Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XLVI OM - III etap

III etap XLVI Olimpiady Matematycznej

XLVI OM - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
III

Wyznaczyć liczbę podzbiorów zbioru $ \{1,2, \ldots , 2n\} $, w których równanie $ x + y = 2n+1 $ nie ma rozwiązań.

Rozwiązanie

Zbiór $ A $, zawarty w zbiorze $ \{1,2,\ldots,2n\} $, będziemy nazywali dobrym, jeśli ma on wymaganą w zadaniu własność; to znaczy, gdy równanie $ x + y = 2n + 1 $ nie ma rozwiązania $ x,y \in A $.

Zbiór $ \{1,2,\ldots,2n\} $ jest sumą następujących rozłącznych podzbiorów dwuelementowych (czyli par liczb):

\[<br />
P_1 = \{1,2n\},\ P_2 = \{2,2n-1\}, \ \ldots,\ P_n = \{n,n+1\};<br />
\]

symbol $ P_j $ oznacza parę $ \{j, 2n+1-j\} $.

Podzbiór $ A $ zbioru $ \{1,2,\ldots,2n\} $ jest dobry wtedy i tylko wtedy, gdy nie zawiera żadnej pary $ P_j $, czyli - równoważnie - gdy dla każdego numeru $ j \in \{1,2,\ldots,n\} $ część wspólna $ P_j \cap A $ jest albo zbiorem pustym, albo zbiorem jednoelementowym $ \{j\} $, albo zbiorem jednoelementowym $ \{2n+1-j\} $. Dobry zbiór $ A $ jest więc jednoznacznie wyznaczony przez wybór jednej z tych trzech opcji dla każdego $ j \in \{1,2,\ldots,n\} $. Stąd wniosek, że liczba dobrych zbiorów wynosi $ 3^n $.

XLVI OM - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
III

Przekątne pięciokąta wypukłego dzielą ten pięciokąt na pięciokąt i dziesięć trójkątów. Jaka jest maksymalna możliwa do uzyskania liczba trójkątów o równych polach?

Rozwiązanie

om46_3r_img_12.jpg

Oznaczmy rozważany pięciokąt przez $ ABCDE $, a pięciokąt utworzony przez punkty przecięcia przekątnych - przez $ KLMNP $ tak, by następujące trójkąty były tymi, o których mowa w zadaniu:

  • $ \Delta_0 $: trójkąt $ LEM $; $ \quad \Delta_1 $: trójkąt $ EMA $;
  • $ \Delta_2 $: trójkąt $ MAN $; $ \quad \Delta_3 $: trójkąt $ ANB $;
  • $ \Delta_4 $: trójkąt $ NBP $; $ \quad \Delta_5 $: trójkąt $ BPC $;
  • $ \Delta_6 $: trójkąt $ PCK $; $ \quad \Delta_7 $: trójkąt $ CKD $;
  • $ \Delta_8 $: trójkąt $ KDL $; $ \quad \Delta_9 $: trójkąt $ DLE $

(rysunek 12). Rozpoczniemy od wykazania implikacji:

\[<br />
(1) \qquad<br />
\begin{array}{l}<br />
\textrm{jeśli numer $i$ jest liczbą nieparzystą},\\<br />
\textrm{to pola trójkątów $\Delta_{i-1}$, $\Delta_i$, $\Delta_{i+1}$ nie są wszystkie równe};<br />
\end{array}<br />
\]

przyjmujemy, że numeracja trójkątów jest cykliczna (to znaczy, przyjmujemy: $ \Delta_{-1} = \Delta_9 $; $ \Delta_{10} = \Delta_0 $).

Przypuśćmy, że na przykład trójkąty $ \Delta_4 $ , $ \Delta_5 $, $ \Delta_6 $ mają równe pola. Z równości pol trójkątów $ NBP $ i $ BPC $ wynika, że odcinek $ BP $ jest środkową w trójkącie $ BCN $; z równości pól trójkątów $ BPC $ i $ PCK $ wynika, że odcinek $ CP $ jest środkową w trójkącie $ BCK $. Punkt $ P $ byłby zatem wspólnym środkiem przekątnych $ BK $ i $ CN $ czworokąta $ BCKN $, który wobec tego powinien być równoległobokiem - ale przecież proste $ BN $ i $ CK $ przecinają się w punkcie $ E $. Sprzeczność; implikacja (1) jest wykazana.

Przechodzimy do właściwego rozwiązania. Przykład pięciokąta foremnego pokazuje, że można uzyskać pięć trójkątów $ \Delta_i $ o równych polach. Udowodnimy, że nie można uzyskać siedmiu takich trójkątów.

Przypuśćmy więc, że istnieje siedmioelementowy zbiór $ Z $, zawarty w zbiorze $ \{0,1,\ldots,9\} $, taki, że trójkąty $ \Delta_i $ o numerach $ i \in Z $ mają równe pola. Niech $ k $, $ l $, $ m $ będą trzema liczbami ze zbioru $ \{0,1,\ldots,9\} $, nie należącymi do $ Z $. Weźmy pod uwagę wszystkie trójki kolejnych indeksów:

\[<br />
T_i = \{i-1,i,i+1\} \quad \textrm{dla} \quad   i = 0,1,\ldots,9<br />
\]

(gdzie, jak poprzednio, dodawanie $ i \pm 1 $ należy rozumieć modulo $ 10 $). Każda z liczb ze zbioru $ \{0,1,\ldots,9\} $ należy do dokładnie trzech trójek $ T_i $. Dotyczy to, w szczególności, każdej z liczb $ k $, $ l $, $ m $. Łącznie więc trójelementowy zbiór $ \{k,l,m\} $ ma niepuste przecięcie z co najwyżej dziewięcioma trójkami $ T_i $. Zostaje co najmniej jedna trójka $ T_j $ nie zawierająca żadnej z liczb $ k $, $ l $, $ m $, a więc zawarta w zbiorze $ Z $. Numer $ j $ musi być liczbą parzystą, w myśl spostrzeżenia (1).

Nie tracąc ogólności przyjmijmy, że $ j = 2 $. To znaczy, że liczby $ 1 $, $ 2 $, $ 3 $ należą do zbioru $ Z $. Wobec tego liczby $ 0 $ i $ 4 $ nie mogą doń należeć (bowiem - znów na mocy uwagi (1) - wykluczone są trójki $ \{0,1,2\} $ oraz $ \{2,3,4\} $); zatem jedna z liczb $ k $, $ l $, $ m $ równa się $ 0 $, a inna równa się $ 4 $. Trzecia z tych liczb musi wchodzić w skład trójki $ \{6,7,8\} $ (która w przeciwnym razie byłaby zawarta w zbiorze $ Z $, wbrew implikacji (1)). Role numerów $ 6 $ i $ 8 $ są w tym kontekście symetryczne. Mamy więc do rozpatrzenia dwie istotnie różne sytuacje:

\[<br />
\{k,l,m\} = \{0,4,7\}\quad \textrm{oraz} \quad      \{k,l,m\} = \{0,4,6\};<br />
\]

zbiór $ Z $, odpowiednio, ma jedną z następujących postaci:

\[<br />
Z= \{1,2,3,5,6,8,9\},\quad Z = \{1,2,3,5,7,8,9\}.<br />
\]

Niech $ S_i $ będzie polem trójkąta $ \Delta_i $; (dla $ i = 0,1,\ldots,9 $). Wykażemy, że zachodzą implikacje:

\[<br />
(2) \qquad (S_1 = S_2 = S_3,\quad    S_5 = S_6,\quad  S_8 = S_9) \Longrightarrow (S_3<S_5);<br />
\]
\[<br />
(3) \qquad (S_1 = S_2 = S_3,\quad    S_7 = S_8 = S_9) \Longrightarrow (S_2>S_5).<br />
\]

Będzie to dowód, że żaden z wypisanych powyżej siedmioelementowych zbiorów $ Z $ nie może być zbiorem numerów trójkątów o równych polach. W myśl wcześniejszych stwierdzeń, będzie to jednocześnie uzasadnienie wniosku, że wśród dziesięciu trójkątów $ \Delta_i $ nigdy nie ma siedmiu trójkątów o jednakowych polach.

Dowód implikacji (2). Z danych w przesłance równości pól:

\[<br />
\textrm{pole}(MAN) = \textrm{pole}(ANB), \quad \textrm{pole}(BPC) = \textrm{pole}(PCK)<br />
\]

oraz

\[<br />
\textrm{pole}(EMA) = \textrm{pole}(MAN), \quad \textrm{pole}(KDL) = \textrm{pole}(DLE)<br />
\]

wynika (odpowiednio), że punkty $ N $ i $ P $ są środkami odcinków $ BM $ i $ BK $, a punkty $ M $ i $ L $ są środkami odcinków $ EN $ i $ EK $ (rysunek 13).

Tak więc odcinek $ NP $ łączy środki dwóch boków trójkąta $ BMK $, odcinek $ ML $ łączy środki dwóch boków trójkąta $ ENK $, i wobec tego

\[<br />
|NP| = \frac{1}{2} \cdot |MK|,\quad      NP||MK \quad \textrm{- czyli} \quad AN||MK<br />
\]

- oraz

\[<br />
|ML| = \frac{1}{2} \cdot |NK|, \quad      ML||NK  \quad \textrm{- czyli} \quad  AM||NK.<br />
\]

Uzyskane związki równoległości pokazują, że czworokąt $ AMKN $ jest równoległobokiem; stąd $ |MK|= |AN| $. Prosta $ MK $ jest równoległa do $ NC $, więc trójkąty $ ENC $ i $ EMK $ są jednokładne w skali $ |EN|\colon |EM| = 2 $. W takim razie $ |NC| = 2 \cdot |MK| $, i w konsekwencji

\[<br />
|PC|= |NC|-|NP| = 2\cdot|MK|-\frac{1}{2} \cdot |MK| = \frac{3}{2} \cdot |MK| = \frac{3}{2} \cdot |AN|.<br />
\]

Leżące na jednej prostej odcinki $ PC $ i $ AN $ są podstawami trójkątów $ ANB $ i $ BPC $ o wspólnym wierzchołku $ B $. Stosunek długości tych podstaw jest więc jednocześnie stosunkiem pól trójkątów: pole($ BPC $): pole($ ANB $) = $ 3 \colon 2 $, czyli $ S_5 \colon S_3 = 3 \colon 2 $. Konkluzja implikacji (2) jest tym samym udowodniona.

om46_3r_img_13.jpg
om46_3r_img_14.jpg

Dowód implikacji (3). Dane w przesłance równości pól trójkątów:

\[<br />
(4) \qquad \quad \textrm{pole}(AEM) = \textrm{pole}(AMN) = \textrm{pole}(ANB)<br />
\]

oraz

\[<br />
(5) \qquad \quad \textrm{pole}(DEL) = \textrm{pole}(DLK) = \textrm{pole}(DKC)<br />
\]

pokazują, że punkty $ M $ i $ N $ dzielą odcinek $ EB $ na trzy równe części, i podobnie punkty $ L $ i $ K $ dzielą odcinek $ EC $ na trzy równe części. Wobec tego prosta $ BC $ jest równoległa do $ ML $ (czyli do $ AM $). Skoro zaś $ N $ jest środkiem odcinka $ BM $, zatem trójkąty $ AMN $ i $ CBN $ są jednokładne w skali $ -1 $ (rysunek 14). Stąd wniosek, że pole($ AMN $) = pole($ CBN $) $ > $ pole($ CBP $), czyli $ S_2 > S_5 $. To kończy dowód implikacji (3), i tym samym także dowód ogólnej tezy: nie można mieć siedmiu trójkątów $ \Delta_i $ o równych polach.

Przeprowadzone w tym ostatnim przypadku rozumowanie (dowód (3)) daje jednocześnie wskazówkę, jak uzyskać sześć trójkątów $ \Delta_i $ mających jednakowe pola. Bierzemy dowolny trójkąt równoramienny $ BCE $, w którym $ |EB| = |EC| $. Na bokach $ EB $ oraz $ EC $ znajdujemy punkty $ M $ i $ N $ oraz $ L $ i $ K $, dzielące te boki na trzy równe części:

\[<br />
|EM| = |MN| = |NB|,\quad      |EL| = |LK| = |KC|.<br />
\]

Punkty przecięcia prostej $ ML $ z prostymi $ CN $ oraz $ BK $ oznaczmy odpowiednio przez $ A $ i $ D $ (rysunek 14 może nadal służyć jako ilustracja; trzeba tylko w wyobraźni przesunąć punkt $ E $ do położenia na symetralnej boku $ BC $, i odpowiednio przemieścić pozostałe punkty). Zachodzą wówczas równości (4) oraz (5); a dzięki założeniu, że trójkąt $ BCE $ jest równoramienny (i wynikającej stąd symetrii całej konfiguracji) osiągamy to, że wszystkie pola występujące w związkach (4) oraz (5) są równe.

Wniosek: sześć spośród trójkątów $ \Delta_i $ może mieć równe pola, i liczby tej nie można już zwiększyć.

XLVI OM - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
III

Dana jest liczba pierwsza $ p \geq 3 $. Określamy ciąg $ (a_n) $ wzorami

\[<br />
\begin{split}<br />
a_n = n & \text{ dla } n=0,1,2,\ldots,p-1, \\<br />
a_n = a_{n-1} + a_{n-p} & \text{ dla } n\geq p.<br />
\end{split}<br />
\]

Wyznaczyć resztę z dzielenia liczby $ a_{p^3} $ przez $ p $.

Rozwiązanie

Podany wzór rekurencyjny

\[<br />
(1) \qquad \quad a_n = a_{n-1} + a_{n-p} \quad \textrm{dla} \quad   n \geq p<br />
\]

możemy zastosować do każdego ze składników jego prawej strony (pod warunkiem, że numer $ n - p $ jest nie mniejszy od $ p $, czyli że $ n \geq 2p $); dostajemy zależność

\[<br />
a_n = (a_{n-2} + a_{n-1-p}) + (a_{n-p-1} + a_{n-2p}) = a_{n-2} + 2a_{n-1-p} + a_{n-2p}.<br />
\]

Stosując ponownie wzór (1) do każdego ze składników ostatniej sumy otrzymujemy równość

\[<br />
\begin{split}<br />
a_n &= (a_{n-3}+ a_{n-2-p}) + 2(a_{n-p-2}+ a_{n-1-2p}) + (a_{n-2p-1} +a_{n-3p}) = \\<br />
& = a_{n-3} + 3a_{n-2-p} + 3a_{n-1-2p} + a_{n-3p}<br />
\end{split}<br />
\]

(jeśli tylko $ n \geq 3p $). Po $ k $-krotnym zastosowaniu analogicznego przekształcenia uzyskujemy związek

\[<br />
\begin{split}<br />
(2) \qquad \quad a_n & = a_{n-k} + {{k}\choose{1}} a_{n-k+1-p} + {{k}\choose{2}} a_{n-k+2-2p}+\ldots+ a_{n-kp}=\\<br />
& = \sum_{i=0}^k  {{k}\choose{i}} a_{n-k+i-ip},<br />
\end{split}<br />
\]

sensowny i słuszny pod warunkiem że $ n \geq kp $.

(Wyprowadzenie wzoru (2) ma charakter indukcyjny; proponujemy Czytelnikowi, jako proste ćwiczenie, przeprowadzenie szczególowego uzasadnienia, przez indukcję względem $ k = 1,2,\ldots,[n/p] $, z wielokrotnym wykorzystaniem wzoru (1).)

Jeśli teraz $ n \geq p^2 $, to możemy w równości (2) podstawić $ k = p $, otrzymując

\[<br />
(3) \qquad \quad a_n = \sum_{i=0}^p  {{p}\choose{i}} a_{n+i -(i+1)p}.<br />
\]

Dla $ i = 1,2,\ldots,p-1 $ współczynniki dwumianowe $ {{p}\choose{i}} $ są liczbami podzielnymi przez $ p $ (patrz: Uwaga). Jeśli więc z sumy napisanej po prawej stronie równości (3) odrzucimy wszystkie składniki z wyjątkiem dwóch skrajnych (odpowiadających wartościom wskaźnika $ i = 0 $ oraz $ i = p $), to otrzymamy liczbę przystającą do $ a_n $ modulo $ p $:

\[<br />
(4) \qquad \quad a_n \equiv a_{n-p} +a_{n-p^2} \pmod p<br />
\]

(dla $ n \geq p^2 $). Przyrównując (modulo $ p $) prawe strony związków (1) i (4) stwierdzamy, że $ a_{n-1}+a_{n-p} \equiv a_{n-p} + a_{n-p^2} $, czyli

\[<br />
a_{n-1} \equiv a_{n-p^2} \pmod p.<br />
\]

Oznaczmy przez $ r_j $ resztę z dzielenia liczby $ a_j $ przez $ p $ (dla $ j = 0,1,2,\ldots $). Uzyskaną zależność przepisujemy w postaci

\[<br />
r_{n-1} = r_{n-p^2} \quad \textrm{dla} \quad n \geq p^2.<br />
\]

To znaczy, że ciąg ($ r_j $) jest okresowy, z okresem $ p^2-1 $; zatem

\[<br />
r_n = r_{n-k(p^2-1)} \quad \textrm{dla} \quad k = 1,2,\ldots,[n/(p^2-1)].<br />
\]

Podstawiamy $ n = p^3 $, $ k = p $, i otrzymujemy wynik:

\[<br />
r_{p^3}= r_{p^3-p(p^2-1)} = r_p.<br />
\]

Pozostaje zauważyć, że (w myśl wzoru (1))

\[<br />
a_p = a_{p-1} +a_0 = (p-1) + 0 = p-1<br />
\]

i wobec tego $ r_{p^3} = r_p = p-1 $. Tak więc reszta z dzielenia liczby $ a_{p^3} $ przez $ p $ równa się $ p-1 $.

Uwaga. Fakt, na który powołaliśmy się w rozwiązaniu:

liczba pierwsza $ p $ jest dzielnikiem liczb $ {{p}\choose{1}} $, $ {{p}\choose{2}} $, $ \ldots $, $ {{p}\choose{p-1}} $

jest dobrze znany (oraz banalnie prosty: w równości $ {{p}\choose{i}} \cdot (i!) \cdot ((p-i)!) = p! $ czynniki $ i! $ oraz $ (p-i)! $ są dla $ i \in \{1,2,\ldots,p-1\} $ niepodzielne przez $ p $, więc czynnik $ {{p}\choose{i}} $ musi dzielić się przez $ p $).

XLVI OM - III - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
III

Dla danej liczby naturalnej $ n \geq 1 $ wyznaczyć najmniejszą wartość wyrażenia

\[<br />
x_1 + \frac{x_2^2}{2} + \frac{x_3^3}{3} + \ldots  + \frac{x_n^n}{n}<br />
\]

gdzie $ x_1, x_2, \ldots , x_n $ są liczbami dodatnimi spełniającymi warunek

\[<br />
\frac{1}{x_1} + \frac{1}{x_2} + \ldots + \frac{1}{x_n} = n.<br />
\]

Rozwiązanie

Kluczem do rozwiązania jest nierówność

\[<br />
(1) \qquad \quad \frac{x^k}{k} + \frac{1}{x} \geq  1 + \frac{1}{k} \quad \textrm{dla}   \quad x>0,\ k = 1,2,3,\ldots.<br />
\]

Oto jej dowód: różnica między wyrażeniem po lewej stronie (1) i wyrażeniem po prawej stronie (1), pomnożona przez dodatni czynnik $ kx $, jest równa

\[<br />
(x^{k+1}+k)-(kx + x) = x(x^k-1) + k(1-x) = x(x-1) \sum_{i=0}^{k-1} x^i + k(1-x) =<br />
\]
\[<br />
= (x-1) \left( \sum_{j=1}^k x^j-k \right) = (x-1) \sum_{j=1}^k (x^j-1) =<br />
\sum_{j=1}^k (x-1)(x^j-1).<br />
\]

Ta suma jest nieujemna, bo wszystkie jej składniki są liczbami nieujemnymi.

Podstawiamy w (1) $ x = x_k $ dla $ k = 1,\ldots,n $ (gdzie $ x_1,\ldots,x_n $ są danymi w zadaniu liczbami) i dodajemy uzyskane nierówności stronami:

\[<br />
\sum_{k=1}^n \frac{x_k^k}{k} + \sum_{k=1}^n \frac{1}{x_k}  \geq<br />
\sum_{k=1}^n \left( 1 + \frac{1}{k} \right) = n + \sum_{k=1}^n \frac{1}{k}.<br />
\]

Druga suma po lewej stronie ma wartość $ n $, zgodnie z warunkiem danym w założeniach. A zatem

\[<br />
\sum_{k=1}^n \frac{x_k^k}{k} \geq \sum_{k=1}^n \frac{1}{k}.<br />
\]

Gdy $ x_1 = \ldots = x_n = 1 $, nierówność ta staje się równością. Tak więc minimalna wartość badanego wyrażenia wynosi $ 1 + \frac{1}{2} + \frac{1}{3} +\ldots + \frac{1}{n} $.

Uwaga 1. Wyjściową nierówność (1) można uzasadnić wieloma sposobami. Na przykład tak: średnia arytmetyczna układu $ k+1 $ liczb, z których jedna jest równa $ x^k $, a pozostałe są równe $ 1/x $, jest nie mniejsza niż średnia geometryczna tych liczb:

\[<br />
\frac{1}{1+k} \left( x^k + \underbrace{\frac{1}{x} + \ldots + \frac{1}{x}}_k \right) \geq \left( x^k \cdot \underbrace{\frac{1}{x} \cdot \ldots \cdot \frac{1}{x}}_k \right)^{1/(k+1)}=1;<br />
\]

stąd $ x^k + \dfrac{k}{x} \geq k+1 $, co jest równoważnym zapisem nierówności (1).

Można także w znanej nierówności Bernoulli'ego

\[<br />
(1 + a)^k \geq 1 + ka,<br />
\]

zachodzącej dla wszystkich liczb $ a \geq -1 $ (oraz dla $ k = 1,2,3,\ldots $), podstawić $ a = x-1 $, otrzymując: $ x^k \geq 1 + k(x - 1) $. Stąd

\[<br />
\frac{x^k}{k} + \frac{1}{x} \geq \frac{1+k(x-1)}{k} + \frac{1}{x} = x+\frac{1}{x} + \frac{1}{k} -1 = 1+ \left( \sqrt{x} - \frac{1}{\sqrt{x}}\right)^2 + \frac{1}{k} \geq 1+\frac{1}{k}.<br />
\]

Można wreszcie potraktować lewą stronę (1) jako funkcję zmiennej $ x $ przebiegającej przedział $ (0;\ \infty) $ i przekonać się, że jej pochodna jest ujemna w przedziale $ (0;\ 1) $ oraz dodatnia w $ (1;\ \infty) $, wobec czego dla $ x = 1 $ osiągana jest wartość minimalna, równa $ 1 + (1/k) $.

XLVI OM - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
III

Niech $ n $ i $ k $ będą liczbami naturalnymi. Z urny, w której znajduje się 11 kartek ponumerowanych liczbami od 1 do $ n $, losujemy kartki kolejno po jednej, bez zwracania. Gdy pojawi się kartka o numerze podzielnym przez $ k $, przerywamy losowanie. Dla ustalonego $ n $ wyznaczyć te liczby $ k \leq n $, dla których wartość oczekiwana liczby wylosowanych kartek jest równa dokładnie $ k $.

Rozwiązanie

Ustalmy liczbę naturalną $ k \in \{1,2,\ldots,n\} $. Weźmy pod uwagę następujące zdarzenia:

\[<br />
\begin{array}{cl}<br />
\mathcal{A}_j: & \textrm{liczba podzielna przez } k\ \textrm{pojawia się po raz pierwszy} \\<br />
& \textrm{w } j\ \textrm{-tym losowaniu}\ (j=1,2,\ldots,n);\\<br />
\mathcal{B}_j: & \textrm{liczba podzielna przez } k\ \textrm{nie pojawia się} \\<br />
& \textrm{w żadnym spośród pierwszych} j\ \textrm{losowań}\ (j=0,1,2,\ldots,n).<br />
\end{array}<br />
\]

Oznaczmy prawdopodobieństwa tych zdarzeń: $ p_j = P(\mathcal{A}_j) $, $ q_j=P(\mathcal{B}_j $). Oczywiście $ \mathcal{B}_0 $ jest zdarzeniem pewnym. Zatem $ q_0=1 $.

Zajście zdarzenia $ \mathcal{A}_j $ jest równoważne temu, że wylosowano $ j $ kartek, po czym losowanie przerwano - czyli temu, że rozważana w zadaniu zmienna losowa $ X $ (liczba wylosowanych kartek) przyjmuje wartość $ j $. Tak więc

\[<br />
p_j = P(X=j)\quad \textrm{dla}\quad i = 1,2,\ldots,n.<br />
\]

Zajście zdarzenia $ \mathcal{A}_j $ jest jednocześnie równoważne temu, że liczba podzielna przez $ k $ nie pojawiła się w pierwszych $ j-1 $ losowaniach, natomiast pojawiła się w pierwszych $ j $ losowaniach - czyli że zaszło zdarzenie $ \mathcal{B}_{j-1} $, ale nie zaszło zdarzenie $ \mathcal{B}_j $. Inaczej mówiąc, zdarzenie $ \mathcal{A}_j $ jest równe różnicy zdarzeń $ \mathcal{B}_{j-1} $ i $ \mathcal{B}_j $ (traktowanych jako podzbiory odpowiedniej przestrzeni probabilistycznej). Wobec tego

\[<br />
p_j = P(\mathcal{B}_{j-1} \setminus \mathcal{B}_j) = q_{j-1}-q_j \quad \textrm{dla}\quad   j = 1,2,\ldots,n<br />
\]

(korzystamy z tego, że $ \mathcal{B}_j \subset \mathcal{B}_{j-1} $).

Wartość oczekiwana zmiennej losowej $ X $ równa się

\[<br />
\begin{split}<br />
E(X) & = \sum_{j=1}^n j \cdot P(X=j) = \sum_{j=1}^n j \cdot p_j =<br />
\sum_{j=1}^n j(q_{j-1} - q_j)=\\<br />
& = (q_0-q_1) + 2(q_1 -q_2) + 3(q_2 -q_3) + \ldots + n(q_{n-1} -q_n) = \\<br />
& = q_0 + q_1 + q_2 + \ldots + q_{n-1} -nq_n.<br />
\end{split}<br />
\]

W zbiorze $ \{1,2,\ldots,n\} $ jest $ m $ liczb podzielnych przez $ k $ oraz jest $ l $ liczb niepodzielnych przez $ k $, przy czym

\[<br />
m= \left[ \frac{n}{k} \right] \geq 1, \quad l = n-m \leq n-1<br />
\]

(symbol $ [t] $ oznacza, jak zwykle, największą liczbę całkowitą, nie przekraczają $ t $). Jeżeli $ j > l $, to w którymś z pierwszych $ j $ losowań musiała pojawić się liczba podzielna przez $ k $, co oznacza, że $ \mathcal{B}_j $ jest zdarzeniem niemożliwym. Zatem $ q_j = 0 $ dla $ j > l $, i w takim razie

\[<br />
(1) \qquad \quad E(X) = q_0+q_1 +q_2 + \ldots + q_l.<br />
\]

Z warunków zadania wynika, że dla $ j \leq l $ prawdopodobieństwa $ q_j $ wyrażają się wzorem

\[<br />
(2) \qquad \quad q_j=P(\mathcal{B}_j) = \frac{l}{n} \cdot \frac{l-1}{n-1} \cdot \ldots \cdot \frac{l-j+1}{n-j+1} \quad (j\ \textrm{czynników}).<br />
\]

Istotnie: w pierwszym losowaniu wyciągamy liczbę niepodzielną przez $ k $ z prawdopodobieństwem $ l/n $; zostaje w urnie $ n-1 $ kartek, w tym $ l-1 $ kartek z liczbami niepodzielnymi przez $ k $; w drugim losowaniu wyciągamy liczbę niepodzielną przez $ k $ z prawdopodobieństwem $ (l- 1)/(n- 1) $; i tak dalej. Wyciągnięcie w $ j $ kolejnych losowaniach kartek z liczbami niepodzielnymi przez $ k $ odbywa się z prawdopodobieństwem równym iloczynowi napisanemu po prawej stronie wzoru (2).

Przekształcamy ten iloczyn, jak następuje:

\[<br />
q_j = \frac{l!}{(l-j)!} \cdot \frac{(n-j)!}{n!} = \frac{l!(n-l)!}{n!} \cdot \frac{(n-j)!}{(l-j)!(n-l)!}=<br />
\]
\[<br />
={{n}\choose{l}}^{-1} {{n-j}\choose{n-l}} = {{n}\choose{m}}^{-1} {{n-j}\choose{m}}<br />
\]

(bo $ l + m = n $). Po podstawieniu tych wyrażeń równość (1) przybiera postać

\[<br />
E(X) = {{n}\choose{m}}^{-1} \sum_{j=0}^{n-m} {{n-j}\choose{m}} = {{n}\choose{m}}^{-1} \sum_{s=m}^n {{s}\choose{m}}<br />
\]

(zastosowaliśmy zmianę wskaźnika sumowania: $ s = n-j $). Ostatnia suma daje się zwinąć w znany sposób:

\[<br />
\sum_{s=m}^n {{s}\choose{m}} = {{n+1}\choose{m+1}}<br />
\]

(por. rozwiązanie zadania 11 z zawodów pierwszego stopnia tej olimpiady: wzór (2) oraz Uwaga na stronie 51). Stąd

\[<br />
E(X) = {{n}\choose{m}}^{-1} {{n+1}\choose{m+1}} = \frac{m!(n-m)!}{n!} \cdot \frac{(n+1)!}{(m+1)!(n-m)!} = \frac{n+1}{m+1}.<br />
\]

W zadaniu chodzi o ustalenie warunków na to, by wartość $ E(X) $ była równa dokładnie $ k $ - czyli na to, by zachodziła równość

\[<br />
(3) \qquad \quad \frac{n+1}{m+1}=k.<br />
\]

Jeśli związek (3) zachodzi, to oczywiście $ k $ jest dzielnikiem liczby $ n + 1 $. Na odwrót, jeśli $ n+1 $ dzieli się przez $ k $, wówczas z nierówności

\[<br />
\frac{n + 1}{k} - 1 \leq \frac{n}{k} < \frac{n+1}{k}<br />
\]

(której skrajne człony są liczbami całkowitymi) wnosimy, że

\[<br />
m= \left[ \frac{n}{k} \right] = \frac{n+1}{k}-1,<br />
\]

czyli zachodzi równość (3).

Mamy więc odpowiedź: szukanymi wartościami $ k $ są wszystkie dzielniki liczby $ n + 1 $ należące do zbioru $ \{1,2,\ldots,n\} $.

XLVI OM - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
III

Dane są trzy niewspółpłaszczyznowe półproste $ k $, $ l $, $ m $ o wspólnym początku $ P $ oraz punkt $ A $ różny od $ P $ należący do $ k $. Wykazać, że istnieje dokładnie jedna para punktów $ B $, $ C $, należących odpowiednio do $ l $ i $ m $, taka, że

\[<br />
|PA| + |AB| = |PC| + |CB| \quad \text{oraz} \quad |PB| + |BC| = |PA| + |AC|.<br />
\]

Rozwiązanie

Rozpoczniemy od analizy postulowanych warunków. Załóżmy, że punkty $ B \in l $, $ C \in m $ spełniają te warunki:

\[<br />
(1) \qquad \quad |PA| + |AB| = |PC| + |CB|\quad \textrm{oraz}\quad |PB| + |BC| = |PA| + |AC|.<br />
\]

W powstały trójkąt $ ABC $ wpisujemy okrąg. Punkty styczności tego okręgu z bokami $ BC $, $ CA $, $ AB $ oznaczmy odpowiednio przez $ Q $, $ R $, $ S $ (rysunek 15). Zachodzą więc równości

\[<br />
(2) \qquad \quad |BS| = |BQ|,\quad      |CQ| = |CR|,\quad      |AR| = |AS|.<br />
\]

Odejmujemy stronami pierwszą równość (2) od pierwszej równości (1): otrzymujemy związek $ |PA| + |AB|-|BS| = |PC| + |CB|-|BQ| $, czyli

\[<br />
(3) \qquad \quad |PA| +|AS| = |PC| + |CQ|.<br />
\]

Następnie odejmujemy stronami drugą równość (2) od drugiej równości (1): dostajemy związek $ |PB| + |BC|-|CQ| = |PA| + |AC|-|CR| $, czyli

\[<br />
(4) \qquad \quad |PB| + |BQ| = |PA| + |AR|.<br />
\]

Trzecia równość (2) pokazuje, że lewa strona (3) równa się prawej stronie (4). Oznaczmy tę wspólną wartość przez $ t $. Tak więc

\[<br />
(5) \qquad |PA| + |AR| = |PA| + |AS| = t,<br />
\]

i wobec zależności (2) i (4) oraz (2) i (3):

\[<br />
(6) \qquad |PB| + |BS| = |PB| + |BQ| = t,<br />
\]
\[<br />
(7) \qquad |PC| + |CR| = |PC| + |CQ| = t.<br />
\]

Na półprostych $ k $, $ l $, $ m $ odkładamy odcinki $ PK $, $ PL $, $ PM $ o jednakowej długości $ t $: $ |PK| = |PL| = |PM| = t $. Liczba $ t $ jest większa od każdej z odległości $ |PA| $, $ |PB| $, $ |PC| $, więc punkty $ A $, $ B $, $ C $ leżą odpowiednio na odcinkach $ PK $, $ PL $, $ PM $. Wobec tego

\[<br />
(8) \qquad<br />
\begin{split}<br />
t=|PK| = |PA| & + |AK|,\quad  t=|PL| = |PB| + |BL|, \\<br />
& t=|PM| = |PC| + |CM|.<br />
\end{split}<br />
\]

Porównując te związki z uzyskanymi wcześniej związkami (5), (6), (7) dochodzimy do równości

\[<br />
(9) \qquad<br />
\begin{split}<br />
|AK| = |AR| = & |AS|,\quad |BL| = |BQ| = |BS|,\\<br />
& |CM| = |CQ| = |CR|.<br />
\end{split}<br />
\]

om46_3r_img_15.jpg

Weźmy pod uwagę okrąg $ \omega_1 $ dopisany do trójkąta $ PBC $ przy boku $ BC $; punkty jego styczności z bokiem $ BC $ oraz z przedłużeniami boków $ PB $ i $ PC $ oznaczmy odpowiednio przez $ Q' $, $ L' $, $ M' $. Oczywiście $ |PL'| = |PM'| $. Jednocześnie

\[<br />
|PL'| = |PB| + |BL'| = |PB| + |BQ'|,<br />
\]
\[<br />
|PM'| = |PC| + |CM'| = |PC| + |CQ'|,<br />
\]

skąd (wobec (6) i (7))

\[<br />
\begin{split}<br />
|PL'| + |PM'| & = |PB| + |PC| + |BQ'| + |CQ'| = |PB| + |PC| + |BC| =\\<br />
& = |PB| + |PC| + |BQ| + |CQ| = 2t,<br />
\end{split}<br />
\]

czyli $ |PL'| = |PM'| = t $. To znaczy, że punkt $ L' $ pokrywa się z $ L $, a punkt $ M' $ pokrywa się z $ M $. Ponadto $ |BQ'| = |BL'| = |BL| = |BQ| $, więc także punkt $ Q' $ pokrywa się z $ Q $. Punkty $ Q $, $ L $, $ M $ są zatem punktami styczności okręgu $ \omega_1 $ z prostymi $ BC $, $ PB $, $ PC $.

Analogicznie stwierdzamy, że punkty $ R $, $ M $, $ K $ są punktami styczności okręgu $ \omega_2 $, dopisanego do trójkąta $ PCA $, z bokiem $ CA $ i z przedłużeniami boków $ PC $ i $ PA $; podobnie, punkty $ S $, $ K $, $ L $ są punktami styczności okręgu $ \omega_3 $, dopisanego do trójkąta $ PAB $, z bokiem $ AB $ i z przedłużeniami boków $ PA $ i $ PB $. Okręgi $ \omega_1 $, $ \omega_2 $, $ \omega_3 $ są więc styczne do płaszczyzny $ ABC $.

Przeprowadzona analiza daje wskazówkę do dowodu zarówno istnienia poszukiwanej pary punktów $ B $, $ C $, jak również jej jedyności.

Odłóżmy na półprostych $ k $, $ l $, $ m $ odcinki $ PK_0 $, $ PL_0 $, $ PM_0 $ mające jednakową (dowolną) długość $ s: |PK_0| = |PL_0| =|PM_0| = s $. Weźmy pod uwagę trzy okręgi:

  • $ \sigma_1 $ - okrąg styczny do półprostych $ l $ i $ m $ w punktach $ L_0 $ i $ M_0 $,
  • $ \sigma_2 $ - okrąg styczny do półprostych $ m $ i $ k $ w punktach $ M_0 $ i $ K_0 $,
  • $ \sigma_3 $ - okrąg styczny do półprostych $ k $ i $ l $ w punktach $ K_0 $ i $ L_0 $.

Istnieje wówczas dokładnie jedna płaszczyzna $ \pi $, styczna do tych trzech okręgów i taka, że punkty $ K_0 $, $ L_0 $, $ M_0 $ leżą po przeciwnej jej stronie niż punkt $ P $. Ten fakt, intuicyjnie jasny, można uzasadnić w następujący sposób.

Rozważamy ruchomy punkt $ X $, przebiegający odcinek $ PK_0 $. Z punktu $ X $ prowadzimy proste styczne do okręgów $ \sigma_3 $ i $ \sigma_2 $, przecinające odcinki $ PL_0 $ i $ PM_0 $ odpowiednio w punktach $ Y $ i $ Z $.

Gdy punkt $ X $ znajduje się blisko punktu $ P $, punkty $ Y $ i $ Z $ leżą blisko punktów $ L_0 $ i $ M_0 $; odcinek $ YZ $ przecina wówczas okrąg $ \sigma_1 $ (w dwóch punktach).

Gdy $ X $ znajduje się blisko punktu $ K_0 $, punkty $ Y $ i $ Z $ leżą blisko punktu $ P $; odcinek $ YZ $ jest wówczas rozłączny z okręgiem $ \sigma_1 $.

Gdy $ X $ przebiega odcinek $ PK_0 $, oddalając się od jego końca $ P $, punkty $ Y $ i $ Z $ przebiegają odcinki $ L_0P $ i $ M_0P $, zbliżając się do $ P $.

Istnieje zatem dokładnie jedno położenie punktu $ X $, wyznaczające punkty $ Y $ i $ Z $ tak, że odcinek $ YZ $ jest styczny do okręgu $ \sigma_1 $. Płaszczyzna $ XYZ $ jest wówczas styczna do wszystkich trzech okręgów $ \sigma_1 $, $ \sigma_2 $, $ \sigma_3 $; jest to płaszczyzna $ \pi $, o którą nam chodziło. Wyznaczające tę płaszczyznę położenia punktów $ X $, $ Y $, $ Z $ nazwijmy odpowiednio: $ A_0 $, $ B_0 $, $ C_0 $.

Jeżeli szukane punkty $ B $ i $ C $ istnieją, to okręgi $ \omega_1 $, $ \omega_2 $, $ \omega_3 $, określone w przeprowadzonej wcześniej analizie zadania, są obrazami okręgów $ \sigma_1 $, $ \sigma_2 $, $ \sigma_3 $ w jednokładności o środku $ P $ i skali $ t/s $; wynika to z równości:

\[<br />
|PK| = |PL| = |PM| = t, \quad      |PK_0| - |PL_0| = |PM_0| = s.<br />
\]

Obrazem płaszczyzny $ \pi $ (czyli $ A_0B_0C_0 $) w tej jednokładności jest równoległa do niej płaszczyzna $ ABC $. Stąd wynika, że punkty $ B $ i $ C $ są wyznaczone jednoznacznie jako punkty przecięcia półprostych $ l $ i $ m $ z płaszczyzną równoległą do $ \pi $, przechodzącą przez punkt $ A $.

Na odwrót, określając punkty $ B $ i $ C $ w ten właśnie sposób, spełnimy warunki zadania, bowiem przedstawione w analizie rozumowanie można odwrócić: jednokładność, przeprowadzająca płaszczyznę $ \pi $ do położenia, w którym przechodzi ona przez punkt $ A $, odwzorowuje okręgi $ \sigma_1 $, $ \sigma_2 $, $ \sigma_3 $ na okręgi $ \omega_1 $, $ \omega_2 $, $ \omega_3 $, dopisane do trójkątów $ PBC $, $ PCA $, $ PAB $ przy bokach $ BC $, $ CA $, $ AB $.

Oznaczając ich punkty styczności z tymi bokami odpowiednio przez $ Q $, $ R $, $ S $, a punkty styczności z półprostymi $ k $, $ l $, $ m $ odpowiednio przez $ K $, $ L $, $ M $, oraz oznaczając przez $ l $ wspólną długość odcinków $ PK $, $ PL $, $ PM $, uzyskujemy kolejno równości (9), (8) oraz (5), (6) i (7); z nich zaś - związki

\[<br />
|PA| + |AB| = |PA| + |AS| + |BS| = |PA| + |AK| + |BL| = t + |BL|,<br />
\]
\[<br />
|PC| + |CB| = |PC| + |CQ| + |BQ| = |PC| + |CM| + |BL| = t + |BL|<br />
\]

oraz

\[<br />
|PB| + |BC| = |PB| + |BQ| + |CQ| = |PB| + |BL| + |CM| = t + |CM|,<br />
\]
\[<br />
|PA| + |AC| = |PA| + |AR| + |CR| = |PA| + |AK| + |CM| = t + |CM|.<br />
\]

Spełnione są więc warunki (1); dowód jest zakończony.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/510