I etap XXXIX Olimpiady Matematycznej
Dla każdej liczby dodatniej
wyznaczyć liczbę pierwiastków wielomianu
.
Oznaczmy rozważany wielomian przez
. Wielomian trzeciego stopnia ma co najwyżej trzy pierwiastki rzeczywiste. Pokażemy, że wielomian
ma co najmniej trzy pierwiastki rzeczywiste - a więc ma dokładnie trzy pierwiastki rzeczywiste (dla każdej wartości parametru
).
Wystarczy zauważyć, że
![]() |
Jeśli funkcja ciągła o wartościach rzeczywistych przyjmuje w dwóch punktach wartości różnych znaków, to w pewnym punkcie przedziału ograniczonego tymi punktami przyjmuje wartość zero} (własność Darboux).
Stąd wynika, że w każdym, z przedziałów
,
,
znajduje się pierwiastek wielomianu
.
Wyznaczyć wszystkie liczby rzeczywiste
takie, że funkcja
![]() |
przyjmuje wartość 2.
Przypuśćmy, że
dla pewnego
. Ponieważ
,
, zatem równość taka jest możliwa tylko wtedy, gdy jednocześnie
,
. Z pierwszego z tych równań wynika, że
(zatem
), z drugiego zaś - że
(zatem
);
i
są liczbami całkowitymi. Stąd
![]() |
Na odwrót załóżmy, że
jest liczbą takiej postaci i przyjmijmy
. Wówczas
![]() |
Tak więc warunek zadania spełniają liczby
przedstawianie w postaci ułamka o liczniku nieparzystym, a mianowniku parzystym, i tylko one.
Dla danego punktu
leżącego wewnątrz trójkąta
rozważamy
punkty
i
leżące na półprostej
tak, że
,
;
punkty
i
leżące na półprostej
tak, że
,
;
punkty
i
leżące na półprostej
tak, że
,
.
Wyrazić pole trójkąta
za pomocą pól trójkątów
i
.
Przyjmijmy oznaczenia:
,
,
,
. Z warunków zadania wynika, że
![]() |
i podobnie
(rysunek 2).

Obliczamy pola trójkątów:
![]() |
Zauważmy teraz, że miary każdych dwóch występujących w tych relacjach kątów albo są równe, albo dopełniają się do
. Zatem ich sinusy są równe i otrzymujemy zależności
![]() |
Stąd
![]() |
Przez cykliczną zmianę oznaczeń dostajemy analogiczne równości
![]() |
Dodając stronami związki (1), (2), (3) otrzymujemy odpowiedź:
![]() |
W elipsę wpisano trójkąt o maksymalnym obwodzie. Udowodnić, że w każdym wierzchołku kąty między styczną do elipsy a bokami wychodzącymi z tego wierzchołka są równe.
Niech
będzie trójkątem o maksymalnym obwodzie wpisanym w daną elipsę. Przypuśćmy, że teza zadania nie jest prawdziwa i że na przykład prosta
styczna do elipsy w punkcie
tworzy z bokami
i
różne kąty. Poprowadźmy przez punkt
prostą
, która z tymi bokami tworzy równe kąty (prostopadłą do dwusiecznej kąta
). Skoro proste
i
nie pokrywają się, możemy znaleźć na elipsie punkt
leżący po przeciwnej stronie prostej
niż punkty
i
(rysunek 3).

Oznaczmy przez
i
rzuty punktów
i
na prostą
, a przez
- punkt symetryczny do
względem prostej
. Trójkąty prostokątne 
i
są przystające; zatem
,
. Ponieważ
(z określenia prostej
), wnosimy stąd, że odcinek
jest przedłużeniem odcinka
.
Punkt
jest bardziej oddalony od punktu
niż od punktu
. A wobec
tego
![]() |
Z tej nierówności wynika, że obwód trójkąta
jest większy niż obwód trójkąta
. Otrzymaliśmy sprzeczność z założeniem maksymalności obwodu trójkąta
; dowód jest zakończony.
Uwaga: Teza zadania, jak i podany dowód, zachowuje słuszność, jeśli zamiast elipsy rozważa się dowolną zamkniętą krzywą gładką (tj. posiadającą w każdym punkcie styczną), ograniczającą obszar wypukły na płaszczyźnie.
Udowodnić, że istnieje nieskończenie wiele liczb naturalnych
, dla których
jest potęgą liczby 2.
Uwaga:
jest największą liczbą całkowitą nie większą od
.
Liczbę
można zastąpić dowolną liczbą
z przedziału
.
Niech więc
i niech
będzie zbiorem wszystkich liczb naturalnych
, dla których
jest potęgą dwójki (o wykładniku całkowitym nieujemnym). Wykażemy kilkoma sposobami, że zbiór
jest nieskończony; dla
otrzymamy tezę zadania. (W żadnym z tych dowodów wzięcie konkretnej wartości
niczego nie upraszcza; jedynie w sposobie IV zakładamy dodatkowo, że
jest liczbą niewymierną).
Przypuśćmy, że
jest zbiorem skończonym. Weźmy liczbę naturalną
taką, że
dla wszystkich
. Niech
będzie liczbą naturalną, dla której
i przyjmijmy
. Tak więc
.
Istnieje liczba całkowita
taka, że
. Ponieważ zaś
(co wynika z założenia, że
), dostajemy nierówność
, czyli
![]() |
lub równoważnie:
![]() |
Oznaczając
przez
mamy więc
, skąd wynika, że
. Ale
, a taka nierówność nie może zajść dla
(w myśl określenia liczby
).
Otrzymana sprzeczność pokazuje niesłuszność przypuszczenia, że
jest zbiorem skończonym.
Uwaga: Istnieją liczby
, dowolnie bliskie
, dla których analogiczna teza nie jest prawdziwa; to znaczy, takie, że zbiór
określony na wstępie rozwiązania jest skończony. Ma to miejsce, gdy dla prawie wszystkich wykładników naturalnych
(tj. wszystkich poza skończoną ich liczbą) przedział
) nie zawiera żadnej liczby całkowitej. Ten warunek spełniają na przykład wszystkie liczby
określone równością postaci
![]() |
czyli - zapisując w układzie dwójkowym -
![]() |
(Jeśli zamiast bloków zer stałej długości
będziemy pisać coraz dłuższe serie zer, dostaniemy w ten sposób również liczby niewymierne).
Sprawdzenie podanych własności pozostawiamy Czytelnikom jako nietrudne ćwiczenie.
Spośród liczb
(
) wybieramy w sposób losowy cztery różne. Wybór każdej czwórki jest jednakowo prawdopodobny. Obliczyć prawdopodobieństwo tego, że suma wybranych liczb dzieli się przez 3.
{Suma czterech liczb całkowitych dzieli się przez
wtedy i tylko wtedy, gdy układ reszt z dzielenia tych liczb przez
ma (z dokładnością do permutacji) jedną z następujących pięciu postaci:
![]() |
Spośród liczb naturalnych od
do
dokładnie
liczb daje w dzieleniu przez
resztę
; także
liczb daje resztę
oraz
liczb daje resztę
. Wypisane powyżej konfiguracje reszt są wobec tego reprezentowane odpowiednio przez
![]() |
czteroelementowych podzbiorów zbioru
. Szukane prawdopodobieństwo
jest ilorazem
, gdzie
oznacza sumę tych pięciu wartości, a
jest liczbą wszystkich czteroelementowych podzbiorów zbioru
.
Tak więc
![]() |
skąd
![]() |
Dane jest takie przekształcenie płaszczyzny na płaszczyznę, że obrazem każdego okręgu jest okrąg. Udowodnić, że obrazem każdej prostej jest prosta.
Oznaczmy rozważane przekształcenie przez
. Niech
będzie dowolną prostą, a
- jej obrazem w przekształceniu
.
Dowód podanej tezy oprzemy na następujących trzech stwierdzeniach:
A oto dowody tych stwierdzeń:
Ad (1). Niech
,
,
. Istnieją więc punkty
,
takie, że
,
. Przypuśćmy, że na prostej
znajduje się punkt
nie należący do
. Z założenia
przekształca płaszczyznę na całą płaszczyznę, a więc
dla pewnego punktu
. Skoro zaś
, to
. Przez punkty
,
,
można zatem poprowadzić okrąg. Jego obraz w przekształceniu
zawiera trzy różne współliniowe punkty
,
,
- nie jest więc okręgiem, wbrew warunkowi zadania.
Ad (2). Przypuśćmy, że
. Weźmy dowolne dwa punkty
i
, współliniowe z
i różne od
. Istnieją punkty
i
takie, że
,
. Punkty
i
leżą poza prostą
. Zatem znajdzie się na prostej
punkt
niewspółliniowy z
i
. Prowadzimy okrąg przez punkty
,
,
. Jego obraz zawiera trzy różne współliniowe punkty
,
,
- sprzeczność.
Ad (3). Przypuśćmy teraz, że
jest całą płaszczyzną. Niech
będzie dowolnym punktem nie leżącym na prostej
i niech
. Bierzemy dowolne dwa punkty
,
, współliniowe z
i różne od
. Wobec przypuszczenia, że
jest całą płaszczyzną, punkty
i
są obrazami pewnych punktów
,
. Obraz okręgu przechodzącego przez punkty
,
,
zawiera trzy różne współliniowe punkty
,
,
- sprzeczność.
Dowód tezy zadania. W myśl (2), zbiór
zawiera co najmniej dwa punkty. Weźmy więc dwa różne punkty
,
. Na mocy (1) prosta
zawiera się w
. Przypuśćmy, że zbiór
zawiera jakikolwiek punkt
leżący poza prostą
- zawiera wówczas całe proste
i
, znów na mocy (1). Brzeg trójkąta
jest więc zawarty w
.
Niech
będzie dowolnym punktem płaszczyzny. Poprowadźmy przez punkt
dowolną prostą
przecinającą brzeg trójkąta
w dwóch punktach. Punkty te należą do
, a zatem, zgodnie z (1), prosta
jest zawarta w
; w szczególności,
. Ponieważ punkt
był wybrany dowolnie, otrzymujemy sprzeczność z uwagą (3). To znaczy, że zbiór
jest identyczny z prostą
.
Wykazaliśmy tym samym, że obrazem prostej
jest prosta.
Dla danego sześcianu o krawędzi długości 1 znaleźć zbiór odcinków o sumie długości nie większej niż
mający tę własność, że każde dwa wierzchołki sześcianu są końcami pewnej łamanej złożonej z odcinków tego zbioru.
Podamy przykład zbioru odcinków o wymaganej własności. Przykład ten może być uważany za przestrzenny odpowiednik ,,optymalnej sieci dróg wiążącej wierzchołki prostokąta'', skonstruowanej w zadaniu przygotowawczym
. (Wskazówkę do konstrukcji daje spostrzeżenie, że celowe jest poszukiwanie takiego układu odcinków, by w każdym ,,węźle sieci'' schodziły się dokładnie trzy odcinki, leżące w jednej płaszczyźnie i tworzące kąty po
, bowiem istnienie węzła jakiejkolwiek innej postaci daje możliwość lokalnej modyfikacji sieci w otoczeniu takiego węzła, prowadzącej do skrócenia sieci.)
Niech
i
będą dwiema przeciwległymi ścianami sześcianu, oznaczonymi tak, by odcinki
,
,
,
były czterema równoległymi krawędziami sześcianu. Oznaczmy środki krawędzi
,
,
,
, odpowiednio przez
,
,
,
, a środki odcinków
i
(czyli środki dwóch wymienionych na początku ścian) - przez
i
(rysunek 4).

Na odcinku
znajdujemy punkty
i
takie, że
. Wówczas
. (Odcinki
,
,
,
,
tworzą w kwadracie
sieć, o jakiej mowa w zadaniu
; otrzymane kąty o wierzchołkach w punktach
i
mają rozwartość po
.)
Długość odcinka
wynosi
. Niech
będzie środkiem tego odcinka; zatem
. (Nietrudno sprawdzić, że teraz odcinki
i
tworzą z odcinkiem
kąty
). Odcinki
i
mają długości równe
. Analogicznie, niech
,
,
będą odpowiednio środkami odcinków
,
,
. Rozważamy zbiór następujących trzynastu odcinków:
![]() |
Suma ich długości wynosi
. Znaleźliśmy w ten sposób zbiór odcinków spełniający postawione warunki.
Spośród wierzchołków
-kąta foremnego (
) wybrano cztery różne. Wybór każdej czwórki wierzchołków jest jednakowo prawdopodobny. Obliczyć prawdopodobieństwo tego, że wszystkie wybrane wierzchołki leżą na pewnym półokręgu (przyjmujemy, że do półokręgu należą jego końce).
Niech
będzie zbiorem wszystkich
wierzchołków rozważanego
-kąta foremnego.
Oznaczmy szukane prawdopodobieństwo przez
. Wyraża się ono ułamkiem
![]() |
którego mianownik jest liczbą wszystkich czteroelementowych podzbiorów zbioru
, a licznik jest liczbą czteropunktowych podzbiorów
zawartych w półokręgach. Oczywiście
![]() |
Wykażemy poniżej, że licznik dany jest wzorem
![]() |
Stąd wyniknie odpowiedź na postawione w zadaniu pytanie:
![]() |
Pozostaje udowodnić wzór (1). Dla
,
nie ma czwórki wierzchołków zawartej w półokręgu. Zatem
,
, co zgadza się z (1). W dalszym ciągu zakładajmy, że
.
Rozważane w zadaniu półokręgi muszą być zawarte w okręgu opisanym na danym wielokącie. Ustalmy orientację (kierunek obiegu) tego okręgu. Każdy jego półokrąg ma wówczas wyróżniony początek i koniec.
Jeśli
jest czteropunktowym podzbiorem zbioru
zawartym w półokręgu, to wśród wszystkich zawierających go półokręgów istnieje dokładnie jeden półokrąg, którego początek jest punktem zbioru
. Oznaczmy ten półokrąg przez
.
Niech teraz
będzie pewnym ustalonym półokręgiem o początku i końcu
zbiorze
. Liczba czteropunktowych zbiorów
, dla których
,
wynosi
wynika to stąd, że jeden z punktów zbioru
musi być początkiem półokręgu
, dalsze zaś trzy punkty zbioru
można wybrać dowolnie spośród pozostałych
punktów zbioru
należących do
.
Ponieważ półokrąg
można usytuować na okręgu na
sposobów, liczba rozważanych zbiorów
wynosi
![]() |
co po krótkim przekształceniu daje dowodzony wzór (1).
Wiedząc, że
rozstrzygnąć, która z liczb jest większa:
![]() |
Wykażemy, że większa jest pierwsza z tych liczb (jedynie dla
zachodzi równość).
Wprowadźmy oznaczenie:
![]() |
Obliczamy pochodną funkcji
w przedziale
:
![]() |
W dalszym ciągu będzie nam potrzebna nierówność
![]() |
Dowodzimy jej następująco: przyjmijmy
![]() |
Pochodna
![]() |
jest dodatnia w przedziale
. Zatem funkcja
jest rosnąca w tym przedziale, a ponieważ jest ciągła w punkcie
i
, to
dla
. Nierówność (2) jest więc udowodniona.
Funkcja
jest wklęsła w przedziale
, to znaczy spełnia nierówność
![]() |
(Obszerniejszy komentarz na temat funkcji wypukłych i funkcji wklęsłych znajdzie Czytelnik na przykład w broszurze ,,{\it XXXVII Olimpiada Matematyczna. Sprawozdanie Komitetu Głównego}'' WSiP 1989, w Uwadze po rozwiązaniu zadania 2 z zawodów I stopnia).
Ustalmy
. Wówczas liczby
i
należą do przedziału
, a więc możemy zastosować nierówność (3) do funkcji
i do tych właśnie liczb
i
, biorąc
:
![]() |
Ponieważ cosinus jest funkcją malejącą w przedziale
, lewa strona ostatniej nierówności jest - z uwagi na (2) - mniejsza od
. Natomiast prawa strona (4), jako średnia arytmetyczna liczb
i
, jest nie mniejsza od ich średniej geometrycznej. Tak więc nierówność (4) prowadzi do oszacowania:
![]() |
A to oznacza, że pochodna funkcji
, dana wzorem (1), jest dodatnia dla wszystkich
. Tak więc funkcja
jest w tym przedziale rosnąca; a ponieważ jest ciągła w punkcie
i
, zatem ostatecznie
dla
.
Stąd odpowiedź:
![]() |
Dany jest ciąg określony wzorami
,
,
,
,
dla
. Udowodnić, że
jest liczbą podzielną przez
.
Niech
będzie ciągiem Fibonacciego, czyli ciągiem liczb całkowitych określonym przez warunki:
,
,
(por. zadanie przygotowawcze
; tym razem wygodnie jest numerować wyrazy ciągu od zera, przyjmując
). Wykażemy, że
dla
.
Dla
jest to prawda. Ustalmy
i załóżmy, że
dla
. Pisząc dla wygody:
,
mamy
,
,
, skąd
![]() |
Na mocy zasady indukcji równość
zachodzi dla wszystkich całkowitych
. Zatem każda z liczb
jest całkowitą wielokrotnością
.
Dane są dwie współśrodkowe sfery
i
odpowiednio o promieniach
i
,
. Niech
będzie pewnym punktem należącym do
. Niech
będzie stożkiem o wierzchołku w
stycznym do
. Oznaczmy
. Następnie dla każdego punktu
wykreślamy stożek
i określamy
i dalej przez indukcję
, gdzie
jest stożkiem o wierzchołku w
i stycznym do
. Udowodnić, że dla pewnego
jest
.
W tym zadaniu przez stożek należy rozumieć powierzchnię nieograniczonego stożka kołowego, a przez styczność stożka do sfery - styczność wzdłuż pewnego okręgu. (Ten brak precyzji w sformułowaniu został zauważony i wytknięty przez wielu uczestników olimpiady.)
Oznaczmy przez
wspólny środek sfer
i
. Niech
będzie rozwartością kąta przy wierzchołku stożka
(a więc i każdego stożka
rozważanego w zadaniu);
. Przyjmijmy
. Udowodnimy przez indukcję względem
następującą implikację:
![]() |
Stąd wyniknie, że
.
Dla
poprzednik implikacji (1) przybiera postać:
. Stożek
ma wtedy punkty wspólne ze zbiorem
. Niech
(rysunek 5). Zauważmy, że stwierdzenia:
oraz
są równoważne (każde z nich znaczy dokładnie tyle, że odcinek
jest styczny do sfery
). Tak więc w tym przypadku
![]() |
czyli
.
Załóżmy teraz, że dowodzona implikacja (1) zachodzi dla pewnej liczby naturalnej
. Wykażemy słuszność analogicznej implikacji dla
.

Niech
będzie punktem takim, że
(rysunek 6 ilustruje sytuację, gdy
,
; przedstawia on przekrój rozważanych sfer płaszczyzną
). Weźmy pod uwagę koło wielkie sfery
przechodzące przez punkty
i
. Niech
będzie krótszym z dwóch łuków, na które punkty
i
dzielą okrąg tego koła (w przypadku gdy
jest punktem antypodycznym do
bierzemy dowolne koło wielkie o średnicy
i dowolny półokrąg
). Na łuku
znajdujemy punkty
i
takie, że
. Wówczas
,
,
, więc z założenia indukcyjnego
. Niech
będzie punktem antypodycznym do
. W rozważanym kole wielkim kąt wpisany
jest dwukrotnie mniejszy od kąta środkowego
. Zatem
, a to znaczy, że punkty
i
należą do stożka
. Odcinki
i
są więc styczne do sfery
; wobec tego
. Skoro zaś
, wnosimy stąd, że
, zgodnie z określeniem zbioru
jako sumy zbiorów postaci
dla
. Ponieważ z kolei zbiór
jest sumą zbiorów
dla
, otrzymujemy stąd wniosek, że
. Kończy to krok indukcyjny.
Na mocy zasady indukcji implikacja (1) jest słuszna dla wszystkich rozważanych wartości
(tzn. dla
). Zachodzi więc w szczególności dla
. Gdy
, poprzednik tej implikacji jest prawdziwy dla dowrolnego punktu sfery
: nierówność
jest spełniona automatycznie, bo
(zgodnie z określeniem liczby
). Prawdziwy jest więc i następnik; a to znaczy, że każdy punkt
sfery
należy do zbioru
. Zatem ostatecznie
.