Dana jest liczba naturalna
oraz skończony ciąg liczb rzeczywistych
. Dla każdej liczby naturalnej
wybieramy dwie liczby naturalne
,
spełniające warunek
i określamy ciąg
, jak następuje:
![]() |
Udowodnić, że jeżeli każda para liczb naturalnych
należących do przedziału
będzie wybrana nieskończenie wiele razy, to
![]() |
dla
.
Przyjmijmy oznaczenia:
![]() |
![]() |
Sumę
oznaczmy krótko przez
. Teza zadania orzeka, że ciąg
jest zbieżny do liczby
, także ciąg
Jest zbieżny do tej samej liczby, to samo można powiedzieć o ciągu
, i tak dalej: dla każdego numeru
ciąg
jest zbieżny, a liczba
jest wspólną granicą tych n ciągów. Sprowadza się to do wykazania, że
![]() |
Dla każdego
zachodzą nierówności
![]() |
(średnia arytmetyczna układu liczb zawiera się między najmniejszą a największą z tych liczb). Zauważmy dalej, że opisana w zadaniu operacja nie zmienia sumy liczb:
dla każdego
; a wobec tego
dla wszystkich
. Tak więc
![]() |
Oczywiście
jest najmniejszym przedziałem zawierającym wszystkie liczby układu
. Rozważana operacja nie wyprowadza poza ten przedział; układ
także jest w nim zawarty. To znaczy, że
![]() |
ciąg
jest niemalejący, a ciąg
jest nierosnący. Nierówności (2) pokazują, że pierwszy z tych ciągów jest. ograniczony z góry przez liczbę
, a drugi jest ograniczony z dołu przez tę samą liczbę. Istnieją zatem granice
![]() |
Jeśli wykażemy, że granice te są równe, to liczba
będzie musiała być ich wspólną wartością i otrzymamy dowodzoną równość (1).
Przypuśćmy wobec tego, że
. Mamy równość
![]() |
gdzie
jest parą wskaźników wybraną w
-tym kroku opisanej w zadaniu procedury (tj. przy określaniu układu liczb
). Ponieważ para ta zależy od bieżącej wartości wskaźnika
, bardziej poprawnie będzie oznaczyć ją przez
. Przepiszmy więc otrzymaną równość:
![]() |
Widać stąd, że
jest nierosnącym ciągiem liczb nieujemnych, więc zbieżnym do granicy skończonej. Możemy wobec tego przejść do granicy z wyrażeniem znajdującym się po lewej stronie równości (3): ta różnica dąży do zera. Wobec tego także różnica w nawiasie po prawej stronie równości (3) musi dążyć do zera.
Założyliśmy, że
. Oznaczmy liczbę
przez
jest to ustalona liczba dodatnia:
![]() |
Wyrazy ciągu zbieżnego do zera stają się od pewnego miejsca mniejsze od d. Istnieje więc taki numer
, że
![]() |
Weźmy pod uwagę przedział
. Zawiera on przedział
, a więc ma długość nie mniejszą niż
. Liczby
dzielą ten przedział
podprzedziałów (lub mniej, gdy niektóre z nich są równe). W każdym razie co najmniej jeden z tych podprzedziałów musi mieć długość nie mniejszą od
. Ustalmy ten podprzedział i nazwijmy go
.
Cały zbiór
zawiera się w sumie przedziałów
![]() |
odległych od siebie co najmniej o
, przy czym w obu tych przedziałach są jakieś elementy tego zbioru. Przyjmijmy:
![]() |
![]() |
są to niepuste zbiory wskaźników, dające w sumie zbiór
. Na mocy nierówności (4) (która musi zachodzić w szczególności dla
) wskaźniki
,
muszą oba należeć albo do
, albo do
. „Uśredniane" w
-tym kroku liczby
,
obie leżą albo w przedziale
, albo w
. Ich średnia arytmetyczna także leży w tym przedziale. Tak więc
![]() |
![]() |
I znów, na mocy (4), wskaźniki
i
muszą oba należeć albo do
, albo do
. Kontynuując to rozumowanie dowodzimy indukcyjnie, że
![]() |
(Intuicyjny sens rozumowania jest taki: podprzedział
stanowi ,,cezurę'' rozdzielającą całe ,,pole operacyjne'' na część lewą i prawą, których odległość wynosi nie mniej niż
; tymczasem nierówność (4) orzeka, że - począwszy od chwili
- do ,,uśredniania'' wybiera się już tylko pary liczb odległych od siebie o mniej niż
, a więc pary, których oba elementy leżą bądź w lewej, bądź w prawej części.)
Jeśli więc
jest taką parą wskaźników, że
,
(lub odwrotnie), to
dla wszystkich
- wbrew warunkowi zadania mówiącemu, że każda para wskaźników pojawia się w ciągu wybranych par
nieskończenie wiele razy.
Uzyskana sprzeczność pokazuje niesłuszność przypuszczenia, że
, i tym samym kończy cały dowód.
Uwaga. Przypuśćmy, że
jest parą wskaźników, która w ciągu wybranych par
pojawia się nieskończenie wiele razy. Będziemy wówczas mówili, że wskaźniki
oraz
są stowarzyszone. Założenie zadania można wyrazić następująco: każde dwa wskaźniki
są stowarzyszone. Zauważmy wszelako, że tak silne założenie nie jest nam potrzebne w dowodzie; wystarczy zakładać, że zbioru
nie da się podzielić na dwa niepuste rozłączne podzbiory
i
tak, by żaden element zbioru
nie był stowarzyszony z żadnym elementem zbioru
; udowodniona teza pozostaje w mocy, a dowód przenosi się bez żadnych zmian.