XLII Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Marcin E. Kuczma
I etap XLII Olimpiady Matematycznej
Na brzegu jeziora w kształcie koła znajdują się cztery przystanie
,
,
,
. Z przystani
wypływa kajak kierując się do przystani
, a z przystani
wypływa łódka kierując się do przystani
. Wiadomo, że gdyby zachowując swe prędkości kajak popłynął w kierunku przystani
, a łódka w kierunku przystani
, to doszłoby do zderzenia. Dowieść, że kajak i łódka dobiją do celu w tym samym czasie.

Przypuśćmy, że kajak płynie z prędkością
, a łódka płynie z prędkością
. Oznaczmy przez
punkt, w którym ,,doszłoby do zderzenia''. Długości odcinków, na które punkt
dzieli cięciwy
i
są związane zależnością
(rysunek 1).
Z warunków zadania wynika, że stosunek prędkości
. Z tych dwóch równości otrzymujemy proporcję
.
Kąty wierzchołkowe
i
są równe. Wobec tego trójkąty
i
są podobne w skali
, a zatem także
, czyli
![]() |
Lewa strona ostatniej proporcji wyraża czas zużyty przez kajak na przepłynięcie z
do
; prawa strona - to czas przepłynięcia łódki z
do
. Stąd teza.
Wyznaczyć wszystkie liczby rzeczywiste
spełniające nierówność
![]() |
Oznaczmy lewą i prawą stronę nierówności przez
i
. Tak więc
![]() |
gdzie
![]() |
Zauważmy, że
![]() |
funkcja
przyjmuje tylko wartości dodatnie, a funkcja
- tylko wartości ujemne. Zatem
![]() |
Podstawiając wyrażenia definiujące funkcje
i
otrzymujemy wzory
![]() |
Dana w zadaniu nierówność
(wiążąca liczby nieujemne) jest równoważna nierówności kwadratowej
, czyli nierówności
![]() |
Pierwiastkami uzyskanego trójmianu kwadratowego są liczby
i
. Zatem zbiór liczb spełniających rozważaną nierówność jest sumą przedziałów
![]() |
Liczby rzeczywiste
,
,
,
spełniają równość
![]() |
Wykazać, że
![]() |
Piszmy dla wygody
,
,
zamiast
,
,
; przyjmijmy
oraz
. Założenie przybiera postać:
![]() |
Stąd
![]() |
Obliczyć granicę
![]() |
Oznaczmy sumę występującą pod pierwiastkiem przez
:
![]() |
Symbole dwumianowe spełniają tożsamość
![]() |
Korzystając dwukrotnie z tej tożsamości uzyskujemy dla
nierówność
![]() |
Stąd
![]() |
(skorzystaliśmy z tego, że suma wyrazów
-tego wiersza trójkąta Pascala równa się
). W połączeniu z oczywistą nierównością
![]() |
daje to dwustronne oszacowanie
![]() |
Wyciągając ze wszystkich trzech członów nierówności pierwiastek stopnia
otrzymujemy związek
![]() |
Gdy
dąży do nieskończoności, pierwiastek stopnia
z dowolnie ustalonej liczby dodatniej (w tym przypadku
) dąży do
. Stąd, na mocy twierdzenia o trzech ciągach, wynika odpowiedź na postawione w zadaniu pytanie:
![]() |
Suma występująca pod znakiem pierwiastka, oznaczona w poprzednim sposobie rozwiązania przez
, daje się dość łatwo ,,zwinąć'': zachodzi mianowicie wzór
![]() |
Dowód można znaleźć na przykład w książce: L. Jeśmanowicz, J. Łoś {\it Zbiór zadań z algebry}, cz. I, Warszawa 1959 (Twierdzenia 1.17-1.18); także w miesięczniku {\it Delta}, numer 5 (1990) (zadanie M 563). Zachęcamy Czytelników do samodzielnego udowodnienia wzoru (1), przez indukcję albo przez rachunek na liczbach zespolonych z wykorzystaniem wzoru de Moivre'a.
Przyjmując w (1)
dostajemy
![]() |
Wyrażenie w nawiasie jest większe niż
, a mniejsze niż
. Stąd
![]() |
i po wyciągnięciu pierwiastka:
![]() |
Przejście do granicy (z zastosowaniem twierdzenia o trzech ciągach) i ostateczna konkluzja - jak w sposobie poprzednim.
Dany jest odcinek
. Znaleźć na nim takie punkty
i
, by iloczyn długości odcinków
,
,
,
,
,
był maksymalny.
Rozważamy takie położenia punktów
i
, przy których
![]() |
to znaczy, przyjmujemy, że punkty
,
,
,
leżą na prostej w takim właśnie porządku (nie tracimy przez to ogólności, bowiem badany w zadaniu iloczyn nie zmienia wartości przy zamianie ról
i
); słabe nierówności w (1) oznaczają, że dopuszczamy przypadki graniczne, gdy pewne z punktów
,
,
,
pokrywają się.
Przyjmijmy długość odcinka
za jednostkę:
. Ponadto oznaczmy:
![]() |
Wówczas
, skąd
![]() |
Rozważany iloczyn długości odcinków wynosi
![]() |
ta nierówność staje się równością wtedy i tylko wtedy, gdy
- czyli gdy
.
Wartość maksymalną wielomianu
![]() |
na przedziale
możemy znaleźć przez różniczkowanie:
![]() |
widzimy, że
osiąga maksimum dla
.
[Zamiast różniczkować, można zastosować metodę bardziej elementarną (i przez to bardziej elegancką): skorzystać z nierówności między średnią geometryczną i średnią arytmetyczną piątki liczb. Tymi pięcioma liczbami będą:
oraz czterokrotnie powtórzona liczba
. Otrzymujemy nierówność
![]() |
czyli
![]() |
przy czym równość uzyskujemy, gdy uśredniane liczby są równe; to znaczy gdy
, czyli dla
.]
Zgodnie z oszacowaniem (2) oraz następującą po nim uwagą, wyrażenie
osiąga maksimum dla
,
. Odpowiada to umieszczeniu odcinka
długości
symetrycznie względem środka odcinka
- z zachowaniem porządku (1), bądź też z zamianą ról punktów
i
.
Trójkąt
jest równoramienny,
, dwusieczna kąta
przecina bok
w punkcie
. Dowieść, że
![]() |

Trójkąt równoramienny
jest podobny do
(wspólny kąt
), więc
. Wobec tego zachodzą równości
![]() |
z których wynika, że trójkąty
i
są równoramienne:
![]() |
A zatem
![]() |
Dane są liczby rzeczywiste dodatnie
,
. Wyznaczyć wszystkie pary liczb rzeczywistych dodatnich
,
spełniające równanie
![]() |
Stosując trzykrotnie nierówność między średnią arytmetyczną trójki liczb oraz średnią geometryczną tych liczb stwierdzamy, że
![]() |
oraz
![]() |
Mianownik ostatniego ułamka - to dokładnie iloczyn liczb znajdujących się po prawych stronach dwóch poprzednich równości. Wobec tego
![]() |
(dla dowolnych liczb dodatnich
,
,
,
). Wszystkie wypisane powyżej nierówności stają się jednocześnie równościami tylko wtedy, gdy
,
oraz
- czyli gdy
.
Stąd odpowiedź:
Jeśli dane liczby
,
są różne, równanie nie ma rozwiązań; jeśli są równe
, wówczas jedynym rozwiązaniem danego równania jest
.
Wyznaczyć największą liczbę naturalną
, dla której istnieje w przestrzeni
wielościanów
o następujących własnościach:
(l)
jest wielościanem wypukłym mającym środek symetrii,
(2) każdy z Wielościanów
(
) powstaje z
przez przesunięcie,
(3) każdy z wielościanów
(
) ma punkt wspólny z
,
(4) wielościany
mają wnętrza parami rozłączne.
Przypuśćmy, że wielościany
spełniają podane warunki. Wielościan
jest obrazem
w translacji o pewien wektor
(warunek (2)). Oznaczmy przez
środek symetrii wielościanu
(warunek (1)); punkt
będący obrazem
w translacji o
jest środkiem symetrii
. Rysunek 3 ilustruje wariant płaski rozpatrywanego zagadnienia (przedstawienie konfiguracji przestrzennej bardzo by tę ilustrację zaciemniło); wielościany
i
zostały przedstawione jako środkowo-symetryczne wielokąty.

Na mocy warunku (3) wielościany
i
mają punkty wspólne (być może wiele). Niech
będzie wspólnym punktem
i
(dowolnie wybranym). Oznaczmy przez
obraz punktu
w symetrii środkowej względem
; zatem
. Niech
będzie punktem takim, że
i niech
będzie środkiem odcinka
(rysunek 4). Tak więc
. Zgodnie z warunkiem (1), zbiór
jest wypukły; to znaczy, że wraz z dowolnymi dwoma punktami należącymi do
cały odcinek łączący te punkty zawiera się w
. Skoro więc
oraz
, to także
. Odcinek
łączy środki odcinków
i
, a wobec tego
, czyli
jest środkiem odcinka
.
Oznaczmy przez
obraz wielościanu
w jednokładności o środku
i skali 3. Wykażemy, że
. Weźmy dowolny punkt
: niech
będzie punktem takim, że
i niech
będzie środkiem symetrii równoległoboku
. Środkowe
i
trójkąta
przecinają
się w punkcie
takim, że
(rysunek 5). To znaczy, że
jest obrazem punktu
w rozważanej jednokładności. A skoro
jest punktem odcinka
o końcach w zbiorze (wypukłym)
, zatem
. Wobec tego
i z dowolności wyboru punktu
wnosimy, że
.


W ten sam sposób dowodzimy, że każdy ze zbiorów
zawiera się w
. Oczywiście także
. Tak więc zbiór
jest wielościanem zawartym w
. Na mocy warunków (2) i (4) jego objętość równa się objętości
pomnożonej przez
. Natomiast objętość
równa się objętości
pomnożonej przez
. Stąd
.
Pozostaje zauważyć, że wartość
może być osiągnięta (przykład realizacji:
sześcianów
ułożonych, jak w kostce Rubika). Zatem szukana liczba równa się
.
Uwaga. Ten sam wynik uzyskujemy zakładając, że
są dowolnymi ograniczonymi, domkniętymi bryłami wypukłymi (niekoniecznie wielościanami), o niepustych wnętrzach, spełniającymi warunki (1)-(4); rozumowanie przenosi się bez żadnych zmian. Co więcej, warunek (4) okazuje się zbędny. Udowodnił to Marcin Kasperski w pracy 27 zbiorów wypukłych bez środka symetrii, nagrodzonej złotym medalem na Konkursie Uczniowskich Prac z Matematyki w 1991 roku; skrót pracy przedstawia Delta w numerze 3 (1992).
Niech
będzie przekształceniem płaszczyzny mającym następującą własność: dla dowolnej pary punktów
,
, których odległość
jest liczbą wymierną, odległość ich obrazów
,
spełnia równość
. Udowodnić, że
jest izometrią.
Wykażemy najpierw, że przekształcenie
jest różnowartościowe.
Przypuśćmy, że tak nie jest i że istnieją różne punkty
,
przekształcane na ten sam punkt
. Weźmy dowolne liczby wymierne
spełniające warunki
. Można wówczas zbudować trójkąt
o bokach
i
długości (odpowiednio)
i
. Obraz
punktu
powinien - zgodnie z warunkiem zadania - leżeć w odległości
od punktu
oraz w odległości
od punktu
; sprzeczność, skoro
,
.
Udowodnimy z kolei, że dla każdej pary punktów
,
odległość ich obrazów
,
nie przekracza odległości samych tych punktów:
![]() |
Przypuśćmy, wbrew stwierdzeniu (1), że dla pewnych punktów
,
odległości
,
spełniają związek
. Na symetralnej odcinka
znajdujemy punkt
, którego odległość od punktu
(a więc i od
) jest liczbą wymierną większą od
, ale mniejszą od
. Oznaczmy
przez
. W myśl założenia zadania mamy równości
oraz
. W takim razie
![]() |
To jednak nie jest możliwe. Otrzymana sprzeczność pokazuje, że nierówność
zachodzić nie może. Tym samym wykazaliśmy słuszność stwierdzenia (1).
Przypuśćmy teraz, że dla pewnych punktów
,
zachodzi nierówność ostra
. Na symetralnej odcinka
obieramy dowolny punkt
w odległości wymiernej od
i uzupełniamy trójkąt równoramienny
do rombu
(o boku długości wymiernej). Obrazami odcinków
,
,
,
(o jednakowej długości wymiernej) są odcinki
,
,
,
o tej samej długości; ponownie korzystamy z warunku zadania. Z różnowartościowości przekształcenia
wnosimy, że punkty
i
nie pokrywają się. Czworokąty
oraz
są więc rombami o tej samej długości boku. A skoro
, wynika stąd, że
(skrócenie jednej przekątnej powoduje wydłużenie drugiej). Otrzymana nierówność stanowi jednak sprzeczność z wykazaną już własnością (1), w której rolę punktów
i
grają teraz punkty
i
.
Wobec tego ostra nierówność w (1) jest niemożliwa. To znaczy, że dla każdej pary punktów
,
zachodzi równość
. To znaczy, że przekształcenie
jest izometrią.
Niech
będzie dowolnym ciągiem liczb naturalnych spełniającym warunki:
![]() |
Dowieść, że dla każdej liczby naturalnej
iloczyn
równa się pewnemu wyrazowi tego ciągu.
Treść zadania nic nie mówi o wartości drugiego wyrazu ciągu
. Oznaczmy ją więc przez
; jest to pewna liczba naturalna.
Wypiszmy kilka początkowych wyrazów ciągu
, korzystając z podanego określenia rekurencyjnego i z warunków początkowych
,
:
![]() |
Widzimy, że dla
zachodzi równość
![]() |
Domyślamy się, że jest to wzór ogólny. Nasze przypuszczenie udowodnimy przez indukcję.
Zakładamy, że wzór (1) jest słuszny dla dwóch kolejnych liczb naturalnych
oraz
:
![]() |
Zgodnie z określeniem ciągu
mamy równość
![]() |
która pokazuje, że wzór (1) zachodzi także dla
. Na mocy zasady indukcji wynika stąd słuszność tego wzoru dla
.
Niech
będzie dowolną liczbą naturalną. Mamy dowieść, że dla pewnego naturalnego
zachodzi równość
, czyli
![]() |
Przepiszmy tę zależność w postaci
![]() |
Traktując to jako równanie kwadratowe względem
znajdujemy pierwiastki:
![]() |
Drugi z nich równa się
, zgodnie z wzorem (1); jest to liczba całkowita dodatnia. Zatem dla
spełniona jest równość (2), a więc i równoważna jej postulowana równość
.
Wykazaliśmy, że iloczyn wyrazów o numerach
i
równa się wyrazowi o numerze
.
Dla danej liczby naturalnej
oraz każdego
rozważamy resztę
z dzielenia
przez
. Dowieść że
.
Dla
oznaczmy przez
zbiór tych liczb całkowitych dodatnich, które nie przekraczają
, dzielą się przez
, ale nie przez
, oraz mają co najmniej jeden dzielnik nieparzysty większy od
. Tak więc
![]() |
Ustalmy
i weźmy pod uwagę dowolną liczbę
. Zatem
,
nieparzyste,
. Niech
i
będą ilorazem i resztą z dzielenia
przez
:
![]() |
Stąd
![]() |
Liczba w nawiasie jest dodatnia (bo reszta
nie może być zerem). Wobec tego prawa strona nie jest mniejsza niż
.
Wykazaliśmy więc, że
![]() |
Zbiór
ma tyle elementów, ile jest liczb nieparzystych
spełniających warunki
- a więc nie mniej niż
.
Niech
oznacza sumę liczb
, gdy
przebiega zbiór
. Wobec znalezionych oszacowań dostajemy nierówność
![]() |
(skorzystaliśmy z tego, że
).
Zbiory
,
,
,
,
są rozłącznymi podzbiorami zbioru
. Wobec tego
![]() |
Pozostaje zauważyć, że dla
(a tym bardziej dla
) otrzymana w wyniku liczba
przekracza
.
Dla dowolnej liczby naturalnej
rozważamy prostopadłościan
o krawędziach długości
oraz zbiór
złożony z
punktów: wierzchołków prostopadłościanu
oraz punktów dzielących jego dłuższe krawędzie na odcinki długości jednostkowej. Wybieramy ze zbioru
losowo trzy różne punkty. Niech
będzie prawdopodobieństwem tego, że wybrane punkty są wierzchołkami trójkąta rozwartokątnego. Obliczyć
.
Uwaga: Trzy punkty współliniowe nie tworzą trójkąta.
Oznaczmy przez
liczbę wszystkich trójelementowych podzbiorów zbioru
, przez
- liczbę niezdegenerowanych trójkątów o wierzchołkach w zbiorze
, a przez
- liczbę trójkątów rozwartokątnych. Badane prawdopodobieństwo jest ułamkiem
. Zauważmy, że
![]() |
(Uzasadnienie drugiej równości: od liczby wszystkich trójek odejmujemy liczbę trójek punktów współliniowych - czyli trójek punktów leżących na dowolnej z czterech krawędzi, z których każda zawiera po
punktów zbioru
.)
Po rozpisaniu symboli Newtona otrzymujemy wzory
![]() |
Podzielmy zbiór
na czteroelementowe ,,warstwy''
: wierzchołki jednej z kwadratowych ścian prostopadłościanu
tworzą warstwę
, wierzchołki drugiej - warstwę
; warstwa
składa się z punktów zbioru
odległych od płaszczyzny warstwy
o
jednostek.
Skoro interesuje nas graniczne (przy
) zachowanie rozważanych wielkości, możemy założyć, że
.
Ustalmy liczbę naturalną
,
, i wybierzmy dowolne numery
takie, że
. Między warstwami
a
jest więc
warstw. Wybierając dowolnie punkty
,
oraz
, gdzie
, otrzymujemy albo trójkąt rozwartokątny albo współliniową trójkę punktów (bo
). Mamy
możliwości usytuowania pary punktów
i
oraz
możliwych położeń punktu
- łącznie
możliwości;
spośród nich daje trójki współliniowe. Pozostaje
trójkątów rozwartokątnych.
Ponieważ numery
,
(o danej różnicy
) można ustalić na
sposobów, zatem liczba
wszystkich możliwych do utworzenia trójkątów rozwartokątnych jest nie mniejsza niż suma
![]() |
Mamy więc dwustronne oszacowanie
![]() |
Wielkości
,
,
są wielomianami trzeciego stopnia (zmiennej
). Współczynnik przy
w
równa się
, natomiast w
i w
współczynnik przy
równa się
. Zatem
![]() |
i na mocy twierdzenia o trzech ciągach
![]() |
II etap XLII Olimpiady Matematycznej
Liczby
,
,
,
spełniają warunki
oraz
dla
. Udowodnić, że
![]() |
Indukcja. Dla
dana do udowodnienia nierówność zachodzi (ze znakiem równości; bowiem
, zgodnie z założeniem).
Ustalmy liczbę naturalną
i przyjmijmy słuszność podanego twierdzenia dla tej właśnie liczby
. Mamy wykazać jego słuszność dla
.
Niech więc dane będą liczby
,
,
,
(
) spełniające warunki
oraz
. Oznaczmy
![]() |
Z założenia indukcyjnego mamy nierówność
, czyli
![]() |
mamy zaś dowieść, że
![]() |
Na mocy warunków spełnianych przez liczby
,
,
,
zachodzą następujące równości i nierówności:
![]() |
przy czym wyrażenia występujące po obu stronach każdej z relacji (1), (3), (4), (5) są nieujemne. Nierówności zgodnie skierowane, wiążące liczby nieujemne, wolno mnożyć stronami. Mnożymy więc stronami (1) przez (4) oraz (3) przez (5):
![]() |
Otrzymane nierówności dodajemy:
![]() |
Uzyskaliśmy tezę indukcyjną (2).
Na mocy zasady indukcji twierdzenie zachodzi dla dowolnej liczby naturalnej
.
Na bokach
,
,
trójkąta
obrano odpowiednio takie punkty
,
,
, że
![]() |
Dowieść, że jeżeli trójkąt
jest równoboczny, to także trójkąt,
jest równoboczny.
Oznaczmy wspólną wartość podanych stosunków przez
:
![]() |
Zakładamy, że trójkąt
jest równoboczny. Przedstawimy dowód foremności trójkąta
, zachęcając Czytelnika do znajdowania innych metod rozwiązania (np. przez rachunki na wektorach; na liczbach zespolonych; przez porównywanie różnych kątów; itd.).
Użyjemy pojęcia i własności przekształceń afinicznych (por. np.: J. Bednarczuk, Urok przekształceń afinicznych, Warszawa 1978).
Istnieje przekształcenie afiniczne
przeprowadzające trójkąt
na pewien trójkąt równoboczny
. Przekształcenie afiniczne zachowuje współliniowość punktów oraz stosunek podziału odcinka. Zatem punkty
,
,
leżą na bokach
,
,
trójkąta
i dzielą je w tych samych stosunkach, w jakich punkty
,
,
dzielą boki trójkąta
- czyli w równych stosunkach. Stąd wniosek, że trójkąt
jest równoboczny.
Istnieje w takim razie podobieństwo
takie, że
,
,
. Obrazy punktów
,
,
są w obu tych przekształceniach (
i
) takie same. Ale przekształcenie afiniczne jest wyznaczone jednoznacznie przez swe wartości w dowolnych trzech niewspółliniowych punktach. To znaczy, że rozważane tu przekształcenia
i
są tym samym przekształceniem - czyli że
jest podobieństwem.
Obrazem trójkąta
w przekształceniu
jest trójkąt równoboczny
. Skoro zaś
jest podobieństwem, zatem i trójkąt
jest równoboczny.
Dane są liczby całkowite dodatnie
,
,
,
,
,
takie, że
. Udowodnić, że liczby
nie można zapisać w postaci ułamka
gdzie
,
są liczbami całkowitymi dodatnimi o sumie mniejszej od
.
Z założenia zadania wynika, że zachodzą kongruencje
![]() |
Mnożymy te trzy związki stronami:
![]() |
Przypuśćmy, wbrew tezie, że
![]() |
gdzie
,
są liczbami całkowitymi dodatnimi takimi, że
. Mamy więc zależność
![]() |
czyli
![]() |
To znaczy, że liczba
jest dzielnikiem iloczynu
. Musi więc, jako liczba pierwsza, dzielić któryś z czynników. Otrzymaliśmy sprzeczność, bo każda z liczb
,
,
,
jest dodatnia oraz mniejsza od
. Sprzeczność kończy dowód.
Uwaga 1. W udowodnionym twierdzeniu można oczywiście zastąpić liczbę
dowolną liczbą pierwszą, a zamiast trzech ułamków - rozpatrywać dowolną nieparzystą liczbę ułamków.
Uwaga 2. Użycie języka i własności kongruencji jest w rozwiązaniu wygodne, ale nie jest niezbędne; były one przydatne do uzasadnienia podzielności iloczynu
przez
.
Konkluzję tę można, nie używając pojęcia kongruencji, uzyskać następująco: w myśl założenia,
,
,
(rozumowanie prowadzimy od razu dla dowolnej liczby pierwszej
, zgodnie z Uwagą 1). Zatem
![]() |
Zakładając, jak poprzednio, że
, mamy
![]() |
Prawa strona tej równości jest liczbą podzielną przez
, więc lewa też.
Znaleźć wszystkie funkcje monotoniczne
spełniające równanie
![]() |
Dla dowolnego
mamy nierówność
, z której wynika, że funkcja (monotoniczna)
jest rosnąca w przedziale
. Analogicznie, dla
zachodzi nierówność
, więc
jest rosnąca także w
.
Zastępując
literą
przepisujemy podane równanie jako
![]() |
Weźmy dowolną liczbę
oraz dowolną liczbę naturalną
. Stosując
-krotnie wzór (1) otrzymujemy równość
![]() |
czyli
![]() |
Chcemy teraz przejść z
do nieskończoności. Dla
ciąg
jest malejący, więc i ciąg wartości
jest malejący, a ponadto ograniczony z dołu przez wartość
(w tym miejscu korzystamy z założenia monotoniczności funkcji
w całym zbiorze
). Podobnie, dla
ciąg
jest rosnący, więc i ciąg
jest rosnący, ograniczony z góry przez
. W każdym przypadku ciąg ten jest zbieżny. Jego granica może {\it a priori} zależeć od
; oznaczmy jej wartość przez
:
![]() |
Przypuśćmy, że dla pewnych dwóch liczb dodatnich
,
zachodzi nierówność
![]() |
Weźmy liczbę
taką, że
![]() |
W myśl definicji granicy ciągu,
![]() |
oraz
![]() |
Znajdujemy teraz liczbę naturalną
tak dużą, żeby dla
zachodziła nierówność (4). Następnie znajdujemy liczbę naturalną
tak dużą, żeby dla
zachodziła nierówność (5) oraz, ponadto, żeby było
![]() |
Mamy wówczas (wobec (3))
![]() |
To się jednak kłóci z nierównością (6); pamiętamy, że funkcja
jest rosnąca w
.
Otrzymana sprzeczność dowodzi, że nierówność
nie jest możliwa dla żadnej pary liczb
. Stąd wniosek, że wartość
jest ta sama dla wszystkich
. Oznaczmy tę wartość przez
. Zatem
![]() |
Zupełnie analogicznie dowodzimy, że wartość granicy
jest wspólna dla wszystkich
. Oznaczając ją przez
mamy więc
![]() |
Możemy teraz we wzorze (2) przejść do granicy (gdy
). Otrzymujemy
![]() |
Z uwagi na żądanie monotoniczności funkcji
na zbiorze
, musi zachodzić nierówność
, zaś wartość
musi leżeć między
i
. Ostatecznie więc
![]() |
gdzie
,
,
są dowolnymi stałymi takimi, że
.
Sprawdzenie, że istotnie każda funkcja tej postaci spełnia podane równanie funkcyjne, jest natychmiastowe.
Rozwiązanie zadania można znacznie uprościć korzystając z twierdzenia analizy, które mówi, że
jeśli funkcja
jest ograniczona i rosnąca w pewnym przedziale
, to istnieją skończone granice jednostronne
![]() |
(Dowód można znaleźć w dowolnym uniwersyteckim podręczniku analizy matematycznej.)
W rozważanym zadaniu rozpoczynamy (jak w sposobie I) od stwierdzenia, że
jest funkcją rosnącą dla
i dla
. Ponadto z założenia monotoniczności
na zbiorze
mamy
![]() |
Biorąc więc jako przedział
w cytowanym wyżej twierdzeniu najpierw przedział
, a następnie
, widzimy, że funkcja
jest w każdym z tych przedziałów rosnąca i ograniczona, i wobec tego istnieją skończone granice
![]() |
Oczywiście monotoniczność funkcji
na
pociąga za sobą nierówność
. Oznaczając
przez
, jak poprzednio, mamy
.
Dalej można powtórzyć pierwszy sposób rozwiązania, pomijając cały fragment środkowy (od wzoru (2) do wzorów (7) i (8)). Można też, zamiast tego, rozumować następująco:
Określamy funkcję
wzorem
![]() |
Z istnienia granic (10) wynika, że również
![]() |
Dane w zadaniu równanie funkcyjne przybiera postać
![]() |
czyli po prostu
![]() |
lub pisząc inaczej:
![]() |
Dla dowolnej liczby rzeczywistej
i dla dowolnej liczby naturalnej
mamy zatem
![]() |
Gdy
dąży do nieskończoności, ciąg
dąży - zgodnie z (12) - do wartości
, jeśli
jest ujemne, oraz do wartości
, jeśli
jest dodatnie; dla
ciąg ten jest stały, równy
. W granicy otrzymujemy więc równość
![]() |
Po uwzględnieniu definicji (11) dostajemy stąd wzór (9), przedstawiający ogólne rozwiązanie rozważanego równania funkcyjnego w klasie funkcji monotonicznych.
są różnymi podzbiorami dwuelementowymi zbioru
. Zbiory
,
dla
mają element wspólny wtedy i tylko wtedy, gdy zbiór
jest jednym ze zbiorów
. Dowieść, że każda z liczb
jest elementem wspólnym dokładnie dwóch zbiorów spośród
.
Dla każdego
oznaczmy przez
liczbę tych zbiorów
, które zawierają element
. Suma tych liczb (gdy
przebiega wartości od
do
) równa się
, bo każdy ze zbiorów
ma dwa elementy, jest więc liczony dwukrotnie. Mamy zatem równość
![]() |
Należy zaś udowodnić, że
dla
.
Zgodnie z warunkiem zadania, rozważana rodzina
zbiorów
składa się dokładnie z tych par
elementów zbioru
, dla których zbiory
,
mają wspólny element. Tym wspólnym elementem może być dowolna liczba
. Dla ustalonego
istnieje
zbiorów
zawierających
; istnieje więc
![]() |
par
takich, że
. Liczba wszystkich rozważanych par jest sumą wyrażeń (2) gdy
przebiega wartości od
do
. Ponieważ każda taka para
jest jednym ze zbiorów
, liczba tych par wynosi
. Otrzymujemy równość
![]() |
czyli
![]() |
Stąd, wobec (1),
![]() |
Chcemy dowieść, że wszystkie liczby
równają się
. Rozważmy wobec tego różnice
. Obliczmy sumę kwadratów tych różnic, korzystając ze związków (1) i (3):
![]() |
Suma liczb nieujemnych równa się zeru tylko wtedy, gdy wszystkie te liczby są zerami. Zatem
.
To znaczy, że każda liczba
należy do dokładnie dwóch
zbiorów
. Dowód jest zakończony.
Uwaga 1. Modyfikując przekształcenie zastosowane w końcówce rozwiązania łatwo możemy otrzymać dowód nierówności między {\it średnią arytmetyczną}
![]() |
układu liczb
a {\it średnią kwadratową} tych liczb, określoną wzorem
![]() |
Pisząc krótko
i
zamiast
i
mamy:
![]() |
skąd
![]() |
równość zachodzi tylko dla
.
Na odwrót: przyjmując nierówność (4) (wraz z informacją, kiedy przechodzi ona w równość) za fakt znany, możemy dowodzoną tezę (
) wydedukować natychmiast z wzorów (1) i (3).
Uwaga 2. W tym zadaniu mamy do czynienia z parą
, gdzie
jest zbiorem
, a
jest rodziną zbiorów dwuelementowych
, z których każdy jest zawarty w
. Tego typu konfiguracja tworzy graf. Ogólnie, {\it grafem} nazywamy parę
, gdzie
jest dowolnym zbiorem, a
jest pewną rodziną wyróżnionych dwuelementowych podzbiorów
. (W zastosowaniach najczęściej
jest zbiorem skończonym.) Wygodnie jest interpretować
jako pewien zbiór punktów (na płaszczyźnie lub w przestrzeni), a każdy zbiór dwuelementowy
należący do rodziny
- jako odcinek łączący punkty
i
. Taka interpretacja uzasadnia stosowaną w teorii grafów terminologię: elementy zbioru
nazywa się wierzchołkami rozważanego grafu, a elementy zbioru
- jego krawędziami (por. zadanie 4 z XXXII Międzynarodowej Olimpiady Matematycznej).
Liczbę krawędzi, których końcem jest ustalony wierzchołek grafu, nazywa się {\it krotnością} tego wierzchołka.
Dwie krawędzie grafu nazywamy przyległymi, jeśli mają wspólny koniec. Dwa wierzchołki grafu nazywamy przyległymi, jeśli łączy je pewna krawędź.
Należy podkreślić, że taka interpretacja ma jedynie ułatwiać wyobrażanie sobie danych zbiorów i ich wzajemnych relacji (o charakterze mnogościowo-kombinatorycznym); nie ma w tym żadnej ,,geometrii''. Abstrahuje się od długości krawędzi i kątów między nimi oraz ich ewentualnych przecięć poza wierzchołkami grafu. Na przykład graf
, gdzie
jest zbiorem wierzchołków kwadratu, a
składa się z jego trzech boków oraz obu przekątnych, jest nieodróżnialny od grafu
, gdzie
jest zbiorem wierzchołków czworościanu, a
- zbiorem dowolnych jego pięciu krawędzi.
Twierdzenie podane do udowodnienia w tym zadaniu formułuje się w języku grafów następująco:
Dany jest graf
, w którym zbiory
i
mają jednakową, skończoną liczbę elementów, ponumerowanych liczbami naturalnymi od
do
. Dla każdej pary różnych liczb naturalnych
wierzchołki o numerach
,
są przyległe wtedy i tylko wtedy, gdy krawędzie o numerach
,
są przylegle. Przy tych założeniach krotność każdego wierzchołka wynosi
.
Równoległościan zawiera kulę o promieniu
i jest zawarty w kuli o promieniu
. Dowieść, że
.

Wybierzmy dowolną ścianę równoległościanu i oznaczmy jej wierzchołki przez
,
,
,
tak, by odcinek
był dłuższą (tzn.: ,,nie krótszą'') przekątną równoległoboku
. Pozostałe wierzchołki równoległościanu oznaczmy przez
,
,
,
tak, by odcinki
,
,
,
były jego czterema równoległymi krawędziami (rysunek 8). Przyjmijmy wreszcie, że
jest dłuższą przekątną równoległoboku
; jeśli jest przeciwnie, zamieniamy oznaczenia:
,
.
Z takiego ustalenia oznaczeń wynika, że
,
. Stosując do trójkątów
i
wzór cosinusów dostajemy związek
![]() |
Zauważmy, że każdy z odcinków
,
,
ma końce położone na pewnych dwóch równoległych ścianach równoległościanu
. Skoro zaś równoległościan zawiera kulę o promieniu
, odległość każdej pary ścian równoległych jest nie mniejsza niż
. Wobec tego mamy nierówności
![]() |
Z drugiej strony, długość przekątnej
nie przekracza średnicy kuli, w której równoległościan jest zawarty:
. Uwzględniając wszystkie te nierówności dochodzimy do wniosku, że
, a stąd
, czyli
.
Uwaga. Wielu uczestników Olimpiady rozpoczynało rozwiązanie od wybrania takiego wierzchołka równoległościanu, że trzy ściany spotykające się przy tym wierzchołku mają przy nim kąty ostre (lub proste). Otóż wierzchołek taki może nie istnieć; dzieje się tak wówczas, gdy istnieje wierzchołek, przy którym kąty płaskie trzech ścian równoległościanu są rozwarte.
III etap XLII Olimpiady Matematycznej
Zbadać, czy istnieją czworościany
i
o następujących dwóch własnościach:
(a) objętość czworościanu
jest większa od objętości czworościanu
;
(b) pole każdej ściany czworościanu
nie przekracza pola żadnej ściany czworościanu
.
Istnieją takie pary czworościanów. Więcej: dla dowolnego czworościanu
można zbudować czworościan
tak, by były spełnione warunki (a) i (b). Oto przykład metody:
Niech
będzie dowolnym czworościanem: niech
będzie jego objętością, a
- polem największej ściany. Weźmy liczbę dodatnią
spełniającą nierówność
oraz dobierzmy do niej liczbę dodatnią
taką, by zachodziła nierówność
. Zbudujmy prostopadłościan
, którego dwiema równoległymi ścianami są kwadraty
i
o boku długości
, położone w odległości
jeden od drugiego. Niech
będzie czworościanem, którego dwiema rozłącznymi (skośnymi) krawędziami są przekątne kwadratów
i
. Objętość
czworościanu
jest mniejsza niż objętość prostopadłościanu
, równa
. Zatem
.
Ścianami czworościanu
są cztery przystające trójkąty, o równym polu
. Rzut każdego z nich na płaszczyznę kwadratu
jest połówką tego kwadratu. A zatem
pole
.
Czworościany
i
mają więc wymagane własności.
Niech
będzie zbiorem punktów płaszczyzny
o obydwu współrzędnych całkowitych. Drogą długości
nazywamy każdy taki ciąg
punktów zbioru
, że
dla
. Niech
będzie liczbą różnych dróg
o początku
i końcu
położonym na prostej o równaniu
. Udowodnić, że
![]() |
Dowolnej drodze długości
, o początku
, przyporządkujemy ciąg
symboli, z których każdy jest zerem lub jedynką. Czynimy to w sposób następujący. Jeżeli droga ma postać
, to odpowiadający jej ciąg zero-jedynkowy
![]() |
zwany kodem tej drogi, określamy zespołem reguł:
![]() |
Mówiąc obrazowo: krok w prawo kodujemy przy pomocy pary
; krok w górę:
; krok w lewo:
; krok w dół:
.
Na odwrót: każdy ciąg zero-jedynkowy długości
wyznacza drogę, której jest kodem.
Różnym drogom odpowiadają różne ciągi zero-jedynkowe; kodowanie jest wzajemnie jednoznaczne.
Zauważmy teraz, że jeżeli punkt
, koniec drogi, leży na prostej o równaniu
, to znaczy, że wykonaliśmy
kroków w górę i
kroków w dół, gdzie
i
są liczbami o różnicy
. Pozostałe ruchy (w liczbie
) były poziome, i jest bez znaczenia, które z nich wykonaliśmy w prawo, a które w lewo.
Liczba jedynek w kodzie takiej drogi wynosi
![]() |
A zatem kodami dróg kończących się na prostej
są ciągi złożone dokładnie z
jedynek i
zer. Numery miejsc, na których występują jedynki, mogą tworzyć dowolny
-elementowy podzbiór zbioru
. Liczba takich podzbiorów wynosi
. Tyle jest więc i dróg długości
o końcu położonym na prostej
.
Niech
będzie dowolną liczbą postaci
![]() |
gdzie każdy ze współczynników
równa się
lub
. Udowodnić, że
nie jest piątą potęgą żadnej liczby naturalnej.
Uwaga:
.
Zauważmy, że liczba
jest piątą potęgą pewnej liczby naturalnej
; mianowicie
![]() |
Spośród składników sumy określającej liczbę
, największym (co do wartości
bezwzględnej) jest oczywiście ten ostatni (
). Wszystkie pozostałe składniki, wzięte łącznie, z dowolnymi znakami, stanowią tak znikomy ułamek liczby
, że ich dodanie lub odjęcie nie pozwoli wyjść poza przedział
; na tym nieprecyzyjnym spostrzeżeniu opiera się całe rozwiązanie.
Oznaczmy:
![]() |
Oszacujemy wartość bezwzględną tej sumy z góry i z dołu:
![]() |
jednocześnie
![]() |
skorzystaliśmy z banalnych nierówności
i
.
Ponieważ
![]() |
z oszacowania (1) widać, że liczba
ma znak taki, jak
. Jeśli więc
, to
jest liczbą ujemną - nie może więc być piątą potęgą żadnej liczby naturalnej.
W dalszym ciągu przyjmujemy, że
. Zatem
.
Przypuśćmy, że
jest piątą potęgą pewnej liczby naturalnej
:
![]() |
Liczba
nie może być równa
; znaczyłoby to bowiem, że
, wbrew nierówności (2). Wobec tego
lub
i w konsekwencji
![]() |
Stąd
![]() |
To się jednak nie da pogodzić z oszacowaniem (1). Sprzeczność dowodzi niesłuszności przypuszczenia, że
dla pewnego
naturalnego; dowód jest zakończony.
Na płaszczyźnie z kartezjańskim układem współrzędnych rozważamy zbiór
wszystkich wektorów swobodnych, których obie współrzędne są liczbami całkowitymi. Wyznaczyć wszystkie funkcje
, określone na zbiorze
, o wartościach rzeczywistych, spełniające warunki:
(a)
dla każdego z czterech wektorów
o długości
;
(b)
dla każdej pary wektorów prostopadłych
.
Uwaga: Wektor zerowy jest prostopadły do każdego wektora.
Przypuśćmy, że funkcja
spełnia postawione warunki. Korzystając z tych
warunków, wypiszmy wartości
dla kilku wektorów o niewielkich współrzędnych całkowitych:
![]() |
(Przy obliczaniu ostatniej ze znalezionych wartości wykorzystaliśmy prostopadłość wektorów
i
i wynikającą z niej na mocy warunku (b) równość
.)
Widzimy z tej tabelki, że
dla
. Prowadzi to do przypuszczenia, że dla wszystkich
naturalnych powinna zachodzić równość
, oraz także - przez symetrię -
,
,
, a jeśli tak - to
![]() |
bowiem wektor
jest sumą wektorów prostopadłych
i
.
Udowodnimy teraz słuszność hipotezy (1).
Wektor zerowy
jest prostopadły do każdego wektora, więc i do siebie samego. Stąd
, czyli
. Zatem równość (1) zachodzi dla
.
Wykażemy przez indukcję względem
, że
![]() |
Dla
jest to prawda; widać to z tabelki.
Przyjmijmy słuszność stwierdzenia (2) dla pewnej liczby naturalnej
. W szczególności mamy więc
![]() |
Cztery występujące w tych równościach wektory są kolejno parami prostopadłe. Zatem, zgodnie z warunkiem (b),
![]() |
Jednocześnie mamy równość
![]() |
Stąd wobec pierwszego z wzorów (3) oraz założenia indukcyjnego dostajemy:
![]() |
Podobnie, korzystając z pozostałych trzech wzorów (3), dostajemy równości
![]() |
Wykazaliśmy w ten sposób, że
![]() |
dla dowolnej liczby całkowitej
o module nie przekraczającym
. (Dla
są to otrzymane przed chwilą wzory; a dla
jest to konsekwencja założenia indukcyjnego.) Jeśli więc
jest dowolnym wektorem o współrzędnych całkowitych, których moduły nie przekraczają
, to
![]() |
To dowodzi stwierdzenia (2) z
zastąpionym przez
.
Na mocy zasady indukcji, (2) zachodzi dla każdej liczby naturalnej
.
Wobec tego jedyną funkcją spełniającą podane warunki jest funkcja
określona wzorem (1).
Nieprzystające okręgi
i
leżą jeden na zewnątrz drugiego. Wspólne styczne do tych okręgów przecinają prostą wyznaczoną przez ich środki w punktach
i
. Niech
będzie dowolnym punktem okręgu
. Dowieść, że istnieje średnica okręgu
, której jeden koniec leży na prostej
, a drugi — na prostej
.
Oznaczmy środki okręgów
i
odpowiednio przez
i
, a ich promienie - przez
i
. Punkty
i
leżą na prostej
, przy czym jest obojętne, która litera oznacza który punkt. Umówmy się, dla ustalenia uwagi, że punkt
leży na odcinku
, a punkt
- poza tym odcinkiem.
Weźmy pod uwagę jedną z wspólnych stycznych do okręgów
i
, przechodzącą przez punkt
oraz jedną z wspólnych stycznych, przechodzącą przez punkt
. Punkty styczności tej pierwszej prostej z okręgami
i
oznaczmy przez
i
, a tej drugiej - przez
i
(rysunek 9 przedstawia sytuację, gdy
; ale całe dalsze rozumowanie nie zmienia się, gdy
- proponujemy Czytelnikowi wykonanie odpowiedniego rysunku).

Z podobieństwa trójkątów prostokątnych
i
oraz z podobieństwa trójkątów
i
wynikają proporcje
![]() |
Niech
będzie jednokładnością o środku
i stosunku
; symbolem
oznaczmy jednokładność o środku
i stosunku
. Z uzyskanych przed chwilą proporcji wynika, że
![]() |
Widzimy więc, że obrazom okręgu
w każdej z tych jednokładności jest okrąg
.
Weźmy pod uwagę punkty
![]() |
leżą one na okręgu
. Punkt
jest obrazem punktu
w przekształceniu
![]() |
Przekształcenie
(odwrotne do
) jest jednokładnością o stosunku
. Zatem
jest izometrią, i to izometrią parzystą (jako złożenie dwóch jednokładności).
Okrąg
przechodzi w przekształceniu
na okrąg
: okrąg
przechodzi w przekształceniu
na okrąg
. Tak więc obrazem okręgu
w przekształceniu
jest ten sam okrąg
. Wobec tego
, jako izometria parzysta, jest obrotem o pewien kąt wokół punktu
.
Aby wyznaczyć ten kąt, oznaczmy przez
i
punkty przecięcia prostej
z okręgiem
, a przez
i
punkty przecięcia tej prostej z okręgiem
. Ustalmy oznaczenia tak, by rozważane punkty leżały na prostej
w porządku:
,
,
,
,
,
,
. Wówczas
,
, a więc
.
Odcinek
jest średnicą okręgu
; obrót
przeprowadza jeden jej koniec na drugi. W takim razie
jest obrotem o
.
Wcześniej zauważyliśmy, że
przeprowadza punkt
na
. To znaczy, że także odcinek
jest średnicą okręgu
. Punkt
leży na prostej
, a punkt
na prostej
. Odcinek
jest więc średnicą, której istnienie należało wykazać.
Dowieść, że dla każdej trójki liczb rzeczywistych
takich, że
spełniona jest nierówność
oraz ustalić, kiedy zachodzi równość.
Przyjmijmy oznaczenia
![]() |
Z założenia, że
, wynikają równości
![]() |
Lewe strony są liczbami nieujemnymi. Stąd
. Mamy więc nierówność
![]() |
Z przyjętych oznaczeń wynika, że
![]() |
czyli
![]() |
Ponadto
![]() |
oraz
![]() |
Mamy zaś udowodnić, że
![]() |
Przekształcamy lewą stronę nierówności (1), korzystając ze związków uzyskanych powyżej:
![]() |
Zgodnie z (1), jest to liczba nieujemna. Zatem
![]() |
Ponieważ zaś
![]() |
wnosimy stąd, że
, czyli
![]() |
Dowodzona nierówność (2) wynika stąd natychmiast.
Aby stała się ona równością, konieczne są znaki równości w szacowaniach (1) i (3). Równość w (3) oznacza, że jedna z liczb
,
,
jest zerem. Niech na przykład
. Wtedy
i równość w (1) oznacza, że
, czyli
. Wreszcie, skoro
, zatem postulowana równość w (2) przybiera postać
, czyli
.
Jedynym rozwiązaniem układu równań:
,
jest
.
Przyjęliśmy przykładowo, że
. Oczywiście jeśli
lub
, to - odpowiednio - uzyskujemy związek
lub
jako konieczny warunek zachodzenia równości w (2).
I na odwrót: jeśli dwie spośród liczb
,
,
są jedynkami, a jedna zerem, to udowodniona nierówność staje się równością. Jest to więc warunek konieczny i dostateczny.