II etap XLVI Olimpiady Matematycznej
Wielomian
ma współczynniki całkowite. Udowodnić, że jeżeli liczba
dzieli się przez 2, a liczba
dzieli się przez 5, to liczba
dzieli się przez 10.
Dowód opiera się na spostrzeżeniu, że jeśli
jest wielomianem o współczynnikach całkowitych, to dla każdej pary różnych liczb całkowitych
,
różnica
jest podzielna przez różnicę
. Istotnie:
![]() |
a każda z różnic
rozkłada się na czynniki:
![]() |
Przyjmując w szczególności
,
widzimy, że różnica
dzieli się przez
; przyjmując następnie
,
stwierdzamy, że różnica
dzieli się przez
. Stąd, wobec warunków danych w założeniu zadania, wnosimy, że liczba
dzieli się zarówno przez
, jak i przez
. A ponieważ liczby
i
są względnie pierwsze, zatem liczba
dzieli się przez iloczyn
, czyli przez
.
W sześciokącie wypukłym
zachodzą następujące równości:
,
,
. Wykazać, że proste zawierające wysokości trójkątów
,
i
poprowadzone odpowiednio z wierzchołków
,
,
przecinają się w jednym punkcie.
Przyjmijmy oznaczenia:
- okrąg o środku
i promieniu
;
- okrąg o środku
i promieniu
;
- okrąg o środku
i promieniu
.
Okręgi
i
przecinają się w punkcie
; oznaczmy drugi punkt ich przecięcia przez
(por. Uwaga 2); podobnie, oznaczmy przez
drugi (oprócz
) punkt przecięcia okręgów
i
, a przez
- drugi (oprócz
) punkt przecięcia okręgów
i
(rysunek 7). Punkty
i
są położone symetrycznie względem prostej przechodzącej przez środki
i
okręgów
i
; zatem
. To znaczy, że prosta
zawiera wysokość trójkąta
, poprowadzoną z wierzchołka
; jest więc jedną z trzech prostych, których dotyczy teza zadania. Pozostałe dwie proste, o które chodzi, to - analogicznie - proste
i
.

Prosta
jest osią potęgową pary okręgów
,
; prosta
jest osią potęgową pary
,
, a prosta
- pary
,
. Wiadomo (por. Uwaga 1), że dla każdej trójki okręgów trzy osie potęgowe wyznaczone przez pary tych okręgów tworzą pęk prostych przecinających się w jednym punkcie lub równoległych. W rozważanej sytuacji proste
,
,
, jako prostopadłe odpowiednio do boków
,
,
trójkąta
, nie mogą być równoległe - a zatem przecinają się w jednym punkcie. Dowód jest zakończony.
Uwaga 1. Dla Czytelników, którzy nie są dość oswojeni z twierdzeniem o współpękowości osi potęgowych przedstawimy szkicowo jego dowód, wraz z określeniami użytych pojęć.
Niech
będzie punktem leżącym w płaszczyźnie okręgu
i niech
będzie dowolną prostą przechodzącą przez punkt
i przecinającą okrąg
w dwóch punktach
i
. Wartość iloczynu
zależy tylko od okręgu
i punktu
, nie zależy natomiast od wyboru prostej
. [Uzasadnienie: przypuśćmy, że inna prosta
przecina okrąg
w punktach
i
; dobrze znana równość
wynika z podobieństwa trójkątów
i
.]
Tę stałą wartość, wziętą ze znakiem plus, gdy punkt
leży na zewnątrz okręgu
, a ze znakiem ,,minus'', gdy
leży wewnątrz
, nazywamy potęgą punktu
względem okręgu
; jest ona równa różnicy
, gdzie przez
i
został oznaczony środek i promień okręgu
. [Uzasadnienie: niech
będzie średnicą zawartą w prostej
; jeden z odcinków
,
ma długość
, a drugi
; znak ,,plus'' lub ,,minus'' w zależności od tego, czy punkt
leży na zewnątrz
, czy wewnątrz
; zatem (odpowiednio)
.]
Niech będą dane dwa okręgi o niepokrywających się środkach
,
i promieniach
,
. Jeżeli punkt
ma równe potęgi względem obu tych okręgów, to ta sama własność przysługuje także punktowi
określonemu jako rzut prostokątny punktu
na prostą
; wynika to z równości
; przy tym na prostej
jest dokładnie jeden punkt
taki, że
. Stąd wniosek, że zbiór punktów o równych potęgach względem dwóch danych okręgów jest prostą prostopadłą do
; nazywamy ją osią potęgową tej pary okręgów. Gdy okręgi przecinają się w dwóch punktach, wówczas każdy z tych punktów ma zerową potęgę względem obu okręgów, a więc oś potęgowa jest prostą przechodzącą przez punkty przecięcia. Gdy okręgi są styczne, oś potęgowa jest prostą styczną do nich obu w punkcie ich styczności.
Jeżeli rozważamy dowolną trójkę okręgów
,
,
(o parami różnych środkach) i jeśli te środki nie są współliniowe, to oś potęgowa pary
,
przecina oś potęgową pary
,
. Punkt przecięcia ma jednakową potęgę względem wszystkich trzech okręgów, a więc leży też na osi potęgowej pary
,
. Jeśli natomiast środki okręgów
,
,
są współliniowe, to każda z tych trzech osi jest prostopadła do prostej przechodzącej przez środki. Stąd teza twierdzenia: trzy rozważane osie potęgowe albo przecinają się w jednym punkcie albo są równoległe.
Uwaga 2. W treści zadania jest mowa o trójkątach
,
,
; należy stąd wnosić, że każdy z kątów
,
,
jest mniejszy od kąta półpełnego. Wszelako rozumowanie pozostaje w mocy także w przypadku, gdy któryś z tych kątów jest półpełny (i odpowiedni trójkąt degeneruje się do odcinka; przez ,,prostą zawierającą wysokość'' należy wówczas rozumieć prostą prostopadłą do owego odcinka, przechodzącą przez odpowiedni wierzchołek). Dwa spośród okręgów
,
,
są wtedy styczne; ale ich oś potęgowa nadal jest prostą zawierającą wysokość (w sprecyzowanym przed chwilą sensie), więc dalsze rozumowanie nie wymaga żadnych modyfikacji.
Dane są liczby niewymierne dodatnie
,
,
,
, przy czym
. Udowodnić, że
wtedy i tylko wtedy, gdy dla każdej liczby naturalnej
zachodzi równość
.
Uwaga:
jest największą liczbą całkowitą nie większą od
.
Weźmy dowolną liczbę naturalną
. W myśl określenia symbolu
,
![]() |
![]() |
Iloczyny
,
,
,
nie mogą być liczbami całkowitymi (bo liczby
,
,
,
są z założenia niewymierne), a więc w żadnym z wypisanych związków nie może zachodzić równość. Dodając nierówności w lewym ,,słupku'' i w prawym ,,słupku'' (i korzystając z założenia, że
) otrzymujemy wobec tego zależności
![]() |
gdzie
![]() |
Liczby
oraz
są całkowite, więc pierwsza z nierówności podwójnych (1) implikuje równość
.
Jeśli teraz
, to liczba
, podobnie jak
, musi (na mocy drugiej pary nierówności (1)) spełniać równość
; tak więc
dla
.
Na odwrót, zakładając, że
dla
, otrzymujemy z drugiej pary związków (1) nierówność podwójną
![]() |
a ponieważ
, zatem
![]() |
Jedyną wartością sumy
spełniającą ten nieskończony układ nierówności podwójnych jest liczba
.
Wykazaliśmy więc żądaną równoważność:
![]() |
Liczby dodatnie
spełniają warunek
![]() |
Dowieść, że dla każdej liczby rzeczywistej
większej od 1 zachodzi nierówność
![]() |
Oznaczmy krótko:
![]() |
Wiedząc, że
, mamy udowodnić, że
dla
. W tym celu oczywiście wystarczy wykazać, że
![]() |
Ta zaś nierówność wynika z następującego przekształcenia:
![]() |
Dla każdego numeru
i dla każdej wartości
obie różnice w nawiasach są liczbami dodatnimi, obie są liczbami ujemnymi, lub obie są równe zeru. Uzyskana suma jest więc liczbą nieujemną; nierówność (2) jest wykazana.
Okręgi wpisane w ściany
i
czworościanu
są styczne do krawędzi
w tym samym punkcie. Wykazać, że punkty styczności tych okręgów z krawędziami
,
oraz
,
leżą na jednym okręgu.
Przyjmijmy, że okrąg wpisany w ścianę
jest styczny do krawędzi
,
i
odpowiednio w punktach
,
,
, a okrąg wpisany w ścianę
jest styczny do krawędzi
,
i
odpowiednio w punktach
,
,
(ten sam punkt
, zgodnie z założeniem). Mamy następujące równości odcinków stycznych:
![]() |
![]() |
Jeżeli punkt
jest środkiem krawędzi
, to trójkąty
i
są równoramienne, a proste
i
są równoległe do prostej
; punkty
i
są położone symetrycznie względem płaszczyzny przechodzącej przez
i prostopadłej do
, punkty
i
także są położone symetrycznie względem tej płaszczyzny, a zatem odcinki
i
są podstawami trapezu równoramiennego, na którym daje się opisać okrąg.
W dalszym ciągu zakładamy, że punkt
nie jest środkiem krawędzi
; nie tracąc ogólności przyjmijmy, że
. Żadna z prostych
i
nie jest równoległa do
. Punkty
,
,
,
leżą w płaszczyźnie ściany
, więc prosta
przecina prostą
; oznaczmy punkt przecięcia przez
. Analogicznie, punkty
,
,
,
leżą w płaszczyźnie ściany
, więc prosta
przecina prostą
; oznaczmy punkt przecięcia przez
.
Punkty
i
leżą na półprostej
, poza odcinkiem
; wobec tego
![]() |
(Rysunek 10 przedstawia usytuowanie rozważanych punktów i prostych oddzielnie na płaszczyźnie
i na płaszczyźnie
.)
Na mocy twierdzenia o odcinkach stycznych i siecznych (zastosowanego do okręgów wpisanych w trójkąty
i
) mamy równości:
![]() |

Zastosujmy teraz twierdzenie Menelausa do trójkąta
przeciętego prostą
oraz do trójkąta
przeciętego prostą
:
![]() |
Wobec związków (2) i (1) dostajemy stąd proporcje
![]() |
Zastępując
i
przez prawe strony wzorów (3) otrzymujemy równania, z których obliczamy:
![]() |
Zatem
. Stąd wniosek, że punkt
pokrywa się z
; jest więc punktem przecięcia prostych
i
.
Para prostych przecinających się wyznacza płaszczyznę. Tak więc punkty
,
,
,
leżą na jednej płaszczyźnie. Skoro zaś punkty
i
pokrywają się, zatem ze związków (4) otrzymujemy równość
. Wynika z niej, że punkty
,
,
,
leżą na jednym okręgu.
Uwaga 1. Twierdzenie Menelausa zostało wykorzystane jedynie do wyprowadzenia równości (5); nie jest ono jednak do tego niezbędne. Proponujemy Czytelnikom znalezienie innych uzasadnień wzorów (5).
Uwaga 2. Doszedłszy do wniosku, że punkty
,
,
,
są współpłaszczyznowe, można rozumować w sposób następujący: przez środek okręgu
prowadzimy prostą prostopadłą do płaszczyzny
, a przez środek okręgu
prowadzimy prostą prostopadłą do płaszczyzny
. Proste te leżą w jednej płaszczyźnie (prostopadłej do
i przechodzącej przez punkt
), a przy tym nie są równoległe, zatem przecinają się. Z równości (1) łatwo wynika, że punkt ich przecięcia jest jednakowo odległy od punktów
,
,
,
,
- jest więc środkiem sfery, na której leżą te punkty. Sfera ta w przecięciu z płaszczyzną
daje poszukiwany okrąg.
Kwadrat o boku długości
dzielimy na
kwadratów jednostkowych. Wyznaczyć wszystkie liczby naturalne
, dla których taki kwadrat mozna pociąć wzdłuż linii tego podziału na kwadraty, z których każdy ma bok długości 2 lub 3.
Jeśli
jest liczbą parzystą, to kwadrat o wymiarach
można pociąć na kwadraty
. Przyjmijmy więc, że
jest liczbą nieparzystą. Kwadrat
składa się z
rzędów, po
pól (kwadracików jednostkowych) w każdym rzędzie. Malujemy te rzędy na czarno i biało, na przemian (w ,,zebrę''). Wobec nieparzystości
oba rzędy skrajne otrzymują jednakowy kolor - przyjmijmy, że czarny. Różnica między liczbą czarnych pól a liczbą białych pól w całej tak pomalowanej szachownicy wynosi
.
Przypuśćmy, że podział na kwadraty
i
jest wykonalny. Każdy kwadrat
ma dwa pola białe i dwa czarne. Każdy kwadrat
ma trzy pola białe i sześć czarnych lub na odwrót. Różnica między liczbą czarnych pól a liczbą białych pól w kwadracie
wynosi
, a w kwadracie
wynosi
lub
. Dodając te wszystkie różnice (odpowiadające poszczególnym kwadratom podziału) otrzymujemy liczbę podzielną przez
. Ale, jednocześnie, obliczona w ten sposób suma równa się różnicy między liczbą czarnych pól a liczbą białych pól w całej szachownicy, czyli równa się
.
Wniosek: jeśli rozważany podział jest wykonalny, to liczba
jest podzielna przez
lub przez
. Na odwrót, jeśli
dzieli się przez
lub przez
, to kwadrat
daje się pociąć w żądany sposób (na same tylko kwadraty o wymiarach
lub o wymiarach
).
Uwaga 1. Gdy
dzieli się przez
, to oczywiście można szachownicę pociąć zarówno na kwadraty
, jak i na kwadraty
. Ponadto możliwe są podziały ,,mieszane''; Czytelnik może przekonać się (jest to łatwe ćwiczenie), że jeśli
jest liczbą większą od
i podzielną przez
lub przez
, to kwadrat
daje się pociąć na kwadraty
i
, z wykorzystaniem obu rodzajów.