III etap XLVI Olimpiady Matematycznej
Wyznaczyć liczbę podzbiorów zbioru
, w których równanie
nie ma rozwiązań.
Zbiór
, zawarty w zbiorze
, będziemy nazywali dobrym, jeśli ma on wymaganą w zadaniu własność; to znaczy, gdy równanie
nie ma rozwiązania
.
Zbiór
jest sumą następujących rozłącznych podzbiorów dwuelementowych (czyli par liczb):
![]() |
symbol
oznacza parę
.
Podzbiór
zbioru
jest dobry wtedy i tylko wtedy, gdy nie zawiera żadnej pary
, czyli - równoważnie - gdy dla każdego numeru
część wspólna
jest albo zbiorem pustym, albo zbiorem jednoelementowym
, albo zbiorem jednoelementowym
. Dobry zbiór
jest więc jednoznacznie wyznaczony przez wybór jednej z tych trzech opcji dla każdego
. Stąd wniosek, że liczba dobrych zbiorów wynosi
.
Przekątne pięciokąta wypukłego dzielą ten pięciokąt na pięciokąt i dziesięć trójkątów. Jaka jest maksymalna możliwa do uzyskania liczba trójkątów o równych polach?

Oznaczmy rozważany pięciokąt przez
, a pięciokąt utworzony przez punkty przecięcia przekątnych - przez
tak, by następujące trójkąty były tymi, o których mowa w zadaniu:
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
(rysunek 12). Rozpoczniemy od wykazania implikacji:
![]() |
przyjmujemy, że numeracja trójkątów jest cykliczna (to znaczy, przyjmujemy:
;
).
Przypuśćmy, że na przykład trójkąty
,
,
mają równe pola. Z równości pol trójkątów
i
wynika, że odcinek
jest środkową w trójkącie
; z równości pól trójkątów
i
wynika, że odcinek
jest środkową w trójkącie
. Punkt
byłby zatem wspólnym środkiem przekątnych
i
czworokąta
, który wobec tego powinien być równoległobokiem - ale przecież proste
i
przecinają się w punkcie
. Sprzeczność; implikacja (1) jest wykazana.
Przechodzimy do właściwego rozwiązania. Przykład pięciokąta foremnego pokazuje, że można uzyskać pięć trójkątów
o równych polach. Udowodnimy, że nie można uzyskać siedmiu takich trójkątów.
Przypuśćmy więc, że istnieje siedmioelementowy zbiór
, zawarty w zbiorze
, taki, że trójkąty
o numerach
mają równe pola. Niech
,
,
będą trzema liczbami ze zbioru
, nie należącymi do
. Weźmy pod uwagę wszystkie trójki kolejnych indeksów:
![]() |
(gdzie, jak poprzednio, dodawanie
należy rozumieć modulo
). Każda z liczb ze zbioru
należy do dokładnie trzech trójek
. Dotyczy to, w szczególności, każdej z liczb
,
,
. Łącznie więc trójelementowy zbiór
ma niepuste przecięcie z co najwyżej dziewięcioma trójkami
. Zostaje co najmniej jedna trójka
nie zawierająca żadnej z liczb
,
,
, a więc zawarta w zbiorze
. Numer
musi być liczbą parzystą, w myśl spostrzeżenia (1).
Nie tracąc ogólności przyjmijmy, że
. To znaczy, że liczby
,
,
należą do zbioru
. Wobec tego liczby
i
nie mogą doń należeć (bowiem - znów na mocy uwagi (1) - wykluczone są trójki
oraz
); zatem jedna z liczb
,
,
równa się
, a inna równa się
. Trzecia z tych liczb musi wchodzić w skład trójki
(która w przeciwnym razie byłaby zawarta w zbiorze
, wbrew implikacji (1)). Role numerów
i
są w tym kontekście symetryczne. Mamy więc do rozpatrzenia dwie istotnie różne sytuacje:
![]() |
zbiór
, odpowiednio, ma jedną z następujących postaci:
![]() |
Niech
będzie polem trójkąta
; (dla
). Wykażemy, że zachodzą implikacje:
![]() |
![]() |
Będzie to dowód, że żaden z wypisanych powyżej siedmioelementowych zbiorów
nie może być zbiorem numerów trójkątów o równych polach. W myśl wcześniejszych stwierdzeń, będzie to jednocześnie uzasadnienie wniosku, że wśród dziesięciu trójkątów
nigdy nie ma siedmiu trójkątów o jednakowych polach.
Dowód implikacji (2). Z danych w przesłance równości pól:
![]() |
oraz
![]() |
wynika (odpowiednio), że punkty
i
są środkami odcinków
i
, a punkty
i
są środkami odcinków
i
(rysunek 13).
Tak więc odcinek
łączy środki dwóch boków trójkąta
, odcinek
łączy środki dwóch boków trójkąta
, i wobec tego
![]() |
- oraz
![]() |
Uzyskane związki równoległości pokazują, że czworokąt
jest równoległobokiem; stąd
. Prosta
jest równoległa do
, więc trójkąty
i
są jednokładne w skali
. W takim razie
, i w konsekwencji
![]() |
Leżące na jednej prostej odcinki
i
są podstawami trójkątów
i
o wspólnym wierzchołku
. Stosunek długości tych podstaw jest więc jednocześnie stosunkiem pól trójkątów: pole(
): pole(
) =
, czyli
. Konkluzja implikacji (2) jest tym samym udowodniona.


Dowód implikacji (3). Dane w przesłance równości pól trójkątów:
![]() |
oraz
![]() |
pokazują, że punkty
i
dzielą odcinek
na trzy równe części, i podobnie punkty
i
dzielą odcinek
na trzy równe części. Wobec tego prosta
jest równoległa do
(czyli do
). Skoro zaś
jest środkiem odcinka
, zatem trójkąty
i
są jednokładne w skali
(rysunek 14). Stąd wniosek, że pole(
) = pole(
)
pole(
), czyli
. To kończy dowód implikacji (3), i tym samym także dowód ogólnej tezy: nie można mieć siedmiu trójkątów
o równych polach.
Przeprowadzone w tym ostatnim przypadku rozumowanie (dowód (3)) daje jednocześnie wskazówkę, jak uzyskać sześć trójkątów
mających jednakowe pola. Bierzemy dowolny trójkąt równoramienny
, w którym
. Na bokach
oraz
znajdujemy punkty
i
oraz
i
, dzielące te boki na trzy równe części:
![]() |
Punkty przecięcia prostej
z prostymi
oraz
oznaczmy odpowiednio przez
i
(rysunek 14 może nadal służyć jako ilustracja; trzeba tylko w wyobraźni przesunąć punkt
do położenia na symetralnej boku
, i odpowiednio przemieścić pozostałe punkty). Zachodzą wówczas równości (4) oraz (5); a dzięki założeniu, że trójkąt
jest równoramienny (i wynikającej stąd symetrii całej konfiguracji) osiągamy to, że wszystkie pola występujące w związkach (4) oraz (5) są równe.
Wniosek: sześć spośród trójkątów
może mieć równe pola, i liczby tej nie można już zwiększyć.
Dana jest liczba pierwsza
. Określamy ciąg
wzorami
![]() |
Wyznaczyć resztę z dzielenia liczby
przez
.
Podany wzór rekurencyjny
![]() |
możemy zastosować do każdego ze składników jego prawej strony (pod warunkiem, że numer
jest nie mniejszy od
, czyli że
); dostajemy zależność
![]() |
Stosując ponownie wzór (1) do każdego ze składników ostatniej sumy otrzymujemy równość
![]() |
(jeśli tylko
). Po
-krotnym zastosowaniu analogicznego przekształcenia uzyskujemy związek
![]() |
sensowny i słuszny pod warunkiem że
.
(Wyprowadzenie wzoru (2) ma charakter indukcyjny; proponujemy Czytelnikowi, jako proste ćwiczenie, przeprowadzenie szczególowego uzasadnienia, przez indukcję względem
, z wielokrotnym wykorzystaniem wzoru (1).)
Jeśli teraz
, to możemy w równości (2) podstawić
, otrzymując
![]() |
Dla
współczynniki dwumianowe
są liczbami podzielnymi przez
(patrz: Uwaga). Jeśli więc z sumy napisanej po prawej stronie równości (3) odrzucimy wszystkie składniki z wyjątkiem dwóch skrajnych (odpowiadających wartościom wskaźnika
oraz
), to otrzymamy liczbę przystającą do
modulo
:
![]() |
(dla
). Przyrównując (modulo
) prawe strony związków (1) i (4) stwierdzamy, że
, czyli
![]() |
Oznaczmy przez
resztę z dzielenia liczby
przez
(dla
). Uzyskaną zależność przepisujemy w postaci
![]() |
To znaczy, że ciąg (
) jest okresowy, z okresem
; zatem
![]() |
Podstawiamy
,
, i otrzymujemy wynik:
![]() |
Pozostaje zauważyć, że (w myśl wzoru (1))
![]() |
i wobec tego
. Tak więc reszta z dzielenia liczby
przez
równa się
.
Uwaga. Fakt, na który powołaliśmy się w rozwiązaniu:
liczba pierwsza
jest dzielnikiem liczb
,
,
, 
jest dobrze znany (oraz banalnie prosty: w równości
czynniki
oraz
są dla
niepodzielne przez
, więc czynnik
musi dzielić się przez
).
Dla danej liczby naturalnej
wyznaczyć najmniejszą wartość wyrażenia
![]() |
gdzie
są liczbami dodatnimi spełniającymi warunek
![]() |
Kluczem do rozwiązania jest nierówność
![]() |
Oto jej dowód: różnica między wyrażeniem po lewej stronie (1) i wyrażeniem po prawej stronie (1), pomnożona przez dodatni czynnik
, jest równa
![]() |
![]() |
Ta suma jest nieujemna, bo wszystkie jej składniki są liczbami nieujemnymi.
Podstawiamy w (1)
dla
(gdzie
są danymi w zadaniu liczbami) i dodajemy uzyskane nierówności stronami:
![]() |
Druga suma po lewej stronie ma wartość
, zgodnie z warunkiem danym w założeniach. A zatem
![]() |
Gdy
, nierówność ta staje się równością. Tak więc minimalna wartość badanego wyrażenia wynosi
.
Uwaga 1. Wyjściową nierówność (1) można uzasadnić wieloma sposobami. Na przykład tak: średnia arytmetyczna układu
liczb, z których jedna jest równa
, a pozostałe są równe
, jest nie mniejsza niż średnia geometryczna tych liczb:
![]() |
stąd
, co jest równoważnym zapisem nierówności (1).
Można także w znanej nierówności Bernoulli'ego
![]() |
zachodzącej dla wszystkich liczb
(oraz dla
), podstawić
, otrzymując:
. Stąd
![]() |
Można wreszcie potraktować lewą stronę (1) jako funkcję zmiennej
przebiegającej przedział
i przekonać się, że jej pochodna jest ujemna w przedziale
oraz dodatnia w
, wobec czego dla
osiągana jest wartość minimalna, równa
.
Niech
i
będą liczbami naturalnymi. Z urny, w której znajduje się 11 kartek ponumerowanych liczbami od 1 do
, losujemy kartki kolejno po jednej, bez zwracania. Gdy pojawi się kartka o numerze podzielnym przez
, przerywamy losowanie. Dla ustalonego
wyznaczyć te liczby
, dla których wartość oczekiwana liczby wylosowanych kartek jest równa dokładnie
.
Ustalmy liczbę naturalną
. Weźmy pod uwagę następujące zdarzenia:
![]() |
Oznaczmy prawdopodobieństwa tych zdarzeń:
,
). Oczywiście
jest zdarzeniem pewnym. Zatem
.
Zajście zdarzenia
jest równoważne temu, że wylosowano
kartek, po czym losowanie przerwano - czyli temu, że rozważana w zadaniu zmienna losowa
(liczba wylosowanych kartek) przyjmuje wartość
. Tak więc
![]() |
Zajście zdarzenia
jest jednocześnie równoważne temu, że liczba podzielna przez
nie pojawiła się w pierwszych
losowaniach, natomiast pojawiła się w pierwszych
losowaniach - czyli że zaszło zdarzenie
, ale nie zaszło zdarzenie
. Inaczej mówiąc, zdarzenie
jest równe różnicy zdarzeń
i
(traktowanych jako podzbiory odpowiedniej przestrzeni probabilistycznej). Wobec tego
![]() |
(korzystamy z tego, że
).
Wartość oczekiwana zmiennej losowej
równa się
![]() |
W zbiorze
jest
liczb podzielnych przez
oraz jest
liczb niepodzielnych przez
, przy czym
![]() |
(symbol
oznacza, jak zwykle, największą liczbę całkowitą, nie przekraczają
). Jeżeli
, to w którymś z pierwszych
losowań musiała pojawić się liczba podzielna przez
, co oznacza, że
jest zdarzeniem niemożliwym. Zatem
dla
, i w takim razie
![]() |
Z warunków zadania wynika, że dla
prawdopodobieństwa
wyrażają się wzorem
![]() |
Istotnie: w pierwszym losowaniu wyciągamy liczbę niepodzielną przez
z prawdopodobieństwem
; zostaje w urnie
kartek, w tym
kartek z liczbami niepodzielnymi przez
; w drugim losowaniu wyciągamy liczbę niepodzielną przez
z prawdopodobieństwem
; i tak dalej. Wyciągnięcie w
kolejnych losowaniach kartek z liczbami niepodzielnymi przez
odbywa się z prawdopodobieństwem równym iloczynowi napisanemu po prawej stronie wzoru (2).
Przekształcamy ten iloczyn, jak następuje:
![]() |
![]() |
(bo
). Po podstawieniu tych wyrażeń równość (1) przybiera postać
![]() |
(zastosowaliśmy zmianę wskaźnika sumowania:
). Ostatnia suma daje się zwinąć
w znany sposób:
![]() |
(por. rozwiązanie zadania 11 z zawodów pierwszego stopnia tej olimpiady: wzór (2) oraz Uwaga na stronie 51). Stąd
![]() |
W zadaniu chodzi o ustalenie warunków na to, by wartość
była równa dokładnie
- czyli na to, by zachodziła równość
![]() |
Jeśli związek (3) zachodzi, to oczywiście
jest dzielnikiem liczby
. Na odwrót, jeśli
dzieli się przez
, wówczas z nierówności
![]() |
(której skrajne człony są liczbami całkowitymi) wnosimy, że
![]() |
czyli zachodzi równość (3).
Mamy więc odpowiedź: szukanymi wartościami
są wszystkie dzielniki liczby
należące do zbioru
.
Dane są trzy niewspółpłaszczyznowe półproste
,
,
o wspólnym początku
oraz punkt
różny od
należący do
. Wykazać, że istnieje dokładnie jedna para punktów
,
, należących odpowiednio do
i
, taka, że
![]() |
Rozpoczniemy od analizy postulowanych warunków. Załóżmy, że punkty
,
spełniają te warunki:
![]() |
W powstały trójkąt
wpisujemy okrąg. Punkty styczności tego okręgu z bokami
,
,
oznaczmy odpowiednio przez
,
,
(rysunek 15). Zachodzą więc równości
![]() |
Odejmujemy stronami pierwszą równość (2) od pierwszej równości (1): otrzymujemy związek
, czyli
![]() |
Następnie odejmujemy stronami drugą równość (2) od drugiej równości (1): dostajemy związek
, czyli
![]() |
Trzecia równość (2) pokazuje, że lewa strona (3) równa się prawej stronie (4). Oznaczmy tę wspólną wartość przez
. Tak więc
![]() |
i wobec zależności (2) i (4) oraz (2) i (3):
![]() |
![]() |
Na półprostych
,
,
odkładamy odcinki
,
,
o jednakowej długości
:
. Liczba
jest większa od każdej z odległości
,
,
, więc punkty
,
,
leżą odpowiednio na odcinkach
,
,
. Wobec tego
![]() |
Porównując te związki z uzyskanymi wcześniej związkami (5), (6), (7) dochodzimy do równości
![]() |

Weźmy pod uwagę okrąg
dopisany do trójkąta
przy boku
; punkty jego styczności z bokiem
oraz z przedłużeniami boków
i
oznaczmy odpowiednio przez
,
,
. Oczywiście
. Jednocześnie
![]() |
![]() |
skąd (wobec (6) i (7))
![]() |
czyli
. To znaczy, że punkt
pokrywa się z
, a punkt
pokrywa się z
. Ponadto
, więc także punkt
pokrywa się z
. Punkty
,
,
są zatem punktami styczności okręgu
z prostymi
,
,
.
Analogicznie stwierdzamy, że punkty
,
,
są punktami styczności okręgu
, dopisanego do trójkąta
, z bokiem
i z przedłużeniami boków
i
; podobnie, punkty
,
,
są punktami styczności okręgu
, dopisanego do trójkąta
, z bokiem
i z przedłużeniami boków
i
. Okręgi
,
,
są więc styczne do płaszczyzny
.
Przeprowadzona analiza daje wskazówkę do dowodu zarówno istnienia poszukiwanej pary punktów
,
, jak również jej jedyności.
Odłóżmy na półprostych
,
,
odcinki
,
,
mające jednakową (dowolną) długość
. Weźmy pod uwagę trzy okręgi:
- okrąg styczny do półprostych
i
w punktach
i
,
- okrąg styczny do półprostych
i
w punktach
i
,
- okrąg styczny do półprostych
i
w punktach
i
.
Istnieje wówczas dokładnie jedna płaszczyzna
, styczna do tych trzech okręgów i taka, że punkty
,
,
leżą po przeciwnej jej stronie niż punkt
. Ten fakt, intuicyjnie jasny, można uzasadnić w następujący sposób.
Rozważamy ruchomy punkt
, przebiegający odcinek
. Z punktu
prowadzimy proste styczne do okręgów
i
, przecinające odcinki
i
odpowiednio w punktach
i
.
Gdy punkt
znajduje się blisko punktu
, punkty
i
leżą blisko punktów
i
; odcinek
przecina wówczas okrąg
(w dwóch punktach).
Gdy
znajduje się blisko punktu
, punkty
i
leżą blisko punktu
; odcinek
jest wówczas rozłączny z okręgiem
.
Gdy
przebiega odcinek
, oddalając się od jego końca
, punkty
i
przebiegają odcinki
i
, zbliżając się do
.
Istnieje zatem dokładnie jedno położenie punktu
, wyznaczające punkty
i
tak, że odcinek
jest styczny do okręgu
. Płaszczyzna
jest wówczas styczna do wszystkich trzech okręgów
,
,
; jest to płaszczyzna
, o którą nam chodziło. Wyznaczające tę płaszczyznę położenia punktów
,
,
nazwijmy odpowiednio:
,
,
.
Jeżeli szukane punkty
i
istnieją, to okręgi
,
,
, określone w przeprowadzonej wcześniej analizie zadania, są obrazami okręgów
,
,
w jednokładności o środku
i skali
; wynika to z równości:
![]() |
Obrazem płaszczyzny
(czyli
) w tej jednokładności jest równoległa do niej płaszczyzna
. Stąd wynika, że punkty
i
są wyznaczone jednoznacznie jako punkty przecięcia półprostych
i
z płaszczyzną równoległą do
, przechodzącą przez punkt
.
Na odwrót, określając punkty
i
w ten właśnie sposób, spełnimy warunki zadania, bowiem przedstawione w analizie rozumowanie można odwrócić: jednokładność, przeprowadzająca płaszczyznę
do położenia, w którym przechodzi ona przez punkt
, odwzorowuje okręgi
,
,
na okręgi
,
,
, dopisane do trójkątów
,
,
przy bokach
,
,
.
Oznaczając ich punkty styczności z tymi bokami odpowiednio przez
,
,
, a punkty styczności z półprostymi
,
,
odpowiednio przez
,
,
, oraz oznaczając przez
wspólną długość odcinków
,
,
, uzyskujemy kolejno równości (9), (8) oraz (5), (6) i (7); z nich zaś - związki
![]() |
![]() |
oraz
![]() |
![]() |
Spełnione są więc warunki (1); dowód jest zakończony.