Udowodnić, że istnieje nieskończenie wiele liczb naturalnych
, dla których
jest potęgą liczby 2.
Uwaga:
jest największą liczbą całkowitą nie większą od
.
Liczbę
można zastąpić dowolną liczbą
z przedziału
.
Niech więc
i niech
będzie zbiorem wszystkich liczb naturalnych
, dla których
jest potęgą dwójki (o wykładniku całkowitym nieujemnym). Wykażemy kilkoma sposobami, że zbiór
jest nieskończony; dla
otrzymamy tezę zadania. (W żadnym z tych dowodów wzięcie konkretnej wartości
niczego nie upraszcza; jedynie w sposobie IV zakładamy dodatkowo, że
jest liczbą niewymierną).
Przypuśćmy, że
jest zbiorem skończonym. Weźmy liczbę naturalną
taką, że
dla wszystkich
. Niech
będzie liczbą naturalną, dla której
i przyjmijmy
. Tak więc
.
Istnieje liczba całkowita
taka, że
. Ponieważ zaś
(co wynika z założenia, że
), dostajemy nierówność
, czyli
![]() |
lub równoważnie:
![]() |
Oznaczając
przez
mamy więc
, skąd wynika, że
. Ale
, a taka nierówność nie może zajść dla
(w myśl określenia liczby
).
Otrzymana sprzeczność pokazuje niesłuszność przypuszczenia, że
jest zbiorem skończonym.
Uwaga: Istnieją liczby
, dowolnie bliskie
, dla których analogiczna teza nie jest prawdziwa; to znaczy, takie, że zbiór
określony na wstępie rozwiązania jest skończony. Ma to miejsce, gdy dla prawie wszystkich wykładników naturalnych
(tj. wszystkich poza skończoną ich liczbą) przedział
) nie zawiera żadnej liczby całkowitej. Ten warunek spełniają na przykład wszystkie liczby
określone równością postaci
![]() |
czyli - zapisując w układzie dwójkowym -
![]() |
(Jeśli zamiast bloków zer stałej długości
będziemy pisać coraz dłuższe serie zer, dostaniemy w ten sposób również liczby niewymierne).
Sprawdzenie podanych własności pozostawiamy Czytelnikom jako nietrudne ćwiczenie.