Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XLI OM - II etap

II etap XLI Olimpiady Matematycznej

XLI OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XLI OM, 1989-1990
Etap: 
II

Znaleźć wszystkie pary liczb całkowitych $ x $, $ y $ spełniające równanie

\[<br />
(xy-l)^2 = (x + l)^2 + (y + l)^2.<br />
\]

Rozwiązanie

Wprowadzamy pomocnicze niewiadome $ u = x + 1 $, $ v = y+1 $ i przekształcamy dane równanie metodą przejść równoważnych:

\[ ((u-1)(v-1)-1)^2 = u^2+v^2; \]
\[ (uv-(u+v))^2 = (u+v)^2-2uv; \]
\[u^2v^2 -2uv(u+v) = -2uv;\]
\[uv(uv-2u-2v+2) = 0;\]
\[uv((u-2)(v-2)-2) = 0;\]
\[uv = 0 \ \textrm{lub} \ (u- 2)(v-2) = 2; \]
\[(x + 1)(y+1) = 0 \ \textrm{lub} \  (x-1)(y-1) = 2; \]
\[ x - 1 \ \textrm{lub} \ y = -1 \ \textrm{lub} \ \{x,y\} = \{2,3\}. \]

Tak więc ogólne rozwiązanie danego równania w liczbach całkowitych tworzą następujące pary $ (x,y) $:

\[<br />
(2,3); \quad     (3,2);  \quad    (z,-1);\quad (-1,z),<br />
\]

gdzie $ z $ może być dowolną liczbą całkowitą.

XLI OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XLI OM, 1989-1990
Etap: 
II

W przestrzeni dany jest punkt $ O $ oraz skończony zbiór wektorów $ \overrightarrow{v_1},\ldots,\overrightarrow{v_n} $. Rozważamy zbiór tych punktów $ P $, dla których wektor $ \overrightarrow{OP} $ daje się przedstawić w postaci sumy $ a_1 \overrightarrow{v_1} + \ldots + a_n\overrightarrow{v_n} $ o współczynnikach spełniających nierówności $ 0 \leq a_i \leq 1 $ ($ i = 1, 2, \ldots, n $). Rozstrzygnąć, czy zbiór ten może być czworościanem.

Rozwiązanie

Wykażemy, że punkt $ M $ będący końcem wektora

\[<br />
\overrightarrow{OM} = \frac{1}{2}(\overrightarrow{v_1}+\ldots+\overrightarrow{v_n})<br />
\]

jest środkiem symetrii rozważanego zbioru $ W $.

Przypuśćmy bowiem, że $ P \in W $. Zatem wektor $ \overrightarrow{OP} $ dopuszcza przedstawienie

\[<br />
(1) \qquad \overrightarrow{OP} = a_1 \overrightarrow{v_1} + \ldots + a_n \overrightarrow{v_n}, \quad 0 \leq a_i \leq 1 \ (i=1,\ldots,n).<br />
\]

Niech $ Q $ będzie końcem wektora

\[<br />
(2) \qquad \overrightarrow{OQ} = (1-a_1)\overrightarrow{v_1} + \ldots + (1-a_n)\overrightarrow{v_n}.<br />
\]

Liczby $ 1-a_i $ także zawierają się między $ 0 $ a $ 1 $, zatem $ Q \in W $. Ponadto zachodzi równość

\[<br />
\frac{1}{2} (\overrightarrow{OP} + \overrightarrow{OQ}) = \frac{1}{2} \overrightarrow{v_1} + \cdots + \frac{1}{2} \overrightarrow{v_n} = \overrightarrow{OM}m<br />
\]

z której wynika, że punkt $ M $ jest środkiem odcinka $ PQ $. Innymi słowy, $ Q $ jest obrazem $ P $ w symetrii środkowej względem punktu $ M $. (Uwaga: przedstawienie wektora $ \overrightarrow{OP} $ w postaci (1) nie musi być jedyne; zatem i przedstawienie wektora $ \overrightarrow{OQ} $ w postaci (2) może nie być jedyne; z uzyskanej przed chwilą konkluzji wynika wszelako, że sam punkt $ Q $ jest wyznaczony przez $ P $ jednoznacznie.)

Pokazaliśmy, że jeśli $ P $ jest dowolnym punktem zbioru $ W $, to punkt $ Q $ symetryczny do $ P $ względem $ M $ także należy do $ W $. To znaczy, że $ M $ jest środkiem symetrii zbioru $ W $.

Czworościan nie ma środka symetrii. Zatem zbiór $ W $ nie może być czworościanem.

XLI OM - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XLI OM, 1989-1990
Etap: 
II

W turnieju szachowym każdy zawodnik rozegrał z każdym co najwyżej jedną partię, przy czym liczba partii rozegranych przez każdego z zawodników jest nie mniejsza od ustalonej liczby naturalnej $ n $. Udowodnić, że można podzielić zawodników na dwie grupy $ A $ i $ B $ w taki sposób, by liczba partii rozegranych przez każdego gracza grupy $ A $ z graczami grupy $ B $ była nie mniejsza niż $ n/2 $ i jednocześnie liczba partii rozegranych przez każdego gracza grupy $ B $ z graczami grupy $ A $ była nie mniejsza niż $ n/2 $.

Rozwiązanie

Weźmy pod uwagę dowolny podział $ (A,B) $ zbioru wszystkich zawodników na dwa rozłączne podzbiory $ A $ i $ B $. Niech $ q(A,B) $ oznacza liczbę wszystkich rozegranych partii, w których jeden z przeciwników należał do zbioru $ A $, a drugi - do $ B $. Ponieważ liczba wszystkich możliwych podziałów $ (A,B) $ jest skończona, istnieje zatem taki podział, dla którego wartość $ q(A,B) $ jest maksymalna. Ustalmy ten podział; jeśli maksimum to jest osiągane dla kilku różnych podziałów, wybieramy dowolny z nich. W dalszym ciągu $ (A,B) $ będzie oznaczać nasz wybrany podział (dla którego wielkość $ q $ osiąga maksimum).

Udowodnimy, że podział ten spełnia warunek postulowany w tezie zadania.

Przypuśćmy, wbrew temu stwierdzeniu, że na przykład w zbiorze $ A $ znajduje się zawodnik, który z graczami grupy $ B $ rozegrał mniej niż $ n/2 $ partii; oznaczmy go literą $ a $. Przenosimy gracza $ a $ z grupy $ A $ do $ B $. Zbiór $ A $ ,,uszczuplony'' o zawodnika $ a $ oznaczmy symbolem $ A' $; zbiór $ B $ ,,wzbogacony'' o zawodnika $ a $ oznaczmy przez $ B' $. Tak więc

\[<br />
A' = A \ \{a\}, \quad    B' = B\ \{a\}.<br />
\]

Przyjmijmy, że zawodnik $ a $ rozegrał $ k_A $ partii z graczami grupy $ A $ oraz $ k_B $ partii z graczami grupy $ B $. Zachodzi równość

\[<br />
q(A\,B')-q(A,B) = k_A-k_B,<br />
\]

wynikająca stąd, że wszystkie partie rozegrane bez udziału zawodnika $ a $, uwzględnione przy obliczeniu $ q(A,B) $, wchodzą także do obliczenia $ q(A',B') $ (i na odwrót), więc przy obliczaniu różnicy $ q(A',B') - q(A,B) $ znoszą się. Z założenia wynika, że $ k_A + k_B \geq n $, natomiast uczynione przez nas przypuszczenie mówi, że $ k_B < n/2 $. Stąd $ k_A > n/2 $. Tak więc $ k_A - k_B > 0 $ i w konsekwencji

\[<br />
q(A',B')-q(A,B)>0.<br />
\]

Jest to jednak sprzeczne z określeniem podziału $ (A,B) $ jako tego, dla którego wielkość $ q(A,B) $ osiąga maksimum.

Podobną sprzeczność uzyskamy wychodząc z przypuszczenia, że w grupie $ B $ znajdzie się zawodnik, który z graczami grupy $ A $ rozegrał mniej niż $ n/2 $ partii (rola zbiorów $ A $ i $ B $ jest w rozważanym zagadnieniu symetryczna).

Uzyskana sprzeczność dowodzi tezy zadania.

XLI OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XLI OM, 1989-1990
Etap: 
II

Dla każdej pary liczb naturalnych parzystych $ k $, $ m $ wyznaczyć wszystkie liczby rzeczywiste $ x $ spełniające równanie

\[<br />
(\sin x)^k + (\cos x)^{-m} = (\cos x)^k + (\sin x)^{-m}.<br />
\]

Rozwiązanie

Gdy $ k = m = 0 $, równanie spełnione jest tożsamościowo.

Pomijając ten trywialny przypadek, tzn. zakładając, że co najmniej jedna z liczb $ k $, $ m $ jest dodatnia, przepiszmy równanie w postaci

\[<br />
(1) \qquad (\sin x)^k-(\sin x)^{-m} = (\cos x)^k - (\cos x)^{-m}<br />
\]

i weźmy pod uwagę funkcję

\[<br />
f(t) = t^k-t^{-m},<br />
\]

określoną dla $ t \ne 0 $. W zbiorze liczb dodatnich funkcja $ f $ jest ściśle rosnąca (bo funkcje $ t \to t^k $, $ t \to -t^{-m} $ są niemalejące, a co najmniej jedna z nich jest ściśle rosnąca). Ponadto $ f $ jest funkcją parzystą (w zbiorze liczb różnych od zera). Zatem równość

\[<br />
f(\sin x) = f(\cos x),<br />
\]

będąca innym zapisem równania (1), jest równoważna alternatywie

\[<br />
(2) \qquad \sin x = \cos x \quad \textrm{lub} \quad \sin x = - \cos x.<br />
\]

Ogólnym rozwiązaniem (2) (więc i (1)) jest zbiór liczb postaci

\[<br />
x = \frac{\pi}{4} + j \cdot \frac{\pi}{2},<br />
\]

gdzie $ j $ może być dowolną liczbą całkowitą.

XLI OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XLI OM, 1989-1990
Etap: 
II

Danych jest $ n $ liczb naturalnych ($ n\geq 2 $), których suma równa jest ich iloczynowi. Wykazać, że ta wspólna wartość nie przekracza $ 2n $.

Rozwiązanie

Jak zwykle, gdy mowa jest o liczbach naturalnych, pojawia się kwestia umowy, czy zero uważamy za liczbę naturalną. W tym zadaniu nie ma to znaczenia: jeśli choć jedna z rozważanych liczb jest zerem, to ich iloczyn także jest zerem i teza jest oczywista.

Gdyby $ n -1 $ spośród $ n $ danych liczb było jedynkami, warunek dany w założeniu nie mógłby być spełniony. W dalszym ciągu będziemy więc rozważać układ $ n $ liczb całkowitych dodatnich, wśród których co najmniej dwie są większe od $ 1 $.

Oznaczmy dane liczby przez

\[<br />
1 + x_1, 1 + x_2, \ldots ,1 + x_n,<br />
\]

przyjmując, że

\[<br />
x_1 \geq x_2 \geq \ldots \geq x_n \geq 0, \quad x_2 \geq 1.<br />
\]

W myśl założenia zachodzi równość

\[<br />
(1) \qquad \prod_{i=1}^n (i+x_i) = \sum_{i=1}^n (1+x_i).<br />
\]

Oznaczmy wspólną wartość lewej i prawej strony (1) przez $ s $. Mamy dowieść, że $ s \leq 2n $.

Gdy $ n = 2 $, warunek (1) prowadzi do równania $ x_1x_2 = 1 $, czyli $ x_1 = x_2 = 1 $. Wówczas $ s = 4 = 2n $; teza zachodzi.

Dalej zakładamy, że $ n \geq 3 $. Prawa strona (1) równa się

\[<br />
(2) \qquad s = n + \sum_{i=1}^n x_i.<br />
\]

Wymnażając czynniki iloczynu znajdującego się po lewej stronie (1) dostajemy sumę składników następującej postaci:

\[<br />
\begin{split}<br />
(3) \qquad s & = \prod_{i=1}^n (1+x_i) = \\<br />
& = 1 + \sum_{1 \leq i \leq n} x_i + \sum_{1 \leq i < j \leq n} x_i x_j +<br />
\sum_{1 \leq i < j < k \leq n} x_i x_j x_k + \ldots \\<br />
& \ldots + (x_1 x_2 \ldots x_n).<br />
\end{split}<br />
\]

Przez przyrównanie prawych stron (2) i (3) otrzymujemy równość

\[<br />
\begin{split}<br />
(4) \qquad n-1 = \sum_{1 \leq i < j \leq n} x_i x_j +<br />
\sum_{1 \leq i < j < k \leq n} & x_i x_j x_k + \ldots \\<br />
& \ldots + (x_1 x_2\ldots x_n).<br />
\end{split}<br />
\]

Rozważymy teraz dwa przypadki.

Przypadek I. $ x_3 \geq 1 $.

Oszacujemy z dołu prawą stronę równości (4) opuszczając pewne nieujemne składniki:

\[<br />
\begin{split}<br />
n-1 & \geq \sum_{1 \leq i < j \leq n} x_ix_j+ \sum_{1 \leq i < j < k \leq n} x_ix_jx_k \geq \\<br />
& \geq x_1x_2 + x_1x_3 + x_2x_3 + \sum_{3 < i\leq n} x_ix_3 + x_1x_2x_3 = \\<br />
& x_1x_2+ x_3 \left( \sum_{i=1}^3 x_i - x_3 + x_1x_2 \right).<br />
\end{split}<br />
\]

Kontynuujemy szacowanie, wykorzystując nierówności $ x_1x_2 \geq x_3 \geq 1 $ oraz równość (2):

\[<br />
n - 1 \geq x_1x_2 + x_3 \cdot \sum_{i=1}^n x_i = x_1x_2 + x_3(s-n) \geq 1+s-n.<br />
\]

Stąd $ s \leq 2n - 2 $, więc tym bardziej $ s \leq 2n $.

Przypadek II. $ x_3 = 0 $ (czyli $ x_i = 0 $ dla $ i \geq 3 $).

Warunek (4) przybiera postać

\[<br />
(5) \qquad  n-1 = x_1x_2<br />
\]

(wszystkie pozostałe składniki prawej strony (4) są zerami). Stąd, wobec (2):

\[<br />
s = n+x_1+x_2 = n+(x_1x_2-(x_1-1)(x_2-1) + 1) \leq n+x_1x_2 + 1 = 2n.<br />
\]

Teza jest więc udowodniona.

Uwaga. Równość $ s = 2n $ jest możliwa tylko w przypadku II, i to tylko wtedy, gdy $ (x_1 - 1)(x_2 -1) = 0 $, czyli gdy $ x_2 = 1 $ (bo $ x_1 \geq x_2 $). Wówczas, zgodnie z (5), $ x_1 = n-1 $. A zatem równość $ s = 2n $ zachodzi tylko dla $ (x_1,\ldots, x_n) = (n-1,1,0,\ldots,0) $ - czyli tylko wtedy, gdy jedna spośród danych w zadaniu liczb równa się $ n $, jedna równa się $ 2 $, a pozostałe są jedynkami.

XLI OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XLI OM, 1989-1990
Etap: 
II

Dla dowolnego wielokąta wypukłego $ W $ o polu 1 oznaczmy przez $ f(W) $ pole wielokąta wypukłego, którego wierzchołkami są środki wszystkich boków wielokąta $ W $. Dla każdej liczby naturalnej $ n \geq 3 $ wyznaczyć kres dolny i kres górny zbioru liczb $ f(W) $ gdy $ W $ przebiega zbiór wszystkich $ n $-kątów wypukłych o polu 1.

Rozwiązanie

Przypadek $ n = 3 $ jest banalny: dla każdego trójkąta $ W $ o polu $ 1 $ zachodzi równość $ f(W) = 1/4 $; funkcja $ f $ jest w tym przypadku stała.

W dalszym ciągu zakładamy, że $ n \geq 4 $.

Niech $ W $ będzie dowolnym $ n $-kątem o polu $ 1 $. Każdy z trójkątów, którego wierzchołkami są trzy kolejne wierzchołki wielokąta $ W $, nazwiemy trójkątem
narożnym; dla danego $ n $-kąta $ W $ możemy utworzyć $ n $ takich trójkątów. Oznaczmy przez $ g(W) $ sumę pól wszystkich $ n $ trójkątów narożnych.

Jeśli $ P $, $ Q $, $ R $ są trzema kolejnymi wierzchołkami $ W $, a punkty $ M $ i $ N $ są środkami boków $ PQ $ i $ QR $, to pole trójkąta $ MQN $ równa się $ 1/4 $ pola trójkąta narożnego $ PQR $. Gdy od $ n $-kąta $ W $ odetniemy $ n $ trójkątów utworzonych podobnie jak trójkąt $ MQN $ (przy wszystkich $ n $ wierzchołkach), otrzymamy $ n $-kąt wypukły o wierzchołkach w środkach boków $ W $; jego pole wynosi $ f(W) $. Ponieważ odcięte (małe) trójkąty są parami rozłączne, zatem łączne pole odciętej części wynosi $ \frac{1}{4} g(W) $. Wobec tego

\[<br />
(1) \qquad f(W) = 1-\frac{1}{4}g(W).<br />
\]

Trójkąty narożne wyznaczone przez dwa kolejne wierzchołki wielokąta $ W $ nazwijmy sąsiednimi. (Jeśli na przykład $ P $, $ Q $, $ R $, $ S $ są czterema kolejnymi wierzchołkami $ W $, to trójkąty narożne $ PQR $ i $ QRS $ są sąsiednie.) Zauważmy, że dowolne dwa trójkąty narożne, które nie są sąsiednie, mają wnętrza rozłączne. Zatem każdy punkt wielokąta $ W $ może być punktem wewnętrznym co najwyżej dwóch trójkątów narożnych. (Punkt leżący wewnątrz pewnego trójkąta narożnego może - ale nie musi - jednocześnie należeć tylko do wnętrza jednego z dwóch sąsiednich trójkątów narożnych.) Wynika stąd, że suma pól wszystkich $ n $ trójkątów narożnych nie przekracza podwojonego pola $ n $-kąta $ W $:

\[<br />
(2) \qquad g(W) \leq 2.<br />
\]

Gdy $ n = 4 $, czyli gdy $ W $ jest czworokątem, nierówność (2) staje się równością, bowiem każde dwa przeciwległe (nie sąsiednie) trójkąty narożne dokładnie pokrywają cały czworokąt. Zatem dla każdego czworokąta $ W $ mamy $ g(W) = 2 $ i wobec równości (1): $ f(W) = 1/2 $; widzimy, że i w tym przypadku funkcja $ f $ jest stała.

Ustalmy teraz liczbę naturalną $ n \geq 5 $. Równość we wzorze (2) nie jest wówczas możliwa; ale wykażemy, że wartości $ g(W) $ mogą być dowolnie bliskie liczby $ 2 $.

Idea rozumowania jest następująca: wyobraźmy sobie graniczną (zdegenerowaną) postać $ n $-kąta $ ABC_1C_2 \ldots C_{n-2} $, w której wierzchołki $ C_1,\ldots, C_{n-2} $ pokrywają się. Wielokąt redukuje się do trójkąta (o polu $ 1 $); trójkąty narożne $ ABC_1 $ oraz $ C_{n-2}AB $ są identyczne z całym rozważanym trójkątem, trójkąty narożne $ BC_1C_2 $ oraz $ C_{n-3}C_{n-2}A $ stają się odcinkami, a pozostałe trójkąty narożne redukują się do punktu. Suma pól trójkątów narożnych równa się $ 1 + 1 + 0+\ldots +0 = 2 $. Odsuwając od siebie nieznacznie wierzchołki $ C_1,\ldots,C_{n-2} $ i korzystając z ciągłości pola wielokąta (jako funkcji współrzędnych jego wierzchołków) możemy uzyskać niezdegenerowany $ n $-kąt wypukły, o polu bliskim $ 1 $, dla którego wartość funkcji $ g $ jest bliska $ 2 $. Przekształcając go przez podobieństwo o skali bliskiej $ 1 $ dostaniemy wielokąt o polu równym dokładnie $ 1 $ i o wartości funkcji $ g $ nadal bliskiej $ 2 $.

om41_2r_img_5.jpg
Spróbujmy przeprowadzić dokładniejszą konstrukcję. Niech $ \varepsilon $ i $ \delta $ będą liczbami dodatnimi mniejszymi od $ 1/2 $. Rozważmy trójkąt $ ABC $ (o dowolnym kształcie - na przykład równoramienny) o podstawie $ AB $ długości $ 2 $, którego wysokość opuszczona z wierzchołka $ C $ ma długość $ l+\varepsilon $. Na bokach $ BC $ i $ CA $ (odpowiednio) zaznaczamy punkty $ C_1 $ i $ C_{n-2} $ tak, by odcinek $ C_1C_{n-2} $ przebiegał równolegle do $ AB $, w odległości $ 1-\delta $ (rysunek 5). Pole trójkąta $ ABC $ równa się $ 1+\varepsilon $. Trójkąt $ C_{n-2}C_1C $ jest podobny do $ ABC $
w skali $ \lambda = \frac{\delta + \varepsilon}{1+\varepsilon} $. W takim razie jego pole równa się

\[<br />
\lambda^2 (1+\varepsilon) = \frac{(\delta + \varepsilon)^2}{1+\varepsilon}.<br />
\]

Zatem trapez $ ABC_1C_{n-2} $ ma pole

\[<br />
(1+\varepsilon)-\frac{(\delta+\varepsilon)^2}{1+\varepsilon} = 1- \frac{\delta^2 + 2 \delta \varepsilon - \varepsilon}{1+\varepsilon}.<br />
\]

Przyjmijmy, że liczby $ \varepsilon $ i $ \delta $ spełniają nierówność $ \delta^2 + 2\delta \varepsilon - \varepsilon > 0 $, czyli

\[<br />
(3) \qquad \varepsilon < \frac{\delta^2}{1-2\delta}.<br />
\]

Wówczas pole trapezu $ ABC_1C_{n-2} $ jest mniejsze od $ 1 $. A ponieważ pole trójkąta $ ABC $ jest większe od $ 1 $, przeto można wewnątrz trójkąta $ C_{n-2}C_1C $ tak poprowadzić łamaną $ C_1C_2\ldots C_{n-3}C_{n-2} $, żeby otrzymać $ n $-kąt wypukły $ ABC_1C_2 \ldots C_{n-3}C_{n-2} $ o polu równym dokładnie $ 1 $. Oznaczmy go przez $ W $. Zgodnie z określeniem funkcji $ g $,

\[<br />
\begin{split}<br />
g(W) & = \textrm{pole}(C_{n-2}AB) + \textrm{pole}(ABC_1) +<br />
\left(<br />
\begin{array}{c}<br />
\textrm{suma pól pozostałych}\\<br />
\textrm{trójkątów narożnych}<br />
\end{array}<br />
\right) = \\<br />
& = (1-\delta) + (1-\delta) + \textrm{pozostałe składniki dodatnie} > \\<br />
>2-2\delta .<br />
\end{split}<br />
\]

Liczba $ \delta $ może być dowolnie bliska zeru. Przy tym do dowolnie wybranej liczby $ \delta \in (0; \frac{1}{2}) $ możemy dobrać $ \varepsilon $ tak, by była spełniona nierówność (3). Stąd wniosek (wobec dowolności 6), że istotnie wartość $ g(W) $ może być dowolnie bliska $ 2 $.

W połączeniu z wcześniejszą nierównością (2) znaczy to, że

\[<br />
(4) \qquad<br />
\begin{array}{l}<br />
\textrm{dla dowolnie ustalonej liczby naturalnej} \ n \geq 5 \\<br />
\textrm{kres górny zbioru wartości} \ g(W) \ \textrm{wynosi} \ 2.<br />
\end{array}<br />
\]

Należy teraz znaleźć dolne ograniczenie dla $ g(W) $. Przypomnijmy sobie zadanie 12 z zawodów pierwszego stopnia. Zgodnie z jego tezą, w każdym pięciokącie wypukłym można wybrać cztery trójkąty narożne, których suma pól przekroczy pole pięciokąta. Tym bardziej suma pól wszystkich pięciu trójkątów narożnych przekroczy pole pięciokąta. Wobec tego

\[<br />
(5) \qquad g(W)>1 \quad \textrm{dla} \  n = 5.<br />
\]

Dla większych $ n $ zadowolimy się oczywistym spostrzeżeniem, że $ g(W) $, jako suma pewnych pól, jest liczbą dodatnią:

\[<br />
(6) \qquad g(W) > 0.<br />
\]

Pokażemy, że znalezione dolne ograniczenia, figurujące we wzorach (5) (dla $ n = 5 $) i (6) (dla $ n \geq 6 $), są już możliwie największe, czyli są dolnymi kresami wartości $ g(W) $. Podobnie, jak w rozumowaniu przeprowadzonym chwilę wcześniej, nierówności (5) i (6) przechodzą w równości dla pewnych konfiguracji zdegenerowanych. Mianowicie:

Dla $ n = 5 $ rozważamy pięciokąt $ A_1A_2B_1B_2C $ (o polu $ 1 $), w którym wierzchołek $ A_1 $ pokrywa się z $ A_2 $, a $ B_1 $ pokrywa się z $ B_2 $. Trójkąt narożny $ B_2CA_1 $ ma pole $ 1 $; pozostałe trójkąty narożne redukują się do odcinków. Suma pól trójkątów narożnych wynosi $ 1 + 0+0 + 0 + 0 $. Dla $ n \geq 6 $ rozważamy $ n $-kąt $ A_1A_2B_1B_2C_1 \ldots C_{n-4} $, w którym wierzchołek $ A_1 $ pokrywa się z $ A_2 $, wierzchołek $ B_1 $ pokrywa się z $ B_2 $ a także wszystkie punkty $ C_i $ pokrywają się. Wszystkie trójkąty narożne redukują się do odcinków bądź do pojedynczego punktu, suma ich pól jest zerem.

Opisane tu figury są faktycznie trójkątami, nie $ n $-kątami. Ale znów, jak poprzednio, wystarczy nieznacznie rozsunąć punkty $ A_1 $ i $ A_2 $, punkty $ B_1 $ i $ B_2 $, oraz (w ostatnim przykładzie) wszystkie punkty $ C_i $, by uzyskać wielokąt, dla którego różnica między lewą a prawą stroną odpowiedniej nierówności ((5) dla $ n = 5 $, (6) dla $ n \geq 6 $) będzie dowolnie mała (mniejsza od dowolnej, z góry zadanej liczby dodatniej). Ponownie korzystamy tu z ciągłości pola wielokąta jako funkcji współrzędnych wierzchołków.

om41_2r_img_6.jpg
Można uniknąć operowania konfiguracjami zdegenerowanymi podając dokładną metodę konstrukcji (odcinanie wierzchołków pewnego trójkąta wraz z ich niewielkimi otoczeniami) i przeprowadzając rachunek podobny do tego, który doprowadził nas do stwierdzenia (4); odpowiednie wielokąty przedstawia rysunek 6.

Wniosek:

\[<br />
(7) \qquad<br />
\begin{array}{l}<br />
\textrm{dla dowolnie ustalonej liczby naturalnej} \ n \geq 6 \\<br />
\textrm{kres dolny zbioru wartości} \ g(W)\ \textrm{wynosi}\ 0;\\<br />
\textrm{dla} \ n = 5\ \textrm{kres ten wynosi} \ 1.<br />
\end{array}<br />
\]

Funkcje $ f $ i $ g $ są związane zależnością (1); po lewej stronie funkcja $ f $ występuje ze znakiem plus, po prawej stronie funkcja $ g $ występuje ze znakiem minus. Zatem kres górny $ g $ wyznacza kres dolny $ f $, i podobnie kres dolny $ g $ wyznacza kres górny $ f $. Uzyskane stwierdzenia (4) i (7), wraz z rozpatrzonymi na początku przypadkami $ n = 3 $, $ n = 4 $, prowadzą do ostatecznej odpowiedzi na postawione w zadaniu pytanie.

Traktując $ n $ jako ustalone i oznaczając kres dolny oraz kres górny zbioru wartości $ f(W) $ krótko przez $ \inf f $ oraz $ \sup f $ zapiszemy tę odpowiedź w postaci układu równości:

\[<br />
\begin{split}<br />
\textrm{dla}\ n = 3\colon &     \inf f= \sup f= \frac{1}{4}; \\<br />
\textrm{dla}\ n = 4\colon &     \inf f= \sup f = \frac{1}{2}; \\<br />
\textrm{dla}\ n = 5\colon &     \inf f=\frac{1}{2}, \sup f=\frac{3}{4}; \\<br />
\textrm{dla}\ n \geq 6\colon &  \inf f=\frac{1}{2}, \sup f=1.<br />
\end{split}<br />
\]
© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/649