III etap LIX Olimpiady Matematycznej
| Załącznik | Wielkość |
|---|---|
| LVIII OM III etap - Zadania [1] | 72.33 KB |
| LVIII OM III etap - Zadania z rozwiązaniami [2] | 146.64 KB |
W trójkącie ostrokątnym
punkt
jest środkiem okręgu opisanego, odcinek
jest wysokością, punkt
leży na boku
, a punkt
jest środkiem odcinka
. Prosta prostopadła do prostej
i przechodząca przez punkt
przecina proste
,
odpowiednio w punktach
,
. Dowieść, że
![]() |
Poprowadźmy przez punkt
prostą równoległą do boku
, która przecina odcinki
i
odpowiednio w punktach
i
(rys. 12). Wówczas punkty
i
są odpowiednio środkami boków
i
. Ponieważ punkt
jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie
, więc
. Ponadto
. Stąd wynika, że punkty
,
,
,
leżą na jednym okręgu, którego średnicą jest odcinek
. Wobec tego
.
Analogicznie dowodzimy, że
. Z równości tych wynika, że trójkąty
i
są podobne. Oznaczając zatem przez
rzut prostokątny punktu
na prostą
uzyskujemy
![]() |


Oznaczmy przez
środek odcinka
oraz niech
, 
będą odpowiednio rzutami prostokątnymi punktów
i
na prostą 
(rys. 13). Ponieważ
, więc
punkty
,
,
,
leżą na jednym okręgu,
którego środkiem jest punkt
. Zatem
,
a więc
. Ponadto punkt
jest środkiem odcinka
, więc
. Stąd uzyskujemy
.
Wobec tego
![]() |
Łącząc równości (1) i (2) uzyskujemy tezę.
Uwaga: Po otrzymaniu zależności (1) można w nieco inny sposób
dokończyć rozwiązanie zadania.
Niech mianowicie
będzie środkiem odcinka
oraz niech
oznacza środek ciężkości trójkąta
(rys. 14).

Wówczas punkt
dzieli każdą ze środkowych
,
, 
trójkąta
w stosunku
. Zatem jednokładność 
o środku w punkcie
i skali
przeprowadza punkty
,
,
odpowiednio na punkty
,
,
.
Z drugiej strony, prosta przechodząca przez punkt 
i prostopadła do prostych
i
zawiera
zarówno punkt
(gdyż
jest rzutem prostokątnym
punktu
na prostą
), jak i punkt
(rzut
środka okręgu opisanego na trójkącie na bok
tego trójkąta jest bowiem środkiem rozważanego
boku). Innymi słowy, odcinek
jest wysokością
w trójkącie
.
W efekcie jednokładność
przeprowadza spodek 
wysokości
w trójkącie
na spodek 
wysokości
w trójkącie
. To oznacza, że
przeprowadza odcinki
i
odpowiednio
na odcinki
i
. Wynika stąd równość stosunków
![]() |
która wraz z równością (1) pociąga tezę zadania.
Liczbę całkowitą dodatnią nazwiemy białą, jeżeli jest równa 1
lub jest iloczynem parzystej liczby liczb pierwszych (niekoniecznie różnych).
Pozostałe liczby całkowite dodatnie nazwiemy czarnymi.
Zbadać, czy istnieje taka liczba całkowita dodatnia, że suma jej białych
dzielników jest równa sumie jej czarnych dzielników.
Dla liczby całkowitej
oznaczmy
![]() |
Udowodnimy, że dla dowolnych względnie pierwszych liczb całkowitych dodatnich l,
prawdziwa jest równość
![]() |
Istotnie, każdy dodatni dzielnik
iloczynu
ma jednoznaczne
przedstawienie w postaci
, gdzie
jest dzielnikiem liczby
,
zaś
jest dzielnikiem liczby
. Ponadto
jest dzielnikiem
białym wtedy i tylko wtedy, gdy liczby
,
mają ten sam kolor.
Suma wszystkich iloczynów postaci
, gdzie
, 
są odpowiednio białymi dzielnikami liczb
,
, jest równa
,
natomiast suma wszystkich takich iloczynów, w których dzielniki
, 
są czarne, wynosi
. Zatem
![]() |
Analogicznie uzasadniamy równość
![]() |
Ze związków (2) i (3) wynika, że
![]() |
co kończy dowód zależności (1).
Przypuśćmy teraz, że suma białych dzielników pewnej liczby całkowitej
jest równa sumie jej czarnych dzielników. Mamy więc
.
Rozłóżmy liczbę
na iloczyn potęg różnych liczb pierwszych:
![]() |
Na mocy wzoru (1) zachodzi równość
![]() |
Wobec tego istnieje liczba pierwsza
i liczba całkowita
dodatnia
, dla których
. Jest to jednak niemożliwe:
wszystkimi białymi dzielnikami liczby
są liczby
,
,
,
, a wszystkimi czarnymi dzielnikami - liczby
,
,
,
, i w konsekwencji zachodzi równość
![]() |
zaś liczba stojąca po prawej stronie powyższej równości daje resztę 
z dzielenia przez
, jest więc różna od zera.
Doszliśmy zatem do sprzeczności.
Odpowiedź: Nie istnieje.
Płaszczyznę podzielono prostymi poziomymi i pionowymi na kwadraty jednostkowe.
W każdy kwadrat należy wpisać liczbę całkowitą dodatnią tak, by każda
liczba całkowita dodatnia wystąpiła na płaszczyźnie dokładnie raz.
Rozstrzygnąć, czy można to uczynić w taki sposób, aby każda napisana liczba
była dzielnikiem sumy liczb wpisanych w cztery kwadraty sąsiednie.
Udowodnimy, że istnieje postulowany sposób wpisania liczb.
Zacieniujmy niektóre kwadraty jednostkowe oraz narysujmy drogę przechodzącą
przez każdy kwadrat jednostkowy dokładnie raz tak, jak pokazuje rys. 15.
Następnie w kolejne kwadraty zaznaczonej drogi wpiszmy liczby
według następujących zasad:
Startujemy z kwadratu zaznaczonego grubą kropką.


A) Jeżeli dany kwadrat nie jest zacieniowany, wpisujemy najmniejszą liczbę całkowitą dodatnią, która nie została jeszcze napisana na płaszczyźnie.
B) Jeżeli dany kwadrat
jest zacieniowany, ma on bok wspólny z dokładnie jednym kwadratem
, w który jest już wpisana liczba i dla którego w trzy pozostałe sąsiednie kwadraty (różne od
) są już wpisane liczby. Wówczas wpisujemy w
najmniejszą taką liczbę całkowitą dodatnią
nie występującą jeszcze na płaszczyźnie, że liczba wpisana w kwadrat
jest dzielnikiem sumy czterech liczb znajdujących się w kwadratach sąsiadujących z kwadratem
.
(Por. rys. 16, gdzie przedstawiono rezultat wykonywania kroków A) i B) dla kilkudziesięciu początkowych kwadratów na drodze. Na przykład dla kwadratu
, w który wpisana jest liczba 37, odpowiadającym kwadratem
jest kwadrat zawierający liczbę 13, a w pozostałe trzy sąsiadujące kwadraty wpisane są liczby 27, 12, 15. Zatem liczbę
należy wybrać tak, by suma
dzieliła się przez
. Liczby
i
zostały napisane na płaszczyźnie już wcześniej, wybieramy więc wartość
.)
Zauważmy przede wszystkim, że liczba
zgodna z wymaganiami warunku B) zawsze istnieje. Rzeczywiście, jeżeli w trzech kwadratach sąsiadujących z kwadratem
są już napisane liczby
,
,
, zaś w kwadracie
znajduje się liczba
, to liczbę
musimy wybrać w taki sposób, by liczba
dzieliła się przez
. Jest to możliwe, bowiem na płaszczyźnie wpisano dotąd skończenie wiele liczb.
Zatem postępując we wskazany sposób wpiszemy liczbę całkowitą dodatnią w każdy kwadrat na płaszczyźnie. Pozostaje wykazać, że ów sposób wpisania spełnia warunki zadania.
Ponieważ nieskończenie wiele kwadratów jest niezacieniowanych, krok A) zapewnia, że każda liczba całkowita w pewnym momencie pojawi się na płaszczyźnie. Ponadto w krokach A) i B) wybieramy za każdym razem liczbę, która dotąd nie została napisana. Wobec tego każda liczba całkowita dodatnia będzie wpisana w dokładnie jeden kwadrat. Na koniec, dla dowolnego kwadratu
, spośród czterech kwadratów sąsiadujących z
kwadrat występujący na zaznaczonej drodze jako ostatni jest zacieniowany, a więc wpisanie liczby w ten kwadrat następuje na podstawie procedury B). Z treści tej procedury wnioskujemy, że liczba znajdująca się w kwadracie
jest dzielnikiem sumy czterech liczb wpisanych w kwadraty sąsiadujące z kwadratem
.
Wykazaliśmy tym samym, że opisany sposób rozmieszczania liczb w kwadratach spełnia warunki zadania.
Dana jest liczba całkowita
. Wyznaczyć liczbę możliwych wartości iloczynu
, gdzie
,
są liczbami całkowitymi
spełniającymi nierówności
![]() |
Przypuśćmy, że dwie różne pary
i
,
spełniające zadany warunek, dają jednakowy iloczyn
.
Oznaczmy
![]() |
Wówczas
, czyli
; różnica 
wyraża się analogicznie. Gdyby zachodziła równość
,
wynikałaby stąd także równość
. To jednak nie jest
możliwe, skoro pary
i
są różne. Zatem
; nie tracąc ogólności przyjmijmy, że
.
Tak więc
![]() |
wobec czego
![]() |
i w konsekwencji
Widać stąd, że
nie może być zerem. Zatem
jest
liczbą nieujemną i z ostatniej nierówności wynika, że
. To znaczy, że
![]() |
Różnica liczb
,
z przedziału 
nie może być większa niż jego długość, równa
.
Nierówność (2) musi więc być równością, a liczby
,
muszą pokrywać się z końcami tego przedziału.
Muszą ponadto zachodzić równości we wszystkich wcześniejszych
nierównościach, z których zależność (2) została
wyprowadzona. Równość w związkach (1) oznacza zaś, że
. Ostatecznie więc
![]() |
Znalezione pary
i
istotnie mają równe iloczyny
; a z przeprowadzonego rozumowania wynika, że są to
jedyne takie dwie różne pary.
W zbiorze
jest
liczb.
Można z nich utworzyć
par
, w których
, oraz
par, w których
; łącznie
par. Wśród wyznaczonych przez nie wartości
iloczynu
występuje dokładnie jedno powtórzenie. Tak
więc liczba możliwych wartości iloczynu
jest o jeden
mniejsza i wynosi
.
Uporządkujmy wszystkie pary
spełniające warunek (1) tak,
aby sumy
tworzyły ciąg niemalejący, zaś w każdym bloku
kolejnych par, w którym ta suma jest stała, niech wartości
tworzą
ciąg malejący (rys. 17).

Wypiszmy ciąg iloczynów
odpowiadających parom 
uporządkowanym w opisany sposób. Udowodnimy, że:
jest stała,
jest ściśle rosnący.
\smallskip
oraz 
zachodzi nierówność
, z jednym wyjątkiem: Dla par
i 
Dowód zdania 1. Niech dla par
,
będzie
oraz
![]() |
Jest jasne, że
. Funkcja kwadratowa
jest ściśle rosnąca na przedziale
.
Otrzymujemy stąd żądaną nierówność
![]() |
Dowód zdania 2. Przyjmijmy, że
, gdzie
(na rys. 17 jest to pole znajdujące się
na górnym brzegu kwadratu). Wówczas
. Ponadto
w zależności od parzystości liczby
mamy
![]() |
Bezpośrednio sprawdzamy, że
![]() |
Rzeczywiście, pierwsza z powyższych nierówności jest równoważna
nierówności
, która zachodzi dla
,
przy czym równość ma miejsce jedynie dla
, natomiast druga
nierówność sprowadza się do
, co jest prawdą dla
.
Analogicznie rozważamy przypadek 
(pole na prawym brzegu kwadratu na rys. 17). Wtedy
i
![]() |
Nierówność
przekształcamy równoważnie do postaci
![]() |
co jest prawdą, gdyż
. To kończy dowód zdania 2.
W oparciu o zdania 1 i 2 stwierdzamy, że liczba różnych wartości
iloczynu
jest o jeden mniejsza od liczby par 
spełniających warunek (1). Patrząc na rys. 17
widzimy, że ta ostatnia liczba jest równa sumie
![]() |
Zatem liczba możliwych wartości iloczynu
wynosi
.
W czworościanie
spełnione są zależności
![]() |
Udowodnić, że środek sfery opisanej na tym czworościanie leży na prostej przechodzącej przez środki krawędzi
i
.
Rozważmy sześciokąt
będący siatką czworościanu
(rys. 18).


Przepisując pierwszą z danych w treści zadania równości jako
![]() |
widzimy, że suma miar kątów
i
(traktowanych
jako kąty wewnętrzne sześciokąta
,
a zatem niekoniecznie wypukłych) jest równa sumie
miar kątów wewnętrznych trójkątów
i
,
co daje
![]() |
Ponieważ
oraz
(gdyż odpowiednie odcinki
pochodzą z rozklejenia jednej krawędzi czworościanu),
więc na mocy równości (1) trójkąty równoramienne
i
są podobne (przy czym
mogą być zdegenerowane do odcinka).
Wobec tego
![]() |
Ponadto
, przy czym oba kąty są jednakowo zorientowane, skąd otrzymujemy
![]() |
Z zależności (2) i (3) wynika, że
trójkąty
oraz 
są podobne. Analogicznie korzystając z drugiej
równości danej w treści zadania dowodzimy,
iż trójkąty
i
są podobne.
Wobec tego podobne są trójkąty
i
;
ze względu na równość
są one
przystające. Zatem
![]() |
Niech teraz punkty
,
będą odpowiednio
środkami krawędzi
,
w czworościanie
(rys. 19).
Na mocy (4) trójkąty
i
są przystające.
Wobec tego odcinki
i
, będące odpowiednio
środkowymi w tych trójkątach, mają równe długości.
Innymi słowy,
, zatem w trójkącie równoramiennym
środkowa
jest prostopadła do boku
.
Analogicznie rozpatrując trójkąt
dowodzimy,
że
.
Prosta
jest więc krawędzią przecięcia
płaszczyzn symetralnych
krawędzi
i
czworościanu
. Środek
sfery opisanej na czworościanie leży na każdej
z tych płaszczyzn, zatem leży na prostej
,
co dowodzi tezy.
Ciąg
,
,
,
jest określony przez warunki:
oraz
![]() |
Wykazać, że
dla
.
Przeprowadzimy dowód indukcyjny.
Liczba
jest dodatnia. Przypuśćmy z kolei,
że dla pewnego wskaźnika
liczby
,
,
, 
są dodatnie. Udowodnimy, że liczba
również jest
dodatnia. W tym celu zauważmy, że prawdziwa jest zależność
![]() |
gdyż jest ona równoważna nierówności
.
Zatem korzystając z założenia indukcyjnego oraz z danej
w treści zadania równości otrzymujemy
![]() |
Wobec tego spełniona jest nierówność
![]() |
która kończy dowód indukcyjny i rozwiązanie zadania.
Odnośniki:
[1] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om58_3.pdf
[2] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om58_3r.pdf