD $, jeżeli $ x $ i $ y $ spełniają równanie (4).

Równanie (4) przedstawia łuk $ BD $ paraboli (rys. 50), której ogniskiem jest środek kwadratu $ ABCD $, a kierownicą - prosta równoległa do przekątnej $ BD $, przechodząca przez punkt $ A $.

Gdy punkt $ K $ leży w części kwadratu zakreskowanej na rysunku 50, współrzędne jego spełniają nierównóść

\[<br />
\sqrt{x} + \sqrt{y} < \sqrt{a},<br />
\]

co odpowiada nierówności $ RS < SL $. Okrąg $ \Gamma $ przecina wtedy bok $ AB $ w dwóch punktach.

Gdy punkt $ K $ znajduje się w części nie zakreskowanej kwadratu spełniona jest nierówność

\[<br />
\sqrt{x} + \sqrt{y} > \sqrt{a},<br />
\]

wówczas $ RS > SL $ i okrąg $ \Gamma $ nie ma punktów wspólnych z odcinkiem $ AB $.

Dla pozostałych boków kwadratu rzecz się ma podobnie; odpowiednie parabole otrzymamy obracając parabolę rysunku 50 dokoła punktu $ O $ o $ 90^\circ $, $ 180^\circ $ i $ 270^\circ $.

Ostateczny wynik tej dyskusji przedstawia rysunek 51.

Gdy punkt $ K $ leży w jednym z obszarów zakreskowanych poziomo, zadanie ma $ 4 $ rozwiązania, punktom obszarów nie zakreskowanych odpowiadają $ 2 $ rozwiązania, dla punktów obszaru zakreskowanego pionowo rozwiązań nie ma. Stwierdzenie, jakie ilości rozwiązań odpowiadają punktom linij ograniczających te obszary, pozostawiamy jako ćwiczenie.

II OM - I - Zadanie 12

Zawody matematyczne: 
II OM, 1950-1951
Etap: 
I

Dowieść, że jeżeli $ A + B + C = 180^\circ $, a $ n $ jest liczbą nieparzystą, to

\[<br />
(1) \qquad<br />
\sin nA + \sin nB + \sin nC =<br />
4 \cdot (- 1)^{\frac{n-1}{2}}<br />
\cos \frac{nA}{2} \cos \frac{nB}{2} \cos \frac{nC}{2}.<br />
\]

Rozwiązanie

Na podstawie znanych wzorów trygonometrycznych mamy

\[<br />
(2) \qquad \sin nA + \sin nB + \sin nC =<br />
2 \sin \frac{n(A+B)}{2} \cos \frac{n(A-B)}{2} +2 \sin \frac{nC}{2}\cos \frac{nC}{2}.<br />
\]

Niech $ n = 2k + 1 $, gdzie $ k $ jest liczbą całkowitą. Z równości $ A + B + C = 180^\circ $ wynika, że

\[<br />
nA + nB + nC = k \cdot 360^\circ + 180^\circ,<br />
\]
\[<br />
\frac{n (A + B)}{2} = k \cdot 180^\circ + 90^\circ - \frac{nC}{2}.<br />
\]

Stąd

\[<br />
(3) \qquad \sin \frac{n(A+B)}{2} =<br />
(- 1)^k \sin \left(90^\circ - \frac{nC}{2} \right) =<br />
(- 1)^k \cos \frac{nC}{2}<br />
\]

i podobnie

\[<br />
(4) \qquad \sin \frac{nC}{2} = (- 1)^k \cos \frac{n(A+b)}{2}.<br />
\]

Podstawiając wyrażenia (3) i (4) do prawej strony równości (2) otrzymujemy

\[<br />
\sin nA + \sin nB + \sin nC =<br />
2 \cdot (-1)^k \cos \frac{nC}{2}<br />
\left[ \cos \frac{n (A-B)}{2} + \cos \frac{n (A+B)}{2} \right],<br />
\]

a po przekształceniu wyrażenia w nawiasie mamy

\[<br />
\sin nA + \sin nB + \sin nC = 4 \cdot (- 1)^k<br />
\cos \frac{nA}{2} \cos \frac{nB}{2} \cos \frac{nC}{2},<br />
\]

tj. wzór (1), gdyż $ k = \frac{n-1}{2} $.

W szczególności przy $ n = 1 $ otrzymujemy znany wzór dla kątów trójkąta $ ABC $:

\[<br />
\sin A + \sin B + \sin C = 4 \cos \frac{A}{2} \cos \frac{B}{2} \cos \frac{C}{2}.<br />
\]
© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/1752