Dany jest kąt trójścienny
o wierzchołku
oraz punkt
w jego wnętrzu. Niech
będzie objętością równoległościanu o dwóch wierzchołkach w punktach
i
, którego trzy krawędzie są zawarte w półprostych
,
,
. Obliczyć minimalną objętość czworościanu, którego trzy ściany są zawarte w ścianach kąta trójściennego
, a czwarta ściana zawiera punkt
.
Oznaczmy przez
rozważany równołegłościan o objętości
. Niech
,
,
będą jego trzema krawędziami. Prowadzimy przez punkt
dowolną płaszczyznę przecinającą półproste
,
,
odpowiednio w punktach
,
,
(i wyznaczającą interesujący nas czworościan
; jego objętość jest tą wielkością, której minimum mamy wyznaczyć).
Weźmy pod uwagę następujące trzy liczby (stosunki pól trójkątów):
![]() |
Oczywiście
,
.
Oznaczmy odległości punktów
i
od płaszczyzny
odpowiednio przez
i
, a odległości tych punktów od prostej
- przez
i
. Wobec równoległości prostej
do płaszczyzny
zachodzi proporcja
![]() |
Analogicznie można zinterpretować liczby
i
. Tak więc
![]() |
Z wzoru na objętość ostrosłupa oraz z zależności (1) i (2) otrzymujemy równość
![]() |
Podwojone pole trójkąta
jest polem ściany równoległościanu
zawartej w płaszczyźnie
; liczba
jest długością odpowiedniej wysokości tego równoległościanu. Zatem
. Stąd oraz z nierówności między średnią arytmetyczną i średnią geometryczną liczb
,
,
wynika, że
![]() |
Otrzymana nierówność staje się równością, gdy
, czyli gdy odcinki
,
,
są trzykrotnie dłuższe odpowiednio od
,
,
. To zaś zachodzi, gdy płaszczyzna
jest poprowadzona przez punkt
równolegle do płaszczyzny
.
Liczba
jest więc szukanym minimum.
Uwaga. Gdy odcinki
,
,
są parami prostopadłe i mają równą długość, można je przyjąć za wersory osi kartezjańskiego układu współrzędnych. Całe rozumowanie daje się wówczas zgrabnie zapisać w języku geometrii analitycznej. Bowiem:
,
,
,
; dowolna płaszczyzna przechodząca przez punkt
dana jest równaniem postaci
1, z dodatnimi współczynnikami
,
,
dobranymi tak, by
. (Nietrudno zauważyć, że liczby
,
,
- to nic innego niż liczby
,
,
z poprzedniego sposobu rozwiązania; tym razem potrzebujemy liter
,
,
na oznaczenie zmiennych układu współrzędnych; stąd zmiana notacji.) Rozważana płaszczyzna przecina osie układu w punktach
,
,
.
Równoleglościan
jest teraz sześcianem; jego objętość
równa się
. Badany czworościan
ma objętość
. Jak poprzednio, stosując nierówność między średnimi stwierdzamy, że (przy stałej sumie
) iloczyn abc osiąga maksimum, gdy
; .objętość czworościanu
osiąga wówczas minimum, równe
.
Teza zadania jest więc udowodniona w bardzo szczególnym przypadku, gdy
,
. Ten ,,bardzo szczególny'' przypadek jest jednak, w pewnym sensie, całkiem ogólny. Powinno to być oczywiste dla wszystkich, którym nieobce jest pojęcie przekształceń afinicznych i ich najprostsze własności. Każdy równoległościan można afinicznie przekształcić na sześcian jednostkowy; zaś stosunek objętości jest niezmiennikiem przekształceń afinicznych przestrzeni trójwymiarowej. I właśnie te dwa spostrzeżenia wystarczą do tego, by z rozpatrzonego powyżej ,,bardzo szczególnego'' przypadku wydedukować tezę zadania w pełnej ogólności.