Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XLVI OM - II etap

II etap XLVI Olimpiady Matematycznej

XLVI OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
II

Wielomian $ P(x) $ ma współczynniki całkowite. Udowodnić, że jeżeli liczba $ P(5) $ dzieli się przez 2, a liczba $ P(2) $ dzieli się przez 5, to liczba $ P(7) $ dzieli się przez 10.

Rozwiązanie

Dowód opiera się na spostrzeżeniu, że jeśli $ P(x) = a_0 + a_1x + \ldots + a_nx^n $ jest wielomianem o współczynnikach całkowitych, to dla każdej pary różnych liczb całkowitych $ u $, $ v $ różnica $ P(u) - P(v) $ jest podzielna przez różnicę $ u-v $. Istotnie:

\[<br />
P(u)-P(v) = a_1(u-v) + a_2(u^2-v^2) + \ldots + a_n(u^n-v^n),<br />
\]

a każda z różnic $ u^k - v^k $ rozkłada się na czynniki:

\[<br />
u^k-v^k = (u-v)(u^{k-1}v^0 + u^{k-2}v^1+ \ldots + u^0 v^{k-1}).<br />
\]

Przyjmując w szczególności $ u = 7 $, $ v = 5 $ widzimy, że różnica $ P(7)-P(5) $ dzieli się przez $ 2 $; przyjmując następnie $ u = 7 $, $ v = 2 $ stwierdzamy, że różnica $ P(7)-P(2) $ dzieli się przez $ 5 $. Stąd, wobec warunków danych w założeniu zadania, wnosimy, że liczba $ P(7) $ dzieli się zarówno przez $ 2 $, jak i przez $ 5 $. A ponieważ liczby $ 2 $ i $ 5 $ są względnie pierwsze, zatem liczba $ P(7) $ dzieli się przez iloczyn $ 2 \cdot 5 $, czyli przez $ 10 $.

XLVI OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
II

W sześciokącie wypukłym $ ABCDEF $ zachodzą następujące równości: $ |AB| = |BC| $, $ |CD| = |DE| $, $ |EF| = |FA| $. Wykazać, że proste zawierające wysokości trójkątów $ BCD $, $ DEF $ i $ FAB $ poprowadzone odpowiednio z wierzchołków $ C $, $ E $, $ A $ przecinają się w jednym punkcie.

Rozwiązanie

Przyjmijmy oznaczenia:

  • $ k_1 $ - okrąg o środku $ D $ i promieniu $ |DC| = |DE| $;
  • $ k_2 $ - okrąg o środku $ F $ i promieniu $ |FE| = |FA| $;
  • $ k_3 $ - okrąg o środku $ B $ i promieniu $ |BA| = |BC| $.

Okręgi $ k_2 $ i $ k_3 $ przecinają się w punkcie $ A $; oznaczmy drugi punkt ich przecięcia przez $ A' $ (por. Uwaga 2); podobnie, oznaczmy przez $ C' $ drugi (oprócz $ C $) punkt przecięcia okręgów $ k_3 $ i $ k_1 $, a przez $ E' $ - drugi (oprócz $ E $) punkt przecięcia okręgów $ k_1 $ i $ k_2 $ (rysunek 7). Punkty $ A $ i $ A' $ są położone symetrycznie względem prostej przechodzącej przez środki $ F $ i $ B $ okręgów $ k_2 $ i $ k_3 $; zatem $ AA' \bot FB $. To znaczy, że prosta $ AA' $ zawiera wysokość trójkąta $ FAB $, poprowadzoną z wierzchołka $ A $; jest więc jedną z trzech prostych, których dotyczy teza zadania. Pozostałe dwie proste, o które chodzi, to - analogicznie - proste $ CC' $ i $ EE' $.

om46_2r_img_7.jpg

Prosta $ AA' $ jest osią potęgową pary okręgów $ k_2 $, $ k_3 $; prosta $ CC' $ jest osią potęgową pary $ k_3 $, $ k_1 $, a prosta $ EE' $ - pary $ k_1 $, $ k_2 $. Wiadomo (por. Uwaga 1), że dla każdej trójki okręgów trzy osie potęgowe wyznaczone przez pary tych okręgów tworzą pęk prostych przecinających się w jednym punkcie lub równoległych. W rozważanej sytuacji proste $ AA' $, $ CC' $, $ EE' $, jako prostopadłe odpowiednio do boków $ FB $, $ BD $, $ DF $ trójkąta $ DFB $, nie mogą być równoległe - a zatem przecinają się w jednym punkcie. Dowód jest zakończony.

Uwaga 1. Dla Czytelników, którzy nie są dość oswojeni z twierdzeniem o współpękowości osi potęgowych przedstawimy szkicowo jego dowód, wraz z określeniami użytych pojęć.

Niech $ P $ będzie punktem leżącym w płaszczyźnie okręgu $ k $ i niech $ l $ będzie dowolną prostą przechodzącą przez punkt $ P $ i przecinającą okrąg $ k $ w dwóch punktach $ U $ i $ V $. Wartość iloczynu $ |PU| \cdot |PV| $ zależy tylko od okręgu $ k $ i punktu $ P $, nie zależy natomiast od wyboru prostej $ l $. [Uzasadnienie: przypuśćmy, że inna prosta $ l' $ przecina okrąg $ k $ w punktach $ U' $ i $ V' $; dobrze znana równość $ |PU| \cdot |PV | = |PU'| \cdot |PV'| $ wynika z podobieństwa trójkątów $ PU U' $ i $ PV'V $.]

Tę stałą wartość, wziętą ze znakiem plus, gdy punkt $ P $ leży na zewnątrz okręgu $ k $, a ze znakiem ,,minus'', gdy $ P $ leży wewnątrz $ k $, nazywamy potęgą punktu $ P $ względem okręgu $ k $; jest ona równa różnicy $ |OP|^2 - r^2 $, gdzie przez $ O $ i $ r $ został oznaczony środek i promień okręgu $ k $. [Uzasadnienie: niech $ UV $ będzie średnicą zawartą w prostej $ OP $; jeden z odcinków $ PU $, $ PV $ ma długość $ |OP|+r $, a drugi $ \pm (|OP| - r) $; znak ,,plus'' lub ,,minus'' w zależności od tego, czy punkt $ P $ leży na zewnątrz $ k $, czy wewnątrz $ k $; zatem (odpowiednio) $ |PU| \cdot |PV| = \pm (|OP|^2-r^2) $.]

Niech będą dane dwa okręgi o niepokrywających się środkach $ O_1 $, $ O_2 $ i promieniach $ r_1 $, $ r_2 $. Jeżeli punkt $ P $ ma równe potęgi względem obu tych okręgów, to ta sama własność przysługuje także punktowi $ Q $ określonemu jako rzut prostokątny punktu $ P $ na prostą $ O_1O_2 $; wynika to z równości $ |O_1Q|^2-|O_2Q|^2 = |O_1P|^2-|O_2P|^2 = r_1^2-r_2^2 $; przy tym na prostej $ O_1O_2 $ jest dokładnie jeden punkt $ Q $ taki, że $ |O_1Q|^2-|O_2Q|^2 = r_1^2 - r_2^2 $. Stąd wniosek, że zbiór punktów o równych potęgach względem dwóch danych okręgów jest prostą prostopadłą do $ O_1O_2 $; nazywamy ją osią potęgową tej pary okręgów. Gdy okręgi przecinają się w dwóch punktach, wówczas każdy z tych punktów ma zerową potęgę względem obu okręgów, a więc oś potęgowa jest prostą przechodzącą przez punkty przecięcia. Gdy okręgi są styczne, oś potęgowa jest prostą styczną do nich obu w punkcie ich styczności.

Jeżeli rozważamy dowolną trójkę okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $ (o parami różnych środkach) i jeśli te środki nie są współliniowe, to oś potęgowa pary $ k_1 $, $ k_3 $ przecina oś potęgową pary $ k_2 $, $ k_3 $. Punkt przecięcia ma jednakową potęgę względem wszystkich trzech okręgów, a więc leży też na osi potęgowej pary $ k_1 $, $ k_2 $. Jeśli natomiast środki okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $ są współliniowe, to każda z tych trzech osi jest prostopadła do prostej przechodzącej przez środki. Stąd teza twierdzenia: trzy rozważane osie potęgowe albo przecinają się w jednym punkcie albo są równoległe.

Uwaga 2. W treści zadania jest mowa o trójkątach $ BCD $, $ DEF $, $ FAB $; należy stąd wnosić, że każdy z kątów $ BCD $, $ DEF $, $ FAB $ jest mniejszy od kąta półpełnego. Wszelako rozumowanie pozostaje w mocy także w przypadku, gdy któryś z tych kątów jest półpełny (i odpowiedni trójkąt degeneruje się do odcinka; przez ,,prostą zawierającą wysokość'' należy wówczas rozumieć prostą prostopadłą do owego odcinka, przechodzącą przez odpowiedni wierzchołek). Dwa spośród okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $ są wtedy styczne; ale ich oś potęgowa nadal jest prostą zawierającą wysokość (w sprecyzowanym przed chwilą sensie), więc dalsze rozumowanie nie wymaga żadnych modyfikacji.

XLVI OM - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
II

Dane są liczby niewymierne dodatnie $ a $, $ b $, $ c $, $ d $, przy czym $ a+b = 1 $. Udowodnić, że $ c+d = 1 $ wtedy i tylko wtedy, gdy dla każdej liczby naturalnej $ n $ zachodzi równość $ [na] +[nb] = [nc] + [nd] $.

Uwaga: $ [x] $ jest największą liczbą całkowitą nie większą od $ x $.

Rozwiązanie

Weźmy dowolną liczbę naturalną $ n \geq 1 $. W myśl określenia symbolu $ [x] $,

\[<br />
[na] \leq na < [na] + 1, \quad [nc] \leq nc < [nc] + 1,<br />
\]
\[<br />
[nb] \leq nb < [nb]+ 1, \quad [nd] \leq nd < [nd] + 1.<br />
\]

Iloczyny $ na $, $ nb $, $ nc $, $ nd $ nie mogą być liczbami całkowitymi (bo liczby $ a $, $ b $, $ c $, $ d $ są z założenia niewymierne), a więc w żadnym z wypisanych związków nie może zachodzić równość. Dodając nierówności w lewym ,,słupku'' i w prawym ,,słupku'' (i korzystając z założenia, że $ a + b=1 $) otrzymujemy wobec tego zależności

\[<br />
(1) \qquad \quad k_n<n<k_n + 2, \quad l_n < n(c + d)<l_n + 2,<br />
\]

gdzie

\[<br />
k_n = [na] + [nb], \quad l_n = [nc] + [nd].<br />
\]

Liczby $ n $ oraz $ k_n $ są całkowite, więc pierwsza z nierówności podwójnych (1) implikuje równość $ n = k_n + 1 $.

Jeśli teraz $ c + d = 1 $, to liczba $ l_n $, podobnie jak $ k_n $, musi (na mocy drugiej pary nierówności (1)) spełniać równość $ n = l_n + 1 $; tak więc $ k_n = l_n( = n-1) $ dla $ n = 1,2,3,\ldots $.

Na odwrót, zakładając, że $ k_n = l_n $ dla $ n = 1,2,3,\ldots $, otrzymujemy z drugiej pary związków (1) nierówność podwójną

\[<br />
\frac{k_n}{n} < c+d < \frac{k_n+2}{n} \quad \textrm{dla} \quad n=1,2,3,\ldots;<br />
\]

a ponieważ $ k_n = n - 1 $, zatem

\[<br />
1-\frac{1}{n} < c+d < 1+ \frac{1}{n} \quad \textrm{dla} \quad n=1,2,3,\ldots.<br />
\]

Jedyną wartością sumy $ c + d $ spełniającą ten nieskończony układ nierówności podwójnych jest liczba $ 1 $.

Wykazaliśmy więc żądaną równoważność:

\[<br />
(c + d=1)  \Longleftrightarrow  (k_n = l_n \quad \textrm{dla} \quad n = 1,2,3,\ldots ).<br />
\]

XLVI OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
II

Liczby dodatnie $ x_l, x_2, \ldots , x_n $ spełniają warunek

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i \leq \sum_{i=1}^n x_i^2<br />
\]

Dowieść, że dla każdej liczby rzeczywistej $ t $ większej od 1 zachodzi nierówność

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i^t \leq \sum_{i=1}^n x_i^{t+1}<br />
\]

Rozwiązanie

Oznaczmy krótko:

\[<br />
(1) \qquad \quad f(t) = \sum_{i=1}^n x_i^{t+1} - \sum_{i=1}^n x_i^t \quad \textrm{dla} \quad t \geq 1.<br />
\]

Wiedząc, że $ f(1) \geq 0 $, mamy udowodnić, że $ f(t) \geq 0 $ dla $ t > 1 $. W tym celu oczywiście wystarczy wykazać, że

\[<br />
(2) \qquad \quad f(t) \geq f(1) \quad \textrm{dla} \quad t>1.<br />
\]

Ta zaś nierówność wynika z następującego przekształcenia:

\[<br />
f(t)-f(1) = \sum_{i=1}^n \left( (x_i^{t+1} - x_i^t) - (x_i^2 - x_i) \right) =<br />
\sum_{i=1}^n x_i (x_i-1)(x_i^{t-1} -1).<br />
\]

Dla każdego numeru $ i = 1,\ldots,n $ i dla każdej wartości $ t>1 $ obie różnice w nawiasach są liczbami dodatnimi, obie są liczbami ujemnymi, lub obie są równe zeru. Uzyskana suma jest więc liczbą nieujemną; nierówność (2) jest wykazana.

XLVI OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
II

Okręgi wpisane w ściany $ ABC $ i $ ABD $ czworościanu $ ABCD $ są styczne do krawędzi $ AB $ w tym samym punkcie. Wykazać, że punkty styczności tych okręgów z krawędziami $ AC $, $ BC $ oraz $ AD $, $ BD $ leżą na jednym okręgu.

Rozwiązanie

Przyjmijmy, że okrąg wpisany w ścianę $ ABC $ jest styczny do krawędzi $ AC $, $ BC $ i $ AB $ odpowiednio w punktach $ P $, $ Q $, $ T $, a okrąg wpisany w ścianę $ ABD $ jest styczny do krawędzi $ AD $, $ BD $ i $ AB $ odpowiednio w punktach $ R $, $ S $, $ T $ (ten sam punkt $ T $, zgodnie z założeniem). Mamy następujące równości odcinków stycznych:

\[<br />
(1) \qquad \quad |AP| = |AT| = |AR|, \quad  |BQ| = |BT| = |BS|,<br />
\]
\[<br />
(2) \qquad |CP| = |CQ|, \quad |DR| = |DS|.<br />
\]

Jeżeli punkt $ T $ jest środkiem krawędzi $ AB $, to trójkąty $ ABC $ i $ ABD $ są równoramienne, a proste $ PQ $ i $ RS $ są równoległe do prostej $ AB $; punkty $ P $ i $ Q $ są położone symetrycznie względem płaszczyzny przechodzącej przez $ T $ i prostopadłej do $ AB $, punkty $ R $ i $ S $ także są położone symetrycznie względem tej płaszczyzny, a zatem odcinki $ PQ $ i $ RS $ są podstawami trapezu równoramiennego, na którym daje się opisać okrąg.

W dalszym ciągu zakładamy, że punkt $ T $ nie jest środkiem krawędzi $ AB $; nie tracąc ogólności przyjmijmy, że $ |AT| > |BT| $. Żadna z prostych $ PQ $ i $ RS $ nie jest równoległa do $ AB $. Punkty $ A $, $ B $, $ P $, $ Q $ leżą w płaszczyźnie ściany $ ABC $, więc prosta $ PQ $ przecina prostą $ AB $; oznaczmy punkt przecięcia przez $ U $. Analogicznie, punkty $ A $, $ B $, $ R $, $ S $ leżą w płaszczyźnie ściany $ ABD $, więc prosta $ RS $ przecina prostą $ AB $; oznaczmy punkt przecięcia przez $ V $.

Punkty $ U $ i $ V $ leżą na półprostej $ AB^\to $, poza odcinkiem $ AB $; wobec tego

\[<br />
(3) \qquad |AU| = |AB| + |BU| \quad \textrm{oraz}\quad  |AV| = | AB| + |BV|.<br />
\]

(Rysunek 10 przedstawia usytuowanie rozważanych punktów i prostych oddzielnie na płaszczyźnie $ ABC $ i na płaszczyźnie $ ABD $.)

Na mocy twierdzenia o odcinkach stycznych i siecznych (zastosowanego do okręgów wpisanych w trójkąty $ ABC $ i $ ABD $) mamy równości:

\[<br />
(4) \qquad |UP|\cdot |UQ| = |UT|^2, \quad |VR|\cdot |VS| = |VT|^2.<br />
\]

om46_2r_img_10.jpg

Zastosujmy teraz twierdzenie Menelausa do trójkąta $ ABC $ przeciętego prostą $ PQ $ oraz do trójkąta $ ABD $ przeciętego prostą $ RS $:

\[<br />
\frac{|AU|}{|UB|} \cdot \frac{|BQ|}{|QC|} \cdot \frac{|CP|}{|PA|} =1 \quad \textrm{oraz} \quad \frac{|AV|}{|VB|} \cdot \frac{|BS|}{|SD|} \cdot \frac{|DR|}{|RA	|} =1.<br />
\]

Wobec związków (2) i (1) dostajemy stąd proporcje

\[<br />
\frac{|AU|}{|BU|}=\frac{|AP|}{|BQ|}=\frac{|AT|}{|BT|} \quad \textrm{oraz} \quad \frac{|AV|}{|BV|}=\frac{|AR|}{|BS|}=\frac{|AT|}{|BT|}.<br />
\]

Zastępując $ |AU| $ i $ |AV| $ przez prawe strony wzorów (3) otrzymujemy równania, z których obliczamy:

\[<br />
(5) \qquad \quad |BU|= \frac{|AB| \cdot |BT|}{|AT|-|BT|} \quad \textrm{oraz} \quad<br />
|BV|= \frac{|AB| \cdot |BT|}{|AT|-|BT|}.<br />
\]

Zatem $ |BU| = |BV| $. Stąd wniosek, że punkt $ U $ pokrywa się z $ V $; jest więc punktem przecięcia prostych $ PQ $ i $ RS $.

Para prostych przecinających się wyznacza płaszczyznę. Tak więc punkty $ P $, $ Q $, $ R $, $ S $ leżą na jednej płaszczyźnie. Skoro zaś punkty $ U $ i $ V $ pokrywają się, zatem ze związków (4) otrzymujemy równość $ |UP| \cdot |UQ| = |UR| \cdot |US| $. Wynika z niej, że punkty $ P $, $ Q $, $ R $, $ S $ leżą na jednym okręgu.

Uwaga 1. Twierdzenie Menelausa zostało wykorzystane jedynie do wyprowadzenia równości (5); nie jest ono jednak do tego niezbędne. Proponujemy Czytelnikom znalezienie innych uzasadnień wzorów (5).

Uwaga 2. Doszedłszy do wniosku, że punkty $ P $, $ Q $, $ R $, $ S $ są współpłaszczyznowe, można rozumować w sposób następujący: przez środek okręgu $ PQT $ prowadzimy prostą prostopadłą do płaszczyzny $ ABC $, a przez środek okręgu $ RST $ prowadzimy prostą prostopadłą do płaszczyzny $ ABD $. Proste te leżą w jednej płaszczyźnie (prostopadłej do $ AB $ i przechodzącej przez punkt $ T $), a przy tym nie są równoległe, zatem przecinają się. Z równości (1) łatwo wynika, że punkt ich przecięcia jest jednakowo odległy od punktów $ P $, $ Q $, $ T $, $ R $, $ S $ - jest więc środkiem sfery, na której leżą te punkty. Sfera ta w przecięciu z płaszczyzną $ PQRS $ daje poszukiwany okrąg.

XLVI OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
II

Kwadrat o boku długości $ n $ dzielimy na $ n^2 $ kwadratów jednostkowych. Wyznaczyć wszystkie liczby naturalne $ n $, dla których taki kwadrat mozna pociąć wzdłuż linii tego podziału na kwadraty, z których każdy ma bok długości 2 lub 3.

Rozwiązanie

Jeśli $ n $ jest liczbą parzystą, to kwadrat o wymiarach $ n \times n $ można pociąć na kwadraty $ 2 \times 2 $. Przyjmijmy więc, że $ n $ jest liczbą nieparzystą. Kwadrat $ n \times n $ składa się z $ n $ rzędów, po $ n $ pól (kwadracików jednostkowych) w każdym rzędzie. Malujemy te rzędy na czarno i biało, na przemian (w ,,zebrę''). Wobec nieparzystości $ n $ oba rzędy skrajne otrzymują jednakowy kolor - przyjmijmy, że czarny. Różnica między liczbą czarnych pól a liczbą białych pól w całej tak pomalowanej szachownicy wynosi $ n $.

Przypuśćmy, że podział na kwadraty $ 2 \times 2 $ i $ 3 \times 3 $ jest wykonalny. Każdy kwadrat $ 2 \times 2 $ ma dwa pola białe i dwa czarne. Każdy kwadrat $ 3 \times 3 $ ma trzy pola białe i sześć czarnych lub na odwrót. Różnica między liczbą czarnych pól a liczbą białych pól w kwadracie $ 2 \times 2 $ wynosi $ 0 $, a w kwadracie $ 3 \times 3 $ wynosi $ 3 $ lub $ -3 $. Dodając te wszystkie różnice (odpowiadające poszczególnym kwadratom podziału) otrzymujemy liczbę podzielną przez $ 3 $. Ale, jednocześnie, obliczona w ten sposób suma równa się różnicy między liczbą czarnych pól a liczbą białych pól w całej szachownicy, czyli równa się $ n $.

Wniosek: jeśli rozważany podział jest wykonalny, to liczba $ n $ jest podzielna przez $ 2 $ lub przez $ 3 $. Na odwrót, jeśli $ n $ dzieli się przez $ 2 $ lub przez $ 3 $, to kwadrat $ n \times n $ daje się pociąć w żądany sposób (na same tylko kwadraty o wymiarach $ 2 \times 2 $ lub o wymiarach $ 3 \times 3 $).

Uwaga 1. Gdy $ n $ dzieli się przez $ 6 $, to oczywiście można szachownicę pociąć zarówno na kwadraty $ 2 \times 2 $, jak i na kwadraty $ 3 \times 3 $. Ponadto możliwe są podziały ,,mieszane''; Czytelnik może przekonać się (jest to łatwe ćwiczenie), że jeśli $ n $ jest liczbą większą od $ 6 $ i podzielną przez $ 2 $ lub przez $ 3 $, to kwadrat $ n \times n $ daje się pociąć na kwadraty $ 2 \times 2 $ i $ 3 \times 3 $, z wykorzystaniem obu rodzajów.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/509