I etap XLIV Olimpiady Matematycznej
Rozwiązać równanie
![]() |
Uwaga:
jest największą liczbą całkowitą nie większą od
,
![]() |
Oznaczmy lewą i prawą stronę równania odpowiednio przez
i
; z postaci równania wynika, że
. Dla wszystkich liczb
mianownik ułamka definiującego wyrażenie
jest różny od zera, a więc wyrażenie to jest dobrze określone i mamy równość
![]() |
stąd zaś
![]() |
Wartość bezwzględna prawej strony danego równania spełnia oczywiste oszacowanie
. Jeśli więc
, to
![]() |
Zatem równanie nie ma rozwiązań w zbiorze
.
Dla
równanie jest spełnione. W pozostałym zbiorze
funkcje
i
są dane wzorami
![]() |
oraz
![]() |
a ich różnica ma postać
![]() |
Przyrównanie do zera uzyskanych wyrażeń kwadratowych daje (w odpowiednich przedziałach) pierwiastki:
,
,
. Uwzględniając znaleziony wcześniej pierwiastek
mamy pełne rozwiązanie:
![]() |
Dana jest liczba naturalna
. Rozwiązać układ równań
![]() |
Załóżmy, że liczby
spełniają podany układ. Przyjmijmy
![]() |
Rozważany układ równań przybiera postać
![]() |
Wynika stąd, w szczególności, że liczby
są jednakowego znaku. W takim razie układ (1) implikuje układ
![]() |
Przepiszmy te równania w równoważnych postaciach
![]() |
oraz
![]() |
Z postaci (2) widać, że dla każdego
zachodzi nierówność
. Tak więc żadna z liczb
nie jest mniejsza niż
. W takim razie
dla
, skąd na podstawie zależności (3):
![]() |
Skoro zaś
, nierówności te muszą być faktycznie równościami. Wobec tego (por. (3)) różnica
jest dla wszystkich
równa zeru. A ponieważ liczby
są jednakowego znaku, więc ostatecznie
![]() |
W pierwszym przypadku uzyskujemy rozwiązanie
![]() |
a w drugim
![]() |
przy czym
mogą, być dowolnymi liczbami całkowitymi.
Dany jest sześciokąt
mający środek symetrii. Oznaczmy przez
punkt przecięcia prostych
i
, przez
- punkt przecięcia prostych
i
, a przez
- punkt przecięcia prostych
i
. Dowieść, że
.
Dany sześciokąt ma środek symetrii. Jego przeciwległe boki są więc równoległe i równej długości; w szczególności zachodzą związki:
![]() |
Ponieważ punkty
i
leżą odpowiednio na prostych
i
, a punkty
i
leżą odpowiednio na prostych
i
, zatem możemy przepisać poprzednie związki równoległości jako
![]() |
Z pierwszego z nich wynika, że trójkąt
jest podobny do trójkąta
, a z drugiego - że trójkąt
jest podobny do trójkąta
(rysunek 1). Uzyskujemy w ten sposób proporcje
![]() |
które - pomnożone stronami - dają związek
![]() |
Ponieważ zaś
, zatem, ostatecznie,
![]() |
Warto zauważyć, że rozumowanie jest niezależne od tego, czy sześciokąt
jest wypukły, czy nie (rysunek 1).

Wyznaczyć wszystkie funkcje
takie, że
![]() |
Załóżmy, że funkcja
spełnia dane równanie funkcyjne. Podstawiając
dostajemy równość
. Podstawiając następnie w równaniu
(i wiedząc, że
) dostajemy zależność
![]() |
To znaczy, że
jest funkcją parzystą.
Weźmy dowolną liczbę
i podstawmy w danym równaniu kolejno
oraz
. Otrzymujemy związki
![]() |
Wobec parzystości funkcji
, prawe strony tych związków są liczbami równymi (bo
), a lewe ich strony są liczbami przeciwnymi (bo
). Wszystkie te liczby muszą więc być zerami. Z dowolności wyboru liczby
wynika, że
jest funkcją równą tożsamościowo zeru.
Dana jest półpłaszczyzna oraz punkty
i
na jej krawędzi. Dla każdego punktu
tej półpłaszczyzny rozważamy kwadraty
i
leżące na zewnątrz trójkąta
. Wyznaczają one odpowiadającą punktowi
prostą
. Udowodnić, że wszystkie proste odpowiadające różnym położeniom punktu
przechodzą przez jeden punkt.
Wybierzmy punkt
w danej półpłaszczyźnie. Z uwagi na symetrię ról rozważanych kwadratów, możemy przyjąć, nie tracąc ogólności, że
. Kąt
jest więc ostry; kąt
może być ostry lub nie (rysunek 2). Oznaczmy odpowiednio przez
,
,
rzuty prostokątne punktów
,
,
na prostą
, a przez
- rzut punktu
na prostą
.
Z określenia punktów
i
wynika, że
![]() |
Stąd
![]() |
![]() |
Z tych równości widać, że trójkąt prostokątny
przystaje do trójkąta
, a trójkąt
przystaje do
. Tak więc
![]() |
Kąty
oraz
są rozwarte. Zatem punkty
i
leżą wewnątrz odcinka
. Stąd, na podstawie uzyskanej równości
wnosimy, że środek
odcinka
jest jednocześnie środkiem odcinka
.

Niech
będzie wspólną symetralną tych odcinków; przecina ona proste
i
odpowiednio w punktach
i
, które - zgodnie z twierdzeniem Talesa - są środkami odcinków
i
. Zachodzi wobec tego równość
.
Obliczymy długość odcinka
; w przekształceniach pojawi się znak
(,,plus-minus''), który należy odczytywać jako ,,plus'', gdy kąt
jest ostry, a jako ,,minus'', gdy kąt
jest rozwarty (por. dwa warianty rysunku 2):
![]() |
Stąd, wobec równości (1),
![]() |
- a to oznacza, że położenie punktu
na prostej
nie zależy od wyboru punktu
. Punkt
jest (w każdym przypadku) środkiem kwadratu, położonego w rozważanej półpłaszczyźnie, którego jednym z boków jest odcinek
. Jest to więc szukany wspólny punkt wszystkich możliwych do uzyskania prostych
. (Jak wynika z wcześniejszych spostrzeżeń, ten punkt nie tylko leży na każdej takiej prostej
, ale jest środkiem odcinka
.)
Ciąg
jest określony następująco:
![]() |
Obliczyć sumę
.
Zastąpmy parametr
przez dowolnie ustaloną liczbę naturalną
i weźmy pod uwagę ciąg
określony wzorami
![]() |
gdy
, jest to ciąg dany w zadaniu.
Spróbujmy trochę poeksperymentować. Jeśli
, to początkowymi wyrazami ciągu
są liczby
,
,
,
, Jeśli
, to początkowymi wyrazami ciągu
są liczby
,
,
,
,
. Jeśli
, to początkowymi wyrazami ciągu
są liczby
,
,
,
,
,
. Te obserwacje prowadzą do przypuszczenia, że dla każdej liczby naturalnej
zachodzi równość
![]() |
Udowodnimy, że tak jest istotnie. Przyda nam się w tym celu równość pomocnicza
![]() |
zachodząca dla dowolnych liczb naturalnych
. Oto jej uzasadnienie:
Traktujemy
jako ustalone. Dla
wzór (2) zachodzi. Załóżmy, że wzór (2) jest słuszny dla pewnego
(
). Skorzystamy z podstawowej własności współczynników dwumianowych:
![]() |
Mnożymy obie strony tej równości przez
i dodajemy do odpowiednich stron równości (2):
![]() |
krócej:
![]() |
Jest to równość (2) z
zastąpionym przez
. Na mocy zasady indukcji wzór (2) zachodzi dla
.
Przechodzimy do dowodu wzoru (1). Dla
wzór zachodzi. Weźmy dowolną liczbę naturalną
(spełniającą warunki
) i przyjmijmy indukcyjnie, że równość
(czyli (1) z
zastąpionym przez
) zachodzi dla
. Przekształcamy wyrażenie definiujące
, korzystając ze wzoru (2):
![]() |
Wykazaliśmy słuszność wzoru (1) dla wybranej liczby
. Stąd, przez indukcję, wnosimy, że równość (1) zachodzi dla wszystkich
.
A wobec tego
![]() |
Figurująca w ostatnim wyrażeniu suma jest rozwinięciem (Newtona)
-tej potęgi dwumianu
. Zatem
![]() |
Jest to szukana wartość. Dla
wynosi ona
.
W przestrzeni dane są punkty
![]() |
Niech
(
) będą punktami wyznaczonymi przez równość
. Obliczyć objętość najmniejszego wielościanu wypukłego zawierającego wszystkie punkty
.
Weźmy pod uwagę punkty
,
,
, symetryczne odpowiednio do
,
,
względem punktu
(początku układu współrzędnych):
![]() |
Rozpatrywane punkty
![]() |
![]() |
oraz
![]() |
leżą na brzegu sześcianu o wierzchołkach
. Oczywiście punkty
,
,
,
pokrywają się z
, środkiem sześcianu.
Interesuje nas najmniejszy wielościan wypukły zawierający wszystkie punkty
. Oznaczmy ten wielościan przez
. Zawiera on każdy wielościan wypukły, którego wierzchołkami są pewne spośród tych punktów. Zawiera więc (w szczególności):
![]() |
Oznaczmy przez
sumę tych czterech brył (rysunek 3). Jej obraz w symetrii środkowej względem punktu
oznaczmy przez
. Suma
jest więc podzbiorem szukanego wielościanu
.

Bryła
jest wielościanem wypukłym o ośmiu ścianach; są nimi:
![]() |
Płaszczyzna każdej z tych ścian dzieli przestrzeń na dwie półprzestrzenie. Z każdej pary półprzestrzeni wyznaczonych przez ścianę czworokątną lub trójkątną wybierzmy tę, która zawiera punkt
. Z pary półprzestrzeni wyznaczonych przez ścianę sześciokątną wybierzmy tę, która składa się z punktów
o współrzędnej
(,,górną''); oznaczmy ją przez
, a pozostałe wybrane półprzestrzenie oznaczmy (w dowolnej kolejności) przez
. Wielościan
jest wówczas częścią wspólną tak wybranych półprzestrzeni.
Przez symetrię, wielościan
jest częścią wspólną ośmiu półprzestrzeni
, gdzie
oznacza półprzestrzeń symetryczną do
względem punktu
. Tak więc
![]() |
Żadna z płaszczyzn ścian trójkątnych lub czworokątnych wielościanu
nie przecina wnętrza wielościanu
. Wobec tego
jest podzbiorem każdej z półprzestrzeni
. Przez symetrię,
jest podzbiorem każdej z półprzestrzeni
. Stąd oraz ze związków (1) dostajemy inkluzję
![]() |
Na odwrót, każdy punkt należący do przecięcia tych czternastu półprzestrzeni należy do któregoś ze zbiorów
lub
(w zależności od tego, czy jest położony w ,,górnej'' półprzestrzeni
, czy w „dolnej'' półprzestrzeni
); wynika to z równości (1). W takim razie inkluzja (2) jest równością zbiorów.
Stąd wniosek, że zbiór
, jako część wspólna czternastu półprzestrzeni, jest wielościanem wypukłym. A ponieważ zawiera on wszystkie punkty
, zatem musi zawierać cały wielościan
- w myśl definicji tego ostatniego. Wcześniej stwierdziliśmy, że
jest podzbiorem
. Uzyskujemy w ten sposób równość
.
Pozostaje obliczyć objętość tego wielościanu. Każdy z graniastosłupów
,
,
ma w podstawie trójkąt prostokątny o obu przyprostokątnych długości
oraz ma wysokość
. Objętość każdego z nich jest więc równa
. Czworościan
jest ostrosłupem o wysokości
, mającym w podstawie taki sam trójkąt prostokątny; ma więc objętość
. Łączna objętość tych czterech brył, czyli objętość wielościanu
, wynosi zatem
. Wielościan
, który jest przystający do
, ma także objętość
. Ostatecznie więc, objętość badanego wielościanu
równa się
.
Dla ustalonej liczby naturalnej
wyznaczyć maksymalną wartość sumy liczb naturalnych
spełniających warunek
![]() |
Weźmy pod uwagę dowolny układ
liczb naturalnych spełniających podany warunek; można założyć, że
. Przypuśćmy, że
. Załóżmy, że w ciągu
jest
liczb równych
oraz jest
liczb równych
. To znaczy, załóżmy, że
![]() |
jeśli tylko jeden wyraz ma wartość maksymalną, wówczas
; jeśli tylko jeden wyraz ma wartość minimalną, wówczas
. (Może też się zdarzyć, że
; tak jest w przypadku, gdy każdy wyraz jest równy albo maksymalnemu albo minimalnemu.)
Określamy nowy układ
, przyjmując
![]() |
Układ
też spełnia podany warunek:
![]() |
ponadto, oczywiście,
![]() |
oraz zachodzą nierówności
.
Jeżeli w ciągu
były co najmniej dwa wyrazy maksymalne oraz co najmniej dwa wyrazy minimalne, to zarówno blok wyrazów maksymalnych, jak i blok wyrazów minimalnych, ulega skróceniu o jedną pozycję, gdy ciąg
zastąpimy ciągiem
. Modyfikujemy teraz w analogiczny sposób układ
; to samo robimy z otrzymanym układem, i tak dalej. W skończonej liczbie kroków uzyskamy układ z jednym tylko wyrazem maksymalnym lub z jednym tylko wyrazem minimalnym. Wartości tych wyrazów nadal są równe
oraz
- te same, co w wyjściowym układzie
.
Kolejne powtórzenie tej samej operacji da w wyniku nowy układ (nierosnący ciąg długości
), którego największy wyraz jest o
mniejszy od
lub najmniejszy wyraz jest o
większy od
(zmiana o
może też nastąpić ,,na obu końcach''). W ten sposób różnica między największym wyrazem i najmniejszym wyrazem zmniejszy się o
lub o
.
Kontynuujemy to postępowanie tak długo, aż dojdziemy do układu, w którym różnica między wyrazem największym i najmniejszym nie przekracza 1. Otrzymany układ ma postać
![]() |
W każdym kroku tej procedury uzyskiwaliśmy układ
liczb, których suma sześcianów nie przekraczała
; sama zaś suma liczb w układzie w ogóle nie ulegała zmianie (wzory (1) i (2)).
Ponieważ wystartowaliśmy od dowolnego dopuszczalnego układu liczb
, w którym
, zatem wystarczy ograniczyć rozważania do układów postaci (3). Warunek ,,suma sześcianów
'' daje dla takiego układu oszacowanie
![]() |
wobec czego
. Suma wyrazów wynosi
![]() |
co jest większe dla
niż dla
. Wystarczy więc rozważać układy (3), w których
, czyli układy złożone z jedynek i dwójek; przy tym
(liczba dwójek) ma spełniać warunek (4), który dla
przybiera po prostu postać
, czyli
. (Jak zwykle, symbol
oznacza największą liczbę całkowitą, nie większą od
.) A zatem szukana wartość sumy
nie przekracza
. Równość
uzyskamy dla układu
liczb, w którym jest
dwójek oraz
jedynek.
Wobec wcześniejszych spostrzeżeń, liczba
jest maksymalną możliwą do uzyskania wartością sumy
liczb naturalnych, których suma sześcianów nie przekracza
.
Przyjmijmy, że liczby naturalne
spełniają podany warunek. Dla
mamy
, czyli
. Dodając te
nierówności stronami i uwzględniając przyjęte założenie
otrzymujemy zależność
![]() |
Zatem suma
, jako liczba naturalna, spełnia nierówność
![]() |
Weźmy teraz pod uwagę układ
składający się z
dwójek oraz
jedynek, gdzie
. Układ ten spełnia postulowany w zadaniu warunek:
![]() |
suma tak określonych liczb
wynosi
![]() |
a więc nierówność (5) staje się w tym przypadku równością. Stąd wynika, że poszukiwane maksimum wynosi
.
Udowodnić, że dla dowolnych liczb rzeczywistych
,
,
zachodzi nierówność
![]() |
Oznaczmy:
![]() |
Mamy udowodnić nierówność
![]() |
Ponieważ
![]() |
zatem co najwyżej jedna spośród liczb
,
,
może być ujemna. Jeśli jest taka, wówczas
, więc nierówność (1) zachodzi.
Przyjmijmy teraz, że
. Zauważmy, że
![]() |
Analogicznie stwierdzamy, że
![]() |
Zatem
![]() |
Mnożymy stronami te nierówności i dostajemy w wyniku
![]() |
Iloczyny
oraz
są liczbami nieujemnymi. W takim razie z nierówności (2) wynika nierówność (1), której wykazanie było naszym celem.
Funkcja
przekształcająca sześcian
na
spełnia warunek
![]() |
Wykazać, że
jest izometrią.
Oznaczmy wierzchołki sześcianu przez
w taki sposób, by kwadrat
był jedną ze ścian, a odcinki
,
,
,
były czterema równoległymi krawędziami; długość krawędzi przyjmujemy za jednostkę.
Funkcja
(z założenia) przekształca sześcian
na cały sześcian
. Zatem, w szczególności, każdy wierzchołek jest obrazem pewnego punktu sześcianu.
Końce każdej z czterech przekątnych sześcianu (długości
) są obrazami w odwzorowaniu
pewnych punktów sześcianu
odległych od siebie, zgodnie z warunkiem nałożonym na
, o nie mniej niż
- a więc także końców pewnej przekątnej. Wobec tego każdy wierzchołek jest obrazem pewnego wierzchołka. Oznaczmy przez
ten wierzchołek, którego obrazem jest
:
![]() |
Różnym punktom
muszą odpowiadać różne punkty
. To znaczy, że w zbiorze
nie ma powtórzeń, są tam wszystkie wierzchołki sześcianu. Innymi słowy, układ punktów
jest permutacją układu
. Każda z par
,
,
,
jest odwzorowywana na odpowiednią parę
,
,
,
, czyli na końce pewnej przekątnej. Zgodnie z wcześniejszym spostrzeżeniem, każda z wymienionych przed chwilą par
jest też parą końców pewnej przekątnej. Mamy więc związki:
![]() |
a ponadto
![]() |
(bo tylko cztery odcinki
mogą być przekątnymi sześcianu, i są nimi odcinki figurujące w poprzedniej równości).
Punkty
,
,
,
są wierzchołkami czworościanu foremnego o krawędzi długości
. Dla
,
, mamy więc zależności
![]() |
w takim razie
też jest czworościanem foremnym o krawędzi
.

Niech
będzie izometrią wyznaczoną przez warunki:
![]() |
(izometria przestrzeni jest wyznaczona przez ustalenie jej wartości na dowolnych czterech punktach niewspółpłaszczyznowych). Punkt
leży w odległości
od każdego z punktów
,
,
oraz w odległości
od punktu
; zatem punkt
leży w odległości
od każdego z punktów
,
,
oraz w odległości
od punktu
. Jest tylko jeden taki punkt w przestrzeni - mianowicie punkt
(rysunek 4). To znaczy, że
. Podobnie wykazujemy, że
,
,
.
Weźmy pod uwagę przekształcenie
(złożenie przekształceń
i
). Z uzyskanych przed chwilą równości oraz z warunku zadania wynika, że przekształcenie
ma następujące własności:
![]() |
oraz
![]() |
Wykażemy teraz, że jeśli
dowolnymi punktami stałymi odwzorowania
(to znaczy takimi, że
,
), to wówczas każdy punkt
należący do odcinka
również jest punktem stałym odwzorowania
.
Istotnie: dla par punktów
,
oraz
,
zachodzą nierówności
![]() |
Gdyby punkt
nie pokrywał się z
, to co najmniej jedna z nich byłaby ostra i dostalibyśmy nierówność
![]() |
która oczywiście zachodzić nie może. Uzyskana sprzeczność dowodzi słuszności spostrzeżenia zawartego w poprzednim akapicie.
Opierając się na tym spostrzeżeniu stwierdzamy kolejno, że równość
zachodzi:
leżącego na dowolnej krawędzi sześcianu
(bo zachodzi dla wszystkich wierzchołków, a więc w szczególności dla końców tej krawędzi);
leżącego na dowolnej ścianie sześcianu
(bo każdy taki punkt należy do pewnego odcinka o końcach na krawędziach
, więc wystarczy skorzystać z konkluzji (1));
leżącego wewnątrz sześcianu
(bo każdy taki punkt należy do pewnego odcinka o końcach na ścianach
, więc wystarczy skorzystać z konkluzji (2)).
Wobec tego odwzorowanie
jest identycznościowym przekształceniem sześcianu
na
. A skoro
jest izometrią, zatem i
jest izometrią.
W sześciu różnych okienkach tabeli o wymiarach
stawiamy krzyżyk; wszystkie układy krzyżyków są jednakowo prawdopodobne. Niech
będzie prawdopodobieństwem tego, że w pewnym rzędzie poziomym lub pionowym znajdą się co najmniej dwa krzyżyki. Obliczyć granicę ciągu
, gdy
.
Zdarzenia elementarne są wyznaczone przez sześcioelementowe podzbiory zbioru
okienek tabeli; jest ich
. Niech
będzie zdarzeniem przeciwnym do zdarzenia rozważanego w zadaniu. Zdarzeniu
sprzyjają konfiguracje uzyskane w następujący sposób: pierwszy krzyżyk stawiamy w dowolnie wybranym okienku: mamy tu
możliwości. Następnie ,,wykreślamy'' cały rząd poziomy i cały rząd pionowy, na przecięciu których postawiliśmy pierwszy krzyżyk, po czym stawiamy drugi krzyżyk w dowolnym spośród pozostałych okienek: tak więc teraz mamy
możliwości. Powtarzamy ten schemat jeszcze czterokrotnie i uzyskujemy liczbę możliwości równą
. Trzeba ją jeszcze podzielić przez
(liczbę permutacji zbioru sześcioelenientowego), aby uniezależnić rozumowanie od kolejności stawiania krzyżyków.
Tak więc prawdopodobieństwo zdarzenia
(równe
) wynosi
![]() |
Nie należy wymnażać wszystkich tych czynników! Oznaczmy licznik otrzymanego ułamka przez
, a mianownik przez
. Wystarczy zauważyć, że
![]() |
gdzie
oraz
są wielomianami (zmiennej
), odpowiednio stopnia (co najwyżej)
i
; podobnie,
![]() |
gdzie
oraz
są wielomianami (zmiennej
), odpowiednio stopnia (co najwyżej)
i
. Wobec tego
![]() |
A ponieważ wielomiany
i
są stopnia (co najwyżej) dziesiątego, zatem
![]() |
i w konsekwencji
.
Udowodnić, że wielomian
jest iloczynem dwóch wielomianów stopnia niższego o współczynnikach całkowitych wtedy i tylko wtedy, gdy
jest liczbą podzielną przez
.
\spos{I} Załóżmy, że wielomian
jest iloczynem dwóch wielomianów,
![]() |
o rozważanych własnościach:
![]() |
![]() |
W iloczynie
współczynnik przy
wynosi
, a wyraz wolny równa się
. Zachodzą więc równości
![]() |
Liczby
,
są całkowite; tak więc
lub
. Przyjmijmy dodatkowo:
![]() |
Niech
będzie najmniejszym numerem takim, że
jest liczbą nieparzystą i niech
będzie najmniejszym numerem takim, że
jest liczbą nieparzystą. Skoro
, zatem
,
. Współczynnik przy
w iloczynie
równa się
![]() |
(dzięki przyjętemu określeniu (2), wszystkie symbole mają sens także wtedy, gdy
przekracza
lub
). W sumie (3) składnik
jest liczbą nieparzystą; każdy z pozostałych składników jest liczbą parzystą (bowiem jest iloczynem postaci
, gdzie
lub
, więc co najmniej jeden z czynników
,
jest parzysty). Wobec tego cała suma (3) jest nieparzysta.
W wielomianie (1) jedynie
występuje ze współczynnikiem nieparzystym. Stąd
, czyli muszą zachodzić równości
oraz
. Zgodnie z określeniem numerów
i
otrzymujemy wniosek:
![]() |
Ponieważ
zatem
lub
.
Wykażemy, że
. Przypuśćmy, że
; niech na przykład
(takie zawężenie przypuszczenia nie zmniejsza ogólności rozważań, z uwagi na symetrię ról
i
). Iloczyn wielomianów
i
zapisujemy w postaci
![]() |
gdzie
![]() |
Wobec własności (4), wszystkie współczynniki wielomianu
są podzielne przez
. Współczynnik przy
w wielomianie
równa się
. Wcześniej stwierdziliśmy, że
oraz
. W takim razie współczynnik przy
w wielomianie
jest liczbą parzystą niepodzielną przez
. Jest to sprzeczność, bowiem w myśl równości (1) i (5) suma
jest wielomianem o stałej wartości
.
Ta sprzeczność dowodzi, że
; zatem
, i w konsekwencji
![]() |
Stąd zaś wynika, że żaden z wielomianów
,
nie ma pierwiastków rzeczywistych, więc musi być stopnia parzystego. To znaczy, że
jest liczbą parzystą, czyli
jest liczbą podzielną przez
.
Na odwrót, jeśli
,
, to żądany rozkład istnieje i ma postać
![]() |