Dowieść, że jeżeli
, to
.
Gdy poszukujemy dowodu jakiegoś twierdzenia, postępujemy często podobnie, jak w analizie zadania konstrukcyjnego, przeprowadzając tzw. rozumowanie redukcyjne.
Zakładamy, że dane twierdzenie jest prawdziwe, wysnuwamy z omego wnioski zmierzając do tego, by otrzymać jakiEś znane twierdzenie prawdziwe. To prawdziwe twierdzenie obieramy za punkt wyjścia dowodu i staramy się drogą odwrotną do poprzedniej wywnioskować twierdzenie żądane.
Zastosujmy ten sposób do postawionego zadania.
Załóżmy, że gdy
, to
![]() |
Stąd wnioskujemy kolejno, że gdy
, to
![]() |
Otóż gdy
jest dodatnie, nierówność (7) jest na pewno prawdziwa, gdyż
jest liczbą dodatnią, a
jest liczbą dodatnią lub równą zeru. Obieramy więc nierówność (7) za punkt wyjścia dowodu twierdzenia:
Niech
; zachodzi wówczas nierówność (7), a z niej wysnuwamy kolejno nierówności (6), (5) itd., aż. do nierówności (1).
Sposób I ma tę niedogodność, że ten sam ciąg
nierówności od (1) do (7) trzeba przebiegać raz w jednym kierunku,
a drugi raz w kierunku przeciwnym. Możemy tego uniknąć i skrócić
rozumowanie stosując metodę sprowadzenia do niedorzeczności.
Przypuśćmy, że twierdzenie nasze jest fałszywe, to znaczy,
że istnieje taka dodatnia liczba
, która spełnia nierówność
![]() |
Stąd wnioskujemy kolejno, że gdy
, to
![]() |
Otrzymaliśmy wynik fałszywy, gdyż przy
żadna z liczb
i
nie jest liczbą ujemną, a więc iloccyn nie może być ujemny.
Żadna dodatnia liczba
nie spełnia zatem nierówności (1).
Znaczy to, że
![]() |
dla każdego dodatniego
.