Punkty
,
,
,
leżą na powierzchni sfery, przy czym odległość każdych dwóch z nich jest mniejsza od długości krawędzi czworościanu foremnego wpisanego w tę sferę. Dowieść, że wszystkie te punkty można oświetlić jednym punktowym źródłem światła umieszczonym na zewnątrz sfery.
Niech
będzie dowolnym czworościanem foremnym wpisanym w daną sferę; punkt
niech będzie jej środkiem, a
- długością promienia. Weźmy pod uwagę wektory
![]() |
oraz sumę
![]() |
Analogiczna suma utworzona dla wektorów
(wyznaczonych przez wierzchołki czworościanu foremnego i jego środek ciężkości) jest, rzecz jasna, wektorem zerowym:
![]() |
Mnożymy skalarnie równość (1) stronami przez wektor
, a równość (2) przez
:
![]() |
![]() |
Odejmując otrzymane równości stronami dostajemy
![]() |
Zgodnie, z warunkiem zadania odległość
jest mniejsza od
dla dowolnej pary różnych wskaźników
,
. Wobec tego kąt między wektorami
,
jest mniejszy od kąta między wektorami
,
. To z kolei oznacza, że iloczyn skalarny
jest większy niż
dla
Zatem wszystkie trzy różnice będące składnikami sumy po prawej stronie równości (3) są liczbami dodatnimi i w konsekwencji
![]() |
Możemy teraz powtórzyć to samo rozumowanie zastępując wektor
dowolnym spośród wektorów
,
,
. Wobec tego
dla
. Znaczy to, że wektory
tworzą z wektorem
kąty ostre. Stąd wniosek, że punkty
leżą, wszystkie po jednej stronie płaszczyzny przechodzącej przez punkt
i prostopadłej do wektora
- czyli leżą na jednej połówce rozważanej sfery. Można je więc oświetlić z punktu położonego poza tą sferą.