Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XLVII OM - II etap

II etap XLVII Olimpiady Matematycznej

XLVII OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XLVII OM, 1995-1996
Etap: 
II

Rozstrzygnąć, czy każdy wielomian o współczynnikach całkowitych jest sumą trzecich potęg wielomianów o współczynnikach całkowitych.

Rozwiązanie

Jeśli $ P(x) = a_0 + a_1 x + a_2 x^2 + \ldots + a_n x^n $ jest wielomianem o współczynnikach całkowitych, to $ (P(x))^3 = b_0 + b_1x + b_2 x^2 + b_3 x^3 +\ldots + b_{3n}x^{3n} $; przy tym $ b_0 = a_0^3 $, $ b_1= 3a_0^2 a_1 $. Tak więc trzecia potęga wielomianu o współczynnikach całkowitych ma współczynnik przy $ x $ podzielny przez $ 3 $.

Również suma trzecich potęg takich wielomianów ma tę samą własność.

Zatem żaden wielomian, w którym współczynnik przy $ x $ nie jest podzielny przez $ 3 $ (na przykład $ W(x)=x $) nie jest sumą trzecich potęg wielomianów o współczynnikach całkowitych.

XLVII OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XLVII OM, 1995-1996
Etap: 
II

Okrąg o środku $ O $ wpisany w czworokąt wypukły $ ABCD $ jest styczny do boków $ AB $, $ BC $, $ CD $, $ DA $ odpowiednio w punktach $ K $, $ L $, $ M $, $ N $, przy czym proste $ KL $ i $ MN $ przecinają się w punkcie $ S $. Dowieść, że proste $ BD $ i $ OS $ są prostopadłe.

Rozwiązanie

Oznaczmy rzuty prostokątne punktów $ B $ i $ D $ na prostą $ OS $ odpowiednio przez $ U $ i $ V $. Kąty $ OKB $, $ OLB $ i $ OUB $ są proste, a zatem punkty $ K $,$ L $ i $ U $ leżą na okręgu, którego średnicą jest odcinek $ OB $ (rysunek 7). (Punkt $ U $ może się pokrywać z $ O $ i nie można wówczas mówić o kącie $ OUB $; ale w takim przypadku stwierdzenie, że $ U $ jest punktem wspomnianego okręgu nie wymaga żadnego uzasadnienia.) Analogicznie, punkty $ M $, $ N $ i $ V $ leżą na okręgu, którego średnicą jest odcinek $ OD $. Stosując do tych okręgów twierdzenie o odcinkach siecznych otrzymujemy równości

\[<br />
|SK| \cdot |SL| = |SO| \cdot |SU| \quad \textrm{oraz} \quad |SM| \cdot |SN| = |SO| \cdot |SV|.<br />
\]

To samo twierdzenie, zastosowane do okręgu $ w $ wpisanego w czworokąt $ ABCD $ pokazuje, że lewe strony powyższych związków są równe. Zatem i prawe strony muszą być równe, czyli zachodzi równość $ |SU|=|SV| $; przy tym odcinki $ SU $ i $ SV $ są zawarte w półprostej $ SO^\to $. Stąd wniosek, że punkty $ U $ i $ V $ pokrywają się, i wobec tego prosta $ BD $ jest prostopadła do $ OS $.

Uwaga: Przeprowadzone rozumowanie nie zależy od tego, czy $ S $ jest punktem przecięcia półprostych $ KL^\to $ i $ NM^\to $, czy półprostych $ LK^\to $ i $ MN^\to $. Ta sama uwaga odnosi się także i do dalszych sposobów rozwiązania.

om47_2r_img_7.jpg

XLVII OM - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XLVII OM, 1995-1996
Etap: 
II

Wykazać, że jeśli każda z liczb $ a $, $ b $, $ c $ jest nie mniejsza od $ -\frac{3}{4} $ oraz jeśli $ a+b+c=1 $, to

\[<br />
\frac{a}{a^2+1} + \frac{b}{b^2+1} + \frac{c}{c^2+1} \leq \frac{9}{10}.<br />
\]

Rozwiązanie

Sposób I

Dla $ x \geq - \frac{3}{4} $ zachodzi nierówność

\[<br />
(1) \qquad  \quad (3x-1)^2(4x + 3) \geq 0<br />
\]

(patrz: Uwaga 1). Przekształcamy tę nierówność, jak następuje:

\[<br />
(2) \qquad<br />
\begin{split}<br />
& 36x^3 + 3x^2-14x + 3 \geq 0; \\<br />
& 50x \leq 36x^3 + 36x + 3x^2 + 3;\\<br />
& 50x \leq (36x + 3)(x^2 + 1);\\<br />
& \frac{x}{x^2+1} \leq \frac{18}{25}x + \frac{3}{50}.<br />
\end{split}<br />
\]

Teraz wystarczy podstawić dane liczby $ a $,$ b $, $ c $:

\[<br />
\frac{a}{a^2+1} + \frac{b}{b^2+1}+\frac{c}{c^2+1} \leq \frac{18}{25} (a+b+c) + 3 \cdot \frac{3}{50} = \frac{18}{25} \cdot 1 + 3 \cdot \frac{3}{50} = \frac{9}{10}<br />
\]

i mamy tezę zadania.

Sposób II

Funkcja dana wzorem

\[<br />
f(x)=\frac{x}{x^2+1} \quad \text{ dla } x\in\mathbb{R}<br />
\]

jest dwukrotnie różniczkowalna w zbiorze liczb rzeczywistych. Obliczamy jej pochodną pierwszego i drugiego rzędu:

\[<br />
f'(x)=\frac{1-x^2}{(x^2+1)^2}, \qquad<br />
f''(x)=\frac{2x(x^2-3)}{(x^2+1)^3}<br />
\]

Z otrzymanych wzorów widać, że funkcja $ f $ jest rosnąca w przedziale $ \langle -1; 1) $, a malejąca, w każdym z przedziałów $ (-\infty;-1\rangle $ i $ \langle 1;\infty) $ oraz że jest wypukła w przedziałach $ \langle -\sqrt{3}; 0 \rangle $ i $ \langle \sqrt{3};\infty) $, a wklęsła w przedziałach $ (-\infty;\sqrt{3}\rangle $ i $ \langle 0;\sqrt{3}\rangle $ (rysunek 9)).

om47_2r_img_9.jpg

Prosta $ l $ styczna do wykresu w punkcie $ \left(\frac{1}{3}, f\left(\frac{1}{3}\right)\right) $ ma równanie

\[<br />
y=f'\left(\frac{1}{3}\right)\left(x-\frac{1}{3}\right)+f\left(\frac{1}{3}\right) = \frac{18}{25}\left(x-\frac{1}{3}\right)+\frac{3}{10} = \frac{18}{25}x + \frac{3}{50}<br />
\]

i przecina ten wykres ponownie w punkcie $ \left(-\frac{3}{4}, f\left(-\frac{3}{4}\right)\right) $, czyli $ \left(-\frac{3}{4}, \frac{12}{25}\right) $

Z wcześniejszych spostrzeżeń na temat przebiegu funkcji $ f $ wynika, że w następujących przedziałach żaden punkt jej wykresu nie leży powyżej prostej $ l $:

— w przedziale $ \langle 0; 1\rangle $ (bo funkcja $ f $ jest w tym przedziale wklęsła);

— w przedziale $ \langle 1;\infty) $ (bo funkcja $ f $ jest w tym przedziale malejąca);

— w przedziale $ \langle—1;0\rangle $ (bo funkcja $ f $ jest w tym przedziale wypukła).

Tak więc w całym przedziale $ \langle —\frac{3}{4};\infty) $ zachodzi nierówność $ f(x) \leq \frac{18}{25}x + \frac{3}{50} $ czyli nierówność (2) z poprzedniego rozwiązania; pozostaje powtórzyć jego końcówkę.

Uwaga 1. Oba przedstawione sposoby rozwiązania sprowadzają się do zastosowania nierówności (2). Jej wyprowadzenie w pierwszym rozwiązaniu, czysto algebraiczne, jest krótkie i zgrabne; ale jak wpaść na pomysł, by rozpocząć od nierówności (1) - niewątpliwie prawdziwej, lecz w żaden sposób nie sugerowanej treścią zadania? Otóż staje się ona naturalna w świetle rozumowania analitycznego, zastosowanego w drugim rozwiązaniu.

Z podobną sytuacją często można się spotkać przy wyprowadzaniu różnych nierówności. W rozumowaniu prowadzącym do szukanego oszacowania (nie znanego uprzednio) zwykle stosuje się metody analizy matematycznej: badanie znaku pochodnych i wynikającą stąd interpretację w terminach własności wykresów rozważanych funkcji. Znalazłszy oszacowanie, warto następnie spróbować znaleźć inny jego dowód, oparty jedynie na prostych przekształceniach algebraicznych (wolny od języka pochodnych, stycznych, wypukłości itd.), a przez to bardziej elementarny i bardziej elegancki.

W przykładzie z tego zadania do nierówności (1) najłatwiej dojść od tyłu, przekształcając równoważnie nierówność (2), znalezioną przy użyciu rachunku różniczkowego. Redagując rozwiązanie odwracamy kolejność: zaczynamy od ,,bardzo prawdziwej'' nierówności (1) i otrzymujemy (2) jako jej konsekwencję. Nie mamy przy tym obowiązku tłumaczyć się, skąd taki fortunny pomysł ...

Uwaga 2. Podana w zadaniu nierówność jest słuszna dla każdej trójki liczb $ a $, $ b $, $ c $ spełniającej warunek $ a + b + c= 1 $; założenie, że $ a,b,c \geq -\frac{3}{4} $, jest zbędne.

Dla dowodu przyjmijmy, że $ a \geq b \geq c $. Gdy $ c \geq -\frac{3}{4} $, mamy sytuację już rozpatrzoną; nierówność zachodzi.

Jeżeli $ c \leq -3 $, to $ a+b= 1-c \geq 4 $, więc $ a \geq 2 $. Funkcja $ f $ maleje w przedziale $ \langle 1;\ \infty) $, a zatem $ f(a) \leq f(2) = \frac{2}{5} $. Maksymalną wartością funkcji $ f $ jest $ f(1) = \frac{1}{2} $. Wobec tego

\[<br />
f(a)+f(b)+f(c) \leq \frac{2}{5} + \frac{1}{2} + 0 = \frac{9}{10}.<br />
\]

Jeśli $ - 3 \leq c \leq -\frac{1}{3} $, to z przebiegu funkcji $ f $ wnosimy, że wartość $ f(c) $ jest nie większa od wartości $ f(-3) = f(-\frac{1}{3}) = - \frac{3}{10} $. Stąd

\[<br />
f(a) + f(b) + f(c) \leq \frac{1}{2} + \frac{1}{2} - \frac{3}{10} = \frac{7}{10}.<br />
\]

Suma przedziałów $ (-\infty;\ -3 \rangle $, $ \langle -3;\ -\frac{1}{3} \rangle $ i $ \langle - \frac{3}{4};\ \infty) $ pokrywa (i to ,,z nawiązką'') całą prostą liczbową. Zatem istotnie żadne dolne ograniczenie zakresu zmienności $ c $ nie jest potrzebne.

[Mamy tu typowy przykład zadania, w którym założenia zostały dopasowane - nieco sztucznie - do przewidywanej metody rozwiązywania.]

XLVII OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XLVII OM, 1995-1996
Etap: 
II

Dany jest ciąg $ a_1, a_2, \ldots , a_{99} $ liczb ze zbioru $ \{0,1,2,3,4,5,6,7,8,9\} $. Zakładamy, że dla $ i =1,2, \ldots, 98 $ zachodzą implikacje:

\[<br />
\textrm{jeśli } a_i = 1, \text{ to } a_{i+1} \neq 2; \quad \text{ a jeśli } a_i = 3, \text{ to } a_{i+1} \neq 4.<br />
\]

Udowodnić, że dla pewnych dwóch różnych liczb $ k,l \in \{1,2, ... ,98\} $ zachodzą równości: $ a_k = a_l $ oraz $ a_{k+1} = a_{l+1} $.

Rozwiązanie

Oznaczmy przez $ P_k $ parę uporządkowaną $ (a_k,a_{k+1}) $. Należy udowodnić, że w ciągu $ P_1,P_2,\ldots,P_{98} $ pewna para powtarza się. Zgodnie z warunkiem zadania, pary $ (1,2) $ oraz $ (3,4) $ są w tym ciągu niedopuszczalne.

Przypuśćmy, wbrew tezie, że w ciągu $ P_1,P_2,\ldots,P_{98} $ nie ma powtórzeń. Z dziesięciu liczb jednocyfrowych można utworzyć $ 10 \cdot 10 - 2 = 98 $ różnych par dopuszczalnych. Każda z nich musi zatem wystąpić w tym ciągu dokładnie jeden raz.

Oprócz pary $ (1,1) $ istnieje dziewięć dopuszczalnych par postaci $ (x,1) $ oraz tylko osiem dopuszczalnych par postaci $ (1,y) $. Jeśli wszystkie one mają się pojawić, to jedynka musi raz wystąpić w ciągu $ a_1,a_2,\ldots,a_{99} $ na miejscu, które nie ma prawego sąsiada - czyli na ostatnim miejscu.

Ponieważ role symboli $ 1 $ i $ 3 $ są symetryczne, analogiczne rozumowanie pokazuje, że także trójka musi wystąpić na ostatnim miejscu. Jednak te warunki nie mogą być spełnione jednocześnie. Otrzymana sprzeczność kończy dowód.

XLVII OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XLVII OM, 1995-1996
Etap: 
II

Znaleźć wszystkie pary liczb całkowitych $ (x,y) $ spełniające równanie

\[<br />
x^2(y - 1) + y^2(x - 1) = 1.<br />
\]

Rozwiązanie

Podstawiamy $ x = u + 1 $, $ y = v + 1 $ i przekształcamy równanie:

\[<br />
\begin{split}<br />
(u + 1)^2v + (v + 1)^2u = 1; \\<br />
(u + v)uv + 4uv + (u + v) = 1; \\<br />
(u + v + 4)(uv + 1) = 5.<br />
\end{split}<br />
\]

Jeden z czynników otrzymanego iloczynu musi być równy $ 5 $ lub $ -5 $, a drugi (odpowiednio) $ 1 $ lub $ -1 $.

Stąd wynika, że liczby $ u + v $ oraz $ uv $ spełniają jeden z następujących układów równań:

\[<br />
\left\{<br />
\begin{split}<br />
u+v&=1 \\<br />
uv&=0,<br />
\end{split}<br />
\right.<br />
\quad\left\{<br />
\begin{split}<br />
u+v & = -9 \\<br />
uv& = -2,<br />
\end{split}<br />
\right.<br />
\quad<br />
\left\{<br />
\begin{split}<br />
u+v & = -3 \\<br />
uv& =4,<br />
\end{split}<br />
\right.<br />
\quad<br />
\left\{<br />
\begin{split}<br />
u+v & = -5 \\<br />
uv& =-6.<br />
\end{split}<br />
\right.<br />
\]

W takim razie liczby $ u $ i $ w $ są pierwiastkami jednego z następujących trójmia-nów kwadratowych:

\[<br />
t^2-t; \quad t^2 + 9t -2; \quad t^2 + 3t + 4; \quad t^2 + 5t-6.<br />
\]

Pierwszy z nich ma pierwiastki $ 0 $, $ 1 $, ostatni zaś - pierwiastki $ -6 $, $ 1 $; pozostałe dwa nie mają pierwiastków całkowitych. Daje to następujące rozwiązania $ (x,y) $ rozważanego równania: $ (1,2) $, $ (2,1) $, $ (-5,2) $, $ (2,-5) $.

XLVII OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XLVII OM, 1995-1996
Etap: 
II

Wewnątrz równoległościanu,którego krawędzie mają długości $ a $, $ b $, $ c $, leży punkt $ P $. Dowieść. że istnieje wierzchołek równoległościanu, którego odległość od punktu $ P $ nie przekracza $ \frac{1}{2}\sqrt{a^2 + b^2 + c^2} $.

Rozwiązanie

Ściany równoległościanu wyznaczają sześć płaszczyzn. Niech $ \pi $ będzie tą płaszczyzną, której odległość od punktu $ P $ jest najmniejsza; jeśli są dwie takie płaszczyzny (lub więcej), wybieramy dowolną z nich i ją oznaczamy przez $ \pi $. Niech $ ABCD $ będzie ścianą równoległościanu zawartą w płaszczyźnie $ \pi $ i niech $ N $ będzie rzutem prostokątnym punktu $ P $ na tę płaszczyznę.

Przyjmijmy, że cztery krawędzie równoległościanu, łączące wierzchołki $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ z wierzchołkami ściany $ A'B'C'D' $ równoległej do $ ABCD $, mają długość $ c $. (Nie tracimy przez to ogólności, bo w razie potrzeby można zmienić oznaczenia długości krawędzi.)

Punkt $ P $ jest oddalony od ściany $ A'B'C'D' $ nie mniej niż od ściany $ ABCD $. Zatem $ |NP| \leq \frac{1}{2} c $.

Wykażemy, że punkt $ N $ leży w obrębie rówuoległoboku $ ABCD $. Przypuśćmy, że jest inaczej. Wówczas odcinek $ PN $ przecina brzeg równoległościanu w pewnym punkcie $ X $, należącym do jakiejś innej ściany. Odległość punktu $ P $ od płaszczyzny tej ściany nie przekracza długości odcinka $ PX $, a więc jest mniejsza od długości odcinka $ PN $, czyli od odległości punktu $ P $ od płaszczyzny $ \pi $. To się jednak kłóci z wyborem płaszczyzny $ \pi $; sprzeczność dowodzi fałszywości uczynionego przypuszczenia.

Tak więc $ N $ jest punktem równoległoboku $ ABCD $, którego boki mają długości $ a $ i $ b $. Powtarzamy rozumowanie: spośród prostych $ AB $, $ BC $, $ CD $, $ DA $ wybieramy tę, której odległość od punktu $ N $ jest najmniejsza; jeśli jest więcej niż jedna taka prosta, wybieramy którąkolwiek z nich.

Przyjmijmy, że jest to prosta $ AB $ i że $ |AB| = a $ (w razie potrzeby zmieniamy oznaczenia). Niech $ K $ będzie rzutem prostokątnym punktu $ N $ na prostą $ AB $. Rozumując podobnie jak poprzednio zauważamy, że $ |KN| \leq \frac{1}{2}b $ oraz że $ K $ jest punktem odcinka $ AB $; gdyby bowiem punkt $ K $ leżał na prostej $ AB $ poza odcinkiem $ AB $, wówczas odcinek $ NK $ przecinałby inny bok równoległoboku $ ABCD $, i wobec tego odległość punktu $ N $ od tego boku byłaby mniejsza niż odległość $ N $ od prostej $ AB $ - wbrew wyborowi owej prostej.

Możemy wreszcie bez straty ogólności założyć, że punkt $ K $ leży na odcinku $ AB $ w odległości nie większej od końca $ A $ niż od $ B $. Zatem $ |AK| \leq \frac{1}{2} a $.

Kierunki prostych $ AK $, $ KN $, $ NP $ są parami prostopadłe. Odcinki $ AK $, $ KN $, $ NP $ są więc trzema prostopadłymi krawędziami prostopadłościanu, którego wewnętrzną przekątną jest odcinek $ AP $. Długości tych odcinków nie przekraczają (odpowiednio) liczb $ \frac{1}{2}a $, $ \frac{1}{2}b $, $ \frac{1}{2}c $. Zatem, ostatecznie,

\[<br />
|AP| = \sqrt{|AK|^2 + |KN|^2 + |NP|^2} \leq \frac{1}{2} \sqrt{a^2 + b^2 + c^2};<br />
\]

punkt $ A $ jest wierzchołkiem, którego istnienie trzeba było wykazać.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/481