Przekątne pięciokąta wypukłego dzielą ten pięciokąt na pięciokąt i dziesięć trójkątów. Jaka jest maksymalna możliwa do uzyskania liczba trójkątów o równych polach?

Oznaczmy rozważany pięciokąt przez
, a pięciokąt utworzony przez punkty przecięcia przekątnych - przez
tak, by następujące trójkąty były tymi, o których mowa w zadaniu:
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
;
: trójkąt
(rysunek 12). Rozpoczniemy od wykazania implikacji:
![]() |
przyjmujemy, że numeracja trójkątów jest cykliczna (to znaczy, przyjmujemy:
;
).
Przypuśćmy, że na przykład trójkąty
,
,
mają równe pola. Z równości pol trójkątów
i
wynika, że odcinek
jest środkową w trójkącie
; z równości pól trójkątów
i
wynika, że odcinek
jest środkową w trójkącie
. Punkt
byłby zatem wspólnym środkiem przekątnych
i
czworokąta
, który wobec tego powinien być równoległobokiem - ale przecież proste
i
przecinają się w punkcie
. Sprzeczność; implikacja (1) jest wykazana.
Przechodzimy do właściwego rozwiązania. Przykład pięciokąta foremnego pokazuje, że można uzyskać pięć trójkątów
o równych polach. Udowodnimy, że nie można uzyskać siedmiu takich trójkątów.
Przypuśćmy więc, że istnieje siedmioelementowy zbiór
, zawarty w zbiorze
, taki, że trójkąty
o numerach
mają równe pola. Niech
,
,
będą trzema liczbami ze zbioru
, nie należącymi do
. Weźmy pod uwagę wszystkie trójki kolejnych indeksów:
![]() |
(gdzie, jak poprzednio, dodawanie
należy rozumieć modulo
). Każda z liczb ze zbioru
należy do dokładnie trzech trójek
. Dotyczy to, w szczególności, każdej z liczb
,
,
. Łącznie więc trójelementowy zbiór
ma niepuste przecięcie z co najwyżej dziewięcioma trójkami
. Zostaje co najmniej jedna trójka
nie zawierająca żadnej z liczb
,
,
, a więc zawarta w zbiorze
. Numer
musi być liczbą parzystą, w myśl spostrzeżenia (1).
Nie tracąc ogólności przyjmijmy, że
. To znaczy, że liczby
,
,
należą do zbioru
. Wobec tego liczby
i
nie mogą doń należeć (bowiem - znów na mocy uwagi (1) - wykluczone są trójki
oraz
); zatem jedna z liczb
,
,
równa się
, a inna równa się
. Trzecia z tych liczb musi wchodzić w skład trójki
(która w przeciwnym razie byłaby zawarta w zbiorze
, wbrew implikacji (1)). Role numerów
i
są w tym kontekście symetryczne. Mamy więc do rozpatrzenia dwie istotnie różne sytuacje:
![]() |
zbiór
, odpowiednio, ma jedną z następujących postaci:
![]() |
Niech
będzie polem trójkąta
; (dla
). Wykażemy, że zachodzą implikacje:
![]() |
![]() |
Będzie to dowód, że żaden z wypisanych powyżej siedmioelementowych zbiorów
nie może być zbiorem numerów trójkątów o równych polach. W myśl wcześniejszych stwierdzeń, będzie to jednocześnie uzasadnienie wniosku, że wśród dziesięciu trójkątów
nigdy nie ma siedmiu trójkątów o jednakowych polach.
Dowód implikacji (2). Z danych w przesłance równości pól:
![]() |
oraz
![]() |
wynika (odpowiednio), że punkty
i
są środkami odcinków
i
, a punkty
i
są środkami odcinków
i
(rysunek 13).
Tak więc odcinek
łączy środki dwóch boków trójkąta
, odcinek
łączy środki dwóch boków trójkąta
, i wobec tego
![]() |
- oraz
![]() |
Uzyskane związki równoległości pokazują, że czworokąt
jest równoległobokiem; stąd
. Prosta
jest równoległa do
, więc trójkąty
i
są jednokładne w skali
. W takim razie
, i w konsekwencji
![]() |
Leżące na jednej prostej odcinki
i
są podstawami trójkątów
i
o wspólnym wierzchołku
. Stosunek długości tych podstaw jest więc jednocześnie stosunkiem pól trójkątów: pole(
): pole(
) =
, czyli
. Konkluzja implikacji (2) jest tym samym udowodniona.


Dowód implikacji (3). Dane w przesłance równości pól trójkątów:
![]() |
oraz
![]() |
pokazują, że punkty
i
dzielą odcinek
na trzy równe części, i podobnie punkty
i
dzielą odcinek
na trzy równe części. Wobec tego prosta
jest równoległa do
(czyli do
). Skoro zaś
jest środkiem odcinka
, zatem trójkąty
i
są jednokładne w skali
(rysunek 14). Stąd wniosek, że pole(
) = pole(
)
pole(
), czyli
. To kończy dowód implikacji (3), i tym samym także dowód ogólnej tezy: nie można mieć siedmiu trójkątów
o równych polach.
Przeprowadzone w tym ostatnim przypadku rozumowanie (dowód (3)) daje jednocześnie wskazówkę, jak uzyskać sześć trójkątów
mających jednakowe pola. Bierzemy dowolny trójkąt równoramienny
, w którym
. Na bokach
oraz
znajdujemy punkty
i
oraz
i
, dzielące te boki na trzy równe części:
![]() |
Punkty przecięcia prostej
z prostymi
oraz
oznaczmy odpowiednio przez
i
(rysunek 14 może nadal służyć jako ilustracja; trzeba tylko w wyobraźni przesunąć punkt
do położenia na symetralnej boku
, i odpowiednio przemieścić pozostałe punkty). Zachodzą wówczas równości (4) oraz (5); a dzięki założeniu, że trójkąt
jest równoramienny (i wynikającej stąd symetrii całej konfiguracji) osiągamy to, że wszystkie pola występujące w związkach (4) oraz (5) są równe.
Wniosek: sześć spośród trójkątów
może mieć równe pola, i liczby tej nie można już zwiększyć.