XXXVIII Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Marcin E. Kuczma
I etap XXXVIII Olimpiady Matematycznej
Wielomian
spełnia warunki
oraz
dla każdego
. Dowieść, że
![]() |
Wielomian
ma w punkcie
minimum. Zatem
. Mamy więc równości
![]() |
![]() |
Mnożąc pierwszą z nich stronami przez
i odejmując drugą dostajemy
![]() |
Warunkiem koniecznym i wystarczającym na to, by liczby dodatnie
były długościami boków pewnego trójkąta jest, by spełniały one nierówność
. Sformułować i udowodnić analogiczne warunki konieczne i wystarczające na to, by trzy liczby dodatnie były długościami:
a) wysokości pewnego trójkąta,
b) środkowych pewnego trójkąta.
a) Załóżmy, że liczby
,
,
są długościami wysokości pewnego trójkąta. Niech
,
,
będą długościami boków tego trójkąta (
— wysokość opuszczona na bok o długości
itd.), a
- jego polem. Z równości
wynika, że liczby
,
,
są - z dokładnością do czynnika
- odwrotnościami długości boków.
Skoro więc
, to także
![]() |
Na odwrót, jeśli trzy liczby dodatnie
,
,
spełniają nierówność podwójną (1) , to istnieje trójkąt
o bokach długości
,
,
. Oznaczając przez
,
,
długości wysokości trójkąta
, a przez
jego pole widzimy, że
![]() |
Trójkąt
jest podobny do
w skali
ma więc wysokości o długościach
,
,
.
Zatem warunek (1) jest konieczny i dostateczny na to, by liczby
były długościami wysokości pewnego trójkąta.
b) Załóżmy, że liczby
,
,
są długościami środkowych pewnego trójkąta
, poprowadzonych odpowiednio z wierzchołków
,
,
. Niech
,
,
i niech
będzie punktem przecięcia środkowych. Oznaczmy przez
środek boku
, a przez
- punkt symetryczny do
względem punktu
. Czworokąt
jest równoległobokiem (rysunek 1), a więc trójkąt
ma boki o długościach
![]() |
Wobec tego trójkąt podobny do
w skali
ma boki o długościach
,
,
, skąd wynika, że liczby te muszą spełniać warunek
![]() |
Na odwrót, jeśli trzy liczby dodatnie
,
,
spełniają ten warunek, to istnieje trójkąt
, w którym
,
,
. Oznaczmy przez
i
punkty symetryczne do
i
względem punktu
, po czym uzupełnijmy trójkąty
i
do równoległoboków
,
. Powstaje sześciokąt
zbudowany z sześciu trójkątów przystających do
(rysunek 2).

Weźmy pod uwagę trójkąt
. Oznaczmy środki jego boków
,
,
odpowiednio przez
,
,
; są to jednocześnie środki odcinków
,
,
. Długości środkowych trójkąta
wynoszą
![]() |
Wobec tego trójkąt podobny do
w skali
ma środkowe o długościach
,
,
.
Zatem warunek (2) jest konieczny i dostateczny na to, by liczby
były długościami środkowych pewnego trójkąta.
Rozwiązać w liczbach naturalnych równanie
![]() |
Załóżmy, że liczby naturalne
,
spełniają dane równanie. Dla
odpowiednie
nie istnieje; zatem
.
Lewa strona równania jest liczbą nieparzystą, więc i liczba k musi być nieparzysta.
Niech
(część całkowita liczby
). Tak więc
, gdzie
, a
lub
w zależności od tego, czy
jest liczbą parzystą, czy nie. Rozważane równanie przekształcamy następująco:
![]() |
![]() |
![]() |
W ostatniej równości lewa strona dzieli się przez
, jako iloczyn dwóch liczb parzystych. Zatem po prawej stronie składnik
musi dzielić się przez
, a to zachodzi tylko, gdy
. Stąd
i równanie przybiera postać
![]() |
Otrzymaliśmy rozkład liczby
na iloczyn dwóch czynników parzystych. Istnieją dwa takie rozkłady:
i
. Różnica czynników ma być jednak liczbą postaci
. To eliminuje pierwszy z tych rozkładów. Ostatecznie więc musi być
![]() |
skąd
![]() |
Para
,
jest rozwiązaniem danego równania.
Dla danej liczby naturalnej
rozpatrujemy rodzinę
wszystkich takich zbiorów
par liczb naturalnych nie większych od
, że jeżeli
, to
dla
,
.
Wykazać, że rodzina
składa się z
różnych zbiorów.
Dla dowolnej pary liczb naturalnych
oznaczamy przez
kwadrat jednostkowy o wierzchołkach
,
,
,
, zaś przez
- prostokąt o wierzchołkach
,
,
,
. Jeśli
jest dowolnym zbiorem par liczb naturalnych, to symbolem
będziemy oznaczać następujący podzbiór płaszczyzny:
![]() |
przyjmujemy przy tym
![]() |
Zgodnie z treścią zadania, zbiór
należy do rodziny
wtedy i tylko wtedy, gdy zbiór
spełnia warunki:
jest sumą skończonej liczby kwadratów
(
),
,
.
W szczególności zbiór pusty (złożony z
kwadratów jednostkowych) spełnia te warunki.
Załóżmy chwilowo, że zbiór
nie jest pusty. Implikacja (3) wyraża wówczas dokładnie tyle, że
jest sumą pewnej (skończonej, dodatniej) liczby prostokątów postaci
- czyli prostokątów o dwóch bokach położonych na dodatnich półosiach układu współrzędnych. Skończona suma takich prostokątów (zawartych w
) jest wielokątem ograniczonym łamaną zamkniętą
, gdzie:
; wszystkie wierzchołki mają współrzędne całkowite;
jest początkiem układu współrzędnych;
jest punktem odcinka
, gdzie
;
jest punktem odcinka
, gdzie
; wektory
, są równoległe do osi
i skierowane zgodnie ze zwrotem tej osi; wektory
są równoległe do osi
i skierowane przeciwnie do zwrotu tej osi (
) (rysunek 3).

Na odwrót, każdy wielokąt
ograniczony taką łamaną spełnia warunki (1), (2), (3), a więc odpowiada pewnemu niepustemu zbiorowi
. Pozostaje policzyć te wielokąty.
Niech
będzie wielokątem omawianej postaci. Każdy z wektorów
jest sumą pewnej liczby wektorów jednostkowych
, zaś każdy z wektorów
, jest sumą pewnej liczby wektorów jednostkowych
. Weźmy pod uwagę łamaną
(może być
lub
), zorientowaną od
do
. Składa się ona z
wektorów jednostkowych: każdy z wektorów
i
musi wystąpić
--krotnie (idąc od
do
musimy wykonać
kroków w prawo i
kroków w dół). Wielokąt
jest jednoznacznie określony przez drogę tego typu biegnącą od
do
.
Ponieważ założyliśmy (chwilowo), że zbiór
jest niepusty, musimy wykluczyć drogę od
do
złożoną kolejno z
--krotnie powtórzonego wektora
, a następnie z
--krotnie powtórzonego wektora
(czyli łamaną
). Naturalne jest teraz dopuścić i tę drogę przyjmując, że odpowiada ona właśnie pustemu zbiorowi
(który też trzeba włączyć do rozważań).
Ile jest więc dopuszczalnych dróg od
do
? Mamy
wektorów jednostkowych dwóch typów. Jeśli w ciągu
ustalimy
miejsc, na których umieszczamy wektor
, to na pozostałych
miejscach musi wystąpić wektor
. Jest więc tyle rozważanych dróg, ile podzbiorów
--elementowych zbioru
--elementowego, czyli
. Tyle samo jest wielokątów
spełniających warunki (1), (2), (3), tyle samo więc i zbiorów
w rodzinie
.
Udowodnić, że jeżeli funkcja
![]() |
ma pięć miejsc zerowych w przedziale
, to
dla każdego
.
Zgodnie z założeniem, istnieją liczby
,
, różne między sobą, takie, że
.
Zastosujemy podstawienie
. Gdy
przebiega przedział
,
przebiega przedział
, przy czym różnym wartościom
odpowiadają różne wartości
. W szczególności liczby
,
, są wszystkie różne.
Korzystając ze znanych wzorów
![]() |
przekształcamy wyrażenie definiujące funkcję
do postaci
![]() |
gdzie
jest wielomianem stopnia co najwyżej czwartego (znajomość jego współczynników nie będzie nam do niczego potrzebna).
Dokładniej, związek między funkcją
(zmiennej
) i funkcją
(zmiennej
) jest taki:
![]() |
Skoro
, to
, więc i
dla
. Wielomian stopnia
przyjmujący wartość
w pięciu różnych punktach musi być tożsamościowo równy zeru. Zatem
dla
.
Z ciągłości funkcji trygonometrycznych wynika teraz, że
dla
, a z ich okresowości — że
dla wszystkich
.
Uwaga. Nietrudno dowieść, że współczynniki
,
,
,
muszą być wszystkie równe zeru.
Który z czworokątów mających trzy boki długości 1 ma największe pole?
Skorzystamy ze wzoru (1)
![]() |
gdzie
![]() |
![]() |
Wzór (1) jest słuszny dla dowolnego czworokąta, niekoniecznie wypukłego; dowód można znaleźć na przykład w książce S. Straszewicza {\em Zbiór zadań z olimpiad matematycznych} (PZWS 1956) w komentarzu do rozwiązania zadania 101 (str. 227).
Przyjmijmy, zgodnie z treścią zadania, że
. Ustalmy
(dla innych wartości dnie istnieją czworokąty o bokach
,
,
,
). Maksimum wielkości (1) (przy ustalonym
) uzyskamy biorąc
, co odpowiada temu, że czworokąt jest wpisany w koło; to zaś jest w rozważanej sytuacji (
) równoważne temu, że
jest trapezem równoramiennym.
Dla trapezu równoramiennego o bokach
,
,
,
mamy
; jego pole wyznaczamy z wzoru (1), a następnie szacujemy korzystając z nierówności między średnimi:
![]() |
W oszacowaniu tym równość zachodzi jedynie wtedy, gdy cztery czynniki iloczynu pod pierwiastkiem są sobie równe, czyli gdy
, czyli dla
.
Stąd odpowiedź: w rozważanym zbiorze czworokątów największe pole ma trapez równoramienny o bokach
,
,
,
(wynik jednoznaczny z dokładnością do izometrii).
Dane są liczby rzeczywiste nieujemne
,
.
Przyjmujemy
,
. Dowieść, że
![]() |
Nierówność
jest spełniona dla wszystkich
(sprawdzenie przez podniesienie do kwadratu, która to operacja, wykonywana w obrębie liczb nieujemnych, daje w wyniku nierówność równoważną wyjściowej). Gdy podstawimy
, pomnożymy stronami przez
(
) i przesumujemy, dostaniemy prawą z dowodzonych nierówności. Pozostaje do dowodu lewa nierówność:
![]() |
Pisząc
przeprowadzamy nierówność (1) do postaci równoważnej:
![]() |
Oznaczmy lewą i prawą stronę (2) przez
i
. Przekształcamy:
![]() |
skąd
![]() |
Ponieważ
dla każdej czwórki liczb nieujemnych
,
,
,
(sprawdzenie przez podniesienie do kwadratu), zatem wszystkie składniki otrzymanej sumy są nieujemne. Wobec tego
, a stąd
(jako, że
).
Nierówność (2) orzeka po prostu, że suma długości
wektorów (o współrzędnych
,
) nie jest mniejsza od długości wektora będącego ich sumą. Jest to uogólniona nierówność trójkąta, wynikająca przez natychmiastową indukcję ze zwykłej nierówności trójkąta (przypadek
).
Ciąg
punktów płaszczyzny spełnia dla każdego
następujące warunki:
oraz kąt skierowany
jest równy
. Udowodnić, że każda półprosta o początku
przecina nieskończenie wiele odcinków
(
).
Przyjmijmy oznaczenia:
,
dla
, a ponadto
(treść zadania nie precyzuje, jaka jest długość odcinka
, tak że
może być dowolną liczbą większą od
). Z zależności w trójkącie prostokątnym
otrzymujemy
![]() |
oraz
![]() |
Przyjmując w ostatnim wzorze kolejno
dostajemy:
![]() |
i ogólnie (indukcyjnie)
![]() |
czyli
![]() |
Niech
będzie dowolnym punktem płaszczyzny różnym od
. Położenie punktu
jest w pełni wyznaczone przez dwie wielkości: odległość od punktu
oraz miarę kąta skierowanego
; miarę tę będziemy nazywać współrzędną kątową punktu
. Przyjmujemy nieograniczoną skalę kątów; dwie liczby różniące się o wielokrotność 360^{\circ} będziemy uważać za miary tego samego kąta skierowanego.

Odcinki
itd. tworzą linię przedstawioną na rysunku 7. Jeśli
jest punktem poruszającym się wzdłuż tej linii, w kierunku wyznaczonym przez numerację punktów
, to jego odległość od
wzrasta (bo przeciwprostokątna dowolnego trójkąta prostokątnego jest dłuższa od przyprostokątnej). Gdy
jest jednym z punktów
(
), to suma
![]() |
jest jego współrzędną kątową (dokładniej: jedną z możliwych wartości tej współrzędnej). Gdy
jest punktem odcinka
, wybierzmy tę wartość jego współrzędnej kątowej, która należy do przedziału
i oznaczmy ją przez
. Tak więc
. Przy ruchu punktu
(wzdłuż rozpatrywanej linii)
wzrasta (bo przy przebieganiu odcinka
wektor prędkości jest prostopadły do wektora wodzącego w chwili początkowej). Aby dowieść tezy zadania, wystarczy pokazać, że
![]() |
Istotnie: przypuśćmy, że to udowodniliśmy i weźmy dowolną półprostą o początku
. Niech
będzie współrzędną kątową punktów tej półprostej, wziętą z przedziału
. Wówczas każda większa miara tego samego kąta (czyli każda z wartości
,
) należy do pewnego przedziału
, jest więc współrzędną kątową pewnego punktu odcinka
. Przy tym różnym wartościom
odpowiadają różne wartości
(bo
). Znaczy to, że rozważana półprostą przecina nieskończenie wiele odcinków
.
(Intuicyjny sens powyższych rozważań jest taki: rozpatrywana linia okrąża spiralnie punkt
; chcemy dowieść, że okrąża go nieskończenie wiele razy, i to właśnie wyraża relacja graniczna (3)).
Pozostaje więc udowodnić, że
.
Przypuśćmy, że (3) nie zachodzi. Ciąg (
) jest rosnący. Istnieje więc skończona granica
.
Weźmy numer
taki, że
(wróciliśmy do stopniowej miary kątów). Półprostą o początku
, której punkty mają współrzędną kątową
, przecina półprostą
w punkcie, który oznaczymy przez
(rysunek 8).

Wszystkie punkty
o numerach
leżą w obrębie kąta wypukłego
. Pokażemy, że muszą one leżeć w trójkącie prostokątnym
. Uzasadnienie jest indukcyjne. Oznaczmy ten trójkąt przez
. Oczywiście
. Załóżmy, że
jest (dla pewnego
) punktem trójkąta
. Punkt
leży między półprostymi
i
. Gdyby leżał poza trójkątem
, kąt
byłby rozwarty - wbrew warunkowi zadania, w myśl którego kąt ten jest prosty. Zatem
. Na mocy zasady indukcji wszystkie punkty
(
) leżą w trójkącie
.
Ich odległości od
muszą więc tworzyć ciąg ograniczony. Tymczasem z wzoru (2) widać, że
.
Otrzymana sprzeczność dowodzi słuszności warunku (3), więc i tezy zadania.
W pięciokącie wypukłym
prowadzimy przekątne, które przecinając się wyznaczają rozłączne odcinki: na przekątnej
w kolejności od
do
odcinki o długościach
; podobnie
na przekątnej
,
na przekątnej
,
na przekątnej
,
na przekątnej
. Dowieść, że
![]() |
Zmieniamy oznaczenie wierzchołków
,
,
,
,
odpowiednio na
,
,
,
,
. Wprowadzamy dalsze oznaczenia (rysunek 9):
![]() |
![]() |
![]() |
dla
; dodawanie
,
w indeksach należy wszędzie rozumieć modulo
.

Wówczas
![]() |
Ze wzoru sinusów zastosowanego do trójkątów
otrzymujemy (rysunek 10):
![]() |

Z tego samego wzoru zastosowanego do trójkątów
mamy
![]() |
Mnożąc stronami pięć równości (1) oraz pięć równości (2) dostajemy
![]() |
skąd natychmiast wynika teza zadania.
Niech
(
,
— liczby naturalne). Udowodnić, że każda liczba naturalna mniejsza od
jest dzielnikiem liczby
lub sumą różnych dzielników liczby
.
Uwaga. Przez liczbę naturalną rozumiemy w tym zadaniu liczbę całkowitą dodatnią. Dla
teza jest - jak łatwo zauważyć - nieprawdziwa.
Niech
i
będą ustalone i niech
będzie liczbą naturalną. Dzielimy
przez
otrzymując iloraz
i resztę
:
![]() |
Zapiszmy liczby
i
w układach pozycyjnych o podstawach
i
(odpowiednio) :
![]() |
i rozpatrzmy następujące zbiory indeksów:
![]() |
![]() |
Wówczas
![]() |
Wszystkie składniki otrzymanej sumy są dzielnikami liczby
, i to różnymi, bo zbiory
są parami rozłączne. Teza jest więc udowodniona.
Udowodnić, że kulę można oświetlić czterema punktowymi źródłami światła umieszczonymi poza nią, a nie można oświetlić trzema.
Rozumowanie będzie oparte na spostrzeżeniu, że mniejszą z dwóch czasz, na które dzieli sferę dowolna płaszczyzna przecinająca wnętrze kuli, ale nie przechodząca przez jej środek, można oświetlić pojedynczym punktowym źródłem światła umieszczonym poza kulą; nie może natomiast takie źródło oświetlić całej półsfery.
Wpisujemy w kulę czworościan tak, by środek kuli znalazł się w jego wnętrzu. Niech
,
,
,
będą ścianami tego czworościanu. Płaszczyzna ściany
dzieli sferę na dwie czasze; mniejszą z nich oznaczmy przez
(
). Zbiory
pokrywają całą powierzchnię kuli; jeśli bowiem
jest dowolnym punktem na powierzchni kuli, to odcinek łączący
ze środkiem kuli przecina którąś ze ścian
i wówczas
należy do odpowiedniej czaszy
. Jak zauważyliśmy, każdą z czasz
można oświetlić punktowym źródłem światła. Zatem cztery źródła wystarczą do oświetlenia całej kuli.
Aby pokazać, że trzy takie źródła nie wystarczą, zauważmy, że każdy łuk koła wielkiego zawarty w obszarze oświetlonym przez pojedyncze źródło światła jest krótszy od półokręgu. Wynika stąd, że do oświetlenia każdego koła wielkiego konieczne są co najmniej trzy punktowe źródła światła poza kulą. Przypuśćmy teraz, że kula jest oświetlona przez trzy takie źródła
,
,
. Istnieje koło wielkie leżące poza zasięgiem światła z punktu
. Całe to koło jest więc oświetlone z punktów
i
, wbrew poprzedniej konkluzji. Dowodzi to drugiej części tezy zadania.
W turnieju uczestniczy
graczy. Każdy z nich rozgrywa z każdym dokładnie jeden mecz. W każdym meczu gracz zdobywa 0, 1 lub 2 punkty w zależności od tego, czy przegra, zremisuje lub wygra. Ciąg
nazywamy wynikiem turnieju, jeśli możliwy jest przebieg rozgrywek, przy którym
jest sumą punktów zdobytych przez
-tego gracza (
). Wykazać, że ciąg liczb całkowitych nieujemnych
jest wynikiem turnieju wtedy i tylko wtedy, gdy
oraz dla każdego niepustego podzbioru
zbioru liczb
spełniona jest nierówność:
![]() |
gdzie
jest liczbą elementów zbioru
.
Ciąg liczb całkowitych
) spełniający podane warunki:
![]() |
![]() |
będziemy nazywać ciągiem dopuszczalnym (długości
); zauważmy, że warunek (2) pociąga za sobą nieujemność liczb
(wystarczy wziąć pod uwagę jednoelementowe zbiory
).
Mamy dowieść, że ciąg jest wynikiem turnieju wtedy i tylko wtedy, gdy jest dopuszczalny. Implikacja ,,tylko wtedy'' jest oczywista: jeśli ciąg
jest wynikiem turnieju, to spełnia podane warunki; warunek (1) wynika z ... warunek (2) zaś z tego, że w samych tylko meczach między zawodnikami o numerach
rozdzielono
punktów. Przedstawimy kilka dowodów implikacji przeciwnej:
Twierdzenie. Każdy ciąg dopuszczalny jest wynikiem turnieju.
W dowodach będziemy się czasem posługiwali ,,tabelą wyników''. Rozpatrujemy turniej z udziałem
graczy. Dla
,
, niech
oznacza liczbę punktów zdobytych przez gracza
w meczu z graczem
.
Tablicę (macierz) kwadratową (bez przekątnej)
![]() |
będziemy nazywali tabelą wyników turnieju. Ciąg
jest więc wynikiem turnieju wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje tabela (3) (o wyrazach
) spełniających podane warunki) taka, że
jest sumą elementów z
--tego wiersza:
![]() |
Przystępujemy do dowodu sformułowanego wyżej twierdzenia.
Niech będzie dany dowolny ciąg dopuszczalny
(ustalonej długości
). Spośród wszystkich ciągów
będących wynikami turnieju wybierzmy taki, dla którego wartość sumy
![]() |
jest możliwie najmniejsza. Należy pokazać, że ta minimalna wartość wynosi
.
Przypuśćmy więc, że tak nie jest, czyli że wybrany ciąg
nie jest identyczny z ciągiem
. Ponieważ
, znajdzie się numer
taki, że
![]() |
Rozważmy tabelę wyników (3), o wyrazach
, realizującą wynik
; zachodzi więc wzór (4). Określimy teraz pewien zbiór numerów
. Do zbioru
zaliczymy liczbę
oraz wszystkie te numery
, dla których istnieje liczba naturalna
oraz ciąg różnych numerów
taki, że
![]() |
![]() |
Zauważmy, że jeśli
oraz jest numerem takim, że
, to
. Zatem
![]() |
więc zgodnie z wzorem (4) mamy
![]() |
W rozpatrywanym turnieju ograniczmy na chwilę uwagę tylko do meczów rozegranych między zawodnikami o numerach należących do
. Tabela wyników tego mini-turnieju powstaje z tabeli (3) przez wykreślenie wierszy i kolumn o numerach spoza
. Suma elementów wiersza odpowiadającego w tak zredukowanej tabeli zawodnikowi o numerze i równa się nadal
, na mocy równości (21). Zatem suma wszystkich elementów tej tabeli wynosi
. Jednocześnie suma ta równa się,
, bo tyle punktów rozdzielono w rozważanym mini-turnieju. Tak więc
![]() |
Ciąg
, jako dopuszczalny, spełnia warunek (2). Wynika stąd, że
![]() |
a skoro
, musi zachodzić dla pewnego
nierówność
![]() |
Zgodnie z definicją zbioru
istnieje ciąg numerów
taki, że
![]() |
![]() |
Ostatni warunek oznacza po prostu, że zawodnik o numerze
nie przegrał w meczu z zawodnikiem o numerze
(
).
Wracamy teraz do pełnej tabeli (3) i reprezentowanego przez nią przebiegu rozgrywek, i dokonujemy w tym przebiegu zmiany następującej: dla każdego
podwyższamy wynik meczu pomiędzy
a
o
punkt na korzyść
. Wyników pozostałych meczów nie zmieniamy. Oznaczając przez
wynik turnieju przy nowym przebiegu rozgrywek mamy
![]() |
Istotnie; patrząc na ciąg numerów
widzimy, że zawodnik o numerze
(
) jest uczestnikiem dwóch meczów o zmienianych wynikach, przy czym doświadcza jednej zmiany na swoją korzyść, a jednej na niekorzyść; niezrównoważone zostają tylko zmiany u numerów skrajnych:
i
; dla numerów, które w ciągu
nie występują, w ogóle nic się nie zmienia. Stąd słuszność związków (23).
Uwzględniając nierówności (20) i (22) otrzymujemy z tych związków zależności
![]() |
- wbrew minimalności sumy (19).
Dowodzi to niesłuszności przypuszczenia, że minimalna wartość tej sumy jest dodatnia. Musi być ona zerem, a zatem ciąg
jest jednym z możliwych wyników turnieju.
Uwaga 2. Śledząc podane rozwiązanie, wygodnie jest wyobrazić sobie
-kąt z poprowadzonymi wszystkimi przekątnymi (tzw. graf pełny); jego wierzchołki reprezentują graczy, a boki i przekątne (krawędzie grafu) — mecze między zawodnikami. Gdy dany jest przebieg turnieju, opatrujemy te odcinki strzałkami (powstaje ,,graf skierowany''): jeśli
,
są numerami dwóch zawodników, a mecz między nimi zakończył się zwycięstwem zawodnika
, prowadzimy strzałkę od wierzchołka
(czyli wierzchołka reprezentującego zawodnika
) do wierzchołka
:
; remis oznaczamy strzałką dwustronną:
A zatem:
![]() |
Określony w rozwiązaniu zbiór
interpretuje się jako zbiór tych wierzchołków
, do których można dojść z wierzchołka
poruszając się wzdłuż krawędzi grafu zawsze w kierunku zgodnym z kierunkiem strzałek (po strzałkach dwustronnych można iść w obie strony.) Przeprowadzona następnie modyfikacja przebiegu turnieju polega na tym, że w ciągu krawędzi:
każdą strzałkę
(skierowaną zgodnie z kierunkiem drogi od
do
) zastępujemy strzałką
, a każdą strzałkę
zastępujemy strzałką
(skierowaną przeciwnie).
II etap XXXVIII Olimpiady Matematycznej
Z urny zawierającej jedną kulę oznaczoną numerem 1, dwie kule oznaczone numerem 2, ...,
kul oznaczonych numerem
wyciągamy bez zwracania dwie kule. Przyjmujemy, że wyciągnięcie każdej kuli z urny jest jednakowo prawdopodobne. Obliczyć prawdopodobieństwo tego, że obie wyciągnięte kule mają ten sam numer.
Aby treść zadania miała sens, trzeba przyjąć, że
.
Razem w urnie jest
kul. Dwie kule można wybrać spośród
kul na
sposobów, gdzie
![]() |
Ustalmy
. Spośród
kul oznaczonych numerem
możemy wybrać parę kul na
sposobów. Łączna liczba możliwości wyboru pary kul o jednakowym numerze (spośród wszystkich
kul) wynosi
![]() |
A oto indukcyjny dowód wzoru (2): wzór jest słuszny dla
; zakładając jego prawdziwość dla pewnego
mamy dla 
![]() |
wzór (2) jest więc udowodniony.
Szukane prawdopodobieństwo jest ilorazem znalezionej liczby (wzór(2)) przez
(wzór (1)), czyli równa się
.
Udowodnić, że suma kątów płaskich przy każdym z wierzchołków danego czworościanu wynosi
wtedy i tylko wtedy, gdy wszystkie jego ściany są przystające.
Rozcinamy powierzchnię rozważanego czworościanu
wzdłuż krawędzi
,
,
i kładziemy ściany
,
,
na płaszczyznę trójkąta
. Otrzymujemy siatkę tego czworościanu, czyli sześciokąt
, w którym trójkąty
,
,
są odpowiednio przystające do wymienionych trzech ścian (rysunek 11).

Załóżmy, że suma miar kątów płaskich przy każdym wierzchołku czworościanu wynosi
. Wtedy w sześciokącie
kąty przy wierzchołkach
,
,
są półpełne i sześciokąt staje się trójkątem
. Ponieważ
, punkt
jest środkiem boku
; podobnie punkty
i
są środkami boków
i
trójkąta
. Zatem obwód trójkąta
dzieli trójkąt
na cztery trójkąty przystające, a to znaczy, że ściany czworościanu
są trójkątami przystającymi.
Przechodzimy do dowodu implikacji przeciwnej. Załóżmy, że ściany czworościanu są przystające. Pokażemy, że wówczas każde dwie skośne krawędzie czworościanu mają równą długość. Przypuśćmy bowiem, że na przykład
,
,
. Ściana
musi mieć co najmniej jeden bok długości
, a więc z wierzchołka
wychodzą co najmniej dwie krawędzie długości
(bo jedną jest już krawędź
). Te dwie krawędzie obramowują ścianę, której dwa boki mają długość
, a więc trzeci bok musi mieć długość
. Jest to jeden z odcinków
,
. Tak więc ściana
ma dwa boki długości
. Skoro pewna ściana ma dwa boki długości
, inna ma dwa boki długości
, a wszystkie są przystające, otrzymujemy wniosek, że
, wbrew przypuszczeniu.
Zatem
,
,
, a stąd
![]() |
zapis
oznacza tu, że trójkąt
przystaje do trójkąta
, przy czym wierzchołkowi
odpowiada w tym przystawaniu wierzchołek
, wierzchołkowi
- wierzchołek
, a wierzchołkowi
- wierzchołek
. Wobec tego
![]() |
Pokazaliśmy, że suma miar kątów płaskich przy wierzchołku
wynosi
. Z symetrii założeń wynika analogiczne stwierdzenie dla kątów płaskich przy każdym z pozostałych wierzchołków.
Na szachownicy o wymiarach 1000 na 1000 i polach pokolorowanych w zwykły sposób na biało i czarno jest dany zbiór A złożony z 1000 pól. Każde dwa pola zbioru A można połączyć ciągiem pól zbioru A tak, by kolejne pola miały wspólny bok. Dowieść, że w zbiorze A jest co najmniej 250 pól białych.
Skończony ciąg pól szachownicy (o dowolnych wymiarach) mający tę i własność, że każde dwa kolejne pola mają wspólny bok, będziemy nazywali drogą, a liczbę pól w tym ciągu zmniejszoną o
- długością drogi (pojedyncze pole stanowi drogę długości
).
Niepusty zbiór
złożony z dowolnej liczby pól szachownicy i taki, że każde jego dwa pola łączy droga w nim zawarta, będziemy nazywali spójnym.
Udowodnimy przez indukcję względem
, że liczba białych pól w dowolnym spójnym zbiorze
złożonym z
pól jest nie mniejsza niż
. Dla
wyniknie stąd teza zadania.
Gdy
, podana wartość wynosi
, więc nie ma czego dowodzić.
Ustalmy liczbę naturalną
i załóżmy, że każdy
-polowy zbiór spójny, gdzie
jest dowolną liczbą mniejszą od n, ma co najmniej
pól białych. Niech będzie dany zbiór spójny
złożony z
pól i niech
będzie liczbą białych pól zbioru
. Mamy dowieść, że
![]() |
Jeśli to wykażemy, dowód naszego stwierdzenia będzie zakończony, na mocy zasady indukcji.
Nierówność (1) udowodnimy dwoma sposobami.
Wybierzmy ze zbioru
jedno pole białe (jego istnienie wynika z tego, że
),
nazwijmy je
i usuńmy je ze zbioru
. Otrzymany zbiór
pól oznaczmy przez
. Jeśli
jest dowolnie ustalonym polem w
, to zbiór wszystkich pól zbioru
, które dadzą się połączyć z
drogą zawartą w
, jest spójny. Ponieważ każde pole zbioru
łączy z polem
droga zawarta w
, która musi przechodzić przez jedno z czterech pól sąsiadujących z
, przeto każde pole zbioru
łączy z jednym z tych czterech pól droga zawarta w
.
Wynika stąd, że
jest sumą co najwyżej czterech niepustych rozłącznych zbiorów spójnych. Nazwijmy je
(
) i przyjmijmy, że zbiór
składa się z
pól, w tym
białych (
).
Oczywiście
![]() |
(bo pole P jest białe). Z założenia indukcyjnego
![]() |
Wystarczy dodać stronami te nierówności, by otrzymać
![]() |
Dowodzona nierówność (1) natychmiast stąd wynika, bo
.
Wyznaczyć wszystkie pary liczb rzeczywistych
, dla których wielomiany
i
mają dwa różne wspólne pierwiastki rzeczywiste.
Oznaczmy rozważane wielomiany przez
i
:
![]() |
Załóżmy, że wielomiany
i
mają wspólne pierwiastki rzeczywiste
,
(
). Liczby
są wówczas także pierwiastkami wielomianu
![]() |
Stąd
i
.
Zgodnie z wzorami Viete'a
![]() |
Ponieważ
, a
, zachodzą równości
![]() |
Zatem
i
, czyli
.
Także i odwrotnie: jeśli spełnione są warunki
, to wielomiany
i
przybierają postać
![]() |
i liczby
,
są ich wspólnymi pierwiastkami.
Rozwiązaniem zadania są więc wszystkie pary postaci
, gdzie
.
Wyznaczyć wszystkie liczby pierwsze
i liczby naturalne
, dla których
.
Przypuśćmy, że liczby
,
,
spełniają podane warunki. Wtedy
![]() |
Rozpatrzmy dwa przypadki:
1.
. Wtedy (1) sprowadza się do równania
, skąd
,
.
2.
. Wtedy oba czynniki iloczynu po prawej stronie (1) są liczbami większymi od
i jako dzielniki potęgi liczby pierwszej
muszą same być dodatnimi potęgami tejże liczby:
![]() |
Zauważmy teraz, że
![]() |
Zatem
jest liczbą podzielną przez
, co oznacza, że
. Równanie (3) przybiera postać
![]() |
czyli
![]() |
Prawa strona ostatniego równania nie dzieli się przez
. Stąd
oraz
, czyli
i na mocy zależności (2)
,
.
Reasumując: rozwiązaniami
danego równania mogą być tylko trojki
oraz
. Sprawdzenie, że istotnie są to rozwiązania, jest natychmiastowe.
Dowolnemu czworokątowi
przyporządkowujemy środki okręgów opisanych na trójkątach
,
,
,
. Udowodnić, że jeżeli wierzchołki czworokąta wypukłego
nie leżą na okręgu, to
a) cztery punkty przyporządkowane w powyższy sposób czworokątowi Q są wierzchołkami czworokąta wypukłego. Oznaczmy ten czworokąt przez
,
b) wierzchołki czworokąta
nie leżą na okręgu,
c) czworokąty
i
są podobne.
a) Oznaczmy wierzchołki czworokąta
kolejno przez
,
,
,
, a środki okręgów opisanych na trójkątach
,
,
,
odpowiednio przez
,
,
,
. Czworokąt
z założenia nie jest wpisany w okrąg; zatem
. Bez szkody dla ogólności możemy przyjąć, że
![]() |
(jeśli zachodzą nierówności przeciwne, możemy dokonać cyklicznego przesunięcia oznaczeń).
Z nierówności (1) wynika, że punkt
leży wewnątrz okręgu co opisanego na trójkącie
, natomiast punkt
leży na zewnątrz okręgu a opisanego na trójkącie
(rysunek 12). Przedłużamy odcinek
do przecięcia z okręgiem
w punkcie, który oznaczamy przez
Punkt przecięcia odcinka
z okręgiem
oznaczmy przez
Niech
będzie symetralną odcinka
, a
- symetralną odcinka
.

Środek okręgu co, czyli punkt
, leży na symetralnej odcinka
, a więc po tej samej stronie prostej
, co punkt
.
Środek okręgu
, czyli punkt
, leży na symetralnej odcinka
a więc po przeciwnej stronie prostej
, niż punkt
.
Zamieniając role punktów
i
oraz
i
wnosimy z symetrii założeń, że:
punkt
leży po tej samej stronie prostej
, co punkt
;
punkt
leży po przeciwnej stronie prostej
, niż punkt
.
Środek
okręgu opisanego na trójkącie
leży na symetralnej boku
:
; podobnie
,
,
. W takim razie punkty
i
leżą po różnych stronach prostej
, a punkty
i
leżą po różnych stronach prostej
. Stąd wynika, że punkty
,
,
,
są kolejnymi wierzchołkami czworokąta wypukłego. Jest to właśnie czworokąt
.
b) Wykażemy, że miary kątów wewnętrznych czworokątów
i
są związane zależnościami
![]() |
Dowód przeprowadzimy dla jednej tylko z tych równości, na przykład ostatniej. Aby można stąd wnosić o zachodzeniu pozostałych trzech równości (2), porzucamy założenie, że kąty czworokąta
spełniają warunek (1).
Weźmy więc pod uwagę trójkąt
i punkt
, środek okręgu opisanego. Oznaczmy środki boków
i
odpowiednio przez
i
. Jak poprzednio,
oznacza symetralną odcinka
.
Rozpatrzmy trzy przypadki:

1. Kąty
i
są ostre (rysunek 13). Rzut punktu
na prostą
trafia do wnętrza odcinka
, a więc rzuty punktów
i
trafiają do różnych połówek tego odcinka. Znaczy to, że punkty
i
leżą po przeciwnych stronach prostej a punkty
,
,
,
są kolejnymi wierzchołkami czworokąta wypukłego o kątach prostych przy wierzchołkach
i
. Zachodzi więc równość
![]() |
czyli
![]() |
Punkt
leży na symetralnej boku
, czyli na prostej
; punkt
leży na symetralnej boku
czyli na prostej
.
Zgodnie z rozumowaniem przeprowadzonym w części a), prosta
rozdziela punkty
i
, albo więc leżą one odpowiednio na półprostych
i
, albo leżą oba na przedłużeniach tych półprostych. W zależności od tego, kąt
albo pokrywa się z kątem
, albo są to kąty wierzchołkowe. Tak czy inaczej, ich miary są równe i wobec (3)
![]() |
co mieliśmy wykazać.

2. Jeden z kątów
i
jest prosty; niech na przykład
(rysunek 14). Punkt
pokrywa się wówczas z
. Jak w poprzednim przypadku, punkty
i
muszą leżeć odpowiednio na symetralnej boku
(czyli na prostej
) i na symetralnej boku
; a przy tym leżą one po różnych stronach prostej
, co w tym przypadku jest równoważne stwierdzeniu, że leżą one po różnych stronach prostej
. Zatem kąt
jest rozwarty, o ramionach prostopadłych do ramion kąta
; zachodzi więc równość (4).

3. Jeden z kątów
i
jest rozwarty; powiedzmy, że
(rysunek 15). Każdy z punktów
i
jest wówczas położony bliżej punktu
niż punktu
, co oznacza, że punkty
i
leżą po tej samej stronie
. Kąt
jest więc ostry, a przy tym ma ramiona prostopadłe do ramion kąta
. Stąd
![]() |
Jak w przypadku 1., punkty
i
leżą odpowiednio na prostych
i
oraz są rozdzielone przez prostą
. Tym razem znaczy to, że nie mogą one równocześnie leżeć na półprostych
i
, ani też nie mogą równocześnie leżeć na ich przedłużeniach. Zatem kąt
jest dopełnieniem kąta
do kąta półpełnego i wobec (5) otrzymujemy dowodzoną równość (4).
Wszystkie równości (2) możemy uważać za udowodnione. Wynika z nich natychmiast, że
![]() |
(wobec analogicznej nierówności dla czworokąta
), a więc czworokąt
nie jest wpisany w okrąg.
c) Zgodnie z konkluzją części b), czworokąt
jest dobrze określony. Oznaczmy jego wierzchołki przez
,
,
,
(
jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie
itd.). Boki i przekątne czworokątów
i
są związane zależnościami:
![]() |
wydającymi z położenia środków okręgów opisanych na trójkątach
,
,
,
na symetralnych odpowiednich odcinków.
Analogiczne relacje zachodzą między bokami i przekątnymi czworokątów
i
. Inaczej mówiąc, jeśli punkty
,
,
,
zastąpimy odpowiednio przez
,
,
,
, to związki (6) pozostaną w mocy. A zatem
![]() |
Wnosimy stąd, że trójkąt
jest podobny do trójkąta
, a trójkąt
- do trójkąta
. W konsekwencji czworokąt
jest podobny do czworokąta
.
Uwaga 1. Nietrudno dostrzec, że główna trudność zadania mieści się w części b), w kwestiach dotyczących orientacji pewnych kątów. Wnioskowanie przedstawione w części c) jest prawie niezależne od tekstu poprzedzającego; korzysta z niego tylko w tym, że symbol
ma sens.
Istotą części b) są zależności (2). Otóż, w każdej z nich występuje para kątów o ramionach wzajemnie prostopadłych (co wynika natychmiast z tego, że środki rozważanych okręgów leżą na symetralnych odpowiednich odcinków). Miary takich kątów albo dopełniają się do 180^{\circ}, albo są.równe; chodzi o to, by wykluczyć tę drugą ewentualność. Jest to wspomniana kwestia orientacji; do tego nam były potrzebne rozważania dotyczące usytuowania wierzchołków
względem prostych
i
.
III etap XXXVIII Olimpiady Matematycznej
W kwadracie o boku 1 znajduje się
punktów (
). Dowieść, że można je ponumerować
tak, by \sum_{i=1}^n |P_{i-1}P_i|^2 \leq 4 (przyjmujemy
).
Dowód oprzemy na następującym lemacie:
Lemat. W trójkącie prostokątnym
, w którym
,
, znajduje się
punktów (
). Można je wówczas ponumerować
tak, że
![]() |
(przyjmujemy
,
).
Dowód. Stosujemy indukcję. Gdy
, mamy jeden punkt
i do udowodnienia nierówność
, która wynika z tego, że
, a kąt
jest nieostry.
Ustalmy liczbę naturalną
i załóżmy, że teza lematu zachodzi dla dowolnego trójkąta prostokątnego równoramiennego i dowolnego zawartego w nim zbioru Uczącego k punktów, gdzie
jest dowolną liczbą naturalną mniejszą niż
.
Niech będzie dany trójkąt
(
,
), a w nim zbiór
złożony z
punktów. Niech
będzie najmniejszym trójkątem o bokach równoległych do odpowiednich boków trójkąta
, zawierającym zbiór
. (,,Konstrukcja'': każdą z trzech prostych zawierających boki trójkąta
przesuwamy równolegle aż do napotkania pierwszego z punktów zbioru
; przesunięte proste utworzą trójkąt
, o którym mowa.)
Oznaczmy przez
spodek wysokości opuszczonej z wierzchołka
na przeciwprostokątną
. Oczywiście
![]() |
Oznaczmy trójkąty (domknięte)
i
odpowiednio przez
i
, a ich część wspólną, czyli odcinek
, przez
. Każdy z trójkątów
i
zawiera punkty zbioru
; inaczej trójkąt
nie byłby minimalny. Dzielimy teraz zbiór
na dwa niepuste podzbiory
i
zawarte odpowiednio w
i
: punkty zbioru
zaliczamy do
, punkty zbioru
zaliczamy do
, a punkty zbioru
rozdzielamy między zbiory
i
w dowolny sposób, z jedynym zastrzeżeniem, by powstałe zbiory
i
były niepuste; jest to możliwe, gdyż w myśl poprzedniej konkluzji
,
, a
.
Niech
będzie liczbą elementów zbioru
, a
liczbą elementów zbioru
(
). Na mocy przesłanki indukcyjnej zastosowanej do trójkątów
i
oraz zawartych w nich zbiorów
i
można ponumerować punkty tych zbiorów odpowiednio:
oraz
tak, by
![]() |
![]() |
Zauważmy teraz, że
![]() |
(bo
), a ponadto
![]() |
(rysunek 17). Wobec tego
![]() |
Znaczy to, że ponumerowanie
punktów zbioru
spełnia postawiony warunek. Indukcyjny dowód lematu jest tym samym zakończony.

Aby wydedukować z lematu tezę zadania, dzielimy dany kwadrat
(o boku długości 1) na dwa trójkąty prostokątne przekątną
. Dany zbiór
punktów dzielimy na dwa podzbiory, zawarte odpowiednio w jednym i drugim trójkącie i liczące odpowiednio
i
punktów (
); punkty leżące na przekątnej zaliczamy do któregokolwiek z tych zbiorów.
Rozpatrzymy dwa przypadki:
1.
. Z lematu wynika możliwość ponumerowania punktów w każdym z tych zbiorów:
oraz
tak, żeby były spełnione warunki:
![]() |
![]() |
Podobnie, jak w dowodzie lematu, skorzystamy z nierówności
![]() |
wynikających z tego, że
,
(rysunek 18). Dostajemy nierówność
![]() |
Zatem numeracja
czyni zadość warunkowi zadania.

2.
lub
. Wszystkie dane punkty leżą wówczas w jednym z trójkątów
,
i zgodnie z lematem możemy je ponumerować
, tak że
![]() |
Tym bardziej więc
![]() |
co w połączeniu z oczywistą nierównością
daje żądany warunek
![]() |
W okrąg o długości 1 wpisano
-kąt foremny. Spośród łuków okręgu mających końce w wierzchołkach tego wielokąta losujemy ze zwracaniem pięć łuków
, przy czym dla wszystkich łuków prawdopodobieństwo wylosowania jest jednakowe. Wykazać, że wartość oczekiwana długości części wspólnej
nie zależy od
.
Wierzchołki wielokąta dzielą okrąg na
łuków długości
. Ponumerujmy te łuki:
. Oznaczmy przez
zbiór, z którego dokonuje się losowania. Elementami zbioru
są łuki danego okręgu, z których każdy ma dwa końce, będące różnymi wierzchołkami rozważanego wielokąta (patrz: Uwaga). Innymi słowy: łuk
danego okręgu jest elementem zbioru
wtedy i tylko wtedy, gdy jest sumą m łuków
gdzie
.
Ustalmy numer
. Wybierzmy losowo jeden łuk
. Prawdopodobieństwo tego, że łuk
zawiera ustalony łuk
równa się
:
![]() |
Wynika to stąd, że każda para wierzchołków wielokąta wyznacza dwa różne łuki, z których dokładnie jeden zawiera
, a zatem te łuki
, które zawierają nasz łuk stanowią dokładnie połowę w zbiorze
.
Rozważane w zadaniu doświadczenie polega na wylosowaniu pięciu łuków
, z dopuszczeniem powtórzeń. Przyjmujemy, że losowania są niezależne: prawdopodobieństwo tego, że część wspólna wylosowanych łuków zawiera ustalony łuk
równa się iloczynowi prawdopodobieństw (1), branych kolejno dla
:
![]() |
Dla
niech
oznacza zmienną losową określoną następująco:
![]() |
Wobec równości (2) wartość oczekiwana tej zmiennej wynosi
![]() |
Część wspólna
może być zbiorem pustym, zbiorem jednopunktowym lub sumą pewnej liczby łuków
. Jej długość - czyli badana zmienna losowa
- równa się liczbie zawartych w owej sumie łuków
, pomnożonej przez
(wspólną długość wszystkich
)- Zatem
przyjmuje wartość
wtedy i tylko wtedy, gdy dokładnie
spośród zmiennych losowych
ma wartość
, a reszta
. Wobec tego
i w konsekwencji wartość oczekiwana zmiennej
równa się średniej arytmetycznej wartości (3), czyli
![]() |
Otrzymana liczba, jak widać, nie zależy od
.
Uwaga. Ze sformułowania treści zadania nie wynika jednoznacznie, czy słowo ,,końce'' użyte w liczbie mnogiej niesie w sobie informację, że każdy z rozważanych łuków
ma dwa różne końce - a więc, czy nie są dopuszczone do rozważań łuki ,,niewłaściwe'', o końcach pokrywających się, a tym samym redukujące się do pojedynczego punktu, lub przeciwnie, będące całym okręgiem. Na pytania uczestników zawodów w tej sprawie udzielano odpowiedzi, że łuki ,,niewłaściwe'' nie są brane pod uwagę - czyli tak, jak w podanym wyżej rozwiązaniu. Warto jednak zauważyć, że wynik i całe rozumowanie nie zmieni się, gdy włączymy do zbioru
. łuki ,,niewłaściwe'', pod warunkiem, że przyjmiemy istnienie
łuków jednopunktowych i także w łuków otrzymanych przez obieg całego okręgu (początek i koniec w którymkolwiek wierzchołku). Nadal bowiem każdy z łuków
, będzie zawarty dokładnie w połowie łuków z
, dzięki czemu pozostanie w mocy wzór (1).
Zaznaczmy jeszcze, że również założenie niezależności kolejnych pięciu losowań jest tu przyjmowane milcząco.
Dany jest wielomian
o współczynnikach całkowitych nieujemnych. Określamy ciąg liczb
, gdzie
jest sumą cyfr liczby
. Dowieść, że pewna liczba występuje w ciągu
nieskończenie wiele razy.
Niech
(
- całkowite nieujemne) i niech
będzie liczbą cyfr w zapisie dziesiętnym największej z liczb
. Niech
oznacza
-cyfrowy zapis dziesiętny liczby
; gdy
ma mniej niż
cyfr, piszemy na początku zera. Wówczas dla
przedstawienie dziesiętne liczby
ma postać
![]() |
gdzie
jest blokiem złożonym z
zer. Suma cyfr każdej z tych liczb równa się sumie cyfr wszystkich współczynników wielomianu
. Jest to więc wspólna wartość wszystkich wyrazów ciągu
o numerach
,
.
W zbiorze czworościanów o polu podstawy 1, polu powierzchni całkowitej 4 i mających równe kąty nachylenia ścian bocznych do podstawy znaleźć czworościan o maksymalnej objętości.
Niech
będzie dowolnym czworościanem spełniającym podane warunki:
![]() |
![]() |
Z warunku (2) wynika, że punkt
będący rzutem punktu
na płaszczyznę
znajduje się w jednakowej odległości od prostych
,
,
(równej
, gdzie
, a
jest rozwartością rozważanych kątów dwu-ściennych). Ponadto, punkt
leży w obrębie trójkąta
; gdyby bowiem leżał na zewnątrz tego trójkąta, to wśród kątów dwuściennych, o których mowa w (2), znalazłby się co najmniej jeden kąt ostry i co najmniej jeden rozwarty - wbrew ich postulowanej równości.
wobec tego punkt
jest środkiem koła wpisanego w trójkąt
. Promień tego koła ma długość
.
Wysokość każdej ze ścian bocznych opuszczona z wierzchołka
ma długość
. Oznaczając przez p połowę obwodu trójkąta
otrzymujemy z równości (1):
![]() |
oraz
![]() |
Stąd
, czyli
. Objętość czworościanu
równa się zatem
![]() |
Spośród wszystkich trójkątów o polu
najmniejszy obwód ma trójkąt równoboczny (patrz: Uwaga 2). Na mocy (3) minimalna wartość
daje maksymalną wartość
. Tak więc w rozpatrywanej klasie czworościanów największą objętość ma czworościan
o następujących własnościach: podstawa
jest trójkątem foremnym o polu
; spodek wysokości z
pokrywa się ze środkiem koła wpisanego w trójkąt
; powierzchnia boczna ma pole
.
Jedynym (z dokładnością do izometrii) czworościanem o tych własnościach jest czworościan foremny mający ściany o polu
. Stanowi on rozwiązanie zadania.
Uwaga 1. Gdyby podany w treści zadania warunek rozumieć jako równość nachylenia ścian bocznych do płaszczyzny podstawy (a niekoniecznie do samej ściany
), rozumowanie wymagałoby następującej modyfikacji: punkt
, jako leżący w jednakowej odległości
od prostych
,
,
, musi być środkiem koła wpisanego w trójkąt
lub jednego z kół dopisanych. Równości
oraz
zachowują moc. Dla ustalonego trójkąta
maksymalną wartość
otrzymamy więc obierając minimalną (z czterech możliwych) wartość
- czyli długość promienia koła wpisanego. To znaczy, że inne możliwości można zaniedbać.
Uwaga 2. W końcowym fragmencie rozwiązania powołaliśmy się na znane twierdzenie, które mówi, że wśród wszystkich trójkątów o polu
najmniejszy obwód ma trójkąt foremny. Dla kompletności podamy dowód tego faktu.
Niech
,
,
będą długościami boków trójkąta o polu
i niech
. Mamy dowieść, że
(połowa obwodu trójkąta foremnego o polu
). Z wzoru Herona i z nierówności między średnimi mamy
![]() |
czyli
, o co chodziło.
Wyznaczyć najmniejszą liczbę naturalną
, dla której liczba
jest iloczynem czterech liczb pierwszych (niekoniecznie różnych).
Niech
. Wartości przyjmowane przez funkcję
dla argumentów całkowitych są liczbami całkowitymi niepodzielnymi przez
,
,
,
. Przekonujemy się o tym badając reszty z dzielenia
i
przez te cztery początkowe liczby pierwsze:
\begin{tabular}{lllll}
&\multicolumn{4}{l}{Reszty z dzielenia:}\\
&przez 2&przez 3&przez 5&przez 7\\
&0 1&0 1 2 &0 1 2 3 4&0 1 2 3 4 5 6\\
&1 1&2 2 1&1 1 3 2 3& 4 4 6 3 2 3 6
\end{tabular}
Zatem dowolna liczba
będąca wartością
dla argumentu naturalnego i spełniająca podany w zadaniu warunek musi mieć postać
, gdzie czynniki
są liczbami pierwszymi
.
Najmniejsza z takich liczb
prowadzi do równania kwadratowego
o pierwiastkach niewymiernych. Ale już druga z kolei
jest równa wartości
. Funkcja
jest ściśle rosnąca w przedziale
wobec czego znaleziona minimalna możliwa wartość
wyznacza minimalną możliwą wartość
. Stąd odpowiedź:
.
Płaszczyznę pokryto siatką sześciokątów foremnych o boku 1. Za drogę na siatce uważamy taki ciąg boków sześciokątów siatki, że każde dwa kolejne mają wspólny koniec. Drogę na siatce nazwiemy najkrótszą, jeżeli jej końców nie można połączyć drogą krótszą. Znaleźć liczbę najkrótszych dróg na siatce o ustalonym początku i długości 60.
Uwaga. Użyte w treści sformułowanie: ,,kolejne boki mają wspólny koniec'' należy rozumieć w ten sposób, że rozważa się odcinki skierowane i koniec poprzedniego jest początkiem następnego (tak więc nie tworzy drogi na przykład pęk odcinków o jednym wspólnym końcu). Mimo braku precyzji, tak właśnie było to sformułowanie rozumiane przez wszystkich rozwiązujących, zgodnie z intuicyjnym sensem słowa ,,droga''.
Ustalmy na płaszczyźnie jeden z kierunków boków rozważanej siatki sześciokątów (
), nazwijmy go poziomym i wyróżnijmy na nim zwroty: lewo, prawo. Z każdego węzła siatki
wybiega dokładnie jeden bok poziomy. Oznaczmy przez
zbiór tych węzłów, z których bok poziomy wybiega w prawo, a przez
zbiór pozostałych węzłów, to jest tych, z których bok poziomy biegnie w lewo. Każdy bok siatki łączy punkt zbioru
z punktem zbioru
.
Niech
będzie wybranym ustalonym węzłem, punktem początkowym rozpatrywanych dróg. Możemy przyjąć, że
. Startując z punktu
, po parzystej liczbie kroków znajdziemy się w punkcie zbioru
, a po nieparzystej - w punkcie zbioru
. Zatem dwie drogi o wspólnym początku i końcu mają długości jednakowej parzystości; jeśli droga daje się skrócić - to co najmniej o
.
Dwa różne punkty zbioru
nazwiemy sąsiednimi, jeśli łączy je droga długości
; droga ta jest wówczas jedyna. Połączmy każdą parę sąsiednich punktów zbioru
odcinkiem. Powstanie w ten sposób siatka
trójkątów foremnych o boku
; węzłami siatki
są punkty zbioru
. Określamy pojęcie drogi na siatce
, długości drogi oraz pojęcie drogi najkrótszej analogicznie do odpowiednich pojęć dla siatki
, z tym, że za jednostkę długości przyjmujemy bok siatki
.
W dalszym ciągu będziemy rozpatrywać na siatce
tylko drogi długości parzystej, rozpoczynające się w punkcie
i spełniające następujący warunek: jeśli
jest rozpatrywaną drogą, to
dla
(przyjmujemy
); innymi słowy, żaden bok siatki nie jest przebiegany ,,tam i z powrotem,, w dwóch kolejnych krokach, z których pierwszy ma numer nieparzysty, a drugi parzysty (oczywiście każda najkrótsza droga ten warunek spełnia). Idąc taką drogą, w każdej kolejnej parze kroków przechodzi się z punktu zbioru
do sąsiedniego punktu zbioru
. Zatem każda droga na siatce
spełniająca ten warunek i mająca długość
wyznacza drogę długości
na siatce
. Jest to odpowiedniość wzajemnie jednoznaczna, bo końce każdego boku siatki
łączy dokładnie jedna droga długości
na siatce
. Drogom najkrótszym na jednej siatce odpowiadają drogi najkrótsze na drugiej siatce.
Spróbujemy policzyć najkrótsze drogi długości
na siatce
(o początku
).
Weźmy pod uwagę sześć dróg (na siatce
) długości
wychodzących z
i biegnących po półprostych. Ich końce są wierzchołkami sześciokąta foremnego, który oznaczymy przez
. Wychodząc z punktu
i wykonując
ruchów (na siatce
) nie wyjdziemy z pasa ograniczonego prostymi zawierającymi dowolne dwa równoległe boki sześciokąta
- a więc nie wyjdziemy poza obręb tego sześciokąta. Możemy natomiast osiągnąć każdy punkt leżący na jego obwodzie. Przy tym każdy węzeł siatki
leżący we wnętrzu
należy do pewnego sześciokąta
, gdzie
, a więc jest osiągalny drogą długości Zatem jedynie do punktów na obwodzie
prowadzą drogi najkrótsze długości
(na siatce
).
Ile jest takich dróg? Dowolny bok
sześciokąta
zawiera
punktów zbioru
, a gdy je ponumerujemy
(
,
), zauważymy, że do punktu
prowadzi
najkrótszych dróg z punktu
; wynika to przez łatwą indukcję ze spostrzeżenia, że najkrótsze drogi do dowolnego z punktów
są przedłużeniami najkrótszych dróg do dwóch sąsiednich węzłów na obwodzie sześciokąta
zaś do punktów
i
prowadzi po jednej drodze długości
. (Innymi słowy: pisząc w każdym węźle siatki
liczbę najkrótszych dróg z punktu
do danego węzła otrzymujemy sześć kopii trójkąta Pascala, po jednej w każdym z sześciu sektorów płaszczyzny o wierzchołku
, wyznaczonych przez kierunki boków siatki
). Jest więc
najkrótszych dróg łączących
z punktami boku
.
Sześciokąt
ma sześć boków. Mamy zatem
najkrótszych dróg do punktów na obwodzie
; składnik
zapobiega dwukrotnemu policzeniu dróg prowadzących do wierzchołków
.
W zadaniu chodzi o wyznaczenie liczby najkrótszych dróg (o początku
) długości
na siatce
, czyli liczby najkrótszych dróg (o początku
) długości
na siatce
. W myśl powyższych rozważań, liczba ta wynosi
.