Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XXXIX OM

XXXIX Olimpiada Matematyczna

Opracowanie rozwiązań: Marcin E. Kuczma

XXXIX OM - I etap

I etap XXXIX Olimpiady Matematycznej

XXXIX OM - I - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Dla każdej liczby dodatniej $ a $ wyznaczyć liczbę pierwiastków wielomianu $ x^3+(a+2)x^2-x-3a $.

Rozwiązanie

Oznaczmy rozważany wielomian przez $ F(x) $. Wielomian trzeciego stopnia ma co najwyżej trzy pierwiastki rzeczywiste. Pokażemy, że wielomian $ F $ ma co najmniej trzy pierwiastki rzeczywiste - a więc ma dokładnie trzy pierwiastki rzeczywiste (dla każdej wartości parametru $ a > 0 $).

Wystarczy zauważyć, że

\[<br />
\begin{split}<br />
F(-a-3) 	&=  (a+3)^2(-a-3+a+2)+(a+3)-3a =\\<br />
	  		&= -(a^2+6a+9)-2a+3 = -a^2-8a-6 < 0,\\<br />
F(-2)		&= -8+4(a+2)+ 2-3a = a+2 > 0,\\<br />
F(0) 		&= -3a < 0,\\<br />
F(2) 		&=  8+4(a+2)-2-3a = a+14 > 0.<br />
\end{split}<br />
\]

Jeśli funkcja ciągła o wartościach rzeczywistych przyjmuje w dwóch punktach wartości różnych znaków, to w pewnym punkcie przedziału ograniczonego tymi punktami przyjmuje wartość zero} (własność Darboux).

Stąd wynika, że w każdym, z przedziałów $ (-a-3; -2) $, $ (-2; 0) $, $ (0; 2) $ znajduje się pierwiastek wielomianu $ F $.

XXXIX OM - I - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Wyznaczyć wszystkie liczby rzeczywiste $ t $ takie, że funkcja

\[<br />
f(x) = |\sin tx + \cos x|<br />
\]

przyjmuje wartość 2.

Rozwiązanie

Przypuśćmy, że $ f(x) = 2 $ dla pewnego $ x \in \mathbb{R} $. Ponieważ $ |\sin tx| \leq 1 $, $ |\cos x| \leq 1 $, zatem równość taka jest możliwa tylko wtedy, gdy jednocześnie $ |\sin tx| = 1 $, $ |\cos x| = 1 $. Z pierwszego z tych równań wynika, że $ tx = (2m+1)\pi/2 $ (zatem $ x \ne 0 $), z drugiego zaś - że $ x = n\pi $ (zatem $ n \ne 0 $); $ m $ i $ n $ są liczbami całkowitymi. Stąd

\[<br />
t = \frac{2m+1}{2n} \ (m,\ n \ \textrm{całkowite}, n \ne 0).<br />
\]

Na odwrót załóżmy, że $ t $ jest liczbą takiej postaci i przyjmijmy $ x = (-1)^{m+n}n\pi $. Wówczas

\[<br />
\begin{split}<br />
\sin tx = \sin((-1)^{m+n}(2m+1)\pi/2) = (-1)^n,\\<br />
\cos x  = \cos n\pi = (-1)^n \ \textrm{i}\ f(x) = |(-1)^n+(-1)^n| = 2.<br />
\end{split}<br />
\]

Tak więc warunek zadania spełniają liczby $ t $ przedstawianie w postaci ułamka o liczniku nieparzystym, a mianowniku parzystym, i tylko one.

XXXIX OM - I - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Dla danego punktu $ P $ leżącego wewnątrz trójkąta $ ABC $ rozważamy
punkty $ A' $ i $ A'' $ leżące na półprostej $ AP^{\rightarrow} $ tak, że $ A' \in BC $, $ |AA''| = 2|AA'| $;
punkty $ B' $ i $ B'' $ leżące na półprostej $ BP^{\rightarrow} $ tak, że $ B' \in CA $, $ |BB''| = 2|BB'| $;
punkty $ C' $ i $ C'' $ leżące na półprostej $ CP^{\rightarrow} $ tak, że $ C \in AB $, $ |CC''| = 2|CC'| $.
Wyrazić pole trójkąta $ A''B''C'' $ za pomocą pól trójkątów $ ABC $ i $ A'B'C' $.

Rozwiązanie

Przyjmijmy oznaczenia: $ |PA| = a $, $ |PB| = b $, $ |PA'| = a' $, $ |PB'| = b' $. Z warunków zadania wynika, że

\[<br />
|PA''| = |PA'| + |A'A''| = |PA'|+|AA'| = a'+(a+a') = a+2a'<br />
\]

i podobnie $ |PB''| = b+2b' $ (rysunek 2).
om39_1r_img_2.jpg
Obliczamy pola trójkątów:

\[<br />
\begin{split}<br />
\textrm{pole}\ (PAB) & =  \frac{1}{2} |PA|  \cdot |PB| \cdot \sin|\measuredangle APB| = \frac{ab}{2} \sin|\measuredangle APB|,\\<br />
\textrm{pole}\ (PA'B) & =  \frac{1}{2} |PA'| \cdot |PB| \cdot \sin|\measuredangle A'PB| = \frac{a'b}{2} \sin|\measuredangle A'PB|,\\<br />
\textrm{pole}\ (PAB') & =  \frac{1}{2} |PA|  \cdot |PB'| \cdot \sin |\measuredangle APB'| = \frac{ab'}{2} \sin|\measuredangle APB'|,\\<br />
\textrm{pole}\ (PA'B') & =  \frac{1}{2} |PA'| \cdot |PB'| \cdot \sin \measuredangle A'PB'| = \frac{a'b'}{2} \sin|\measuredangle A'PB'|,\\<br />
\textrm{pole}\ (PA''B'') & =\frac{1}{2} |PA''|\cdot |PB''| \cdot \sin |\measuredangle A''PB''| =\\<br />
& = \frac{(a+2a')(b+2b')}{2} \cdot \sin|\measuredangle A''PB''|.<br />
\end{split}<br />
\]

Zauważmy teraz, że miary każdych dwóch występujących w tych relacjach kątów albo są równe, albo dopełniają się do $ 180^\circ $. Zatem ich sinusy są równe i otrzymujemy zależności

\[<br />
\begin{split}<br />
\frac{\textrm{pole} (PA'B)}{\textrm{pole} (PAB)} = \frac{a'}{a}, \<br />
\frac{\textrm{pole} (PAB')}{\textrm{pole} (PAB)} = \frac{b'}{b}, \<br />
\frac{\textrm{pole} (PA'B')}{\textrm{pole} (PAB)} = \frac{a'b'}{ab}, \\<br />
\frac{\textrm{pole} (PA''B'')}{\textrm{pole} (PAB)} = \frac{(a+2a')(b+2b')}{ab} \ = 1+2 \left( \frac{a'}{a} + \frac{b'}{b} \right) + 4 \frac{a'b'}{ab}.<br />
\end{split}<br />
\]

Stąd

\[<br />
\begin{split}<br />
(1) \qquad  \textrm{pole} (PA''B'') & = \textrm{pole} (PAB) +\\<br />
& +2 \cdot \textrm{pole} (PA'B)+2 \cdot \textrm{pole} (PAB')+4 \cdot \textrm{pole} (PA'B').<br />
\end{split}<br />
\]

Przez cykliczną zmianę oznaczeń dostajemy analogiczne równości

\[<br />
\begin{split}<br />
(2) \qquad  \textrm{pole} (PB''C'') & = \textrm{pole} (PBC) +\\<br />
& +2 \cdot \textrm{pole} (PB'C)+2 \cdot \textrm{pole} (PBC')+4 \cdot \textrm{pole} (PB'C').\\<br />
(3) \qquad  \textrm{pole} (PC''A'') & = \textrm{pole} (PCA) +\\<br />
& +2 \cdot \textrm{pole} (PC'A)+2 \cdot \textrm{pole} (PCA')+4 \cdot \textrm{pole} (PC'A').<br />
\end{split}<br />
\]

Dodając stronami związki (1), (2), (3) otrzymujemy odpowiedź:

\[<br />
\textrm{pole} (A''B''C'') = 3 \cdot \textrm{pole} (ABC)+4 \cdot \textrm{pole} (A'B'C').<br />
\]

XXXIX OM - I - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

W elipsę wpisano trójkąt o maksymalnym obwodzie. Udowodnić, że w każdym wierzchołku kąty między styczną do elipsy a bokami wychodzącymi z tego wierzchołka są równe.

Rozwiązanie

Niech $ ABC $ będzie trójkątem o maksymalnym obwodzie wpisanym w daną elipsę. Przypuśćmy, że teza zadania nie jest prawdziwa i że na przykład prosta $ l $ styczna do elipsy w punkcie $ B $ tworzy z bokami $ AB $ i $ BC $ różne kąty. Poprowadźmy przez punkt $ B $ prostą $ m $, która z tymi bokami tworzy równe kąty (prostopadłą do dwusiecznej kąta $ ABC $). Skoro proste $ l $ i $ m $ nie pokrywają się, możemy znaleźć na elipsie punkt $ P $ leżący po przeciwnej stronie prostej $ m $ niż punkty $ A $ i $ C $ (rysunek 3).
om39_1r_img_3.jpg
Oznaczmy przez $ A' $ i $ C' $ rzuty punktów $ A $ i $ C $ na prostą $ m $, a przez $ D $ - punkt symetryczny do $ C $ względem prostej $ m $. Trójkąty prostokątne $ BC'C $
i $ BC'D $ są przystające; zatem $ |BC| = |BD| $, $ |\measuredangle C'BC| = |\measuredangle C'BD| $. Ponieważ $ |\measuredangle C'BC|=|\measuredangle A'BA| $ (z określenia prostej $ m $), wnosimy stąd, że odcinek $ BD $ jest przedłużeniem odcinka $ AB $.

Punkt $ P $ jest bardziej oddalony od punktu $ C $ niż od punktu $ D $. A wobec
tego

\[<br />
|AP|+|PC| > |AP| + |PD| \geq |AD| = |AB| + |BD| = |AB| + |BC|.<br />
\]

Z tej nierówności wynika, że obwód trójkąta $ APC $ jest większy niż obwód trójkąta $ ABC $. Otrzymaliśmy sprzeczność z założeniem maksymalności obwodu trójkąta $ ABC $; dowód jest zakończony.

Uwaga: Teza zadania, jak i podany dowód, zachowuje słuszność, jeśli zamiast elipsy rozważa się dowolną zamkniętą krzywą gładką (tj. posiadającą w każdym punkcie styczną), ograniczającą obszar wypukły na płaszczyźnie.

XXXIX OM - I - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Udowodnić, że istnieje nieskończenie wiele liczb naturalnych $ n $, dla których $ [n\sqrt{2}] $ jest potęgą liczby 2.
Uwaga: $ [x] $ jest największą liczbą całkowitą nie większą od $ x $.

Rozwiązanie

Liczbę $ \sqrt{2} $ można zastąpić dowolną liczbą $ x $ z przedziału $ (1; 2) $.

Niech więc $ x \in (1; 2) $ i niech $ M $ będzie zbiorem wszystkich liczb naturalnych $ n $, dla których $ [nx] $ jest potęgą dwójki (o wykładniku całkowitym nieujemnym). Wykażemy kilkoma sposobami, że zbiór $ M $ jest nieskończony; dla $ x = \sqrt{2} $ otrzymamy tezę zadania. (W żadnym z tych dowodów wzięcie konkretnej wartości $ x = \sqrt{2} $ niczego nie upraszcza; jedynie w sposobie IV zakładamy dodatkowo, że $ x $ jest liczbą niewymierną).

Przypuśćmy, że $ M $ jest zbiorem skończonym. Weźmy liczbę naturalną $ k $ taką, że $ 2^k > nx $ dla wszystkich $ n \in M $. Niech $ q $ będzie liczbą naturalną, dla której $ qx < 2^k \leq (q+1)x $ i przyjmijmy $ r = 2^k- qx $. Tak więc $ 0 < r \leq x $.

Istnieje liczba całkowita $ j \geq 0 $ taka, że $ x/2 < 2^jr \leq x $. Ponieważ zaś $ x/2 > x-1 $ (co wynika z założenia, że $ x < 2 $), dostajemy nierówność $ x-1 < 2^j r \leq x $, czyli

\[<br />
x-1< 2^j(2^k-qx) \leq x,<br />
\]

lub równoważnie:

\[<br />
(2^jq+1)x-1 < 2^{k+j} \leq (2^jq+1)x.<br />
\]

Oznaczając $ 2^jq+1 $ przez $ m $ mamy więc $ [mx] = 2^{k+j} $, skąd wynika, że $ m \in M $. Ale $ mx \geq (q+1)x \geq 2^k $, a taka nierówność nie może zajść dla $ m \in M $ (w myśl określenia liczby $ k $).

Otrzymana sprzeczność pokazuje niesłuszność przypuszczenia, że $ M $ jest zbiorem skończonym.

Uwaga: Istnieją liczby $ x > 2 $, dowolnie bliskie $ 2 $, dla których analogiczna teza nie jest prawdziwa; to znaczy, takie, że zbiór $ M $ określony na wstępie rozwiązania jest skończony. Ma to miejsce, gdy dla prawie wszystkich wykładników naturalnych $ k $ (tj. wszystkich poza skończoną ich liczbą) przedział $ \langle 2^k x^{-1}; (2^k+1)x^{-1} $) nie zawiera żadnej liczby całkowitej. Ten warunek spełniają na przykład wszystkie liczby $ x $ określone równością postaci

\[<br />
\frac{1}{x}=\frac{1}{2} - \frac{1}{2^m} + \frac{1}{2^{m+1}-1}, \ m \geq 1 \ \textrm{całkowite},<br />
\]

czyli - zapisując w układzie dwójkowym -

\[<br />
\frac{1}{x}=0, \underbrace{0111 \ldots 11}_m \underbrace {00 \ldots 00}_m1<br />
\underbrace {00 \ldots 00}_m 1 \underbrace {00 \ldots 00}_m 1 \ldots .<br />
\]

(Jeśli zamiast bloków zer stałej długości $ m $ będziemy pisać coraz dłuższe serie zer, dostaniemy w ten sposób również liczby niewymierne).

Sprawdzenie podanych własności pozostawiamy Czytelnikom jako nietrudne ćwiczenie.

XXXIX OM - I - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Spośród liczb $ 1, 2, \ldots, 3n $ ($ n > 2 $) wybieramy w sposób losowy cztery różne. Wybór każdej czwórki jest jednakowo prawdopodobny. Obliczyć prawdopodobieństwo tego, że suma wybranych liczb dzieli się przez 3.

Rozwiązanie

{Suma czterech liczb całkowitych dzieli się przez $ 3 $ wtedy i tylko wtedy, gdy układ reszt z dzielenia tych liczb przez $ 3 $ ma (z dokładnością do permutacji) jedną z następujących pięciu postaci:

\[<br />
(0, 0, 0, 0),\ (0, 1, 1, 1),\ (0, 2, 2, 2),\ (0, 0,1, 2),\ (1,1, 2,2).<br />
\]

Spośród liczb naturalnych od $ 1 $ do $ 3n $ dokładnie $ n $ liczb daje w dzieleniu przez $ 3 $ resztę $ 0 $; także $ n $ liczb daje resztę $ 1 $ oraz $ n $ liczb daje resztę $ 2 $. Wypisane powyżej konfiguracje reszt są wobec tego reprezentowane odpowiednio przez

\[<br />
\binom{n}{4}, \binom{n}{1}\binom{n}{3}, \binom{n}{1}\binom{n}{3},<br />
\binom{n}{2}\binom{n}{1}\binom{n}{1}, \binom{n}{2}\binom{n}{2}<br />
\]

czteroelementowych podzbiorów zbioru $ \{1, \ldots,3n\} $. Szukane prawdopodobieństwo $ p $ jest ilorazem $ L/M $, gdzie $ L $ oznacza sumę tych pięciu wartości, a $ M $ jest liczbą wszystkich czteroelementowych podzbiorów zbioru $ \{1, \ldots, 3n\} $.

Tak więc

\[<br />
\begin{split}<br />
L & = \frac{n(n-1)(n-2)(n-3)}{24} + 2n \cdot \frac{n(n-1)(n-2)}{6} + n^2 \cdot \frac{n(n-1)}{2} + \\<br />
& + \left( \frac{n(n-1)}{2} \right)^2 = \frac{n(n-1)}{24} ((n-2)(n-3)+8n(n-2) + 12n^2 + 6n(n-1))=\\<br />
& = \frac{n(n-1)(27n^2-27n+6)}{24},\\<br />
M& = \binom{3n}{4} = \frac{3n(3n-1)(3n-2)(3n-3)}{24} = \frac{9n(n-1)(9n^2-9n+2)}{24},<br />
\end{split}<br />
\]

skąd

\[<br />
p=\frac{L}{M} = \frac{1}{3}.<br />
\]

XXXIX OM - I - Zadanie 7

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Dane jest takie przekształcenie płaszczyzny na płaszczyznę, że obrazem każdego okręgu jest okrąg. Udowodnić, że obrazem każdej prostej jest prosta.

Rozwiązanie

Oznaczmy rozważane przekształcenie przez $ f $. Niech $ l $ będzie dowolną prostą, a $ f(l) $ - jej obrazem w przekształceniu $ f $.

Dowód podanej tezy oprzemy na następujących trzech stwierdzeniach:

  • [(1)] \textrm{Wraz z dowolnymi dwuoma punktami zbiór}\ f(l) \ \textrm{zawiera prostą przechodzącą przez te punkty.}
  • [(2)] \textrm{Zbiór}\ f(l) \ \textrm{zawiera więcej niż jeden punkt.}
  • [(3)] \textrm{Zbiór}\ f(l) \ \textrm{nie jest całą płaszczyzną.}

A oto dowody tych stwierdzeń:

Ad (1). Niech $ P $, $ Q \in f(l) $, $ P \ne Q $. Istnieją więc punkty $ A $, $ B \in l $ takie, że $ P =f(A) $, $ Q = f(B) $. Przypuśćmy, że na prostej $ PQ $ znajduje się punkt $ R $ nie należący do $ f(l) $. Z założenia $ f $ przekształca płaszczyznę na całą płaszczyznę, a więc $ R = f(C) $ dla pewnego punktu $ C $. Skoro zaś $ R \not \in f(C) $, to $ C \not \in l $. Przez punkty $ A $, $ B $, $ C $ można zatem poprowadzić okrąg. Jego obraz w przekształceniu $ f $ zawiera trzy różne współliniowe punkty $ P $, $ Q $, $ R $ - nie jest więc okręgiem, wbrew warunkowi zadania.

Ad (2). Przypuśćmy, że $ f(l) = \{R\} $. Weźmy dowolne dwa punkty $ P $ i $ Q $, współliniowe z $ R $ i różne od $ R $. Istnieją punkty $ A $ i $ B $ takie, że $ P = f(A) $, $ Q = f(B) $. Punkty $ A $ i $ B $ leżą poza prostą $ l $. Zatem znajdzie się na prostej $ l $ punkt $ C $ niewspółliniowy z $ A $ i $ B $. Prowadzimy okrąg przez punkty $ A $, $ B $, $ C $. Jego obraz zawiera trzy różne współliniowe punkty $ P $, $ Q $, $ R $ - sprzeczność.

Ad (3). Przypuśćmy teraz, że $ f(l) $ jest całą płaszczyzną. Niech $ C $ będzie dowolnym punktem nie leżącym na prostej $ l $ i niech $ R =f(C) $. Bierzemy dowolne dwa punkty $ P $, $ Q $, współliniowe z $ R $ i różne od $ R $. Wobec przypuszczenia, że $ f(l) $ jest całą płaszczyzną, punkty $ P $ i $ Q $ są obrazami pewnych punktów $ A $, $ B \in l $. Obraz okręgu przechodzącego przez punkty $ A $, $ B $, $ C $ zawiera trzy różne współliniowe punkty $ P $, $ Q $, $ R $ - sprzeczność.

Dowód tezy zadania. W myśl (2), zbiór $ f(l) $ zawiera co najmniej dwa punkty. Weźmy więc dwa różne punkty $ P $, $ Q \in f(l) $. Na mocy (1) prosta $ PQ $ zawiera się w $ f(l) $. Przypuśćmy, że zbiór $ f(l) $ zawiera jakikolwiek punkt $ R $ leżący poza prostą $ PQ $ - zawiera wówczas całe proste $ PR $ i $ QR $, znów na mocy (1). Brzeg trójkąta $ PQR $ jest więc zawarty w $ f(l) $.

Niech $ X $ będzie dowolnym punktem płaszczyzny. Poprowadźmy przez punkt $ X $ dowolną prostą $ m $ przecinającą brzeg trójkąta $ POR $ w dwóch punktach. Punkty te należą do $ f(l) $, a zatem, zgodnie z (1), prosta $ m $ jest zawarta w $ f(l) $; w szczególności, $ X \in f(l) $. Ponieważ punkt $ X $ był wybrany dowolnie, otrzymujemy sprzeczność z uwagą (3). To znaczy, że zbiór $ f(l) $ jest identyczny z prostą $ PO $.

Wykazaliśmy tym samym, że obrazem prostej $ l $ jest prosta.

XXXIX OM - I - Zadanie 8

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Dla danego sześcianu o krawędzi długości 1 znaleźć zbiór odcinków o sumie długości nie większej niż $ 1 +3\sqrt{3} $ mający tę własność, że każde dwa wierzchołki sześcianu są końcami pewnej łamanej złożonej z odcinków tego zbioru.

Rozwiązanie

Podamy przykład zbioru odcinków o wymaganej własności. Przykład ten może być uważany za przestrzenny odpowiednik ,,optymalnej sieci dróg wiążącej wierzchołki prostokąta'', skonstruowanej w zadaniu przygotowawczym $ C $. (Wskazówkę do konstrukcji daje spostrzeżenie, że celowe jest poszukiwanie takiego układu odcinków, by w każdym ,,węźle sieci'' schodziły się dokładnie trzy odcinki, leżące w jednej płaszczyźnie i tworzące kąty po $ 120^\circ $, bowiem istnienie węzła jakiejkolwiek innej postaci daje możliwość lokalnej modyfikacji sieci w otoczeniu takiego węzła, prowadzącej do skrócenia sieci.)

Niech $ A_1B_lC_1D_1 $ i $ A_2B_2C_2D_2 $ będą dwiema przeciwległymi ścianami sześcianu, oznaczonymi tak, by odcinki $ A_1A_2 $, $ B_1B_2 $, $ C_1C_2 $, $ D_1D_2 $ były czterema równoległymi krawędziami sześcianu. Oznaczmy środki krawędzi $ A_1B_1 $, $ C_1D_1 $, $ A_2B_2 $, $ C_2D_2 $, odpowiednio przez $ K_1 $, $ L_1 $, $ K_2 $, $ L_2 $, a środki odcinków $ K_1L_1 $ i $ K_2L_2 $ (czyli środki dwóch wymienionych na początku ścian) - przez $ O_1 $ i $ O_2 $ (rysunek 4).
om39_1r_img_4.jpg
Na odcinku $ O_1O_2 $ znajdujemy punkty $ P_1 $ i $ P_2 $ takie, że $ |O_1P_1|= |O_2P_2| = \sqrt{3}/6 $. Wówczas $ |P_1P_2| = 1-\sqrt{3}/3 $. (Odcinki $ K_1P_1 $, $ L_1P_1 $, $ P_1P_2 $, $ P_2K_2 $, $ P_2L_2 $ tworzą w kwadracie $ K_1L_1L_2K_2 $ sieć, o jakiej mowa w zadaniu $ C $; otrzymane kąty o wierzchołkach w punktach $ P_1 $ i $ P_2 $ mają rozwartość po $ 120^\circ $.)

Długość odcinka $ K_1P_1 $ wynosi $ \sqrt{3}/3 $. Niech $ M_1 $ będzie środkiem tego odcinka; zatem $ |K_1M_1| = |M_1P_1| =\sqrt{3}/6 $. (Nietrudno sprawdzić, że teraz odcinki $ M_1A_1 $ i $ M_1B_1 $ tworzą z odcinkiem $ M_1P_1 $ kąty $ 120^\circ $). Odcinki $ A_1M_1 $ i $ B_1M_1 $ mają długości równe $ \sqrt{3}/3 $. Analogicznie, niech $ N_1 $, $ M_2 $, $ N_2 $ będą odpowiednio środkami odcinków $ L_1P_1 $, $ K_2P_2 $, $ L_2P_2 $. Rozważamy zbiór następujących trzynastu odcinków:

\[<br />
\left.<br />
\begin{array}{cccc}<br />
A_1M_1, & B_1M_1, & C_1N_1, & D_1N_1,\\<br />
A_2M_2, & B_2M_2, & C_2N_2, & D_2N_2,<br />
\end{array}<br />
\right\}<br />
\textrm{długości}\ \sqrt{3}/3 \ \textrm{każdy} \\<br />
M_1P_1, N_1P_1, M_2P_2, N_2P_2, \textrm{długości}\ \sqrt{3}/3 \ \textrm{każdy} \\<br />
P_1P_2,\ \textrm{długości} \ 1-\sqrt{3}/3.<br />
\]

Suma ich długości wynosi $ 1+ 3\sqrt{3} $. Znaleźliśmy w ten sposób zbiór odcinków spełniający postawione warunki.

XXXIX OM - I - Zadanie 9

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Spośród wierzchołków $ n $-kąta foremnego ($ n \geq 4 $) wybrano cztery różne. Wybór każdej czwórki wierzchołków jest jednakowo prawdopodobny. Obliczyć prawdopodobieństwo tego, że wszystkie wybrane wierzchołki leżą na pewnym półokręgu (przyjmujemy, że do półokręgu należą jego końce).

Rozwiązanie

Niech $ W $ będzie zbiorem wszystkich $ n $ wierzchołków rozważanego $ n $-kąta foremnego.

Oznaczmy szukane prawdopodobieństwo przez $ P(n) $. Wyraża się ono ułamkiem

\[<br />
P(n)= \frac{L(n)}{M(n)},<br />
\]

którego mianownik jest liczbą wszystkich czteroelementowych podzbiorów zbioru $ W $, a licznik jest liczbą czteropunktowych podzbiorów $ W $ zawartych w półokręgach. Oczywiście

\[<br />
M(n) = \binom{n}{4} = \frac{1}{24} n(n-1)(n-2)(n-3).<br />
\]

Wykażemy poniżej, że licznik dany jest wzorem

\[<br />
(1) \qquad<br />
L(n) = \left\{<br />
\begin{array}{ll}<br />
\frac{1}{48}n^2(n-2)(n-4) & \textrm{dla} \ n \ \textrm{parzystych}\\<br />
\frac{1}{48}n(n-1)(n-3)(n-5) & \textrm{dla} \ n \ \textrm{nieparzystych.}<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

Stąd wyniknie odpowiedź na postawione w zadaniu pytanie:

\[<br />
(2) \qquad<br />
P(n) = \left\{<br />
\begin{array}{ll}<br />
\frac{n(n-4)}{2(n-1)(n-3)} & \textrm{dla} \ n \ \textrm{parzystych}\\<br />
\frac{n-5}{2(n-5)} & \textrm{dla} \ n \ \textrm{nieparzystych.}<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

Pozostaje udowodnić wzór (1). Dla $ n = 4 $, $ n = 5 $ nie ma czwórki wierzchołków zawartej w półokręgu. Zatem $ L(4) = 0 $, $ L(5) = 0 $, co zgadza się z (1). W dalszym ciągu zakładajmy, że $ n \geq 6 $.

Rozważane w zadaniu półokręgi muszą być zawarte w okręgu opisanym na danym wielokącie. Ustalmy orientację (kierunek obiegu) tego okręgu. Każdy jego półokrąg ma wówczas wyróżniony początek i koniec.

Jeśli $ V $ jest czteropunktowym podzbiorem zbioru $ W $ zawartym w półokręgu, to wśród wszystkich zawierających go półokręgów istnieje dokładnie jeden półokrąg, którego początek jest punktem zbioru $ V $. Oznaczmy ten półokrąg przez $ C_V $.

Niech teraz $ C $ będzie pewnym ustalonym półokręgiem o początku i końcu $ W $ zbiorze $ W $. Liczba czteropunktowych zbiorów $ V \subset W $, dla których $ C_V = C $,
wynosi $ \binom{[n/2]}{3} $ wynika to stąd, że jeden z punktów zbioru $ V $ musi być początkiem półokręgu $ C $, dalsze zaś trzy punkty zbioru $ V $ można wybrać dowolnie spośród pozostałych $ [n/2] $ punktów zbioru $ W $ należących do $ C $.

Ponieważ półokrąg $ C $ można usytuować na okręgu na $ n $ sposobów, liczba rozważanych zbiorów $ V $ wynosi

\[<br />
(3) \qquad  L(n)= n \binom{[n/2]}{3} = \frac{1}{6} n \cdot [\frac{n}{2}] \left( [\frac{n}{2}]-1\right) \left( [\frac{n}{2}]-2\right),<br />
\]

co po krótkim przekształceniu daje dowodzony wzór (1).

XXXIX OM - I - Zadanie 10

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Wiedząc, że $ x \in \langle 0; \pi/4\rangle $ rozstrzygnąć, która z liczb jest większa:

\[<br />
\tan \sin x \text{ czy } \sin \tan x.<br />
\]

Rozwiązanie

Wykażemy, że większa jest pierwsza z tych liczb (jedynie dla $ x=0 $ zachodzi równość).

Wprowadźmy oznaczenie:

\[<br />
f(x) = \tan \sin x - \sin \tan x.<br />
\]

Obliczamy pochodną funkcji $ f $ w przedziale $ (0; \pi/2) $:

\[<br />
(1) \qquad  f'(x) = \frac{(\cos x)^2-(\cos \sin x)^2 (\cos \tan x)}<br />
						  {(\cos x)^2 (\cos \sin x)^2}<br />
\]

W dalszym ciągu będzie nam potrzebna nierówność

\[<br />
(2) \qquad  \frac{2}{3}\sin x + \frac{1}{3} \tan x>x \ \textrm{dla}\ x \in \left(0; \frac{\pi}{2} \right).<br />
\]

Dowodzimy jej następująco: przyjmijmy

\[<br />
h (x) = 2 \sin x + \tan x-3x.<br />
\]

Pochodna

\[<br />
h'(x)= 2\cos x+ \frac{1}{(cos x)^2} -3 =<br />
\frac{(\cos x-1)^2 (2 \cos x +1)}{\cos x)^2}<br />
\]

jest dodatnia w przedziale $ (0; \pi/2) $. Zatem funkcja $ h $ jest rosnąca w tym przedziale, a ponieważ jest ciągła w punkcie $ 0 $ i $ h(0) = 0 $, to $ h(x) > 0 $ dla $ x \in (0; \pi/2) $. Nierówność (2) jest więc udowodniona.

Funkcja $ \varphi (x) =\cos x $ jest wklęsła w przedziale $ (0; \pi/2) $, to znaczy spełnia nierówność

\[<br />
(3) \qquad  \varphi((1-t)u+tv) \geq (1 - t)\varphi (u)+t\varphi(v)\ \textrm{dla} \ u, v \in (0; \pi/2),\ t \in \langle 0; 1 \rangle<br />
\]

(Obszerniejszy komentarz na temat funkcji wypukłych i funkcji wklęsłych znajdzie Czytelnik na przykład w broszurze ,,{\it XXXVII Olimpiada Matematyczna. Sprawozdanie Komitetu Głównego}'' WSiP 1989, w Uwadze po rozwiązaniu zadania 2 z zawodów I stopnia).

Ustalmy $ x \in (0; \pi/4 \rangle $. Wówczas liczby $ u = \sin x $ i $ v = \tan x $ należą do przedziału $ (0; 1 \rangle $, a więc możemy zastosować nierówność (3) do funkcji $ \varphi (x) = \cos x $ i do tych właśnie liczb $ u $ i $ v $, biorąc $ t = 1/3 $:

\[<br />
(4) \qquad  \cos \left( \frac{2}{3} \sin x + \frac{1}{3} \tan x \right)\geq \frac{2}{3} \cos \sin x+ \frac{1}{3} \cos \tan x.<br />
\]

Ponieważ cosinus jest funkcją malejącą w przedziale $ (0; \pi/2) $, lewa strona ostatniej nierówności jest - z uwagi na (2) - mniejsza od $ \cos x $. Natomiast prawa strona (4), jako średnia arytmetyczna liczb $ a_1 = a_2 = \cos \sin x $ i $ a_3 = \cos \tan x $, jest nie mniejsza od ich średniej geometrycznej. Tak więc nierówność (4) prowadzi do oszacowania:

\[<br />
\cos x > \sqrt[3]{(\cos \sin x)^2 (\cos \tan x)}.<br />
\]

A to oznacza, że pochodna funkcji $ f $, dana wzorem (1), jest dodatnia dla wszystkich $ x \in (0; \pi/4) $. Tak więc funkcja $ f $ jest w tym przedziale rosnąca; a ponieważ jest ciągła w punkcie $ 0 $ i $ f(0) =0 $, zatem ostatecznie $ f(x) > 0 $ dla $ x \in (0; \pi/4 \rangle $.

Stąd odpowiedź:

\[<br />
(5) \qquad  \tan \sin x-\sin \tan x<br />
\left\{<br />
\begin{array}{ccl}<br />
>0 & \textrm{dla} & x \in ( 0; \frac{\pi}{4} \rangle,\\<br />
= 0 & \textrm{dla} & x=0.<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

XXXIX OM - I - Zadanie 11

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Dany jest ciąg określony wzorami $ a_0 = 0 $, $ a_1 = 1 $, $ a_2 = 2 $, $ a_3 = 6 $, $ a_{n+4} = 2a_{n+3} + a_{n+2} - 2 a_{n+1} - a_n $ dla $ n > 0 $. Udowodnić, że $ a_n $ jest liczbą podzielną przez $ n $.

Rozwiązanie

Niech $ (v_n) $ będzie ciągiem Fibonacciego, czyli ciągiem liczb całkowitych określonym przez warunki: $ v_0 = 0 $, $ v_1 = 1 $, $ v_{n+2} = v_n+v_{n+1} $ (por. zadanie przygotowawcze $ F $; tym razem wygodnie jest numerować wyrazy ciągu od zera, przyjmując $ v_0 = 0 $). Wykażemy, że $ a_n = nv_n $ dla $ n=0, 1, 2, \ldots $.

Dla $ n = 0, 1, 2, 3 $ jest to prawda. Ustalmy $ n \geq 4 $ i załóżmy, że $ a_k = kv_k $ dla $ k <n $. Pisząc dla wygody: $ v_{n-1} = x $, $ v_{n-2} = y $ mamy $ v_n = x+y $, $ v_{n-3} = x-y $, $ v_{n-4} = 2y-x $, skąd

\[<br />
\begin{split}<br />
a_n-nv_n & = 2a_{n-1}+a_{n-2}-2a_{n-3} - a_{n-4} -nv_n =\\<br />
& = 2(n- 1)x+ (n-2)y-2(n-3) (x-y) - \\<br />
- (n-4)(2y-x)-n(x+y) = 0.<br />
\end{split}<br />
\]

Na mocy zasady indukcji równość $ a_n = nv_n $ zachodzi dla wszystkich całkowitych $ n \geq 0 $. Zatem każda z liczb $ a_n $ jest całkowitą wielokrotnością $ n $.

XXXIX OM - I - Zadanie 12

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
I

Dane są dwie współśrodkowe sfery $ S_R $ i $ S_r $ odpowiednio o promieniach $ R $ i $ r $, $ R > r $. Niech $ A_0 $ będzie pewnym punktem należącym do $ S_R $. Niech $ T_{A_0} $ będzie stożkiem o wierzchołku w $ A_0 $ stycznym do $ S_r $. Oznaczmy $ K_1 = T_{A_0} \cap S_R $. Następnie dla każdego punktu $ A \in K_1 $ wykreślamy stożek $ T_A $ i określamy $ K_2 = \bigcup_{A\in K_1} T_A \cap S_R $ i dalej przez indukcję $ K_{n+1}= \bigcup_{A\in K_n} T_A \cap S_R $, gdzie $ T_A $ jest stożkiem o wierzchołku w $ A $ i stycznym do $ S_r $. Udowodnić, że dla pewnego $ n $ jest $ K_n = S_R $.

Rozwiązanie

W tym zadaniu przez stożek należy rozumieć powierzchnię nieograniczonego stożka kołowego, a przez styczność stożka do sfery - styczność wzdłuż pewnego okręgu. (Ten brak precyzji w sformułowaniu został zauważony i wytknięty przez wielu uczestników olimpiady.)

Oznaczmy przez $ O $ wspólny środek sfer $ S_r $ i $ S_R $. Niech $ u $ będzie rozwartością kąta przy wierzchołku stożka $ T_{A_0} $ (a więc i każdego stożka $ T_A $ rozważanego w zadaniu); $ a = 2 arc \sin (r/R) $. Przyjmijmy $ N = [\pi/2\alpha]+1 $. Udowodnimy przez indukcję względem $ n= 1, \ldots,N $ następującą implikację:

\[<br />
nr{1} \textrm{Jeżeli} \ P \in S_R,  |\measuredangle A_0OP| \leq 2n\alpha, \ \textrm{to} \ P \in K_{2n}.<br />
\]

Stąd wyniknie, że $ K_{2N} = S_R $.

Dla $ n = 1 $ poprzednik implikacji (1) przybiera postać: $ |\measuredangle<br />
 A_0OP| \leq 2\alpha $. Stożek $ T_P $ ma wtedy punkty wspólne ze zbiorem $ K_1 = T_{A_0} \cap S_R $. Niech $ Q \in T_P \cap K_1 $ (rysunek 5). Zauważmy, że stwierdzenia: $ Q \in T_P $ oraz $ P \in T_Q $ są równoważne (każde z nich znaczy dokładnie tyle, że odcinek $ PQ $ jest styczny do sfery $ S_r $). Tak więc w tym przypadku

\[<br />
P \in T_Q \subset \cup_{A \in K_1} T_A,<br />
\]

czyli $ P \in K_2 $.

Załóżmy teraz, że dowodzona implikacja (1) zachodzi dla pewnej liczby naturalnej $ n \leq N-1 = [\pi/2\alpha] $. Wykażemy słuszność analogicznej implikacji dla $ n+1 $.
om39_1r_img_5-6.jpg
Niech $ P \in S_R $ będzie punktem takim, że $ |\measuredangle A_0OP| \leq 2(n+1) \alpha $ (rysunek 6 ilustruje sytuację, gdy $ n = 2 $, $ n+1 = 3 $; przedstawia on przekrój rozważanych sfer płaszczyzną $ A_0PP $). Weźmy pod uwagę koło wielkie sfery $ S_R $ przechodzące przez punkty $ A_0 $ i $ P $. Niech $ \textrm{{\it ł}} $ będzie krótszym z dwóch łuków, na które punkty $ A_0 $ i $ P $ dzielą okrąg tego koła (w przypadku gdy $ P $ jest punktem antypodycznym do $ A_0 $ bierzemy dowolne koło wielkie o średnicy $ A_0P $ i dowolny półokrąg $ A_0P $). Na łuku $ \textrm{{\it ł}} $ znajdujemy punkty $ L $ i $ M $ takie, że $ |\measuredangle LOM| = |\measuredangle MOP| - \alpha $. Wówczas $ |\measuredangle LOP|=2 \alpha $, $ |\measuredangle A_0OL| $, $ |\measuredangle A_0OP|????  $, więc z założenia indukcyjnego $ L \in K_{2n} $. Niech $ M' \in S_R $ będzie punktem antypodycznym do $ M $. W rozważanym kole wielkim kąt wpisany $ LM'P $ jest dwukrotnie mniejszy od kąta środkowego $ LOP $. Zatem $ |\measuredangle LM'P| = \alpha $, a to znaczy, że punkty $ L $ i $ P $ należą do stożka $ T_M $. Odcinki $ LM' $ i $ PM' $ są więc styczne do sfery $ S_r $; wobec tego $ M'\in T_L \cap S_R $. Skoro zaś $ L \in K_{2n} $, wnosimy stąd, że $ M' \in K_{2n+1} $, zgodnie z określeniem zbioru $ K_{2n+1} $ jako sumy zbiorów postaci $ T_A \cap S_R $ dla$  A \in K_{2n} $. Ponieważ z kolei zbiór $ K_{2n+2} $ jest sumą zbiorów $ T_A \cap S_R $ dla $ A \in K_{2n+1} $, otrzymujemy stąd wniosek, że $ P \in T_{M'} \cap S_R \subset K_{2n+2} $. Kończy to krok indukcyjny.

Na mocy zasady indukcji implikacja (1) jest słuszna dla wszystkich rozważanych wartości $ n $ (tzn. dla $ n - 1, \ldots, N $). Zachodzi więc w szczególności dla $ n = N $. Gdy $ n = N $, poprzednik tej implikacji jest prawdziwy dla dowrolnego punktu sfery $ S_R $: nierówność $ |\measuredangle A_0OP| \leq 2N \alpha $ jest spełniona automatycznie, bo $ 2N\alpha > \pi $ (zgodnie z określeniem liczby $ N $). Prawdziwy jest więc i następnik; a to znaczy, że każdy punkt $ P $ sfery $ S_R $ należy do zbioru $ K_{2N} $. Zatem ostatecznie $ S_R = K_{2N} $.

XXXIX OM - II etap

II etap XXXIX Olimpiady Matematycznej

XXXIX OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
II

Niech $ f(x) $ będzie wielomianem, $ n $ - liczbą naturalną. Udowodnić, że jeżeli $ f(x^{n}) $ dzieli się przez $ x-1 $, to dzieli się również przez $ x^{n-1} + x^{n-2} + \ldots + x + 1 $.

Rozwiązanie

Z warunku zadania wynika, że wielomian $ F(x) = f(x'') $ przyjmuje w punkcie $ x = 1 $ wartość $ 0 $. Zatem i wielomian $ f $ przyjmuje w punkcie $ 1 $ wartość $ 0 $. Na mocy twierdzenia Bezout wielomian $ f $ jest więc podzielny przez dwumian $ x-1 $. Innymi słowy, istnieje wielomian $ g $ taki, że $ f(x) = (x-1)g(x) $. Stąd

\[<br />
\begin{split}<br />
F(x) & =f(x^n) = (x^n-1)g(x^n) =\\<br />
= (x-1)(x^{n-1}+x^{n-2}+ \ldots +x+1)g(x^n),<br />
\end{split}<br />
\]

co dowodzi tezy zadania.

XXXIX OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
II

Dane są liczby rzeczywiste $ x_i $, $ y_i $ ($ i = 1, 2, \ldots, n $) takie, że

\[<br />
(1) \qquad x_1 \geq x_2 \geq \ldots \geq x_n \geq 0, \quad<br />
\qquad y_1 > y_2 > \ldots > y_n 0,<br />
\]

oraz

\[<br />
\prod_{i=1}^k x_i \geq \prod_{i=1}^k y_i,\quad \text{ dla }\quad k=1,2,\ldots, n.<br />
\]

Udowodnić, że

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i > \sum_{i=1}^n y_i.<br />
\]

Rozwiązanie

Przepiszmy założenie (2) w postaci

\[<br />
\prod_{i=1}^k \frac{x_i}{y_i} \geq 1 \ \textrm{dla} \ k=1, \ldots,n.<br />
\]

Na mocy nierówności między średnimi mamy więc

\[<br />
nr{3}<br />
\frac{1}{k} \sum_{i=1}^k \frac{x_i}{y_i} \geq \left( \frac{i=1}{k} \frac{x_i}{y_i} \right)^{1/k} \geq 1 \ \textrm{dla} \ k=1, \ldots,n.<br />
\]

Wprowadźmy oznaczenie:

\[<br />
s_k= \sum_{i=1}^k \left( \frac{x_i}{y_i} -1 \right) = \left( \sum_{i=1}^k \frac{x_i}{y_i} \right) - k \ \textrm{dla} \ k=1, \ldots, n<br />
\]

i przyjmijmy dodatkowo $ s_0 = 0 $. Z otrzymanej przed chwilą nierówności (3) wynika, że liczby $ s_k $ są nieujemne. Zauważmy, że

\[<br />
s_k - s_{k-1} = \frac{x_k}{y_k} - 1 = \frac{x_k  -y_k}{y_k},<br />
\]

skąd

\[<br />
x_k-y_k = y_k(s_k-s_{k-1}) \ \textrm{dla} \ k = 1, \ldots, n.<br />
\]

A zatem

\[<br />
\begin{split}<br />
(4) \qquad<br />
\sum_{k=1}^n (x_k - y_k) & = \sum_{k=1}^n y_k (s_k - s_{k-1}) = \\<br />
& = y_1(s_1-s_0)+y_2(s_2-s_1)+\ldots+y_n(s_n-s_{n-1})=\\<br />
& = (y_1y_2)s_1 + (y_2-y_3)s_2 + \ldots + (y_{n-1}-y_n)s_{n-1}+y_ns_n.<br />
\end{split}<br />
\]

Wobec nierówności $ y_1 \geq \ldots \geq y_n $ oraz $ s_k \geq 0 $ otrzymana suma jest nieujemna. Tak więc

\[<br />
\sum_{k=1}^n (x_k-y_k) \geq 0.<br />
\]

A to właśnie mieliśmy wykazać.

Uwaga 1: Zastosowane w końcowej fazie rozumowania przekształcenie (4) polegające na takim przegrupowaniu składników, by zamiast sumy wyrażeń postaci $ y_k \cdot \Delta s_k $ (gdzie $ \Delta s_k = s_k-s{k-1} $) rozważać sumę wyrażeń $ s_k \cdot \Delta y_k $, nosi nazwę przekształcenia Abela. Jest ono często stosowane w różnych zagadnieniach związanych z badaniem ciągów i szeregów liczbowych. Warto zwrócić uwagę na podobieństwo tego przekształcenia do reguły ,,całkowania przez części''.

Uwaga 2: Nie korzystaliśmy nigdzie z założenia monotoniczności ciągu $ (x_i) $. Również w następnych sposobach nie będzie ono nam niepotrzebne.

To znaczy, przyjmujemy warunki (2) oraz (1'):

\[<br />
(1') \qquad y_1 \geq \ldots \geq y_n > 0;\    x_i > 0 \ \textrm{dla} \ i = 1, \ldots, n.<br />
\]

Uwaga 3: Zadanie jest szczególnym przypadkiem następującego ogólnego twierdzenia:

Jeżeli liczby rzeczywiste $ a_1, \ldots, a_n, b_1, \ldots, b_n $ spełniają warunki : $ b_1 \geq \ldots \geq b_n $ oraz

\[<br />
(10) \qquad<br />
\sum_{i=1}^k a_i >\sum_{i=1}^k b_i \textrm{dla} \ k= 1,\ldots,n,<br />
\]

to dla dowolnej niemalejącej funkcji wypukłej $ f \colon \mathbb{R} \to \mathbb{R} $ zachodzi nierówność

\[<br />
(11) \qquad  \sum_{i=1}^n f(a_i) \geq \sum_{i=1}^n f(b_i).<br />
\]

(Aby otrzymać nasze zadanie, wystarczy przyjąć $ x_i = e^{a_i} $, $ y_i = e^{b_i} $, $ f(x) = e^x $.)

Jest to twierdzenie Hardy'ego—Littlewooda—Pólya'i (w skrócie H—L—P), a ściślej, jeden z jego wariantów. W oryginalnym (i najczęściej stosowanym) sformułowaniu twierdzenia H—L—P zakłada się dodatkowo, źe także $ a_1 \geq \ldots \geq a_n $ i że nierówność (10) staje się równością dla $ k = n $; za to teza (11) zachodzi wtedy dla dowolnej funkcji wypukłej $ f $, niekoniecznie monotonicznej. W przytoczonym przez nas brzmieniu nosi ono czasem nazwę twierdzenia Tomića lub twierdzenia Weyla; częściej jednak jest uważane za wariant starszego odeń twierdzenia H—L—P (którego dowody dadzą się łatwo przetwarzać na dowody twierdzenia Tomića—Weyla).

Omawiane twierdzenie, w obu tych wersjach, znajdzie Czytelnik wraz z dowodami i komentarzem na przykład w książce: D.S. Mitrinović, Analytic Inequalities; Berlin-Heidelberg-New York 1970 (Ch.2.24, Thms 1, 2). Stosowana tam metoda wykorzystuje przekształcenie Abela (a więc w pewnej mierze koresponduje z rozwiązaniem naszego zadania przedstawionym w sposobie I). Można jednakże, i to bez nadmiernych trudności, uzyskać dowód twierdzenia H—L—P (w którejkolwiek z rozważanych wersji) wzorując się na rozwiązaniu podanym w sposobie II; może to być interesującym zadaniem dla ambitniejszych Czytelników.

XXXIX OM - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
II

Wewnątrz trójkąta ostrokątnego $ ABC $ rozważamy punkt $ P $ i jego rzuty $ L, M, N $ odpowiednio na boki $ BC, CA, AB $. Wyznaczyć taki punkt $ P $, dla którego suma $ |BL|^2 + |CM|^2 + |AN|^2 $ jest najmniejsza.

Rozwiązanie

om39_2r_img_7.jpg
Niech $ P $ będzie dowolnym punktem wewnątrz trójkąta $ ABC $. Rozważając trójkąty prostokątne $ ANP $, $ BLP $, $ CMP $ (rysunek 7) stwierdzamy, że

\[<br />
|AP|^2+|BP|^2+|CP|^2 = |AN|^2+|PN|^2+|BL|^2 + |PL|^2+|CM|^2+|PM|^2.<br />
\]

Analogicznie, z trójkątów AMP, BNP, CLP dostajemy

\[<br />
|AP|^2+|BP|^2 + |CP|^2 = |AM|^2 + |PM|^2+|BN|^2+|PN|^2 + |CL|^2 + |PL|^2.<br />
\]

Stąd przez przyrównanie prawych stron otrzymanych równości:

\[<br />
(1) \qquad  |AN|^2+|BL|^2+ |CM|^2 = |AM|^2+|BN|^2+|CL|^2.<br />
\]

Lewa strona równości (1) - to właśnie rozważana w zadaniu wielkość; oznaczmy ją przez $ f(P) $. Mamy znaleźć punkt $ P $, dla którego $ f(P) $ osiąga minimum.

Suma lewej i prawej strony równości (1) wynosi $ 2f(P) $. Tak więc

\[<br />
(2) \qquad  2f(P) = (|BL|^2 + |CL|^2)+(|CM|^2 + |AM|^2)+ (|AN|^2+|BN|^2).<br />
\]

Zauważmy teraz, że

\[<br />
\begin{split}<br />
|BL|^2+|CL|^2 & = \frac{1}{2}((|BL| + |CL|)^2+ (|BL|-|CL|)^2) =\\<br />
& = \frac{1}{2}(|BC|^2+(|BL|-|CL|)^2).<br />
\end{split}<br />
\]

Wartość tego wyrażenia jest najmniejsza, gdy różnica $ |BL| - |CL| $ jest zerem (bo $ |BC| $ jest stałe) - czyli gdy $ L $ jest środkiem odcinka $ BC $. Tak samo pozostałe dwie sumy w nawiasach po prawej stronie (2) mają wartość najmniejszą, gdy punkty $ M $ i $ N $ są środkami boków $ CA $ i $ AB $.

Te zaś warunki dają się zrealizować jednocześnie: rzuty punktu $ P $ na boki trójkąta pokrywają się ze środkami tych boków wtedy i tylko wtedy, gdy $ P $ leży na przecięciu symetralnych boków. Stąd odpowiedź: wielkość $ f(P) $ osiąga minimum, gdy $ P $ jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie $ ABC $ (należy on do wnętrza trójkąta $ ABC $, skoro trójkąt ten jest ostrokątny).

XXXIX OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
II

Udowodnić, że dla każdej liczby naturalnej $ n $ liczba $ n^{2n} - n^{n+2} + n^n - 1 $ jest podzielna przez $ (n - 1 )^3 $.

Rozwiązanie

Oznaczmy:

\[<br />
N = n^{2n}-n^{n+2}+n^n-1, \   m = n-1.<br />
\]

Przyjmijmy, że $ n \geq 2 $, czyli $ m \geq 1 $. Zgodnie z wzorem dwumianowym,

\[<br />
\begin{split}<br />
N & = (m + 1)^{2m+2}-(m+l)^{m+3}+ (m+1)^{m+1}-1 =\\<br />
& = \left[ 1 +\binom{2m+2}{1} m +\binom{2m+2}{2}m^2+Am^3 \right]-\\<br />
& - \left[ 1 +\binom{m+3}{1} m +\binom{m+3}{2}m^2+Bm^3 \right]+\\<br />
& + \left[ 1 +\binom{m+1}{1} m +\binom{m+1}{2}m^2+Cm^3 \right]-1<br />
\end{split}<br />
\]

gdzie $ A $, $ B $, $ C $ są liczbami całkowitymi. Przekształcamy dalej:

\[<br />
\begin{split}<br />
N & = (2m+2)m+(m+1) (2m + 1)m^2+Am^3-\\<br />
& - (m+3)m- \frac{1}{2} (m+3) (m+2)m^2-Bm^3 +\\<br />
+ (m+1)m+ \frac{1}{2}(m+1)m \cdot m^2 + Cm^3 =\\<br />
& = 2m^4 + m^3 + (A-B+C)m^3.<br />
\end{split}<br />
\]

Zatem $ N = Dm^3= D(n - 1)^3 $, gdzie $ D $ jest liczbą całkowitą (oczywiście dla $ n = 1 $ jest to też prawda).

Wykazaliśmy więc, że $ N $ dzieli się przez $ (n - 1)^3 $.

XXXIX OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
II

Rozstrzygnąć, czy każdy prostokąt, który można pokryć 25 kołami o promieniu 2 można też pokryć 100 kołami o promieniu 1.

Rozwiązanie

Odpowiedź jest twierdząca. Niech $ R $ będzie prostokątem dającym się pokryć 25 kołami o promieniu 2. Osie symetrii prostokąta $ R $ dzieją go na cztery prostokąty podobne do niego w skali $ 1 /2 $. Każdy z nich możemy pokryć rodziną 25 kół o promieniu 1; wystarczy przekształcić dane 25 kół o promieniu 2 przez jednokładność o skali $ 1/2 $ względem odpowiedniego wierzchołka. Dostajemy w ten sposób 100 kół o promieniu 1 łącznie pokrywających cały prostokąt $ R $.

XXXIX OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
II

Dany jest wielościan wypukły o $ k $ ścianach $ S_1, \ldots, S_k $. Oznaczmy wektor długości 1 prostopadły do ściany $ S_i $ ($ i = 1, \ldots, k $) zwrócony na zewnątrz danego wielościanu przez $ \overrrightarrow{n_i} $, natomiast pole powierzchni tej ściany przez $ P_i $. Dowieść, że

\[<br />
\sum_{i=1}^k P_i \cdot \overrightarrow{n_i} = \overrightarrow{0}.<br />
\]

Rozwiązanie

Rozpoczniemy od uwagi, że jeśli w przestrzeni dany jest dowolny wielokąt płaski wypukły $ S $ oraz płaszczyzna $ \pi $ i jeśli $ \overrightarrow{n} $ jest wektorem długości $ 1 $ prostopadłym do płaszczyzny wielokąta $ S $, a w jest wektorem długości $ 1 $ prostopadłym do płaszczyzny $ \pi $, to oznaczając przez $ W $ rzut prostokątny wielokąta $ S $ na płaszczyznę $ \pi $ mamy następującą zależność między polami wielokątów $ S $ i $ W $:

\[<br />
(1) \qquad  \textrm{pole}\ W = (\textrm{pole}\ S) \cdot |\overrightarrow{n} \cdot \overrightarrow{w}|<br />
\]

(kropka między wektorami oznacza iloczyn skalarny).

Wzór (I) jest oczywisty w przypadku, gdy rozważane płaszczyzny są równolegle lub prostopadłe (bo wówczas, odpowiednio, $ |\overrightarrow{n} \cdot \overrightarrow{w}| $ równa się $ 1 $ lub $ 0 $). W pozostałym przypadku, gdy płaszczyzny te przecinają się wzdłuż prostej $ l $ tworząc kąt $ \varphi (0 < \varphi < \pi/2 $), wzór (1) wynika z następujących spostrzeżeń:

Gdy $ S $ jest prostokątem o jednym boku równoległym, a drugim prostopadłym do prostej $ l $, jego rzut $ W $ na płaszczyznę $ \pi $ też jest takim prostokątem. Długość boku równoległego do $ l $ nie zmienia się przy rzutowaniu, natomiast długość boku prostopadłego do $ l $ ulega skróceniu w stosunku $ |\cos \varphi| $. W tym samym stosunku zmienia się więc i pole prostokąta; otrzymujemy zatem
dla prostokąta $ S $ wzór (1), bo $ |\overrightarrow{n} \cdot \overrightarrow{w} | = |\cos \measuredangle (\overrightarrow{n}, \overrightarrow{w})| = |cos \varphi| $.

Stąd natychmiast wynika prawdziwość (1) dla dowolnego trójkąta prostokątnego o jednej przyprostokątnej równoległej, a drugiej prostopadłej do $ l $, bowiem trójkąt taki można uzupełnić do prostokąta (którego dwoma bokami są przyprostokątne danego trójkąta). Pole prostokąta zmienia się przy rzutowaniu w stosunku $ |cos \varphi| = |\overrightarrow{n} \cdot \overrightarrow{w}| $, więc to samo dzieje się z dwukrotnie mniejszym polem trójkąta (rysunek 8).
om39_2r_img_8.jpg
Wystarczy teraz zauważyć, że dowolny wielokąt wypukły $ S $ jest sumą skończonej liczby trójkątów prostokątnych o przyprostokątnych równoległych i prostopadłych do prostej $ l $, o rozłącznych wnętrzach. Pole $ S $ jest sumą pól tych trójkątów, a pole $ W $ (rzutu $ S $ na $ \pi $) jest sumą pól rzutów poszczególnych trójkątów (rysunek 8). Pole rzutu każdego z tych trójkątów równa się polu trójkąta pomnożonemu przez ten sam współczynnik równy $ |\overrightarrow{n} \cdot\overrightarrow{w}| $ i przez zsumowanie otrzymujemy dowodzony wzór (1).

Przystępujemy do dowodu tezy zadania. Niech

\[<br />
\overrightarrow{v} = P_1 \overrightarrow{n_1} + \ldots +P_k \overrightarrow{n_k}.<br />
\]

Mamy dowieść, że $ \overrightarrow{v} $ jest wektorem zerowym.

Wybierzmy w przestrzeni dowolny wektor $ \overrightarrow{w} $ długości $ 1 $. Niech $ \pi $ będzie dowolną płaszczyzną prostopadłą do wektora $ \overrightarrow{w} $. Rzut prostokątny rozważanego wielościanu na płaszczyznę $ \pi $ jest wielokątem wypukłym $ W $. Rzut dowolnej ściany $ S_i $ jest wielokątem wypukłym $ W_i $ (zdegenerowanym do odcinka, jeśli $ \overrightarrow{n_i} \bot \overrightarrow{w} $).

Rozbijamy zbiór wskaźników $ \{1, \ldots, k\} $ na trzy podzbiory:

\[<br />
I_+ = \{i : \overrightarrow{n_i} \cdot  \overrightarrow{w} > 0\},\quad I_- = \{i :    \overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w} < 0\},<br />
\]
\[<br />
 I_0 = \{i : \overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w} = 0\}.<br />
\]

(Patrząc na wielościan z zewnątrz, w kierunku wektora $ \overrightarrow{w} $, widzimy ściany $ S_i $ o numerach $ i \in I_- $, a nie widzimy ścian o numerach $ i \in I_+ $) (rysunek 9). Rzuty ścian o numerach $ i \in I_+ \cup I_0 $ nie mają wspólnych punktów wewnętrznych i wypełniają cały wielokąt $ W $. To samo można powiedzieć o rzutach ścian o numerach $ i \in I_- \cup I_0 $. Zatem

\[<br />
\textrm{pole} \ W= \sum_{i \in I_+ \cup I_0} \textrm{pole} W_i = \sum_{i \in I_+} \textrm{pole} \ W_i<br />
\]

i jednocześnie

\[<br />
\textrm{pole} \ W= \sum_{i \in I_- \cup I_0} \textrm{pole} W_i = \sum_{i \in I_-} \textrm{pole} \ W_i<br />
\]

Zauważmy teraz, że w myśl wzoru (1),

\[<br />
\textrm{pole}\ W_i = P_i \cdot |\overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w} | =<br />
\left\{\begin{array}{ccl}<br />
P_i \cdot (\overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w}) & \textrm{dla} & i \in I_+\\<br />
0 & \textrm{dla} & i \in I_0\\<br />
-P_i \cdot (\overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w}) & \textrm{dla} & i \in I_-<br />
\end{array}\right.<br />
\]

Wobec tego

\[<br />
\begin{split}<br />
\overrightarrow{v} \cdot \overrightarrow{w} & =<br />
      \left( \sum_{i=1}^k P_i \overrightarrow{n_i} \right) \cdot \overrightarrow{w} =<br />
  		\sum_{i=1}^k   P_i \cdot (\overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w}) = \\<br />
& = \sum_{i \in I_+} P_i \cdot (\overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w})+<br />
 	 \sum_{i \in I_-} P_i \cdot (\overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w})<br />
	+\sum_{i \in I_0} P_i \cdot (\overrightarrow{n_i} \cdot \overrightarrow{w}) =\\<br />
& = \sum_{i \in I_+} \textrm{pole} W_i - \sum_{i \in I_-} \textrm{pole} W_i +0 =\textrm{pole} W-\textrm{pole} W = 0.<br />
\end{split}<br />
\]

Wektor $ \overrightarrow{w} $ był wybrany dowolnie. Wykazaliśmy w ten sposób, że wektor $ \overrightarrow{v} $ jest prostopadły do dowolnego wektora o długości $ 1 $. Jest więc wektorem zerowym.
om39_2r_img_9.jpg

XXXIX OM - III etap

III etap XXXIX Olimpiady Matematycznej

XXXIX OM - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Liczby $ x_1, x_2, \ldots, x_n $ należące do przedziału $ \langle 0; 1\rangle $ spełniają warunek

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i = m+r,<br />
\]

gdzie $ m $ jest liczbą całkowitą, $ r \in \langle 0; 1) $. Dowieść, że

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i^2 \leq m+r^2<br />
\]

Rozwiązanie

Rozpatrzmy najpierw przypadek szczególny, gdy wszystkie liczby $ x_1, \ldots, x_n $, z wyjątkiem co najwyżej jednej, są równe $ 0 $ lub $ 1 $. Skoro $ x_1 + \ldots +x_n = m + r $, $ m $ całkowite, $ 0 \leq r < 1 $, to (w tym przypadku) dokładnie $ m $ spośród liczb $ x_i $ jest jedynkami, jedna równa się $ r $, a pózostałe są zerami. Tak więc $ x_i^2+ \ldots +x_k^2 = m+r^2 $ i warunek z tezy zadania jest spełniony.

Załóżmy teraz, że istnieją liczby $ x_k, x_l \in (0; 1)\ (k \ne l) $; jeśli takich liczb jest więcej niż dwie, wybieramy dwie dowolne. Określamy nowy układ $ (y_1, \ldots, y_n $) liczb z przedziału $ \langle 0; 1 \rangle $ przyjmując:

\[<br />
\begin{split}<br />
y_i & = x_i \ \textrm{dla} \ i \ne k, l,\\<br />
y_k & = [x_k+x_l],\\<br />
y_1 & = x_k + x_l-[x_k + x_l] = x_k + x_l-y_k.<br />
\end{split}<br />
\]

Suma liczb układu $ (y_1, \ldots, y_n) $ jest taka sama, jak układu $ (x_1, \ldots, x_n) $, natomiast suma kwadratów jest większa:

\[<br />
\begin{split}<br />
\sum_{i=1}^n y_i^2&-\sum_{i=1}^k x_i^2 = y_k^2+y_l^2 - x_k^2 - x_l^2 =\\<br />
&= y_k^2+(x_k + x_l-y_k)^2-x_k^2-x_l^2 =\\<br />
&= 2y_k^2 + (x_k+x_l)^2-2(x_k+x_l)y_k-x_k^2-x_l^2 =\\<br />
&= 2(y_k^2+x_k x_l-x_ky_k-x_ly_k) =\\<br />
&= 2(x_k-y_k)(x_l-y_k) > 0;<br />
\end{split}<br />
\]

ostatnia nierówność wynika z tego, że $ y_k $ równa się $ 0 $ lub $ 1 $, natomiast $ x_k $ i $ x_l $ są liczbami z przedziału $ (0; 1) $.

W układzie $ (y_1, \ldots,y_n) $ jest mniej liczb z przedziału $ (0; 1) $ niż w układzie $ (x_1, \ldots ,x_n) $ (bo $ y_k \in \{0, 1\} $). Jeśli nadal są co najmniej dwie takie liczby, możemy procedurę powtórzyć. Kontynuując to postępowanie, dojdziemy po skończenie wielu krokach do układu $ (z_1, \ldots,z _n) $, $ z_i \in \langle 0; 1 \rangle $, w którym co najwyżej jedna liczba jest różna od $ 0 $ i $ 1 $. W każdym kroku suma kwadratów liczb nowego układu jest większa niż starego, natomiast suma liczb układu pozostaje niezmieniona. Wobec tego

\[<br />
\sum_{i=1}^n z_i = \sum_{i=1}^n x_i m+r, \quad<br />
\sum_{i=1}^n z_i^2 > \sum_{i=1}^n x_i^2.<br />
\]

Układ $ (z_1, \ldots, z_n) $ spełnia warunki przypadku rozpatrywanego na wstępie, a zatem

\[<br />
\sum_{i=1}^n z_i^2 = m+r^2.<br />
\]

Stąd

\[<br />
\sum_{i=1}^k x_i^k \leq m + r^2<br />
\]

w każdym przypadku.

XXXIX OM - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Dla permutacji $ P=(p_1, \ldots, p_n) $ zbioru $ \{1,2,\ldots, n\} $ definiujemy $ X(P) $ jako liczbę wyrazów $ p_s $ permutacji $ P $ mających następującą własność: dla każdego $ i < s $ zachodzi nierówność $ p_i < p_s $. Zakładając, że wszystkie permutacje są jednakowo prawdopodobnymi zdarzeniami losowymi, obliczyć wartość oczekiwaną zmiennej losowej $ X $.

Rozpatrywana zmienna losowa zależy od $ n $. Oznaczmy ją więc przez $ X_n $. Oczywiście $ E(X_1) = 1 $. Znajdziemy zależność między $ E(X_{n-1}) $ a $ E(X_n) $.

Ustalmy liczby naturalne $ n > 2 $ oraz $ k \in \{1, \ldots, n\} $. Weźmy pod uwagę
dowolną permutację $ P = (p_1, \ldots , p_n) $ zbioru $ \{1, \ldots, n\} $ taką, że $ p_n = k $. Interesują nas wyrazy $ p_s $ o własności:

\[<br />
(1) \qquad  p_i < p_s \ \textrm{dla wszystkich}\ i < s.<br />
\]

Rozpatrzymy dwa przypadki.

1. $ k = n $. Wówczas $ p_n = n $ i jest to największy wyraz w ciągu $ (p_1, \ldots,p_n) $; ma więc omawianą własność (tzn. (1) zachodzi dla $ s = n $). Po odrzuceniu tego wyrazu otrzymujemy permutację $ P' = (p_1, \ldots, p_{n-1}) $ zbioru $ \{1, \ldots, n - 1\} $, w której jest $ X_{n-1}(P') $ wyrazów $ p_s $ spełniających warunek (1). Zatem w tym przypadku

\[<br />
(2) \qquad  X_n(P)= X_{n-1}(P') +1.<br />
\]

2. $ k < n $. Wyraz $ p_n $ nie ma własności (1) (bo dla pewnego $ i<n $ jest $ ??????? n>k $). Układ liczb $ (p_1, \ldots, p_{n-1}) $ stanowi permutację zbioru $ \{1, \ldots, n\} \setminus \{k \} $; zatem układ $ P' = (p_1', \ldots, p_{n-1}') $, gdzie

\[<br />
p_i' =<br />
\left\{\begin{array}{ll}<br />
p_i & \textrm{gdy} \ p_i<k \\<br />
p_i-1 & \textrm{gdy} \ p_i>k<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

stanowi permutację zbioru $ \{1, \ldots, n - 1\} $, a przy tym mamy równoważność

\[<br />
p_i' < p_s' \Leftrightarrow p_i < p_s \quad   (\textrm{dla } i, s \in \{1, \ldots, n-1\}).<br />
\]

Wobec tego w całym układzie $ P $ jest tyle samo wyrazów $ p_s $ o własności (1), co w układzie $ P' $. Tak więc w tym przypadku

\[<br />
(3) \qquad  X_n(P)= X_{n-1}(P').<br />
\]

Dla dowolnie ustalonej wartości $ k \in \{1, \ldots, n\} $ odpowiedniość między permutacjami $ P $, w których $ p_n = k $, a permutacjami $ P' $ zbioru $ \{1, \ldots, n\} \setminus \{k\} $ określonymi powyżej (w każdym z przypadków) jest wzajemnie jednoznaczna. Ponieważ prawdopodobieństwo zajścia przypadku 1 wynosi $ 1/n $, a przypadku 2 - $ (1-1/n) $, zatem z równości (2) i (3) wynika poszukiwana zależność rekurencyjna:

\[<br />
E(X_n) =\frac{1}{2}(E(X_{n-1}) + 1) + \left( 1 - \frac{1}{n} \right) E(X_{n-1}) = E(x_{n-1}) + \frac{1}{n}.<br />
\]

Stąd - przez oczywistą indukcję -

\[<br />
E(x_n) = 1 + \frac{1}{2} + \ldots +\frac{1}{n}.<br />
\]

XXXIX OM - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Niech $ W $ będzie wielokątem (niekoniecznie wypukłym) mającym środek symetrii. Udowodnić, że istnieje taki równoległobok zawierający $ W $, że środki boków tego równoległoboku należą do brzegu $ W $.

Rozwiązanie

Spośród wszystkich trójkątów $ OAB $, gdzie $ A $, $ B $ są wierzchołkami wielokąta $ W $, a $ O $ - jego środkiem symetrii, wybierzmy trójkąt o maksymalnym polu (są co najmniej cztery takie trójkąty, a może ich być więcej; wybieramy którykolwiek). Niech $ OMN $ będzie wybranym trójkątem i niech $ M' $, $ N' $ będą wierzchołkami wielokąta $ W $ symetrycznymi (odpowiednio) do $ M $, $ N $ względem $ O $. Przez punkty $ M $ i $ M' $ prowadzimy proste $ m $ i $ m' $ równoległe do $ NN' $; przez punkty $ N $ i $ N' $ prowadzimy proste $ n $ i $ n' $ równoległe do $ MM' $ (rysunek 10).

om39_3r_img_10.jpg

Z maksymalności pola trójkąta $ OMN $ wynika, że żaden wierzchołek wielokąta $ W $ nic może leżeć dalej od prostej $ MM' $ niż punkt $ N $, ani też dalej od prostej $ NN' $ niż punkt $ M $. Zatem wszystkie wierzchołki leżą w obrębie równoległoboku $ R $ utworzonego przez proste $ m $, $ m' $, $ n $, $ n' $, a wobec tego $ W \subset R $. Środkami boków $ R $ są punkty $ M $, $ N $, $ M' $, $ N' $, wierzchołki wielokąta. $ R $ jest więc szukanym równoległobokiem.

XXXIX OM - III - Zadanie 4

Niech $ d $ będzie liczbą całkowitą dodatnią, a $ f \: \langle 0; d\rangle \to \mathbb{R} $ taką funkcją ciągłą, że $ f(0) = f(d) $. Udowodnić, że istnieje $ x \in \langle 0; d-1\rangle $ takie, że $ f{x) = -f(x + 1) $.

Rozwiązanie

Rozpatrujemy funkcję $ g(x) = f(x+1)-f(x) $ określoną i ciągłą w przedziale $ \langle 0; d-1 \rangle $. Suma

\[<br />
\begin{split}<br />
g(0) + & \ldots +g(d-1) = \\<br />
& = (f(1)-f(0))+ \ldots + (f(d)-f(d-1)) = \\<br />
& = f(d)-f(0)<br />
\end{split}<br />
\]

z założenia jest zerem, a więc albo wszystkie jej składniki są równe zeru, albo pewne dwa składniki są różnych znaków. W każdym razie istnieją liczby całkowite $ a, b \in \langle 0; d-1 \rangle $ takie, że $ g(a) \leq 0 \leq g(b) $. Z ciągłości funkcji $ g $ wynika, że w pewnym punkcie $ x_0 $ należącym do przedziału o końcach $ a $, $ b $ przyjmuje ona wartość $ 0 $ (własność Darboux). Równość $ g(x_0) = 0 $ jest zaś równoważna temu, że $ f(x_0) = f(x_0+1) $. Znaleźliśmy więc punkt $ x_0 \in \langle 0; d-1 \rangle $, o który chodziło w zadaniu.

Uwaga: Nie jest trudno pokazać, że podane twierdzenie nie jest prawdziwe dla żadnej liczby $ d > 1 $, która nie jest całkowita. Wystarczy wziąć dowolną funkcję $ h \colon \mathbb{R} \to \mathbb{R} $ okresową o okresie $ 1 $, ciągłą i taką, że $ h(0) = 0 $, $ h(d) = d $, i przyjąć $ f(x) = h(x)-x $. Tak określona funkcja spełnia warunek $ f(0) = f(d) $, ale nie spełnia równości $ f(x) = f (x +1) $ dla żadnego $ x $; równość taka bowiem oznaczałaby, że $ h(x+1) = h(x) + 1 $, co jest sprzeczne z założeniem okresowości funkcji $ h $.

XXXIX OM - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Ciąg $ (a_n) $ określony Jest warunkami $ a_1 = a_2 = a_3 = 1 $, $ a_{n+1} = a_{n+2}a__{n+1}+a_n $ ($ n \geq 1 $). Wykazać, że dla każdej liczby naturalnej $ r $ istnieje taka liczba $ s $, że $ a_s $ jest podzielne przez $ r $.

Rozwiązanie

Gdy $ r=1 $, nie ma czego dowodzić. W dalszym ciągu zakładamy, że $ r \geq 2 $.

Przyjmijmy $ a_0 = 0 $ i rozważajmy ciąg $ (a_n) $ indeksowany nieujemnymi liczbami całkowitymi. Dana w zadaniu zależność rekurencyjna jest zachowana; możemy ją przepisać w równoważnej postaci

\[<br />
(1) \qquad  a_n = a_{n+3}-a_{n+1}a_{n+2} \quad \textrm{dla} \ n = 0, 1, 2, 3, \ldots.<br />
\]

Zajmiemy się ciągiem $ (x_0, x_1 x_2, x_3, \ldots) $, gdzie $ x_n $ jest resztą z dzielenia $ a_n $ przez $ r $. Niech $ Z_r^3 $ będzie zbiorem wszystkich uporządkowanych trójek liczb ze zbioru $ \{0, 1, \ldots, r-1\} $. Dla każdego $ n \geq 0 $ trójka $ T_n = (x_n, x_{n+1}, x_{n+2}) $ należy do $ Z_r^3 $. Ponieważ $ Z_r^3 $ jest zbiorem skończonym, w ciągu $ (T_0, T_1, T_2, T_3, \ldots) $ muszą wystąpić powtórzenia. Innymi słowy, istnieją liczby całkowite $ m \geq 0 $, $ s > 0 $ takie, że $ T_m = T_{m+s} $, czyli

\[<br />
(2) \qquad  x_m = x_{m+s}, \quad    x_{m+1} = x_{m+s+1}, \quad    x_{m+2} = x_{m+s+2}.<br />
\]

Niech $ m \geq 0 $ będzie najmniejszym numerem, dla którego istnieje $ s > 0 $ spełniające związki (2) (czyli równość $ T_m= T_{m+s} $). Wykażemy, że $ m = 0 $. Przypuśćmy, że jest inaczej, tzn. $ m \geq 1 $. Podstawmy w (1) $ n = m-1 $ oraz $ n = m+s- 1 $. Otrzymamy równości

\[<br />
(3) \qquad  a_{m-1}  = a_{m + 2} -   a_ma_{m+1},<br />
\]
\[<br />
(4) \qquad  a_{m + s-1} = a_{m+s+2} - a_{m +s}a_{m + s + 1}.<br />
\]

Ze związków (2) wynika, że prawe strony równości (3) i (4) dają przy dzieleniu przez $ r $ jednakowe reszty; wobec tego i lewe strony muszą dawać jednakowe reszty. A zatem

\[<br />
x_{m - 1} =x_{m + s -1}.<br />
\]

To zaś, w połączeniu z dwiema pierwszymi równościami (2), oznacza, że trójki $ T_{m-1} = (x_{m-1}, x_m, x_{m+1}) $ i $ T_{m-1+s} = (x_{m+1+s}, x_{m+s}, x_{m+1+s}) $ są identyczne - wbrew minimalności wskaźnika $ m $. Otrzymana sprzeczność pokazuje niesłuszność przypuszczenia, że $ m \geq 1 $. Zatem $ m = 0 $.

Pierwsza z równości (2) przybiera teraz postać $ x_0 = x_s $. Ale $ x_0 = 0 $ (bo $ a_0 = 0 $). Wobec tego i $ x_s = 0 $. A to znaczy, że $ a_s $ dzieli się przez $ r $.

XXXIX OM - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Obliczyć maksymalną objętość czworościanu zawartego w półkuli o promieniu długości 1.

Rozwiązanie

Oznaczmy daną półkulę przez $ H $, całą kulę przez $ K $, a koło stanowiące płaską część brzegu $ H $ przez $ E $. Niech $ O $ będzie dowolnym czworościanem zawartym w $ H $. Jego wnętrze jest częścią wspólną czterech otwartych półprzestrzeni, wyznaczonych przez płaszczyzny ścian. Środek kuli $ K $ nie należy do wnętrza czworościanu; zatem nie należy do co najmniej jednej z tych półprzestrzeni. Istnieje wobec tego taka ściana $ S $ czworościanu $ Q $, że przeciwległy wierzchołek czworościanu oraz środek kuli $ K $ leżą po przeciwnych stronach płaszczyzny tej ściany (lub, w granicznym przypadku, środek kuli leży na tej płaszczyźnie).

Tak więc $ Q $ zawiera się w mniejszej z dwóch części (ewentualnie w jednej z dwóch równych części), na które płaszczyzna ściany $ S $ dzieli kulę $ K $. Zatem wysokość czworościanu $ Q $ opuszczona na ścianę $ S $ ma długość nie większą od $ 1 $, tak że objętość $ Q $ nie przekracza jednej trzeciej pola tej ściany. Z kolei pole ściany $ S $, będącej trójkątem, nie jest większe od pola trójkąta równobocznego wpisanego w koło będące przekrojem kuli $ K $ płaszczyzną tej ściany (por. Uwaga); a tym bardziej nie większe od pola trójkąta równobocznego wpisanego w koło wielkie $ E $. To ostatnie pole równa się $ 3 \sqrt{3}/4 $. Zatem objętość $ Q $ jest mniejsza lub równa $ \sqrt{3}/4 $.

We wszystkich przytoczonych szacowaniach możemy uzyskać równość biorąc za $ O $ czworościan, którego podstawą jest trójkąt foremny wpisany w $ E $, a czwarty wierzchołek jest umieszczony w najdalszym od $ E $ punkcie półkuli $ H $ (w ,,biegunie północnym'').

Liczba $ \sqrt{3}/4 $ jest szukanym maksimum.

Uwaga: Dla kompletności podamy elementarny dowód faktu, że spośród wszystkich trójkątów wpisanych w ustalone koło o promieniu $ r $ największe pole ma trójkąt równoboczny.

Niech $ ABC $ będzie dowolnym takim trójkątem. Umieszczając punkt $ C $ w środku większego z dwóch łuków, na które punkty $ A $ i $ B $ dzielą okrąg opisany na trójkącie $ ABC $, otrzymujemy trójkąt równoramienny $ ABC' $, ostrokątny lub prostokątny, o polu nie mniejszym niż trójkąt $ ABC $. Szukając trójkąta o maksymalnym polu (wpisanego w dane kolo) możemy więc ograniczyć uwagę do klasy trójkątów równoramiennych bez kątów rozwartych (wpisanych w to koło).

Jeśli teraz $ ABC $ jest trójkątem z tej klasy ($ |AC| = |BC| $), to oznaczając przez $ x $ odległość boku $ AB $ od środka koła dostajemy zależności: $ |AB| =  2\sqrt{r^2-x^2} $, $ h_C = r+x $ (wysokość opuszczona z wierzchołka $ C $) i wobec tego

\[<br />
\begin{split}<br />
\textrm{pole} & (ABC) = (r+x) \sqrt{r^2-x^2}= \frac{1}{\sqrt{3}} \sqrt{(r+x)^3 (3r-3x)} =\\<br />
& = \frac{1}{\sqrt{3}} \left( \sqrt[4]{(r+x)^3 (3r-3x)}\right)^2 \leq<br />
\frac{1}{\sqrt{3}} \left( \frac{3(r+x)+(3r-3x)}{4} \right)^2 = \frac{3\sqrt{3}}{4} r^2.<br />
\end{split}<br />
\]

Skorzystaliśmy tu z nierówności między średnią geometryczną i średnią arytmetyczną czterech liczb: $ a_1 - a_2 = a_3 = r+ x $, $ a_4 = 3r-3x $. Nierówność ta staje się równością wtedy i tylko wtedy, gdy te liczby są równe, czyli dla $ x = r/2 $. Pozostaje zauważyć, że ostatnia równość oznacza, że trójkąt $ ABC $ jest foremny.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/703