Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

LIX OM

LIX Olimpiada Matematyczna

ZałącznikWielkość
Informacja o przebiegu LIX Olimpiady Matematycznej [1]93.95 KB

LIX OM - I etap

I etap LIX Olimpiady Matematycznej

ZałącznikWielkość
LIX OM I etap - Zadania [2]109.01 KB
LIX OM I etap - Zadania z rozwiązaniami [3]188.16 KB

LIX OM - I -Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Rozwiązać w liczbach rzeczywistych $ x, y, z $ układ równań

\[<br />
\begin{cases}<br />
x^5 =5 y^3 -4z \\<br />
y^5 =5z^3 -4x \\<br />
z^5 =5x^3 -4y<br />
\end{cases}<br />
\]

Rozwiązanie

Jeżeli trójka liczb $ (x,y,z)  $ spełnia dany układ równań, to spełniają go również trójki liczb
$ (y,z,x)  $ i $ (z,x,y)  $. Zatem bez ograniczenia ogólności rozumowania możemy przyjąć, że $ x  $ jest
najmniejszą wśród liczb $ x, y, z  $ (pozostałe rozwiązania otrzymamy przez cykliczne przestawienie zmiennych).

Rozpatrzmy dwa przypadki.

1. $ y \leqslant z  $. Mamy więc $ x \leqslant y \leqslant z $. Funkcja
$ f(t) = t^5 $ jest ściśle rosnąca, zatem z drugiego i trzeciego równania danego układu otrzymujemy

\[<br />
5 z^3 = y^5 +4x \leqslant z^5 +4y =5x^3.<br />
\]

Funkcja $ f(t) = t^3 $ również jest ściśle rosnąca. Wobec tego powyższa nierówność implikuje, że
$ z\leqslant x $. W konsekwencji $ x= y= z $. Stąd wynika, że rozwiązania danego układu równań w tym
przypadku mają postać $ x= y= z= t $, gdzie $ t  $ jest rozwiązaniem równania $ t=5 t^3 -4t $. To równanie jest
równoważne równaniu

\[<br />
0= t^5 -5 t^3 +4t = t(t^4 -5t^2 +4)= t(t^2 -1)(t^2 -4) = t(t-1)(t+1)(t-2)(t+2),<br />
\]

które ma rozwiązania $  t = -2,-1,0,1,2 $. Otrzymujemy więc 5 rozwiązań danego układu równań:
$ x= y= z \in {-2,-1,0,1, 2} $.

2. $ y>z $. W tym przypadku $ x \leqslant z<y $. Rozumując podobnie jak poprzednio uzyskujemy

\[<br />
5 y^3 = x^5 +4z < z^5 +4y =5x^3,<br />
\]

czyli $ y < x $. Zatem $ x \leqslant z < y < x $, co nie może mieć miejsca. Uwalniając się od założenia,
że $ x $ jest najmniejszą wśród liczb $ x, y, z  $, widzimy, że jedynymi rozwiązaniami układu są rozwiązania
otrzymane w przypadku 1.

Odpowiedź: Rozwiązaniami $ (x,y,z)  $ danego układu równań są:

\[<br />
(-2,-2,-2),(-1,-1,-1),(0,0,0),(1,1,1),(2,2,2).<br />
\]

LIX OM - I -Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Dany jest kąt wypukły o wierzchołku $ P $ i punkt $ A $ leżący wewnątrz tego kąta. Punkty $ X $ i $ Y $ leżą na różnych
ramionach tego kąta, przy czym $ PX = PY $ oraz wartość sumy $ AX +AY $ jest najmniejsza. Wykazać, że
$ \measuredangle XAP = \measuredangle YAP $.

Rozwiązanie

Niech $ B $ będzie takim punktem płaszczyzny, dla którego $ PB = PA $ oraz
$ \measuredangle BPA = \measuredangle YPX $ (rys. 1).

om59_1r_img_1.jpg

Mamy wówczas $ \measuredangle BPY = \measuredangle APX $, zatem trójkąty $ BPY $ i $ APX $ są przystające
(cecha bok-kąt-bok). Stąd otrzymujemy równość $ BY = AX $. Wartość wyrażenia $ AX + AY = BY + AY $
jest najmniejsza, więc stosując nierówność trójkąta dochodzimy do wniosku, że punkt $ Y $ leży na odcinku $ AB $.
Ponieważ zaś trójkąt $ BPA $ jest równoramienny, uzyskujemy

\[<br />
\measuredangle YAP = \measuredangle BAP = \measuredangle ABP = \measuredangle YBP = \measuredangle XAP,<br />
\]

co kończy rozwiązanie.

LIX OM - I -Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Ciąg liczb całkowitych $ a_1, a_2, a_3, \dots $ jest określony przez warunki: $ a_1 = 1, a_2 = 2 $,

\[<br />
(1)\qquad a_n =3a_n-1 +5a_{n-2} \quad\text{ dla }n =3,4,5,\dots .<br />
\]

Rozstrzygnąć, czy istnieje taka liczba całkowita $ k \geqslant 2 $, że liczba $ a_k $ jest dzielnikiem
iloczynu $ a_{k+1}a_{k+2} $.

Rozwiązanie

Z danego w treści zadania warunku (1) wynika, że

\[<br />
a_{k+1}a_{k+2} = a_{k+1}(3a_k +5a_{k+1})=3a_ka_{k+1} +5a_{k+1}^2<br />
\]

dla $ k \geqslant 2 $. Wobec tego liczba $ a_k $ jest dzielnikiem iloczynu $ a_{k+1}a_{k+2} $ wtedy i tylko
wtedy, gdy jest dzielnikiem liczby $ 5a_{k+1}^2 $.

Zauważmy, że żaden wyraz ciągu $ a_1, a_2, a_3, \dots $ nie jest liczbą podzielną przez 5. W istocie,
dla każdego wskaźnika $ n\geqslant 3 $ z równości $ a_n-3a_{n-1} =5a_{n-2} $ wynika, że liczby
$ a_n, a_{n-1} $ są obie podzielne przez 5 lub też żadna z nich.

Ponieważ jednak $ a_1 =1, a_2 =2 $ są liczbami niepodzielnymi przez 5, więc przez prostą indukcję otrzymujemy
żądany wniosek. Analogicznie dowodzimy, że dla dowolnego $ n \geqslant 3 $ liczby $ a_n, a_{n-2} $ są obie
podzielne albo obie niepodzielne przez 3, zatem w danym ciągu nie występują liczby podzielne przez 3.

Pozostaje więc zbadać, czy istnieje taka liczba całkowita $ k \geqslant 2 $, że liczba $ a_2 $ jest podzielna przez
$ a_k $. Ponieważ $ a_k \geqslant 2 $, więc oznacza to, że liczby $ a_k $ i $ a_{k+1} $ muszą mieć wspólny dzielnik
pierwszy $ p $. Jak wykazaliśmy wyżej, liczba $ p $ jest różna od 3 i 5. Ponadto istnieje najmniejsza taka liczba
całkowita dodatnia $ m $, że liczby $ a_m $ i $ a_{m+1} $ są podzielne przez $ p $. Mamy oczywiście $ m\geqslant 2 $,
więc zachodzi równość $ 5a_{m-1} = a_{m+1} -3a_m $, z której wnioskujemy, że liczba $ a_{m-1} $ jest podzielna
przez $ p $. To jednak przeczy określeniu liczby $ m $.

Uzyskana sprzeczność dowodzi, że taka liczba $ k $ nie istnieje.

LIX OM - I -Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Dana jest liczba całkowita $ n \geqslant 1 $. Każdemu niepustemu podzbiorowi $ A $ zbioru $ \{1, 2,\dots ,n\} $
przyporządkowujemy liczbę $ w(A) $ w następujący sposób: Jeżeli $ a_1 >a_2 >\dots >a_k $ są wszystkimi elementami
zbioru A, to

\[<br />
(1)\qquad w(A)= a_1 -a_2 +a_3 -\dots  +(-1)^{k+1} a_k.<br />
\]

Obliczyć sumę wszystkich $ 2n-1 $ otrzymanych liczb $ w(A) $.

Rozwiązanie

Sposób I

Dla $ n = 1 $ rozważana suma jest równa 1. Przyjmijmy więc, że $ n \geqslant 2 $.

Niech $ B_1, B_2, \dots , B_m $ będą wszystkimi niepustymi podzbiorami zbioru $ \{1, 2,\dots ,n-1\} $.
Wówczas $ m =2^{n-1} -1 $ oraz

\[<br />
B_1,B_2, \dots , Bm, \{n\},B_1 \cup \{n\},B_2 \cup \{n\}, \dots , B_m \cup \{n\}<br />
\]

są wszystkimi niepustymi podzbiorami zbioru $ \{1, 2,\dots ,n\} $.

Ustalmy wartość $ i\in \{1,2,\dots ,m\} $. Niech $ c_1 >c_2 >\dots >c_k $ będą wszystkimi elementami zbioru $ B_i $. Nietrudno spostrzec, że

\[<br />
\begin{split}<br />
w(B_i) &= c_1 -c_2 +c_3 -\dots +(-1)^{k+1} c_k, \\<br />
w(B_i \cup \{n\}) &= n-c_1 + c_2 -\dots +(-1)^{k+2} c_k,<br />
\end{split}<br />
\]

zatem

\[<br />
(2) \qquad w(B_i)+w(B_i \cup \{n\})= n.<br />
\]

Wypisując równość (2) dla $ i =1,2,\dots ,m $ i sumując stronami uzyskujemy

\[<br />
w(B_1)+w(B_1 \cup \{n\})+\dots +w(B_m)+w(B_m \cup \{n\})= m\cdot n.<br />
\]

Wobec tego suma, którą należy wyznaczyć, jest równa $ w({n})+ m\cdot n = n+(2^{n-1} -1)\cdot n = n\cdot 2^{n-1} $.

Sposób II

Niech $ A_1, A_2, \dots , A_m $ ($ m =2^n - 1 $) będą wszystkimi niepustymi podzbiorami zbioru
$ \{1,2,\dots ,n\} $. Utwórzmy tabelę o $ m $ wierszach i $ n $ kolumnach. W każde pole tej tabeli wpisujemy
liczbę zgodnie z następującą zasadą: Jeżeli $ a_1 >a_2 >\dots >a_k $ są wszystkimi elementami zbioru
$ A_j $ (gdzie $ j =1,2,\dots ,m $), to w pole znajdujące się w $ j $-tym wierszu oraz $ a_i $-tej kolumnie
wpisujemy liczbę $ (-1)^{i+1}a_i $. W pozostałe pola tej tabeli wpisujemy zera.

Na mocy warunku (1) suma liczb znajdujących się w $ j $-tym wierszu tabeli wynosi $ w(A_j) $. To oznacza, że suma
$ S $, która należy obliczyć w zadaniu, jest równa sumie wszystkich liczb w tabeli. Zatem

\[<br />
(3)\qquad S = k_1 +k_2 +\dots + k_n,<br />
\]

gdzie $ k_i $ jest sumą liczb znajdujących się w $ i $-tej kolumnie.

Dla każdego ze zbiorów $ A_1, A_2, \dots , A_m $ liczba $ n $ jest bądź jego największym elementem, bądź też do
niego nie należy. Ponadto liczba tych zbiorów, które zawierają liczbę $ n $, jest równa liczbie podzbiorów
zbioru $ \{1,2,\dots ,n-1\} $, czyli liczbie $ 2^{n-1} $. Wynika stąd, że w $ n $-tej kolumnie tabeli znajduje
się $ 2^{n-1} $ liczb $ n $, a pozostałe liczby są zerami. Zatem $ k_n = n\cdot 2^{n-1} $.

Wykażemy z kolei, że $ k_1 = k_2 = \dots  = k_{n-1} = 0 $.

Ustalmy wartość $ j \in \{1,2,\dots ,n - 1\} $. Każda liczba występująca w $ j $-tej kolumnie jest równa
0, $ j $ albo $ -j $. Musimy wykazać, że liczb $ j $ jest tyle samo, co liczb $ -j $. Zauważmy, że w $ i $-tym wierszu
rozważanej kolumny znajduje się liczba $ j $ wtedy i tylko wtedy, gdy do zbioru $ A_i $ należy liczba $ j $
oraz parzysta liczba liczb większych od $ j $ (wybranych z $ (n - j - 1) $-elementowego zbioru
$ \{j +1,j +2,\dots ,n-1,n\} $); liczby mniejsze od $ j $ nie mają na to wpływu. Zatem liczba liczb
$ j $ w $ j $-tej kolumnie tabeli jest równa

\[<br />
(4) \qquad 2^{j-1} \left(\binom{n-j-1}{0} + \binom{n-j-1}{2} + \binom{n-j-1}{4} + \hdots \right),<br />
\]

przy czym ostatni składnik w powyższej sumie wynosi $ \binom{n-j-1}{n-j-1} $ albo $ \binom{n-j-1}{n-j-2} $
w zależności od parzystości liczby $ n - j -1 $. Podobnie dowodzimy, że liczba liczb $ -j $ w $ j $-tej kolumnie
jest równa

\[<br />
(5) \qquad 2^{j-1} \left(\binom{n-j-1}{1} + \binom{n-j-1}{3} + \binom{n-j-1}{5} + \hdots \right),<br />
\]

Liczby (4) i (5) są równe, gdyż na mocy wzoru dwumianowego ich różnica wynosi
$ 2^{j-1} \cdot (1-1)n-j-1 = 0 $. To kończy dowód równości $ k_j = 0 $.

Z udowodnionych zależności otrzymujemy na mocy (3), że $ S = n\cdot 2^{n-1} $.

LIX OM - I -Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Znaleźć wszystkie takie trójki liczb pierwszych $ (p,q,r) $, że liczby

\[<br />
pq + qr + rp \quad \text{oraz} \quad p^3+q^3+r^3-2pqr<br />
\]

są podzielne przez $ p+ q +r $.

Rozwiązanie

Niech liczby pierwsze $ p, q, r $ spełniają żądane warunki. Liczba

\[<br />
pq +qr +rp = p(p+q +r)-(p^2 -qr)<br />
\]

jest podzielna przez $ p+q+r $. Wobec tego liczby $ p^2-qr $ oraz $ p(p^2-qr)=p^3-pqr $ są również podzielne
przez $ p+q+r $. Analogicznie dowodzimy, że liczby

\[<br />
q^3 -pqr \quad \text{oraz} \quad r^3 -pqr<br />
\]

są podzielne przez $ p + q + r $. Sumując te trzy liczby dostajemy podzielność liczby
$ p^3 + q^3 + r^3 -3pqr $ przez $ p + q + r $. Zatem na mocy warunków zadania liczba $ p+ q +r $ jest dzielnikiem
liczby $ pqr $.

Liczby $ p, q, r $ są pierwsze, więc wszystkimi dodatnimi dzielnikami liczby pqr są:
$ 1, p, q, r, pq, qr, rp, pqr $ (przy czym niektóre z nich mogą być równe). To oznacza, że $ p + q + r $
musi być równe jednemu z tych dzielników. Cztery pierwsze dzielniki są mniejsze od $ p + q + r $. Ponadto
$ pqr >p + q + r $, gdyż ze względu na nierówności $ p,q,r \geqslant 2 $ mamy

\[<br />
pqr \geqslant 4\cdot \max\{p,q,r\} > 3\cdot \max\{p,q,r\}\geqslant p+q +r.<br />
\]

Zatem liczba $ p+q+r $ jest równa $ pq $, $ qr $ lub $ rp $. Dla ustalenia uwagi przyjmijmy, że
$ p+q +r = pq $. Liczba $ pq +qr +rp $ jest więc podzielna przez $ pq $. Stąd liczba

\[<br />
pq(p+q +1)-(pq +qr +rp)=(p+ q)(pq -r)=(p+ q)^2<br />
\]

dzieli się przez $ pq $. To oznacza, że liczba $ p + q $ jest podzielna przez liczby pierwsze
$ p $ i $ q $. Musi więc być $ p = q $. Ponadto $ r = pq -p-q = p^2 -2p = p(p-2) $ jest liczbą pierwszą.
Wobec $ p \geqslant 2 $ iloczyn $ p(p - 2) $ może być liczbą pierwszą jedynie wtedy, gdy
$ p-2 = 1 $. Ostatecznie mamy $ p = q =3 $ i $ r =3\cdot 1 = 3 $.

Pozostaje bezpośrednio sprawdzić, że otrzymane liczby spełniają warunki zadania.

Odpowiedź: Jedynym rozwiązaniem są liczby $ (p,q,r) = (3,3,3) $.

Uwaga

W powyższym rozwiązaniu udowodniliśmy, że liczba $ p^3 + q^3 + r^3 -3pqr $ jest podzielna przez
$ p + q + r $. Można tę podzielność również wykazać przy użyciu tożsamości

\[<br />
x^3 +y^3 +z^3 -3xyz =(x +y +z)(x^2 +y^2 +z^2 -xy -yz -zx).<br />
\]

LIX OM - I -Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Wyznaczyć wszystkie takie wielomiany $ W(x) $ o współczynnikach rzeczywistych, że dla każdej liczby
rzeczywistej $ x $ spełniona jest równość

\[<br />
(1) \qquad	W(x^2)\cdot W (x^3)=(W (x))^5.<br />
\]

Rozwiązanie

Sposób I

Zauważmy najpierw, że jedynymi wielomianami stałymi spełniającymi warunki zadania są $ W(x) \equiv 0 $ oraz
$ W(x) \equiv 1 $. Przyjmijmy więc dalej, że wielomian $ W(x) $ nie jest stały.

Jeżeli wielomian $ W(x) $ jest postaci $ W(x)=cx^n $ dla pewnej liczby rzeczywistej $ c \neq 0 $
i liczby całkowitej $ n \geqslant 1 $, to w warunku (1) mamy

\[<br />
W(x^2)\cdot W(x^3)= c^2 x^{5n} =(W(x))^5 = c^5 x^{5n} ,<br />
\]

co implikuje $ c^2=c^5 $ i $ c=1 $. Wobec tego wśród wielomianów rozważanej postaci tylko wielomiany
$ W(x)= x $ dla $ n \geqslant 1 $ spełniają warunki zadania.

Pozostał do rozpatrzenia przypadek, gdy wielomian $ W(x) $ jest sumą co najmniej dwóch niezerowych
jednomianów. W takim razie możemy napisać

\[<br />
W(x)= a_nx^n +a_lx^l +G(x),<br />
\]

gdzie $ n>l \geqslant 0 $, $ a_n \neq 0 $, $ a_l \neq 0 $, a wielomian $ G(x) $ jest wielomianem zerowym albo ma stopień najwyżej $ l -1 $. Zatem

\[<br />
\begin{split}<br />
W(x^2)\cdot W(x^3)&=(a_nx^{2n} +a_lx^{2l} +G(x^2))(a_nx^{3n} +a_lx^{3l} +G(x^3)) \\<br />
&= a_n^2 x^{5n} + a_la_n x^{3n+2l} + a_la_n x^{2n+3l} + P(x),<br />
\end{split}<br />
\]

gdzie $ P(x) $ jest wielomianem stopnia co najwyżej $ 2n+3l -1 $, oraz

\[<br />
(W(x))^5 =(a_nx^n +a_lx^l +G(x))^5 = a_n^5x^{5n} +5a_na_lx^{4n+l}+Q(x),<br />
\]

gdzie $ Q(x) $ jest wielomianem stopnia co najwyżej $ 3n +2l $. Liczby $ 2n +3l $ i $ 3n+2l $
są mniejsze od $ 4n+l $. Wobec tego współczynnik przy potędze $ x^{4n+l} $ w wielomianie
$ W(x^2)\cdot W(x^3) $ jest równy zeru, a w wielomianie $ (W(x))^5 $ wynosi on $ 5a_na_l \neq 0 $.
Doszliśmy więc do sprzeczności.

Sposób II

Tak jak w sposobie I rozpatrujemy najpierw przypadek, gdy wielomian $ W(x) $ jest stały.
Otrzymujemy więc rozwiązania $ W(x)\equiv 0 $ i $ W(x)\equiv 1 $,a w dalszej części rozwiązania
przyjmujemy, że wielomian $ W(x) $ nie jest stały.

Podstawiając $ x = 0 $ w zależności (1) otrzymujemy $ (W(0))^2 =(W(0))^5 $. Zatem
$ W(0)=0 $ albo $ W(0) = 1 $.

Przypuśćmy najpierw, że $ W(0) = 1 $. Wielomian $ W(x)-1 $ nie jest stały i jego pierwiastkiem jest liczba $ x=0 $. Wobec tego istnieją taka liczba całkowita dodatnia $ k $ oraz taki wielomian $ G(x) $, że

\[<br />
W(x)=1+x^k \cdot G(x),\quad \text{przy czym } G(0) \neq 0.<br />
\]

Korzystając ze wzoru dwumianowego obliczamy, że

\[<br />
\begin{split}<br />
W (x 2)\cdot W (x 3) &= (1+x^{2k}G(x^2))(1+x^{3k}G(x^3)) = 1+x^{2k}P(x), \\<br />
(W(x))^5 &= (1+x^kG(x))^5 = 1+5x^kG(x)+x^{2k}Q(x),<br />
\end{split}<br />
\]

gdzie $ P(x), Q(x) $ są pewnymi wielomianami o współczynnikach rzeczywistych. Jeżeli więc równość (1) zachodzi dla każdej liczby rzeczywistej $ x $, to

\[<br />
(2) \qquad x^{2k}(P(x)-Q(x)) = x^k \cdot G(x)<br />
\]

dla wszystkich $ x $. Jednakże wielomian występujący po lewej stronie równości (2) jest podzielny przez
$ x^{2k} $, a wielomian po prawej stronie zawiera niezerowy współczynnik $ G(0) $ przy potędze $ x^k $.
Otrzymaliśmy więc sprzeczność.

Pozostaje więc do rozpatrzenia przypadek $ W(x) \neq 0 $, $ W(0)=0 $. Wówczas możemy napisać

\[<br />
(3) \qquad	W(x)= x^m \cdot G(x)<br />
\]

dla pewnej liczby całkowitej dodatniej $ m $ i wielomianu $ G(x) $ spełniającego warunek
$ G(0) \neq 0 $. Na mocy (1) i (3) mamy

\[<br />
x^{5m} \cdot G(x^2) \cdot G(x^3)= W (x^2)\cdot W(x^3)=(W(x))^5 = x^{5m} \cdot (G(x))^5 ,<br />
\]

zatem dla dowolnej liczby rzeczywistej x zachodzi równość

\[<br />
G(x^2) \cdot G(x^3)=(G(x))^5.<br />
\]

Innymi słowy, wielomian $ G(x) $ również spełnia warunki zadania. Ponieważ $ G(0)\neq 0 $, więc
z poprzedniej części rozwiązania wnioskujemy, że $ G(x) \equiv 1 $. Wobec tego $ W(x)= x $.

Pozostaje już tylko zauważyć, że każdy taki wielomian $ W(x) $ spełnia warunki zadania.

Odpowiedź: $ W(x) \equiv 0 $, $ W(x) \equiv 1 $ oraz $ W (x)= x^n $ dla $ n =1,2,3,\dots $.

LIX OM - I -Zadanie 7

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

W $ n $-osobowym stowarzyszeniu działa $ 2n-1 $ komisji (każdy niepusty zbiór członków stowarzyszenia
tworzy komisję). W każdej komisji należy wybrać przewodniczącego. Wymagany jest przy tym warunek: Jeżeli
komisja $ C $ jest sumą $ C = A\cup B $ dwóch komisji $ A $ i $ B $, to przewodniczący komisji $ C $ jest też
przewodniczącym co najmniej jednej z komisji $ A $, $ B $. Wyznaczyć liczbę możliwych wyborów przewodniczących.

Rozwiązanie

Odpowiedź: n!.

Wskażemy wzajemnie jednoznaczną odpowiedniość między możliwymi wyborami przewodniczących komisji
a sposobami przydzielenia członkom stowarzyszenia numerów $ 1, 2, \dots , n $ (przy czym różnym członkom
przydzielone są różne numery). Tych ostatnich jest oczywiście tyle samo, ile permutacji zbioru $ n $-elementowego,
czyli $ n! $.

Przypuśćmy więc, że w każdej komisji wybrano przewodniczącego zgodnie z założeniami zadania.
Przypisujemy członkom stowarzyszenia numery indukcyjnie w następujący sposób:

  • Numer 1 otrzymuje przewodniczący komisji, w skład której wchodzą wszyscy członkowie stowarzyszenia.
  • Numer 2 otrzymuje przewodniczący komisji, w skład której wchodzą wszyscy członkowie stowarzyszenia oprócz członka o numerze 1.
  • Numer 3 otrzymuje przewodniczący komisji, w skład której wchodzą wszyscy członkowie stowarzyszenia oprócz członków o numerach 1 i 2, itd.

Wykażemy, że przy takim sposobie przypisania numerów spełniony jest następujący warunek:

(*) Przewodniczącym dowolnej komisji jest ten spośród jej członków, któremu przydzielony jest najmniejszy numer.

Rzeczywiście, rozpatrzmy dowolną komisję $ A $ i niech $ k $ będzie najmniejszym z numerów przypisanych członkom
tej komisji. Niech $ B $ będzie komisją złożoną z wszystkich członków stowarzyszenia, którym przydzielono numery
nie mniejsze niż $ k $. Ze sposobu rozdzielenia numerów wynika, że przewodniczącym komisji $ B $ jest członek
o numerze $ k $. Ponadto komisja $ B $ jest sumą dwóch komisji: $ A $ oraz $ B\A $. Ponieważ członek o numerze
$ k $ nie należy do komisji $ B\A $, więc zgodnie z warunkami zadania musi on być przewodniczącym komisji A.

Określiliśmy więc odwzorowanie, które wyborowi przewodniczących komisji przyporządkowuje sposób przydzielenia
członkom stowarzyszenia liczb $ 1, 2, \dots , n $. Aby dokończyć rozwiązanie zadania, wskażemy teraz odwzorowanie
odwrotne.

Mianowicie, jeżeli członkom stowarzyszenia przypisano liczby $ 1, 2, \dots , n $, to w każdej komisji
wybieramy na przewodniczącego tego jej członka, który ma najmniejszy numer (warunek (*) będzie więc spełniony).
Jeżeli komisja $ C $ jest sumą $ C = A\cup B $ dwóch komisji $ A, B $ i członek o numerze $ k $ jest przewodniczącym
komisji $ C $, to należy on do jednej z komisji $ A, B $, w której jest członkiem o najniższym numerze — a więc jest
jej przewodniczącym. Widzimy zatem, że warunek dany w treści zadania jest spełniony. Wobec tego jeżeli
rozpoczniemy od wyborów przewodniczących komisji, przyporządkujemy członkom stowarzyszenia numery zgodnie
z określoną wcześniej zasadą, a następnie z tych numerów odtworzymy przewodniczących komisji, to
otrzymamy wyjściowy wybór przewodniczących. Podobnie jeżeli rozdzielimy numery członkom stowarzyszenia, na
ich podstawie wybierzemy przewodniczących komisji, a potem zgodnie z opisaną procedurą indukcyjną przypiszemy
członkom numery, to będą one tożsame z wyjściowymi numerami. W takim razie określone odwzorowania są wzajemnie
odwrotne, co kończy rozwiązanie.

LIX OM - I -Zadanie 8

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Dany jest ostrosłup czworokątny $ ABCDS $ o podstawie czworokąta wypukłego $ ABCD $. Sfera wpisana w ten
ostrosłup jest styczna do ściany $ ABCD $ w punkcie $ P $. Dowieść, że

\[<br />
\measuredangle  APB + \measuredangle  CPD = 180^{\circ}.<br />
\]

Rozwiązanie

Sposób I

Oznaczmy przez $ K, L, M, N $ punkty styczności rozpatrywanej sfery odpowiednio ze ścianami
$ SDA, SAB, SBC, SCD $. Niech ponadto $ K', L', M', N' $ będą odpowiednio punktami przecięcia prostych
$ SK, SL, SM, SN $ z płaszczyzną $ ABCD $.

Z równości $ KS = SL $ oraz $ AK = AL $ wynika, że trójkąty $ AKS $ i $ ALS $ są przystające. A zatem

\[<br />
(1)\qquad \measuredangle AKK' = 180^{\circ} -\measuredangle AKS = 180^{\circ} -\measuredangle ALS = \measuredangle ALL' .<br />
\]

Z kolei z równości $ K'K = K'P $ oraz $ AK = AP $ wynika, że trójkąty $ AKK' $ oraz $ APK $ są przystające.
Wobec tego $ \measuredangle AKK' = \measuredangle APK' $. Analogicznie dowodzimy, że $ \measuredangle ALL' = \measuredangle APL' $.

Łącząc ostatnie dwie równości z zależnością (1) uzyskujemy

\[<br />
\measuredangle APK' = \measuredangle APL' = \alpha.<br />
\]

Rozumując podobnie dostajemy (rys. 2)

\[<br />
\measuredangle BPL' = \measuredangle BPM' = \beta,\quad<br />
\measuredangle CPM' = \measuredangle CPN' = \gamma, \quad<br />
\measuredangle DPN' = \measuredangle DPK' = \delta.<br />
\]

om59_1r_img_2.jpg

Wobec tego

\[<br />
2\alpha +2\beta  +2\gamma +2\delta =<br />
\measuredangle K'PL' +\measuredangle L'PM' +\measuredangle M'PN' +\measuredangle N'PK' = 360^{\circ},<br />
\]

czyli $ \alpha+\beta  +\gamma +\delta = 180^{\circ} $. Pozostało zauważyć, że

\[<br />
\measuredangle APB +\measuredangle CPD =(\alpha +\beta )+(\gamma + \delta) = 180^{\circ},<br />
\]

co kończy rozwiązanie zadania.

Sposób II

Poprowadźmy przez punkt $ S $ wszystkie proste, które są styczne do danej sfery $ s $. Proste te wyznaczają
stożek $ t $, w który wpisana jest sfera $ s $. Część wspólna stożka $ t $ oraz płaszczyzny $ ABCD $ jest elipsą
$ e $ wpisaną w czworokąt $ ABCD $, której jednym z ognisk jest punkt $ P $ (zob. Szkoła geometrii. Odczyty
kaliskie — praca zbiorowa, Warszawa 1993).

Oznaczmy przez $ K, L, M, N $ punkty styczności elipsy $ e $ odpowiednio z bokami $ DA, AB, BC, CD $ (rys. 3).
Wówczas (zob. LI Olimpiada Matema­tyczna, Sprawozdanie Komitetu Głównego, Warszawa 2001, Dodatek B, str. 107, twierdzenie 3) otrzymujemy zależności

\[<br />
\measuredangle APK = \measuredangle APL, \quad<br />
\measuredangle BPL = \measuredangle BPM, \quad<br />
\measuredangle CPM = \measuredangle CPN, \quad<br />
\measuredangle DPN = \measuredangle DPK,<br />
\]

om59_1r_img_3.jpg

z których analogicznie jak w sposobie I wynika teza zadania.

LIX OM - I -Zadanie 9

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Wyznaczyć najmniejszą liczbę rzeczywistą a o następującej własności:

Dla dowolnych liczb rzeczywistych $ x, y, z \geqslant a $ spełniających warunek $ x +y + z = 3 $
prawdziwa jest nierówność

\[<br />
x^3 + y^3 + z^3 \geqslant 3.<br />
\]

Rozwiązanie

Odpowiedź: $ a = -5 $.

W rozwiązaniu wykorzystamy następującą tożsamość:

\[<br />
(1)\qquad t^3 +2\cdot \left(\frac{3-t}{2}\right)^3 - 3= \frac{3(t+5)(t-1)^2}{4} .<br />
\]

Przypuśćmy, że liczba $ a \leqslant 1 $ ma daną w treści zadania własność. Liczby
$ x = a, y = z = 2\cdot (\frac{3-a}{2}) $ spełniają warunki $ x, y, z \geqslant a $ i $ x+y+z = 3 $, zatem

\[<br />
0\leqslant x^3 + y^3 + z^3 - 3 = a^3 +2\cdot \left(\frac{3-a}{2}\right)^3 - 3= \frac{3(a+5)(a-1)^2}{4}<br />
\]

na mocy (1), skąd wynika nierówność $ a \geqslant -5 $.

Wykażemy z kolei, że liczba $ a = -5 $ spełnia warunki zadania. W tym celu rozpatrzmy takie liczby
$ x, y, z \geqslant-5 $, że $ x + y + z = 3 $. Bez ograniczenia ogólności przyjmijmy, że
$ x \leqslant y \leqslant z $. Suma $ y + z $ jest liczbą dodatnią, gdyż w przeciwnym razie wobec
$ y\leqslant z $ mielibyśmy $ x \leqslant y \leqslant 0 $, skąd wynikałoby, że $ x +y + z \leqslant y + z \leqslant 0 $,
co przeczy warunkowi $ x+y+z = 3 $. Skoro zaś $ y + z> 0 $, prawdziwa jest nierówność

\[<br />
y^3 + z^3 - 2\left( \frac{y+z}{2}\right)^3 = \frac{3(y^3-y^2z-yz^2+z^3)}{4} = \frac{3(y-z)^2(y+z)}{4}\geqslant 0.<br />
\]

skąd na podstawie tożsamości (1) otrzymujemy ostatecznie

\[<br />
x^3 + y^3 + z^3 \geqslant x^3 + 2\left(\frac{y+z}{2}\right)^3 =<br />
x^3 +2\cdot \left(\frac{3-x}{2}\right)^3 = 3 + \frac{3(x+5)(x-1)^2}{4} \geqslant 3.<br />
\]

LIX OM - I -Zadanie 10

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Dana jest liczba pierwsza p. Ciąg liczb całkowitych dodatnich $ a_1, a_2, a_3, \dots $ spełnia warunek

\[<br />
(1) \qquad a_{n+1} = a_n +p\left[ \sqrt[p]{a_n} \right]\quad \text{dla } n =1, 2,3,\dots.<br />
\]

Wykazać, że pewien wyraz tego ciągu jest $ p $-tą potęgą liczby całkowitej.
(Uwaga: Symbol $ [x] $ oznacza największą liczbę całkowitą nie przekraczającą $ x $.)

Rozwiązanie

Zdefiniujmy ciągi liczb całkowitych nieujemnych $ b_1, b_2, b_3, \dots $ oraz $ r_1, r_2, r_3, \dots $
w następujący sposób:

\[<br />
b_n^p \leqslant a_n < (b_n + 1)^p \quad \text{ oraz } \quad r_n = a_n -b_^p<br />
\]

dla $ n =1,2,3,\dots $. Inaczej mówiąc, $ r_n $ jest różnicą między wyrazem an a największą nie
przekraczającą tego wyrazu $ p $-tą potęgą liczby całkowitej. Warunek (1) przepisujemy teraz w postaci

\[<br />
(2) \qquad	a_{n+1} = a_n +pb_n.<br />
\]

Zauważmy, ze jeżeli $ r_n = 0 $, to $ a_n = b_n^p $ jest $ p $-tą potęgą liczby całkowitej. Zadanie będzie
więc rozwiązane, jeśli udowodnimy, że $ r_n = 0 $ dla pewnej wartości $ n $.

Przypuśćmy, że wszystkie wyrazy ciągu $ r_1, r_2, r_3, \dots $ są liczbami całkowitymi dodatnimi. Niech
$ r_m $ będzie najmniejszym wśród tych wyrazów. Mamy więc $ a_m = b_m^p +rm $. Ponadto
$ b_{m-1} <b_m $, gdyż w przeciwnym razie mielibyśmy

\[<br />
r_{m-1} = a_{m-1} -b^p_{m-1} < a_m -b^p_{m-1} = r_m<br />
\]

wbrew określeniu $ m $. Zauważmy dalej, że $ a_{m-1} <(b_{m-1}+1)^p \leqslant b^p_m \leqslant a_m $
i wobec tego zachodzi nierówność

\[<br />
(3)\qquad r_m = a_m -b_m^p <am -a_{m-1} = pb_{m-1} < pb_m.<br />
\]

Niech ponadto $ k>m $ będzie najmniejszym wskaźnikiem, dla którego $ b_k >b_m $. Wówczas
$ b_m = b_{m+1} = \dots  = b_{k-1} $, więc na mocy (2) otrzymujemy

\[<br />
\begin{split}<br />
a_{m+1} &= a_m +pb_m, \\<br />
a_{m+2} &= a_{m+1} +pb_m, \\<br />
\dots \\<br />
a_k &= a_{k-1} +pb_m<br />
\end{split}<br />
\]

i sumując stronami dochodzimy do wniosku, że

\[<br />
(4) \qquad a_k = a_m +pb_m(m -k)= b^p_m +pb_m(m-k)+r_m.<br />
\]

Wykażemy z kolei, że $ b_k = b_m +1 $. Istotnie, gdyby zachodziła nierówność
$ b_k \geqslant b_m +2= b_{k-1} +2 $, mielibyśmy $ a_{k-1} < (b_{k-1} +1)^p $, $ a_k \geqslant (b_{k-1} +2)^p $
oraz

\[<br />
(5) \qquad pb_{k-1} = a_k -a_{k-1} > (b_{k-1} +2)^p -(b_{k-1} +1)^p,<br />
\]

ale pisząc $ x = b_{k-1} +2 $, $ y = b_{k-1} +1 $ mamy $ x-y =1 $, $ x>y>b_{k-1} $ i widzimy, że

\[<br />
x^p-y^p=(x-y)(x^{p-1} + x^{p-2}y +\dots +y^{p-1}) > 1\cdot py^{p-1} > pb^{p-1}_{k-1} \geqslant pb_{k-1}.<br />
\]

Nierówność (5) jest więc fałszywa, co dowodzi równości $ b_k = b_m +1 $.

Na mocy (4) możemy zatem napisać

\[<br />
(b_m +1)^p +r_k = b^p_k +r_k = a_k = b^p_m +pb_m(m-k)+r_m,<br />
\]

czyli

\[<br />
(6) \qquad r_m -r_k=(b_m+1)^p -b^p_m -pb_m(m-k).<br />
\]

Ze wzoru dwumianowego otrzymujemy

\[<br />
(b_m +1)^p - b_m^p = \binom{p}{1} b^{p-1}_m + \binom{p}{2}b^{p-2}_m + \dots + \binom{p}{p-1} b_m +1<br />
\]

Ponieważ $ p $ jest liczbą pierwszą, więc współczynniki dwumianowe $ \binom{p}{i} $ są dla $ i =1,2,\dots ,p - 1 $
liczbami podzielnymi przez $ p $. Zatem liczba $ (b_m + 1)^p - b_m^p $ daje resztę 1 z dzielenia przez
$ pb_m $. Wobec tego z (6) wynika, że liczba $ r_m -r_k $ daje resztę 1 z dzielenia przez $ pb_m $.

W (3) uzyskaliśmy nierówność $ r_m <pb_{m-1} $ korzystając jedynie z tego, że
$ b_{m-1} <b_m $. Analogicznie wyprowadzamy z nierówności $ b_{k-1} <b_k $, że $ r_k <pb_m $.
Liczby $ r_m $ i $ r_k $ należą więc do przedziału $ (0; pb_m) $, a różnica $ r_m-r_k $ daje resztę 1 z dzielenia
przez $ pb_m $. Wynika stąd, że $ r_k = r_m -1 $, co przeczy założeniu, że $ r_m $ jest najmniejszym wyrazem
w ciągu $ r_1, r_2, r_3, \dots $.

To oznacza, że $ r_n = 0 $ dla pewnego wskaźnika $ n $, skąd wynika teza.

LIX OM - I -Zadanie 11

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Punkty $ P_1, P_2, P_3, P_4, P_5, P_6, P_7 $ leżą odpowiednio na bokach $ BC, CA, AB, BC, CA, AB, BC $
trójkąta $ ABC $, przy czym spełnione są równości

\[<br />
\measuredangle  P_1P_2C =\measuredangle AP_2P_3 =\measuredangle  P_3P_4B =\measuredangle  CP_4P_5 =\measuredangle P_5P_6A=\measuredangle  BP_6P_7 =60^{\circ}.<br />
\]

Dowieść, że $ P_1 = P_7 $.

Rozwiązanie

Niech o będzie okręgiem opisanym na trójkącie $ P_1P_2P_3 $.

Z warunków zadania wynika równość $ \measuredangle P_1P_2P_3 = 60^{\circ} $. To w połączeniu z równością
$ \measuredangle P_3P_4B =60^{\circ} $. dowodzi, że punkt $ P_4 $ leży na okręgu o, niezależnie od tego, czy leży
on na odcinku $ P_1C $ (rys. 4), czy na odcinku $ P_1B $ (rys. 5). Zauważmy ponadto, iż równość $ P_1 = P_4 $
zachodzi jedynie wtedy, gdy okrąg o jest styczny do boku $ BC $.

Dalej, na mocy założeń zadania mamy $ \measuredangle P_5P_4P_3 = 60^{\circ} $ i $ \measuredangle AP_2P_3 = 60^{\circ} $,
skąd wnioskujemy, że punkt $ P_5 $ leży na okręgu $ o $, zarówno wtedy, gdy punkt $ P_5 $ leży na odcinku $ P_2C $
(rys. 6), jak i wtedy, gdy leży on na odcinku $ P_2A $ (rys. 7). Tak jak poprzednio, równość $ P_2 =P_5 $
oznacza, że okrąg o jest styczny do boku $ CA $.

om59_1r_img_4.jpg
om59_1r_img_5.jpg
om59_1r_img_6.jpg
om59_1r_img_7.jpg

Analogicznie dowodzimy, że punkty $ P_6 $ i $ P_7 $ leżą na okręgu $ o $. Wynika stąd, że punkty $ P_1, P_4, P_7 $
leżą jednocześnie na okręgu $ o $ i na boku $ BC $. Jeżeli okrąg ten jest styczny do danego boku, to oczywiście
$ P_1 = P_4 = P_7 $. Jeżeli natomiast okrąg o przecina bok $ BC $ w dwóch różnych punktach, to z przeprowadzonego
rozumowania otrzymujemy $ P_1 \neq P_4 $ i $ P_4 \neq P_7 $, zatem równość $ P_1 = P_7 $ także jest spełniona.

LIX OM - I -Zadanie 12

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
I

Dana jest liczba całkowita $ m \geqslant 2 $. Wyznaczyć najmniejszą taką liczbę całkowitą
$ n \geqslant m $, że dla każdego rozbicia zbioru $ \{m,m+1,\dots ,n\} $ na dwa podzbiory, przynajmniej jeden z
tych podzbiorów zawiera takie liczby $ a, b, c $ (niekoniecznie różne), że $ ab = c $.

Rozwiązanie

Odpowiedź: $ n = m^5 $.

Załóżmy, że istnieje rozbicie zbioru $ \{m,m+1,\dots ,m^5\} $ na dwa podzbiory $ S $ i $ T $,
z których żaden nie zawiera dwóch liczb (niekoniecznie różnych) wraz z ich iloczynem. Przypuśćmy przy tym,
że $ m \in S $. Liczba $ m^2 = m \cdot m $ jest iloczynem dwóch elementów zbioru $ S $, zatem musimy mieć
$ m^2 \in T $ . Stąd zaś $ m^4= m^2\cdot m^2 \in S $. Widzimy, że $ m, m^4 \in S $, co oznacza, że liczba
$ m^5= m \cdot m^4 $ należy do zbioru $ T $. Z drugiej strony, liczby $ m, m^4 $ są elementami zbioru $ S $,
więc liczba $ m^3 $ nie może należeć do tego zbioru. Wobec tego $ m, m^3, m^5 \in T $.
Otrzymaliśmy zatem $ m^2, m^3, m^5 \in T $, czyli mamy sprzeczność.

Z drugiej strony, jeżeli podzielimy zbiór $ \{m,m+1,\dots ,m^5 -1\} $ na następujące dwa podzbiory:

\[<br />
\begin{split}<br />
S &= \{m,m+1,\dots ,m^2 -2,m^2-1,m ,m^4 +1,\dots ,m^5 -2,m^5 -1\}, \\<br />
T &= \{m^2 ,m^2 +1,\dots ,m^4 -2,m^4 -1\},<br />
\end{split}<br />
\]

to iloczyn dwóch elementów (niekoniecznie różnych) każdego z tych podzbiorów nie jest elementem tego
podzbioru. Rzeczywiście, do zbioru $ T $ należą liczby nie mniejsze od $ m^2 $, a więc iloczyn dowolnych dwóch
z nich jest równy co najmniej $ m^4 $, zaś największym elementem tego zbioru jest liczba $ m^4 -1 $. Z kolei do
zbioru $ S $ należą liczby nie mniejsze od $ m $, więc iloczyn dowolnych dwóch jest równy co najmniej $ m $.
Iloczyn ten jest mniejszy od $ m^4 $, jeżeli obie liczby są mniejsze od $ m^2 $, albo jest równy przynajmniej
$ m^5 $, jeżeli jedna z liczb wynosi co najmniej $ m^4 $, i w obu przypadkach nie należy do zbioru $ S $.

Widzimy więc, że liczba $ n = m^5 -1 $ nie spełnia warunków zadania. Tym bardziej liczby
$ n<m^5 - 1 $ nie spełniają tych warunków, wystarczy bowiem z każdego ze zbiorów $ S, T $ utworzonych dla wartości
$ m^5 - 1 $ usunąć liczby większe od $ n $. Wobec tego szukaną najmniejszą wartością jest $ n = m^5 $.

LIX OM - II etap

II etap LIX Olimpiady Matematycznej

ZałącznikWielkość
LIX OM II etap - Zadania [4]60.31 KB
LIX OM II etap - Zadania z rozwiązaniami [5]121.4 KB

LIX OM - II -Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
II

Wyznaczyć największą możliwą długość ciągu kolejnych liczb całkowitych, z których każdą można przedstawić w
postaci $ x^3 +2y^2 $ dla pewnych liczb całkowitych $ x, y $.

Rozwiązanie

Ciąg pięciu kolejnych liczb całkowitych -1, 0, 1, 2, 3 spełnia warunki zadania: istotnie, mamy

\[<br />
-1=(-1)^3 +2\cdot 0^2,\; 0=0^3 +2\cdot 0^2,\; 1=1^3 +2\cdot 0^2,\;<br />
2=0^3 +2\cdot 1^2,\; 3=1^3 +2\cdot 1^2.<br />
\]

Z drugiej strony, wśród dowolnych sześciu kolejnych liczb całkowitych istnieje liczba, powiedzmy
$ m $, która daje resztę 4 lub resztę 6 z dzielenia przez 8. Liczba $ m $ jest parzysta; gdyby więc istniało przedstawienie
w postaci $ m = x^3 +2y^2 $ dla pewnych liczb całkowitych $ x, y $, to liczba $ x $ byłaby parzysta. Wówczas jednak
uzyskalibyśmy podzielność $ 8|x^3 $ i w efekcie liczby $ m $ i $ 2y^2 $ dawałyby tę samą resztę (4 lub 6) z dzielenia przez 8.
Wobec tego liczba $ y^2 $ dawałaby resztę 2 lub 3 z dzielenia przez 4. Jest to niemożliwe: równości

\[<br />
(2k)^2 =4\cdot k^2,\quad (2k +1)^2 =4\cdot (k^2 +k)+1<br />
\]

dowodzą, że kwadrat liczby całkowitej może dawać przy dzieleniu przez 4 tylko resztę 0 lub 1.

Wykazaliśmy tym samym, że wśród dowolnych sześciu kolejnych liczb całkowitych istnieje liczba, której nie da się przedstawić
w postaci $ x^3 +2y^2 $.

Odpowiedź: Największa możliwa długość takiego ciągu wynosi 5.

LIX OM - II -Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
II

W pięciokącie wypukłym $ ABCDE $ spełnione są zależności

\[<br />
\measuredangle ABD &= \measuredangle ACE,& \measuredangle ACB &= \measuredangle ACD, \\<br />
\measuredangle ADC &= \measuredangle ADE,& \measuredangle ADB &= \measuredangle  AEC.<br />
\]

Odcinki $ BD $ i $ CE $ przecinają się w punkcie $ S $. Dowieść, że proste $ AS $ i $ CD $ są prostopadłe.

Rozwiązanie

Z równości

\[<br />
\measuredangle ABD = \measuredangle ACE oraz \measuredangle ADB = \measuredangle AEC<br />
\]

wynika (rys. 1), że trójkąty $ BAD $ i $ CAE $ są podobne (cecha kąt-kąt-kąt). Podobieństwo tych trójkątów
pozwala wnioskować, że

\[<br />
\measuredangle BAC = \measuredangle DAE \text{ oraz } \frac{BA}{DA}= \frac{CA}{EA}<br />
\]

Zależności te dowodzą, że trójkąty $ BAC $ i $ DAE $ są podobne (cecha bok-kąt-bok). W konsekwencji otrzymujemy

\[<br />
(1) \qquad \measuredangle ABC = \measuredangle ADE = \measuredangle ADC.<br />
\]

Ponadto prawdziwa jest zależność

\[<br />
\measuredangle ACB = \measuredangle  ACD<br />
\]

om59_2r_img_1.jpg

która w połączeniu z równością (1) implikuje, że trójkąty $ ABC $ i $ ADC $ są podobne (cecha kąt-kąt-kąt).
Mają one jednak wspólny odpowiedni bok $ AC $. Wobec tego trójkąty te są przystające i symetryczne względem prostej $ AC $.
Stąd wniosek, że proste $ AC $ i $ BD $ są prostopadłe.

Analogicznie dowodzimy, że proste $ AD $ i $ CE $ są prostopadłe. Zatem $ S $ jest punktem przecięcia wysokości trójkąta
$ CAD $. To oznacza, że prosta $ AS $ zawiera trzecią wysokość tego trójkąta, czyli jest prostopadła do prostej $ CD $.

LIX OM - II -Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
II

Wyznaczyć wszystkie takie funkcje $ f $, określone na zbiorze wszystkich liczb rzeczywistych i przyjmujące
wartości rzeczywiste, że dla dowolnych liczb rzeczywistych $ x $ i $ y $ zachodzi równość

\[<br />
(1)\qquad f(f(x)-y)= f(x)+f(f(y)-f(-x))+x.<br />
\]

Rozwiązanie

Oznaczmy $ c = f(0) $. Podstawiając $ x = y = 0 $ w równości (1) otrzymujemy zależność $ f(c)= f(f(0)) = 2f(0) = 2c $. Następnie
kładąc $ x =0 $ i $ y = c $ stwierdzamy, że

\[<br />
c = f(0) = f(0)+f(f(c)-c)+0 = c +f(2c-c)= c+f(c)=3c.<br />
\]

Wynika stąd, że $ c = 0 $, czyli $ f(0) = 0 $.

Przyjmując teraz w warunku (1) wartość $ x = 0 $ widzimy, że

\[<br />
(2) \qquad f(-y)= f(f(y)) \text{ dla każdej liczby rzeczywistej } y.<br />
\]

Podstawmy z kolei $ y = f(x) $ w równości (1). Wówczas na mocy własności (2) dla dowolnej wartości $ x $ dostajemy zależność

\[<br />
\begin{split}<br />
0 &= f(0) = f(f(x)-f(x)) = f(x)+f(f(f(x))-f(-x))+x = \\<br />
&= f(x)+f(f(-x)-f(-x))+x = f(x)+f(0)+x = f(x)+x.<br />
\end{split}<br />
\]

Stąd $ f(x)=-x $ dla każdej liczby rzeczywistej $ x $ i pozostaje bezpośrednio sprawdzić, że funkcja dana tym wzorem
istotnie ma żądane własności.

Odpowiedź: Jedyną funkcją spełniającą warunki zadania jest $ f(x)= -x $.

LIX OM - II -Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
II

W każdym polu kwadratowej tablicy o rozmiarach $ n \times n $ napisana jest liczba całkowita. Możemy wielokrotnie
wykonywać następującą operację: Wybieramy dowolne pole tabeli i zmniejszamy wpisaną weń liczbę o liczbę pól sąsiednich
(mających wspólny bok z wybranym polem), zaś każdą z liczb wpisanych w pola sąsiednie zwiększamy o 1.

Dla każdej liczby całkowitej $ n \geqslant 2 $ rozstrzygnąć, czy z dowolnej początkowej tabeli, w której suma wszystkich
$ n^2 $ liczb jest równa zeru, można otrzymać tabelę składającą się z samych zer.

Rozwiązanie

Niech $ P $ oznacza przekątną tabeli łączącą jej lewy górny róg z prawym dolnym rogiem. Udowodnimy, że w wyniku
wykonania opisanej operacji nie zmienia się parzystość sumy liczb znajdujących się na przekątnej $ P $ (na rys. 2 pola
leżące na przekątnej $ P $ są zacieniowane).

om59_2r_img_3.jpg

Dla każdego pola na przekątnej $ P $ liczba pól sąsiednich wynosi 2 albo 4 i żadne z nich nie leży na przekątnej $ P $.
Każde pole sąsiadujące z przekątną $ P $ (na rys. 2 takie pola oznaczone są krzyżykami) sąsiaduje z dokładnie dwoma polami
leżącymi na przekątnej $ P $. Pozostałe pola tabeli nie leżą na przekątnej $ P $ i z nią nie sąsiadują. Jeżeli więc suma liczb
na przekątnej $ P $ przed wykonaniem operacji wynosiła $ s $, to w wyniku jej wykonania suma ta będzie równa $ s-4 $, $ s-2 $, $ s $ lub
$ s+2 $, czyli jej parzystość nie zmieni się.

Zatem jeśli na początku wpiszemy do tabeli liczbę 1 w lewym górnym rogu, liczbę -1 w polu leżącym w prawym górnym rogu
oraz liczbę 0 w każde z pozostałych pól, to suma wszystkich liczb w tabeli będzie równa zeru, ale po wykonaniu dowolnej
ilości operacji suma liczb leżących na przekątnej $ P $ będzie nieparzysta. Wobec tego nie jest możliwe, by przekątna $ P $,
a tym bardziej — cała tabela, składała się z samych zer.

Odpowiedź: Dla każdego $ n \geqslant 2 $ istnieje początkowa tabela o sumie liczb równej zeru, z której nie można
otrzymać tabeli złożonej z samych zer.

LIX OM - II -Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
II

Dany jest trójkąt $ ABC $, w którym $ AC = BC $. Punkt $ D $ leży na boku $ AB $ tego trójkąta, przy czym $ AD < BD $. Punkt
$ E $ jest symetryczny do punktu $ A $ względem prostej $ CD $. Wykazać, że

\[<br />
\frac{AC}{CD} = \frac{BE}{BD-AD}<br />
\]

Rozwiązanie

Oznaczmy przez $ F $ punkt symetryczny do $ A $ względem punktu $ D $ (rys. 3). Na mocy nierówności $ AD <BD $ punkt $ F $
znajduje się wewnątrz odcinka AB.

Ponieważ $ AD = DF $ oraz punkty $ A $ i $ E $ są symetryczne względem prostej $ CD $, więc stosując twierdzenie odwrotne do
twierdzenia Talesa stwierdzamy, że $ CD || FE $. Stąd w szczególności wynika, że proste $ CD $ i $ BE $ nie są równoległe,
zatem przecinają się one w pewnym punkcie $ G $. Ponadto

om59_2r_img_4.jpg

\[<br />
(1) \qquad \measuredangle BFE = \measuredangle BDG = \measuredangle CDA.<br />
\]

Dalej, zauważmy, że $ CA = CB = CE $, punkty $ A $, $ B $ i $ E $ leżą więc na okręgu o środku w punkcie $ C $. Wobec tego otrzymujemy

\[<br />
(2) \qquad \measuredangle ABE = \measuredangle ACE = \measuredangle ACD.<br />
\]

Łącząc równości (1) i (2) dochodzimy do wniosku, że trójkąty $ ACD $ i $ EBF $ są podobne (cecha kąt-kąt-kąt). Zatem

\[<br />
\frac{AC}{CD}=\frac{BE}{BF}=\frac{BE}{BD-AD}<br />
\]

LIX OM - II -Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
II

Dana jest liczba całkowita dodatnia $ n $ niepodzielna przez 3. Udowodnić, że istnieje liczba $ m $ o następującej własności:
Każda liczba całkowita nie mniejsza niż $ m $ jest sumą cyfr pewnej wielokrotności liczby $ n $.

Rozwiązanie

Przez liczbę dobrą będziemy rozumieć taką liczbę całkowitą dodatnią, która jest sumą cyfr pewnej wielokrotności liczby $ n $.

Zauważmy przede wszystkim, że suma dwóch liczb dobrych jest również liczbą dobrą. Rzeczywiście, niech $ k_1, k_2 $ będą
wielokrotnościami liczby $ n $ o sumach cyfr odpowiednio równych $ s_1, s_2 $. Niech $ t $ będzie taką liczbą całkowitą, że
$ 10^t >k_2 $. Wówczas liczba $ k = 10^t \cdot k_1 +k_2 $ jest wielokrotnością liczby $ n $, zaś suma cyfr liczby $ k $ jest równa
$ s_1 +s_2 $, gdyż przy dodawaniu liczb $ 10^t \cdot k_1 $ i $ k_2 $ niezerowe cyfry występują na różnych pozycjach.

Liczba $ n $ nie jest podzielna przez 3, zatem jej suma cyfr a także nie jest podzielna przez 3.

Niech teraz $ b $ będzie taką liczbą całkowitą, że $ 10^{3^b} >n $. Przyjmijmy, że kolejnymi cyframi zapisu dziesiętnego
liczby $ n $ są cyfry $ c_1, c_2, \dots , c_l $. Możemy oczywiście przyjąć, że $ c_l \neq 0 $, gdyż podzielenie liczby
$ n $ przez 10 nie zmienia warunków zadania. Wówczas kolejnymi cyframi zapisu dziesiętnego liczby
$ (10^{3^b} -1)n = \underbrace{999\dots 99}_{3^b} \cdot n $, podzielnej przez n, są cyfry:

\[<br />
c_1,c_2, \dots , c_l-1,c_l -1, \underbrace{9, 9, \dots , 9, 9}_{3^b-l}, 9-c_1, 9-c_2, \dots , 9-c_{l-1}, 10-c_l.<br />
\]

Stąd wynika, że suma cyfr liczby $ (10^{3^b} -1)n $ wynosi $ 9\cdot 3^b = 3^{b+2} $

Udowodniliśmy zatem, iż liczbami dobrymi są: liczba $ a $, która nie jest podzielna przez 3, oraz liczba $ 3^d $, gdzie $ d = b+2 $.

Wykażemy, że każda liczba całkowita nie mniejsza niż $ a \cdot 3^d $ jest dobra. Wyniknie stąd, że liczba
$ m = a\cdot 3^d $ spełnia tezę zadania.

Niech więc $ s \geqslant a\cdot 3^d $ będzie dowolną liczbą całkowitą. Liczby

\[<br />
(*) \qquad s, s-a, s -2a, \dots , s-(3^d -1)a<br />
\]

są wówczas dodatnie. Ponadto żadne dwie z nich nie dają tej samej reszty z dzielenia przez $ 3^d $ (gdyż podzielność
$ 3^d |(s - ia) - (s - ja)=(j - i)a $ przy pewnych wskaźnikach $ 0 \leqslant i,j \leqslant 3^d -1 $ ze względu na niepodzielność
liczby a przez 3 jest możliwa tylko wtedy, gdy $ 3^d |j-i $, co jednak pociąga $ i=j $). Liczb wypisanych w ciągu (*) jest
$ 3d $, istnieje więc wśród nich liczba, która jest podzielna przez $ 3^d $. Niech na przykład $ s-va = w \cdot 3^d $. Wówczas
$ v,w \geqslant 0 $ oraz

\[<br />
s = \underbrace{a+a+ \dots +a}_{v}+\underbrace{3^d +3^d +\dots +3^d}_{w}.<br />
\]

Liczby $ a $ i $ 3^d $ są dobre. Zatem z powyższego przedstawienia wnioskujemy, że liczba $ s $ jako suma liczb dobrych również jest
dobra, a tego dowodziliśmy.

LIX OM - III etap

III etap LIX Olimpiady Matematycznej

ZałącznikWielkość
LIX OM III etap - Zadania [6]68.08 KB
LIX OM III etap - Zadania z rozwiązaniami [7]291.06 KB

LIX OM - III -Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
III

W pola tablicy rozmiaru $ n \times n $ wpisane są liczby $ 1, 2, \dots , n^2 $ , przy czym liczby $ 1, 2, \dots , n $ znajdują
się w pierwszym wierszu (od strony lewej do prawej), liczby $ n +1, n +2, \dots ,2n $ w drugim, itd.

Wybrano $ n $ pól tablicy, z których żadne dwa nie leżą w jednym wierszu ani w jednej kolumnie. Niech $ a_i $ będzie liczbą
znajdującą się w tym wybranym polu, które leży w wierszu o numerze $ i $. Dowieść, że

\[<br />
\frac{1^2}{a_1} + \frac{2^2}{a_2} + \dots + \frac{n^2}{a_n} \geqslant \frac{n+2}{2} - \frac{1}{n^2+1}<br />
\]

Rozwiązanie

Udowodnimy najpierw, że

\[<br />
(1) \qquad a_1 +a_2 + \dots +a_n = \frac{1}{2} n(n^2 +1).<br />
\]

Niech $ b_i $ oznacza numer kolumny, w której znajduje się liczba $ a_i $. Wówczas

\[<br />
(2) \qquad a_i =(i - 1)n +b_i \text{ dla }i =1, 2, \dots, n.<br />
\]

Z warunków zadania wynika, że ciąg $ (b_1,b_2,\dots ,b_n) $ jest permutacją ciągu $ (1, 2,\dots ,n) $. Wobec tego

\[<br />
b_1 +b_2 +\dots +b_n =1+2+\dots +n = \frac{1}{2}n(n+1)<br />
\]

i z uwagi na wzór (2) dowód zależności (1) sprowadza się do rachunku

\[<br />
\begin{split}<br />
a_1 +a_2 +\dots + a_n &= (0+1+\dots +(n - 1))n +b_1 +b_2 +\dots +b_n = \\<br />
&= \frac{1}{2}(n - 1)n^2 + \frac{1}{2}n(n +1) = \frac{1}{2}n(n^2 +1).<br />
\end{split}<br />
\]

Korzystając teraz z równości (1) oraz z nierówności pomiędzy średnią arytmetyczną i harmoniczną otrzymujemy

\[<br />
\begin{split}<br />
\frac{1^2}{a_1}+\frac{2^2}{a_2}+\frac{3^2}{a_3}+\dots +\frac{n^2}{a_n} &=<br />
\frac{1}{a_1} + \frac{2}{a_2} + \frac{2}{a_2} + \frac{3}{a_3} + \frac{3}{a_3} + \frac{3}{a_3} + \frac{4}{a_4} +<br />
\dots \frac{n}{a_n} \geqslant \\<br />
&\geqslant \frac{(1+2+3+\dots +n)}{\frac{1}{a_1} + \frac{2}{a_2} + \frac{2}{a_2} + \frac{3}{a_3} + \frac{3}{a_3} + \frac{3}{a_3} + \frac{4}{a_4} + \dots \frac{n}{a_n}} = \\<br />
&= \frac{\left(\frac{n(n+1)}{2}\right)^2}{a_1+a_2+a_3+\dots+a_n} = \frac{\frac{1}{4}n^2(n+1)^2}{\frac{1}{2}n(n^2+1)} = \\<br />
&= \frac{n(n+1)^2}{2(n^2+1)} = \frac{(n+2)(n^2+1)-2}{2(n^2+1)} \\<br />
&= \frac{n+2}{2} - \frac{1}{n^2+1}<br />
\end{split}<br />
\]

czyli tezę zadania.

LIX OM - III -Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
III

Funkcja $ f(x, y, z) $ trzech zmiennych rzeczywistych spełnia dla dowolnych liczb rzeczywistych $ a, b, c, d, e  $zależność

\[<br />
f (a, b, c)+f (b, c, d)+f (c, d, e)+f (d, e, a)+f (e, a, b)= a +b + c +d +e.<br />
\]

Dowieść, że dla dowolnych liczb rzeczywistych $ x_1, x_2, \dots, x_n $ ($ n \geqslant 5 $) prawdziwa jest równość

\[<br />
f(x_1 ,x_2 ,x_3 )+f(x_2 ,x_3 ,x_4 )+\dots +f(x_n ,x_1 ,x_2 )= x_1 +x_2 + \dots +x_n .<br />
\]

Rozwiązanie

Podstawiając $ a = b = c = d = e = 0 $ w danym w treści zadania warunku dostajemy $ f(0, 0, 0) = 0 $.

Niech teraz $ s, t, u $ będą dowolnymi liczbami rzeczywistymi. Wówczas

\[<br />
\begin{split}<br />
f (s, t, u)+ f (t, u, 0)+f (u, 0, 0)+f (0, 0,s)+f (0, s, t) &= s +t +u, \\<br />
f (0, t, u)+f (t, u, 0)+f (u, 0, 0)+f (0, 0, 0)+f (0, 0,t) &= t + u.<br />
\end{split}<br />
\]

Odejmując powyższe dwie równości stronami i wykorzystując udowodnioną wcześniej równość $ f (0, 0, 0) = 0 $ otrzymujemy

\[<br />
(1) \qquad f (s, t, u)= s +f (0, 0,t)- f (0, 0,s)+f (0, t, u)- f (0, s, t).<br />
\]

Wypisując równość (1) dla trójek $ (s, t, u)=(x_k ,x_{k+1},x_{k+2}) $ dla $ k =1, 2,\dots ,n $ (gdzie przyjmujemy
$ x_{n+1} = x_1, x_{n+2} = x_2 $) i sumując stronami uzyskanych w ten sposób $ n $ równości dostajemy tezę zadania.

LIX OM - III -Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
III

W pięciokącie wypukłym $ ABCDE $, w którym $ BC = DE $, zachodzą równości

\[<br />
\measuredangle ABE = \measuredangle  CAB = \measuredangle  AED - 90^{\circ} \text{ oraz }\measuredangle ACB = \measuredangle  ADE.<br />
\]

Dowieść, że czworokąt $ BCDE $ jest równoległobokiem.

Rozwiązanie

Zauważmy przede wszystkim (rys. 1), że jeżeli punkt I jest środkiem okręgu wpisanego w trójkąt XY Z, to zachodzi równość

\[<br />
\measuredangle XIY = 90^{\circ} + \frac{1}{2} \measuredangle Z.<br />
\]

om59_3r_img_1.jpg

Dla dowodu wystarczy zobaczyć, że

\[<br />
\measuredangle IXY = \frac{1}{2}\measuredangle X, \; \measuredangle IYX = \frac{1}{2}\measuredangle Y,<br />
\]

a więc

\[<br />
\begin{split}<br />
\measuredangle XIY &= 180^{\circ} - \frac{1}{2}\measuredangle X - \frac{1}{2}\measuredangle Y = \\<br />
&= 180^{\circ} - (90^{\circ} - \frac{1}{2}\measuredangle Z) = 90^{\circ} + \frac{1}{2}\measuredangle Z.<br />
\end{split}<br />
\]

Przechodzimy do rozwiązania zadania. Oznaczmy

\[<br />
\alpha = \measuredangle ADE = \measuredangle  ACB, \quad \beta  = \measuredangle ABE = \measuredangle CAB.<br />
\]

Niech $ o $ oznacza okrąg o środku w punkcie $ B $ styczny do prostej $ AC $ (rys. 2). Niech ponadto styczne do okręgu o przechodzące
przez punkty $ A $ i $ C $ (różne od prostej $ AC $) przecinają się w punkcie $ F $. Punkt ten leży po tej samej stronie prostej $ AC $,
co punkt $ B $, gdyż $ \measuredangle BAC +\measuredangle BCA = \alpha + \beta < 90^{\circ} $ ze względu na to, że $ \alpha $ i
$ 90^{\circ} +\beta $ są kątami wewnętrznymi trójkąta $ DEA $.

om59_3r_img_2.jpg

Wówczas okrąg o jest wpisany w trójkąt AFC, zatem na mocy początkowej obserwacji mamy

\[<br />
\measuredangle FBC = 90^{\circ} + \frac{1}{2}\measuredangle FAC = 90^{\circ} +\beta  = \measuredangle AED.<br />
\]

Ponieważ także $ \measuredangle FCB = \measuredangle ACB = \alpha = \measuredangle ADE $ oraz $ BC = DE $, więc trójkąty
$ FBC $ i $ AED $ są przystające (cecha kąt-bok-kąt) i jednakowo zorientowane. To oznacza, że spełniona jest równość
$ FB = AE $. Zauważmy następnie, że

\[<br />
\measuredangle BAF = \measuredangle BAC = \beta  = \measuredangle  ABE.<br />
\]

W efekcie proste $ AF $ i $ EB $ są równoległe; wraz z zależnością $ FB =AE $ daje to, że czworokąt $ AFBE $ jest
trapezem równoramiennym albo równoległobokiem.

Pierwsza z tych ewentualności zachodzić jednak nie może, gdyż na podstawie spostrzeżenia z początku rozwiązania oznaczałaby ona, że

\[<br />
\measuredangle  AEB = \measuredangle  EBF = \measuredangle  EBA +\measuredangle ABF = \beta  +90^{\circ} +\alpha,<br />
\]

skąd uzyskalibyśmy

\[<br />
90^{\circ} +\beta  = \measuredangle AED > \measuredangle AEB = 90^{\circ} +\beta  +\alpha,<br />
\]

a to jest oczywista niedorzeczność. Zatem czworokąt $ AFBE $ jest równoległobokiem, czyli proste $ AE $ i $ BF $ są
równoległe. To dowodzi, że trójkąt $ FBC $ powstaje z trójkąta $ AED $ w wyniku przesunięcia o wektor $ EB $. Zatem odcinki
$ ED $ i $ BC $ również są równoległe, a to z uwagi na równość ich długości pociąga za sobą tezę zadania.

LIX OM - III -Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
III

Każdy punkt płaszczyzny o obu współrzędnych całkowitych pomalowano na biało albo na czarno. Dowieść, że ze zbioru w
szystkich pomalowanych punktów można wybrać nieskończony podzbiór, który ma środek symetrii i którego wszystkie punkty
mają ten sam kolor.

Rozwiązanie

Przypuśćmy, że teza zadania jest fałszywa.

Rozpatrzmy symetrię środkową względem punktu $ (0,0) $. Ponieważ nie istnieje nieskończony zbiór symetryczny względem
tego punktu i złożony z punktów jednego koloru, więc tylko skończenie wiele punktów o obu współrzędnych całkowitych
przechodzi przy tej symetrii na punkty tego samego koloru. Wobec tego istnieje taka liczba całkowita $ M $, że dla każdego
punktu o współrzędnych całkowitych $ (x,y) $, przy czym $ |y| >M $, punkty $ (-x,-y) $ i $ (x,y) $ mają różne kolory.

Rozważając analogicznie symetrię środkową względem punktu $ (\frac{1}{2},0) $ widzimy, że istnieje taka liczba całkowita $ N $,
że dla każdego punktu o współrzędnych całkowitych $ (x,y) $, przy czym $ |y|>N $, punkt $ (x,y) $ ma inny kolor niż jego obraz
przez rozpatrywaną symetrię, czyli punkt $ (-x+1,-y) $.

Przyjmijmy $ k =\max\{M,N\}+1 $ i rozpatrzmy dowolną liczbę całkowitą $ s $. Wówczas punkt $ (s,k) $ przy symetrii względem
punktu $ (0,0) $ przechodzi na punkt $ (-s,-k) $, który jest przeciwnego koloru niż punkt $ (s,k) $. Ponadto punkt $ (-s,-k) $
przy symetrii względem punktu $ (\frac{1}{2}, 0) $ przechodzi na punkt $ (s +1,k) $, który jest przeciwnego koloru niż punkt $ (-s,-k) $.
Wobec tego punkty $ (s,k) $ i $ (s+1,k) $ mają jednakowy kolor. Ponieważ $ s $ było dowolną liczbą całkowitą, więc wynika stąd,
że wszystkie punkty o pierwszej współrzędnej całkowitej i drugiej współrzędnej równej $ k $ mają ten sam kolor.
Jednakże punkty te tworzą nieskończony zbiór, którego środkiem symetrii jest punkt $ (0,k) $.
Otrzymana sprzeczność z założeniem nie wprost kończy rozwiązanie.

LIX OM - III -Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
III

Pola wszystkich przekrojów równoległościanu $ \mathcal{R} $ płaszczyznami przechodzącymi przez środki trzech jego krawędzi,
z których żadne dwie nie są równoległe i nie mają punktów wspólnych, są równe. Udowodnić, że równoległościan
$ \mathcal{R} $ jest prostopadłościanem.

Rozwiązanie

Przyjmijmy, że pola wszystkich przekrojów, o których mowa w treści zadania, są równe $ S $.

Niech $ ABCD $ i $ EFGH $ będą podstawami równoległościanu $ \mathcal{R} $ (rys. 3), niech $ O $ będzie jego środkiem
symetrii i niech $ I, J, K, L, M, N $ oznaczają odpowiednio środki krawędzi $ AE, EF , FG, GC, CD, DA $. Wówczas następujące
pary punktów: $ I $ i $ L $, $ J $ i $ M $, $ K $ i $ N $$, są symetryczne względem punktu $ O $.

om59_3r_img_3.jpg

Płaszczyzna $ \pi $ przechodząca przez punkty $ I, K, M $ w przekroju z równoległościanem $ \mathcal{R} $ wyznacza figurę
o polu $ S $. Wykażemy, że figurą tą jest sześciokąt $ IJKLMN $.

Oznaczmy przez $ \pi' $ płaszczyznę przechodzącą przez punkty $ I, N, M $. Na mocy twierdzenia odwrotnego do twierdzenia
Talesa mamy $ NM || AC || IL $. Prosta $ NM $ i punkt $ I $ leżą w płaszczyźnie $ \pi' $, zatem prosta przechodząca przez punkt
$ I $ i równoległa do prostej $ NM $ (czyli prosta $ IL $) również leży w płaszczyźnie $ \pi' $. Stąd wniosek, że środek $ O $ odcinka
$ IL $ leży w płaszczyźnie $ \pi' $. To z kolei oznacza, że punkty $ J $ i $ K $, symetryczne względem punktu $ O $ odpowiednio do punktów
$ M $ i $ N $, również leżą w płaszczyźnie $ \pi' $. Skutkiem tego punkty $ I, J, K, L, M, N $ leżą w tej płaszczyźnie; tworzą one
więc płaski sześciokąt o środku symetrii O.

Ponadto płaszczyzny $ \pi $ i $ \pi' $ mają trzy niewspółliniowe punkty wspólne: $ I, K $ oraz $ M $. To dowodzi, że
$ \pi = \pi' $.

Udowodniliśmy w ten sposób, że punkt $ O $ jest środkiem symetrii sześciokąta $ IJKLMN $ o polu $ S $. Zatem czworokąt $ ILMN $
ma pole równe $ \frac{1}{2}S $; jest on ponadto trapezem, gdyż wykazaliśmy wcześniej, że proste $ IL $ i $ MN $ są równoległe.
Jeżeli przez $ P $ i $ Q $ oznaczymy odpowiednio środki krawędzi $ AB $ i $ BC $, to przeprowadzając analogiczne rozumowanie uzasadniamy,
że czworokąt $ ILQP $ jest trapezem o polu $ \frac{1}{2}S $.

Trapezy $ ILMN $ i $ ILQP $ mają więc równe pola; mają one ponadto wspólną podstawę $ IL $ oraz równe drugie podstawy
($ NM = PQ = \frac{1}{2}AC $). Wynika stąd, że trapezy te mają równe wysokości. Inaczej mówiąc, odległości prostej
$ IL $ od prostych $ NM $ i $ PQ $ są jednakowe.

Jeżeli $ l_1, l_2 $ są różnymi równoległymi prostymi w przestrzeni, to każda prosta do nich równoległa i jednakowo od nich
oddalona jest zawarta w płaszczyźnie $ \Pi $, względem której proste $ l_1 $ i $ l_2 $ są symetryczne. Płaszczyzna $ \Pi $ jest ponadto
prostopadła do płaszczyzny wyznaczonej przez proste $ l_1 $ i $ l_2 $.

Wobec tego proste $ AC $ i $ IL $, równoodległe od prostych $ NM $ i $ PQ $, wyznaczają płaszczyznę prostopadłą do płaszczyzny
$ MNPQ $. Innymi słowy, płaszczyzna $ \pi_1 $ zawierająca równoległobok $ ACGE $ jest prostopadła do podstawy $ ABCD $. Analogicznie
wykazujemy, że płaszczyzna $ \pi_2 $ zawierająca równoległobok $ BFHD $ jest prostopadła do podstawy $ ABCD $. Stąd wniosek, że
krawędź płaszczyzn $ \pi_1 $ i $ \pi_2 $, która jest prostą równoległą do $ AE $, jest prostopadła do podstawy $ ABCD $.
Otrzymujemy stąd równości $ \measuredangle EAB = \measuredangle EAD = 90^{\circ} $.

Podobnie dowodzimy, że $ \measuredangle DAB = 90^{\circ} $. Zatem równoległościan $ \mathcal{R} $ jest prostopadłościaniem.

LIX OM - III -Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
LIX OM, 2007-2008
Etap: 
III

Niech $ S $ będzie zbiorem wszystkich dodatnich liczb całkowitych, które można przedstawić w postaci $ a^2 +5b^2 $
dla pewnych względnie pierwszych liczb całkowitych $ a $ i $ b $. Niech ponadto $ p $ będzie liczbą pierwszą dającą resztę
3 z dzielenia przez 4. Wykazać, że jeżeli pewna dodatnia wielokrotność liczby $ p $ należy do zbioru $ S $, to również liczba
$ 2p $ należy do zbioru $ S $.

Rozwiązanie

Na mocy warunków zadania liczba $ a^2 +5b^2 $ jest podzielna przez $ p $ dla pewnych względnie pierwszych liczb całkowitych $ a $ i $ b $.

Liczba $ b $ nie jest podzielna przez $ p $; w przeciwnym przypadku z podzielności $ p|b $ oraz $ p|a^2 +5b^2 $ uzyskalibyśmy bowiem
$ p|a $, wbrew względnej pierwszości liczb $ a $ i $ b $.

Zatem żadna z $ p - 1 $ liczb: $ b,2b, \dots ,(p - 1)b $ nie jest podzielna przez $ p $. Ponadto liczby te dają różne reszty
z dzielenia przez $ p $. Istotnie, jeżeli mamy $ p| ib-jb=(i-j)b $ dla pewnych wskaźników $ 1\leqslant i,j \leqslant p-1 $, to liczba
pierwsza $ p $ jest dzielnikiem różnicy $ i - j $, skąd wynika, że $ i = j $. W konsekwencji jedna z rozpatrywanych liczb daje
resztę 1 z dzielenia przez $ p $. Przyjmijmy, że jest to liczba $ kb $ (dla pewnej wartości $ k \in\{1,2,\dots ,p- 1\} $). Wówczas
mamy

\[<br />
p| k^2(a^2 +5b^2)=(ak)^2 +5(bk)^2,\quad \text{czyli} \quad p| m^2 +5, \quad \text{gdzie} m = ak.<br />
\]

Niech $ z $ oznacza największą liczbę całkowitą nie przekraczającą $ p $. Rozpatrzmy zbiór reszt z dzielenia liczb
$ 0, m,2m, \dots , zm $ przez $ p $. Uporządkujmy te $ z +1 $ reszt w kolejności niemalejącej otrzymując ciąg
$ r_1 \leqslant r_2 \leqslant \dots \leqslant r_z+1 $. Wtedy każda z $ z +1 $ liczb:

\[<br />
r_2 - r_1, \; r_3 - r_2,\; \dots , r_{z+1} - r_z,\; p- (r_{z+1} - r_1)<br />
\]

jest nieujemna, a ich suma wynosi $ p $. Wynika stąd, że przynajmniej jedna z tych liczb jest nie większa niż

\[<br />
\frac{p}{z+1}=\frac{(z+(p-z))^2}{z+1}< \frac{(z+1)^2}{z+1} = z+1<br />
\]

Zatem wśród liczb $ r_2 -r_1, r3 -r2, \dots , r_{z+1} -r_z , p-(r_{z+1} -r_1) $ można wskazać liczbę nie przekraczającą
$ z $. To zaś oznacza, że pewne dwie różne liczby, powiedzmy $ cm $ i $ dm $ ($ 0 \leqslant c,d \leqslant z $), dają przy dzieleniu
przez $ p $ reszty różniące się nie więcej niż o $ z $, albo różniące się przynajmniej o $ p - z $. Przyjmijmy $ y = |c - d| $;
wówczas jedna z liczb $ ym, -ym $ daje resztę $ x \leqslant z $ z dzielenia przez $ p $. Ponieważ $ p | m^2 +5 $, więc liczby

\[<br />
x^2 +5y^2 \text{ i } x^2 - m^2y^2 =(x - my)(x +my)<br />
\]

dają taką samą resztę z dzielenia przez $ p $. Jeden z czynników $ x - my, x+my $ jest jednak podzielny przez $ p $.
W efekcie $ p | x^2 +5y^2 $. Ponadto $ 0 \leqslant  x \leqslant  z $ oraz $ 0 \leqslant  y \leqslant  z $, co w połączeniu
z nierównością $ z< p $ daje

\[<br />
x^2 +5y^2 \leqslant 6z^2 < 6( \sqrt{p})2 =6p.<br />
\]

Stąd wniosek, że $ x^2 +5y^2 $ jest jedną z liczb $ p,2p,3p,4p $ lub $ 5p $.

Równość $ x^2 +5y^2= p $ oznaczałaby, że liczba $ x^2 +5y^2 $ daje resztę 3 z dzielenia przez 4. To jednak nie jest możliwe,
gdyż liczby $ x $ i $ 5y^2 $ dają reszty 0 lub 1 z dzielenia przez 4. Zatem $ x^2 +5y^2 = p $. To dowodzi także, że nie mogą mieć
miejsca równości $ x^2 +5y^2=4p $ ani $ x^2 +5y^2=5p $. Pierwsza z tych równości oznaczałaby bowiem, że liczby
$ x $ i $ y $ są parzyste (w żadnym innym przypadku liczba $ x^2 +5y^2 $ nie jest podzielna przez 4) oraz
$ (\frac{1}{2}x)^2 +5(\frac{1}{2}y)^2 = p $; druga równość prowadzi natomiast do wniosku, że $ 5|x $ oraz
$ y^2 +5(\frac{1}{2}x)^2 = p $. W obu przypadkach dochodzimy do sprzeczności z udowodnionym wcześniej faktem, że liczba postaci
$ ^2 +5f^2 $ jest różna od $ p $ dla dowolnych całkowitych wartości $ e $ i $ f $.

Stwierdziliśmy w ten sposób, że $ x^2 +5y^2=2p $ lub $ x^2 +5y^2=3p $.

Przypuśćmy, że $ x^2 +5y^2 =3p $. Wówczas liczby $ x $ i $ y $ nie są podzielne przez 3 (w przeciwnym razie mielibyśmy
$ 3|x $ oraz $ 3|y $, jednakże wówczas $ 3^2| x^2 +5y^2=3p $; co może się zdarzyć jedynie w przypadku $ p = 3 $, ale wtedy
uzyskujemy następującą sprzeczność: $ 9=3p =x^2 +5y^2 \geqslant 3^2 +5\cdot 3^2 =54 $). Zmieniając ewentualnie znaki
liczb $ x $ i $ y $ możemy przyjąć, że $ x $ i $ y $ są liczbami całkowitymi dającymi resztę 1 z dzielenia przez 3. Ponadto

\[<br />
18p =6\cdot 3p = 6(x^2 +5y^2 )=(x +5y)^2 +5(x - y)^2.<br />
\]

Liczby $ x+5y $ i $ x-y $ są podzielne przez 3; jeżeli więc $ x+5y =3g $ oraz $ x-y =3h $, to z powyższej równości wnioskujemy,
że $ 2p = g^2 +5h^2 $.

Ostatecznie udowodniliśmy, że liczba $ 2p $ daje się przedstawić w postaci $ s^2 +5t^2 $ dla pewnych liczb całkowitych
$ s $ i $ t $. Pozostaje zauważyć, że w takiej sytuacji liczby $ s $ i $ t $ są względnie pierwsze; gdyby bowiem miały one
wspólny dzielnik pierwszy $ q $, to uzyskalibyśmy $ q^2 | s^2 +5t^2 =2p $, co prowadzi do sprzeczności, gdyż
$ p $ jest nieparzystą liczbą pierwszą. Zatem dowód relacji $ 2p \in S $ jest zakończony.

  • Pliki
  • Olimpiada Matematyczna
© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/21

Odnośniki:
[1] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om59-komunikat.pdf
[2] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om59_1.pdf
[3] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om59_1r.pdf
[4] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om59_2.pdf
[5] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om59_2r.pdf
[6] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om59_3.pdf
[7] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om59_3r.pdf