Dana jest liczba naturalna
oraz wielomian
stopnia dodatniego o współczynnikach całkowitych mający co najmniej trzy różne pierwiastki całkowite. Dowieść, że wielomian
ma co najwyżej jeden pierwiastek całkowity.
Załóżmy, że liczby całkowite
,
,
są różnymi pierwiastkami wielomianu
. Przypuśćmy, wbrew dowodzonej tezie, że wielomian
ma dwa różne pierwiastki całkowite
i
. Można przyjąć, że
.
Dla każdej pary różnych liczb całkowitych
,
liczba
dzieli się przez
. [Uzasadnienie: jeżeli
(
, całkowite), to różnica
jest sumą składników
) dla
, a każdy z tych składników dzieli się przez
.]
Biorąc jako
liczby
i
, a jako
liczby
,
i
, dostajemy za każdym razem różnicę
równą
. Skoro ma się ona dzielić przez każdą z rozważanych różnic
, muszą zachodzić równości
![]() |
dla pewnych wykładników całkowitych
.
Zapiszmy różnicę
w postaci
;, gdzie
,
są liczbami całkowitymi, przy czym
nie dzieli się przez
. Z dwóch pierwszych równości (1) wynika, że
![]() |
Liczba w ostatnim nawiasie nie dzieli się przez
; jest więc równa
, a wykładnik
jest równy
. A ponieważ
, znak
przed
można pominąć.
Pisząc następnie liczbę
jako
oraz jako
i korzystając z pozostałych zależności (1) otrzymujemy analogicznie związki
![]() |
![]() |
Zauważmy wszelako, że liczba
może mieć tylko jedno przedstawienie postaci
(
całkowite,
). Z równości (3) wynika więc, że wykładniki
,
,
są równe. Oznaczmy ich wspólną wartość przez
oraz przyjmijmy
.
W myśl związków (2), w każdej z trzech par
,
,
jedna liczba równa się
; pozostała musi się równać
. Zatem pewne dwie spośród liczb
,
,
są równe; niech na przykład
. Wówczas
(jeśli
, to
, a jeśli
, to
) i wobec związków (1):
![]() |
Zgodnie z założeniem, liczby
i
nie są równe; otrzymane równości oznaczają w takim razie, że
oraz
. Stąd
oraz
, wbrew temu, że
. Sprzeczność kończy dowód.