III etap LVII Olimpiady Matematycznej
| Załącznik | Wielkość |
|---|---|
| LVII OM III etap - Zadania [1] | 69.79 KB |
| LVII OM III etap - Zadania z rozwiązaniami [2] | 127.48 KB |
Rozwiązać w liczbach rzeczywistych
układ równań
![]() |
Przyjmijmy, że liczby
spełniają podany układ równań i że
jest największą z nich (nie tracimy ogólności, bo układ jest cykliczny). Wykażemy, że wówczas
.
Przypuśćmy, przeciwnie, że
. Odejmując drugie równanie od równania pierwszego dostajemy
, czyli
![]() |
Liczba
nie jest większa od liczby
; w takim razie
oraz
. Ta ostatnia nierówność daje jednak wniosek, że
, w sprzeczności z równaniem
.
Zatem istotnie
, co oznacza, że także
ma maksymalną wartość wśród pięciu niewiadomych. Powtarzając to rozumowanie
stwierdzamy kolejno, że
.
Dany w zadaniu układ równań sprowadza się zatem do rozwiązania równania
, skąd otrzymujemy
lub
.
Odpowiedź: Układ równań ma dwa rozwiązania
:
![]() |
Wyznaczyć wszystkie liczby całkowite dodatnie
, dla których liczba
jest potęgą liczby całkowitej o wykładniku naturalnym większym od 1.
Jeżeli
jest liczbą parzystą, to liczby
i
są kwadratami liczb nieparzystych, dającymi resztę 1 z dzielenia
przez 4. Stąd wniosek, że liczba
daje resztę 2 z dzielenia przez 4, a więc dzieli się przez 2 i nie dzieli się przez
.
Taka liczba nie może być potęgą liczby całkowitej o wykładniku większym od 1.
Jeżeli
jest liczbą nieparzystą, to
![]() |
Drugi czynnik po prawej stronie powyższej zależności zawiera nieparzystą (równą
) liczbę nieparzystych składników.
Stąd wynika, że liczba
dzieli się przez 8 i nie dzieli się przez 16. Jeśli więc liczba ta jest potęgą liczby
całkowitej o wykładniku większym od 1, to musi być ona sześcianem liczby całkowitej.
Jeżeli
, to rozpatrywana liczba jest sześcianem liczby całkowitej:
. Przyjmijmy więc w dalszej
części rozumowania, że
. Z zależności
![]() |
wynika, że sześciany liczb całkowitych dają z dzielenia przez 9 jedynie reszty 0, 1, 8. Dla
mamy
,
więc
.
Reszty z dzielenia przez 9 liczb
są odpowiednio równe 5, 7, 8, 4, 2, 1. Wobec tego jeżeli
jest sześcianem liczby całkowitej przy
, to
. Wcześniej wykazaliśmy, że
nie może być liczbą parzystą.
Zatem liczba
jest postaci
, gdzie
jest liczbą całkowitą nieujemną.
Z zależności
oraz
wynika, że
![]() |
Jednakże z bezpośredniego sprawdzenia otrzymujemy, że sześcian liczby całkowitej daje z dzielenia przez 7 resztę 0, 1 lub 6:
![]() |
Zatem rozpatrywana liczba dla
nie może być sześcianem liczby całkowitej, co kończy rozwiązanie zadania.
Odpowiedź:
.
Dany jest sześciokąt wypukły
, w którym
,
oraz
. Dowieść, że proste łączące środki przeciwległych boków tego sześciokąta przecinają się w jednym punkcie.
Oznaczmy przez
odpowiednio środki przekątnych
.
Przyjmijmy najpierw, że dwa spośród punktów
pokrywają się; niech na przykład
(rys. 1).
Wtedy czworokąt
jest równoległobokiem. Ponadto trójkąt
jest przystający do trójkąta
, skąd wynika, że
. Równość ta wraz z uzyskaną zależnością
dowodzi, że odcinki
i
są równoległe. Ponadto odcinki te są równej długości, a zatem czworokąt
jest równoległobokiem. Punkt
pokrywa się więc z punktami
i
, skąd wynika, że jest on środkiem symetrii sześciokąta
. Pozostaje zauważyć,
że wówczas proste łączące środki przeciwległych boków sześciokąta
przechodzą przez jego środek symetrii.


Przyjmijmy z kolei, że punkty
są różne. Niech
i
będą odpowiednio środkami odcinków
i
(rys. 2).
Z twierdzenia odwrotnego do twierdzenia Talesa wynika, że odcinki
i
są równoległe, a ponadto
. Analogicznie uzyskujemy związki
,
oraz
.
Z zależności tych oraz z równości
wnioskujemy, że
, co oznacza, że czworokąt
jest rombem.
Zatem prosta
jest symetralną odcinka
.
Analogicznie dowodzimy, że pozostałe dwie proste łączące środki przeciwległych boków danego sześciokąta są symetralnymi
odcinków
i
. Stąd proste łączące środki przeciwległych boków sześciokąta
mają punkt wspólny, będący
środkiem okręgu opisanego na trójkącie
.
Na trójce liczb wykonujemy następującą operację. Wybieramy dwie spośród tych liczb i zastępujemy je ich sumą oraz ich iloczynem, pozostała liczba nie ulega zmianie. Rozstrzygnąć, czy rozpoczynając od trójki (3,4,5) i wykonując tę operację możemy ponownie uzyskać trójkę liczb będących długościami boków trójkąta prostokątnego.
Jeżeli w pierwszym kroku wybierzemy liczby 3 i 5, to otrzymamy trójkę (4,8,15), w której dokładnie jedna liczba jest nieparzysta. Wybierając z takiej trójki dwie liczby parzyste zamieniamy je na liczby parzyste, natomiast decydując się na jedną liczbę parzystą, a drugą nieparzystą dostajemy liczby różnych parzystości. Zatem z trójki, w której dokładnie jedna liczba jest nieparzysta, otrzymamy trójkę, która ma tę samą własność.
Jeżeli jednak wśród liczb naturalnych
dokładnie jedna jest nieparzysta, to równość
nie może zachodzić — jedna ze stron tej równości jest nieparzysta, a druga parzysta. Nie otrzymamy więc trójki liczb będących długościami boków trójkąta prostokątnego.
Z kolei wybierając w pierwszym kroku liczby 3 i 4 otrzymamy trójkę (5,7,12), a biorąc 4 i 5 uzyskamy trójkę (3,9,20). W obu tych trójkach jest dokładnie jedna liczba parzysta i jest ona największą liczbą w trójce. Jeżeli w takiej trójce wybierzemy dwie liczby nieparzyste, to otrzymamy trójkę, w której dokładnie jedna liczba jest nieparzysta. Z takiej trójki, jak już wiemy, nie otrzymamy trójki liczb będących długościami boków trójkąta prostokątnego.
Jeżeli natomiast będziemy konsekwentnie wybierać liczby różnych parzystości, to w każdym kroku otrzymamy trójkę z dokładnie jedną liczbą parzystą, a z nierówności
(prawdziwej dla liczb
) wynika, że ta liczba parzysta będzie największą liczbą w trójce.
Pozostaje zauważyć, że jeżeli liczby naturalne
są nieparzyste, a liczba
jest parzysta, to
,
więc równość
nie może być spełniona.
Odpowiedź: Ponowne uzyskanie trójki liczb będących długościami boków trójkąta prostokątnego nie jest możliwe.
Dany jest czworościan
, w którym
. Sfera wpisana w ten czworościan jest styczna do ścian
i
odpowiednio w punktach
i
. Dowieść, że jeżeli punkty
i
są środkami ciężkości ścian
i
, to czworościan
jest foremny.
Oznaczmy przez
sferę wpisaną w czworościan
. Rozpoczniemy od wykazania, że trójkąty
i
są przystające.
Niech
będzie środkiem krawędzi
. Ponieważ
i
są punktami styczności sfery
do czworościanu
, to
i
, skąd wynika, że trójkąty
i
są przystające. Ich środkowe
i
mają jednakową długość, skąd
. Ale
![]() |
więc trójkąty
i
są przystające.
Analogicznie dowodzimy, że trójkąty
i
są przystające. Zatem trójkąty
i
są przystające.
Niech
i
będą punktami styczności sfery
odpowiednio ze ścianami
i
.Otrzymujemy następujące pary
trójkątów przystających:
i
;
i
;
i
;
i
;
i
.
Oznaczmy:
,
. Wtedy
oraz
, gdyż trójkąty
i
są przystające. Zatem
![]() |
Stąd otrzymujemy
,
jak również
.
Ale
, skąd
. Zatem
, więc
jest jednocześnie dwusieczną i środkową w trójkącie
. Stąd
, a więc
. Ostatecznie otrzymujemy
więc
.
Przez każdą krawędź czworościanu
poprowadźmy płaszczyznę równoległą do przeciwległej krawędzi czworościanu. Płaszczyzny te wyznaczają równoległościan. W każdej z jego ścian jedna przekątna jest krawędzią czworościanu
, a druga przekątna jest równa i równoległa do przeciwległej krawędzi tego czworościanu. Ponieważ przeciwległe krawędzie czworościanu
są równe, więc wszystkie ściany otrzymanego równoległościnu są prostokątami. A zatem równoległościan ten jest prostopadłościanem. Wynika stąd w szczególności, że prosta łącząca środki krawędzi
i
jest prostopadła do tych krawędzi.
Rozpatrzmy przekształcenie będące obrotem o kąt
wokół prostej łączącej środki krawędzi
i
. W wyniku tego przekształcenia czworościan
przechodzi na siebie, więc sfera
też musi przejść na siebie. Ponadto ściany
i
przechodzą odpowiednio na ściany
i
, a zatem środki ciężkości ścian
i
pokrywają się z punktami
i
.
Analogicznie jak wyżej wykazujemy, że
, skąd wnioskujemy, że wszystkie krawędzie czworościanu
są równej długości. To oznacza, że czworościan
jest foremny.
Wyznaczyć wszystkie pary liczb całkowitych
,
, dla których istnieje taki wielomian
o współczynnikach całkowitych, że iloczyn
jest wielomianem postaci
![]() |
gdzie każda z liczb
jest równa 1 lub -1.
Jeżeli trójmian
jest dzielnikiem pewnego wielomianu
o współczynnikach całkowitych, to oczywiście wyraz wolny
jest dzielnikiem wyrazu wolnego wielomianu
. Wobec tego (w rozważanej sytuacji)
.
Żaden wielomian
postaci
nie ma pierwiastków rzeczywistych o wartości
bezwzględnej większej lub równej 2. Przypuśćmy bowiem, że liczba r o module |r|. 2 spełnia zależność Q(r) = 0. Wtedy
![]() |
skąd wynika, że
. Sprzeczność.
Z drugiej strony, każdy pierwiastek trójmianu
jest też pierwiastkiem wielomianu
.
Stąd wynika, że trójmian
nie ma pierwiastków w zbiorze
.
Zatem
oraz
, czyli
oraz
.
Jeśli
, to mamy
i
, skąd wynika, że
jest jedną z liczb
. Jeżeli natomiast
, to
i
i do rozpatrzenia pozostają przypadki, gdy
jest jedną z liczb -1, 0, 1.
Bezpośrednie sprawdzenie dowodzi, że wszystkie uzyskane pary (a,b) spełniają warunki zadania:
![]() |
Odpowiedź: Warunki zadania spełnia następujących osiem par
: (-2,1), (-1,-1), (-1,1), (0,-1), (0,1), (1,-1), (1,1), (2,1).
Odnośniki:
[1] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om57_3.pdf
[2] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om57_3r.pdf