Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XLV OM

XLV OM Olimpiada Matematyczna

Opracowanie rozwiązań: Marcin E. Kuczma

XLV OM - I etap

I etap XLV Olimpiady Matematycznej

XLV OM - I - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Udowodnić, że układ równań

\[<br />
\begin{cases}<br />
a^2 - b = c^2 \\<br />
b^2 - a = d^2<br />
\end{cases}<br />
\]

nie ma rozwiązań w liczbach całkowitych dodatnich $ a $, $ b $, $ c $, $ d $.

Rozwiązanie

Przypuśćmy, że liczby całkowite $ a,b,c,d > 0 $ spełniają podany układ. Różnice $ a^2 - c^2 = b $ oraz $ b^2 - d^2 = a $ są wówczas liczbami dodatnimi. Zachodzą więc nierówności $ a> c $ oraz $ b> d $, czyli $ a \geq c +1 \geq 2 $ oraz $ b \geq   d +1 \geq 2 $. Stąd

\[<br />
b = a^2-c^2 \geq a^2-(a-1)^2 = 2a-1<br />
\]

oraz

\[<br />
a = b^2-d^2 \geq b^2 -(b-1)^2 = 2b-1.<br />
\]

Dodając te nierówności stronami dostajemy zależność $ a + b \geq 2a + 2b - 2 $, czyli $ a + b \leq 2 $. Jest to sprzeczność z uzyskanymi wcześniej oszacowaniami $ a \geq 2 $ oraz $ b\geq 2 $. Dowodzi ona, że rozważany układ równań nie ma rozwiązań w liczbach całkowitych dodatnich.

XLV OM - I - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Ciąg funkcji $ f_0, f_1, f_2, \ldots $ jest określony następująco:

\[<br />
f_0(x) = |x| \quad \text{ dla wszystkich } x \in \mathbb{R},<br />
\]
\[<br />
f_{n+1}(x) = |f_n(x)-2| \quad \text{ dla } n=O,1,2, \ldots \text{ oraz wszystkich } x \in \mathbb{R}.<br />
\]

Dla każdej liczby naturalnej $ n $ rozwiązać równanie $ f_n(x) = 1 $.

Rozwiązanie

Oznaczmy symbolem $ M_k $ zbiór wszystkich liczb całkowitych nieparzystych z przedziału $ \langle 1; 2k+1 \rangle $. Weźmy dowolne liczby całkowite $ m \geq 1 $, $ k \geq 0 $. Zgodnie z określeniem rozważanego ciągu funkcji, następujące zdania (1), (2), (3) są kolejno równoważne:

\[<br />
(1) \qquad f_m(x) \in M_k;<br />
\]
\[<br />
(2) \qquad |f_{m-1}(x)-2| \in M_k;<br />
\]
\[<br />
(3) \qquad f_{m-1}(x)-2 \in M_k \quad \textrm{lub} \quad 2-f_{m-1}(x) \in M_k.<br />
\]

Wszystkie funkcje $ f_n $ przyjmują wyłącznie wartości nieujemne; wynika to natychmiast z ich określenia rekurencyjnego. Zatem jedyną liczbą ze zbioru $ M_k $, która może być równa różnicy $ 2 -f_{m-1}(x) $, jest liczba $ 1 $. Wobec tego drugi człon alternatywy (3) jest równoważny temu, że $ f_{m-1}(x) = 1 $. Ciąg kolejno równoważnych zdań (1), (2), (3) może więc być kontynuowany następująco:

\[<br />
(4) \qquad f_{m-1}(x)-2 \in M_k \quad \textrm{lub} \quad  f_{m-1}(x) = 1;<br />
\]
\[<br />
(5) \qquad f_{m-1}(x)\in M_{k+1}.<br />
\]

Otrzymaliśmy w ten sposób równoważność między warunkami (1) i (5):

\[<br />
f_m(x) \in M_k \Longleftrightarrow f_{m-1}(x) \in M_{k+1}.<br />
\]

Ustalmy $ n $. Z uzyskanej równoważności wnioskujemy kolejno, że

\[<br />
\begin{split}<br />
f_n(x)=1 &\Longleftrightarrow f_n(x)\in M_0 \Longleftrightarrow f_{n-1}(x)\in M_1 \Longleftrightarrow f_{n-2}(x)\in M_2 \Longleftrightarrow \\<br />
& \Longleftrightarrow \ldots \Longleftrightarrow f_0(x) \in M_n \Longleftrightarrow |x| \in M_n<br />
\end{split}<br />
\]

(bo $ f_0(x) = |x| $, z definicji funkcji $ f_0 $.) Warunek $ |x| \in M_n $ oznacza oczywiście, że $ x $ jest liczbą nieparzystą z przedziału $ \langle-2n- 1;2n +1\rangle $.

Wniosek: Dla dowolnie ustalonej liczby naturalnej $ n $, zbiór rozwiązań równania $ f_n(x) = 1 $ tworzą wszystkie liczby całkowite nieparzyste z przedziału $ \langle-2n- 1;2n +1\rangle $.

XLV OM - I - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Dowieść, że jeżeli $ a $, $ b $, $ c $ są długościami boków trójkąta, to

\[<br />
\frac{1}{a} + \frac{1}{b} + \frac{1}{c} \leq \frac{1}{b+c-a} + \frac{1}{c+a-b} + \frac{1}{a+b-c}.<br />
\]

Rozwiązanie

Jeśli liczby $ a $, $ b $, $ c $ są długościami boków trójkąta, to liczby $ x $, $ y $, $ z $ dane wzorami

\[<br />
x =  \frac{b+c-a}{2}, \quad             y =\frac{c+a-b}{2}, \quad z = \frac{a+b-c}{2}<br />
\]

są dodatnie. Traktując układ tych trzech równości jako układ równań z niewiadomymi $ a $, $ b $, $ c $, wyznaczamy: $ a = y + z $, $ b = z + x $, $ c = x + y $. Dana do udowodnienia nierówność przybiera postać

\[<br />
(1) \qquad  \frac{1}{y+z} + \frac{1}{z+x} +\frac{1}{x+y} \leq \frac{1}{2x}+\frac{1}{2y}+\frac{1}{2z}.<br />
\]

Liczby dodatnie $ x $ i $ y $ spełniają nierówność

\[<br />
(2) \qquad \frac{1}{x+y}\leq	\frac{1}{4}\left(\frac{1}{x}+\frac{1}{y}\right);<br />
\]

oto uzasadnienie:

\[<br />
\frac{1}{x}+\frac{1}{y}-\frac{4}{x+y}=\frac{(x+y)^2-4xy}{xy(x+y)}=\frac{(x-y)^2}{xy(x+y)} \geq 0.<br />
\]

Analogicznie,

\[<br />
(3) \qquad  \frac{1}{y+z} \leq \frac{1}{4}\left(\frac{1}{y}+\frac{1}{z}\right) \quad \textrm{oraz} \quad \frac{1}{z+x} \leq \frac{1}{4}\left(\frac{1}{z}+\frac{1}{x}\right).<br />
\]

Dodając stronami nierówność (2) oraz obie nierówności (3) dostajemy dowodzoną tezę (1).

XLV OM - I - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Dany jest okrąg o środku $ O $, punkt $ A $ wewnątrz tego okręgu oraz cięciwa $ PQ $, nie będąca średnicą, przechodząca przez $ A $. Proste $ p $ i $ q $ są styczne do rozważanego okręgu odpowiednio w punktach $ P $ i $ Q $. Prosta $ l $ przechodząca przez punkt $ A $ i prostopadła do $ OA $ przecina proste $ p $ i $ q $ odpowiednio w punktach $ K $ i $ L $. Wykazać, że $ |AK|=|AL| $.

Rozwiązanie

om45_1r_img_1.jpg
Rozpoczynamy od spostrzeżenia, że punkty $ P $ i $ K $ leżą po jednej stronie prostej $ OA $, a punkty $ Q $ i $ L $ leżą po drugiej jej stronie (niezależnie od tego, czy punkt $ A $ leży na odcinku $ PQ $ bliżej końca $ P $ czy końca $ Q $). Cięciwa $ PQ $ danego okręgu nie jest jego średnicą, więc proste styczne $ p $ i $ q $ przecinają się. Oznaczmy punkt przecięcia przez $ S $.

Na trójkącie $ OAK $ opisujemy okrąg $ \omega_1 $. Na trójkącie $ OAL $ opisujemy okrąg $ \omega_2 $. Kąty $ OAK $ i $ OAL $ są z założenia proste, więc średnicami tych okręgów są (odpowiednio) odcinki $ OK $ i $ OL $ (rysunek 1).

Proste $ p $ i $ q $, styczne do danego okręgu, są prostopadłe do jego promieni $ OP $ i $ OQ $; kąty $ OPK $ i $ OQL $ są więc proste. Zatem okrąg $ \omega_1 $ przechodzi przez punkt $ P $, a okrąg $ \omega_2 $ przechodzi przez punkt $ Q $. (W szczególnym przypadku, gdy punkt $ A $ jest środkiem cięciwy $ PQ $ i w konsekwencji punkty $ K $ i $ L $ pokrywają się, odpowiednio, z punktami $ P $ i $ Q $ -- nie można wprawdzie mówić o kątach $ OPK $ i $ OQL $, ale konkluzja, że $ P \in \omega_1 $, $ Q \in \omega_2 $, jest oczywiście nadal słuszna.)

Kąty $ OPA $ i $ OKA $ są kątami wpisanymi w okrąg $ \omega_1 $, opartymi na wspólnym łuku $ OA $ (korzystamy tu z wcześniejszego spostrzeżenia, że punkty $ P $ i $ K $ leżą po tej samej stronie prostej $ OA $). Mają więc te kąty jednakową rozwartość: $ |\measuredangle OPA| = |\measuredangle OKA| $; podobnie $ |\measuredangle OQA| = |\measuredangle OLA| $ (kąty wpisane w okrąg $ \omega_2 $, oparte na wspólnym łuku $ OA $). Zauważmy wreszcie, że

\[<br />
|\measuredangle OPA| = |\measuredangle OPQ| = |\measuredangle OQP| = |\measuredangle OQA|,<br />
\]

bowiem trójkąt $ POQ $ jest równoramienny.

Z uzyskanych równości kątów wynika, że

\[<br />
|\measuredangle OKA| = |\measuredangle OLA|.<br />
\]

Wobec tego trójkąty prostokątne $ OAK $ i $ OAL $ są przystające i otrzymujemy żądaną równość odcinków $ |AK| = |AL| $.

XLV OM - I - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Udowodnić, że jeżeli wielomian $ x^3 + ax^2 + bx + c $ ma trzy różne pierwiastki rzeczywiste, to wielomian $ x^3 + ax^2 + \frac{1}{4}(a^2 + b)x +\frac{1}{8}(ab - c) $ także ma trzy różne pierwiastki rzeczywiste.

Rozwiązanie

Oznaczmy dane w zadaniu wielomiany przez $ P(x) $ i $ Q(x) $:

\[<br />
P(x) = x^3 + ax^2 + bx + c,  \quad    Q(x) = x^3 + ax^2 + \frac{1}{4}(a^2 + b)x + \frac{1}{8}(ab - c).<br />
\]

Zastępujemy w wielomianie $ P(x) $ zmienną $ x $ przez różnicę $ 2x - a $ i przekształcamy uzyskane wyrażenie:

\[<br />
\begin{split}<br />
P(2x - a) &= (2x - a)^3 + a(2x - a)^2 + b(2x - a) + c =\\<br />
&= -8(-x^3 + ax^2- \frac{1}{4} (a^2 + b)x + \frac{1}{8}(ab-c)) = -8Q(-x).<br />
\end{split}<br />
\]

Z otrzymanej tożsamości

\[<br />
(1) \qquad 8Q(-x) = -P(2x-a)<br />
\]

natychmiast wynika, że jeśli liczba $ \xi $ jest pierwiastkiem wielomianu $ P(x) $, to liczba $ -\frac{1}{2}(\xi + a) $ jest pierwiastkiem wielomianu $ Q(x) $.

A zatem, jeżeli liczby $ x_1 $, $ x_2 $, $ x_3 $ są trzema różnymi pierwiastkami wielomianu $ P(x) $, to liczby $ -\frac{1}{2}(x_1 + a) $, $ -\frac{1}{2}(x_2 + a) $, $ -\frac{1}{2}(x_3 + a) $ są trzema różnymi pierwiastkami wielomianu $ Q(x) $ .

{\kom Uwaga.} Pomysł, aby przekształcać wyrażenie $ P(2x - a) $ nie wymaga żadnego ,,objawienia''. Sama postać wielomianów $ P(x) $ i $ Q(x) $ (a także i teza zadania \ldots) sugeruje, że - być może - istnieją stałe $ \alpha $, $ \beta $, $ \gamma $, dla których równość

\[<br />
(2) \qquad  P(\alpha x + \beta) = \gamma Q(x)<br />
\]

jest spełniona tożsamościowo (przy czym $ \alpha \neq 0 $, $ \gamma \neq 0 $). Porównując współczynniki przy $ x^3 $ widzimy, że jeśli takie stałe istnieją, to $ \gamma $ musi być równe $ \alpha^3 $. Postulowana tożsamość (2) przybiera postać

\[<br />
P(\alpha x + \beta) = \alpha^3Q(x).<br />
\]

Podstawiając wyrażenia określające wielomiany $ P(x) $ i $ Q(x) $, i przyrównując współczynniki wielomianów otrzymanych po lewej i prawej stronie wzoru (2), uzyskujemy układ trzech równań z dwiema niewiadomymi ($ \alpha $ i $ \beta $). Okazuje się, że - niezależnie od wartości danych stałych (,,parametrów'') $ a $, $ b $, $ c $ - układ ten zawsze ma rozwiązanie $ \alpha = -2 $, $ \beta = -a $ (więc $ \gamma = -8 $); na ogół jest to jego jedyne rozwiązanie, ale dla niektórych szczególnych wartości stałych $ a $, $ b $, $ c $ mogą istnieć jeszcze inne rozwiązania. Nie ma to jednak znaczenia: dla znalezionych wartości liczb $ \alpha $, $ \beta $, $ \gamma $ zawsze spełniona jest tożsamość (2); po zastąpieniu $ x $ przez $ -x $ przybiera ona postać (1).

Oczywiście, redagując rozwiązanie zadania, nikt nie ma obowiązku ,,tłumaczyć się'', skąd pomysł badania wyrażenia $ P(2x-a) $.

XLV OM - I - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Funkcja $ f: \mathbb{R} \to \mathbb{R} $ jest ciągła. Wykazać, że jeżeli dla każdej liczby rzeczywistej $ x $ istnieje taka liczba naturalna $ n $, że $ (\underbrace{f \circ \ldots \circ f}_{n})(x) = 1 $, to $ f(1)=1 $.

Rozwiązanie

Symbolem $ f^r $ będziemy oznaczali $ r $--tą iteratę funkcji $ f $, czyli $ r $-krotne złożenie (superpozycję) $ f \circ f \circ \ldots \circ f $.

Przypuśćmy, wbrew tezie, że $ f(1) \neq 1 $. Niech $ m $ będzie najmniejszą dodatnią liczbą naturalną, dla której zachodzi równość

\[<br />
(1) \qquad  f^m(1) = 1<br />
\]

(taka liczba istnieje w myśl warunku zadania). Skoro $ f(1) \neq 1 $, zatem $ m \geq 2 $. Przyjmijmy $ x_0 = 1 $ i oznaczmy wartość $ f(1) $ przez $ x_1 $, wartość $ f(x_1) $ przez $ x_2 $, i dalej, indukcyjnie, wartość $ f(x_i) $ przez $ x_{i+1} $ (dla $ i = 1,2,\ldots,m - 1 $); wówczas $ x_m = f^m(1) = 1 $. Otrzymujemy układ liczb rzeczywistych $ x_0,x_1,\ldots,x_{m-1},x_m $ spełniający warunki

\[<br />
x_0 = x_m = 1,  \quad    x_{i+1} = f(x_i)  \quad \textrm{dla } i = 0,1,\ldots ,m - 1.<br />
\]

Niech $ x_k $ będzie najmniejszą, a $ x_l $ - największą spośród liczb $ x_0,x_1, \ldots ,x_{m-1} $. Zachodzą więc nierówności

\[<br />
(2) \qquad x_k \leq x_{k+1}, \quad  x_l \geq x_{l+1}<br />
\]

(faktycznie zachodzą tu nierówności ostre, bo liczby $ x_0, x_1, \ldots, x_{m-1} $ są wszystkie różne, co wynika z określenia m jako minimalnej liczby spełniającej warunek (1); ale dla dalszego ciągu rozumowania nie ma to znaczenia - wystarczą słabe nierówności (2)).

Weźmy pod uwagę funkcję $ g(x) = f(x) - x $; jest to funkcja ciągła. Przyjmuje ona w punktach $ x_k $ i $ x_l $ wartości

\[<br />
g(x_k) = f(x_k)-x_k = x_{k+1}-x_k \geq 0<br />
\]

oraz

\[<br />
g(x_l) = f(x_l)-x_l = x_{l+1}-x_l \leq 0;<br />
\]

istnieje więc (na mocy własności Darboux) liczba $ c \in  \langle x_k; x_l \rangle $, dla której zachodzi równość $ g(c) = 0 $, czyli $ f(c) = c $. Stąd wynika, że

\[<br />
f^n(c) = c \quad  \textrm{dla każdego $n$ naturalnego}.<br />
\]

Skorzystajmy ponownie z warunku zadania, który mówi, że dla pewnego $ n $ wartość $ f^n(c) $ ma być równa $ 1 $. Otrzymujemy wniosek, że $ c = 1 $. Równość $ f(c) = c $ orzeka teraz, że $ f(1) = 1 $ - wbrew początkowemu przypuszczeniu - i tym samym dowodzi błędności tego przypuszczenia. Zatem, ostatecznie, $ f(1)=1 $.

XLV OM - I - Zadanie 7

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
I

Na zewnątrz czworokąta wypukłego $ ABCD $ budujemy trójkąty podobne $ APB $, $ BQC $, $ CRD $, $ DBA $ w ten sposób, że

\[<br />
|\measuredangle PAB| = |\measuredangle QBC| = |\measuredangle RCD| = |\measuredangle SDA|,<br />
|\measuredangle PBA| = |\measuredangle QCB| = |\measuredangle RDC| = |\measuredangle SAD|·<br />
\]

Dowieść, że jeśli czworokąt $ PQRB $ jest równoległobokiem, to czworokąt $ ABCD $ też jest równoległobokiem.

Rozwiązanie

Jeżeli czworokąt $ PQRS $ jest równoległobokiem, to jego przekątne $ PR $ i $ QS $ mają wspólny środek $ O $. Oznaczmy środki przekątnych $ AC $ i $ BD $ czworokąta $ ABCD $ odpowiednio przez $ M $ i $ N $. Aby dowieść, że czworokąt $ ABCD $ jest równoległobokiem, wystarczy wykazać, że punkty $ M $ i $ N $ pokrywają się. (Na rysunku 3 czworokąt $ PQRS $ przypomina równoległobok, natomiast czworokąt $ ABCD $ równoległoboku nie przypomina. Zatem - jeśli teza ma być słuszna - rysunek ten nie jest ilustracją zadania. Mimo to, a raczej właśnie dzięki temu, taki rysunek jest ,,bezpieczny''; nie skłania bowiem do korzystania z zależności geometrycznych, które nie wynikają bezpośrednio z założeń, a jedynie mogłyby zostać zasugerowane rysunkiem wykonanym zgodnie z dowodzoną tezą.)

Przyjmijmy dalsze oznaczenia

\[<br />
\lambda =\frac{|PB|}{|PA|} \quad \textrm{oraz} \quad \varphi=\measuredangle(\overrightarrow{PA},\overrightarrow{PB});<br />
\]

ostatni symbol oznacza miarę kąta zorientowanego, mierzonego od wektora $ \overrightarrow{PA} $ do wektora $ \overrightarrow{PB} $ w takim kierunku, by miara ta była liczbą z przedziału $ (0;\pi) $ (w sytuacji jak na rysunku 3, jest to kierunek {\it dodatni}, to znaczy przeciwny do kierunku ruchu wskazówek zegara).
om45_1r_img_3.jpg
Z podobieństwa czterech trójkątów wymienionych w treści zadania wynika, że w każdym z tych trójkątów odpowiednie boki (traktowane jako wektory o wspólnym początku) tworzą ten sam kąt $ \varphi $, a stosunek ich długości wyraża się tą samą liczbą $ \lambda $, co w trójkącie $ PAB $:

\[<br />
{\def\arraystretch{2}<br />
(1) \qquad \begin{array}{c}<br />
\lambda=\cfrac{|PB|}{|PA|}=\cfrac{|QC|}{|QB|}=\cfrac{|RD|}{|RC|}=\cfrac{|SA|}{|SD|},\\<br />
\varphi= \measuredangle(\overrightarrow{PA},\overrightarrow{PB})= \measuredangle(\overrightarrow{QB},\overrightarrow{QC})= \measuredangle(\overrightarrow{RC},\overrightarrow{RD})=\measuredangle(\overrightarrow{SD},\overrightarrow{SA}).<br />
\end{array}}<br />
\]

Przesunięcie o wektor $ \overrightarrow{PO} $ przeprowadza trójkąt $ PAB $ do położenia $ OA'B' $, natomiast przesunięcie o wektor $ \overrightarrow{RO} $ przeprowadza trójkąt $ RCD $ do położenia $ OC'D' $ (rysunek 4). Punkt $ O $ jest środkiem odcinka $ PR $; mamy wobec tego następujące równości (wektorów swobodnych):

\[<br />
(2) \qquad \overrightarrow{AA'} = \overrightarrow{BB'} = \overrightarrow{PO} = \overrightarrow{OR} = \overrightarrow{C'C} = \overrightarrow{D'D}.<br />
\]

Operacja przesunięcia nie zmienia długości odcinków (wektorów) ani kątów między nimi, a zatem w trójkątach $ OA'B' $ i $ OC'D' $ zachodzą równości analogiczne do (1):

\[<br />
{\def\arraystretch{2.5}<br />
(3) \qquad \begin{array}{c}<br />
\lambda=\dfrac{|OB'|}{|OA'|}=\dfrac{|OD'|}{|OC'|},\\<br />
\varphi= \measuredangle(\overrightarrow{OA'},\overrightarrow{OB'})= \measuredangle(\overrightarrow{OC'},\overrightarrow{OD'}).\end{array}}<br />
\]

om45_1r_img_4.jpg
Weźmy pod uwagę przekształcenie $ f $ określone jako złożenie jednokładności o środku $ O $ i skali $ \lambda $ z obrotem wokół punktu $ O $ o kąt $ \varphi $ (w ustalonym uprzednio kierunku). Przy tym przekształceniu wektor $ \overrightarrow{OA'} $ zmienia swą długość w stosunku $ \lambda $ i obraca się o kąt $ \varphi $; tak więc, zgodnie z równościami (3), punkt $ A' $ jest odwzorowywany na punkt $ B' $, a punkt $ C $ - analogicznie - na punkt $ D' $:

\[<br />
(4) \qquad f(A') = B'  \quad    \textrm{oraz} \quad     f(C') = D'.<br />
\]

Przekształcenie $ f $ jest podobieństwem. Ze związków (4) wynika wobec tego, że obrazem środka $ M' $ odcinka $ A'C' $ jest środek $ N' $ odcinka $ B'D' $:

\[<br />
f(M') = N'.<br />
\]

(Punkty $ M' $ i $ N' $ nie zostały zaznaczone na rysunku 4, aby nie zaciemniać go jeszcze bardziej.) Równości (2) pokazują wszelako, że czworokąty $ AA'CC' $ oraz $ BB'DD' $ są równoległobokami. W takim razie środek przekątnej $ A'C' $ pokrywa się ze środkiem przekątnej $ AC $, a środek przekątnej $ B'D' $ pokrywa się ze środkiem przekątnej $ BD $. Tak więc $ M' = M $, $ N' = N $ i mamy związek

\[<br />
(5) \qquad f(M) = N.<br />
\]

Rozważając trójkąty $ OB''C'' $ i $ OD''A'' $ powstałe przez przesunięcie trójkątów
$ QBC $ i $ SDA $ odpowiednio o wektory $ \overrightarrow{QO} $ i $ \overrightarrow{SO} $ (rysunek 4) i przeprowadzając w pełni analogiczne rozumowanie, dochodzimy do równości

\[<br />
(6) \qquad f(N) = M.<br />
\]

Rozwiązanie zadania zostało na samym wstępie sprowadzone do wykazania, że punkty $ M $ i $ N $ się pokrywają. Zależności (5) i (6) implikują równości

\[<br />
f\circ f(M) = M \quad \textrm{oraz} \quad f\circ f(N) = N.<br />
\]

Zauważmy, że przekształcenie $ f\circ f $ jest złożeniem jednokładności o skali $ \lambda^2 $ z obrotem o kąt $ 2\varphi $. Ponieważ $ 0 < 2\varphi< 2\pi $, jedynym punktem, który w tym przekształceniu nie zmienia swojego położenia; jest punkt $ O $ (wspólny środek obrotu i jednokładności). Zatem zarówno punkt $ M $, jak i punkt $ N $, pokrywa się z $ O $. Dowód jest zakończony.

XLV OM - I - Zadanie 8

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Dane są takie liczby naturalne $ a $, $ b $, $ c $, że $ a^3 $ dzieli się przez $ b $, $ b^3 $ dzieli się przez $ c $, a $ c^3 $ dzieli się przez $ a $. Udowodnić, że liczba $ (a+b+c)^{13} $ jest podzielna przez $ abc $.

Rozwiązanie

Liczba $ (a + b + c)^{13} $ jest iloczynem trzynastu czynników, z których każdy równa się $ a + b + c $. Wymnażając te trzynaście identycznych wyrażeń otrzymamy sumę wielu (mianowicie $ 3^{13} $) składników postaci

\[<br />
(1) \qquad a^kb^mc^n; \quad k,m,n\geq 0 \ \textrm{całkowite,}\   k + m + n = 13.<br />
\]

Wystarczy wykazać, że każdy taki składnik dzieli się przez iloczyn $ abc $. Jest to oczywiste, gdy żaden z wykładników $ k $, $ m $, $ n $ nie jest zerem, bo wówczas $ a^kb^mc^n = abc \cdot a^{k-1}b^{m-1}c^{n-1} $. Pozostaje zająć się przypadkiem, gdy co najmniej jeden z tych wykładników równa się zeru.

Ponieważ układ założeń jest niezmienniczy względem cyklicznej zmiany oznaczeń ( $ a \mapsto b \mapsto c \mapsto   a $ ), nie tracimy ogólności zakładając, że $ n = 0 $. Iloczyn (1) ma wtedy postać

\[<br />
(2) \qquad a^kb^m; \quad k,m\geq 0 \ \textrm{całkowite,}\   k + m = 13.<br />
\]

Zadanie zostało sprowadzone do wykazania, że dla każdej takiej pary wykładników $ k $, $ m $ liczba $ a^kb^m $ dzieli się przez $ abc $.

Z podanych w zadaniu założeń wynika, że

\[<br />
a^9 \textrm{ dzieli się przez } c,\quad b^9 \textrm{ dzieli się przez } a.<br />
\]

Liczbę postaci (2) możemy zapisać następująco jako iloczyn czterech czynników (pooddzielanych kropkami):

\[<br />
\begin{array}{lcl}<br />
\textrm{gdy}& k = 13 ,\   m = 0 &:\ a^kb^m = a \cdot a^3\cdot a^9\cdot 1;\\<br />
\textrm{gdy}& 10\leq k \leq 12,\ 1\leq m \leq 3 &:\ a^kb^m = a\cdot b \cdot  a^9 \cdot (a^{k-10}b^{m-1});\\<br />
\textrm{gdy}& 1\leq k \leq 9,\ 4\leq m \leq 12 &:\ a^kb^m = a\cdot b \cdot  b^3 \cdot (a^{k-1}b^{m-4});\\<br />
\textrm{gdy}& k = 0 ,\   m = 13 &:\ a^kb^m = b^9 \cdot b\cdot b^3\cdot 1.<br />
\end{array}<br />
\]

W każdym z powyższych przedstawień pierwszy czynnik dzieli się przez $ a $, drugi dzieli się przez $ b $, a trzeci dzieli się przez $ c $; czwarty jest zaś pewną liczbą naturalną. Tak więc, w każdym przypadku, iloczyn $ a^kb^m $ jest liczbą podzielną przez iloczyn $ abc $. W myśl poprzednich uwag, kończy to dowód.

XLV OM - I - Zadanie 9

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

W konferencji bierze udział $ 2n $ osób. Każdy uczestnik konferencji ma wśród pozostałych uczestników co najmniej $ n $ znajomych. Udowodnić, że wszystkich uczestników konferencji można zakwaterować w pokojach dwuosobowych tak, by każdy uczestnik mieszkał ze swoim znajomym.

Rozwiązanie

W zadaniu zakłada się milcząco, że jeśli pewna osoba zna inną, to ta druga osoba zna pierwszą, oraz że nikt nie jest swoim własnym znajomym.

Niech $ m $ będzie maksymalną liczbą rozłącznych par znajomych, jakie można utworzyć spośród uczestników konferencji. Zadanie sprowadza się do wykazania, że $ m = n $. Przypuśćmy więc, że $ m < n $ i niech $ P_1,\ldots, P_m $ będzie układem $ m $ rozłącznych par znajomych. Zbiór pozostałych uczestników konferencji (tych, którzy nie znaleźli się w żadnej z par $ P_1,\ldots ,P_m $) oznaczmy przez $ Q $.

Weźmy pod uwagę dowolnych dwóch uczestników $ A $ i $ B $ ze zbioru $ Q $. Żaden z nich nie ma znajomego w zbiorze $ Q $ (gdyby miał, utworzyłby wraz z tym znajomym ($ m + 1 $)--szą parę, wbrew maksymalności $ m $). Zatem - w myśl założenia - zarówno uczestnik $ A $, jak i $ B $, ma w zbiorze $ P_1\cup \ldots \cup P_m $ co najmniej $ n $ znajomych.

Każdemu uczestnikowi konferencji przyporządkujmy liczbę $ 2 $, $ 1 $ lub $ 0 $, w zależności od tego, czy zna on obie osoby $ A $ i $ B $, dokładnie jedną z nich, czy żadną. Dla $ i = 1,\ldots,m $ oznaczmy przez $ s_i $ sumę liczb przyporządkowanych dwóm uczestnikom konferencji, tworzącym parę $ P_i $. Z konkluzji ostatniego zdania w poprzednim akapicie wynika nierówność $ s_1 + \ldots + s_m \geq 2n $, bowiem suma $ s_1 + \ldots + s_m $ wyraża liczbę wszystkich ,,połączeń'' (w sensie relacji ,,bycia znajomym'') między elementami zbioru $ P_1 \cup \ldots\cup  P_m $ i elementami zbioru $ \{A,B\} $.

Gdyby wszystkie składniki sumy $ s_1 + \ldots + s_m $ były mniejsze lub równe $ 2 $, wartość tej sumy nie przekraczałaby $ 2m $, a więc byłaby mniejsza od $ 2n $. W takim razie co najmniej jeden składnik jest większy od $ 2 $. Nie tracąc ogólności przyjmijmy, że $ s_m \geq 3 $ (kolejność ponumerowania można zmienić w razie potrzeby). Oznaczmy uczestników tworzących parę $ P_m $ przez $ C $ i $ D $. Suma przyporządkowanych im liczb (czyli $ s_m $) wynosi $ 3 $ lub $ 4 $, a to znaczy, że co najmniej jeden z tych uczestników zna obie osoby $ A $ i $ B $, a drugi zna co najmniej jedną z tych osób. Możemy przyjąć (znów: kwestia oznaczeń), że $ C $ jest znajomym zarówno $ A $, jak i $ B $, zaś $ D $ jest znajomym $ B $.

Rozdzielamy parę $ \{C,D\} $ i tworzymy dwie nowe pary: $ \{A,C\} $ oraz $ \{B,D\} $. Wraz z pozostałymi parami $ P_1,\ldots,P_{m-1} $ mamy w ten sposób $ m + 1 $ rozłącznych par znajomych. Uzyskana sprzeczność z maksymalnością $ m $ dowodzi tezy zadania.

XLV OM - I - Zadanie 10

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Liczby dodatnie $ p $ i $ q $ spełniają warunek $ p+q=1 $. Wykazać, że dla dowolnych liczb naturalnych $ m $ i $ n $ zachodzi nierówność

\[<br />
(1 - p^m)^n +(1- q^n)^m \geq 1.<br />
\]

Rozwiązanie

Wyobraźmy sobie szachownicę prostokątną mającą $ m $ rzędów poziomych i $ n $ rzędów pionowych. Przyjmijmy, że pola są kolorowane losowo: dla każdego pola prawdopodobieństwo pomalowania na biało wynosi $ p $, a prawdopodobieństwo pomalowania na czarno wynosi $ q $.

Ustalmy rząd pionowy $ C $. Prawdopodobieństwo tego, że wszystkie pola w rzędzie $ C $ są białe, wynosi $ p^m $. Zatem prawdopodobieństwo tego, że co najmniej jedno pole w rzędzie $ C $ jest czarne, równa się $ 1 - p^m $.

Mamy $ n $ rzędów pionowych, i do każdego z nich odnosi się konkluzja poprzedniego zdania. Tak więc liczba $ (1 - p^m)^n $ wyraża prawdopodobieństwo zdarzenia:

\[<br />
\mathcal{A} : \textrm{  każdy rząd pionowy zawiera co najmniej jedno czarne pole.}<br />
\]

Weźmy pod uwagę zdarzenie przeciwne do $ \mathcal{A} $:

\[<br />
\mathcal{A'}  : \textrm{ istnieje rząd pionowy z wszystkimi polami białymi.}<br />
\]

Skoro, jak stwierdziliśmy przed chwilą, $ P(\mathcal{A}) = (1-p^m)^n $, zatem

\[<br />
P(\mathcal{A}') = 1-(1-p^m)^n.<br />
\]

Do analogicznych wniosków dojdziemy rozważając zdarzenia:

\[<br />
\mathcal{B}  :  \textrm{ każdy rząd poziomy zawiera co najmniej jedno białe pole}<br />
\]

oraz

\[<br />
\mathcal{B'}  :  \textrm{  istnieje rząd poziomy z wszystkimi polami czarnymi.}<br />
\]

Są to zdarzenia wzajemnie przeciwne. Z uwagi na symetrię konfiguracji, ich prawdopodobieństwa dane są wzorami analogicznymi do uzyskanych dla zdarzeń $ \mathcal{A} $ i $ \mathcal{A}' $:

\[<br />
P(\mathcal{B}) = (1-q^n)^m,\quad P(\mathcal{B}') = 1-(1-q^n)^m.<br />
\]

Zauważmy teraz, że zdarzenia $ \mathcal{A}' $ i $ \mathcal{B}' $ nie mogą zajść jednocześnie; znaczyłoby to bowiem, że istnieje rząd pionowy cały biały oraz istnieje rząd poziomy cały czarny; pole na przecięciu tych rzędów musiałoby mieć oba kolory naraz, co nie jest możliwe. Suma prawdopodobieństw zdarzeń wzajemnie się wykluczających nie przekracza jedności: $ P(\mathcal{A}')+P(\mathcal{B}') \leq 1 $. Podstawiając znalezione wartości $ P(\mathcal{A}') $ i $ P(\mathcal{B}') $ otrzymujemy oszacowanie

\[<br />
[1-(1-p^m)^n]+[1-(1-q^n)^m] \leq 1;<br />
\]

po prostym przekształceniu:

\[<br />
(1-p^m)^n+(1-q^n)^m \geq 1<br />
\]

- a to jest właśnie nierówność dana do udowodnienia.

XLV OM - I - Zadanie 11

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Trójkąt o obwodzie $ 2p $ jest wpisany w koło o promieniu $ R $ i opisany na kole o promieniu $ r $. Dowieść, że $ p < 2(R + r) $.

Rozwiązanie

Niech $ ABC $ będzie rozważanym trójkątem; przyjmijmy zwykłe oznaczenia

\[<br />
a = |BC|,\   b=|CA|,\   c=|AB|;\  \alpha=|\measuredangle	BAC|,<br />
\]

zakładając (bez straty ogólności), że $ a $ jest największym kątem tego trójkąta. Zatem $ a \geq 60^\circ $. Oznaczmy przez $ I $ środek okręgu wpisanego w trójkąt $ ABC $, a przez $ A' $, $ B' $, $ C' $ punkty styczności tego okręgu z bokami $ BC $, $ CA $, $ AB $.
om45_1r_img_5.jpg
Przyjmijmy ponadto

\[<br />
x = |AB'| = |AC'|, \     y=|BC'| = |BA'|, \     z = |CA'| = |CB'|<br />
\]

(rysunek 5). Tak więc $ a = y + z $, $ b = z + x $, $ c = x+y $. Zauważmy teraz, że

\[<br />
x = |AB'| = r \cot(\alpha/2) \leq r \cot 30^\circ = \sqrt{3}r < 2r.<br />
\]

Stąd, wobec oczywistego oszacowania $ a \leq 2R $, otrzymujemy nierówność

\[<br />
p = \frac{1}{2}(a + b + c) = x + y + z = a + x < a + 2r \leq 2R + 2r,<br />
\]

którą mieliśmy udowodnić.

{\kom Uwaga:} Jak widać, zachodzi nierówność silniejsza od wymaganej:

\[<br />
p = a + x \leq a + \sqrt{3} r \leq 2R + \sqrt{3}r.<br />
\]

Jest to faktycznie nierówność ostra, bo wykorzystane w niej oszacowania $ x \leq \sqrt{3}r $ oraz $ a\leq 2R $ nie mogą jednocześnie stać się równościami: pierwsze z nich przechodzi w równość tylko dla trójkąta równobocznego, a drugie - tylko dla trójkąta prostokątnego.

XLV OM - I - Zadanie 12

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
I

Udowodnić, że sumy przeciwległych kątów dwuściennych czworościanu są równe wtedy i tylko wtedy, gdy sumy przeciwległych krawędzi tego czworościanu są równe.

Rozwiązanie

Dla czwórki niewspółpłaszczyznowych punktów $ U $, $ V $, $ X $, $ Y $ będziemy oznaczać symbolem $ |\measuredangle X(UV)Y| $ rozwartość wypukłego kąta dwuściennego utworzonego przez półpłaszczyzny o wspólnej krawędzi $ UV $, przechodzące przez punkty $ X $ i $ Y $.

Niech będzie dany czworościan $ ABCD $. Wykażemy równoważność następujących stwierdzeń:

\[<br />
(1) \qquad |AB| + |CD| = |AC| + |BD|;<br />
\]
\[<br />
(2) \qquad |\measuredangle C(AB)D| + |\measuredangle A(CD)B| = |\measuredangle B(AC)D| + |\measuredangle A(BD)C|.<br />
\]

Z tej równoważności wyniknie teza zadania.

Dowód implikacji (1)$ \Longrightarrow $(2). Przyjmijmy, że okrąg wpisany w trójkąt $ ABC $ ma środek $ I $ i jest styczny do boków $ AB $, $ AC $, $ BC $ odpowiednio w punktach $ E $, $ F $, $ K $, zaś okrąg wpisany w trójkąt $ BCD $ ma środek $ J $ i jest styczny do boków $ BD $, $ CD $, $ BC $ odpowiednio w punktach $ G $, $ H $, $ L $ (rysunek 6). Równość (1) przepisujemy w postaci

\[<br />
(3) \qquad |AE| + |BE| + |CH| + |DH| = |AF| + |CF| + |BG| + |DG|.<br />
\]

Następujące odcinki stycznych do rozważanych okręgów mają równe długości:

\[<br />
\begin{array}{lll}<br />
|AE| = |AF|,    &\quad  |BE| = |BK|,    &\quad  |CF| = |CK|, \\<br />
|DG| = |DH|,    &\quad  |BG| = |BL|,  & \quad   |CH| = |CL|.<br />
\end{array}<br />
\]

Zatem pierwszy i ostatni składnik lewej strony równości (3) redukuje się z pierwszym i ostatnim składnikiem prawej strony, a równość między sumami pozostałych (środkowych) składników można przepisać jako

\[<br />
|BK| + |CL| = |BL| + |CK|.<br />
\]

A ponieważ także $ |BK| + |CK| = |BL| + |CL|\ (= |BC|) $, zatem $ |BK| = |BL| $ i $ |CK| = |CL| $, czyli punkt $ L $ pokrywa się z $ K $.

Płaszczyzna $ IJK $ jest prostopadła do prostej $ BC $. Leżące w tej płaszczyźnie proste, przechodzące przez punkty $ I $ oraz $ J $ i prostopadłe odpowiednio do płaszczyzn $ ABC $ oraz $ BCD $, przecinają się w punkcie, który oznaczymy przez $ S $. Odcinki $ IE $, $ IF $, $ IK $ są równej długości (jako promienie tego samego okręgu). Wobec tego trójkąty prostokątne $ SIE $, $ SIF $, $ SIK $ są przystające i otrzymujemy równości

\[<br />
(4) \qquad |\measuredangle SEI| = |\measuredangle SFI|,  \quad    |SE| = |SF| = |SK|.<br />
\]

om45_1r_img_6.jpg
W ten sam sposób z przystawania trójkątów $ SJG $, $ SJH $, $ SJK $ wnosimy, że

\[<br />
(5) \qquad |\measuredangle SGJ| = |\measuredangle SHJ|,  \quad    |SG| = |SH| = |SK|.<br />
\]

(Warto zauważyć, że punkt $ S $ jest środkiem sfery stycznej do krawędzi $ AB $, $ AC $, $ BC $, $ BD $, $ CD $ odpowiednio w punktach $ E $, $ F $, $ K $, $ G $, $ H $.)

Oznaczmy przez $ P $ i $ Q $ rzuty prostokątne punktu $ S $ na płaszczyzny $ ABD $ i $ ACD $ (rysunek 7). Trójkąty prostokątne $ SPE $ i $ SPG $ mają wspólny bok $ SP $ i równe przeciwprostokątne $ SE $ i $ SG $ (odcinki tej samej długości, co $ SK $; por. (4), (5)); są więc przystające i zachodzi równość kątów

\[<br />
(6) \qquad |\measuredangle SEP| = |\measuredangle	{SGP}|.<br />
\]

Analogiczne rozumowanie pokazuje, że

\[<br />
(7) \qquad |\measuredangle SFQ| = |\measuredangle SHQ|.<br />
\]

om45_1r_img_7.jpg
Punkty $ E $, $ F $, $ G $, $ H $ są odpowiednio rzutami prostokątnymi punktu $ S $ na krawędzie $ AB $, $ AC $, $ BD $, $ CD $ (rysunki 6 i 7). Tak więc:
\begin{center}
punkty $ S $, $ E $, $ P $, $ I $ leżą w płaszczyźnie prostopadłej do $ AB $;\\
punkty $ S $, $ F $, $ Q $, $ I $ leżą w płaszczyźnie prostopadłej do $ AC $;\\
punkty $ S $, $ G $, $ P $, $ J $ leżą w płaszczyźnie prostopadłej do $ BD $;\\
punkty $ S $, $ H $, $ Q $, $ J $ leżą w płaszczyźnie prostopadłej do $ CD $.\\
\end{center}
Stąd (rysunek 8) wynika pierwsza z napisanych poniżej równości; a pozostałe wynikają z niej przez analogię:

\[<br />
\begin{split}<br />
&|\measuredangle C (AB)D| = |\measuredangle IEP| = |\measuredangle IES| + |\measuredangle SEP|,\\<br />
&|\measuredangle A (CD)B| = |\measuredangle QHJ| = |\measuredangle QHS| + |\measuredangle SHJ|,\\<br />
&|\measuredangle B (AC)D| = |\measuredangle IFQ| = |\measuredangle IFS| + |\measuredangle SFQ|,\\<br />
&|\measuredangle A (BC)D| = |\measuredangle PGJ| = |\measuredangle PGS| + |\measuredangle SGJ|.<br />
\end{split}<br />
\]

Dowodzona równość (2) jest teraz bezpośrednim wnioskiem ze związków (4), (5), (6), (7). Implikacja (1) $ \Longrightarrow $ (2) jest więc wykazana.
om45_1r_img_8.jpg
Uwaga 1: W dowodzie implikacji przeciwnej będziemy korzystali z następującego (znanego) faktu:

  • (8) W każdym czworościanie suma dwóch kątów płaskich przy dowolnym wierzchołku jest większa od trzeciego kąta płaskiego przy tym wierzchołku.

Innymi słowy, ,,odległość'' między półprostymi o wspólnym początku, mierzona rozwartością kąta między nimi, spełnia ,,warunek trójkąta'': trzy półproste o wspólnym początku wyznaczają, parami, trzy takie kąty, z których każdy jest mniejszy od sumy pozostałych dwóch.

(To proste twierdzenie pojawiło się na przykład jako lemat w rozwiązaniu zadania 5 z zawodów II stopnia XXIV Olimpiady Matematycznej; oczywiście Czytelnik znajdzie dowód w publikacji: XXIV Olimpiada Matematyczna. Sprawozdanie Komitetu Głównego, Warszawa 1974, str. 66 - ale zachęcamy raczej do samodzielnego przeprowadzenia tego dowodu; jest to nietrudnym ćwiczeniem.)

Dowód implikacji (2) $ \Longrightarrow $ (1). Przypuśćmy, że zachodzi równość (2) i nie zachodzi równość (1); niech na przykład

\[<br />
(9) \qquad |AB| + |CD|> |AC| + |BD|<br />
\]

(przy założeniu nierówności przeciwnej wystarczy oczywiście odpowiednio zmienić oznaczenia).
om45_1r_img_9.jpg
Weźmy pod uwagę ruchomy punkt $ X $ przesuwający się wzdłuż krawędzi $ CD $. Gdy $ X $ pokrywa się z $ C $, różnica $ |BX|-|CX| = |BC| $ jest większa niż $ |AB|-|AC| $ (nierówność dla boków trójkąta $ ABC $). Gdy $ X $ pokrywa się z $ D $, różnica $ |BX|-|CX| = |BD|-|CD| $ jest mniejsza niż $ |AB|- |AC| $ (co wynika z (9)). Zatem istnieje takie położenie punktu $ X $, przy którym różnica $ |BX|-|CX| $ równa się $ |AB| - |AC| $, czyli

\[<br />
|AB| + |CX| = |AC| + |BX|;<br />
\]

w dalszym ciągu $ X $ oznacza ustalony punkt odcinka $ CD $ spełniający tę równość. Jest ona dla czworościanu $ ABCX $ analogiczna do równości (1). Na mocy pierwszej części dowodu zachodzi analogiczna do (2) równość sum kątów dwuściennych:

\[<br />
(10) \qquad      |\measuredangle C(AB)X| + |\measuredangle A(CX)B| = |\measuredangle B(AC)X| + |\measuredangle A(BX)C|.<br />
\]

Skoro punkt $ X $ leży na odcinku $ CD, $ zatem (rysunek 9)

\[<br />
(11) \qquad<br />
\begin{array}{c}<br />
|\measuredangle C(AB)D| = |\measuredangle C(AB)X| + |\measuredangle D(AB)X|,\\<br />
|\measuredangle B(AC)D| = |\measuredangle B(AC)X|, \quad      |\measuredangle A(BD)C| = |\measuredangle A(BD)X|,\\<br />
|\measuredangle A(CD)B| = |\measuredangle A(CX)B|<br />
\end{array}<br />
\]

oraz

\[<br />
(12) \qquad |\measuredangle A(BX)C| = 180^\circ-|\measuredangle A(BX)D|.<br />
\]

Wstawiając związki (11) do równości (2), a związek (12) do (10), otrzymujemy równości

\[<br />
|\measuredangle C(AB)X| + |\measuredangle D(AB)X| + |\measuredangle A(CX)B| = |\measuredangle B(AC)X| + |\measuredangle A(BD)X|<br />
\]

oraz

\[<br />
|\measuredangle C(AB)X| + |\measuredangle A(CX)B| = |\measuredangle B(AC)X| + 180^\circ -|\measuredangle A(BX)D|,<br />
\]

które po odjęciu stronami dają zależność

\[<br />
(13) \qquad |\measuredangle D(AB)X| = |\measuredangle A(BD)X| + |\measuredangle A(BX)D|-180^\circ.<br />
\]

Niech $ Z $ będzie dowolnie wybranym punktem wewnątrz czworościanu $ ABDX $. Oznaczmy przez $ U $, $ V $, $ W $ rzuty prostokątne punktu $ Z $ odpowiednio na płaszczyzny $ BDX $, $ BAX $, $ BAD $ (rysunek 9). Rzutując punkty $ V $ i $ W $ na prostą $ AB $ otrzymujemy ten sam punkt $ Y $ (rzut punktu $ Z $ na $ AB $). W czworokącie $ ZVYW $ kąty przy wierzchołkach $ V $ i $ W $ są proste. Tak więc

\[<br />
|\measuredangle D(AB)X| = |\measuredangle VYW| = 180^\circ-|\measuredangle VZW|.<br />
\]

Analogicznie pokazujemy, że

\[<br />
|\measuredangle A(BD)X| = 180^\circ-|\measuredangle UZW|,   \quad   |\measuredangle A(BX)D| = 180^\circ -|\measuredangle UZV|.<br />
\]

Po uwzględnieniu tych równości związek (13) przybiera postać

\[<br />
|\measuredangle VZW| = |\measuredangle UZW| + |\measuredangle UZV|.<br />
\]

A to już jest sprzeczność: skoro $ ABDX $ jest (niezdegenerowanym) czworościanem, zatem punkty $ Z $, $ U $, $ V $, $ W $ są niewspółpłaszczyznowe i $ ZUVW $ jest (niezdegenerowanym) czworościanem. Zgodnie z twierdzeniem (8), suma kątów $ UZW $ i $ UZV $ powinna być ostro większa od kąta $ VZW $. Sprzeczność kończy dowód implikacji (2) $ \Longrightarrow $ (1).

Dowód tezy zadania. Oznaczmy długości krawędzi danego czworościanu $ ABCD $, jak następuje:

\[<br />
|AB| = a_1, \ |AC| = a_2, \ |AD| = a_3, \ |CD| = b_1, \ |BD| = b_2, \ |BC| = b_3<br />
\]

i przyjmijmy, że kąt dwuścienny utworzony przez ściany o wspólnej krawędzi $ a_i $ ma miarę $ \alpha_i $, a kąt dwuścienny utworzony przez ściany o wspólnej krawędzi $ b_i $ ma miarę $ \beta_i $. Udowodniliśmy równoważność między warunkami (1) i (2), czyli równoważność

\[<br />
(14) \qquad (a_1+b_1 =a_2 + b_2)     \Longleftrightarrow   (\alpha_1 +\beta_1 = \alpha_2 + \beta_2) .<br />
\]

Stąd - przez analogię - wnioskujemy, że słuszne są także równoważności

\[<br />
(15) \qquad  (a_2 + b_2 =a_3 + b_3)      \Longleftrightarrow  (\alpha_2 + \beta_2 = \alpha_3 + \beta_3 ) ,<br />
\]
\[<br />
(16) \qquad (a_1 + b_1 =a_3 + b_3)  \Longleftrightarrow (\alpha_1+\beta_1 = \alpha_3+\beta_3).<br />
\]

Zespół zdań (14), (15), (16) implikuje równoważność

\[<br />
(17) \qquad<br />
\begin{split}<br />
&(a_i + b_i = a_j + b_j \textrm{ dla każdej pary różnych numerów } i,j) \Longleftrightarrow\\<br />
\Longleftrightarrow\ & (\alpha_i + \beta_i = \alpha_j + \beta_j \textrm{ dla każdej pary różnych numerów } i,j)<br />
\end{split}<br />
\]

($ i,j \in \{1,2,3\} $), która jest tezą zadania.

Uwaga 2: W rozwiązaniu wykazaliśmy więcej niż wymagało zadanie: wykazaliśmy prawdziwość samej równoważności (14) (angażującej tylko dwie pary przeciwległych krawędzi i przeciwległych kątów dwuściennych), nie korzystając z zależności logicznych między warunkami figurującymi w (15) i (16). Jak zauważyliśmy przed chwilą, zdania (15) i (16), i w konsekwencji (17), są już prostymi stąd wnioskami.

XLV OM - II etap

II etap XLV Olimpiady Matematycznej

XLV OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
II

Wyznaczyć wszystkie wielomiany $ P(x) $ stopnia co najwyżej piątego o współczynnikach rzeczywistych, mające tę własność, że wielomian $ P(x) + 1 $ jest podzielny przez $ (x - 1)^3 $ a wielomian $ P(x) - 1 $ jest podzielny przez $ (x + 1)^3 $.

Rozwiązanie

Przypuśćmy, że wielomian $ P(x) $ spełnia podane warunki. Na mocy założenia, istnieją wielomiany $ Q(x) $ i $ R(x) $, stopnia co najwyżej drugiego, spełniające dla wszystkich rzeczywistych wartości zmiennej $ x $ równości

\[<br />
P(x) + 1 = (x-1)^3Q(x),  \quad    P(x)-1 = (x + 1)^3R(x).<br />
\]

Współczynnik przy $ x^2 $ w każdym z wielomianów $ Q(x) $, $ R(x) $ jest równy współczynnikowi przy $ x^5 $ w wielomianie $ P(x) $ (nie wykluczamy możliwości, że jest on równy zeru). Wielomiany $ Q(x) $ i $ R(x) $ mają więc postać

\[<br />
Q(x) = ax^2 +bx + c,  \quad    R(x) = ax^2+px + q.<br />
\]

Przekształcamy pierwszą z napisanych powyżej równości:

\[<br />
\begin{split}<br />
P(x) +1 &= (x^3 -3x^2 + 3x- 1)(ax^2 + bx + c) =\\<br />
& = ax^5 + (b- 3a)x^4 + (c - 3b + 3a)x^3 +\\<br />
&+ (-3c + 3b - a)x^2 + (3c -b)x-c.<br />
\end{split}<br />
\]

Przekształcając drugą otrzymujemy, analogicznie,

\[<br />
\begin{split}<br />
P(x) -1 & = ax^5 + (p + 3a)x^4 + (q + 3p + 3a)x^3 + \\<br />
 & + (3q + 3p + a)x^2 + (3q+p)x + q.<br />
\end{split}<br />
\]

Odejmując stronami uzyskane związki (drugi od pierwszego) dostajemy po lewej stronie wielkość stałą, równą $ 2 $. W takim razie wielomiany po prawych stronach powyższych związków muszą mieć równe współczynniki przy każdej z dodatnich potęg zmiennej $ x $, zaś ich wyrazy wolne muszą się różnić o $ 2 $:

\[<br />
\begin{split}<br />
b - 3a &= p+3a,\\<br />
c - 3b + 3a &= q + 3p + 3a,\\<br />
 - 3c + 3b - a &= 3q + 3p+a,\\<br />
 3c-b &= 3q+p,\\<br />
 -c &= q + 2.<br />
\end{split}<br />
\]

Mamy więc układ $ 5 $ równań z $ 5 $ niewiadomymi. Z drugiego i piątego równania dostajemy zależność

\[<br />
3b + 3p = 2c + 2,<br />
\]

a z trzeciego i piątego -

\[<br />
3b-3p = 2a-6.<br />
\]

Stąd, przez dodanie i odjęcie stronami,

\[<br />
3b = a + c - 2,   \quad   3p = c - a + 4.<br />
\]

Z pierwszego równania układu mamy $ b - p = 6a $. Tak więc $ 2a - 6 = 3(b - p) = 18a $, skąd

\[<br />
{\def\arraystretch{2.5}<br />
\begin{array}{lll}<br />
a=-\dfrac{3}{8},&\quad b=\dfrac{1}{3}(a+c-2)=\dfrac{1}{3}c-\dfrac{19}{24},&\\<br />
&\quad p=\dfrac{1}{3}(c-a+4)=\dfrac{1}{3}c+\dfrac{35}{24},&\quad q=-c-2.<br />
\end{array}<br />
}<br />
\]

Podstawiając te wyrażenia do czwartego równania układu, wyznaczamy $ c = - 1 $. Wobec tego

\[<br />
a=-\frac{3}{8},\quad   b = -\frac{9}{8},\quad   c = -1,  \quad p=\frac{9}{8}, \quad q=-1.<br />
\]

(Oczywiście eliminację niewiadomych można było prowadzić w dowolnej innej kolejności.)

Jeśli więc wielomian $ P(x) $ istnieje, to musi on być dany każdym z następujących dwóch wzorów:

\[<br />
P(x) = (x-1)^3 \left(-\frac{3}{8}x^2 -\frac{9}{8}x-1 \right)-1,<br />
\]
\[<br />
P(x) = (x+1)^3 \left(-\frac{3}{8}x^2 +\frac{9}{8}x-1 \right)+1.<br />
\]

Po wymnożeniu otrzymujemy, z każdego z tych wzorów,

\[<br />
P(x) = -\frac{3}{8}x^5+\frac{10}{8}x^3-\frac{15}{8}x.<br />
\]

Z postaci tych wzorów wynika zaś, że otrzymany wielomian istotnie spełnia postawione w zadaniu warunki.

Uwaga 1. Rozwiązując układ równań metodą eliminacji nie troszczyliśmy się o to, by w każdym kroku wypisać układ równoważny wyjściowemu. Dlatego w końcówce rozwiązania potrzebne było sprawdzenie, że istotnie oba postulowane wzory dają ten sam wielomian $ P(x) $.

XLV OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
II

Liczby $ a_1, a_2, \ldots , a_n $, $ b_1, b_2, \ldots , b_n $ spełniają warunki:

\[<br />
\sum_{i=1}^n a_i = \prod_{i=1}^n a_i, \quad 0 < a_i \leq b_i \quad \text{ dla } i=1,2,\ldots,n.<br />
\]

Udowodnić, że $ \sum_{i=1}^n b_i \leq \prod_{i=1}^n b_i $.

Rozwiązanie

Przyjmijmy

\[<br />
A_i=\prod_{j:j\neq i}a_j, \quad B_i=\prod_{j:j\neq i}b_j.<br />
\]

(Te symbole oznaczają, odpowiednio, iloczyn wszystkich liczb $ a_j $ oraz iloczyn wszystkich liczb $ b_j $ o numerach $ j $ różnych od $ i $.) Z założenia, że $ a_j \leq b_j $ (dla wszystkich $ j $) wynika, że $ A_i \leq B_i $ (dla wszystkich $ i $). W takim razie

\[<br />
(1) \qquad \sum_{i=1}^n \frac{1}{A_i} \geq \sum_{i=1}^n \frac{1}{B_i}.<br />
\]

Pozostaje zauważyć, że

\[<br />
\frac{1}{A_i}=\frac{a_i}{\displaystyle \prod_{j=1}^n a_j}, \quad \frac{1}{B_i}=\frac{b_i}{\displaystyle\prod_{j=1}^n b_j},<br />
\]

wobec czego

\[<br />
\sum_{i=1}^n \frac{1}{A_i}=<br />
\frac{\displaystyle\sum_{i=1}^n a_i}{\displaystyle\prod_{j=1}^n a_j} = \frac{\displaystyle\sum_{i=1}^n a_i}{\displaystyle\sum_{j=1}^n a_j}=1,<br />
\quad \sum_{i=1}^n \frac{1}{B_i}=\frac{\displaystyle\sum_{i=1}^n b_i}{\displaystyle\prod_{j=1}^n b_j};<br />
\]

skorzystaliśmy z pierwszego warunku zadania.

Z uwagi na nierówność (1), wartość ostatniego ułamka nie przekracza $ 1 $. Zatem jego licznik nie jest większy od mianownika - a to właśnie mieliśmy wykazać.

XLV OM - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994

Dowieść, że jeżeli na sześciokątnym przekroju sześcianu płaszczyzną przechodzącą przez jego środek można opisać okrąg, to przekrój ten jest sześciokątem foremnym.

Rozwiązanie

Umieszczamy sześcian w układzie współrzędnych tak, by jego wierzchołkami były punkty o wszystkich współrzędnych równych $ +1 $ lub $ -1 $. Środkiem sześcianu jest wówczas punkt $ O = (0,0,0) $, początek układu. Rozważana w zadaniu płaszczyzna przechodzi przez $ O $, a więc ma równanie postaci

\[<br />
(1) \qquad ax + by + cz = 0,<br />
\]

przy czym żaden za współczynników $ a $, $ b $, $ c $ nie jest zerem (gdyby na przykład współczynnik $ a $ był równy zeru, wówczas płaszczyzna zawierałaby całą oś $ Ox $ i przekrój sześcianu nie byłby sześciokątny).
om45_2r_img_10.jpg
Niech $ A $, $ B $, $ C $ będą trzema kolejnymi wierzchołkami sześciokąta będącego rozważanym przekrojem. Leżą one na trzech krawędziach sześcianu tworzących linię łamaną o bokach równoległych do wszystkich trzech osi układu współrzędnych. Nie tracimy ogólności przyjmując, że są to (kolejno) krawędzie $ PQ $, $ QR $, $ RP' $, gdzie

\[<br />
P = (-1,1,-1), \quad  Q= (1,1,-1), \quad   R = (1,-1,-1), \quad   P'= (1,-1,1)<br />
\]

(rysunek 10). Wszystkie punkty prostej $ PQ $ mają współrzędną $ y = 1 $ oraz współrzędną $ z = -1 $. Zatem punkt $ A $ ma postać $ A = (\alpha,1,-1) $. Analogicznie, $ B = (1,-\beta,-1) $, $ C = (1,-1,\gamma) $ (oznaczenie drugiej współrzędnej punktu $ B $ przez $ -\beta $, a nie $ \beta $, ma swój cel). Punkty $ A $, $ B $ i $ C $ leżą na płaszczyźnie danej równaniem (1). Mamy więc układ równań

\[<br />
a \alpha + b-c = 0, \quad a-b \beta-c=0, \quad a-b + c \gamma = 0,<br />
\]

z którego wyznaczamy

\[<br />
(2) \qquad \alpha=\frac{c-b}{a}, \quad \beta=\frac{a-c}{b},\quad \gamma=\frac{b-a}{c}.<br />
\]

Punkt $ O $ jest środkiem symetrii badanego sześciokąta (bo jest środkiem symetrii sześcianu). Jeśli więc istnieje okrąg opisany na tym sześciokącie, to jego środkiem jest punkt $ O $. To znaczy, że punkty $ A $, $ B $, $ C $ leżą w jednakowych odległościach od $ O $. A ponieważ $ |OA|^2 = 2 +\alpha^2 $, $ |OB|^2 = 2 + \beta^2 $, $ |OC|^2 = 2 + \gamma^2 $, wnosimy stąd, że $ |\alpha| = |\beta| = |\gamma| $.

Jeśli wykażemy, że $ \alpha = \beta = \gamma = 0 $, będzie to znaczyło, że $ A = (0,1,-1) $, $ B = (1,0,-1) $, $ C = (1,-1,0) $, a zatem punkty $ A $, $ B $ i $ C $ są środkami odpowiednich krawędzi i sześciokąt jest foremny.

Możemy teraz zapomnieć o kontekście geometrycznym; zadanie zostało sprowadzone do wykazania, że jeśli liczby $ \alpha $, $ \beta $, $ \gamma $ dane wzorami (2) mają równe moduły, to są one wszystkie równe zeru.

Skoro $ |\alpha| = |\beta| = |\gamma| $, zatem co najmniej dwie spośród liczb $ \alpha $, $ \beta $, $ \gamma $ są równe; trzecia albo ma tę samą wartość, albo różni się znakiem. Rozpatrzymy te dwa przypadki oddzielnie.

Gdy liczby $ \alpha $, $ \beta $, $ \gamma $ są równe, wzory (2) dają układ równań

\[<br />
(3) \qquad c - b = \alpha a,\quad      a - c = \alpha b, \quad     b - a = \alpha c.<br />
\]

Dodajemy je stronami i otrzymujemy: $ \alpha(a + b + c) = 0 $. Przypuśćmy, że $ \alpha\neq 0 $; wówczas $ a + b + c = 0 $. Podstawiając $ c = -(a + b) $ do pierwszych dwóch równań układu (3) dostajemy związki

\[<br />
2b=-(1 + \alpha)a,  \quad    2a = (\alpha-1)b,<br />
\]

które - po pomnożeniu stronami - dają równość $ 4ab = (1 - \alpha^2)ab $, czyli $ (3 + \alpha^2)ab = 0 $. Jest to sprzeczność, skoro $ a \neq 0 $ i $ b \neq 0 $. Zatem, w tym przypadku, $ \alpha = \beta = \gamma = 0 $.

Pozostał do rozważenia przypadek, gdy dwie spośród liczb $ \alpha $, $ \beta $, $ \gamma $ są równe, a trzecia różni się znakiem.

Układ oznaczeń we wzorach (2) jest cykliczny; to znaczy, cykliczna zmiana zmiennych ($ a \mapsto b \mapsto c \mapsto a $) pociąga za sobą analogiczną zmianę wartości ($ \alpha \mapsto \beta \mapsto \gamma \mapsto \alpha $). Można więc bez straty ogólności przyjąć, że to liczby $ \alpha $ i $ \beta $ są równe, a zatem $ \alpha = \beta = -\gamma $. Tym razem wzory (2) dają układ równań

\[<br />
(4) \qquad c - b = \alpha a,    \quad  a - c = \alpha b,   \quad   b - a = -\alpha c,<br />
\]

i po dodaniu stronami: $ \alpha(a + b - c) = 0 $. Rozumując jak w poprzednim przypadku, przypuśćmy, że $ \alpha \neq 0 $; wówczas $ a + b - c = 0 $. Podstawiając $ c = a + b $ do pierwszych dwóch równań układu (4) dostajemy związki

\[<br />
a = \alpha a, \quad     -b = \alpha b,<br />
\]

które nie dadzą się pogodzić (jako, że $ a\neq 0 $ i $ b\neq 0 $). Także i w tym przypadku otrzymujemy wniosek, że $ \alpha = \beta = \gamma = 0 $.

XLV OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
II

Każdemu wierzchołkowi sześcianu przyporządkowano liczbę $ 1 $ lub $ -1 $, a każdej ścianie - iloczyn liczb przyporządkowanych wierzchołkom tej ściany. Wyznaczyć zbiór wartości, które może przyjąć suma $ 14 $ liczb przyporządkowanych ścianom i wierzchołkom.

Rozwiązanie

Weźmy pod uwagę dowolne przyporządkowanie liczb $ 1 $ i $ -1 $ wierzchołkom sześcianu; oznaczmy sumę tych liczb przez $ S_1 $. Ścianom przyporządkujmy liczby w sposób wyznaczony zgodnie z zadaną regułą; oznaczmy sumę tych liczb przez $ S_2 $. Suma wszystkich $ 14 $ rozważanych liczb równa się $ S_1 + S_2 $.

Dokonajmy zmiany liczby przy jednym wierzchołku (obojętne którym). Spowoduje ona zmianę liczb przyporządkowanych trzem ścianom. Wartość sumy $ S_1 $ zwiększy się o $ 2 $ lub zmniejszy się o $ 2 $. Wartość sumy $ S_2 $ zwiększy się lub zmniejszy się o $ 2 $ lub o $ 6 $. Łączna suma $ S = S_1 + S_2 $ zwiększy lub zmniejszy swą wartość o $ 4 $ lub o $ 8 $, lub pozostanie niezmieniona.

Jeżeli wszystkim wierzchołkom są przyporządkowane jedynki, to także wszystkim ścianom są przyporządkowane jedynki, i wówczas $ S = 8 + 6 = 14 $. (Jest to oczywiście maksymalna możliwa wartość sumy $ S $.) Z tej konfiguracji można osiągnąć każdą inną, zmieniając kolejno po jednej liczbie przy wierzchołkach. Zgodnie z poprzednim spostrzeżeniem, w każdym kroku tej procedury badana suma $ S $ zmieni swą wartość o $ \pm 4 $, $ \pm 8 $ lub $ 0 $. A zatem wartości przyjmowane przez sumę $ S $ będą się różniły od wyjściowej wartości $ 14 $ o wielokrotności liczby $ 4 $. Zbiór możliwych do uzyskania wartości jest więc podzbiorem zbioru $ \{14,10,6,2,-2,-6,-10,-14\} $.

Liczbę $ -14 $ możemy wyeliminować od razu: musielibyśmy mieć ,,minus jedynki'' przy wszystkich wierzchołkach i wszystkich ścianach - ale to jest sprzeczne z warunkami zadania.

Nie da się również uzyskać wartości $ S = 10 $. Wymagałoby to bowiem, aby $ 12 $ jedynek pojawiło się ze znakiem ,,plus'', a dwie ze znakiem ,,minus''. Gdyby przy wierzchołkach były same ,,plus jedynki'', to i przy ścianach byłyby same ,,plus jedynki''. Gdyby dokładnie jeden wierzchołek był opatrzony znakiem ,,minus'', wówczas {\it trzy} ściany otrzymałyby znak ,,minus''. Gdyby wreszcie ,,minusy'' były dokładnie przy dwóch wierzchołkach, wówczas także przy pewnych ścianach pojawiłyby się ,,minusy''. A więc konfiguracja ,,10 plusów, 2 minusy'' nie jest w żaden sposób osiągalna.

Zakres możliwych wartości $ S $ został zatem ograniczony do zbioru

\[<br />
\{14,6,2,-2,-6,-10\}.<br />
\]

Z tych sześciu wartości każdą już da się uzyskać, na ogół różnymi sposobami. Oto przykłady konfiguracji realizujących te wartości:

Jeżeli wszystkim wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę $ +1 $, to $ S_1 = 8 $, $ S_2 = 6 $ i $ S = 14 $.

Jeżeli wszystkim wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę $ -1 $, to $ S_1 = -8 $, $ S_2 = 6 $ i $ S = -2 $.

Jeżeli jednemu wierzchołkowi przyporządkowano liczbę $ +1 $, a pozostałym $ -1 $, to $ S_1 = -6 $, $ S_2 = 0 $ i $ S = -6 $.

Jeżeli jednemu wierzchołkowi przyporządkowano liczbę $ -1 $, a pozostałym $ +1 $, to $ S_1 = 6 $, $ S_2 = 0 $ i $ S = 6 $.

Jeżeli dwóm przeciwległym wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę $ +1 $, a pozostałym $ -1 $, to $ S_1 = -4 $, $ S_2 = -6 $ i $ S = -10 $.

Jeżeli dwóm przeciwległym wierzchołkom jednej ściany przyporządkowano liczbę $ -1 $, a pozostałym wierzchołkom sześcianu liczbę $ +1 $, to $ S_1 =4 $, $ S_2 = -2 $ i $ S = 2 $.

XLV OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XLVI OM, 1994-1995
Etap: 
II

Okrąg wpisany w trójkąt $ ABC $ jest styczny do boków $ AB $ i $ BC $ tego trójkąta odpowiednio w punktach $ P $, $ Q $. Prosta $ PQ $ przecina dwusieczną kąta $ BAC $ w punkcie $ S $. Udowodnić, że ta dwusieczna jest prostopadła do prostej $ SC $.

Rozwiązanie

Oznaczmy środek okręgu wpisanego w trójkąt $ ABC $ przez $ I $, a miary kątów $ CAB $, $ ABC $, $ BCA $ odpowiednio przez $ \alpha $, $ \beta $, $ \gamma $. Gdy $ \beta = \gamma $, teza jest oczywista. Załóżmy więc, że $ \beta \neq \gamma $. Możliwe są dwa przypadki: $ \beta < \gamma $ lub $ \beta > \gamma $; rysunek 11 ilustruje te dwie sytuacje. W pierwszym przypadku punkt $ S $ leży na odcinku $ PQ $, a w drugim przypadku punkt $ Q $ leży na odcinku $ PS $. W obu przypadkach punkt $ I $ leży na odcinku $ AS $. Patrząc na półproste $ IA^\rightarrow $, $ IP^\rightarrow $, $ IQ^\rightarrow $, $ IS^\rightarrow $ widzimy, że

\[<br />
(1) \qquad |\measuredangle QIS| = \big| |\measuredangle AIP| + |\measuredangle PIQ|-180^\circ \big|.<br />
\]

om45_2r_img_11.jpg
Kąty $ IPB $ oraz $ IQB $ są proste; zatem na czworokącie $ IPBQ $ można opisać okrąg. Wobec tego zachodzą równości kątów

\[<br />
\begin{split}<br />
(2) \qquad |\measuredangle PIQ| & = 180^\circ -|\measuredangle PBQ| = 180^\circ - \beta,\\<br />
(3) \qquad |\measuredangle IQP| & = |\measuredangle IBP| = \frac{1}{2}\beta.<br />
\end{split}<br />
\]

Oczywiście $ | \measuredangle AIP| = 90^\circ - |\measuredangle IAP| = 90^\circ - \frac{1}{2} \alpha $. Podstawiając tę równość wraz z równością (2) do wzoru (1) stwierdzamy, że

\[<br />
\begin{split}<br />
|\measuredangle QIS| &= |90^\circ-\frac{1}{2} \alpha-\beta| = \frac{1}{2}|180^\circ-\alpha-2\beta| =\\<br />
&= \frac{1}{2}|\gamma -\beta|=<br />
{\def\arraystretch{1.25}\left\{ \begin{array}{ll}<br />
\frac{1}{2} (\gamma -\beta)& \textrm{gdy } \beta < \gamma,\\<br />
\frac{1}{2} (\beta -\gamma)& \textrm{gdy } \beta > \gamma.<br />
\end{array}\right.}<br />
\end{split}<br />
\]

Z usytuowania punktów $ P $, $ Q $, $ S $ na prostej $ PQ $ oraz ze związku (3) mamy

\[<br />
|\measuredangle IQS|={\def\arraystretch{1.25}\left\{ \begin{array}{lll}<br />
|\measuredangle IQP|&= \frac{1}{2}\beta& \textrm{gdy } \beta < \gamma,\\<br />
180^\circ-|\measuredangle IQP|&= 180^\circ- \frac{1}{2}\beta& \textrm{gdy } \beta > \gamma.<br />
\end{array}\right.}<br />
\]

Suma kątów w trójkącie $ IQS $ wynosi $ 180^\circ $. Stąd

\[<br />
\begin{split}<br />
|\measuredangle ISQ| &= 180^\circ - |\measuredangle QIS| - |\measuredangle IQS| =\\<br />
&={\def\arraystretch{1.25}\left\{ \begin{array}{lll}<br />
180^\circ-\frac{1}{2} (\gamma -\beta)-\frac{1}{2}\beta&= 180^\circ-\frac{1}{2}\gamma& \textrm{gdy } \beta < \gamma,\\<br />
180^\circ-\frac{1}{2} (\beta -\gamma)-(180^\circ -\frac{1}{2}\beta)&=  \frac{1}{2}\gamma& \textrm{gdy } \beta > \gamma.<br />
\end{array}\right.}<br />
\end{split}<br />
\]

A ponieważ $ \frac{1}{2}\gamma $ jest miarą kąta $ ICQ $, z otrzymanego związku wnosimy, że punkty $ I $, $ C $, $ Q $, $ S $ leżą na jednym okręgu. Kąt $ IQC $ jest prosty. Zatem odcinek $ IC $ jest średnicą tego okręgu i w konsekwencji również kąt $ ISC $ jest prosty. To zaś jest tezą zadania.

XLV OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
II

Dana jest liczba pierwsza p. Wykazać równoważność zdań:

(a) Istnieje taka liczba całkowita $ n $, że liczba $ n^2 - n + 3 $ jest podzielna przez $ p $.

(b) Istnieje taka liczba całkowita $ m $, że liczba $ m^2 - m +25 $ jest podzielna przez $ p $.

Rozwiązanie

Żądana równoważność wynika nietrudno ze spostrzeżenia, że

\[<br />
(1) \qquad \textrm{jeśli } m = 3n-1, \textrm{ to } m^2-m + 25 = 9(n^2-n + 3).<br />
\]

Implikację (a) $ \Longrightarrow $ (b) dostajemy stąd natychmiast: jeżeli (dla pewnego $ n $) liczba $ n^2 -n + 3 $ dzieli się przez $ p $, to wystarczy przyjąć $ m = 3n-1 $: zgodnie z (1), liczba $ m^2 -m + 25 $ także dzieli się przez $ p $.

Dowód implikacji (b) $ \Longrightarrow $ (a) poprowadzimy najpierw przy założeniu, że $ p\neq 3 $. Zakładamy słuszność (b): niech $ m $ będzie liczbą całkowitą, dla której liczba $ m^2-m + 25 $ dzieli się przez $ p $. Skoro $ p \neq 3 $, zatem liczby $ m $, $ m + p $, $ m-p $ dają przy dzieleniu przez $ 3 $ różne reszty, a więc jedna z tych trzech liczb daje resztę $ 2 $. Oznaczmy tę liczbę przez $ k $; to znaczy, przyjmijmy

\[<br />
k=\left\{\begin{array}{lrll}<br />
m&\textrm{jeśli}& m\equiv 2 & \pmod 3,\\<br />
m+p&\textrm{jeśli}& m\equiv 0, p\equiv 2 &\\<br />
&\textrm{lub}& m\equiv 1, p \equiv 1  & \pmod 3,\\<br />
m-p&\textrm{jeśli}& m\equiv 0, p\equiv 1 \\<br />
&\textrm{lub}& m\equiv 1, p \equiv 2  & \pmod 3;<br />
\end{array}\right.<br />
\]

w każdym przypadku, tak zdefiniowana liczba $ k $ istotnie spełnia warunek $ k \equiv 2 \pmod 3 $. Określamy liczbę całkowitą $ n $ wzorem

\[<br />
(2) \qquad n=\frac{k+1}{3}.<br />
\]

Ponieważ $ k - m \in \{0,p,-p\} $ oraz (z założenia) $ p $ jest dzielnikiem liczby $ m^2-m +25 $, zatem $ p $ jest też dzielnikiem liczby $ k^2 -k + 25 $. Liczby $ k $ i $ n $ są związane równością $ k = 3n-1 $. Wobec tego, na mocy spostrzeżenia (1) (z $ m $ zastąpionym przez $ k $), liczba $ p $ jest dzielnikiem iloczynu $ 9(n^2-n + 3) $, i to dzielnikiem pierwszym, różnym od $ 3 $; jest więc dzielnikiem czynnika $ (n^2 - n + 3) $. To znaczy, że liczba $ n $, określona wzorem (2), spełnia warunek (a).

Pozostaje do udowodnienia implikacja (b) $ \Longrightarrow $ (a) w przypadku, gdy $ p = 3 $. Otóż dla $ p = 3 $ oba zdania, (a) i (b), są prawdziwe. Istotnie: wystarczy przyjąć $ n = 3 $ (w warunku (a)) oraz $ m = 2 $ (w warunku (b)). Obie rozważane w tych zdaniach liczby ($ n^2-n + 3 $ oraz $ m^2 -m + 25 $, czyli $ 9 $ oraz $ 27 $) są wówczas podzielne przez $ 3 $, a tym samym oba warunki, (a) i (b), są spełnione.

XLV OM - III etap

III etap XLV Olimpiady Matematycznej

XLV OM - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
III

Wyznaczyć wszystkie trójki $ (x,y,z) $ liczb wymiernych dodatnich, dla których liczby $ x+y+z $, $ \frac{1}{x}+\frac{1}{y}+\frac{1}{z} $, $ xyz $ są naturalne.

Rozwiązanie

Niech $ (x,y,z) $ będzie trójką liczb wymiernych spełniających podany warunek. Liczby

\[<br />
(1) \qquad a = x + y + z, \quad     b=\frac{1}{x}+\frac{1}{y}+\frac{1}{z}, \quad     c = xyz<br />
\]

są naturalne; wobec tego także iloczyn

\[<br />
bc = \left(\frac{1}{x}+\frac{1}{y}+\frac{1}{z} \right) xyz = yz + zx + xy<br />
\]

jest liczbą naturalną. Liczby $ x $, $ y $, $ z $ są pierwiastkami wielomianu

\[<br />
P(t) = (t - x)(t - y)(t -z) = t^3- at^2 + bct - c,<br />
\]

którego wszystkie współczynniki są całkowite, a współczynnik przy najwyższej potędze zmiennej $ t $ równa się $ 1 $. Wiadomo (patrz: {\it Uwaga}), że każdy pierwiastek wymierny takiego wielomianu jest liczbą całkowitą. Liczby $ x $, $ y $, $ z $ są z założenia wymierne; muszą więc być całkowite.

Oczywiście, dla dowolnych liczb naturalnych $ x,y,z \geq 1 $ liczby $ a $ oraz $ c $, określone wzorami (1), są także naturalne. Zadanie sprowadza się zatem do wyznaczenia wszystkich trójek $ (x,y,z) $ liczb naturalnych dodatnich, dla których

\[<br />
(2) \qquad b=\frac{1}{x} +\frac{1}{y}+\frac{1}{z}<br />
\]

jest liczbą naturalną.

Załóżmy, że $ (x,y,z) $ jest taką trójką. Bez szkody dla ogólności można przyjąć, że $ x \geq y \geq z $. Wówczas

\[<br />
(3) \qquad \frac{3}{z} \geq \frac{1}{x}+\frac{1}{y}+\frac{1}{z}= b \geq1,<br />
\]

czyli $ 1 \leq z \leq 3 $. Jeżeli liczby $ x $, $ y $, $ z $ są równe, to związek (2) przybiera postać $ bx = 3 $, wobec czego

\[<br />
(4) \qquad x = y = z =1     \quad \textrm{lub} \quad      x = y = z = 3.<br />
\]

W dalszym ciągu będziemy rozważać przypadek, gdy nie wszystkie trzy liczby $ x $, $ y $, $ z $ są równe. Wówczas nierówność (3) jest ostra i otrzymujemy $ 1 \leq z < 3 $,
czyli $ z = 1 $ lub $ z = 2 $. Stąd $ b =\frac{1}{x} + \frac{1}{y} + \frac{1}{z} \leq 1 + 1 + \frac{1}{2}<3 $, a zatem także $ b = 1 $ lub $ b = 2 $.

Przepiszmy równanie (2) w kolejno równoważnych postaciach:

\[<br />
bxyz - yz - zx - xy = 0,<br />
\]
\[<br />
(bz-1)xy- z(x + y) = 0;<br />
\]

z ostatniej postaci widać, że czynnik $ (bz - 1) $ nie może być zerem (co wyklucza możliwość $ b = z = 1 $). Mnożąc stronami przez ten czynnik otrzymujemy

\[<br />
(bz-1)^2xy-z(bz-1)(x + y) = 0,<br />
\]

skąd po dodaniu do obu stron składnika $ z^2 $ dostajemy równanie

\[<br />
(5) \qquad ((bz - 1)x - z) ((bz - 1)y -z) = z^2.<br />
\]

Jak stwierdziliśmy powyżej, liczby $ b $ i $ z $ mogą przyjmować tylko wartości $ 1 $ i $ 2 $, przy czym nie mogą być jednocześnie równe 1. Mamy więc trzy możliwości:

\[<br />
b = 2,\   z = 1;\quad b = 1, \  z = 2; \quad b=z = 2.<br />
\]

Równanie (5), odpowiednio, przyjmuje postać

\[<br />
\begin{split}<br />
(x - 1)(y - 1) & = 1 \quad (\textrm{przy czym } z = 1),\\<br />
(x-2)(y-2) & = 4  \quad (\textrm{przy czym } z = 2),\\<br />
(3x-2)(3y-2) & = 4  \quad (\textrm{przy czym }  z = 2).<br />
\end{split}<br />
\]

Pierwsze z tych równań daje rozwiązanie

\[<br />
(6) \qquad x = y = 2 \quad (\textrm{przy } z=1),<br />
\]

a drugie — rozwiązania

\[<br />
(7) \qquad  x = 6,\   y= 3 \quad     \textrm{oraz}  \quad     x = y = 4 \quad (\textrm{przy}\ z = 2).<br />
\]

(trzecie równanie nie ma rozwiązań w liczbach naturalnych $ x\geq y \geq  z = 2 $).

Wzory (4) oraz (6) i (7) przedstawiają ogólne rozwiązanie zadania przy założeniu, że $ x\geq y \geq z $. Odrzucając to założenie, otrzymujemy jako pełne rozwiązanie zadania następujące trójki $ (x,y,z) $:

\[<br />
(1,1,1);\quad (3,3,3);<br />
\]
\[<br />
(2,2,1) , \quad     (2,1,2), \quad (1,2,2);<br />
\]
\[<br />
(6,3,2), \quad   (6,2,3), \quad  (3,6,2),  \quad (3,2,6), \quad  (2,6,3), \quad (2,3,6);<br />
\]
\[<br />
(4,4,2) , \quad   (4,2,4), \quad (2,4,4).<br />
\]

{\kom Uwaga.} Oto uzasadnienie faktu, że każdy pierwiastek wymierny wielomianu postaci

\[<br />
P(t) = t^N + a_{N-1} t^{N-1} + \ldots+ a_1 t + a_0,<br />
\]

którego współczynniki $ a_0,a_1,\ldots,a_{N-1} $ są liczbami całkowitymi, również jest liczbą całkowitą. (W tym zadaniu mamy do czynienia z wielomianem stopnia $ N = 3 $.) Zapiszmy pierwiastek wymierny $ x $ wielomianu $ P(t) $ w postaci ułamka nieskracalnego $ x = r/q $ ($ q,r $ całkowite, $ q > 0 $). Pomnożenie równości $ P(x) = 0 $ stronami przez $ q^N $ daje

\[<br />
r^N + a_{N-1}qr^{N-1}+ \ldots+a_1q^{N-1}r + a_0q^N = 0.<br />
\]

Wszystkie składniki oprócz $ r^N $ są liczbami całkowitymi podzielnymi przez $ q $. Wobec tego także $ r^N $ musi dzielić się przez $ q $. Ułamek $ r/q $ jest z założenia nieskracalny. Stąd wniosek, że $ q= 1 $.

XLV OM - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
III

Na płaszczyźnie dane są dwie proste równoległe $ k $ i $ l $ oraz okrąg rozłączny z prostą $ k $. Z punktu $ A $ leżącego na prostej $ k $ prowadzimy dwie styczne do tego okręgu przecinające prostą $ l $ w punktach $ B $, $ C $. Niech $ m $ będzie prostą przechodzącą przez punkt $ A $ i środek odcinka $ BC $. Wykazać, że wszystkie uzyskane w ten sposób proste $ m $ (odpowiadające różnym wyborom punktu $ A $ na prostej $ k $) mają wspólny punkt.

Rozwiązanie

Uwaga 1. Warunki zadania nie zmienią się, jeżeli daną prostą $ l $ zastąpimy inną prostą $ l' $ równoległą do $ k $ i różną od $ k $. Istotnie: jeśli dwie wychodzące z punktu $ A $ styczne do danego okręgu przecinają prostą $ l' $ w punktach $ B' $ i $ C' $, to środki odcinków $ BC $ i $ B'C' $ są współliniowe z punktem $ A $, a więc określona w zadaniu prosta $ m $ pokrywa się z prostą $ m' $ uzyskaną w analogiczny sposób po zastąpieniu prostej $ l $ prostą $ l' $. Możemy wobec tego zakładać, że $ l $ jest prostą równoległą do $ k $, wybraną w położeniu dogodnym do prowadzonych rozważań.
Oznaczmy przez $ I $ i $ r $ środek i promień danego okręgu $ \Omega $, a przez $ N $ i $ S $ - punkty tego okręgu leżące, odpowiednio, najbliżej i najdalej od prostej $ k $:. W myśl uczynionej przed chwilą uwagi, możemy przyjąć, że prosta $ l $ jest styczna do okręgu $ \Omega $ w punkcie $ S $. Odległość prostych $ k $ i $ l $ oznaczmy przez $ h $.

Ustalmy punkt $ A $ na prostej $ k $. Niech $ B $ i $ C $ będą punktami prostej $ l $ wyznaczonymi zgodnie z treścią zadania. Okrąg $ \Omega $ jest wpisany w trójkąt $ ABC $. Oznaczmy środek boku $ BC $ przez $ M $, a spodek wysokości z wierzchołka $ A $ - przez $ D $ (zatem $ |AD| = h $). Bez straty ogólności możemy przyjąć, że $ |AB| \leq |AC| $. Wówczas punkty $ B $, $ S $, $ M $, $ C $ leżą na prostej $ l $ w takim właśnie porządku (w szczególnym przypadku punkty $ S $ i $ M $ mogą się pokrywać). Rysunek 13 przedstawia sytuację, gdy kąt $ ABC $ jest ostry; ale prowadzone dalej rozważania (i rachunki) obejmują również przypadek, gdy kąt ten jest prosty lub rozwarty.
om45_3r_img_13.jpg
Ponieważ $ S $ jest punktem styczności okręgu wpisanego w trójkąt $ ABC $ z bokiem $ BC $, zatem długość odcinka $ BS $ wyraża się znanym wzorem

\[<br />
(1) \qquad |BS| = \frac{a-b+c}{2},<br />
\]

gdzie, jak zwykle, $ a = |BC| $, $ b = |CA| $, $ c = |AB| $. Wobec tego

\[<br />
(2) \qquad |SM| = |BM| -|BS| = \frac{a}{2} - \frac{a-b+c}{2} = \frac{b-c}{2}.<br />
\]

Dalej, oznaczając przez $ d $ odległość punktów $ D $ i $ M $ mamy równości

\[<br />
|CD| = |CM| + |MD| = \frac{a}{2} +d, \quad  |BD| = \big||BM|-|MD|\big| =\left| \frac{a}{2}-d \right|<br />
\]

(znak różnicy $ \frac{1}{2}a-d $ zależy od tego, czy kąt $ ABC $ jest ostry, czy nie). Stąd (oraz z zależności w trójkątach prostokątnych $ ABD $ i $ ACD $) dostajemy związek

\[<br />
2ad=\left(\frac{1}{2}a + d\right)^2-\left(\frac{1}{2} a-d\right)^2 = |CD|^2-|BD|^2 = (b^2-h^2)-(c^2-h^2) = b^2-c^2,<br />
\]

czyli

\[<br />
(3) \qquad d=\frac{b^2-c^2}{2a}.<br />
\]

Przydatna też będzie równość $ ah = (a + b + c)r $, której obie strony wyrażają podwojone pole trójkąta $ ABC $. Wynika z niej, że $ r(b + c) = a(h-r) $, czyli

\[<br />
(4) \qquad \frac{a}{b+c}=\frac{r}{h-r}.<br />
\]

Niech $ X $ będzie punktem przecięcia prostej $ m $ (czyli $ AM $) z prostą $ NS $. Z podobieństwa trójkątów $ MDA $ i $ MSX $ mamy proporcję $ |SX|:|SM| = |AD| : |MD| $. Uwzględniając związki (2), (3), (4) otrzymujemy równość

\[<br />
|SX|=|SM|\cdot \frac{|AD|}{|MD|}= \frac{b-c}{2}\cdot \frac{h}{d}= \frac{b-c}{2} \cdot \frac{2ah}{b^2-c^2}=\frac{ah	}{b+c}=\frac{hr}{h-r}.<br />
\]

Ostatnia wielkość zależy tylko od $ h $ i $ r $; jest więc wyznaczona przez samą tylko prostą $ k $ i okrąg $ \Omega $, a nie zależy od wyboru punktu $ A $. To znaczy, że punkt $ X $, położony na odcinku $ SN $ w odległości $ hr/(h - r) $ od punktu $ S $, jest wspólnym punktem wszystkich rozważanych prostych $ m $.

XLV OM - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
III

Dana jest liczba całkowita $ c \geq 1 $. Każdemu podzbiorowi $ A $ zbioru $ \{1,2, \ldots ,n\} $ przyporządkowujemy liczbę $ w(A) $ ze zbioru $ \{1,2, \ldots ,c\} $ tak, by był spełniony następujący warunek:

\[<br />
w(A \cap B) = \min(w(A),w(B)) \quad \text{ dla } A, B \subset \{1,2, \ldots , n\}.<br />
\]

Niech $ a(n) $ będzie liczbą takich przyporządkowań. Obliczyć $ \lim_{n\to \infty}\sqrt[n]{a(n)} $.

Uwaga: $ \min(x,y) $ jest nie większą z liczb $ x $, $ y $.

Rozwiązanie

Oznaczmy przez $ M $ zbiór $ \{1,2,\ldots,n\} $, a przez $ M_i $ - zbiór $ (n-1) $-elementowy, powstały ze zbioru $ M $ przez usunięcie liczby $ i $:

\[<br />
M_1 = \{2,3, \ldots ,n\}, \quad  M_2 = \{1,3, \ldots ,n\},\quad   \ldots ,\quad  M_n = \{1,2, \ldots ,n-1\}.<br />
\]

Niech będzie dane przyporządkowanie, o jakim mowa w zadaniu. Oznaczmy wartość $ w(M) $ przez $ m $, a wartość $ w(M_i) $ - przez $ f(i) $ (dla $ i = 1,2, \ldots ,n $). W myśl warunków zadania, wartości $ f(1), \ldots ,f(n) $ oraz $ m $ są liczbami ze zbioru $ \{1,2, \ldots ,c\} $, a ponadto dla każdego $ i $ ma miejsce równość

\[<br />
f(i) = w(M_i) = m(M \cap M_i) = \min (w(M),w(M_i)) = \min (m,f(i)),<br />
\]

która jest po prostu wymyślnym sposobem zapisu nierówności

\[<br />
f(i) \leq m  \quad    \textrm{dla} \  i = 1,2,\ldots,n.<br />
\]

Tak więc z przyporządkowaniem $ w(\cdot) $ została skojarzona funkcja

\[<br />
(1) \qquad f:M \to \{1,2, \ldots ,m\},    \quad  \textrm{gdzie }  m = w(M).<br />
\]

Z nałożonego na przyporządkowanie $ w(\cdot) $ warunku

\[<br />
w(A \cap B) = \min(w(A),w(B))  \quad    \textrm{dla }  A,B \subset \{1,2,\ldots,n\}<br />
\]

wynika przez indukcję równość

\[<br />
(2) \qquad w(A_1 \cap \ldots \cap A_k) = \min (w( A_1), \ldots , w(A_k))<br />
\]

dla dowolnych zbiorów $ A_1,\ldots,A_k $ zawartych w $ M $. (Symbol $ \min(x_1,\ldots,x_k) $ oznacza najmniejszą z liczb $ x_1,\ldots,x_k $; może to być oczywiście wspólna wartość kilku tych liczb.)

Niech $ A $ będzie dowolnym podzbiorem zbioru $ M $, nie identycznym z całym zbiorem $ M $, i niech $ i_1,\ldots,i_k $ będą wszystkimi liczbami z $ M $, które {\it nie należą} do $ A $:

\[<br />
(3) \qquad M \setminus A = \{i_1,\ldots,i_k\}.<br />
\]

Zbiór $ A $ jest wówczas dokładnie częścią wspólną zbiorów $ M_{i_1},\ldots,M_{i_k} $:

\[<br />
(4) \qquad A = M_{i_1} \cap \ldots \cap M_{i_k}.<br />
\]

Istotnie: liczba $ i $ należy jednocześnie do wszystkich zbiorów $ M_{i_1},\ldots,M_{i_k} $ wtedy i tylko wtedy, gdy należy do $ M $ i jest różna od liczb $ i_1,\ldots,i_k $ - a więc (zgodnie z (3)) wtedy i tylko wtedy, gdy jest elementem zbioru $ A $.

Ze związków (4), (2), (3) wynika równość

\[<br />
w(A) = \min(w(M_{i_1}),\ldots,w(M_{i_k})) = \min(f(i_1),\ldots,f(i_k)) = \min_{i \not \in A}f(i).<br />
\]

(Symbol $ \min_{i \not \in A}f(i) $ oznacza minimalną wartość przyjmowaną przez funkcję $ f $ na tych elementach zbioru $ M $, które nie należą do zbioru $ A $.)

Wniosek: przyporządkowanie $ w(\cdot) $ jest w pełni wyznaczone przez zadanie wartości $ m = w(M) $ oraz wartości $ f(i) = w(M_i) $ dla $ i = 1,2,\ldots ,n $. Innymi słowy, jest wyznaczone przez wybór liczby $ m $ oraz funkcji (1); jest wówczas dane wzorem

\[<br />
(5) \qquad w(A) = \left\{<br />
\begin{array}{rl}\displaystyle<br />
\min_{i \not \in A}f(i)& \textrm{dla } A \subset M,\ A \neq M,\\<br />
m& \textrm{dla } A=M.<br />
\end{array} \right.<br />
\]

I na odwrót: jeśli $ m $ jest dowolną liczbą całkowitą dodatnią, nie przekraczającą $ c $, oraz jeśli $ f $ jest dowolnym odwzorowaniem zbioru $ M $ w zbiór $ \{1,2,\ldots,m\} $, to wzór (5) definiuje przyporządkowanie $ A \mapsto w(A) $ spełniające postawiony w zadaniu warunek.

Dla ustalonego $ m $ istnieje dokładnie $ m^n $ funkcji (1). Wobec tego liczba dopuszczalnych przyporządkowań (5) wynosi

\[<br />
a(n) = \sum_{m=1}^c m^n = 1+2^n + \ldots + c^n.<br />
\]

Otrzymujemy dwustronne oszacowanie $ c^n \leq a(n) \leq c^n \cdot c $; a stąd

\[<br />
(6) \qquad c \leq \sqrt[n]{a(n)} \leq c \cdot \sqrt[n]{c}.<br />
\]

Gdy $ n $ dąży do nieskończoności, pierwiastek stopnia $ n $ z dowolnie ustalonej liczby dodatniej dąży do $ 1 $. W takim razie wyrażenie po prawej stronie nierówności (6) dąży do $ c $ i na mocy twierdzenia o trzech ciągach $ \displaystyle \lim_{n \to \infty} \sqrt[n]{a(n)} = c $.

Mamy odpowiedź: Szukaną wartością graniczną jest liczba $ c $.

XLV OM - III - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
III

Dysponujemy trzema naczyniami bez podziałki: pustym $ m $-litrowym, pustym $ n $-litrowym oraz napełnionym wodą $ (m+n) $-litrowym. Liczby $ m $ i $ n $ są liczbami naturalnymi względnie pierwszymi. Udowodnić, że dla każdej liczby $ k \in \{1,2, \ldots , m+n-1\} $ można za pomocą przelewania wody otrzymać w trzecim naczyniu dokładnie $ k $ litrów wody.

Rozwiązanie

Przelewając wodę z jednego naczynia do drugiego, każdorazowo albo całkowicie opróżniamy naczynie, z którego przelewamy, albo całkowicie napełniamy drugie naczynie. (Skoro naczynia są bez podziałki, jest to jedyna metoda pozwalająca kontrolować objętość przelewanej wody.) Tak więc po każdym przelaniu mamy w każdym naczyniu nieujemną całkowitą liczbę litrów wody (nie przekraczającą, rzecz jasna, pojemności danego naczynia). Przyjmijmy oznaczenia:

  • $ A $ - naczynie $ m $-litrowe,
  • $ B $ - naczynie $ n $-litrowe,
  • $ C $ - naczynie $ (m+n) $-litrowe.

Przypuśćmy, że w pewnym momencie w naczyniu $ C $ jest $ c $ litrów wody. Wykażemy, że za pomocą co najwyżej dwóch przelań można doprowadzić do stanu, w którym w naczyniu $ C $ jest $ c' $ litrów wody, gdzie

\[<br />
(1) \qquad c'= \left\{\begin{array}{ll}<br />
c + n &  \textrm{jeśli } c \leq m,\\<br />
c - m &  \textrm{jeśli } c>m.<br />
\end{array}\right.<br />
\]

Oznaczmy przez $ a $ i $ b $ objętość (w litrach) wody w naczyniach $ A $ i $ B $ w rozważanym momencie. Tak więc $ a $, $ b $, $ c $ są liczbami całkowitymi,

\[<br />
0\leq a\leq m, \quad   0\leq b \leq n,  \quad  0 \leq c \leq m + n;     \quad a + b + c = m + n.<br />
\]

Załóżmy, że $ c\leq m $. Zatem $ a + b \geq n $. Przelewamy wodę z naczynia $ A $ do naczynia $ B $, całkowicie je napełniając; to znaczy, przelewamy $ n - b $ litrów z $ A $ do $ B $ (jest to możliwe, bo $ a\geq n - b $). Następnie całą zawartość naczynia $ B $, czyli $ n $ litrów, wlewamy do $ C $, uzyskując $ c + n $ litrów w naczyniu $ C $.

Rozpatrzmy drugi przypadek: $ c>m $. Zatem $ a + b<n $. Całą zawartość naczynia $ A $, czyli $ a $ litrów, wlewamy do $ B $. Do pustego naczynia $ A $ odlewamy $ m $ litrów z $ C $; w naczyniu $ C $ zostało $ c-m $ litrów wody.

Uzyskaliśmy więc $ c' $ litrów w naczyniu $ C $, gdzie liczba $ c' $ jest dana wzorem (1). Z tego wzoru wynika, że

\[<br />
c' \equiv c + n      \pmod{m + n}.<br />
\]

W chwili początkowej w naczyniu $ C $ było $ m + n $ litrów. Stosując opisaną procedurę uzyskujemy w naczyniu $ C $:
\begin{center}
po (co najwyżej) dwóch przelaniach - $ c_1 $ litrów;\\
po (co najwyżej) czterech przelaniach - $ c_2 $ litrów;\\
itd.;\\
po (co najwyżej) $ 2i $ przelaniach - $ c_i $ litrów,
\end{center}
gdzie

\[<br />
(2) \qquad c_i \equiv in      \pmod{m + n}.<br />
\]

Udowodnimy, że każda liczba $ k \in \{1,2,\ldots,m+n-1\} $ jest równa $ c_i $ dla pewnego $ i $; jest więc możliwą do uzyskania objętością wody w naczyniu $ C $.

Przyjmijmy $ c_0 = 0 $. Każda z liczb

\[<br />
(3) \qquad c_0, c_1 , c_2, \ldots, c_{m+n-1}<br />
\]

należy do zbioru $ \{0,1,2,\ldots,m+n-1\} $; jest więc, zgodnie ze wzorem (2), resztą z dzielenia iloczynu $ in $ przez $ m + n $.

Liczby $ m $ i $ n $ są z założenia względnie pierwsze. Wobec tego także liczby $ n $ i $ m + n $ są względnie pierwsze. Stąd wynika, że reszty (3) są wszystkie różne. Istotnie: gdyby dla pewnych numerów $ i $, $ j $ takich, że $ 0\leq i<j \leq m + n - 1 $ zachodziła równość $ c_i = c_j $, znaczyłoby to, że różnica $ jn-in $, czyli iloczyn $ (j - i)n $, dzieli się przez $ m + n $. Drugi czynnik tego iloczynu (czyli $ n $) nie ma z liczbą $ m + n $ wspólnych czynników pierwszych; ta liczba musiałaby być więc dzielnikiem różnicy $ (j - i) $ - sprzeczność, skoro $ 0 <j - i <m + n $.

Zatem, rzeczywiście, wypisane powyżej reszty (3) są różnymi elementami zbioru $ \{0,1,2,\ldots, m+n-1\} $. Jest ich $ m + n $. W takim razie każda liczba $ k $, należąca do tego zbioru, jest równa pewnej liczbie $ c_i $. A to właśnie zamierzaliśmy udowodnić.

Uwaga: Opisana metoda pozwala osiągnąć dowolnie zadaną wartość $ k $ w wyniku nie więcej niż $ 2(m + n -1) $ przelań. Oszacowanie to można poprawić. Jeśli bowiem żądana liczba $ k $ znajduje się w drugiej połowie ciągu (3), wówczas szybciej doprowadzi do celu stosowanie procedury ,,odwrotnej'' - takiej, która za pomocą co najwyżej dwóch przelań spowoduje, by objętość wody w naczyniu $ C $ zmieniła się od wartości $ c $ do wartości

\[<br />
c''= \left\{\begin{array}{ll}<br />
c + m &  \textrm{jeśli } c \leq n,\\<br />
c - n &  \textrm{jeśli } c>n.<br />
\end{array}\right.<br />
\]

Pozostawiamy Czytelnikowi jako ćwiczenie dopracowanie szczegółów i przekonanie się, że wybierając jedną z tych procedur jesteśmy w stanie uzyskać zadaną wartość $ k $ w wyniku nie więcej niż $ 2[\frac{1}{2}(m + n)] $ przelań.

XLV OM - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
III

Punkty $ A_1, A_2, \ldots , A_8 $ są wierzchołkami równoległościanu o środku $ O $. Wykazać, że

\[<br />
r\cdot \sum_{i=1}^8 |OA_i|^2 \leq \left(\sum_{i=1}^8 |OA_i| \right)^2.<br />
\]

Rozwiązanie

Przyjmijmy, że jedną ze ścian danego równoległościanu jest równoległobok $ A_1A_2A_3A_4 $, a ścianą przeciwległą - równoległobok $ A_5A_6A_7A_8 $, przy czym odcinki $ A_1A_5 $, $ A_2A_6 $, $ A_3A_7 $, $ A_4A_8 $ są czterema krawędziami równoległościanu (rysunek 17). Oznaczmy odległości wierzchołków od punktu $ O $, jak następuje:

\[<br />
\begin{array}{ll}<br />
|OA_1| = |OA_7| = a,& |OA_2| = |OA_8| = b,\\<br />
|OA_3| = |OA_5| = c, &    |OA_4| = |OA_6| = d.<br />
\end{array}<br />
\]

om45_3r_img_17.jpg
Nierówność dana do udowodnienia przyjmuje postać

\[<br />
8(a^2 + b^2 + c^2 + d^2) \leq (2a + 2b + 2c + 2d)^2;<br />
\]

równoważnie:

\[<br />
2(a^2 + b^2+c^2 + d^2) \leq (a + b + c + d)^2.<br />
\]

A ponieważ

\[<br />
(a + b + c + d)^2 = a^2 + b^2 + c^2 + d^2 + 2ab + 2ac + 2ad + 2bc + 2bd + 2cd,<br />
\]

pozostaje wykazać, że

\[<br />
(1) \qquad a^2 + b^2 + c^2+d^2 \leq 2ab + 2ac + 2ad+2bc + 2bd + 2cd.<br />
\]

Odcinki $ OA_1 $, $ OA_4 $, $ A_1A_4 $ są trzema bokami trójkąta; także odcinki $ OA_2 $, $ OA_3 $, $ A_2A_3 $ są trzema bokami trójkąta. Zatem

\[<br />
(2) \qquad |OA_1| \leq |OA_4| + |A_1A_4|,\quad |A_2A_3| \leq   |OA_2| + |OA_3|<br />
\]

(,,nierówności trójkąta''). Odcinki $ A_1A_4 $ i $ A_2A_3 $ są przeciwległymi bokami równoległoboku $ A_1A_2A_3A_4 $, więc $ |A_1A_4| = |A_2A_3| $. Stąd wobec zależności (2) uzyskujemy nierówność

\[<br />
|OA_1| \leq |OA_4| + |A_2A_3| \leq |OA_4| + |OA_2| + |OA_3|,<br />
\]

czyli $ a \leq b + c + d $. Mnożąc stronami przez $ a $, zapisujemy ją w postaci

\[<br />
a^2 \leq ab + ac + ad.<br />
\]

Analogicznie

\[<br />
b^2\leq ba + bc + bd,  \quad    c^2\leq ca + cb + cd, \quad     d^2 \leq da + db + dc.<br />
\]

Dodając te cztery nierówności stronami otrzymujemy nierówność (1), którą chcieliśmy udowodnić.

XLV OM - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XLV OM, 1993-1994
Etap: 
III

Różne liczby rzeczywiste $ x_1, x_2, \ldots , x_n $ ($ n \geq 4 $) spełniają warunki

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i = 0,\qquad \sum_{i=1}^n x_i^2 = 1.<br />
\]

Dowieść, że spośród tych liczb można wybrać takie cztery różne liczby $ a $, $ b $, $ c $, $ d $, aby zachodziły nierówności

\[<br />
a+b+c+nabc \leq \sum_{i=1}^n x_i^3 \leq a+b+d+nabd.<br />
\]

Rozwiązanie

Wybierzmy ze zbioru $ \{x_1,x_2,\ldots,x_n\} $ w dowolny sposób cztery różne liczby $ a $, $ b $, $ c $, $ d $ i weźmy pod uwagę wielomiany

\[<br />
\begin{split}<br />
P(x) &= (x-a)(x-b)(x-c)\\<br />
&= x^3 - (a + b + c)x^2 + (ab + ac + bc)x - abc<br />
\end{split}<br />
\]

oraz

\[<br />
\begin{split}<br />
Q(x) &= (x-a)(x-b)(x-d)\\<br />
&= x^3 - (a + b + d)x^2 + (ab + ad + bd)x - abd.<br />
\end{split}<br />
\]

Z warunków danych w założeniach zadania wynikają równości

\[<br />
\begin{split}<br />
\sum_{i=1}^n P(x_i) &= \sum_{i=1}^n x_i^3 -(a+b+c)\sum_{i=1}^n x_i^2 +(ab+ac+bc)\sum_{i=1}^n x_i - nabc =\\<br />
&= \sum_{i=1}^n x_i^3 -(a+b+c+nabc),<br />
\end{split}<br />
\]

czyli

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i^3 =(a+b+c+nabc)+ \sum_{i=1}^n P(x_i)<br />
\]

i analogicznie

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i^3 =(a+b+d+nabd)+ \sum_{i=1}^n Q(x_i).<br />
\]

Zadanie będzie więc rozwiązane, jeśli zdołamy wybrać liczby $ a $, $ b $, $ c $, $ d $ tak, aby były spełnione nierówności

\[<br />
\sum_{i=1}^n P(x_i) \geq 0 \geq \sum_{i=1}^n Q(x_i).<br />
\]

W tym celu oczywiście wystarczy, żeby dla {\it każdego} numeru $ i \in \{1,2,\ldots,n\} $ zachodziły nierówności $ P(x_i)\geq 0 \geq Q(x_i) $, czyli

\[<br />
(1) \qquad (x_i-a)(x_i-b)(x_j-c) \geq 0 \geq (x_i-a)(x_i-b)(x_i-d).<br />
\]

To zaś można osiągnąć różnymi sposobami.

Nie tracąc ogólności załóżmy, że $ x_1 < x_2 < \ldots < x_n $.

Przyjmijmy

\[<br />
a = x_1,    \quad  b = x_n,  \quad    c = x_{n-1}, \quad d=x_2.<br />
\]

Dla każdego numeru $ i \in \{1,2,\ldots,n\} $ iloczyn $ (x_i - a)(x_i - b) $ jest niedodatni. Dla $ i \in \{2,\ldots,n - 1\} $ czynnik $ (x_i - c) $ jest niedodatni, a czynnik $ (x_i - d) $ nieujemny, więc nierówności (1) są spełnione; a dla $ i = 1 $ oraz dla $ i = n $ po obu stronach (1) mamy po prostu wartość zero.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/535