XLV OM Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Marcin E. Kuczma
I etap XLV Olimpiady Matematycznej
Udowodnić, że układ równań
![]() |
nie ma rozwiązań w liczbach całkowitych dodatnich
,
,
,
.
Przypuśćmy, że liczby całkowite
spełniają podany układ. Różnice
oraz
są wówczas liczbami dodatnimi. Zachodzą więc nierówności
oraz
, czyli
oraz
. Stąd
![]() |
oraz
![]() |
Dodając te nierówności stronami dostajemy zależność
, czyli
. Jest to sprzeczność z uzyskanymi wcześniej oszacowaniami
oraz
. Dowodzi ona, że rozważany układ równań nie ma rozwiązań w liczbach całkowitych dodatnich.
Ciąg funkcji
jest określony następująco:
![]() |
![]() |
Dla każdej liczby naturalnej
rozwiązać równanie
.
Oznaczmy symbolem
zbiór wszystkich liczb całkowitych nieparzystych z przedziału
. Weźmy dowolne liczby całkowite
,
. Zgodnie z określeniem rozważanego ciągu funkcji, następujące zdania (1), (2), (3) są kolejno równoważne:
![]() |
![]() |
![]() |
Wszystkie funkcje
przyjmują wyłącznie wartości nieujemne; wynika to natychmiast z ich określenia rekurencyjnego. Zatem jedyną liczbą ze zbioru
, która może być równa różnicy
, jest liczba
. Wobec tego drugi człon alternatywy (3) jest równoważny temu, że
. Ciąg kolejno równoważnych zdań (1), (2), (3) może więc być kontynuowany następująco:
![]() |
![]() |
Otrzymaliśmy w ten sposób równoważność między warunkami (1) i (5):
![]() |
Ustalmy
. Z uzyskanej równoważności wnioskujemy kolejno, że
![]() |
(bo
, z definicji funkcji
.) Warunek
oznacza oczywiście, że
jest liczbą nieparzystą z przedziału
.
Wniosek: Dla dowolnie ustalonej liczby naturalnej
, zbiór rozwiązań równania
tworzą wszystkie liczby całkowite nieparzyste z przedziału
.
Dowieść, że jeżeli
,
,
są długościami boków trójkąta, to
![]() |
Jeśli liczby
,
,
są długościami boków trójkąta, to liczby
,
,
dane wzorami
![]() |
są dodatnie. Traktując układ tych trzech równości jako układ równań z niewiadomymi
,
,
, wyznaczamy:
,
,
. Dana do udowodnienia nierówność przybiera postać
![]() |
Liczby dodatnie
i
spełniają nierówność
![]() |
oto uzasadnienie:
![]() |
Analogicznie,
![]() |
Dodając stronami nierówność (2) oraz obie nierówności (3) dostajemy dowodzoną tezę (1).
Dany jest okrąg o środku
, punkt
wewnątrz tego okręgu oraz cięciwa
, nie będąca średnicą, przechodząca przez
. Proste
i
są styczne do rozważanego okręgu odpowiednio w punktach
i
. Prosta
przechodząca przez punkt
i prostopadła do
przecina proste
i
odpowiednio w punktach
i
. Wykazać, że
.

Rozpoczynamy od spostrzeżenia, że punkty
i
leżą po jednej stronie prostej
, a punkty
i
leżą po drugiej jej stronie (niezależnie od tego, czy punkt
leży na odcinku
bliżej końca
czy końca
). Cięciwa
danego okręgu nie jest jego średnicą, więc proste styczne
i
przecinają się. Oznaczmy punkt przecięcia przez
.
Na trójkącie
opisujemy okrąg
. Na trójkącie
opisujemy okrąg
. Kąty
i
są z założenia proste, więc średnicami tych okręgów są (odpowiednio) odcinki
i
(rysunek 1).
Proste
i
, styczne do danego okręgu, są prostopadłe do jego promieni
i
; kąty
i
są więc proste. Zatem okrąg
przechodzi przez punkt
, a okrąg
przechodzi przez punkt
. (W szczególnym przypadku, gdy punkt
jest środkiem cięciwy
i w konsekwencji punkty
i
pokrywają się, odpowiednio, z punktami
i
-- nie można wprawdzie mówić o kątach
i
, ale konkluzja, że
,
, jest oczywiście nadal słuszna.)
Kąty
i
są kątami wpisanymi w okrąg
, opartymi na wspólnym łuku
(korzystamy tu z wcześniejszego spostrzeżenia, że punkty
i
leżą po tej samej stronie prostej
). Mają więc te kąty jednakową rozwartość:
; podobnie
(kąty wpisane w okrąg
, oparte na wspólnym łuku
). Zauważmy wreszcie, że
![]() |
bowiem trójkąt
jest równoramienny.
Z uzyskanych równości kątów wynika, że
![]() |
Wobec tego trójkąty prostokątne
i
są przystające i otrzymujemy żądaną równość odcinków
.
Udowodnić, że jeżeli wielomian
ma trzy różne pierwiastki rzeczywiste, to wielomian
także ma trzy różne pierwiastki rzeczywiste.
Oznaczmy dane w zadaniu wielomiany przez
i
:
![]() |
Zastępujemy w wielomianie
zmienną
przez różnicę
i przekształcamy uzyskane wyrażenie:
![]() |
Z otrzymanej tożsamości
![]() |
natychmiast wynika, że jeśli liczba
jest pierwiastkiem wielomianu
, to liczba
jest pierwiastkiem wielomianu
.
A zatem, jeżeli liczby
,
,
są trzema różnymi pierwiastkami wielomianu
, to liczby
,
,
są trzema różnymi pierwiastkami wielomianu
.
{\kom Uwaga.} Pomysł, aby przekształcać wyrażenie
nie wymaga żadnego ,,objawienia''. Sama postać wielomianów
i
(a także i teza zadania \ldots) sugeruje, że - być może - istnieją stałe
,
,
, dla których równość
![]() |
jest spełniona tożsamościowo (przy czym
,
). Porównując współczynniki przy
widzimy, że jeśli takie stałe istnieją, to
musi być równe
. Postulowana tożsamość (2) przybiera postać
![]() |
Podstawiając wyrażenia określające wielomiany
i
, i przyrównując współczynniki wielomianów otrzymanych po lewej i prawej stronie wzoru (2), uzyskujemy układ trzech równań z dwiema niewiadomymi (
i
). Okazuje się, że - niezależnie od wartości danych stałych (,,parametrów'')
,
,
- układ ten zawsze ma rozwiązanie
,
(więc
); na ogół jest to jego jedyne rozwiązanie, ale dla niektórych szczególnych wartości stałych
,
,
mogą istnieć jeszcze inne rozwiązania. Nie ma to jednak znaczenia: dla znalezionych wartości liczb
,
,
zawsze spełniona jest tożsamość (2); po zastąpieniu
przez
przybiera ona postać (1).
Oczywiście, redagując rozwiązanie zadania, nikt nie ma obowiązku ,,tłumaczyć się'', skąd pomysł badania wyrażenia
.
Funkcja
jest ciągła. Wykazać, że jeżeli dla każdej liczby rzeczywistej
istnieje taka liczba naturalna
, że
, to
.
Symbolem
będziemy oznaczali
--tą iteratę funkcji
, czyli
-krotne złożenie (superpozycję)
.
Przypuśćmy, wbrew tezie, że
. Niech
będzie najmniejszą dodatnią liczbą naturalną, dla której zachodzi równość
![]() |
(taka liczba istnieje w myśl warunku zadania). Skoro
, zatem
. Przyjmijmy
i oznaczmy wartość
przez
, wartość
przez
, i dalej, indukcyjnie, wartość
przez
(dla
); wówczas
. Otrzymujemy układ liczb rzeczywistych
spełniający warunki
![]() |
Niech
będzie najmniejszą, a
- największą spośród liczb
. Zachodzą więc nierówności
![]() |
(faktycznie zachodzą tu nierówności ostre, bo liczby
są wszystkie różne, co wynika z określenia m jako minimalnej liczby spełniającej warunek (1); ale dla dalszego ciągu rozumowania nie ma to znaczenia - wystarczą słabe nierówności (2)).
Weźmy pod uwagę funkcję
; jest to funkcja ciągła. Przyjmuje ona w punktach
i
wartości
![]() |
oraz
![]() |
istnieje więc (na mocy własności Darboux) liczba
, dla której zachodzi równość
, czyli
. Stąd wynika, że
![]() |
Skorzystajmy ponownie z warunku zadania, który mówi, że dla pewnego
wartość
ma być równa
. Otrzymujemy wniosek, że
. Równość
orzeka teraz, że
- wbrew początkowemu przypuszczeniu - i tym samym dowodzi błędności tego przypuszczenia. Zatem, ostatecznie,
.
Na zewnątrz czworokąta wypukłego
budujemy trójkąty podobne
,
,
,
w ten sposób, że
![]() |
Dowieść, że jeśli czworokąt
jest równoległobokiem, to czworokąt
też jest równoległobokiem.
Jeżeli czworokąt
jest równoległobokiem, to jego przekątne
i
mają wspólny środek
. Oznaczmy środki przekątnych
i
czworokąta
odpowiednio przez
i
. Aby dowieść, że czworokąt
jest równoległobokiem, wystarczy wykazać, że punkty
i
pokrywają się. (Na rysunku 3 czworokąt
przypomina równoległobok, natomiast czworokąt
równoległoboku nie przypomina. Zatem - jeśli teza ma być słuszna - rysunek ten nie jest ilustracją zadania. Mimo to, a raczej właśnie dzięki temu, taki rysunek jest ,,bezpieczny''; nie skłania bowiem do korzystania z zależności geometrycznych, które nie wynikają bezpośrednio z założeń, a jedynie mogłyby zostać zasugerowane rysunkiem wykonanym zgodnie z dowodzoną tezą.)
Przyjmijmy dalsze oznaczenia
![]() |
ostatni symbol oznacza miarę kąta zorientowanego, mierzonego od wektora
do wektora
w takim kierunku, by miara ta była liczbą z przedziału
(w sytuacji jak na rysunku 3, jest to kierunek {\it dodatni}, to znaczy przeciwny do kierunku ruchu wskazówek zegara).

Z podobieństwa czterech trójkątów wymienionych w treści zadania wynika, że w każdym z tych trójkątów odpowiednie boki (traktowane jako wektory o wspólnym początku) tworzą ten sam kąt
, a stosunek ich długości wyraża się tą samą liczbą
, co w trójkącie
:
![]() |
Przesunięcie o wektor
przeprowadza trójkąt
do położenia
, natomiast przesunięcie o wektor
przeprowadza trójkąt
do położenia
(rysunek 4). Punkt
jest środkiem odcinka
; mamy wobec tego następujące równości (wektorów swobodnych):
![]() |
Operacja przesunięcia nie zmienia długości odcinków (wektorów) ani kątów między nimi, a zatem w trójkątach
i
zachodzą równości analogiczne do (1):
![]() |

Weźmy pod uwagę przekształcenie
określone jako złożenie jednokładności o środku
i skali
z obrotem wokół punktu
o kąt
(w ustalonym uprzednio kierunku). Przy tym przekształceniu wektor
zmienia swą długość w stosunku
i obraca się o kąt
; tak więc, zgodnie z równościami (3), punkt
jest odwzorowywany na punkt
, a punkt
- analogicznie - na punkt
:
![]() |
Przekształcenie
jest podobieństwem. Ze związków (4) wynika wobec tego, że obrazem środka
odcinka
jest środek
odcinka
:
![]() |
(Punkty
i
nie zostały zaznaczone na rysunku 4, aby nie zaciemniać go jeszcze bardziej.) Równości (2) pokazują wszelako, że czworokąty
oraz
są równoległobokami. W takim razie środek przekątnej
pokrywa się ze środkiem przekątnej
, a środek przekątnej
pokrywa się ze środkiem przekątnej
. Tak więc
,
i mamy związek
![]() |
Rozważając trójkąty
i
powstałe przez przesunięcie trójkątów
i
odpowiednio o wektory
i
(rysunek 4) i przeprowadzając w pełni analogiczne rozumowanie, dochodzimy do równości
![]() |
Rozwiązanie zadania zostało na samym wstępie sprowadzone do wykazania, że punkty
i
się pokrywają. Zależności (5) i (6) implikują równości
![]() |
Zauważmy, że przekształcenie
jest złożeniem jednokładności o skali
z obrotem o kąt
. Ponieważ
, jedynym punktem, który w tym przekształceniu nie zmienia swojego położenia; jest punkt
(wspólny środek obrotu i jednokładności). Zatem zarówno punkt
, jak i punkt
, pokrywa się z
. Dowód jest zakończony.
Dane są takie liczby naturalne
,
,
, że
dzieli się przez
,
dzieli się przez
, a
dzieli się przez
. Udowodnić, że liczba
jest podzielna przez
.
Liczba
jest iloczynem trzynastu czynników, z których każdy równa się
. Wymnażając te trzynaście identycznych wyrażeń otrzymamy sumę wielu (mianowicie
) składników postaci
![]() |
Wystarczy wykazać, że każdy taki składnik dzieli się przez iloczyn
. Jest to oczywiste, gdy żaden z wykładników
,
,
nie jest zerem, bo wówczas
. Pozostaje zająć się przypadkiem, gdy co najmniej jeden z tych wykładników równa się zeru.
Ponieważ układ założeń jest niezmienniczy względem cyklicznej zmiany oznaczeń (
), nie tracimy ogólności zakładając, że
. Iloczyn (1) ma wtedy postać
![]() |
Zadanie zostało sprowadzone do wykazania, że dla każdej takiej pary wykładników
,
liczba
dzieli się przez
.
Z podanych w zadaniu założeń wynika, że
![]() |
Liczbę postaci (2) możemy zapisać następująco jako iloczyn czterech czynników (pooddzielanych kropkami):
![]() |
W każdym z powyższych przedstawień pierwszy czynnik dzieli się przez
, drugi dzieli się przez
, a trzeci dzieli się przez
; czwarty jest zaś pewną liczbą naturalną. Tak więc, w każdym przypadku, iloczyn
jest liczbą podzielną przez iloczyn
. W myśl poprzednich uwag, kończy to dowód.
W konferencji bierze udział
osób. Każdy uczestnik konferencji ma wśród pozostałych uczestników co najmniej
znajomych. Udowodnić, że wszystkich uczestników konferencji można zakwaterować w pokojach dwuosobowych tak, by każdy uczestnik mieszkał ze swoim znajomym.
W zadaniu zakłada się milcząco, że jeśli pewna osoba zna inną, to ta druga osoba zna pierwszą, oraz że nikt nie jest swoim własnym znajomym.
Niech
będzie maksymalną liczbą rozłącznych par znajomych, jakie można utworzyć spośród uczestników konferencji. Zadanie sprowadza się do wykazania, że
. Przypuśćmy więc, że
i niech
będzie układem
rozłącznych par znajomych. Zbiór pozostałych uczestników konferencji (tych, którzy nie znaleźli się w żadnej z par
) oznaczmy przez
.
Weźmy pod uwagę dowolnych dwóch uczestników
i
ze zbioru
. Żaden z nich nie ma znajomego w zbiorze
(gdyby miał, utworzyłby wraz z tym znajomym (
)--szą parę, wbrew maksymalności
). Zatem - w myśl założenia - zarówno uczestnik
, jak i
, ma w zbiorze
co najmniej
znajomych.
Każdemu uczestnikowi konferencji przyporządkujmy liczbę
,
lub
, w zależności od tego, czy zna on obie osoby
i
, dokładnie jedną z nich, czy żadną. Dla
oznaczmy przez
sumę liczb przyporządkowanych dwóm uczestnikom konferencji, tworzącym parę
. Z konkluzji ostatniego zdania w poprzednim akapicie wynika nierówność
, bowiem suma
wyraża liczbę wszystkich ,,połączeń'' (w sensie relacji ,,bycia znajomym'') między elementami zbioru
i elementami zbioru
.
Gdyby wszystkie składniki sumy
były mniejsze lub równe
, wartość tej sumy nie przekraczałaby
, a więc byłaby mniejsza od
. W takim razie co najmniej jeden składnik jest większy od
. Nie tracąc ogólności przyjmijmy, że
(kolejność ponumerowania można zmienić w razie potrzeby). Oznaczmy uczestników tworzących parę
przez
i
. Suma przyporządkowanych im liczb (czyli
) wynosi
lub
, a to znaczy, że co najmniej jeden z tych uczestników zna obie osoby
i
, a drugi zna co najmniej jedną z tych osób. Możemy przyjąć (znów: kwestia oznaczeń), że
jest znajomym zarówno
, jak i
, zaś
jest znajomym
.
Rozdzielamy parę
i tworzymy dwie nowe pary:
oraz
. Wraz z pozostałymi parami
mamy w ten sposób
rozłącznych par znajomych. Uzyskana sprzeczność z maksymalnością
dowodzi tezy zadania.
Liczby dodatnie
i
spełniają warunek
. Wykazać, że dla dowolnych liczb naturalnych
i
zachodzi nierówność
![]() |
Wyobraźmy sobie szachownicę prostokątną mającą
rzędów poziomych i
rzędów pionowych. Przyjmijmy, że pola są kolorowane losowo: dla każdego pola prawdopodobieństwo pomalowania na biało wynosi
, a prawdopodobieństwo pomalowania na czarno wynosi
.
Ustalmy rząd pionowy
. Prawdopodobieństwo tego, że wszystkie pola w rzędzie
są białe, wynosi
. Zatem prawdopodobieństwo tego, że co najmniej jedno pole w rzędzie
jest czarne, równa się
.
Mamy
rzędów pionowych, i do każdego z nich odnosi się konkluzja poprzedniego zdania. Tak więc liczba
wyraża prawdopodobieństwo zdarzenia:
![]() |
Weźmy pod uwagę zdarzenie przeciwne do
:
![]() |
Skoro, jak stwierdziliśmy przed chwilą,
, zatem
![]() |
Do analogicznych wniosków dojdziemy rozważając zdarzenia:
![]() |
oraz
![]() |
Są to zdarzenia wzajemnie przeciwne. Z uwagi na symetrię konfiguracji, ich prawdopodobieństwa dane są wzorami analogicznymi do uzyskanych dla zdarzeń
i
:
![]() |
Zauważmy teraz, że zdarzenia
i
nie mogą zajść jednocześnie; znaczyłoby to bowiem, że istnieje rząd pionowy cały biały oraz istnieje rząd poziomy cały czarny; pole na przecięciu tych rzędów musiałoby mieć oba kolory naraz, co nie jest możliwe. Suma prawdopodobieństw zdarzeń wzajemnie się wykluczających nie przekracza jedności:
. Podstawiając znalezione wartości
i
otrzymujemy oszacowanie
![]() |
po prostym przekształceniu:
![]() |
- a to jest właśnie nierówność dana do udowodnienia.
Trójkąt o obwodzie
jest wpisany w koło o promieniu
i opisany na kole o promieniu
. Dowieść, że
.
Niech
będzie rozważanym trójkątem; przyjmijmy zwykłe oznaczenia
![]() |
zakładając (bez straty ogólności), że
jest największym kątem tego trójkąta. Zatem
. Oznaczmy przez
środek okręgu wpisanego w trójkąt
, a przez
,
,
punkty styczności tego okręgu z bokami
,
,
.

Przyjmijmy ponadto
![]() |
(rysunek 5). Tak więc
,
,
. Zauważmy teraz, że
![]() |
Stąd, wobec oczywistego oszacowania
, otrzymujemy nierówność
![]() |
którą mieliśmy udowodnić.
{\kom Uwaga:} Jak widać, zachodzi nierówność silniejsza od wymaganej:
![]() |
Jest to faktycznie nierówność ostra, bo wykorzystane w niej oszacowania
oraz
nie mogą jednocześnie stać się równościami: pierwsze z nich przechodzi w równość tylko dla trójkąta równobocznego, a drugie - tylko dla trójkąta prostokątnego.
Udowodnić, że sumy przeciwległych kątów dwuściennych czworościanu są równe wtedy i tylko wtedy, gdy sumy przeciwległych krawędzi tego czworościanu są równe.
Dla czwórki niewspółpłaszczyznowych punktów
,
,
,
będziemy oznaczać symbolem
rozwartość wypukłego kąta dwuściennego utworzonego przez półpłaszczyzny o wspólnej krawędzi
, przechodzące przez punkty
i
.
Niech będzie dany czworościan
. Wykażemy równoważność następujących stwierdzeń:
![]() |
![]() |
Z tej równoważności wyniknie teza zadania.
Dowód implikacji (1)
(2). Przyjmijmy, że okrąg wpisany w trójkąt
ma środek
i jest styczny do boków
,
,
odpowiednio w punktach
,
,
, zaś okrąg wpisany w trójkąt
ma środek
i jest styczny do boków
,
,
odpowiednio w punktach
,
,
(rysunek 6). Równość (1) przepisujemy w postaci
![]() |
Następujące odcinki stycznych do rozważanych okręgów mają równe długości:
![]() |
Zatem pierwszy i ostatni składnik lewej strony równości (3) redukuje się z pierwszym i ostatnim składnikiem prawej strony, a równość między sumami pozostałych (środkowych) składników można przepisać jako
![]() |
A ponieważ także
, zatem
i
, czyli punkt
pokrywa się z
.
Płaszczyzna
jest prostopadła do prostej
. Leżące w tej płaszczyźnie proste, przechodzące przez punkty
oraz
i prostopadłe odpowiednio do płaszczyzn
oraz
, przecinają się w punkcie, który oznaczymy przez
. Odcinki
,
,
są równej długości (jako promienie tego samego okręgu). Wobec tego trójkąty prostokątne
,
,
są przystające i otrzymujemy równości
![]() |

W ten sam sposób z przystawania trójkątów
,
,
wnosimy, że
![]() |
(Warto zauważyć, że punkt
jest środkiem sfery stycznej do krawędzi
,
,
,
,
odpowiednio w punktach
,
,
,
,
.)
Oznaczmy przez
i
rzuty prostokątne punktu
na płaszczyzny
i
(rysunek 7). Trójkąty prostokątne
i
mają wspólny bok
i równe przeciwprostokątne
i
(odcinki tej samej długości, co
; por. (4), (5)); są więc przystające i zachodzi równość kątów
![]() |
Analogiczne rozumowanie pokazuje, że
![]() |

Punkty
,
,
,
są odpowiednio rzutami prostokątnymi punktu
na krawędzie
,
,
,
(rysunki 6 i 7). Tak więc:
\begin{center}
punkty
,
,
,
leżą w płaszczyźnie prostopadłej do
;\\
punkty
,
,
,
leżą w płaszczyźnie prostopadłej do
;\\
punkty
,
,
,
leżą w płaszczyźnie prostopadłej do
;\\
punkty
,
,
,
leżą w płaszczyźnie prostopadłej do
.\\
\end{center}
Stąd (rysunek 8) wynika pierwsza z napisanych poniżej równości; a pozostałe wynikają z niej przez analogię:
![]() |
Dowodzona równość (2) jest teraz bezpośrednim wnioskiem ze związków (4), (5), (6), (7). Implikacja (1)
(2) jest więc wykazana.

Uwaga 1: W dowodzie implikacji przeciwnej będziemy korzystali z następującego (znanego) faktu:
Innymi słowy, ,,odległość'' między półprostymi o wspólnym początku, mierzona rozwartością kąta między nimi, spełnia ,,warunek trójkąta'': trzy półproste o wspólnym początku wyznaczają, parami, trzy takie kąty, z których każdy jest mniejszy od sumy pozostałych dwóch.
(To proste twierdzenie pojawiło się na przykład jako lemat w rozwiązaniu zadania 5 z zawodów II stopnia XXIV Olimpiady Matematycznej; oczywiście Czytelnik znajdzie dowód w publikacji: XXIV Olimpiada Matematyczna. Sprawozdanie Komitetu Głównego, Warszawa 1974, str. 66 - ale zachęcamy raczej do samodzielnego przeprowadzenia tego dowodu; jest to nietrudnym ćwiczeniem.)
Dowód implikacji (2)
(1). Przypuśćmy, że zachodzi równość (2) i nie zachodzi równość (1); niech na przykład
![]() |
(przy założeniu nierówności przeciwnej wystarczy oczywiście odpowiednio zmienić oznaczenia).

Weźmy pod uwagę ruchomy punkt
przesuwający się wzdłuż krawędzi
. Gdy
pokrywa się z
, różnica
jest większa niż
(nierówność dla boków trójkąta
). Gdy
pokrywa się z
, różnica
jest mniejsza niż
(co wynika z (9)). Zatem istnieje takie położenie punktu
, przy którym różnica
równa się
, czyli
![]() |
w dalszym ciągu
oznacza ustalony punkt odcinka
spełniający tę równość. Jest ona dla czworościanu
analogiczna do równości (1). Na mocy pierwszej części dowodu zachodzi analogiczna do (2) równość sum kątów dwuściennych:
![]() |
Skoro punkt
leży na odcinku
zatem (rysunek 9)
![]() |
oraz
![]() |
Wstawiając związki (11) do równości (2), a związek (12) do (10), otrzymujemy równości
![]() |
oraz
![]() |
które po odjęciu stronami dają zależność
![]() |
Niech
będzie dowolnie wybranym punktem wewnątrz czworościanu
. Oznaczmy przez
,
,
rzuty prostokątne punktu
odpowiednio na płaszczyzny
,
,
(rysunek 9). Rzutując punkty
i
na prostą
otrzymujemy ten sam punkt
(rzut punktu
na
). W czworokącie
kąty przy wierzchołkach
i
są proste. Tak więc
![]() |
Analogicznie pokazujemy, że
![]() |
Po uwzględnieniu tych równości związek (13) przybiera postać
![]() |
A to już jest sprzeczność: skoro
jest (niezdegenerowanym) czworościanem, zatem punkty
,
,
,
są niewspółpłaszczyznowe i
jest (niezdegenerowanym) czworościanem. Zgodnie z twierdzeniem (8), suma kątów
i
powinna być ostro większa od kąta
. Sprzeczność kończy dowód implikacji (2)
(1).
Dowód tezy zadania. Oznaczmy długości krawędzi danego czworościanu
, jak następuje:
![]() |
i przyjmijmy, że kąt dwuścienny utworzony przez ściany o wspólnej krawędzi
ma miarę
, a kąt dwuścienny utworzony przez ściany o wspólnej krawędzi
ma miarę
. Udowodniliśmy równoważność między warunkami (1) i (2), czyli równoważność
![]() |
Stąd - przez analogię - wnioskujemy, że słuszne są także równoważności
![]() |
![]() |
Zespół zdań (14), (15), (16) implikuje równoważność
![]() |
(
), która jest tezą zadania.
Uwaga 2: W rozwiązaniu wykazaliśmy więcej niż wymagało zadanie: wykazaliśmy prawdziwość samej równoważności (14) (angażującej tylko dwie pary przeciwległych krawędzi i przeciwległych kątów dwuściennych), nie korzystając z zależności logicznych między warunkami figurującymi w (15) i (16). Jak zauważyliśmy przed chwilą, zdania (15) i (16), i w konsekwencji (17), są już prostymi stąd wnioskami.
II etap XLV Olimpiady Matematycznej
Wyznaczyć wszystkie wielomiany
stopnia co najwyżej piątego o współczynnikach rzeczywistych, mające tę własność, że wielomian
jest podzielny przez
a wielomian
jest podzielny przez
.
Przypuśćmy, że wielomian
spełnia podane warunki. Na mocy założenia, istnieją wielomiany
i
, stopnia co najwyżej drugiego, spełniające dla wszystkich rzeczywistych wartości zmiennej
równości
![]() |
Współczynnik przy
w każdym z wielomianów
,
jest równy współczynnikowi przy
w wielomianie
(nie wykluczamy możliwości, że jest on równy zeru). Wielomiany
i
mają więc postać
![]() |
Przekształcamy pierwszą z napisanych powyżej równości:
![]() |
Przekształcając drugą otrzymujemy, analogicznie,
![]() |
Odejmując stronami uzyskane związki (drugi od pierwszego) dostajemy po lewej stronie wielkość stałą, równą
. W takim razie wielomiany po prawych stronach powyższych związków muszą mieć równe współczynniki przy każdej z dodatnich potęg zmiennej
, zaś ich wyrazy wolne muszą się różnić o
:
![]() |
Mamy więc układ
równań z
niewiadomymi. Z drugiego i piątego równania dostajemy zależność
![]() |
a z trzeciego i piątego -
![]() |
Stąd, przez dodanie i odjęcie stronami,
![]() |
Z pierwszego równania układu mamy
. Tak więc
, skąd
![]() |
Podstawiając te wyrażenia do czwartego równania układu, wyznaczamy
. Wobec tego
![]() |
(Oczywiście eliminację niewiadomych można było prowadzić w dowolnej innej kolejności.)
Jeśli więc wielomian
istnieje, to musi on być dany każdym z następujących dwóch wzorów:
![]() |
![]() |
Po wymnożeniu otrzymujemy, z każdego z tych wzorów,
![]() |
Z postaci tych wzorów wynika zaś, że otrzymany wielomian istotnie spełnia postawione w zadaniu warunki.
Uwaga 1. Rozwiązując układ równań metodą eliminacji nie troszczyliśmy się o to, by w każdym kroku wypisać układ równoważny wyjściowemu. Dlatego w końcówce rozwiązania potrzebne było sprawdzenie, że istotnie oba postulowane wzory dają ten sam wielomian
.
Liczby
,
spełniają warunki:
![]() |
Udowodnić, że
.
Przyjmijmy
![]() |
(Te symbole oznaczają, odpowiednio, iloczyn wszystkich liczb
oraz iloczyn wszystkich liczb
o numerach
różnych od
.) Z założenia, że
(dla wszystkich
) wynika, że
(dla wszystkich
). W takim razie
![]() |
Pozostaje zauważyć, że
![]() |
wobec czego
![]() |
skorzystaliśmy z pierwszego warunku zadania.
Z uwagi na nierówność (1), wartość ostatniego ułamka nie przekracza
. Zatem jego licznik nie jest większy od mianownika - a to właśnie mieliśmy wykazać.
Dowieść, że jeżeli na sześciokątnym przekroju sześcianu płaszczyzną przechodzącą przez jego środek można opisać okrąg, to przekrój ten jest sześciokątem foremnym.
Umieszczamy sześcian w układzie współrzędnych tak, by jego wierzchołkami były punkty o wszystkich współrzędnych równych
lub
. Środkiem sześcianu jest wówczas punkt
, początek układu. Rozważana w zadaniu płaszczyzna przechodzi przez
, a więc ma równanie postaci
![]() |
przy czym żaden za współczynników
,
,
nie jest zerem (gdyby na przykład współczynnik
był równy zeru, wówczas płaszczyzna zawierałaby całą oś
i przekrój sześcianu nie byłby sześciokątny).

Niech
,
,
będą trzema kolejnymi wierzchołkami sześciokąta będącego rozważanym przekrojem. Leżą one na trzech krawędziach sześcianu tworzących linię łamaną o bokach równoległych do wszystkich trzech osi układu współrzędnych. Nie tracimy ogólności przyjmując, że są to (kolejno) krawędzie
,
,
, gdzie
![]() |
(rysunek 10). Wszystkie punkty prostej
mają współrzędną
oraz współrzędną
. Zatem punkt
ma postać
. Analogicznie,
,
(oznaczenie drugiej współrzędnej punktu
przez
, a nie
, ma swój cel). Punkty
,
i
leżą na płaszczyźnie danej równaniem (1). Mamy więc układ równań
![]() |
z którego wyznaczamy
![]() |
Punkt
jest środkiem symetrii badanego sześciokąta (bo jest środkiem symetrii sześcianu). Jeśli więc istnieje okrąg opisany na tym sześciokącie, to jego środkiem jest punkt
. To znaczy, że punkty
,
,
leżą w jednakowych odległościach od
. A ponieważ
,
,
, wnosimy stąd, że
.
Jeśli wykażemy, że
, będzie to znaczyło, że
,
,
, a zatem punkty
,
i
są środkami odpowiednich krawędzi i sześciokąt jest foremny.
Możemy teraz zapomnieć o kontekście geometrycznym; zadanie zostało sprowadzone do wykazania, że jeśli liczby
,
,
dane wzorami (2) mają równe moduły, to są one wszystkie równe zeru.
Skoro
, zatem co najmniej dwie spośród liczb
,
,
są równe; trzecia albo ma tę samą wartość, albo różni się znakiem. Rozpatrzymy te dwa przypadki oddzielnie.
Gdy liczby
,
,
są równe, wzory (2) dają układ równań
![]() |
Dodajemy je stronami i otrzymujemy:
. Przypuśćmy, że
; wówczas
. Podstawiając
do pierwszych dwóch równań układu (3) dostajemy związki
![]() |
które - po pomnożeniu stronami - dają równość
, czyli
. Jest to sprzeczność, skoro
i
. Zatem, w tym przypadku,
.
Pozostał do rozważenia przypadek, gdy dwie spośród liczb
,
,
są równe, a trzecia różni się znakiem.
Układ oznaczeń we wzorach (2) jest cykliczny; to znaczy, cykliczna zmiana zmiennych (
) pociąga za sobą analogiczną zmianę wartości (
). Można więc bez straty ogólności przyjąć, że to liczby
i
są równe, a zatem
. Tym razem wzory (2) dają układ równań
![]() |
i po dodaniu stronami:
. Rozumując jak w poprzednim przypadku, przypuśćmy, że
; wówczas
. Podstawiając
do pierwszych dwóch równań układu (4) dostajemy związki
![]() |
które nie dadzą się pogodzić (jako, że
i
). Także i w tym przypadku otrzymujemy wniosek, że
.
Każdemu wierzchołkowi sześcianu przyporządkowano liczbę
lub
, a każdej ścianie - iloczyn liczb przyporządkowanych wierzchołkom tej ściany. Wyznaczyć zbiór wartości, które może przyjąć suma
liczb przyporządkowanych ścianom i wierzchołkom.
Weźmy pod uwagę dowolne przyporządkowanie liczb
i
wierzchołkom sześcianu; oznaczmy sumę tych liczb przez
. Ścianom przyporządkujmy liczby w sposób wyznaczony zgodnie z zadaną regułą; oznaczmy sumę tych liczb przez
. Suma wszystkich
rozważanych liczb równa się
.
Dokonajmy zmiany liczby przy jednym wierzchołku (obojętne którym). Spowoduje ona zmianę liczb przyporządkowanych trzem ścianom. Wartość sumy
zwiększy się o
lub zmniejszy się o
. Wartość sumy
zwiększy się lub zmniejszy się o
lub o
. Łączna suma
zwiększy lub zmniejszy swą wartość o
lub o
, lub pozostanie niezmieniona.
Jeżeli wszystkim wierzchołkom są przyporządkowane jedynki, to także wszystkim ścianom są przyporządkowane jedynki, i wówczas
. (Jest to oczywiście maksymalna możliwa wartość sumy
.) Z tej konfiguracji można osiągnąć każdą inną, zmieniając kolejno po jednej liczbie przy wierzchołkach. Zgodnie z poprzednim spostrzeżeniem, w każdym kroku tej procedury badana suma
zmieni swą wartość o
,
lub
. A zatem wartości przyjmowane przez sumę
będą się różniły od wyjściowej wartości
o wielokrotności liczby
. Zbiór możliwych do uzyskania wartości jest więc podzbiorem zbioru
.
Liczbę
możemy wyeliminować od razu: musielibyśmy mieć ,,minus jedynki'' przy wszystkich wierzchołkach i wszystkich ścianach - ale to jest sprzeczne z warunkami zadania.
Nie da się również uzyskać wartości
. Wymagałoby to bowiem, aby
jedynek pojawiło się ze znakiem ,,plus'', a dwie ze znakiem ,,minus''. Gdyby przy wierzchołkach były same ,,plus jedynki'', to i przy ścianach byłyby same ,,plus jedynki''. Gdyby dokładnie jeden wierzchołek był opatrzony znakiem ,,minus'', wówczas {\it trzy} ściany otrzymałyby znak ,,minus''. Gdyby wreszcie ,,minusy'' były dokładnie przy dwóch wierzchołkach, wówczas także przy pewnych ścianach pojawiłyby się ,,minusy''. A więc konfiguracja ,,10 plusów, 2 minusy'' nie jest w żaden sposób osiągalna.
Zakres możliwych wartości
został zatem ograniczony do zbioru
![]() |
Z tych sześciu wartości każdą już da się uzyskać, na ogół różnymi sposobami. Oto przykłady konfiguracji realizujących te wartości:
Jeżeli wszystkim wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę
, to
,
i
.
Jeżeli wszystkim wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę
, to
,
i
.
Jeżeli jednemu wierzchołkowi przyporządkowano liczbę
, a pozostałym
, to
,
i
.
Jeżeli jednemu wierzchołkowi przyporządkowano liczbę
, a pozostałym
, to
,
i
.
Jeżeli dwóm przeciwległym wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę
, a pozostałym
, to
,
i
.
Jeżeli dwóm przeciwległym wierzchołkom jednej ściany przyporządkowano liczbę
, a pozostałym wierzchołkom sześcianu liczbę
, to
,
i
.
Okrąg wpisany w trójkąt
jest styczny do boków
i
tego trójkąta odpowiednio w punktach
,
. Prosta
przecina dwusieczną kąta
w punkcie
. Udowodnić, że ta dwusieczna jest prostopadła do prostej
.
Oznaczmy środek okręgu wpisanego w trójkąt
przez
, a miary kątów
,
,
odpowiednio przez
,
,
. Gdy
, teza jest oczywista. Załóżmy więc, że
. Możliwe są dwa przypadki:
lub
; rysunek 11 ilustruje te dwie sytuacje. W pierwszym przypadku punkt
leży na odcinku
, a w drugim przypadku punkt
leży na odcinku
. W obu przypadkach punkt
leży na odcinku
. Patrząc na półproste
,
,
,
widzimy, że
![]() |

Kąty
oraz
są proste; zatem na czworokącie
można opisać okrąg. Wobec tego zachodzą równości kątów
![]() |
Oczywiście
. Podstawiając tę równość wraz z równością (2) do wzoru (1) stwierdzamy, że
![]() |
Z usytuowania punktów
,
,
na prostej
oraz ze związku (3) mamy
![]() |
Suma kątów w trójkącie
wynosi
. Stąd
![]() |
A ponieważ
jest miarą kąta
, z otrzymanego związku wnosimy, że punkty
,
,
,
leżą na jednym okręgu. Kąt
jest prosty. Zatem odcinek
jest średnicą tego okręgu i w konsekwencji również kąt
jest prosty. To zaś jest tezą zadania.
Dana jest liczba pierwsza p. Wykazać równoważność zdań:
(a) Istnieje taka liczba całkowita
, że liczba
jest podzielna przez
.
(b) Istnieje taka liczba całkowita
, że liczba
jest podzielna przez
.
Żądana równoważność wynika nietrudno ze spostrzeżenia, że
![]() |
Implikację (a)
(b) dostajemy stąd natychmiast: jeżeli (dla pewnego
) liczba
dzieli się przez
, to wystarczy przyjąć
: zgodnie z (1), liczba
także dzieli się przez
.
Dowód implikacji (b)
(a) poprowadzimy najpierw przy założeniu, że
. Zakładamy słuszność (b): niech
będzie liczbą całkowitą, dla której liczba
dzieli się przez
. Skoro
, zatem liczby
,
,
dają przy dzieleniu przez
różne reszty, a więc jedna z tych trzech liczb daje resztę
. Oznaczmy tę liczbę przez
; to znaczy, przyjmijmy
![]() |
w każdym przypadku, tak zdefiniowana liczba
istotnie spełnia warunek
. Określamy liczbę całkowitą
wzorem
![]() |
Ponieważ
oraz (z założenia)
jest dzielnikiem liczby
, zatem
jest też dzielnikiem liczby
. Liczby
i
są związane równością
. Wobec tego, na mocy spostrzeżenia (1) (z
zastąpionym przez
), liczba
jest dzielnikiem iloczynu
, i to dzielnikiem pierwszym, różnym od
; jest więc dzielnikiem czynnika
. To znaczy, że liczba
, określona wzorem (2), spełnia warunek (a).
Pozostaje do udowodnienia implikacja (b)
(a) w przypadku, gdy
. Otóż dla
oba zdania, (a) i (b), są prawdziwe. Istotnie: wystarczy przyjąć
(w warunku (a)) oraz
(w warunku (b)). Obie rozważane w tych zdaniach liczby (
oraz
, czyli
oraz
) są wówczas podzielne przez
, a tym samym oba warunki, (a) i (b), są spełnione.
III etap XLV Olimpiady Matematycznej
Wyznaczyć wszystkie trójki
liczb wymiernych dodatnich, dla których liczby
,
,
są naturalne.
Niech
będzie trójką liczb wymiernych spełniających podany warunek. Liczby
![]() |
są naturalne; wobec tego także iloczyn
![]() |
jest liczbą naturalną. Liczby
,
,
są pierwiastkami wielomianu
![]() |
którego wszystkie współczynniki są całkowite, a współczynnik przy najwyższej potędze zmiennej
równa się
. Wiadomo (patrz: {\it Uwaga}), że każdy pierwiastek wymierny takiego wielomianu jest liczbą całkowitą. Liczby
,
,
są z założenia wymierne; muszą więc być całkowite.
Oczywiście, dla dowolnych liczb naturalnych
liczby
oraz
, określone wzorami (1), są także naturalne. Zadanie sprowadza się zatem do wyznaczenia wszystkich trójek
liczb naturalnych dodatnich, dla których
![]() |
jest liczbą naturalną.
Załóżmy, że
jest taką trójką. Bez szkody dla ogólności można przyjąć, że
. Wówczas
![]() |
czyli
. Jeżeli liczby
,
,
są równe, to związek (2) przybiera postać
, wobec czego
![]() |
W dalszym ciągu będziemy rozważać przypadek, gdy nie wszystkie trzy liczby
,
,
są równe. Wówczas nierówność (3) jest ostra i otrzymujemy
,
czyli
lub
. Stąd
, a zatem także
lub
.
Przepiszmy równanie (2) w kolejno równoważnych postaciach:
![]() |
![]() |
z ostatniej postaci widać, że czynnik
nie może być zerem (co wyklucza możliwość
). Mnożąc stronami przez ten czynnik otrzymujemy
![]() |
skąd po dodaniu do obu stron składnika
dostajemy równanie
![]() |
Jak stwierdziliśmy powyżej, liczby
i
mogą przyjmować tylko wartości
i
, przy czym nie mogą być jednocześnie równe 1. Mamy więc trzy możliwości:
![]() |
Równanie (5), odpowiednio, przyjmuje postać
![]() |
Pierwsze z tych równań daje rozwiązanie
![]() |
a drugie — rozwiązania
![]() |
(trzecie równanie nie ma rozwiązań w liczbach naturalnych
).
Wzory (4) oraz (6) i (7) przedstawiają ogólne rozwiązanie zadania przy założeniu, że
. Odrzucając to założenie, otrzymujemy jako pełne rozwiązanie zadania następujące trójki
:
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
{\kom Uwaga.} Oto uzasadnienie faktu, że każdy pierwiastek wymierny wielomianu postaci
![]() |
którego współczynniki
są liczbami całkowitymi, również jest liczbą całkowitą. (W tym zadaniu mamy do czynienia z wielomianem stopnia
.) Zapiszmy pierwiastek wymierny
wielomianu
w postaci ułamka nieskracalnego
(
całkowite,
). Pomnożenie równości
stronami przez
daje
![]() |
Wszystkie składniki oprócz
są liczbami całkowitymi podzielnymi przez
. Wobec tego także
musi dzielić się przez
. Ułamek
jest z założenia nieskracalny. Stąd wniosek, że
.
Na płaszczyźnie dane są dwie proste równoległe
i
oraz okrąg rozłączny z prostą
. Z punktu
leżącego na prostej
prowadzimy dwie styczne do tego okręgu przecinające prostą
w punktach
,
. Niech
będzie prostą przechodzącą przez punkt
i środek odcinka
. Wykazać, że wszystkie uzyskane w ten sposób proste
(odpowiadające różnym wyborom punktu
na prostej
) mają wspólny punkt.
Uwaga 1. Warunki zadania nie zmienią się, jeżeli daną prostą
zastąpimy inną prostą
równoległą do
i różną od
. Istotnie: jeśli dwie wychodzące z punktu
styczne do danego okręgu przecinają prostą
w punktach
i
, to środki odcinków
i
są współliniowe z punktem
, a więc określona w zadaniu prosta
pokrywa się z prostą
uzyskaną w analogiczny sposób po zastąpieniu prostej
prostą
. Możemy wobec tego zakładać, że
jest prostą równoległą do
, wybraną w położeniu dogodnym do prowadzonych rozważań.
Oznaczmy przez
i
środek i promień danego okręgu
, a przez
i
- punkty tego okręgu leżące, odpowiednio, najbliżej i najdalej od prostej
:. W myśl uczynionej przed chwilą uwagi, możemy przyjąć, że prosta
jest styczna do okręgu
w punkcie
. Odległość prostych
i
oznaczmy przez
.
Ustalmy punkt
na prostej
. Niech
i
będą punktami prostej
wyznaczonymi zgodnie z treścią zadania. Okrąg
jest wpisany w trójkąt
. Oznaczmy środek boku
przez
, a spodek wysokości z wierzchołka
- przez
(zatem
). Bez straty ogólności możemy przyjąć, że
. Wówczas punkty
,
,
,
leżą na prostej
w takim właśnie porządku (w szczególnym przypadku punkty
i
mogą się pokrywać). Rysunek 13 przedstawia sytuację, gdy kąt
jest ostry; ale prowadzone dalej rozważania (i rachunki) obejmują również przypadek, gdy kąt ten jest prosty lub rozwarty.

Ponieważ
jest punktem styczności okręgu wpisanego w trójkąt
z bokiem
, zatem długość odcinka
wyraża się znanym wzorem
![]() |
gdzie, jak zwykle,
,
,
. Wobec tego
![]() |
Dalej, oznaczając przez
odległość punktów
i
mamy równości
![]() |
(znak różnicy
zależy od tego, czy kąt
jest ostry, czy nie). Stąd (oraz z zależności w trójkątach prostokątnych
i
) dostajemy związek
![]() |
czyli
![]() |
Przydatna też będzie równość
, której obie strony wyrażają podwojone pole trójkąta
. Wynika z niej, że
, czyli
![]() |
Niech
będzie punktem przecięcia prostej
(czyli
) z prostą
. Z podobieństwa trójkątów
i
mamy proporcję
. Uwzględniając związki (2), (3), (4) otrzymujemy równość
![]() |
Ostatnia wielkość zależy tylko od
i
; jest więc wyznaczona przez samą tylko prostą
i okrąg
, a nie zależy od wyboru punktu
. To znaczy, że punkt
, położony na odcinku
w odległości
od punktu
, jest wspólnym punktem wszystkich rozważanych prostych
.
Dana jest liczba całkowita
. Każdemu podzbiorowi
zbioru
przyporządkowujemy liczbę
ze zbioru
tak, by był spełniony następujący warunek:
![]() |
Niech
będzie liczbą takich przyporządkowań. Obliczyć
.
Uwaga:
jest nie większą z liczb
,
.
Oznaczmy przez
zbiór
, a przez
- zbiór
-elementowy, powstały ze zbioru
przez usunięcie liczby
:
![]() |
Niech będzie dane przyporządkowanie, o jakim mowa w zadaniu. Oznaczmy wartość
przez
, a wartość
- przez
(dla
). W myśl warunków zadania, wartości
oraz
są liczbami ze zbioru
, a ponadto dla każdego
ma miejsce równość
![]() |
która jest po prostu wymyślnym sposobem zapisu nierówności
![]() |
Tak więc z przyporządkowaniem
została skojarzona funkcja
![]() |
Z nałożonego na przyporządkowanie
warunku
![]() |
wynika przez indukcję równość
![]() |
dla dowolnych zbiorów
zawartych w
. (Symbol
oznacza najmniejszą z liczb
; może to być oczywiście wspólna wartość kilku tych liczb.)
Niech
będzie dowolnym podzbiorem zbioru
, nie identycznym z całym zbiorem
, i niech
będą wszystkimi liczbami z
, które {\it nie należą} do
:
![]() |
Zbiór
jest wówczas dokładnie częścią wspólną zbiorów
:
![]() |
Istotnie: liczba
należy jednocześnie do wszystkich zbiorów
wtedy i tylko wtedy, gdy należy do
i jest różna od liczb
- a więc (zgodnie z (3)) wtedy i tylko wtedy, gdy jest elementem zbioru
.
Ze związków (4), (2), (3) wynika równość
![]() |
(Symbol
oznacza minimalną wartość przyjmowaną przez funkcję
na tych elementach zbioru
, które nie należą do zbioru
.)
Wniosek: przyporządkowanie
jest w pełni wyznaczone przez zadanie wartości
oraz wartości
dla
. Innymi słowy, jest wyznaczone przez wybór liczby
oraz funkcji (1); jest wówczas dane wzorem
![]() |
I na odwrót: jeśli
jest dowolną liczbą całkowitą dodatnią, nie przekraczającą
, oraz jeśli
jest dowolnym odwzorowaniem zbioru
w zbiór
, to wzór (5) definiuje przyporządkowanie
spełniające postawiony w zadaniu warunek.
Dla ustalonego
istnieje dokładnie
funkcji (1). Wobec tego liczba dopuszczalnych przyporządkowań (5) wynosi
![]() |
Otrzymujemy dwustronne oszacowanie
; a stąd
![]() |
Gdy
dąży do nieskończoności, pierwiastek stopnia
z dowolnie ustalonej liczby dodatniej dąży do
. W takim razie wyrażenie po prawej stronie nierówności (6) dąży do
i na mocy twierdzenia o trzech ciągach
.
Mamy odpowiedź: Szukaną wartością graniczną jest liczba
.
Dysponujemy trzema naczyniami bez podziałki: pustym
-litrowym, pustym
-litrowym oraz napełnionym wodą
-litrowym. Liczby
i
są liczbami naturalnymi względnie pierwszymi. Udowodnić, że dla każdej liczby
można za pomocą przelewania wody otrzymać w trzecim naczyniu dokładnie
litrów wody.
Przelewając wodę z jednego naczynia do drugiego, każdorazowo albo całkowicie opróżniamy naczynie, z którego przelewamy, albo całkowicie napełniamy drugie naczynie. (Skoro naczynia są bez podziałki, jest to jedyna metoda pozwalająca kontrolować objętość przelewanej wody.) Tak więc po każdym przelaniu mamy w każdym naczyniu nieujemną całkowitą liczbę litrów wody (nie przekraczającą, rzecz jasna, pojemności danego naczynia). Przyjmijmy oznaczenia:
- naczynie
-litrowe,
- naczynie
-litrowe,
- naczynie
-litrowe.
Przypuśćmy, że w pewnym momencie w naczyniu
jest
litrów wody. Wykażemy, że za pomocą co najwyżej dwóch przelań można doprowadzić do stanu, w którym w naczyniu
jest
litrów wody, gdzie
![]() |
Oznaczmy przez
i
objętość (w litrach) wody w naczyniach
i
w rozważanym momencie. Tak więc
,
,
są liczbami całkowitymi,
![]() |
Załóżmy, że
. Zatem
. Przelewamy wodę z naczynia
do naczynia
, całkowicie je napełniając; to znaczy, przelewamy
litrów z
do
(jest to możliwe, bo
). Następnie całą zawartość naczynia
, czyli
litrów, wlewamy do
, uzyskując
litrów w naczyniu
.
Rozpatrzmy drugi przypadek:
. Zatem
. Całą zawartość naczynia
, czyli
litrów, wlewamy do
. Do pustego naczynia
odlewamy
litrów z
; w naczyniu
zostało
litrów wody.
Uzyskaliśmy więc
litrów w naczyniu
, gdzie liczba
jest dana wzorem (1). Z tego wzoru wynika, że
![]() |
W chwili początkowej w naczyniu
było
litrów. Stosując opisaną procedurę uzyskujemy w naczyniu
:
\begin{center}
po (co najwyżej) dwóch przelaniach -
litrów;\\
po (co najwyżej) czterech przelaniach -
litrów;\\
itd.;\\
po (co najwyżej)
przelaniach -
litrów,
\end{center}
gdzie
![]() |
Udowodnimy, że każda liczba
jest równa
dla pewnego
; jest więc możliwą do uzyskania objętością wody w naczyniu
.
Przyjmijmy
. Każda z liczb
![]() |
należy do zbioru
; jest więc, zgodnie ze wzorem (2), resztą z dzielenia iloczynu
przez
.
Liczby
i
są z założenia względnie pierwsze. Wobec tego także liczby
i
są względnie pierwsze. Stąd wynika, że reszty (3) są wszystkie różne. Istotnie: gdyby dla pewnych numerów
,
takich, że
zachodziła równość
, znaczyłoby to, że różnica
, czyli iloczyn
, dzieli się przez
. Drugi czynnik tego iloczynu (czyli
) nie ma z liczbą
wspólnych czynników pierwszych; ta liczba musiałaby być więc dzielnikiem różnicy
- sprzeczność, skoro
.
Zatem, rzeczywiście, wypisane powyżej reszty (3) są różnymi elementami zbioru
. Jest ich
. W takim razie każda liczba
, należąca do tego zbioru, jest równa pewnej liczbie
. A to właśnie zamierzaliśmy udowodnić.
Uwaga: Opisana metoda pozwala osiągnąć dowolnie zadaną wartość
w wyniku nie więcej niż
przelań. Oszacowanie to można poprawić. Jeśli bowiem żądana liczba
znajduje się w drugiej połowie ciągu (3), wówczas szybciej doprowadzi do celu stosowanie procedury ,,odwrotnej'' - takiej, która za pomocą co najwyżej dwóch przelań spowoduje, by objętość wody w naczyniu
zmieniła się od wartości
do wartości
![]() |
Pozostawiamy Czytelnikowi jako ćwiczenie dopracowanie szczegółów i przekonanie się, że wybierając jedną z tych procedur jesteśmy w stanie uzyskać zadaną wartość
w wyniku nie więcej niż
przelań.
Punkty
są wierzchołkami równoległościanu o środku
. Wykazać, że
![]() |
Przyjmijmy, że jedną ze ścian danego równoległościanu jest równoległobok
, a ścianą przeciwległą - równoległobok
, przy czym odcinki
,
,
,
są czterema krawędziami równoległościanu (rysunek 17). Oznaczmy odległości wierzchołków od punktu
, jak następuje:
![]() |

Nierówność dana do udowodnienia przyjmuje postać
![]() |
równoważnie:
![]() |
A ponieważ
![]() |
pozostaje wykazać, że
![]() |
Odcinki
,
,
są trzema bokami trójkąta; także odcinki
,
,
są trzema bokami trójkąta. Zatem
![]() |
(,,nierówności trójkąta''). Odcinki
i
są przeciwległymi bokami równoległoboku
, więc
. Stąd wobec zależności (2) uzyskujemy nierówność
![]() |
czyli
. Mnożąc stronami przez
, zapisujemy ją w postaci
![]() |
Analogicznie
![]() |
Dodając te cztery nierówności stronami otrzymujemy nierówność (1), którą chcieliśmy udowodnić.
Różne liczby rzeczywiste
(
) spełniają warunki
![]() |
Dowieść, że spośród tych liczb można wybrać takie cztery różne liczby
,
,
,
, aby zachodziły nierówności
![]() |
Wybierzmy ze zbioru
w dowolny sposób cztery różne liczby
,
,
,
i weźmy pod uwagę wielomiany
![]() |
oraz
![]() |
Z warunków danych w założeniach zadania wynikają równości
![]() |
czyli
![]() |
i analogicznie
![]() |
Zadanie będzie więc rozwiązane, jeśli zdołamy wybrać liczby
,
,
,
tak, aby były spełnione nierówności
![]() |
W tym celu oczywiście wystarczy, żeby dla {\it każdego} numeru
zachodziły nierówności
, czyli
![]() |
To zaś można osiągnąć różnymi sposobami.
Nie tracąc ogólności załóżmy, że
.
Przyjmijmy
![]() |
Dla każdego numeru
iloczyn
jest niedodatni. Dla
czynnik
jest niedodatni, a czynnik
nieujemny, więc nierówności (1) są spełnione; a dla
oraz dla
po obu stronach (1) mamy po prostu wartość zero.