XLIV Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Marcin E. Kuczma
I etap XLIV Olimpiady Matematycznej
Rozwiązać równanie
![]() |
Uwaga:
jest największą liczbą całkowitą nie większą od
,
![]() |
Oznaczmy lewą i prawą stronę równania odpowiednio przez
i
; z postaci równania wynika, że
. Dla wszystkich liczb
mianownik ułamka definiującego wyrażenie
jest różny od zera, a więc wyrażenie to jest dobrze określone i mamy równość
![]() |
stąd zaś
![]() |
Wartość bezwzględna prawej strony danego równania spełnia oczywiste oszacowanie
. Jeśli więc
, to
![]() |
Zatem równanie nie ma rozwiązań w zbiorze
.
Dla
równanie jest spełnione. W pozostałym zbiorze
funkcje
i
są dane wzorami
![]() |
oraz
![]() |
a ich różnica ma postać
![]() |
Przyrównanie do zera uzyskanych wyrażeń kwadratowych daje (w odpowiednich przedziałach) pierwiastki:
,
,
. Uwzględniając znaleziony wcześniej pierwiastek
mamy pełne rozwiązanie:
![]() |
Dana jest liczba naturalna
. Rozwiązać układ równań
![]() |
Załóżmy, że liczby
spełniają podany układ. Przyjmijmy
![]() |
Rozważany układ równań przybiera postać
![]() |
Wynika stąd, w szczególności, że liczby
są jednakowego znaku. W takim razie układ (1) implikuje układ
![]() |
Przepiszmy te równania w równoważnych postaciach
![]() |
oraz
![]() |
Z postaci (2) widać, że dla każdego
zachodzi nierówność
. Tak więc żadna z liczb
nie jest mniejsza niż
. W takim razie
dla
, skąd na podstawie zależności (3):
![]() |
Skoro zaś
, nierówności te muszą być faktycznie równościami. Wobec tego (por. (3)) różnica
jest dla wszystkich
równa zeru. A ponieważ liczby
są jednakowego znaku, więc ostatecznie
![]() |
W pierwszym przypadku uzyskujemy rozwiązanie
![]() |
a w drugim
![]() |
przy czym
mogą, być dowolnymi liczbami całkowitymi.
Dany jest sześciokąt
mający środek symetrii. Oznaczmy przez
punkt przecięcia prostych
i
, przez
- punkt przecięcia prostych
i
, a przez
- punkt przecięcia prostych
i
. Dowieść, że
.
Dany sześciokąt ma środek symetrii. Jego przeciwległe boki są więc równoległe i równej długości; w szczególności zachodzą związki:
![]() |
Ponieważ punkty
i
leżą odpowiednio na prostych
i
, a punkty
i
leżą odpowiednio na prostych
i
, zatem możemy przepisać poprzednie związki równoległości jako
![]() |
Z pierwszego z nich wynika, że trójkąt
jest podobny do trójkąta
, a z drugiego - że trójkąt
jest podobny do trójkąta
(rysunek 1). Uzyskujemy w ten sposób proporcje
![]() |
które - pomnożone stronami - dają związek
![]() |
Ponieważ zaś
, zatem, ostatecznie,
![]() |
Warto zauważyć, że rozumowanie jest niezależne od tego, czy sześciokąt
jest wypukły, czy nie (rysunek 1).

Wyznaczyć wszystkie funkcje
takie, że
![]() |
Załóżmy, że funkcja
spełnia dane równanie funkcyjne. Podstawiając
dostajemy równość
. Podstawiając następnie w równaniu
(i wiedząc, że
) dostajemy zależność
![]() |
To znaczy, że
jest funkcją parzystą.
Weźmy dowolną liczbę
i podstawmy w danym równaniu kolejno
oraz
. Otrzymujemy związki
![]() |
Wobec parzystości funkcji
, prawe strony tych związków są liczbami równymi (bo
), a lewe ich strony są liczbami przeciwnymi (bo
). Wszystkie te liczby muszą więc być zerami. Z dowolności wyboru liczby
wynika, że
jest funkcją równą tożsamościowo zeru.
Dana jest półpłaszczyzna oraz punkty
i
na jej krawędzi. Dla każdego punktu
tej półpłaszczyzny rozważamy kwadraty
i
leżące na zewnątrz trójkąta
. Wyznaczają one odpowiadającą punktowi
prostą
. Udowodnić, że wszystkie proste odpowiadające różnym położeniom punktu
przechodzą przez jeden punkt.
Wybierzmy punkt
w danej półpłaszczyźnie. Z uwagi na symetrię ról rozważanych kwadratów, możemy przyjąć, nie tracąc ogólności, że
. Kąt
jest więc ostry; kąt
może być ostry lub nie (rysunek 2). Oznaczmy odpowiednio przez
,
,
rzuty prostokątne punktów
,
,
na prostą
, a przez
- rzut punktu
na prostą
.
Z określenia punktów
i
wynika, że
![]() |
Stąd
![]() |
![]() |
Z tych równości widać, że trójkąt prostokątny
przystaje do trójkąta
, a trójkąt
przystaje do
. Tak więc
![]() |
Kąty
oraz
są rozwarte. Zatem punkty
i
leżą wewnątrz odcinka
. Stąd, na podstawie uzyskanej równości
wnosimy, że środek
odcinka
jest jednocześnie środkiem odcinka
.

Niech
będzie wspólną symetralną tych odcinków; przecina ona proste
i
odpowiednio w punktach
i
, które - zgodnie z twierdzeniem Talesa - są środkami odcinków
i
. Zachodzi wobec tego równość
.
Obliczymy długość odcinka
; w przekształceniach pojawi się znak
(,,plus-minus''), który należy odczytywać jako ,,plus'', gdy kąt
jest ostry, a jako ,,minus'', gdy kąt
jest rozwarty (por. dwa warianty rysunku 2):
![]() |
Stąd, wobec równości (1),
![]() |
- a to oznacza, że położenie punktu
na prostej
nie zależy od wyboru punktu
. Punkt
jest (w każdym przypadku) środkiem kwadratu, położonego w rozważanej półpłaszczyźnie, którego jednym z boków jest odcinek
. Jest to więc szukany wspólny punkt wszystkich możliwych do uzyskania prostych
. (Jak wynika z wcześniejszych spostrzeżeń, ten punkt nie tylko leży na każdej takiej prostej
, ale jest środkiem odcinka
.)
Ciąg
jest określony następująco:
![]() |
Obliczyć sumę
.
Zastąpmy parametr
przez dowolnie ustaloną liczbę naturalną
i weźmy pod uwagę ciąg
określony wzorami
![]() |
gdy
, jest to ciąg dany w zadaniu.
Spróbujmy trochę poeksperymentować. Jeśli
, to początkowymi wyrazami ciągu
są liczby
,
,
,
, Jeśli
, to początkowymi wyrazami ciągu
są liczby
,
,
,
,
. Jeśli
, to początkowymi wyrazami ciągu
są liczby
,
,
,
,
,
. Te obserwacje prowadzą do przypuszczenia, że dla każdej liczby naturalnej
zachodzi równość
![]() |
Udowodnimy, że tak jest istotnie. Przyda nam się w tym celu równość pomocnicza
![]() |
zachodząca dla dowolnych liczb naturalnych
. Oto jej uzasadnienie:
Traktujemy
jako ustalone. Dla
wzór (2) zachodzi. Załóżmy, że wzór (2) jest słuszny dla pewnego
(
). Skorzystamy z podstawowej własności współczynników dwumianowych:
![]() |
Mnożymy obie strony tej równości przez
i dodajemy do odpowiednich stron równości (2):
![]() |
krócej:
![]() |
Jest to równość (2) z
zastąpionym przez
. Na mocy zasady indukcji wzór (2) zachodzi dla
.
Przechodzimy do dowodu wzoru (1). Dla
wzór zachodzi. Weźmy dowolną liczbę naturalną
(spełniającą warunki
) i przyjmijmy indukcyjnie, że równość
(czyli (1) z
zastąpionym przez
) zachodzi dla
. Przekształcamy wyrażenie definiujące
, korzystając ze wzoru (2):
![]() |
Wykazaliśmy słuszność wzoru (1) dla wybranej liczby
. Stąd, przez indukcję, wnosimy, że równość (1) zachodzi dla wszystkich
.
A wobec tego
![]() |
Figurująca w ostatnim wyrażeniu suma jest rozwinięciem (Newtona)
-tej potęgi dwumianu
. Zatem
![]() |
Jest to szukana wartość. Dla
wynosi ona
.
W przestrzeni dane są punkty
![]() |
Niech
(
) będą punktami wyznaczonymi przez równość
. Obliczyć objętość najmniejszego wielościanu wypukłego zawierającego wszystkie punkty
.
Weźmy pod uwagę punkty
,
,
, symetryczne odpowiednio do
,
,
względem punktu
(początku układu współrzędnych):
![]() |
Rozpatrywane punkty
![]() |
![]() |
oraz
![]() |
leżą na brzegu sześcianu o wierzchołkach
. Oczywiście punkty
,
,
,
pokrywają się z
, środkiem sześcianu.
Interesuje nas najmniejszy wielościan wypukły zawierający wszystkie punkty
. Oznaczmy ten wielościan przez
. Zawiera on każdy wielościan wypukły, którego wierzchołkami są pewne spośród tych punktów. Zawiera więc (w szczególności):
![]() |
Oznaczmy przez
sumę tych czterech brył (rysunek 3). Jej obraz w symetrii środkowej względem punktu
oznaczmy przez
. Suma
jest więc podzbiorem szukanego wielościanu
.

Bryła
jest wielościanem wypukłym o ośmiu ścianach; są nimi:
![]() |
Płaszczyzna każdej z tych ścian dzieli przestrzeń na dwie półprzestrzenie. Z każdej pary półprzestrzeni wyznaczonych przez ścianę czworokątną lub trójkątną wybierzmy tę, która zawiera punkt
. Z pary półprzestrzeni wyznaczonych przez ścianę sześciokątną wybierzmy tę, która składa się z punktów
o współrzędnej
(,,górną''); oznaczmy ją przez
, a pozostałe wybrane półprzestrzenie oznaczmy (w dowolnej kolejności) przez
. Wielościan
jest wówczas częścią wspólną tak wybranych półprzestrzeni.
Przez symetrię, wielościan
jest częścią wspólną ośmiu półprzestrzeni
, gdzie
oznacza półprzestrzeń symetryczną do
względem punktu
. Tak więc
![]() |
Żadna z płaszczyzn ścian trójkątnych lub czworokątnych wielościanu
nie przecina wnętrza wielościanu
. Wobec tego
jest podzbiorem każdej z półprzestrzeni
. Przez symetrię,
jest podzbiorem każdej z półprzestrzeni
. Stąd oraz ze związków (1) dostajemy inkluzję
![]() |
Na odwrót, każdy punkt należący do przecięcia tych czternastu półprzestrzeni należy do któregoś ze zbiorów
lub
(w zależności od tego, czy jest położony w ,,górnej'' półprzestrzeni
, czy w „dolnej'' półprzestrzeni
); wynika to z równości (1). W takim razie inkluzja (2) jest równością zbiorów.
Stąd wniosek, że zbiór
, jako część wspólna czternastu półprzestrzeni, jest wielościanem wypukłym. A ponieważ zawiera on wszystkie punkty
, zatem musi zawierać cały wielościan
- w myśl definicji tego ostatniego. Wcześniej stwierdziliśmy, że
jest podzbiorem
. Uzyskujemy w ten sposób równość
.
Pozostaje obliczyć objętość tego wielościanu. Każdy z graniastosłupów
,
,
ma w podstawie trójkąt prostokątny o obu przyprostokątnych długości
oraz ma wysokość
. Objętość każdego z nich jest więc równa
. Czworościan
jest ostrosłupem o wysokości
, mającym w podstawie taki sam trójkąt prostokątny; ma więc objętość
. Łączna objętość tych czterech brył, czyli objętość wielościanu
, wynosi zatem
. Wielościan
, który jest przystający do
, ma także objętość
. Ostatecznie więc, objętość badanego wielościanu
równa się
.
Dla ustalonej liczby naturalnej
wyznaczyć maksymalną wartość sumy liczb naturalnych
spełniających warunek
![]() |
Weźmy pod uwagę dowolny układ
liczb naturalnych spełniających podany warunek; można założyć, że
. Przypuśćmy, że
. Załóżmy, że w ciągu
jest
liczb równych
oraz jest
liczb równych
. To znaczy, załóżmy, że
![]() |
jeśli tylko jeden wyraz ma wartość maksymalną, wówczas
; jeśli tylko jeden wyraz ma wartość minimalną, wówczas
. (Może też się zdarzyć, że
; tak jest w przypadku, gdy każdy wyraz jest równy albo maksymalnemu albo minimalnemu.)
Określamy nowy układ
, przyjmując
![]() |
Układ
też spełnia podany warunek:
![]() |
ponadto, oczywiście,
![]() |
oraz zachodzą nierówności
.
Jeżeli w ciągu
były co najmniej dwa wyrazy maksymalne oraz co najmniej dwa wyrazy minimalne, to zarówno blok wyrazów maksymalnych, jak i blok wyrazów minimalnych, ulega skróceniu o jedną pozycję, gdy ciąg
zastąpimy ciągiem
. Modyfikujemy teraz w analogiczny sposób układ
; to samo robimy z otrzymanym układem, i tak dalej. W skończonej liczbie kroków uzyskamy układ z jednym tylko wyrazem maksymalnym lub z jednym tylko wyrazem minimalnym. Wartości tych wyrazów nadal są równe
oraz
- te same, co w wyjściowym układzie
.
Kolejne powtórzenie tej samej operacji da w wyniku nowy układ (nierosnący ciąg długości
), którego największy wyraz jest o
mniejszy od
lub najmniejszy wyraz jest o
większy od
(zmiana o
może też nastąpić ,,na obu końcach''). W ten sposób różnica między największym wyrazem i najmniejszym wyrazem zmniejszy się o
lub o
.
Kontynuujemy to postępowanie tak długo, aż dojdziemy do układu, w którym różnica między wyrazem największym i najmniejszym nie przekracza 1. Otrzymany układ ma postać
![]() |
W każdym kroku tej procedury uzyskiwaliśmy układ
liczb, których suma sześcianów nie przekraczała
; sama zaś suma liczb w układzie w ogóle nie ulegała zmianie (wzory (1) i (2)).
Ponieważ wystartowaliśmy od dowolnego dopuszczalnego układu liczb
, w którym
, zatem wystarczy ograniczyć rozważania do układów postaci (3). Warunek ,,suma sześcianów
'' daje dla takiego układu oszacowanie
![]() |
wobec czego
. Suma wyrazów wynosi
![]() |
co jest większe dla
niż dla
. Wystarczy więc rozważać układy (3), w których
, czyli układy złożone z jedynek i dwójek; przy tym
(liczba dwójek) ma spełniać warunek (4), który dla
przybiera po prostu postać
, czyli
. (Jak zwykle, symbol
oznacza największą liczbę całkowitą, nie większą od
.) A zatem szukana wartość sumy
nie przekracza
. Równość
uzyskamy dla układu
liczb, w którym jest
dwójek oraz
jedynek.
Wobec wcześniejszych spostrzeżeń, liczba
jest maksymalną możliwą do uzyskania wartością sumy
liczb naturalnych, których suma sześcianów nie przekracza
.
Przyjmijmy, że liczby naturalne
spełniają podany warunek. Dla
mamy
, czyli
. Dodając te
nierówności stronami i uwzględniając przyjęte założenie
otrzymujemy zależność
![]() |
Zatem suma
, jako liczba naturalna, spełnia nierówność
![]() |
Weźmy teraz pod uwagę układ
składający się z
dwójek oraz
jedynek, gdzie
. Układ ten spełnia postulowany w zadaniu warunek:
![]() |
suma tak określonych liczb
wynosi
![]() |
a więc nierówność (5) staje się w tym przypadku równością. Stąd wynika, że poszukiwane maksimum wynosi
.
Udowodnić, że dla dowolnych liczb rzeczywistych
,
,
zachodzi nierówność
![]() |
Oznaczmy:
![]() |
Mamy udowodnić nierówność
![]() |
Ponieważ
![]() |
zatem co najwyżej jedna spośród liczb
,
,
może być ujemna. Jeśli jest taka, wówczas
, więc nierówność (1) zachodzi.
Przyjmijmy teraz, że
. Zauważmy, że
![]() |
Analogicznie stwierdzamy, że
![]() |
Zatem
![]() |
Mnożymy stronami te nierówności i dostajemy w wyniku
![]() |
Iloczyny
oraz
są liczbami nieujemnymi. W takim razie z nierówności (2) wynika nierówność (1), której wykazanie było naszym celem.
Funkcja
przekształcająca sześcian
na
spełnia warunek
![]() |
Wykazać, że
jest izometrią.
Oznaczmy wierzchołki sześcianu przez
w taki sposób, by kwadrat
był jedną ze ścian, a odcinki
,
,
,
były czterema równoległymi krawędziami; długość krawędzi przyjmujemy za jednostkę.
Funkcja
(z założenia) przekształca sześcian
na cały sześcian
. Zatem, w szczególności, każdy wierzchołek jest obrazem pewnego punktu sześcianu.
Końce każdej z czterech przekątnych sześcianu (długości
) są obrazami w odwzorowaniu
pewnych punktów sześcianu
odległych od siebie, zgodnie z warunkiem nałożonym na
, o nie mniej niż
- a więc także końców pewnej przekątnej. Wobec tego każdy wierzchołek jest obrazem pewnego wierzchołka. Oznaczmy przez
ten wierzchołek, którego obrazem jest
:
![]() |
Różnym punktom
muszą odpowiadać różne punkty
. To znaczy, że w zbiorze
nie ma powtórzeń, są tam wszystkie wierzchołki sześcianu. Innymi słowy, układ punktów
jest permutacją układu
. Każda z par
,
,
,
jest odwzorowywana na odpowiednią parę
,
,
,
, czyli na końce pewnej przekątnej. Zgodnie z wcześniejszym spostrzeżeniem, każda z wymienionych przed chwilą par
jest też parą końców pewnej przekątnej. Mamy więc związki:
![]() |
a ponadto
![]() |
(bo tylko cztery odcinki
mogą być przekątnymi sześcianu, i są nimi odcinki figurujące w poprzedniej równości).
Punkty
,
,
,
są wierzchołkami czworościanu foremnego o krawędzi długości
. Dla
,
, mamy więc zależności
![]() |
w takim razie
też jest czworościanem foremnym o krawędzi
.

Niech
będzie izometrią wyznaczoną przez warunki:
![]() |
(izometria przestrzeni jest wyznaczona przez ustalenie jej wartości na dowolnych czterech punktach niewspółpłaszczyznowych). Punkt
leży w odległości
od każdego z punktów
,
,
oraz w odległości
od punktu
; zatem punkt
leży w odległości
od każdego z punktów
,
,
oraz w odległości
od punktu
. Jest tylko jeden taki punkt w przestrzeni - mianowicie punkt
(rysunek 4). To znaczy, że
. Podobnie wykazujemy, że
,
,
.
Weźmy pod uwagę przekształcenie
(złożenie przekształceń
i
). Z uzyskanych przed chwilą równości oraz z warunku zadania wynika, że przekształcenie
ma następujące własności:
![]() |
oraz
![]() |
Wykażemy teraz, że jeśli
dowolnymi punktami stałymi odwzorowania
(to znaczy takimi, że
,
), to wówczas każdy punkt
należący do odcinka
również jest punktem stałym odwzorowania
.
Istotnie: dla par punktów
,
oraz
,
zachodzą nierówności
![]() |
Gdyby punkt
nie pokrywał się z
, to co najmniej jedna z nich byłaby ostra i dostalibyśmy nierówność
![]() |
która oczywiście zachodzić nie może. Uzyskana sprzeczność dowodzi słuszności spostrzeżenia zawartego w poprzednim akapicie.
Opierając się na tym spostrzeżeniu stwierdzamy kolejno, że równość
zachodzi:
leżącego na dowolnej krawędzi sześcianu
(bo zachodzi dla wszystkich wierzchołków, a więc w szczególności dla końców tej krawędzi);
leżącego na dowolnej ścianie sześcianu
(bo każdy taki punkt należy do pewnego odcinka o końcach na krawędziach
, więc wystarczy skorzystać z konkluzji (1));
leżącego wewnątrz sześcianu
(bo każdy taki punkt należy do pewnego odcinka o końcach na ścianach
, więc wystarczy skorzystać z konkluzji (2)).
Wobec tego odwzorowanie
jest identycznościowym przekształceniem sześcianu
na
. A skoro
jest izometrią, zatem i
jest izometrią.
W sześciu różnych okienkach tabeli o wymiarach
stawiamy krzyżyk; wszystkie układy krzyżyków są jednakowo prawdopodobne. Niech
będzie prawdopodobieństwem tego, że w pewnym rzędzie poziomym lub pionowym znajdą się co najmniej dwa krzyżyki. Obliczyć granicę ciągu
, gdy
.
Zdarzenia elementarne są wyznaczone przez sześcioelementowe podzbiory zbioru
okienek tabeli; jest ich
. Niech
będzie zdarzeniem przeciwnym do zdarzenia rozważanego w zadaniu. Zdarzeniu
sprzyjają konfiguracje uzyskane w następujący sposób: pierwszy krzyżyk stawiamy w dowolnie wybranym okienku: mamy tu
możliwości. Następnie ,,wykreślamy'' cały rząd poziomy i cały rząd pionowy, na przecięciu których postawiliśmy pierwszy krzyżyk, po czym stawiamy drugi krzyżyk w dowolnym spośród pozostałych okienek: tak więc teraz mamy
możliwości. Powtarzamy ten schemat jeszcze czterokrotnie i uzyskujemy liczbę możliwości równą
. Trzeba ją jeszcze podzielić przez
(liczbę permutacji zbioru sześcioelenientowego), aby uniezależnić rozumowanie od kolejności stawiania krzyżyków.
Tak więc prawdopodobieństwo zdarzenia
(równe
) wynosi
![]() |
Nie należy wymnażać wszystkich tych czynników! Oznaczmy licznik otrzymanego ułamka przez
, a mianownik przez
. Wystarczy zauważyć, że
![]() |
gdzie
oraz
są wielomianami (zmiennej
), odpowiednio stopnia (co najwyżej)
i
; podobnie,
![]() |
gdzie
oraz
są wielomianami (zmiennej
), odpowiednio stopnia (co najwyżej)
i
. Wobec tego
![]() |
A ponieważ wielomiany
i
są stopnia (co najwyżej) dziesiątego, zatem
![]() |
i w konsekwencji
.
Udowodnić, że wielomian
jest iloczynem dwóch wielomianów stopnia niższego o współczynnikach całkowitych wtedy i tylko wtedy, gdy
jest liczbą podzielną przez
.
\spos{I} Załóżmy, że wielomian
jest iloczynem dwóch wielomianów,
![]() |
o rozważanych własnościach:
![]() |
![]() |
W iloczynie
współczynnik przy
wynosi
, a wyraz wolny równa się
. Zachodzą więc równości
![]() |
Liczby
,
są całkowite; tak więc
lub
. Przyjmijmy dodatkowo:
![]() |
Niech
będzie najmniejszym numerem takim, że
jest liczbą nieparzystą i niech
będzie najmniejszym numerem takim, że
jest liczbą nieparzystą. Skoro
, zatem
,
. Współczynnik przy
w iloczynie
równa się
![]() |
(dzięki przyjętemu określeniu (2), wszystkie symbole mają sens także wtedy, gdy
przekracza
lub
). W sumie (3) składnik
jest liczbą nieparzystą; każdy z pozostałych składników jest liczbą parzystą (bowiem jest iloczynem postaci
, gdzie
lub
, więc co najmniej jeden z czynników
,
jest parzysty). Wobec tego cała suma (3) jest nieparzysta.
W wielomianie (1) jedynie
występuje ze współczynnikiem nieparzystym. Stąd
, czyli muszą zachodzić równości
oraz
. Zgodnie z określeniem numerów
i
otrzymujemy wniosek:
![]() |
Ponieważ
zatem
lub
.
Wykażemy, że
. Przypuśćmy, że
; niech na przykład
(takie zawężenie przypuszczenia nie zmniejsza ogólności rozważań, z uwagi na symetrię ról
i
). Iloczyn wielomianów
i
zapisujemy w postaci
![]() |
gdzie
![]() |
Wobec własności (4), wszystkie współczynniki wielomianu
są podzielne przez
. Współczynnik przy
w wielomianie
równa się
. Wcześniej stwierdziliśmy, że
oraz
. W takim razie współczynnik przy
w wielomianie
jest liczbą parzystą niepodzielną przez
. Jest to sprzeczność, bowiem w myśl równości (1) i (5) suma
jest wielomianem o stałej wartości
.
Ta sprzeczność dowodzi, że
; zatem
, i w konsekwencji
![]() |
Stąd zaś wynika, że żaden z wielomianów
,
nie ma pierwiastków rzeczywistych, więc musi być stopnia parzystego. To znaczy, że
jest liczbą parzystą, czyli
jest liczbą podzielną przez
.
Na odwrót, jeśli
,
, to żądany rozkład istnieje i ma postać
![]() |
II etap XLIV Olimpiady Matematycznej
Dowieść, że dla liczb dodatnich
,
,
,
zachodzi nierówność
![]() |
Mnożąc stronami przez iloczyn wszystkich mianowników przekształcamy daną nierówność do postaci równoważnej
![]() |
Oznaczmy lewą i prawą stronę (1) odpowiednio przez
i
oraz przyjmijmy
![]() |
Wówczas
![]() |
![]() |
skąd
![]() |
Zauważmy teraz, że
![]() |
oraz
![]() |
Zatem, ostatecznie,
![]() |
Nierówność (1), równoważna nierówności danej w zadaniu, została w ten sposób wykazana.
Dany jest okrąg o środku
oraz punkt
leżący na zewnątrz tego okręgu. Przez punkt
prowadzimy prostą
przecinającą dany okrąg w punktach
i
. Niech
będzie punktem symetrycznym do
względem prostej
i niech m będzie prostą przechodzącą przez punkty
i
. Wykazać, że wszystkie uzyskane w ten sposób proste
(odpowiadające różnym wyborom prostej
) mają wspólny punkt.
Treść zadania nie precyzuje, jak są usytuowane na prostej
punkty
i
, to znaczy, który z nich leży bliżej punktu
; rysunek 5 ilustruje te dwie sytuacje. Oznaczmy przez
punkt przecięcia prostych
i
; teza zadania będzie udowodniona, jeśli wykażemy, że położenie punktu
na półprostej
nie zależy od wyboru prostej
(będzie to znaczyło, że
jest szukanym wspólnym punktem wszystkich rozważanych prostych
).
Trójkąt
jest równoramienny; przyjmijmy oznaczenia
![]() |
Zatem wypukły kąt
ma miarę
![]() |

Kąt
jest kątem wpisanym opartym na tym samym łuku, co wypukły lub wklęsły kąt środkowy
(w zależności od tego, czy punkt
leży między
i
, czy punkt
leży między
i
). W pierwszym przypadku
![]() |
w drugim zaś przypadku -
![]() |
W pierwszym przypadku kąt
jest identyczny z kątem
, w drugim przypadku kąt
dopełnia kąt
do kąta półpełnego. Tak więc w obu przypadkach zachodzi równość
. Dalsze rozumowanie nie zależy od przypadku.
Punkty
i
leżą symetrycznie względem prostej
, zatem trójkąt
jest równoramienny; a stąd
![]() |
wobec czego
![]() |
Spójrzmy na trójkąty
i
. Mają one wspólny kąt przy wierzchołku
; kąty
i
mają jednakową rozwartość
. Zatem trójkąty te są podobne i zachodzi proporcja
, czyli
![]() |
To zaś oznacza, że położenie punktu
na półprostej
jest wyznaczone przez promień okręgu oraz położenie punktu
; a dokładniej: punkt
jest obrazem punktu
w inwersji względem danego okręgu. Dowód jest zakończony.
Na krawędzi
czworościanu
wybrano punkty
,
tak, że
. Niech
,
będą takimi punktami krawędzi
, a
,
- takimi punktami krawędzi
, że płaszczyzny
,
,
są równoległe. Oznaczmy przez
(
) objętość czworościanu
, a przez
objętość czworościanu
. Udowodnić, że
.
Oznaczmy przez
,
rzuty prostokątne punktów
,
na płaszczyznę
, a przez
,
- rzuty punktów
,
na płaszczyznę
(rysunek 7; wygodnie jest za każdym razem wyobrażać sobie czworościan tak usytuowany, by ściana, na którą rzutujemy, była jego ,,poziomą'' podstawą). Z podobieństwa par trójkątów
i
oraz
i
wynikają proporcje
![]() |
natomiast z podobieństwa par trójkątów
i
oraz
i
wynikają proporcje
![]() |
Długości odcinków
,
,
oznaczmy krótko przez
,
,
. Z wypisanych proporcji uzyskujemy związki
![]() |

Weźmy pod uwagę czworościany
i
. Mają one wspólną ścianę (,,podstawę'')
, a więc stosunek ich objętości równa się stosunkowi wysokości opuszczonych na tę ścianę:
![]() |
Z kolei czworościany
i
mają wspólną ścianę
, więc (analogicznie) stosunek ich objętości równa się stosunkowi odpowiednich wysokości:
![]() |
Mnożąc stronami związki (1) i (2) (oraz używając wprowadzonych w treści zadania oznaczeń
,
) dostajemy równość
![]() |
Przy wyprowadzaniu tego wzoru nie korzystaliśmy nigdzie z założenia, że
. Można powtórzyć to samo rozumowanie, zmieniając dowolnie role wskaźników
,
,
. Otrzymujemy analogiczne proporcje
![]() |
Te trzy proporcje, po wymnożeniu stronami, dają równość
, czyli
. Stąd, na mocy nierówności między średnią geometryczną i średnią arytmetyczną,
![]() |
Niech
będzie takim ciągiem liczb naturalnych, że:
![]() |
Udowodnić, że dla każdej liczby naturalnej
istnieją takie liczby
i
, że
.
Ustalmy liczbę naturalną
. Aby znaleźć numery
i
, o które chodzi w zadaniu, wystarczy rozważać początkowy odcinek ciągu
, złożony z
jego pierwszych wyrazów:
![]() |
Zbiór liczb naturalnych od
do
rozbijamy na sumę
zbiorów dwuelementowych, jak następuje:
![]() |
gdzie
![]() |
Z zasady szufladkowej wynika, że spośród
liczb
pewne dwie (różne) trafią do jednego zbioru
. Oznaczając ich numery przez
i
(gdzie
) widzimy, że
,
. Zatem
.
Na bokach
,
,
trójkąta
obrano odpowiednio takie punkty
,
i
, że okręgi wpisane w trójkąty
,
i
mają promienie równe
. Okręgi wpisane w trójkąty
i
mają odpowiednio promienie
i
. Wykazać, że
.
Oznaczmy przez
,
,
punkty styczności okręgu wpisanego w trójkąt
odpowiednio z bokami
,
,
, a przez
- punkt styczności okręgu wpisanego w trójkąt
z bokiem
. Środki tych okręgów oznaczmy odpowiednio przez
oraz
(rysunek 8).
Układ równań
![]() |
![]() |
![]() |
pozwala wyrazić
,
,
przez
,
,
; w szczególności
![]() |
Rozważając trójkąt
mamy analogicznie
![]() |

Trójkąty
oraz
są podobne w skali
. W takim razie
i na mocy poprzednich równości
![]() |
Analogicznie
![]() |
![]() |
Dodajemy stronami trzy ostatnie równości i otrzymujemy związek
![]() |
Oznaczając połowę obwodu trójkąta
przez
, a połowę obwodu trójkąta
przez
, przepisujemy ten związek w postaci
![]() |
Pole trójkąta jest iloczynem połowy obwodu przez długość promienia koła wpisanego. Zachodzą więc związki:
![]() |
oraz
![]() |
Trzy trójkąty figurujące we wzorach (2) mają wnętrza parami rozłączne i wypełniają trójkąt
z usuniętym trójkątem
. Suma ich pól jest więc równa różnicy pól trójkątów
i
, czyli różnicy
. Zatem dodając stronami równości (2) otrzymujemy zależność
![]() |
czyli
, czyli jeszcze inaczej
![]() |
Zgodnie ze wzorem (1) lewa strona ostatniej równości jest równa
. Stąd
.
Dana jest funkcja ciągła
spełniająca warunki:
![]() |
Obliczyć
.
W podanym równaniu
![]() |
podstawiamy
i otrzymujemy równość
, czyli
![]() |
Z kolei podstawmy w (1)
: dostaniemy związek
, czyli
![]() |
Widzimy, że liczby
oraz
są wartościami funkcji
. Zgodnie z założeniem, funkcja ta jest ciągła, a więc przyjmuje wszystkie wartości pośrednie; w szczególności przyjmuje wartość
. To znaczy, że dla pewnej liczby rzeczywistej
zachodzi równość
.
Przyjmijmy
w równaniu (1): uzyskujemy związek
. Zatem
![]() |
Jest to odpowiedź na postawione pytanie.
Uwaga Ani z treści zadania, ani z przeprowadzonego rozumowania nie jest oczywiste, czy funkcja spełniająca warunki zadania w ogóle istnieje. Warto więc podać przykład takiej funkcji:
![]() |
III etap XLIV Olimpiady Matematycznej
Rozwiązać w liczbach wymiernych
,
,
,
,
układ równań
![]() |
Załóżmy, że liczby wymierne
,
,
,
,
spełniają podany układ równań. Odejmujemy stronami równanie trzecie od pierwszego: otrzymujemy równość
, czyli
![]() |
Dodajemy stronami drugie i trzecie równanie układu: otrzymujemy równość
, czyli
![]() |
Wreszcie, korzystając z wszystkich trzech równań układu, dostajemy związek
![]() |
Z równania (1) wnosimy, że
![]() |
Pierwsza z tych możliwości daje, po podstawieniu do równania (2),
![]() |
a druga -
![]() |
Przypuśćmy, że zachodzi równość (5). Gdyby
było liczbą różną od zera, otrzymalibyśmy związek
, który - wobec wymierności liczb
oraz
- zachodzić nie może (bo liczba
nie jest kwadratem liczby wymiernej). Zatem liczba
musi być równa zeru, więc i suma
musi być równa zeru. Także równość (6) jest możliwa tylko wtedy, gdy
,
(lewa strona niedodatnia, prawa nieujemna). Tak więc, w każdym przypadku, mamy równość
. Skoro
, oba człony alternatywy (4) są identyczne:
. Podstawiając
,
,
do (3) dostajemy związek
, czyli
. Rozumując podobnie, jak przed chwilą, wnosimy stąd (wobec wymierności liczb
oraz
), że
. Zatem także
,
.
Dany układ równań ma więc w liczbach wymiernych tylko rozwiązanie trywialne
.
Punkt
jest środkiem okręgu
wpisanego w trapez nierównoramienny
, którego dłuższa podstawa
ma środek
. Krótsza podstawa
jest styczna do okręgu
w punkcie
, prosta
przecina podstawę
w punkcie
. Udowodnić, że
wtedy i tylko wtedy, gdy
.
Ponieważ równość
(rozważana w tezie zadania) zachodzi wtedy i tylko wtedy, gdy
, zatem warunki założeń i tezy nie zmienią się przy zamianie ról ramion
i
danego trapezu. Możemy więc przyjąć, nie tracąc ogólności, że
; taką właśnie sytuację przedstawia rysunek 9.


Przedłużamy ramiona
i
do przecięcia w punkcie
. Oznaczmy przez
okrąg wpisany w trójkąt
, przez
- punkt styczności okręgu
z bokiem
, przez
- środek boku
, a przez
- punkt styczności okręgu
z podstawą
. Mamy równości
![]() |
pierwsza z tych równości - to znany wzór wyrażający odległość punktu styczności okręgu wpisanego (w trójkąt) z bokiem od wierzchołka; druga - to analogiczny wzór na odległość punktu styczności okręgu dopisanego z odpowiednim bokiem od wierzchołka (zauważmy, że
jest okręgiem dopisanym do trójkąta
); wzór ten nie jest może tak powszechnie znany, jak pierwsza równość w (1); pozostawiamy jego dowód Czytelnikowi jako nietrudne ćwiczenie.
Ponieważ
jest środkiem odcinka
, zatem z równości (1) wynika, że
, czyli
![]() |
Jednokładność o środku
i skali
odwzorowuje trójkąt
na trójkąt
, okrąg wpisany w pierwszy z tych trójkątów na okrąg wpisany w drugi (czyli okrąg
na okrąg
), punkt styczności
na punkt styczności
, a środek
boku
- na środek
boku
. Wobec tego
![]() |
Trójkąty prostokątne
i
są przystające (odcinki
i
są promieniami okręgu
, kąty
i
są równe jako kąty wierzchołkowe). Zachodzi więc równość
![]() |
Na mocy związków (3), (2), (4) i (1) mamy
![]() |
Uzyskujemy równoważność
![]() |
która jest tezą zadania.
Oznaczmy przez
największy dzielnik nieparzysty liczby całkowitej dodatniej
oraz przyjmijmy
![]() |
Ciąg
jest określony przez zależności
,
. Wykazać, że liczba 800 występuje wśród wyrazów tego ciągu dokładnie raz. Wyznaczyć
, dla którego
.
Wypiszmy piętnaście początkowych wyrazów ciągu
, grupując je w bloki złożone kolejno z jednego, dwóch, trzech, czterech, pięciu wyrazów:
![]() |
Otrzymaliśmy pięć wierszy układu nieskończonego (U), który można kontynuować według następujących zasad:
--ty wiersz składa się z
liczb, z których ostatnią jest
; każda liczba nie będąca ostatnim wyrazem żadnego wiersza jest dwukrotnością liczby znajdującej się bezpośrednio nad nią.
Przyjmijmy te zasady za definicję układu (U).
Każda liczba całkowita
da się jednoznacznie przedstawić w postaci
![]() |
pojawia się więc w układzie (U) dokładnie jeden raz, mianowicie na
--tej pozycji w
--lej kolumnie (pozycje w kolumnie numerujemy od zera).
Jeśli
jest liczbą parzystą, a więc ma postać (1) z
, to
, wobec czego
![]() |
To znaczy, że
znajduje się w
--ej kolumnie na
--ej pozycji, czyli bezpośrednio na prawo od
.
Jeśli
jest liczbą nieparzystą,
(a więc stanowi prawy koniec
--tego wiersza), to
![]() |
W tym przypadku liczba
jest pierwszym wyrazem
--go (czyli następnego) wiersza.
Stąd wynika, że odczytując wyrazy tabeli (U) leksykograficznie, to znaczy, wiersz za wierszem (a w każdym wierszu - od lewej do prawej strony), przebiegniemy kolejne wyrazy ciągu
, zgodnie z określającą ten ciąg zależnością rekurencyjną
.
Każda liczba naturalna
występuje w schemacie (U), więc i w ciągu
dokładnie raz. W szczególności dotyczy to liczby
. Pozostaje zlokalizować tę liczbę. Zgodnie z ogólną regułą, liczba
, równa
, znajduje się w trzynastej kolumnie, na piątej pozycji. Wobec tego (por. wzory (1) i (2)) liczba
znajduje się w czternastej kolumnie na czwartej pozycji, liczba
znajduje się w piętnastej kolumnie na trzeciej pozycji, itd., liczba
znajduje się w osiemnastej kolumnie na zerowej pozycji, czyli stanowi prawy koniec osiemnastego wiersza.
Skoro
-ty wiersz liczy
wyrazów, zatem liczba kończąca wiersz osiemnasty występuje w ciągu
z numerem
. Jeśli więc
, to mamy równość
. Stąd (wobec różnowartościowości ciągu
) wnosimy, że
, czyli
.
Dany jest wielościan wypukły, którego wszystkie ściany są trójkątami. Wierzchołki tego wielościanu kolorujemy trzema kolorami. Udowodnić, że liczba ścian mających wierzchołki wszystkich trzech kolorów jest parzysta.
Dla czworościanu teza zachodzi: liczba ścian o wierzchołkach trzech różnych kolorów wynosi
lub
(łatwe ćwiczenie).
Weźmy teraz pod uwagę dowolny wielościan
mający
trójkątnych ścian (i wierzchołki pokolorowane trzema kolorami). Obierzmy wewnątrz
dowolny punkt
. Każda ściana wielościanu
jest podstawą ostrosłupa o wierzchołku
, a cały wielościan
jest sumą tak otrzymanych ostrosłupów (czworościanów):
.
Będziemy rozważali wszystkie ściany wszystkich tych czworościanów (niektóre z nich są jednocześnie ścianami wielościanu
). Kolorujemy punkt
jednym z trzech kolorów (dowolnie wybranym). Ścianę nazwiemy trójkolorową, jeśli jest trójkątem mającym wierzchołki wszystkich trzech kolorów.
Niech
będzie liczbą trójkolorowych ścian czworościanu
; jak zauważyliśmy na wstępie,
lub
. Zatem suma
jest liczbą parzystą.
Trójkąty leżące wewnątrz wielościanu
są w tej sumie liczone dwukrotnie, bo każdy z nich jest wspólną ścianą dwóch przyległych czworościanów
. Oznaczając liczbę tych trójkątów przez
widzimy, że łączna liczba trójkolorowych ścian (wszystkich czworościanów
), które nie leżą wewnątrz
- czyli po prostu liczba trójkolorowych ścian wielościanu
- wynosi
. Jest więc liczbą parzystą.
Wyznaczyć wszystkie funkcje
spełniające następujące warunki:
![]() |
![]() |
Załóżmy, że funkcja
spełnia podane równania. Niech
będzie liczbą rzeczywistą różną od
i od
.
W pierwszym równaniu podstawiamy
; dostajemy związek
![]() |
W drugim równaniu podstawiamy kolejno
,
,
; uzyskujemy zależności
![]() |
![]() |
![]() |
Wreszcie w trzecim równaniu podstawiamy kolejno
,
,
; otrzymujemy równości
![]() |
![]() |
![]() |
Przekształcimy na dwa sposoby wartość
. Ze wzorów (3), (1), (7), (4) otrzymujemy
![]() |
a ze wzorów (5), (2), (6) dostajemy
![]() |
Przyrównujemy prawe strony otrzymanych wyrażeń:
![]() |
Pomnożenie stronami przez
daje równość
![]() |
czyli
.
Założyliśmy, że
,
. Ale równość
wynika bezpośrednio z nieparzystości funkcji
; stąd zaś (wykorzystując podane równania jeszcze raz) mamy
, czyli
. Ostatecznie więc
![]() |
Sprawdzenie, że ta funkcja spełnia zadane równania, jest natychmiastowe.
Rozstrzygnąć, czy można obliczyć objętość czworościanu znając pola jego czterech ścian oraz promień kuli opisanej (tzn. czy objętość czworościanu jest funkcją pól jego ścian i promienia kuli opisanej).
Czworościan jest wyznaczony, z dokładnością do izometrii, przez sześć parametrów (na przykład długości sześciu krawędzi). Pola ścian i promień kuli opisanej - to tylko pięć informacji (równań). Stąd przypuszczenie, że odpowiedź na postawione pytanie powinna być negatywna. (Podkreślamy, że to tylko podstawa przypuszczenia, ale w żadnym razie nie dowód; zauważmy zresztą, że gdyby w sformułowaniu zadania zmienić słówko ,,opisanej'' na ,,wpisanej'', odpowiedź byłaby pozytywna...)
W rozważanym zagadnieniu odpowiedź istotnie brzmi: nie. Aby ją uzasadnić, wystarczy podać przykład pary czworościanów o jednakowych polach ścian i promieniach kul opisanych, ale o różnych objętościach. Przykład taki można znaleźć w dość wygodnej do badania klasie czworościanów, w których każda para skośnych krawędzi jest parą przekątnych przeciwległych ścian pewnego prostopadłościanu.
Niech więc
będzie prostopadłościanem o krawędziach długości
![]() |
![]() |
![]() |
i niech
będzie czworościanem z rozważanej klasy (rysunek 11). Promień kuli opisanej równa się
![]() |

Krawędzie czworościanu mają długości
![]() |
![]() |
![]() |
Wszystkie ściany są trójkątami przystającymi (o bokach długości
,
,
), o jednakowym polu
, które można wyrazić przez
,
,
korzystając na przykład ze wzoru Herona:
![]() |
Aby obliczyć objętość
czworościanu
, zauważmy, że powstaje on z prostopadłościanu
przez odcięcie czterech ostrosłupów
,
,
,
, z których każdy ma objętość równą
objętości
, równej
. Zatem
![]() |
Oznaczmy liczby
,
,
odpowiednio przez
,
,
. Zgodnie z wyprowadzonymi wzorami (1), (2), (3), zadanie będzie rozwiązane, jeśli znajdziemy dwie trójki liczb dodatnich
oraz
spełniające związki
![]() |
Ten układ (dwóch równań i jednej nierówności) z sześcioma niewiadomymi ma wiele rozwiązań w liczbach dodatnich. Oto przykładowe rozwiązanie:
![]() |
Bierzemy więc prostopadłościany
i
o wymiarach
oraz
i ,,wycinamy'' z nich czworościany o jednakowym promieniu kuli opisanej
, mające wszystkie ściany o jednakowym polu
(wzory (1) i (2)). Objętości tych czworościanów wynoszą odpowiednio
oraz
(wzór (3)).
Tak więc objętość czworościanu nie jest funkcją pól ścian i promienia kuli opisanej.
{\kom Uwaga.} Znajdowanie konkretnych liczb
,
,
oraz
,
,
, spełniających warunki (4), nie jest konieczne. Możliwe jest następujące dokończenie rozumowania:
Wybierzmy w dowolny sposób trójkę różnych liczb dodatnich
i weźmy pod uwagę wielomian
![]() |
gdzie
![]() |
Liczby
,
,
są pierwiastkami tego wielomianu; jego wykres przecina oś zmiennej niezależnej (
) w punktach o odciętych
,
,
. Żaden z pierwiastków nie jest wielokrotny, więc w każdym z tych punktów funkcja
zmienia znak.
Niech
będzie liczbą różną od zera, o niewielkiej wartości bezwzględnej. Wykres wielomianu
![]() |
powstaje przez przesunięcie wykresu wielomianu
w dół lub w górę (w zależności od znaku
),o wektor długości
. Jeżeli wartość
jest dostatecznie mała, to przesunięty w ten sposób wykres nadal przecina oś
w trzech różnych punktach, których odcięte także są liczbami dodatnimi. Oznaczmy te odcięte przez
,
,
. Są to pierwiastki wielomianu
, a więc
![]() |
gdzie
![]() |
Pozostaje zauważyć, że - zgodnie z warunkami (5) i (6) -
![]() |
Zachodzą więc równóści
![]() |
A ponieważ
, znaczy to, że liczby
,
,
oraz
,
spełniają postulowane związki (4).