II etap XLV Olimpiady Matematycznej
Wyznaczyć wszystkie wielomiany
stopnia co najwyżej piątego o współczynnikach rzeczywistych, mające tę własność, że wielomian
jest podzielny przez
a wielomian
jest podzielny przez
.
Przypuśćmy, że wielomian
spełnia podane warunki. Na mocy założenia, istnieją wielomiany
i
, stopnia co najwyżej drugiego, spełniające dla wszystkich rzeczywistych wartości zmiennej
równości
![]() |
Współczynnik przy
w każdym z wielomianów
,
jest równy współczynnikowi przy
w wielomianie
(nie wykluczamy możliwości, że jest on równy zeru). Wielomiany
i
mają więc postać
![]() |
Przekształcamy pierwszą z napisanych powyżej równości:
![]() |
Przekształcając drugą otrzymujemy, analogicznie,
![]() |
Odejmując stronami uzyskane związki (drugi od pierwszego) dostajemy po lewej stronie wielkość stałą, równą
. W takim razie wielomiany po prawych stronach powyższych związków muszą mieć równe współczynniki przy każdej z dodatnich potęg zmiennej
, zaś ich wyrazy wolne muszą się różnić o
:
![]() |
Mamy więc układ
równań z
niewiadomymi. Z drugiego i piątego równania dostajemy zależność
![]() |
a z trzeciego i piątego -
![]() |
Stąd, przez dodanie i odjęcie stronami,
![]() |
Z pierwszego równania układu mamy
. Tak więc
, skąd
![]() |
Podstawiając te wyrażenia do czwartego równania układu, wyznaczamy
. Wobec tego
![]() |
(Oczywiście eliminację niewiadomych można było prowadzić w dowolnej innej kolejności.)
Jeśli więc wielomian
istnieje, to musi on być dany każdym z następujących dwóch wzorów:
![]() |
![]() |
Po wymnożeniu otrzymujemy, z każdego z tych wzorów,
![]() |
Z postaci tych wzorów wynika zaś, że otrzymany wielomian istotnie spełnia postawione w zadaniu warunki.
Uwaga 1. Rozwiązując układ równań metodą eliminacji nie troszczyliśmy się o to, by w każdym kroku wypisać układ równoważny wyjściowemu. Dlatego w końcówce rozwiązania potrzebne było sprawdzenie, że istotnie oba postulowane wzory dają ten sam wielomian
.
Liczby
,
spełniają warunki:
![]() |
Udowodnić, że
.
Przyjmijmy
![]() |
(Te symbole oznaczają, odpowiednio, iloczyn wszystkich liczb
oraz iloczyn wszystkich liczb
o numerach
różnych od
.) Z założenia, że
(dla wszystkich
) wynika, że
(dla wszystkich
). W takim razie
![]() |
Pozostaje zauważyć, że
![]() |
wobec czego
![]() |
skorzystaliśmy z pierwszego warunku zadania.
Z uwagi na nierówność (1), wartość ostatniego ułamka nie przekracza
. Zatem jego licznik nie jest większy od mianownika - a to właśnie mieliśmy wykazać.
Dowieść, że jeżeli na sześciokątnym przekroju sześcianu płaszczyzną przechodzącą przez jego środek można opisać okrąg, to przekrój ten jest sześciokątem foremnym.
Umieszczamy sześcian w układzie współrzędnych tak, by jego wierzchołkami były punkty o wszystkich współrzędnych równych
lub
. Środkiem sześcianu jest wówczas punkt
, początek układu. Rozważana w zadaniu płaszczyzna przechodzi przez
, a więc ma równanie postaci
![]() |
przy czym żaden za współczynników
,
,
nie jest zerem (gdyby na przykład współczynnik
był równy zeru, wówczas płaszczyzna zawierałaby całą oś
i przekrój sześcianu nie byłby sześciokątny).

Niech
,
,
będą trzema kolejnymi wierzchołkami sześciokąta będącego rozważanym przekrojem. Leżą one na trzech krawędziach sześcianu tworzących linię łamaną o bokach równoległych do wszystkich trzech osi układu współrzędnych. Nie tracimy ogólności przyjmując, że są to (kolejno) krawędzie
,
,
, gdzie
![]() |
(rysunek 10). Wszystkie punkty prostej
mają współrzędną
oraz współrzędną
. Zatem punkt
ma postać
. Analogicznie,
,
(oznaczenie drugiej współrzędnej punktu
przez
, a nie
, ma swój cel). Punkty
,
i
leżą na płaszczyźnie danej równaniem (1). Mamy więc układ równań
![]() |
z którego wyznaczamy
![]() |
Punkt
jest środkiem symetrii badanego sześciokąta (bo jest środkiem symetrii sześcianu). Jeśli więc istnieje okrąg opisany na tym sześciokącie, to jego środkiem jest punkt
. To znaczy, że punkty
,
,
leżą w jednakowych odległościach od
. A ponieważ
,
,
, wnosimy stąd, że
.
Jeśli wykażemy, że
, będzie to znaczyło, że
,
,
, a zatem punkty
,
i
są środkami odpowiednich krawędzi i sześciokąt jest foremny.
Możemy teraz zapomnieć o kontekście geometrycznym; zadanie zostało sprowadzone do wykazania, że jeśli liczby
,
,
dane wzorami (2) mają równe moduły, to są one wszystkie równe zeru.
Skoro
, zatem co najmniej dwie spośród liczb
,
,
są równe; trzecia albo ma tę samą wartość, albo różni się znakiem. Rozpatrzymy te dwa przypadki oddzielnie.
Gdy liczby
,
,
są równe, wzory (2) dają układ równań
![]() |
Dodajemy je stronami i otrzymujemy:
. Przypuśćmy, że
; wówczas
. Podstawiając
do pierwszych dwóch równań układu (3) dostajemy związki
![]() |
które - po pomnożeniu stronami - dają równość
, czyli
. Jest to sprzeczność, skoro
i
. Zatem, w tym przypadku,
.
Pozostał do rozważenia przypadek, gdy dwie spośród liczb
,
,
są równe, a trzecia różni się znakiem.
Układ oznaczeń we wzorach (2) jest cykliczny; to znaczy, cykliczna zmiana zmiennych (
) pociąga za sobą analogiczną zmianę wartości (
). Można więc bez straty ogólności przyjąć, że to liczby
i
są równe, a zatem
. Tym razem wzory (2) dają układ równań
![]() |
i po dodaniu stronami:
. Rozumując jak w poprzednim przypadku, przypuśćmy, że
; wówczas
. Podstawiając
do pierwszych dwóch równań układu (4) dostajemy związki
![]() |
które nie dadzą się pogodzić (jako, że
i
). Także i w tym przypadku otrzymujemy wniosek, że
.
Każdemu wierzchołkowi sześcianu przyporządkowano liczbę
lub
, a każdej ścianie - iloczyn liczb przyporządkowanych wierzchołkom tej ściany. Wyznaczyć zbiór wartości, które może przyjąć suma
liczb przyporządkowanych ścianom i wierzchołkom.
Weźmy pod uwagę dowolne przyporządkowanie liczb
i
wierzchołkom sześcianu; oznaczmy sumę tych liczb przez
. Ścianom przyporządkujmy liczby w sposób wyznaczony zgodnie z zadaną regułą; oznaczmy sumę tych liczb przez
. Suma wszystkich
rozważanych liczb równa się
.
Dokonajmy zmiany liczby przy jednym wierzchołku (obojętne którym). Spowoduje ona zmianę liczb przyporządkowanych trzem ścianom. Wartość sumy
zwiększy się o
lub zmniejszy się o
. Wartość sumy
zwiększy się lub zmniejszy się o
lub o
. Łączna suma
zwiększy lub zmniejszy swą wartość o
lub o
, lub pozostanie niezmieniona.
Jeżeli wszystkim wierzchołkom są przyporządkowane jedynki, to także wszystkim ścianom są przyporządkowane jedynki, i wówczas
. (Jest to oczywiście maksymalna możliwa wartość sumy
.) Z tej konfiguracji można osiągnąć każdą inną, zmieniając kolejno po jednej liczbie przy wierzchołkach. Zgodnie z poprzednim spostrzeżeniem, w każdym kroku tej procedury badana suma
zmieni swą wartość o
,
lub
. A zatem wartości przyjmowane przez sumę
będą się różniły od wyjściowej wartości
o wielokrotności liczby
. Zbiór możliwych do uzyskania wartości jest więc podzbiorem zbioru
.
Liczbę
możemy wyeliminować od razu: musielibyśmy mieć ,,minus jedynki'' przy wszystkich wierzchołkach i wszystkich ścianach - ale to jest sprzeczne z warunkami zadania.
Nie da się również uzyskać wartości
. Wymagałoby to bowiem, aby
jedynek pojawiło się ze znakiem ,,plus'', a dwie ze znakiem ,,minus''. Gdyby przy wierzchołkach były same ,,plus jedynki'', to i przy ścianach byłyby same ,,plus jedynki''. Gdyby dokładnie jeden wierzchołek był opatrzony znakiem ,,minus'', wówczas {\it trzy} ściany otrzymałyby znak ,,minus''. Gdyby wreszcie ,,minusy'' były dokładnie przy dwóch wierzchołkach, wówczas także przy pewnych ścianach pojawiłyby się ,,minusy''. A więc konfiguracja ,,10 plusów, 2 minusy'' nie jest w żaden sposób osiągalna.
Zakres możliwych wartości
został zatem ograniczony do zbioru
![]() |
Z tych sześciu wartości każdą już da się uzyskać, na ogół różnymi sposobami. Oto przykłady konfiguracji realizujących te wartości:
Jeżeli wszystkim wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę
, to
,
i
.
Jeżeli wszystkim wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę
, to
,
i
.
Jeżeli jednemu wierzchołkowi przyporządkowano liczbę
, a pozostałym
, to
,
i
.
Jeżeli jednemu wierzchołkowi przyporządkowano liczbę
, a pozostałym
, to
,
i
.
Jeżeli dwóm przeciwległym wierzchołkom sześcianu przyporządkowano liczbę
, a pozostałym
, to
,
i
.
Jeżeli dwóm przeciwległym wierzchołkom jednej ściany przyporządkowano liczbę
, a pozostałym wierzchołkom sześcianu liczbę
, to
,
i
.
Okrąg wpisany w trójkąt
jest styczny do boków
i
tego trójkąta odpowiednio w punktach
,
. Prosta
przecina dwusieczną kąta
w punkcie
. Udowodnić, że ta dwusieczna jest prostopadła do prostej
.
Oznaczmy środek okręgu wpisanego w trójkąt
przez
, a miary kątów
,
,
odpowiednio przez
,
,
. Gdy
, teza jest oczywista. Załóżmy więc, że
. Możliwe są dwa przypadki:
lub
; rysunek 11 ilustruje te dwie sytuacje. W pierwszym przypadku punkt
leży na odcinku
, a w drugim przypadku punkt
leży na odcinku
. W obu przypadkach punkt
leży na odcinku
. Patrząc na półproste
,
,
,
widzimy, że
![]() |

Kąty
oraz
są proste; zatem na czworokącie
można opisać okrąg. Wobec tego zachodzą równości kątów
![]() |
Oczywiście
. Podstawiając tę równość wraz z równością (2) do wzoru (1) stwierdzamy, że
![]() |
Z usytuowania punktów
,
,
na prostej
oraz ze związku (3) mamy
![]() |
Suma kątów w trójkącie
wynosi
. Stąd
![]() |
A ponieważ
jest miarą kąta
, z otrzymanego związku wnosimy, że punkty
,
,
,
leżą na jednym okręgu. Kąt
jest prosty. Zatem odcinek
jest średnicą tego okręgu i w konsekwencji również kąt
jest prosty. To zaś jest tezą zadania.
Dana jest liczba pierwsza p. Wykazać równoważność zdań:
(a) Istnieje taka liczba całkowita
, że liczba
jest podzielna przez
.
(b) Istnieje taka liczba całkowita
, że liczba
jest podzielna przez
.
Żądana równoważność wynika nietrudno ze spostrzeżenia, że
![]() |
Implikację (a)
(b) dostajemy stąd natychmiast: jeżeli (dla pewnego
) liczba
dzieli się przez
, to wystarczy przyjąć
: zgodnie z (1), liczba
także dzieli się przez
.
Dowód implikacji (b)
(a) poprowadzimy najpierw przy założeniu, że
. Zakładamy słuszność (b): niech
będzie liczbą całkowitą, dla której liczba
dzieli się przez
. Skoro
, zatem liczby
,
,
dają przy dzieleniu przez
różne reszty, a więc jedna z tych trzech liczb daje resztę
. Oznaczmy tę liczbę przez
; to znaczy, przyjmijmy
![]() |
w każdym przypadku, tak zdefiniowana liczba
istotnie spełnia warunek
. Określamy liczbę całkowitą
wzorem
![]() |
Ponieważ
oraz (z założenia)
jest dzielnikiem liczby
, zatem
jest też dzielnikiem liczby
. Liczby
i
są związane równością
. Wobec tego, na mocy spostrzeżenia (1) (z
zastąpionym przez
), liczba
jest dzielnikiem iloczynu
, i to dzielnikiem pierwszym, różnym od
; jest więc dzielnikiem czynnika
. To znaczy, że liczba
, określona wzorem (2), spełnia warunek (a).
Pozostaje do udowodnienia implikacja (b)
(a) w przypadku, gdy
. Otóż dla
oba zdania, (a) i (b), są prawdziwe. Istotnie: wystarczy przyjąć
(w warunku (a)) oraz
(w warunku (b)). Obie rozważane w tych zdaniach liczby (
oraz
, czyli
oraz
) są wówczas podzielne przez
, a tym samym oba warunki, (a) i (b), są spełnione.