Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XL OM

XL Olimpiada Matematyczna

Opracowanie rozwiązań: Marcin E. Kuczma

XL OM - I etap

I etap XL Olimpiady Matematycznej

XL OM - I - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Udowodnić, że jeśli liczby $ k $, $ n $ ($ k < n $) są względnie pierwsze, to liczba $ \binom{n-1}{k-1} $ jest podzielna przez $ k $.

Rozwiązanie

Oznaczmy:

\[<br />
N= \binom{n}{k}=\frac{n!}{k!(n-k)!}, \quad<br />
M=\binom{n-1}{k-1}=\frac{(n-1)!}{(k-1)!(n-k)!}.<br />
\]

Są to liczby całkowite. Zachodzi równość

\[<br />
\frac{N}{M}=\frac{n!}{k!(n-k)!}\cdot \frac{(k-1)!(n-k)!}{(n-1)!}=\frac{n}{k}<br />
\]

czyli $ M \cdot n = N \cdot k $. Zatem liczba $ k $ jako względnie pierwsza z $ n $, musi być
dzielnikiem $ M $; a to właśnie mieliśmy wykazać.

XL OM - I - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Dla ustalonej liczby naturalnej $ n $ znaleźć liczbę rozwiązań równania

\[<br />
x^2 - [x^2] = (x - [x])^2<br />
\]

spełniających warunek $ 1 \leq x \leq n $.
Uwaga. $ [t] $ jest największą liczbą całkowitą nie większą od $ t $.

Rozwiązanie

Oznaczmy lewą i prawą stronę podanego równania przez $ L(x) $ i $ P(x) $. Przedstawiając liczbę rzeczywistą $ x $ w postaci $ x = k + r $, gdzie $ k = [x] $, $ r = x - [x] \in\langle 0; 1) $, możemy napisać:

\[<br />
\begin{split}<br />
L(x) &= k^2 + 2kr + r^2 - [k^2 + 2kr + r^2] =\\<br />
&= 2kr + r^2 - [2kr + r^2] ,\\<br />
P(x) &= r^2.<br />
\end{split}<br />
\]

Zatem $ L(x) = P(x) $ wtedy i tylko wtedy, gdy $ [2kr + r^2] = 2kr $. Ta zaś równość jest równoważna stwierdzeniu, że $ 2kr $ jest liczbą całkowitą. Stąd wniosek, że liczba $ x = k + r $ ($ k $ całkowite, $ r \in \langle 0; 1) $) spełnia warunki zadania wtedy i tylko wtedy, gdy

\[<br />
(1) \qquad k \in \{1,\ldots , n - 1\} , \quad      2kr\  \textrm{całkowite}<br />
\]

lub

\[<br />
(2) \qquad k = n,   \quad   r = 0.<br />
\]

Dla ustalonej wartości $ k \in \{1,\ldots, n-1\} $ istnieje $ 2k $ wartości $ r \in \rangle 0; 1) $, dla których $ 2kr $ jest całkowite (mianowicie ułamki $ j/(2k) $, $ j = 0,1,\ldots, 2k-1 $). Wobec tego liczba par $ (k, r) $ spełniających warunki (1) wynosi $ 2 + 4 + \ldots + +2(n -1) = n^2 - n $. Warunki (2) spełnia tylko jedna taka para. Wszystkich liczb $ x $ spełniających warunki zadania jest więc $ n^2 - n + 1 $.

XL OM - I - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Trójkąty $ ABC $ i $ ABC' $ mają równo obwody, a dwusieczne kątów zewnętrznych przy wierzchołkach $ C $ i $ C' $ przecinają się w punkcie $ O $. Dowieść, że kąty $ AOC $ i $ BOC' $ są równe.

Rozwiązanie

Sumy $ |AC| + |BC| $ i $ |AC'| + |BC'| $ są równe; oznaczmy ich wspólną wartość przez $ s $. Na przedłużeniach odcinków $ AC $ i $ BC $ odkładamy odcinki $ CD $ i $ CE $ tak, by

\[<br />
(1) \qquad |AD| = |BE| = s.<br />
\]

Trójkąty $ BCD $ i $ AC'E $ są równoramienne, a punkt $ O $ leży na osi symetrii każdego z nich (rysunek 1). Zatem

\[<br />
(2) \qquad |OB| = |OD|, \quad    |OA| = |OE|<br />
\]

oraz

\[<br />
(3) \qquad |\measuredangle COD\ = |\measuredangle BOC|, \quad  |\measuredangle C'OE| = |\measuredangle AOC'|.<br />
\]

Na mocy (1) i (2) trójkąty $ AOD $ i $ EOB $ są przystające, a więc $ |\measuredangle AOD| = |\measuredangle EOB| $ , czyli $ |\measuredangle AOC| + |\measuredangle COD| = |\measuredangle BOC'| + |\measuredangle C'OE| $. Uwzględniając związki (3) możemy przepisać tę równość jako

\[<br />
(4) \qquad |\measuredangle AOC| + |\measuredangle BOC| = |\measuredangle BOC'| + |\measuredangle AOC'|.<br />
\]

Wykażemy teraz, że

\[<br />
(5) \qquad \textrm{punkty $A$ i $B$ leżą w obszarze kąta wypukłego $COC'$}.<br />
\]

Weźmy pod uwagę zbiór $ \mathcal{E} $ złożony z wszystkich punktów, których suma odległości od $ A $ i $ B $ równa się $ s $. Jest to elipsa. Warunek, który ją określa, jest spełniony w szczególności przez punkty $ C $ i $ C' $. Zatem $ C,C' \in \mathcal{E} $.
om40_1r_img_1.jpg
Zauważmy, że proste $ OC $ i $ OC' $ są styczne do elipsy $ \mathcal{E} $. Gdyby na przykład prosta $ OC $ nie była do niej Styczna, wówczas moglibyśmy znaleźć na tej prostej punkt $ Y $ taki, że $ |AY| + |BY| <s $. Ale $ |BY| = |DY| $ (bo $ OC $ jest symetralną odcinka $ BD $). Otrzymalibyśmy więc nierówność $ |AY| + |DY|  < s = |AD| $, która jest niemożliwa.

Podobnie dowodzimy styczności prostej $ OC' $ do elipsy $ \mathcal{E} $.

Ogniskami $ \mathcal{E} $ są punkty $ A $ i $ B $. Z uzyskanych relacji styczności wynika, że cała elipsa $ \mathcal{E} $ leży w sektorze wyznaczonym przez półproste $ OC^\to $ i $ OC'^\to $. Znajdują się tam więc i punkty $ A $ i $ B $. Stąd słuszność stwierdzenia (5).

Konkluzją tego stwierdzenia jest równość

\[<br />
(6) \qquad |\measuredangle AOC| + |\measuredangle AOC'| = |\measuredangle BOC| + |\measuredangle BOC'|.<br />
\]

Wszystkie przeprowadzone rozważania są słuszne przy każdej konfiguracji danych punktów. (Na przykład: punkty $ C $ i $ C' $ mogą leżeć po tej samej stronie lub po różnych stronach prostej $ AB $. Gdy leżą po tej samej stronie, odcinki $ AC $ i $ BC $ mogą się przecinać, mogą być równoległe, bądź też przecinają się ich przedłużenia, przy czym punkt przecięcia tych prostych może leżeć ,,nad'' lub ,,pod'' prostą $ AB $. Gdy punkty $ C $ i $ C' $ leżą po różnych stronach prostej $ AB $, powstaje czworokąt $ ACBC' $, który może być wypukły, wklęsły, a może też się redukować do trójkąta. Rysunek 1 przedstawia tylko jedno z możliwych usytuowań tych punktów. Proponujemy Czytelnikowi wykonanie rysunków w innych przypadkach i przekonanie się, że istotnie rozumowanie prowadzące do równości (4) oraz (6) nie jest od rysunku zależne.)

Dodając stronami równości (4) i (6) otrzymujemy (po redukcji) dowodzoną równość $ |\measuredangle AOC| = |\measuredangle BOC'| $.

XL OM - I - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Dowieść, że nie można tak pociąć kwadratu wzdłuż skończonej liczby odcinków i łuków okręgów, by z otrzymanych części można było złożyć koło (części można odwracać).

Rozwiązanie

Przypuśćmy, że podział, o jakim mowa w zadaniu, jest wykonalny. Otrzymane w jego wyniku części kwadratu oznaczmy przez $ K_1,\ldots, K_n $ . Brzeg każdej figury $ K_i $ składa się ze skończonej liczby odcinków oraz łuków okręgów. Spośród łuków okręgów będących fragmentami brzegu $ K_i $ niektóre są zwrócone wypukłością na zewnątrz $ K_i $, inne są zwrócone wypukłością do wewnątrz $ K_i $ . Sumę długości tych pierwszych łuków oznaczmy przez $ a_i $, a tych drugich - przez $ b_i $. Przyjmijmy $ d_i = a_i - b_i $.

Weźmy pod uwagę sumę $ s = d_1 + \ldots + d_n $.

Figury $ K_i $ powstały z podziału kwadratu. Brzeg kwadratu składa się z odcinków linii prostych. Zatem każdy fragment okręgu będący linią podziału kwadratu jest jednocześnie podzbiorem brzegu dwóch figur $ K_i $, przy czym w jednej z tych figur jego długość wchodzi do sumy $ s $ ze znakiem plus, a w drugiej --- ze znakiem minus. Tak więc $ s = 0 $.

Założyliśmy, że z figur $ K_i $ można złożyć koło. Niektóre z rozważanych łuków muszą być wtedy zużyte na utworzenie brzegu tego koła. Przy obliczaniu sumy $ s $ długości tych łuków będą liczone jednokrotnie, stale ze znakiem plus. Natomiast długości pozostałych łuków okręgów, tworzących linie podziału koła, ulegną redukcji, jak w przypadku kwadratu. Suma $ s $ będzie więc równa obwodowi koła.

Otrzymana sprzeczność ($ s = 0 $ i jednocześnie $ s > 0 $) kończy dowód.

XL OM - I - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Dla danej liczby naturalnej $ n $ wyznaczyć liczbę ciągów $ (a_1, a_2, \ldots , a_n) $, których wyrazy $ a_i $ należą do zbioru $ \{0,1,2,3,4\} $ oraz spełniają warunek $ |a_i - a_{i+i}| = 1 $ dla $ i = 1,2,\ldots,n-1 $.

Rozwiązanie

Wszystkie ciągi spełniające podane w zadaniu warunki podzielimy na trzy rodzaje:

  • ciągi I rodzaju — kończące się symbolem $ 0 $ lub $ 4 $;\\
  • ciągi II rodzaju — kończące się symbolem $ 1 $ lub $ 3 $;\\
  • ciągi III rodzaju — kończące się symbolem $ 2 $.

Oznaczmy przez $ x_n $ , $ y_n $ , $ z_n $ odpowiednio liczbę $ n $--wyrazowych ciągów I, II, III rodzaju. Każdy ciąg I rodzaju (długości $ n $) można przedłużyć w jeden tylko sposób do ciągu długości $ n + 1 $; będzie to ciąg II rodzaju (bowiem po zerze może być tylko jedynka, a po czwórce może być tylko trójka). Z każdego ciągu II rodzaju (długości $ n $) można utworzyć dwa ciągi długości $ n+1 $, jeden I rodzaju i jeden III rodzaju (po jedynce zero, po trójce czwórka, bądź też, po jedynce lub trójce - dwójka). Wreszcie ciąg III rodzaju (długości $ n $) da życie dwóm ciągom długości $ n+1 $, obu II rodzaju (po dwójce - trójka lub jedynka).

Otrzymujemy więc zależność

\[<br />
(1) \qquad \left\{ \begin{split}<br />
 x_{n+1} &= y_n\\<br />
 y_{n+1} &=x_n + 2z_n\\<br />
 z_{n+1} &= y_n,<br />
\end{split}\right.<br />
\]

a z niej:

\[<br />
(2) \qquad<br />
\left\{<br />
\begin{split}<br />
 x_{n+2} &= y_{n+1}=x_n+2z_n\\<br />
 y_{n+2} &=x_{n+1} + 2z_{n+1}=3y_n\\<br />
 z_{n+2} &= y_{n+1}=x_n+2-z_n,<br />
\end{split}<br />
\right.<br />
\]

Z wzorów (1) widać, że

\[<br />
(3) \qquad x_n = z_n \quad   \textrm{dla }  n \geq 2.<br />
\]

Oznaczmy sumę $ x_n + y_n + z_n $ (czyli liczbę wszystkich dopuszczalnych ciągów długości $ n $) przez $ s_n $ . Dodając stronami wzory (2) i uwzględniając równość (3) otrzymujemy związek:

\[<br />
(4) \qquad s_{n+2} = 3s_n  \quad  \textrm{dla  } n \geq 2.<br />
\]

Musimy jeszcze znać wartości $ s_1 $ $ s_2 $ i $ s_3 $. Ciąg długości $ 1 $ to pojedynczy symbol. Mamy do dyspozycji pięć symboli, więc $ s_1 = 5 $. Wypiszmy teraz wszystkie dopuszczalne ciągi długości 2 oraz 3:

\[<br />
(01),\  (10),\  (12),\  (21),\  (23),\  (32),\  (34),\  (43)<br />
\]

oraz

\[<br />
(010),\  (012),\  (101),\  (121),\  (123),\  (210),\  (212),<br />
\]
\[<br />
(232),\  (234),\  (321),\  (323),\  (343),\  (432),\  (434).<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
s_1 = 5,\quad   s_2 = 8, \quad  s_3 = 14.<br />
\]

Stąd i z wzoru rekurencyjnego (4) otrzymujemy przez oczywistą indukcję odpowiedź:

\[<br />
s_{2k} = 8 \cdot 3^{k-1} ,\quad   s_{2k+1} = 14 \cdot 3^{k-1}   \textrm{dla } k \geq 1.<br />
\]

XL OM - I - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Obliczyć sumę szeregu $ \sum_{n\in A}\frac{1}{2^n} $, w którym sumowanie przebiega zbiór $ A $ wszystkich liczb naturalnych niepodzielnych przez 2, 3, 5.

Rozwiązanie

Liczba naturalna $ n $ jest niepodzielna przez $ 2 $, $ 3 $ i $ 5 $ wtedy i tylko wtedy, gdy przy dzieleniu przez 30 daje jedną z następujących ośmiu reszt:

\[<br />
r_1 = 1,\ r_2 = 7 , r_3 = 11, r_4 = 13 , r_5 = 17 , r_6 = 19 , r_7 = 23 , r_8 = 29 .<br />
\]

Wobec tego suma, którą mamy obliczyć, równa się

\[<br />
(1) \qquad s = s_1 + s_2 + s_3 + s_4 + s_5 + s_6 + s_7 + s_8 ,<br />
\]

gdzie $ s_i $ oznacza sumę analogicznego szeregu utworzonego ze składników odpowiadających tym wartościom $ n $, które mają postać

\[<br />
n = 30k + r_i,\quad k = 0, 1, 2, 3, \ldots .<br />
\]

Tak więc

\[<br />
(2) \qquad s_i=\sum_{k=0}^\infty 2^{-(30k+r_i)}\quad \textrm{dla } i=1,\ldots,8.<br />
\]

(Poprawność zastosowanego przekształcenia oraz słuszność równości (1) wynika z tego, że wyrazami rozważanego szeregu są liczby dodatnie; można je więc w dowolny sposób grupować i przestawiać, bez wpływu na zbieżność i wartość sumy szeregu.)

Prawa strona wzoru (2) przedstawia szereg geometryczny o ilorazie $ 2^{-30} $. Jego suma równa się

\[<br />
s_i= \frac{2^{-r_i}}{1-2^{-30}}= \frac{2^{30-r_i}}{2^{30}-1}\quad \textrm{dla } i=1,\ldots, 8.<br />
\]

Podstawiamy te liczby do równości (1) i otrzymujemy

\[<br />
\frac{2^{29}+2^{23}+2^{17}+2^{11}+2^7+2^1}{2^{30}-1}=\frac{545925250}{1073741823}<br />
\]

Jest to poszukiwana wartość.

XL OM - I - Zadanie 7

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

W przestrzeni dany jest skończony zbiór punktów, z których każde cztery są wierzchołkami czworościanu o objętości mniejszej lub równej 1. Udowodnić, że istnieje czworościan o objętości nie większej niż 27, zawierający wszystkie te punkty.

Rozwiązanie

Niech $ ABCD $ będzie czworościanem o maksymalnej objętości wśród wszystkich czworościanów, których wierzchołkami są punkty rozważanego zbioru. Oznaczmy przez $ O $ jego środek ciężkości, to znaczy punkt przecięcia czterech odcinków, z których każdy łączy wierzchołek czworościanu ze środkiem ciężkości przeciwległej ściany. Wiadomo, że środek ciężkości czworościanu dzieli każdy z tych czterech odcinków w stosunku $ 3:1 $.

Niech $ A'B'C'D' $ będzie obrazem czworościanu $ ABCD $ w jednokładności o środku $ O $ i skali $ -3 $ ($ A' $ - obraz punktu $ A $ itd.). Zgodnie z uczynioną przed chwilą uwagą, środek ciężkości każdej ściany czworościanu przechodzi w tej jednokładności na przeciwległy wierzchołek.

W myśl założenia zadania, objętość czworościanu $ ABCD $ nie przekracza $ 1 $. Zatem objętość czworościanu $ A'B'C'D' $ nie przekracza $ 27 $ (stosunek objętości brył podobnych równa się sześcianowi skali podobieństwa). Wykażemy, że czworościan $ A'B'C'D' $ zawiera wszystkie rozważane punkty - jest więc poszukiwanym czworościanem.

Przypuśćmy, że pewien z tych punktów - nazwijmy go $ P $ - leży poza czworościanem $ A'B'C'D' $. Każdy czworościan jest częścią wspólną czterech półprzestrzeni otrzymanych z podziału całej przestrzeni płaszczyznami ścian. Jeżeli więc punkt $ P $ nie należy do $ A'B'C'D' $, to znaczy, że $ P $ nie należy do jednej z tych półprzestrzeni; powiedzmy, do półprzestrzeni wyznaczonej przez płaszczyznę $ A'B'C' $. Innymi słowy, $ P $ leży po przeciwnej stronie płaszczyzny $ A'B'C' $ niż punkt $ O $. Ale płaszczyzna $ A'B'C' $, równoległa do ściany $ ABC $ czworościanu $ ABCD $, przechodzi przez jego wierzchołek $ D $ (bowiem, jak zauważyliśmy wyżej, wierzchołek $ D $ jest obrazem środka ciężkości ściany $ ABC $ w określonej na początku jednokładności).

Stąd wniosek, że odległość punktu $ P $ od płaszczyzny $ ABC $ jest większa niż odległość punktu $ D $ od tej płaszczyzny. Co za tym idzie, objętość czworościanu $ ABCP $ jest większa od objętości czworościanu $ ABCD $. A przecież czworościan $ ABCD $ określiliśmy jako ten spośród wszystkich czworościanów o wierzchołkach w zadanych punktach, którego objętość jest maksymalna.

Otrzymana sprzeczność dowodzi, że wszystkie punkty danego zbioru leżą w czworościanie $ A'B'C'D' $. Dowód jest zakończony.

XL OM - I - Zadanie 8

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Dana jest liczba naturalna $ n $ oraz skończony ciąg liczb rzeczywistych $ A^{(1)}= (a_1^{(1)}, a_2^{(1)}, \ldots, a_n^{(1)}) $. Dla każdej liczby naturalnej $ m $ wybieramy dwie liczby naturalne $ i $, $ j $ spełniające warunek $ 1 \leq i < j \leq n $ i określamy ciąg $ A^{(m+1)}= (a_1^{(m+1)}, a_2^{(m+1)}, \ldots, a_n^{(m+1)}) $, jak następuje:

\[<br />
\begin{split}<br />
a_i^{(m+1)} &= a_j^{(m+1)} = \frac{1}{2}(a_i^{(m)} + a_j^{(m)}),\\<br />
a_k^{(m+1)} = a_k^{(m)} \quad\text{dla}\quad k\neq i, j.<br />
\end{split}<br />
\]

Udowodnić, że jeżeli każda para liczb naturalnych $ (i,j) $ należących do przedziału $ \langle 1;n\rangle $ będzie wybrana nieskończenie wiele razy, to

\[<br />
\lim_{n\to \infty} a_k^{(m)} = \frac{1}{n}(a_1^{(1)} + \ldots + a_n^{(1)})<br />
\]

dla $ k = 1,2,\ldots, n $.

Rozwiązanie

Przyjmijmy oznaczenia:

\[<br />
u^{(m)}=\min_{1\leq k \leq n} a_k^{(m)}, \quad v^{(m)}=\max_{1\leq k \leq n} a_k^{(m)},<br />
\]
\[<br />
s^{(m)}=\sum_{k=1}^n a_k^{(m)},\quad q^{(m)}=\sum_{k=1}^n\left(a_k^{(m)}\right)^2.<br />
\]

Sumę $ s^{(1)} $ oznaczmy krótko przez $ s $ . Teza zadania orzeka, że ciąg $ \left(a_1^{(m)}\right)^\infty_{m=1} $ jest zbieżny do liczby $ s/n $, także ciąg $ \left(a_2^{(m)}\right)^\infty_{m=1} $ Jest zbieżny do tej samej liczby, to samo można powiedzieć o ciągu $ \left(a_3^{(m)}\right)^\infty_{m=1} $ , i tak dalej: dla każdego numeru $ k \in \{1,\ldots, n\} $ ciąg $ \left(a_k^{(m)}\right)^\infty_{m=1} $ jest zbieżny, a liczba $ s/n $ jest wspólną granicą tych n ciągów. Sprowadza się to do wykazania, że

\[<br />
(1) \qquad \lim_{m \to \infty} u^{(m)} = \lim_{m \to \infty} v^{(m)} = \frac{s}{n} .<br />
\]

Dla każdego $ m $ zachodzą nierówności

\[<br />
u^{(m)} \leq \frac{s^{(m)}}{n} \leq v^{(m)}<br />
\]

(średnia arytmetyczna układu liczb zawiera się między najmniejszą a największą z tych liczb). Zauważmy dalej, że opisana w zadaniu operacja nie zmienia sumy liczb: $ s^{(m)} = s^{(m+1)} $ dla każdego $ m $; a wobec tego $ s^{(m)} = s $ dla wszystkich $ m $. Tak więc

\[<br />
(2) \qquad u^{(m)} \leq \frac{s^{(m)}}{n} \leq v^{(m)}<br />
\]

Oczywiście $ \rangle u^{(m)}, v^{(m)} \langle $ jest najmniejszym przedziałem zawierającym wszystkie liczby układu $ A^{(m)} $ . Rozważana operacja nie wyprowadza poza ten przedział; układ $ A^{(m+1)} $ także jest w nim zawarty. To znaczy, że

\[<br />
u^{(m)} \leq u^{(m+1)}, \quad v^{(m)} \geq v^{(m+1)};<br />
\]

ciąg $ \left(u^{(m)}\right) $ jest niemalejący, a ciąg $ \left(u^{(m)}\right) $ jest nierosnący. Nierówności (2) pokazują, że pierwszy z tych ciągów jest. ograniczony z góry przez liczbę $ s/n $, a drugi jest ograniczony z dołu przez tę samą liczbę. Istnieją zatem granice

\[<br />
u = \lim u^{(m)}\leq \frac{s}{n} , \quad      v = \lim v^{(m)}\leq \frac{s}{n}.<br />
\]

Jeśli wykażemy, że granice te są równe, to liczba $ s/n $ będzie musiała być ich wspólną wartością i otrzymamy dowodzoną równość (1).

Przypuśćmy wobec tego, że $ u < v $ . Mamy równość

\[<br />
\begin{split}<br />
q^{(m)}-q^{(m+1)}&= \sum_{k=1}^n \left(a_k^{(m)}\right)^2 - \sum_{k=1}^n \left(a_k^{(m+1)}\right)^2=\\<br />
&= \left(a_i^{(m)}\right)^2 + \left(a_j^{(m)}\right)^2 - \left(a_i^{(m+1)}\right)^2 - \left(a_j^{(m+1)}\right)^2=\\<br />
&=\left(a_i^{(m)}\right)^2+\left(a_j^{(m)}\right)^2 - 2\left(\frac{1}{2} \left(a_i^{(m)}+a_j^{(m)}\right)\right)^2=\\<br />
&=\left(a_i^{(m)}+a_j^{(m)}\right)^2<br />
\end{split}<br />
\]

gdzie $ (i,\ j) $ jest parą wskaźników wybraną w $ m $-tym kroku opisanej w zadaniu procedury (tj. przy określaniu układu liczb $ A^{(m+1)} $). Ponieważ para ta zależy od bieżącej wartości wskaźnika $ m $, bardziej poprawnie będzie oznaczyć ją przez $ (i_m,\ j_m) $. Przepiszmy więc otrzymaną równość:

\[<br />
(3) \qquad q^{(m)}-q^{(m+1)} = \left(a_{i_m}^{(m)}+a_{j_m}^{(m)}\right)^2.<br />
\]

Widać stąd, że $ \left(q^{(m)}\right) $ jest nierosnącym ciągiem liczb nieujemnych, więc zbieżnym do granicy skończonej. Możemy wobec tego przejść do granicy z wyrażeniem znajdującym się po lewej stronie równości (3): ta różnica dąży do zera. Wobec tego także różnica w nawiasie po prawej stronie równości (3) musi dążyć do zera.

Założyliśmy, że $ u < v $. Oznaczmy liczbę $ (v - u)/(n - 1) $ przez $ d $ jest to ustalona liczba dodatnia:

\[<br />
d=\frac{v-u}{n-1}>0.<br />
\]

Wyrazy ciągu zbieżnego do zera stają się od pewnego miejsca mniejsze od d. Istnieje więc taki numer $ M $, że

\[<br />
(4) \qquad \left| a_{i_m}^{(m)} - a_{j_m}^{(m)}) \right| < d   \quad   \textrm{dla } m\geq M.<br />
\]

Weźmy pod uwagę przedział $ \langle u^{(M)};\ v^{(M)} \rangle $. Zawiera on przedział $ \langle u;\ v \rangle $, a więc ma długość nie mniejszą niż $ v - u = (n - 1)d $. Liczby $ a_1^{(M)},\ldots, a_n^{(M)} $ dzielą ten przedział $ n-1 $ podprzedziałów (lub mniej, gdy niektóre z nich są równe). W każdym razie co najmniej jeden z tych podprzedziałów musi mieć długość nie mniejszą od $ d $. Ustalmy ten podprzedział i nazwijmy go $ \langle \alpha;\ \beta \rangle $.

Cały zbiór $ \{a_1^{(M)},\ldots, a_n^{(M)}\} $ zawiera się w sumie przedziałów

\[<br />
P' = \langle u^{(M)};\ \alpha \rangle\quad   \textrm{oraz} \quad   P" = \langle \beta;\ v^{(M)}  \rangle,<br />
\]

odległych od siebie co najmniej o $ d $, przy czym w obu tych przedziałach są jakieś elementy tego zbioru. Przyjmijmy:

\[<br />
K' = \{k: a_k^{(M)} \in P'\} ,<br />
\]
\[<br />
K'' = \{k : a_k^{(M)} \in P''\};<br />
\]

są to niepuste zbiory wskaźników, dające w sumie zbiór $ \{1,\ldots, n\} $. Na mocy nierówności (4) (która musi zachodzić w szczególności dla $ m = M $) wskaźniki $ i_M $, $ j_M $ muszą oba należeć albo do $ K' $, albo do $ K'' $. „Uśredniane" w $ M $-tym kroku liczby $ a_{i_M}^{(M)} $, $ a_{j_M}^{(M)} $ obie leżą albo w przedziale $ P' $, albo w $ P'' $. Ich średnia arytmetyczna także leży w tym przedziale. Tak więc

\[<br />
a_k^{(M+1)} \in P' \quad \textrm{dla } k \in K'<br />
\]
\[<br />
a_k^{(M+1)} \in P'' \quad \textrm{dla } k \in K''<br />
\]

I znów, na mocy (4), wskaźniki $ i_{M+1} $ i $ j_{M+1} $ muszą oba należeć albo do $ K' $, albo do $ K'' $. Kontynuując to rozumowanie dowodzimy indukcyjnie, że

\[<br />
\{i_m,j_m\} \subset K'  \quad \textrm{lub} \quad   \{i_m,j_m\} \subset K''  \quad \textrm{dla}\quad m\geq M.<br />
\]

(Intuicyjny sens rozumowania jest taki: podprzedział $ \langle \alpha;\ \beta \rangle $ stanowi ,,cezurę'' rozdzielającą całe ,,pole operacyjne'' na część lewą i prawą, których odległość wynosi nie mniej niż $ d $; tymczasem nierówność (4) orzeka, że - począwszy od chwili $ M $ - do ,,uśredniania'' wybiera się już tylko pary liczb odległych od siebie o mniej niż $ d $, a więc pary, których oba elementy leżą bądź w lewej, bądź w prawej części.)

Jeśli więc $ (i,j) $ jest taką parą wskaźników, że $ i\in K' $, $ j\in K'' $ (lub odwrotnie), to $ (i,j)\neq (i_m,j_m) $ dla wszystkich $ m \geq M $ - wbrew warunkowi zadania mówiącemu, że każda para wskaźników pojawia się w ciągu wybranych par $ (i_m,j_m) $ nieskończenie wiele razy.

Uzyskana sprzeczność pokazuje niesłuszność przypuszczenia, że $ u < v $, i tym samym kończy cały dowód.

Uwaga. Przypuśćmy, że $ (i,j) $ jest parą wskaźników, która w ciągu wybranych par $ (i_m,j_m) $ pojawia się nieskończenie wiele razy. Będziemy wówczas mówili, że wskaźniki $ i $ oraz $ j $ są stowarzyszone. Założenie zadania można wyrazić następująco: każde dwa wskaźniki $ i,j \in \{1,\ldots,n\} $ są stowarzyszone. Zauważmy wszelako, że tak silne założenie nie jest nam potrzebne w dowodzie; wystarczy zakładać, że zbioru $ \{1,\ldots ,n\} $ nie da się podzielić na dwa niepuste rozłączne podzbiory $ K' $ i $ K'' $ tak, by żaden element zbioru $ K' $ nie był stowarzyszony z żadnym elementem zbioru $ K'' $; udowodniona teza pozostaje w mocy, a dowód przenosi się bez żadnych zmian.

XL OM - I - Zadanie 9

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Wyznaczyć wszystkie liczby naturalne $ x $,$ y $,$ z $ spełniające równanie

\[<br />
1 = \frac{2}{x^2} + \frac{3}{y^2} + \frac{4}{z^2}<br />
\]

Rozwiązanie

Z podanego równania wynika, że jeśli $ x $, $ y $, $ z $ jest rozwiązaniem, to $ x, y \geq 2 $ , $ z \geq 3 $. Rozpatrzymy trzy przypadki:

{\em Przypadek} l. $ x = 2 $. Równanie przybiera postać $ 3y^{-2} + 4z^{-2} =\frac{1}{2} $, czyli równoważnie: $ 4y^2 + 3z^2 = \frac{1}{2} y^2z^2 $ , czyli jeszcze inaczej:

\[<br />
(y^2 - 6)(z^2 - 8) = 48  \quad   (y \geq 2,\  z \geq 3).<br />
\]

Rozważając wszystkie możliwe rozkłady liczby $ 48 $ na czynniki całkowite (dodatnie i ujemne) stwierdzamy, że nie ma rozwiązania w tym przypadku.
{\em Przypadek} II. $ y = 2 $. Równanie przybiera postać $ 2x^{-2} + 4z^{-2} = \frac{1}{4} $, czyli - analogicznie jak poprzednio -

\[<br />
(x^2 - 8)(z^2 - 16) = 128 \quad     (x \geq 2,y \geq 3).<br />
\]

Znów rozważamy wszystkie rozkłady liczby $ 128 $ na czynniki i znajdujemy jedyne (w tym przypadku) rozwiązanie: $ x = 3 $ , $ z = 12 $.

{\em Przypadek} III. $ x, y \geq 3 $; także $ z \geq 3 $. Tym razem musimy zauważyć, że zachodzi nierówność

\[<br />
2x^{-2} + 3y^{-2} + 4z^{-2} \leq \frac{2}{9} + \frac{3}{9} + \frac{4}{9} = 1,<br />
\]

przy czym staje się ona równością tylko dla $ x = y = z = 3 $.

Rozważyliśmy wszystkie możliwości i znaleźliśmy dwie trójki $ (x,y,z) $ liczb całkowitych będące rozwiązaniami danego równania: $ (3,2,12) $ oraz $ (3,3,3) $.

XL OM - I - Zadanie 10

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Liczby dodatnie $ \alpha $, $ \beta $, $ \gamma $ spełniają nierówności

\[<br />
\alpha+\beta+\gamma < \pi,  \alpha < \beta + \gamma, \beta < \gamma + \alpha, \gamma < \alpha + \beta.<br />
\]

Udowodnić, że z odcinków o długościach $ \sin \alpha $, $ \sin \beta $, $ \sin \gamma $ można zbudować trójkąt i że pole tego trójkąta jest nie większe od

\[<br />
\frac{1}{8} (\sin 2\alpha + \sin 2\beta + \sin 2\gamma).<br />
\]

Rozwiązanie

Wykażemy, że istnieje w przestrzeni kąt trójścienny $ OABC $ taki, że

\[<br />
|\measuredangle BOC| = 2\alpha, \quad  |\measuredangle COA| = 2\beta, \quad  |\measuredangle AOB| = 2\gamma.<br />
\]

Możemy przyjąć, że $ \gamma \geq \alpha $, $ \gamma\geq \alpha $. Oczywiście $ \gamma < \pi/2 $ (gdyby bowiem było $ \gamma \geq \pi/2 $, to mielibyśmy $ \alpha+\beta< \pi - \gamma \leq \pi/2 \leq \gamma $, wbrew założeniu). Zatem $ 2\gamma < \pi $.

Weźmy pod uwagę kąt wypukły $ AOB $ o rozwartości $ 2\gamma $. W obszarze tego kąta (w jego płaszczyźnie) umieśćmy półproste $ OA'^\rightarrow $ i $ OB'^\rightarrow $ tak, by $ |\measuredangle AOA' =2\beta $, $ |\measuredangle BOB'| = 2\alpha $. Kąty wypukłe $ AOA' $ i $ BOB' $ mają niepustą część wspólną (bo $ \alpha + \beta > \gamma $).

Niech $ AOA'' $ będzie obrazem kąta $ AOA' $ w symetrii osiowej względem prostej $ OA $. Analogicznie określamy kąt $ BOB'' $. Rozważamy kąty $ A'O A'' $ i $ B'OB'' $, zawierające (odpowiednio) półproste $ OA^\rightarrow $ i $ OB^\rightarrow $. Ich rozwartości wynoszą $ 4\beta $ i $ 4\alpha $ - a więc kąty te mogą nie być wypukłe. Mają one w każdym razie niepustą część wspólną, bo zawierają kąty $ AOA' $ i $ BOB' $ (rysunek 2).

Wychodzimy teraz z rozważaniami w przestrzeń. Obracając półprostą $ OA'^\rightarrow $ wokół prostej $ OA $ otrzymujemy powierzchnię obrotową, rozdzielającą przestrzeń na dwie części. Jedna z nich jest nieograniczonym stożkiem kołowym (wypukłym); drugą będziemy nazywać stożkiem wklęsłym. W szczególnym przypadku, gdy $ \beta = \pi/4 $, obie te części są półprzestrzeniami (które też będziemy uważać za graniczną, ,,zdegenerowaną'' postać stożka); oczywiście rozdzielająca je powierzchnia jest w tym przypadku po prostu płaszczyzną.

Bierzemy pod uwagę ten stożek (wypukły lub wklęsły), który zawiera półprostą $ OA^\rightarrow $. Oznaczmy go przez $ K_A $ . Rozwartość kąta przy wierzchołku stożka $ K_A $ wynosi $ 4\beta $ ; płaski kąt $ A'OA" $ jest jego przekrojem osiowym. Analogicznie określamy stożek $ K_B $ (wypukły lub wklęsły), którego przekrojem osiowym jest kąt $ B'OB" $. Z poprzednich konkluzji wynika, że stożki $ K_A $ i $ K_B $ mają wspólne punkty wewnętrzne. Ich powierzchnie boczne przecinają się wzdłuż dwóch wspólnych tworzących, położonych symetrycznie względem płaszczyzny $ OAB $. Jedną z nich (dowolnie wybraną) oznaczymy przez $ OC^\rightarrow $. Tworzy ona z osią obrotu stożka $ K_A $ , czyli z półprostą $ OA^\rightarrow $, kąt o mierze $ 2\beta $, a z osią obrotu stożka $ K_B $ , czyli z półprostą $ OB^\rightarrow $ - kąt o mierze $ 2\alpha $. Tak więc półproste $ OA^\rightarrow $, $ OB^\rightarrow $, $ OC^\rightarrow $ tworzą poszukiwany kąt trójścienny (rysunek 2).

Możemy przyjąć, że punkty $ A $, $ B $, $ C $ leżą na tych półprostych w odległości $ 1/2 $ od punktu $ O $.

om40_1r_img_2.jpg

Niech M będzie środkiem odcinka AB. Wówczas

\[<br />
|\measuredangle AOM|=\gamma,   \quad |AB| = 2|AM| = \sin \gamma,   \quad |OM| = \frac{1}{2} \cos \gamma,<br />
\]
\[<br />
\mathrm{pole}(AOB) = \frac{1}{2} |AB| \cdot |OM| = \frac{1}{8} \sin 2\gamma.<br />
\]

Analogicznie

\[<br />
|BC| = \sin \alpha,\quad |CA|=\sin \beta,<br />
\]
\[<br />
\mathrm{pole}(BOC) = \frac{1}{8} \sin 2\alpha ,      \mathrm{pole}(COA) = \frac{1}{8} \sin 2\beta .<br />
\]

Zatem trójkąt $ ABC $ ma boki długości $ \sin \alpha $ , $ \sin \beta $ , $ \sin \gamma $ ; jest więc poszukiwanym trójkątem.

Rzuty dowolnych trzech ścian czworościanu na płaszczyznę czwartej ściany pokrywają tę ścianę, a pola rzutów nic są większe niż pola samych ścian. Wobec tego pole trójkąta $ ABC $ nic jest większe od sumy pól trzech pozostałych ścian czworościanu $ OABC $, czyli nie przekracza wartości

\[<br />
\frac{1}{8} (\sin 2\alpha + \sin 2\beta + \sin 2\gamma) .<br />
\]

To właśnie mieliśmy wykazać.

XL OM - I - Zadanie 11

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Punkty $ A_1 $ , $ A_2 $ , $ A_3 $ , $ A_4 $ leżą na powierzchni sfery, przy czym odległość każdych dwóch z nich jest mniejsza od długości krawędzi czworościanu foremnego wpisanego w tę sferę. Dowieść, że wszystkie te punkty można oświetlić jednym punktowym źródłem światła umieszczonym na zewnątrz sfery.

Rozwiązanie

Niech $ C_1C_2C_3C_4 $ będzie dowolnym czworościanem foremnym wpisanym w daną sferę; punkt $ O $ niech będzie jej środkiem, a $ r $ - długością promienia. Weźmy pod uwagę wektory

\[<br />
\mathbf{u} _k = \overrightarrow{OA_k},\quad   \mathbf{u} _k = \overrightarrow{OC_k} \quad  (k = 1,2,3,4)<br />
\]

oraz sumę

\[<br />
(1) \qquad \mathbf{u}_1+\mathbf{u}_2+\mathbf{u}_3+\mathbf{u}_4=\mathbf{w}.<br />
\]

Analogiczna suma utworzona dla wektorów $ \mathbf{v}_k $ (wyznaczonych przez wierzchołki czworościanu foremnego i jego środek ciężkości) jest, rzecz jasna, wektorem zerowym:

\[<br />
(2) \qquad \mathbf{v}_1+\mathbf{v}_2+\mathbf{v}_3+\mathbf{v}_4= 0.<br />
\]

Mnożymy skalarnie równość (1) stronami przez wektor $ \mathbf{u}_1 $ , a równość (2) przez $ \mathbf{v}_1 $:

\[<br />
r^2 + \mathbf{u}_1  (\mathbf{u}_2+\mathbf{u}_3+\mathbf{u}_4) = \mathbf{u}_1 \cdot w ,<br />
\]
\[<br />
 r^2 + \mathbf{v}_1  (\mathbf{v}_2+\mathbf{v}_3+\mathbf{v}_4) = 0 .<br />
\]

Odejmując otrzymane równości stronami dostajemy

\[<br />
\mathbf{u}_1\cdot \mathbf{w} = \sum_{j=2}^4 (\mathbf{u}_1\cdot \mathbf{u}_j - \mathbf{v}_1\cdot \mathbf{v}_j).<br />
\]

Zgodnie, z warunkiem zadania odległość $ |A_i A_j| $ jest mniejsza od $ |C_iC_j| $ dla dowolnej pary różnych wskaźników $ i $, $ j $. Wobec tego kąt między wektorami $ \mathbf{u}_i $, $ \mathbf{u}_j $ jest mniejszy od kąta między wektorami $ \mathbf{v}_i $, $ \mathbf{v}_j $ . To z kolei oznacza, że iloczyn skalarny $ \mathbf{u}_i \cdot \mathbf{u}_j $ jest większy niż $ \mathbf{v}_i \cdot \mathbf{v}_j $ dla $ i \neq j $ Zatem wszystkie trzy różnice będące składnikami sumy po prawej stronie równości (3) są liczbami dodatnimi i w konsekwencji

\[<br />
\mathbf{u}_1 \cdot \mathbf{w} > 0.<br />
\]

Możemy teraz powtórzyć to samo rozumowanie zastępując wektor $ \mathbf{u}_1 $ dowolnym spośród wektorów $ \mathbf{u}_2 $,$ \mathbf{u}_3 $,$ \mathbf{u}_4 $. Wobec tego $ \mathbf{u}_k \cdot \mathbf{w} >0 $ dla $ k = 1,2,3,4 $. Znaczy to, że wektory $ \mathbf{u}_k $ tworzą z wektorem $ \mathbf{w} $ kąty ostre. Stąd wniosek, że punkty $ A_k $ leżą, wszystkie po jednej stronie płaszczyzny przechodzącej przez punkt $ O $ i prostopadłej do wektora $ \mathbf{w} $ - czyli leżą na jednej połówce rozważanej sfery. Można je więc oświetlić z punktu położonego poza tą sferą.

XL OM - I - Zadanie 12

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
I

Udowodnić, że dla każdej liczby całkowitej $ k\geq l $ istnieje taka liczba rzeczywista $ x $, że przy każdym całkowitym $ m \geq 1 $ liczba $ [x^m] + 1 $ dzieli się przez $ k $.

Użyjemy tożsamości

\[<br />
(3) \qquad (k + t)^m + (k-t)^m = 2 \sum_{j=0}^{[m/2]} k^{m-2}t^{2j} ,<br />
\]

zachodzącej dla dowolnych liczb $ k $,$ t $, a wynikającej natychmiast z wzoru dwumianowego. Zakładamy, że $ k \geq 2 $ jest daną w zadaniu liczbą całkowitą i przyjmujemy $ t = \sqrt{k^2 - k} $. Wówczas $ t^2 = k^2 - k > (k -1)^2 $ , więc

\[<br />
(4) \qquad 0 < k - t < 1.<br />
\]

Po prawej stronie wzoru (3) liczba $ t $ występuje tylko w parzystych potęgach. Wobec tego prawa strona (3) przedstawia liczbę całkowitą, i to będącą wielokrotnością $ k $. Lewa strona (3) ma postać sumy, której drugi składnik jest (w myśl (4)) liczbą z przedziału $ (0; 1) $. Wynika stąd, że jej pierwszy składnik ma część całkowitą o $ 1 $ mniejszą od liczby napisanej po prawej stronie (3):

\[<br />
[(k + t)^m] + 1 = (\textrm{prawa strona} (3)) = (\textrm{wielokrotność} k).<br />
\]

Wystarczy zatem przyjąć $ x = k + t = k \sqrt{k^2-k} $, by uczynić zadość postulatowi zadania.

XL OM - II etap

II etap XL Olimpiady Matematycznej

XL OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
II

Rozwiązać równanie

\[<br />
\tg 7x - \sin 6x=\cos 4x - \ctg 7x.<br />
\]

Rozwiązanie

Przepisujemy dane równanie w postaci

\[<br />
f(x) = g(x) ,<br />
\]

gdzie

\[<br />
f(x) = \tg 7x+\ctg 7x , \quad  g(x) = \sin 6x + \cos 4x .<br />
\]

Zarówno $ f $, jak i $ g $, jest funkcją okresową, o okresie $ \pi $. Wystarczy więc poszukiwać rozwiązań w zbiorze $ (-\pi/2; 0) \cup (0; \pi/2) $ punkt $ 0 $ oraz końce przedziału $ (-\pi/2; \pi/2) $ zostały usunięte jako nie należące do dziedziny funkcji $ f $).

Wyrażenie postaci $ t + t^{-1} $ przyjmuje wyłącznie wartości o module nie mniejszym od $ 2 $; oto uzasadnienie:

\[<br />
\left| t+ \frac{1}{t}\right| = \sqrt{\left(t+ \frac{1}{t}\right)^2}= \sqrt{\left(t- \frac{1}{t}\right)^2+4}\geq \sqrt{4}=2.<br />
\]

Zatem $ |f(x)| \geq 2 $ dla każdego $ x $ należącego do dziedziny funkcji $ f $. Jednocześnie $ |g(x)| \leq | \sin 6x| +| \cos4x| \leq 2 $ dlą każdego $ x $. Wobec tego równość $ f(x)=g(x) $ zachodzi tylko wtedy gdy $ f(x) - g(x) = 2 $ lub $ f(x) = g(x) = - 2 $ . Z kolei równość $ g(x) = \pm 2 $ oznacza, że $ \sin 6x = \cos 4x = \pm 1 $. Równanie $ \cos 4x = -1 $ ma w zbiorze $ (-\pi/2;0) \cup (0;\pi/2) $ dwa rozwiązania: $ x_1 = -\pi/4 $, $ x_2 = -\pi/4 $; równanie $ \cos 4x = 1 $ nie ma w tym zbiorze rozwiązań. Liczba $ x $ spełnia przy tym równanie sin $ \sin 6x =- 1 $; liczba $ x_2 $ tego równania nie spełnia. Ponieważ zaś $ f(\pi/4) = \tg (7\pi/4)+\ctg (7\pi/4) = -2 $, widzimy, że jedynym rozwiązaniem danego równania w rozważanym zbiorze jest liczba $ \pi/4 $.

Uwzględniając wspomnianą na wstępie okresowość otrzymujemy zbiór liczb postaci

\[<br />
x=\frac{\pi}{4} + k \pi \quad (k \ \textrm{całkowite})<br />
\]

jako ogólne rozwiązanie podanego równania.

XL OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
II

Dla losowo wybranej permutacji $ \mathbf{f} = (f_1,</p>
<p>\ldots, f_n) $ zbioru $ \{1,\ldots, n\} $ oznaczmy przez $ X(\mathbf{f}) $ największą liczbę $ k \leq n $ taką, że $ f_i < f_{i+1} $ dla wszystkich numerów $ i < k $. Udowodnić, że wartość oczekiwana zmiennej losowej $ X $ wynosi $ \sum_{k=1}^n \frac{1}{k!} $.

Rozwiązanie

Rozważana zmienna losowa zależy oczywiście od $ n $. Oznaczmy ją wobec tego przez $ X_n $. Znajdziemy zależność rekurencyjną między wartościami oczekiwanymi zmiennych $ X_{n-1} $ i $ X_n $ .

Weźmy dowolną permutację $ f = (f_1, \ldots , f_n) $ zbioru $ \{1,\ldots, n\} $. Po odrzuceniu wyrazu $ f_n $ otrzymujemy permutację pewnego $ (n -1) $ - elementowego zbioru różnych liczb. Długość początkowego odcinka tworzącego ciąg rosnący to wartość zmiennej $ X_{n-1} $. (Nie jest bowiem istotne, czy permutowanym zbiorem jest, zgodnie z definicją $ X_{n-1} $ , zbiór $ \{1,\ldots, n-1\} $ , czy też dowolny inny zbiór liniowo uporządkowany przez relację mniejszości.)

Dołączamy z powrotem wyraz $ f_n $. Długość początkowego odcinka tworzącego ciąg rosnący pozostanie nie zmieniona lub zwiększy się o $ 1 $. Zwiększenie to nastąpi tylko w jednym przypadku: gdy permutacja $ f $ jest identyczna z ciągiem $ (1,2, \ldots , n) $. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia wynosi $ 1/n! $.

Dostajemy więc zależność

\[<br />
X_n= \left\{<br />
\begin{array}{ll}<br />
X_{n-1} & \textrm{z prawdopodobieństwem } 1-1/n!\\<br />
X_{n-1}+1 & \textrm{z prawdopodobieństwem } 1/n!<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

Stąd natychmiast wynika wzór rekurencyjny

\[<br />
E(X_n) = E(X_{n-1}) + \frac{1}{n!} .<br />
\]

Ponieważ zaś $ E(X_1) = 1 $, dany do udowodnienia w zadaniu wzór otrzymujemy przez oczywistą indukcję.

XL OM - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
II

Dany jest kąt trójścienny $ OABC $ o wierzchołku $ O $ oraz punkt $ P $ w jego wnętrzu. Niech $ V $ będzie objętością równoległościanu o dwóch wierzchołkach w punktach $ O $ i $ P $, którego trzy krawędzie są zawarte w półprostych $ OA^{\rightarrow} $, $ OB^{\rightarrow} $, $ OC^{\rightarrow} $. Obliczyć minimalną objętość czworościanu, którego trzy ściany są zawarte w ścianach kąta trójściennego $ OABC $, a czwarta ściana zawiera punkt $ P $.

Rozwiązanie

Oznaczmy przez $ \mathbf{Q} $ rozważany równołegłościan o objętości $ V $. Niech $ OA $, $ OB $, $ OC $ będą jego trzema krawędziami. Prowadzimy przez punkt $ P $ dowolną płaszczyznę przecinającą półproste $ OA^\rightarrow $, $ OB^\rightarrow $, $ OC^\rightarrow $ odpowiednio w punktach $ K $, $ L $, $ M $ (i wyznaczającą interesujący nas czworościan $ OKLM $; jego objętość jest tą wielkością, której minimum mamy wyznaczyć).

Weźmy pod uwagę następujące trzy liczby (stosunki pól trójkątów):

\[<br />
x=\frac{\mathrm{pole}(PLM)}{\mathrm{pole}(KLM)}, \quad<br />
y=\frac{\mathrm{pole}(KPM)}{\mathrm{pole}(KLM)}, \quad<br />
z=\frac{\mathrm{pole}(KLP)}{\mathrm{pole}(KLM)}.<br />
\]

Oczywiście $ x, y, z > 0 $ , $ x + y + z = 1 $.

Oznaczmy odległości punktów $ P $ i $ M $ od płaszczyzny $ ABC $ odpowiednio przez $ d $ i $ h $, a odległości tych punktów od prostej $ KL $ - przez $ d' $ i $ h' $. Wobec równoległości prostej $ CP $ do płaszczyzny $ OAB $ zachodzi proporcja

\[<br />
\frac{|OC|}{|OM|}=\frac{d}{h}=\frac{d'}{h'}= \frac{\mathrm{pole}(KLP)}{\mathrm{pole}(KLM)}=z.<br />
\]

Analogicznie można zinterpretować liczby $ x $ i $ y $. Tak więc

\[<br />
(2) \qquad |OA| = x|OK| ,\quad    |OB| = y|OL|,  \quad  |OC| = z|OM|.<br />
\]

Z wzoru na objętość ostrosłupa oraz z zależności (1) i (2) otrzymujemy równość

\[<br />
\begin{split}<br />
\textrm{objętość}(OKLM) &= \frac{h}{3} \mathrm{pole}(OKL) = \frac{h}{6} |OK| \cdot |OL| \sin(\measuredangle KOL) =\\<br />
&= \frac{h}{6}\cdot \frac{1}{x} |OA|\cdot \frac{1}{y} lOB| \sin(\measuredangle AOB) = \\<br />
&=\frac{d}{6xyz}\cdot 2 \mathrm{pole}(OAB).<br />
\end{split}<br />
\]

Podwojone pole trójkąta $ OAB $ jest polem ściany równoległościanu $ \mathbf{Q} $ zawartej w płaszczyźnie $ \mathbf{OAB} $; liczba $ d $ jest długością odpowiedniej wysokości tego równoległościanu. Zatem $ d \cdot 2\mathrm{pole}(OAB) = \textrm{objętość}(\mathbf{Q}) = V $. Stąd oraz z nierówności między średnią arytmetyczną i średnią geometryczną liczb $ x $, $ y $, $ z $ wynika, że

\[<br />
\textrm{objętość}(OKLM) =\frac{V}{6xyz}\geq	\frac{V}{6}\left( \frac{3}{x+y+z} \right)^3 = \frac{9}{2} V.<br />
\]

Otrzymana nierówność staje się równością, gdy $ x = y = z = 1 $ , czyli gdy odcinki $ OK $, $ OL $, $ OM $ są trzykrotnie dłuższe odpowiednio od $ OA $, $ OB $, $ OC $. To zaś zachodzi, gdy płaszczyzna $ KLM $ jest poprowadzona przez punkt $ P $ równolegle do płaszczyzny $ ABC $.

Liczba $ \frac{9}{2} V $ jest więc szukanym minimum.

Uwaga. Gdy odcinki $ OA $, $ OB $, $ OC $ są parami prostopadłe i mają równą długość, można je przyjąć za wersory osi kartezjańskiego układu współrzędnych. Całe rozumowanie daje się wówczas zgrabnie zapisać w języku geometrii analitycznej. Bowiem: $ A = (1,0,0) $, $ B = (0,1,0) $, $ C = (0,0,1) $, $ P = (1,1,1) $; dowolna płaszczyzna przechodząca przez punkt $ P $ dana jest równaniem postaci $ ax + by + cz =  $1, z dodatnimi współczynnikami $ a $, $ b $, $ c $ dobranymi tak, by $ a + b + c= 1 $. (Nietrudno zauważyć, że liczby $ a $, $ b $, $ c $ - to nic innego niż liczby $ x $, $ y $, $ z $ z poprzedniego sposobu rozwiązania; tym razem potrzebujemy liter $ x $, $ y $, $ z $ na oznaczenie zmiennych układu współrzędnych; stąd zmiana notacji.) Rozważana płaszczyzna przecina osie układu w punktach $ K = (1/a, 0,0) $, $ L= (0,1/fb,0) $, $ M = (0,0, 1/c) $.

Równoleglościan $ \mathbf{Q} $ jest teraz sześcianem; jego objętość $ V $ równa się $ 1 $. Badany czworościan $ OKLM $ ma objętość $ (1/6)(1/a)(1/b)(1/c) $. Jak poprzednio, stosując nierówność między średnimi stwierdzamy, że (przy stałej sumie $ a + b + c = 1 $) iloczyn abc osiąga maksimum, gdy $ a = b = c = \frac{1}{3} $; .objętość czworościanu $ OKLM $ osiąga wówczas minimum, równe $ \frac{9}{2} $.

Teza zadania jest więc udowodniona w bardzo szczególnym przypadku, gdy $ |OA| = |OB| = |OC| = 1 $, $ OA  \bot OB \bot OC \bot OA $. Ten ,,bardzo szczególny'' przypadek jest jednak, w pewnym sensie, całkiem ogólny. Powinno to być oczywiste dla wszystkich, którym nieobce jest pojęcie przekształceń afinicznych i ich najprostsze własności. Każdy równoległościan można afinicznie przekształcić na sześcian jednostkowy; zaś stosunek objętości jest niezmiennikiem przekształceń afinicznych przestrzeni trójwymiarowej. I właśnie te dwa spostrzeżenia wystarczą do tego, by z rozpatrzonego powyżej ,,bardzo szczególnego'' przypadku wydedukować tezę zadania w pełnej ogólności.

XL OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
II

Dane są liczby całkowite $ a_1, a_2, \ldots , a_{11} $ . Udowodnić, że istnieje taki niezerowy ciąg $ x_1, x_2, \ldots, x_{11} $ o wyrazach ze zbioru $ \{-1,0,1\} $, że liczba $ x_1a_1 + \ldots x_{11}a_{11} $ jest podzielna przez 1989.

Rozwiązanie

Każdemu $ 11 $ - elementowemu ciągowi $ (u_1,\ldots ,u_{11}) $ o wyrazach równych $ 0 $ lub $ 1 $ przyporządkujmy liczbę $ u_1a_1 + \ldots +u_{11}a_{11} $ . Wszystkich takich ciągów jest $ 2^{11} $, a zatem więcej niż $ 1989 $. Istnieje wobec tego taka para ciągów $ (u_1,\ldots, u_{11}) \neq (v_1, \ldots, v_n) $, $ u_i, v_i \in \{0,1\} $ , że przyporządkowane tym ciągom liczby

\[<br />
u_1a_1 + \ldots + u_{11}a_{11} \quad   \textrm{oraz} \quad      v_1a_1 + \ldots + v_{11}a_{11}<br />
\]

dadzą przy dzieleniu przez $ 1989 $ jednakowe reszty. A to znaczy, że liczba

\[<br />
(u_1 - v_1)a_1 + \ldots + (u_{11} - v_{11})a_11<br />
\]

jest podzielna przez $ 1989 $.

Wystarczy więc przyjąć $ x_i = u_i -v_i $ dla $ i = 1,\ldots , 11 $. Wyrazy ciągu $ (x_1, \ldots, x_{11}) $ są równe $ 0 $, $ 1 $ lub $ -1 $, przy czym nie wszystkie są zerami.

XL OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
II

Dany jest ciąg $ (c_n) $ liczb naturalnych określony rekurencyjnie: $ c_1 = 2 $, $ c_{n+1} = \left[ \frac{3}{2}c_n\right] $. Udowodnić, że wśród wyrazów tego ciągu jest nieskończenie wiele liczb parzystych i nieskończenie wiele liczb nieparzystych.

Rozwiązanie

Wystarczy udowodnić następujące dwa stwierdzenia:

(a) Dla dowolnej liczby parzystej $ p $ będącej wyrazem ciągu $ (c_n) $ istnieje większa od niej liczba nieparzysta będąca wyrazem tego ciągu.

(b) Dla dowolnej liczby nieparzystej $ q $ będącej wyrazem ciągu $ (c_n) $ istnieje większa od niej liczba parzysta będąca wyrazem tego ciągu.

Dowód zdania (a). Niech $ p = 2^km $, $ k,m \geq1 $, $ m $ nieparzyste. Jeśli $ p = c_n $ , to $ c_{n+1} = 2^{k-1}\cdot  3m $ ; gdy $ k -1 \geq 1 $, wówczas $ c_{n+2} = 2^{k-2}\cdot 3^2m $; itd., ogólnie, dla $ j \in \{1,\ldots, k\} $ mamy $ c_{n-j} = 2^{k-j} \cdot 3^j m $. W szczególności dla $ j = k $ dostajemy $ c_{n+k} = 3^km $. Jest to większa niż p liczba nieparzysta.

Dowód zdania (b). Teraz $ q - 1 $ jest liczbą parzystą, dodatnią ($ q - 1 $ nie może być zerem, bo $ c_n \geq 2 $ dla wszystkich $ n $; to wynika przez natychmiastową indukcję z określenia ciągu $ (c_n) $). Zatem $ q = 2^km+1 $, $ k,m \geq 1 $, $ m $ nieparzyste. Jeśli $ q = c_n $ , to $ c_{n+1} = 2^{k-1}\cdot 3m + 1 $ i ogólnie, jak poprzednio, dla $ j\in \{1, \ldots, k\} $ mamy $ c_{n+j} = 2^{k-j}\cdot 3^jm+1 $; w szczególności $ c_{n+k} = 3^km + 1 $. Jest to większa niż $ q $ liczba parzysta.

XL OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
II

W trójkącie $ ABC $ przez punkt wewnętrzny $ P $ poprowadzono proste $ CP $, $ AP $, $ BP $ przecinające boki $ AB $, $ BC $, $ CA $ odpowiednio w punktach $ K $, $ L $, $ M $. Udowodnić, że jeśli w czworokąty $ AKPM $ i $ KBLP $ można wpisać koła, to w czworokąt $ LCMP $ też można wpisać koło.

Rozwiązanie

Przez koło wpisane w czworokąt (wypukły lub wklęsły) będziemy rozumieli koło zawarte w tym czworokącie i styczne do czterech prostych zawierających jego boki. Warunkiem koniecznym i dostatecznym istnienia takiego koła jest równość sum długości przeciwległych boków czworokąta. Ten fakt, doskonale znany dla czworokątów wypukłych, mniej powszechnie jest znany dla czworokątów wklęsłych. Wszelako dowód w przypadku czworokąta wklęsłego otrzymuje się przez prostą adaptację zwykłego ,,podręcznikowego'' dowodu dla przypadku czworokąta wypukłego. Podamy go na końcu rozwiązania, w Uwadze.

Teza naszego zadania jest bezpośrednim wnioskiem z podanej własności: założenie zadania oznacza, że istnieją koła wpisane w czworokąty wklęsłe $ PCAB $ i $ PABC $. Zatem (rysunek 3)

om40_2r_img_3.jpg

\[<br />
\begin{split}<br />
|PC| + |AB| = |PB| + |CA|,\\<br />
|PA| + |BC| = |PC| + |AB|.<br />
\end{split}<br />
\]

Stąd

\[<br />
|PA| + |BC| = |PB| + |CA|,<br />
\]

a więc istnieje koło wpisane w czworokąt wklęsły $ PBCA $ - czyli koło wpisane w czworokąt wypukły $ LCMP $.

Uwaga. Oto dowód twierdzenia mówiącego, ze w czworokąt wklęsły da się wpisać koło wtedy i tylko wtedy, gdy sumy długości przeciwległych boków są równe.

Niech $ PABC $ będzie czworokątem wklęsłym; zakładamy, że punkt $ P $ leży wewnątrz trójkąta $ ABC $. Przedłużenia boków $ AP $ i $ CP $ przecinają boki $ BC $ i $ AB $ odpowiednio w punktach $ L $ i $ K $.

Przypuśćmy, żc istnieje koło styczne do prostych zawierających boki czworokąta $ PABC $. Jest to, mówiąc prościej, koło wpisane w czworokąt wypukły $ PKBL $. Oznaczmy przez $ T $, $ U $, $ V $, $ W $ punkty styczności tego koła odpowiednio z bokami $ PK $, $ KB $, $ BL $, $ LP $ (rysunek 4).

om40_2r_img_4.jpg

Następujące pary odcinków stycznych do rozważanego koła mają równe długości:

\[<br />
(1) \qquad<br />
\begin{split}<br />
|AU| = |WA|, \\<br />
|PT| = |WP|<br />
\end{split}<br />
\]

oraz

\[<br />
(2) \qquad<br />
\begin{split}<br />
|UB| = |BV|, \\<br />
|CT| = |VC|.<br />
\end{split}<br />
\]

Odejmujemy stronami obie równości (1):

\[<br />
|AU| - |PT| = |WA| - |WP| = |PA|.<br />
\]

Dodajemy stronami równości (2):

\[<br />
|UB| + |CT| = |BV| + |VC| = |BC|.<br />
\]

Dodajemy wreszcie stronami otrzymane równości i dostajemy:

\[<br />
(3) \qquad |PA| + |BC| = |AU| + |UB| + |CT| - |PT| = |AB| + |CP|,<br />
\]

czyli równość, którą należało wykazać.

Pozostała do udowodnienia implikacja przeciwna: zakładając, że zachodzi równość (3), mamy dowieść, że w czworokąt wklęsły $ PABC $ da się wpisać koło - czyli, że da się wpisać koło w czworokąt wypukły $ PKBL $.

Wpisujemy najpierw koło $ \Omega $ w trójkąt $ ABL $. Prowadzimy z punktu $ C $ prostą styczną do tego koła (różną od prostej $ CB $), przecinającą odcinek $ AB $ w punkcie $ K' $. Przypuśćmy, że punkt $ K' $ nie pokrywa się z $ K $. Niech $ P' $ będzie punktem przecięcia prostych $ AL $ i $ CK' $; powstaje (niezdegenerowany) trójkąt $ CPP' $ (rysunek 5 przedstawia dwie możliwe konfiguracje).

om40_2r_img_5.jpg

Koło $ \Omega $ jest wpisane w czworokąt wklęsły $ PABC $. Na mocy udowodnionej już części twierdzenia w czworokącie tym spełniona jest równość analogiczna do (3):

\[<br />
|P'A| + |BC| = |AB| + |CP'|.<br />
\]

Odejmujemy tę równość stronami od (3) i stwierdzamy, że

\[<br />
|PA| - |P'A| = |CP| - |CP'|.<br />
\]

Lewa strona ostatniej równości to - z dokładnością do znaku - długość odcinka $ PP' $. Uzyskujemy w ten sposób następujący związek między długościami boków trójkąta $ CPP' $:

\[<br />
|CP'| = |CP| \pm |PP'|.<br />
\]

W trójkącie, który nie degeneruje się do odcinka, taka równość zachodzić nie może. Otrzymana sprzeczność jest wynikiem przypuszczenia, że $ K' \ne K $ . Zatem punkt $ K' $ musi pokrywać się z $ K $. A to znaczy, że koło $ \Omega $ jest wpisane w czworokąt $ PKBL $; dowód jest zakończony.

XL OM - III etap

III etap XL Olimpiady Matematycznej

XL OM - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
III

Do obrad przy okrągłym stole zasiadła parzysta liczba osób. Po przerwie obiadowej uczestnicy zajęli miejsca przy stole w sposób dowolny. Udowodnić, że istnieją dwie osoby przedzielone tą samą, co przed przerwą, liczbą osób.

Rozwiązanie

Oznaczmy liczbę osób przez $ n $. Numerujemy miejsca przy stole kolejno liczbami całkowitymi od $ 0 $ do $ n - 1 $; miejsce nr $ 0 $ i kierunek obiegu ustalamy dowolnie. Osoba zajmująca przed przerwą miejsce $ k $ zajmuje po przerwie miejsce $ m_k $; tak określony ciąg $ (m_0,\ldots , m_{n-1}) $ stanowi permutację zbioru $ \{0,1,\ldots, n-1\} $.

Przypuśćmy, że osoba z miejsca $ k $ przesunęła się o $ d_k $ miejsc (w ustalonym przez nas kierunku obiegu); $ d_k \in \{0,1,\ldots, n - 1\} $ . Dla każdego $ k $ zachodzi więc równość:

\[<br />
k + d_k = m_k \ \textrm{lub} \ k + d_k = m_k + n.<br />
\]

Tę alternatywę można zapisać w postaci

\[<br />
(1) \qquad       k + d_k = m_k + \epsilon_k n,      \epsilon_k \in \{0,1\} ,       k = 0,1,\ldots, n-1.<br />
\]

Dla dowodu tezy zadania wystarczy wykazać, że pewne dwie osoby przesunęły się o tyle samo miejsc, czyli, że $ d_k = d_i $ dla pewnej pary różnych liczb $ k $, $ l $. Załóżmy więc, że tak nie jest. Wówczas ciąg $ (d_0,d_1,\ldots, d_{n-1}) $ stanowi permutację zbioru $ \{0,1,\ldots, n - 1\} $ . A zatem

\[<br />
\sum_{k=0}^{n-1} d_k = \sum_{k=0}^{n-1} m_k = \sum_{k=0}^{n-1} k = \frac{n(n-1)}{2}.<br />
\]

Dodając stronami $ n $ równości (1) (sumowanie po $ k $ od $ 0 $ do $ n-1 $) otrzymujemy

\[<br />
\frac{n(n-1)}{2} + \frac{n(n-1)}{2} = \frac{n(n-1)}{2} + sn, \ \textrm{gdzie} s=\sum_{k=0}^{n-1} \epsilon_k.<br />
\]

Stąd zaś wynika, że $ s $ (liczba całkowita!) równa się $ \frac{1}{2}(n-1) $ - wbrew założeniu, że $ n $ jest liczbą parzystą. Sprzeczność kończy dowód.

XL OM - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
III

Na płaszczyźnie dane są trzy okręgi $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $. Okręgi $ k_2 $ i $ k_3 $ są styczne zewnętrznie w punkcie $ P $, okręgi $ k_3 $ i $ k_1 $ — w punkcie $ Q $, okręgi $ k_1 $ i $ k_2 $ — w punkcie $ R $. Prosta $ PQ $ przecina okrąg $ k_1 $ jeszcze w punkcie $ S $, a prosta $ PR $ — w punkcie $ T $. Prosta $ SR $ przecina okrąg $ k_2 $ również w punkcie $ U $, a prosta $ TQ $ przecina $ k_3 $ jeszcze w punkcie $ V $. Udowodnić, że punkt $ P $ leży na prostej $ UV $.

Rozwiązanie

om40_3r_img_6.jpg

Oznaczmy okrąg wpisany w trójkąt $ O_1O_2O_3 $ przez $ k $, jego środek przez $ I $, a środki okręgów $ k_1 $, $ k_2 $ , $ k_3 $ - przez $ O_1 $, $ O_2 $, $ O_3 $. Okrąg $ k $ jest styczny do boków trójkąta $ O_1O_2O_3 $ w punktach $ P $, $ Q $, $ R $; wymka to z równości $ |O_1Q| = |O_1R| $, $ |O_2R| = |O_2P| $, $ |O_3P| = |O_3Q| $.

Zachodzą następujące równości kątów (rysunek 6):

\[<br />
\begin{split}<br />
|\measuredangle RPQ| = \frac{1}{2} |\measuredangle RIQ| &\ \textrm{(kąt wpisany i kąt środkowy w okręgu } k);\\<br />
|\measuredangle QSR| = \frac{1}{2}|\measuredangle QO_1R| &\ \textrm{(kąt wpisany i kąt środkowy w okręgu } h);\\<br />
|\measuredangle QTR| = \frac{1}{2}|\measuredangle QO_1R| &\ \textrm{(kąt wpisany i kąt środkowy w okręgu } h);\\<br />
|\measuredangle RIQ| + |\measuredangle QO_1R| = 180^\circ &\ \textrm{(przeciwległe kąty czworokąta } IQO_1R \textrm{ o pozostałych dwóch kątach prostych)}.<br />
\end{split}<br />
\]

Z tych równości otrzymujemy z kolei związek

\[<br />
|\measuredangle QSR| = |\measuredangle QTR| = 90^\circ -|\measuredangle RPQ|,<br />
\]

który oznacza, że trójkąty $ PRS $ i $ PQT $ są prostokątne: $ PT \bot SU $, $ PS \bot TY $.

Tak więc kąty $ PRU $ i $ PQV $ są proste. Są to kąty wpisane w okręgi $ k_2 $ i $ k_3 $ i muszą być oparte na półokręgach. Zatem odcinki $ PU $ i $ PV $ są średnicami tych okręgów; są wobec tego prostopadłe do wspólnej stycznej (prostej $ PI $). Stąd wynika współliniowość punktów $ U $, $ P $, $ V $.

XL OM - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
III

Numerujemy krawędzie sześcianu liczbami od 1 do 12.
(a) Dowieść, że dla dowolnego ponumerowania istnieje co najmniej osiem trójek liczb całkowitych $ (i,j,k) $, gdzie $ 1\leq i< j < k\leq 12 $, takich, że krawędzie o numerach $ i,j,k $ są kolejnymi bokami łamanej.
(b) Podać przykład ponumerowania, dla którego nie istnieje dziewięć trójek o własnościach wymienionych w (a).

Rozwiązanie

(a) Niech $ V $ będzie dowolnym wierzchołkiem sześcianu i niech $ p $, $ q $, $ r $ będą numerami krawędzi wychodzących z tego wierzchołka, przy czym $ p < q < r $. Pokażemy, że

\[<br />
\begin{split}<br />
(1) \qquad<br />
q \textrm{ jest środkowym wyrazem dwóch różnych trójek } (i,j,k) & \\<br />
\textrm{o własnościach podanych w zadaniu}. &<br />
\end{split}<br />
\]

Oznaczmy przez $ W $ drugi koniec krawędzi o numerze $ q $. Numery pozostałych dwóch krawędzi wychodzących z $ W $ oznaczmy przez $ x $ i $ y $; przyjmujmy, że $ x < y $.

Jeżeli $ q < x $, podane warunki spełniają trójki $ (p,q,x) $, $ (p,q,y) $.

Jeżeli $ q > y $, podane warunki spełniają trójki $ (x, q, r) $, $ (y, q, r) $.

Jeśli $ x < q < y $, dane warunki spełniają trójki $ (p, q, y) $, $ (x, q, r) $.

To dowodzi słuszności stwierdzenia (1).

Przyporządkujmy teraz każdemu z ośmiu wierzchołków sześcianu średni z trzech numerów krawędzi wychodzących z tego wierzchołka. Jedna liczba może być przyporządkowana co najwyżej dwóm wierzchołkom. Wśród przyporządkowanych liczb są więc co najmniej cztery różne. Każda z nich jest - zgodnie z (1) - środkowym wyrazem dwóch różnych trójek o żądanych własnościach. Istnieje zatem co najmniej osiem takich trójek.

(b) Cztery równoległe krawędzie numerujemy (w dowolny sposób) liczbami od $ 1 $ do $ 4 $. Dalsze cztery równolegle krawędzie numerujemy liczbami od $ 5 $ do $ 8 $. Wreszcie pozostałe cztery równoległe krawędzie numerujemy liczbami od $ 9 $ do $ 12 $. Jeżeli trójka $ (i,j,k) $, $ i < j < k $, spełnia warunek podany w (a), to odcinki o numerach $ i $, $ j $, $ k $ nie mogą leżeć w jednej płaszczyźnie (bo wówczas skrajne odcinki byłyby równoległe; ich numery byłyby oba większe albo oba mniejsze od numeru środkowej krawędzi). Muszą więc te odcinki reprezentować wszystkie trzy kierunki, a to znaczy, że $ i \in \{1,2, 3,4\} $, $ j \in \{5,6, 7, 8\} $, $ k \in \{9,10,11,12\} $. Przy tym każdy z odcinków o numerach $ 5 $, $ 6 $, $ 7 $, $ 8 $ jest środkowym wyrazem dokładnie dwóch interesujących nas trójek.

Jest więc dokładnie osiem takich trójek.

XL OM - III - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
III

Niech $ n, k $ będą liczbami naturalnymi. Wybieramy ciąg zbiorów $ A_0,\ldots, A_k $ tak, że $ A_0 = \{1,\ldots, n\} $, a dla $ i = 1,\ldots, k $ zbiór $ A_i $ jest losowo wybranym podzbiorem $ A_{i-1} $, przy czym wybór każdego podzbioru jest jednakowo prawdopodobny. Rozpatrujemy zmienną losową równą liczbie elementów $ A_k $ . Dowieść, że jej wartość oczekiwana jest równa $ n2^{-k} $.

Rozwiązanie

Wprowadzamy zmienne losowe $ X_1, \ldots , X_n $ określone następująco:

\[<br />
X_i = \left\{<br />
\begin{array}{ll}<br />
1 & \textrm{jeśli} \ i \in A_k \\<br />
0 & \textrm{jeśli} \ i \not \in A_k<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

\
($ i = 1,\ldots ,n $). Rozważana w zadaniu zmienna losowa $ X $ (liczba elementów zbioru $ A_k $) jest sumą wprowadzonych przed chwilą zmiennych:

\[<br />
X = X_1 + \ldots + X_n.<br />
\]

Ustalmy liczbę $ i \in A_0 = \{1, \ldots, n\} $ . Ponieważ $ A_1 $ jest losowo wybranym podzbiorem $ A_0 $, liczba $ i $ znajdzie się w zbiorze $ A_1 $ z prawdopodobieństwem

\[<br />
P(i \in A_1) = \frac{1}{2};<br />
\]

wynika to stąd, że zbiór $ A_0 $ ma tyle samo podzbiorów zawierających ustalony element $ i $, co podzbiorów nie zawierających tego elementu.

Z takim samym prawdopodobieństwem liczba $ i $ trafi do zbioru $ A_2 $ - pod warunkiem, że wcześniej trafiła do $ A_1 $:

\[<br />
P(i \in A_2 | i \in A_1) = \frac{1}{2}.<br />
\]

Zatem

\[<br />
P(i \in A_2)=\left(\frac{1}{2}\right)^2.<br />
\]

(Mówiąc mniej formalnie, a bardziej obrazowo: liczba $ i $ znajdzie się w zbiorze $ A_2 $, gdy dwa kolejne losowania okażą się dla niej ,,szczęśliwe''.) Kontynuując to rozumowanie stwierdzamy indukcyjnie, że

\[<br />
P(i \in A_j) = 2^{-j} \ \textrm{dla} \  j = 0,1,\ldots,k.<br />
\]

Dla $ j = k $ otrzymana równość $ P(i \in A_k) = 2^{-k} $ oznacza, że zmienna losowa $ X_i $ przyjmuje wartość $ 1 $ z prawdopodobieństwem $ 2^{-k} $ (i wartość $ 0 $ z prawdopodobieństwem $ 1-2^{-k} $). Stąd wynika, że jej wartość oczekiwana wynosi $ 2^{-k} $ .

Uzyskana konkluzja jest słuszna przy każdym wyborze $ i \in \{1,\ldots, n\} $ . To znaczy, że liczba $ 2^{-k} $ jest wartością oczekiwaną każdej ze zmiennych losowych $ X_1, \ldots , X_n $ . Wobec tego

\[<br />
E(X) = E(X_1) + \ldots + E(X_n) = n2^{-k}.<br />
\]

XL OM - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
III

Na sferze o promieniu $ r $ leżą trzy okręgi o promieniu $ a $, parami styczne i zawarte w jednej półsferze. Znaleźć promień okręgu leżącego na tej samej sferze i stycznego do każdego z tych trzech okręgów.

Uwaga Podobnie jak na płaszczyźnie, mówimy, że dwa okręgi leżące na sferze są styczne, jeśli mają dokładnie jeden punkt wspólny.

Rozwiązanie

Oznaczmy trzy dane okręgi (o promieniu $ a $) przez $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $. Załóżmy, że $ k_0 $ jest okręgiem o promieniu $ x $, położonym na tej samej sferze i stycznym do każdego z okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $. Żaden z okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $ nie jest okręgiem wielkim danej sfery (dwa różne okręgi wielkie zawsze mają dwa punkty wspólne).

Niech $ O $ będzie środkiem rozważanej sfery. Suma półprostych o wspólnym początku $ O $, przecinających okrąg $ k_i $, jest powierzchnią boczną nieograniczonego stożka kołowego, który oznaczymy przez $ C_i $: ($ i = 0,1,2,3 $).

Okrąg $ k_0 $ może być okręgiem wielkim, brzegiem półsfery zawierającej okręgi $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $. W takim przypadku suma półprostych o początku $ O $, wyznaczonych przez punkty okręgu $ k_0 $, jest płaszczyzną. Umówmy się, że przez $ C_0 $ rozumiemy wówczas jedną z dwóch wyznaczonych przez tę płaszczyznę półprzestrzeni - tę, która zawiera okręgi $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $. Mówiąc ,,stożek'' będziemy w dalszym ciągu dopuszczać także i ten przypadek, traktując półprzestrzeń jako graniczną (,,zdegenerowaną'') postać stożka.

Weźmy dwa różne numery $ i, j \in \{0,1,2,3\} $. Okręgi $ k_i $ i $ k_j $ mają dokładnie jeden punkt wspólny, zatem stożki $ C_i $ i $ C_j $ mają dokładnie jedną współną tworzącą. Mamy przy tym dwie możliwości: albo jeden z tych stożków zawiera się w drugim, albo też stożki te nie mają poza wspólną tworzącą innych punktów wspólnych. W pierwszym przypadku będziemy mówili o styczności wewnętrznej, w drugim - o styczności zewnętrznej.

Zauważmy, że dla każdej pary numerów $ i, j \in \{1,2,3\} $ zachodzi ten drugi przypadek (wobec założonej równości promieni okręgów $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $, inkluzja $ C_i \subset C_j $ musiałaby być równością; okręgi $ k_1 $ i $ k_j $ byłyby więc identyczne, wbrew temu, że mają tylko jeden punkt wspólny). Tak więc stożki $ C_1 $, $ C_2 $, $ C_3 $ są parami styczne zewnętrznie. Tworzące, wzdłuż których stożki te są styczne - to trzy różne półproste.

Wyobraźnia geometryczna ukazuje nam dwie konfiguracje:
I. Stożki $ C_1 $, $ C_2 $ , $ C_3 $ są styczne wewnętrznie do $ C_0 $.
II. Wszystkie cztery stożki są parami styczne zewnętrznie.

(W przypadku I okrąg $ k_0 $ ,,obejmuje'' trzy dane okręgi $ k_1 $, $ k_2 $, $ k_3 $, w przypadku II jest ,,wpisany'' pomiędzy nie.)

Wykażemy, że istotnie musi zajść jedna z tych sytuacji.

Przypuśćmy, że tak nie jest. Wówczas co najmniej jeden ze stożków $ C_1 $, $ C_2 $, $ C_3 $ (na przykład $ C_1 $) jest styczny do $ C_0 $ wewnętrznie oraz co najmniej jeden z tych stożków (na przykład $ C_2 $) jest styczny do $ C_0 $ zewnętrznie. Trzeci stożek, $ C_3 $, jest styczny zarówno do $ C_1 $, jak i do $ C_2 $ (i to wzdłuż różnych tworzących). Pewne jego punkty muszą więc znajdować się wewnątrz stożka $ C_0 $, a pewne - na zewnątrz. To się jednak nie da pogodzić ze stycznością $ C_3 $ do $ C_0 $. Uzyskana sprzeczność pokazuje, że rzeczywiście nie ma innych możliwości niż I i II.

Przechodzimy do obliczeń.

Oznaczmy rozwartość kąta przy wierzchołku każdego ze stożków $ C_1 $, $ C_2 $, $ C_3 $ przez $ 2\alpha $, a stożka $ C_0 $ - przez $ 2\varphi $:

\[<br />
(1) \qquad \sin \alpha = \frac{a}{r}, \ \sin \varphi = \frac{x}{r}.<br />
\]

Niech $ A_i $ będzie środkiem okręgu $ k_i \in (i = 0,1, 2, 3) $. Trójkąt $ A_1A_2A_3 $ jest równoboczny. Długość jego boku wyznaczymy rozważając przekrój danych brył i figur płaszczyzną $ OA_1A_2 $ (rysunek 7):

\[<br />
|A_1 A_2 | = 2a \cos \alpha<br />
\]

om40_3r_img_7.jpg

(na rysunkach $ \pi_i $ oznacza ślad płaszczyzny okręgu $ k_i $).

Oznaczmy przez $ S $ środek trójkąta $ A_1A_2A_3 $ (czyli punkt będący jednocześnie środkiem okręgu wpisanego w ten trójkąt oraz środkiem okręgu opisanego na tym trójkącie). Jego odległość od wierzchołka równa się $ \frac{2}{3} $ wysokości:

\[<br />
(2) \qquad |A_1S| = \frac{2}{3} \cdot \frac{1}{2} \sqrt{3} \cdot |A_1A_2| = \frac{2}{3} \sqrt{3} a \cos \alpha.<br />
\]

Odcinek $ OA_1 $ jest wysokością trójkąta równoramiennego o dwóch bokach długości $ r $, tworzących kąt o mierze $ 2\alpha $. A zatem

\[<br />
(3) \qquad |OA_1| = r \cos \alpha.<br />
\]

Weźmy teraz pod uwagę przekrój płaszczyzną $ OA_0A_1 $. Niech $ B $ będzie punktem styczności okręgów $ k_0 $ i $ k_1 $ .

om40_3r_img_8.jpg
om40_3r_img_9.jpg

Mamy równości: $ | \measuredangle SOB| = \varphi $; $ |A_1B| = a $, $ |A_0B| = x $. Rozwartość kąta $ SOA_1 $ wynosi: $ \varphi - \alpha $ w przypadku I oraz $ \varphi + \alpha $ w przypadku II (rysunki 8 i 9 ilustrują te dwie sytuacje). Wobec tego, zgodnie z (1),

\[<br />
(4) \qquad \sin | \measuredangle SOA_1 | = \sin (\varphi \pm \alpha) = \frac{x}{r} \sqrt{1-\frac{a^2}{r^2}} \pm \frac{a}{r} \sqrt{1-\frac{x^2}{r^2}}<br />
\]

(znak minus w przypadku I, plus w przypadku II). Jednocześnie, wobec związków (2) i (3), mamy równość

\[<br />
(5) \qquad \sin |\measuredangle SOA_1| = \frac{A_1S}{OA_1} = \frac{2\sqrt{3}}{3} \cdot \frac{a}{r}.<br />
\]

Przyrównując prawe strony (4) i (5) dostajemy równanie

\[<br />
(6) \qquad \frac{2\sqrt{3}}{3} \cdot \frac{a}{r} - \frac{x}{r} \sqrt{1-\frac{a^2}{r^2}} = \pm \frac{a}{r} \sqrt{1-\frac{x^2}{r^2}},<br />
\]

które - po podniesieniu stronami do kwadratu i dalszych przekształceniach - przybiera postać

\[<br />
(7) \qquad x^2 - \frac{4\sqrt{3}}{3} \cdot \frac{a}{r} \sqrt{r^2-a^2} \cdot x + \frac{a^2}{3} = 0.<br />
\]

Pierwiastkami równania kwadratowego (7) są liczby

\[<br />
\begin{split}<br />
(8) \qquad x_1 = \frac{2\sqrt{3}}{3} \cdot \frac{a}{r} \left( \sqrt{r^2-a^2} + \frac{1}{2} \sqrt{3r^2 - 4a^2} \right),\\<br />
x_2 = \frac{2\sqrt{3}}{3} \cdot \frac{a}{r} \left( \sqrt{r^2-a^2} - \frac{1}{2} \sqrt{3r^2 - 4a^2} \right);<br />
\end{split}<br />
\]

wyrażenia podpierwiastkowe są nieujemne, co wynika ze związku (5): $ 2a \leq \sqrt{3} r $. Liczba $ x_1 $ spełnia równanie pierwiastkowe (6) ze znakiem minus po prawej stronie, $ x_2 $ zaś - ze znakiem plus.

Stąd wynika odpowiedź:
Dla każdej trójki parami stycznych okręgów o promieniach równej długości $ a $ (na półsferze o promieniu $ r $) istnieją dwa okręgi styczne do każdego z tych trzech okręgów, usytuowane w sposób opisany powyżej (konfiguracje I i II). Ich promienie są dane wzorami (8); wartość $ x_1 $ odpowiada konfiguracji I, a wartość $ x_2 $ - konfiguracji II.

XL OM - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XL OM, 1988-1989
Etap: 
III

Udowodnić, że dla dowolnych liczb dodatnich $ a, b, c, d $ spełniona jest nierówność

\[<br />
\sqrt{\frac{ab+ac+ad+bc+bd+cd}{6}} \geq \sqrt{\frac{abc+abd+acd+bcd}{6}}.<br />
\]

Rozwiązanie

Przyjmijmy oznaczenia:

\[<br />
\begin{split}<br />
A &= a + b + c + d,\\<br />
B &= ab + ac + ad + bc + bd + cd, \\<br />
C &= abc + abd + acd + bed, \\<br />
D &= abcd.<br />
\end{split}<br />
\]

Liczby $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ są współczynnikami wielomianu

\[<br />
P(x) = (x + a)(x + b)(x + c)(x + d) = x^4 + Ax^3 + Bx^2 + Cx + D.<br />
\]

Jest to wielomian czwartego stopnia, mający cztery pierwiastki ujemne: $ -a $, $ -b $, $ -c $, $ -d $ (jeśli któreś z tych liczb są równe, mamy pierwiastek wielokrotny).

Różniczkujemy wielomian $ P $:

\[<br />
(2) \qquad P'(x) = 4x^3 + 3Ax^2 + 2Bx + C.<br />
\]

Na mocy twierdzenia Rolle'a między każdymi dwoma kolejnymi różnymi pierwiastkami wielomianu $ P $ znajduje się pierwiastek pochodnej $ P' $; ponadto, jeśli pewien punkt jest pierwiastkiem $ k $-krotnym wielomianu $ P $, to jest on pierwiastkiem ($ k-1 $)-krotnym wielomianu $ P' $. Stąd wynika, że wielomian $ P' $ ma (licząc z krotnościami) co najmniej trzy pierwiastki w przedziale $ \langle \beta; - \alpha \rangle $, gdzie $ \alpha $ jest najmniejszą, a $ \beta $ największą z liczb $ a $, $ b $, $ c $, $ d $; ma więc trzy pierwiastki ujemne. Oznaczmy je przez $ -p $, $ -q $, $ -r $ ($ p, q, r > 0 $). Ponieważ $ P' $ jest wielomianem trzeciego stopnia, nie ma on już innych pierwiastków. Ma zatem postać

\[<br />
P'(x) = 4(x + p)(x + q)(x + r) ;<br />
\]

czynnik $ 4 $ na początku pojawia się dlatego, że współczynnik przy najwyższej potędze zmiennej w wielomianie $ P' $ wynosi 4 (por.wzór (2)). Po wymnożeniu dwumianów w nawiasach otrzymujemy

\[<br />
(3) \qquad P'(x) = 4x^3 + 4(p + q + r)x^2 + 4(pq + qr + rp)x + Apqr.<br />
\]

Przyrównując współczynniki wielomianów (2) i (3) dostajemy równości

\[<br />
(4) \qquad pq + qr + rp = \frac{1}{2} B, \     pqr = \frac{1}{4}C .<br />
\]

Między średnią arytmetyczną 1 średnią geometryczną liczb $ pq $, $ qr $, $ rp $ zachodzi nierówność

\[<br />
\frac{1}{3}(pq + qr + rp) \geq (pq \cdot qr \cdot rp)^{1/3} = (pqr)^{2/3},<br />
\]

którą, w myśl wzorów (4), możemy przepisać w postaci

\[<br />
(5) \qquad \left( \frac{1}{6}B \right)^{1/2} \geq \left( \frac{1}{4} C\right)^{1/3} .<br />
\]

Jest to właśnie nierówność, którą mieliśmy udowodnić.

Uwaga 2. Rozważana w tym zadaniu nierówność jest szczególnym przypadkiem ogólniejszego twierdzenia.

Niech będą dane liczby naturalne $ n $, $ k $ ($ n \geq k \geq 1 $) oraz liczby rzeczywiste $ a_1,\ldots, a_n \geq 0 $. Średnią symetryczną rzędu $ k $ liczb $ a_1,\ldots, a_n $ nazywamy wielkość

\[<br />
\sigma_k(a_1, \ldots, a_n) = \left( \binom{n}{k} ^{-1} \sum a_{i_1} \ldots a_{i_k} \ \right) ^{1/k},<br />
\]

gdzie sumowanie rozciągnięte jest na wszystkie $ k $-wyrazowe układy wskaźników $ (i_1,\ldots, i_k) $, $ 1 \leq i_1 < ... < i_k \leq n $. Tak więc

\[<br />
\begin{split}<br />
\sigma_1(a_1, \ldots, a_n) &= \binom{n}{1}^{-1} \sum_{i=1}^n a_i = \frac{a_1 + \ldots + a_n}{n},\\<br />
\sigma_2(a_1, \ldots, a_n) &= \left( \binom{n}{2}^{-1} \sum_{i<j} a_ia_j \right)^{1/2} = \sqrt{\frac{2a_1a_2 + \ldots}{n(n-1)}},\\<br />
\sigma_3(a_1, \ldots, a_n) &= \left( \binom{n}{3}^{-1} \sum_{i<j<l} a_ia_ja_l \right)^{1/3} = \sqrt[3]{\frac{6(a_1a_2a_3 + \ldots)}{n(n-1)(n-2)}},\\<br />
&\ \vdots \\<br />
\sigma_n(a_1, \ldots, a_n) &= \left(\binom{n}{n}^{-1} a_1a_2 \ldots a_n \right)^{1/n} = \sqrt[n]{a_1a_2\ldots a_n}.<br />
\end{split}<br />
\]

Teza naszego zadania mówi, że

\[<br />
(13) \qquad \sigma_2(a,b,c,d) \geq \sigma_3(a,b,c,d).<br />
\]

Prawdziwe są także nierówności

\[<br />
(14) \qquad \sigma_1(a,b,c,d) \geq \sigma_2(a,b,c,d) \ \textrm{i} \ \sigma_3(a,b,c,d) \geq \sigma_4(0,b,c,d)<br />
\]

(w odróżnieniu od (13), dowody nierówności (14) są całkiem prostym ćwiczeniem).

Nietrudno się domyśleć, że ogólnie, dla $ n $ liczb:

\[<br />
\sigma_1(a_1,\ldots ,a_n) \geq \sigma_2(a_1,\ldots ,a_n) \geq \ldots \geq \sigma_n(a_1,\ldots, a_n).<br />
\]

Są to nierówności McLaurina; dowód można znaleźć na przykład w książce: D.S.Mitrinović Analytic Inequalities, Berlin-Heidelberg-New York 1970 (rozdział 2.15, twierdzenie 4).

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/675