Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XXXIX OM - III etap

III etap XXXIX Olimpiady Matematycznej

XXXIX OM - III - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Liczby $ x_1, x_2, \ldots, x_n $ należące do przedziału $ \langle 0; 1\rangle $ spełniają warunek

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i = m+r,<br />
\]

gdzie $ m $ jest liczbą całkowitą, $ r \in \langle 0; 1) $. Dowieść, że

\[<br />
\sum_{i=1}^n x_i^2 \leq m+r^2<br />
\]

Rozwiązanie

Rozpatrzmy najpierw przypadek szczególny, gdy wszystkie liczby $ x_1, \ldots, x_n $, z wyjątkiem co najwyżej jednej, są równe $ 0 $ lub $ 1 $. Skoro $ x_1 + \ldots +x_n = m + r $, $ m $ całkowite, $ 0 \leq r < 1 $, to (w tym przypadku) dokładnie $ m $ spośród liczb $ x_i $ jest jedynkami, jedna równa się $ r $, a pózostałe są zerami. Tak więc $ x_i^2+ \ldots +x_k^2 = m+r^2 $ i warunek z tezy zadania jest spełniony.

Załóżmy teraz, że istnieją liczby $ x_k, x_l \in (0; 1)\ (k \ne l) $; jeśli takich liczb jest więcej niż dwie, wybieramy dwie dowolne. Określamy nowy układ $ (y_1, \ldots, y_n $) liczb z przedziału $ \langle 0; 1 \rangle $ przyjmując:

\[<br />
\begin{split}<br />
y_i & = x_i \ \textrm{dla} \ i \ne k, l,\\<br />
y_k & = [x_k+x_l],\\<br />
y_1 & = x_k + x_l-[x_k + x_l] = x_k + x_l-y_k.<br />
\end{split}<br />
\]

Suma liczb układu $ (y_1, \ldots, y_n) $ jest taka sama, jak układu $ (x_1, \ldots, x_n) $, natomiast suma kwadratów jest większa:

\[<br />
\begin{split}<br />
\sum_{i=1}^n y_i^2&-\sum_{i=1}^k x_i^2 = y_k^2+y_l^2 - x_k^2 - x_l^2 =\\<br />
&= y_k^2+(x_k + x_l-y_k)^2-x_k^2-x_l^2 =\\<br />
&= 2y_k^2 + (x_k+x_l)^2-2(x_k+x_l)y_k-x_k^2-x_l^2 =\\<br />
&= 2(y_k^2+x_k x_l-x_ky_k-x_ly_k) =\\<br />
&= 2(x_k-y_k)(x_l-y_k) > 0;<br />
\end{split}<br />
\]

ostatnia nierówność wynika z tego, że $ y_k $ równa się $ 0 $ lub $ 1 $, natomiast $ x_k $ i $ x_l $ są liczbami z przedziału $ (0; 1) $.

W układzie $ (y_1, \ldots,y_n) $ jest mniej liczb z przedziału $ (0; 1) $ niż w układzie $ (x_1, \ldots ,x_n) $ (bo $ y_k \in \{0, 1\} $). Jeśli nadal są co najmniej dwie takie liczby, możemy procedurę powtórzyć. Kontynuując to postępowanie, dojdziemy po skończenie wielu krokach do układu $ (z_1, \ldots,z _n) $, $ z_i \in \langle 0; 1 \rangle $, w którym co najwyżej jedna liczba jest różna od $ 0 $ i $ 1 $. W każdym kroku suma kwadratów liczb nowego układu jest większa niż starego, natomiast suma liczb układu pozostaje niezmieniona. Wobec tego

\[<br />
\sum_{i=1}^n z_i = \sum_{i=1}^n x_i m+r, \quad<br />
\sum_{i=1}^n z_i^2 > \sum_{i=1}^n x_i^2.<br />
\]

Układ $ (z_1, \ldots, z_n) $ spełnia warunki przypadku rozpatrywanego na wstępie, a zatem

\[<br />
\sum_{i=1}^n z_i^2 = m+r^2.<br />
\]

Stąd

\[<br />
\sum_{i=1}^k x_i^k \leq m + r^2<br />
\]

w każdym przypadku.

XXXIX OM - III - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Dla permutacji $ P=(p_1, \ldots, p_n) $ zbioru $ \{1,2,\ldots, n\} $ definiujemy $ X(P) $ jako liczbę wyrazów $ p_s $ permutacji $ P $ mających następującą własność: dla każdego $ i < s $ zachodzi nierówność $ p_i < p_s $. Zakładając, że wszystkie permutacje są jednakowo prawdopodobnymi zdarzeniami losowymi, obliczyć wartość oczekiwaną zmiennej losowej $ X $.

Rozpatrywana zmienna losowa zależy od $ n $. Oznaczmy ją więc przez $ X_n $. Oczywiście $ E(X_1) = 1 $. Znajdziemy zależność między $ E(X_{n-1}) $ a $ E(X_n) $.

Ustalmy liczby naturalne $ n > 2 $ oraz $ k \in \{1, \ldots, n\} $. Weźmy pod uwagę
dowolną permutację $ P = (p_1, \ldots , p_n) $ zbioru $ \{1, \ldots, n\} $ taką, że $ p_n = k $. Interesują nas wyrazy $ p_s $ o własności:

\[<br />
(1) \qquad  p_i < p_s \ \textrm{dla wszystkich}\ i < s.<br />
\]

Rozpatrzymy dwa przypadki.

1. $ k = n $. Wówczas $ p_n = n $ i jest to największy wyraz w ciągu $ (p_1, \ldots,p_n) $; ma więc omawianą własność (tzn. (1) zachodzi dla $ s = n $). Po odrzuceniu tego wyrazu otrzymujemy permutację $ P' = (p_1, \ldots, p_{n-1}) $ zbioru $ \{1, \ldots, n - 1\} $, w której jest $ X_{n-1}(P') $ wyrazów $ p_s $ spełniających warunek (1). Zatem w tym przypadku

\[<br />
(2) \qquad  X_n(P)= X_{n-1}(P') +1.<br />
\]

2. $ k < n $. Wyraz $ p_n $ nie ma własności (1) (bo dla pewnego $ i<n $ jest $ ??????? n>k $). Układ liczb $ (p_1, \ldots, p_{n-1}) $ stanowi permutację zbioru $ \{1, \ldots, n\} \setminus \{k \} $; zatem układ $ P' = (p_1', \ldots, p_{n-1}') $, gdzie

\[<br />
p_i' =<br />
\left\{\begin{array}{ll}<br />
p_i & \textrm{gdy} \ p_i<k \\<br />
p_i-1 & \textrm{gdy} \ p_i>k<br />
\end{array}<br />
\right.<br />
\]

stanowi permutację zbioru $ \{1, \ldots, n - 1\} $, a przy tym mamy równoważność

\[<br />
p_i' < p_s' \Leftrightarrow p_i < p_s \quad   (\textrm{dla } i, s \in \{1, \ldots, n-1\}).<br />
\]

Wobec tego w całym układzie $ P $ jest tyle samo wyrazów $ p_s $ o własności (1), co w układzie $ P' $. Tak więc w tym przypadku

\[<br />
(3) \qquad  X_n(P)= X_{n-1}(P').<br />
\]

Dla dowolnie ustalonej wartości $ k \in \{1, \ldots, n\} $ odpowiedniość między permutacjami $ P $, w których $ p_n = k $, a permutacjami $ P' $ zbioru $ \{1, \ldots, n\} \setminus \{k\} $ określonymi powyżej (w każdym z przypadków) jest wzajemnie jednoznaczna. Ponieważ prawdopodobieństwo zajścia przypadku 1 wynosi $ 1/n $, a przypadku 2 - $ (1-1/n) $, zatem z równości (2) i (3) wynika poszukiwana zależność rekurencyjna:

\[<br />
E(X_n) =\frac{1}{2}(E(X_{n-1}) + 1) + \left( 1 - \frac{1}{n} \right) E(X_{n-1}) = E(x_{n-1}) + \frac{1}{n}.<br />
\]

Stąd - przez oczywistą indukcję -

\[<br />
E(x_n) = 1 + \frac{1}{2} + \ldots +\frac{1}{n}.<br />
\]

XXXIX OM - III - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Niech $ W $ będzie wielokątem (niekoniecznie wypukłym) mającym środek symetrii. Udowodnić, że istnieje taki równoległobok zawierający $ W $, że środki boków tego równoległoboku należą do brzegu $ W $.

Rozwiązanie

Spośród wszystkich trójkątów $ OAB $, gdzie $ A $, $ B $ są wierzchołkami wielokąta $ W $, a $ O $ - jego środkiem symetrii, wybierzmy trójkąt o maksymalnym polu (są co najmniej cztery takie trójkąty, a może ich być więcej; wybieramy którykolwiek). Niech $ OMN $ będzie wybranym trójkątem i niech $ M' $, $ N' $ będą wierzchołkami wielokąta $ W $ symetrycznymi (odpowiednio) do $ M $, $ N $ względem $ O $. Przez punkty $ M $ i $ M' $ prowadzimy proste $ m $ i $ m' $ równoległe do $ NN' $; przez punkty $ N $ i $ N' $ prowadzimy proste $ n $ i $ n' $ równoległe do $ MM' $ (rysunek 10).

om39_3r_img_10.jpg

Z maksymalności pola trójkąta $ OMN $ wynika, że żaden wierzchołek wielokąta $ W $ nic może leżeć dalej od prostej $ MM' $ niż punkt $ N $, ani też dalej od prostej $ NN' $ niż punkt $ M $. Zatem wszystkie wierzchołki leżą w obrębie równoległoboku $ R $ utworzonego przez proste $ m $, $ m' $, $ n $, $ n' $, a wobec tego $ W \subset R $. Środkami boków $ R $ są punkty $ M $, $ N $, $ M' $, $ N' $, wierzchołki wielokąta. $ R $ jest więc szukanym równoległobokiem.

XXXIX OM - III - Zadanie 4

Niech $ d $ będzie liczbą całkowitą dodatnią, a $ f \: \langle 0; d\rangle \to \mathbb{R} $ taką funkcją ciągłą, że $ f(0) = f(d) $. Udowodnić, że istnieje $ x \in \langle 0; d-1\rangle $ takie, że $ f{x) = -f(x + 1) $.

Rozwiązanie

Rozpatrujemy funkcję $ g(x) = f(x+1)-f(x) $ określoną i ciągłą w przedziale $ \langle 0; d-1 \rangle $. Suma

\[<br />
\begin{split}<br />
g(0) + & \ldots +g(d-1) = \\<br />
& = (f(1)-f(0))+ \ldots + (f(d)-f(d-1)) = \\<br />
& = f(d)-f(0)<br />
\end{split}<br />
\]

z założenia jest zerem, a więc albo wszystkie jej składniki są równe zeru, albo pewne dwa składniki są różnych znaków. W każdym razie istnieją liczby całkowite $ a, b \in \langle 0; d-1 \rangle $ takie, że $ g(a) \leq 0 \leq g(b) $. Z ciągłości funkcji $ g $ wynika, że w pewnym punkcie $ x_0 $ należącym do przedziału o końcach $ a $, $ b $ przyjmuje ona wartość $ 0 $ (własność Darboux). Równość $ g(x_0) = 0 $ jest zaś równoważna temu, że $ f(x_0) = f(x_0+1) $. Znaleźliśmy więc punkt $ x_0 \in \langle 0; d-1 \rangle $, o który chodziło w zadaniu.

Uwaga: Nie jest trudno pokazać, że podane twierdzenie nie jest prawdziwe dla żadnej liczby $ d > 1 $, która nie jest całkowita. Wystarczy wziąć dowolną funkcję $ h \colon \mathbb{R} \to \mathbb{R} $ okresową o okresie $ 1 $, ciągłą i taką, że $ h(0) = 0 $, $ h(d) = d $, i przyjąć $ f(x) = h(x)-x $. Tak określona funkcja spełnia warunek $ f(0) = f(d) $, ale nie spełnia równości $ f(x) = f (x +1) $ dla żadnego $ x $; równość taka bowiem oznaczałaby, że $ h(x+1) = h(x) + 1 $, co jest sprzeczne z założeniem okresowości funkcji $ h $.

XXXIX OM - III - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Ciąg $ (a_n) $ określony Jest warunkami $ a_1 = a_2 = a_3 = 1 $, $ a_{n+1} = a_{n+2}a__{n+1}+a_n $ ($ n \geq 1 $). Wykazać, że dla każdej liczby naturalnej $ r $ istnieje taka liczba $ s $, że $ a_s $ jest podzielne przez $ r $.

Rozwiązanie

Gdy $ r=1 $, nie ma czego dowodzić. W dalszym ciągu zakładamy, że $ r \geq 2 $.

Przyjmijmy $ a_0 = 0 $ i rozważajmy ciąg $ (a_n) $ indeksowany nieujemnymi liczbami całkowitymi. Dana w zadaniu zależność rekurencyjna jest zachowana; możemy ją przepisać w równoważnej postaci

\[<br />
(1) \qquad  a_n = a_{n+3}-a_{n+1}a_{n+2} \quad \textrm{dla} \ n = 0, 1, 2, 3, \ldots.<br />
\]

Zajmiemy się ciągiem $ (x_0, x_1 x_2, x_3, \ldots) $, gdzie $ x_n $ jest resztą z dzielenia $ a_n $ przez $ r $. Niech $ Z_r^3 $ będzie zbiorem wszystkich uporządkowanych trójek liczb ze zbioru $ \{0, 1, \ldots, r-1\} $. Dla każdego $ n \geq 0 $ trójka $ T_n = (x_n, x_{n+1}, x_{n+2}) $ należy do $ Z_r^3 $. Ponieważ $ Z_r^3 $ jest zbiorem skończonym, w ciągu $ (T_0, T_1, T_2, T_3, \ldots) $ muszą wystąpić powtórzenia. Innymi słowy, istnieją liczby całkowite $ m \geq 0 $, $ s > 0 $ takie, że $ T_m = T_{m+s} $, czyli

\[<br />
(2) \qquad  x_m = x_{m+s}, \quad    x_{m+1} = x_{m+s+1}, \quad    x_{m+2} = x_{m+s+2}.<br />
\]

Niech $ m \geq 0 $ będzie najmniejszym numerem, dla którego istnieje $ s > 0 $ spełniające związki (2) (czyli równość $ T_m= T_{m+s} $). Wykażemy, że $ m = 0 $. Przypuśćmy, że jest inaczej, tzn. $ m \geq 1 $. Podstawmy w (1) $ n = m-1 $ oraz $ n = m+s- 1 $. Otrzymamy równości

\[<br />
(3) \qquad  a_{m-1}  = a_{m + 2} -   a_ma_{m+1},<br />
\]
\[<br />
(4) \qquad  a_{m + s-1} = a_{m+s+2} - a_{m +s}a_{m + s + 1}.<br />
\]

Ze związków (2) wynika, że prawe strony równości (3) i (4) dają przy dzieleniu przez $ r $ jednakowe reszty; wobec tego i lewe strony muszą dawać jednakowe reszty. A zatem

\[<br />
x_{m - 1} =x_{m + s -1}.<br />
\]

To zaś, w połączeniu z dwiema pierwszymi równościami (2), oznacza, że trójki $ T_{m-1} = (x_{m-1}, x_m, x_{m+1}) $ i $ T_{m-1+s} = (x_{m+1+s}, x_{m+s}, x_{m+1+s}) $ są identyczne - wbrew minimalności wskaźnika $ m $. Otrzymana sprzeczność pokazuje niesłuszność przypuszczenia, że $ m \geq 1 $. Zatem $ m = 0 $.

Pierwsza z równości (2) przybiera teraz postać $ x_0 = x_s $. Ale $ x_0 = 0 $ (bo $ a_0 = 0 $). Wobec tego i $ x_s = 0 $. A to znaczy, że $ a_s $ dzieli się przez $ r $.

XXXIX OM - III - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXXIX OM, 1987-1988
Etap: 
III

Obliczyć maksymalną objętość czworościanu zawartego w półkuli o promieniu długości 1.

Rozwiązanie

Oznaczmy daną półkulę przez $ H $, całą kulę przez $ K $, a koło stanowiące płaską część brzegu $ H $ przez $ E $. Niech $ O $ będzie dowolnym czworościanem zawartym w $ H $. Jego wnętrze jest częścią wspólną czterech otwartych półprzestrzeni, wyznaczonych przez płaszczyzny ścian. Środek kuli $ K $ nie należy do wnętrza czworościanu; zatem nie należy do co najmniej jednej z tych półprzestrzeni. Istnieje wobec tego taka ściana $ S $ czworościanu $ Q $, że przeciwległy wierzchołek czworościanu oraz środek kuli $ K $ leżą po przeciwnych stronach płaszczyzny tej ściany (lub, w granicznym przypadku, środek kuli leży na tej płaszczyźnie).

Tak więc $ Q $ zawiera się w mniejszej z dwóch części (ewentualnie w jednej z dwóch równych części), na które płaszczyzna ściany $ S $ dzieli kulę $ K $. Zatem wysokość czworościanu $ Q $ opuszczona na ścianę $ S $ ma długość nie większą od $ 1 $, tak że objętość $ Q $ nie przekracza jednej trzeciej pola tej ściany. Z kolei pole ściany $ S $, będącej trójkątem, nie jest większe od pola trójkąta równobocznego wpisanego w koło będące przekrojem kuli $ K $ płaszczyzną tej ściany (por. Uwaga); a tym bardziej nie większe od pola trójkąta równobocznego wpisanego w koło wielkie $ E $. To ostatnie pole równa się $ 3 \sqrt{3}/4 $. Zatem objętość $ Q $ jest mniejsza lub równa $ \sqrt{3}/4 $.

We wszystkich przytoczonych szacowaniach możemy uzyskać równość biorąc za $ O $ czworościan, którego podstawą jest trójkąt foremny wpisany w $ E $, a czwarty wierzchołek jest umieszczony w najdalszym od $ E $ punkcie półkuli $ H $ (w ,,biegunie północnym'').

Liczba $ \sqrt{3}/4 $ jest szukanym maksimum.

Uwaga: Dla kompletności podamy elementarny dowód faktu, że spośród wszystkich trójkątów wpisanych w ustalone koło o promieniu $ r $ największe pole ma trójkąt równoboczny.

Niech $ ABC $ będzie dowolnym takim trójkątem. Umieszczając punkt $ C $ w środku większego z dwóch łuków, na które punkty $ A $ i $ B $ dzielą okrąg opisany na trójkącie $ ABC $, otrzymujemy trójkąt równoramienny $ ABC' $, ostrokątny lub prostokątny, o polu nie mniejszym niż trójkąt $ ABC $. Szukając trójkąta o maksymalnym polu (wpisanego w dane kolo) możemy więc ograniczyć uwagę do klasy trójkątów równoramiennych bez kątów rozwartych (wpisanych w to koło).

Jeśli teraz $ ABC $ jest trójkątem z tej klasy ($ |AC| = |BC| $), to oznaczając przez $ x $ odległość boku $ AB $ od środka koła dostajemy zależności: $ |AB| =  2\sqrt{r^2-x^2} $, $ h_C = r+x $ (wysokość opuszczona z wierzchołka $ C $) i wobec tego

\[<br />
\begin{split}<br />
\textrm{pole} & (ABC) = (r+x) \sqrt{r^2-x^2}= \frac{1}{\sqrt{3}} \sqrt{(r+x)^3 (3r-3x)} =\\<br />
& = \frac{1}{\sqrt{3}} \left( \sqrt[4]{(r+x)^3 (3r-3x)}\right)^2 \leq<br />
\frac{1}{\sqrt{3}} \left( \frac{3(r+x)+(3r-3x)}{4} \right)^2 = \frac{3\sqrt{3}}{4} r^2.<br />
\end{split}<br />
\]

Skorzystaliśmy tu z nierówności między średnią geometryczną i średnią arytmetyczną czterech liczb: $ a_1 - a_2 = a_3 = r+ x $, $ a_4 = 3r-3x $. Nierówność ta staje się równością wtedy i tylko wtedy, gdy te liczby są równe, czyli dla $ x = r/2 $. Pozostaje zauważyć, że ostatnia równość oznacza, że trójkąt $ ABC $ jest foremny.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/706