I etap XLIX Olimpiady Matematycznej
| Załącznik | Wielkość |
|---|---|
| XLIX OM I etap - Zadania [1] | 99.88 KB |
| XLIX OM I etap - Rozwiązania [2] | 128.14 KB |
Rozwiązać układ równań
![]() |
Przypuśćmy, że liczby
,
spełniają podany układ równań. Z pierwszego równania wynika, że
oraz że iloraz
nie może być równy
; jest więc równy
, co oznacza, że
jest liczbą dodatnią. Pierwsze równanie mówi zatem, że
. Liczby
i
są więc równe.
Podstawiając
do drugiego równania (i pamiętając, że
) otrzymujemy zależność
, równoważną temu, że
. Tak więc każda para
, będąca rozwiązaniem danego układu równań, spełnia warunki:
.
I na odwrót: każda para
takiej postaci spełnia oba równania układu; sprawdzenie jest natychmiastowe.
Proste zawierające wysokości trójkąta
, wpisanego w okrąg o środku
, przecinają się w punkcie
, przy czym
. Obliczyć miarę kąta
.
Oznaczmy przez
środek boku
. Rozwiązanie zadania będzie oparte na równości
![]() |
która zachodzi w każdym trójkącie, niezależnie od założenia, że
. Oto jej dowód:
Role punktów
i
są symetryczne; można przyjąć, że
i wobec tego kąt ABC jest ostry. Każdy z dwóch pozostałych kątów trójkąta
może być ostry, prosty lub rozwarty. Gdy kąt
jest prosty, wówczas punkt
pokrywa się z
, punkt
pokrywa się z
, i po obu stronach dowodzonej równości mamy zera. Dalej zakładamy, że kąt
jest ostry lub rozwarty (rysunek 1 przedstawia różne możliwe sytuacje; prowadzone rozumowanie nie zależy od przypadku).
Prowadzimy średnicę
okręgu
opisanego na trójkącie
; oparte na niej kąty wpisane
i
są proste. Wysokości trójkąta
, poprowadzone z wierzchołków
i
, są zawarte w prostych
i
. Spełnione są więc warunki prostopadłości:
,
,
,
. Wynika z nich, że
oraz
. Czworokąt
jest zatem równoległobokiem i zachodzi równość
. Odcinek
łączy środki boków
i
trójkąta
. Stąd
, co w połączeniu z równością poprzednią daje dowodzoną zależność (1).
Jeżeli teraz, zgodnie z treścią zadania, długość odcinka
jest równa promieniowi okręgu
, to długość odcinka
jest równa połowie tego promienia:
. Stąd
, czyli
.
Wniosek: kąt
, jako kąt wpisany w okrąg
, oparty albo na krótszym albo na dłuższym łuku
, ma miarę
lub
.
Każda z tych wartości istotnie może być przyjęta; przykłady: trójkąt równoboczny
oraz trójkąt równoramienny
z kątem
przy wierzchołku
.
Uwaga: Jak zauważyliśmy, równość (1) jest prawdziwa dla każdego trójkąta
; w podanym rozwiązaniu stanowi ona lemat, a dokończenie rozwiązania na podstawie tego lematu jest krótkie i zupełnie proste.
Wspomnijmy jeszcze o innych metodach rozwiązania. Każda z nich opiera się na jakimś fakcie ogólnym, słusznym dla każdego trójkąta i stanowiącym lemat, z którego da się wydedukować odpowiedź na pytanie postawione w zadaniu.
Oto owe lematy:
![]() |
![]() |
proste
i
są symetryczne względem dwusiecznej kąta
;
obraz punktu
w symetrii względem prostej
leży na okręgu
.Czytelnikom, którzy nie znają którejkolwiek z tych własności, proponujemy znalezienie dowodu (dowodów) jako pożyteczne ćwiczenie. Dokończenie rozwiązania zadania na podstawie dowolnej z własności (2), (3), (4) lub (5)\nic{rf} jest nie tak natychmiastowe, jak przy wykorzystaniu własności (1) — wciąż jednak niezbyt trudne i też może być przyjemnym ćwiczeniem.
Ciągi
,
,
są określone przez warunki:
![]() |
dla
. Wykazać, że ciąg
jest ograniczony.
Udowodnimy przez indukcję, że
![]() |
Dla
nierówności
są spełnione. Zakładając, że nierówności (1) zachodzą dla pewnej liczby naturalnej
, otrzymujemy dla
analogiczne oszacowania:
![]() |
oraz - korzystając z faktu, że
jest liczbą całkowitą, więc lewa nierówność (1) daje się wzmocnić do postaci
:
![]() |
Na podstawie zasady indukcji wnosimy o prawdziwości związków (1) dla wszystkich liczb naturalnych
.
Zastępując w (1)
przez
dostajemy nierówność
; zastępując z kolei
przez
stwierdzamy, że
; a to znaczy, że
. Ciąg
jest więc ograniczony.
Dana jest liczba dodatnia
. Wyznaczyć wszystkie liczby rzeczywiste
mające następującą własność: dla każdej pary liczb dodatnich
,
spełniona jest nierówność
.
Załóżmy, że pewna liczba rzeczywista
ma rozważaną własność:
![]() |
Podstawiając
i dzieląc stronami przez
otrzymujemy zależność
![]() |
Zauważmy, że i na odwrót: z warunku (2) wynika (1). Przypuśćmy bowiem, że
jest liczbą rzeczywistą spełniającą warunek (2). Niech
,
będą dowolnymi liczbami dodatnimi. W nierówności (2) podstawiamy
, mnożymy stronami przez
i dostajemy nierówność (1).
A zatem warunki (1) i (2) są równoważne. Ustalmy liczbę rzeczywistą
i weźmy pod uwagę funkcję
daną wzorem
![]() |
oczywiście
oraz
![]() |
Jeżeli warunek (2) (równoważny warunkowi (1)) jest dla rozważanej liczby
spełniony, to funkcja
ma w punkcie
minimum, a więc
, czyli
; stąd
.
Na odwrót, jeśli w określeniu funkcji
przyjmiemy
, to
![]() |
wobec tego funkcja
jest malejąca w przedziale
i rosnąca w przedziale
. W punkcie
przyjmuje więc swoją najmniejszą wartość. Innymi słowy,
dla
, czyli spełniony jest warunek (2) (równoważny warunkowi (1)).
Wniosek: dla danej liczby dodatniej
jedyną liczbą
mającą postulowaną własność jest
.
Zadanie można rozwiązać nie korzystając z metod rachunku różniczkowego. Jak poprzednio, wykazujemy równoważność warunków (1) i (2), a następnie przepisujemy warunek (2) w kolejnej równoważnej postaci:
![]() |
Rozpatrzymy najpierw przypadek, gdy
jest liczbą wymierną. Niech więc
, gdzie
,
są liczbami całkowitymi dodatnimi; oznaczmy
.
Załóżmy, że
jest liczbą, dla której warunek (3) jest spełniony. Podstawiamy
i otrzymujemy zależność
dla
, skąd
![]() |
Oznaczmy iloraz po lewej stronie (4) przez
. Przekształcamy ten iloraz:
![]() |
W liczniku mamy sumę
składników; w mianowniku - sumę
składników. Stąd
. Zatem jedyną liczbą
, która może spełniać warunek (4) - a więc i warunek (3) - jest
.
Pokażemy, że i na odwrót: jeżeli (dla danej liczby wymiernej
) przyjmiemy za
liczbę
(gdzie
), to warunek (3) będzie spełniony. Ponownie podstawiamy
. Dowodzony warunek (3) przybiera postać
![]() |
Weźmy pod uwagę ciąg
o wyrazach
. Należy dowieść, że
; a ponieważ
, wystarczy w tym celu wykazać, że ciąg ten jest niemalejący. To zaś wynika z przekształcenia
![]() |
bowiem suma w nawiasie kwadratowym jest liczbą tego samego znaku, co różnica
.
Udowodniliśmy, że dla danej dodatniej liczby wymiernej
jedynie liczba
ma rozważaną własność.
Przechodzimy do przypadku ogólnego, gdy
jest liczbą rzeczywistą dodatnią. Weźmy dowolny ciąg
dodatnich liczb wymiernych zbieżny do
. Oznaczmy
. Na podstawie rozpatrzonego już przypadku wiemy, że dla liczb
oraz
zachodzi nierówność analogiczna do (3):
![]() |
Przy
dążącym do nieskończoności ciąg
dąży do
. Przechodzimy w nierówności (5) do granicy (przy ustalonym
, przy czym
może być dowolną liczbą dodatnią) i otrzymujemy nierówność
![]() |
To znaczy, że liczba
ma badaną własność.
Pozostała do udowodnienia implikacja odwrotna: załóżmy, że dla zadanej liczby
i dla pewnej liczby rzeczywistej
jest spełniony warunek (3); chcemy wykazać, że
.
Zastępując w (3) liczbę
przez
dostajemy warunek równoważny
![]() |
a po pomnożeniu stronami przez
:
![]() |
Stąd oraz z nierówności (6) mamy
, czyli
![]() |
Dla liczb
otrzymujemy zależność
![]() |
Gdy
dąży do
, różnica po lewej stronie (7) dąży do granicy
. Z oszacowań (7) wynika, że ta wartość graniczna może być równa tylko zeru. Tak więc
.
Konkluzja jak poprzednio: liczba
jest jedyną liczbą
o wymaganej własności.
Uwaga: Udało się rozwiązać zadanie bez użycia pojęcia pochodnej ale nie bez pojęcia {\it granicy} (ciągu, funkcji). I trudno, żeby było inaczej, bowiem przejście graniczne jest obecne w samej definicji potęg o wykładniku rzeczywistym; stanowi wręcz istotę tej definicji.
Dana jest, liczba całkowita
. Rozwiązać równanie
![]() |
Ponieważ
, dane równanie jest równoważne następującemu:
![]() |
Gdy
, równanie (1) jest spełnione tożsamościowo w zbiorze liczb, które nie są całkowitymi wielokrotnościami liczby
.
Dalej rozważamy przypadek, gdy
. Równanie (1) jest oczywiście spełnione, gdy
, czyli dla liczb postaci
![]() |
Wykażemy, że dla
równanie (1) nie ma innych rozwiązań.
Niech więc
będzie dowolną liczbą spełniającą równanie (1); przyjmijmy
i przepiszmy równanie (1) w postaci
![]() |
Jeżeli liczba rzeczywista
spełnia to ostatnie równanie, to liczby
,
oraz
także je spełniają. Zatem jeśli wykażemy, że równanie (3) nie jest spełnione przez żadną liczbę rzeczywistą
, będzie to znaczyło, że nie ma ono rozwiązań w żadnym z przedziałów
,
,
, czyli że jedynymi jego rozwiązaniami są liczby
i
. A ponieważ wartości
odpowiadają wartościom
danym wzorem (2), tym samym udowodnimy, że wzór (2) przedstawia pełne rozwiązanie równania (1).
Pozostaje zająć się równaniem (3) dla
. Przy takim warunku różnice ujęte w znaki wartości bezwzględnej (po lewej i po prawej stronie (3)) są nieujemne i równanie sprowadza się do postaci
![]() |
Rozumowania są cały czas prowadzone pod założeniem, że
jest ustaloną liczbą naturalną większą od
. Wykażemy kilkoma sposobami, że przy takim założeniu równanie (4) nie ma rozwiązań
.
Przypuśćmy, że pewna liczba
spełnia równanie (4) i oznaczmy liczbę
przez
; oczywiście
. Przepisujemy równanie (4) jako
, dzielimy stronami przez
i dostajemy związek
![]() |
Podstawiając z powrotem
otrzymujemy zależność
![]() |
Dla każdej liczby dodatniej
prawdziwa jest nierówność
(równoważna, po prostym przekształceniu, nierówności
). Zatem dla każdej liczby całkowitej
mamy
![]() |
Podstawiamy za
kolejno liczby
i dodajemy stronami otrzymane
nierówności. Zauważmy, że co najmniej jedna z nich jest nierównością ostrą (bo
). W wyniku sumowania otrzymujemy po lewej stronie liczbę
; po prawej stronie dostajemy wartość
. To pokazuje, że równość (5) nie jest w rozważanym przypadku możliwa.
Jak stwierdziliśmy wcześniej, wynika stąd wniosek, że dla
pełne rozwiązanie równania (1) dane jest wzorem (2).
Sprowadziwszy zagadnienie do równania (5) można szybko uzyskać sprzeczność z założeniem
zauważając, że średnia geometryczna liczb
jest równa
. Równość (5) mówi zaś, ze średnia arytmetyczna tych liczb także jest równa
.
Oczywiście jeśli
,
, to ,,uśredniane'' liczby nie są równe, a więc ich średnia arytmetyczna musi być większa od średniej geometrycznej i mamy sprzeczność, o którą chodziło.
Rozważamy funkcję
określoną wzorem
![]() |
Obliczamy jej pochodną:
, czyli
, gdzie
![]() |
Pochodna funkcji
jest dodatnia dla
:
![]() |
(nadal rozważamy przypadek, gdy
). Zatem funkcja
jest w przedziale
rosnąca; a ponieważ
, dostajemy nierówność
dla
. Stąd
dla
. To znaczy, że i
jest funkcją rosnącą w przedziale
. Wobec równości
, wartości
są dodatnie dla
. Dzielimy nierówność
stronami przez
i otrzymujemy:
![]() |
Widać stąd, że równanie (4) nie jest spełnione przez żadną liczbę
.
Konkluzja jak poprzednio: dla
jedynymi rozwiązaniami równania (1) są liczby dane wzorem (2).
W trójkącie
, w którym
, punkt
jest środkiem boku
, punkt
leży na boku
. Punkty
i
są odpowiednio rzutami prostokątnymi punktów
i
na prostą
. Dowieść, że
wtedy i tylko wtedy, gdy
.
Uwaga 1: W oficjalnym druku z tekstami zadań na zawody pierwszego stopnia XLIX Olimpiady Matematycznej zadanie 6 zostało sformułowane z błędem: brakowało założenia, że
. (Poprawiona wersja zadania została rozesłana do szkół jako Errata kilka tygodni później.) Bez tego założenia równoważność dana do udowodnienia nie jest prawdziwa. Jako ćwiczenie proponujemy Czytelnikowi znalezienie kontrprzykładu; wskazówkę może stanowić równoważność (2) uzyskana w rozwiązaniu sposobem III.
Założenie, że
gwarantuje, że kąt
jest ostry, a więc rzut
punktu
na prostą
leży na półprostej
poza obrębem trójkąta
; punkty
,
,
,
,
leżą wszystkie po jednej stronie prostej
; punkt
leży między punktami
i
.
Przez punkt
prowadzimy prostą równoległą do
; przecina ona półprostą
w punkcie, który oznaczymy przez
. Półprosta
przecina półprostą
w punkcie, który nazwiemy
; leży on na odcinku
, gdy
, a poza tym odcinkiem, gdy
(dwa warianty rysunku 2). Z równoległości
wynika, że punkt
jest środkiem boku
trójkąta
. Zatem
.
Wszystkie powyższe stwierdzenia wynikają z określeń podanych w dwóch pierwszych zdaniach treści zadania i są słuszne niezależnie od prawdziwości lub fałszywości podanych w trzecim zdaniu warunków, których równoważność należy udowodnić.
Napiszemy teraz ciąg warunków, z których każdy jest w oczywisty sposób równoważny poprzedniemu:
![]() |
Równoważność pomiędzy warunkiem pierwszym i ostatnim jest tezą zadania.
Uwaga 2: Wszystkie te równoważności zachodzą niezależnie od tego, którą z dwóch sytuacji zilustrowanych na dwóch wariantach rysunku 2 rozpatrujemy. Ale jest jasne, że w przypadku przedstawionym na rysunku prawym punkt
na pewno nie jest środkiem odcinka
; a zatem w tym przypadku wypisane równoważności wiążą łańcuszek zdań, które wszystkie są fałszywe. Jednak to, że prowadzone rozumowanie jest a priori, niezależne od przypadku, a przy tym krótkie i przejrzyste, stanowi o elegancji rozwiązania.
Oznaczmy przez
punkt przecięcia odcinków
i
. Jak w poprzednim rozwiązaniu, uporządkowanie rozważanych punktów na prostej
zależy od tego, czy kąt
jest ostry, prosty, czy rozwarty.
Rozważmy najpierw przypadek, gdy
(prawy wariant rysunku 2, na którym należy sobie wyobrazić punkt
zaznaczony między
i
). Wówczas
,
. Dodajemy te nierówności stronami:
. Punkty
i
leżą (w rozważanym przypadku) na odcinku
, przy czym
jest punktem wewnętrznym tego odcinka, więc
. To pokazuje, że żaden z dwóch warunków, których równoważność należy wykazać, nie jest w tym przypadku spełniony - jest więc spełniona ich równoważność.
Dalej zajmujemy się przypadkiem, gdy
. Oznaczmy przez
rzut prostokątny punktu
na prostą
; leży on między punktami
i
. Niech
i
będą odpowiednio środkami odcinków
i
(rysunek 3; punkt
może leżeć na odcinku
, na
lub na
- nie ma to znaczenia dla dalszego rozumowania). Odcinek
łączy środki boków
i
trójkąta
, więc jest równoległy do
. Odcinek
łączy środki boków
i
trapezu
, więc jest równoległy do
i
, czyli jest prostopadły do
.
Trójkąt prostokątny
przystaje do trójkąta
, więc
oraz
. Z równoległości
wynikają w myśl twierdzenia Talesa następujące proporcje:
![]() |
Oznaczmy wspólną wartość tych czterech stosunków przez
. Zatem
![]() |
Przyjrzyjmy się teraz odcinkom zawartym w prostej
. Punkty
,
,
,
,
,
leżą na niej w takim właśnie porządku; punkty
i
są odpowiednio środkami odcinków
i
. Wobec tego
![]() |
Warunek
jest więc równoważny temu, że
czyli że wysokość
trójkąta
jest jednocześnie jego środkową, czyli że jest to trójkąt równoramienny o podstawie
. Trójkąt ten jest jednokładny do trójkąta
. Stąd wniosek, że warunek
jest spełniony wtedy i tylko wtedy, gdy
.
Równość (1) pokazuje, że także warunek
jest spełniony wtedy i tylko wtedy, gdy
. Mamy więc równoważność, o którą chodziło.
Uwaga 3: Można uniknąć oddzielnego rozpatrywania przypadku, gdy
, rezygnując z informacji o usytuowaniu interesujących nas punktów na prostej
, i zamiast tego rozważać odcinki skierowane (i ich długości opatrzone znakami plus lub minus) - czyli rozważać wektory. Jeśli jednak decydujemy się na użycie wektorów, to można w ogóle nie wprowadzać dodatkowych punktów i odcinków, nie powoływać się na przystawanie i podobieństwo trójkątów, tylko wprost prowadzić rachunek na wektorach. Przedstawimy takie rozwiązanie: grubą kropką oznaczamy iloczyn skalarny.
Dane są liczby całkowite dodatnie
oraz
. Niech
. Wyznaczyć liczbę funkcji
przyjmujących dokładnie
wartości oraz spełniających warunek:
![]() |
spełniającą podane warunki będziemy nazywać {\it dobrą. Jest jasne, że jeśli
, to dobre funkcje nie istnieją. Wystarczy więc zająć się przypadkiem, gdy zadane liczby naturalne
i
spełniają nierówność
.
Niech
będzie funkcją dobrą i niech liczby
będą wszystkimi jej wartościami. Dla każdego numeru
określamy:
![]() |
Oczywiście
. Z określenia (1) oraz z warunków definiujących funkcje dobre wynika, że
, dla
, i wobec tego
![]() |
Na odwrót, jeżeli
jest dowolnym ciągiem liczb naturalnych spełniającym warunki (2), to wzór
![]() |
określa dobrą funkcję
, której wartościami są liczby
, a warunek (1) wyznacza zadane liczby
(trzeba tylko przyjąć
). Dobrych funkcji
jest więc tyle, ile ciągów typu (2).
Każdemu ciągowi liczb naturalnych spełniającemu warunki (2) przyporządkujemy ciąg
o wyrazach
![]() |
Z układu nierówności (2) wynika, że wówczas
![]() |
Na odwrót, mając dany dowolny ciąg spełniający warunki (4) możemy odtworzyć ciąg
przyjmując
![]() |
nierówności (2) będą spełnione. Wzajemnie odwrotne układy równań (3) i (5) ustalają wzajemnie jednoznaczną odpowiedniość między ciągami typu (2) i ciągami typu (4).
Wniosek: dolnych funkcji
jest tyle, ile
--wyrazowych ciągów liczb naturalnych spełniających warunki (4) - czyli tyle, ile
--elementowych podzbiorów ma zbiór
. Ta szukana liczba jest równa
.
Niech
będzie funkcją dobrą (zachowujemy tę na zwę z poprzedniego rozwiązania). W prostokątnym układzie współrzędnych zaznaczmy punkty wykresu funkcji
, czyli punkty
dla
. Każdy taki punkt
jest środkiem kwadratu jednostkowego (lewym dolnym wierzchołkiem tego kwadratu jest punkt
).
Podana implikacja
oznacza, że funkcja.
jest niemalejąca. Zaznaczone kwadraty układają się więc w poziome paski odpowiadające wartościom funkcji
; każdy kolejny pasek (gdy je liczymy od lewej do prawej strony) jest położony wyżej niż poprzedni.
Warunek
mówi, że jeśli liczba
jest wartością funkcji
, to punkt
jest jednym z zaznaczonych punktów. Kwadrat jednostkowy o środku w tym punkcie jest zawarty w pasku odpowiadającym wartości
; zaznaczmy ten kwadrat krzyżykiem. W ten sposób w każdym pasku został wyróżniony jeden kwadracik.
Przesuńmy teraz wszystkie te paski w kierunku pionowym tak, by ich poziomy zrównały się. Tworzy się jeden pasek
długości
podzielony na
bloków, a w każdym bloku jest wyróżniony jeden kwadracik.
Na odwrót, jeśli mamy dany prostokąt
o wymiarach
, złożony z
kwadratów jednostkowych, z zaznaczonymi liniami dzielącymi go na
bloków (prostokątów o długościach całkowitych dodatnich) i z wyróżnionym jednym kwadratem w każdym bloku, to możemy przesunąć każdy blok do takiego położenia, by środek wyróżnionego kwadratu trafił na prostą
; środki wszystkich kwadratów tak poprzesuwanych bloków utworzą wykres dobrej funkcji
.
Pomiędzy każde dwa kolejne bloki, z których składa się prostokąt
wstawmy po jednym dodatkowym kwadracie jednostkowym. W ten sposób dołożyliśmy
kwadratów. Oznaczmy je kółkami. Powstał prostokąt
złożony z
kwadratów, przy czym
kwadratów jest oznaczonych krzyżykami, a
- kółkami. Każde ,,kółko'' leży między dwoma ,,krzyżykami''.
Każdy taki diagram możemy uważać za kod pewnej dobrej funkcji
, pozwalający jednoznacznie odtworzyć tę funkcję. [Na przykład prostokąt
z rysunku 4, z zaznaczonymi krzyżykami i kółkami, powstał przez rozsunięcie bloków prostokąta
, który odpowiada funkcji
danej wzorami:
,
,
.]
Pozostaje zliczyć takie diagramy (dla ustalonych liczb
). Zauważmy, że znając pozycje
wyróżnionych kwadratów, nie potrzebujemy informacji, które; z nich są oznaczone krzyżykami, a które kółkami: wiadomo, że te dwa rodzaje oznaczeń występują na przemian, przy czym na skrajnych pozycjach są krzyżyki. Problem został zatem sprowadzony do policzenia, na ile sposobów można wybrać
kwadratów z rządku liczącego
kwadratów. Liczba ta jest równa
; i jest to jednocześnie liczba dobrych funkcji
(dla zadanych
,
).
Uwaga: Powyższe dwa rozwiązania nie różnią się istotnie. Argumentacja kombinatoryczna, przedstawiona w drugim rozwiązaniu w sposób dość poglądowy, daje się sformalizować. Efektem formalizacji jest pierwsze rozwiązanie - choć dostrzeżenie, że tak rzeczywiście jest, może wymagać trochę wysiłku. (Na przykład wprowadzenie składników ,,i'' we wzorach (3) i (5) odpowiada operacji rozsunięcia bloków i wstawienia kwadratów z „kółkami" w rozwiązaniu sposobem II.)
Rozstrzygnąć, czy istnieje wielościan wypukły mający
krawędzi oraz płaszczyzna nie przechodząca przez żaden z jego wierzchołków i przecinająca
krawędzi, przy czym
.
Niech
będzie dowolnym wielościanem wypukłym; niech
będzie liczbą jego krawędzi, a
-- liczbą ścian. Brzeg każdej ściany zawiera co najmniej trzy krawędzie, a każda krawędź jest wspólnym bokiem dokładnie dwóch ścian. Zatem
.
Jeśli płaszczyzna nie przechodząca przez żaden wierzchołek przecina
krawędzi, to przekrój wielościanu tą płaszczyzną jest wielokątem wypukłym mającym
wierzchołków, a więc także
boków. Każdy jego bok jest zawarty w pewnej ścianie wielościanu
, i to każdy w innej. Wobec tego
.
Zestawiając uzyskane nierówności widzimy, że
. Nie istnieje więc wielościan, dla którego spełniona byłaby nierówność
.
Niech
oraz
![]() |
Obliczyć
.
W myśl podanego określenia,
![]() |
Dla lepszej czytelności dalszych napisów oznaczmy liczbę
przez
oraz przyjmijmy
. Zachodzą równości
![]() |
i dalej, przez oczywistą indukcję,
![]() |
Dzieląc stronami przez
dostajemy równość
![]() |
Gdy
dąży do nieskończoności, wartość wyrażenia w nawiasie dąży do
. Zatem
.
Środkowe
,
,
trójkąta
przecinają się w punkcie
. Na czworokątach
i
można opisać okręgi. Wykazać, że trójkąt
jest równoboczny.
Oznaczmy miary kątów
,
,
odpowiednio przez
,
,
. Punkty
i
są środkami boków
i
, więc
, i wobec tego
(rysunek 5).
Przeciwległe kąty czworokąta
, wpisanego w okrąg, dopełniają się do
. Natomiast z istnienia okręgu opisanego na czworokącie
wynika równość kątów
i
(wpisanych w ów okrąg). Zatem
![]() |
Analogicznie dowodzimy, że
. Trójkąt
jest więc równoboczny.
Uwaga: Istnieje wiele wariantów tego rozwiązania, wykorzystujących równości różnych kątów (wynikające z założeń zadania); wybraliśmy najkrótsze.
W turnieju tenisowym uczestniczyło
graczy. Każdy rozegrał z każdym innym jeden mecz; nie było remisów. Udowodnić, że istnieje taki gracz
, który każdego innego gracza
pokonał bezpośrednio lub pośrednio, tzn. gracz
wygrał z
lub gracz
pokonał pewnego zawodnika
, który wygrał z tym graczem
.
Niech
będzie tym uczestnikiem turnieju, który pokonał największą liczbę przeciwników. (Jeśli kilku zawodników odniosło jednakową maksymalną liczbę zwycięstw, wybieramy któregokolwiek z nich.) Twierdzimy, że wybrany w ten sposób gracz
pokonał bezpośrednio lub pośrednio wszystkich innych zawodników.
Niech
będzie dowolnym graczem, który wygrał z
. Należy wykazać, że wśród wszystkich graczy
pokonanych przez
istnieje taki, który wygrał z
.
Przypuśćmy, że tak nie jest. Oznacza to, że zawodnik
pokonał graczy
oraz jeszcze gracza
— miałby więc na swoim koncie więcej zwycięstw niż zawodnik
.
To jednak nie jest możliwe, skoro literą
został oznaczony ten zawodnik, który odniósł najwięcej zwycięstw. Uzyskana sprzeczność kończy dowód.
Niech
będzie największym dzielnikiem pierwszym liczby całkowitej
, gdy
, oraz przyjmijmy
. Rozstrzygnąć, czy istnieje wielomian
stopnia dodatniego o współczynnikach całkowitych, dla którego zbiór liczb postaci
(
- całkowite) jest skończony.
Udowodnimy, że nie istnieje wielomian o podanej własności. Dla dowodu nie wprost przypuśćmy, że
![]() |
jest wielomianem stopnia
o współczynnikach całkowitych i że zbiór liczb postaci
(dla całkowitych wartości argumentu
) jest skończony. To znaczy: istnieje liczba naturalna
oraz istnieją liczby pierwsze
o następującej własności:
jeśli
jest liczbą całkowitą oraz
, to wartość
nie dzieli się przez żadną liczbę pierwszą różną od
.
Rozpatrzymy dwa przypadki.
Jeżeli
, to dla każdej liczby całkowitej
wartość
dzieli się przez
. Niech
. Znajdujemy liczbę naturalną
, dla której
; liczba taka istnieje, bo wielomian
ma skończenie wiele pierwiastków.
Wartość
dzieli się przez
, więc i przez
; wobec tego ma co najmniej jeden dzielnik pierwszy różny od
. Jest to sprzeczność z warunkiem (2).
Zajmiemy się teraz przypadkiem, gdy
. Weźmy pod uwagę liczbę
. Znajdujemy liczbę naturalną
, dla której
; liczba taka istnieje, bo wartość
jest przez wielomian
przyjmowana tylko w skończenie wielu punktach.
Ze wzoru (1) otrzymujemy równość
![]() |
gdzie
oznacza liczbę w nawiasie kwadratowym. Jest to liczba całkowita różna od zera (bo
). Wstawiając do (3) wyrażenie definiujące liczbę
dostajemy równość
![]() |
Skoro
oraz
, liczba
nie jest równa
,
, ani
; ma więc dzielnik pierwszy różny od
. Zatem i w tym przypadku otrzymaliśmy sprzeczność z warunkiem (2); dowód jest zakończony.
Odnośniki:
[1] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om49_1.pdf
[2] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om49_1r.pdf