Wykazać, że jeśli każda z liczb
,
,
jest nie mniejsza od
oraz jeśli
, to
![]() |
Dla
zachodzi nierówność
![]() |
(patrz: Uwaga 1). Przekształcamy tę nierówność, jak następuje:
![]() |
Teraz wystarczy podstawić dane liczby
,
,
:
![]() |
i mamy tezę zadania.
Funkcja dana wzorem
![]() |
jest dwukrotnie różniczkowalna w zbiorze liczb rzeczywistych. Obliczamy jej pochodną pierwszego i drugiego rzędu:
![]() |
Z otrzymanych wzorów widać, że funkcja
jest rosnąca w przedziale
, a malejąca, w każdym z przedziałów
i
oraz że jest wypukła w przedziałach
i
, a wklęsła w przedziałach
i
(rysunek 9)).

Prosta
styczna do wykresu w punkcie
ma równanie
![]() |
i przecina ten wykres ponownie w punkcie
, czyli 
Z wcześniejszych spostrzeżeń na temat przebiegu funkcji
wynika, że w następujących przedziałach żaden punkt jej wykresu nie leży powyżej prostej
:
— w przedziale
(bo funkcja
jest w tym przedziale wklęsła);
— w przedziale
(bo funkcja
jest w tym przedziale malejąca);
— w przedziale
(bo funkcja
jest w tym przedziale wypukła).
Tak więc w całym przedziale
zachodzi nierówność
czyli nierówność (2) z poprzedniego rozwiązania; pozostaje powtórzyć jego końcówkę.
Uwaga 1. Oba przedstawione sposoby rozwiązania sprowadzają się do zastosowania nierówności (2). Jej wyprowadzenie w pierwszym rozwiązaniu, czysto algebraiczne, jest krótkie i zgrabne; ale jak wpaść na pomysł, by rozpocząć od nierówności (1) - niewątpliwie prawdziwej, lecz w żaden sposób nie sugerowanej treścią zadania? Otóż staje się ona naturalna w świetle rozumowania analitycznego, zastosowanego w drugim rozwiązaniu.
Z podobną sytuacją często można się spotkać przy wyprowadzaniu różnych nierówności. W rozumowaniu prowadzącym do szukanego oszacowania (nie znanego uprzednio) zwykle stosuje się metody analizy matematycznej: badanie znaku pochodnych i wynikającą stąd interpretację w terminach własności wykresów rozważanych funkcji. Znalazłszy oszacowanie, warto następnie spróbować znaleźć inny jego dowód, oparty jedynie na prostych przekształceniach algebraicznych (wolny od języka pochodnych, stycznych, wypukłości itd.), a przez to bardziej elementarny i bardziej elegancki.
W przykładzie z tego zadania do nierówności (1) najłatwiej dojść od tyłu
, przekształcając równoważnie nierówność (2), znalezioną przy użyciu rachunku różniczkowego. Redagując rozwiązanie odwracamy kolejność: zaczynamy od ,,bardzo prawdziwej'' nierówności (1) i otrzymujemy (2) jako jej konsekwencję. Nie mamy przy tym obowiązku tłumaczyć się, skąd taki fortunny pomysł ...
Uwaga 2. Podana w zadaniu nierówność jest słuszna dla każdej trójki liczb
,
,
spełniającej warunek
; założenie, że
, jest zbędne.
Dla dowodu przyjmijmy, że
. Gdy
, mamy sytuację już rozpatrzoną; nierówność zachodzi.
Jeżeli
, to
, więc
. Funkcja
maleje w przedziale
, a zatem
. Maksymalną wartością funkcji
jest
. Wobec tego
![]() |
Jeśli
, to z przebiegu funkcji
wnosimy, że wartość
jest nie większa od wartości
. Stąd
![]() |
Suma przedziałów
,
i
pokrywa (i to ,,z nawiązką'') całą prostą liczbową. Zatem istotnie żadne dolne ograniczenie zakresu zmienności
nie jest potrzebne.
[Mamy tu typowy przykład zadania, w którym założenia zostały dopasowane - nieco sztucznie - do przewidywanej metody rozwiązywania.]