Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

LX OM - III etap

III etap LX Olimpiady Matematycznej
ZałącznikWielkość
LX OM III etap - Zadania [1]95.3 KB
LX OM III etap - Zadania z rozwiązaniami [2]186.29 KB

LX OM - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
LX OM, 2008-2009
Etap: 
III

Każdy z wierzchołków sześciokąta wypukłego jest środkiem koła o promieniu równym
długości nie dłuższego z boków sześciokąta zawierających ten wierzchołek. Udowodnić,
że jeśli część wspólna wszystkich sześciu kół (rozważanych wraz z brzegiem) jest
niepusta, to sześciokąt jest foremny.

Rozwiązanie

Oznaczmy kolejne wierzchołki danego sześciokąta literami $ A, B, C, D, E $ oraz $ F $.
Załóżmy, że przecięcie sześciu kół, o których mowa w treści zadania jest niepuste i punkt
$ P $ należy do tego przecięcia. Rozważmy dowolny bok sześciokąta, dla ustalenia uwagi niech to
będzie bok $ AB $. Z warunków zadania wynika, że $ AP \leqslant AB $ oraz $ BP \leqslant AB $, czyli
jeśli $ P $ nie leży na prostej $ AB $, to odcinek $ AB $ jest najdłuższym bokiem trójkąta $ ABP $.
Kąt $ \measuredangle APB $ jest zatem jego największym kątem, czyli $ \measuredangle APB \geqslant 60^{\circ} $.
Jeśli natomiast punkt $ P $ leży na prostej $ AB $, to leży na odcinku $ AB $ (w przeciwnym razie $ AP >AB $ lub $ BP >AB $).
Jeśli dodatkowo nie jest końcem tego odcinka, to $ \measuredangle APB = 180^{\circ} $. Podsumowując,
jeśli $ P \neq A $ i $ P \neq B $, to $ \measuredangle APB \geqslant 60^{\circ} $. Analogiczne rozumowanie można
przeprowadzić dla pozostałych boków sześciokąta.

Wykażemy, że punkt $ P $ nie leży na zewnątrz sześciokąta $ ABCDEF $. Gdyby tak było, to dla pewnych
wierzchołków $ X, Y $, kąt wypukły $ \measuredangle XPY < 180^{\circ} $ pokryłby cały sześciokąt
(rys. 1.). Wobec wypukłości sześciokąta $ ABCDEF $ zachodziłoby

\[<br />
2\measuredangle XPY = \measuredangle APB + \measuredangle BPC + \measuredangle CPD<br />
+ \measuredangle DPE + \measuredangle EPF + \measuredangle FPA \geqslant 6 \cdot 60^{\circ} = 360^{\circ} ,<br />
\]

co jest sprzeczne z tym, że $ \measuredangle XPY < 180^{\circ} $.

om60_3r_img_2.jpg
om60_3r_img_1.jpg

Skoro punkt $ P $ nie leży poza sześciokątem to leży w jego wnętrzu lub na jego brzegu.
Najpierw rozważmy przypadek, gdy $ P $ jest jednym z wierzchołków sześciokąta. Bez zmniejszania
ogólności rozumowania możemy założyć, że $ P = A $. Wówczas, wobec wypukłości sześciokąta, zachodzi

\[<br />
\measuredangle BAF = \measuredangle BPF = \measuredangle BPC + \measuredangle CPD + \measuredangle DPE<br />
+ \measuredangle EPF \geqslant 4 \cdot 60^{\circ} > 180^{\circ},<br />
\]

co jest niemożliwe. Jeśli $ P $ leży na brzegu sześciokąta $ ABCDEF $, ale nie jest jego wierzchołkiem,
to leży pomiędzy pewnymi jego kolejnymi wierzchołkami. Bez zmniejszania ogólności rozumowania możemy
założyć, że $ P $ leży na boku $ AB $ sześciokąta. Wówczas zachodzi

\[<br />
$180^{\circ} = \measuredangle BPA = \measuredangle BPC + \measuredangle CPD + \measuredangle DPE<br />
+ \measuredangle EPF + \measuredangle FPA \geqslant 5 \cdot 60^{\circ} > 180^{\circ},<br />
\]

co również jest niemożliwe.

Zatem $ P $ leży we wnętrzu sześciokąta. Kąty $ \measuredangle APB $, $ \measuredangle BPC $, $ \measuredangle CPD $,
$ \measuredangle DPE $, $ \measuredangle EPF $ oraz $ \measuredangle FPA $ dają wówczas w sumie kąt pełny, a miara
każdego z nich jest nie mniejsza, niż $ 60^{\circ $}. Wynika stąd, że miara każdego z nich wynosi
$ 60^{\circ} $ (rys. 2.). Ponieważ $ \measuredangle APB = 60^{\circ} $ jest największym kątem trójkąta
$ ABP $ , pozostałe kąty również mają miarę $ 60^{\circ} $. Trójkąt $ ABP $ jest więc równoboczny i analogicznie,
pozostałe trójkąty o wierzchołku $ P $ i podstawie będącej jednym z boków też są równoboczne. Zatem sześciokąt
jest foremny.

LX OM - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
LX OM, 2008-2009
Etap: 
III

Niech $ S $ będzie zbiorem wszystkich punktów płaszczyzny o obu współrzędnych całkowitych. Znaleźć
najmniejszą liczbę całkowitą dodatnią $ k $, dla której istnieje 60–elementowy podzbiór zbioru $ S $
o następującej własności: Dla dowolnych dwóch różnych elementów $ A $ i $ B $ tego podzbioru istnieje taki punkt
$ C \in S $, że pole trójkąta $ ABC $ jest równe $ k $.

Rozwiązanie

Niech $ K $ będzie podzbiorem zbioru $ S $ mającym dla zadanej liczby $ k $ własność podaną w treści zadania.
Ustalmy dowolne dwa różne punkty $ (a, b), (c, d) \in K $. Wtedy dla pewnych liczb całkowitych
$ x, y $ pole trójkąta o wierzchołkach $ (a, b) $, $ (c, d) $, $ (x, y) $ wynosi $ k $, czyli zachodzi równość
$ \frac{1}{2}|(a - c)(y - d) - (b - d)(x - c)| = k $. Otrzymujemy stąd warunek, że równanie

\[<br />
(1) \qquad |(a - c)(y - d) - (b - d)(x - c)| =2k<br />
\]

ma dla dowolnych ustalonych i różnych $ (a, b), (c, d) \in K $ rozwiązanie w liczbach całkowitych x, y.

Udowodnimy, że jeśli liczba $ m $ nie dzieli $ 2k $, to zbiór $ K $ ma nie więcej niż $ m^2 $ elementów.
Rozważmy w tym celu pary $ (a \mod m, b \mod m) $ reszt z dzielenia współrzędnych punktów zbioru $ K $ przez $ m $.
Jest ich $ m^2 $, więc jeśli $ |K| >m^2 $, to na mocy zasady szufladkowej znajdziemy dwa różne punkty
$ (a, b) \in K $ i $ (c, d) \in K $, takie że $ a \equiv c \mod m $ i $ b \equiv d \mod m $. Dla takich punktów
równanie (1) nie ma rozwiązania, gdyż lewa jego strona dla dowolnych $ x $ i $ y $ dzieli się przez $ m $,
a prawa nie. Zatem $ |K|\leqslant m^2 $ dla dowolnego $ m $ nie będącego dzielnikiem $ 2k $.

Z powyższych rozważań wynika, że jeżeli $ |K| = 60 $, to $ 2k $ musi być podzielne przez wszystkie liczby
$ m \leqslant 7 $, bowiem $ 60 > 7^2 $. Łatwo sprawdzić, że najmniejszą liczbą naturalną podzielną przez
2, 3, 4, 5, 6, 7 jest $ 22 \cdot 3 \cdot 5 \cdot 7 = 420 $, zatem $ 210|k $.

Pokażemy, że dla każdego $ k $ takiego, że $ 210|k $, można skonstruować 60–elementowy zbiór $ K $ mający
własność podaną w treści zadania. Niech $ K' $ będzie zbiorem wszystkich tych elementów zbioru $ S $,
których obie współrzędne znajdują się w zbiorze $ \{0, 1,..., 7\} $. Ustalmy dwa dowolne, różne punkty
$ A =(a, b) $ i $ B=(c, d) $ ze zbioru $ K $. Wtedy $ a - c, b - d \in \{-7, -6,..., 6, 7\} $, zatem jeśli
$ a \neq c $, to $ a-c|420 $ oraz jeśli $ b = d $, to $ b-d|420 $. Bez straty ogólności możemy przyjąć, że $ b = d $.
Wówczas $ b - d|2k $, gdyż $ 420|2k $. Punkt $ C =(c + \frac{2k}{d-b} ,d) $ jest zatem elementem zbioru $ S $,
zaś pole trójkąta $ ABC $ wynosi

\[<br />
\frac{1}{2}\left| (a-c)(d-d) - (b-d)\left(c+ \frac{2k}{d-b} -c \right) \right|=k.<br />
\]

Ponadto $ |K'| = 64 > 60 $. Jako zbiór $ K $ można wziąć dowolny 60–elementowy podzbiór zbioru $ K $.

Tym samym pokazaliśmy, że 60–elementowy zbiór mający żądaną własność istnieje tylko dla liczb
całkowitych dodatnich $ k $ będących wielokrotnościami 210. Najmniejszą taką liczbą jest 210.

LX OM - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
LX OM, 2008-2009
Etap: 
III

Niech $ P, Q, R $ będą wielomianami stopnia co najmniej jeden, o współczynnikach rzeczywistych,
spełniającymi dla każdej liczby rzeczywistej $ x $ równości

\[<br />
P(Q(x)) = Q(R(x)) = R(P (x)).<br />
\]

Wykazać, że $ P = Q = R $.

Rozwiązanie

Sposób I.

Udowodnimy najpierw, że jeśli wielomiany $ W_1, W_2 $ spełniają dla każdej liczby rzeczywistej x równość

\[<br />
(1) \qquad W_1(W_1(W_1(x))) = W_2(W_2(W_2(x))),<br />
\]

to $ W_1 = W_2 $.

Łatwo zauważyć, że wielomiany te mają ten sam stopień. Dla wielomianów stopnia 0 (stałych) nie ma
czego dowodzić. Załóżmy więc, że ich stopień jest równy co najmniej 1.

Zauważmy, że jeżeli równość (1) jest spełniona, to obydwa te wielomiany są zgodnie monotoniczne na
przedziale $ (x_1, \infty) $ dla pewnego $ x_1 $ oraz są zgodnie monotoniczne na przedziale
$ (-\infty,x_1') $ dla pewnego $ x_1' $. W przeciwnym razie $ W_1(W_1(W_1(x))) $ i $ W_2(W_2(W_2(x))) $
dla odpowiednio dużych $ x $ przyjmowałyby wartości o przeciwnych znakach. Zatem możliwe są następujące sytuacje:

  1. $ W_1, W_2 $ są ściśle rosnące na przedziale $ (x_1, \infty) $.
  2. $ W_1, W_2 $ są ściśle rosnące na przedziale $ (-\infty,x'_1 ) $.
  3. Nie zachodzi ani pierwszy, ani drugi przypadek, czyli zarówno na $ (-\infty,x_1) $, jak i na
    $ (x_1, \infty) $, oba wielomiany są malejące.

Przeprowadzimy dowód nie wprost. Załóżmy, że równość (1) jest spełniona, ale
$ W_1 \neq W_2 $. Wówczas równanie $ W_1(x) - W_2(x) = 0 $ ma skończenie wiele rozwiązań. W przypadku 1
istnieje zatem taka liczba $ x_2 $, że dla wszystkich liczb $ x>x_2 $ zachodzi $ W_1(x) >W_2(x) $
(lub na odwrót, co nie ma znaczenia dla ogólności rozumowania).

Niech $ x_3 = \max\{x_1,x_2\} $ i niech $ x_0 $ będzie taką liczbą rzeczywistą, że liczby
$ x_0 $, $ W_2(x_0) $ oraz $ W_2(W_2(x_0)) $ są większe od $ x_3 $. Istnienie takiej liczby $ x_0 $ wynika
z tego, że $ W_2 $ jest wielomianem dodatniego stopnia, co wobec założenia dotyczącego monotoniczności
wielomianu $ W_2 $ daje $ \lim_{x \to \infty} W_2(x) = \lim_{x\to \infty} W_2(W_2(x)) = +\infty $.

Mamy więc $ W_1(x_0) >W_2(x_0) >x_3 $. Stąd $ W_1(W_1(x_0)) >W_1(W_2(x_0)) >W_2(W_2(x_0)) >x_3 $, zatem

\[<br />
W_1(W_1(W_1(x_0))) >W_1(W_1(W_2(x_0))) >W_1(W_2(W_2(x_0))) >W_2(W_2(W_2(x_0))).<br />
\]

Otrzymana sprzeczność dowodzi, że $ W_1 = W_2 $ w przypadku 1.

W przypadku 2 rozumowanie przebiega podobnie. Pozostaje rozpatrzeć przypadek 3. Zauważmy, że wtedy
wielomiany $ W_1'(x)= W_1(W_1(x)) $ i $ W_2'(x)= W_2(W_2(x)) $ dążą do $ +\infty $ dla $ x \to \infty $,
więc są rosnące na przedziale $ (x_1'', \infty) $ dla pewnego $ x_1'' $. Możemy zatem porzeprowadzić
dla $ W_1' $ i $ W_2' $ rozumowanie takie samo jak w przypadku 1 i w ten sposób wykazać, że
$ W_1' = W_2' $. Stąd $ W_1(W_1'(x))) = W_1(W_1(W_1(x))) = W_2(W_2(W_2(x))) = W_2(W_2'(x)) $,
więc $ W_1(W_1'(x))) = W_2(W_1'(x))) $. Wynika z tego, że $ W_1 = W_2 $, gdyż dla nieskończenie wielu
$ y $ zachodzi $ W_1(y)= W_2(y) $. To kończy dowód lematu.

Przejdźmy do rozwiązania zadania. Podstawiając $ y = P(x) $ w równości $ P(Q(y)) = Q(R(y)) $ otrzymujemy
$ P(Q(P(x))) = Q(R(P(x))) $. Z drugiej strony, równość $ P(Q(x)) = R(P(x)) $ implikuje równość
$ Q(P(Q(x))) = Q(R(P(x))) $. Oznacza to, że $ P(Q(P(x))) = Q(P(Q(x))) $, a w konsekwencji

\[<br />
P(Q(P(Q(P(Q(x)))))) = Q(P(Q(P(Q(P(x)))))).<br />
\]

Stosując wcześniej dowiedzioną obserwację dla wielomianów $ W_1(x)= P(Q(x)) $ i $ W_2(x)= Q(P(x)) $
otrzymujemy $ P(Q(x)) = Q(P(x)) $. Stąd $ Q(P(x)) = R(P(x)) $, zatem $ Q = R $, gdyż, ponieważ $ P $ nie jest
stały, dla nieskończenie wielu $ y $ zachodzi $ Q(y)= R(y) $. Pozostałych równości dowodzimy w ten sam sposób.

Sposób II.

Niech $ p = \deg(P) $, $ q = \deg(Q) $ oraz $ r = \deg(R) $ będą stopniami wielomianów odpowiednio $ P $ , $ Q $ oraz $ R $ i niech

\[<br />
P(x)= \sum_{k=0}^p p_kx^k,\; Q(x)= \sum_{k=0}^q q_kx^k,\; R(x)= \sum_{k=0}^r r_kx^k.<br />
\]

Niech ponadto

\[<br />
P(Q(x)) = Q(R(x)) = R(P(x)) = \sum_{k=0}^m a_kx^k,<br />
\]

przy czym $ a_m \neq 0 $.

Zauważmy, że $ P(Q(x)) $ jest wielomianem stopnia $ pq $, czyli $ m = pq $. Podobnie, rozważając wielomiany
$ Q(R(x)) $ i $ R(P(x)) $ uzyskujemy $ m = qr $ oraz $ m = rp $. Skoro $ pq = qr = rp $ oraz $ p,q,r > 0 $, to
$ p = q = r $. Dla przejrzystości oznaczmy tę wspólną wartość jako $ n $. Wówczas $ m = pq = n^2 $.
Analizując współczynniki $ a_m,a_{m-1},\cdots ,a_{m-n+1} $, wykażemy kolejno, że dla $ i = n, n - 1,\cdots , 1 $
zachodzi $ p_i = q_i = r_i $.

Zacznijmy od obserwacji, że jeśli $ t $ jest dodatnią liczbą całkowitą, to

\[<br />
\begin{split}<br />
(Q(x))^t = \left(\sum_{j=0}^q q_jx^j\right)^t  &=<br />
\sum_{j_1,j_2,\cdots ,j_t \leqslant q} q_{j_1} q_{j_2} \cdots q_{j_t} x^{j_1+j_2+\cdots +j_t} = \\<br />
&= \sum_{k=0}^{q\cdot t} x^k \cdot \sum_{\begin{array}{cc} j_1,j_2,\cdots ,j_t \leqslant q \\ j_1+j_2+\cdots +j_t = k\end{array}}<br />
q_{j_1} q_{j_2} \cdots q_{j_t}.<br />
\end{split}<br />
\]

Występujące w powyższym wzorze liczby $ j_1,j_2,\cdots ,j_t $ są nieujemnymi liczbami całkowitymi.
Zdefniujmy wielomian $ P'(x)= P(x) - p^nx^n $. Wtedy

\[<br />
(2) \qquad P(Q(x)) = p_n(Q(x))^n + P'(Q(x)).<br />
\]

$ P'(x) $ jest wielomianem stopnia co najwyżej $ n - 1 $, stąd $ \deg(P'(Q(x))) \leqslant n(n - 1) $.
Wynika z tego, że w celu wyznaczenia współczynników $ a_k $ dla $ k>m - n = n(n - 1) $ wystarczy skupić
uwagę na współczynnikach wielomianu $ p_n(Q(x))^n $, czyli

\[<br />
(3) \qquad a_k = p_n \sum_{\begin{array}{cc} j_1,j_2,\cdots ,j_n \leqslant q \\ j_1+j_2+\cdots +j_n=k\end{array}}<br />
q_{j_1} q_{j_2} \cdots q_{j_n},\quad \text{gdy }n(n - 1) <k \leqslant n^2.<br />
\]

Mamy $ a_{n^2}= p_nq_n^n= q_nr_n^n= r_np_n^n $. Liczby $ p_n,q_n,r_n $ są różne od 0, zatem zachodzi równość

\[<br />
p_n^{n(n-1)+1} = \frac{(p_nq_n^n)(r_np_n^n)^n}{p_n^nq_n^nr_n^n}<br />
= \frac{(q_nr_n^n)(p_nq_n^n)^n}{p_n^nq_n^nr_n^n} = q_n^{n(n-1)+1}<br />
\]

Identycznie uzyskujemy równość $ q_n^{n(n-1)+1}=r_n^{n(n-1)+1} $ . Wykładnik $ n(n - 1) + 1 $ jest liczbą
nieparzystą, więc $ p_n = q_n = r_n $.

Niech teraz $ i \in\{1, 2,\cdots ,n - 1\} $ i załóżmy, że $ p_j = q_j = r_j $ dla $ j>i $. Wtedy, korzystając
z (3), otrzymujemy

\[<br />
(4) \qquad<br />
\begin{split}<br />
a_{n(n-1)+i} &= \sum_{\begin{array}{cc} j_1,j_2,\cdots ,j_n \leqslant n \\ j_1+j_2+\cdots +j_n = n(n-1)+i\end{array}}<br />
p_n q_{j_1} q_{j_2} \cdots q_{j_n} \\<br />
&= \sum_{\begin{array}{cc} j_1,j_2,\cdots ,j_n \leqslant n \\ j_1+j_2+\cdots +j_n = n(n-1)+i\end{array}}<br />
q_n r_{j_1} r_{j_2} \cdots r_{j_n} \\<br />
&= \sum_{\begin{array}{cc} j_1,j_2,\cdots ,j_n \leqslant n \\ j_1+j_2+\cdots +j_n = n(n-1)+i\end{array}}<br />
r_n p_{j_1} p_{j_2} \cdots p_{j_n}<br />
\end{split}<br />
\]

Jedynymi sposobami przedstawienia liczby $ n(n-1)+i $ w postaci sumy
$ j_1 +j_2 +\cdots +j_n $ nieujemnych liczb całkowitych, z których żadna nie przekracza
$ n $ i nie wszystkie są większe niż $ i $, są te, w których jeden składnik wynosi $ i $, a pozostałe są równe $ n $.
Takich przedstawień jest $ n $, gdyż $ i $ może być dowolną spośród liczb $ j_1,j_2,\cdots ,j_n $.
Założyliśmy, że $ p_j = q_j = r_j $ dla $ j>i $, więc z równości (4) wynika

\[<br />
np_nq_iq_n^{n-1} = nq_nr_ir_n^{n-1} = nr_np_ip_n^{n-1},<br />
\]

co wobec tego, że $ p_n = q_n = r_n \neq 0 $, pociąga za sobą równość $ p_i= q_i = r_i $. To kończy dowód kroku indukcyjnego.

Pokażemy teraz, że p_0 = q_0 = r_0. W przypadku gdy $ n> 1 $, wystarczy w tym celu rozważyć współczynnik
$ a_{n(n-1)} $. Analizując (2), widzimy, że w wielomianie $ P'(Q(x)) $ współczynnikiem przy
$ x^{n(n-1)} $ jest $ p_{n-1}q_n^n $, zatem $ a_{n(n-1)} $ jest sumą $ p_{n-1}q_n^n $ i współczynnika przy
$ x^{n(n-1)} $ w wielomianie $ p_n(Q(x))^n $. Stąd

\[<br />
a_{n(n-1)} = p_{n-1}q_n^{n-1} +<br />
\sum_{\begin{array}{cc} j_1,j_2,\cdots ,j_n \leqslant n \\ j_1+j_2+\cdots +j_n = n(n-1)\end{array}}<br />
p_n q_{j_1} q_{j_2} \cdots q_{j_n}<br />
\]

i analogicznie

\[<br />
\begin{split}<br />
a_{n(n-1)} &= q_{n-1}r_n^{n-1} +<br />
\sum_{\begin{array}{cc} j_1,j_2,\cdots ,j_n \leqslant n \\ j_1+j_2+\cdots +j_n = n(n-1)\end{array}}<br />
q_n r_{j_1} r_{j_2} \cdots r_{j_n} \\<br />
&= r_{n-1}p_n^{n-1} +<br />
\sum_{\begin{array}{cc} j_1,j_2,\cdots ,j_n \leqslant n \\ j_1+j_2+\cdots +j_n = n(n-1)\end{array}}<br />
r_n p_{j_1} p_{j_2} \cdots p_{j_n}<br />
\end{split}<br />
\]

Wiemy, że $ p_j = q_j = r_j $ dla $ j> 0 $, więc, podobnie jak poprzednio, dostajemy
$ np_nq_0q_n^{n-1} = nq_nr_0r_n^{n-1} = nr_np_0p_n^{n-1} $ , skąd $ p_0 = q_0 = r_0 $.
Pokazaliśmy zatem, że gdy $ n> 1 $, wielomiany $ P $ , $ Q $ oraz $ R $ mają odpowiednie współczynniki równe,
więc $ P = Q = R $.

Przypadek $ n = 1 $ wymaga oddzielnego rozważenia. Jeśli wielomiany
$ P(x)= p_1x + p_0 $, $ Q(x)= q_1x + q_0 $ oraz $ R(x)= r_1x + r_0 $ spełniają warunki zadania, to, jak
pokazaliśmy wcześniej, $ p_1 = q_1 = r_1 \neq 0 $. Porównując wyrazy wolne wielomianów
$ P(Q(x)) $, $ Q(R(x)) $ i $ R(P(x)) $ dostajemy $ p_1q_0 + p_0 = p_1r_0 + q_0 = p_1p_0 + r_0 $,
a stąd łatwo uzyskujemy, że $ p_0 = q_0 = r_0 $.

LX OM - III - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
LX OM, 2008-2009
Etap: 
III

Niech $ x_1,x_2,\cdots ,x_n $ będą liczbami nieujemnymi, których suma wynosi 1. Udowodnić, że istnieją
liczby $ a1,a2,\cdots ,an \in \{0, 1, 2, 3, 4\} $ takie, że $ (a_1,a_2,\cdots ,a_n) \neq (2, 2,\cdots , 2) $ oraz

\[<br />
2 \leqslant a_1x_1 + a_2x_2 + \cdots + a_nx_n \leqslant 2+ \frac{2}{3^n-1}.<br />
\]

Rozwiązanie

Rozważmy wszystkie możliwe ciągi $ t =(t_1,t_2,\cdots ,t_n) $ takie, że $ t_1,t_2,\cdots ,t_n \in \{0, 1, 2\} $.
Jest ich $ 3n $. Dla każdego z nich niech $ S_t $ oznacza sumę $ t_1x_1 +t_2x_2 +\cdots +t_nx_n $.
Ponieważ liczby $ x_1,x_2,\cdots ,x_n $ są nieujemne i ich suma wynosi 1, więc zachodzą nierówności

\[<br />
0=0 \cdot x_1 +0 \cdot x_2 + \cdots  +0 \cdots x_n \leqslant S_t \leqslant 2 \cdot x_1 +2 \cdot x_2 + \cdots  +2 \cdot x_n =2.<br />
\]

Z zasady szufladkowej Dirichleta wynika, że istnieją dwa różne ciągi $ b =(b_1,b_2,\cdots ,b_n) $
oraz $ c = (c_1,c_2,\cdots ,c_n) $ o wyrazach w zbiorze $ \{0, 1, 2\} $ takie, że odpowiadające im sumy
$ S_{b} $ oraz $ S_{c} $ należą do tego samego spośród $ 3n -1 $ przedziałów
$ [0, \frac{2}{3^n-1}) $, $ [\frac{2}{3^n-1}, \frac{4}{3^n-1}) $, $ [\frac{4}{3^n-1}, \frac{6}{3^n-1}) $,
$ \cdots, [\frac{2(3^n-5)}{3^n-1}, \frac{3^n-3}{3^n-1}) $, $ [\frac{2(3^n-3)}{3^n-1}, 2] $.
Bez zmniejszania ogólności rozumowania możemy założyć, że $ S_{b} $ . $ S_{c} $ i wówczas

\[<br />
(1) \qquad 0 \leqslant S_{c} - S_{b} \leqslant \frac{2}{3^n-1}.<br />
\]

Pokażemy, że warunki zadania spełnia ciąg $ a =(a_1,a_2,\cdots ,a_n) $ określony wzorem

\[<br />
a_i =2+ c_i - b_i \quad \text{ dla }i =1, 2, \cdots , n.<br />
\]

Każdy z jego wyrazów jest liczbą ze zbioru $ \{0, 1, 2, 3, 4\} $. Ponadto $ b\neq (2, 2,\cdots , 2) $,
gdyż ciągi $ b $ i $ c $ są różne. Zachodzi także równość

\[<br />
S_{a} = \sum_{i=1}^n (2+ c_i - b_i)x_i =\sum_{i=1}^n 2x_i + \sum_{i=1}^nc_ix_i - \sum_{i=1}^n b_ix_i<br />
=2+ S_{c} - S_{b},<br />
\]

skąd, wobec (1), dostajemy $ 2 \leqslant a_1x_1 + a_2x_2 + \cdots  + a_nx_n \leqslant 2 + \frac{2}{3^n-1} $.

LX OM - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
LX OM, 2008-2009
Etap: 
III

Sfera wpisana w czworościan $ ABCD $ jest styczna do jego ścian $ BCD, ACD, ABD, ABC $ odpowiednio w punktach
$ P, Q, R, S $. Odcinek $ PT $ jest średnicą tej sfery, zaś punkty $ A',Q',R',S' $ są punktami przecięcia prostych
$ TA, TQ, TR, TS $ z płaszczyzną $ BCD $. Wykazać, że $ A' $ jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie $ Q'R'S' $.

Rozwiązanie

Sposób I.

Niech $ \Theta $ będzie sferą wpisaną w czworościan $ ABCD $ i niech $ O $ będzie środkiem tej sfery.
Ponieważ punkty $ A, T $ i $ A' $ są współliniowe oraz $ A \neq T $ , więc istnieje jednokładność $ \varphi $ o środku
$ A $ przekształcająca punkt $ T $ na punkt $ A' $. Niech $ \Theta_1 = \varphi(\Theta) $ i niech $ \Pi $ będzie taką
płaszczyzną, że jej obrazem w jednokładności $ \varphi $ jest płaszczyzna $ BCD $. Wówczas płaszczyzny $ BCD $
i $ \Pi $ są równoległe, a ponadto $ T \in \Pi $. Skoro $ PT $ jest średnicą sfery $ \Theta $ i płaszczyzna
$ BCD $ jest styczna do tej sfery w punkcie $ P $, to płaszczyzna $ \Pi $ jest do niej styczna w punkcie $ T $.
Zatem $ \varphi(\Pi) $ jest styczna do sfery $ \varphi(\Theta) = \Theta_1 $ w punkcie $ \varphi(T)= A' $.

Rozważmy przekrój czworościanu $ ABCD $, płaszczyzny $ \Pi $ oraz sfer $ \Theta $ i $ \Theta_1 $ płaszczyzną
$ ATQ $ (rys. 1.).

om60_3r_img_6.jpg

Niech $ Z $ będzie punktem przecięcia prostej $ AQ $ i płaszczyzny $ BCD $. Niech ponadto $ Q_1 = \varphi(Q) $.
Wówczas $ Q_1 $ jest punktem styczności prostej $ AQ $ i sfery $ \Theta_1 $, zatem $ ZA' = ZQ_1 $, czyli trójkąt
$ Q_1ZA' $ jest trójkątem równoramiennym. Zauważmy, że proste $ A'Q_1 $ i $ TQ $ są równoległe, gdyż pierwsza z nich
jest obrazem drugiej w jednokładności $ \varphi $. Wynika stąd, że trójkąty $ QZQ' $ oraz $ Q_1ZA' $ są podobne,
czyli trójkąt $ QZQ' $ również jest równoramienny. Zachodzą równości:

\[<br />
A'Q' = A'Z + ZQ' = Q_1Z + ZQ = Q_1Q = AQ_1 - AQ = k \cdot AQ - AQ =(k - 1) \cdot AQ,<br />
\]

gdzie k jest skalą jednokładności $ \varphi $. W podobny sposób pokazujemy, że
$ A'R' =(k - 1) \cdot AR $ oraz $ A'S' =(k - 1) \cdot AS $. Ponieważ proste $ AQ $, $ AR $ oraz $ AS $ są styczne
do sfery $ \Theta $ odpowiednio w punktach $ Q $, $ R $ oraz $ S $, więc $ AQ = AR = AS $. Zatem
$ A'Q' = A'R' = A'S' $, czyli $ A' $ jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie $ Q'R'S' $.

Sposób II.

Wystarczy wykazać, że proste $ BA' , CA' i DA' $ są symetralnymi boków zawartego w płaszczyźnie $ BCD $
trójkąta $ Q'R'S' $. Ponieważ dla wszystkich trzech prostych rozumowanie jest identyczne, ograniczymy się
do pokazania, że prosta $ BA $. jest symetralną boku $ R'S' $. Dokonamy tego, wskazując na prostej $ BA' $
dwa różne punkty równoodległe od punktów $ R' $ i $ S' $. Jednym z nich jest punkt $ B $, a drugim rzut punktu
$ T $ na płaszczyznę $ BCD $ w kierunku równoległym do prostej $ AB $.

Niech $ O $ będzie środkiem sfery wpisanej w czworościan $ ABCD $. Ponieważ proste $ BP $ i $ BR $ są styczne do
tej sfery odpowiednio w punktach $ P $ oraz $ R $, więc $ BP = BR $. Wynika to z przystawania trójkątów prostokątnych
$ BOP $ i $ BOR $. Niech $ X $ będzie rzutem prostokątnym punktu $ B $ na płaszczyznę $ TPR $ (rys. 2.). Płaszczyzna
ta jest prostopadła do płaszczyzny $ BCD $, a ich przecięciem jest prosta $ PR' $. Wynika stąd, że punkt $ X $
leży na prostej $ PR' $. Trójkąty prostokątne $ BXP $ i $ BXR $ mają wspólną przyprostokątną $ BX $ i równe
przeciwprostokątne. Są zatem przystające i $ XP = XR $. Punkt $ X $ leży na prostej $ PR $. zawierającej
przeciwprostokątną trójkąta prostokątnego $ PRR' $ i jest równoodległy od dwóch jego wierzchołków: $ P $ i $ R $.
Jest więc środkiem okręgu opisanego na tym trójkącie, czyli środkiem jego przeciwprostokątnej $ PR' $.
Punkt $ X $ jest także spodkiem wysokości trójkąta $ PBR' $ opuszczonej z wierzchołka $ B $. Skoro wysokość
ta połowi jego bok $ PR' $, to trójkąt ten jest równoramienny, czyli $ BP = BR' $. Analogicznie pokazujemy, że
$ BP = BS' $. Wynika stąd, że $ BR' = BS' $, co oznacza, że punkt $ B $ leży na symetralnej odcinka $ R'S' $.

om60_3r_img_5.jpg
om60_3r_img_4.jpg

Niech $ \Sigma $ będzie płaszczyzną zawierającą punkt $ T $ i równoległą do płaszczyzny $ ABD $. Płaszczyzna
$ ABD $ (a więc także i płaszczyzna $ \Sigma $) jest prostopadła do prostej $ OR $, gdyż jest w punkcie $ R $ styczna
do sfery, której środkiem jest punkt $ O $. Wynika stąd, że płaszczyzny $ \Sigma $ i $ TPR $ są prostopadłe, gdyż
ta ostatnia zawiera prostą $ OR $. Niech $ Y $ będzie rzutem punktu $ T $ na płaszczyznę $ BCD $ w kierunku
równoległym do prostej $ AB $, czyli takim punktem płaszczyzny $ BCD $, że $ TY || AB $. Ponieważ punkt $ T $ nie leży
na prostej $ AB $, więc $ Y\neq B $. Punkt $ Y $ leży na płaszczyznach $ BCD $ oraz $ ABT $ , więc leży na będącej
ich przecięciem prostej $ BA' $. Punkt $ Y $ leży także na płaszczyźnie $ \Sigma $. Niech $ Z $ będzie rzutem
prostokątnym punktu $ Y $ na płaszczyznę $ TPR $ (rys. 3.). Ponieważ $ Y $ leży na płaszczyźnie $ BCD $, która jest
prostopadła do płaszczyzny $ TPR $, więc $ Z $ należy do przecięcia tych płaszczyzn, czyli do prostej $ PR' $.
Z prostopadłości płaszczyzn $ TPR $ i $ \Sigma $ wynika z kolei, że skoro $ Y \in \Sigma  $, to również
$ Z \in \Sigma  $. Trójkąt $ POR $ jest trójkątem równoramiennym, gdyż jego boki $ OP $ i $ OR $ są promieniami
tej samej sfery. Proste zawierające boki trójkąta $ R'ZT $ są prostopadłe do prostych zawierających boki
trójkąta $ POR $: Prosta $ PO $ jest prostopadła do płaszczyzny $ BCD $, a więc również do zawartej w niej prostej
$ R'Z $. Prosta $ RP $ jest prostopadła do prostej $ TR' $, a prosta $ OR $ jest prostopadła do prostej $ ZT $,
gdyż ta ostatnia zawarta jest w płaszczyźnie $ \Sigma $, a jak wcześniej zauważyliśmy, płaszczyzna
$ \Sigma $ jest prostopadła do prostej $ OR $. Wynika stąd, że trójkąty $ POR $ i $ R'ZT $ są podobne, w szczególności
trójkąt $ R'ZT $ jest równoramienny i $ ZT = ZR' $. Trójkąty prostokątne $ YZT $ i $ YZR' $ są przystające, bo mają
wspólną przyprostokątną $ YZ $ oraz $ ZT = ZR' $. Mają więc równe przeciwprostokątne, czyli $ YT = YR' $.
Analogicznie pokazujemy, że $ YT = YS' $. Wynika stąd, że $ YR' = YS' $, co oznacza, że punkt $ Y $ leży na
symetralnej odcinka $ R'S' $.

Wskazaliśmy dwa różne punkty leżące na prostej $ BA' $ i równoodległe od punktów $ R' $ i $ S' $.
Zatem prosta $ BA' $ jest położoną w płaszczyźnie $ BCD $ symetralną boku $ R'S' $ trójkąta $ Q'R'S' $.
Analogiczne rozumowanie pokazuje, że symetralnymi dwóch pozostałych boków tego trójkąta są proste
$ CA' $ i $ DA' $. Punkt $ A' $ jest więc środkiem okręgu opisanego na trójkącie $ Q'R'S' $.

$ CA' $ i $ DA' $. Punkt $ A' $ jest więc środkiem okręgu opisanego na trójkącie Q'R'S'.

LX OM - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
LX OM, 2008-2009
Etap: 
III

Niech $ n \geqslant $ 3 będzie liczbą naturalną. Ciąg liczb nieujemnych
$ (c_0,c_1,\cdots ,c_n) $ spełnia warunek

\[<br />
(1) \qquad c_pc_s + c_rc_t = c_{p+r}c_{r+s}<br />
\]

dla wszystkich $ p, r, s, t \geqslant 0 $ takich, że $ p + r + s + t = n $. Wyznaczyć wszystkie możliwe
wartości $ c_2 $, jeśli $ c_1 =1 $.

Rozwiązanie

Sposób I.

Pokażemy, że dla każdej liczby naturalnej $ n \geqslant 3 $ istnieje dokładnie jeden ciąg spełniający
warunki zadania, a jedyna możliwa wartość $ c_2 $ wynosi $ 2 \cos(\pi/n) $.

Zauważmy, że dla $ p = n $ oraz $ r = s = t = 0 $ warunek (1) przyjmuje postać
$ c_nc_0 + c^2_0 = c_nc_0 $, skąd dostajemy $ c_0 = 0 $. Z kolei dla dowolnego $ k \in\{1, 2,\cdots ,n\} $,
z warunku (1) dla $ p = 0, r = 1, s = k - 1, t = n - k $ wynika, że $ c_0c_{k-1} + c_1c_{n-k} = c_1c_k $,
czyli $ c_{n-k} = c_k $. W szczególności, dla $ k = n $ dostajemy $ 0 = c_0 = c_n $.

Niech $ d $ będzie liczbą dodatnią, $ \varphi = \frac{\pi}{n} $ oraz niech $ c'_k = d \sin(k\varphi) $ dla
$ k =0, 1,\cdots ,n $. Pokażemy, że tak zdefiniowany ciąg $ (c'_0,c'_1,\cdots ,c'_n) $ spełnia warunek
(1). W tym celu wystarczy dowieść tożsamości trygonometrycznej

\[<br />
(2) \qquad \sin \alpha \sin \gamma + \sin \beta \sin \delta = \sin(\alpha + \beta) \sin(\beta + \gamma),<br />
\]

dla $ \alpha + \beta + \gamma + \delta = \pi $. Przekształcając lewą stronę tożsamości, mamy

\[<br />
\begin{split}<br />
2 \sin \alpha \sin \gamma + 2 \sin \beta \sin \delta &=<br />
\cos(\alpha - \gamma) - \cos(\alpha + \gamma) + \cos(\beta - \delta) - \cos(\beta + \delta) \\<br />
&= \cos(\alpha - \gamma) + \cos(\beta - \delta) \\<br />
&= \cos(\alpha - \gamma) - \cos(\alpha +2\beta + \gamma) = 2 \sin(\alpha + \beta) \sin(\beta + \gamma).<br />
\end{split}<br />
\]

Korzystaliśmy tu kilkakrotnie z tożsamości
$ 2 \sin \alpha \sin \beta = \cos(\alpha - \beta) - \cos(\alhpa + \beta) $ oraz z faktu, że
$ \alpha + \beta + \gamma + \delta = \pi $. Zatem dowiedliśmy (2).

Przyjmując $ d = \frac{1}{\sin\varphi} $, otrzymujemy $ c'_1 = 1 $ oraz $ c'_k > 0 $ dla
$ k =0, 1,\cdots ,n $, a wtedy ciąg $ (c_0,c_1,\cdots ,c_n) $ spełnia wszystkie warunki zadania. Uzasadnimy,
że jest to jedyny taki ciąg.

Przypuśćmy, że $ d =(d_0,d_1,\cdots ,d_n) $ jest ciągiem liczb nieujemnych spełniającym warunki nałożone
na ciąg $ c =(c_0,c_1,\cdots ,c_n) $, ale $ d \neq c $. Podstawiając w (1) $ p = s = 1 $ oraz $ t = n-r -2 $
i korzystając z wcześniej udowodnionej zależności $ c_{n-k} = c_k $, otrzymujemy
$ c^2_{r+1} = 1+c_rc_{n-r-2} = 1+c_rc_{r+2} $. Z tego wynika, że $ c_{r+1} \geqslant 1 $ oraz

\[<br />
(3) \qquad<br />
\frac{c_{r+2}/c_{r+1}}{c_{r+1}/c_r}  = 1-\frac{1}{c_{r+1}^2}\quad \text{dla }1\leqslant r\leqslant n-2.<br />
\]

Ponadto, jeżeli znamy $ c_2 $, to pozostałe wyrazy $ c_r $, dla $ r =3,\cdots ,n $, są wyznaczone jednoznacznie.
Skoro $ d \neq c $, możemy zatem założyć, że $ d_2 >c_2 $ (przypadek $ d_2 <c_2 $ jest analogiczny). Uzasadnimy
indukcyjnie, że wtedy $ \frac{d_{r+1}}{d_r} > \frac{c_{r+1}}{c_r} $ oraz $ d_{r+1} >c_{r+1} $ dla $ 0 <r<n $.

Dla $ r = 1 $ obie nierówności są spełnione, bo $ d_1 = c_1 = 1 $. Załóżmy, że nierówności te spełnione są
dla pewnego $ r \geqslant 1 $. Wtedy z zależności (3), analogicznej zależności dla ciągu $ d $ oraz korzystając
z założenia indukcyjnego, otrzymujemy

\[<br />
\frac{d_{r+2}/d_{r+1}}{d_{r+1}/d_r}  = 1-\frac{1}{d_{r+1}^2} > 1-\frac{1}{c_{r+1}^2}<br />
=\frac{c_{r+2}/c_{r+1}}{c_{r+1}/c_r}<br />
\]

Stąd i z faktu, że wyrazy ciągu $ d $ (poza skrajnymi) są dodatnie, mamy

\[<br />
\frac{d_{r+2}}{d_{r+1}}=\frac{d_{r+2}/d_{r+1}}{d_{r+1}/d_r}\cdot\frac{d_{r+1}}{d_r}<br />
>\frac{c_{r+2}/c_{r+1}}{c_{r+1}/c_r}\cdot\frac{c_{r+1}}{c_r} > \frac{c_{r+2}}{c_{r+1}}<br />
\]

oraz $ d_{r+2} = \frac{d_{r+2}}{d_{r+1}} \cdot d_{r+1} > \frac{c_{r+2}}{c_{r+1}} \cdot c_{r+1} $,
co kończy dowód kroku indukcyjnego.

Uzyskaliśmy $ d_{r+1} >c_{r+1} $ dla $ 0 <r<n $, ale to prowadzi do sprzeczności, bo $ d_n =0= c_n $.
Zatem istnieje najwyżej jeden ciąg spełniający warunki zadania.

Wobec powyższych rozważań, jedyną możliwą wartością $ c_2 $ jest
$ \frac{\sin(2\pi/n)}{\sin(\pi/n)} = 2 \cos(\pi/n) $.

Sposób II.

Stosując warunek (1) dla $ p = n $ oraz $ r = s = t = 0 $ otrzymujemy $ c_nc_0 + c^2_0 = c_nc_0 $,
czyli $ c_0 = 0 $. Następnie w (1) podstawiamy $ t = 0 $ oraz $ p = s = l \leqslant n/2 $, $ r = n - 2l $.
Otrzymujemy $ c_l^2 = c^2_{n-l} $, czyli $ c_l = c_{n-l} $, gdyż $ c_l,c_{n-l} \geqslant 0 $. Z kolei dla
$ p = 1, r = k - 2, s = 1, t = n - k $ uzyskujemy tożsamość

\[<br />
(4) \qquad 1+ c_kc_{k-2} = c^2_{k -1} \quad \text{dla }k =2, 3, \cdots , n.<br />
\]

Zatem $ c_i \geqslant 1 $ dla $ i =1, 2,\cdots ,n-1 $. Gdyby zachodziła nierówność $ c_2 \geqslant 2 $,
wówczas prosty argument indukcyjny, oparty na wynikającej z (4) równości
$ c_k =\frac{c_{k-1}-1}{c_{k-2}}(c_{k-1} + 1) $, pokazałby, że $ c_k \geqslant c_{k-1} +1 $ dla
$ k =1, 2,\cdots ,n $, czyli ciąg $ (c_k) $ byłby rosnący, co przeczy temu, że $ c_0 = c_n $. Zatem
$ c_2 < 2 $. Z warunku (4) płynie jeszcze jeden wniosek: Skoro $ c_0 = 0 $, $ c_1 = 1 $ oraz $ c_i \geqslant 1 $
dla $ i =1, 2,\cdots ,n -1 $, zatem jeżeli ustalimy liczbę $ c_2 $, to warunek (4) jednoznacznie wyznacza
pozostałe wyrazy ciągu.

Narysujmy na płaszczyźnie trójkąt $ A_0A_1A_2 $ o bokach $ A_0A_1 = 1 $, $ A_1A_2 = 1 $ oraz $ A_0A_2 = c_2 $.
Taki trójkąt istnieje, gdyż $ |1 - 1| =0 <c_2 < 2 = 1 + 1 $. Opiszmy na nim okrąg o o środku $ O $ i rozważmy
punkty $ A_3,A_4,\cdots ,A_n $ leżące na okręgu o takie, że kąty skierowane $ \measuredangle A_iOA_{i+1} $
są równe. Wykażemy indukcyjnie, że $ c_k = A_0A_k $ dla $ k =0, 1,\cdots ,n $. Dla $ k =0, 1, 2 $ teza zachodzi.
Załóżmy, że zachodzi ona dla każdego $ l \leqslant k $. Jeżeli czworokąt $ A_0A_1A_{k-1}A_k $ jest wypukły, to
stosując twierdzenie Ptolemeusza dostajemy
$ A_0A_1 \cdot A_{k-1}A_k + A_0A_k \cdot A_1A_{k-1} = A_0A_{k-1} \cdot A_1A_k $, czyli
$ 1 + A_0A_k \cdot c_{k-2} = c^2_{k-1} $. Równość ta zachodzi również wtedy, gdy czworokąt
$ A_0A_1A_{k-1}Ak $ jest zdegenerowany i $ A_k = A_0 $. Zatem gdy czworokąty $<br />
A_0A_1A_2A_3, A_0A_1A_3A_4, \cdots , A_0A_1A_{k-1}A_k $ są wypukłe (lub zdegenerowane) to $ c_k = A_0A_k $.

Rozważmy dwa przypadki ze względu na miarę kąta A_0OA_1.

  1. Jeśli $ \measuredangle A_0OA_1 \leqslant 2\pi/n $, to czworokąt $ A_0A_1A_{k-1}A_k $ jest wypukły dla
    każdego $ k \in\{3, 4,\cdots ,n\} $ (lub $ A_k = A_0 $, gdy $ k = n $ oraz $ \measuredangle A_0OA_1 =2\pi/n $)
    i wtedy $ c_k = A_0A_k $ dla $ k =0, 1, 2,\cdots ,n $. Jednocześnie $ 0 = c_0 = c_n = A_0A_n $, czyli
    $ A_0 = A_n $, co oznacza, że $ \measuredangle A_0OA_1 =2\pi/n $, a zatem $ c_2 $ jest długością najkrótszej
    przekątnej w $ n $–kącie foremnym.
  2. Jeśli $ \measuredangle A_0OA_1 > 2\pi/n $, to dla pewnego $ m \in\{1, 2,\cdots ,n -1\} $ punkt
    $ A_0 $ znajduje się wewnątrz kąta $ A_mOA_{m+1} $ lub $ A_0 = A_m $. W obydwu tych wypadkach $ A_0A_m < 1 $.
    Wybierzmy najmniejsze takie $ m $. Wówczas dla $ k \leqslant m $ odpowiednie czworokąty $ A_0A_1A_{k-1}A_k $
    są wypukłe, zatem $ A_0A_m = c_m \geqslant 1 $. Otrzymana sprzeczność dowodzi, że ten przypadek nie zachodzi.

Podsumowując, dla ustalonego $ n $, jeżeli istnieje ciąg spełniający warunki zadania, to jest tylko jeden
i wyraża się wzorem $ c_k = A_0A_k $ dla $ k =0, 1,\cdots ,n $, gdzie $ A_0,A_1,\cdots ,A_{n-1} $ są wierzchołkami
$ n $–kąta foremnego o boku 1. Pozostaje sprawdzić, że tak zdefiniowany ciąg spełnia zależność (1).

Jeżeli liczby całkowite $ p, r, s, t $ są dodatnie i $ p + r + s + t = n $, to z twierdzenia Ptolemeusza dla
czworokąta $ A_0A_pA_{p+r}A_{p+r+s} $, który jest wpisany w okrąg opisany na rozważanym $ n $–kącie, otrzymujemy

\[<br />
A_0A_p \cdot A_{p+r}A_{p+r+s} + A_pA_{p+r} \cdot A_0A_{p+r+s} = A_0A_{p+r} \cdot A_pA_{p+r+s},<br />
\]

a stąd, ponieważ $ n $–kąt jest foremny,

\[<br />
(5) \qquad A_0A_p \cdot A_0A_s + A_0A_r \cdot A_0A_t = A_0A_{p+r} \cdot A_0A_{r+s},<br />
\]

czyli warunek (1) jest spełniony dla dodatnich $ p, r, s, t $. Łatwo sprawdzić, że zależność (5) jest
prawdziwa również w przypadku, gdy przynajmniej jedna z liczb $ p, r, s, t $ jest równa 0. Ponadto każdy wyraz
$ c_k = A_0A_k $ jest nieujemny, zatem rozważany ciąg spełnia założenia zadania.

Z powyższych rozważań wynika, że $ c_2 $ jest długością najkrótszej przekątnej w $ n $–kącie foremnym
o boku 1, czyli $ c_2 = 2 \cos(\pi/n) $.

  • Pliki
  • Olimpiada Matematyczna
© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/7

Odnośniki:
[1] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om60_3.pdf
[2] https://archom.ptm.org.pl/sites/default/files/om60_3r.pdf