Dana jest liczba całkowita
. Wyznaczyć najmniejszą taką liczbę całkowitą
, że dla każdego rozbicia zbioru
na dwa podzbiory, przynajmniej jeden z
tych podzbiorów zawiera takie liczby
(niekoniecznie różne), że
.
Odpowiedź:
.
Załóżmy, że istnieje rozbicie zbioru
na dwa podzbiory
i
,
z których żaden nie zawiera dwóch liczb (niekoniecznie różnych) wraz z ich iloczynem. Przypuśćmy przy tym,
że
. Liczba
jest iloczynem dwóch elementów zbioru
, zatem musimy mieć
. Stąd zaś
. Widzimy, że
, co oznacza, że liczba
należy do zbioru
. Z drugiej strony, liczby
są elementami zbioru
,
więc liczba
nie może należeć do tego zbioru. Wobec tego
.
Otrzymaliśmy zatem
, czyli mamy sprzeczność.
Z drugiej strony, jeżeli podzielimy zbiór
na następujące dwa podzbiory:
![]() |
to iloczyn dwóch elementów (niekoniecznie różnych) każdego z tych podzbiorów nie jest elementem tego
podzbioru. Rzeczywiście, do zbioru
należą liczby nie mniejsze od
, a więc iloczyn dowolnych dwóch
z nich jest równy co najmniej
, zaś największym elementem tego zbioru jest liczba
. Z kolei do
zbioru
należą liczby nie mniejsze od
, więc iloczyn dowolnych dwóch jest równy co najmniej
.
Iloczyn ten jest mniejszy od
, jeżeli obie liczby są mniejsze od
, albo jest równy przynajmniej
, jeżeli jedna z liczb wynosi co najmniej
, i w obu przypadkach nie należy do zbioru
.
Widzimy więc, że liczba
nie spełnia warunków zadania. Tym bardziej liczby
nie spełniają tych warunków, wystarczy bowiem z każdego ze zbiorów
utworzonych dla wartości
usunąć liczby większe od
. Wobec tego szukaną najmniejszą wartością jest
.